• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Wrazenia z Andaluzji czyli krainy Wandali

  • 04.02.11, 10:46
    Al-Andaluz nazywal sie obszar na polw iberyjskim zdobyty w 711 roku przez nowonawroconych na islam i nadgorliwych Berberow. Mówili o tym obszarze „kraina Wandali”, poniewaz zetkneli sie z nimi wczesniej w pln afryce. Obok Wandali rzadzil tam tez inny wschodnio-germanski lud Wizygotow. po kilkudzieseciu latach przybyli do al-andaluz czlonkowie dyanastii Umayadow z damaszku, a razem z nimi osiagniecia wysokiej kultury Islamu i przejete przez nich i udoskonalone osiagniecia Grecji i Bizancjum.

    Zalozyli stolice swojego Kalifatu w Cordobie, ktora w 9 wieku miala 800 000 mieszkancow, 3000 meczetów, 50 szpitali, oswiecone ulice, publiczne laznie i 60 000 pisanych ksiazek rocznie. Umayadzi w Cordobie i inna dynastia Nasridów w Granadzie udoskonalili kulture rzymska: inzynierie, architekture, nauke i religijna i polityczna tolerancje. W szczególach: udoskonalenie produkcji papieru, irygacja, ogrody, laznie, matematyka, medycyna, nawigacja, przyprawy, nóz i widelec, nawet zwyczaj podawania (trzech) dan jest pochodzenia arabskiego. w jezyku: alkohol, algebra, zero, almofada, izquierda (poduszka, lewy po port i hiszp), gips, aranz(owac)itd.

    Rozni emirowie zwalczali sie nawzajem ale w zasadzie panowalo pokojowe wspolzycie miedzy muzulmanami, zydami i Chrzescijanami. W Cordobie znajduje sie do dzisiaj synagoga. Najw skupisko zydów bylo Toledo, gdzie znajduja sie 2 synagogi.
    Mosche Ben Maimon byl zydowskim filozofem i naukowcem, ktory zdazyl byc prywatnym medykiem i Saladina i Ryszarda Lwie Serce. Seneca urodzil sie zreszto tez w Cordobie. W tym miescie jest, moim zdaniem, najb fascynujacy zabytek sakralny na globie. Mezquita, ktora symbolizuje nakladanie sie cywilizacji w Hiszpanii. Najpierw byla w tym miejscu swiatynia rzymska, potem kosciól Wizygotów, potem gigantyczny meczet zbudowany przez Umayadów, w koncu katedra kastylijska.
    Wartosc kulturowa tego zabytku to w 90% meczet. Sensacyjna budowla i architektura wewnetrzna, ktora pozostawia w cieniu wszystko inne na planecie. Muzulmanie zburzyli kosciól wizygotów i w pierwszej wersji wzniesli monumentalny meczet dla 4000 ludzi, nastepna przebudowa stworzyla miejsce dla 10 000, nastepna dla 20 000 a ostatnia dla 40 000! Wyjatkowosc Mezquity lezy w 1000 kolumn z podwójnymi lukami stylizujacymi palmy daktylowe.
    www.youtube.com/watch?v=yIQtbMOwx1o&feature=related
    Jest to dla mnie zagadka, ze ta budowla nie jest bardziej znana.
    Najwiekszym szokiem jest jednak katedra, wbudowana w srodek meczetu! na rozkaz Carlosa V po wyrzuceniu Maurów. Katedra jest tez b. piekna ale mimo wszystko jest to najbardziej brutalne i niepotrzebne „wlamanie” architektoniczne w historii. Zreszta, gdy sam Carlos zobaczyl resultat tego bezpardonowego wsadzenia katedry w srodek Mezquity, bardzo zalowal swojej decyzji.

    Polwysep iberyjski to prawdziwa kolebka Europejskosci. Najstarsze znane miasto to Cadiz, fenicyjski Cadir. Pod Sevillia mozna odwiedzic ruiny najw miasta poza granicami Rzymu, Itálica. Urodzil sie tutaj Scipio africanus, imperatorzy Trajan i Hadrian. Zyli tu Iberowie, Fenicjanie, Celtowie, Rzymianie, wschodni Germanie, Arabowie.

    Nie jest przypadkiem, ze jedynym zachowanym jezykiem przed indo-europejskim jest Baskijski. Ta roznorodnosc jest wpisana w rysy twarzy Hiszpanow i Portugalczyków. Kazdy jest inny. Nie mozna zdefiniowac „typowosci” tak jak u Slowian albo Skandynawów. Faktem jest jednak ze dominua ciemne wlosy, czarne oczy, pewna „kancistosc” rysów twarzy, a nawet posunal bym sie do stwierdzenia, ze wielu ma duze zeby i wysokie dziasla, szczególnie kobiety:)

    Hiszpanie ignoruja jez angielski. Czcesz z nimi pogadac, naucz sie hiszp. Nie zasymilowali nawet globalnego „okay”. Uzywaja wlasnego „vale” albo „muy bien”. Portugalski: „valeu” i „ta bom”.

    W ostatynim czasie byli b. zajeci uchwalaniem nowej reformy emerytalnej. Podejrzanie b. podobnej do niemieckiej :)

    Dzisiejsza andaluzja to globalna arena. Przede mna 2 mlode Chinki staraja sie dogadac z pania w okienku, ktora jest z argentyny. W hotelu na jednej zmianie Kimberly z Holandii a na drugiej mloda dziewczyna ze Szczecina (ale to wyjatek, Polskiego tu sie nie slyszy). Muzulmanek w chustach jest wiecej w Malmö albo Berlinskim Kreuzbergu.

    Hasta luego. Parada proxima Alhambra.

    Edytor zaawansowany
    • 04.02.11, 11:22
      Musze przyznac, ze bylem tylko raz czy dwa w Hiszpanii, tzn na Majorce. Ale Majorka w wakacje to nie Hiszpania ale Niemcy.

      Szukuje mi sie wyjazd sluzbowy w czerwcu do Barcelony, ale mam stracha bo wlasnie nie gadam po hiszpansku. A oni, jak piszesz, nie lubia angielskiego.

      Mam nadzieje, ze przynajmniej Samosierre zapomnieli:)

      PF
      • 04.02.11, 11:36
        Spoko. W kontaktach profesjonalnych bedziesz mial do czynienia z osobami kompetentnymi, zrozumiale mowiacymi po ang. Szczegolnie w Katalanii! Motorze gosp hiszpanii.

        Mialem kontakty profesjonalne z Hiszpanami w ostatnich 20 latach. Polnocna Asturias i Madryd. Tylko pozytywne wrazenia. Jedynie, jak na mój gust, to za duzo czasu poswiecaja na towarzyskie imprezy, no ale ja juz zostalem skorumpowany przez Niemców i Skandynawów w etosie skutecznosci i do tego dochodzi mój spokojny temperament...
      • 04.02.11, 19:37
        znam ja, ale bardziej swojsko sie czuje w Katalonii. I wszyscy mowia tam po angielsku.
        • 07.02.11, 17:49
          ale ostatni raz odzwiedzil miasto rodzinne jako 19-latek i potem nigdy nie wrocil. Typowy emigrant.
          Malaga jednak jest oczywiscie dumna ze swego najslynnieszego syna. Museo picasso Málaga ma 3 co do wielkosci zbiór jego sztuki. M´j faworyt tutaj to „Kobieta z podniesionymi rekami” Woman with raised arms”, Paryz, 1936 . Guernica jest w Madrycie, W Reina Sofia.

          Katalonia jest typowa dla Hiszpanii poprzez swoja kombinacje lokalnego kolorytu z miedzynarodowa roznorodnoscia. Ja czuje sie naturalniej w Andaluzji bo ma ten unikalny hist element arabski a jej rorznorodnosc miedzynarodowa jest b. „hippie” i alternatywna niz „flashy” Barcelona. Jak na mój gust.

          --
          "Mi objeto al pintar es mostrar no lo que he encontrado, mas lo que estoy buscando." /Picasso
          Celem mojego malarstwa nie jest pokazanie tego co jest, ale to czego szukam.
    • 04.02.11, 11:44
      Wybieram sie na plaze, bo blekitne niebo i slonce. ALe wymienie chetnie doswiadzenia o hiszpanii pózniejsza pora.

      Nikt nikogo nie wyzynal. Przeciwnie. Zwrocilem na to uwage we wprowadzeniu.

      Franco, lepiej? A skad wiesz? Za Franco to nawet kondomów nie mozna bylo do Hiszpanii wwiesc. A teraz sie mlodziez caluje na prawo i lewo
      • 05.02.11, 19:48
        Panowie jak juz piszecie o Hiszpanii to nie wymyslajcie nowych nazw - nie ma czegos takiego jak Samosierra ani Madryd.
        --
        Pozdrawiam

        TM
        Jumbolino.pl Wylatujesz na wakacje? Bądź niezależny - wypożycz sobie samochód. Taniej nie znajdziesz! Sprawdź ceny i zarezerwuj już dziś!
        • 05.02.11, 19:59
          czyli zdobycie wawozu przez szwoleżerów polskich pod dowodztwem pulk Kozietulskiego (otworzylo to droge Napoleonowi na Madryd) naklania do interesujacych refleksji.
          Somosierra jest jednym z tych kultowych wyczynów żolnierza polskiego na obczyznie w slużbie innego panstwa, które niestety nic Polsce nie przynioslo, bo albo nie mielismy wlasngego panstwa albo nie potrafilismy wykorzystac zwyciestwa militarnego dla zbicia wlasnego kapitalu polit i gosp.

          Sobieski pod Wiedniem 1683, Monte Cassino i wiele innych. Dochodzi do tego cyniczne uzycie Polaków jako miesa armatniego i pomniejszenie ich hist znaczenia.

          Somosierra Cytat wikipedia
          „Generał Montbrun, doświadczony kawalerzysta, zorientowawszy się w sytuacji zawrócił do stojącego pół kilometra w tyle cesarza i zameldował, że szarża wprost na armaty jest niemożliwa, w czym poparł go szef sztabu armii, marszałek Berthier, ale zniecierpliwiony Napoleon odpowiedział: "Zostawcie to Polakom!" (fr. Laissez faire aux Polonais!) i kazał adiutantowi, mjr. de Ségur[uwaga 5], zawieźć ponownie rozkaz Polakom.”

          Pod Monte Cassino walczylo wiele nacji na czele z Gurkhami i nie mogli zdobyc umocnien miedzy Anzio i Cassino. Historiografia miedzynarodowa rejestruje zwyciestwo brytyjczyków, czesto nie wspominajac nawet roli 12 pulku ulanow podolskich.

          Kazda Nacja widzi przede wszystkim bohaterstwo i zdobycza wlasnego narodu. My Polacy niewiele mamy zdobycz i dlatego kultywujemy tak dumnie i emocjonalnie niewielkie nawet epizody historyczne.

          Natomiast ludzie nalezacy do wielkich nacji np. Hiszpanie sa bardziej odprezeni i obojetni wobec historii. Ich bohaterowie zdobywali imperia, kontynenty i oceany. Dzieki temu maja inne spojrzenie na siebie samych, wlanse panstwo, historie, innych ludzi. Sa wobec obcych bardziej tolerancyjni i sklonni do wspolpracy

          --
          "Mi objeto al pintar es mostrar no lo que he encontrado, mas lo que estoy buscando." /Picasso
          Celem mojego malarstwa nie jest pokazanie tego co jest, ale to czego szukam.
    • 05.02.11, 21:52
      bylbym ostrozny. Genetyka aktualnie przewartosciowuje osiagniecia historykow niemieckich. Goci byli Nordykami (y-DNA typu I), a Wandale jakos z Gotami nie mogli sie dogadac, a dogadywali sie swietnie z Sarmatami (y-DNA typu R1a, jak dzisiejsi Slowianie); wraz z zaprzyjaznionymi Alanami uderzyli w Polwysep Iberyjski. Uwazajacy sie za potomkow Germanow Niemcy nosza y-DNA typu R1b, celtyckiego, a nie gockiego.
      • 06.02.11, 01:32
        Szacunek dla Twojej wiedzy w temacie.

        1. Goci (mozliwe ze i Wandalowie wywendrowali ze skandynawii) pld szwecja nazywa sie Götaland, wyspa gotland. Gdansk < gotis scandza) , Geatas i Beowulf.
        2. Jez gocki sie zachowal. Tlumaczenie bibli przez biskupa Wulfile. „Codex argenteus” Biblioteka uniwers w Uppsali.

        3. Co wiesz o jez Wandali?

        4. Material genetyczny mówi, ze (haplogroup)Y chromosom R1a1 wystepuje w ok 55 % ludnosci slowianskiej w Polsce Rosji i ok 25% ludn w niemczech i Szwecji. Kluczem jest pytanie kiedy meszczyzni noszacy ten gen marker przybyli na te tereny. Czy jest to pozostalosc od pierwotnej ludnosci europejskiej przed przybyciem ludzi mówiacych indo-euroejskim czy tez sa to wlasnie nosiciele tych genów mowiacy indo-eur, którzy osiedlili sie na terenach szwecji, polski i wsch niemiec? Genetyka nie daje na to odpowiedzi.
        www.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.shtml

        5. Last but not least, wandale i goci z wedrowki ludow to nie sa etnicznie czyste grupy. Raczej wieloetniczne spolecznosci (ethniae) wedrujace razem. Madziarowie sa tego najl przykladem. Popatrz na dystrybucje genów w tych narodowosciach jeszcze raz.(hiszpanie, portugalczycy)
        www.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.shtml



        --
        "Mi objeto al pintar es mostrar no lo que he encontrado, mas lo que estoy buscando." /Picasso
        Celem mojego malarstwa nie jest pokazanie tego co jest, ale to czego szukam.
        • 06.02.11, 04:56
          Wandale nie wywendrowali ze skandzy. Wandale mieli zawsze na pienku z Gotami. O jezyku Wandali nic nie wiadomo, najpewniej byli niemi, stad niemcy, hehe. Goci maja swoja kronike, ktora spisal im w VI wieku po lacinie Jordanes, Rzymianin prawdopodobnie pochodzenia sarmackiego, a konkretnie alanskiego, gdzie wzmiankowane sa 3 sklocone plemiona mowiace podobnym jezykiem - Wenedzi, Sklaweni i Antowie (a wiec Lech, Czech i Rus). Goci pobili Antow i powiesili ich liderow z Bozem na czele. Do Boza dzis przyznaja sie Chorwaci.
          • 06.02.11, 19:07
            jordanesa czytam do poduszki, jak nie moge zasnac! swietne historie,
            troche mozna dostac zametu we lbie, tyle bylo plemion, wodzow, wojen i kurzu w zwiazku z rozpadem imperium.

            z tym, ze z jego pochodzeniem sarmackim to nie wiem skad to wiesz,

            > Rzymianin
            > prawdopodobnie pochodzenia sarmackiego, a konkretnie alanskiego,

            po pierwsze, byl to bizantynski mnich, a po drugie pisal ze wywodzi sie od gotow
            (#266, Getia). a co do alan, to moze sie z nich wywodzi w tym sensie ze sie przechrzcil na katolicyzm, ale przynaleznosc religijna przodkow nic nie mowi o pochodzeniu etnicznym, ani haplogrupie 1a, nieprawdaz?
            • 06.02.11, 19:37
              poniewaz nie wszyscy tkwia w temacie, dodam ze wandale wyszli na swa wedrowke ludow gdzies ze slaska, a goci owszem ze skandynawii ale zatrzymali sie na sto lat w delcie wisly wiec sa prawie z polski :-)

              o skandynawii jako o ojczyznie gotow, wyspie polozonej naprzeciw ujcia wisly, pisze jordanis (
              w ustepie #17, 25-27)

              mieli oni osiasc (skadinad wiadomo ze kolo r. 200 n.e., jesli sie nie myle) u ujscia wisly i toczyc zwycieskie walki z wandalami.

              "Ex hac igitur Scandia insula quasi officina gentium aut certe velut vagina nationum cum rege suo nomine Berig, Gothi quondam memorantur egressi: qui ut primum e navibus exeuntes terras attigerunt, ilico nomen loco dederunt. Nam hodieque illic, ut fertur, Gothisc-Andia vocatur. "

              "Now from this island of Scandia, as from a hive of races or a womb of nations, the Goths are said to have come forth long ago under their king, Baírika {"Bear-like"} by name. As soon as they disembarked from their ships and set foot on the land, they straightway gave their name to the place. And even to-day it is said to be called Gutisk-Andja"

              czy Gothisc-Andia to gdansk? pewnie tak.

              o wedrowce w poszukiwaniu lepszych do zycia terenow w rosji/ukrainie zadecydowal "mniej wiecej piaty" krol po
              Baírika, po tym ktory przywiodl swe plemie do brzegow wisly.

              Unde mox promoventes ad sedes Hulme-Rugorum, qui tunc Oceani ripas insidebant, castra metati sunt, eosque, commisso proelio, propriis sedibus pepulerunt, eorumque vicinos Wandalos jam tunc subjugantes suis applicavere victoriis.

              Soon they moved from here to the abodes of the Hulm-Rugians {= "Island Rugians" on the islands in the mouth of the Vistula}, who then dwelt on the shores of Ocean, where they pitched camp, joined battle with them and drove them from their homes. Next they subdued their neighbors, the Vandals {"those who wind" or "those who turn/change"}, and thus added to their victories.

              Ubi vero magna populi numerositate crescente et jam paene quinto rege regnante post Beric Filimer, filio Gadaricis, consilio sedit, ut exinde cum familiis, Gothorum promoveret exercitus.

              But when the number of the people increased greatly and Fili-mer {"Very famous"}, son of Gada-reik {"Comrade-prince"}, reigned as king - about the fifth since Baírika -, he decided that the army of the Goths with their families should move from that region.

              a wiec taki byl poczatek... anadaluzji :-)
              • 07.02.11, 19:03
                Bardzo sympatycznie, ze sa forumowicze, ktorzy czytywali Jordanesa:)

                Zrewanzuje sie próbka tekstu po gocku. W nawiasie podaje kilka tlumaczen na niem, zeby zobaczyc podobienstwo. W tekscie gockim zwraca uwage „sepleniace” „th”, które zachowalo sie w islandzkim i färöiska. (jez wysp owczych), nie mówiac o ang.

                Atta unsar þu in himinam
                (Vater unser , du im Himmel)*
                weihnai namo þein *
                (geWeiht sei dein Name)
                qimai þiudinassus þeins *
                wairþai (werde) wilja þeins *
                swe in himina jah ana airþai (Erde) *
                hlaif unsarana þana sinteinan gif uns himma daga *
                jah aflet uns þatei skulans sijaima *
                swaswe jah weis afletam þaim skulam unsaraim *
                jah ni briggais uns in fraistubnjai *
                ak lausei uns af þamma ubilin *

                unte þeina ist þiudangardi jah mahts jah wulþus
                in aiwins *
                Amen!

                (Wulfila-Bibel 360)


                --
                "Mi objeto al pintar es mostrar no lo que he encontrado, mas lo que estoy buscando." /Picasso
                Celem mojego malarstwa nie jest pokazanie tego co jest, ale to czego szukam.
                • 07.02.11, 21:24
                  piekne!
                  porozmawiajmy wiec o niebie, a raczej o niebach.
                  > Atta unsar þu in himinam
                  dla porownania „Fater unseer, thu pist in himile“ - VIII w. katechizm staroniemiecki.

                  widac, podobnie jak we wszystkich starych wersjach tej modlitwy, np. greckiej, lacinskiej i stroniemieckiej, ze niebo wspomniane jest w dwoch wersjach i w zasadzie w dwoch troszeczke innych znaczeniach. w cytowanym przez ciebie tekscie:
                  > Atta unsar þu in himinam
                  > weihnai namo þein
                  > qimai þiudinassus þeins
                  > wairþai (werde) wilja þeins
                  > swe in himina jah ana airþai

                  spojrzmy tez na lacinski,
                  Pater noster, qui es in caelis
                  Sanctificetur nomen tuum
                  Adveniat regnum tuum
                  Fiat voluntas tua,
                  Sicut in caelo, et in terra.

                  albo na grecki tekst (nota bene, alfabet lacinski jest zmodyfikowanym alfabetem zachodniogreckim, a ten tu pochodzi od jonskiego czyli wschodniogreckiego)
                  Πάτερ ἡμῶν ὁ ἐν τοῖς οὐρανοῖς·
                  ἁγιασθήτω τὸ ὄνομά σου·
                  ἐλθέτω ἡ βασιλεία σου·
                  γεννηθήτω τὸ θέλημά σου,
                  ὡς ἐν οὐρανῷ καὶ ἐπὶ γῆς·

                  to ciekawy szczegol, zwiazany z tym, ze orginalnie bylo siedem sfer niebios i bog miaszkal w siodmej. obecnie, zarowno w j. polskim, niemieckim jak i szwedzkim, te roznice miedzy liczba pojedyncza w pierwszym wersecie i liczba mnoga w dalszym zostaly zatarte. pojecie o mnogosci sfer niebieskich przetrwalo jedynie w tytule mojego postu, ktorego zrodla pewnie malo kto kojarzy, choc dobrze oddaje on moj zachwyt nad starymi jezykami i rzeczami roznymi od malomiasteczkowych rusofobii albo polityki imperium.
                  • 09.02.11, 19:29
                    to ten sam naród?

                    Pamietam z niedawnej wizyty w palacu emira w Alhambrze slowa przewodnika o siedmiu rajach w Islamie. Moze jest to jakies echo wspolnego pochodzenia 3 religii monoteistycznych. Niestety nie znam sie na tym.

                    Dziele natomiast twój zachwyt starymi jez i historią. Np. Pytanie o to, czy Slowianie wywodzą sie od Wandali/Wendów/Wenetów bedzie mnie teraz zajmowac przez kilka dni.

                    Od 16 wieku do 1973 r oficjalny tytul krolów szw byl: "Suecorum, Gothorum Vandalorumque rex."
                    I vandalorum nie moze oznaczac nikogo innego niz Wenetów.

                    Wandalowie, Suebiones (szwabowie), Goci, Burgundowie itd mieli przejsciowo swoje siedziby na terytorium Polski. Czy Wandalowie/Weneci/Wendowie to ten sam Naród? Moim zdaniem pytanie jest zupelnie niepowaznie, a tu prosze znalazlem praca doktorska z 2002 r. Która zajmuje sie tym pytaniem

                    homepage.uibk.ac.at/~c61705/DISSERTATION-Volltext.pdf
                    Wandalowie operowali az do samego konca w pln afryce w konfederacji z Alanami (spokrewnieni z Sarmatami), iranskojezycznym narodem. Ciekawostka jest, ze jezyk (i geny ?) Alanów zyja w Osetach na Zakaukaziu. Mam znajomą Osetkę, która nauczyla mnie:
                    "Oez doen dzoeboeh adoeimag" – jestem dobrym czlowiekiem.

                    Wandalowie mieli na pienku z Gotami ale to nie bylo nic dziwnego. Spokrewnione narody czesto sie zwalczaly. Polskie literackie łączenie szlachty z Sarmatami to w moich oczach tak naukowe jak uzurpacja Albanczyków albo niem nazistów i tuzina innych chętnyc na bycie spadkobiercami „Arjan”.

                    Nic nie wskazuje na to, ze Wandalowie podczas pobytu w eur srodkowej mówili innym jez niz wsch germanskim. Oczywiscie podcas wedrówki zostali zromanizowani i mówili jakąs odmianą Lacinsko-germanskiego Pidzin.

                    • 11.02.11, 08:44
                      > Wandalowie mieli na pienku z Gotami ale to nie bylo nic dziwnego. Spokrewnione
                      > narody czesto sie zwalczaly.

                      Genetyka zaprzecza pokrewienstwu (po mieczu) Gotow i Wandali. Goci to unikalny chromosom Y typu I, a Wandale to... no wlasnie... zaryzykuje R1a, a w najgorszym razie R1b, ale na pewno nie I.

                      Pokrewienstwo Sarmatow do Slowian (szlachty) ma sens, chocby dlatego ze Sarmaci znikneli z historii dokladnie wtedy kiedy pojawili sie Slowianie. Zreszta Slowianie dlugo przechowywali w pamieci opowiesci o swoich wojowniczych i dzielnych przodkach - patrz Wincentego Kadlubka opowiesci o walkach naszych przodkow z Rzymianami, chocby ta o Lestku ktory wodzowi rzymskiemu wlewajac do gardla roztopione zloto mowil: chciales zlota, masz zloto.
                      • 11.02.11, 10:53
                        al-kochol-8 napisał:
                        „Genetyka zaprzecza pokrewienstwu (po mieczu) Gotow i Wandali. Goci to unikalny chromosom Y typu I, „
                        Oczywiscie. Pld Skandynawia ma po mieczu 42% Y I1 – proto-germanski, nordycki. Przybyli tam przed ok 5000 lat.

                        „a Wandale to... no wlasnie... zaryzykuje R1a, a w najgorszym razie R1b, ale na pewno nie I. „
                        Poniewaz Wandale wędrowali przez historie w konfederacji z Alanami łączonymi z Sarmatami, Skytami, Antami wszystko iranskojezyczni, no to pokrewienstwo po mieczu wsrod nomadyzująych „Völkerverbund” jest logiczne.

                        ”Pokrewienstwo Sarmatow do Slowian (szlachty) ma sens, chocby dlatego ze Sarmaci znikneli z historii dokladnie wtedy kiedy pojawili sie Slowianie. „
                        Albo ich rózne okreslenia Sklaveni, Wendowie, Weneci ... Wiele narodów znikalo i nie wiadomo dokladnie gdzie ich pozostalosci zyją. Najbardziej znane przyklady to Hazarowie albo tzw Aryanie ...
                        Moim zdaniem rózne populacje mówiace i jez germanskimi, baltyckimi i slowianskimi na terytorium Polski mieszaly sie ze soba. W efekcie, niektóre grupy powedrowaly dalej (Wandale), inne zniknely (Prusowie) a to co pozostalo (zasiedzieni, pokojowi, entuzjasci grzybobrania np moi przodkowie ;) ) dalo poczatek narodowi polskiemu i jego jezyka.

                        „Zreszta Slowianie dlugo przechowywali w pamieci opowiesci o swoich wojowniczych i dzielnych przodkach - patrz Wincentego Kadlubka opowiesci o walkach naszych przodkow z Rzymianami, chocby ta o Lestku ktory wodzowi rzymskiemu wlewajac do gardla roztopione zloto mowil: chciales zlota, masz zloto”

                        Kazdy naród ma zupelnie naturalna potrzebe samoglorifikacji. Nasi Sarmaci, Jan Dlugosz „Vandali, qui nunc Poloni dicuntur“ i Sienkiewiczowski zapis dziejów sa supersympatyczne. Ja na tym wyroslem. Nikomu to nie szkodzi.

                        Nawet bylo to nam hist potrzebne w konfrontacji z naprawde niebezpiecznymi ekscesami typu „Ahnenerbe” albo „aryjczykami" rodem z Niederösterreich :)

                        • 13.02.11, 09:21
                          > Kazdy naród ma zupelnie naturalna potrzebe samoglorifikacji.

                          Alani i Jazygowie (Jezycznicy?) dawali sie niezle we znaki Rzymianom, rownoczesnie robiac na rzymskich wodzach dobre wrazenie. Kiedy w 175 roku Markowi Aureliuszowi wreszcie udalo sie pokonac Jazygow, nie wycial ich w pien, tylko zaproponowal im prace. Ci zgodzili sie i oddzial jazdy w sile 5000 Jazygow zostal przeniesiony do Anglii [tam pozniej przeszli do legendy jako Rycerze Okraglego Stolu Krola Artura]. Alani z kolei sluzyli Rzymowi na terenie Francji. Sarmackie sukcesy bojowe w walkach z Rzymianami odbijaly sie niewatpliwie echem wsrod ich blizszych i dalszych pobratymcow w owczesnej srodkowej i wschodniej Europie. Z czasem przeszly do legend ludow nazywanych slowianskimi, a wreszcie trafily do kroniki Wincentego Kadlubka, skadinad jednego z najlepiej wyksztalconych ludzi swojej epoki w Polsce. Nam opowiesci Wincentego Kadlubka zostaly przedstawione w szkolach jako brednie, bo komuszym profesorom nie moglo sie pomiescic w glowach ze nasi przodkowie mogli walczyc z Rzymianami. Slowianie nie mogli, ale proto-Slowianie czemu nie? Moze nie byli to dokladnie nasi przodkowie, ale na pewno byl to lud z ktorym nasi dalecy przodkowie jakos tam sie utozsamiali. Na podobnej zasadzie Zydzi przyswoili sobie fakty i legendy swoich blizszych i dalszych sasiadow, a w szczegolnosci Fenicjan, na ktorych krolestwo patrzyli z zazdroscia, marzac o swoim. Pobrali tez od nich koncepcje okrutnego Boga, z ktora to koncepcja chrzescijanie do dzis sie borykaja. Katolicy chodza do kosciola i caluja ksiedza w reke glownie ze strachu przed tym bogiem.
                          • 15.02.11, 21:30
                            al-kochol-8 napisał:
                            "Alani i Jazygowie (Jezycznicy?)" Язычники? Ta kwestia mnie ostatnio bardzo zainteresowala, jedna znajoma Osetka i druga Rosjanka nie potrafily mi calosci wyjasnic, i zasluguje to na wiecej miejsca przy innej okazji.

                            „Nam opowiesci Wincentego Kadlubka zostaly przedstawione w szkolach jako brednie”
                            Jest ironią losu ze ja osobiscie wyroslem w atmosferze dosyc patriotycznej i wolnej od indoktrynacji. W liceum w klasie o profilu humanistycznym mialem łacine przez 4 lata ze wspaniałą nauczycielką, ktora na cale zycie zaszczepila mi fascynacje cywilizacją zachodnia. W pewnym slynnym akademiku w prawobrzeznej W-wie podczas suto zakrapianych nocy brydżowych intonowalo sie anty-rosyjskie przyspiewki. Nie przeszkadza mi to w obiektywnym spojrzeniu na historie.

                            „nasi przodkowie mogli walczyc z Rzymianami. Slowianie nie mogli, ale proto-Slowianie czemu nie? Moze nie byli to dokladnie nasi przodkowie, ale na pewno byl to lud z ktorym nasi dalecy przodkowie jakos tam sie utozsamiali.”
                            Jest to bardzo trafne sformulowanie.
                            sczególnie produktywni na blogach nacjonalisci chorwaccy, glosza, ze Chorwaci sa potomkami jakiejs kasty wodzowskiej iranskojezycznych: starochorwackie *xъrvatъ, zapozyczenie w Slowianskim ze staro perskiego "harw, hrw", co oznacza "wszyscy, kazdy ", i "xwad, hwt", co znaczy "sam" albo z Sanskrit "kratu", co znaczy "insightful" (Z Tlumaczeniem na Polski dam sobie spokój)

                            Fakty historii sa jednak takie, ze mimo dobrze rozumianego patriotyzmu, my Polacy i nasi przodkowie bylismy jednym z wielu szarych, przecietnych narodów, ktore walczyly o przetrwanie w trudnych warunkach geo-politycznych i wielkich odcisków w Historii nie pozostawili. Stalismy sie narodem indywidualistów i nerwicowców, niezdolnych do organizacji i strategicznych ekspansji.
                            Zach Rzym padl pod Germanami a wsch pod nowonawróconymi na Islam tureckimi nomadami z centralnej Azji, którze potem stworzyli wlasne imperium!
                            Obiektywnie trzeba tez przyznac Rosjanom tytul championów Slowianszczyzny. Maly wsch slowianski ludek, pomalu, w bólach, ale uparcie, systematycznie i konsekwentnie wyrósl na zdobywce pólowy globu, podbil 100 narodów, pomiatal Niemcami, Persami, Mongolami, Turkami, Japonczykami i Chinczykami, muzulmanami i Zydami. Zaszczepil jezyk slowianski u 50 nacji. Bez zazdrosci trzeba przyznac, ze jezeli jest wsród Slowian jakis mityczny gen zdobywców i animatorów historii to maja to de facto nasi wschodni sąsiedzi, nad którymi tak lubimy sie wywyższac;)
                          • 15.02.11, 21:39
                            al-kochol-8 napisał:

                            Na podobnej zasadzie Zydzi przyswoili sobie fakty i legendy swoich blizszych i alszychsasiadow, a w szczegolnosci Fenicjan, na ktorych krolestwo patrzyli z zazdroscia, marzac o swoim. Pobrali tez od nich koncepcje okrutnego Boga, z ktora to koncepcja chrzescijanie do dzis sie borykaja. Katolicy chodza do kosciola i caluja ksiedza w reke glownie ze strachu przed tym bogiem.

                            Prawda. Religie z BW przyniosly wiele zlego. Ortodoksyjny judaizm niewiele sie różni od Islamu. Najbardziej mierzi mnie dyskryminacja kobiet. W meczecie i synagodze kobiety nawet symbolicznie zdegradowane są do odizolowanego pomieszczenia.
                            Bóg chrzescijan jest okrutny i bezwzgledny. Oczekuje bezwarunkowej lojalnosci za nic. Błogosławienstwem dla Chrzescijanstwa byl Martin Luther i reformacja. Szkoda ze omineła ona Polaków.

                            Nasuwa mi sie analogia, ze Zydzi są tak taką ostatnią konfederacją, porównywalną z wędrówką ludów. Etnicznie rózni Wandale i Alani bez wlasnego terytorium, tworzyli dobrowolna spolecznosc ze zbiegłymi legionistami rzymskimi, awanturnikami, niewolnikami róznej masci i luznymi grupkami róznej proweniencji. Podobną strukture ma spolecznosc Zydowska. Mozna sie to tej konfederacji dobrowolnie przyłączyc albo ją opuscic. Etniczne i regionalne pochodzenie oraz jezyk ojczysty są bez znaczenia.
                          • 15.02.11, 21:51
                            Zadne z ponizszych imion nie ma ani jednej sylaby slowianskiej.

                            Geiserich, Hunerich, Gelimer, Belisar, Guntarith, Gunthamund, Thrasamund, Gento, Godagis, Geilarith, Hoamer

                            Wisla i Odra sa slowami przed indo-europejskimi. No ale Bystrzyca to juz nasze:)
                    • 11.02.11, 09:18
                      > Pytanie o to, czy Slowianie wywodzą sie od Wandali/Wendów/Wenetów bedzie mnie teraz zajmowac przez kilka dni.

                      i co myslisz?

                      fantastyczna ta praca doktorska, ale musialem podlubac w kompie i nie przeczytalem jeszcze dalej niz wstep o historii wandali.
                      • 11.02.11, 11:01
                        Na nasze szczescie mamy zycie poza blogami:) Ja tez bede mial czas na czytanie dopiero w weekend.

                        Pierwsze wrazenie jest super. Nie zauwazylem zadnych karkolomnych hipotez. Raczej metodologia i precyzyjna analiza przekazów zródlowych




          • 07.02.11, 18:49
            Jakze sie ciesze, ze sa ludzie, którzy sie interesuja tymi tematami!

            Ja nie twierdzilem, ze Wandale byliby ze Scandii. Tak jak to pisze you-know przyjmuje sie ze Wandale przebywali nad Wisla. Jest to jak najb logiczne. Polozenie geogr poszczególnych ludów ind-eur wskazuje na kolejnosc ich przybywania do Europy na przestrzeni tysiacleci.

            Celtowie, jedni z pierwszych i dlatego na zach wybrzezach europy, potem Italikowie ( a to ze legendy opowiadaja o ich ojczyznie w Anatolii (turcji) jest najb logiczne bo to przeciez byl szlak wedrówki ludzi mowiacych ind-eur, np Hetyci tez w anatolii)
            Potem przybyli proto-germanie i posuwali sie na zachód „zwalniajac” obszary, ktore zostaly zaludniane przez Slowian i Baltów. Nie ma w tym nic ideologicznego. Czysta historia.

            A Alani (Iran, Aryan) to taka typowa wieloetniczne zgromadzenie wedrujacych nomadów skladajaca sie z róznych jezyków i narodowosci. Znowy czysta logika. Proto ino-europejczycy byli przeciez nomadami z pld rosyjskich stepów.

            Fascynjace jest znowu to, ze potwierdza to i genetyka i lingwistyka. R1a ma 56% Polaków, 32%!!!!!! Madziarów, 29 % Chorwatów, 23% !!!! Szwedów, 24% Wsch Niemców, 16% Persów itd.

            Jez balt-slowianskie i indo-iranskie to grupa „Satem”. Pl sto= iranski sato, wiedza = veda.

            A R1b to sygnal wczesniejszych przybyszy do Europay: Celtow, Italików, zach germanów itd. Jednoczesnie sa to jezyki „Kentum” majace „k” gdzie satem maja „s” : lac. Centum – sto, octo-osiem itd

            Jezeli chodzi o jez Gocki i wandali to sadze, ze tak mogli ze soba rozmawiac jak dzisiaj Niemcy z Holendrami.

            --
            "Mi objeto al pintar es mostrar no lo que he encontrado, mas lo que estoy buscando." /Picasso
            Celem mojego malarstwa nie jest pokazanie tego co jest, ale to czego szukam.
            • 07.02.11, 21:40
              ja zawsze podaje przyklad sanskryckich liczebnikow 1,2,3,..
              éka, dvi , tri, catúr, pañca, ṣáṣ, saptá, aṣṭá, náva, daset
              (rowniez տասը (daset) po ormiansku, दस (das) w hindi, деcет po macedonsku, деcять po ros. i tak dalej)
              (z tym, ze dvadaset w sanskrycie to dwanascie nie dwadziescia.)

              • 08.02.11, 14:03
                Hiszpanin z Madrytu, czesto blondyn,potomek osiedlencow z Europy Zachodniej za czaso Izabeli i Ferdynanda patrzy z gory na drobnych, ciemnych, zacofanych andaluzyjczykow.
                Andaluzja to zdecydowanie Hiszpania C.
                • 08.02.11, 14:06
                  Hiszpania to wiele tendencji odsrodkowych. Nawet tam gdzie mieszkam , czyli w Calpe Allicante, lokalnym jezykiem jest Valenziano i sa separatysci. Doszlo nawet do kilku zamachow bombowych przez separatystow valenzianskich.
                  • 08.02.11, 14:12
                    Swoja posiadlosc w Calpe Allicante mam od 1984 roki i czesto tam pomieszkuje.
                    Zycie w Hiszpani jest przyjeme ze wzgledu na klimat i kosmopolityczna atmosfere costa del sol, jedynym wyjatkiem jest lipiec i sierpien,kiedy hiszpanska riviera zamienia sie w zatloczone turystyczne pieklo. Na te dwa miesiace uciekam z Hiszpani do Polski i wynajmuje swoja posiadlosc poprzez belgijska agencje nieruchomosci. Dwa miesiace wynajmu w lipcu i sierpniu przynosi 8 tysiecy euro zysku.
              • 09.02.11, 19:33
                4 czahar
                5 pandz sic!
                6 szisz sic!
                7 haft
                8 hasht
                9 noh
                10 dah

                i mój faworyt: baran/owca - bare

    • 05.02.11, 22:22
      Ting islandzki, grekisk miasto polis, germanskie „primes inter pares”, anglosaski „polsk riksdag = francuski „parlaiment” itd , demokracja nie jest wartoscia arabska ani islamska, ci kt+orzy nie wiedze jak to urzywac laduja na „tote hose für die Leute

      --
      "Mi objeto al pintar es mostrar no lo que he encontrado, mas lo que estoy buscando." /Picasso
      Celem mojego malarstwa nie jest pokazanie tego co jest, ale to czego szukam.
    • 08.02.11, 14:20
      zeitgeist2010 napisał:

      > Al-Andaluz ...

      Szczerze gratuję bardzo sympatycznego tekstu - oby takich więcej na tym forum.
      Niestety, wiedza zaczerpnięta z wilki lub z faktów, którą zawalono forum, pozostawia
      bardzo wiele do życzenia.
      Prawdopodobnie masz więcej podobnych spostrzeżeń z innych podróży więc z ciekawością
      ich oczekuję.
      • 08.02.11, 14:34
        Jesli lubisz narciarstwo , Hiszpania oferuje super stoki,wyciagi i gorskie hotele.
        Pireneje sa odpowiedniejsze dla narciarza klasy eksperckiej jednak dla mnie Sierra Maestra w Andaluzji sa unikalne. Dzieki duzej wysokosci na ktorej sa stoki i intensywnemu naslonecznieniu istnieje tu unikalny typ sniegu o konsynstencji srutu. Kazdy na takim sniegu jezdzi jak mistrz a ciagle slonce powoduje ze jezdzic mozna w T-shirt. 30 minut jazdy samochodem szosa w dol i jestes wsrod palm.
        • 08.02.11, 14:40
          nihil-istka napisała:
          > Jesli lubisz narciarstwo ,

          Nie lubię narciarstwa , podobnie jak nihilistek.
          Natomiast lubię plecaczek, czekanik, haczyki i linkę. Zwłaszcza w warunkach zimowych.
          • 09.02.11, 17:42
            Podzas moich wpadów na FS zawsze czytam twoje zaawansowane komentarze o Rosji i Centr Azji, ktore pomagaja mi zrozumiec ten region. Nie będę tez ukrywal uznania dla twojego okazyjnego koszącego sarkazmu ;)

            Wędrówki w naturze i wedkarstwo to równiez moja ulubiona rekreacja. Łowienie na lodzie to przezycie zupelnie wyjątkowe. A mozna jeszcze węgorza i sandacza nocą, sledzia baltyckeigo na „podrywkę”, z łódki i lądu, szczupaka na ”zywca”, pstrąga na „muche” w potokach górskich, nocne łowienie raków w sierpniu ... Oj gdyby nam tego zabrakło ...nie, nie zabraknie

            • 09.02.11, 18:02
              A wyciaganie piranii na kawal miesa na patyku w Brazylii?
              A wyciaganie rekinow z lodzi na Karaibach?
              A lowienie aligatorow na hak na linie z poduszkowca na bagnach Florydy?
            • 09.02.11, 19:20
              zeitgeist2010 napisał:
              > Centr Azji,

              Choć to forum ma w tytule "Świat" odnoszę wrażenie, ze większość piszących nigdy
              nie ruszało się ze swoich miasteczek i formułują wnioski na podstawie przeżutych
              gazecianych tekścików. A przecież jest wielce interesującym dowiedzieć się o tych drobnostkach i smaczkach, które umykają uwadze gryzipiórków, a bez których po prostu nie da się zrozumieć otaczającego nas Świata. Chociażby o zapachu Wielkiego Stepu, przynoszonego powiewami wiatru i tego niesamowitego uczucia wolności, gdy siedzisz w siodle i widzisz przed sobą niekończące się morze kwitnących na wiosnę traw.
              Lub jak godzinami popijając herbatę, pałaszując pilaw i szaszłyki z gospodarzami rozmawiasz o biznesie - powoli, bez pośpiechu, w pewnym momencie nawet zatracając świadomość co tam właściwie robisz. Tego nie przeczytasz w żadnej gazecie.

              > Wędrówki w naturze i wedkarstwo to równiez moja ulubiona rekreacja
              Z wędkarstwem miałem mały epizodzik. Dostałem jakąś nagrodę nie uwzględnioną
              w rodzinnym budżecie, więc zdecydowałem się "dowartościować", kupując strzelbę
              i wszystkie te jej towarzyszące gadżety. W sklepie okazało się, że nagroda jest zbyt
              skromna by spełnić tę zachciankę, więc zrezygnowałem z roli myśliwego poprzestając
              na roli wędkarza.
              Wakacje spędziłem u znajomych w domku nad brzegiem wspaniałego jeziora. Codziennie
              ze swoim kocurem wypływaliśmy na łowy. Ja natychmiast zasypiałem, natomiast kocur
              jak zaczarowany wpatrywał się w spławik, gdy ten się poruszał natychmiast na łódce zaczynał się koszmarny rwetes. Z urlopu wracałem z solidnie utuczonym kocurem i przekonaniem, że nie jestem materiałem na wędkarza.
              Pozostało zbieranie grzybów. Jest kilka wspaniałych miejsc w pobliżu Warszawy. W jednym
              z takich miejsc chyba z powodu braku środków na "gospodarkę leśną" natura wzięła swoje -
              bobry przekształciły te lasy w weneckie laguny, zarośnięte, zdziczałe i kompletnie opustoszałe. Jest wspaniale, a to raptem jakieś 80 km od Warszawy. To też kawałek fantastycznego Świata.

              No, a my tu stale wałkujemy na tym forum nieszczęsnego "Putina" i "brak demokracji w Rosji".
              Pozdr.
    • 08.02.11, 14:53
      Dla ludzi lubiacyh lokalne koloryty i niesamowicie piekne widoki, polecam trase po francuskiej
      i hiszpanskiej stronie Pirenejow ; Atlatyk - Morze Srodziemne -Atlantyk.
      W zeslym roku zrobilismy ta trase z moim 4-giem dzieci w naszym Motor Home. Jest sporo lokalnych drog wdzluz lancucha Pirenejow - czesto tak stromych , ze z trudem mozna sie wdrapac na jedynce.
      • 09.02.11, 21:07
        polecil, no kto? Niewdzieczniku!

        PF
        • 09.02.11, 21:13
          Tak przyznaje. Te trase wokol Pirenejow polecil mi i wytyczyl dla nas Franek.
    • 16.03.11, 09:37
      setki lat polwysep iberyjski zyl spokojnie, no w miare spokojnie i wzglednie bogato (bo bardzo bogato tam nie bywalo) jako prowincja cesarstwa rzymskiego.
      wraz z rzymianami, byc moze jako wypedzieni po wojnie przeciwko zydom w palestynie, dotarli zydzi, od hebrajskiej nazwy hiszpanii zwani pozniej sefardyjskimi.

      na poczatku lat 400-nych n.e. zaczelo sie ta sielanka prowincji rzymu konczyc pod ciosami niezbyt delikatnych przybyszow, o ktorych tu byla mowa; wandali, swebow, alanow i silingow. w 411r. po zdewastowaniu calosci w swych rajdach rozpoznawczych, postanowili osiac, jedni na polnocnym zachodzie (swebowie), drudzi w centrum (wandale), trzeci na zachodzie w luzytanii (alanowie), a silngowie na poludniu w andaluzji. na nich wszystkich najechali inni barbarzyncy, wizygoci pod wodza ataulfa, w 414r., ktorzy pozniej rzadzili lub wspolrzadzili z rzymianami iberia przez 300 lat.

      zydzi doznawali od wizygotow najpierw licznych szykan, a potem w miare jak barbarzyncy stali sie zarliwymi neofitami kosciola jezusowego, coraz okrutniejszych przesladowan. praktycznie nie wolno im bylo
      praktykowac religii anni obchodzic swiat. takie prawo ustanowil recared I (586-601).
      kara bylo ukamieniowanie. sisebut w 614r. dal zydom rok na przyjecie prawdziwej wiary, w przeciwnym razie proponowal 100 batow, odebranie mienia i wypedzenie.
      jeszcze inny wizygota i zazarty katolik, chintihila, w 637r. zarzadzil wygnanie zydow, a przyszlych krolow pod sugestia wiecznego ognia piekielnego jesli nie posluchaja, zobowiazal do respektowania dekretu. byli oczywiscie w miedzyczasie i krolowie ktorzy bardziej byli tolerancyjni. roznymi sposobami, czasem udajac przechrzczenie na katolicyzm, zydzi jakos trwali. w krolestwie wizygotow nie wszystkie drakonskie przepisy byly zreszta egzekwowane na szczeblu lokalnym.

      nic jednak dziwnego, ze kiedy w 711r. berberowie i maurowie rozniesli armie wizygotow, zydzi odetchneli i b. chetnie kolaborowali z najezdzcami przeciw wizygotom. a wlasciwie wiecej - konspirowali z arabami przed inwazja i starali sie ja przyspieszyc.

      nie przewidzieli jednak ze po wielu wiekach, rzymianie i wizygoci przemienieni w iberyjczykow wyrusza pod sztandarami chrzescijanskiej rekonkwisty odbic polwysep z rak religijnie dosc tolerancyjnych i wyksztalconych umayyadow z damaszku, niestety wyznajacych zupelnie nieprawidlowo wiare w proroka mahometa. izabella i ferdynand, po rekonkwiscie granady jako ostatecznym triumfie (i wyslaniu kolumba w poszukiwaniu wysp i ladow) w r. 1492, zaczeli myslec o uporzadkowaniu sprawy zydow, ktorych bogactwo draznilo, niechec do chrzescijan niepokoila, a historia kolaboracji z arabami rozpalala do czerwonosci wole i umysly nowo powstalego urzedu, swietej inkwizycji.

      po 12 latach inkwizycji przeciw zydom zgromadzonym w gettach, krolewski dekret/edykt alhambryjski nakazywal zydom pod grozba kary smierci, banicje w ciagu nie wiecej niz 3 miesiecy (ich zloto i pieniadze, oczywiscie, mialo pozostac na miejscu). mozna jak zawsze bylo sie przechrzcic i ocalec (jesli sie dobrze ukrylo naprawde wyznawana wiare przed donosicielami).... edykt ten odwolano w 1968r :-|

      zydzi sefardyjscy rozeszli sie, do portugalii, skad tez po paru latach ich tak samo wypedzono,
      i tak dalej .
      * * *
      dlaczego o tym wszystkim wspominam?

      bo dzis chodzi za mna nowo uslyszana,
      natretnie piekna, piesn w zanikajacym jezyku ladino (z jedna zwrotka po hebr.), ktorym mowili zydzi sefardyjscy w al-andaluz,
      w wykonaniu jedego z nich, zreszta najlepszego kontrabasisty jazzowego jakiego znam, avishai cohena (niegdys podopiecznego chica corei).

      Morenica a mi me llaman, Yo blanca nací.
      Y del sol del enverano, yo m'hinze ansí.
      Morenica, graziozica sós.
      Tu morena y yo graciozo, y ojos pretos tú.

      Morenica a mi me llaman, los marineros.
      Si otra vez a mi me llaman, me vo con ellos.
      Morenica, graziozica sós.
      Tu morena y yo graciozo, y ojos pretos tú.

      Shecharchoret yikre'uni
      tzach haya ori
      umilahat shemesh kayitz va'ani shechori

      Morenica, graciosica sos,
      Tu morena y yo gracioso y ojos pretos tu

      * * *
      mowia na mnie ciemnoskora, chociaz urodzilam sie jako biala
      moja skora sciemniala od palacego letniego slonca..........
      ciemnoskora, tak wolaja na mniej zeglarze,
      mowia ze jesetm piekna, ze mam w oczach ogien..
      ciemnoskora... jesli syn krola jeszcze raz zawola mnie
      pojde za nim...
      • 16.03.11, 20:42
        spiewa morenike.
        dzieki mm za zwrocenie mi uwagi, calkiem fajne wykonanie! (chociaz wole cohena.)
    • 17.03.11, 03:10
      jest taki, ze gdyby na bliski wschod wyslac pod twoja przywodztwem niedobitki ciemnogrodu chrzescijanskiego z krucjata, to zydzi potrafiliby sie swietnie dogadac z arabami :-)
      • 17.03.11, 03:13
        mialo byc: twoja wodza albo twoim przywodztwem,

        zawsze jak pojde zrobic se herbate, takie kwiatki sie pojawiaja. zanosze juz od lat modly do bostw gw, zeby zeslaly jakas funkcje korekty, w pierwszej godzinie po napisaniu.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.