Dodaj do ulubionych

Dla Efci watek o Lolku Tyrmandzie.

06.04.11, 22:22
W warszawskiej YMCE na Konopnickiej powstal w latach 90-siatych biurowiec handlowy roznych, szemranych firm.
I jako mlody, niezwykle obiecujacy, mialem tam cos zalatwic.

Tuz po wejsciu uderzyl mnie "genius loci" - bylem akurat pod wplywem guru Tyrmanda i po lekturze 1954.
Wyszla tej mala ksiazka biograficzna o Lolku (nie pamietam autora).

Po Powstaniu, w gmachu YMCY mieszkalo wielu bardziej i mniej znanych ludzi.
Lolek nalezal do mlodziakow i mimo swych dramatycznych przejsc, czesto byl obiektem wicow sytuacyjnych.
Jak ten Rudzkiego, ktory slyszac skargi Tyrmanda na niezyt gardla, skwitowal to swoim
"Jaki niezyt, Zyd pelna geba !"

To bylo jeszcze przed "Zlym" i z bidnego Lolka nabijali sie czesto.

Drugi taki "szmoncesowy" bajer zdarzyl sie w zbiorowej lazni, gdzie ktoś krzyknal
"Ty. Lolek ! Albo zdejmij ten krzyzyk, albo slipki zaloz !"
Tez byl po przejsciach, bo wszyscy wtedy byli po przejsciach.

A pozniej ukazal sie "Zly" i z Lolka sprowadzajacego malolaty do YMCI zrobil sie Pan Tyrmand:)
Edytor zaawansowany
  • borrka 06.04.11, 22:28
    Niedawno odsluchalem "Zlego" w samochodzie i ponownie mi sie nie podobal.
    Dzielo zycia Tyrmanda, to Dziennik 1954, istotnie swietny i kreacja ... Lolka, jazzmana w kolorowych skarpetkach w czasach stalinowskich.
  • borrka 06.04.11, 22:50
    Mariusz Urbanek, "Zły Tyrmand", s. 240, Warszawa 1992, ISBN 83-900182-8-4
  • eva15 06.04.11, 22:56
    borrka napisał:

    > Mariusz Urbanek, "Zły Tyrmand", s. 240, Warszawa 1992, ISBN 83-900182-8-4

    Nie jestem w tym oblatana, ale może przy okazji się zainteresuję. Jeszcze raz dzięki.
  • eva15 06.04.11, 22:55
    Serdeczne dzięki za opis, na prawdę tego nie znałam. Fajne.
  • eva15 06.04.11, 22:57
    korekta.
    naprawdę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka