• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Rosyjska motoryzacja!

  • 13.05.11, 11:28
    Ostatni hit motoryzacji rosyjskiej rusza podbijać świat.
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,9588809,Problemy_premiera_Rosji_z_nowa_lada.html
    Cha!,Cha!, cha!, cha!
    Edytor zaawansowany
    • 13.05.11, 11:44
      Te dwa worki kartofli robią wrażenie. Zapewne nowy SUV Łady pomieści i świniaka ;)

      Jaki target, taka i reklama.

      --
      "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
      eva15
    • 13.05.11, 12:15
      Możesz się śmiać, biedaku pocieszny, ale tak naprawdę to nie masz z czego, więc śmiejesz się jak głupi do sera.

      To, że Putin nie umiał zapalić motoru, to nie wina auta.

      Natomiast faktem jest, że Rosjanie uratowali swoją własną markę z okresu komunizmu i nadal ją rozwijają. Nawet jeśli onbecnie jeszcze te auta nie w pełni odpowiadają standardom zachodniouropejskim, to w Rosji są kupowane, firma ma więc czas i pieniądze, by produkcję ulepszać. Zresztą - kto kupuje w E. Zach. amerykańskie auta? W Niemczech koń by się z ich jakości uśmiał, ale w Stanach są na to badziewie nabywcy. A rząd USA wspiera tą rodzimą produkcję znacznie większymi miliardami, niż rząd rosyjski swoją.

      Jakie własne auta produkuje Polska? Rosja ma własną markę, Polska "własne" montownie. I z czego tu się śmiać?
      • 13.05.11, 12:24
        Takie sluchy chodza wsrod bezzebnych babuszek na Miedwiedkowie.
        Nie w kij dmuchal !
        • 13.05.11, 12:31
          No właśnie, jedyne co pozostaje, to głupia ironia dumnych "właścicieli" montowni.

          Naturalnie, że Mercedes nie potrzebuje żadnych licencji - ani od Rosjan ani od wielkiego światowego potentata czterokołowych badziewi - USA.
      • 13.05.11, 12:26
        eva15 napisała:

        > Możesz się śmiać, biedaku pocieszny, ale tak naprawdę to nie masz z czego, więc
        > śmiejesz się jak głupi do sera.

        Zazwyczaj śmiejemy się wówczas jeżeli coś jest śmieszne. a ta w/w sytuacja jest wyjątkowo śmieszna!

        • 13.05.11, 12:34
          Nie wiem, co w tym śmiesznego, że Rosja ma własną markę a Polska nie.
          Dla zachodniego Europejczyka auta rosyjskie są tyle warte (w sensie jakości) co amerykańskie, ale w obu krajach te auta mają na swych rynkach nabywców.
          • 13.05.11, 12:41
            eva15 napisała:

            > Nie wiem, co w tym śmiesznego, że Rosja ma własną markę a Polska nie.
            > Dla zachodniego Europejczyka auta rosyjskie są tyle warte (w sensie jakości) co
            > amerykańskie, ale w obu krajach te auta mają na swych rynkach nabywców.

            To może spróbujmy oddzielić śmieszne od poważnego. Niewątpliwie śmieszna była sytuacja, gdy Putin miał problemy z odpaleniem pokazowego wozu. Śmieszne jest również diagnozowanie na tej podstawie sytuacji motoryzacji w Rosji. Śmieszne jest także rozpoczynanie w oparciu o takie argumenty poważnej dyskusji.
            --
            Polityk w trumnie
            wygląda dumnie
          • 13.05.11, 12:41
            Taka to i rosyjska marka.
            Nie rozsmieszaj Efciu.
            Gdyby Polska lamiac unijne nakazy finansowala na wzor FR nierentowna produkcje, moze uchowalaby sie nawet Syrenka !

            A najwiekszy sukces Lady mial miejsce na rynku szwedzkim - Lada znaczy stodola.
            Zanim zmieniono nazwe na WAZ, byl to hit sezonu.
            • 13.05.11, 12:52
              borrka napisał:

              > Taka to i rosyjska marka.
              Fiat 124 dokładniej, ale to było do modelu chyba 2107. Dalej to już ich własne wynalazki. Mają niewątpliwie parę zalet - są tanie i można zreperować w stodole. I nie ma się co śmiać. To jest kraj w którym do majbliższego warsztatu może być i 500 i 1000 kilometrów!
              --
              Polityk w trumnie
              wygląda dumnie
              • 13.05.11, 12:56
                No właśnie, poruszyłeś temat, który jest podobnie ważny w USA. Przy wieklich, częściowo niezamieszkałych (lub słabo zamieszkałych) przestrzeniach (często trudnych do pokonania) auta muszą być "toporniejsze", mniej finezyjne technicznie i elektronicznie, za to bardziej wytrzymałe i prostsze w obsłudze,
                • 13.05.11, 13:00
                  eva15 napisała:

                  > No właśnie, poruszyłeś temat, który jest podobnie ważny w USA. Przy wieklich, c
                  > zęściowo niezamieszkałych (lub słabo zamieszkałych) przestrzeniach (często tru
                  > dnych do pokonania) auta muszą być "toporniejsze", mniej finezyjne technicznie
                  > i elektronicznie, za to bardziej wytrzymałe i prostsze w obsłudze,

                  Do tego przy drogach prostych po horyzont amerykańskie auta nie muszą umieć skręcać . ;-) Za to rosyjskie muszą mieć prawie terenowe zawieszenie ze względu na jakość dróg.

                  --
                  Polityk w trumnie
                  wygląda dumnie
                • 13.05.11, 15:42
                  To pewnie dlatego w USA system ABS, katalizatory i benzyna bezołowiowa pojawiły się w latach 60' ...
                  Ewa po raz nie wiedzieć już który deliberuje na tematy, o których nie ma większego pojęcia. Nie ma samochodów piękniejszych i lepszych od amerykańskich, a zwłaszcza od V8 z lat 60'.

                  youtu.be/4vE2MZBuU-Q

                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  --
                  Sixties forever! --
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
                  www.johnnykalesony.republika.pl
                  God Save The Kinks!
                  • 13.05.11, 18:56
                    johnny-kalesony napisał:

                    > To pewnie dlatego w USA system ABS, katalizatory i benzyna bezołowiowa pojawiły
                    > się w latach 60' ...
                    > Ewa po raz nie wiedzieć już który deliberuje na tematy, o których nie ma większ
                    > ego pojęcia. Nie ma samochodów piękniejszych i lepszych od amerykańskich, a zwł
                    > aszcza od V8 z lat 60'.
                    >
                    > youtu.be/4vE2MZBuU-Q
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Keep Rockin'

                    Big-block, 30 litrów na 100, zero sprawności w zakrętach a i tak gdybym przypadkiem wygrał w totka to bym sobie jakiegoś Challengera sprawił. :)


                    --
                    Polityk w trumnie
                    wygląda dumnie
            • 13.05.11, 12:53
              Rząd USA włożył w 2008-2010 ok. 80-100 mld. dol. subwencj w GM i innychi. Taki tam kapitalizm i wolna konkurencja.
              Gdyby Rosja tyle wsadziła, kto wie, czy nie osiągnęłaby lepszych wyników.

              Polsce zawsze ktoś jest winien, to jasne. Najpierw zabory, potem wojny, następnie komuna, teraz EU, gdyby nie to, to ho, ho - z Syrenki zrobiłby się Mercedes (pomocą subwencji, ale jednak).
              PL jestw EU od 2004 r. Czy sugerujesz, że wcześniej, między 1989- 2004 był w Polsce własny przemysł samochodowy, może i wspierany subwencjami, ale WŁASNY? No a później przyszła brzydka Unia i zakazała subwencji, zamknęła polskie fabryki samochodów i otworzyła swoje montownie.
              • 13.05.11, 12:55
                eva15 napisała:

                > No
                > a później przyszła brzydka Unia i zakazała subwencji, zamknęła polskie fabryki
                > samochodów i otworzyła swoje montownie.

                A teraz spróbuj prostymi słowami wyjaśnić co w tym złego. Bo ja zupełnie nie rozumiem.
                --
                Polityk w trumnie
                wygląda dumnie
                • 13.05.11, 12:58
                  Ironizuję odnośnie wypowiedzi borrki.

                  W montowniach natomiast tyle jest tylko złego, że właściciel w każdej chwili może je przenieść gdzie indziej. Włosi właśnie to robią (czy nawet już zrobili) z montownią Pandy w PL.
                  • 13.05.11, 13:04
                    eva15 napisała:

                    > Ironizuję odnośnie wypowiedzi borrki.
                    >
                    > W montowniach natomiast tyle jest tylko złego, że właściciel w każdej chwili mo
                    > że je przenieść gdzie indziej. Włosi właśnie to robią (czy nawet już zrobili) z
                    > montownią Pandy w PL.

                    Każdy właściciel biznesu może swój biznes zwinąć i pójść gdzie indziej. Montownię przenieść łatwiej ale kompletną fabrykę też można. I nadal nic złego w tym nie widzę, o ile oczywiście nie jest to jakiś "upadłościowy" przekręt.
                    --
                    Polityk w trumnie
                    wygląda dumnie
                    • 13.05.11, 13:20
                      Nie znam przykładu na przeniesienie całej fabryki samochodów - razem z centralą, wszystkim podległymi zakładami i centrami badawczo-.-rozwojowymi oraz zatrudnionymi tam od lat specjalistami. Innymi słowy nie słyszałam, by wyprowadzono z danego kraju całą markę. Jeśli znasz, to podaj taki przykład.
                      • 13.05.11, 14:01
                        eva15 napisała:

                        > Nie znam przykładu na przeniesienie całej fabryki samochodów - razem z centralą
                        > , wszystkim podległymi zakładami i centrami badawczo-.-rozwojowymi oraz zatrudn
                        > ionymi tam od lat specjalistami. Innymi słowy nie słyszałam, by wyprowadzono z
                        > danego kraju całą markę. Jeśli znasz, to podaj taki przykład.

                        Marki nie wyprowadzono ale faryki tak. Moskwicz 400 - opel kadett. Motocykle urali i BMW. Całe fabryki łącznie z częścią kadr przenosiły się (nie całkiem dobrowolnie) z Niemiec do ZSRR. Z tego, co pamiętam również w ramach lend-lease z USA do ZSRR sprowadzano kompletne fabryki. Wiem, że to inne warunki ale udowadnia jest to możliwe. Poza tym jeszcze raz pytanie - co jest złego w zmianie lokalizacji produkcji jeżeli nie wynika z finansowego przekrętu a z racjonalnej alokacji środków?
                        --
                        Polityk w trumnie
                        wygląda dumnie
                        • 13.05.11, 14:03
                          O czym ty pleciesz? Wszak to przymusowe reparacje wojenne. Co to ma wspólnego z dobrowolną polityką danej firmy?
                          • 13.05.11, 14:07
                            eva15 napisała:

                            > O czym ty pleciesz? Wszak to przymusowe reparacje wojenne. Co to ma wspólnego z
                            > dobrowolną polityką danej firmy?

                            Pytałaś o przeosiny fabryki. Odpowiedziałem. A przymus jest rzeczą względną. Nadal nie rozumiem czemu montownia to źle a fabryka dobrze.
                            --
                            Polityk w trumnie
                            wygląda dumnie
                            • 13.05.11, 14:11
                              Odpowiedziałeś nie na temat. przymusowe reparacje nie są dobrowolną decyzją władz koncernu.
                              Czemu całe fabryki (razem z centralą i oddziałami B&R) są lepsze od montowni już odpowiedziałam.
                            • 13.05.11, 14:28
                              vladexpat napisał:

                              >
                              > Pytałaś o przeosiny fabryki. Odpowiedziałem. A przymus jest rzeczą względną. Na
                              > dal nie rozumiem czemu montownia to źle a fabryka dobrze.

                              Ale jej nie chodzi o te fabryki. To tylko pretekst. Ona krytykuje UE, bo zamyka, bo wymusza, bo niszczy itd., itd.

              • 13.05.11, 13:27
                eva15 napisała:

                > Rząd USA włożył w 2008-2010 ok. 80-100 mld. dol. subwencj w GM i innychi. Taki
                > tam kapitalizm i wolna konkurencja.
                > Gdyby Rosja tyle wsadziła, kto wie, czy nie osiągnęłaby lepszych wyników.
                >
                > Polsce zawsze ktoś jest winien, to jasne. Najpierw zabory, potem wojny, następn
                > ie komuna, teraz EU, gdyby nie to, to ho, ho - z Syrenki zrobiłby się Mercedes
                > (pomocą subwencji, ale jednak).
                > PL jestw EU od 2004 r. Czy sugerujesz, że wcześniej, między 1989- 2004 był w Po
                > lsce własny przemysł samochodowy, może i wspierany subwencjami, ale WŁASNY? No
                > a później przyszła brzydka Unia i zakazała subwencji, zamknęła polskie fabryki
                > samochodów i otworzyła swoje montownie.

                Bredzisz!!! Polska nigdy nie miała wielkich tradycji przemysłowych i nie musi za wszelką cenę produkować własne samochody bo nie miałyby żadnych szans w konkurencji z niemieckimi, francuskimi czy włoskimi. Dania czy Holandia też nie produkują samochodów a są bogate. Polska powinna koncentrować się na tym co potrafi dobrze robić - cały przemysł przetwórczy rolno-spożywczy, meblarski, cały tzw. lekki, spedycja i logistyka, cała branża IT(rozwija się w Polsce dynamicznie), górnictwo i cały przemysł górniczy. To te główne. W branży motoryzacyjnej mamy u siebie GM, Fiata, Toyotę(skrzynie biegów), Volkswagena, MAN-a, Volvo(ciężarowe) i podwykonawstwo dla całej branży głównie w Niemczech.

                • 13.05.11, 13:30
                  Pocieszny jesteś, poczciwcze z takimi porównaniami Polski. Dla kogo kilkumilionowa Dania czy Holandia miałyby te auta produkować? Najpierw musi istnieć poważny rynek wewnętrzny.
                  • 13.05.11, 13:51
                    Bez ladu i skladu Twoje posty.

                    Holandia (sprawdz sobie ilosc mieszkancow) ma wg Ciebie za maly rynek na samochody, 10 milionowa Szwecja, owszem pare koncernow produkujacych osobowe i ciezarowki.

                    To sa bzdurki, co dzis wypisujesz - 13 i piatek ?

                    Nie kazdy kraj chce i musi produkowac samochody.
                    Jesli juz, lepiej produkowac dobre i Polska je montuje, czesciowo wytwarza.
                    Jest to, zwazywszy bliskosc firm-matek, zupelnie madre.

                    Co do Rosji, produkt Togliati mocno odstaje od wymagan, nawet specyficznych, rosyjskich.
                    Nie cieszy sie dobra opinia.
                    Lepsze, paradoksalnie, sa stare Wolgi - ciesza sie wielkim powodzeniem na Syberii (Syberia, to tam hen, daleko za gorami, Efciu).

                    Generalnie ... nie moj cyrk, nie moje malpy.
                    • 13.05.11, 14:02
                      Oj, borrcia, borrcia, pleciesz jak zawsze. Zapominasz kiedy (lata 20. ub. w.) i po części z czego (Saab z przem. militarnego) powstał szwedzki przemysł samochodowy. A przede wszystkim zapominasz, że Skandynawia to kosmos sam w s sobie, to nie tylko rynek szwedzki.
                    • 13.05.11, 14:24
                      Ale najciekawsze jest to, że sami Rosjanie nie chcą kupować aut rodzimej produkcji. Wolą używane sprowadzane z UE bądż Japonii na Dalekim Wschodzie. Putin będzie musiał wydać stosowne rozkazy ale teraz i te rozkazy już chyba nie są skuteczne.
                      • 13.05.11, 14:53
                        Lada nie cieszy sie powodzeniem.
                        Naprawde ... na bezdrozach wola Wolgi LOL.

                        Troche to dziwi - Rosjanie uratowali Togliatti, nie oni pierwsi stosowali subwencje.
                        Mogli dokonac przy okazji glebszej modernizacji.
                        No, ale nie znamy szczegolow.
                      • 13.05.11, 15:00
                        "Ale najciekawsze jest to, że sami Rosjanie nie chcą kupować aut rodzimej produkcji."

                        Bzdura!
                        Statystyka za 2010 rok:

                        Ogolnie wzrost sprzedazy o 30% w stosunku do 2009r.
                        Na 1 miejscu WAZ - 517 147 aut
                        I dalej daaaleko w tyle, na drugim miejscu
                        Chevrolet - 116 233
                        Najlepiej sprzedawane auta to akurat rosyjskie:
                        Lada 2105/2107 — (136 006),
                        Priora (125 235)
                        Kalina (108 989).

                        Przyjaciel mial nadzieje wcisnac ciemnemu plebsowi kit?
                        --
                        Cytując pewnego pożal się Boże posła, "to koniec cywilizacji białego człowieka". I czas najwyższy, skoro jej symbolem było Guantanamo i Abu Ghraib.
                        • 13.05.11, 15:19
                          Borrcia i amigo lubią pisać bzdury na forach. Ich fakty nie interesują.
                          • 13.05.11, 16:43
                            Bardzo niewiele wiem o Rosji, ale o samochodach to akurat bardzo dużo.
                            Statystyka podana przez darkavtb nie jest wiarygodna, bo:
                            1. Dotyczy wyłącznie sprzedaży aut nowych. Przykładowo, w Polsce w roku 2008 sprzedano ok. 320k nowych aut. W tym samym czasie sprowadzono 1100k używanych z zagranicy. Nie wiem jak te proporcje wyglądają dla Rosji, ale bez uwzględnienia prywatnego importu samochodów używanych (i nowych, jeśli występuje) stwierdzenia o miłości Rosjan do Łady są niewarte funta kłaków.
                            2. W tej części świata na rynku nowych samochodów największym graczem są firmy i instytucje państwowe. Zakupy flotowe mogą stanowić nawet połowę wolumenu. Firmy, a już na pewno instytucje, mają swoje preferencje. Swego czasu mój brat pracował w niemieckiej firmie komputerowej. Dostał limit na zakup służbowego samochodu. Bez wskazania jakiejś marki, ale to musiał być samochód niemiecki. Nie z UE, niemiecki.
                            Żeby móc twierdzić, co lubią Rosjanie, trzeba więc najpierw oddzielić zakupy flotowe od prywatnych. Ponieważ z niemal stuprocentowym prawdopodobieństwem można przyjąć, że wśród sprowadzanych przez Rosjan z Zachodu samochodów nie ma Ład, liczbę nowych Ład, które trafiły w ręce prywatne, trzeba by porównać z liczbą samochodów marek zachodnich i dalekowschodnich sprowadzonych indywidualnie. Nie potrafię powiedzieć, co z tego wyjdzie, ale się domyślam.
                            3. Podejrzewam, że Lada jest w Rosji samochodem tanim, jeśli nie najtańszym. Na rynkach cenowych, jak Polska czy Rosja, ma to ogromne znaczenie.
                            Pozdrawiam
                            v-6
                            • 15.05.11, 21:35
                              1. "Dotyczy wyłącznie sprzedaży aut nowych."
                              Owszem, pisalem o nowych autach, poniewaz dzieki ochronie celnej wlasnego przemyslu motoryzacyjnego Rosjanom obecnie bardziej sie oplaca kupic auto wyprodukowane w Rosji niz sprowadzic zza granicy. Dlatego dzieki polityce Putina ilosc importowanych aut jest nieznaczaca w porownaniu do wyprodukowanych w RF. (postaram sie znalez statysyke, albo mi Walter pomoze..)
                              2. "W tej części świata na rynku nowych samochodów największym graczem są firmy i instytucje państwowe."
                              Poniewaz urzednicy w instytucjach panstwowych robia z budzetem co chca, to dla swoich tlustych dup nie kupuja jakis tam Lad! Kupuja auta extra. Nigdy nie widzialem aby urzednik kupil sobie jakas Kaline albo Priore.. :-)) Dlatego smie twierdzic ze te pol miliona Lad, to akurat kupili zwykli Rosjanie a nie budzetowka..
                              3. "Podejrzewam, że Lada jest w Rosji samochodem tanim, jeśli nie najtańszym."
                              Zgadza sie :-)
                              --
                              www.dziennik.pl/opinie/article300355/George_nie_zadzwonil_.html
                              • 16.05.11, 00:24
                                Tak jak napisałem, prawie nic nie wiem o Rosji. Jeśli tam import indywidualny jest wielkością pomijalną, to OK. W Polsce jest odwrotnie. Chodziło mi o zasady posługiwania się statystykami samochodowymi.
                                No to sobie używają rosyjscy urzędnicy. Polscy mają przynajmniej to alibi, że nie ma polskich samochodów sensu stricto.
                                Pozdrawiam
                                v-6
                                • 16.05.11, 07:15
                                  "prawie nic nie wiem o Rosji"

                                  To mozna latwo naprawic :-))
                                  Ja tez prawie nic nie wiedzialem o Iranie..
                                  --
                                  Cytując pewnego pożal się Boże posła, "to koniec cywilizacji białego człowieka". I czas najwyższy, skoro jej symbolem było Guantanamo i Abu Ghraib.
                        • 13.05.11, 15:31
                          Darek, zapomniałeś już o protestach Rosjan na dalekim Wschodzie i w Obwodzie Kaliningradzkim po wprowadzeniu przez Putina ceł na auta sprowadzane z zagranicy??? pamiętam wypowiedzi niektórych z nich - "niech Putin sam sobie jeżdzi Ladą"
                          A te 550 000 na 140 mln. mieszkańców to wyjątkowo skromny wynik.
                          • 15.05.11, 21:43
                            "A te 550 000 na 140 mln. mieszkańców to wyjątkowo skromny wynik."
                            W 2010 Rosjanie kupili 1 900 000 nowych aut. W 2011 ma byc o 30% wiecej.
                            To taki kiepski wynik? Ile Polacy kupili w 2010r. nowych polskich aut (no, chociazby skreconych w Polsce)?
                            --
                            Cytując pewnego pożal się Boże posła, "to koniec cywilizacji białego człowieka". I czas najwyższy, skoro jej symbolem było Guantanamo i Abu Ghraib.
                        • 13.05.11, 16:35
                          darekvtb napisał:

                          > I dalej daaaleko w tyle, na drugim miejscu
                          > Chevrolet - 116 233

                          Chevrolet na drugim miejscu? Ewcia napisała, że to takie badziewne pojazdy.
                  • 13.05.11, 14:21
                    eva15 napisała:

                    > Pocieszny jesteś, poczciwcze z takimi porównaniami Polski. Dla kogo kilkumilio
                    > nowa Dania czy Holandia miałyby te auta produkować? Najpierw musi istnieć poważ
                    > ny rynek wewnętrzny.

                    O czym Ty gadasz? Rynek Danii???? Cha!, cha! Tutaj jest rynek UE!!!
                    • 13.05.11, 14:54
                      Slaby dzien Efci.
                      • 13.05.11, 14:58
                        Adamskiej zgubił się jeden rząd wielkości, Holandia ma ok. 15 mln ludności.

                        To są fakty.

                        A jak fakty są sprzeczne z zalozona tezą, tym gorzej dla faktów ;)

                        --
                        "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
                        eva15
                      • 14.05.11, 00:13
                        borrka napisał:

                        > Slaby dzien Efci.

                        Mój może i słaby, ale jak zawsze twój mocny do mieszania w główkach amigos i spółka. Serio sugerujesz, że 16 mln Holendrów (zamiast podanych przeze mnie kilku mln) może być potężnym rynkiem zbytu dla aut własnej produkcji? I to w kraiku( bo i powierzchnia się liczy), gdzie prawie każdy objedzie rowerem w parę(-naście) godzin swoje państwo???
                • 14.05.11, 01:31
                  przyjacielameryki napisał:

                  > Polska nigdy nie miała wielkich tradycji przemysłowych i nie musi z
                  > a wszelką cenę produkować własne samochody bo nie miałyby żadnych szans w konku
                  > rencji z niemieckimi, francuskimi czy włoskimi.

                  co znaczy nie miala tradycji?
                  kazdy kiedys zaczynal,japonskie samochody z lat 60/70 to kupa rdzewiejacego zlomu..a dzisiaj?

                  Mnie sie wydaje,ze chodzi zupelnie o inna sprawe.
                  Lada na przestrzeni lat zmienila sie bardzo i mimo,ze odbiega od standardu japonskich czy zach.europejskich produkcji znajduje nabywcow w Rosji i paru krajach na swiecie.
                  Auta te wytwarzane są poza Rosją obecnie w 5 krajach: na Ukrainie, w Ekwadorze, Egipcie, Kazachstanie i Urugwaju .
                  Najwazniejsze,Rosja utrzymala nazwe produkowanego u siebie samochodu,podobnie jak Rumunia -Dacie ,Czechy - Skode.....Polska niestety stracila chocby Poloneza ktory we wspolpracy z jakims zach. koncernem mozna bylo utrzymac,czyli produkowac polski
                  samochod a nie wylacznie skladac w montowniach samochody innych firm.

                  Swiat nie kupuje wylacznie samochodow czolowych swiatowych firm ktore z reguly sa stosunkowo drogie,potrzebuje rowniez aut nowych i tanich.
                  Na stosunkowo bogaty rynek australijski weszla ostatnio firma Chinska!!!! z wlasnymi samochodami przy ktorych Lada to to dobry, solidny samochod i o dziwo sprzedaja!!!
                  Za $12 tys( na droge) dajac 3 letnia gwarancje bija Koreanczykow o 3-4 tys ktorych Hyundai
                  wiele lat temu podobnie zaczynal z olbrzymia masa krytyki dot. wykonania,bezpieczenstwa itd.

                  Reasumujac...Polska stracila swa szanse produkowania wlasnego samochodu a szkoda,wybrala import europejskiego 10-15 letniego zlomu.
                  Na nowe i tanie auta nabywcow nigdy nie zabraknie,zmodernizowany Polonez pewnie znalazlby nabywcow.

                  ps.2 lata temu odwiedzilem(dzieki koledze dyr.) FSO,troche z sentymentu,gdyz odbywalem tam pol-roczna praktyke wiele lat temu na I roku gdzie jeszcze produkowano Warszawe.
                  Co by nie mowic o tym aucie i kolejnych, to na miejscu robiono ok 80% samochodu(silniki,mosty,skrzynie biegow,nadwozia itd)
                  Dzisiaj FSO to wyeksploatowana do granic mozliwosci rudera,spotka ja prawdopodobnie los Ursusa ktory juz praktycznie zaorali.
              • 13.05.11, 14:53
                eva15 napisała:

                > Gdyby Rosja tyle wsadziła, kto wie, czy nie osiągnęłaby lepszych wyników.

                Gdyby Rosja tyle wsadziła, to paru Rosjan wzbogaciłoby się. I to byłyby jedyne wyniki tego "wsadzenia".
      • 13.05.11, 13:57
        eva15 napisała:

        w E. Zach. ameryk
        > ańskie auta?

        Ford Motors Europe to niby jaka fiorma?

        GM Europe to niby jaka firma?

        A teraz pytanie za kilo twarogu: gdzie produkowane sa auta typo Jeep i Chrysler?



        W Niemczech koń by się z ich jakości uśmiał, ale w Stanach są na t
        > o badziewie nabywcy. A rząd USA wspiera tą rodzimą produkcję znacznie większymi
        > miliardami, niż rząd rosyjski swoją.
        >
        > Jakie własne auta produkuje Polska? Rosja ma własną markę, Polska "własne" mon
        > townie. I z czego tu się śmiać?


        --
        "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
        eva15
        • 13.05.11, 14:04
          wtopek napisał:

          > eva15 napisała:
          >
          > w E. Zach. ameryk
          > > ańskie auta?
          >
          > Ford Motors Europe to niby jaka fiorma?
          >
          > GM Europe to niby jaka firma?
          >
          > A teraz pytanie za kilo twarogu: gdzie produkowane sa auta typo Jeep i Chrysler
          > ?
          Chyba w Austrii. Wygrałem?


          --
          Polityk w trumnie
          wygląda dumnie
          • 13.05.11, 14:12
            Wygrałeś, pociesznej ostanie się serwatka ;)


            --
            "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
            eva15
        • 13.05.11, 16:39
          wtopek napisał:

          > Ford Motors Europe to niby jaka fiorma?
          >
          > GM Europe to niby jaka firma?

          Ja też to w wypowiedzi Ewci zauważyłem. Byłem w jej Vaterlandzie kilka lat temu i przysięgam, że widziałem na ulicach dużo Opli i Fordów. :)
        • 13.05.11, 17:17
          wtopek napisał:

          > Ford Motors Europe to niby jaka fiorma?
          >
          > GM Europe to niby jaka firma?

          Na dokładkę Opel był własnością GM na długo przed II Wojną. Ford-Werke AG zaistniał w 1939 roku.
          Większość ludzi sądzi, że były to przejęcia w ramach regulacji powojennych.
          Pozdrawiam
          v-6

      • 13.05.11, 15:29
        eva15 napisała:

        > Zresztą - kto kupuje w E. Zach. amerykańskie auta?

        Podczas mojej ostaniej podróży do Europy Zachodniej widziałem na ulicach sporo Opli (to chyba GM) i Fordów. Ktoś je więc kupuje.
        • 13.05.11, 19:02
          malkontent6 napisał:

          > eva15 napisała:
          >
          > > Zresztą - kto kupuje w E. Zach. amerykańskie auta?
          >
          > Podczas mojej ostaniej podróży do Europy Zachodniej widziałem na ulicach sporo
          > Opli (to chyba GM) i Fordów. Ktoś je więc kupuje.

          Amerykańskich aut (chodzi o "made in... " a nie o to kto jest właścicieleml znaku towarowego) w Europie nie kupuje prawie nikt poza pasjonatami i dorobkiewiczami z Europy Wschodniej. No może poza Lexusami, Infinity i Akurą. Bo to chyba najlepsze obecnie amerykańskie samochody. :)
          --
          Polityk w trumnie
          wygląda dumnie
          • 13.05.11, 19:54
            Nie będę bronił amerykańskich samochodów, bo zbyt wiele razy przekonywałem Amerykanów o wyższości aut europejskich nad wyrobami z Detroit. Jednak w ostatnim czasie - po bankructwie Chryslera i ukrytym bankructwie GM - wiele się zmienia na korzyść w tej materii. Po raz pierwszy od wielu lat, a nawet dekad, amerykańskie samochody zaczynają trafiać na czołowe miejsca w ankietach satysfakcji konsumentów, a nawet w rankingach niezawodności. Przestraszone Detroit wreszcie wzięło się w garść.
            Co do niepopularności amerykańskich samochodów w Europie, można powiedzieć: i vice versa.
            Pozdrawiam
            v-6
            • 13.05.11, 20:02
              Możesz się śmiać, ale w USA - aż do czasu "afery pedałowej" - przeciętny człowiek nie zdawał sobie sprawy, że Lexus nie jest marką amerykańską. Toyota wykonała tu świetną robotę, bo o to jej przecież chodziło.
              Pozdrawiam
              v-6
              • 13.05.11, 23:22
                v-6 napisał:

                > Możesz się śmiać, ale w USA - aż do czasu "afery pedałowej" - przeciętny człowi
                > ek nie zdawał sobie sprawy, że Lexus nie jest marką amerykańską.

                Oooo, tu się z Tobą nie zgadzam. Każdy Amerykanin, którego znam, wiedział zawsze, że Lexus to Toyota, Acura to Honda, Infinity to Nissan. Luxury cersion.
                • 14.05.11, 01:54
                  OK, może przesadziłem. Specjalnie napisałem "przeciętny człowiek" mając na myśli kogoś w rodzaju gospodyni domowej. Ktoś obeznany z motoryzacją oczywiście wiedział, co jest grane.
                  Pozdrawiam
                  v-6
    • 13.05.11, 12:20
      Jak komu Łada nie pasuje to może sobie kupić inny rosyjski samochód. Na przykład ten.
      --
      Polityk w trumnie
      wygląda dumnie
      • 13.05.11, 12:37
        To zawsze jeszcze może kupiś "polskie" auto, np. Fiata Pandę. A nie, montownie Pandy Włosi zdaje się już z powrotem zabrali do siebie.
        • 13.05.11, 13:50
          bo o ile się nie mylę jest nią każda fabryka samochodów

          Czasy kiedy samochód i wszstkie jego cześci produkowano w jednym miejscu odszszły wraz z jedynie slusznym ustrojem

          Fiaty Panda produkowano w ponad 80% cześci wytwarzanych w Polscde, obecnie produkuje się Lancię Ypsylon.

          Jaszcz jakaś "mundrość" ekspertki od motoryzacji z adminstracji w Mannheim?




          --
          "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
          eva15
          • 13.05.11, 17:25
            I to samochody renomowanych marek.
            Swego czasu mercedes A-klasse obalił się na bok podczas tzw. testu łosia. A całkiem niedawno automatyczny system wykrywania przeszkody i uruchamiania hamulców w volvo s60 sprawił wiele radochy licznie zgromadzonym dziennikarzom.

            www.youtube.com/watch?v=aNi17YLnZpg

            No ale kompromitacja auta z politykiem w środku to jest naprawdę coś!
            Pozdrawiam
            v-6

            • 13.05.11, 18:05
              Jak Gatesowi podczas światowej demonstracji kolejnego Windowsa puścił bąka specjalnie na tę okazję przygotowany kompjuter też nie trzeba zapominać.

              Takie rzeczy zdarzają się.

              Pomroczna cały swój przemysł zaorała już dawno. Montuje za grosze i nabija kieszenie zachodnim inwestorom w zamian za unijne zapomogi.
              Co napawa satysfakcją cały pobożny naród.

              Rosnącym lawinowo przy tym zadłużeniem i mrocznie rysującą się przyszłością takiej woo-doo ekonomii nikt się na razie.
              Do Grecji jeszcze trochę brakuje.
              • 13.05.11, 20:00
                co jest "pomroczna"? jakaś republika autonomiczna na Uralu?
                --
                Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
                Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
    • 13.05.11, 20:34
      doliczonyczas.blox.pl/html
    • 13.05.11, 20:52
      v-6 napisał:
      Re: darujcie pociesznej cici jej niewiedzę

      v-6 napisał:

      > wtopek napisał:
      >
      > > Ford Motors Europe to niby jaka fiorma?
      > >
      > > GM Europe to niby jaka firma?
      >
      > Na dokładkę Opel był własnością GM na długo przed II Wojną. Ford-Werke AG zaist
      > niał w 1939 roku.
      > Większość ludzi sądzi, że były to przejęcia w ramach regulacji powojennych.

      Hm drogi v-6 rozumiem zy Ty masz wiedze. Wraz z innymi tutaj na forum. Piszacych w kontekscie Ford i Opel jako o amerykanskich firmach.
      Stop, stop, prosze sie nie rozpedzac. Faktycznie sa to amerykanskie firmy. W sensie wlasnosci (zapewne wiekszosciowej bo ich akcje sa tez i u roznych nie amerykanow). Ale akurat nie to jest najwazniejsze. I nie to stanowie roznice pomiedzy Montowniami samochodow w np. Polsce a Oplem w Niemczech. Czy Fordem tez.
      Podstawowa roznica pomiedzy momtownia a fabrykami w Niemczech jest taka ze w montowni sie tylko produkuje np. samochody. Na maszynach i liniach produkcyjnych skonstruowanych wlasnie w Niemczech na zamowienia niemieckich inzynierow z GM Opla ale w Niemczech. Samochod to nie prosta sprawa. Skonstruowanie samochodu wymaga ogromne pracy inzynierskiej. I elementy do tego samochodu sa konstruowane i w innych i to setkach jesli nie tysiacach mniejszych i wiekszych firm w np. Niemczech albo i w innych krajach zachodnich. Do tego dochodza maszyny i linie produkcyjne. Te zkolei sa tez konstruowane i produkowane w nastepnych setkach czy tysiacach mniejszych i wiekszych firm zachodnich. Ja wiem dla takiego ktory tylko potrafi liczyc pieniadze jak Ty drogo v-6 to czarna magia. I nie wiesz o tym. A nie wiesz bo sie Tobie wydaje, tak wynika z tego co piszesz, ze tak naprawde nie ma roznicy pomoiedzy Montownia samochodow w w Polsce nalezacym np. dl Fiata a Oplem w Niemczech. Wyszystkie maszyny, dokumentacja instrukcje przyrzady do polskej Montownii sa skonstruowane nie w Polsce. A do Opla niemieckiego jak myslisz? W USA? Bo jest GM amerykanski? Nie zastanowiles sie? Za trudne? No wiec abys Ty i inni tutejsi podobni troche zrozumieli wyjasnie ze z USA do Opla praktycznie nic takiegi nie ma. A tak naprawde to z niemieckiego Opla ida technologie w Niemczech opracowane do GM w USA. Niedawno byla afera z przejeciem Opla przez Rosjan. Na co sie rzad USA nie zgodzil i przy tej okazji sie wydalo ze wszystkie patenty Opla niemieckiego sa wlasnoscia GM w USA a nawet jak Obama GM kase pozyczal staly sie wlasnoscia rzadu USA (niby zastaw). I wlasnie (tez) dlatego transakcji nie bylo bo Obama majac pateny powiedzial ze nie. A bez nich sansu nie bylo dla Rosji kupowac Opla.
      Nie wiem czy dotarlo jak kolosalna roznica jest pomiedzy Montowniami Opla w Polsce a jego fabrykami w Niemczech bo dla takich co tyko pieniadze liczyc umieja moze byc to za trudne, wiem.
      I prosze mi nie wyjezdzac ze jak w Niemczech do tam produkowynch samochodow sa tez inni dostawcy produkujacy do nich podzespoly to jako ze w Polsce tez sa takowi to jest to samo. Bo nie jest. Dostawcy w Niemczech najpierw te podzespoly skonstruowali (wykonali R&D) a potem robotnicy je produkuje. A Polsce ci dostawcy niczego nie skonstruowali a tylko produkuja. Roznica, prawda?
      Powtorze sie tez bo produkuja w Polsce na importowanych maszynach w Niemczech na opracowanych przez inne niemieckie (zachodnie) przedsiebiorstwa.

      I wlasnie ta roznica, gdzie jest wykonywana praca R&D swiadczy o poziomie kraju. W Polsce (w Chinach tez) niziutkim.

      Pozdrowienia
      • 14.05.11, 01:39
        Strasznie trudno uporządkować twoją wypowiedź (wieczorna szklaneczka?), ale spróbuję, bo masz sporo racji. Nie wiem tylko skąd pomysł, że ja nie mam: zarzucasz mi błędy tam, gdzie ja się w ogóle nie wypowiadałem.
        Mój post był króciutki i mówił tylko, że GM i Ford produkowały samochody w Niemczech już przed II Wojną Światową. NIC WIĘCEJ NIE TWIERDZIŁEM, więc nie bardzo rozumiem, skąd te oskarżenia. Ale OK:
        1. Nie ma żadnych wątpliwości, kto jest właścicielem Opla i Forda. Są to firmy tzw. subsidiary, czyli w pełni kontrolowane przez firmy-matki.
        2. Nie użyłem słowa "montownia" i przez myśl mi ono nie przeszło. To by była kompletna głupota, ponieważ GM kupił Opla (bodajże w 1929) właśnie po to, by mieć dostęp do niemieckich rozwiązań technicznych i niemieckich inżynierów. Tak samo bylo z Fordem - uwiodła go niemiecka technika. Masz więc rację, ale ja tu nic nie spiskowałem.
        3. Oczywiście, że obie firmy amerykańskie korzystają z niemieckiego R&D. Dlaczego miałyby tego nie robić, Niemcy są świetni w robieniu samochodów. I te wymyślone przez niemieckich inżynierów rozwiązania służą też po drugiej stronie wielkiej wody. Jednak nie znaczy to, że Opel jest właścicielem GM.
        4. Ubiegłeś mnie przypominając, że patenty Opla należą do GM. No właśnie.
        5. W którą stronę płynie technologia? Z całą pewnościa w obie. Tu mylisz się najbardziej: nieprawdą jest, że w oplach i fordach produkowanych w Europie nie ma innych rozwiązań technicznych niż niemieckie. Są tam rozwiązania Forda i GM wypracowane na całym świecie. Takim klasycznym przykładem są automatyczne skrzynie biegów: ponieważ w Europie nie były zbyt popularne, nie opłacało się ich tutaj konstruować i produkować. Przyjeżdżały wprost z USA i w przypadku niektórych modeli jest tak do dziś.
        6. Żeby tego nie przeciągać, podam tylko jeden przykład: platforma podwoziowa GM Delta. Były na niej budowane następujące samochody: opel astra (ten produkowany do 2009 roku), chevrolet astra, vauxhall astra (Anglia), holden astra (Australia), opel astra a+ (Chiny, wersja nadwoziowa sedan), saturn astra, chevrolet cobalt, pontiac g5. Dopiero z tej perspektywy widać, że Opel jest tylko jednym z brandów koncernu GM. Czy jest to klejnot w koronie? Możliwe, ale jednak koronę nosi kto inny. Póki co przynajmniej.
        Pozdrawiam
        v-6
        • 14.05.11, 02:18
          Wiesz może, że silniki diesla montowane w oplach pochodzą od Fiata. Jakim cudem? Bo kiedyś Fiat był własnością GM. Być może oburza cię taki wkład GM w Opla: kupił mu silniki u Włochów, zamiast samemu wymyśleć. Ale tak się to właśnie robi.
          Analogicznie, Ford swoje diesle skonstruował razem z PSA. Panuje ogólne przekonanie, że Ford płacił, PSA dawało know-how.
          "Rdzennie niemieckie" firmy jak Volkswagen/Audi, Mercedes i BMW bazują na własnych konstrukcjach diesli.
          Pozdrawiam
          v-6
          • 14.05.11, 09:27
            v-6 napisał:

            > Wiesz może, że silniki diesla montowane w oplach pochodzą od Fiata. Jakim cudem
            > ? Bo kiedyś Fiat był własnością GM. Być może oburza cię taki wkład GM w Opla: k
            > upił mu silniki u Włochów, zamiast samemu wymyśleć. Ale tak się to właśnie robi
            > .

            Szczegoly sa malo interesujace, co najmniej dla mnie. Poza tym jak widac R&D do tych silnikow nie zostalo wykonane w GM w USA a tylko ksiegowy z GM przesunal je z Fiata do Opla, jak piszesz. Wiec przeplywu technologii GM->Opel nie bylo.

            > Analogicznie, Ford swoje diesle skonstruował razem z PSA. Panuje ogólne przekon
            > anie, że Ford płacił, PSA dawało know-how.

            Dokladine tak samo. Zaden dowod na to ze know-how z USA przesuniete do Opla w Niemczech.

            A Twoj tytul tego postu sugeruje jakby GM USA mial wielki wklad w tych europejskich technologiach dla europejskich swoich corek. Wiem, sam tylko pieniadze umiesz liczyc wiec i nie rozumiesz ze R&D to nie pieniadze.


            > "Rdzennie niemieckie" firmy jak Volkswagen/Audi, Mercedes i BMW bazują na własn
            > ych konstrukcjach diesli.

            No wlasnie


            Pozdrowienia
    • 13.05.11, 21:15
      No wiec jak jest ta rosyjska motoryzacja? Maja te z czasow komuny ale poprawiane marki. Lada itd. jako ze Rosja biednym krajem nie jest dzieki exportowi ropy itd. ludzi tam stac na zachodnie samochody. I to duzo. Lepsze od rosyjskich ale drozsze. Taki juz swiat z tymi cenami/jakoscie jest. I rzad rosyjski mowi ze jak chcecie miec zachodnie samochody, maja byc wtedy montowane w Rosji. Dokladnie jjak w Polsce z tym ze w Polsce sa >90% na export a w Rosji dla siebie. Czyli maszyny, techonolgia, dokumentacja sporo podzespolow z Zachodu ale jak najwiecej pracy w produkcji ma byc wykonane w Rosji. Tak sa ustawione cla ze zachodnie firmy musza w Rosji samochody produkowac aby byly konkurencyjne. Ale jest spory sektor rosyjskich producentow ze swoimi biurami konstrukcyjnymi robiacych na biezaco R&D do nich. Jest to rownolegle.
      Ma to sens dla Rosji bo i kultura produkcyjna zachodnia, to tez wazne, dociera do Rosji i moze potem byc uzyta we wlasnych od podstawa rosyjskich producentach. Naturalnie te procesy trwaja jak samochody rdzennie rosyjskie stana sie konkurencyjne z zachodnimi w wyzszym segmencie rynku samochodowego.
      Ale ostatno czytalem ze juz nie te firmy z komuny a calkiem prywatna opracowywuje calkiem ciekawy samochod. Hybrydowy. I wg mnie dobrze przemyslany jesli chodzi o zalozenia. Czytalem ze Putin tam i byl patrzal z niedwierzaniem czy naprawde cos z tego bedzie, ja tez, wiedzac jak to trudne, jestem sceptyczny ale zobaczymy.
      Dlaczego dobrze przemyslany? Ma miec silnik Wankla (obrotowy a nie posuwowo-zwrotny), kondensatory do magazynowania energii(a nie baterie) no i silniki elektryczne. Koncepcja najlepsza jaka moze byc, inni maja gorsze.
      Oczywiscie Rosja do swoich fabryk i samochodow kupuje maszyny z Zachodu. Inaczej tez nie idzie. Ale ich model rozwoju daje duzo wyzszy stosunek prac R&D do np. PKB jak w Polsce. I to jest sluszne i cywilizacyjnie dajace szanse na doganianie przemysu zachodniego. W przeciwienstwie do Polski.

      Pozdrowienia
      • 13.05.11, 22:06
        Jorl, piszesz kompletne bzdety. Rosja cywilizacyjnie nigdy nie dogoni Zachodu. Polska już bardzo zbliżyła się i zbliża systematycznie do standardów zachodnich. Dla Rosji to nie osiągalne marzenie. Popatrz Jorl na Holandię czy Danię - nie produkują w ogóle samochodów a Rosję cywilizacyjnie wyprzedzają o lata świetlne. Cha!, cha!. Jorl, Ty jesteś chyba jakimś pożal się boże inżynierem w kołchozie im. Lenina gdzieś za Uralem. Jorl, a mają po czym jezdizć te rosyjskie samochody, są tam autostrady, drogi ekspresowe czy inne porządne drogi????
        • 13.05.11, 22:37
          do Uralu i uralskiej republiki autonomicznej zwanej Pomroczną, jakieś drogi bite są

          dalej to ruch prawostronny i import szrotów z Japonii

          podobno buduje się autostrada Moskwa-Petersburg

          podobno...

          --
          Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
          Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
      • 14.05.11, 00:25
        Jorl, nic dodać nic ująć, piszę podobnie, to samo mam na myśli. Rosja złapała swoją szansę i nie dała zniszczyć własnego przemysłu samochodowego i tym samym stworzyła mu perspektywy na przyszłość. Ale kto to w PL pojmie??? Pocieszny amigo śmieje się z Rosji a borrcia razem z nim.
        • 14.05.11, 02:57
          kiedy katoland z jego swietlnymi wartosciami i mysla techniczno-konstrukcyjna
          bedzie w stanie wyprodukowac SAM ... taka chociazby jak ruska .... Lade ...

          modlcie sie o to , pod najwieksza figura Jezusa na swiecie .
          • 14.05.11, 17:58
            Ja słyszałem, że ten silnik, o którym pisze Jorl, jest konstrukcją opatentowaną przez Jerzego Woźniaka w 1992 roku ...

            pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_Wo%C5%BAniaka

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            --
            Sixties forever! --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
            www.johnnykalesony.republika.pl
            God Save The Kinks!
    • 14.05.11, 09:15
      v-6 napisał:

      > Strasznie trudno uporządkować twoją wypowiedź (wieczorna szklaneczka?),

      Kazdy mysli po sobie. ja nie pije po prostu. Wczoraj zamienilem moj wieczorny, praktycznie codzienny, sport na forum.
      Mysle ze masz trudnosci z moja wypowiedzia bo pisze o sprawach tak daleko Tobie nie znanych ze ich nie rozumiesz tak naprawde. I jak wynika z Twojej odpowiedzi nie rozumiesz dalej do konca.
      Tak ze nie porzadkuj moja wypowiedz bo tym samym ja przeinaczysz. Dla swojego poziomu. Zreszta jak mozesz to rozumiec jak z zawodu umiesz tylko liczyc pieniadze a o realnej gospodarce nie masz tak naprawde pojecia? Nieprawda? Gdzies widzialem Twoje wynurzenia o emeryturach, moze znajde czas i tam Tobie pokazac ze tylko od liczenia pieniedzy jestes. A to duzo za malo aby Swiat rozumiec.

      >ale spr
      > óbuję, bo masz sporo racji. Nie wiem tylko skąd pomysł, że ja nie mam: zarzucas
      > z mi błędy tam, gdzie ja się w ogóle nie wypowiadałem.

      Uczystniczyles drogi v-6 w chorze twierdzacym jednoznacznie ze jak w Niemczech sa firmy samochodowe bedace wlasnoscia nie niemiecka wiec juz jest podiobnie w Niemczech (z tymi firmami co najmniej) jak z fabrykami samochodowymi w Polsce.


      > 3. Oczywiście, że obie firmy amerykańskie korzystają z niemieckiego R&D. Dlacze
      > go miałyby tego nie robić, Niemcy są świetni w robieniu samochodów. I te wymyśl
      > one przez niemieckich inżynierów rozwiązania służą też po drugiej stronie wielk
      > iej wody. Jednak nie znaczy to, że Opel jest właścicielem GM.

      Tak tez nie twierdzilem. Przeplyw techonolgii z niemieckiego Opla do USA i odwrotnie (tego jest duuuzo mniej) jest maly w stosunku do, nazwijmy tak, calej technologii samochodu i urzadzen sluzacych do jego produkcji. Napisalem, ale wiedze nie dociera, ze udzial w tym maja nie tylko te wlasciwe firmy Opel (w Niemczech) ale tysiace poddostawcow, malych i wiekszych firm np. w Niemczech. Albo dla GM w USA. I ich technologie napewno nie sa transferowane z Opla niemieckiego do USA. Albo odwrotnie. Trzeba wiedziec wiecej o gospodarce dzisiejszej.
      Fabryka gdzie pracuje jest dostawca urzadzen do innych, duzych fabryk w Niemczech. Urzadzenia te konstrowalismy my (po dokladnym ustaleniu jakie ma byc z odbiorca), my je produkujemy ale na nich stoi nazwa odbiorcy (forma obudowy z aluminium z nazwa odbiorcy). I pies z kulawa noga ani taki amatror-hobbysta samochodowy jak Ty bedzie to widzial. I wtedy takim sie Swiat inaczej wydaje jakim jest. A ja, z racji mojego zawodu wiem jaki jest.

      > 5. W którą stronę płynie technologia? Z całą pewnościa w obie. Tu mylisz się na
      > jbardziej: nieprawdą jest, że w oplach i fordach produkowanych w Europie nie ma
      > innych rozwiązań technicznych niż niemieckie. Są tam rozwiązania Forda i GM wy
      > pracowane na całym świecie.

      Juz wyzej napisalem i ja sie napewno nie myle.

      >Takim klasycznym przykładem są automatyczne skrzyni
      > e biegów: ponieważ w Europie nie były zbyt popularne, nie opłacało się ich tuta
      > j konstruować i produkować. Przyjeżdżały wprost z USA i w przypadku niektórych
      > modeli jest tak do dziś.

      Jak co to tylko w jakis niszowych segmentach. Dlaczego tez? Bo samochody niemieckie (do niedawna bardzo) byly rozne od amerykanskich. Dlaczego? Bo w USA benzyna byla duzo tansza jak w Europie (w Europie duze podatki), do tego podatek (spory) od pojemnosci silnika a do tego, bardzo wazne, samochody niemieckie sa robiona na autostrady bez ograniczen szybkosci. W USA (do niedawna) do tych 90km/h. Dlatego rozwiazania konstrukcyjne amerykanskich samochodow byly duzo prostsze, silniki o duzych pojemnosciach ale malych mocach na 1cm^3 (90km/h!). Niemcy trzymaja ten brak ograniczen szybkosci wlasnie tez dlatego bo to dziala jako zapora na swoj rynek. A rynek maja duzy w koncu.
      Po co to pisze? Wlasnie aby pokazac ze rozwiazania z USA w Niemczech a tez i podzespoly moga miec tylko ograniczone zastosowanie w Niemczech. Skrzynia biegow nagle zmuszona sie krecic do np. 180km/h i to godzinami a nie jak w USA do 120 max. Mialem w latach 90tych amerykanski samochod w Niemczech (Chrysler Vision) zaimportowany z Kanady, nowy, z automatczna skrzynka biegow i wolalem szybciej jak 130km/h nim nie jezdzic. Ostrzegano mnie ze chlodzenia moga nie byc sprawne dla duzych szybkosci, brak duzych misek olejowych itp. Jak juz pisze o nim to jakosc wykonania byla naprawde pod psem (to akurat mniej istotne w tej dyskusji), sprzedalem go po paru latach z zadowoleniam. Zreszta teraz nie mam zadnego samochodu i nie mam zamiaru miec.

      > 6. Żeby tego nie przeciągać, podam tylko jeden przykład: platforma podwoziowa G
      > M Delta. Były na niej budowane następujące samochody: opel astra (ten produkowa
      > ny do 2009 roku), chevrolet astra, vauxhall astra (Anglia), holden astra (Austr
      > alia), opel astra a+ (Chiny, wersja nadwoziowa sedan), saturn astra, chevrolet
      > cobalt, pontiac g5. Dopiero z tej perspektywy widać, że Opel jest tylko jednym
      > z brandów koncernu GM. Czy jest to klejnot w koronie? Możliwe, ale jednak koron
      > ę nosi kto inny. Póki co przynajmniej.

      To ze podwozie w roznych fabrykach GM i w tym i Opla jest to samo nie swiadzczy ze R&D w USA jest wykonywane. A ja o tym mowie. Ze w USA podjeto menadzerska decyzje o wspolnym podwoziu swiadczy tylko o dobrym liczeniu pieniedzy. Prosta sprawa w koncu.

      Tez jestesmy dostawca do roznych fabryk bedacych wspolna wlasnoscia amerykanska. I tez z centrali sa standaryzacje zadane. Ale R&D jest w Niemczech a tez w naszych urzadzeniach dla nich u nas. W USA ksiegowy siedzi. Zgoda, bardzo dobry ksiegowy, pieniadze liczyc napewno umieja tam. W koncu w ekonomiach USA zgarnia rowno Noble. I to sie im nalezy napewno.

      Pozdrowienia

      • 14.05.11, 13:44
        ruska motoryzacja , roznica z polska

        Niemiec ma w Rosji, montownie samochodow BMW na rynek rosyjski, dla rosyjskigo klienta
        Niemiec ma w Polsce, rynek zbytu na swoj przechodzony zlom ..... setki tysiecy rocznie
        tego zlomu ... exportuje za Odre .
        utylizacja zlomu samochodowego w Niemczech jest b. droga .
      • 14.05.11, 17:19
        jorl napisał:

        > Kazdy mysli po sobie. ja nie pije po prostu. Wczoraj zamienilem moj wieczorny,
        > praktycznie codzienny, sport na forum.

        Sorry. Twój sportowy tryb życia godzien jest najwyższej pochwały. Ja tam lubię dobrego łiskaczyka, a ze zmuszeniem się do ćwiczeń fizycznych mam poważny problem.

        > Mysle ze masz trudnosci z moja wypowiedzia bo pisze o sprawach tak daleko Tobie
        > nie znanych ze ich nie rozumiesz tak naprawde.
        > Tak ze nie porzadkuj moja wypowiedz bo tym samym ja przeinaczysz. Dla swojego
        > poziomu. Zreszta jak mozesz to rozumiec jak z zawodu umiesz tylko liczyc pieniad
        > ze a o realnej gospodarce nie masz tak naprawde pojecia? Nieprawda?

        Zarządzam jak najbardziej realnym przedsiębiorstwem produkcyjnym, którego większościowym udziałowcem jest instytucja finansowa. Wśród mniejszościowych jestem ja sam. Tak więc świadczę pracę dla tej instytucji, będąc jednocześnie jest wspólnikiem. Chociaż jako wspólnik nie mam praktycznie nic do gadania.
        Jednak tobie "realna gospodarka" kojarzy się najwyraźniej z wykształceniem technicznym. Nie, nie mam takowego.

        > Uczystniczyles drogi v-6 w chorze twierdzacym jednoznacznie ze jak w Niemczech
        > sa firmy samochodowe bedace wlasnoscia nie niemiecka wiec juz jest podiobnie w
        > Niemczech (z tymi firmami co najmniej) jak z fabrykami samochodowymi w Polsce.

        Powtarzam: nie nazwałem Opla montownią i nawet mi to przez myśl nie przeszło.

        > Przeplyw techonolgii z niemieckiego Opla do USA i odwrotnie
        > (tego jest duuuzo mniej) jest maly w stosunku do, nazwijmy tak, calej tec
        > hnologii samochodu i urzadzen sluzacych do jego produkcji. Napisalem, ale wied
        > ze nie dociera, ze udzial w tym maja nie tylko te wlasciwe firmy Opel (w Niemcz
        > ech) ale tysiace poddostawcow, malych i wiekszych firm np. w Niemczech. Albo dla
        > GM w USA. I ich technologie napewno nie sa transferowane z Opla niemieckiego
        > do USA. Albo odwrotnie. Trzeba wiedziec wiecej o gospodarce dzisiejszej.

        ??? Wytwórcy produktu finalnego mają poddostawców, w swoich krajach albo i nie. Na przykład w Chinach. Ale co z tego wynika dla naszej dyskusji? Że wiekszość poddostawców Opla to zapewne firmy niemieckie, a większość tychże dla amerykańskiego GM to amerykańskie? A dla Holdena pewnie australijskie, dla Daewoo koreańskie itd. To kwestia logistyki.

        > Fabryka gdzie pracuje jest dostawca urzadzen do innych, duzych fabryk w Niemcze
        > ch. Urzadzenia te konstrowalismy my (po dokladnym ustaleniu jakie ma byc z odbi
        > orca), my je produkujemy ale na nich stoi nazwa odbiorcy (forma obudowy z alumi
        > nium z nazwa odbiorcy). I pies z kulawa noga ani taki amatror-hobbysta samochod
        > owy jak Ty bedzie to widzial. I wtedy takim sie Swiat inaczej wydaje jakim jest

        No teraz to pojechałeś po bandzie. Przedstawiasz coś oczywistego jako swoją wiedzę tajemną z dziedziny "realnej gospodarki". Zajrzyj na forum "Motoryzacja", tam temat tych samych części z różnym logo i różnymi cenami wraca regularnie. W kontekście zamienników, zdzierstwa ASO itp. Żeby twoją głęboką wiedzę posiadać, nie trzeba znać się na gospodarce, ani na samochodach. Wystarczy samochód mieć.

        > Jak co to tylko w jakis niszowych segmentach. Dlaczego tez? Bo samochody niemie
        > ckie (do niedawna bardzo) byly rozne od amerykanskich. Dlaczego? Bo w USA benzy
        > na byla duzo tansza jak w Europie (w Europie duze podatki), do tego podatek (sp
        > ory) od pojemnosci silnika a do tego, bardzo wazne, samochody niemieckie sa rob
        > iona na autostrady bez ograniczen szybkosci. W USA (do niedawna) do tych 90km/h
        > . Dlatego rozwiazania konstrukcyjne amerykanskich samochodow byly duzo prostsze
        > , silniki o duzych pojemnosciach ale malych mocach na 1cm^3 (90km/h!). Niemcy t
        > rzymaja ten brak ograniczen szybkosci wlasnie tez dlatego bo to dziala jako zap
        > ora na swoj rynek. A rynek maja duzy w koncu.

        Truizmy.

        > Po co to pisze? Wlasnie aby pokazac ze rozwiazania z USA w Niemczech a tez i
        > podzespoly moga miec tylko ograniczone zastosowanie w Niemczech.

        Oczywiście, dlatego Niemcy konstruują samochody na swój rynek, a Amerykanie na swój. Jeśli jest potrzeba zastosowania rozwiązania wymyślonego w Niemczech w Stanach, to się to robi. I vice versa.

        > To ze podwozie w roznych fabrykach GM i w tym i Opla jest to samo nie swiadzczy
        > ze R&D w USA jest wykonywane. A ja o tym mowie. Ze w USA podjeto menadzerska d
        > decyzje o wspolnym podwoziu swiadczy tylko o dobrym liczeniu pieniedzy.

        Ułatwię ci sprawę: platforma Delta, o której mówimy, została wręcz zaprojektowana w Russelsheim, nie w Detroit. Taki jest podział pracy: ponieważ Opel sprzedaje obecnie wyłącznie samochody FWD (jeden AWD, o czym za chwilę), platformy dla przedniego napędu powstają w Russelsheim, a dla tylnego i na cztery koła w Detroit lub innym ośrodku rozwojowym GM. Gdyby Opel postanowił wprowadzić na rynek jakieś RWD, dostałby gotową platformę amerykańską. Przykład: jedynym sprzedawanym przez Opla SUV-em z napędem AWD jest Antara. Jej płyta podwoziowa pochodzi z koreańskiego Daewoo, też własność GM ...

        > Tez jestesmy dostawca do roznych fabryk bedacych wspolna wlasnoscia amerykanska.
        > I tez z centrali sa standaryzacje zadane. Ale R&D jest w Niemczech a tez w na
        > szych urzadzeniach dla nich u nas. W USA ksiegowy siedzi.

        Jako inżynier cenisz przede wszystkim technologię i jej rodowód. OK, szanuję to. Ale wkład GM w Opla wcale nie musi być tworem amerykańskich inżynierów. Podałem przecież przykład jakże ważnych w Europie silników Diesla: GM zlecił ich zaprojektowanie Fiatowi, gdy był jego właścicielem, a Włosi wywiązali się z zadania celująco. Potem GM dał je Oplowi. I co z tego, że główny konstruktor wcinał pastas zamiast hamburgerów? Co to obchodzi gościa jeżdżącego Oplem? Inny przykład z transferem koreańskiej technologii masz powyżej.
        Masz prawo być dumny z niemieckiej myśli technicznej. Jakbyś uważnie przeczytał mój post, zauważyłbyś, że ja też niemal spłodziłem pean na jej cześć. Przynajmniej w tym się zgadzamy.
        Pozdrawiam
        v-6


  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.