Dodaj do ulubionych

Co się działo z ochroną która pilnowała juwenaliów

IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 10.05.04, 21:56
w Łodzi??
Nie wierzę by 60 wynajętych ochroniarzy nie dało rady 100 wyrostkom. Czy
część z nich nie stanęła po stronie dresów??
Edytor zaawansowany
  • Gość: Tomson IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 10.05.04, 21:59
    sorki pomyliło mi się.
  • marcus_crassus 10.05.04, 22:00
    tym razem a nie kibice.to policjanci strzelali i to ostra amunicja bezladnie w
    tlum.
  • marcus_crassus 10.05.04, 22:00
    okreslenia "dresy" nie lubie bo jest zbyt plebejskie
  • Gość: Tomson IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 10.05.04, 22:05
  • Gość: Tomson IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 10.05.04, 22:04
    tej tragicznej pomyłki, to zginęłoby więcej niż 2 osoby.
    To nie policja napadła na studentów. Dresy dokonały aktów wandalizmu. Ten
    zabity chłopak to podobno dres i gdyby nie śmierć tej biednej dziewczyny :o(
    To wogóle nie byłoby sprawy.
  • nowy-max 10.05.04, 22:18
    widzales kierys "euforyczny" bied dresow? Wygladaja jak stado sloni. Masa,
    bron, predkosc, zaskoczenie.
    Masywni: pol metra w kartu
    Sa uzbrojeni po zeby: palki, pasy, kije, lancuchy
    Dzialaja z zaskoczenia
    Predkosc: ciegle trenuja, trenuja i trenuja bieganie

    A ci od zabezpieczen takich imprez co? Jakies policealne studium, czesto
    wygladaja jak zapalki, brak uzbrojenia. Co gorsze, jesli oni kogos pobija to
    beda tez odpowiadac. no i jeszcze jedno. Zabezpieczajacy nie stoja w jednym
    miajscu, grupie, oni sa na jakims terenie. Dreski atakuja stadnie, klinem
    wbijaja sie w ofiare.

    Tu chyba nie chodzi o to, ze dres robi co robi, ale o to, ze panstwo nie
    zapewni mu alternatywnej "rozrywki". Pracy on nie ma, rodzice nie wymagaja nic
    od niego, szkola nie ksztalci splecznie, wiec on majac tylko puszke piwa,
    slonecznik i polamana lawke ida do piwnicy i pakuja, pakuja, powiekszaja karki.
    Maja duzo sily, a ze sa mlodzi to musza ja rozladowac. Wiec co robia? To juz
    wszyscy wiedza.
    Jak z tym walczyc? "Czym skorupka za mlodu..." - wiec szkoly sa bardzo wazne,
    potem praca. W czasie szkoly jakies zajecia po lekcyjne, a tu zamykaja
    stadiony, podnosza ceny na hale, baseny. Oni chca isc na basen, ale nie maja
    czesto na niego pieniedzy wiec zaczynaja np je krasc. Raz ukradnie, drugi,
    spodoba mu sie to, no i po jakims czasie ma BeeMKe.
    A co robic z obecnymi dresami? Walic palami, lamac recy i trzymac w izolatkach.

    Ktos ma inna wizje?
    --
    MaX.
  • Gość: ABE Krolowa Bona IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 10.05.04, 23:49
    Policja z NZ jest znana z miekkosci. Mamy jednak od czasu do czasu przypadki
    zastrzelenia huliganow. Przyklad: chlopak w 'rage' rzucil sie na policjantow z
    maczeta. Ostrzegli go. Strzelanie w powietrze nic by nie dalo.
    Prowdopodobienstwo ubicia kogos maczeta bylo realne. Policjant dzialal z
    koniecznosci jak wpakowal zdaje sie 4 kule w chlopaka, ktory zginal na miejscu.
    Policjant nie byl uznany za winnego w sadzie kryminalnym. Prywatna prosekucja
    rodziny chlopaka tez upadla. Obrona wlasna, koniecznosc sa pelna forma obrony
    przed zarzutem manslaughter (zabojstwa?).
    Z tego co czytam, dressy byly uzbrojone po zeby w bron reczna, stanowili
    bezposrednie zagrozenie dla tlumy studentow jak i policjantow. Niestety
    dziewczyna zginela - ale jest to wciaz w ramach srodkow dzialania z
    koniecznosci. Pewnie ze lepiej by bylo gdyby sie dresy ustawili pod plotem z
    dala od niewinnych cywily, ale nidgy nie jest to takie proste.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka