• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Moja II. Rzeczpospolita do 1939 Dodaj do ulubionych

  • 27.09.11, 00:00
    A raczej mojego dziadka, skromnego urzednika panstwowego w Warszawie.
    Cudow nie mial. Troje dzieci. mieszkanie 70 m2 (trzy pokoje).
    zarobek 300 zl na miesiac i motocykl, ktorym jezdzil na ryby.

    robotnik w w Warszawie zarabial wtedy 100- 150
    na prowincji 50-100
    .
    Powiedz, Goria, komu, Kuzwa mac to przeszkadzalo, co ?
    Edytor zaawansowany
    • 27.09.11, 00:19
      Czy twoja babcia była może strażnikiem w obozie wypoczynkowym w Brześciu lub innej Berezie Kartuskiej przed wojną?
      No to rzeczywiście mogła spokojnie jeżdzić na ryby.

      A samochodów w Polsce przed wojną było - wg znacznie zawyżonych danych w mojej opinii - "aż" tyle: 31804 egzemplarzy

      www.autocentrum.pl/historia-marek/historia-motoryzacji-w-polsce-motoryzacja-przed-ii-wojna-swiatowa/
      Niezły wynik jak na 35 milionowy kraj.
      • 27.09.11, 00:31
        50.000
        jednak nie klocmy sie o szczegoly.
        motocykli bylo kilka razy wiecej.
        - w tym mojego dziadka.
        a radiodbiornikow bylo w 1939 nawet milion.

        masz, kamandir, jakies zale
        ze dopiero jak ukradliscie z Niemiec Opla
        to zaczeliscie robic Wolgi ?
        • 27.09.11, 00:38
          naturalnie
        • 27.09.11, 00:41
          Niedobry i totalitarny Gierek miał w '75 r. już chyba z milion aut.
          Porównywalna liczba ludności, trochę więcej.

          Minęło też ździebko więcej czasu od zakończenia wojny niż podczas XX-lecia międzywojennego.

          O złodziejstwie u Niemców to lepiej nic nie mów, bo kompromitujesz tzw. przez Niemców wyzłośliwiających się n. nami - "polnische wirtschaft"! :)
          • 27.09.11, 00:49
            czlowiek_ksiazka napisało:

            > O złodziejstwie u Niemców to lepiej nic nie mów, bo kompromitujesz
            tzw. przez Niemców wyzłośliwiających się n. nami - "polnische wirtschaft"

            Nie boj zaby. mam ich serdzecznie gdzies :):
            przegrali wojne i nie maja glosu.


            A dalej twierdze, z calym, powazaniem, ze Ruscy wiecej sie nakradli

            w koncu zrobic z Opla wolge, to wiecej , niz Z BMZ Junaka ..)

            Tfu(j), jak zawsze Dr. J.K.
            ekonomista.

            • 27.09.11, 01:02
              A Junak 350 był czterosuwowy czy raczej 2 jak WSK i podobne, które były kopia DKW 215 tylko ze ramę miały podwójna (DKW miały pojedyncza)?
              • 27.09.11, 01:07
                mlody747 napisał:

                > A Junak 350 był czterosuwowy ?

                byl czterosuwowy
                jedyny polski
                pl.wikipedia.org/wiki/SFM_Junak
                • 27.09.11, 01:23
                  Tak, to naprawdę sławna maszyna. Choć dzisiaj te dane silnika się wydaja takie śmieszne. No i szybkość maksymalna taka niska.
          • 27.09.11, 03:38
            czlowiek_ksiazka napisała:

            > Niedobry i totalitarny Gierek miał w '75 r. już chyba z milion aut.

            To jeszcze nic. Za Gierka była telewizja kolorowa a za sanacji nie. No i kiedy było w Polsce lepiej?

            Głupi jesteś, księgowy.
    • 27.09.11, 09:37
      Generalnie Rzeczpospolita w okresie międzywojennym była państwem mocno zacofanym. To było państwo rolnicze, o fatalnej strukturze społecznej z tego około 15 mln. to chłopi. Mieszkańcy wsi to około 70% ogółu. Na wsi była wielka bieda wśród chłopów i bardzo ograniczone możliwości edukacyjne. Niestety!! Co prawda Kwiatkowski uruchomił cały proces uprzemysłowienia kraju ale było zbyt mało czasu żeby nadrobić tak wielkie zaległości. Jakaś amerykańska dziennikarka przed wojna zrobiła reportaż i fotoreportaż o Polsce. Była to dokumentacja przerażającej biedy zupełnie nie znanej w krajach zachodnich. Ten reportaż był kiedyś opisywany i pokazywany w Polsce w latach 90-tych ale nie pamiętam autorki. A np. Czechosłowacja należała do najzamożniejszych państw Europy w tamtych czasach.
      Ta fatalna i anachroniczna struktura społeczna u nas cały czas daje o sobie znać przerostami zatrudnienia na wsi i dużym rozdrobnieniem(powstałym w wyniku reformy rolnej)
      • 27.09.11, 13:19
        mial chelm, karabin na skorzanym pasku i skorzane buty

        czego sie nie da powiedziec o wkraczajacych w 1939 zolnierzach armii czerwonej,
        z korrych wielu mialo jedynie czapki, karabiny na sznurkach ,a na nogach filcowe walonki.

        i nie jest to stary dowcip, lecz opis rzeczywistosci z dedykacja dla radzieckich i rosyjkich imperialistow.
        www.2rp.pl/motocykle/
      • 27.09.11, 13:38
        II Rzeczypospolita zajmowala tereny, ktore wprawdzie zamieszkiwal w wiekszosci narod polski, ale ktore od dziesiatek lat nalezaly do panstw obcych ("osciennych") i przez lata zdazyly juz nabrac charakteru tych panstw. Ziemie polskie przezyly okres "rewolucji przemyslowej" pod obcym panowaniem. Zachowaly sie stosunkowo nieliczne slady dawnej polskosci w niektorych mniejszych miejscowosciach (Kazimierz Dolny, Sandomierz, Zamosc), natomiast najwieksze osrodki miejskie mialy w znacznym stopniu charakter panstw sasiednich, przy czym nie stanowily one w przeszlosci glownych osrodkow tych panstw, tylko prowincje (Poznan to nie Berlin, Warszawa to nie Petersburg, Krakow to nie Wieden).
        Prawdziwa nowa Polska zaczela powstawac dopiero od nowa, na przyklad poprzez ujednolicenie szerokosci torow kolejowych w calym kraju - wybrano szerokosc "niemiecka", czyli europejska, podczas gdy na przyklad szerokosc torow tramwajowych w przedwojennej Warszawie byla nadal "rosyjska" (rzecz paradokslna - na "niemiecka" szerokosc Warszawa przeszla po zniszczeniach w 1945). "Prawdziwa Polska" to byla rowniez Gdynia, choc Niemcy z Gdanska (i nie tylko) "czepiali sie", ze miasto to ma zupelnie obcy, kosmopolityczny i "amerykanizujacy" styl. Tym niemniej architektonicznie Gdynia byla z pewnoscia byla bardziej "polska" niz Zabrze ("Hindenburg").
        • 27.09.11, 17:58
          Ogladalem program na BBC1 o Rosji ,bylo tam sporo bla,bla,ale jeden moment mnie zapadl w dusze .Wypowiadala sie jakas kobitka,wnuczka emigranta rosyjskiego.Co mnie spodobalo sie w jej slowach,a to ,jak ona opowiadal o swoim dziadku ,a zwlaszcza o tym,jak dziadek tesknil za Rosja,gdzie przed rewolucja zylo sie bardzo dobrze .Ta kobitka wielokrotnie podkreslala,ze jej dziadek byl zwyklym rosyjskim Generalem.
          Z jej opowiadan wiem,ze zwykly carski General zyl bardzo dobrze za cara.

          A co dotyczy II RP,to ze slow dziadka mojej zony wynikalo,ze nie bylo tak zle,z tym ze dziadek twierdzil,ze jak by nie te zmiany ustrojowe,to swoim dwom dzieciam nie mial by zadnych szans dac wyzsze wyksztalcenie .Coz ,kazdy ma swoj punkt widznia .
          Moze ,Januszek,wlasnie to przeszkadzalo,ze rodzony w biedzie,w biedzie by i pozostal sie na zawsze ,jak i jego dzieci.
          • 27.09.11, 18:07
            igor_uk napisał:
            > Moze, wlasnie to przeszkadzalo,

            No wlasnie co tym Zydom w ZSRR przeszkadzalo, Goria ?
            Komunizm, czy antysemityzm ?

            Ze w latach 1919-1939 nielegalnie ucieklo z ZSRR do Polski 400.000 Zydow ?

            wiesz, cos o tym, hloopcze ?

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

            • 27.09.11, 18:18
              Masz tak nasrano w glowie,ze nie potrafisz skupic sie .Przypominam tobie,to jest watek o II RP,a nie o losach Zydow w ZSRR w latach 1919-1939.

              p.s. Cos mi sie wydaje,ze jestes potomkiem tych nielegalnych uciekinierow.
              • 28.09.11, 00:49
                goria_uk napisał:

                > Masz tak nasrano w glowie,ze nie potrafisz skupic sie .
                Przypominam tobie, to jest watek o II RP, a nie o losach 400.000 Zydow. ktorzy uciekli
                z w ZSRR w latach 1919-1939 do Polski .

                nie musisz, Goria, pomijajac twoj kolokwialny jezyk :)


                pytam co palisz: hasz, czy maryske?

                Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
            • 27.09.11, 18:24
              j-k napisał:
              > > Ze w latach 1919-1939 nielegalnie ucieklo z ZSRR do Polski 400.000 Zydow ?
              > wiesz, cos o tym, hloopcze ?

              Podaj zrodlo, Panie Doktorze.
              Bardzo watpie ze by to bylo mozliwe.
              Akurat Zydzi zyskali na rewolucji, przepisy carski o ograniczeniach dla Zydow byli zniesiony.
              Antisemitizmu na poczatku wladzy radzieckiej tez nie bylo, raczej odwrotnie.


              > No wlasnie co tym Zydom w ZSRR przeszkadzalo, Goria ?
              > Komunizm, czy antysemityzm ?

              Antisemitizm panstwowy sie zjawil po wojnie - slynna "sprawa lekarzy", 1952-53.
              pl.wikipedia.org/wiki/Spisek_lekarzy_kremlowskich
              W czasach pozdniej komuny istnialy niejawny ograniczenia dla Zydow.
              Ze wzgladu ze oni oficjalnie byli 2% ludnosci ZSSR, dokladnie tyle - 2% moglo byc Zydow -studentow na uczelniach wyzszych, czlonkow KPZR, kierownikow urzadow etc.
              Mieli problemy z wyjazdem za granice, pracej, zwiazanej z tajemnicej wojskowej.

              A naiwaznejsze - mozna bylo po wyjazdie dostac zasilek jak uchodcu i mieszkac na Brighton-beach bez zmartwenia o prace.
              • 28.09.11, 00:53
                romrus napisał:

                > Podaj zrodlo, Panie Doctorze.


                dostepne to jest we wielu polskich zrodlach historycznych
                • 28.09.11, 07:20
                  Czy ty - ofiara pijanej akuszerki kiedys widziales jakis tam polskie zrodlo historyczne?!!! Cha-cha. Oto ciebie pojebalo, mudak. Zrodlo wszystkich twoich wiedz o 2 Rzeczypospolitej sa bajki twojego dziadka-zydka marazmatyka - bylego czekisty-uciekieniarza z czerwonej Moskwy, a potem - ochroniarza i kata z Brzozy Kartuskiej albo jakiegos innego polskiego obozu konncentracyjnego, para piosieniek o Marszalu Smiglym-Rydzie, para artykulow w Gazecie Wyborczej i w kretynskiej polskiej Wikipedii dla pacientow Tworek. Zabij w dupe swoi zrodla i nigdy nie wspominaj polskich zrodl historycznych, bo w nich inormacja o tym czasu nie ma nic wspolnego z twoim bredom.
                  • 28.09.11, 16:09
                    mongolszuudan napisał:

                    > Czy ty , Szanowny Panie Doctorze, kiedys widziales jakis tam polskie zrodlo his
                    > toryczne?!!! Zrodlo wszystkich twoich wied z o 2 Rzeczypospolitej sa bajki twojego dziadka-

                    Poskomunistyczny belkot. dane II. RP byly zawszee b. rzetelne i solidne w przeciwienstwie do sovieckich bajek statystycznych z tego okresu:

                    Pytanie do radzieckiego GUS-u z 1938: - jaka jest liczba wiezniow politycznych w ZSRR ?

                    Nie ma zadnego. u nas im wszystkim dobrze, jak w niebie :)
                    • 28.09.11, 16:59
                      Ty znasz po rosyjsku - otworz Wikipedia rosyjska (innych zrodel ciebie wszystko jedno niepotrzebne) artykul Жертвы пoлитичеcких репреccий в СССР - tam potrafisz lekko znalezc jakie chciesz liczby - 20 wariantow od oficjalnych stalinowskich dokladow i od liczen roznych rosyjskich i cudzoziemskich serioznych historikow badaczy i jeszcze pseudo-historikow i po prostu paranoikow jak Solzenicyn. Metody liczenia sa roznie i dlatego liczby roznia sie, w oficjalnych dokumentach i u prawdziwych historikow z jakichkolwiek krajow nie za bardzo, u klamcow-propagandistow i chorych maniakow - w dziesiatki milionow. W zaleznosci kim jestes - normalnym czlowiekiem albo jebnietym kretaczem sam sobie wybierz takie liczby, jakie ciebie bardziej podobaja sie. Nie wierzysz nikomu, chciesz sprawdzic sam - chodz do rosyjskich archiwow, czytaj tam wszyscy miliony dokumentow i rob swoja wlasna statystyke. Jesli bedziesz uwazac za slusznie licby te, co urodzili sie wyjatkowie w bolnych mozgach badaczy jak Solzenicyn, ktore nigdy w zyciu nie byli w zadnym archiwie, znaczy sm jestes podobny maniakalny klamiec.
                      • 28.09.11, 17:07
                        porownywalem tylko i wylacznie rzetelnosc danych statystycznych II.Rzeczpospolitej z NIErzetelnoscia danych sovieckich z tego okresu.

                        i nic wiecej.

                        wiec nie zmieniaj tematu.
                        • 28.09.11, 17:54
                          No ty i udowodniles ze ty kretyn, a nie jakis tam doktor. Zaden uczony nigdzie w swiece i nikdy nie uwaza ze materialy opublikowane w jego kraje sa jednoznaczne naj-scisle, prawdziwe i slusznie. A wszystko bez wyjatku, ze publikuje sie u sasedzi - jednoznacznie klamstwo i falszyfikacja. Nie jestes zadnym doktorzem, ty - gydrawlik jakis z wiedza z fabrycznej szkoly, to jest twoj poziom mentalnosci. Mozesz borrke opowiadac jaki ty jestes doktor. On powierzy. Taki sam gidrawlik i alkoholik. Jesli chciesz znac nie ma w swiecie nic bardziej prawdziwego, niz dokumenty NKWD przygotowane dla Stalina. Jesli myslisz ze istnieli na jakimkolwiek poziomu wladzy w NKWD takie bobaterze ducha, ktore osmieli sie by w tej atmoserze ogolnego donosicielstwa klamac swojemu kierownictwu i w samemu Stalinu to ty bardzo naiwny i glupy czlowiek. Miliony i miliony dokumentow otczotnosci NKWD to jest zrodlo absolutnie wiarygodne i maksimalnie scisle.Tak samo jak materialy niemieckiej policji i tym bardziej Gestapo. W autorytarniem panstwie po prostu niemoglo byc nic innego.
                          Masowe zrodla nikt i nigdy nie falszyfikowal. To po prostu bylo niemozliwie. Falszywymi bywaja tylko opublikowane materialy i jedyniczne zrodla bardzo wielkiego historycznego i politycznego znaczenia. Naprzyklad, pakt Molotow-Ribbentrop, wasze katynskie dokumenty - to prawie 100-procentnie falszyfikaty. Nawet jesli to byli prawdziwe dokumenty, ich absolutnie jawnie zepsuli idiotskimi prawkami przed tym jak przekazac polskim wladzom kopii.
                          • 28.09.11, 18:01
                            jeszcze raz powtarzam, ze mowilem tylko o rzetelnych polskich danych statystycznych II.RP.

                            i o nierzetelnych danych statystycznych (tych oficjalnie podawanych - a nie tych tajnych
                            dla Stalina)

                            i nic wiecej.

                            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                            ekonomista.
                    • 28.09.11, 17:21
                      Kiedy nauczysz sie czytac i rozumiec co napisane, wtedy byc moze beda nazywac ciebie Szanowny Doktorze, a dopoki ty demonstrujesz tylko ze ty nie doktor, a pacjent. Odpowiedz mi, gdzie ja pisalem ze dane II. RP nie byly rzetelne i solidne? Ja pisalem tylko, ze ty tych danych nigdy nie widzieles. Gdyby uwidzieles, bylby by nieprzyjemnie zaskoczony. Rzeczewiscie Polacy podczas 2 Rzeczypospolitej pisali odwarte takie rzeczy, od ktorych u kazdego czlowieka, oprocz polskich pacriotow, wlosy na glowie wstaja dybem. Malo tego - pisali o takich amoralnych i okropnych rzeczach - jedni z wielka duma, inni - jak o czyms zupelnie normalnym. Czytajac to, jak duzo rzeczy, co pisza teraz w Polsce, rzadko kto moze nie zadac sobie pytania - czy rzeczewiscie Polacy byli i sa normalnymi ludzmi - jak w sensu psychycznego zdrowia, tak samo i moralnosci. Ja naturalnie rozumiem ze lajdaki i klamcy musza byc bardzo nieduza czescia kazdego naroda, lecz absolutny brak u Polakow zdolnosci do refleksii po powodu swojej historii wymusza myslec ze w tym sensu wy jakis unikalny narod.z jakiejs dziwna moralnoscia, bardzo daleka od tej, ze ma wiekszosc ludnosci planety.
                      • 28.09.11, 17:34
                        mongolszuudan napisał:
                        Ja pisalem tylko, ze ty tych danych nigdy nie widzieles.



                        Mam tuz obok, Rocznik Statystyczny GUS, Warszawa 1939.
                        I nawet nie musze do niego zagladac.
                        Mam go prawie caly w glowie, hloopcze.

                        Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                        • 28.09.11, 17:38
                          Jasiu,to w tym roczniku ty wyczytales,ze na Lotwie w 1939 roku mieszkalo 30% Rosjan?
                          A pro-po,czy w tym roczniku uwzgledniono jest ,ile wojsk niemieckich stacjonowalo w RP?

                          Jasiu,przestan blaznic! Czy uwazasz,ze nikt nie wie,ze takiego dokumentu nigdy nie bylo wydano?
                          • 28.09.11, 18:04
                            igor_uk napisał:

                            > A pro-po,czy w tym roczniku uwzgledniono jest ,ile wojsk niemieckich stacjonowa
                            > lo w RP?

                            niestety, to jest/byl ostatni rocznik statystyczny RP, a nie Generalnej Guberni :)

                            data wydania: czerwiec 1939.

                            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                            ekonomista.
                            • 28.09.11, 18:22
                              jasiu,to co ty mozesz posiadac,nazywa sie "MALY ROCZNIK STATYSTYCZNY 1939 " i dotyczy roku 1938 i w zadnym wypadku w nim nie moglo byc uwzgledniono to ,ile Zydow ucieklo do Polski za lata1919-1939 .
                              Jasiu,wali cie w dekiel niesamowicie,chyba musisz odpoczac,lub w ogole dac juz spokj z forum.Pozostaw to mlodszym i madrzejszym.Bo twoj belkot,oprocz litosci,to juz nic nie wyzywa.
                              • 28.09.11, 18:35
                                igor_uk napisał:

                                > jasiu,to co ty mozesz posiadac,nazywa sie "MALY ROCZNIK STATYSTYCZNY 1939 " i d
                                > otyczy roku 1938

                                - oczywiscie, ze tak. podalem oficjalna nazwe .

                                kazdy powinien wiedziec, ze sa tam dane za 1938, bo niby jak mogloby byc inaczej ?



                                i w zadnym wypadku w nim nie moglo byc uwzgledniono to ,ile Zy
                                > dow ucieklo do Polski za lata1919-1939 .

                                Belkot. Ty chyba sam sobie ubzdurales, ze sa to dane z rocznika.

                                Statystyka podaje dane prawdziwe, a nie szacunkowe.
                                Od tych spraw i szacunkowej liczby Zydow uciekajacych z ZSRR do Polski sa ksiazki historyczne.
                                znajdziesz je w zydoskim Instytucie Historycznym w Warszawie.

                                mozesz nawet meilem zadac im to pytanie :)
                                www.jewishinstitute.org.pl/pl/home/index/0.html
                                • 28.09.11, 18:40
                                  jasiu,nie pizdzi,caly czas powolujesz sie na ten dokument,nawet w dyskusji o liczbie Rosjan na Lotwie.
                                  • 28.09.11, 18:48
                                    igor_uk napisał:

                                    > jasiu,nie pizdzi,caly czas powolujesz sie na ten dokument,nawet w dyskusji o li
                                    > czbie Rosjan na Lotwie.


                                    pokaz - w ktorym miescu lacze liczbe Zydow uciekajacych z ZSRR do Polski
                                    z rocznikiem statystycznym ?
                                    poronione sugestie.
                                    • 28.09.11, 18:56
                                      jasiu,a czemu przemilaczales temat Rosjan na Lotwie?
                        • 28.09.11, 18:07
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • 28.09.11, 18:19
                            powtarzam po raz trzeci:

                            porownuje tylko polskie dane statystyczne GUS-u z lat 30-tych , ktore byly rzetelne

                            z nierzetelnymi OFICJALNYMI danymi statystycznymi ZSRR z tego okresu, ktore dla celow propagandowych byly czesto zawyzane.

                            To i tylko to - i nic wiecej.

                            nie wypowiadam sie na temat TAJNYCH danych dla kierownictwa radzieckiego
                            • 28.09.11, 18:26
                              Jasiek,rzetelnosc twoich slow byla podwazona wtedy,kiedy ty napisales,ze na Lotwie w 1939 roku Rosjanie stanowili 30% populacji.A w ogole to ty nawet ortografii polskiej nie znasz dobrze,raz cie posluchalem i okazalo sie,ze nie potrzebnie.
                              Musisz odpoczac,Januszek,bo cos z toba robi sie co raz gorzej.
                            • 28.09.11, 18:40
                              Nie ma zadnych tajnych danych. Ty wziales zamiast prawdziwych radzieckich materialow, ktore bardzo dobre zbadani w ostatnie dziesiaciolecia uczonymi z roznych krajow jakies falszywe liczby z dopotopnych albo propagandystskich publikacji, potem wziales falszywie liczby z dopotopnych polskich publikacji, ktore uwazasz za naj-prawdziwie (a czym to udowodnisz - tym ze szlachetni Polacy nigdy nie klamali, po prostu nawet nie umieli tego robic?) i probujesz teraz 1) udowodnic ze radzieckie liczby falszywie, 2) ze polskie liczby inne, niz radzieckie i dlatego - prawdziwie. Puknij siebie w leb, doktorze gydrawlicznych nauk. Gdzie ciebie tak uczyli robic badanie? W klasztorze jezuitow w 16 wieku? Ty pojecia nie masz o wspolczesnych metodach badania historycznego. Gowna warte wszystkie twoi liczby, dowody i wywody.
                              • 28.09.11, 18:53
                                mongolszuudan napisał:

                                > Nie ma zadnych tajnych danych.


                                ale byly, czlowieku.
                                do 1990 krazyly w ZSRR falszywe dane na temat sukcesow w budowie komunizmu
                                w latach 1930-1940 i te dane mam na mysli. dane z czasow komunizmu.

                                A nie to - jak ponownie analizowano te dane i te czasy juz po upadku komunizmu po ku 1990.

                                To chyba powinno byc oczywiste, ze mowie tylko i wylacznie o statystycznych falszerstwach epoki komunizmu.
                • 28.09.11, 08:55
                  Wolne zarty, Doktorze.
                  Wanki klamia jak najete, przeczac faktom, bo uwazaja ze tak jest "patriotycznie".
                  --
                  Być jak Steiner ...
                  • 28.09.11, 16:33
                    borcia,wiedza rosyjska jest nieporownywalnie wieksza,niz wiedza naszago forumowego klauna-januszka(ksywa j-k).
                    Pare dni temu ten klaun napisal,ze na Lotwie w 1939 roku mieszkalo 30% Rosjan,na moja uwage,ze to nie prawda,jasiu odpisal,ze ja belkocze a jego dane sa jak najbardziej prawdziwe,poniewaz pochodza z rocznika statystycznego RP za 1939 rok.
                    Nie wiem ,jak dla ciebie,ale dla czlowieka normalnego belkot tego "doktorka",to tylko majaczenie umyslowo chorego czlowieka.
                    Chyba znasz to slowo-пиздoбoл? Otoz wlasnie tym i jest j-k.
                    • 28.09.11, 18:26
                      O czym tu jeszcze mowic? Ten doktor-gydrawlik nawet nie rozumie roznicy miedzy slowami zrodlo historycznie i publikacja, nawet nie oryginalnych dokumentow, a zbadanych nie wiadomo kim, po co, po czyjemu poleceniu i z jakim cela i z pomoca jakich metodow badania.
                      • 28.09.11, 18:38
                        Aleksandr,mnie nie raz wydaje sie,ze jasiek pisze po prostu dla jaj,bo trudno uwierzyc,zeby czlowiek potrafiacy wlaczyc i wylaczyc komputer,byl az tak glupi.
                        • 28.09.11, 19:02
                          No tak i ja nie powaznie sprzeczam sie s tym doktorzem - jajciarzem albo rzeczewiscie nieleczalnym idyotem. Poziom, na ktorym on pisze tu swoi banialuki, w zasadzie nie moze byc podstawa dla powaznej dyskusji.
            • 02.10.11, 11:51
              Drze, masz wiecej danych statystycznach dot. ucieczek obywateli ZSRR do Polski? Bez zartow - jestem powaznie zainteresowany...:)
              --
              PS. W Moskwie bylem tylko raz.. Fakt, jest jak wszedzie: wszedzie sa piekne Rosjanki:)
      • 28.09.11, 01:32
        to sie skonczy raczej wczesniej niz pozniej produkcje zarcia opanuja monopole jak monsanto a chamow sie przeniesie do miast gdzie beda zyc pod czujnym okiem glownie na socjalu albo z praczy dorywczej
    • 27.09.11, 19:12
      www.nowedrogi.pl/index.php?option=content&task=view&id=47&Itemid=93
    • 27.09.11, 21:01
      musi Niemcom przeszkadzało,
      stąd ten Drang nach Osten, holocaust, nieszczęścia milionów,
      stąd te zmiany w naszej pięknej ojczyźnie


      j-k napisał:

      > A raczej mojego dziadka, skromnego urzednika panstwowego w Warszawie.
      > Cudow nie mial. Troje dzieci. mieszkanie 70 m2 (trzy pokoje).
      > zarobek 300 zl na miesiac i motocykl, ktorym jezdzil na ryby.
      >
      > robotnik w w Warszawie zarabial wtedy 100- 150
      > na prowincji 50-100
      > .
      > Powiedz, Goria, komu, Kuzwa mac to przeszkadzalo, co ?
    • 28.09.11, 09:13
      szhaman.livejournal.com/868814.html#cutid1
    • 28.09.11, 09:16
      szhaman.livejournal.com/870924.html
    • 28.09.11, 09:20
      szhaman.livejournal.com/761986.html
      • 28.09.11, 18:55
        Jasiek,zajrzelem do "Maly rocznik statystyczny 1939" ,zeby sprawdzic,jak zesz ksztalcila sie twoja II RP,nu i co ja tam zobaczylem w roku 1938-1939 ? W II RP- bylo wprawie 35 mln mieszkancow
        1.Szkoły powszechne -29 031 i uczniow - 4 976 100 . Czyli nie cale 5 mln dzieciakow uczylo sie cos napisac i przeczytac.
        2.Średnie ogólnokształcące-789 (na 35 mln kraj) - tam uczylo sie -234 200 .Czyli tylko tyle mialo szanse dostac srednie wyksztalcenie,czyli cos wiecej,niz tylko przeczytac i napisac.
        3.Nauczycielskie -74 i uczylo sie tam- 6.6 tys .(nie wiele,ale nie bylo potrzeby wiecej szkolic nauczycielej)
        4.Zawodowe -0 i uczniow-0
        5.Ludowe rolnicze -0 i uczniow -0
        6.Zawodowe dokształcające -641 i uczylo sie tam- 120,3 tys.
        7.Wyższe - 28 i przyszlych Polakow z wyzszym wyksztalceniem bylo -50 tys.
        • 28.09.11, 19:06
          1. I dane te nie odbiegaly od srednich innych krajow europejskich tamtego okresu.

          A uwzgledniajac, ze Polska powstala po 120-tu latach niewoli - mozna to unac wrecz za spory sukces.

          2. A takie samoloty u nas wtedy produkowano na dobrym poziomie :
          (jasne ze bylo ich za malo, ale technicznie byly bez zarzutu):

          O takim technicznym sukcesie to socjalistyczna PRL mogla by tylko pomarzyc :)
          audiovis.nac.gov.pl/obraz/90506/062e0486e07457e797a844916b353333/
          • 28.09.11, 19:11
            Jasiu,a czemu nie pytasz,skad ja mam ten rocznik?
            • 28.09.11, 19:14
              igor_uk napisał:
              Jasiu, a czemu nie pytasz,skad ja mam ten rocznik?

              a jakie to ma znaczenie? czy od rodziny zony,
              czy tez Ambasada FR przekazala ci do dyspozycji, zebys porzadnie wykonywal tu na forum
              swoja robote ? :)
          • 28.09.11, 19:58
            Opel Kadet kosztowal przed wojna 5200 zl przy srednim zarobku ok 200 zl miesiecznie.
            odkrywca.pl/ile-kosztowal-mundur-niemiecki-na-nasze-,651212.html
            Opel Kadet kosztowal w Niemczech w 1936 1650 Reichsmark przy srednim zarobku ok 250 Reichsmark.
            auto-presse.de/autonews.php?newsid=9289
            Potezna roznica w sile nabywczej miedzy Niemcami i Polska wtedy, 3-4 razy wyzsza w Niemczech..chyba dzis dalej tak jest...
            • 28.09.11, 21:21
              caesar_pl napisał:
              > Potezna roznica w sile nabywczej miedzy Niemcami i Polska wtedy, 3-4 razy wyzsz
              > a w Niemczech..chyba dzis dalej tak jest...

              troche mniej, juz tylko 2-3 (a nie 3-4 jak wtedy)

              biorac pod uwage zniszczenia Polski w 2. WS
              (wieksze procentowo, niz Niemiec)
              to i tak osiagnelismy sukces historyczny.

              J.K.
              ekonomista
              • 28.09.11, 21:58
                Realna sila nabywcza Polaka jest ok.3,5 razy nizsza niz Niemca.
                www.gfk.pl/public_relations/pressreleases/press_articles/005142/index.pl.htm
                • 28.09.11, 22:14
                  caesar_pl napisał:

                  > Realna sila nabywcza Polaka jest ok.3,5 razy nizsza niz Niemca.

                  nie. najwyzej 2,5
                  w Polsce masz nizsze ceny mieszkan, pradu i zywnosci.
                  • 28.09.11, 22:40
                    Polak ma do dyspozycji na rok ok 21.700 zl.
                    www.gfk.pl/marketing_solutions/purchasingpowerindex/purchasing_power_index_data/index.pl.html
                    Niemiec ma na rok ok.19.700 euro
                    www.gfk.com/group/press_information/press_releases/007022/index.de.html
                    to prawie 1:1 mimo ze euro do zloty jest 4,3:1.Liczmy ze 1 eure jest tylko 3,2 zl warte to mamy roznice w dochodzie 3:1 na korzysc Niemcow.Przed wojna bylo podobnie.W Polsce zmienilo sie to troche dzieki dotacjom z Unii.Bez Unii Polska czy wolna jak przed wojna,czy kapitalistyczna czy komusistyczna byla by zawsze biedna.Polacy nie daja rady sami...od paru stuleci...
                    • 28.09.11, 22:47
                      ceny zywnosci wynosza w Polsce
                      ca . 50-60 % niemieckich
                      ceny wynajmu i zakupu mieszkan
                      rowniez tyle.

                      Tfuj. jak zawsze, Dr.J.K.
                      ekonomista.
                      • 29.09.11, 16:44
                        Zobacz se niemiecki Real..maslo 250 gram 1,20 euro chyba njie powie mi nikt ze w Polsce kosztuje 2,50 zl..czy pieczen swinska za 3,99 eruo kosztuje w Polsce 8 zlotych!!!!
                        www.real.de/handzettel-blaetterkatalog.html?bkz=8610&tx_bk_type=Handzettel
                        Wyraznie wyzsze ceny w Niemczech maja pieczywo i wypieki ale teo sie na miesiac konsumuje nieznaczne ilosci.Koszt mieszkania bym sie zgodzil ze jest wyzszy ale wszysto inne od elektroniki,cen internetu,maszyn,narzedzi,ubran,butow ,kosmetykow,wszystkich alkoholi itd sa w Niemczech nizsze niz w Polsce czyli przelicznik 1:4 lub wiecej na niekorzysc Polski.
                    • 29.09.11, 09:14
                      caesar_pl napisał:


                      W Polsce zmienilo sie to troche dzieki dotacjom z Unii.Bez Unii Polska c
                      > zy wolna jak przed wojna,czy kapitalistyczna czy komusistyczna byla by zawsze
                      > biedna.Polacy nie daja rady sami...od paru stuleci...

                      Głupstwa piszesz. Jesteś ze Śląska??? NRD(to również Niemcy) też nie dawała rady a wystarczyło tylko 40 lat psucia. Okres międzywojenny to raptem 19 lat - to dużo??. A Polska była po wycieńczającej wojnie z bolszewikami których wspierali min. Niemcy i po 100 latach zaborów.
                      To nie takie proste a Ty serwujesz powierzchowne i wygodne dla Ciebie opinie, z reguły proniemieckie i antypolskie. Gdyby np. całe Niemcy znalazły się pod okupacja sowiecką jaka byłaby obecnie wartość nabywcza marki czy euro???? No, no, odpowiedz sobie mądralo!!!
                      Polska normalnie rozwija się od 1989 r. czyli od 22 lat a sukcesy są bardzo duże. Wsparcie unijne jest ważne ale to trwa dopiero od 2005 r. i jest skierowane na rozwój infrastruktury, ochronę środowiska, kapitał ludzki. To nie przekłada się jakoś specjalnie na dochody Polaków. Te dochody Polacy osiągają bardzo ciężką pracą i dużą przedsiębiorczością. Polska to kraj olbrzymich możliwości i dużego potencjału, a młodzi Polacy już nie wyjeżdżają do pracy do Niemiec bo często wolą pracować w Polsce. Nic nie stoi w miejscu i jak powiedział filozof "panta rei"!!!!
                      • 29.09.11, 16:31
                        stopa zyciowa w NRD byla najwyzsza w Ostbloku mimo wiekszego komunizmu niz w Polsce - gdyz bez wlasnosci prywatnej.W Bulgari czy Rumunii ludzie mowia po niemiecku gdyz wiekszosc hoteli w tamtych latach byla przygotowana dla NRD owskich turystow.Polak mogl wtedy tylko marzyc o urlopie nja Zlotych Piaskach a dla NRD owcow to byla normalka.
                        Nastepna sprawa - slowo jedziemy na saksy..pochodzi z czasow gdy Polska rzadzil Niemiec z Saksonii August mocny(polska korone kupil za lapowki).Czyli Polacy wyjezdzali do pracy juz pareset lat temu.No chyba Niemcy byly wtedy bogatsze niz Polska..Albo wyjezdza sie na saksy do biednego kraju???Zreszta wystarczy obejrzec i porownac se stare niemieckie miasta,takie ze sredniowiecza i polskie(ile jest tych polskich????)
                        • 29.09.11, 16:38
                          caesar_pl napisał:

                          > Polak mogl wtedy tylko marzyc o urlopie nja Zlotych Piaskach a dla NRD owcow to byla normalka.

                          Oooo, przesadziłeś. Tłumy Polaków jeździły na urlopy do Bułgarii, w tym do Złotych Piasków. Na niektórych kempingach stanowiliśmy 3/4 turystów.
                          • 29.09.11, 16:57
                            Polacy na kempingi a NRD owcy do hoteli....Tlumy Polakow to jezdzily ale do NRD na zakupy.Teraz Polacy to juz masowo jezdza na urlopy zagraniczne..taka jest polska propaganda...ale co to za masowka na 38 mln te obywateli 5 mln na urlopy zagraniczne????
                            W Niemczech to jest masowka - na 82 mln obywateli wyjezdza 50 mln na urlop zagraniczny..widzita tu i tam masowka ale jak roznie rozumiana....
                            • 29.09.11, 17:06
                              W hotelach w Bułgarii też Polacy mieszkali. Ja oczywiście preferowałem kemping, bo byłem młody i tam się czułem najlepiej.

                              Zakupy w NRD to prawda, jeździłem. :)
                            • 29.09.11, 17:11
                              caesar_pl napisał:

                              > Polacy na kempingi a NRD owcy do hoteli....Tlumy Polakow to jezdzily ale do NRD
                              > na zakupy.Teraz Polacy to juz masowo jezdza na urlopy zagraniczne..taka jest p
                              > olska propaganda...ale co to za masowka na 38 mln te obywateli 5 mln na urlopy
                              > zagraniczne????
                              > W Niemczech to jest masowka - na 82 mln obywateli wyjezdza 50 mln na urlop zagr
                              > aniczny..widzita tu i tam masowka ale jak roznie rozumiana....

                              Człowieku, opanuj się! Co Ty chcesz udowodnić? Oczywiście że Niemcy są bogatszym państwem od Polski a Niemcy od Polaków. Tyle, ze u nas licznik bije dopiero od 1989 r. a sprawy pomimo kryzysu idą w dobrym kierunku.
                              Ja wiem, ze wielu np. Ślązaków jak była okazja czmychnęła od razu do Niemiec za forsą ale wiem również, ze wielu wraca i zakłada w Polsce swoje firmy bo w Niemczech nie mieli by szans na sukces. Wiem również, że chociaż bardzo się starali to nigdy Niemcy ich nie zaakceptowali jako Niemców.
                              Taka szopka!!!
                        • 29.09.11, 17:04
                          caesar_pl napisał:

                          > stopa zyciowa w NRD byla najwyzsza w Ostbloku mimo wiekszego komunizmu niz w P
                          > olsce - gdyz bez wlasnosci prywatnej.W Bulgari czy Rumunii ludzie mowia po niem
                          > iecku gdyz wiekszosc hoteli w tamtych latach byla przygotowana dla NRD owskich
                          > turystow.Polak mogl wtedy tylko marzyc o urlopie nja Zlotych Piaskach a dla NRD
                          > owcow to byla normalka.
                          > Nastepna sprawa - slowo jedziemy na saksy..pochodzi z czasow gdy Polska rzadzil
                          > Niemiec z Saksonii August mocny(polska korone kupil za lapowki).Czyli Polacy w
                          > yjezdzali do pracy juz pareset lat temu.No chyba Niemcy byly wtedy bogatsze niz
                          > Polska..Albo wyjezdza sie na saksy do biednego kraju???Zreszta wystarczy obejr
                          > zec i porownac se stare niemieckie miasta,takie ze sredniowiecza i polskie(ile
                          > jest tych polskich????)

                          Cały czas mijasz się z prawdą. Ja byłem w NRD na praktyce i wiem doskonale jak tam było. W sklepach trochę lepiej niż u nas, miasta szaro-bure, trabanty i wartburgi i totalny zamordyzm. U nas fiaty, dużo luzu i możliwość wyjazdu na Zachód(ja byłem 2-razy w Holandii) a do Bułgarii czy Rumunii jeżdziło więcej Polaków niż NRD-owców, ale my jeżdzilismy częściej indywidualnie np. stopem. Ja byłem 3-razy w Bułgarii. NRD była mocno wspomagana przez RFN. Chodziło o zminimalizowanie różnicy sąsiednich państw przeciwstawnych bloków.
                          Oczywiście, że Niemcy zawsze miały przewagę nad Polską we wszystkim i nie ma najmniejszego sensy coś tam udowadniać. Jednak obecnie Polska mając ku temu warunki(demokracja, wolność, UE, NATO) rozwija się dynamicznie co bardzo dobrze zauważają właśnie moi znajomi i przyjaciele z Niemiec. Za 15 lat różnice będą już małe. Jeżeli ktoś chce ciężko pracować i ma jakieś pomysły może w Polsce sporo obecnie osiągnąć co zauważyli już młodzi ludzie i dlatego nie wyjeżdżają już tak bardzo do Niemiec. Takie życie!
                          • 29.09.11, 17:17
                            Małe miasteczka w NRD bywały mocno aniedbane. rzucało sie to w oczy zwłaszcza w drodze powrotnej z Zachodu po przekroczeniu granicy RFN/NRD.
                            • 29.09.11, 17:29
                              malkontent6 napisał:

                              > Małe miasteczka w NRD bywały mocno aniedbane. rzucało sie to w oczy zwłaszcza
                              > w drodze powrotnej z Zachodu po przekroczeniu granicy RFN/NRD.

                              W czasach Gierka tylko Polacy i chyba trochę Wegrzy mogli wyjeżdżać na Zachód. Pozostali mogli tylko nam pozazdrościć. Też pamiętam te granice RFN/NRD przy powrocie z Holandii. Koszmar!! Podobnie w Berlinie Zachodnim.
                              • 29.09.11, 18:21
                                Jeździłeś do Holandii "na tulipany"? :)
                                • 29.09.11, 19:42
                                  malkontent6 napisał:

                                  > Jeździłeś do Holandii "na tulipany"? :)

                                  W czasie studiów pojechałem do Holandii i pracowałem w firmie skupującej i sprzedającej w świat cebulki kwiatów - setki odmian. Przywiozłem do domu pół plecaka cebulek(przemyciłem bo potrzebne było badanie sanitarne) i oddałem rodzinie bo mieli poza Warszawą ogródek. Takich tulipanów czy hiacyntów nie miał Ogród Botaniczny!!!!! Wtedy poznałem zachód, pracę na zachodzie i stosunki międzyludzkie w zakładzie pracy. To był szok i ostateczne pożegnanie się na zawsze z wiarą w socjalizm.
                                  • 29.09.11, 19:49
                                    Pracowałem w takiej firmie w Holandii. Na północ od Amsterdamu, okolice miasta Enkhuizen. :)

                                    Podziwiałem efektywnośc tych małych holenderskich firm. To był rzeczywiście szok dla Polaka.
                                    • 30.09.11, 16:24
                                      malkontent6 napisał:

                                      > Pracowałem w takiej firmie w Holandii. Na północ od Amsterdamu, okolice miasta
                                      > Enkhuizen. :)
                                      >
                                      > Podziwiałem efektywnośc tych małych holenderskich firm. To był rzeczywiście sz
                                      > ok dla Polaka.

                                      Ja pracowałem w Wervershoof, to pomiędzy Enkhuizen i Medemblik. Blisko jest Hoorn, trochę dalej Alkmaar. A wszystko w Holandii Północnej.
                                      • 30.09.11, 16:39
                                        A ja pracowałem kiedyś w Andijk. Do Wervershoof jeździliśmy na zakupy. Wśród pracowników sezonowych w firmach "cebulkowych" dominowali wtedy studenci z Polski.

                                        Mały jest ten świat. :)
                              • 01.10.11, 00:08
                                do NRD z Polski wjezdzalo sie jak na Zachod.Sklepy pelne,zwlaszcza artykuly gospodarstwa domowego,motorowery Simsony i rowery.Pociag powrotny byl przeladowany,nawet piwo ludzie wozili z NRD skrzyniami.Frankfurt nad Odra byl lepiej zaopatrzony niz Warszawa..po za tym polskie Slubice czy Zgorzelec..to byly ruiny w porownaniu z NRD owskimi wsiami czy miasteczkami.Pamietam ze Simson kosztowal wtedy ok 800 Marek to byla pensja NRD owca a polski Komar ok 5000 zl czyli 2 srednie pensje.Taka to byla bieda w tym NRD.Polacy jezdzili do Rumunii czy Bulgarii i sprzedawali na ulicy reczniki i kosmetyki a NRD owcy sie opalali na plazy.Ze sie Polska zbliza do Zachodu nie zaprzecze..srednia pensja dla 5 mln pracujacych w firmach powyzej 9 osob w przemysle wynosi juz niesamowite 3,500 zl
                                a niemiecka ledwo wzrasta i wynosi 3313 euro na miesiac
                                www.faz.net/artikel/C30641/lohnentwicklung-arbeitnehmer-verdienen-mehr-30690229.html
                                ktos tu napisal ze realna sila nabywcza Euro wynosi ok 1.:2 czyli zarobek niemiecki jest wyrty ok 6600 zl bruto...???????
                                • 02.10.11, 13:57
                                  Cesar, co Ty pitolisz?? Ja byłem w NRD na praktyce studenckiej i wiem jak tam było. Owszem, więcej było towarów i ludzie jeśdzili tam na zakupy. Tyle, że te towary były marnej jakości ale w bloku socjalistycznym gdzie brakowało wszystkiego to niby było już coś. Wiem, że Niemcy bardzo z kolei zazdrościli nam możliwości podróżowania i pracy na Zachodzie bo u nich był zamordyzm. Pamiętam jak pytaliśmy się ich jak oni widzą podział Niemiec, ZSRR i Niemcy zachodnie to tylko odpowiadali - keine Politik.
                                  Nie chciałbym wtedy mieszkać w NRD. I tyle n/t temat.
                                  • 03.10.11, 12:05
                                    pierdo...chlopie.Tasmy magnetofonowe czy kasety marki AGFA bily na glowe polskie Tonsile i inne stilony.NRD owskie plastiki np.do kuchni a polskie..he,he..polskie tarlo do kartofli gielo sie i rdzewialo-nrdowskie bylo jak zachodnie.Niemiecka IFA byla ulubiona ciezarowka prywaciazy,Robur byl duzo lepszy niz Nysa.NRD owska kawa byla nieporownywalnie lepsza niz polska.Trabant byl duzo lepszym autem niz Maluch.Obrabiarki w fabrykach,werkzeugi z NRD byly duzo lepsze niz polskie dziadostwo.To byl dla Polaka Zachod.Programy NRD owskiej TV jak byly transmitowane w Polsce to caly narod siedzial przed telewizorem..a jak Rodowicz albo Czerwone Gitary zaspiewala po niemiecku to Polaki mieli orgazm..ha,ha,ha,,Co bylo NRD owskie bylo lepsze niz polskie,lepsze niz czeskie a Czesi mieli wtedy stope zyciowa co najmniej 2 razy wyzsza niz Polacy.
                                    • 03.10.11, 12:05
                                      caesar_pl napisał:
                                      nie AGFA ale ORWO..przepraszam

                                      > pierdo...chlopie.Tasmy magnetofonowe czy kasety marki AGFA bily na glowe polski
                                      > e Tonsile i inne stilony.NRD owskie plastiki np.do kuchni a polskie..he,he..pol
                                      > skie tarlo do kartofli gielo sie i rdzewialo-nrdowskie bylo jak zachodnie.Niemi
                                      > ecka IFA byla ulubiona ciezarowka prywaciazy,Robur byl duzo lepszy niz Nysa.NRD
                                      > owska kawa byla nieporownywalnie lepsza niz polska.Trabant byl duzo lepszym au
                                      > tem niz Maluch.Obrabiarki w fabrykach,werkzeugi z NRD byly duzo lepsze niz pols
                                      > kie dziadostwo.To byl dla Polaka Zachod.Programy NRD owskiej TV jak byly transm
                                      > itowane w Polsce to caly narod siedzial przed telewizorem..a jak Rodowicz albo
                                      > Czerwone Gitary zaspiewala po niemiecku to Polaki mieli orgazm..ha,ha,ha,,Co by
                                      > lo NRD owskie bylo lepsze niz polskie,lepsze niz czeskie a Czesi mieli wtedy st
                                      > ope zyciowa co najmniej 2 razy wyzsza niz Polacy.
            • 28.09.11, 22:03
              skad ty wziales te 200 zl jako przecietny zarobek Polaka przed wojna?
              • 28.09.11, 22:15
                mara571 napisała:

                > skad ty wziales te 200 zl jako przecietny zarobek Polaka przed wojna?

                to byl blad.
                byl kolo 100
                ale tez przelicznik marki do zlotego wynosil 1 : 2
                w sumie, w przeliczeniu wychodzi podobnie.
                • 28.09.11, 22:17
                  j-k napisał:

                  > w sumie, w przeliczeniu wychodzi podobnie.

                  (mam na mysli - sile nabywcza)
    • 28.09.11, 22:37
      wystarczy poguglowac a kazdy sie dowie ze w tend czas wywialo z polski na zarobki z 2,5 banki ludkow gdzyz "Niestety polityka gospodarcza rządów II RP nie była zbyt właściwa.
      Najgorsze jej elementy to:
      - deflacja w latach 1930-35
      - bierne oczekiwanie przez 3 lata ( gdy zaczynał się wielki kryzys )na "naturalne"unormowanie się sytuacji na rynku
      - popieranie monopoli
      - brak ograniczeń w wywozie dewiz z kraju ( tylko w latach 1928-35 utraciliśmy z tego powodu ok 1 000 000 000 zł w dewizach i złocie ) byliśmy jedynym krajem europejskim obok Francji który w ten sposób postępował. (c)"
      albo to Dla mnie najbardziej wstrząsającym opisem biedy panującej w II RP - był opis wiejskich dzieci zawiązywanych w workach z sianem po samą szyje przez rodziców - by zimą nie zamarzły w nieogrzewanych izbach. W tym czasie cena węgla w zkarteryzowanych kopalniach wynosiła 40 zł/tone.
      Przy kosztach wydobycia od 11 do 16 zł/tone.(c)
      twego przodka bylo stac na wegel wiekszosci nie, to sie nie dziwie ze komuchow nie lubiles i w solidarnosci dzialales z tym ze dobrze na tym nie wyszedles bo z kraju wyjechales i polskiej wolnosci nie skonsumowales.

      :)
      --
      mieszkam w Preßlau.
      • 29.09.11, 10:18
        rusek111111 napisał:

        > wystarczy poguglowac a kazdy sie dowie ze w tend czas wywialo z polski na zarob
        > ki z 2,5 banki ludkow gdzyz "Niestety polityka gospodarcza rządów II RP nie
        > była zbyt właściwa.
        > Najgorsze jej elementy to:
        > - deflacja w latach 1930-35
        > - bierne oczekiwanie przez 3 lata ( gdy zaczynał się wielki kryzys )na "natural
        > ne"unormowanie się sytuacji na rynku
        > - popieranie monopoli
        > - brak ograniczeń w wywozie dewiz z kraju ( tylko w latach 1928-35 utraciliśmy
        > z tego powodu ok 1 000 000 000 zł w dewizach i złocie ) byliśmy jedynym krajem
        > europejskim obok Francji który w ten sposób postępował. (c)"
        albo to Dl
        > a mnie najbardziej wstrząsającym opisem biedy panującej w II RP - był opis wiej
        > skich dzieci zawiązywanych w workach z sianem po samą szyje przez rodziców - by
        > zimą nie zamarzły w nieogrzewanych izbach. W tym czasie cena węgla w zkarteryz
        > owanych kopalniach wynosiła 40 zł/tone.
        > Przy kosztach wydobycia od 11 do 16 zł/tone.(c)
        twego przodka bylo stac na
        > wegel wiekszosci nie, to sie nie dziwie ze komuchow nie lubiles i w solidarnosc
        > i dzialales z tym ze dobrze na tym nie wyszedles bo z kraju wyjechales i polsk
        > iej wolnosci nie skonsumowales.

        Polityka gospodarcza II.RP nie mogla byc inna, niz byla.
        Kryzys Swiatowy dotykal wszystkie Panstwa
        w koncu dzieki niemu to Hitler dotarl do wladzy :)

        wracajac do Polski. Istotnie polityka deflacyjna byla do pewnego stopnia bledna.
        Troche pieniadza nalezalo wpuscic na rynek.
        Jednakze tu mozliwosci byly ograniczone.

        Dzieki tej polityce z lat 1930-35 byla jednak mozliwa polityka umiarkowanej inflacji
        1936-39 (vide vice-premier-Kwiatkowski).
        Polsce trzeba bylo jeszcze tylko 5 lat, by gospodarczo stanela na nogi.
        Jednak, ze tego czasu zabraklo, to juz nie nasza wina.

        A za kartelami, to miala problem nie tylko Polska :)
        bylo, minelo... i wrocilo :)
    • 02.10.11, 11:49
      dla wiekszosci narodu to byl kraj nie gwarantujacay nawet podstawowego wyksztalcenia, gdyz szkoly 4-letnie produkowaly jedynie analfabetow lub polanalfabetow
      --
      PS. W Moskwie bylem tylko raz.. Fakt, jest jak wszedzie: wszedzie sa piekne Rosjanki:)
      • 02.10.11, 17:46
        Szkoły 4-letnie?
        • 03.10.11, 08:36
          tak, 4-letnie
          --
          PS. W Moskwie bylem tylko raz.. Fakt, jest jak wszedzie: wszedzie sa piekne Rosjanki:)
          • 03.10.11, 08:45
            4 klasy szkoły powszechnej-
            Nigdy w II RP nie udalo sie wprowadzic w pelni uchwalonego 7-letniego o.sz.
            --
            PS. W Moskwie bylem tylko raz.. Fakt, jest jak wszedzie: wszedzie sa piekne Rosjanki:)
            • 03.10.11, 20:22
              Dziwne. Wszyscy moi chłopscy przodkowie chodzili przed wojną do szkoły 7-letniej.
              • 04.10.11, 05:30
                malkontent6 napisał:

                > Dziwne. Wszyscy moi chłopscy przodkowie chodzili przed wojną do szkoły 7-letni
                > ej.

                a moi do 4-letniej...:)
                --
                PS. W Moskwie bylem tylko raz.. Fakt, jest jak wszedzie: wszedzie sa piekne Rosjanki:)
      • 03.10.11, 08:58
        chetnie zapomina sie przy ocenie II Rzeczospolitej jej poczatki.
        Po odrodzeniu sie Polski jako samodzielnego panstwa najwiekszym probleme dla oswiaty byl brak nauczycieli, ktorzy mogli nauczac w jezyku polskim i brak budynkow szkolnych.
        I fakt, ze po zaborcach odziedziczylismy ponad 30% anafabetow.
        Wazne jest, ze od poczatku przyjeto zasade bezplatnego dostepu do szkol, co wcale nie bylo w tamtych czasach rzecza oczywista.
        Jędrzejewiczowska reforma szkolnictwa z roku 1932 polozyla kres chaosowi i ujednolicila system oswiaty.
        Prawda jest, ze nawet po 1932 dzieci chlopskie, szczegolnie na wschodzie kraju konczyly edukacje po 4 klasach.

        • 03.10.11, 19:58
          mara571 napisała:

          > chetnie zapomina sie przy ocenie II Rzeczospolitej jej poczatki.
          > Po odrodzeniu sie Polski jako samodzielnego panstwa najwiekszym probleme dla os
          > wiaty byl brak nauczycieli, ktorzy mogli nauczac w jezyku polskim i brak budynk
          > ow szkolnych.
          > I fakt, ze po zaborcach odziedziczylismy ponad 30% anafabetow.
          > Wazne jest, ze od poczatku przyjeto zasade bezplatnego dostepu do szkol, co wca
          > le nie bylo w tamtych czasach rzecza oczywista.
          > Jędrzejewiczowska reforma szkolnictwa z roku 1932 polozyla kres chaosowi i ujed
          > nolicila system oswiaty.
          > Prawda jest, ze nawet po 1932 dzieci chlopskie, szczegolnie na wschodzie kraju
          > konczyly edukacje po 4 klasach.
          >

          Fakt, zwlaszcza na wschodzie kraju edukacja konczyla sie na 4 klasach szkoly powszechnej.

          --
          PS. W Moskwie bylem tylko raz.. Fakt, jest jak wszedzie: wszedzie sa piekne Rosjanki:)
    • 04.10.11, 22:11
      wyborcza.pl/1,75480,8501287,Co_czwarty_Slazak_i_Kaszub.html
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.