• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Rosja jest Feniks Dodaj do ulubionych

  • 20.11.11, 14:43
    Rosyjska ekonomia, sila militarna wzrosla wielokrotnie za czasow wladzy Putina. W tym samym czasie Ameryka i Zachod upadaja. Artykul ponizszy jest bardzo ciekawa analiza potegi Rosji.
    www.zimbabwemetro.com/?p=30650
    Zaawansowany formularz
    • 20.11.11, 14:55
      misterpee napisał:

      > Rosyjska ekonomia, sila militarna wzrosla wielokrotnie za czasow wladzy Putina<


      I wlasnie tego wrogowie Rosji nie moga darowac Putinu.
    • 20.11.11, 15:02
      misterpee napisała:

      > Rosyjska ekonomia, sila militarna wzrosla wielokrotnie za czasow wladzy Putina.

      - a czym sie ten wzrost przejawia ?
      w tym , ze wiekszosc dochodow budzetu panstwa to dochody ze sprzedazy ropy i gazu ?

      gdy produkcja przemyslowa - to jest nadal w okolicach tej z roku 1990.

      a ta sila militarna to gdzie wzrosla ?

      maja wiecej okretow i samolotow, niz w 1990 ?
      • 20.11.11, 15:07
        Biją sie dwie kupy przychodzi sraczka i mówi:
        - Moge się pobić z wami?
        - Nie to sport dla twardzieli.


        W tym glupim kawalu wiecej sensu,niz w tym niz ty wypisujesz.Musisz,jasiu,odpoczac.
        • 20.11.11, 15:15
          artykul operuje statystykami i realnymi faktami. Chcesz podwazyc te statystyki? podaj fakty i moze ktos ci uwierzy.
          • 20.11.11, 15:16
            misterpee,ale jasiu nie kuma w zadnym jezyku,oprocz polskim.Dla tego glindzi.Nie zwracaj uwage.
          • 20.11.11, 15:20
            faktow, ktore mowia o "gigantycznym" wzroscie produkcji w Rosji w ostatnich latach :)))
            translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://www.tradingeconomics.com/russia/industrial-production
      • 20.11.11, 15:20
        j-k napisał:
        > wiekszosc dochodow budzetu panstwa to dochody ze sprzedazy ropy i gazu ?

        Czy ca. 25 % to jest "większość" ?
        --
        **************************************************************
        "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
        Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
        • 20.11.11, 15:21
          Jak widac,na matematyce jasiek rowniez nie zna sie.
          • 20.11.11, 15:35
            Niemcy - kraj totalnie zniszczony podczas II WS, a narod zdziesiatkowany i upokorzony. A jednak potrafili otrzasnac sie z tej tragedii, odzyskac godnosc, zdefiniowac na nowo swoj charakter, odnalezc ponowna droge do wielkosci i odzyskac szacunek innych narodow.
            Nie odbylo sie to jednak bez pokaznego "zastrzyku" Planu Marshalla, ktory postawil ich "na nogi" zaraz po wojnie, a dalej mogli juz pojsc sami systematycznie pracujac i wznoszac sie w gore. Na Unter den Linden w Berlinie w poblizu Bramy Brandenbuskiej jest sklep z albumami i zdjeciami poswieconymi temu miastu - totalna ruina w 1945 i nowoczesna stolica obecnie.

            A Rosja? Czy jest juz dzis jak Japonia? Zastrzyk niemieckiej technologii z wdziecznosci dla Gorbaczowa? Rosja ledwie otrzasnie sie z jelcynowskiej biedy i pojawi sie w niej troche blasku i luksusu, a juz "hurra-optymisci" zatrzynaja wrzeszczec - "Rosja to blask, a Zachod upada". Nic nowego - w okresie kryzysu na Zachodzie w latach 30-tych, wielu tak samo zachwycalo sie ZSRR uprzemyslawianym blyskawicznie przez "towarzysza Stalina".
        • 20.11.11, 15:26
          sa tam takie dosc jasne dane, specjalnie dla niekumatych :)
          www.eksporter.gov.pl/Informacja/Informacja.aspx?Id=28303
          • 20.11.11, 15:37
            W 2010 r. przedmiotem importu Rosji były przede wszystkim:
            maszyny, urządzenia i środki transportu (43,1%),
            produkty chemiczne (15,7%), w tym największy udział miały lekarstwa (26,1%) o wartości 9,3 mld USD,
            produkty rolno-spożywcze (14,7%), w tym największy udział miało mięso świeże i mrożone (15,1%) o wartości 5,0 mld USD, napoje alkoholowe i bezalkoholowe (6,6%) o wartości 2,2 mld USD, ryb świeże i mrożone (5,0%) o wartości 1,7 mld USD) oraz owoce cytrusowe (3,8%)
            owartości 1,3 mld USD,

            metale i wyroby z nich (6,8%),
            artykuły tekstylne i obuwie (5,8%), w tym największy udział miała odzież (41,8%) o wartości 5,5 mld USD i obuwie (16,8%) o wartości
            2,2 mld USD,
            drewno i wyroby celulozowo-papiernicze (2,4%),
            produkty mineralne (2,2%), w tym największy udział miały paliwa (22,3%).


            Gdzie, qwa, kartofle?
            Oszukalesz nas)))
            • 20.11.11, 15:57
              romrus napisał:
              > Gdzie, qwa, kartofle?
              > Oszukalesz nas)))
              ----------------
              Chcesz kartofli?

              U chłopa da się kupić po 60 gr. za 1 kg.
              W sklepie są droższe 1zł za 1 kg.
          • 20.11.11, 18:07
            j-k napisał:

            > sa tam takie dosc jasne dane, specjalnie dla niekumatych :)
            > www.eksporter.gov.pl/Informacja/Informacja.aspx?Id=28303


            Struktura obrotów handlowych typowa dla krajów III Świata. W eksporcie surowce to około 80% a maszyny i urządzenia około 3%. W branży IT zero.
            Tragedia.!!! Niech się coś wydarzy na rynku surowców i po Rosji.
            Nawet nie zdawałem sobie sprawy że jest tak zle.
        • 20.11.11, 15:26
          sa tam takie dosc jasne dane, specjalnie dla niekumatych :)
          www.eksporter.gov.pl/Informacja/Informacja.aspx?Id=28303
          • 20.11.11, 15:30
            j-k napisał
            > specjalnie dla niekumatych :)

            Specjalnie dla niekumatych, takich jak osiołek stepowy jest wikipedia.
            Tak więc sprawdź wpierw definicję " dochodow budzetu panstwa" , którą zastosowałeś w swoim tekście, "ekonomiczny ekspercie".

            **************************************************************
            "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
            Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
            • 20.11.11, 15:35
              To myslisz, ze Rosjanie do eksportu ropy i gazu doplacaja z budzetu ? .:)

              dla przykladu:

              Podatek eksportowy od eksportu ropy wynosi w Rosji 47 %.

              SAMA Polska importujaca ok. 20 mln ton ropy rocznie wpaci bezposrednio do budzetu Rosji

              1,5 mld US $

              a teraz policz sobie calkowite bezposrednie dochody budzetu Rosji ze sprzedarzy ropy i gazu

              Tfu/j), jak zawsze, Dr. J.K.
              • 20.11.11, 15:43
                jasiu,nie zrzucaj na innych to,co sam musisz zrobic.Miales konkretne pytanie-jaki udzial ma eksport w tworzeniu PKB Rosji? Znasz odpowiedz,to napisz,nie znasz,rowniez daj znac.
              • 20.11.11, 15:54
                j-k napisał:
                -- > a teraz policz sobie calkowite bezposrednie dochody budzetu Rosji ze sprzedarzy ropy i gazu

                Dochód z tytułu wydobycia ropy/gazu na eksport ( w tym podatek eksportowy) i na rynek wewnętrzny stanowi ca. 25%, biedny "ekonomisto".
                Wyjaśnij w jaki sposób 25% stanowi "większość" ?


                **************************************************************
                "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                • 20.11.11, 18:14
                  wania622 napisał:
                  Dochód z tytułu wydobycia ropy/gazu na eksport ( w tym podatek eksportowy) i na rynek wewnętrzny stanowi ca. 25%, biedny "ekonomisto".
                  Wyjaśnij w jaki sposób 25% stanowi "większość" ?

                  Wania, podatek eksportowy, to tylko podatek, wplacany bezposrednio do budzetu.
                  przedsiebiorstwa zajmujace sie wydobyciem ropy, i gazu, maja rownie wlasny dochod,
                  od ktorego placa rowniez podatek, podatek od dochodu placa rowniez zatrudnieni w nich pracownicy.

                  ponadto policz jeszcze caly sektor przemyslu pracujacy na rzecz sektora naftowego.

                  I okaze sie ze te wszystkie skumulowane podatki stanowia pewnie z polowe dochodow budzetu :)))

                  Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                  ekonomista
                  • 20.11.11, 18:28
                    Zacznie byc naprawde interesujaco !
                    Szczegonie, jesli na Zachodzie rzeczywiscie nastapi kryzys i nikt tych surowcow nie bedzie kupowal !
                    Zeby w sciane !
                    A co w tej sytuacji maja robic bezzebne babuszki z Miedwiedkowa ?
                    --
                    Być jak Steiner ...
          • 20.11.11, 15:35
            Biedaczysko,ty nie rozumiesz o czym piszesz.
            Przeciez udzial eksportu w gospodarce rosyjskiej jest bardzo wazny,ale nie 100 %.Czy wiesz jaki ma udzial eksport w PKB Rosji?
            • 20.11.11, 15:42
              www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2010-12-01/duma-przyjela-budzet-rosji-na-2011-rok
              budzet rosji dochody - to 290 mld US $

              a teraz policz sobie jaka czesc tych dochodow to wplywy z podatku eksportowego za rope i gaz

              skoro SAMA POLSKA wplaca do tego budzetu 1,5 mld US $ (z racji importu 20 mln ton rosyjskiej ropy)
              • 20.11.11, 15:45
                jasiu,biedaczysko,widze ,ze zaskoczylem ciebie pyaniem.Malo tego,ty chyba nawet nie rozumiesz o co chodzi.Temu akurat nie dziwie sie-z tym ty masz klopty od dawna.
              • 20.11.11, 15:47
                j-k napisał:

                >> skoro SAMA POLSKA wplaca do tego budzetu 1,5 mld US $ (z racji importu 20 mln
                > ton rosyjskiej ropy)

                Powiedz biedaku- wg ciebie budżet rosyjski handluje ropą i dlatego cały dochód z polskiego imprtu wpada do rosyjskiego budżetu?

                Kolejny szalony ekonomista na forum, który nie odróżnia dochodów firm oraz tworzenia PKB od budżetu.
                Zwariować idzie na tym forum, to jest czysty oddział psychiatryczny..
                • 20.11.11, 15:57
                  eva15 napisała:
                  > to jest czysty oddział psychiatryczny..

                  Januszek "ekonomista" jest na oddziale geriatrycznym. Mokry pampers uwiera więc pisze
                  swoje idiotyzmy by w ten sposób zwrócić na siebie uwagę jakiejś pielęgniarki/docentki rusycystyki.
                  Najbardziej prze cudaczne: 5% według tego "ekonomisty" - "większość" -:)))))

                  --
                  **************************************************************
                  "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                  Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                  • 20.11.11, 16:04
                    Zauważyłam dopiero teraz, że w innym poście Januszek podszkolił się OSW i już jednak odróżnia dochody ze sprzedaży ropy i gazu od podatków dla budżetu z tego tytułu.
                  • 20.11.11, 18:47
                    forum.gazeta.pl/forum/w,50,130854291,130859043,struktura_budzetu_Rosji_cd_.html
                • 20.11.11, 18:46
                  eva15 napisała:

                  > Powiedz Szanowny panie, Doctorze, wg ciebie budżet rosyjski handluje ropą i dlatego cały dochód z polskiego imprtu wpada do rosyjskiego budżetu?

                  nie caly., Aniele, napisalem, ze tylko 47 %,
                  jako. ze import ropy bedzie w tym roku kosztowal Polske ca. 3 mld US $ :)

                  budzet Rosji zgarnia z tego bezposrednio 47 % czyli ca . 1,5 mld US $ + posrednio podatek dochodowy przedsieborstw eksploatujacych rope + podatek od pensji zatrudnionych w nich pracownikow + podatek od calych firm dostawczych pracujacych dla sektora naftowego.
                  • 20.11.11, 22:50
                    forum.gazeta.pl/forum/w,50,130854291,130855956,Re_Januszek_szalony_ekonomista.html--
            • 20.11.11, 15:47
              Bo ma najlepszy eksport na swiecie. Najpierw wyeksportowala Berezowskiego i kumpli, ktorzy tyraz niszcza zachod. Zachod ma same dlugi, Rosja ma nadwyzki budzetowe. Zachod prowadzi samer wojny, Rosja jest krajem pokojowym. Nastepnie Rosja eksportuje rope za ktora unowoczesnia i rozbudowuje inne galezie gospodarki, krztalci mlodziez, rozwija swoja srenia klase. Zachod niszcz klase srenia, pozbywa sie przemyslu i prowadzi dyskryminacje rasowa na modelu faszyzmu.
              • 20.11.11, 22:25
                misterpee napisało:
                Nastepnie Rosja eksportuje rope za ktora unowoczesnia i rozbudowuje inne galezie gospodarki,

                Ktore , nieuku, bo moze cos przeoczylem ?

                Rosja przez 20 lat od 1990 nie zdolala zbudowac autostrady Moskwa - Petersburg (700 km)
                jej budowa sie slimaczy, a na drodze krajowej na tej trasie zwanej "droga smierci"

                (dwupasmowka - tyle ze bez wymalowanych pasow :)

                ginie rocznie 1500 osob.
                • 20.11.11, 22:53
                  Skoro tam nędza i nikogo nie stać na auta?
                  Co innego w bogatej PL - tu już dawno powinna być gęsta sieć autostrad, a NIE MA. I gdyby nie ciotka Unia, to nawet tych kilku skromnych odcinków by nie było.
                  • 20.11.11, 22:57
                    Skoro tam nędza i nikogo nie stać na auta?
                    > Co innego w bogatej PL - tu już dawno powinna być gęsta sieć autostrad, a NIE
                    > MA. I gdyby nie ciotka Unia, to nawet tych kilku skromnych odcinków by nie by

                    No jednak mimio wszystko porządna autostrada by się przydała Moskwa-Petersburg. Ta droga łącząca te dwa najważniejsze miasta to poprostu porażka. Rosja produkuje znacznie więcej aut niż Polska i to wszystko idzie na rynek wewnętrzny. Tam naprawdę sporo aut przybywa. Fabryki nie mają siły nadrobić.
                    • 20.11.11, 23:10
                      marko125 napisał:
                      > No jednak mimio wszystko porządna autostrada by się przydała Moskwa-Petersburg.

                      Zgadza sie.

                      > Ta droga łącząca te dwa najważniejsze miasta to poprostu porażka.

                      Nie do konca mozna to uznac za porazke, bo zbudowac wszystko na raz sie nie da.
                      Situacja z polaczeniem w Syberii, na Dalekim Wschodzie czy Uralu byla i pozostaje o wiele gorsza niz pomedzy stolicami.
                      Ruszyla szybka kolej - 4 godziny, ja n/p do Moskwy samochodem w zyciu nie pojade zeby tam stac w korkach.

                      A trasa sie buduje, tyle ze powoli i kawalkami. Chyba za pare lat ja skoncza.
                      • 20.11.11, 23:16
                        >Nie do konca mozna to uznac za porazke, bo zbudowac wszystko na raz sie nie da.

                        Owszem ale 700 km autostrady to nie wyczyn szczególnie przy waszych finansach :) u nas w Poslce już są znacznie lepsze dorgi. Romurus co by nie mowic drogi macie fatalne. W Polsce są złe ale u was to już tragedia.

                        > Situacja z polaczeniem w Syberii, na Dalekim Wschodzie czy Uralu byla i pozosta
                        > je o wiele gorsza niz pomedzy stolicami.

                        Tam to już szkoda gadać :)
                        • 20.11.11, 23:23
                          marko125 napisał:
                          > Owszem ale 700 km autostrady to nie wyczyn szczególnie przy waszych finansach :)

                          Zgoda, ta trasa naprawde ma jakiegos pecha.

                          > u nas w Poslce już są znacznie lepsze dorgi. Romurus co by nie mowic drogi ma
                          cie fatalne. W Polsce są złe ale u was to już tragedia.

                          Tez sie zgadzam, ale bierz pod uwage odleglosci i klimat, pod tym wzgladem tylko Kanade w jakims stopniu mozna porownywac z Rosja.

                          > Tam to już szkoda gadać :)

                          Wlasnie dla tego w koncu wybudowali Czyta-Chabarowsk.
                          My i Moskwa mozeme poczekac, Sapsan nam na razie wystarcze, pare drinkow - i jestes w Moskwie:-)
                          • 20.11.11, 23:48
                            >Zgoda, ta trasa naprawde ma jakiegos pecha.

                            Kiepskie wytłumaczenie :)

                            Tez sie zgadzam, ale bierz pod uwage odleglosci i klimat, pod tym wzgladem tylk
                            > o Kanade w jakims stopniu mozna porownywac z Rosja.

                            Nie twierdzę, że macie całą FR opleć w sieć autostrad. Narazie zróbcie te 700 km autostrady Moskwa-Piter. Klimat też nie jest aż tak tragiczny, teren płaski. Zobacz sobie jak w Alpach pobuduowali autostrady, Nawet chorwacja pociągneła już kilkaset km autostrady a tam też teren nie jest płaski. Tak więc z tymi drogami Romurus to niestety dajecie dupy jeszcze bardziej niż my :)
                            • 21.11.11, 00:03
                              marko125 napisał:
                              > Nie twierdzę, że macie całą FR opleć w sieć autostrad. Narazie zróbcie te 700 km autostrady Moskwa-Piter. Klimat też nie jest aż tak tragiczny, teren płaski.

                              Czy ja jestem przeciwko:-)

                              > Zobacz sobie jak w Alpach pobuduowali autostrady,

                              Nie w..urwiaj mi, bylem w Andorre w tym roku:-)

                              >Tak więc z tymi drogami Romurus to niestety dajecie dupy jeszcze bardziej niż my :)

                              Szczerze mowiac wybral bym jakijs inny zawody, niz kto z nas bardzej daje dupe:-)
                              Ja w Polske tez jezdze, wiec o dupach wiem wszystko.

                  • 20.11.11, 22:59
                    eva15 napisała:

                    > Skoro tam nędza i nikogo nie stać na auta?


                    stac, stac kazdego na japonski szrot, tak jak kazdego w Polsce stac na szrot niemiecki.

                    A autostrady sa Rosji potrzebne po to, by na rosyjskich drogach nie ginelo rocznie 30 tys. osob

                    (w Niemczech 8 tys.)

                    przy liczbie samochodow osobowych - 30 mln

                    (w Niemczech 40 mln)

                    • 20.11.11, 23:30
                      jasiu,ja wiem,ze dla ciebie kilka tysiecy kacapow w lewo lub wprawo nie ma zadnego znaczenia,ale 30 000 Rosjan na drogach nie ginie{
                      rok 2009- 26 084 czlowieka zginelo.
                      rok 2010 -26 567 .
                      od poczatku roka 2011 i do pazdziernika -19 426

                      Aha,w Germanii ginie na drogach nie wiele wiecej,niz 4 tysiecy czlowiek w wypadkach drogowych (a nie 8 tysiecy).

                      Jasiu,biedaczysko,nu skad ty bierzesz swoi dane.Mi sie wydaje,ze z palca.
                      • 20.11.11, 23:50
                        ze podalem liczbe dla Rosji 30.000 - zamiast 26.500 :)
                        i przyznaje tez, ze podalem liczbe wypadkow drogowych w Niemczech z roku 2000.

                        sam jednak widzisz , ze autostrady warto zbudowac :)

                        PS. Skoryguj mnie prosze, czy w Rosji jest rzeczywiscie tylko 30 mln samochodow osobowych ?
                        (w Polsce 11 mln).

                        bo moze znowu podalem jakies stare dane ?

                        • 21.11.11, 00:01
                          Jasiu,oczewiscie,ze i w tym pomyliles sie,ale nie az tak duzo ,o zaledwie 4.5 mln sztuk.
                          Ogolna liczba samochodow w Rosji,to wprawie 42 mln sztuk,w tym 34,5 mln,to samochode osobowe.
                          Ta statystyka nie obejmuje motory i sprzet rolniczy,jak i przyznaczony dla budownictwa.Czyli,rozne spychacze,walce,dzwigi i temu podobne.
        • 20.11.11, 15:57
          Wczoraj zdaje się dawałam linki:
          ropa i gaz stanowią ca 25% rosyjskiego PKB, natomiast w dochodach budżetowych stanowią znacznie więcej ca 67%. I to jest w porządku, bo to oznacza, że dzięki wysokim cłom eksportowym z bogactaw narodowych korzysta (via redystrybucja dochodu narodowego za pomiocą wydatków budżetowych) całe społeczeństwo a nie tylko koncerny naftowe. Jest to wg mnie świadome podejście do problemu.
          • 20.11.11, 21:53
            >ropa i gaz stanowią ca 25% rosyjskiego PKB

            To chyba nie tylk oropa i gaz Ewo a wszystkie surowce... w tym chyba metale ( przemysł metalurgiczny) itp

            dochodach budżetowych s
            > tanowią znacznie więcej ca 67%. [b]I to jest w porządku[

            67 % w dochodach budżetowych z ropy i gazy czy innych surowców to jednak dużo.
            • 20.11.11, 22:47
              To wynika ze świadomej polityki podatkowej państwa nakierowanej na redystrybucję dochodów wynikających z bogactw naturalnych. Po prostu dochody w wydobycia i sprzedaży surowców obłożone są wysokimi podatkami, co daje społeczeństwu (via wydatki budżetowe państwa) udział w tych dochodach. Innymi słowy - dochody z bogactw narodowych płyną również do społeczeństwa w postaci wyższych płac, rent, emerytur, dodatków dla matek z dziećmi, wspierania drobnej przedsiębiorczości, rolnictwa etc.
              • 20.11.11, 22:55
                eva15 napisała:

                > To wynika ze świadomej polityki podatkowej państwa nakierowanej na redystrybucj
                > ę dochodów wynikających z bogactw naturalnych. Po prostu dochody w wydobycia i
                > sprzedaży surowców obłożone są wysokimi podatkami, co daje społeczeństwu (via w
                > ydatki budżetowe państwa) udział w tych dochodach. Innymi słowy - dochody z bog
                > actw narodowych płyną również do społeczeństwa w postaci wyższych płac, rent, e
                > merytur, dodatków dla matek z dziećmi, wspierania drobnej przedsiębiorczości,
                > rolnictwa etc.


                To oczywiscie prawda i nikt tego nie krytykuje.

                W rozwazaniach na tym watku chodzi jednak o to, ze przemysl Rosji przez 20 lat po upadku komuny poza sektorem naftowym znajduje sie nadal w zapasci i przemysl poziomu produkcji
                z roku 1990 jeszcze nie przekroczyl, wiec nie bardzo jest gdzie zbierac tam podatki :)
                • 20.11.11, 23:16
                  j-k napisał:
                  > W rozwazaniach na tym watku chodzi jednak o to, ze przemysl Rosji przez 20 lat po upadku komuny poza sektorem naftowym znajduje sie nadal w zapasci i przemysl poziomu produkcji z roku 1990 jeszcze nie przekroczyl,

                  A jak on ma go przekroczyc?
                  Produkowac tyle samo czolgow ile sie produkowalo dla calego ukladu warszawskiego?
                  Czy tyle samo maszyn dla produkowania czolgow?
                  Zapomniales jakim byl przemysl w ZSSR, 80% bylo przeznaczenia wojennego.
                  Tego juz nie ma i nigdy wiecej nie bedzie.

                  Ja sie dziwie ze przemysl w ogole rosnie po tym do jakiego stanu go doprawdzili za Jelcyna.
                  • 20.11.11, 23:25
                    romrus napisał:

                    > j-k napisał:
                    > > W rozwazaniach na tym watku chodzi jednak o to, ze przemysl Rosji przez 2
                    > 0 lat po upadku komuny poza sektorem naftowym znajduje sie nadal w zapasci i p
                    > rzemysl poziomu produkcji z roku 1990 jeszcze nie przekroczyl,
                    >
                    > A jak on ma go przekroczyc?
                    > Produkowac tyle samo czolgow ile sie produkowalo dla calego ukladu warszawskieg
                    > o?
                    > Czy tyle samo maszyn dla produkowania czolgow?
                    > Zapomniales jakim byl przemysl w ZSSR, 80% bylo przeznaczenia wojennego.
                    > Tego juz nie ma i nigdy wiecej nie bedzie.
                    >
                    > Ja sie dziwie ze przemysl w ogole rosnie po tym do jakiego stanu go doprawdzili
                    > za Jelcyna.


                    upraszczasz.
                    produkcja zbrojeniowa, to przemysl maszynowy (glownie) i elektroniczny.

                    nie mow,. ze przez 20 lat nie mozna bylo przestawic czes produkcji na potrzeby cywilne.
                    tego nie umianow Rosji zrobic.
                    tokarka moze produkowac lufy do czolgow, lub tez elementy do cywilnej ciezarowki :)

                    Polska tez miala podobny problem (tylko w duzo mniejszej skali)
                    w 1990 w przemysle zbrojeniowym pracowalo w 1990 200 tys. ludzi, a obecnie tylko 50 tys.

                    jednakze polowe bylych zakladow zbrojeniowych udalo sie uratowac przestawiajac
                    je na produkcje cywilna, lub sprzedajac zagranicznym kontrahentom.

                    wasza niechec do prywatyzacji i sprzedazy zagranicznym kontrahentom zakladow przemyslowych spowodowala upadek calych galezi przemyslu.


                    • 20.11.11, 23:32

                      Jasiu,czy ty sam wierzysz w to,co piszesz?
                      • 20.11.11, 23:52
                        igor_uk napisał:
                        Jasiu, czy ty sam wierzysz w to,co piszesz?


                        goria, to nie ja mam problem z upadkiem waszego przemyslu.
                        wiec nie musze w cokolwiek wierzyc, lub nie.


                        to "dobra nic" :)

                        za madra rada Evci udaje sie na spoczynek.
                    • 20.11.11, 23:53
                      j-k napisał:
                      > upraszczasz.
                      > produkcja zbrojeniowa, to przemysl maszynowy (glownie) i elektroniczny.
                      > nie mow,. ze przez 20 lat nie mozna bylo przestawic czes produkcji na potrzeby
                      > cywilne.

                      Nie 20 lecz 10 lat - to pierwsze.

                      Tu masz wrzrost produkcji ogolnie:
                      upload.wikimedia.org/wikipedia/ru/b/b7/IPPRF.png
                      Tu masz elektronike i optyke:
                      upload.wikimedia.org/wikipedia/ru/c/c5/IPELOPORF.png
                      I nie pisz wiecej bzdetow.

                      > tokarka moze produkowac lufy do czolgow, lub tez elementy do cywilnej ciezarowki :)

                      Bardzo smiesznie.
                      Szczegolnie tokarka wywieziona z Niemiec po wojnie jako zdobycz wojenna.
                      Ja tacy widzialem na wlasny oczy w 80-ch.

                      > jednakze polowe bylych zakladow zbrojeniowych udalo sie uratowac

                      Nawet nie smiesznie.

                      > sprzedajac zagranicznym kontrahentom.

                      Na magaziny kartofli chyba:-)

                      > wasza niechec do prywatyzacji

                      Opamietaj sie. Za Jelcyna sprywatizowano wszystko co mialo chociaz jakoms wartosc.
                      • 20.11.11, 23:58
                        to elementy do w miare nowoczesnych czolgow jak T-80, T-90 produkowano na starych tokarkach ?

                        nie zartuj.

                        a zalaczone przez Ciebie wykresy potwierdzaja to , co ja pisze.

                        Dobraj Noczi.
                        • 21.11.11, 00:09
                          j-k napisał:
                          > a zalaczone przez Ciebie wykresy potwierdzaja to , co ja pisze.
                          > Dobraj Noczi.

                          Na fajnie, nie? Pusciles baka i spadac.

                          Wykresy podtwierdzaja ze ogolnie przemysl nie osiagnal poziomu 1991, ale w naiwaznieszych na dzis branzach - elektornike i optyke w 2007 juz znacznie przekroczyl, w 2008 znow spadl i sie trzyma teraz akurat na poziomie 1991.

                    • 21.11.11, 00:06
                      Koje kak, czyli jako tako zacząłeś pisać nagle do trochę rzeczy. Więc nie przerywaj tego i pleć głupstw, że Polsce udało się przestawić samodzielnie produkcję na rynki światowe. Jak zresztą sam szybko zauważasz, odbyło się to poprzez sprzedaż polskich firm zagranicznym kontrahentom. Dziś, Januszku, nie ma czysto polskiego koncernu, który byłby konkurencyjny na rynkach światowych, a za komuny, wbrew propagandzie było kilka, niewiele, ale zawsze (np. Elmet, Stiomil; Budimex etc).

                      Rosyjska niechęć do polskiej prywatyzacji jest niechęcią do jelcynowskiej prywatyzacji - na jedno pod kreską wychodzi, tyle, że w Rosji było więcej do rozgrabienia. Kolejna różnica taka, że Rosja się OBUDZIŁA i ma potencjał, by się temu przeciwstawić. W Polsce ani przebudzenia ani potencjału nie widać.
                      • 21.11.11, 02:46
                        eva15 napisała:

                        > Rosyjska niechęć do polskiej prywatyzacji jest niechęcią do jelcynowskiej prywa
                        > tyzacji - na jedno pod kreską wychodzi, tyle, że w Rosji było więcej do rozgra
                        > bienia. Kolejna różnica taka, że Rosja się OBUDZIŁA i ma potencjał, by się temu
                        > przeciwstawić. W Polsce ani przebudzenia ani potencjału nie widać.

                        A co takiego było, oprócz ropy i gazu?


                        Pozdrawiam
                        Keep Rockin'
                        --
                        Sixties forever! --
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
                        www.johnnykalesony.republika.pl
                        God Save The Kinks!
              • 20.11.11, 23:44
                To co rząd rosyjski robi z dochodami ze złóż jest tym, [b]co jest zapisane w niemieckiej Konstytucji /b]i (Ustawie Zasadniczej - Grundgesetz/GG) . Niemcy na swoje nieszczęście odeszli od tego pod naciskiem anglosaskiego i kupmplowskiego neoliberalizmu, ale właśnie TO było źródłem ich siły po wojnie. Dziś przejęła ten paragraf Rosja, chodzi o konkretnie o Art. 14, Ustęp 2 niemieckiej GG:

                (2) Eigentum verpflichtet. Sein Gebrauch soll zugleich dem Wohle der Allgemeinheit dienen.
                dejure.org/gesetze/GG/14.html

                Pieriewod z gastarbeiterskiego na polski:

                Własność zobowiązuje. Jej użycie powinni również służyć ogółowi (czyli społeczeństwu) .

    • 20.11.11, 15:55
      Rosja Radziecka rozwijała się dzięki łupom wojennym.
      To się skończyło.

      I jeszcze raz.

      Pomijając przemysł surowcowy i zbrojeniowy Rosja jest
      krajem III świata.
    • 20.11.11, 22:28
      W Rosji zawsze było dobrze. Nie pamiętam złych wiadomości z tego kraju. Bardzo optymistyczne były te zdjęcia uśmiechniętych romotników i kołchoźnic.

      Czy już produkują więcej masła niż USA?
      • 20.11.11, 22:48
        Nieważne, ile masła produkują, ważne, że nie jest na kartki jak w USA.
        • 20.11.11, 23:15
          Ewciu, wczoraj kupułem masło. Sprzedawali bez kartek! Może dlatego, że francuskie.
          • 21.11.11, 00:10
            SPOKO, masz szansę, że i ciebie dosięgną food stamps, to kwestia czasu i dalszego równie dynamicznego rozwoju w USA jak dotąd. No chyba, że jesteś od Goldmana Sachsa ja k nasz nieoceniony feluś.
            • 21.11.11, 01:21
              Ewa, pogadamy jak "babcie z Miedwiedkowa" (poprawnie napisałem? - wiem, co to babcia, nie wiem co to "Miedwiedkowo") będą mieć taką miejscową wersję food stamps.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              --
              Sixties forever! --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
              www.johnnykalesony.republika.pl
              God Save The Kinks!
              • 21.11.11, 01:27
                johnny-kalesony napisał:
                > Ewa, pogadamy jak "babcie z Miedwiedkowa" (poprawnie napisałem? - wiem, co to babcia, nie wiem co to "Miedwiedkowo") będą mieć taką miejscową wersję food stamps.

                No to masz nie gadac az ropa nie spadnie ponizej 50$
                Chyba bedzieme miec ladna chwile ciszy:-)
                • 21.11.11, 01:45
                  romrus napisał:

                  > No to masz nie gadac az ropa nie spadnie ponizej 50$

                  Dlatego tak was denerwują wszystkie informacje na temat gazu łupkowego. :)
                • 21.11.11, 02:21
                  To mają babcie z Miedwiedkowa takie food stamps czy też nie?
                  Bo w to, że porównywalną ilością rakiet międzykontynentalnych z bezdomnymi z USA dysponują - nie wątpię.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  --
                  Sixties forever! --
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
                  www.johnnykalesony.republika.pl
                  God Save The Kinks!
                  • 21.11.11, 15:48
                    Dla tych, co nie widzieli Medwedkowo :-))
                    Wiki: Медведкoвo (Мocквa)
                    Strona dzielnicy Медведкoвo
                    Obrazki z Медведкoвo
                    Czekam na linki do fotografii bezzebnego Borrata z Medwedkowo..
                    --
                    What is a man,
                    If his chief good and market of his time
                    Be but to sleep and feed? a beast, no more.
                    “HAMLET” - William Shakespeare ACT IV SCENE IV
            • 21.11.11, 01:44
              eva15 napisała:

              > SPOKO, masz szansę, że i ciebie dosięgną food stamps,

              Jeśli tak się stanie to wyemigruję do Rosji.
              • 21.11.11, 02:15
                Mogą cię nie wpuścić, tam już i teraz nadmiar imigrantów.
                • 21.11.11, 02:26
                  W twoim Vaterlandzie już po godzinie 2 w nocy a ty ciągle czuwasz.
    • 20.11.11, 22:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 21.11.11, 00:30
        Ameryka ma mnostwo rak ktorer nie maja co robic, przemysl zostal wywieziony do Chin, dlatego sa kolosalne dlugi, ktorych Rosja nie ma, A autostrady, byc moze ze za 50 lat nie bedzie potrzeby na zdne nautostrady - ropa sie skonczy. Jasiu nier czyta gazet i nie wi9e ze Rosjanie buduja pod Moskwa wioelkie centrum komputerowe. Kazdy kto spotkal wspolczesnych Rosjan to wie ze Rosjanie podrozuja i sa wyksztalceni. Tego sie nie da powiedziec o Amerykanach, ktorych swiatopoglad zostal niemal kompletnie wyprany, nie podrozuja nigdzie z wyjatkiem bogatych i armi, i nie chca sie nauczyc niczego od innych , a traktuja swiat paternalistycznie tak jak komunisci rosyjscy traktowali reszte swiata.
        • 21.11.11, 01:19
          O tym "wielkim centrum komputerowym" gadają już od kilku lat. Żeby było zabawniej - sporo na tym forum gada o tym Ewa, pisząc że "Ruscy nie gadają, tylko budują". :D
          Chyba nigdzie indziej na świecie nie gada się tyle o nowych technologiach jak w Rosji właśnie ...


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          --
          Sixties forever! --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
          www.johnnykalesony.republika.pl
          God Save The Kinks!
        • 21.11.11, 01:23
          misterpee napisała:
          > Jasiu nier czyta gazet i nie wi9e ze Rosjanie buduja pod Moskwa wioelkie centrum komputerowe.
          ----------------------
          Rosja to informatyczny Kopciuszek.
          Tylko w USA wiedzą co naprawdę "siedzi" w hardware i software.

          O czym ty piszesz???
    • 21.11.11, 00:20
      No to jak to jest?
      Ożył ten Feliks, czy nie?

      Dużo wpisów i nadal nie wiadomo.
      • 21.11.11, 04:11
        Putin jest aktywna tworca przemian zachodzacych w Rosji, ktore zmierzaja do modernizacji kraju i zapewniaja Rosjanom stabilnosc, pokoj i powazanie innych narodow. ROSJA JEST ROWNIEZ GWARANTKA POKOJU W EUROPIE, chociaz bazuje to traktacie w Jalcie. Lepsze jest jednak to niz przesuwanie polskich granic i handlowanie Slaskiem i Pomorzem.
        Z drugiej strony amerykanska polityka jest destabilizacyjna, ekonomiczna dewastacja, moralna hipokryzja i kulturalna degrengolada. Popatrzcie jaki program wyborczy maja kandydaci na prezydenta USA. Jedyny kandydat, ktory moze uratowac USA jest Ron Paul, ale kontroloowane media amerykanskie robia co moga zeby utracic tego kandydata.
        revolutionarypolitics.tv/video/viewVideo.php?video_id=16724
        • 21.11.11, 04:17
          w zabezpieczeniu pokoju swiatowego i uzdrowieniu gospodarki amerykanskiej.
          Tak to widze w swietle ostatnich wypowiedzi profesora Z Brzezinskiego. Brzezinski dobrze rozumie ze Rosji nei mozna antagonizowac, Brzezinski komunikuje sie doskonale z przywodcami Rosji i poznaje ten kraj z bliska.
          • 21.11.11, 12:10
            Wszystko to juz bylo. I za Stalina i za Chruszczowa. "Slowianie moga (i musza) miec tylko slowianskiego idola", bo z zadnym innym "idolem" im nie "do twarzy" . A nikt inny sie na takiego "idola" lepiej nie nadaje niz nawiekszy kraj slowianski, Rosja. Wszystko gwarantuje, wszystkiego dotrzymuje, jest najmadrzejszy, bo ma glowe na karku i rozum w glowie. Znamy to nie od wczoraj. A my, inni Slowianie mamy przez to rowniez "szczypte" z tej madrosci i to nam dodaje "skrzydel" jak kiedys Swierczewskiemu na froncie hiszpanskim. Idac za ta mysla dalej - z kolei dla Wietnamczyka lub Mongola "sloneczniem" swiata moga byc tylko Chiny, bo i mentalnosc podobna i kolor skory podobny. A innych kultur rozum juz nie obejmie, to zbyt duzy wysilek. Mieszkam w najbardziej wielokulturowym miescie swiata i stykam sie na codzien z Koreanczykami, Chinczykami, Rosjanami, Wlochami, Portugalczykami i innymi. I uwielbiam anglosaska kulture i jezyk, ktory nas wszystkich laczy. Gdybym mieszkal w Irkucku to pewnie zakochal bym sie w Rosji. I byc moze "zarazilbym sie" rowniez taka mentalnoscia wciskalbym innym milosc do Rosji, bo to jest przeciez jedyna "prawdziwa" milosc.
            • 21.11.11, 12:54
              Polacy całkowicie już zaakceptowali kulturę anglosaską i jakieś brednie o braciach Słowianach nikogo u nas na poważnie nie interesuje. Słowianie w tym najliczniejsza grupa - Polacy integrują się z Niemcami, Holendrami, Duńczykami, Włochami itd. w ramach UE z uwagi na wspólne wartości. I nawet samo zróżnicowanie zamożności nie jest sprawą najważniejszą o ile rządy prowadzą rozsądna politykę gospodarczą tak jak min. w Polsce. Te podziały na Germanów, Romanów, Słowian są dzisiaj anachroniczne. Polacy z ze względów historycznych, kulturowych, religijnych są o wiele bliżsi Germanom w tym Niemcom niż Rosjanom.
              Rosjanie w ogóle nie chcą i nie potrafią tego pojąć ale to chyba efekt tej wyjątkowo kłamliwej propagandy.
              • 21.11.11, 14:18
                przyjacielameryki napisał:

                >Te podziały na Germanów, Romanów, Słowian są
                > dzisiaj anachroniczne.

                Mnie wydaje się, że stały się już anachroniczne w momencie przyjęcia i ugruntowania się religii chrześcijańskiej w Europie. Rosjanie tego nie rozumieją, bo pojawili się w orbicie polityki europejskiej stosunkowo niedawno - jakieś 200, może 250 lat temu. Dodatkowo, na ich mentalności silnie zaważyło prawosławie - wyznanie niemal w Europie nieobecne.

                > Polacy z ze względów historycznych, kulturowych, religi
                > jnych są o wiele bliżsi Germanom w tym Niemcom niż Rosjanom.

                Mój znajomy Anglik, który będąc native spekaerem odwiedził chyba wszystkie kraje Europy, stwierdził kiedyś, że najbliżej nam do Włochów, południowych Niemców i Austriaków, no i do Czechów, rzecz jasna ... Generalnie jest to temat na całą karierę naukową z dziedziny historii socjologii, a nie jednorazowy wpis albo przygodną pyskóweczkę na forum. Ze względów historycznych, można sądzić, że mentalnie jesteśmy narodem, ulokowanym gdzieś pomiędzy włoskim katolicyzmem, niemiecką mieszczańską hanzą i czeską ludowością.
                Z Rosją łączą nas jedynie jakieś mgliste urojenia Rosjan, tęskniących do okupacyjnych resentymentów.


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
                --
                Sixties forever! --
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
                www.johnnykalesony.republika.pl
                God Save The Kinks!
                • 21.11.11, 16:11
                  johnny-kalesony napisał:



                  > Mój znajomy Anglik, który będąc native spekaerem odwiedził chyba wszystkie kraj
                  > e Europy, stwierdził kiedyś, że najbliżej nam do Włochów, południowych Niemców
                  > i Austriaków, no i do Czechów, rzecz jasna ... Generalnie jest to temat na całą
                  > karierę naukową z dziedziny historii socjologii, a nie jednorazowy wpis albo p
                  > rzygodną pyskóweczkę na forum. Ze względów historycznych, można sądzić, że ment
                  > alnie jesteśmy narodem, ulokowanym gdzieś pomiędzy włoskim katolicyzmem, niemie
                  > cką mieszczańską hanzą i czeską ludowością.
                  > Z Rosją łączą nas jedynie jakieś mgliste urojenia Rosjan, tęskniących do okupac
                  > yjnych resentymentów.
                  >
                  Masz Johnny absolutną rację. To szeroki temat dla historyków i socjologów. Ja to napisałem na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń ale także na podstawie wielu innych opinii, min. znajomych Niemców czy Holendrów przyjeżdżających do Polski. Oczywiście funkcjonują cały czas stereotypy ale po przystąpieniu do UE Polacy są już w "rodzinie" i tak zdecydowanie zmieniła się mentalność i kultura przeciętnego Polaka(np. masowe zadbane ogrody i ogródki przed domami w całej już w zasadzie Polsce, czyste i zadbane miasteczka i wsie), że te złe stereotypy stopniowo zanikają a młodzi Polacy w swojej pracowitości, przedsiębiorczości, edukacji, mobilności i rzetelności w niczym nie odbiegają od młodych Niemców a często ich przewyższają.

                  • 21.11.11, 19:29
                    do Polaka mowi - jestem dumny bedac Polakiem, o Polakach mowi - ja do tego bydla nie naleze, stupid , lazy polacks! I tak czytamy przyjacielameryki, ktory pisze tak jak jego DNA mu podpowiada.
                    Polacy, Niemcy i Rosjanie sa podobni, czesc z nas ma romantyczna dusze, czesc z nas podchodzi do rzeczywistowsci bardziej realnie. Ale wszyscy lubimy barszcz, kapuste kiszona, ziemniaki i wodke. Wszyscy lubimy podrozowac i tesknimy do dalekiego wschodu albo dalekiego zachodu. PrzyjacielA uwaza ze jest lepszy od innych narodow. a wsrod polakow udaje madrego doradce.
          • 21.11.11, 12:58
            misterpee napisała:
            > w zabezpieczeniu pokoju swiatowego i uzdrowieniu gospodarki amerykanskiej.
            ------------------------
            Rosja ma pomóc w uzdrowieniu gospodarki amerykańskiej.

            Przecież to absurd.
            • 21.11.11, 13:17
              i to jest najwazniejsza przewaga systemu Rosyjskiego nad Amerykanskim.
              Podstawowa przyczyna obecnie trwającego globalnego załamania finansowego, który powoduje ogromne zakłócenia w realnej gospodarce i związane z tym trudności społeczne, cierpienia i przemoc, jest jasna: Wirtualna Finansjera zuzurpowała sobie piedestał wyższości nad realną gospodarką, który zgodnie z prawem do niej nie należy. Finansjera musi być zawsze podporządkowana i być w służbie realnej gospodarki, podobnie jak gospodarka musi służyć prawu i potrzebom społecznym modelu politycznego wykonywanego przez suwerenne państwo narodowe. Dzięki przeprowadzeniu inżynierii wstecznej tego systemu, możemy zrozumieć, dlaczego dla Globalnej Oligarchii Władzy konieczne jest przede wszystkim zniszczenie suwerennego państwa narodowego i ostatecznie pozbycie się go całkowicie, w celu osiągnięcia swoich monetarnych, finansowych i politycznych celów.

              W rzeczywistości, jeśli spojrzymy na sprawy z właściwej perspektywy, dostrzeżemy, że większość gospodarek narodowych jest zasadniczo nienaruszonych, pomimo, że zostały mocno posiniaczone przez załamanie finansowe. To właśnie finansjera jest w środku obecnego masowego globalnego załamania gospodarczego, ponieważ opisany wyżej model finansowy piramidy Ponziego stał się swego rodzaju złośliwym nowotworem, który teraz „z przerzutami” grozi zabiciem całej gospodarki i społecznego ciała politycznego w prawie każdym kraju na świecie, a w szczególności w krajach uprzemysłowionych.

              Powyższe porównanie dzisiejszego systemu finansowego do nowotworu złośliwego jest więcej niż tylko metaforą. Jeśli spojrzymy na liczby, natychmiast zauważymy oznaki owych finansowych „przerzutów”. Na przykład, The New York Times w wydaniu z 22 września 2008 wyjaśnia, że ​​głównym czynnikiem finansowego upadku, który wybuchł zaledwie tydzień wcześniej, w dniu 15 września, było, jak wszyscy wiemy, niewłaściwe zarządzanie i brak nadzoru nad rynkiem instrumentów pochodnych, czyli derywatów. Gazeta kontynuuje następnie wyjaśnienia, że ​​dwadzieścia lat wcześniej, w 1988 roku, nie było w ogóle na rynku instrumentów pochodnych. Jednak już w 2002 roku derywaty stały się światowym rynkiem wartości 102 bilionów dolarów (czyli 50% więcej niż produkt krajowy brutto wszystkich państw świata, wliczając USA, UE, Japonię i kraje BRICS), a do września 2008 r. derywaty urosły do 531 bilionów dolarów. To osiem razy PKB całej planety! „Finansowy przerzut nowotworowy” w swoim najgorszym wydaniu. Ocenia się, że obecnie światowy rynek derywatów znajduje się w rejonie 1 biliarda dolarów…

              Oczywiście, kiedy rozpoczął się kolaps, troskliwe (o banki) rządy Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i innych państw, natychmiast ruszyły do akcji i rozpoczęły „Operację Ratowania” (bail-out) wszystkich mega-banków, firm ubezpieczeniowych, giełdy, rynków spekulacji oraz ich operatorów, kontrolerów i „znajomych”. W ten sposób wiele bilionów dolarów, euro i funtów zostało wręczone Goldman Sachs, Citicorp, Morgan Stanley, AIG, HSBC i innym „zbyt dużym by upaść” instytucjom finansowym, które jest określeniem nowomowy na „zbyt potężnych by upaść”, ponieważ posiadają polityków, partie polityczne i rządy w stalowym uchwycie.

              Wszystko to zostało sfinansowane z pieniędzy podatników lub, co gorsza, z niekontrolowanej i nieodpowiedzialnej emisji publicznych pieniędzy i obligacji skarbowych, zwłaszcza przez Bank Rezerwy Federalnej, który w praktyce technicznie hiper-wyinflacjonował dolara amerykańskiego, co nazywają „luzowaniem ilościowym”, czyli w nowomowie określenie hiperinflacji.

              Jak dotąd jednak, jak przysłowiowy Nagi Król, nikt nie śmie tego stwierdzić otwarcie. Przynajmniej do czasu, kiedy jakieś niekontrolowane wydarzenie wyzwoli lub zdemaskuje, to co powinno być już dla wszystkich jasne: Król Dolar jest całkowicie i zupełnie nagi. (7) Kiedy to się stanie, zobaczymy krwawe niepokoje społeczne i wojny na całym świecie, nie tylko w Grecji i Argentynie.

              Do tego czasu jednak, i jak zawsze w historii, potężna klika banksterów i dobrze płatnych finansowych i medialnych prostytutek, będzie oglądać cały ów piekielny spektakl, zawieszeni w bezpieczeństwie i komforcie swoich pluszowych sal na szczycie drapaczy chmur w Nowym Jorku, Londynie, Frankfurcie, Buenos Aires i Sao Paulo…
              • 21.11.11, 13:41
                Ale Rosja w ogóle nie ma zdrowego systemu bankowego. Korzystają z niego głównie oligarchowie, przestępcy i zaprzyjażnieni z płk Putinem funkcjonariusze. Średnia klasa i zwykli ludzie nie mają zbyt łatwego dostępu do kredytu.
                • 21.11.11, 14:23
                  bo nie moze dostac kredytu bezprocentowego tak jak w USA, i macki jego mafi nie dzialaja w Rosji. Jasne ze Rosja jest dla Rosjan, dlatego tyle ich widzisz podrozujacych po swiecie. tego sie nie da powiedziec o Amerykanach, dostaja kredyt po to zeby ich potemm lupic i przepedzic z ich wlasnych domow, traca prace, a na podroze ich nie stac, albo nie maja dluzszego urlopu (wiecej niz 10 dni).
                • 21.11.11, 14:52
                  przyjacielameryki napisał:
                  > Ale Rosja w ogóle nie ma zdrowego systemu bankowego. Korzystają z niego głównie
                  > oligarchowie, przestępcy i zaprzyjażnieni z płk Putinem funkcjonariusze.
                  Średnia klasa i zwykli ludzie nie mają zbyt łatwego dostępu do kredytu.

                  Chory jestesz?
                  Liczba kredytow konsumpcyjnych w ostatnich 10 latach wzrosla o 45 razy.
                  Jeden problem - ze sa drozszy niz na Zachodzie i tyle.
                  • 21.11.11, 15:23
                    romrus napisał:


                    > Chory jestesz?
                    > Liczba kredytow konsumpcyjnych w ostatnich 10 latach wzrosla o 45 razy.
                    > Jeden problem - ze sa drozszy niz na Zachodzie i tyle.

                    Droższe - znaczy mniej dostępne!
                    • 21.11.11, 15:36
                      przyjacielameryki napisał:
                      > Droższe - znaczy mniej dostępne!

                      Wlasnie dlatego caly kraj siedzi w nich az po uszy.
                      Banki w Rosji kredyty nawiazuja, zreszta jak wszedzie.

                      Kolejka w salonach samochodowych w Petersburgu od 3 mies. do roku, wlasnie z powodu dostepnosci kredytow.
                      Nie idzie kupic samochod za gotuwe. To ma byc kapitalizm?
                      Mnie uczono czemus innemu))
              • 21.11.11, 14:30
                Ależ się natrudziłeś. Wystarczyło tylko napisać: przyczyną obecnego kryzysu jest przerost finansowych instrumentów pochodnych. Jednak zachód sobie z tym poradzi, bo ma zdrowe fundamenty w postaci społeczeństwa obywatelskiego, tradycje mentalności mieszczańskiej. Rosja takich atutów nie posiada. Oni jadą tylko na wysokich cenach surowców, które ZAWSZE w chwilach niepewności zwyżkują, a tak się dzieje od 11.09.2001 roku.


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
                --
                Sixties forever! --
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
                www.johnnykalesony.republika.pl
                God Save The Kinks!
              • 21.11.11, 20:07
                misterpee napisała:
                > i to jest najwazniejsza przewaga systemu Rosyjskiego nad Amerykanskim.
                -------------------
                W Rosji powstaje klasa książąt bajecznie bogatych, a głubinka nadal jest
                biedna. Nie ma autostrady z Moskwy do Petersburga, bo to nie jest książętom
                potrzebne. Mówienie o ekonomii i Rosji to nieporozumienie.

                Skończy się to jakąś rewolucją.
            • 21.11.11, 14:25
              W swoim czasie, Rosjanie przyczyniali się walnie do uszczęśliwiania ludności napadanych przez nich krajów, za sprawą masowych grabieży zegarków. W myśl dykteryjki - szczęśliwi czasu nie liczą!


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              --
              Sixties forever! --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
              www.johnnykalesony.republika.pl
              God Save The Kinks!
              • 21.11.11, 14:28
                johnny-kalesony napisał:

                > W swoim czasie, Rosjanie przyczyniali się walnie do uszczęśliwiania ludności na
                > padanych przez nich krajów, za sprawą masowych grabieży zegarków. W myśl dykter
                > yjki - szczęśliwi czasu nie liczą!
                >

                W Gruzji rabowali sedesy. Cha!, cha!
                • 21.11.11, 14:59
                  przyjacielameryki napisał:
                  > W Gruzji rabowali sedesy. Cha!, cha!

                  Musialismy zabrac bo byli wmontowany do tego:
                  young.rzd.ru/dbmm/images/41/4080/3168602
                  • 21.11.11, 15:22
                    romrus napisał:

                    > przyjacielameryki napisał:
                    > > W Gruzji rabowali sedesy. Cha!, cha!
                    >
                    > Musialismy zabrac bo byli wmontowany do tego:
                    > young.rzd.ru/dbmm/images/41/4080/3168602

                    No, chyba ze tak!!! Cha!, cha!
                    • 21.11.11, 19:49
                      proboje pokazac jakimi wrogimi narodami sa Rosjanie, Niemcy i Polacy. Nic tylko powinnismy ich utopic w lyzce wody. Wojny przeciez, pisze tu na forum kumpel PA, sa zrodlem bogactwa Ameryki. Polacy tez powinni wziasc udzial w tej dochodowej imprezie.
                      Polacy, Rosjanie, i Niemcy sa narodami pokrewnymi, lubimy wodke, ziemniaki i kapuste. Jestesmy bardziej albo mniej romantyczni, i obecnie zdajemy sobie sprawe kto maci miedzy naszymi narodami.
                      • 21.11.11, 20:38
                        sa Rosjanie i Chinczycy, dla zmiany, zobaczcie Chinczykow:
                        www.youtube.com/watch?v=GsTqmEeBKhw&feature=share
                        • 21.11.11, 21:04
                          LE PLUS GRAND CABARET DU MOND

                          www.youtube.com/watch?v=fXSzUThiq3o&feature=relmfu
                          • 21.11.11, 21:32
                            Wiesz, miłość do Rosji wzrasta wraz z odległością od niej ... Podobnie jak - podejrzewam - miłość do Arabów z Algierii. ; )


                            Pozdrawiam
                            Keep Rockin'
                            --
                            Sixties forever! --
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
                            www.johnnykalesony.republika.pl
                            God Save The Kinks!
                            • 21.11.11, 21:45
                              to pewnie dlatego najwieksza milopscia Obamy jest Izrael i Chiny. W ten sposob Ameryka starcila niemal wszystko.
                              • 21.11.11, 21:49
                                misterpee napisało:
                                > to pewnie dlatego najwieksza milopscia Obamy jest Izrael i Chiny. W ten sposo
                                > b Ameryka starcila niemal wszystko.


                                To chiny mogla miec ?

                                Ale zawsze w odwodzie pozostaje Mongolia
                                • 24.11.11, 02:28
                                  Russian Foreign Minister Sergei Lavrov warned the US and Israel against an attack on Iran, cautioning that such a move would mean "a very serious mistake".

                                  Such an attack "could bring very unpredictable results ... military intervention only creates a great number of victims," Lavrov said, speaking at a Moscow press conference to the Interfax news agency.

                                  An Israeli attack against Iran "is not impossible", Lavrov added.

                                  Lavrov called for a diplomatic settlement of problems.

                                  "Our suggestions (for the settlement of the West-Iran nuclear standoff) are still on the negotiating table, and I hope that no one will do anything that would destroy chances - voluntarily or by accident - of a negotiated solution," he said.
                              • 23.11.11, 08:54
                                obiekt;

                                The Phobos-Grunt [2nd photo left before liftoff] mission was intended to return to Earth a sample from the Mars moon Phobos where on 31 March 1989 Soviet scientists reported the loss of another Russian spacecraft after it encountered what the last photographs show was a 20-meter long UFO.

                                Important to note, ROSCOMOS says in their report, is that the loss of Phobos-Grunt is but the latest of a number of Earth-orbiting satellites to fall victim to the “Black Knight’s” transmissions and include a 6-tonne NASA satellite that plunged to its death on 24 September and a 1.7-tonne German satellite that met a similar fate on 23 October.

                                Also, in December, three Russian navigation satellites failed to reach orbit, in April ROSCOMOS lost contact with a military satellite, in August the Russian Progress cargo spacecraft crashed after an abortive launch to take supplies to the International Space Station, and the American space agency NASA ended all shuttle flights.

                                The American journalist and influential UFO expert John Keel (1930-2009) in his 1995 book tilted “Disneyland of the Gods” [PDF Link] wrote this about the “Black Knight” satellite:

                                “While both the United States and the Soviet Union were racing to launch relatively small satellites into orbit in the late 1950s, astronomers and military tracking stations were following the course of something huge. In February 1960 the US detected an unknown object in polar orbit, a feat that neither they or the USSR had been able to accomplish. As if that wasn't enough, it apparently was several sizes larger than anything either country would have been able to get off the ground.
    • 24.11.11, 13:09
      swiat jest w kryzyzie , jedynie komputery sa coraz lepsze, samoloty lataja z ta sama szybkoscia od lat, zachod sie zadluza a Rosja budzi sie z letargu po obaleniu komuny.
      Cudow nie bedzie,
      • 26.11.11, 03:53
        jednym z warunkow jest znajomosc rosyjskiego aplikanta.
        www.dailymail.co.uk/news/article-2065999/Nasa-hiring-astronauts-applicants-know-RUSSIAN.html#ixzz1ehnI6qFf
        Nasa have posted new job openings for the first time since the final space shuttle launch – but recruits must pass a Russian language test.
        The agency is calling for members of the armed forced – the traditional base of recruits – for astronauts to serve on the International Space Station.
        But, since the U.S. no longer has a manned rocket programme, the only way to get there is aboard a aboard a Russian Soyuz capsule - meaning a knowledge of their language is essential.
        • 26.11.11, 18:57
          Ha, ha, fajne. Jak się chce w USA złapać dobrą robotę, to trzeba znać rosyjski!
    • 26.11.11, 18:53
      shurigin.livejournal.com/2011/11/24/
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.