Dodaj do ulubionych

Gra Niemiec

02.12.11, 23:15
wedlug francuskich komentatorow, ktorych sluchalem przez radio RTL, on refait le monde jest taka: albo zaakceptujecie propozycje pani Merkel albo sie zwrocimy na wschod. Komentatorzy mowili o tradycji wspolpracy z Rosja, ale glownie o wspolpracy z Polska.

Wizja swiata Niemiec i Francji jest rozna. Niemcy widza prymat gospodarki i ekonomii, ktorym ma sluzyc polityka. We Francji jest dokladnie odwrotnie, ekonomia i gospodarka jest na sluzbie panstwa, ktore zawsze wie lepiej co trzeba zrobic.

Te wizje sa niedopogodzenia. Obecnie panuje proba sil miedzy Merkel a Sarkozym. Co Niemcy moga stracic? Niewiele, bo i tak traca pienadze na finansowanie dlugow zaciagnietych przez innych. Jesli sie strafa euro rozpadnie Niemcy skieruja sie na wschod, glownie do Polski z ktora maja i dobre stosunki i ktora sie dobrze rozwija.

Francja po rozpadzie euro ma dlugi, slaba ekonomie i slabych lacinskich sasiadow zadluzonych jak ona.

Sarkozy ma slabsze karty.

Polska wazy w tej grze.

PF
Edytor zaawansowany
  • pimpus18 02.12.11, 23:39
    Podobno konkurencja jest motorem postępu.

    Pytanie dla mądrzejszych: Komu to przeszkadzało i dlatego palanty tak się tego kretyńskiego euro trzymają?

    Czyż trzeba jeszcze jakiś dowodów, że to po prostu nie działa?
  • polski_francuz 02.12.11, 23:44
    jest motorem postepu, potwierdzam.

    "Komu to przeszkadzało i dlatego palanty tak się tego kretyńskiego euro trzymają?"

    Euro przeszkadza Stanom, bo zagraza supremacji dolara. Euro jest elementem Stanow Zjednoczonych Europy. Tyle ze za jego wprowadzeniem powinna pojsc unifikacja budzetow, ekononomii i, powoli, polityki.

    "Czyż trzeba jeszcze jakiś dowodów, że to po prostu nie działa?"

    Alez dziala. Mozna sie nim placic w 17 krajach Europy.

    PF
  • pimpus18 02.12.11, 23:52
    P_f, ale jankesi są już w stadium zaawansowanego rozkładu dolara. Ich długi i paranoidalny model gospodarczy "funkcjonuje" przy euro, a euro samo skazane jest na zagładę i nikogo nie czyni szczęśliwym.

    Konkurencja powinna być - tylko nie tak głupia.

    Przecież to euro najwięcej szkodzi samej Europie. Jeszcze niedługo i jeden sąsiad na drugiego nie będzie mógł patrzeć!

    W dobie informatyzacji już dzisiaj (a na pewno w przyszłości) można by się bez tego obejść i płacić rodzimą walutą w całej Europie bez problemu.

    Wymiana coś by kosztowała, ale na pewno mniej niż ten kretyński cyrk z euro.
  • polski_francuz 02.12.11, 23:59
    "Ich długi i paranoidalny model gospodarczy "funkcjonuje" przy euro"

    Co maja dlugi Stanow wspolnego z Euro? Podpowiem: nic.

    "Przecież to euro najwięcej szkodzi samej Europie."

    Szkodzi balagan. Euro uatwia zycie.

    "W dobie informatyzacji już dzisiaj (a na pewno w przyszłości) można by się bez tego obejść i płacić rodzimą walutą w całej Europie bez problemu."

    Mozesz sobie przeliczac na marki latwo: 1 Euro=2 marki. Po co wiec wracac do marki?

    PF
  • pimpus18 03.12.11, 00:16
    Jak Europa może konkurować z jankesami czy patrzeć na nich z podziwem, jeśli oni sami bankrutują?

    Jednak nic nie kumasz. Euro nie ułatwia życia, jest czynnikiem rozkładającym Europę.
    Bałagan nie jest tu właściwym słowem. Nawet Sikorski był na tylę inteligentny, żeby nie używać w tej sytuacji tak kretyńskich określeń.

    A może Sarkozy albo Merkel tak mówią?

    Komputery nie z takim liczeniem dają sobie radę (jak 2:1), a wiem coś o tym.
    Już dzisiaj wszędzie można kupować bezgotówkowo. W przyszłości to tylko będzie postępować.
    I żadne przeliczniki (w czasie rzeczywistym) nie stanowią najmniejszego problemu.

    To nie o to chodzi.
  • polski_francuz 03.12.11, 00:24
    rozkladaja dlugi a nie euro. Jak Grecja przyjmie drachme to jej dlugi pozostana w euro i nic sie nie zmieni.

    Dlugi wynikaja (we Francji) ze zbyt rozbudowanego systemu socjalnego.

    PF
  • eva15 03.12.11, 00:29
    Piszesz głupoty. To zależy, czy dany kraj zaciągał długi wg prawa zagranicznego czy krajowego, Niemcy obszernie piszą o tym, że to wcale niejednoznaczne, nie wszystkie długi muszą byś płacone w przeliczniku euro po ewentualnym upadku tej waluty.
  • polski_francuz 03.12.11, 00:33
    jak pozyczylas 5 zlotych to chcesz zwrotu 5 zlotych z uwzglednieniem:

    a) stopy procentowej;
    b) inflacji.

    Jest zwracasz po dluzszym czasie.

    PF
  • polski_francuz 03.12.11, 00:34
    jesli...

    PF
  • eva15 03.12.11, 00:46
    Nie, to dotyczy dłużników prywatnych, a i to nie zawsze. Państwa w przypadku plajty rozliczają się z wierzycielami w procesie prozumień, a waluta w jakiej zwracają zależy od tego na jakich (czyich - krajowych czy zagranicznych) warunkach się zadłużały. To skomplikowany proces, niejdenolity dla wszystkich dłużników.
  • pimpus18 03.12.11, 00:50
    Sprawiasz wrażenie wyjątkowego naiwniaka. Ze złymi manierami. To zwykle chodzi w parze.

    A jak było z PRL, albo Argentyną kilkanaście lat temu?

    Podobno bardzo tam kraj odżył, jak im podarowali połowę długu.
    Teraz nawet chcą to zrobić w Grecji.

    O problematyce wynikającego z procentów i tym samym robienia pieniądza z pieniędzy, bez żadnej konieczności grzebania w błocie, nawet pewnie nie słyszałeś.

    W Spieglu o tym nie przeczytasz.

    A wiesz, że w średniowieczu ludzie mieli średnio 115 dni wolnego i to bez wolnych sobót?

    Pisało nawet o tym nawet Süddeutsche Zeitung.

    Aber die Zeit ist weit mehr als ein ökonomischer Wert / Im Mittelalter hatten die Menschen in Europa 115 Feiertage im Jahr

    Niestety artykuł trochę nie o tym i kosztuje 2 euro.
  • polski_francuz 03.12.11, 00:56
    jest zawsze jakims ciezarem. Dluznicy i obserwatorzy (np Japonscy) to pamietaja.

    "O problematyce wynikającego z procentów i tym samym robienia pieniądza z pieniędzy, bez żadnej konieczności grzebania w błocie, nawet pewnie nie słyszałeś"

    Piszesz o tym raku co toczy swiat. Trudno o tym nie czytac.

    "A wiesz, że w średniowieczu ludzie mieli średnio 115 dni wolnego i to bez wolnych sobót?"

    Cos takiego. A z kim gral Bayern tego wieczora?

    Dobranoc

    PF
  • felusiak1 03.12.11, 01:09
    francuski inflacja przy pożyczkach nie jest uwzgledniana. jeśli pożyczyłeś mi 5 złotych na 10% na rok to po roku otrzymasz ode mnie 5 złotych i 50 groszy nawet przy 100 procentowej inflacji.
    ekonomia ci niesłuzy i finanse też jak widać.




    --
    felusiakjeden
  • pimpus18 03.12.11, 01:38
    tylko dlaczego traktujesz tych co pożyczają za kompletnych durniów?

    Już dawno by wymarli i po problemie.
  • polski_francuz 03.12.11, 09:17
    problem tu jest inny. A mianowicie taki, ze obecnie Grecja nie jest w stanie splacic swoich dlugow. Moze bedzie w stanie splacic je za kilkadziesiat lat. A moze nigdy.

    I wowczas:

    a) nie wiadomo jaka waluta tam bedzie;
    b) stope inflacji trzeba bedzie jakos uwzglednic.

    PF
  • pimpus18 03.12.11, 00:40
    To wie każde rozgarnięte dziecko.

    I nie w Grecji jest problem. P_fa te problemy (ale nie tylko jego) wyraźnie przerastają.


    Ale jak można zagwanantować na tych wszystkich polisach (powiedzmy 3%), jak na niemieckich, amerykańskich czy angielskich można zarobić jakieś 2%?

    Różnym ciemniakom mylą się notorycznie banksterzy z Armią Zbawienia.
  • pimpus18 03.12.11, 00:33
    Tam Flassbeck i Müller wyjaśniają to pomieszanie pojęć.

    Właśnie dlatego wszyscy przymykali oczy na Grecję itd - bo długi są w euro!
    Masz odpowiedź na swoje pytanie, dlaczego ci, których w ostatnim rzędzie ktoś mógłby podejrzewać o naiwność, takimi "naiwnymi" byli.

    Dlaczego Niemcy mają kłopoty sprzedać swoje obligacje (w euro) na 2%, a nie miała Hiszpania (za 5%)!

    Czy Ty jesteś naprawdę tak głupi i wierzysz, że bez tego "rozbudowanego systemu socjalnego" będziesz płacić mniejsze podatki?
  • pimpus18 02.12.11, 23:43
    Bez euro można by łatwo porównać model francuski z niemieckim - jakoś nie jestem pewien, który jest lepszy. Mogliby podpatrzyć coś u sąsiada i zrobić to u siebie - ale jest to gó...ane euro i nic się nie da zrobić!
  • polski_francuz 02.12.11, 23:45
    Dzieki euro mozna modele porownac.

    PF
  • pimpus18 02.12.11, 23:53
    Czy Ty naprawdę głupiego udajesz?

    Można porównać - i co dalej?

  • polski_francuz 02.12.11, 23:55
    co trzeba poprawic.

    PF
  • pimpus18 03.12.11, 00:06
    Nie będę się wymądrzał, bo to dość zawiła sprawa i nie jestem pewien, na jakim Ty jesteś poziomie.

    Ze Spiegla się tego nie dowiesz. Nie są to bez zastrzeżeń moje opinie, ale dość bliskie moich.

    Jak będziesz miał czas:

    www.nachdenkseiten.de/?p=11481
    www.dradio.de/dkultur/sendungen/interview/1617593/
    Tam jest też link do audio.

    ondemand-mp3.dradio.de/file/dradio/2011/12/01/drk_20111201_0752_f967233a.mp3
    On bardzo rozumie Francuzów.

  • eva15 03.12.11, 00:22
    pimpus18 napisał:

    > Bez euro można by łatwo porównać model francuski z niemieckim

    Naturalnie, że tak. W normalnej (czyli niewynaturzonej przez władzę rynków finansowych ekonomi) podstawowym instrumentem porównawczym są kursy walut- te odzwierciedlają wyniki w bilansie handlowym i płatniczym oraz ceny obligacji danego państwa i CDSy.
    To takie zupełnie podst. instrumenty porównawcze.
    Dopóki istniały DM i FFranc było widać wyraźnie, kto jak ekonomicznie stoi. DM była walutą - kotwicą dla innych walut europejskich, co b. upokoarzało Grande Nation. Po tym jak tejże Nation udało się spętać Niemcy wprowadzeniem euro, ten istrument odpadł i Francja mogła odetchnąć.
    Niestety nie na długo i teraz w obliczu kryzysu pora wziąć się za drugi instrument odróżniający gospodarkę Niemiec od Francji, czyli za oprocentowanie obilgacji i CDSy, a można to zrobić tylko poprzez wprowadzenie wspólnych eurobonds.
    Będzie jak za komuny dla wszystkich porówno, nie wg pracy lecz wg potrzeb.
  • polski_francuz 03.12.11, 00:29
    "w obliczu kryzysu pora wziąć się za drugi instrument odróżniający gospodarkę Niemiec od Francji"

    Euro wykazalo roznice roznice. Temperatury sa rozne w skali Celsjusza i Kelwina ale gdzie jest cieplej jest cieplej bez wzgedu na skale.

    Roznica podstawowa miedzy obydwoma krajami jest, jak dla mnie, aparat produkcyjny i polityka ekonomiczna. Niemca ja maja a Francja (prawie) nie.

    PF
  • felusiak1 03.12.11, 00:04
    nie lubię pimpusa bo to sprośny cham ale muszę powiedzieć, że w tym watku ma wiele racji.
    euro i nie przeszkadza dolarowi i mu nie zagraża i nie zagrażało. dolarowi najbardziej zagraża dolar.
    euro zabrneło w ślepy zaułek i ludzie którzy do tego doprowadzili biorą sie teraz za ratowanie.
    nic z tego nie wyjdzie. euro nie przetrwa a te 440 mld euro przecnaczone na ratunek okazuje sie być kroplą w morzu.
    pisałem wiele razy, ze socjalizm kosztuje i właśnie przyszedł rachunek za lata socjalnej inzynierii. niewydajne włochy z niewydajna grecją używaja tej samej waluty co wydajna holandia i wydajne niemcy. w konsekwencji wydajni ponoszą koszt niewydajnych.
    --
    felusiakjeden
  • polski_francuz 03.12.11, 00:10
    uzywa tej samej waluty co wydajny New York.

    "niewydajne włochy z niewydajna grecją używaja tej samej waluty co wydajna holandia i wydajne niemcy."

    Roznica jest we wspolnej wladzy federalnej. Zreszta kiedys sie nawet alabama buntowala ale przestala.

    PF

  • eva15 03.12.11, 00:26
    "Niewydajna Alabama" nie ma prawa żyć na koszt innych stanów. Każdy stan USA odpowiada sam za siebie i nie ma transferów finansowych od wydajnych do niewydajnych, nikt nie może wyciągać łapy, by żyć wygodnie na cudzy koszt. .
  • polski_francuz 03.12.11, 00:31
    jest federalny jest wspolny, polityka zagraniczna jest wspolna, sadownictwo jest (on the end - Sad Najwyzszy) wspolne.

    I wlasnie chodzi o unikniecie zycia na koszt innych.

    PF
  • eva15 03.12.11, 00:56
    polski_francuz napisał:

    > jest federalny jest wspolny, polityka zagraniczna jest wspolna, sadownictwo jes
    > t (on the end - Sad Najwyzszy) wspolne.
    > I wlasnie chodzi o unikniecie zycia na koszt innych.

    Po to by uniknąć życia na koszt innych budżety stanowe są niezależne i nie podlegają pomocy, transferom finansowym z innych stanów. W USA każdy stan sam sobie musi radzić, albo ogłosić plajtę. NIKT mu nie pomoże. Budżet federalny jest budżetem finansującym zadania federalne, jak np. wspólną obronność, politykę zagr. , ale problemy poszczególnych stanów.

    Wyciąganie łapy po cudze jest w USA niemoż'liwe. Tak więc bełkot o tym, że EU chce się stać USA-bis (Stanami Zjednoczonymi Europy) jest tylko kłamliwym bełkotem. EU staje się ZSRR-bis, tam komisarze przelewali kasę od bogatszych do biedniejszych.
  • eva15 03.12.11, 00:58
    korekta:

    Budżet federalny jest budżetem finansującym zadania federalne, jak np. wspólną obronność, politykę zagr., ale nie problemy poszczególnych stanów.
  • polski_francuz 03.12.11, 01:00
    ja ci pisze o tym co laczy stany w Stanach a ty mi piszesz o tym co je dzieli. Zapomnij choc troche o forsie. Europa jest czyms wiecej nie forsa, budzetem, eurobondsami.

    Europa jest pewnym pomyslem na przyszlosc tego regionu.

    Dobranoc

    PF
  • eva15 03.12.11, 01:20
    Widzę, że znów wracasz do chamstwa,. Idź więc lepiej spać!

    I tak nie pojmiesz, że jedynym co łączy EU jest tak naprawdę budżet i (cudza) forsa, reszta to bajki. Kilka dni temu to właśnie Francja chciała wykopać wszystkie inne kraje z eurolandu, które nie mają AAA i wymusić na Niemczech, Holandii, Austrii etc. wspólne ekskluzywne bondsy, które uratują Francję.
    Taka konstrukcja eurolandu jest francuskim egoistycznym pomysłem na ratowanie własnej rzekomej mocarstwowości na plecach Niemiec i paru innych bogatych ale osztem innych członków EU, którzy też się pachają do niemieckiego żłobu. Francji udawało się być przy tym żłobie przez ca 40 lat, więc teraz trudno jej się odzwyczaić i zacząć naprawdę żyć na własny koszt.
  • pimpus18 03.12.11, 01:31
    Jeżeli tak dużo (jak się teraz okazuje) krajów żyło czy nadal żyje ponad stan, to logicznym wnioskiem jest, że są kraje, które żyją poniżej swojego stanu i tym pierwszym właśnie dlatego to umożliwiają.

    Tylko dlaczego się o tym nic a nic nie mówi?!
  • eva15 03.12.11, 01:45
    Ależ zdecydowanie jest ca 5 krajów eurolandu żyjących poniżej swego stanu, z Niemcami na czele.
    Tu się z Tobą zgadzam, że Niemcy powinni podnieść w Niemczech poziom życia stosownie do wydajnoci produkcji, czyli pobudzić konsumpcjąę wewnętrzną, via uczciwe płace. Ale JAK mają to zrobić mając na karku ratowanie całej Europy?
  • pimpus18 03.12.11, 02:03
    Ale mogli to zrobić już wcześniej, kiedy nie mieli jeszcze na karku tej całej Europy.

    Tu widać, że nie jest to sednem problemu.

    Ten argument słyszę pierwszy raz. Jakby i dzisiaj wcale nie chcieli podwyższać płac.
    Ale dlaczego właściwie mają chcieć?
  • polski_francuz 03.12.11, 09:25
    wynika z potrzeb chwili. Wielkie projekty badawcze, przemyslowe wymagaja wielkich pieniedzy. Stad potrzeba ponadnarodowego uzgodnienia.

    Z glupoty zaciagania bezsensownych dlugow jak Grecja czy Wlochy nie mozna robic reguly ani, jeszcze mniej, "projektu europejskiego.

    A te apele o chodzeniu spac zastosuj do siebie. Regularne pisanie o 2 czy 3 nad ranem swiadczy o bardzo niehigienicznym trybie zycia. A niehigieniczny tryb zycia niekoreluje z rozsadkiem pogladow.

    Co tez w twoich wpisach dobrze widac.

    PF
  • felusiak1 03.12.11, 00:45
    gdybyś miał chociaż nikłe pojecie o ekonomii to nie wypisywałbyś takich andronów.
    mógłbyś też zapoznać się z zakresem władzy rzadu ederalnego, wtedy nie bzdurzyłbyś o wspólnej władzy federalnej.
    ps. gdyby odjąć finansjerę i prawników to nie jestem pewien, czy alabama nie wyprzedza nowego jorku.
    rzecz w tym, że różnice w produktywności znajdują odbicie w koszcie pracy a ten w usa jest zróżnicowany. w eurolandzie wszyscy zyją sobie dobrze....na kredyt i nie ma wiekszych różnic pomiedzy niewydajnymi i wysoko wydajnymi. niemcy są o niebo wydajniejsi od francuzów ale nie widac tego.
    --
    felusiakjeden
  • eva15 03.12.11, 00:47
    Jak rzadko masz rację, feluś, dokładnie tak jest.
  • polski_francuz 03.12.11, 00:50
    sa wydajniejsi od Niemcow. Niemcy sa lepiej zorganizowani. Jak ci Alabama nie lezy wez Oklahome albo Idaho.

    Ameryka sie jednoczyla ponad 100 lat temu, Europa sie jednoczy teraz.

    PF
  • felusiak1 03.12.11, 01:14
    europa sie nie jednoczy tylko na gwałt poszukuje jak sie rozwieźć i zachować jak najwiecej majatku. ona nie chce oddać zareczynowego pierścionka a on nie chce oddać mercedesa.
    a temu przypatruje się bankier i martwi się kto splaci długi.
    --
    felusiakjeden
  • pimpus18 03.12.11, 01:18
    No fajnie, ale jaka jest w tym wszystkim zasługa bankierów?

    Oni ani pierścionków, ani mercedesów nie wytwarzają.
  • eva15 03.12.11, 01:27
    Bingo, Pimpuś. No i warto dadać, że bez nich nie byłoby połowy tych problemów.
  • pimpus18 03.12.11, 01:35
    O tym ciągle piszą nawe tutaj różni nawiedzeni.

    Ale jak można to zmienić, który sposób jest najlepszy i dlaczego sam Marks nas zostawił z tym problemem?

  • felusiak1 03.12.11, 04:32
    bankierzy nie wytwarzają nic ale oni udzielili pożyczki na pierścionek i mercedesa z pieniedzy zdeponowanych przez tych co wytwarzaja. no i siłą rzeczy jak rozwadzajacy się małzonkowie nie spłacą pożyczki to ci, którzy wutwarzają nie będą mogli korzystać ze swoich oszczędności.

    --
    felusiakjeden
  • polski_francuz 03.12.11, 09:13
    a ta poezja

    "ona nie chce oddać zareczynowego pierścionka a on nie chce oddać mercedesa. a temu przypatruje się bankier i martwi się kto splaci długi."

    ma charakter belkotu.

    PF
  • mara571 03.12.11, 09:38
    jestes jak zwykle optymista...


    PS Siatkarze mimo porazki z Brazylia jada do Londynu. Rosjanie i Brazylijczcy tez.
  • pimpus18 03.12.11, 00:26
    Wiesz co, tępaku, gdybyś miał IQ większe od worka kartofli, to może bym cię polubił.

    Niemcy właśnie przekroczyły markę 1000 mld euro w eksporcie w tym roku. Saldo dodatnie zapewne znowu będzie coś ok 200 mld euro - czyli inni będą mieli kolejne 200 mld euro długów!

    Na mieszkańca mają większe saldo dodatnie z USA niż Chiny.

    A temu na pewno nie są winni Grecy i Włosi.

    Gdyby importowali więcej, to dzisiaj żadnego problemu by nie było.
  • eva15 03.12.11, 00:34
    A może byś tak zajrzał do destatis? Zrozumiałbyś wtedy, że Niemcy są jednym z największych światowych importerów a już takim krajom jak PL całkowicie nakręcają konjunkturę.

    Te w kółko powtarzane sukcesy niemieckiego eksportu, w tym roku faktycznie powyżej 1 mld euro, to jedna strona medalu. Drugą jest IMPORT na ponad (piszę z pamięci mogę się trochę rąbnąć) ca 840 mln euro. KTORY kraj tyle importuje oprócz USA i przypuszczalnie Chin?
  • pimpus18 03.12.11, 00:55
    Tu nie ma sprzeczności, Evo.

    Jeśli porównasz te dwie liczby, to otrzymasz 160 mld na plus.

    Mogłabyś to wreszcie raczyć zrozumieć.
  • eva15 03.12.11, 01:08
    Może Ty mógłbyć wreszcie zrozumieć, że nie ma w tym nic złego, że ktoś jest lepszy, jest liderem i tym samym ciągnie poziom innych w górę?

    Czy jak chodziłeś do szkoły to byłeś za tym, by nauczyciel rozdawał wszystkim te same noty, niezależnie od wysiłku, pracy i zdolności, bo tak jest sprawiedliwie?


  • pimpus18 03.12.11, 01:16
    Aha, to Niemcy ciągną Grecję do góry?

    Powinni ich za tyle dobroci całować, sam już nie wiem w co.

    Ta analogia jest zupełnie nietrafna.

    To raczej jakby ktoś komuś skuł mordę kastetem - bo jakie teraz Grecy mają atuty?


  • eva15 03.12.11, 01:38
    pimpus18 napisał:

    > Aha, to Niemcy ciągną Grecję do góry?

    Ja w mojej podstawówce miałam paru koleżków z marginesu społecznego (rejonizacja podstawówek), którzy byli źli za ciągniącie ich w górę przez prymusów. Oni sobie tego wcale nie życzyli, więc obrażali tych lepszych a nawet obijali im czasem gęby na szkolnym boisku. Do mojego b. dobrego liceum dostali się jednak tylko ci, którzy mieli wyniki, na studia także...

    Oczywiście można powiedzieć po fakcie, że dyplomy należą się wszystkim. Tak robią Zieleni i inni Gutmenschen, ale w tym celu trzeba zaniżyć poziom do bezczelniejszego chuligana/cwaniaka w szkole.
  • pimpus18 03.12.11, 01:56
    Pisałem Ci, Evo, że porównanie jest hybione.

    Ja mam pod tym względem wiele wspólnego z Gogolem. Może dlatego jego sposób myślenia jest mi tak bliski.

    Niemcy odsortowywują taki element dużo wcześniej.

    Może stąd u Ciebie ta atencja do bredni Sarrazina.

    Ja nie uważam bynajmniej, żeby dyplomy należały się wszystkim, znowu mnie z kimś mylisz, ale takie prostacki sądy, żeby wszystko już było zapisane w genach, bardzo mnie odpychają.

    Łobuzy też dadzą się lubić. No, może niektórzy.
  • igor_uk 03.12.11, 10:24
    Bardzo ciekawy wywiad z Aleksandrem Rahrem .
  • felusiak1 03.12.11, 01:00
    a nie mówiłem, żeś cham i gbur?
    czyli niemcy są netto eksporterem kapitału. i do kogo oni eksportują za te 1000 mld? do wlch i do grecji i do hiszpanii i dostaja za to mld euro? a potem to euro eksportuja do włoch i do hiszpanii i do grecji. i mówisz, że saldo na mieszkańca....???? daj sobie spokój z masowaniem statystyki.
    zabawne, ze nie zauwazyłeś, że jesteśmy po tej samej stronie argumentu.
    gdyby niemcy eksportowały w markach do franków, lirów i drachm to byłaby z tego siła a tak jest gnój.


    --
    felusiakjeden
  • jorl 03.12.11, 09:36
    Jasne ze jest to proba sil pomiedzy Niemcami a Francja. Alternatywa dla Niemiec jest Wschod ale PF nie Polska a Rosja. Rosja dalaby natychmiast Niemcom surowce i parasol atomowy. Na to Putin przeciez czeka! Francja ma bron jadrowa i tez dlatego macha ostatnio szabelka ale Rosja natychmiast by im ta szabelke zabrala. Polska? Sie nie liczy moze tylko sie dolaczyc do G-R albo wojowac. Wybiera sie dolaczyc tak wyglada ale jak bedzie Kaczynski to bedzie odwrotnie.
    Pozdrowienia
  • polski_francuz 03.12.11, 09:54
    Myslalem o tym juz wczoraj jorl. I staralem sie wejsc w glowe Merkel patrzaca na wschod. Obecna Rosja jest niebezpieczna dla Niemiec. Zbyt daleko (miedzu nia jest Polska i Ukraina i kraje baltyckie) a przede wszystkim bardzo cywilizacyjnie zacofana.

    Rozsadnie o tym pisal herr: oligarchowie, niski poziom zycia, brak postepu cywilizacyjnego od ostatnich 20 lat. Rosja nie jest atrakcyjna jako partner. Atrakcyjny jest gaz i ropa. Ale to troche malo.

    Co do broni jadrowej: to Niemcy i Polska maja potencjal badawczy by zbudowac bombe w kilka miesiecy. Wiec to nie jest i nie moze by zadnym argumentem.

    Projekt rosyjski to projekt, ktory bedzie interesujacy za kilkaset lat.

    PF
  • przyjacielameryki 03.12.11, 12:06
    jorl napisał:

    > Jasne ze jest to proba sil pomiedzy Niemcami a Francja. Alternatywa dla Niemiec
    > jest Wschod ale PF nie Polska a Rosja. Rosja dalaby natychmiast Niemcom surowc
    > e i parasol atomowy. Na to Putin przeciez czeka! Francja ma bron jadrowa i tez
    > dlatego macha ostatnio szabelka ale Rosja natychmiast by im ta szabelke zabrala
    > . Polska? Sie nie liczy moze tylko sie dolaczyc do G-R albo wojowac. Wybiera si
    > e dolaczyc tak wyglada ale jak bedzie Kaczynski to bedzie odwrotnie.
    > Pozdrowienia

    Cha!, cha!, cha! Już śmiać się nie mogę a najbardziej z tego rosyjskiego parasola atomowego nad Niemcami. Ty miałeś jakiś wylew do do mózgu?????
    Francuz ma absolutną rację, dal Niemiec liczy się tylko gaz rosyjski i ropa a nie Rosja jako całość.
    Niemcy nigdy osiołku komsomolski nie zrezygnują z partnerstwa z USA a z Polską mają już obecnie wyższe obroty niż z Rosją.
    Polska nie jest potęgą ale Polska jest i zawsze będzie ważna dla Niemiec i dla całej Europy. Rosja zawsze będzie poza Europą i będzie pełnić funkcję zagłębia surowcowego dla Europy a po wejściu Rosji do WTO również rynek zbytu towarów unijnych.
    A dlaczego tak będzie??? Bo Pan płk. Putin cały czas dba i będzie dbał o to żeby tak było.
  • mara571 03.12.11, 12:36
    ani francuskiego ani rosyjskiego
    Technologie i wystarczajaca specjalistow maja. Proby w dziesiejszych czasach juz nie sa potrzebne. Jedynie pytanie to czy dysponuja odpowiednia iloscia potrzebnych matrialow.
    W wchili obecnej trzymaja sie podpisanych traktatow i wierza w gwarancje NATO, czyli amerykanskie.
  • igor_uk 03.12.11, 12:45
    mara, a czym dostarczysz bombe ,jak ja zbudujesz? Potrzebne samoloty lub rakiety.Nie mcy nie maja a nie jedengo,a nie drugiego.Jak widzisz sama,to jest bardzo skomplikowany problem,ktory rozwiazuje sie tylko kompleksowo.
  • przyjacielameryki 03.12.11, 13:14
    igor_uk napisał:

    > mara, a czym dostarczysz bombe ,jak ja zbudujesz? Potrzebne samoloty lub raki
    > ety.Nie mcy nie maja a nie jedengo,a nie drugiego.Jak widzisz sama,to jest bard
    > zo skomplikowany problem,ktory rozwiazuje sie tylko kompleksowo.

    Igorek, ten problem został kompleksowo rozwiązany w ramach NATO. Niemcy z uwagi na demolkę w czasie II w.ś. są pod amerykańskim parasolem, nie tylko atomowym. Niemiec w ogóle nie byłoby by po II w.ś.. gdyby nie zagrożenie ze strony Stalina i ZSRR.
    Niemcy nie mają żadnych szans a ni żadnych możliwości na stworzenie własnego militarnego arsenału atomowego, ale tylko z powodów geopolitycznych. Zawsze będą pod amerykańską kuratelą a bezpieczeństwo tak jak i nam gwarantuje NATO, a wymyślanie jakichś sojuszy niemiecko-rosyjskich zakrawa na kiepski żart. Sami Niemcy(poważne opinie) nawet nie próbują żartować.
    Rosja będzie zagłębiem surowcowym dla Europy i rynkiem zbytu. To jest jej rola i przeznaczenie a i tak powinna być z tego dumna.!!!!!!
  • jorl 03.12.11, 13:23
    Piszesz o rzeczach na ktorych sie nie znasz mara. To tak jak o kwantach sie wyglupilas. Dzwoni Tobie ze USA probuja, bo jest zakaz prob, modelowac glowice matematycznie. Ale nawet oni tego jeszcze nie potrafia a maja przeciez za soba mnostwo zbudowanych glowic. Do tego powazne panstwo musi miec wodorowe glowice. Nie mara znowu stracilas okazje siedziec cicho.
    Pozdrowienia
  • mara571 03.12.11, 13:34
    Prosta bombe wybudowali Pakistanczycy, buduja Iranczycy korzystajac z niemieckich urzadzen lub ich kopii.
    Izrael tez.
    Igor ma racje piszac o problemie jej przenoszenia na terytorium przeciwnika.
    Amerykanie, Rosjanie i prawdopodobnie Chinczycy sa na innym etapie.
  • przyjacielameryki 03.12.11, 13:35
    jorl napisał:

    > Piszesz o rzeczach na ktorych sie nie znasz mara. To tak jak o kwantach sie wyg
    > lupilas. Dzwoni Tobie ze USA probuja, bo jest zakaz prob, modelowac glowice mat
    > ematycznie. Ale nawet oni tego jeszcze nie potrafia a maja przeciez za soba mno
    > stwo zbudowanych glowic. Do tego powazne panstwo musi miec wodorowe glowice. Ni
    > e mara znowu stracilas okazje siedziec cicho.
    > Pozdrowienia

    Ten wylew do mózgu masz wyleczony czy tylko zaleczony?
  • jorl 03.12.11, 10:06
    Poczytalem dalej i widze dalej biedna Eve dbajaca tylko o swoja kieszen. Wlasnie Euro dzieki takim chcacym zyc z cudzej pracy jak Gr I S F umozliwily Niemcom zbudowanie ogromnego przemyslu liczacego sie w Swiecie. Wlasnie nadwyzki handlowe Niemiec swiadcza o tym ze inni maja deficyty i ze z Niemiec wyplywa kapital aby te deficyty pkrywac, suma musi byc Zero w koncu. Bez Euro i oslabiajacych jego chciwosow DM stalaby wysoko i by przemysl niemiecki by sie nie mogl tak zwiekszyc. To kosztuje mniejszym poziomem zycia w Niemczech ale w dalszej perspektywie sie oplac
    Pozdrowienia
  • borrka 03.12.11, 10:13
    Po raz pierwszy calkowicie sie z Toba zgadzam.
    --
    Być jak Steiner ...
  • jorl 03.12.11, 10:22
    Nie doceniasz Rosji oni naprawde buduja kapitalizm i powoli produktywny. Wlasnie rozkrecaja zbrojenia a to tez znaczy przemysl. Bron atomowa aby miala militarne znaczenia czyli skuteczne jej przeniesienie do wroga to tylko Igor pofrafi zrobic. Chodzby dlatego ze trzeba do tego mnostwo prob. Gdzie Niemcy maja je zrobic? Do tego potrzebne sa tez nie tylko A a duuzo trudniejsze H glowice. Nie ten pociag dla Niemiec odjechal. No a Polska to sobie nie zartuj PF tym bardziej die nie liczy w tym.
    Francja straszy napewno Merkel bronia jadrowa dlatego tez aby pokazac ze sila militarna sie liczy napadla na Libie a teraz robi to z Syria. Ale wojny poglebiaja tylko gospodarke i Francja wyladuje gorzej jak bez tych wojen. USA tak z Irakiem itp sie juz przejechala.
    Pozdrowienia
  • borrka 03.12.11, 10:08
    To winna byc glowna zasada science fiction, jakim jest polityczna futurologia.
    Bo jedynie takie twierdzenie, nie jest obarczone bledem "In statu nascendi", to jest mysleniem zyczeniowym.

    Gdy wspomne nastroje w starej Bundesrepublice pod koniec lat 80-siatych, pusty smiech ogarnia.
    Cala polityka Bonn, nastawiona na lizanie sowieckiej doopy, pod czujnym okiem GIs, poszla sie j...ć w pare dni.
    Ale nawet po upadku muru, nikt nie zajaknal sie na temat rozpadu "obozu pokoju" i zejscia letalnego CCCP.

    Mozna mowic o tendencjach i taka tendencja wydaje sie rosnaca rola kooperacji niemiecko-polskiej.
    Sily bardzo nierowne, ale juz rowniejsze, a rowne przeciez nie beda nigdy.
    Podobienstwo obu narodow uderzajace.
    I to mimo sily etosu protestanckiego w Alemanii i rubasznego czerepa Sarmatyzmu w bratniej Polsze :)

    Ten alians jest dosc naturalny i moze sie sprawdzic.
    Wbrew prawdziwym Polakom z jednej strony i etosowi sztamtisza z drugiej.
    --
    Być jak Steiner ...
  • igor_uk 03.12.11, 10:35
    borcia, ubawiles mnie tym postem,w ktorym po raz kolejny widac dosc ograniczoonego czlowieka,ktory stara sie pokazac sie,jako intelektual.
    Mawiasz,ze COS za zakretem,"To winna byc glowna zasada science fiction" ?
    Cos takiego mogl napisac czlowiek,ktory poza komiksami nic w swoim zyciu nie mial w rekach. A i reszta,to ten sam belkot czlowieka na kacu.
  • borrka 03.12.11, 10:41
    To nie wyczuwasz subtelnosci.
    Ot i caly problem.

    Swoja droga, nauczysz sie kiedys "polski obywatelu" ?:):):)
    --
    Być jak Steiner ...
  • igor-53uk 03.12.11, 10:56
    borcia,ty i subtelnosc?Nie zartuj .Ty tylko probujesz udawac subtelnego intelektuala.
  • borrka 03.12.11, 11:03
    Gdy slysze slowo "subtelnosc", odbezpieczam rewolwer.

    --
    Być jak Steiner ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka