Dodaj do ulubionych

Oszust czy nie oszust ?

20.12.11, 15:43
Witam,mam pytanko do Was,bardziej oblatanych.W zasadzie ,kilka pytań.
Mój przyszły mąż wyjechał do pracy,wiadomo-Niemcy. Kompletnie nie zna języka. Pojechał z jakimś szemranym pośrednikiem z kilkoma jeszcze osobami.Na iejscu okazało się,ze w jednym miejscu są zameldowani,a ,de facto,mieszkają na ,jak oni to mówią hali.Na tej hali poza nimi mieszka jeszcze sól do dróg,sprzęt i samochody.Zdaje mi się ,że ktoś za to dostaje pewną sumkę ... Druga sprawa - umowy dostali tylko po niemiecku,gdzie gro z osób tam pracujących tak jak mój niemąż nie zna języka. Chyba tak to wyglądać nie powinno,ale u prosilabym o Waszą wypowiedź,bo może się mylę... kolejne pytanie - jak to jest w Niemczech z dniami wolnymi ?? Co ze świętami ?? Chłopaki niby mają wolne,ale uslyszeli,że jak którykolwiek wyjedzie to nie ma po co wracać-i tu pojawia się problem z umową ,której treść zna tylko...szef.Nie wyjadą,bo nie wiedza co jest w umowie...Kolejna sprawa-chłopaki praktycznie pracują 14 godziny,czyli jak oni mowią podwójny akord a dostają ok 1400 euro,czyli raczej godzinówkę. Napiszcie mi proszę,co o tym sądzicie,bo mi osobiście bardzo się to nie podoba...Bardzo Was proszę... Serdecznie pozdrawiam...
--
Lenon
"Prorocy pożygali się i śpią , poeci umierają w grobach strof,
anioły żrą kiełbasę ,śmierdzą potem, mają w dupie żywych ..." COMA
Obserwuj wątek
      • baenshee Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 16:35
        I właśnie w tym tkwi problem - łańcuchów niby nie ma ,ale gamoń nawet nie wie co jest w umowie,której treści nie zna - bo jest po niemiecku,a którą bardzo sprytnie podpisal,mimo,że mówilam mu,żeby prosił o umowę po polsku...
        --
        Lenon
        "Prorocy pożygali się i śpią , poeci umierają w grobach strof,
        anioły żrą kiełbasę ,śmierdzą potem, mają w dupie żywych ..." COMA
        • aroden Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 16:44
          baenshee napisała:

          > I właśnie w tym tkwi problem - łańcuchów niby nie ma ,ale gamoń nawet nie wie c
          > o jest w umowie,której treści nie zna - bo jest po niemiecku,a którą bardzo spr
          > ytnie podpisal,mimo,że mówilam mu,żeby prosił o umowę po polsku...


          Faktycznie jest gamoniem, gdyz Polakow w Niemczech sporo
          i za butelke wodki niejeden mu te umowe chetnie przetlumaczy.
          • baenshee Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 17:00
            nie dość,że gamoń to jeszcze sierota.problem teraz w tym czy to wałek czy nie i jak osłowwi wytłumaczyć żeby sobie darował?
            --
            Lenon
            "Prorocy pożygali się i śpią , poeci umierają w grobach strof,
            anioły żrą kiełbasę ,śmierdzą potem, mają w dupie żywych ..." COMA
            • baenshee Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 17:06
              a szef jest polakiem..... więc powodu ,dla którego umowa nie mogłaby być po polsku nie widzę...
              --
              Lenon
              "Prorocy pożygali się i śpią , poeci umierają w grobach strof,
              anioły żrą kiełbasę ,śmierdzą potem, mają w dupie żywych ..." COMA
            • igor_uk Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 17:11
              baenshee napisała:

              > nie dość,że gamoń to jeszcze sierota.problem teraz w tym czy to wałek czy nie i jak osłowwi wytłumaczyć żeby sobie darował?<
              Chyba juz wiem,czemu ten gosc w ciemno wyjechal z Polski w Swiat.Dziwie sie tylko jednemu -czemu nie do Australii?
              --
              *****************************************************************
              Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

              forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
              • baenshee Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 18:04
                Co chciałeś przekazać tym postem? Bo jeżeli była to subtelna aluzja ,że wyjechał,żeby być jak najdalej ode mnie to proponuję raz jeszcze przeczytać mój 1 post. Fakt,zła kobieta ze mnie,bo nie interesuje mnie fakt ile on zarobi i czy będę miała na waciki,tylko martwię się o niego i nie chcę,żeby zrobili go w balona.Fakt - koszmarna ze mnie kobieta,bo martwię się o bezpieczeństwo mojego faceta a nie o to czy przywiezie wystarczającą ilość pieniędzy,bo nie chcę,żeby przyjechał z uczuciem,że zawiódł,że znów mu się coś nie udało i że to jego wina,bo chcę,żeby mieszkał i pracował,skoro już się uparł,w godziwych warunkach,nie robiony w konia przez pracodawce ,bo zależy mi i się martwię i zasięgam opinii gdzie się da ? A że piszę ,że sierota i gamoń?Cóż-taka jest prawda...
                --
                Lenon
                "Prorocy pożygali się i śpią , poeci umierają w grobach strof,
                anioły żrą kiełbasę ,śmierdzą potem, mają w dupie żywych ..." COMA
                • karielcia Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 18:11
                  baenshee napisała:
                  się da ? A że piszę ,że sierota i gamoń?Cóż-taka jest prawda...

                  Sierota z Ciebie tez niezgorsza, bo skoro on nie potrafi przetlumaczyc umowy,
                  to poprosilabym, by mi ja przyslal i sama bym to tlumnaczenie zalatwila.
                • igor_uk Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 18:15
                  baenshee,nie mam pojecia jaka jestes kobieta .Ale to ,ze w zlosci potrafisz robic rzeczy,o ktore pozniej zalujesz,to napewno.

                  p.s. takich"gamonie","sierot", "walkow","oslow" jest wszedzie pelno ,poniewaz uczciwych ludzi ,wbrew pozoram,jest bardzo duzo i im nie przychodzi do glowy,ze ktos ich chce oszukac. Twoj chlopak jest,po prostu,uczciwym czlowiekiem .
                  --
                  *****************************************************************
                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                  • baenshee Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 18:38
                    Tłumaczenie mu załatwię- musi tylko umowę mi przesłac,o co go już poprosiłam
                    Fakt- mój facet jest uczciwy. I za bardzo wierzy w uczciwość innych.Nie wierzy ,że ktoś chce z niego zrobic wała ,do tego jest rzetelnym pracownikiem ,któremu zawsze zależy na każdej pracy i daje w niej z siebie wszystko ,za co jest cyklicznie"w dupę kopany".Tego właśnie chcę mu oszczędzić ,i jeżeli jest to zwykłe oszustwo - im prędzej tym lepiej.A że jest młody to pracodawcy sie z nim średnio liczą. Poza tym wiem jak on się potem przejmuje,czuje się zdołowany i zniechęcony,więc na prawdę - jeśli macie jakieś informacje jak powinno to wyglądać- proszę o konkrety ,a nie bicie piany,bo to nic nie wnosi.
                    --
                    Lenon
                    "Prorocy pożygali się i śpią , poeci umierają w grobach strof,
                    anioły żrą kiełbasę ,śmierdzą potem, mają w dupie żywych ..." COMA
              • mongolszuudan Re: Oszust czy nie oszust ? 20.12.11, 18:19
                Uzbeki, Tadzykowie, Kyrgyzy, Moldowanie, Ukraincy wyjazdzaja gastarbaiterzami w Rosje, Polacy - tak samo jak Bulgarowie, Rumuni, Turkowie, Araby, Albanci i inne Romowie ze swojego zawszonego ubogego zadupia w prawdziwa Europe, IV Reich. W Australie wyjechac jednak wszystko jedno co na ten swiat. Nie bedzie foruny - a skad ona bedzie? - powrotu w Europe nie ma. Dzisiaj nie poczatek XX wieku kiedy byli potrzebne palaczy na angielskie okrety.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka