Dodaj do ulubionych

Nagonka na Wegry nie ustaje

13.01.12, 20:41
Wiekszosc prawomyslnych europejskich dziennikow i tygodnikow informuje w ostatnich w ostatnich dniach o grozbie faszyzmu na Wegrzech i katastrofie gospodarczej.
Dzisiejsza gazetka donosila, ze premier Wegier Viktor Orban, konserwatysta, stracil juz polowe sympatykow

W tym typowym dla obecnych czasow szumie dezinformacyjnym trudno mi bylo znalezc dokladne informacje o niedemokratycznych zmianach przeprowadzonych na Wegrzech.
Czytalam, ze VAT wzrosl do 27%, ze koncerny beda musialy placic podatek obrotowy, ze cenzura, ze nie bedzie slubow dla homoseksualistow itp.

Dzisiaj znalazlam ciekawy artykul Roberta Gwiazdowskiego, ktory pisze to czego nie mozna znalezc w mediach mainstreamowych :

"Najpierw był „wstępniak” redakcyjny. Tylko że w roli moskiewskiej „Prawdy” wystąpił londyński Financial Times.
www.ft.com/intl/cms/s/0/a5fe09ee-3604-11e1-ae04-00144feabdc0.html#axzz1ikXSaZ00
Zgodnie ze „sztuką” zaczęło się od przywołania autorytetu. Za autorytet „robił” zmarły Vaclav Havel, który przed śmiercią wyraził niepokój o demokrację węgierską.
A potem już była jazda „po bandzie”. Na Węgrzech miał miejsce„zamach stanu w majestacie prawa”. „Znowelizowana konstytucja oraz zalew pomniejszych („basic”) ustaw przepchniętych („rushed through”) przez parlament pod koniec roku praktycznie zlikwidowały system kontroli i równowagi między trzema gałęziami władzy”. Nowe ustawy „dają Fideszowi ogromną władzę nad mediami, sądami, bankiem centralnym oraz instytucjami nadzoru”. „Zmiany w ordynacji wyborczej pozwolą temu ugrupowaniu pozostać u władzy przez długie lata”. Żadnych konkretnych przykładów – znowu zgodnie ze „sztuką” – nie podano."

Polecam lekture calego artykulu:

robertgwiazdowski.nowyekran.pl/post/47538,cozes-ty-europie-uczynil-orbanie
Edytor zaawansowany
  • polski_francuz 13.01.12, 20:54
    Odwrocic glowe? Pomoc? Jak pomoc?

    Wyglada na to, ze Wegry sie zupelnie wypiely na tzw zachodnie standardy. Tyle ze, przy okazji, ich finanse sa w bardzo zlym stanie. Potrzebuja zatem pomocy.

    20 lat temu inny nam bliski kraj, Serbia, sie wypinala na zachodnie standardy. Teraz bratankowie.

    PF

  • mara571 13.01.12, 21:07
    polski_francuz napisał:

    > Odwrocic glowe? Pomoc? Jak pomoc?

    Angela nie wyrazi zgody.
  • polski_francuz 13.01.12, 21:12
    Wladimir tez?

    PF
  • mara571 13.01.12, 21:23
    Wladimir ma swoje problemy: musi wygrac wybory w pierwszej turze, Gazprom nie moze sprzedac odpowiedniej do finansowych potrzeb ilosci gazu po wysokich cenach itd, td.

  • polski_francuz 13.01.12, 21:26
    ma swego Wulffa, ktorego sie musi pozbyc zastepujac go de Maizière albo jakims SPDowcem.

    Olac oscienne glosy i zastanowic sie co lezy w polskim interesie.

    No oko - odwrocic glowe. Ale moze sie myle.

    PF
  • mara571 13.01.12, 21:28
    Tusk wybral opcje niemiecka.
    Wulff nie jest problemem Angeli.
    Prawdziwym problemem jest twoj prezydent.
  • polski_francuz 13.01.12, 21:31
    dostal wlasnie cios w szczeke od Standard and Poors i jest na deskach.

    Boje sie, ze go zlicza za 100 dni. Agela dostanie innego partnera.

    PF
  • mara571 13.01.12, 21:46
    dlaczego sie boisz?
    Przeciez moze byc bardzo ciekawie, kiedy w drugiej turze bedzie musial sie zmagac z francuska odmiana Orbana.
  • polski_francuz 13.01.12, 21:55
    Le Penowna nie moze wygrac. Nie dostanie wiekszosci w drugiej turze wyborow.

    PF
  • mara571 13.01.12, 21:57
    jestes pewien?


  • polski_francuz 13.01.12, 22:20
    jest tu jeszcze wiekszoscia. Lepenowna ma elektorat z tych ktorym sie nie wiedzie.

    PF
  • ronpaulgo 13.01.12, 20:54
    kiedys na Jugoslawie. Globmafie nie beda tolerowac wolnoci i demokracji nigdzie na swiecie.
  • des4 13.01.12, 21:14
    kolejny forumowy idiota?

    pl.wikipedia.org/wiki/Nalot_dywanowy
    --
    Idealna kobieta jest w kuchni kucharką, na salonach damą, a w łóżku k...wą. Gorzej gdy się coś pomyli.
    Jest dla innych mężczyzn świętą dziewicą, a dla swego męża ostatnią dz...ką. Gorzej gdy na odwrót.
  • igor_uk 13.01.12, 21:31
    1.W 2010 roku premier Viktor Orban odmowil wykonac polecenia MFW,ktory by doprowadzili do biedy wiekszosc spoleczenstwa.
    2.Przyjeto nowa konstytucja,ktora przeczy europejskiej demokracji (aborcja,pedalstwo i przedewszystkim narodowe interesy wazniejsze od innych).
    3.Nowe prawo ,ktore de facto podporzadkuje Narodowy Bank Wegier Rzadu i na dodatek wegierskiemu ( to juz gorsze od faszyzmu).
    Te trzy powyzszych punkta stwarzaja precedens .Za Wegrami moga pojsc inni i co wtedy bedzie?
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • j-k 13.01.12, 22:13
    igor_uk napisał:
    Za Wegrami moga pojsc inni i co wtedy bedzie?

    nic.
    Normalna Europa Wspolnoty Panstw Narodowych. :)
  • igor_uk 14.01.12, 00:29
    Wlasnie,jasiu,nic dobrego dla MFW ,jak rowniez FED,zwlaszcza jak przypomniesz sobie co glosi Ron Paul.Wlasnie dla tego Wegry zgnoja,ale przed tym zrobia z nich izgojow europejskich.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • eva15 13.01.12, 23:00
    Ba, jakby złego było mało Orban miał bezczelność nałożyć specjalny podatek na banki i zachodnie koncerny i jednocześnie zredukować podatki dla węgierskich przedsiębiorstw małych i średnich. Kolejnym skandalem są preferencje podatkowe dla rodzin - czyli małżeństw posiadających dzieci, zamiast wydawać kasę na promocję kochających inaczej. .

    Grecja jest wielkorotnie więcej zadłużona niż Węgry i w przeciwieństwie do Węgier nie ma żadnego konkurencyjnego przemysłu, by kiedykolwiek wyleźć z biedy, ale co tam. Grecji podrzuca się lekką ręką setki miliardów, a jeśli chodzi o Węgry to płatności rzędu raptem 10-15 mld eiuro są już dla EU i MFW niewyobrażalnym problemem - Węgry straszy sią upadkiem.

  • mlody717 14.01.12, 15:46
    Ale jak się węgierskie społeczeństwo nie przestraszy, to maja szanse w zaledwie kilu latach bycie najbogatszym krajem Europy. Np. Niemca od 1933 (Niemiecki rzad przekol prywatne banki centralne swojego kraju) do 1939 wyszły z największego zadłużenia narzuconego im przez prywatne banki centralne zachodniej Europy(pod pretekstem odbudowy kraju po IWS i konieczność płacenia odszkodowań wojennych). Czyli te same banki (są w tych samych rodzinach banksterow), które dobijają obecnie USA i Europe.
  • mara571 13.01.12, 21:34
    na Wegrzech nie ma wojny jak na Balkanach, nie ma muzulmanow tylko Roma, ktorzy nikogo w swiecie nie obchodza.
    Odciecie od rynkow finasowych wystarczy..
  • mlody717 13.01.12, 23:01
    Decyzje, który kraj ma być "zdemokratyzowany" nie są podejmowane logicznie. Nimi raczej kieruje panika. Szczególnie aby się nie rozniosła wiedza o banksterach i możliwości istnienia banków centralnych pod kontrola danego kraju.

    PS. Mara, To jest następny dowód, ze NBP jest prywatny, bo nie jest izolowanym i nie jest kraj "demokratyzowany"(Kaczyński i prezes NBP nie żyją niestety, którzy chcieli ten fakt zmienić)
  • mara571 14.01.12, 17:27
    wegierski bank narodowy tez nie jest prywatny.
    Spor pomiedzy Orbanem a prezesem MNB rozstrzygnela ustawa.

    "Nowa, przyjęta tuż przed Nowym Rokiem, ustawa o węgierskim banku centralnym (MNB) odbiera jego szefowi prawo wyboru zastępców oraz zwiększa liczbę członków Rady Monetarnej z siedmiu do dziewięciu, przy czym sześciu ma być mianowanych przez parlament, gdzie większość absolutną ma partia Fidesz premiera Viktora Orbana. Zarówno KE, jak i MFW ogłosiły, że nie wydadzą decyzji w sprawie nowej pomocy rzędu 15-20 mld euro, o jaką zwrócił się w grudniu rząd Węgier, dopóki nie zostanie wyjaśniona sprawa niezależności banku centralnego."

    Wczesniej Orban zredukowal pensje prezesa MNB i to znacznie. Moglby, gdyby bank byl prywatny?
    www.bibula.com/?p=49880
  • mlody717 14.01.12, 17:37
    Mara, oczywiście czekasz na nazwiska aby zrozumieć, kto kontroluje MNB i NBP. Cierpliwości, a zrozumiesz. W końcu już sama to napisałaś(pod tym wątkiem, szczegulnie ostatni twój wpis), ze MNB jest prywatne(wcześniej ze NBP), ale jeszcze tego nie wiesz.
  • j-k 13.01.12, 21:53
    no beda.
    oczywiscie nie na Wegry.

    cierpisz ?
  • jorl 13.01.12, 21:56
    Odpowiadasz na:
    des4 napisał:

    > kolejny forumowy idiota?
    >
    > pl.wikipedia.org/wiki/Nalot_dywanowy

    Zgadza sie, nie naloty dywanowe. Ale skutek nalotow wspolczesnych tak naprawde az tak sie nie rozni od dywanowych. Precyzyjne uderzenia w elektrownie, mosty, wodociagi, kanlizacje (cholernie skuteczne!) magazyny, fabryki, budynki panstwe, szpitale i panstwo wraca do kamienia lupanego nie gorzej jak po nalotach dywanowych. Ale zawsze mozna powiedziec ze ludzie nie zostali zabici z tym ze ich zycie sie o stulecia cofnelo. I wrocic do stanu sprzed nalotow wymaga ogromnej pracy czyli kosztow. Wcale nie mniejszych jak po dywanowych. Mimo ze gruzow na oko duzo mniej.

    Pozdrowienia
  • aroden 13.01.12, 22:01
    10-cio milonowego wegierskiego Narodu durna UE
    nie jest w stanie zniszczyc.

    moze im - co najwyzej - nakukac.
  • jk2007 13.01.12, 22:06
  • mara571 13.01.12, 22:09
    sorry, ale Islandia nie jest czlonkiem Unii.
    I nie Islandczykow dotyczylo dlugow ich bankow wobec obywateli i bankow innych panstw.
  • mlody717 13.01.12, 22:44
    Mara, już wyjaśniam WIELKA tajemnice jaka ukrywają bankierzy EU, USA itd. W Islandii użyli międzynarodowego prawa, które mówi, ze jak rzad danego kraju zaciąga długi, ale te pieniądze nie są użyte na cele społeczne i społeczeństwo nie wyraziło zgody na to zadłużenie swojego rządu, to to społeczeństwo tego kraju, nie jest odpowiedzialne za SPŁACANIE te długi (np. takie ratowanie bankierów greckich i innych z pieniędzy społecznych jest nielegalne). To można zastosować w USA, Europie, EU i gdziekolwiek na świece. Z grubsza jest to wyjaśnione pod koniec tego wywiadu:
    michael-hudson.com/2011/11/iceland-recovery-plan/
    Ale musimy się odwołać do wiedzy Igora (może wie, hahaha) lub kogoś innego na tym forum, bo to jest dla mnie nowie, jak pewnie dla wiekowości z nas.
  • mlody717 13.01.12, 23:46
  • igor_uk 14.01.12, 00:46
    mlody,wybacz,ale nic podobnego nie istnieje.Michael Hudson jest dosc znanym krytykiem obecnego systemu i pamjetam dobrze,jak on mowil z 6-7 lat temu o tym,ze - Jak skonczyc z mydlanym finansowym rynkiem (a wlasnie tak on nazywa obecny system) ,to wszystko w jakijs sposob normalizuje sie.Pytanie polega tylko na tym,jak walczyc z armia amerykanska,ktora broni ten system .
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • mlody717 14.01.12, 15:18
    Nie tylko on mówił o tym międzynarodowym prawie, ale nie mam nic na piśmie.
  • igor_uk 14.01.12, 15:36
    mlody,wybacz,ale nie znajdziesz czegos takiego na pismie,bo nie istnieje czegos takiego w przyrodzie.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • mlody717 14.01.12, 15:57
    Jak idziesz do wyborów, to wybierasz swojego reprezentanta. Ale co się dzieje jak te wybory są zafałszowane, to oczywiście już nie masz legalnego reprezentanta. Dalej jak wybrałeś swojego reprezentanta w prawdziwych wyborach, ale ten reprezentant przestał ciebie reprezentować i zadłużył kraj w twoim imieniu, to ciągłe jest to twój dług prawnie?

    Jak przeczytasz List do Rzymian 13: 1, 7. (rozdział 13, wers 1 do 7, w nowszych wydaniach parę wersów dalej), to znajdziesz jaka władze należy słuchać/przestrzegać.
  • igor_uk 14.01.12, 16:04

    mlody,ale to nic nie ma do realia dnia dzisiejszego.





    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • mlody717 14.01.12, 16:15
    Igor to prawda. Niema nic wspólnego, jak długo się nikt nie upomina o swoje prawa. Czyli nie używasz ich, to je tracisz. Nigdy niema próżni. Nie używa się jednych praw, to w ich miejsce wchodzą drugie itd.
  • mlody717 14.01.12, 16:46
    Igor, ale zawsze można się cofnąć do Praw naszego Stwórcy. W podanym miejscu, jest ze tylko mamy uznawać ta władze, która przestrzega Prawa Boga. To jest przekręcane oczywiście przez obecnych rządzących itd. Dalej, jak reprezentant jest już wybrany, to zgodnie z Prawem Boskim nie wolno mu np. kłamać. Czyli wszystko co obiecał ma wykonywać i niewolno mu robić rzeczy, o których nie wspominał. Dla tego organizuje się referendum jak się chce coś dodać do listy obietnic. Ty myślisz no tak ale jak to wprowadzić w życie? Pierwsze to trzeba mieć wiedzę o tych Prawach i nauczyć się odpowiedniego myślenia. Po drugie, (co dalej?) niemego napisać. Hahaha.
  • jorl 13.01.12, 22:46
    mara571 napisała:

    > I nie Islandczykow dotyczylo dlugow ich bankow wobec obywateli i bankow innych
    > panstw.

    Tak? A skad mieli najwyzszy standard zycia?Z ryb? Przeciez z tych ich bankow sporo kasy sami przezerali. Budowali domy, samochody kupowali wszystko z importu.
    A teraz im stopa zyciwa sie dopasowala do ich produktywnosci czyli ogromnie spadla. Z tym ze powinni pooddawac co przezarli czyli jeszcze bardziej poziom zycia obnizyc i dlatego kasy nie chca oddac. Ale dlug nie zginie. Procenty sie naliczy, przyjdzie jeszcze koza do woza..

    Pozdrowienia

  • mlody717 13.01.12, 23:03
    Jurl, ty nic nie rozumiesz, albo masz problemy z myśleniem.
  • eva15 13.01.12, 23:57
    Makroekonomicznie on nie kapuje niczego i dyskusja jest zbyteczna, on rozumuje mikroekonomicznie na pozimie przedsiębiorstwa.
  • melord 14.01.12, 01:31
    jorl ma troche racji...kiedy sie pozycza nalezy pamietac,ze trzeba rowniez oddac
    pozyczone pieniadze powinno sie inwestowac tak by przyniosly zysk w tym zwrocily pozyczke.
    Irlandia,Wegry pozyczaly i "przejadaly"(wiele innych panstw robi to rowniez),to fakt
  • eva15 14.01.12, 01:39
    Sądzisz, że USA oddadzą kiedykolwiek to, co pożyczyły?
  • melord 14.01.12, 01:47
    eva15 napisała:

    > Sądzisz, że USA oddadzą kiedykolwiek to, co pożyczyły?

    oczywiscie ,ze nie
    jest jednak "drobna" roznica miedzy USA,Irlandia i Wegrami.....
    tego pierwszego nikt nie smie zapytac o zwrot dlugu
  • eva15 14.01.12, 01:51
    NO WŁASNIE i dlatego mądrości jorla są naiwne i sprawdzają się co najwyżej na szczeblu przedsiębiorstwa, a i to tylko pod warunkiem, że to przedsiębiorstwo nie jest światowym koncernem ściśle splecionym z władzą.
  • melord 14.01.12, 02:06
    jorl rzeczywiscie zaweza wiele spraw do swojego miejsca pracy,lecz nie mozna mu sie dziwic kiedy spedza w nim 10-12 godz dziennie....straszyl nawet,ze pewnie w niej zdechnie(dokladnie tak napisal)

    pomimo tego trzeba mu przyznac racje gdy twierdzi,ze nie wolno "przejadac" pozyczonych pieniedzy,nalezy tworzyc cos by zarobic dla siebie i dla banku z ktorego sie pozyczylo...lub wogole nie pozyczac co jednak jest zabronione i grozi "demokratyzowaniem" nieszczesnika(kraj) czyli nauki podstawowych zasad kapitalizmu-masz pozyczac do momentu az powiemy stop

    faktem rowniez jest,ze system jest tak stworzony by pozyczac,lepiej oplaca sie kupic samochod na raty(ulgi podatkowe) niz kupic za gotowke...gdyz instytucje finansowe zawsze musza cos skubnac kosztem podatnika
  • mlody717 14.01.12, 15:33
    Jak bank pożycza 100k to musi mieć mniej niż 10k(zmienia się, ale nigdy nie jest więcej jak 10%) na swoim koncie. Czyli przez wypisanie czeku/udzielenie kredytu, produkuje te 90k(dlaczego tylko bankstera wolno a nie np. rządowi to robić-nie wspomnę innych obywateli?). Plus dochodzą procenty od tej pożyczki(nie istniejących wcześniej pieniędzy). Jak ktoś chce kopic np. dom, to trzeba się zapoznać skąd wzięła się ta cena na niego, bo jak by nie było kredytów(i inflacji z powodu kredytowania), to trzeba by kupić go za gotówkę. Czyli byłby znacznie tańszy itd.
  • eva15 14.01.12, 16:08
    No właśnie. Mało ludzi rozumie, a już napewno nie jorl, że udzielając kredytu bank kreuje/stwarza pieniądz, którego wcześniej wcale nie było. Jorl wierzy, że kredyt pochodzi z oszczędności/wkładów do banku. Gdyby tak było nie przybywałoby lawinowo pieniądza na rynku, oszczędności to tyko drobna część, reszta to kreacja z powietrza.
  • ronpaulgo 14.01.12, 01:18
    globmafie zalatwia Orbana jak Saddama czy Kadaffiego. Pytanie jak to przyjma europejczycy, ktorzy juz teraz dostaja wciry od globmafii S&P.
  • jorl 14.01.12, 08:58
    melord napisał:

    > jorl rzeczywiscie zaweza wiele spraw do swojego miejsca pracy,lecz nie mozna mu
    > sie dziwic kiedy spedza w nim 10-12 godz dziennie....straszyl nawet,ze pewnie
    > w niej zdechnie(dokladnie tak napisal)

    melord, melord piszac ze zdechne w pracy znaczylo to ze odwrotnie jak u Ciebie, bo przeszedles na wczesniejsza emeryture, ja, mimo ze emeryture bede mial, bede dalej pracowal. Oczywiscie zapewne bo warunki jakie stawiam sa nielatwe dla drugiej strony, ale ja nic nie musze.
    I mimo ze zamierzam dlugo zyc moze sie zdarzyc wlasnie ze zdechne jeszcze pracujac a nie bedac zasobnym emertytem.
    A to ze pracuje nie od..do a dluzej to oczywiste, duzo ludzi tak pracuje w kapitalizmie. Robotnicy z dzwonkiem zaczynaja prace i z dzwonkiem ja koncza. Jak pracuja dluzej to konkretne nadgodziny albo wyrownanie, jak u nas czesto, 1:1 czasem wolnym. Inzynierowie inaczej oczywiscie ci co ida w gore.

    Co do dlugow. Niemcy, jako calosc konsumuje mniej jak produkuje. Bo ma nadwyzke exportowa. Ogromna. I w takiej sytuacji nie jest wazne tak naprawde czy budzet ma dlugi bo caly kraj, jego produktywnosc sie liczy. A inni maja odwrotnie. To jest zasadnicza roznica.


    > pomimo tego trzeba mu przyznac racje gdy twierdzi,ze nie wolno "przejadac" pozy
    > czonych pieniedzy,nalezy tworzyc cos by zarobic dla siebie i dla banku z ktoreg
    > o sie pozyczylo...lub wogole nie pozyczac co jednak jest zabronione i grozi "de
    > mokratyzowaniem" nieszczesnika(kraj) czyli nauki podstawowych zasad kapitalizmu
    > -masz pozyczac do momentu az powiemy stop

    I w Niemczech sa tacy co pozyczaja ale wiecej jest takich co oszczedzaja. Dlatego jest nadwyzka handlowa bo ta roznica pieniedzy jest "exportowana" a za nia sa pokrywane koszty deficytow handlowych u innych. Suma jest na Zero.
    Wiec pozyczanie jest normalna sprawa i tez i sluszna, nie uwazam inaczej. Wazne jest dla kraju czy to wychodzi na Zero. Conajmniej.

    Naturalnie USA, jako ze maja ciagly czyli sumujacy sie ogromny deficyt handlowy, sa tez takim krajem-dluznikiem. Maja jednak swoja pozycje supermocarstwa ale i ten deficyt handlowy degeneruje ich gospodarke. I te problemy ktore maja sa tej degeneracji przykladem.
    Ich sila wynika z ogromnej gospodarki i tez przemyslu bo on jest najwazniejszy. Ale wlasnie to zycie na koszt innych zmniejsza relatywnie ich przemysl czyli relatywnie ich oslabia. Nic za darmo.

    Pozdrowienia
  • jorl 15.01.12, 14:23
    Niejaki looser, Mlody, wykszatalcony w USA chlopak czyli akurat w niedznej szkolce ale w ktorej sie nauczyl googlowac napisal:

    mlody717 napisał:

    > Jak bank pożycza 100k to musi mieć mniej niż 10k(zmienia się, ale nigdy nie jes
    > t więcej jak 10%) na swoim koncie. Czyli przez wypisanie czeku/udzielenie kredy
    > tu, produkuje te 90k

    A Eva niby ekonomistka go poparla:

    eva15 napisała:

    > No właśnie. Mało ludzi rozumie, a już napewno nie jorl, że udzielając kredytu b
    > ank kreuje/stwarza pieniądz, którego wcześniej wcale nie było. Jorl wier
    > zy, że kredyt pochodzi z oszczędności/wkładów do banku. Gdyby tak było nie przy
    > bywałoby lawinowo pieniądza na rynku, oszczędności to tyko drobna część, reszta
    > to kreacja z powietrza

    Juz raz Eva pisalem ze jak naprawde studiowalas ekonomie w Nimeczech to powinno sie Tobie swiatelo czerwone zapalic jak stwiedzilabys ze masz poglady takie jak takiego prymitywa, jesli chodzi o jakokolwiek podstawowa wiedze, jak mlody, majka i inne loosery.
    Jest ale wytlumaczenie na to, co tez juz napisalem. Reprezentujesz podobny poziom wiedzy jak np. oni.
    Nie sadzisz ze powinnas swoje dyplomy oddac i zaczaj jeszcze raz sie uczyc? Od jakies ksiazeczki "Ekonomia dla glupiutkich".
    A teraz do meritum. Mlody, te Twoje 10% max ktore bank musi miec to jest 10% od sumy wkladow ludzi oszczedzajacych w tym banku. Bank z tych calych wkladow jakie ma od ludzi daje kredyty innym. I nie wolno bankowi wszystkie wklady rozpozyczyc a wlasnie musi ustawowo zatrzymac w swoim skarbcu te np. 10%. Po co? Ano ze zawsze ludzie moga chciec swoje pieniadze dostac spowrotem. Swoje wklady. A jak bank kredyty ma u innych, w koncu jakos zamrozone, moze sie okazac ze ma zero w siebie jak ludzie chodz troche spanikuja co w kryzysach sie zdarza.
    Wiem ze dla Mlodego Swiat antybanksterski by sie zawalil jakby ta prawde mial przyjac do wiadomosci. Ty Evo zreszta tez. Bo to ma konsekwencje, w tym sensie ze wasza intrpretacja dzialania bankow nadaje sie o kant d.. rozbic.

    Przed poltora rokiem znalazlem w GW artykol gdzie pisano ze w Polsce banki w sumie maja depozytow za ca. 500mild PLN a kredytow rozdanych za ponad 600 mild PLN. roznica, fakt, nie taka ale jak ca. 1000% (a tyle byloby wg Ciebie i mlodego te 10% od kredytu) a tylko ze 20% wiecej ale zawsze. Skad to? Ano z bankow matek od ich polskich filii, ktore sa za granica, a w efekcie glownie z Niemiec bo wlasnie Niemcy maja w bankach wiecej depozytow jak wydanych kredytow. Tzn jesli chodzo o depozyty od wlasnych obywateli i kredyty tez dla wlasnych obywateli. Ta nadwyzke banki niemieckiege "exportuja" wlasnie do innych krajow i wlasnie ten export kasy pokrywa skolei deficyty handlowe tych innych krajow. Do tego rowna sie z grubsza wlasnie nadwyzce exportowej Niemiec.
    Tamtego artykolu nie mam ale ostatnio ukazal sei inny o tym samym zagadnieniu.

    wyborcza.biz/finanse/1,105684,10692240,Austriackie_bani_dzialajace_w_Polsce_ogranicza_kredyty_.html
    I co tam pisza? Ze Nadzor bankowy w Austrii zabrania swoim bankom aby ich corki w bylym Ostblocku pozyczaly mieszcakncom tam wiecej jak 110% wkladow odkladanych w tamtych bylych Ostblockowych w bankach. Tylko 10% wiecej wolno im! Wg Ciebie i mlodego banki kreuja prawie 1000% wiecej jak maja.
    Jest to naprawde tak trudne do zrozumienia? Produkcja 10 razy wiecej pieniedzy jak oszczednosci musialoby wywolac gigantyczna inflacje.

    Ten artykol wlasciwie jest dla mnie duzo wazniejszy jak udowodnienie zasady kredyty=depozyty w banku, chociaz przy okazji i ta oczywista prawde pokazuje. On pokazuje, ze w Polsce z powodu tych ograniczen ten niby dobrobyt z ktorego tak sie cieszy i PA i borrka w Polsce bierze sie z kredytow z Zachodzu poprzez prywatne banki. To jest duzo wiecej jak deficyty budzetow. Tak wlasnie sie dzialo i w Grecji w Hiszpanii i innych PIIGS.
    A dlaczego Banki akurat w Austrii chca ograniczac wysokosc kredytow na rynkach krajow Ostbocku do niewiele wiecej jak depozytow tamze pozyskiwanych? Ano bo pieniadze w bankach w Austrii pochodza z Niemiec glownie. A dlatego wedruja do Austrii bo tajemnica bankowa w Austrii jest duzo bardziej "tajemnicza" jak w Niemczech. Dlatego tam uciekaja. I banki austriacki ta kase wydawaly na kredyty i w Polsce.

    Jako ze ten temat jest b. wazny, postaram sie go pociagnac. Teraz fitnesstudio a potem do pracy cos w spokoju zrobic. Bo ja siebie nie lubie..

    Pozdrowienia
  • igor_uk 15.01.12, 15:07
    Jorl,ty naprawda nie masz pojecia o seksie i ekonomice.
    Pienjadz ,ktory ty pozyczasz w Banku,najczesciej w tej chwile powstal z powietrza,a biorac pod uwage to,ze wiekszosc transakcji handlowych (wlacznie i z tymi co ty sam dokonujesz placac karta) odbywa sie bezgotowkowo,to nawet nikt nie bawi sie w to,zeby wydrukowac papierki,dumnie nazywane pienjadzami. Czy ty wiesz,ze miesiac temu z niczego,z powietrza,w UE powstalo 700 mlrd Euro ,ktore wpompowane nie w ekonomike,a tylko w sektor bankowy,ktory udzielajac kredyty robi kolejny pienjadz nie zabezpeczony niczym,oprocz chinskich towarow,bo w koncu i tak do Chin te wirtualne Euro,Dolary i powedruja,zwiekszajac rezerwy walutowe tego kraju,ktory przez to zapedza sie w coraz glebsza pulapke,poniewaz za wwirtualny pienjadz sprzedaja realny towar,na produkcje ktorego byli wykorzystane realne surowce i praca realnych ludzi,niech zoltych,malych wzrostem,ale jednak z czerwona ciepla krwia,zamiast chlodziwa,ktorymi chlodza sie uklady scalony.
    jorl,czy tobie sa znane takie dane z USA,ze od 2007 roku po 2010 ,FED potajemnie stworzyl z niczego kupe szmalu i wydal kredyty prywatnym Bankam i korporacjam na sume 16.1 trln.$?O tym ostatnio robi sie coraz glosniej. I czy ty wiesz,ze te kredyty byli wydawane pod tak niski procent,sporo nizszy,obowiazujacy na rynku,ze pomimo kryzysa finansowego,Banki mieli olbrzymie dochody (+39%).I czy wiesz,ze z tych 16.1 trln wirtualnych baksow,3.1 trln.$ poszlo do Europy?
    jorl,mialbys 100% racji,ale tylko w tym przypadku,jakby ty rozumiales,co na tym Swiecie dzieje sie.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • eva15 15.01.12, 15:10
    Igor, jemu się niczego nie wytłumaczy, on jest tak mądry, że trzeba go w tym przekonaniu po prostu zostawić. Ma się z tego jedną korzyść- oszczędza się czas, zamiast go marnotrawić.
  • igor_uk 15.01.12, 15:23
    Dwa,staram sie nie zwracac uwage na wiele glupstw,ktoe Jorl wypisuje,bo po swojemu on jest dosc porzadnym facetem,zyjacym w swoim Swiecie,gdzie ludzi uczciwie i z duzym wysilkiem pracuja,w ktorym prostytutki,to sa porzadne kobiety,ktore go podziwiaja za jego walory fizyczne i intelektualne,a nie za kase ktora on im placi. Ale pomijajac to,uwazam go za madrego czlowieka,po prostu przez swoje zapracowanie nie zauwazyl tego,ze Swiat sie zmienil do niepoznania.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • mara571 15.01.12, 15:28
    Igor tracisz czas , on i tak tego nie zrozumie.

    Ale tymi trylionami to przesadziles. To amerykanskie tryliony czyli biliony w Europie.
  • igor_uk 15.01.12, 15:34
    mara, mowa idzie o Ameryke,to oczewistym jest,ze te triliony sa amerykanskimi ("naszymi" bilionami) .Wszystkie dane pochodza od Senatora Bernie Sanders,ktory te dane przekazal dzienikarzam.
    mara,czyz by nic o tym nie slyszalas?
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • mara571 15.01.12, 15:36
    Igor cyfry mi sie zgadzaja, ale jednostki za cyframi nie.
    Na tym forum piszemy po polsku i uzywamy polskich/ europejskich okreslen dla ilosci zer przed przecinkiem.
  • igor_uk 15.01.12, 15:55
    mara,wiem jaki jezyk uzywa sie,co dotyczy reszty,to uwazam ze w przypadku Stanow trzeba uzywac jednostek,ktore tam obowiazuja,poniwaz korzysstamy ze zrodl amerykanskich,a nie polskich.dlatego lepiej podawac ,jak woryginale,zeby nie bylo nieporozumien,ale napewno nie zaszkodzi rownolegle podac i w europejskich jednostkach.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • alfred.skowronski 15.01.12, 17:11
    W dobie globalizacji nie wiem czy wystapienie Wegier jest najlepszym pomyslem.Gospodarka Wegier zostaje poddana nowym eksperymentom tj.wprowadzenie podatku liniowego,czy to najlepszy pomysl ,zobaczymy.Celem oczywistym podatku liniowego jest obnizenie podatku waskiej grupie benifecjantow,a w rzeczywistym to przerzucenie kosztow tej operacji na grupy o nizszych dochodach.Nauki ekonomiczne sa szczegolnie wyeksponowane na tego rodzaju dewiacje.Przykladem jest Polska, moze nie doslownie poniewaz na szczescie nie mamy takiego podatku.Zniesienie trzeciego progu podatrkowego bardzo waskiej grupie bo okolo 342 tys.osob, tj.1,4% podatnikow obciazylo budzet kwota okolo 7,5 miliarda zlotych mniej z wszystkimi jego negatywnymi konsekwencjami.Jak wiadomo w przyrodzie tak i w ekonomii rownowaga winna byc zachowana.Trzeba wtedy podniesc nie podatki lecz VAt lub akcyze, a to wiadomo ,ze placa wszyscy. Wegrzy podniesli stawki VAT do 27% najwiecej w Europie.Jak sie potocza losy Wegier zobaczymy .
  • mara571 15.01.12, 17:26
    wychodzacych z zalozenia, ze nie nalezy obciazac podatkami dochodow firm i osob prywatnych.
    Podatek powinien pojawic sie na koncu przy zakupie towaru.
    Pojawia sie coraz czesciej w swiecie zadanie wprowadzenia podatku konsumpcyjnego, ktory zastapilby VAT i akcyze.
    Na forum pisza zwolennicy tego rozwiazania, moze sie zglosza i wyjasnia dokladniej jak mozna taki podatek wprowadzic.
  • alfred.skowronski 15.01.12, 19:02
    Czy przypadkiem nie idzie w kierunku Chin. Swiadczy to zakup przez Chiny firmy chemicznei za 1,7 mld.dolarow.Ponadto premier Chin obiecal otwarcie linii kredytowej w wysokosci 1 mld E. co jest korzystniejsze znacznie jak korzystanie z kredytow MFW.
  • mara571 15.01.12, 19:14
    to sa dwie rozne rzeczy.
    Chinczcy chca za wszelka cene wejsc do Europy. U nas juz sa (HST).
  • kaszebe12 15.01.12, 19:32
    ...bo jak nazwac chec kontroli Centralnego Banku wlasnego kraju ?
  • caesar_pl 15.01.12, 21:09
    abstrachujac od tematu:widzieliscie taki numer?
    imageshack.us/f/7/0053paternosterkirche00.jpg/
    na Gorze oliwnej w kosciele Ojcze Nasz modlitw po polsku i po kaszubsku.Po slasku nie ma bo Slazacy maja po niemiecku...
  • przyjacielameryki 16.01.12, 17:11
    Hipokryzja pomieszana z głupotą. Wylewają na Węgry błoto a sami tzn. Włochy, Francja, czy nawet Anglia(np. mianowanie przez rząd dyrektora BBC) robili to samo lub prawie to samo u siebie. Ale to faktycznie święte krowy. Nie rokuje to dobrze jedności i integracji UE. Amerykanie mają rację, Europa schodzi na psy głównie przez własne nacjonalizmy, brak zgody, brak umiejętności faktycznego dogadywania się w imię całej wspólnoty a nie własnego nacjonalistycznego "ja" i "my". Czyli to co zawsze.
  • jorl 17.01.12, 21:03
    OK moi drodzy loosery. Wiec polityka malych kroczkow.
    Podstawowa roznica jest w wiedzy jak i skad banki maja pieniadze na kredyty. Mysle ze dla wielu, wlasnie looserow, i na tym forum banki sa intytucjami skad sie tylko (praktycznie) pozycza pieniadze. Ale banki sa tez od tego ze ze sie tam pieniadze odklada. Ja widze wlasnie bank gdzie mam swoje oszczednosci bo kredytow nie mam. Nie wiem po co je miec placac wiecej % za kredyt jak mi % placa z depozytow.
    Ale zgadzam sie ze loosery jak Mlody, Eva, Igor i cale stada tropicieli banksterow, widza banki skad sie pieniadze tylko pozycza. I im sie wydaje ze pozyczyc i nie oddac to OK bo i tak wstretni banksterzy w bankach maja maszynki do robienia pieniedzy czy ich kreowania, wiec jak sie zlodzieja okradnie to nie grzech.
    A wiec mysle ze sytuacja jest prosta.

    Kursuje, i slusznie, ze banki musza miec ca. 10% depozytu.
    Jeszcze raz Mlody
    mlody717 napisał:

    > Jak bank pożycza 100k to musi mieć mniej niż 10k(zmienia się, ale nigdy nie jes
    > t więcej jak 10%) na swoim koncie. Czyli przez wypisanie czeku/udzielenie kredy
    > tu, produkuje te 90k


    Wiec na przykladzie najlepiej, cos "ekonomie dla glupiutkich":

    Mamy Bank X. On ma depozytow (to znaczy oszczednosci od klientow) akurat na ta chwile (bo to jest plynne i sie waha z dnia na dzien a nawet i z minuty na minute)1 miliard PLN. I w Panstwie tym istnieje przepisa o tych slawetnych 10% ktore bank ma miec.
    Istnieja dwie mozliwosci.

    1. Ten nasz Bank X moze pozyczac/dac kredyty na sume 10 miliardow PLN

    2.Nastepna, "moja" i po prostu prawdziwa, ten Bank X moze za tego 1 Miliarda PLN pozyczyc 900 milionow PLN bo 10% depozytow musi trzymac u siebie aby miec czym jakis ludzi zaplacic ktorzy swoje oszczednosci chca wyciagnac z niego. Naturalnie nie w panice jak bywa bo wtedy 10% moze byc za malo.

    Zwolennikami Vers. 1 sa naturalnie Mlody Evy jak i Igor czy mara.

    Zwolennikiem Vers. 2 jestem ja Jorl.

    To ze wersja 2 musia byc prawdziwa jest oczywiste no ale jeszcze raz link do artykolu ktory juz wyzej podalem:

    wyborcza.biz/finanse/1,105684,10692240,Austriackie_bani_dzialajace_w_Polsce_ogranicza_kredyty_.html
    To dotyczy filii bankow austiackich dzialajacych w bylym Ostblock czyli i w Polsce.
    Tam pisza, cytat:

    To brzmi niewinnie, ale kryje się za tym zalecenie, by wzrost kredytów w spółkach zależnych austriackich banków - także w Polsce - był finansowany głównie ze źródeł lokalnych, np. z depozytów, ewentualnie z EBOiR lub Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Nie zaś od spółek-matek, które same mają gromadzić kapitał pozwalający im wzmocnić się w obliczu kryzysu. Austriacki nadzór domaga się też, by wartość nowo udzielanych kredytów przez spółki-córki tamtejszych banków nie przekraczała 110 proc. pozyskiwanych depozytów.


    Tutaj pisza, stoi jak wol ze banki/corki zachodnich i w Polsce nie moga pozyczac wiecej jak 110% depozytow/oszczednosci w poszczegolnych krajach. Tzn w naszym przykladzie Banku X bedzie mogl pozyczyc tylko 1,1miliarda PLN np w Polsce. Pod warunkiem ze 1 miliard zebral depozytow np. w Polsce.
    Wg Mlodego Evy i innych antybanksterowcow powinien mogl pozyczyc jak w Pkt. 1 czyli 10mild PLN! Dlaczego nie moze? Co to bank w Polsce, i to do tego corka banku austriackiego np. nie moze kreowac pieniedzy? Wypadla sroce spod ogona? Sa dwa rodzaje bankow? Takie co kreauja i takie co trzymaja sie mojej zasady?

    Naturalnie jest pytanie dlaczego bank moze pozyczyc 1,1mild PLN a nie tylko te 900milionow jak ja w Pkt. 2 pisalem. Ano bo ta corka w Polsce dostaje dodatkowo, tzn pozycza te 200 milionow od swojego banku matka.

    Wlasciwie to zagadnienie te przykladowe 200mil PLN jest ktore chcialem poruszyc bo wlasnie to jest to pompowanie na kredyty np. w Polsce z Zachodu co umozliwie zyc i Polsce zdecydowanie powyzej wlasnej produktywnosci. I to prywatni ludzie to robia.
    Jak w tym artykole mozna przeczytac te ograniczenie do 110% depozytow jest grozne dla tych krajow jak Polska bo wali sie wtedy to zludzenie jakiegos tam dobrobytu. Na kredyt i to calkiem prywatnych ludzi. Nie jusz rzadow.

    No ale aby tym sie zajac trzeba wyjasnic najpierw podstawowe zasady ktore w tych moich punktach 1, 2 sa precyzyjnie opisane. Albo Pkt. 1 jest sluszny albo Pkt. 2.

    Ja wiem dla antybanksterowcow uznanie tej oczywistosci ze Pkt. 1 jest niesluszczy i w bankach tego kreowania 10 krotnie kasy nie ma jest tragiczne. 99% ich argumentow, ich wycia i placzy lezy w gruzach. To tak jakby zarliwemu katolikowi papiez na osobnosci powiedzial ze te Pany Jezusy itp to budury i cyrk na kolkach. Wiem zabic sie wtedy mozna, ideologia w gruzach, sens zycia sie traci.

    Pozdrowienia


  • igor_uk 18.01.12, 20:24
    w sumie wiecej ,od tego co napisalem w tytule posta, dodawac nie widze sensu.
    Nu moze pare liczb
    W tej chwile na kontach w bankach Polace zgromadzili oszczednosci blisko 445 mlrd zlotych.
    Z kolei zadluzenia gospodarstw domowych w Polsce wynosi blisko -520 mlrd zlotych.
    Wez i zostanow sie przez chwile nad tymi liczbami.
    I przypomni sobie,ile winny Bankam samorzady,rady miast i na ile zadluzone sa inne jednostki ,jak samorzadowe,tak i budzetowe.

    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • jorl 18.01.12, 21:57
    igor_uk napisał:

    > w sumie wiecej ,od tego co napisalem w tytule posta, dodawac nie widze sensu.
    > Nu moze pare liczb
    > W tej chwile na kontach w bankach Polace zgromadzili oszczednosci blisko 445 m
    > lrd zlotych.
    > Z kolei zadluzenia gospodarstw domowych w Polsce wynosi blisko -520 mlrd zloty
    > ch.

    Doskonale rozumiem ze mowisz tak banki nie dzialaja na moj post i to wszystko.

    Ja Igor, ja podalem 2 przypadki.

    Pk1 gdzie kreacja w bankach pieniedzy wedlug Mlodego jak i Evy taka byla taka z 10 razy tyle co wklady.

    Pk2. Kredyty z bankow co troche mniejsze jak wklady bo banki nie kreauja kasy.

    Wiec ktory punkt jest sluszny czy tez nie? Ten ktory ze banki nie kreauja jak ja mowie czy ten ze banki kreuja?

    I to jest ta zasadnicza roznica o co tu chodzi.
    Oczywiscie na to odpowiedziec nie mozesz. Bo musialbys odwolac Twoje wczesniejsze twierdzenia i powiedziec tez ze Eva to jest ekonomistka po szkolce niedzielnej.




    > Wez i zostanow sie przez chwile nad tymi liczbami.
    > I przypomni sobie,ile winny Bankam samorzady,rady miast i na ile zadluzone sa i
    > nne jednostki ,jak samorzadowe,tak i budzetowe.

    I tez podalem poprzednio link do artykolu w ktorym pisza ze do Polskich bankow wplywaja pieniadze od bankow matek i ze teraz ma to byc ograniczone do 110% wkladow. Czyli wczesniej bylo wiecej. Nawet sporo wiecej. Ale dalej nie ma tu mowy ze banki kreuja pieniadze. Tez te polskie.
    Bo polskie banki maja wiecej ale nie 10 razy jak wklady, co wg. mlodego i Evy powinno byc, a co najwyzej 2 razy z kasy z bankow matek. Dlaczego?

    Wlasnie ta droga, calkiem osobna i dodatkowa jak oficjalne obligacje rzadu polskiego (i wegierskiego i greckiego i rumunskiego itd) naplywa potezna kasa jako male kredyty do bylego Ostblocku. I wlasnie ta kasa podnosci ten na oko widoczny dobrobyt w Polsce z ktorego sie cieszy PA borka itd.

    Skad ta kasa? Glownie z Niemiec. W Niemczech zostaje, widac to wg, nadwyzek handlowych, ponad 100mild Euro na rok. I to sie sumuje. Te pieniadze wlasnie plyna poprzez rozne banki, wlasnie austriackie bo Niemcy chetnie w Austrii kase lokuja ze wzgledu na wieksza tajemnice bankowa.

    Reasumujac wazne jest kreauja banki kase czy tez nie.

    Ale wroce do jeszcze jednej Twoje wypowiedzi Igor. Pozniej.

    Pozdrowienia
  • igor_uk 18.01.12, 22:07
    jorl,a kto pisze ,ze to zwykle banki kreuja wirtualny pienjadz.To robia banki centralne (niezalezne od Rzadow),a najwiecej FED . I tylko o tym pisze.czyzbys nie zauwazyles tego,co pisalem o wpompowaniu w system bankowy olbrzymich kwot?
    jorl,zostaw ten temat,bo jak widze, jest zbyt niezrozumialy dla ciebie.Przeczytanie jednego artykula w gazetce,nie robi z ciebie eksperta od bankowosci.
    Mozesz nie odpisywac,nic odkrywczego od ciebie w tym temacie nie spodziewam sie (bo twoj poziom wiedzy w tym,dla mnie jest znany),nu chyba ze masz zamiar jechac po mnie osobiscie,co ty zawsze robisz,jak cie wykazuja brak wiedzy w czym kolwiek.
    Aha,nie pisz,ze ty znasz kapitalizm.Pracownik najemny kapitalizm zna z opowiadan.Tak,jak wlasnie go znasz ty.
    Pozdrawiam.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • jorl 18.01.12, 22:28
    igor_uk napisał:

    > jorl,a kto pisze ,ze to zwykle banki kreuja wirtualny pienjadz.To robia banki
    > centralne (niezalezne od Rzadow),a najwiecej FED . I tylko o tym pisze.

    Aha Igor, jak dotad czytalem i u Mlodego ze calkiem normalne banki kreauja pieniadze. 10tys daja kredyt na 100tys. I Eva go podparla. Ty zreszta tez. To przeciez ten kredyt Mlodego nie byl z FEDu prawda?
    Teraz sie wycofujesz i mowisz ze tylko banki centralne. Ale czy tylko jeden jedyny centralny amerykanski FED czy Centraly w kazdym kraju? NBP w Polsce tez czy juz nie? Sa rowni i rowniejsi?




    >czyzbys
    > nie zauwazyles tego,co pisalem o wpompowaniu w system bankowy olbrzymich kwot?

    Wlasnie do tych Twoich trylionow wroce. Napisalem juz dzisiaj ze mam jeden temat i to wlasnie jest ten. Ale to za pare dni.

    > jorl,zostaw ten temat,bo jak widze, jest zbyt niezrozumialy dla ciebie.Przeczyt
    > anie jednego artykula w gazetce,nie robi z ciebie eksperta od bankowosci.

    Ten artykol dla mnie nie byl potrzebny. Ja wiedzialem to duzo wczesniej bo to jest logiczne i oczywiste. Nie moze byc inaczej. Podalem bo znalazlem.
    Do tego czy bank kreuje pieniadze czy nie nie trzeba byc expertem a to juz kolei jest wlasnie powodem tak naprawde niezrozumienie albo wlasnie zrozumienia Swiata i tego co sie dzieje.


    > Mozesz nie odpisywac,nic odkrywczego od ciebie w tym temacie nie spodziewam sie
    > (bo twoj poziom wiedzy w tym,dla mnie jest znany),nu chyba ze masz zamiar jech
    > ac po mnie osobiscie,co ty zawsze robisz,jak cie wykazuja brak wiedzy w czym ko
    > lwiek.

    Ty mi wykazujesz brak wiedzy? Igor, chcesz ze mna wojowac? Ja lubie wojny.

    > Aha,nie pisz,ze ty znasz kapitalizm.Pracownik najemny kapitalizm zna z opowiada
    > n.Tak,jak wlasnie go znasz ty.

    Zaraz sie rozplacze i zaczne zazdroscic milionom sprzedawcom pietruchy i bananow z Czarnej Afryki i skad inand. Buuu...


    Pozdrowienia
  • br0fl0vski 18.01.12, 20:39
    www.youtube.com/watch?v=nH2-37rTA8U
  • ukos 18.01.12, 22:03
    I dobrze, tak trzymać. Może należałoby przypomnieć zachowanie protoplastów dzisiejszych zatroskanych w 1956.
  • mara571 18.01.12, 22:14
    wtedy sie bali: dzisiaj odwaznie atakuja...
  • jorl 23.01.12, 20:07
    igor_uk napisał:


    > jorl,czy tobie sa znane takie dane z USA,ze od 2007 roku po 2010 ,FED potajem
    > nie stworzyl z niczego kupe szmalu i wydal kredyty prywatnym Bankam i korporac
    > jam na sume 16.1 trln.$?O tym ostatnio robi sie coraz glosniej. I czy ty wiesz,
    > ze te kredyty byli wydawane pod tak niski procent,sporo nizszy,obowiazujacy na
    > rynku,ze pomimo kryzysa finansowego,Banki mieli olbrzymie dochody (+39%).I czy
    > wiesz,ze z tych 16.1 trln wirtualnych baksow,3.1 trln.$ poszlo do Europy?


    Moze najpierw biliony jak juz. Podajesz poza tym wyciagniete ze spiskowych stron dane. Ale fakt, sporo tez bylo pozyczoonych.
    A zadales sobie pytanie Igor czy te pieniadze nie sa przypadkiem juz oddane? Czy dalej sa pozyczone? Np. Europa ma dlug 3,1 bil$ w stosunku do USA czyli FEDa? I jak? Splaca ten kredyt? Sa te 3,1 bil$ w Europie? I co z tymi pieniedzmi robia banki europejskie? Bo chyba banki europejskie je maja czy kto? Banksterzy je przepijaja wlasnie?
    A wiec, to wyglada calkiem inaczej. Jak pisalem banki musza miec u siebie w piwnicy np. 10% depozytow od oszczedzajacych w bankach. I wtedy jakies male zawirowania, ludzie kase biora, w koncu ich, moze sie te 10% reserwy wyczerpac. I dlatego banki sobie nawzajem kase pozyczaja. Bo jeden ma prawie zero (dokladnie to nie moze miec prawie zera bo musia miec prawnie 10% miec) a inny sporo wiecej jak te 10% wiec pozyczaja sobie nawzajem. A ze to sie z dnia na dzien zmienia nastepuja natychmiastowe oddawanie i pozyczanie. Wlasnie te obroty sa tak gigantyczne jak sie je sumuje. Co naturalnie jest idiotyczne jak sie imputuje ze tyle kredytow ktos tam ma a i tyle pieniedzy jakis bank wykreowal. Boi to sa obroty.
    To tak jakby 3 facetow mialo 1000$ i sobie te 1000$ co sekunde pozyczalo. 1 do 2 potem 2 do 3 potem 3 do 1 i tak w kolko Macieju. Jako ze w sekundzie raz 1000$ to w godzinie bedzie obrotu 3,6 miliony tym 1000$. I wlasnie drogi Igorze te Twoje tryliony ktore podajesz to wlasnie te 3,6 miliona $ z mojego przykladu obracaniem tych marnych 1000$.

    Nie ma w bankach kreacji pieniedzy jesli jakos bank kreuje to tylko Centralny ale wtedy musi natychmiast byc widoczna inflacja Bywalo w historii Weimarowska republika np.

    Ja naprawde nie wiem dlaczego takie idiotyzmy w Swiecie kraza. Przeciez te proste zaleznosci, o ktorych ja wlasnie pisze, mozna byloby uslyszec w medziach. Nie trzeba do tego wielkich wykladow ale faktycznie w mediach tak pisaniem sie sprawia wrazenie jakby te ogromne pozyczki faktycznie byly.
    Mysle ze to sie robi celowo aby ludzie idiotycznie mysle i nie wiedzieli faktycznych przyczyn problemow. Lepiej szczuc na banksterow jak opisac ze to rzady robia.
    Wlasnie ostatnio ciagle slychac ze prywatne banki umarzaja Grekom dlugi. 50% juz 70% Eva nawet pisale ze to tak musi byc i bedzie. Ja uwazalem ze Grekom sie ani Euro nie umorzy. A sie przesunie w czasie splaty. Wczoraj przytoczylem link gdzie to pisza. Ale tak jakos niechetnie i jestem przekonany jakby przeprowadzic ankiete u normalych ludzi by uwazali ze Grekom sie skresla ze 70% dlugow. Np. 100mild. Mysle ze wlasnie o to chodzi.

    Pozdrowienia

  • igor-53uk 23.01.12, 20:30
    Zaczniemy od tego,ze liczby podane przez mnie,to zadne dzieje spiskowe.
    Co dotyczy bilionow,to mozemy pozabijac sie,ale i tak kazdy z nas bedzie miec racjeTo amerykanskie tryliony,ale europejskie biliony.Dane moi pochodza ze zrodla amerykanskiego ,stad te liczby.
    Nie bede,jorl,zawracac cie dupe,a tylko poradze ta lekture.
    mises.pl/blog/2011/12/21/lewinski-fed-ratuje-europe-czyli-banki-z-usa/
  • jorl 23.01.12, 20:53
    Przejrzalem. No i? Nawet oni pisza ze te pieniadze wedruja w jedna i w druga strone. To tak jak ci moi 3 faceci przesuwajacy sobie 1000$ co sekunde.
    Pozdrowienia
  • igor_uk 23.01.12, 21:22
    Jak tylko to ty zrozumiales,to na tym i poprzestaniemy.
    pozdrawiam.

    p.s.twoi poglady na to co dzieje sie w Swiecie mnie sa bardzo bliskie.widze,ze wiele zjawisk postrzegamy jednakowo.Tylko zauwaz,ja nigdy nie zabieram glosu w tematach zwiazanych z wydarzeniami w Niemcach ,poniewaz nie czuje sie w tym ekspertem,a widzac na forum tych,kto tam mieszka i gotuje sie w "niemieckim sosie",wole ich poczytac,z toba wlacznie.
    Radze tobie robic to samo w przypadku bankowosci.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • jorl 24.01.12, 21:24
    W dyskusjach tutaj ciagle sie czyta jak to wszyscy maja dlugi. A ja twierdze ze jak sa dluznicy to po drugiej stronie musza byc wierzyciele. I tez twierdze ze trzeba, jak sie rozpatruje sytuacje jakiegos kraju, zobaczyc bilans wszystkich dluznikow w tym kraju i wszystkich wierzycieli tamze. I dopiero saldo tego daje odpowiedz czy kraj jako calosc jest dluznikiem czy wierzycielem. I jest wtedy tak ze jak jest dluznikiem to znaczy ze ma deficyt handlowy czyli zyje w wiekszej albo mniejszej nie swojej produktywnosci albo odwrotnie czyli zyje (konsumuje) ponizej swojej produktywnosci. Wlasnie takim krajem co konsumuje mniej jak produkuje sa i Niemcy. Tak zawsze twierdze ale taka Eva czy mara trabia wtedy jak to i Niemcy sa zadluzone. I powoluja sie na zadluzenie rzadu niemieckiego a i innych samorzadow. Ale wlasnie trafilem na jeden artykol:

    altersvorsorge-rente.t-online.de/vermoegen-buerger-bauen-trotz-krise-mehr-ersparnisse-auf/id_53415868/index
    I jeden cytat z niego:

    legte das Bruttogeldvermögen in diesem schwierigen Börsenjahr um schätzungsweise rund ein Prozent auf 4,74 Billionen Euro zu. Jeder Deutsche verfügte demzufolge im letzten Jahr über Ersparnisse von rund 57.900 Euro - 600 Euro mehr als ein Jahr zuvor.
    Abzüglich der Schulden lag das Nettogeldvermögen der Deutschen 2011 bei insgesamt 3,18 Billionen Euro, im Vergleich zu 3,15 Billionen Euro für 2010.


    Bruttomajatek (Niemcow) sie zwiekszyl w ciezkim roku gieldowym (2011) o okolo 1% i wynosi 4,74biliona Euro. Kazdy vNiemiec ma w ostatnim roku oszczednosci ok 57900Euro-600Euro wiecej jak rok przedtem.
    Po odjeciu dlugow netto majatek Niemcow w 2011 byl 3,18bilin Euro w porownaniu do 3,15Bilionow Euro w 2010r.


    Teraz wezmy dlugo rzadu niemieckiego i innych samorzadow. Jest tego z 60% PKB czyli z 1,5 biliona Euro. Odejmijmy od tych czystych oszczednosci Niemcow 3,18bilionow zostaje ~1,5 biliona Euro. Wlasnie ta suma mniej wiecej rowna sie skumulowanej (bo i ona jako oszczednosci sa skumulowane) nadwyzce handlowej Niemiec. Bo gdzies sie te towary ktore Niemcy wytworzyli a nie zostaly skonsumowane w Niemczech bo dlatego sa te oszczednosc, zostaly wyslane roznymi kanalami do innych krajow a one sobie te towary kupily w Niemczech.

    Dla tych co nie lubia liczby mam niezly obrazek:

    de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Cumulative_Current_Account_Balance.png&filetimestamp=20090422233551
    Tam widac, co zielone to ma nadwyzki handlowe (towary+uslugi!!) a ci pod kreska jasniejsze i ciemniejsze brazowe. Jak widac Niemcy sa soczysto zieloni, Chiny jeszcze bardziej (chociaz ja tutaj mam swoje watpliwoasci i to uazasadnione). Polska Wegry w doborowym towarzystwie jak Anglia (igor kosztuje..) ale rekordzista i to najczarniejszym jest nasz forumowy f1!. Jak i inne tutejsze loosery z Kraju Nieograniczonych Mozliwosci (robienia dlugow). Majka tez okrada Swiat, melord i u Ciebie nie wyglad dobrze, przyjda wierzyciele i wszystkie kangury Tobie wezma. Ale do USA spowrotem, tez niedobrze. No i melord sam jestes zadluzony a komus kase pozyczasz? Jakies Papui? Oni sa na plusie przeciez!

    Widac tez ze wszatkie postsowieckie republiki sa dluznikami a Rosja zieloniutka. Japonia? Soczyscie zielona a ma dlugu rzadowego ponad 200%PKB! Wg Evy i mary dawno w piwnicy.

    To wlasnie jest tak jak sie zagadnien nie rozpatruje komplexowo a wyciaga sie jakies liczby, ktore same z siebie moga i byc prawdziwe ale rownowaza sie (albo i nie) z innymi.

    To byl nastepny odcinek z serii "ekonomia dla glupoli"

    Pozdrowienia
  • igor_uk 24.01.12, 21:44
    jorl napisał: To byl nastepny odcinek z serii "ekonomia dla glupoli"

    jorl,to raczej bylo cyrkowe przedstawienie,z toba w roli klauna.Wybacz za te slowa,ale musialem to napisac.
    Widzisz li jorl,ten temat trzeba znac,zeby w nim wypowiadac sie.Ty go nie znasz,a tylko probujesz poznac,a tego jest zdecydowanie za malo,zeby wychodzic do ludzi,jako ekspert.wszystko,co ty napisales,jest zlepkiem tego,co ty od wczoraj w tym temacie potrafiles odnalezc w internecie.Kazde zdanie z osobna,w twoim poscie,ma sens,ale razem tworzy cos,co Janusz (jk) nazwal by belkotem i ja by mu przyznalem racje.

    p.s.szkoda ,ze nie posluchales mojej wczorajszej rady.
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • jorl 24.01.12, 21:53
    igor_uk napisał:

    > p.s.szkoda ,ze nie posluchales mojej wczorajszej rady.

    Ty mi looserze rad nie dawaj. Mozesz swoje rady sobie gdzies wsadzic.

    Pozdrowienia
  • igor_uk 24.01.12, 22:36
    jorl,ale te slowa i tak nie zmienia tego,co wszysci widza -wiedzy w tym temacie nie posiadasz zadnej.


    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • mara571 24.01.12, 22:33
    i sprobuj dwoch rzeczy: pisac artykuł a nie artykol.
    Druga rzecz: przyjmij do wiadomosci ze dlug publiczny i prywatny to dwa rozne pojecia.

    W tym Geldvemögen Niemcow jest wliczone pare setek miliardow euro ulokowanych Bundesschatzbriefach. Bundesschatzbrief to nic innego jak pieniadza, ktore pozyczylo panstwo niemieckie od swojego obywatela ( i nie tylko), aby pokryc deficyt budzetowy.
  • igor_uk 24.01.12, 22:39
    mara,nie zmiluje sie jorl nad nami,nadal bedzie nas "uczyc".
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • jorl 27.01.12, 19:50
    mara571 napisała:

    > i sprobuj dwoch rzeczy: pisac artykuł a nie artykol.

    OK, sprobuje.

    > Druga rzecz: przyjmij do wiadomosci ze dlug publiczny i prywatny to dwa rozne p
    > ojecia.

    Aha, a dlaczego nie wolno tego wspolnie rozpatrywac? Nawet jak pojecia sa rozne? Wlasnie takim podejsciem jak tu prezentujesz mara najczesciej nie dochodzi sie do niczego madrego.



    > W tym Geldvemögen Niemcow jest wliczone pare setek miliardow euro ulokowanych B
    > undesschatzbriefach. Bundesschatzbrief to nic innego jak pieniadza, ktore pozyc
    > zylo panstwo niemieckie od swojego obywatela ( i nie tylko), aby pokryc deficyt
    > budzetowy.

    No wlasnie, Niemcy pozyczyli ze swoich oszczednosci panstwu niemieckiemu, czyli zrezygnowali teraz ze swojej konsumpcji (bo pozyczyli zamiast sobie cos kupic), daliforum.gazeta.pl/forum/0,76864,5713029.html?v=4 panstwu w formie kupienia obligacji, a panstwo rozdalo te pieniadze innym jak HarzIV, urzednikom itd ktorzy te pieniadze wydali na towary. Czym to sie rozni liczac globalnie w kraju od tego jakby ci oszczedzajacy wlozyli do prywatnego banku ktory prywatnym ludziom/przeseibiorcom te pieniadze pozyczyl i ktorzy by sobie za te pieniadze towary kupili?

    Bo co to znaczy ze ja (np.) oszczedzam? W gospodarce rynkowej, jesli ja wlasnie w takowej pracuje, wytwarzam jakies towary (i/czy uslugi) ktore sprzedje na rynku. Jako ze te moje towary sa sprzedane dostaje rownowartosc tych moich towarow w postaci pieniedzy za ktore zkolei moge sobie kupic inne towary (bo najczesciej sie wlasnych towarow nie konumuje-szewc bez butow chodzi przeciez!). I jesli nie za wszystkie moje pieniadze nakupie towarow to pozostaje mi wolna kasa ktora nazywa sie oszczednosci. I je wkladam np. do banku. To znaczy tez ze jak tych pieniedzy ja nie wydam to wyda ten ktory z banki wzial kredyt z moich oszczednosci. I pognal do sklepu bo chcial miec towar juz i teraz a na niego dotad nie zapracowal. Czyli towary przynalezne mi skosumowal ktos inny wlasnie dzieki przeplywowi moich pieniedzy poprzez oszcednosci w banku i kredytu z tego banku.
    Za kazdymi pieniedzmy stoja tak naprawde towary (i uslugi) i konsumpcja podaza za pieniedzmi. Tez jak panstwo wezmie odemnie podatek to znaczy zmniejszy mi mozliwosc konsumpcji ale ta konsumpcja (wbrew f1) nie przepada bo panstwo da moja kase pimpusiowi i on pomiedzy dlubanie w nosie i filozofowaniem (bo sam towarow ani uslug przeciez nie wytwarza, on jest ponadto) pogna do sklepu po chleb i pol litra. OK i po Kapital Marxa. Takze wszyscy dzialajacy na rynku pieniadze - towary (i uslugi) siedza na wspolnym wozku i to niezaleznie czy pracuja w prywatnej czyli produktywnej gospodarce czy tez sa urzednikami czy siedzacymi na socjale. A wiec mara nalezy w tych rachunkach wszystkich liczyc.

    Ale nie bylbym inzynierem przeciez i do tego dobrym gdybym nie ujal tych zaleznosci we wzor matemytyczny wiazacy to wszystko liczac jeden kraj i wiazacy tez jego bilans handlowy z reszta Swiata. Conajmniej zasadnicze tego elementy z dosc duza dokladnoscia.
    oszczednosci(prywatne+panstwowe) - dlugi(prywatne+panstwowe) = saldo bilansu handlu zagranicznego

    Co oznaczaja po kolei skladniki tego wzoru?
    Najpierw dotyczy to liczb nie na jakis rok a skumulowane od zarania dziejow w tym kraju, praktycznie od wojen czy jakos tam godziny ZERO. Skumulowany czyli zsumowany.
    Oszczednosci prywatnych ludzi i przesiebiorstw zrozumiale chyba, najczesciej odlozone w bankach roznego rodzaju i obrazujace ograniczenie sie w konsumpcji tych grup oszczednych. Dodalem tez ze jakby panstwo czyli rzad itd mialoby nadwyzki tez by je trzymalo w bankach. OK, ja wiem nie ma na Swiecie takiego panstwa, ale mogloby byc. I bedzie. Takie bedzie moje pamstwo gdzie ja bede jego szefem. Dla porzadku dodalem.
    Dlugi? jasne, to zna prawie kazdy tutaj, prywatnych ludzi czy prywatnach przesiebiorstw ale i dlug panstwowy.
    A saldo handlu zagranicznego? Jest nadwyzka(+) kiedy oszczednosci sa wieksze jak dlugi, i deficyt (-) jak odwrotnie.
    Ten wzor naturalnie opisuje zaleznosci w normalnym kraju nie takim gdzie banki kreuja pieniadze jak u mlodego czy Evy ale takich krajow gdzie tak nie ma wiec wzor jest sluszny.
    Ten wzor zaklada tez ze nikt nikomu nic nie daje za darmo a wiec cos takiego jak Unia z subwencjami troche ten wzor znienia. Np. w wypadku Niemiec ktore wplacaja netto do subwencji musialoby sie ten wzor skorygowac odejmijac subwencje od dlugu (tej panswowej jego czesci) czyli przy tych samych oszcednosciach zwiekszyloby nadwyzke handlowa jako ze czesc podatkow w wysokosci subwencji zostala nie wydana na konsumpcje w kraju (w Niemczech) a za granica czyli tam gdzie subwencje powedrowaly. Ale to zmienia nie tak wiele chociaz troche tak. Z tym ze wzor dalej jest sluszny (z korekcja o subwencje w dlugu).
    Podawalem w poprzednim poscie liczby dla Niemiec wlasnie to potwierdzajace.
    Te dlugi, kredyty, oszcednosci w krajach nie sa tak latwe dostepne. Duzo latwiej jest zobaczyc bilanse handlu zagranicznego. I wtedy widac ktory kraj ma wiecej dlugow jak oszczednosci. I Polska taka jest ale Mistrzem jest USA. Czyli f1.
    Ale dalej. Jesli jakis kraj ma nadwyzki handlowe i ma wiecej oszczednosci jak dlugow wewnatrz kraju czyli mialby za duzo pieniedzy. Ale ze po co jego banki maja kase dusic w piwnicy przeplywaja te nadwyzli do innych bkrajow. Wlasnie jesli chodzi o sume to dokladnie jak ta nadwyzna handlowa. W jaki sposob? Na milion sposobow. I poprzez kupowanie przez bani obligacji innych krajow i poprzez przsylanie roznymi kanalami, np jak do Polski poprzez banki corki, na kredyty pyrwatne w tych innych krajach. Jakby tych przeplywow nie bylo to by nie bylo nadwyzek exportowych bo tylko dzieki wyexportowoniu wlasnie tej kasy mogli inni kupic te towary ktorych mniej w tym kraju skonsumowano (bo by nie mial wiecej oszczednosci jak dlugow przeciez).
    Wlasnie znajomoc tych zaleznosci wyjasnie te wszystkie kryzysy finansowe na Swiecie ktore ostatnio sa tak popularne. To jego podstawa.
    Dodam, bez falszywej skromnosci, coz jorl taki juz sie urodzil, nie da sie takiego wzoru znalezc nigdzie. Co najmniej ja nie wiedzialem, do tego jest zbudowany na aksjomatach ze bank kasy nie kreuje w co wiekszosc i tak nie wierzy. Ma ale zalete ze jest sluszny i logiczny.

    To narazie na dzisiaj jesli chodzi o wyklad z cyklu "ekonomia dla glupoli", dla moich fanow obiecuje bedzie ciag dalszy a teraz troche harcow na forum. I spac bo weekendowy wyjazd do Heimatu jak zwykle zaplanowany. Hotel o dziewczyna zamowiona. Tez jak zwykle.

    Pozdrowienia

  • igor_uk 27.01.12, 20:28
    Zostałem sam. Żona wyjechała na tydzień. Całkiem przyjemna odmiana. Myślę, że razem z psem miło spędzimy te dni.

    Poniedziałek

    DOKŁADNIE zaplanowałem rozkład zajęć. Wiem, o której będę wstawał, ile czasu poświęcę na poranną toaletę i śniadanie. Policzyłem, ile zajmie mi zmywanie, sprzątanie, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie.
    Jestem miło zaskoczony, że mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu. Nie wiem, dlaczego prowadzenie domu jest dla kobiet takim problemem, skoro można tak szybko się z tym uporać. Wystarczy odpowiednio zorganizować sobie pracę.
    Na kolację zafundowałem sobie i psu po steku. Żeby stworzyć miły nastrój, ładnie nakryłem do stołu. Ustawiłem wazon z różami i zapaliłem świecę.
    Pies na przystawkę dostał pasztet z kaczki, potem główne danie udekorowane warzywami, a na deser ciasteczka. Ja popijam wino i palę dobre cygaro.
    Dawno nie czułem się tak dobrze.

    Wtorek

    MUSZĘ jeszcze raz przemyśleć rozkład dnia. Zdaje się, że wymaga kilku drobnych poprawek.
    Wyjaśniłem psu, że nie codziennie jest święto, dlatego nie może się spodziewać, że zawsze będzie jadł przystawki i inne dania z trzech różnych misek, które ja muszę myć.
    Przy śniadaniu zauważyłem, że picie soku ze świeżych pomarańczy ma jedną zasadniczą wadę. Za każdym razem trzeba potem myć wyciskarkę. Jak rozwiązać ten problem? Trzeba przygotować sok na dwa dni - wtedy wyciskarkę myje się dwa razy rzadziej.
    Odkrycie dnia: parówki można odgrzewać w zupie. W ten sposób ma się jeden garnek mniej do zmywania.
    Na pewno nie będę codziennie biegał z odkurzaczem tak jak chciała żona. Raz na dwa dni to aż nadto. Muszę tylko pamiętać, żeby zdejmować buty, a psu wycierać łapy. Poza tym czuję się świetnie.

    Środa

    MAM wrażenie, że prowadzenie domu zajmuje jednak więcej czasu, niż przypuszczałem. Będę musiał zrewidować swoją strategię.
    I tak: przyniosłem z baru kilka gotowych dań - w ten sposób nie stracę w kuchni aż tyle czasu. Przygotowanie posiłku nigdy nie powinno trwać dłużej niż jedzenie.
    Kolejny problem to słanie łóżka. Najpierw trzeba się z niego wygrzebać, potem wywietrzyć sypialnię, a na końcu jeszcze równo ułożyć pościel - zawracanie głowy. Nie uważam, żeby codzienne słanie łóżka było konieczne, zwłaszcza, że i tak wieczorem człowiek musi się do niego położyć. W sumie wydaje się, że jest to czynność zupełnie pozbawiona sensu.
    Zrezygnowałem też z przygotowywania osobnych posiłków dla psa i kupiłem gotowe jedzenie w puszkach. Pies trochę się krzywił, ale cóż... Skoro ja mogę się obyć bez domowych obiadków, on też nie powinien grymasić.

    Czwartek

    KONIEC z wyciskaniem soku z pomarańczy! To nie do wiary, że z tym niewinnie wyglądającym owocem jest aż tyle zachodu. Kupię sobie gotowy sok w butelkach.
    Odkrycie dnia: udało mi się przespać noc i wysunąć się z łóżka prawie nie naruszając pościeli. Rano musiałem tylko wygładzić narzutę. Oczywiście jest to kwestia wprawy i w czasie snu nie można się za często przewracać z boku na bok. Trochę bolą mnie plecy, ale gorący prysznic powinien pomóc.
    Zrezygnowałem z codziennego golenia, bo to zwykła strata czasu. Zyskałem przez to cenne minuty, których moja żona nigdy nie traci, bo nie ma zarostu.
    Kolejne odkrycie: nie ma sensu za każdym razem jeść z czystego talerza. Ciągłe zmywanie zaczyna mi działać na nerwy.
    Pies też może jeść z jednej miski... w końcu to tylko zwierzę.
    UWAGA: doszedłem do wniosku, że odkurzać trzeba najwyżej raz w tygodniu. Parówki na obiad i na kolację.

    Piątek

    KONIEC z sokiem pomarańczowym! Za dużo dźwigania.
    Odkryłem następującą rzecz: rano parówki smakują całkiem nieźle, po południu gorzej, a wieczorem w ogóle. Poza tym, jeśli żywić się nimi dłużej niż przez dwa dni z rzędu, mogą wywoływać lekkie mdłości.
    Pies dostał suchą karmę. Jest równie pożywna, a miska nie jest popaćkana.
    Z kolei ja zacząłem jeść zupę prosto z garnka. Smakuje tak samo, a nie trzeba brudzić talerza ani chochli. Teraz już nie czuję się tak, jakbym był automatyczną zmywarką do naczyń.
    Przestałem wycierać podłogę w kuchni. Ta czynność irytowała mnie tak samo jak słanie łóżka.
    UWAGA: Żegnajcie puszki!!! Nie będę brudził sobie otwieracza.

    Sobota

    Po co wieczorem zdejmować ubranie, skoro rano znów trzeba je włożyć? Zamiast marnować czas, lepiej trochę dłużej poleżeć. Przy okazji można zrezygnować z kołdry i odpadnie kłopot z jej porannym układaniem.
    Pies nakruszył na podłogę. Zbeształem go. Powiedziałem, że nie jestem jego służącym.
    Dziwne - nagle zdałem sobie sprawę, że moja żona też tak czasem do mnie mówi.
    Powinienem dziś się ogolić, ale jakoś nie mam ochoty. Nerwy mam napięte jak postronki.
    Na śniadanie zjem tylko to, co nie wymaga rozpakowywania, otwierania, krojenia, smarowania, gotowania ani mieszania. Wszystkie te czynności doprowadzają mnie do rozpaczy.
    Plan na dziś: obiad zjem prosto z torebki, nachylony nad zlewem. Żadnych talerzy, sztućców, obrusów i innych głupot.
    Trochę bolą mnie dziąsła. Pewnie jem za mało owoców, ale nie chce mi się ich taszczyć ze sklepu. Może to początek szkorbutu?
    Po południu zadzwoniła żona i spytała, czy umyłem okna i zrobiłem pranie. Wybuchnąłem histerycznym śmiechem. Powiedziałem jej, że nie mam czasu na takie rzeczy.
    Jest pewien problem z wanną. Odpływ zatkał się makaronem. Ale niespecjalnie się martwię. I tak przestałem się kąpać.
    UWAGA: jem teraz razem z psem, prosto z lodówki. Musimy się spieszyć, żeby zbyt długo nie trzymać jej otwartej.

    Niedziela

    OGLĄDALIŚMY z psem telewizję z łóżka. Na ekranie różni ludzie zajadali przeróżne smakołyki, a my tylko z zazdrością przełykaliśmy ślinkę. Obaj jesteśmy osłabieni i drażliwi. Rano zjedliśmy coś z psiej miski, ale żadnemu z nas to nie smakowało.
    Naprawdę powinienem się umyć, ogolić, uczesać, zrobić psu jeść, wyjść z nim na spacer, pozmywać, posprzątać, pójść po zakupy, ale po prostu nie mogę wykrzesać z siebie dość sił.
    Mam problemy z utrzymaniem równowagi, zaczyna szwankować wzrok.
    Pies zupełnie przestał merdać ogonem.
    Pchani resztką instynktu samozachowawczego, wyczołgujemy się z łóżka i idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzinę jemy różne pyszności. Korzystamy z wielu talerzy, bo przecież nie musimy ich myć.
    Później lądujemy w hotelu. Pokój jest wysprzątany, czysty i przytulny. Wreszcie znalazłem sposób na zmorę tych okropnych domowych obowiązków.

    Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszło to do głowy mojej żonie?
    --
    *****************************************************************
    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
  • jorl 28.01.12, 09:27
    Ty Igor nie pracowales w ZSRR w radiostacjach od zagluszan Radia Wolna Europa czy innych Swobod? I ze starego przyzwyczajenia dalej to robisz? Bo ten Twoj post wlasnie nic innego jest jak wlasnie zagluszaczka. Mojego postu.

    Pozdrowienia
  • koloman1 27.01.12, 20:56
    facebook.com/GrzegorzRomanGranowski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka