Dla terrorystow islamskich i ideologow dzihadu Londyn lat 80 i 90 byl po prostu rajem. Wyrzuceni ze swoich krajow lub w nich represjonowani, tysiacami naplywali do brytyjskiej stolicy, poniewaz byla dla nich goscinniejsza i bardziej tolerancyjna niz jakiekolwiek miejsce na Ziemi.
Czyz nie jest hipokryzja, ze muzulmanie zyjacy w zachodnich spoleczenstwach zadaja od panstwa zapewnienia im praw obywatelskich, a potem usprawiedliwiaja swoj brak dzialania i wspolpracy wobec ukrywajacych sie wsrod nich terrorystow przynaleznoscia do wspolnoty islamskiej?
Czyz z jednym celow nie jest wskrzeszenie obowiazku dzihadu i narzucenia wladzy niewiernym?
Imigracja i dzihad ida reka w reke. Jedno jest konsekwencja drugiego i jest od niego zalezne.
Trwalosc jednego jest zalezna od trwalosci drugiego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.