Dodaj do ulubionych

bogaci biednieją

22.07.12, 19:01
pisałem o tym swego czasu podczas zadymy z okupacją wall street. towarzyszka goldmańka zbeształa mnie jako pierwsza a potem jeszcze kilku towarzyszy zawtórowało. ale nie ma to jak poczekać. oto oto kongresowe biuro budżetu podało informację, że dochody 1% najbogatszych amerykanów spadły o 37% i w związku z tym spadły wpływy z podatków.
w związku z tym popularne hasło bogaci stają się bogatsi jest kłamstwem.
www.cnbc.com/id/48257611
--
Zapraszam na forum Amerykański pasjans
Edytor zaawansowany
  • polski_francuz 22.07.12, 19:06
    jak to interpretujesz?

    PF
    --
    Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
  • felusiak1 22.07.12, 20:41
    a co tu jest do interpretowania. dochody najlepiej zarabiających, owego osławionego 1% krwiopijców spadły o 37% a to oznacza, ze hasło o bogacących się kosztem 99% pozostałych jest fałszywe. Ten 1% pokrywa 37% wszystkich wpływów budżetowych. Górne 10% pokrywa 71% wpływów. Górne 25% pokrywa 88% wpływów. Z tego wynika, ze 75% pokrywa koszty państwa w niewielkim stopniu i raczej jedzie na wozie niż go ciagnie.
    Utarło sie twierdzenie, że Bush zmienił podatki i bogaci przestali je płacić .
    W 2000 roku, ciagle za Clintona, obciażenie podatkowe wygladało tak: 1% = 37% podatków,
    10%= 69% podatków i 25%= 83% podatków. Z tego jednoznacznie wynika, ze obciążenia podatkowe 75% zmniejszyło się.
    Zaraz za tym płynie następne oskarżenie. Bogaci zarabiają coraz wiecej.
    1% najlepiej zarabiajacych zgarnia 17% wszystkich dochodów, górne 10% to 43% dochodów a górne 25% to 66% dochodów.
    A jak było w 2000 roku? 1% = 21%, 10%= 48% i 25% = 67%
    Z tego płynie jeden wniosek. Sprawiedliwy system podatko wy za Clintona pozwalał bogatym zarabiać więcej i płacić niższe podatki niż niesprawiedliwy system za Busha.
    Polityka rządzi się swoimi prawami w oderwaniu od rzeczywistości.

    Dlaczego biednieją? Bo ich dochody pochodzą z realnej gospodarki i kiedy ta nie działa to nie przynosi dochodów. Dochody pracowników najemnych nie sa podatne na wahania koniunktury.
    Ich etaty są.

    --
    Zapraszam na forum Amerykański pasjans
  • polski_francuz 22.07.12, 20:54
    "Bo ich dochody pochodzą z realnej gospodarki i kiedy ta nie działa to nie przynosi dochodów."

    Zgadzam sie. Dlaczego nie dziala i co trzebaby zriobic zeby zadzialala?

    PF
    --
    Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
  • felusiak1 22.07.12, 22:36
    ograniczyć prawne regulacje do koniecznego minimum i ograniczyć zapędy politycznych elit w gospodarkę.
    na przykład jeśli przepisy mówią, że raz przyjętego do pracy pracownika nie można zwolnić to nikt nikogo do pracy nie przyjmuje a to co przyjety miałby robić wysła się za granicę. i tak chińczyk robi, chińczyk którego miżna zwolnić w każdej chwili.
    wielkie koncerny śpią z politykami w jednym łóżku i wylobbowali dogodne dla siebie regulacje prawne tak, ze żaden mały przedsiebiorca nie ma szans konkurować. nie stać go na testy i prawnikow. to trzeba zmienić i wtedy setki jeśli nie tysiace małych rodzinnych firm zacznie ponownie funkcjonować. niestety szanse na taki obrót spraw są znikome i pozostaje nam jedynie przygladać się powolnemu upadkowi i cieszyć się, że zdążymy odejść zamin naprawdę bedzie źle.

    --
    Zapraszam na forum Amerykański pasjans
  • polski_francuz 22.07.12, 23:20
    Myslalem, ze u was mozna zwolnic pracownikow i ze panuje system "fire and hire"? Widze, ze tak nie jest.

    We Francji bardzo trudno zwolnic z rezultatem takim, ze sie juz pracy nie przyjmuje na kontrakty bezterminowe (CDI). Sa glownie terminowe (CDD).


    PF
    --
    Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
  • eva15 23.07.12, 00:40
    felusiak1 napisał:

    > wielkie koncerny śpią z politykami w jednym łóżku i wylobbowali dogodne dla sie
    > bie regulacje prawne tak, ze żaden mały przedsiebiorca nie ma szans konkurować.

    > nie stać go na testy i prawnikow. to trzeba zmienić i wtedy setki jeśli nie ty
    > siace małych rodzinnych firm zacznie ponownie funkcjonować. niestety szanse na
    > taki obrót spraw są znikome i pozostaje nam jedynie przygladać się powolnemu up
    > adkowi i cieszyć się, że zdążymy odejść zamin naprawdę bedzie źle.

    No widzisz feluś, na starość, przed odejściem ze sceny socjalizmu a la miniona europejska gospodarka rynkowa ci się zachciewa. Czyli zachciewa ci się państwa SILNEGO panującego nad lobbyistami, koncernami, bankami a nie odwrotnie.Państwa, które tworzy ramy ładu gospodarczo-prawnego dla WSZYSTKICH a nie tylko dla bogatych.
    Innymi słowy państwa, które nie jest kupione przez najbogatsze grupy interesów.
  • felusiak1 23.07.12, 03:15
    ale i tak jesteś najmondżejsza.

    --
    Zapraszam na forum Amerykański pasjans
  • eva15 23.07.12, 10:21
    że po to, by zostały spełnione twoje postulaty musi istnieć silne państwo, a nie państwo leżące w jednym łóżku (jak to sam piszesz) z wielkim kapitałem.

    Dajesz relatywnie prawidłową analizę status quo, ale nie potrafisz wyciągnąć z niej wniosków.
  • malkontent6 22.07.12, 21:52
    Niestety na wielu ludzi nadal działa to populistyczne hasło "Tax the rich, feed the poor".


    --
    "Tam [w amerykańskiej szkole] nauczyciele w ogóle nie korzystają z podręczników! Tam ich po prostu nie ma!"

    "w [amerykańskich] szkołach, w których uczą się dzieciaki moich znajomych nie ma ... okien" - czlowiek_ksiazka
  • j-k 22.07.12, 22:43
    malkontent6 napisał:
    > Niestety na wielu ludzi nadal działa to populistyczne hasło
    "Tax the rich, feed the poor".

    Tragedia bedzie, gdy za 20 lat 2 x mniej biednych w Afryce zazada 2 x wiekszej pomocy zywnosciowej Zachodu.

    co z oczywistych powodow - nie bedzie mozliwe.
  • eva15 22.07.12, 23:33
    Czyli, skoro PKB nadal rośnie, mimo iż bogaci biednieją, oznacza to, że biedni się bogacą...
    Masz feluś jakieś dane odnośnie szybko rosnącego bogactwa biednych?
  • malkontent6 23.07.12, 00:41
    eva15 napisała:


    > Masz feluś jakieś dane odnośnie szybko rosnącego bogactwa biednych?

    Ja mam takie dane z własnego doświadczenia. Wczoraj robiliśmy z żoną zakupy i byliśmy w stanie kupić masło bez kartek.


    --
    "Tam [w amerykańskiej szkole] nauczyciele w ogóle nie korzystają z podręczników! Tam ich po prostu nie ma!"

    "w [amerykańskich] szkołach, w których uczą się dzieciaki moich znajomych nie ma ... okien" - czlowiek_ksiazka
  • eva15 23.07.12, 00:49
    Aaa, czyli przedwczoraj kupowałeś na kartki. No to faktycznie jest poprawa! Biedni się bogacą, co właśnie udowodniłeś.
  • malkontent6 23.07.12, 02:35
    A ty znowu w środku nocy musisz dyżurować na forum GW.

    --
    "Tam [w amerykańskiej szkole] nauczyciele w ogóle nie korzystają z podręczników! Tam ich po prostu nie ma!"

    "w [amerykańskich] szkołach, w których uczą się dzieciaki moich znajomych nie ma ... okien" - czlowiek_ksiazka
  • spokojnaglowa33 22.07.12, 23:42
    Bo ja wiem ...

    wyborcza.biz/biznes/1,100896,12174130,_The_Observer___Elity_ukrywaja_17_bln_euro_w_rajach.html
  • eva15 22.07.12, 23:46
    No, skoro ukrywają, to znaczy, że oficjalniee biednieją. Felusiowi - yntylektualiście oficjalna wersja wystarczy. Biedniejący bogacze to ludzie uczciwi, jak mówią, że bida im do chałupy zagląda, to feluś wierzy i pomaga im swymi podatkami (np. bankom, GM itd).
    Wiadomo - biednych należy wspierać.
  • spokojnaglowa33 23.07.12, 00:09
    Otóż to, biednieją oficjalnie. Tak na wszelki wypadek, bo socjalistyczny podatek we Francji, fiscal cliff w Stanach, gniew ludu w Hiszpanii itd. No i nie wypada się afiszować bogactwem w kryzysie, to jak przyjechać cadillakiem escalade na zjazd ekologów ...
    Ale przecież o swoje trzeba zadbać.
  • misterpee 23.07.12, 02:30
    w usa ZAWSZE TAK BYLO ze wiekszosc pracownikow byla zatrudniona bez kontraktu na zasadzie EMPLOYEE AT WILL. Mozna ich bylo zwolnic w ciagu minuty bez zadnych kosztow dla pracodawcy, koszta ponosi rzad, ktory placi swiadczenia dla bezrobotnych, placi za szkoly itd. I na tym polega nielegalna tania sila robocza, zatrudniajacy nie ponosi zadnych kosztow socjalnych, koszta ponosi spoleczenstwo. A jezeli ci nielegalni dalej nie pracuja, ich rodziny zyja w skrajnej nedzy , to nic dziwnego ze wzrasta ilosc przestepstw, wiezien, kosztow sadowych, kosztow nawet tej podlej medycyny i caly narod stacza sie w depresje ekonomiczna. Dodaj do tego eksport kapitalu i produkcji - nic dziwnego ze dochody nawet tego jednego procenta maleja ale tylko w USA. Ich dochody sa coraz wieksze na rynku globalnym. Oni ciagna dochody w Polsce, Chinach i gdzie sie tylko da. Felus znowu robi piane.
  • felusiak1 23.07.12, 03:32
    jeśli im nie pasuje do malowanego obrazu to zakrzyczą, oplują, skopią a efka gotowa narzygać.
    dałem link do artykułu w którym jest o tym nieco szerzej. no i efka zaczeła zadawać pothfytlywe pytania a to oznacz, ża nie otworzyła lika. no bo po co ma otwierać skoro i tak wszystko wie.
    następnie ktoś podał link i stwierdził, ze bogaci przechowują 17 bln euro w rajach.
    pragnę powiedzieć, ze mówimy o dochodach a nie stanie posiadania. miałem pałac w zeszłym roku i mam go nadal. w zeszłym roku zarobiłem 100 milionów a w tym tylko 63 mln.
    zapłaciłe od tego 20 mln podatku a przed rokiem zapłaciłem 30 mln.
    na pomoc przyszedł misterpee. za szkoły płaci rząd. i w dodatku płaci zasiłek dla bezrobotnych.
    misterpee, każdy pracodawca z każdą wypłatą odprowadza składkę do stanowego skarbca na pokrycie swiadczeń dla bezrobotnych. a za szkoły płacą właściciele nieruchomości.

    z drugiej strony na tym forum nie ma dyskusji jest ciągła bitwa.
    --
    Zapraszam na forum Amerykański pasjans
  • misterpee 23.07.12, 04:47
    nic nie odprowadza, to bylo sciagane z moich poborow, Felus - nie cygan. Kiedy praCOWNIK jest zwolniony pracodawca nie placi nic , chyba ze czasami oze dobrowolnie dac zwolnionemu dwutygodniowe pobory, a jezeli zwolniony podpisze ze nie bedzie go ciagnac do sadu to czasami daja dodatkowe 3 tygodnie. To sa dobrowolne datki ! Swojego czasu nasz pracodawca zwolnil niemal wiekszosc pracownikow przed wyplaceniem bonusow za nadgodziny. Prawnicy odradzili nam prawne dochodzenie, poniewaz nie twierdzili , ze jako fachowcom bez kontraktu, moze on placic , albo nie . Potem dowiedzielismy sie ze zarobil na nas ponad 20 milionow. Szydlo wyszlo kiedy chcial sie pozbyc swojego partnera z kontraktem i ten wygral pare milionow, z czego prawnicy i eksperci zalapali 90 procent.
  • felusiak1 23.07.12, 15:10
    znowu wypisujesz banialuki. w każdym stanie jest tzw. unemployment insurance fund i każdy pracodawce musi odprowadzać składkę. nie jest to potrącane z wypłaty pracownika.
    nie mogę pojąć dlaczego wypisujesz bzdety skoro w internecie można sprawdzić jak działa system ubezpieczenia.
    do tej pory nie doszło do ciebie, że rząd nie ma swoich pieniędzy? wszystkie pieniądze rządu pochodzą z podatków i z pożyczek.

    --
    Zapraszam na forum Amerykański pasjans
  • lubat 23.07.12, 09:42
    "Najbogatsi ludzie świata zgromadzili w rajach podatkowych blisko 17 bilionów euro - informuje brytyjski tygodnik "Observer". To równowartość połączonych PKB takich krajów, jak USA i Japonia. "Aktywa kontrolowane są przez niewielką grupę (...) podczas gdy długi są rozłożone na barkach zwykłych ludzi" - głosi raport."

    Więcej... wyborcza.biz/biznes/1,100896,12174130,_The_Observer___Elity_ukrywaja_17_bln_euro_w_rajach.html#ixzz21Qgc9avN
  • pimpus18 23.07.12, 10:25
    Wciska tu jakąś z gruntu fałszywą tezę i myśli, że na własnym boisku łatwiej wcisnąć innym każdy kit.

    Ale propagandyści też to samo robią, bo istotnym jest nie tyle, co kto robi ze swoimi pieniędzmi, ale skąd je ma.

    Trend pogłębiejącego się coraz szybszego rozwarstwienia społecznego ogarnia cały globalną neoliberalną paranoję, co w końcu musi doprowadzić do globalnego załamania całego systemu.

    A co się dalej dzieje z tymi pieniędzmi? Tym równie ciekawym pytaniem, programowo nikt się nie zajmuje!?

    To, że Feluś żyje w jakimś matriksie można by jeszcze zrozumieć - jednak w głupotę wykształconych gruntownie dziennikarzy już tak prosto uwierzyć nie można.

    www.guardian.co.uk/business/2012/jul/21/global-elite-tax-offshore-economy
  • przyjacielameryki 23.07.12, 10:36
    pimpus18 napisał:

    >
    > Trend pogłębiejącego się coraz szybszego rozwarstwienia społecznego ogarnia cał
    > y globalną neoliberalną paranoję, co w końcu musi doprowadzić do globalnego zał
    > amania całego systemu.
    >
    > A co się dalej dzieje z tymi pieniędzmi? Tym równie ciekawym pytaniem, programo
    > wo nikt się nie zajmuje!?


    To co pimpo proponujesz? Kolejną Rewolucję Pażdziernikową? Ale jak pamiętamy, zabranie wszystkiego bogatym w czasie i po rewolucji nie spowodowało bogactwa biednych. Wiemy jak wylądował ZSRR. Chcesz powtórki?
  • lubat 23.07.12, 13:04
    Rzeczywiście, bogaci biednieją...


    "W ubiegłym roku wskaźnik ubóstwa wśród Amerykanów skoczył do najwyższego poziomu od blisko 50 lat - podaje CNBC. W biedzie żyje co siódmy Amerykanin"

    Więcej... wyborcza.biz/biznes/1,100896,12175410,Amerykanie_najbiedniejsi_od_prawie_50_lat.html#ixzz21RVBRnDY
  • felusiak1 23.07.12, 15:27
    2+2=4 wydawałoby się ale nia na tym forum.
    niepodważalnym i niezaprzeczalnym faktem jest, ze najbogatsi z najbogatszych osiągają niższe dochody niż w poprzednich latach. niestety wielu z dyskutantów nie potrafi zrozumieć tego prostego faktu i przytaczają o rozwarstwieniu, o parkowaniu w rajach itemu podobne rzeczy, które mają się do tematu jak miod do sledzia. jeden z dyskutantów zapodał, że w usa coraz więcej biednych. to fakt ale nie zaprzecza to temu, ze najbogatsi też zbiednieli. wszyscy zbiednieli. zamieściłem lin do artykułu i tam jest napisane, że najbogatsi zbiednieli o 37%, trochę mniej bogaci o 17%, jeszcze mnie bogaci o 2% a najbiedniejsi wzbogacili się o 3%.
    ale koszty życia wzrosły o więcej niż 3% i podniesiono sumę zarobków poniżej ktorej kwalifikuje się ludzi jako biednych. w zeszłym roku wynosiłoa 20 tysięcy a w tym roku wynosi 21600. Zarobki wzrosły dla tej grupy o 3% czyli o 600 dolarów ale to o 1000 za mało.
    wszyscy otrzymalibyście wielką dwóję u moich profesorów niezależnie od ich zapatrywań.

    --
    Zapraszam na forum Amerykański pasjans
  • mara571 23.07.12, 16:24
    spadek dochodow najbogatszego jednego procenta w roku 2009 w stosunku do roku 2007 jest wynikiem kryzysu.
    Najbogatszy jeden procent osiaga wiekszosc dochodow z kapitalu, ktory gromadzony byl przez dluzszy czas, a te dochody pochodza np. z wyplaty dywidendy z akcji, funduszy inwestycyjnych i innych papierow wartosciowych oraz kupna i sprzedazy.

    Mnie ten spadek dochodow w roku 2009nie dziwi.

    Dochod nie jest jedynym kryterium bagactwa: wazniejszy wedlug mnie jest zgroamdzony majatek.
    A majatek mozna zaczac gromadzic dopiero po osiagnieciu dochodow (netto) przewyzszajacych niezbedne wydatki.

    Jest oczywiste, ze rodzina o dochodzie 20 tys$ rocznie prawie nie ma szansy na zaoszczedzenie centa, ktory moze przeznaczyc na gromadzenie majatku.
    Zarabiajacy 20 mln$ szef zarzadu wielkiej spolki takie szanse juz ma.

    Nie wiem czy w USA prowadzi sie badania stanu majatkowego spoleczenstwa ( nie dochodow). W Niemczech owszem i linki do tego tematu znajde poznym wieczorem.
    Wynik jest jednoznaczny: powiekszaja sie dwie grupy: najbogatszych i najbiedniejszych, ktorzy nie maja zadnych oszczednosci, czesto dlugi.

    I jeszcze jedno: nawet w warunkach zmniejszonego dochodu rocznego najbogatsi moga mozna powiekszyc majatek, czyli stac sie jeszcze bogatszymi...
    --
    Feudalizmu nie zniszczyli lennicy, a komunizmu zaś nie zburzyli sekretarze. Podobnie panowania [finansowych] spekulantów nie wyeliminują spekulanci lub biurokraci i to nie oni wyciągną później z rowu wykolejony wóz pogruchotanej Europy.
    V.Orban
  • misterpee 24.07.12, 00:30
    i one ukrywaja dochody, piora pieniadze, nikt nie jest w stanie udowodnic ich machloje, ktore sa powszechne. Poprostu nie wierze ze bogaci zarabiaja mniej.
  • mara571 24.07.12, 09:53
    kich, nie koncernow.
    A tak na marginesie: niewykluczone, ze twoj fundusz emerytalny ma akcje koncernow ponadnarodowych, czyli twoja emerytura zalezy od efektywnosci podatkowych machlojek koncernow.
    --
    Feudalizmu nie zniszczyli lennicy, a komunizmu zaś nie zburzyli sekretarze. Podobnie panowania [finansowych] spekulantów nie wyeliminują spekulanci lub biurokraci i to nie oni wyciągną później z rowu wykolejony wóz pogruchotanej Europy.
    V.Orban
  • mara571 24.07.12, 09:23
    jako pierwszy zegar, przestawiajacy jak rosnie majatek najbogatszych i dlub najbiedniejszych 10%
    jwd-nachrichten.rentspace.de/volltext120106.htm
    Grafika ilustrujaca jak rosl do ponad 10 bln euro majatek obywateli niemieckich w latach 1970-2010:
    www.crp-infotec.de/01deu/finanzen/grafs/vermoegen_umfang.gif
    Teraz do podzialu: Niemcy dziela w swoich badania spoleczenstwo na grupy 10%, dlatego uzywa sie pojecia najbogatsze 10%, a nie jeden procent.
    Tu znajdziesz diagramy pokazujace zmiany w latach 2003-2007:
    www.crp-infotec.de/01deu/finanzen/grafs/vermoegen_verteilung.gif
    W ciagu tych 4 lat ( dosc specyficznych po reformach Schrödera) najbogatsze 10% mialo juz 61% lacznego majatku (2003 zaledwie 47%).
    Najbiedniesze 10% mialo w roku 2003 dlugi "warte" 0,6% calkowitego majatku prywatnego Niemcow. W nastepnych 4 latach dlugi powiekszyly sie do 1,6%.

    Na koniec podaje ci link do angielskiej wersji artykulu od rosnacym rozwarstwieniu amerykanskiego spoleczenstwa, gdzie z boku jest ciekawy diagram. Szkoda tylko, ze obejmuje dane do roku 2007.

    www.spiegel.de/international/spiegel/the-second-gilded-age-has-america-become-an-oligarchy-a-793896-3.html


    --
    Feudalizmu nie zniszczyli lennicy, a komunizmu zaś nie zburzyli sekretarze. Podobnie panowania [finansowych] spekulantów nie wyeliminują spekulanci lub biurokraci i to nie oni wyciągną później z rowu wykolejony wóz pogruchotanej Europy.
    V.Orban

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka