Dodaj do ulubionych

świadectwo ukraińskiej kultury

26.09.12, 17:15
sesja zdjęciowa półnagich meneli płci obojga na cmentarzu Orląt.i ten kraj dąży do Europy????
--
Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
Obserwuj wątek
    • mongolszuudan nie ma zadnej ukrokultury 26.09.12, 17:50
      Proponuje poczytac uwaznie ten urywek z ksiegi: O naszą przyszłość rozmowa między trzema Polakami: z Warszawy, Poznania i Krakowa. Drukowane jako manuskrypt. Kraków: Druk i nakład W. L. Anczyca i Spółki, 1916. - s. 17-21

      P. Występując jednak prawie jakby obrońca czynników odpowiedzialnych w Niemczech wobec zarzutu zamierzonego podziału Królestwa, zapominasz Pan, że te czynniki popierały niemal oficjalnie waszych Ukraińców w ich napaściach przeciw Polakom i utwierdzały ich w rojeniach o niepodległem państwie ukraińskiem sięgającem po Kaukaz, nieszkodliwych dla Niemiec, ale zmierzających praktycznie do podziału Galicyi.
      W. Nie minęło to i u nas bez głośnego echa. Wiecie Panowie, że podział Galicyi na część rdzennie rosyjską i część polską, proklamowany przez cara we Lwowie, zniweczył u nas odrazu wiarę w manifest wielkiego księcia Mikołaja. To też sympatye austryackie zeszłyby u nas poniżej zera, gdybyśmy mieli usłyszeć, że myśl oderwania wschodniej Galicyi na rzecz jakiegoś państwa ukraińskiego znajduje odgłos w poważnych kołach wiedeńskich a cieszy się i poparciem rządu. Niepokój o to nietylko Was, ale i nas trawi.
      K. Nie sądźcie Panowie rzeczy zbyt pospiesznie. Wygrywano Ukraińców w Niemczech, a po części także w Austryi, nietylko z niechęci przeciw nam, ale także z przekonania, że jest to największy straszak przeciw Rosyi. W Austryi wierzono także zapewnieniom ruchliwych Ukraińców, że w razie wybuchu wojny wywołają na rzecz Austryi powstanie na rosyjskiem Podolu, Wołyniu i Ukrainie. Smutna rzeczywistość zadała kłam tym obietnicom. Wojska austryackie wkraczające na Wołyń nietylko nie znalazły tam powstania ukraińskiego, ale w ogóle nie znalazły tam »Ukraińców«, spotkały się natomiast z wrogą akcyą chłopów ruskich, będących zupełnie w rękach czynowników rosyjskich i prawosławnych popów. Dziś już każdy we Wiedniu wypiera się, jakoby był kiedykolwiek wierzył w powstanie ukraińskie w Rosyi.
      P. Więc Pan niewierzysz nawet w możliwość utworzenia wielkiego trzydziestomilionowego państwa ukraińskiego ze stolicą w Kijowie? Przecież to byłby jedyny sposób złamania raz na zawsze Rosyi i nikt jak Bismark myśl tę rzucił.

      K. Rzucił ją do straszenia Rosyi, nie pytając o dalej, a nad tem »dalej« muszą się Austro-Węgry zastanowić. Przypuśćmy, że w wojnie obecnej ległaby Rosya tak, że musiałaby odstąpić wszystko co nie jest rosyjskiem, ściślej mówiąc wielkorosyjskiem, i że Austro-Węgry założyłyby państwo w Kijowie. Musiałyby się zdecydować, ażeby tam przez długie lata utrzymać silną armię i rządzić militarnie, zanim ludność miejscowa nie dorosłaby sama do rządu. W każdym razie ujrzałyby w swoim związku ciało ogromne a zupełnie sobie obce. O ile Polska katolicka i na kulturze Zachodu wyrosła weszłaby w skład Monarchii jako element, który w niczem jej charakteru nie zmieni i do niej trwale przylgnie, o tyle wielkie państwo ukraińskie z ludnością na wskroś prawosławną, w której unia nigdy na seryo przyjąć się nie chciała, z kalendarzem i z pismem odmiennem, z kulturą wschodnią, stanowiłyby w Monarchii element obcy, wprost jej przeciwny i szkodaby było Austryi na marnowanie jej najlepszych sił bez widoku, ażeby ten związek utrzymać.
      P. Mówi się też o stworzeniu państwa ukraińskiego bez łączenia go z Austryą.
      K. A zatem Austrya miałaby to państwo stworzyć, zorganizować a potem z niego ustąpić? Mogłaby tego z ciężkim trudem się podjąć, gdyby miała dane, że państwo takie zabezpieczy ją naprawdę przed Rosyą, ale takiemu złudzeniu chyba żaden mąż stanu w Austryi i Węgrzech się nie oddaje. Chociaż Gałicya już od stu pięćdziesięciu niemal lat połączona jest z Austryą i Rusini galicyjscy na Austryę zaprawdę nie mieli powodu się uskarżać, to jednak idea odrębności ich narodowej i politycznej od Rosyan, ochrzczona dziś nazwą ukraińskiej, niewiem czy ogarnęła już naprawdę jedną trzecią część galicyjskich Rusinów. Większość ich, mniej lub więcej świadomie, poczuwa się do pewnej wspólności z Rosyą, chociaż należą do unii kościelnej i w szkole opartej na wzorach austryackich się kształcą. Ukraińcy kijowscy o ile tam są, oświadczają też uroczyście, że urzeczywistnienia swoich aspiracyi oczekują tylko w Rosyi i od Rosyi, a oświadczenia te na wszelką zasługują wiarę. Państwo kijowskie, jakkolwiek niepodległe, zaliczałoby się też samo do Wschodu i jeżeliby nie szukało, co prawie pewne, związku z Rosyą, to stanęłoby niewątpliwie frontem przeciw Zachodowi i przeciw naszej Monarchii.
    • bywszy1 Re: świadectwo czyjes kultury+ 26.09.12, 18:07
      A ci juz sa w Europie:
      "Pozostały fragment cmentarza został ogrodzony. Postawiono symboliczny pomnik i zadbano o oczyszczanie co jakiś czas terenu cmentarza. Zlokalizowany na uboczu osłonięty przed wzrokiem przechodniów cmentarz stał się miejscem popijaw. Czasami też jest traktowany jak dzikie wysypisko śmieci.
      Przez śmieci właśnie wejście przez bramę czy furtkę jest niemal niemożliwe.
      "Wejście powstało więc z innej strony. Jednak trudno powiedzieć czy dla wygody osób chcących odwiedzić cmentarz czy też chcących ukryć się przed wzrokiem przechodniów by na grobach delektować się alkoholem."
      Czy wiadomo jakiego zawodu sa smakosze i jakiej narodowosci?
      Zamiast lokalu restauracyjnego.--
    • kylax1 A co złego w nagości? 27.09.12, 18:33
      Polacy są śmieszni z tą swoją ziemniaczaną wrażliwością na wszystko. Amerykanów obraża się na całym świecie i im to zwisa. I tak są najpotężniejsi.

      --
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,7726
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka