Dodaj do ulubionych

Putin & Co.-pitercy, czekiści, rodzina....

01.02.13, 21:23
Rosja,firma z Putinem w roli prezesa, w mysl zasady, co mi inni beda rozkradac ,kiedy moge ja... :-)))
Pomocnym jest narod rosyjski,ktory niczym przyslowiowy rab,wie ze wladza,kradla,kradnie i krasc bedzie,potulnie godzi sie z sytuacja ,a zuraw alfa z KGB-owska konsekwencja ,wykorzystuje zaistniala okazje....


www.panstwo.net/2153-putin-co
--
Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
Abraham LINCOLN
Edytor zaawansowany
  • romrus 01.02.13, 21:29
    yurek11111 napisał:
    >zuraw alfa z KGB

    Dobrze spisz czy masz koszmary z Putinem w roli glownej?

    Musis dbac o siebie, bo az tak za Rosje przezywasz:-)
  • yurek11111 01.02.13, 21:43

    Dla niego(Putina) kłamstwo to instrument komunikacji, czy on w ogóle wie, co to prawda?”
    Micheil Saakaszwili, prezydent Gruzji, sierpień 2008

    Spółdzielnia Rossija”

    Większość putinowskich oligarchów w latach 90. posiadała firmy ściśle związane z Komitetem Kontaktów Zewnętrznych (KWS) merostwa petersburskiego, którym w latach 1991–1996 kierował Putin. Przez te lata KWS był współzałożycielem kilkudziesięciu i rejestratorem około 9 tys. komercyjnych podmiotów w St. Petersburgu. Najbardziej znanym i trwałym okazał się Bank Rossija. Jego ekspansja to jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk ery putinowskiej. Bank Rossija został założony tajną decyzją Leningradzkiego Komitetu Obwodowego KPZR w czerwcu 1990 r. 27 września 1990 r. I sekretarz Komitetu polecił księgowemu leningradzkiej KPZR przelać na konta Banku Rossija 500 mln rubli z rezerwowego funduszu partii – „dla finansowania przedsięwzięć centralnych organów partyjnych”. Wywodzący się z kompartii pierwsi właściciele banku po wykonaniu zadania i krachu ZSRR pod koniec 1991 r. sprzedali udziały firmie Jurija Kowalczuka i Władimira Jakunina. W latach 1992–2000 prezesi banku zmieniali się często, ale jeden wiceprezes był wciąż ten sam – były oficer KGB Jurij Nikołajew. W 2004 r. bank miał 10,3 mld rubli, ale z tymi aktywami zajmował i tak dopiero 74. miejsce w Rosji. A mimo to latem 2004 r. stał się współwłaścicielem Sogazu, ubezpieczyciela wszystkich spółek zależnych Gazpromu, oraz kupił zarządzającą niepaństwowymi funduszami emerytalnymi spółkę Lider – wartą cztery razy tyle co kupujący ją bank. Dziś aktywa Banku Rossija wycenia się na 279 mld rubli. Większa część należy do grupki osób, które w listopadzie 1996 r. założyły Spółdzielnię „Oziero”. Zbudowała ona ekskluzywne osiedle dacz we wsi Sołowiowka na brzegu Jeziora Komsomolskiego w rejonie priozerskim (obwód kaliningradzki). Ochroną zajęła się firma lidera mafii tambowskiej Władimira Barsukowa-Kumarina. A wśród założycieli „Oziera” byli Władimir Smirnow, Nikołaj Szamałow, Władimir Putin, Jurij Kowalczuk, Wiktor Miaczin, Andriej Fursenko, Siergiej Fursenko, Władimir Jakunin.


    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • yurek11111 03.02.13, 03:16

    Doświadczywszy końca lat 1980-tych jako agent KGB w NRD, Putin jest prześladowany przez widmo reform zmierzających do zachowania systemu, które wymykają się spod kontroli i przewracają cały domek z kart. Wszelkie ewentualne reformy jakie rozpocznie będą ściśle kontrolowane i będą miały na celu zapewnić ciągłość władzy obecnej elity rządzącej.


    www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,1261,4_scenariusze_dla_Putina_20
    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • yurek11111 03.02.13, 15:05

    Reformy odgórne: scenariusz Stołypina


    Kiedy Putin powróci na Kreml jako prezydent 7 maja 2012 roku Rosja będzie dramatycznie innym krajem w porównaniu z momentem gdy oddał on formalną władzę Dmitrijowi Miedwiediewowi przed 4 laty. Przeminie buńczuczność "supermocarstwa energetycznego" przekonującego o swojej wyższości nad Zachodem. Większość rosyjskiej elity rozumie aż nazbyt dobrze, że pewne reformy są konieczne - zwłaszcza jeśli chodzi o gospodarkę. Tylko w zeszłym roku kraj stracił 50 miliardów dolarów z powodu ucieczki kapitału; rubel gnuśnieje na najniższym od 2 lat poziomie; giełda papierów wartościowych leci na łeb na szyję; a ceny ropy są niższe niż 116 dolarów za baryłkę potrzebnych do utrzymania równowagi budżetowej - i spodziewany jest ich dalszy spadek w świetle wiszącej w powietrzu globalnej recesji.

    Ponadto w ciągu 4-letniego okresu przejściowego od kiedy Putin ostatnio urzędował na Kremlu rosyjskie społeczeństwo obywatelskie przebudziło się do stopnia jakiego nie widziano od wielu lat i - przy pomocy internetu i mediów społecznościowych - staje się coraz bardziej asertywne i kreatywne w donośnym zaznaczaniu swojego głosu. "Ten sztywny system się chwieje, a jego kluczowe składniki się załamują", napisała Julia Ioffe w magazynie "Foreign Policy" 27 września zeszłego roku.

    Nawet Putin wydaje się dostrzegać, że coś trzeba zrobić. "Odpowiedzialne władze zawsze powinny nie tylko słuchać bicia serca, ale jeśli widzą to i rozumieją, to powinny przepisywać lekarstwa jeśli jest jakiś problem", powiedział członkom swojej partii tuż przed kongresem Jednej Rosji we wrześniu zeszłego roku. "Władze powinny wyjaśniać ludziom rzeczy w sposób jasny i zrozumiały - oczywiście nie pałkami i gazem łzawiącym, lecz dyskusją i dialogiem."

    Ale mimo tego nikt nie wstrzymuje oddechu oczekując na drugie nadejście pieriestrojki. Doświadczywszy końca lat 1980-tych jako agent KGB w NRD, Putin jest prześladowany przez widmo reform zmierzających do zachowania systemu, które wymykają się spod kontroli i przewracają cały domek z kart. Wszelkie ewentualne reformy jakie rozpocznie będą ściśle kontrolowane i będą miały na celu zapewnić ciągłość władzy obecnej elity rządzącej.

    A więc jeśli Michaił Gorbaczow nie jest wzorem, to kto jest? W lipcu zeszłego roku Putin poczynił tu aluzję kiedy przypomniał carskiego premiera Piotra Stołypina, który pełnił tę funkcję od 1906 roku do swojej śmierci w 1911 roku. Przewodząc komisji mającej za zadanie wznieść pomnik Stołypina w celu upamiętnienia 150. rocznicy jego urodzin w 2012 roku, Putin nazwał go "prawdziwym patriotą i mądrym politykiem", który "służył krajowi... w bardzo trudnym i naprawdę dramatycznym okresie w historii Rosji." Chwalił też jego "żelazną wolę" i "osobistą odwagę."

    Stołypin jest faktycznie doskonałym wzorem dla odgórnej fali reform a la Putin. Pełniąc funkcję premiera w burzliwym okresie po wojnie rosyjsko-japońskiej zainicjował historyczne reformy rolne, rozbudował kolej transsyberyjską i sprzyjał rozwojowi Syberii. Ale jego reformatorski zapał na tym się skończył. Stołypin został mianowany przez cara Mikołaja II w politycznie napiętej atmosferze po rewolucji z 1905 roku i obsesyjnie chciał zapobiec dalszym wstrząsom politycznym. Był tak bezwzględny w działaniach przeciwko realnym i potencjalnym rewolucjonistom, że stryczek kata stał się znany jako "krawat Stołypina".

    Czy Putinowi mogłyby się udać odgórne reformy gospodarcze przy utrzymaniu ścisłej kontroli nad systemem politycznym? To prawdopodobnie zależałoby od tego, czy reformy zaskutkowałyby realną poprawą materialnego samopoczucia ludzi, co mogłoby przytłumić polityczną kontestację. Problem w tym, że przynajmniej we wczesnej ich fazie wszelkie reformy przyniosą nie lepsze standardy życia, lecz wzmożone trudności ekonomiczne. W szczególności dotyczyłoby to przykrej przebudowy krajowego systemu emerytalnego i trzeszczącej w szwach infrastruktury usług społecznych.

    Ale uwzględniając to, w jakim stopniu Putin i jego najbliższy krąg są zakorzenieni na dowódczych szczeblach rosyjskiej gospodarki, każda próba reform musi mieć swoje ograniczenia. "W pewnym sensie Putin jest więźniem systemu jaki stworzył... co oznacza, że tak naprawdę nie może go zmienić", mówi wieloletni obserwator Rosji Edward Lucas, redaktor międzynarodowy brytyjskiego tygodnika "The Economist" i autor książki "The New Cold War: Putin's Russia and the Threat to the West." "Gdyby próbował zrobić coś z korupcją, natychmiast powstałyby pytania o to, gdzie idą pieniądze z ropy, gdzie idą pieniądze z gazu. To są niewygodne pytania, które byłyby dla niego szczególnie niewygodne gdyby na nie odpowiedziano."

    A co do Stołypina, też nie skończyło się to zbyt dobrze w jego przypadku. Został on zamordowany w Operze w Kijowie we wrześniu 1911 roku, zaledwie 6 lat przed tym jak Rosję ogarnęła rewolucja i wojna domowa.


    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • yurek11111 03.02.13, 19:09

    Autorytarna modernizacja: scenariusz Andropowa


    Stołypin nie jest jedynym wzorem wyciągniętym z rosyjskiej historii przez Putina. Już w czerwcu 1999 roku Putin złożył bukiet kwiatów na grobie Jurija Andropowa upamiętniając 85. rocznicę urodzin tego byłego radzieckiego przywódcy i wieloletniego szefa KGB.

    Wkrótce po tym jak został prezydentem w 2000 roku Putin dopilnował by na moskiewskim budynku gdzie Andropow niegdyś mieszkał umieszczono pamiątkową płytę. Upamiętniając 90. rocznicę urodzin Andropowa w czerwcu 2004 roku Putin zaaranżował wzniesienie jego 3-metrowego posągu w Pietrozawodsku na północ od St. Petersburga. A 15 czerwca 2009 roku, w 95. rocznicę urodzin Andropowa, rosyjski Kanał 1 nadał nostalgiczny, pochwalny film zatytułowany "Jurij Andropow: 15 miesięcy nadziei."

    Putin nie robi tajemnicy ze swojego podziwu dla Andropowa, który pełnił funkcję szefa KGB kiedy on i wielu jego sojuszników wśród siłowików było nieopierzonymi, początkującymi szpiegami w latach 1970-tych. Model zarządzania Andropowa przypomina nieco stołypinowski model odgórnych reform gospodarczych, ale zakłada utrzymanie większej części gospodarki pod kontrolą państwa.

    Kiedy został przywódcą ZSRR po śmierci Leonida Breżniewa, Andropow dążył do wprowadzenia ograniczonych mechanizmów rynkowych w celu uczynienia skostniałej gospodarki radzieckiej bardziej konkurencyjną wobec Zachodu. Ale jego plany autorytarnej modernizacji nie zostawiały wiele miejsca dla jakichkolwiek sugestii na temat demokracji czy pluralizmu. Przeciwnie, system polityczny miał pozostać pod ścisłą kontrolą, a gospodarka być ściśle połączona z państwem - przy wiodącej roli KGB.

    Członkowie najbliższego kręgu Władimira Putina od dawna postrzegają krótkie, 15-miesięczne rządy Andropowa za drogę jakiej nie obrano, wielkie "a co gdyby", straconą szansę. Gdyby Andropow żył, mówi ta argumentacja, Moskwa realizowałaby program autorytarnej modernizacji, wprowadzając reformy rynkowe podobne do tych w Chinach przy zachowaniu rządów jednopartyjnych. Andropow zreformowałby gospodarkę, utrzymał jedność Związku Radzieckiego i uniknął chaosu i nędzy z okresu pieriestrojki i lat 1990-tych.

    "Andropow myślał, że Partia Komunistyczna musiała utrzymać władzę w swoich rękach i prowadzić liberalizację ekonomiczną. To była ścieżka jaką poszły Chiny", powiedziała autorowi w 2007 roku Olga Krysztanowska, szefowa Instytutu Studiów Elit Rosyjskiej Akademii Nauk. "Dla ludzi w służbach bezpieczeństwa Chiny są idealnym modelem. Oni widzą w tym właściwy kurs. Myślą, że [były prezydent Rosji] Borys Jelcyn poszedł złą drogą, tak samo jak Gorbaczow." Krysztanowska dodała, że Putin i jego protegowani uważali, że Andropow "był po prostu geniuszem, że był bardzo silną osobą, która, gdyby żyła, przeprowadziłaby właściwe reformy."

    Przy prymacie rządzącej partii Jedna Rosja, dominacji służb bezpieczeństwa i ścisłych powiązaniach między biznesem a państwem, wielu analityków uważało, że pierwszy pobyt Putina na Kremlu w latach 2000-08 był próbą wskrzeszenia andropowizmu. Ale globalny kryzys finansowy obnażył słabość wywrotnej i zależnej od surowców energetycznych gospodarki. Podczas prezydentury Miedwiediewa uwagę skoncentrowano na otwieraniu gospodarki i - do pewnego stopnia - reformowaniu systemu politycznego.

    Więc gdy Putin powraca na Kreml, czy dojdzie też do powrotu andropowizmu? Wydaje się, że elita jest podzielona między frakcją siłowików na czele z wicepremierem Igorem Seczinem, która popiera model kapitalistycznego państwa autorytarnego, oraz grupą bardziej technokratyczną, z byłym ministrem finansów Aleksiejem Kudrinem, która opowiada się za liberalizacją gospodarki i otwarciem systemu politycznego. Niedawna rezygnacja Kudrina i upadek Słusznej Sprawy, sponsorowanego przez Kreml projektu mającego wprowadzić do następnej Dumy Państwowej partię przyjazną reżimowi, sugerują że frakcja liberalizująca przegrywa, przynajmniej na razie.

    Ale gdy oczekuje się spadku cen ropy, w powietrzu wisi potencjalna globalna recesja, a Rosji grozi kryzys budżetowy z powodu zmniejszających się dochodów, większość obserwatorów zgadza się co do tego, że Moskwa musi teraz skupić się na dywersyfikacji swojej gospodarki i sprzedaży majątku państwowego. Ponadto od kiedy Putin opuścił Kreml rosyjskie społeczeństwo obywatelskie staje się coraz bardziej asertywne. Grupy obywatelskie i blogerzy, zaprzęgający media społecznościowe w kraju, w którym penetracja internetu osiągnęła 40%, są coraz bardziej skłonni rzucać wyzwanie władzom. Rok 2012, jak się okazuje, to nie 1983 - ani nawet 2007.

    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • yurek11111 03.02.13, 21:13
    Przetrwanie i stagnacja - scenariusz Breżniewa


    Jednym z problemów, które decyzja Putina o powrocie do prezydentury jednoznacznie rozwiązuje jest odwieczny dylemat sukcesji w Rosji i towarzysząca mu niepewność i niestabilność. Elita rządząca wie teraz, z praktycznie całkowitą pewnością, kto będzie u władzy do 2024 roku - Władimir Putin (oczywiście pod warunkiem, że uzyska dwie 6-letnie kadencje). Zatem nie powinno być powtórki z kryzysów sukcesyjnych, które szkodziły rosyjskiej polityce w 1999 i 2008 roku.

    Ale ta stabilność ma swoją cenę - ryzyko stagnacji i skostnienia elity pewnej swojej władzy i przywilejów. Jeśli Putin pozostanie prezydentem do 2024 roku, będzie służył jako prezydent łącznie przez 20 lat, a jako de facto władca Rosji przez 24 lata - tylko trochę krócej niż 3 dekady Józefa Stalina na Kremlu i dłużej niż 18-letnie panowanie Leonida Breżniewa. I to z tego powodu mnożyły się porównania z Breżniewem kiedy 24 września zeszłego roku gruchnęła wiadomość, że Putin powróci do prezydentury. "Myślę, że analogia z Breżniewem jest dość poważna", powiedział autorowi Lucas. "Oczywiście [Putin] to nie Breżniew, w tym sensie, że jest fizycznie sprawniejszy i że [Rosja] nie jest państwem policyjnym ani gospodarką planową. Ale to poczucie korupcji i niekompetencji będzie bardzo silne."

    Lecz wielu zapomina, że Breżniew nie zawsze był nieudolną, niezdarną i błazeńską postacią, która stała się przedmiotem tak wielu żartów opowiadanych przy stołach kuchennych w późnym okresie radzieckim. We wczesnej fazie swoich rządów, które trwały od 1964 do 1982 roku, faktycznie prezentował się jako postać dość młoda i energiczna. "Jaki był prawdziwy Breżniew, nie Breżniew z żartów? Był osobą nie pozbawioną wdzięku, lubił żartować, strzelać, ścigać się samochodami, pogadać z ludźmi", napisał politolog Siergiej Szelin w komentarzu w Gazeta.ru pod koniec 2010 roku. "Polityczny produkt wczesnego Breżniewa zawierał w sobie stabilność, rozsądne zarządzanie, wzrost dobrobytu ludzi i inne przyjemne rzeczy. Głupotą było dziś zaprzeczać, że ludziom się to podobało, a gdyby w tamtych czasach nauka o badaniach opinii publicznej umiała oceniać wskaźniki popularności, byłyby one znakomite."

    Brzmi znajomo? To samo można by było napisać o pierwszym pobycie Putina na Kremlu. Putin jest u władzy w tej czy innej formie już od mniej więcej 12 lat (jeśli doliczy się 4-letni przerywnik Miedwiediewa jako zajmującego stanowisko). W chronologii Breżniewa byłby to z grubsza rok 1976 - tuż przed tym jak wszystko zaczęło się walić. To także w tym roku Breżniew, który miał wówczas 70 lat, podobno rozważał rezygnację. Zamiast tego pozostał jednak u steru, odebrał swój trzeci medal Bohatera Związku Radzieckiego, dostał wojskową rangę marszałka i uchwalił nową konstytucję. Tymczasem, podczas gdy standardy życia topniały, a narastała ogólna zapaść społeczna, wygłaszał wiele długich i zawiłych przemówień.

    Czy Putin ma świadomość tych podobieństw? Można podejrzewać, że tak. W Moskwie wieść niesie, że Putin tak naprawdę nie chciał powrotu do prezydentury, preferując raczej sprawowanie nadzoru nad systemem w roli rosyjskiego przywódcy narodowego wolnego od codziennej, brudnej harówki politycznej. Więc dlaczego wrócił? Według niektórych obserwatorów Kremla nie miał wyboru. "Putin opracował system zarządzanego konfliktu", powiedział niedawno autorowi Nikołaj Pietrow, politolog w Moscow Carnegie Center. "Stworzył różne klany i grupy, które walczą ze sobą. Tym oto sposobem utrzymuje kontrolę nad systemem. Jest sędzią i arbitrem, który utrzymuje równowagę między nimi. Niemożliwe jest by odszedł. Nie można wyobrazić sobie tego systemu bez niego, bo wszystkie porozumienia są gwarantowane przez niego. Bez niego wszystkie te klany walczyłyby ze sobą, tak jak po śmierci Stalina.

    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • yurek11111 03.02.13, 23:17

    Kryzys i rewolta: scenariusz kolorowej rewolucji


    Od czasu rewolucji róż w Gruzji i pomarańczowej rewolucji na Ukrainie rosyjskie władze są prześladowane przez widmo obalenia ich przez ludową rebelię. Obawy te zwiększyły się jeszcze bardziej po zeszłorocznych powstaniach arabskiej wiosny.

    Elita próbuje rozmaitymi metodami zapobiegać takiemu niecnemu zakończeniu jej rządów. Kolorowe rewolucje są przez nią demonizowane w państwowej telewizji jako spiski popierane przez obcych, ogranicza się działalność organizacji pozarządowych, próbuje sprawować kontrolę nad internetem, brutalnie dławi publiczne demonstracje.

    Teraz zaś doszedł kolejny powód do obaw. Gdy ciężkie chmury burzowe zbierają się teraz nad gospodarką światową, niektórzy sądzą, że Rosja wkrótce może dojrzeć do rewolty. Opozycyjny polityk Borys Niemcow, na przykład, uważa że jest to realna możliwość. Powrót Putina doprowadzi do "bardzo poważnych wstrząsów społecznych i ekonomicznych", jak również "olbrzymiej ucieczki kapitału, nowej fali emigracji i dalszej degradacji państwa", powiedział on Serwisowi Rosyjskiemu RFE/RL. "Putin przeradza się w [prezydenta Białorusi Aleksandra] Łukaszenkę i może przekształcić się w [obalonego prezydenta Egiptu Hosniego] Mubaraka lub [obalonego przywódcę libijskiego Muammara] Kadafiego."

    Póki co jednak nie wydaje się by było jakiekolwiek ryzyko masowego powstania społecznego. Rosyjska gospodarka ma problemy i pilnie potrzebuje dywersyfikacji od jej zależności energetycznej, ale nie wygląda na to, by była na skraju upadku. A chociaż ludzie stają się coraz bardziej asertywni w wyrażaniu swoich pretensji, Putin wciąż jest bardzo popularny.

    Ale to oczywiście może się bardzo szybko zmienić. Po wyborach, jak się powszechnie uznaje, rząd będzie musiał przystąpić do bardzo bolesnych - i bardzo niepopularnych - reform systemu emerytalnego i usług społecznych. Dochody z ropy już są poniżej poziomu potrzebnego do zrównoważenia budżetu i oczekuje się, że będą dalej spadać. "W tym roku rząd będzie musiał uchwalić pewne bardzo niepopularne ustawy", powiedział Serwisowi Rosyjskiemu RFE/RL Pietrow z Carnegie Center. "Rola pierwszego premiera za prezydenta Władimira Putina w 2012 roku będzie pod pewnymi względami przypominać pilota kamikaze."

    A jeśli wszystko faktycznie zacznie się walić, jeśli gospodarka Rosji poleci na łeb na szyję, wywołując realne cierpienia gospodarcze i dyskredytując Putina, putinizm i całą elitę rządzącą, to wówczas staną oni przed trudnym wyborem. "Jeśli będą rozruchy, czy też pogorszy się środowisko zewnętrzne, którą drogą pójdą?", pytał Lukas z "The Economist". "Czy zostaną zmuszeni do jakiejś nowej ery głasnosti, pieriestrojki i reform jak w Związku Radzieckim w latach 1980-tych? Czy też pójdą linią Andropowa w kierunku większych represji?"

    Na to pytanie oczywiście nie sposób odpowiedzieć w tej chwili. Ale łatwo jest dostrzec, jak sprawy mogą szybko wymknąć się spod kontroli władz, tak jak stało się to w Tunezji, Egipcie i Libii. Lecz jeśli tak będzie, możliwe że to nie prozachodni liberałowie wezmą górę. Coraz bardziej zorganizowani i asertywni w ostatnich latach są rosyjscy nacjonaliści, a głęboki kryzys gospodarczy mógłby rozpalić najbardziej ksenofobiczne elementy w społeczeństwie. Jeśli dojdzie do kolorowej rewolucji w Rosji, być może nie będzie ona pomarańczowa, różana czy tulipanowa, lecz zdominowana przez brązowe koszule.





    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • romrus 03.02.13, 23:32
    yurek11111 napisał:
    > Kryzys i rewolta: scenariusz kolorowej rewolucji


    Yurek, daj sie wrescie spokoj.
    Kolorowa rewolucja w Rosji zdechla prawie rok temu.
  • pijatyka 20.07.14, 11:14
    Wielu zapomina, że Breżniew nie zawsze był nieudolną, niezdarną i błazeńską postacią, która stała się przedmiotem tak wielu żartów opowiadanych przy stołach kuchennych w późnym okresie radzieckim.
    We wczesnej fazie swoich rządów, które trwały od 1964 do 1982 roku, faktycznie prezentował się jako postać dość młoda i energiczna.
    "Jaki był prawdziwy Breżniew, nie Breżniew z żartów? Był osobą nie pozbawioną wdzięku, lubił żartować, strzelać, ścigać się samochodami, pogadać z ludźmi", napisał politolog Siergiej Szelin w komentarzu w Gazeta.ru pod koniec 2010 roku. "Polityczny produkt wczesnego Breżniewa zawierał w sobie stabilność, rozsądne zarządzanie, wzrost dobrobytu ludzi i inne przyjemne rzeczy. Głupotą było dziś zaprzeczać, że ludziom się to podobało, a gdyby w tamtych czasach nauka o badaniach opinii publicznej umiała oceniać wskaźniki popularności, byłyby one znakomite."

    Brzmi znajomo? To samo można by było napisać o pierwszym pobycie Putina na Kremlu.
    Putin jest u władzy w tej czy innej formie już od mniej więcej 12 lat (jeśli doliczy się 4-letni przerywnik Miedwiediewa jako zajmującego stanowisko). W chronologii Breżniewa byłby to z grubsza rok 1976 - tuż przed tym jak wszystko zaczęło się walić. To także w tym roku Breżniew, który miał wówczas 70 lat, podobno rozważał rezygnację. Zamiast tego pozostał jednak u steru, odebrał swój trzeci medal Bohatera Związku Radzieckiego, dostał wojskową rangę marszałka i uchwalił nową konstytucję. Tymczasem, podczas gdy standardy życia topniały, a narastała ogólna zapaść społeczna, wygłaszał wiele długich i zawiłych przemówień.

    Czy Putin ma świadomość tych podobieństw? Można podejrzewać, że tak.
    W Moskwie wieść niesie, że Putin tak naprawdę nie chciał powrotu do prezydentury, preferując raczej sprawowanie nadzoru nad systemem w roli rosyjskiego przywódcy narodowego wolnego od codziennej, brudnej harówki politycznej. Więc dlaczego wrócił?
    Według niektórych obserwatorów Kremla nie miał wyboru. "Putin opracował system zarządzanego konfliktu", powiedział niedawno autorowi Nikołaj Pietrow, politolog w Moscow Carnegie Center. "Stworzył różne klany i grupy, które walczą ze sobą. Tym oto sposobem utrzymuje kontrolę nad systemem. Jest sędzią i arbitrem, który utrzymuje równowagę między nimi. Niemożliwe jest by odszedł. Nie można wyobrazić sobie tego systemu bez niego, bo wszystkie porozumienia są gwarantowane przez niego.
    Bez niego wszystkie te klany walczyłyby ze sobą, tak jak po śmierci Stalina."



    larussophobe.files.wordpress.com/2008/11/9955bea6a2b782e760fa7a20a7681cba_full.jpg

    --
    Słowo o wyprawie Igora (na polskie fora ;)

    forum.gazeta.pl/forum/w,654,123633604,123633604,troll_igor_uk_i_jego_zamachujki_i_zamachocipki.html
  • pijatyka 12.09.14, 16:48
    Nie tylko w NRD


    pbs.twimg.com/media/BxVIR0ICEAAtBdQ.jpg:large


    --
    Słowo o wyprawie Igora (na polskie fora ;)

    tinyurl.com/nhk66cm
  • yurek11111 01.02.13, 21:29

    Wbrew utrwalonej opinii, że rajem dla wielkiego biznesu była Rosja jelcynowska, to przy Putinie kraj stał się państwem oligarchicznym. Bezpośrednio (przez zarządzanie własnością państwową) lub pośrednio (przez podstawionych ludzi, żony, dzieci, kuzynów itd.) oligarchiczna nomenklatura kontroluje całą gospodarkę. Realny majątek jej członków ma niewiele wspólnego z oficjalnie deklarowanym. Podobnie jak prawdziwa hierarchia, tak i funkcje putinowskich urzędników nie mają związku z ich nominalnymi pozycjami. W wertykalu władzy dominują siłowicy (koledzy Putina z KGB) i pitercy (koledzy z merostwa petersburskiego). Dłuższa zażyłość łączy „cara” z tymi pierwszymi, głównie to lata 70., ale też 80. – z czasów służby w Dreźnie. Kontakty z tą drugą grupą są świeższe – z pierwszej połowy lat 90. Jeśli ci pierwsi pomagają Putinowi sprawować władzę, to drudzy dbają o jego kiesę. Nieoficjalne plotki mówią, że obecny premier Rosji może być jednym z najbogatszych ludzi świata. Oczywiście pośrednio, bo zdecydowana większość majątku jest zapisana na inne osoby. Są to ludzie najbardziej zaufani z zaufanych – najbliższy nieformalny krąg Putina. Nie ma ich nawet dziesięciu, a łączą dwie nazwy: Bank Rossija i Spółdzielnia „Oziero”.
    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • mongolszuudan 01.02.13, 22:25
    U ciebie Putin mozg ukradl.
  • mongolszuudan 01.02.13, 21:31
    Jesli narod rosyjaki rab, w takim razie polski 7 razy podly niewolnik. Cala historia Rosji to historia krwawej walki rosyjskiego naroda z panami. Kto wie choc o jednym antypanskim powstaniu polskich chlopow w Polsce? Polka od wiekow byla carstwem sprawiedliwosci?? Cha-cha. krolestwem najpodlejszych niewolnikow i slugusow, lakejow, dipolizcoiw i dupowlazcow - oto czym byla!
  • yurek11111 01.02.13, 21:50
    Watek jest o tym,jak ty i narod rosyjski,jestescie okradani przez milosciwie wam panujacego,ludziom specjalnej troski,poswiecam swoj czas bez ograniczen,wiec pytaj, jezeli czegos jeszcze nie rozumiesz...


    mongolszuudan napisał:

    > Jesli narod rosyjaki rab, w takim razie polski 7 razy podly niewolnik. Cala his
    > toria Rosji to historia krwawej walki rosyjskiego naroda z panami. Kto wie choc
    > o jednym antypanskim powstaniu polskich chlopow w Polsce? Polka od wiekow byl
    > a carstwem sprawiedliwosci?? Cha-cha. krolestwem najpodlejszych niewolnikow i s
    > lugusow, lakejow, dipolizcoiw i dupowlazcow - oto czym byla!
    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • yurek11111 01.02.13, 21:57
    Kluczową postacią jest tu Jurij Kowalczuk, o którym mówi się, że zarządza osobistymi – liczonymi w miliardach dolarów – finansami Putina. Kowalczuk to główny udziałowiec i szef Rady Dyrektorów Banku Rossija. Nie wiadomo dokładnie, kiedy poznał Putina. Ale od końca lat 80. przyjaźnił się i robił interesy z Jakuninem, oficerem KGB, który znał przyszłego prezydenta od lat 70. z leningradzkiej bezpieki. Oficjalnie „Forbes” ocenia majątek Kowalczuka na 590 mln dol. Ale jeśli doliczyć pakiety, jakie Bank Rossija ma w innych podmiotach, wychodzi dużo, dużo więcej. To m.in. Sogaz, który ubezpiecza największe projekty Gazpromu: South Stream, Nord Stream, Blue Stream, Sztokman, Sachalin. Spółka-córka Banku Rossija, Lider, za pośrednictwem Gazfondu ma pakiet kontrolny w Gazprombanku. Poprzez Gazprombank Kowalczuk kontroluje m.in. koncern chemiczny Sibur oraz holding Gazprom-Media. Do tej fortuny można dodać koncern elektroenergetyczny Inter RAO JES, na czele którego stanął 32-letni Borys Kowalczuk, syn Jurija. W sumie majątek Kowalczuków można ocenić na 10 mld dol.



    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • yurek11111 01.02.13, 22:20
    Postacią nr 2 w Banku Rossija jest Nikołaj Szamałow, także współzałożyciel „Oziera”. Jego syn Jurij pełni ważne funkcje w firmach kontrolowanych przez bank. Od 2003 r. jest szefem największego funduszu emerytalnego w Rosji, wspomnianego Gazfondu – stworzonego przez Gazprom i jego firmy. Jurij Szamałow jest też wiceprezesem Gazprombanku i zasiada w Radzie Dyrektorów Gazprom-Media. Drugi syn Nikołaja, Kiriłł Szamałow, jest „tylko” wiceprezesem Siburu. Putin nie dał zginąć także braciom Fursenko. Siergiej od 2003 r. stoi na czele Lentransgazu, spółki zależnej Gazpromu. Był prezesem ulubionego klubu Putina Zenitu St. Petersburg, a teraz kieruje federacją piłkarską Rosji. Natomiast Andriej Fursenko jest ministrem nauki. Władimira Jakunina na ogół zalicza się do „czekistów” Putina. Faktycznie znają się z KGB jeszcze z lat 70. Od 2003 r. Jakunin stoi na czele gigantycznych Rosyjskich Kolei Żelaznych (RŻD).


    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • yurek11111 01.02.13, 22:51
    Skarbnicy cara

    Najbliższy krąg biznesowych przyjaciół Putina (Kowalczuk, Jakunin, bracia Fursenko) uzupełniają Giennadij Timczenko i bracia Rotenbergowie. Arkadija i Borysa Rotenbergów łączy z premierem wspólna pasja – dżudo. Często ze sobą trenowali, a potem w Petersburgu stworzyli ekskluzywny klub sportowy Yawara-Newa, którego honorowym prezydentem został oczywiście Putin. Przez długie lata Rotenbergowie działali w różnych związkach sportowych i niewielkich firmach „konsultingowych”. I nagle w 2008 r. okazali się właścicielami spółki inżynieryjnej – wielkiego podwykonawcy Gazpromu z dochodem 54 mld rubli. Jak to się stało? Gazowy moloch sprzedał na aukcji pięć spółek zależnych (producenci sprzętu, podwykonawcy na budowach) jako „aktywa nieprzynoszące dochodu” po cenie wyjściowej 8,4 mld rubli. Kupił je niewielki bank Rotenbergów, mniej warty niż kupione firmy. Po ich połączeniu powstał Strojgaz-
    montaż, wartość którego teraz wycenia się na minimum 1 mld dol.

    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • asmall4 01.02.13, 22:29
    Rosja powinna byćnajbogatszym krajem świata. I tak byłoby gdyby nie niewolnicy tam mieszkający.

    Rosjanie są traktowani podobnie lub gorzej do czarnych w USA(nie obecnie).
    --
    en.wikipedia.org/wiki/Cyberwarfare_by_Russian_state
    solonin.org/
    www.sovietstory.com/
    abakus.salon24.pl/80548
  • mongolszuudan 01.02.13, 22:33
    Gdyby w Polsce nie bylo 40 procentow ludnosci kretynow podobnych ciebie ten kraj napewno bylby perwszym mocarstwem w swiecie. A tak - same zacofane i zasrane zadupie w calej Europie. Albania z Rumunia i Bulgaria na 3 pozycji wyzej.
  • yurek11111 01.02.13, 23:18
    Giennadij Timczenko to współzałożyciel klubu Yawara-Newa. A także szczęśliwy posiadacz 9 proc. akcji Banku Rossija. Duże interesy zaczął robić w latach 90., kursując między Petersburgiem a Finlandią. Wtedy poznał Putina, choć część rosyjskich mediów spekulowała, że znają się ze służby w wywiadzie KGB (Timczenko zaprzeczył temu w wywiadzie dla „The Wall Street Journal” w 2008 r.). Już w 2004 r. Timczenkę zaliczano do przyjaciół ówczesnego prezydenta, którzy „odpowiadają za jego biznes”. Ma dwa paszporty: rosyjski i fiński, mieszka w Szwajcarii i do niedawna w mediach było tylko jedno jego zdjęcie. Ale ostatnio wytoczył proces opozycjoniście Borysowi Niemcowowi za to, co on w swej książce o Putinie napisał o kontaktach tych dwóch panów. Według Niemcowa w 1999 r. Timczenko oficjalnie deklarował dochód 400 tys. dol., a dekadę później był już w setce najbogatszych ludzi „Forbesa” z majątkiem wycenianym na 2,5 mld dol. W rankingu za 2011 r. Timczenko zajął 26. miejsce z kapitałem 5,5 mld dol. Perłą w koronie imperium Timczenki jest Gunvor, firma pośrednicząca w handlu ropą. Sprzedaje za granicę 1/3 rosyjskiej ropy, a w 2009 r. spółka miała 53 mld dol. dochodu. W Gunvorze pracuje syn Władimira Jakunina. Żeby uniezależnić się od monopolu państwowej Transniefti na wszystkie rosyjskie ropociągi, Timczenko transportuje „czarne złoto” do terminali naftowych koleją. Należący do biznesmena Transoil jest drugim pod względem wielkości prywatnym przewoźnikiem kolejowym w Rosji. Timczenko zbudował terminal w Ust’-Ługa, do którego wybudowano ropociąg BTS-2 (projekt forsowany przez Putina), którym popłynie duża część surowca przesyłanego teraz „Przyjaźnią” m.in. przez Polskę. Timczenko ma też udziały w drugim naftowym pośredniku, IPP. Do tego dochodzi 21 proc. akcji Novateku (kapitalizacja spółki w 2010 r. – 21 mld dol.) – największej w Rosji niezależnej gazowej firmy wydobywczej, która eksploatuje złoża „błękitnego paliwa” na mocy specjalnej zgody Gazpromu. Timczenko jest kolejnym putinowskim oligarchą, który korzysta z dobrodziejstw współpracy z Gazpromem. Ma 80 proc. akcji Strojtransgazu, wykonawcy budów dla monopolu gazowego, który buduje też sieci energetyczne oraz kontroluje 40 proc. akcji Siburu.

    Pitercy, czekiści, rodzina

    Jeśli chodzi o okres petersburski, Putin pociągnął za sobą (i w górę) z jednej strony biznesmenów, jak Kowalczuk czy Timczenko, a z drugiej – urzędników, z którymi pracował w merostwie. Ci pierwsi dbają o liczbę zer na koncie, ci drudzy pomagają rządzić. Prezydent Dmitrij Miedwiediew był podwładnym Putina w latach 1990–1995. Wicepremier Wiktor Zubkow – 1992–1993 (jego zięć Anatolij Sierdiukow jest od 2007 r. ministrem obrony). Wicepremier Dmitrij Kozak – 1990–1996. Szef Centralnej Komisji Wyborczej Władimir Czurow – 1992–1996. Do tego można jeszcze dorzucić szefa Gazpromu Aleksieja Millera (pracował pod Putinem w Petersburgu w latach 1991–1996) czy prezesa największego banku rosyjskiego Sbierbank Germana Grefa (podwładny Putina w latach 1991–1996).


    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • yurek11111 01.02.13, 23:42
    Obecny premier nie zapomina też o krewnych. Przyrodni brat Igor Putin jest wiceprezesem Master-Banku. Przyrodnia siostra Wiera Putina zasiada w Radzie Nadzorczej Hansakombanku. Michaił Putin, syn kuzyna premiera, jest wiceszefem Sogazu (o którym była mowa wyżej). Syn kuzynki Putina, Michaił Szełomow, stoi zaś na czele spółki Akcent, mającej udziały w Banku Rossija i Sogazie.
    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • romrus 02.02.13, 00:03
    yurek11111 napisał:
    > Giennadij Timczenko to współzałożyciel klubu Yawara-Newa.

    Jest rowniez prezesem klubu hokejowego SKA-Petersburg, ktory dzis zajal 1 miejsce w KHL.
    Mame swieto:-)


  • yurek11111 02.02.13, 00:16

    Po 20 latach nieobecności do Rosji powraca tytuł „bohatera pracy socjalistycznej”. Za jego reaktywacją stoi sam Władimir Putin. Decyzja o przywróceniu tego osobliwego wyróżnienia zapadła jednomyślnie, bo głosem samego prezydenta, 21 dni przed 90. urodzinami ZSRS.

    www.panstwo.net/2482-zsrs-zycie-po-zyciu

    romrus napisał:

    > yurek11111 napisał:
    > > Giennadij Timczenko to współzałożyciel klubu Yawara-Newa.
    >
    > Jest rowniez prezesem klubu hokejowego SKA-Petersburg, ktory dzis zajal 1 miejs
    > ce w KHL.
    > Mame swieto:-)

    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • yurek11111 02.02.13, 01:30

    Radziecki generał Alexander Lebied mawiał, że „kto nie boleje nad upadkiem ZSRS, nie ma serca, ale ten, kto wierzy, że można ZSRS odtworzyć, nie ma mózgu”. W myśl tej sentencji Władimir Putin wydaje się być człowiekiem o pojemnym sercu, ale dość skromnym – najoględniej mówiąc – potencjale umysłowym. W maju 2012 r. Putin stwierdził, że za czasów sowieckich istniało wiele spraw, „które nie były dobre”, ale i takich, które „dobre były”, jak np. „koncepcja ludu sowieckiego jako nowej historycznej wspólnoty”. Rok wcześniej, w grudniu 2011 r., Putin publicznie zarzucił sowieckim włodarzom brak wystarczającej determinacji w dążeniu do „utrzymania terytorialnej integralności” ZSRS. Ówczesny premier Rosji miał nawet gotowy scenariusz utrzymania sowieckiej hegemonii, zapewniając, że gdyby to on decydował w 1991 r. o przyszłości Sowietów, utrzymałby je w garści dzięki „konsekwentnym, niewzruszonym i nieulęknionym” reformom oraz demokratyzacji. „Należało właśnie tak postąpić, a nie wsadzać głowę w piasek i stać tak z wypiętym tyłkiem” – powiedział z właściwą sobie gracją Putin na żywo w studiu rosyjskiej telewizji. Tydzień po jego wystąpieniu członkowie Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (założonej w 1989 r. pod nazwą Liberalno-Demokratyczna Partia Związku Radzieckiego przez Władimira Żyrinowskiego) złożyli w Dumie projekt z postulatem „oszacowania konsekwencji rozpadu ZSRS i ukarania winnych”. Pomysł zrodził się punktualnie w 20. rocznicę podpisania przez prezydentów Rosji, Ukrainy i Białorusi układu białowieskiego, teoretycznie ukręcającego łeb ZSRS i dającego życie Wspólnocie Niepodległych Państw (WNP). „Prawdziwi winni rozpadu są ogólnie znani, ale z punktu widzenia prawa obowiązującego w Rosji ich winy nie zostały do dziś osądzone” – głosił projekt rosyjskich komunistów. Głównym winowajcą był w oczach Żyrinowskiego i jego kompanów zmarły w 2007 r. Borys Jelcyn, do którego nawet dziś urazy nie kryje oficjalnie brzydzący się Żyrinowskim spec od ekobiznesu, Michaił Gorbaczow. Ten obrotny 81-latek wydał w listopadzie książkę, w której zastanawia się, co by było, gdyby udało mu się uratować ZSRS, i skarży się na Borysa Jelcyna, który w jego mniemaniu pogrzebał marzenie o zdemokratyzowaniu komunistycznego reżimu. Gorbaczow jednocześnie składa samokrytykę, bijąc się w piersi za swoją krótkowzroczność. Jako dwa kardynalne błędy swojej polityki na przełomie lat 80. i 90. wylicza zaniechanie reform i nieprzestawienie partii komunistycznej na demokratyczne tory. „Cały czas nie mogę się pogodzić z tym, że nie doprowadziłem mojej łodzi do spokojnego portu” – pisze rozżalony Gorbaczow.
    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • kaszebe12 02.02.13, 14:22
    ...ale bedzie dobrze, yureczku , moj stepowy skowroneczku...
  • yurek11111 02.02.13, 16:05
    Jest dobrze a bedzie jeszcze lepiej ,moj ty sokole na ziemskim padole...

    kaszebe12 napisał:

    > ...ale bedzie dobrze, yureczku , moj stepowy skowroneczku...
    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • kaszebe12 02.02.13, 18:17
    Podobno wiara potrafi obalic wszystkie mury...
  • yurek11111 02.02.13, 18:23
    Pelna zgoda,najlepszym przykladem fenomen wiary Putina,aparatczyk do ostatniego tchnienia KPZS,i zarliwy wierzacy(w co?),po wyzionieciu ducha przez KPZS.... :-))))
    kaszebe12 napisał:

    > Podobno wiara potrafi obalic wszystkie mury...

    --
    Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy.
    Abraham LINCOLN
  • 5magna 03.02.13, 21:31
    Mrtw sie lepiej o USA. Chiny chca zniszczyc petrodollar. Rosja niema nic na przeciwko temu, liczy na Chiny i nawet pomoze.....

    www.lombardifinancial.com/reports/LombardisCrisisProfitAlert/index.php?dept=PC&sb=DEBKA&sdate=02032013
  • yurek11111 04.02.13, 20:54
    Zakladalem kiedys watki na temat konca $US,ale w ostatnim napisalem,ze narazie US$ jest niezniszczalny,dopoki USA jest dojna krowa,amerykanski dolar bedzie mial sie dobrze...
    --
    "Co to za gó...any ustrój, w którym trzyma się ludzi na uwięzi?"
    Nikita Chruszczow o socjalizmie
  • yurek11111 18.08.14, 14:46

    Pozostanie z zurawiami latanie...
    --
    „Putin to duchowy syn komunizmu, jest ciągłością kontaktu z Leninem, Stalinem, Breżniewem i Andropowem. Putin jest przedłużeniem tego systemu kryminalnego, którego do tej pory nie osądziła historia”
    Pewna gazeta
  • br0f 18.08.14, 16:35
    govtslaves.info/author-govt-use-microchips-deny-births-unworthy/
  • pijatyka 01.03.15, 18:10

    --
    Słowo o wyprawie Igora (na polskie fora ;)

    tinyurl.com/nhk66cm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka