Dodaj do ulubionych

Forum z wrogami?

12.03.14, 20:44
Forum sluzy do dyskusji, jak sama nazwa wskazuje. Ale dyskutowac z wrogami albo sie nie da albo nie ma to sensu. Na co mi wielu zazwyczaj rozsadnych kolezanek i kolegow zwrocilo uwage na watki "Rosjanie i Rosjanie".

No wiec co dalej? Smagliczka ma racje, ze wrogow trzeba bojkotowac i na ich wpisy nie reagowac.

I w koncu bedziemy mieli na jednym forum dwa fora: dla (Rosjan i rusofilow) albo dla (Polakow i rusofobow). Formuluje tak dla jasnosci "i" to koniunkcja a "albo" to alternatywa.

Co wiele sensu nie ma. Jesli jest zbyt duzo wpisow na jakis temat moze stworzyc osobne forum? Na przyklad "Rosja i Putin" albo cos podobnego...

PF
--
Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Forum z wrogami? 12.03.14, 20:55
      twój apel ma niewielki sens, bo nawet jeśli polacy przestaliby tu pisać, to ruscy się pod nich podszyją i będą pisać sami ze sobą-a tak, czekając na kolejnych naiwnych.
      --
      BABYMETAL
      des! :P \m/
      • przyjacielameryki Re: Forum z wrogami? 13.03.14, 10:31
        wiarusik napisała:

        > twój apel ma niewielki sens, bo nawet jeśli polacy przestaliby tu pisać, to rus
        > cy się pod nich podszyją i będą pisać sami ze sobą-a tak, czekając na kolejnych
        > naiwnych.


        I tak cały czas robią. A potem te ich "dyskusje" są tłumaczone na j. rosyjski jako głos Polaków w różnych konkretnych sprawach. Np. z obecnego konfliktu na Ukrainie pewnie wynika w tych tłumaczeniach masowe poparcie Polaków dla działań rosyjskich i krytyka "banderowców" ukraińskich.

        Moim zdaniem, obserwujemy na polskich forach zmasowaną akcję propagandową Kremla i to już od lat. Widać w tym wszystkim, łącznie z obecną agresją na Ukrainę, zakrojony na szeroką skalę plan odtwarzania imperium rosyjskiego. Inna sprawa, że efekty mizerne.
    • borrka Inny podzial. 12.03.14, 22:04
      Zgodnie z algebra Boola mamy dwa zbiory:
      I. Agenci.
      II. Normalni forumowicze.
      Iloczyn tych zbiorow daje pozytecznych idiotow.
      --
      Melancholia kroczy za mna, niczym czarny pies.
      • polski_francuz Brakuje 12.03.14, 22:08
        conclusions.

        PF

        P.S W tym swietle wyciagam wstepne konkluzje i ide spac. Feel free to continue the inscriptions.
        --
        Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
        • borrka Konkluzja w kategoriach wiary. 12.03.14, 23:28
          Nie matematycznych:
          Mam nadzieje, ze gorzko zaplaca za to, co czynia.
          I tym razem nie bedzie najmniejszego wspolczucia.

          A smiecie forumowe ... z wiatrem historii...
          --
          Melancholia kroczy za mna, niczym czarny pies.
    • de_oakville Re: Forum z wrogami? 12.03.14, 22:44
      Nasuwa sie pytanie - czemu ich tutaj az tak duzo i co oni tutaj robia na tym polskim forum?
      Czy rowniez tak obficie sie "produkuja" na forach hiszpanskich, irlandzkich, greckich?
      Podejrzewam, ze nie. Oni nadal uwazaja Polske za pewnego rodzaju "strefe buforowa", nalezaca na zmiane do swiata zachodniego i do swiata rosyjskiego. Teraz nalezy ona do swiata zachodniego, ale niewykluczone ze przyjdzie czas, kiedy wroci ponownie do swiata rosyjskiego. To ich marzenia - "fortuna kolem sie toczy" jak mawial czekista Bykowski z filmu "Bitwa Warszawska" (goraco polecam, mozna obejrzec on-line). Na razie sa na polskim forum - psychicznie-platonicznie, a marzy im sie pewnie ze beda kiedys - fizycznie, niczym marszalek Rokosswowki albo general broni Jerzy Bordziłowski - Rosjanie urodzeni na ziemiach polskich i mowiacy biegle po polsku.

      Pamietam, ze czytalem przed laty reportaz o wojskach radzieckich opuszczajacych "Pribaltike". Mieli pewnie w oczach lzy wzruszenia niczym sympatyczny mis z Soczi, ale zegnano ich kwiatami. Niejeden Estonczyk oddalby pewnie pol miesiecznej pensji na roze, aby tylko wyjechali. Ale niektorzy "tubylcy" nie ukrywali swojej wielkie radosci z tego powodu. W reportazu napisano jeszcze, ze slyszano jak zolnierze radzieccy na ciezarowkach mowili do nich "my tu jeszcze wrocimy."
      Nie rozumiem po co im to, czyz nie ma przyjemniejszych rzeczy w zyciu niz rzadzic innymi niechetnymi - na przyklad pojsc na ryby? Przeciez maja "mnoga liesow i rjek".
      • polski_francuz Bitwe warszawska 13.03.14, 07:48
        kupilem jako DVD i ogladnelem patriotycznie do konca. Pisze "patriotycznie" bo film jest niezbyt dobrze zrobiony.

        Bardzo dawno temu ogladnalem "Krzyzakow" i Zbyszko, Jurand, Danusia zostali jakos w pamieci. Bitwa warszawska jakos nie znalazla "klucza" by te wazne historyczne wydarzenia pokazac.

        Jak juz prawil Najwyzszy Styce "Ty mnie nie maluj na kolanach, ty mnie maluj dobrze":)

        PF
        --
        Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
        • de_oakville Re: Bitwe warszawska 14.03.14, 00:39
          polski_francuz napisał:

          > kupilem jako DVD i ogladnelem patriotycznie do konca. Pisze "patriotycznie" bo
          > film jest niezbyt dobrze zrobiony.
          >
          > Bardzo dawno temu ogladnalem "Krzyzakow" i Zbyszko, Jurand, Danusia zostali jak
          > os w pamieci. Bitwa warszawska jakos nie znalazla "klucza" by te wazne historyc
          > zne wydarzenia pokazac.

          Obecnie rowniez posiadam "Bitwe warszawska" na DVD, ale po raz 1-szy obejrzalem ten film na komputerze ("on-line") niecaly rok temu. Ja uwazam, ze to jednak dobry i ciekawy film. Moze dlatego, ze w PRL-u o "wojnie z bolszewikami" nie wolno bylo nic pokazywac ani negatywnie o nich mowic. Uwazam, ze Adam Ferency zagral czekiste Bykowskiego znakomicie, uwielbiam go ogladac i sluchac w tej roli. Inne znakomitosci aktorskie rowniez - Linda, Olbrychski. Zabawne jest rowniez to, ze glowni polscy aktorzy odtwarzajacy czolowych bohaterow filmu maja rosyjskie imiona - Natasza i Borys. Ladne imiona zreszta, nie mam nic przeciwko, jedynie to zauwazam.
          Krzyzakow rowniez posiadam na DVD i czasem ich ogladam. "Stare dzieje" i dzis dla mnie nieco "wyplowiale". Natomiast "Bitwa warszawska" lub "Syberiada polska" to dla bylego mieszkanca PRL-u cos ekscytujacego - czesciej sobie to ogladam niz Krzyzakow.
          • polski_francuz Wczoraj wieczorem 14.03.14, 07:56
            po naszej wymianie zdan, zerknalem na "Krzyzakow", film dostepny na youtube. I potwierdzam, ze juz troche splowiali. Moze tez jakosc nagrania byla slaba (kolory, ostrosc). Poza tym troche faktografii: jezyk w jakim rozmawiali Krzyzacy to byl polski a oni pewnie po niemiecku rozmawiali. Niektore sceny byly tez troche zbyt "patriotyczne" i "serdceszczypatielnyje".

            Moze, nie jest latwo krecic filmy o waznych wydarzeniach historycznych? Ale pamiec podsuwa mi film "Bitwa o Anglie" w ktorej pokazano m.in. polskich lotnikow. Sceny z nimi wzruszaly mnie w latach 70-tych i wzruszaja mnie i dzisiaj.

            Moze zatem sprecyzujmy, ze nielatwo jest zrobic film o wydarzeniach sprzed kilku wiekow. Owczesny patriotyzm byl pewnie bardzo rozny od tego dzisiejszego.

            PF
            --
            Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
            • de_oakville Re: A. Fiedler o filmie "Bitwa o Anglie" 14.03.14, 22:53
              polski_francuz napisał:

              > Moze, nie jest latwo krecic filmy o waznych wydarzeniach historycznych? Ale pam
              > iec podsuwa mi film "Bitwa o Anglie" w ktorej pokazano m.in. polskich lotnikow.
              > Sceny z nimi wzruszaly mnie w latach 70-tych i wzruszaja mnie i dzisiaj.

              Mnie rowniez. Z tym, ze Arkady Fiedler, autor "Dywizjonu 303" skrytykowal sposob w jaki pokazano polskich lotnikow w "Bitwie o Anglie". Tak pisal:

              "Widzialem film pod tytulem 'Bitwa o Anglie', nakrecony okolo 1970 roku przez Brytyjczykow z wielkim nakladem finansowym i wsrod ogromnej reklamy, i - przyznac musze - ogarnelo mnie lekkie uczucie zaklopotania. Moze nawet niesmaku. Po latach zimnowojennej ciszy w Anglii na temat polskich musliwcow bioracych udzial w owej decydujacej dla Brytyjczykow bitwie (...), przerwano oto milczenie i pokazano polskich mysliwcow w owym wielkim filmie.
              Ale jak dziwnie pokazano!
              Przeciez zylem wsrod nich dniem i noca, przez wiele miesiecy przygladalem im sie z bliska, przysluchiwalem ich rozmowom, totez wiem jacy byli i jak postepowali. Wiem, ze gdy wychodzili do walki w ostatnim dniu sierpnia 1940 roku, juz niezle wladali jezykiem angielskim. Takze pamietam dobrze, ze w czasie bojowych lotow nigdy nie halasowali jak rozgegane stado gesi: nalezalo do wyjatkow, gdy rzucali sobie zartobliwe skape slowka (...). I wcale nie przypominali niesfornych, nierozgarnietych uczniakow, ktorych brytyjski oficer (jak w filmie) musial przywolywac do porzadku.
              Z filmu, niestety, nie dowiadujemy sie o wyjatkowych przymiotach bojowych i ogolnoludzkich, jakimi odznaczali sie polscy lotnicy w Wielkiej Brytanii, a szczegolnie mysliwcy dywizjonow 202 i 302.

              Ej, brytyjscy scenarzysci filmu cos nawalili! Jakos pamiec ich zawiodla..."

              (Arkady Fiedler, Poznan, styczen 1973)

              Z historycznych filmow wojennych lubie rowniez "Stad do wiecznosci" z Burtem Lancasterem, Frankiem Sinatra itd. Rowniez filmy niemieckie jak "Stalingrad" lub "Jeniec wojenny" ("So weit die Füsse tragen")
              • polski_francuz Re: A. Fiedler o filmie "Bitwa o Anglie" 15.03.14, 08:06
                Czytalem jeszcze chyba inne zrodlo o lotnikach polskich. Historia byla opowiadana przez Anglika, ktory nie wierzyl w te zestrzelenia, ktorre mu meldowali polscy lotnicy (a tylko dywizjon 303 zestrzelil 110 niemieckich samolotow). To byl chyba oficer wywiadu. Postanowil poleciec razem z Polakiem by na wlasne oczy obejrzec te "polskie klamstwa".

                I polecial i bardzo zalowal. Bo dostal "sraczki" ze strachu. Polacy robili takie manewry, o ktorych sie nigdy nie snilo angielskim pilotom. Z pogarda wlasnego zycia, ich checia bylo zestrzelenie jeszcze jednego szkopa, byle jak, i im wiecej tym lepiej. Polacy potrafili bardzo dobrze wspolpracowac w tym celu.

                Po powrocie oficer wywiadu zmienil nastawienie do Polakow ale juz wiecej do samolotu z Polakami nie wsiadl.

                PF

                P.S. Jak sobie zrodlo przypomne to Ci tutaj dopisze.
                --
                Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
      • zeitgeist2010 deficyty mentalnosci 13.03.14, 17:02
        de_oakville napisał:

        Nasuwa sie pytanie - czemu ich tutaj az tak duzo i co oni tutaj robia na tym polskim forum?
        Czy rowniez tak obficie sie "produkuja" na forach hiszpanskich, irlandzkich, greckich?
        Podejrzewam, ze nie.


        Zauwazylem ekspansje prorosyjskich troli na blogach niemieckich.
        Natomiast na blogach portugalskojezycznych dochodzi do pyskowek miedzy Brazylijczykami i Portugalczykami.

        Rosjanie mowiacy po polsku moga byc bylymi pracownikami wojskowymi i handlowymi, dziennikarzami, dziecmi personalu wojskowego i dyplomatycznego, dziecmi z malzenstw mieszanych i pewno jakas cala masa innych kategorii.

        Ale kompulsywna "tworczosc" i obecnosc nonstop na forum wskazuje najbardziej na agentow.

        (...) Nie rozumiem po co im to, czyz nie ma przyjemniejszych rzeczy w zyciu niz rzadzic innymi niechetnymi - na przyklad pojsc na ryby? Przeciez maja "mnoga liesow i rjek".

        Mamy tutaj specyfike mentalnosci homo sovieticus. On jest produktem historii, szkoly, wychowania i prania mózgu przez pokolenia. On jest uzalezniony od lidera, wykonuje czolobitnie jego wole – cara, sekretarza, genialnego prezydenta genetyka i playboya.

        Przykladem czego oni nie doswiadczyli – jako kontrast do Anglosasa albo skandynawa to brak doswiadczenia z demokracji i odpowiedzialnosci lokalnej. Hrabstwa albo gminy, gdzie sa wybory na rozwiazanie lokalnych problemow. Czesto w hrabstwie rządzi inna konstelacja polityczna niz w panstwie.

        Tak sie tworzy zrozumienie i respekt dla komfortu rządow demokratycznych.

        -----------------------------------------------
        Naród to wspólnota historyczna, która jada te same potrawy na obiad i potrafi zachowac język, literaturę i wspolny system wartosci nawet bez wlasnej panstwowosci. Copyright zeitgeist2010
        • pc_maniac Re: deficyty mentalnosci 13.03.14, 17:09
          zeitgeist2010 napisał:

          > Ale kompulsywna "tworczosc" i obecnosc nonstop na forum wskazuje najbardziej
          > na agentow.


          Raczej jeśli Rosja miałaby tak żałosnych agentów, to byłby wstyd dla Putina.
          To po prostu szowinistycznie nastawieni przez propagandę Rosyjską zwykli internauci z Rosji, mówiący po polsku i myślący o sobie, że dzięki swojej pisaninie zbawią Świat, jak czynił to Lenin, Stalin, Chruszczow.

          Ich argumenty są żenujące, a powtarzane w kółko, pomimo kolejnego ich obalania wskazuje raczej, że to uzależnieni od internetu psychole, którzy jeszcze nie nauczyli się dyskusji na argumenty.
          • pc_maniac ci propagandziści mają deficyt podssawowej wiedzy 13.03.14, 17:14
            Najlepszym przykładem ich żałosnej propagandy był Rosyjski film propagandowy "stwierdzający", że ze snajperek do ludzi strzelali Majdanowcy.

            Problem w tym filmie był tylko jeden, że pokazane tory lotu pocisków, jakie propagandziści rosyjscy wyrysowali, były dokłądnie o 180 stopni odwrotne, na co wskazywały przestrzeliny w tarczach.

            Innymi słowy, według "speców" rosyjskich pocisk przechodząc przez metal powoduje wyginanie się brzegó przestrzelonego metalu w kierunku lufy, nie zaś zgodnie z prawami fizyki w kierunku lotu pocisku.
          • zeitgeist2010 Re: deficyty mentalnosci 14.03.14, 16:18
            pc_maniac napisał:

            > zeitgeist2010 napisał: >
            > > Ale kompulsywna "tworczosc" i obecnosc nonstop na forum wskazuje najbardziej
            > > na agentow.

            >
            > Raczej jeśli Rosja miałaby tak żałosnych agentów, to byłby wstyd dla Putina.


            Zatąpmy wiec slowo agent prorosyjski trol internetowy.

            To po prostu szowinistycznie nastawieni przez propagandę Rosyjską zwykli internauci z Rosji, mówiący po polsku i myślący o sobie, że dzięki swojej pisaninie zbawią Świat, jak czynił to Lenin, Stalin, Chruszczow.
            Ich argumenty są żenujące, a powtarzane w kółko, pomimo kolejnego ich obalania wskazuje raczej, że to uzależnieni od internetu psychole, którzy jeszcze nie na uczyli się dyskusji na argumenty.


            Taki post wskazuje na psychola
            forum.gazeta.pl/forum/w,50,150090983,150090983,Jaceniuk_szczuje_do_wojny_nuklearnej_w_Europie.html
            ale ten debil i ci jemu podobni (chociaz na troche wyzszym poziomie umyslowym) publikują podobną propagande od 4 lat dzien i noc!

            Zawsze wąska prorosyjska i antyzachodnia propaganda. I do tego skoordynowana i z zadziwiającym dostępem do obszernych materialow. Nałóg siedzenia w internecie i jakis chorobliwy fanatyzm polityczny nie wystarczą. To wskazuje na agenturalnosc.


            -----------------------------------------------
            Naród to wspólnota historyczna, która jada te same potrawy na obiad i potrafi zachowac język, literaturę i wspolny system wartosci nawet bez wlasnej panstwowosci. Copyright zeitgeist2010
        • de_oakville Re: deficyty mentalnosci 13.03.14, 17:53
          Zgadzam sie. Rosjanin ma mentalnosc totalitarna - mysli tak jak glosi oficjalna polityka panstwowa tego kraju. Taki byl tez dawniej Niemiec w czasach II WS a takze troche potem - to druga strona medalu spolecznej odpowiedzialnosci tego narodu. U Rosjan to natomiast przyjmowanie "jak papuga" oficjalnej wersji wydarzen. Sympatie i antypatie "cara" sa sympatiami i antypatiami calego narodu.

          Amerykanin nie interesuje sie zupelnie polityka - uwaza, ze to sprawy "administracji". Nie rozumie dlaczego Rosjanin mialby go obwiniac za polityke np. Busha. Podrozowalem troche po Stanach sluzbowo. Nigdzie na swiecie nie czulem sie tak swobodnie (rowniez w Kanadzie, oczywiscie) - na przyklad w jakiejs niewielkiej jadlodajni na przedmiesciach Albluquerque, New Mexico lub innej. Przy piwie smialem sie i rozmawialem z innymi ludzmi, zupelnie nieznajomymi, tak swobodnie jak niemal w gronie rodzinnym. W samolocie mozesz rozmawiac z sasiadem na wszystkie tematy, swobodnie, a jednoczesnie bez obawy, ze ktos przekroczy granice "wscibskosci" w Twoich sprawach osobistych (ile zarabiasz, jakie masz poglady polityczne, religijne). W Norwegii jest zupelnie podobnie; w calej Skandynawii pewnie.
          W Brazylii lecialem raz z Porto Alegre do Sao Paulo. Byla dobra widocznosc. Moj sasiad Brazylijczyk powiedzial, ze przelatujemy nad Florianopolis, lezace na wyspie (o ile dobrze pamietam). Powiedzial mi, ze to bardzo ladne miasto. Ani slowa o politycze lub politycznym "uswiadamianiu". Rosje natomiast znam z PRL-u jako kraj gdzie ciagle walkuja jakas "ideologie", niewiadomo zupelnie po co.
          • zeitgeist2010 szklaneczka lodowatej koskenkorvy 13.03.14, 18:59
            de_oakville napisał:

            (...) Amerykanin nie interesuje sie zupelnie polityka - uwaza, ze to sprawy "administracji". Nie rozumie dlaczego Rosjanin mialby go obwiniac za polityke np. Busha. Podrozowalem troche po Stanach sluzbowo. Nigdzie na swiecie nie czulem sie tak swobodnie (rowniez w Kanadzie, oczywiscie) - na przyklad w jakiejs niewielkiej jadlodajni na przedmiesciach Albluquerque, New Mexico lub innej. Przy piwie smialem sie i rozmawialem z innymi ludzmi, zupelnie nieznajomymi, tak swobodnie jak niemal w gronie rodzinnym. W samolocie mozesz rozmawiac z sasiadem na wszystkie tematy, swobodnie, a jednoczesnie bez obawy, ze ktos przekroczy granice "wscibskosci" w Twoich sprawach osobistych (ile zarabiasz, jakie masz poglady poltyczne, religijne). W Norwegii jest zupelnie podobnie; w calej Skandynawii pewnie.

            Tak to rzeczywiscie jest. Przy czym jako obiektywni obserwatorzy przyznajmy, ze i wsrod Polakow na tym forum zdarzają sie nalogowcy, uzyteczni idioci i wąskomózgowcy.

            Jednak to rosyjskie szubrastwo przekracza wszelkie granice.

            Ty jest czysta logika, ze ty jestes moim ulubionym interlokutorem. Niestety jednym z niewielu, z którym mozna na luzie, bez prestizu pogadac o jezykach, podrózach, osobistych doswiadczeniach, kuchni, mentalnosci, i tak, czasami nawet i o polityce. Ale bez zlosci i misjonowania.

            Tak jak bysmy siedzieli obok siebie w fotelach samolotu linii Finnair – najbezpieczniejsze w historii awiacji - ze szklaneczkami lodowatej koskenkorvy. :)


            W Brazylii lecialem raz z Porto Alegre do Sao Paulo. Byla dobra widocznosc. Moj sasiad Brazylijczyk powiedzial, ze przelatujemy nad Florianopolis, lezace na wyspie (o ile dobrze pamietam). Powiedzial mi, ze to bardzo ladne miasto. Ani slowa o politycze lub politycznym "uswiadamianiu".

            Brazylijczycy sa bardzo krytyczni wobec swojego kraju. Krytykuja bezwzglednie korupcje, niski poziom wiedzy wsrod nizszych klas i brak kompetencji w strukturach panstwa.
            não tem problema.

            Rosje natomiast znam z PRL-u jako kraj gdzie ciagle walkuja jakas "ideologie", niewiadomo zupelnie po co.

            Znowu przyznajmy w imie sprawiedliwosci, ze ten desant rosyjskich szubrawcow na forum nie jest reprezentatywny dla normalnych Rosjan.


            -----------------------------------------------
            Naród to wspólnota historyczna, która jada te same potrawy na obiad i potrafi zachowac język, literaturę i wspolny system wartosci nawet bez wlasnej panstwowosci. Copyright zeitgeist2010
            • de_oakville Re: szklaneczka lodowatej koskenkorvy 13.03.14, 23:26
              zeitgeist2010 napisał:

              > Tak jak bysmy siedzieli obok siebie w fotelach samolotu linii Finnair – n
              > ajbezpieczniejsze w historii awiacji - ze szklaneczkami lodowatej koskenkorvy.
              > :)

              Mam wspaniale wrazenia odnosnie Finnair, ktorymi lecialem raz z Toronto do Polski przez Helsinki (2008). W stolicy Finlandii mielismy z zona 6 godzin przerwy, wiec udalismy sie z lotniska autobusem na zwiedzanie miasta. "Zaliczylem" zielony tramwaj, ktory trasa okrezna obwiozl nas po calym niemal miejscie (polecany w przewodnikach), przejechalem sie dwa przystanki metrem o wagonach koloru pomaranczowego. Zjadlem znakomita smazona rybe na targu przy nabrzezu. O lotnisku w Helsinkach moge wyrazic sie w samych superlatywach - stosunkowo niewielkie, ale przez to najbardziej komfortowe dla przesiadek, ale przede wszytkim dlatego, ze doskonale zaprojektowane i urzadzone. Do dzis wspominam mala piwiarenke na lotnisku, gdzie pilismy ciemne piwo. Przed ladowaniem w Warszawie pilot dal na monitory pasazerow obraz z kamery przedstawiajacy widok z jego kabiny - zblizanie sie do pasa startowego itd. To samo w samolocie Finnair lecacym z Warzawy do Helsinek w drodze powrotnej, i przy ladowaniu tamze.

              Ogolnie biorac, ciekawi mnie kazdy kraj, do ktorego zawitam. Staram sie poczytac zawsze o nim jak najwiecej jeszcze przed podroza. Jestem przyjaznie nastawiony do wszystkich krajow i narodow i dlatego kazdy kraj pokazuje mi sie niejako rowniez z najlepszej strony. Zupelnie nie rozumiem wrogosci pomiedzy narodami. Normalna reakcja kazdego czlowieka na nienawisc innej osoby w stosunku do tego co kocha, jest niechec do tej osoby i przekonanie, ze jest to ktos "niepelny" i "ograniczony". Jak mowi porzekadlo:

              "Nienawidzi kogos, bo go nie zna. A nie zna go, bo go nienawidzi".
              Rozumiem, ze ktos z Polski kto jezdzi systematycznie do Rosji i ma kontakt z tym krajem, moze ten kraj pokochac, bo rowniez poznal go i jego ludzi z najlepszej strony. Ja moge to powiedziec o sobie w stosunku do Ameryki.
              • zeitgeist2010 Re: szklaneczka lodowatej koskenkorvy 14.03.14, 16:56
                de_oakville napisał:

                Mam wspaniale wrazenia odnosnie Finnair, ktorymi lecialem raz z Toronto do Polski przez Helsinki (2008). W stolicy Finlandii mielismy z zona 6 godzin przerwy, wiec udalismy sie z lotniska autobusem na zwiedzanie miasta. "Zaliczylem" zielony tramwaj, ktory trasa okrezna obwiozl nas po calym niemal miejscie (polecany w przewodnikach), przejechalem sie dwa przystanki metrem o wagonach koloru pomaranczowego. Zjadlem znakomita smazona rybe na targu przy nabrzezu (...)

                Finlandia i Finowie ciesza sie moja sympatia. I nie tylko dlatego, ze moje dzieci maja 25% finskiej krwi.

                Maly i dzielny narod, ktory przetrwal. Przypomina Polske, wcisniety meidzy 2 mocarstwa: szwecje i rosje.

                Helsinki i Finlandia to Mediolan i Lombardia Polnocy. Wyszukana architektura, design i w ogole dobry smak.

                Finska srednia klasa holduje wyszukanej modzie i smakowi umeblowania swoich domow.

                Szwedzi, Dunczycy i Norwegowie, nawet ci zamozni, prezentują sie przy eleganckich Finach (i Finkach!) jak dresiarze. To taka skandynawska cecha. Wygoda i praktycznosc przede wszystkim. Kazdy jest na ”ty” i masz proste wygodne ubranie – the casual style.

                Ta ryba, ktora jadles mogla byc „strömming”. Usmazone w masle filety sledzia baltyckiego, poszatkowana pietruszka, ziemniaczane püree. Proste ale yammy


                -----------------------------------------------
                Naród to wspólnota historyczna, która jada te same potrawy na obiad i potrafi zachowac język, literaturę i wspolny system wartosci nawet bez wlasnej panstwowosci. Copyright zeitgeist2010
                • de_oakville Re: „strömming” 15.03.14, 02:01
                  zeitgeist2010 napisał:

                  > Ta ryba, ktora jadles mogla byc „strömming”. Usmazone w masle filet
                  > y sledzia baltyckiego, poszatkowana pietruszka, ziemniaczane püree. Proste ale
                  > yammy

                  Prawdopodobnie masz racje. Nie zapamietalem nazwy tej ryby, ale byla naprawde swietna w smaku. A dla nas, dlugoletnich mieszkancow Kanady, nawet podwojnie swietna. Teoretycznie Kanada powinna miec dobre ryby - jakby nie bylo - kraj atlantycki. Tymczasem z jakiegos powodu ryby nie sa tutaj wcale tak bardzo popularne. W tanich jadlodajniach, z potraw rybnych, dominuje "fish and chips, English style" - ma to specyficzny smak jednak niepodobny do zadnej ryby znanej mi wczesniej z Polski i z Europy. Czesto wzdychalem do polskiego
                  wybrzeza Baltyku i tamtejszych smazalni a takze wedzonych szprot, wegorzy itp., znanych mi z mlodosci.
                  Jednak ta ryba, ktora jadlem w Helsinkach to bylo cos jeszcze wspanialszego i bardziej wyjatkowego. A moze tak tylko uwazam po Kanadzie ("na bezrybiu i rak ryba"). Mysle jednak, ze nie. Trzy lata temu bylismy natomiast w Danii i tam, w miasteczku Gilleleje, niewielkim porcie rybackim na Zelandii jadlem znakomita fladre.

                  Zaliczylem juz wszystkie najwazniejsze kraje skandynawskie (Dania, Szwecja, Norwegia, Finlandia) i ich stolice z wyjatkiem Sztokholmu, ktory przeciez uwaza sie powszechnie za najciekawsza z tych stolic. Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze nie odwiedzilem zadnego z tych krajow, sympatyczna wydala mi sie Dania jako ten kraj skandynawski, ktory lezy najblizej Polski (Bornholm) i o zabudowie najbardziej przypominajacej kontynent (ogladalem albumy), rowniez nasze Pomorze, w tamtych czasach jeszcze zaniedbane i biedne (pisze "kontynent" jakby Skandynawia byla wyspa niczym Wielka Brytania, ale uwazam, ze kulturowo w pewnym sensie jest). Chcialem sie uczyc dunskiego, ale wymowa mnie zalamala - nie warta trudu,
                  moze gdyby dunski byl jezykiem swiatowym zamiast angielskiego. Wpadlem na pomysl, ze nie bede uczyl sie wymowy tylko pisowni, aby rozumiec slowo drukowane, a wyrazy bede wymawial po swojemu. Bylby to jednak jezyk, ktorym zaden narod nie mowi. Szkoda. Jednak dowiedzialem sie wkrotce, ze mozna lepiej - Uczyc sie norweskiego - na to samo w sumie wychodzi. Dunczyk zrozumie norweski, a ja bede mowil jezykiem, ktorym jakis narod jednak mowi. Slowo pisane w obu jezykach prawie identyczne, a i szwedzki mozna po tym "rozgryzc". Moze kiedys wygospodaruje czas na taka "zabawe".
                  • zeitgeist2010 Re: „strömming” 15.03.14, 16:21
                    de_oakville napisał:

                    Prawdopodobnie masz racje. Nie zapamietalem nazwy tej ryby, ale byla naprawde swietna w smaku. A dla nas, dlugoletnich mieszkancow Kanady, nawet podwojnie swietna. Teoretycznie Kanada powinna miec dobre ryby - jakby nie bylo - kraj atlantycki. Tymczasem z jakiegos powodu ryby nie sa tutaj wcale tak bardzo popularne W tanich jadlodajniach, z potraw rybnych, dominuje "fish and chips, English style" (...)

                    Uwielbiam fish´n´chips! I to takie tradycyjne, z nieregularnymi frytkami w otluszczonym papierze. Ostatni takie jadlem w Dublinie.
                    Ze studiow w Anglii pamietam najlepiej te male kielbaski na sniadanie, bialą fasole w sosie pomidorowym i bejkon. Nigdy nie potrafilem zrozumiec dlaczego nie ma swierzych warzyw jako przystawki a tylko gotowany groszek i marchewka.
                    Wlk Brytania to chyba jedyne imperium ktore nie dorobilo sie imperialnej kuchni. Przeciwienstwem sa Chiny, gdzy cesarska biesiada ma sie skladac z 1000 potraw!

                    Zaliczylem juz wszystkie najwazniejsze kraje skandynawskie (Dania, Szwecja, Norwegia, Finlandia) i ich stolice z wyjatkiem Sztokholmu, ktory przeciez uwaza sie powszechnie za najciekawsza z tych stolic.

                    Sztokholm jest jednym z najpiekniejszych miast swiata ale tylko w lecie.
                    12 wysepek polaczonych 40 mostami miedzy Baltykiem i jeziorem Mälaren. W odleglosci 30 minut na statku archipelag z 25 000 wysepek.

                    Swieze powietrze i bryza morska w centrum miasta. Pod balkonem mieszkania premiera najlepsze miejsce na lososia. Tamtejsi wedkarza musza cechowac sie niewyczerpalna ceirpliwoscia na pytania i ciagle fotografowanie przez turystow.


                    Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze nie odwiedzilem zadnego z tych krajow, sympatyczna wydala mi sie Dania jako ten raj skandynawski, ktory lezy najblizej Polski (Bornholm) i o zabudowie najbardiej przypominajacej kontynent (ogladalem albumy), rowniez nasze Pomorze, w tamtych czasach jeszcze zaniedbane i biedne (pisze "kontynent" jakby Skandynawia byla wyspa niczym Wielka Brytania, ale uwazam, ze kulturowo w pewnym sensie jest). Chcialem sie uczyc dunskiego, ale wymowa mnie zalamala - nie warta trudu, moze gdyby dunski byl zykiem swiatowym zamiast angielskiego. Wpadlem na pomysl, ze nie bede uczyl sie wymowy tylko pisowni, aby rozumiec slowo drukowane, a wyrazy bede wymawial po swojemu. Bylby tojednak jezyk, ktorym zaden narod nie mowi(...)

                    Skandynawia ma mentalnosc insularna dokladnie jak Wlk Brytania.
                    Dania posluguje sie jezxykiem nordyckim ale jest czescia kontynentu i Dunczycy maja mentalnosc europejska raczej niz skandynawska. Zlopia piwo, jedza tluste mieso, ciagle usmiechnieci i na luzie. Nie wiedza co to poprawnosc polityczna.

                    Szwedzi przy nich to ponadpoprawni asceci i fanatycy porzadku, ktorzy niegdy nie powiedza co mysla. Jak sie spoznisz dzien z rachunkiem to licz ze zamelduja cie do komornika.

                    A Norwedzy to Niemcy polnocy. Glosni i wszedzie sie pchaja bez kolejki.

                    Dunski (norweski) jest jezykiem swiatowym "by proxy" przez angielski ktory zapozyczyl mase dunskich slow: busband, their, law, gate, skirt, window, by (derby, whitby), brook itd.

                    --
                    -----------------------------------------------
                    Naród to wspólnota historyczna, która jada te same potrawy na obiad i potrafi zachowac język, literaturę i wspolny system wartosci nawet bez wlasnej panstwowosci. Copyright zeitgeist2010
    • de_oakville Re: "Dialog" 13.03.14, 01:24
      Przypomnialo mi sie, ze kiedys o podobnym "dialogu" pieknie spiewal Mlynarski.

      "A mnie, wyznam państwu szczerze, do dialogu chęć nie bierze,
      Patrzę tępo w wyszczerbiony bruk ulicy
      Czując wśród gruchania tego coś lepkiego i wstrętnego,
      co bez przerwy ścieka mi po potylicy

      Ciecz to wstrętna, biała rzadka -
      - i tu wreszczie by balladka
      ujawniła są dramaturgiczną głębię:

      Wyznać bierze mnie pokusa, że to kwilił pomnik Prusa,
      Dialog zaś proponowały mu gołębie…

      Już balladkę kończyć pora, jeszcze tylko skromny morał
      jej przyczepię, jak do psiego chwosta rzep;
      By nie zgorszyć pań prześlicznych, ujmę rzecz eufemistycznie:
      Trudny dialog z kimś, kto wciąż ci sra na łeb.”

      (Wojciech Mlynarski „Po Krakowskim w noc majową")
      • zeitgeist2010 Stary niezastąpiony Mlynarski! 13.03.14, 09:14
        de_oakville napisał:

        Przypomnialo mi sie, ze kiedys o podobnym "dialogu" pieknie spiewal Mlynarski.
        (...)
        >> Już balladkę kończyć pora, jeszcze tylko skromny morał
        > jej przyczepię, jak do psiego chwosta rzep;
        > By nie zgorszyć pań prześlicznych, ujmę rzecz eufemistycznie:
        > Trudny dialog z kimś, kto wciąż ci sra na łeb.”


        Zgadza sie. Cechuje ich wiele rzeczy ale agresja werbalna i bezsensowna i uciązliwa papka propagandowa są najbardziej kretynskie. W niczym nie wzbogacają dyskursu.

        --
        -----------------------------------------------
        Naród to wspólnota historyczna, która jada te same potrawy na obiad i potrafi zachowac język, literaturę i wspolny system wartosci nawet bez wlasnej panstwowosci. Copyright zeitgeist2010
    • 1blueelvic Albo, albo ... 13.03.14, 01:40
      Na samym poczatku powinnismy sobie odpowiedzic na pytanie: Co jest celem web brygady?

      Jatrzenie i sianie zametu przy jednoczesnej gloryfikacji Putina i Rosji przy jednoczesnej dewaluacji Stanow i UE. To tak w skrocie.

      Jak sie zachowac? Mamy tylko dwa wyjscia ... Zastanowmy sie jak wygladala dotychczasowa dyskusja z "nimi" ? No wlasnie ...

      Smagliczka ma racje. Zadnej merytorycznej dyskusji i totalna ignorancja.

      Zamkna sie w swoim gronie, gronie przyglupow z malymi wyjatkami i z paroma klakierami. Z przyglupem nie pogadaja (to mozna sprawdzic), a klakier bedzi bil tylko brawo, a przeciez nie o to im chodzi.

      Tych pare ew i romrusow i herrow to za malo. Im chodzi o frekwencje ...

      Wiec co pozostalo?
      • borrka Bojkot sie sprawdzil. 13.03.14, 08:12
        Coraz wiecej watkow i to dlugich, gdzie "dyskusje" tocza web brygadzisci, no w towarzystwie jakiegos pozytecznego idioty.
        Musza wyrobic pensum.
        Pozornie moze to wygladac na ograniczenie atrakcyjnosci forum, ale jaki jest sens polemiki z automatem mailujacym ?
        Czy komus zdarzylo sie przekonac platnego propagandyste ?
        --
        Melancholia kroczy za mna, niczym czarny pies.
        • zeitgeist2010 Re: Bojkot sie sprawdzil. 13.03.14, 09:09
          borrka napisał:

          > Coraz wiecej watkow i to dlugich, gdzie "dyskusje" tocza web brygadzisci, no w towarzystwie jakiegos pozytecznego idioty.
          > Musza wyrobic pensum.
          > Pozornie moze to wygladac na ograniczenie atrakcyjnosci forum, ale jaki jest sens polemiki z automatem mailujacym ?
          > Czy komus zdarzylo sie przekonac platnego propagandyste ?


          Tez tak uwazam. Klakierzy, lokaje i uzyteczni idioci pozostana. Ale wszyscy inni powinni ignorowac agentow i troli.

          Gdy przed 4 laty poznalem to forum, od razu zidentyfikowalem agentow i konsekwentnie ignoruje ich. Gdyby inni poszli za moim przykladem, nie byloby problemu.

          -----------------------------------------------
          Naród to wspólnota historyczna, która jada te same potrawy na obiad i potrafi zachowac język, literaturę i wspolny system wartosci nawet bez wlasnej panstwowosci. Copyright zeitgeist2010
    • 1borgia Re: Forum z wrogami? 13.03.14, 09:05
      dzien dobry,
      dorzuce swoje trzy grosze do twojego pytania.
      idac wylacznie za wikipedia a nie za filozofami rozbierajacymi materie na czastki:
      Eine Diskussion ist ein Gespräch (auch Dialog) zwischen zwei oder mehreren Personen (Diskutanten), in dem ein bestimmtes Thema untersucht (diskutiert) wird, wobei jede Seite ihre Argumente vorträgt. Als solche ist sie Teil zwischenmenschlicher Kommunikation.
      Das Wort Diskussion stammt vom lat. Substantiv discussio „Untersuchung, [...] Prüfung“ [1] ab. Das Verb dazu heißt discutere und bedeutet „eine Sache diskutieren = untersuchen, erörtern, besprechend erwägen“ [2].
      i dalej:

      Der Zweck einer Diskussion besteht nicht zwangsläufig darin, den Gegenüber von seinem Standpunkt zu überzeugen. Hingegen steht am Ende einer Diskussion die Lösung eines Problems, ein für alle Beteiligten annehmbarer Kompromiss oder die beidseitige Erkenntnis, dass verschiedene Meinungen herrschen (Dissens). Auch im letzteren Fall ist die Diskussion eine wichtige Möglichkeit, den Standpunkt anderer kennenzulernen und Dinge aus bisher unbekannter Perspektive zu erblicken.

      dlatego forum z wrogami mnie nie interesuje poniewaz:
      - nie spelnione sa podstawe zalozenia dyskusji (czyt definicja powyzej)
      - rzekomi dyskutanci nie wykazuja zainteresowania opinia innych
      - jedynym celem zaistenienia jest obrazanie lub chamska prowokacja drugiej strony a gdy ta wycofuje sie wymownie dalsze sekowanie jej osoby przy pomocy klonow
      - dobierane tematy sa tysiace razy walkowane i wniosek jest jeden- patrz zawsze watek zalozycielski na dany temat
      - w pozostalych watkach wnioskow z reguly brak, z "dyskusji" nic nie wynika, watek ciagnie sie w nieskonczonosc niczym opera mydlana
      - brak tzw. rozwoju watku i umocnienie kierunku (chyba ze w celu obrazania) miedzy wpisem pierwszym i ostatnim (dotyczy dlugich watkow)
      - pogarda dla uczestnika a priori
      - swiadomosc niektorych uczetnikow, ze sa persona bez grata
      - podejmowanie temtow, ktorych byc moze innych w ogole nie interesuja i niecierpliwe oczekiwanie, ze zabiora glos w sprawie lub zwyczajnie sie pojawia
      - kazdorazowe wtracanie do watku tzw. wlasnej opinii bez uprzednio dokonanej analizy tematu
      - wtracanie w kazdym watku wlasnych prywatnych spraw i wlasnej osoby, jakby caly (f) swiat mial krecic sie wylacznie wokol jednej jedynej do zycia uprawnionej egzystencji forumowej, gdy w tym samym czasie gdzie indziej umieraja luudzie, dzieja sie wazne rzeczy
      - manipulowanie trescia, naduzywanie powierzonej funkcji, personalne ataki ale o tym juz wczesniej wielokrotnie pisalem.

      spodobal mi sie cytat z mlynarskiego zamieszczony powyzej przez jednego uczestnika. polecam uwadze jego probe odpowiedzi na twoje pytanie, jest rzeczowa, a ostatnie zdanie, w ktorym cytuje, ze trudno z kims dyskutowac, gdy caly czas ktos sra ci na leb jest najlepsza odpowiedzia. wczoraj znow doswiadczylismy na forum.
      nie jestem masochista ani slepo zakochanym, pedalem tez nie jestem, nigdy nie bylem, by trwac dla samego trwania. szkoda mi zwyczajnie zycia.
      wczoraj sprobowalem, nasräno mi na glowe wiec wystarczy. za jakis czas znow wpadne do dawnych znajomych, by sprawdzic co slychac, pokrece sie przez chwile (w kolko) i wystarczy.
      klaniam sie,

      borgia
      • romad2447 Re: Forum z wrogami? 13.03.14, 11:00
        Pisanie na forum jest bezuzyteczne, czego wiekszosc tu niby wyksztalconych
        nie rozumie. Bolszewiki ruskie i nie tylko moga pisac co chca,to sa tylko puste slowa,
        przynajmniej dla mnie.
        • czlowiek_z_marsa Raczej forum z paranoikami;] 13.03.14, 16:01
          ...a perliczka robi dużo hałasu i trzyma niczym struś głowę w piaskownicy dla dzieci;]

          Nawet gdyby to nie było forum towarzyskie, na którym rzeczywiście pisuje jakaś rosyjskojęzyczna webbrygada to raczej gości się tak nie traktuje to tylko świadczy o was, asertywność to nie jest jakiś nieznany wynalazek, a wystarczy na potrzeby każdej forumowej dyskusji.

          Zwłaszcza, że goście to chcecie czy nie chcecie to są krewni i sąsiedzi, których się nie wybiera i nie odrzuca bo później się zbiera nienawiść, jak od porzuconych dzieci, a Francuzi czy inni makaroniarze, są bardziej obcy nam niż Marsjanie;]

          A tu Jarosław (eurokoczownik;) się przekonał, że w narodzie "Jarosław przeproś za Banderę" i "Koczownicy dość szczucia nas na Rosjan" jakiejś antyrosyjskiej histerii raczej nie ma, to drugie jest szczególnie celne;]

          Jaroslaw_Kaczynski_zbiera_ciegi

          ps. tak się zastanawiam te koczownicy to do polskich Chazarów czy Ukraińców;]?

          --
          Sto województw tysiąca czyli Suevia Czyli historyczna prawda geometryczno-przestrzenna alias logika matematyczna.
          "trzymał województwo tysiąca"="kraj ich ma sto okręgów plemiennych, z których rokrocznie wyprawiają za granicę w celach wojennych po tysiąc zbrojnych" (województwo tysiąca = okręg tysiąca zbrojnych)
    • melord Re: Forum z wrogami? 14.03.14, 00:13
      polski_francuz napisał:

      > No wiec co dalej? Smagliczka ma racje, ze wrogow trzeba bojkotowac i na ich wpi
      > sy nie reagowac.

      ok ma racje i coz ztego?

      > Co wiele sensu nie ma. Jesli jest zbyt duzo wpisow na jakis temat moze stworzyc
      > osobne forum? Na przyklad "Rosja i Putin" albo cos podobnego...
      >
      > PF

      rzucilem okiem na pierwsza strone forum...ok 30 watkow dotyczy Rosji w tym 3 twoje PF(kilka zakamuflowanych rowniez dot.Rosji)
      wiekszosc watkow otworzyli przeciwicy web-brygady
      jak w takim razie wyobrazasz sobie bojkot jesli sam wraz z innymi prowokujecie dyskusje na rosyjskie tematy?
      sami sciagacie opozycje i coraz wiecej pojawiajacych sie trolli....pod swoimi dotychczasowymi nickami wstydza sie chyba pisac z obu stron
      bledne kolo...

      jeszcze jedno..
      wspomniales pf w ktoryms z watkow,ze kiedys cenzura byla bardziej okrutna i kasowala wiele watkow,czasami pol pierwszej strony....ciela bo prowokowany przez hasbare antysemityzm,przekraczal wszelkie normy co GW absolutnie nei bylo na reke(powstalo forum-smietnik Bliski Wschod-tez mocno ocenzurowane)
      dzisiaj tak nie tna tylko dlatego,ze rusofobia jest na reke GW (i innym srodkom przekazu)...jest oficjalna doktryna polskiej poprawnosci politycznej

      takie sa polecenia NATO i EU plus swiatowej finansiery...Polska jak zwykle odgrywa role "konia trojanskiego" krecac sobie bat na wlasna doope pakujac sie w sprawy ktore nas nie dotycza(konflikt Rosja-Ukraina),poprzednio Rosja-Gruzja.....przyjazna nam Jugoslaiw olelismy uznajac twor islamski zwany Kosowem!!!
      tworzymay znow sobie wrogow na naszych grarnicach wsrod jednych i drugich(Rosjan i Ukraincow) gdy EU i NATO pozoruje jedynie sloganami bez pokrycia,ze cos zrobi...najwiecej robi jednak polskimi rekami


      --
      "We współczesnym świecie władza wynajmowana jest przez kapitał, a forma wynajmu nazywa się wybory"
      • polski_francuz Re: Forum z wrogami? 14.03.14, 08:35
        " pakujac sie w sprawy ktore nas nie dotycza (konflikt Rosja-Ukraina), poprzednio Rosja-Gruzja..."

        Ukraina to sasiedzi i panstwo wazne dla Polski i dla geopolityki naszego regionu. Czy sie po polskiej mysli to wszystko potoczy, to jeszcze zobaczymy. Ale patrzec sie gdzie indziej kiedy u sasiadow dzieja sie rzeczy doniosle, nie mozna.

        Z Gruzja to moze rzeczywiscie bylo troche przegiete, daleko od nas.

        W koncu, czy z Rosjanami mozna miec dobre stosunki to jedna sprawa. I jestem za tym. Z kazdym chce miec dobre stosunki. Czemu nie?

        Mnie chodzi o jakosc tych stosunkow. Rosjanie sie wpieprzyli na to forum i glosza lamana polszczyzna swoja propagande. Bez zadnego wstydu i bez zadnych hamulcow. Wyobrazasz sobie Polaka, ktory sie tak zachowywal na rosyjskich forach? Ja nie. I mysle, ze w polityce jest z nimi dosc podobnie: pra w pieriod jak im na to pozwolisz.

        PF
        --
        Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
        • czlowiek_z_marsa poskrob Ruskiego znajdziesz Polaka 14.03.14, 10:20
          polski_francuz napisał:

          > W koncu, czy z Rosjanami mozna miec dobre stosunki to jedna sprawa. I jestem za
          > tym. Z kazdym chce miec dobre stosunki. Czemu nie?
          >
          > Mnie chodzi o jakosc tych stosunkow. Rosjanie sie wpieprzyli na to forum i glos
          > za lamana polszczyzna swoja propagande.

          To są zapewne jacyś prości szeregowi "Ruscy" z płaczem zabierają (chcą zabrać) swoje zabawki z piaskownicy, w której bawili się z Chochłami w wspólne państwo, ale...

          Raczej nie masz świadomości tego, że oni nieco wracają do swojej pierwotnej ojczyzny, Rosja jest ewoluującą pozostałością po średniowiecznym polskim imperializmie, a może w swojej mentalności są bardziej takimi pierwotnymi Polakami niż wy, no bo ja jestem mentalnie starożytnym Polakiem;]

          "oднaкo yвереннo ycтaнoвленo, чтo мaccoвoе переcеление cлaвян из Центрaльнoй Еврoпы нa вocтoк прoиcхoдилo в VII--IX векaх. Переcеление прoиcхoдилo в двyх нaпрaвлениях — cеверo-вocтoчнoм и югo-вocтoчнoм. Пo вcей видимocти, мигрaция нa cеверo-вocтoк coпрoвoждaлacь экcтенcивнoй accимиляцией меcтных этничеcких грyпп — прибaлтийcких и финнo-yгoрcких."

          "masowa migracja Słowian z Europy Środkowej (czyli w zasadzie Polski) na Wschód miała miejsce w VII - IX wieku. Przesiedlenie nastąpiło w dwóch kierunkach - na północno-wschodnim i południowo-wschodnim. Najwyraźniej, na północnym wschodzie migracji towarzyszą obszerne asymilacji lokalnych grup etnicznych - bałtyckich i ugrofińskich."

          Пocкреби рyccкoгo — нaйдёшь пoлякa

          --
          Sto województw tysiąca czyli Suevia Czyli historyczna prawda geometryczno-przestrzenna alias logika matematyczna.
          "trzymał województwo tysiąca"="kraj ich ma sto okręgów plemiennych, z których rokrocznie wyprawiają za granicę w celach wojennych po tysiąc zbrojnych" (województwo tysiąca = okręg tysiąca zbrojnych)
        • melord odpowiadasz wybiorczo... 14.03.14, 10:45
          na pytanie ktore Tobie odpowiada
          meritum Twojego watku dotyczy bojkotowania/ignorowania web-brygady

          byc moze nie zwrociles uwagi co napisalem ,wiec powtorze:

          rzucilem okiem na pierwsza strone forum...ok 30 watkow dotyczy Rosji w tym 3 twoje PF( + kilka zakamuflowanych rowniez dot.Rosji)
          wiekszosc watkow otworzyli przeciwicy web-brygady
          jak w takim razie wyobrazasz sobie bojkot jesli sam wraz z innymi prowokujecie dyskusje na rosyjskie tematy?

          --
          "We współczesnym świecie władza wynajmowana jest przez kapitał, a forma wynajmu nazywa się wybory"
          • polski_francuz Re: odpowiadasz wybiorczo... 14.03.14, 10:55
            Nobody is perfect.

            Jedna rzecz w Twoim wpisie mnie zastanowila. A mianowicie linia GW, ktora niepozwalala na wiele antysemickich wpisow a teraz raczej sie nie miesza w polsko-rosyjskie igraszki. W domysle, pozwala na rozkwit rusofobii.

            Uwage jest chyba celna. I ta nowa "propaganda" istnieje: proamerykanska, proeuropejska i proizraelska.

            Moj komentarz jest taki, ze kazda konfiguracja polityczna jest zgrubna i syntetyczna i nie jest mozliwe zadowolenie wszystkich. Ja, osobiscie sie dosc dobrze znajduje z proeuropeizmem, nienajgorzej z proamerykanizmem i jestem dosc krytyczny w stosunko do proizraelizmu.

            Ale takie sa teraz polskie wybory polityczne i ich rezultaty nie sa najgorsze. Za okupacji rosyjskiej dostalismy Palac Kultury i Nauki za EU Polska sie zmienia jak za Kazimierza Wielkiego "z drewnianej na murowana". I zalety przewyzszaja o wiele "moralne straty", ktore ten i ow moze odczuwac i o ktorych piszesz.

            PF
            --
            Zapraszam na forum Trojkat Weimarski: forum.gazeta.pl/forum/s,183212.html
            • melord unikasz odp..wiec jeszcze raz 14.03.14, 11:13
              jak wyobrazasz sobie bojkot/ignorowanie web-brygady odnoszac sie do tego co napisalem dwukrotnie
              przeciez sam juz kilkarotnie zwracales sie do cenzury z prosba!!(potepiam wzywanie cenzury na pomoc i wszelkie z nia kontakty) by zastopowala "rosyjska agenture" ktora sam z innymi prowokujesz
              --
              "We współczesnym świecie władza wynajmowana jest przez kapitał, a forma wynajmu nazywa się wybory"
      • pc_maniac Wpisujmy w nasze sygnaturki nicki Rosjan 14.03.14, 11:04
        Wpisujmy w nasze sygnaturki nicki Rosjan. Niech forumowicze wiedzą "Who is who".

        Jak to się robi?:
        1. Klikasz w [b]Ustawienia{/b] przy swoim nicku
        2. W oknie jakie się ukaże masz zakładkę również o nazwie Ustawienia
        3.W okienku Sygnaturka wpisujesz tekst, króty będzie się ukazywał pod każdym Twoim postem.

        --
        Z ROSYJSKIMI AGENTAMI na forum nie rozmawiam:
        igor-z.uk, nie-tak, romrus, eva15, brat_ramzesa
        ubiquitousghost88 (serbski nacjonalista, nie wiem czy nie gorszy od Rosjan)
        • boavista4 Re: do czego sluzy forum ? 15.03.14, 02:32
          do prezentacji celow panujacej mafi. Normalnie strategia owijana jest w bawelne i jest duzo hipokryzji. Na forum panuje szczerosc, przeciwnika nazywa sie po imieniu, polaczek, szowinizm uprzywilejowanych jest otwarty, klamstwa bystrzaki nie proboja maskowac, maja zawsze racje. i w okresie szczytu agresji, monoza sie, pyskuja, atakuja, powtarzaja slogany w nieskonczonosc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka