• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Krótka historia Palestyny Dodaj do ulubionych

  • IP: *.waw.cdp.pl 01.04.02, 00:43
    Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
    poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy w
    Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były zamieszkałe
    przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli pod
    wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
    siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach: Galilei
    i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza nad
    Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie Żydów,
    ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
    władze.
    Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
    żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
    zamieszkali Palestyńczycy.
    Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    Zaawansowany formularz
    • 01.04.02, 14:22
      Krotka historia

      1) "Palestynczycy" to arabowie
      2) idumeanczycy ( min. Herod wielki) arabami nie byli
      3) historia Izraela i Judy to tylko maly kjawalek 5000
      histori naszego narodu w ziemi swietej
      4) Jebusite, ludy caana, Filistyni, " ludy morskie" ,
      Amonici, moabici, aram ( stad aramejski),Persowie,
      medowie,egipcjanie - Arabami nie byli. Zaden
      istniejacy dzis rod, zadna istniejaca nacja nie ma tak
      dlugiej i ciaglej historii w terytorium izraela jak -
      izraelici czyli zydzi.

      Arabska obecnosc w Palestynie datuje sie od okolo 638
      A.D, czyli od zdobycia jerozolimy i najazdu na
      Palestyne. Jesli chcesz dowiedziec sie troszke wiecej,
      a nie ufasz Bibli tedy poczytaj sobie klasykow
      • Gość: dzochar IP: *.pagi.pl 01.04.02, 14:45
        yidele napisał(a):

        > Krotka historia
        >
        > 1) "Palestynczycy" to arabowie
        > 2) idumeanczycy ( min. Herod wielki) arabami nie byli
        > 3) historia Izraela i Judy to tylko maly kjawalek 5000
        > histori naszego narodu w ziemi swietej
        > 4) Jebusite, ludy caana, Filistyni, " ludy morskie" ,
        > Amonici, moabici, aram ( stad aramejski),Persowie,
        > medowie,egipcjanie - Arabami nie byli. Zaden
        > istniejacy dzis rod, zadna istniejaca nacja nie ma tak
        > dlugiej i ciaglej historii w terytorium izraela jak -
        > izraelici czyli zydzi.
        >
        > Arabska obecnosc w Palestynie datuje sie od okolo 638
        > A.D, czyli od zdobycia jerozolimy i najazdu na
        > Palestyne. Jesli chcesz dowiedziec sie troszke wiecej,
        > a nie ufasz Bibli tedy poczytaj sobie klasykow

        Strasznie okrojony podrecznik historii czytasz a z tego co mowisz wynika, ze
        Arabowie wzieli sie znikad.
        Wspolnym potomkiem Zydow i Palestynczykow jest Abraham. Zydzi wywodza sie od tego
        proroka przez Izaaka a Arabowie przez Izmaela, ktorego urodzila Hagar - sluzaca
        Sary. Kraina Kanaan - potem znana jako Palestyna - byla w epoce brazu polem walk
        miedzy Egiptem i Hetytami. W tym czasie Mojzesz wyprowadzil Hebrajczykow z
        Egiptu. Izraelici osiedlili sie w Kanaan okolo 1250 roku (czyli wczesna epoka
        zelaza). Sto lat pozniej kraine te najechali Filistyni - lud rzeczywiscie
        pochodzacy z Krety i innnych wysp lezacych na Morzu Srodziemnym. To wlasnie od
        Filistynow wywodzi sie nazwa Palestyna. Okolo 1000 roku p.n.e. Izraelici pod
        wodza Dawida pokonali Kanaenczykow i Filistynow. Przez nastepne 1600 lat Zydzi
        znajdowali sie pod panowaniem Asyryjczykow, Babilonczykow, Persow, Grekow,
        Egipcjan i w koncu Rzymian. Na wskutek "rewolucyjnej" dzialalnosci okolo 70 roku
        n.e. rostali wygnani a w 132 roku rzymski cesarz Hadrian zamienil ponownie nazwe
        Judea na Palestyna.
        Arabowie nie sa grupa etniczna - tak jak np. Palestycznycy czy Zydzi, ale grupa
        religijna. Podstawa ich koegzystencji jest islam oraz region w ktorym mieszkaja.
        Arabowie jako wspólnota religijno-językowo-kulturowa skupia ludność uznającą
        język arabski za ojczysty. A jako, ze islam opanowal Bliski Wschod rzeczywiscie
        okolo 638 roku n.e. dlatego tez mowi sie o podboju arabskim.
        Najstarsze relacje dotyczące Arabów pochodzą z Księgi Rodzaju. Po raz pierwszy
        nazwa Arabowie pojawia się na inskrypcji asyryjskiego władcy Salamanesera III,
        pochodzącej z 853 p.n.e. Od III w. p.n.e. Arabów określano często również mianem
        Saracenów. W okresie przedislamskim plemiona arabskie Półwyspu Arabskiego różniły
        się między sobą językiem i kulturą materialną. Północne i środkowe części
        półwyspu zamieszkiwali koczownicy, natomiast w jego południowo-zachodniej części,
        określanej w starożytności mianem Arabia Felix (Arabia Szczęśliwa), rozwinęła się
        bogata cywilizacja.
        Od IX w. p.n.e. pojawiają się również wzmianki asyryjskie i babilońskie o
        organizmach państwowych powstających w północnej części półwyspu, wśród których
        do największego znaczenia doszły: państewko Nabatejczyków (IV w. p.n.e.-II w.
        n.e.) ze stolicą w Petrze oraz Palmyra (II w. p.n.e.-III w. n.e.), podbite
        następnie przez Rzymian. U schyłku starożytności znaczącą rolę odgrywały również
        częściowo chrześcijańskie państewka Lachmidów (III-początek VII w.) i Ghassanidów
        (V-poł. VII w.), pozostające pod wpływem Bizancjum i Persji. W VI w. ważną rolę
        pełniła ponadto, leżąca na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych, Mekka, będąca
        miejscem ogólnoarabskiego kultu Czarnego Kamienia (Kaaba). Tutaj urodził się
        twórca państwa muzułmańskiego i prorok islamu - Mahomet.
        Przyjęcie islamu doprowadziło do zjednoczenia plemion arabskich oraz umożliwiło
        ich ekspansję terytorialną, w wyniku której Arabowie opanowali: Syrię (634-636),
        Irak (634-637), Persję (637-651), Egipt (639-642), tereny północnej Afryki
        (Kartagina 698), następnie również Hiszpanię (711-718), na wschodzie zaś Bucharę
        (706-709) i Samarkandę (710-712), a także tereny nad dolnym Indusem, tzw. Sind
        (711-712).
        • 01.04.02, 15:04
          Bynajmniej. Nie uwazam aby wklejanie akapitow z
          podrecznikow historii bylo odpowiedzia, jako ze post na
          ktory odpowiedzialem jest autorsdtwa czleka ktory
          wyraznie nie czyta nic dluzszego niz kolumny
          zawierajace wyniki meczow pilki noznej. Odpowiedz tak
          zwiezla jak jego(klamliwa) teza, ale to co ja twierdze
          przynajmniej
          zgadza sie z obecnym stanem wiedzy o b. wschodzie.
          dla potrzeb mego argumentu w pochodzenie Arabow wnikac
          nie trzeba, Ludy semickie sa ze soba spokrewnione
          przez abrahama ale wierutnym klamstwem jest kojarzenie
          Filystynow z arabami Palestynskimi, czy tez twierdzenie
          iz historia Izraela zaczyna sie od Machabeuszy.
          Wklejanie akapitow z podrecznika o niczym nie swiadczy
          - chyba ze chce sie uniknac odniesienia sie do mojego
          argumentu ktory ( gwoli przypomnienia) brzmi: " Zaden
          obecnie istniejacy lud, zadna nacja nie ma nie ma tak
          dlugiej i ciaglej historii w terytorium izraela jak -
          izraelici czyli zydzi."
          Apropos, nazwa Palestyna zostala nadana terytorium
          przez Rzymian, ktorzy przed wojnami zydowskimi i
          rewolta Bar-kochby zwali ja Judea - ta zas nazwa to
          lacinizacja Judy, nzawy poludniowego krolestwa.
          Rzymianie takze nazwali Jerozolime "Aelia Capitolina"
          - a dzis i zawsze bedzie to Jerozolima
          • Gość: dzochar IP: *.pagi.pl 01.04.02, 15:25
            yidele napisał(a):

            > Nie uwazam aby wklejanie akapitow z
            > podrecznikow historii bylo odpowiedzia, jako ze post na
            > ktory odpowiedzialem jest autorsdtwa czleka ktory
            > wyraznie nie czyta nic dluzszego niz kolumny
            > zawierajace wyniki meczow pilki noznej.

            A ja uwazam, ze jest zaprzeczeniem twojego postu - jesli chcesz prowadzic
            rzeczowa dyskusje to ja prowadz przy pomocy rzeczowych argumentow. Nie przecze,
            ze posilkowalem sie wiedza zrodlowa alet wylacznie dlatego ze sprawiasz wrazenie
            osoby, ktora (byc moze slusznie) nie dowierza innym argumentom.

            > dla potrzeb mego argumentu w pochodzenie Arabow wnikac
            > nie trzeba, Ludy semickie sa ze soba spokrewnione
            > przez abrahama ale wierutnym klamstwem jest kojarzenie
            > Filystynow z arabami Palestynskimi, czy tez twierdzenie
            > iz historia Izraela zaczyna sie od Machabeuszy.

            Po pierwsze to nie ja twierdze, ze historia Izraela rozpoczyna sie od
            Machabeuszy. Po drugie jesli mowimy o siaglosi historii to bardzo wazne jest
            wnikanie w geneze Arabow. Mowisz, ze kojarzenie Filistynowe z arabskimi
            Palestynczykami jest klamstwem? Dlaczego? Podaj argumenty, bo ja tez nie
            dowierzam czyims slowom nie popartym dowodami. A wszystkie podreczniki historii,
            ktore mam (przewidujac riposte - mam ich sporo) lacza Palestynczykow z
            Filistynami. Obecni Palestynczycy nie wzieli sie na tych ziemiach znikad. To
            bzdura, ze narodzili sie wraz z narodzinami Islamu. Palestynczycy to rdzenna
            ludnosc tych terenow, ktora przyjela islam. Zydzi to (przynajmniej czesciowo - bo
            w czasach Mahometa zbyt wielu Zydow juz tam nie bylo) tez rdzenna ludnosc rego
            regionu, ktora pozostala przy swojej wierze. A co sie stalo z Filistynami po
            narodzeniu Chrystusa? Wygineli jak dinozaury?

            > Wklejanie akapitow z podrecznika o niczym nie swiadczy
            > - chyba ze chce sie uniknac odniesienia sie do mojego
            > argumentu ktory ( gwoli przypomnienia) brzmi: " Zaden
            > obecnie istniejacy lud, zadna nacja nie ma nie ma tak
            > dlugiej i ciaglej historii w terytorium izraela jak -
            > izraelici czyli zydzi."

            O wklejaniu akapitow z podrecznika juz pisalem (BTW - nawet nie z jednego). W
            jednym sie z Toba zgodze - zaden lud nie ma na tych ziemiach tak dlugiej historii
            jak Zydzi. Ale! Ta historia wbrew temu co pisalas nie jest ciagla. Narod zydowski
            zostal rozproszony po calym swiecie, a panstwo Izrael (czy ci sie to podoba czy
            nie) nie istnialo od 70 r. n.e. az do 1948 roku kiedy to ONZ postanowil oddac
            Zydom czesc terytorium Palestyny pozostajacej pod kontrola brytyjska. Czyz nie?

            > Apropos, nazwa Palestyna zostala nadana terytorium
            > przez Rzymian, ktorzy przed wojnami zydowskimi i
            > rewolta Bar-kochby zwali ja Judea - ta zas nazwa to
            > lacinizacja Judy, nzawy poludniowego krolestwa.
            > Rzymianie takze nazwali Jerozolime "Aelia Capitolina"
            > - a dzis i zawsze bedzie to Jerozolima

            Przeciez ci to pisalem. Byl to rzymski cesarz Hadrian w 132 r. n. e.
            • 01.04.02, 15:58
              >
              > > dla potrzeb mego argumentu w pochodzenie Arabow
              wnikac
              > > nie trzeba, Ludy semickie sa ze soba spokrewnione
              > > przez abrahama ale wierutnym klamstwem jest
              kojarzenie
              > > Filystynow z arabami Palestynskimi, czy tez
              twierdzenie
              > > iz historia Izraela zaczyna sie od Machabeuszy.
              >
              > Po pierwsze to nie ja twierdze, ze historia Izraela
              rozpoczyna sie od
              > Machabeuszy.
              I bardzo slusznie. Tak twierdzi Andrzej, na ktorego post
              odpowiedzialem. Jeszcze raz: dywagacje na temat histori
              palestyny sa utracona na czlowieku ktory sformuowal
              oryginalny post - to na jego post odpowiedzialem. Jesli
              rzyczysz sobie podyskutowac na ten temat, tedy zapraszam.
              Przedstaw swoje argumenta - a ja swoje, najlepiej w
              innym post'cie pod tytulem Historia Palestyny/Caana czy
              jakos tak... bowiem "krotka historia Palestyny" to
              conajmniej Oxymoron.

              Yidele
            • 01.04.02, 17:49
              Gość portalu: dzochar napisał(a):


              (...)
              >
              > > dla potrzeb mego argumentu w pochodzenie Arabow wnikac
              > > nie trzeba, Ludy semickie sa ze soba spokrewnione
              > > przez abrahama ale wierutnym klamstwem jest kojarzenie
              > > Filystynow z arabami Palestynskimi, czy tez twierdzenie
              > > iz historia Izraela zaczyna sie od Machabeuszy.
              >
              > Po pierwsze to nie ja twierdze, ze historia Izraela rozpoczyna sie od
              > Machabeuszy. Po drugie jesli mowimy o siaglosi historii to bardzo wazne jest
              > wnikanie w geneze Arabow. Mowisz, ze kojarzenie Filistynowe z arabskimi
              > Palestynczykami jest klamstwem? Dlaczego? Podaj argumenty, bo ja tez nie
              > dowierzam czyims slowom nie popartym dowodami. A wszystkie podreczniki historii
              > ,
              > ktore mam (przewidujac riposte - mam ich sporo) lacza Palestynczykow z
              > Filistynami. Obecni Palestynczycy nie wzieli sie na tych ziemiach znikad. To
              > bzdura, ze narodzili sie wraz z narodzinami Islamu. Palestynczycy to rdzenna
              > ludnosc tych terenow, ktora przyjela islam. Zydzi to (przynajmniej czesciowo -
              > bo
              > w czasach Mahometa zbyt wielu Zydow juz tam nie bylo) tez rdzenna ludnosc rego
              > regionu, ktora pozostala przy swojej wierze. A co sie stalo z Filistynami po
              > narodzeniu Chrystusa? Wygineli jak dinozaury?
              -----------------------------------------------
              A o tym wlasnie chcieliby przekonac swiat syjonisci. O tym, ze na terytorium
              obecnej Palestyny i tworu zwanego Izraelem do czasow osiedlenia sie Arabow nie
              bylo nikogo, no moze poza resztkami Zydow. Tylko - jak zakwalifikowac
              palestynskich chrzescijan, na przyklad? Chrzescijan od poczatkow
              chrzescijanstwa.Na pytanie: czy jestes Arabem? odpowiadaja- ,,Nie, jestem
              Palestynczykiem ale nie Arabem'' i zaczynaja przedstawiac swoja genealogie...

              Ale nawet abstrahujmy od faktow historycznych i przypuscmy, ze mieszkancy tych
              terenow przybyli w VII wieku i zyja tam od 1300 lat. Jakim wiec prawem teraz z
              calego swiata moga naplywac wszelkiego rodzaju pociotki Zydow, nawet czarni(!), i
              pozbawiac ziemi ludzi , ktorzy zasiedlali ja bez przerwy przez 1300 lat! I malo
              tego, NIKT nie moze kontestowac ich prawa do tej ziemi! Prosze bardzo: dawny
              wlasciciel wraca! Panoszy sie, rozpiera, morduje, demoluje, do wszystkiego rosci
              sobie prawo i kaze wierzyc reszcie swiata, ze racja jest po jego stronie! Ze ci,
              co zyli tu przez 13 wiekow moga sobie jedynie pojsc z torbami, i bron Boze
              probowac podniesc glowe! Pojsc dokad? Moze latwiej by bylo wrocic Zydom tam skad
              przybyli przed ...kilkoma na przyklad laty?
        • 01.04.02, 15:31


          Moze nam wytlumaczysz skad sie Zydzi wzieli w Egipcie?
          • 01.04.02, 15:59
            Exodus czytal?
        • Gość: thorsten IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.02, 15:59
          Gość portalu: dzochar napisał(a):

          > yidele napisał(a):
          >
          > > Krotka historia
          > >
          > > 1) "Palestynczycy" to arabowie
          > > 2) idumeanczycy ( min. Herod wielki) arabami nie byli
          > > 3) historia Izraela i Judy to tylko maly kjawalek 5000
          > > histori naszego narodu w ziemi swietej
          > > 4) Jebusite, ludy caana, Filistyni, " ludy morskie" ,
          > > Amonici, moabici, aram ( stad aramejski),Persowie,
          > > medowie,egipcjanie - Arabami nie byli. Zaden
          > > istniejacy dzis rod, zadna istniejaca nacja nie ma tak
          > > dlugiej i ciaglej historii w terytorium izraela jak -
          > > izraelici czyli zydzi.
          > >
          > > Arabska obecnosc w Palestynie datuje sie od okolo 638
          > > A.D, czyli od zdobycia jerozolimy i najazdu na
          > > Palestyne. Jesli chcesz dowiedziec sie troszke wiecej,
          > > a nie ufasz Bibli tedy poczytaj sobie klasykow
          >
          > Strasznie okrojony podrecznik historii czytasz a z tego co mowisz wynika, ze
          > Arabowie wzieli sie znikad.
          > Wspolnym potomkiem Zydow i Palestynczykow jest Abraham. Zydzi wywodza sie od te
          > go
          > proroka przez Izaaka a Arabowie przez Izmaela, ktorego urodzila Hagar - sluzaca
          >
          > Sary. Kraina Kanaan - potem znana jako Palestyna - byla w epoce brazu polem wal
          > k
          > miedzy Egiptem i Hetytami. W tym czasie Mojzesz wyprowadzil Hebrajczykow z
          > Egiptu. Izraelici osiedlili sie w Kanaan okolo 1250 roku (czyli wczesna epoka
          > zelaza). Sto lat pozniej kraine te najechali Filistyni - lud rzeczywiscie
          > pochodzacy z Krety i innnych wysp lezacych na Morzu Srodziemnym. To wlasnie od
          > Filistynow wywodzi sie nazwa Palestyna. Okolo 1000 roku p.n.e. Izraelici pod
          > wodza Dawida pokonali Kanaenczykow i Filistynow. Przez nastepne 1600 lat Zydzi
          > znajdowali sie pod panowaniem Asyryjczykow, Babilonczykow, Persow, Grekow,
          > Egipcjan i w koncu Rzymian. Na wskutek "rewolucyjnej" dzialalnosci okolo 70 rok
          > u
          > n.e. rostali wygnani a w 132 roku rzymski cesarz Hadrian zamienil ponownie nazw
          > e
          > Judea na Palestyna.
          > Arabowie nie sa grupa etniczna - tak jak np. Palestycznycy czy Zydzi, ale grupa
          >
          > religijna. Podstawa ich koegzystencji jest islam oraz region w ktorym mieszkaja
          > .
          > Arabowie jako wspólnota religijno-językowo-kulturowa skupia ludność uznającą
          > język arabski za ojczysty. A jako, ze islam opanowal Bliski Wschod rzeczywiscie
          >
          > okolo 638 roku n.e. dlatego tez mowi sie o podboju arabskim.
          > Najstarsze relacje dotyczące Arabów pochodzą z Księgi Rodzaju. Po raz pierwszy
          > nazwa Arabowie pojawia się na inskrypcji asyryjskiego władcy Salamanesera III,
          > pochodzącej z 853 p.n.e. Od III w. p.n.e. Arabów określano często również miane
          > m
          > Saracenów. W okresie przedislamskim plemiona arabskie Półwyspu Arabskiego różni
          > ły
          > się między sobą językiem i kulturą materialną. Północne i środkowe części
          > półwyspu zamieszkiwali koczownicy, natomiast w jego południowo-zachodniej częśc
          > i,
          > określanej w starożytności mianem Arabia Felix (Arabia Szczęśliwa), rozwinęła s
          > ię
          > bogata cywilizacja.
          > Od IX w. p.n.e. pojawiają się również wzmianki asyryjskie i babilońskie o
          > organizmach państwowych powstających w północnej części półwyspu, wśród których
          >
          > do największego znaczenia doszły: państewko Nabatejczyków (IV w. p.n.e.-II w.
          > n.e.) ze stolicą w Petrze oraz Palmyra (II w. p.n.e.-III w. n.e.), podbite
          > następnie przez Rzymian. U schyłku starożytności znaczącą rolę odgrywały równie
          > ż
          > częściowo chrześcijańskie państewka Lachmidów (III-początek VII w.) i Ghassanid
          > ów
          > (V-poł. VII w.), pozostające pod wpływem Bizancjum i Persji. W VI w. ważną rolę
          >
          > pełniła ponadto, leżąca na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych, Mekka, będą
          > ca
          > miejscem ogólnoarabskiego kultu Czarnego Kamienia (Kaaba). Tutaj urodził się
          > twórca państwa muzułmańskiego i prorok islamu - Mahomet.
          > Przyjęcie islamu doprowadziło do zjednoczenia plemion arabskich oraz umożliwiło
          >
          > ich ekspansję terytorialną, w wyniku której Arabowie opanowali: Syrię (634-636)
          > ,
          > Irak (634-637), Persję (637-651), Egipt (639-642), tereny północnej Afryki
          > (Kartagina 698), następnie również Hiszpanię (711-718), na wschodzie zaś Buchar
          > ę
          > (706-709) i Samarkandę (710-712), a także tereny nad dolnym Indusem, tzw. Sind
          > (711-712).

          Cus tam Kubusiu przeczytales, pierdolisz jak potluczony/a/ i sam w to nie
          wierzysz co prawisz.
        • Gość: jarek IP: *.fastres.net 11.04.03, 08:54
          Jako grupa etniczna arabowie pochodza z polwyspu arabskiego ale jak Pan slusznie zauwarzyl inne grupy etniczne ktore z arabami maj genetycznie nic wspolnego sa uwazane za Arabow ( choc wczesniej sie uzywalo Saraczeni, Mori , Arabi ) ten rozwoj mozna porownac do , na szczescie przerwanego, rozwoju czlowieka radzieckiego ( wspolna religia -leninizm, ale nie wspolne korzenie historyczne), najazd arabow ( tych z polwyspu arabskiego ) doprowadzil do bardzo szybkiej islamizacji narodow od egiptu do mauretani, narody ktore w tym czasie byly chrzescijankie ale zle rzadzeni przez obcych najezcow i wojny miedzy nimi ( Goci, Vizygoci, Wandali, Halani i tak dalej, co ulatwilo ich zdobycie. Odrebny przypadek dla siebie bylo Cesarstwo Bizantyjskie, Impero Perskie ,Krolestwo Ormianskie, itd.
      • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 01.04.02, 16:32
        yidele napisał(a):
        > Krotka historia
        >
        > 1) "Palestynczycy" to arabowie
        > 2) idumeanczycy ( min. Herod wielki) arabami nie byli

        Palestyńczycy to rdzenna ludność Palestyny, która w VIIw. przyjęła islam. Dziadek
        Heroda został siłą nawrócony na judaizm przez Machabeuszy.

        > 3) historia Izraela i Judy to tylko maly kjawalek 5000
        > histori naszego narodu w ziemi swietej

        Biblia to szczerze mówiąc marne źródło historyczne. Została napisana w VIw. na
        potrzeby propagandowe i ku "pokrzepieniu serc". Inne, niezależne źródła, nie
        potwierdzają nawet istnienia państwa Salomona i Dawida, ani zdobycia Jerycha. Dla
        obcych to był jeden z wielu małych ludów syryjskich przesiedlanych przez
        Asysryjczyków, czy Chaldejczyków za krnąbrność. Tak więc, przykro mi to mówić,
        historię Żydów datujmy od VIw. pne.

        > 4) Jebusite, ludy caana, Filistyni, " ludy morskie" ,
        > Amonici, moabici, aram ( stad aramejski),Persowie,
        > medowie,egipcjanie - Arabami nie byli. Zaden
        > istniejacy dzis rod, zadna istniejaca nacja nie ma tak
        > dlugiej i ciaglej historii w terytorium izraela jak -
        > izraelici czyli zydzi.

        Jak już napisałem, Biblia to niewiarygodne źródło historyczne.

        > Arabska obecnosc w Palestynie datuje sie od okolo 638
        > A.D, czyli od zdobycia jerozolimy i najazdu na
        > Palestyne. Jesli chcesz dowiedziec sie troszke wiecej,
        > a nie ufasz Bibli tedy poczytaj sobie klasykow

        Już Ci wytłumaczono, co było z tymi Arabami.
        Pragnę podkreślić, że w czasach historycznych (powiedzmy od VIw. pne) do chwili
        obecnej przeważająca część ludności Palestyny była nieżydowska.
        • Gość: Rodło IP: *.gl-jp.digi.pl 01.04.02, 18:01
          Mamy my Polacy z Żydami doświadczania stuletnie. Ten naród to psy które trzeba
          było kopać bo kąsały nadmiar!To naród który zdradził matke ,która go przyjęła!
          To ścierwo ,które należy zabić!Żydzi to niebezpieczna OSA ,która żądli gdzie
          popadnie! Uważajcie Ludkowie na żydów ,bo to narod ,który sprowadza nieszczęcie!
          To straszne ścierwo i jak chwasta trzeba go ścoiąć!!!!!1
          • Gość: dzochar IP: *.pagi.pl 01.04.02, 18:04
            Gość portalu: Rodło napisał(a):

            > Mamy my Polacy z Żydami doświadczania stuletnie. Ten naród to psy które trzeba
            > było kopać bo kąsały nadmiar!To naród który zdradził matke ,która go przyjęła!
            > To ścierwo ,które należy zabić!Żydzi to niebezpieczna OSA ,która żądli gdzie
            > popadnie! Uważajcie Ludkowie na żydów ,bo to narod ,który sprowadza nieszczęcie
            > !
            > To straszne ścierwo i jak chwasta trzeba go ścoiąć!!!!!1

            Stary, nie jestem milosnikiem Izraela i daleko mi do tego, ale odpusc. To nie ta
            dyskusja, nie te argumenty i nie ten poziom abstrakcji.
            • Gość: bobby3 IP: *.proxy.aol.com 07.04.02, 02:28
              Gość portalu: dzochar napisał(a):

              > Gość portalu: Rodło napisał(a):
              >
              > > Mamy my Polacy z Żydami doświadczania stuletnie. Ten naród to psy które tr
              > zeba
              > > było kopać bo kąsały nadmiar!To naród który zdradził matke ,która go przyj
              > ęła!
              > > To ścierwo ,które należy zabić!Żydzi to niebezpieczna OSA ,która żądli gdz
              > ie
              > > popadnie! Uważajcie Ludkowie na żydów ,bo to narod ,który sprowadza nieszc
              > zęcie
              > > !
              > > To straszne ścierwo i jak chwasta trzeba go ścoiąć!!!!!1
              >
              > Stary, nie jestem milosnikiem Izraela i daleko mi do tego, ale odpusc. To nie t
              > a
              > dyskusja, nie te argumenty i nie ten poziom abstrakcji.

              Rodlo trafil pod zly adres, dawno juz nie bylo tak ciekawej i inteligentnej
              duskusji, tak dalej chlopcy.
      • Gość: Mustang IP: *.sympatico.ca 05.08.02, 15:04
        yidele napisał(a):


        > 3) historia Izraela i Judy to tylko maly kjawalek 5000
        > histori naszego narodu w ziemi swietej
        Z ciekawosci zapytam dlaczego uzywasz terminu ziemia
        swieta mozesz mi wytlumaczyc? Dzieki za odpowiedz.
    • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 01.04.02, 23:02
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach: Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.

      Po przyjeździe znowu zajęli się działalnością terrorystyczną, tworząc bojówki pod
      wodzą Abrahama Sterna. Terroryzmem parają się do dzisiaj.
      Jak widać 2000 lat nic Żydów nie nauczyło, w r.70 zostali wygnani z Palestyny,
      czy tak samo trzeba będzie ich usunąć teraz?

      • Gość: bubus IP: *.nyc.rr.com 02.04.02, 00:53
        Niektorym antysemickim radykalom polecam "Krotki Kurs Historii WKP(b)"
        autorstwa Josipa Wissarionowicza.
        • 02.04.02, 02:30
          Gość portalu: bubus napisał(a):

          >" Niektorym antysemickim radykalom polecam "Krotki Kurs Historii WKP(b)"
          > autorstwa Josipa Wissarionowicza."

          Rowniez ja.Doksztalca swa wiedze w dziedzinie sztuki klamstwa.Bo jak narazie
          ich klamstwa sa jak najbardziej gole.

    • Gość: Kasia IP: 213.230.4.* 02.04.02, 12:06
      Andrzej, gratuluje rzeczowej dyskusji. Widac jasno jak wielu ludzi potrzebuje
      odswiezenia podstawowej wiedzy historycznej. Dobrze ze znalazles czas aby co
      nieco przypomniec fanatykom ktorym sie marzy "Wielki Izrael" jak to "drzewiej
      bywalo" na tych ziemiach.
    • Gość: maciek m IP: 195.205.229.* 02.04.02, 14:03
      Szanowni dyskutanci.
      Czy bawimy się w grę pt."Ja tu byłem pierwszy"? No więc pierwszi byli po prostu
      ludzie (a przed nimi inne zwierzęta). Nie sądzę, aby znalazł się np. w Europie
      taki kraj, który od zawsze jako jedyny zajmował swoje terytorium i tylko swoje
      terytorium.

      Nie ustalimy nigdy, kto ma większe prawo do tej ziemi - Izrael czy Palestyna.

      Co jest ważne to to, że zarówno Palestyńczycy i Izraelczycy uważają tę ziemię
      za swoją, jedni i drudzy żyją na niej od dawna (w ramach własnego czy obcego
      państwa) oraz, że nie chcą żyć razem. I coś z tym trzeba zrobić.

      z poważaniem
      • Gość: dzochar IP: *.pagi.pl 02.04.02, 18:20
        Gość portalu: maciek m napisał(a):

        > Szanowni dyskutanci.
        > Czy bawimy się w grę pt."Ja tu byłem pierwszy"? No więc pierwszi byli po prostu
        >
        > ludzie (a przed nimi inne zwierzęta). Nie sądzę, aby znalazł się np. w Europie
        > taki kraj, który od zawsze jako jedyny zajmował swoje terytorium i tylko swoje
        > terytorium.
        >
        > Nie ustalimy nigdy, kto ma większe prawo do tej ziemi - Izrael czy Palestyna.
        >
        > Co jest ważne to to, że zarówno Palestyńczycy i Izraelczycy uważają tę ziemię
        > za swoją, jedni i drudzy żyją na niej od dawna (w ramach własnego czy obcego
        > państwa) oraz, że nie chcą żyć razem. I coś z tym trzeba zrobić.
        >
        > z poważaniem

        Zgadza sie ale dyskusja ma charakter raczej akademicki i ma na celu wlasnie
        wyeliminowanie argumentow pod tytulem "kto byl pierwszy, kura czy jajko?"
        ktokolwiek by ich uzywal. Choc na razie rzeczywsiciej czesciej takich argumentow
        uzywaja ludzie nastawieni proizraelsko. Pozdro
    • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 02.04.02, 14:32
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pozostałe tereny były zamieszkałe
      > przez przodków Palestyńczyków.

      Przodkowie Palestyńczyków (Arabowie) przybyli z Arabii i zasymilowali całą
      miejscową ludność, za wyjątkiem nielicznych grup Żydów, którzy nigdy nie opuścili
      Palestyny, oraz pewnych grup dawnych nieżydowskich miejscowych semitów, którzy
      przetrwali jako Libańczycy i inni nieliczni wyznawcy pierwotnego chrześcijaństwa.
      Mianem Palestyńczyków nazywamy właśnie ludność Palestyny pochodzenia Arabskiego,
      a nie miejscowych, których pierwsze arabskie hordy zastały w Palestynie.
      • 02.04.02, 18:02
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        >
        > > Pozostałe tereny były zamieszkałe
        > > przez przodków Palestyńczyków.
        >
        > Przodkowie Palestyńczyków (Arabowie) przybyli z Arabii i zasymilowali całą
        > miejscową ludność, za wyjątkiem nielicznych grup Żydów, którzy nigdy nie opuści
        > li
        > Palestyny, oraz pewnych grup dawnych nieżydowskich miejscowych semitów, którzy
        > przetrwali jako Libańczycy i inni nieliczni wyznawcy pierwotnego chrześcijaństw
        > a.
        > Mianem Palestyńczyków nazywamy właśnie ludność Palestyny pochodzenia Arabskiego
        > ,
        > a nie miejscowych, których pierwsze arabskie hordy zastały w Palestynie.

        Moze bysmy tak wszyscy wrocili do zrodel historycznych... Tylko, no wlasnie,
        jakich? Z jakiego punktu widzenia pisanych?
        A wiec , ludnosc, ktora zastali Arabowie na tych ziemiach , i zasymilowali ja lub
        nie, gdzie sie zapodziala? Ta ludnosc to Palestynczycy.
        A ci Arabowie, ktorzy przybyli 1300 lat temu, pozostali tu do chwili obecnej i
        zyli z pozostalymi na tych terenach nielicznymi Zydami w doskonalej harmonii? Ci
        ludzie to Palestynczycy.
        Jakkolwiek bys ich nie nazywal, sa to ludzie, ktorzy maja prawo do tej ziemi.
        Wieksze prawo niz naplywajacy zewszad od kilkudziesieciu lat na te tereny Zydzi,
        ktorzy od 20 wiekow zyli gdzie indziej.

        A propos... Najstarsi Libanczycy to Fenicjanie. A Fenicjanie zalozyli tez takie
        miasta jak Hajfa i Akko. Tak tak, to fenicyjskie miasta. Sprobuj powiedziec w
        Izraelu, ze z punktu widzenia historycznego Zydzi nie maja do nich prawa.
      • Gość: dzochar IP: *.pagi.pl 02.04.02, 18:21
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        >
        > > Pozostałe tereny były zamieszkałe
        > > przez przodków Palestyńczyków.
        >
        > Przodkowie Palestyńczyków (Arabowie) przybyli z Arabii i zasymilowali całą
        > miejscową ludność, za wyjątkiem nielicznych grup Żydów, którzy nigdy nie opuści
        > li
        > Palestyny, oraz pewnych grup dawnych nieżydowskich miejscowych semitów, którzy
        > przetrwali jako Libańczycy i inni nieliczni wyznawcy pierwotnego chrześcijaństw
        > a.
        > Mianem Palestyńczyków nazywamy właśnie ludność Palestyny pochodzenia Arabskiego
        > ,
        > a nie miejscowych, których pierwsze arabskie hordy zastały w Palestynie.

        Chlopie, gdzie ty to wyczytales??? Powinienies zmienic podrecznik albo
        nauczyciela.
      • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 07.04.02, 03:13
    • 02.04.02, 17:49
      Andrzej napisał:
      "(...)stopniowo władza nad Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali
      wyjątkowo tolerancyjnie Żydów, ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać
      zamachów terrorystycznych na władze. Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z
      Palestyny przez władze. Na gruzach żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie
      miasto Aelia Capitolina, gdzie zamieszkali Palestyńczycy."

      To "stopniowe przejście" w historii powszechnej nazywa się podbojem. Z
      Palestyny zostali Żydzi wysiedleni nie za "terroryzm" ale za powstanie narodowe
      zwane też "wojną żydowską". Ta "wyjątkowa tolerancja" i "zamachy
      terrorystyczne" przypominają sytuację na ziemiach polskich pod zaborami.
      Wysiedlenia zresztą też - po powstaniu styczniowym carat skonfiskował znaczne
      ziemie zwłaszcza na terenach dawnego W. Księstwa Litewskiego.
      Określenie "Palestyńczycy" nie było znane przed 1967 rokiem, a już na pewno nie
      w I-szym wieku. Oczywiście w I-szym wieku wśród mieszkańców Palestyny nie było
      Arabów.
      "Łżyj pan, ale nie trać umiaru", napisał kiedyś (przepraszam za wyrażenie)
      Lenin.
      • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 02.04.02, 19:12
        indris napisał(a):

        > To "stopniowe przejście" w historii powszechnej nazywa się podbojem. Z
        > Palestyny zostali Żydzi wysiedleni nie za "terroryzm" ale za powstanie narodowe

        Nie było żadnego podboju. Żydzi sami prosili Rzymian o przejęcie rządów, bo mieli
        dosyć własnych tyranów typu Heroda.

        > zwane też "wojną żydowską". Ta "wyjątkowa tolerancja" i "zamachy
        > terrorystyczne" przypominają sytuację na ziemiach polskich pod zaborami.
        > Wysiedlenia zresztą też - po powstaniu styczniowym carat skonfiskował znaczne

        Raczej przypomina powstanie zwolenników Radia Maryja po przyjęciu Polski do UE.
        Poczytaj sobie o tej rebelii u Józefa Flawiusza. Większość czasu teroryści
        spędzali nie na walce z Rzymianami, a mordowali się między sobą i tropili
        zamożniejszych Izraelitów.

        > Określenie "Palestyńczycy" nie było znane przed 1967 rokiem, a już na pewno nie
        > w I-szym wieku. Oczywiście w I-szym wieku wśród mieszkańców Palestyny nie było
        > Arabów.

        Pissałem wyraźnie o przodkach Palestyńczyków, którzy w VIIw. przyjęli język
        arabski i islam. Ludność ta stale zamieszkuje w Palestynie od tysięcy lat.

        > "Łżyj pan, ale nie trać umiaru", napisał kiedyś (przepraszam za wyrażenie)
        > Lenin.

        Żeby dyskutować na tym wątku trzeba coś wiedzieć, ignorancie.
    • Gość: pol IP: *.local 02.04.02, 18:00
      A KOGO JAKAS...OWA PALESTYNA OBCHODZI???? TYLKO TYCH BRUDASOW TU
      WISZCZACYCH!!!!!
      LUDZIE RATUJCIE JESZCZE W CALYM NASZYM ZYCIU TYLE O SMIERDZACEJ PALESTYNIE NIE
      SLYSZELISMY MY POLACY CO TERAZ NA TEJ STRONIE!!!!
      TO JAKAS ...ONA PALESTYNSKA STRONA INTERNETOWA!!!!
      PISZCIE PALESTYNCZYCY PO ARABSKU! MACIE TEN SWOJ ...ONY JEZYK!
      • Gość: dzochar IP: *.pagi.pl 02.04.02, 18:24
        Gość portalu: pol napisał(a):

        > A KOGO JAKAS...OWA PALESTYNA OBCHODZI???? TYLKO TYCH BRUDASOW TU
        > WISZCZACYCH!!!!!
        > LUDZIE RATUJCIE JESZCZE W CALYM NASZYM ZYCIU TYLE O SMIERDZACEJ PALESTYNIE NIE
        > SLYSZELISMY MY POLACY CO TERAZ NA TEJ STRONIE!!!!
        > TO JAKAS ...ONA PALESTYNSKA STRONA INTERNETOWA!!!!
        > PISZCIE PALESTYNCZYCY PO ARABSKU! MACIE TEN SWOJ ...ONY JEZYK!

        Akurat twoje zdanie najmniej kogokolwiek obchodzi. Nie chcesz - nie czytaj. Po
        arabsku chetnie bycm ci cos napisal ale dopiero sie ucze. I wcale sie tego nie
        wstydze.
        • Gość: Wan IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 03.04.02, 00:18
          Dyskusja, poza kilkoma wypowiedziami osób kwalifikujących się do Tworek, dotyczy
          dwóch tematów:
          1) czy, Jak określił, premier Libanu Hariri, "Izrael powstał z grzechu"?
          2) kto ma większe historyczne i moralne prawa do szeroko rozumianej
          Palestyny
          3) jakie są historyczne korzenie ludności arabskiej zamieszkującej te ziemie

          A więc po kolei:
          AD1
          Historia Świata jest pełna wojen i nieszczęść. Narody wzajemnie gotowały sobie
          same nieszczęścia. Przesiedlenia - to być może najłagodniejsze z nieszczęść.
          Najczęściej było to wyrzynanie w pień tysięcy albo dziesiątków tysięcy,
          wymuszanie zmiany wiary, podporządkowywanie nowym władcom itd.
          Samych masowych przesiedleń tylko W Europie było wiele. Oto tylko kilka z nich:
          1) wygnanie Arabów z Hiszpanii w XVI wieku
          2) wygnanie Żydów z Hiszpanii w 1492 roku
          3) wygnanie Żydów z Ukrainy w 1648 roku
          4) wygnanie Niemców z terenów Zachodniej Polski - 1945 rok
          5) wygnanie Niemców Sudeckich - 1945 rok
          6) wygnanie Polaków z terenów ZSRR - 1945
          7) wygnanie Tatarów Krymskich przez Stalina
          8) wygnanie Turków z Grecji
          9) wygnanie Serbów z Kosowa
          10) wygnanie Żydów z krajów arabskich

          Czy zatem "wygnanie" Palestyńczyków było czymś niezwykłym? Nie było.
          Wielu ludzi to przeżyło. Między innymi kilka osób z mojego otoczenia,
          którzy to zostali wygnani ze Lwowa.
          Tak się składa, że akurat Żydów wyganiano najczęściej. I tak się składa,
          że z krajów arabskich wygnano więcej Żydów niż Palestyńczyków z Izraela.
          Czy to było dla wygnanych tragedią? Myślę, że miało prawo być. Otóż
          rzecz w tym że podstawową odpowiedzialność za to należy złożyć na barki
          ich przywódców politycznych, którzy wspierali hitlerowskie Niemcy i nie
          byli skłonni zaakceptować podziału Palestyny. Stało się. Rozpoczęli wojnę
          i ją przegrali. Rozpoczęcie wojny i jej przegranie zawsze kończy się
          tej strony fatalnie. Podobnie było z Niemcami. Stracili duże obszary
          swojego terytorium na rzecz państw ościennych.
          W końcu trzeba dodać, że Palestyńczycy nie byli wyganiani. Sami uciekli
          - na wezwanie swoich przywódców i w obawie przed wojną. Izrael nie
          zezwolił po prostu na ich powrót.
          AD2 i 3
          Powiem krótko: Izraelczycy mają prawo do stworzonej przez siebie
          organizacji państwowej i mają prawo określać, kto może być obywatelem
          tego państwa. Jest to przyrodzone prawo obywateli KAŻDEGO państwa.
          Historycznie rzecz biorąc Palestyńczycy nie są potomkami Filistynów.
          Z prostej przyczyny. Do połowy XIX wieku nie reprezentowali osiadłej
          grupy ludnościowej. To był okres stałych migracji we wszystkich
          kierunkach, a ci ludzie nie byli inni od WIĘKSZOŚCI (bo nie wszystkich)
          sąsiadów Arabów. Mieli ten sam język, tę samą kulturę, religię,
          tradycje co np Syryjczycy. Nie jest możliwe zatem, by byli w stanie
          zachować odrębność decydującą o możliwości określenia ich mianem
          odrębnego narodu. To tak jak by nazwać mieszkańców woj. radomskiego
          oddzielnym narodem. Pamiętajmy przy tym, że mówimy o bardzo małych
          obszarach terytorialnych - wielkości 1/2 może woj. warszawskiego.
          A więc nie są potomkami Filistynów. Czy to oznacza, że nie mają prawa
          moralnego, by zamieszkiwać te ziemie? O nie. Mają takie prawo. Ściśle
          mówiąc mają obecnie prawo do zamieszkania tam gdzie mieszkają i
          nigdzie więcej. Czy Żydzi mają prawo do mieszkania na Zachodnim Brzegu?
          Uważam, że od chwili podpisania porozumień w Oslo, nikt tam więcej poza
          już mieszkającymi Żydami, bez zgody Palestyńczyków nie powinien
          zamieszkać.
          I tyle. Wszelkie dywagacje Normalnej o prawach "pociotków z całego
          świata" świadczą o tym, że albo nie rozumie czym jest organizacja
          państwowa i jakie ma uprawnienia, albo jest już tak zindoktryzowana,
          że nie potrafi rozsądnie myśleć.
          • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 07.04.02, 04:22
            Gość portalu: Wan napisał(a):

            > AD2 i 3
            > Powiem krótko: Izraelczycy mają prawo do stworzonej przez siebie
            > organizacji państwowej i mają prawo określać, kto może być obywatelem
            > tego państwa. Jest to przyrodzone prawo obywateli KAŻDEGO państwa.

            co zlego z zastapieniem wyrazu Izraelczycy wyrazem Palestynczycy?
            • 07.04.02, 14:19
              tym, ze Izrael ( panstwo) istnieje, Palestyna zas (
              panstwo) nie. Nie ma obywateli Palestyny tak jak niema
              obywateli np. kujaw czy mazowsza.
              • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 07.04.02, 15:23
                yidele napisał(a):

                > tym, ze Izrael ( panstwo) istnieje, Palestyna zas (
                > panstwo) nie. Nie ma obywateli Palestyny tak jak niema
                > obywateli np. kujaw czy mazowsza.

                yidele,

                historia nowozytnego panstwa Izrael nie ma wiecej niz 60 lat. zas utworzenie
                panstwa Izrael nie byloby mozliwe bez Zydow. warto by tu przesledzic jak
                zmieniala sie demografia Palestyny przez ostatnie 200 lat ( gdy Zydzi stanowili
                znikomy procent populacji) i jakie byly polityczne uwarunkowania tego procesu.
                dzis probuje sie prykuc nasza uwage do terroru ale pomija sie taki prosty fakt ze
                przyczyna terroru jest okupacja izraelska.

                hagana tez uciekala sie do terroru, byly to inne czasy, Shamir byl swego czasu
                scigany listem gonczym.

                swoja droga ciekaw jestem jak ty, facet inteligentny nie zauwaza tego.

                i-cias.com/e.o/israel_5.htm

                Bosni, Bangladesh, polnocnej i poludniowej Koreii, NRD i innych panstw tez nie
                bylo.

                Palestynczycy sami maja takie samo prawo do samookreslenia jak inni. jak im sie
                to prawo odbiera to sie ich "odczlowiacza".

                jak sie zyje ludziom "odczlowieczonym" nie musze Tobie tlumaczyc kazdy wie co
                przytrafifo sie Zydom w okresie nazizmu.




              • Gość: wojtek IP: *.math.umd.edu 08.04.02, 03:43
                Nie musi istniec kraj, zeby ludzie czuli sie wspolnota
                - w koncu, zeby nie uciekac daleko - Zydzi przetrwali
                wiele lat bez Izraela.
                A myslenie w stylu "nie ma panstwa to nie ma narodu"
                uwazam za odrazajace - traca o najgorsze wzory z
                historii.
                • Gość: yidele IP: 62.233.129.* 08.04.02, 10:12
                  rożnicą podstawową jest fakt że żaden "naród Palestyński" nigdy nie istniał i
                  nie istnieje. Arabowie zamieszkujący Palestynę mają przawo do samostanowienia -
                  w ramach jednego z krajów rejonu - libanu, Jordanii, Syrii. Ci którzy są w
                  stanie pokojowo życ w Izraelu już to robią, reszta zaś może wrócic tam, skąd
                  przywedrowali ( Jordania ). Jak juz wielokrotnie pisano, udowodniano, Arabowie
                  Palestyńscy niczym się nie róznia od np. Arabów zamieszkujących Jordanię ( może
                  z wyjątkiem faktu że próbowali zabic jej Króla ). Nie ma odrebnej kultury
                  palestyńskiej ani języka, toteż podstawowe warunki tożsamośći narodowej nie są
                  spełniane - a raczej wskazuja że są oni Jordanczykami, Libanczykami,
                  Syryjczykami. I to by było na tyle.
                  • Gość: wojtek IP: *.math.umd.edu 08.04.02, 15:39
                    Trudno sie dyskutuje z rasistami, ale mimo to sprobuje:

                    Otoz podstawowym warunkiem tego czy dana spolecznosc
                    zasluguje na miano narodu czy nie - jest ich wlasna
                    wola i ich wlasna swiadomosc wspolnoty. Twoje definicje
                    we wspolczesnym swiecie nie sa wiele warte, zeby
                    wspomniec na przyklad narod amerykanski, ktory nie ma
                    wlasnego jezyka i nie mial wlasnej kultury, czy narod
                    izraelski, ktory mowil niemieckim dialektem (sprawdz w
                    E. Britannica) a jego wspolczesna kultura (poza
                    religia) byla z kregow europejskich.

                    Na dobra sprawe to co mowisz brzmi troche jak frazesy z
                    wczesnych hitlerowskich wypocin. Zastanow sie nad tym,
                    zanim zaczniesz cos pisac.
                    • 08.04.02, 16:27
                      Gość portalu: wojtek napisał(a):

                      > Trudno sie dyskutuje z rasistami, ale mimo to sprobuje:
                      Jeszcze trudniej z idiotami, ale na całe szczęscie ciebie to nie dotyczy :)
                      > Otoz podstawowym warunkiem tego czy dana spolecznosc
                      > zasluguje na miano narodu czy nie - jest ich wlasna
                      > wola i ich wlasna swiadomosc wspolnoty.
                      Tu sie arabowie Palestynscy Arabowie kwalifikuja z mieszkancami Jordanii. Zaś
                      definicja wspólnoty to coś znowu innego, tak można sobie definiować na okrągło;
                      Wspólna kultura i język definiuja nację - dlatego Polak za granicą jest Polakiem
                      a Palestyński Arab w Polsce Arabem - nie zaś "Palestyńczykiem"
                      > Twoje definicje
                      > we wspolczesnym swiecie nie sa wiele warte, zeby
                      > wspomniec na przyklad narod amerykanski, ktory nie ma
                      > wlasnego jezyka i nie mial wlasnej kultury,
                      wierutna bzdura. Naród amerykański ma wspolny jezyk ( jesli nie wiesz o tym,
                      nazywa się Angielski) i kulturę której przedstawicielami sa liczni pisarze i
                      artysci identyfikujacy sie słowami "I am an American" - wskarz ten dorobek
                      kulturowy "narodu palestynskiego"
                      > czy narod
                      > izraelski, ktory mowil niemieckim dialektem (sprawdz w
                      > E. Britannica) a jego wspolczesna kultura (poza
                      > religia) byla z kregow europejskich.
                      Znów bzdura - naród Izraelski ma jak wiesz conajmniej 3000 lat historii i
                      kultury, Jidisz zaś ( jakbyś znów nie wiedział pisany jest literami hebrajskimi.)
                      >
                      > Na dobra sprawe to co mowisz brzmi troche jak frazesy z
                      > wczesnych hitlerowskich wypocin. Zastanow sie nad tym,
                      > zanim zaczniesz cos pisac.
                      Bujdy, Niemcy nigdy nie twierdzili ze żydzi czy polacy nie istnieli jako naród,
                      tylko twierdzili że są RASOWO gorsi. Ja nic takiego nie twierdzę ( w odróżnieniu
                      od wielu innych, nawiedzonych "członków" tego forum) - jeśli jutro Kujawiacy
                      ogłoszą sie narodem to ( wmej opinii) byłaby to taka sama bzdura jak "narodowość"
                      palestynska - przynajmniej Kujawiacy mogą dowieść że na Kujawach mieszkaja od
                      wieków .....



                      • Gość: wojtek IP: *.math.umd.edu 09.04.02, 00:44
                        yidele napisał(a):


                        > Jeszcze trudniej z idiotami, ale na całe szczęscie
                        ciebie to nie dotyczy :)

                        Dzieki :))

                        > Tu sie arabowie Palestynscy Arabowie kwalifikuja z
                        mieszkancami Jordanii. Zaś
                        > definicja wspólnoty to coś znowu innego, tak można
                        sobie definiować na okrągło;

                        Ja mysle, ze wspolnota ktora chce wlasnego panstwa, i to
                        konsekwentnie, zasluguje na miano narodu (nawet jesli po
                        drodze przegapia pare dobrych ku temu okazji)
                        > Wspólna kultura i język definiuja nację - dlatego Polak
                        za granicą jest Polakie
                        > m
                        > a Palestyński Arab w Polsce Arabem - nie zaś
                        "Palestyńczykiem"

                        Natomiast nie moge sie zgodzic z teza ze wspolna kultura
                        i jezyk definuja narod - mysle ze to jest definicja ktora
                        juz nie ma zastosowania we wspolczesnym swiecie.
                        Przykladow jest duzo, do amerykanskiego i izraelskiego
                        dolze jeszcze przyklady z drugiej strony: na przyklad
                        niemcy i austriacy maja wspolna kulture i jezyk, a nie sa
                        jednym narodem. Amerykanie i kanadyjczycy maja wspolna
                        kulture i jezyk a nie sa jednym narodem. Mysle ze tak
                        mozna dlugo.

                        > wierutna bzdura. Naród amerykański ma wspolny jezyk (
                        jesli nie wiesz o tym,
                        > nazywa się Angielski) i kulturę której
                        przedstawicielami sa liczni pisarze i
                        > artysci identyfikujacy sie słowami "I am an American" -
                        wskarz ten dorobek
                        > kulturowy "narodu palestynskiego"

                        Spiesze przy okazji z wyjasnieniem, ze w swoim "poscie"
                        pisales o wylacznosci jezyka w celu zdefiniowania narodu
                        - i tylko do tego sie odnosilem piszac o jezyku w USA -
                        angielski jest jezykiem wspolnym dla wielu nacji.
                        Musze przyznac, ze spodziewalem sie raczej ataku z
                        drugiej strony, a mianowicie w USA nie ma jezyka
                        urzedowego, i mimo ze wiekszosc osob posluguje sie
                        angielskim, to przynajmniej na poludniu hiszpanski jest
                        rownoprawnym jezykiem. A mimo to amerykanie jak sam
                        zauwazasz to jest narod, choc 200 lat temu kiedy
                        powstawalo ich panstwo tego dorobku kulturowego o ktorym
                        piszesz powyzej wcale nie mieli.


                        > Znów bzdura - naród Izraelski ma jak wiesz conajmniej
                        3000 lat historii i
                        > kultury, Jidisz zaś ( jakbyś znów nie wiedział pisany
                        jest literami hebrajskimi
                        > .)

                        Zgodnie z EB jidisz ma 90% slow niemieckich i niemiecka
                        gramatyke, i dlatego zakwalifikowali go jako niemiecki
                        dialekt - to nie ja wymyslilem - slowo.

                        > Bujdy, Niemcy nigdy nie twierdzili ze żydzi czy polacy
                        nie istnieli jako naród,

                        na tyle na ile ja rozumiem hitlerowskie quasi-teorie, to
                        my Polacy wcale nie bylismy uznawani za narod w takim
                        sensie jak Ty to rozumiesz - nie zaslugiwalismy na wlasne
                        panstwo, nasz dorobek to mialy byc tylko smieci, no i w
                        koncu bylismy podludzmi do ktorych zadne ludzkie teorie
                        nie pasowaly. Ja bynajmniej nie mam zadnych pretensji do
                        stwierdzenia ze palestynczycy sa genetycznie odrebni od
                        innych narodow - ja zwyczajnie uwazam, ze w kwestii
                        narodu to nie ma zadnego znaczenia.

                        > tylko twierdzili że są RASOWO gorsi. Ja nic takiego nie
                        twierdzę ( w odróżnieni
                        > u
                        > od wielu innych, nawiedzonych "członków" tego forum) -
                        jeśli jutro Kujawiacy
                        > ogłoszą sie narodem to ( wmej opinii) byłaby to taka
                        sama bzdura jak "narodowoś
                        > ć"
                        > palestynska - przynajmniej Kujawiacy mogą dowieść że na
                        Kujawach mieszkaja od
                        > wieków .....
                        >
                        A ja mysle ze to, ze mieszkaja od wiekow to tez nie ma
                        duzego znaczenia w kwestii definicji narodu plus troche
                        watpie czy daloby sie te teze o odwiecznym zamieszkaniu w
                        stosunku do mieszkancow Kujaw obronic :))

                      • Gość: gedeon IP: *.sympatico.ca 09.04.02, 01:53
                        Drogi yidele,

                        po przeczytaniu tych wszystkich postow powyzej (oraz z innych watkow), gratuluje Ci jednego: cierpliwosci!!!
                        Nie wiem jak Ty to robisz, ze masz jeszcze determinacje na odpisywanie dyskutantom, ktorzy sa rozgarnieci
                        umyslowo jak kupa lisci???
                        Przeciez do nich nie dociera zaden logiczny agrument! Powtarzaja tu utarte frazesy o Palestynczykach niczym
                        jakas mantre, pruboja udowodnic tozsamosc palestynska, a nie wiedza (chyba nie chca wiedziec) ze w latach 50
                        zaden "dzisiejszy Palestynczyk" (Arab w Izraelu) nie chcial byc utorzsamiany ze slowem Palestyna, palestynski,
                        palestynczyk, etc....
                        Raptem pisza o sprawdzaniu faktow z 1000 lat historii , a nie potrafia zauwazyc, ze tozsamosc palestynska to
                        WYMYSL ostatnich 50-ciu lat!!!

                        Mysle ze tarcisz czas, ci ludzie nie nadaja sie do zadnej dyskusji....

                        pozdrawiam
                        gedeon
                        • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 09.04.02, 02:28
                          kiedys kupowalem lody moim dziecom, w sklepie lezalo pare magazynow pisanych w
                          jezyku ktory wygladal na slowianski.

                          zpytalem wlasciciela jaki to jezyk. odpowiedzial, bosniacki. zapytalem bo czym
                          rozni sie od serbskiego. dowiedzialem sie ze niczym.

                          po dluzszej rozmowie wyjasnil mi ze religia jest jedyna roznica miedzy
                          Bosniakami a Serbami. no i popatrz Bosniacy maja panstwo, gdzie tu logika.

                          wyglada na to ze tozsamosc narodowa zalezy bardzo od tego kto ja definiuje.
                        • Gość: wojtek IP: *.math.umd.edu 09.04.02, 16:09
                          Drogi Gedeonie,

                          Bardzo prosze - czytaj uwaznie wszystkie "posty" - bo o
                          ile rozumiem Twoja uwaga odnosi sie w duzej czesci do
                          mnie, a ja ani razu nie twierdzilem, ze Palestynczycy
                          istnieja od wiekow jako narod.

                          Wiecej - caly czas twierdze ze to nie jest potrzebne do
                          zdefiniowania narodu, bowiem uwazam ze sa sytacje (i
                          wiele przykladow z historii - rowniez 20-wiecznej)
                          gdzie krotki stosunkowo okres wystarczal grupie do
                          samozdefiniowania sie jako narod - a im wiecej ciezarow
                          dana grupa znosi tym krotszy jest ten okres.
                          • Gość: gedeon IP: *.sympatico.ca 09.04.02, 17:53
                            Gość portalu: wojtek napisał(a):

                            > Drogi Gedeonie,
                            >
                            > Bardzo prosze - czytaj uwaznie wszystkie "posty" - bo o
                            > ile rozumiem Twoja uwaga odnosi sie w duzej czesci do
                            > mnie, a ja ani razu nie twierdzilem, ze Palestynczycy
                            > istnieja od wiekow jako narod.
                            >
                            > Wiecej - caly czas twierdze ze to nie jest potrzebne do
                            > zdefiniowania narodu, bowiem uwazam ze sa sytacje (i
                            > wiele przykladow z historii - rowniez 20-wiecznej)
                            > gdzie krotki stosunkowo okres wystarczal grupie do
                            > samozdefiniowania sie jako narod - a im wiecej ciezarow
                            > dana grupa znosi tym krotszy jest ten okres.

                            Drogi Wojtku,

                            moja uwaga odnosila sie wielu uczestnikow tego forum, czy w wiekszej mierze do Ciebie? Nie wiem, ale
                            z pewnoscia masz racje, ze tez do Ciebie.
                            Nie chce wnikac w szczegoly logiczno-ideologiczne tego jak i kto ma prawo sie samozdefiniowc, itd.. ale
                            jesli juz to robi to niech to odznacza sie jakas konsekwencja i spojnoscia.
                            Problem identyfikacji Palestynskiej polega na braku jakiejkolwiek spojnosci w tym co twierdza.
                            Dlaczego?
                            Zastanow sie: Palestynczycy to ludnosc arabska - jest to przeciez oczywiste (zreszta tak twierdzili ich
                            przywodcy po powstaniu panstwa Izrael, ktorzy unikali slowa "palestynski" gdzy to kojazylo sie z
                            "zydostwem" - jak juz wspomnialem gdzies wczesniej, nawet Jerusalempost nazywal sie wowczas
                            PALESTYNIAN POST!!!), > Jesli wiec sa arabami (potomkami - Ismaela) to sa wspolbracmi Zydow, a ich
                            wspolnym ojcem jest Abraham, ktory osiedlil sie w Canaanie, gdzie mieszkali Filistynczysy (od imienia
                            ktorych pochodzi dzisiejsza nazwa Palestyna). Jak na ironie losu arafat i jego sztab pruboja dzis
                            udowodnic (prowadza w tym celu szeroko zakrojone w ostatnich latach prace badawcze i wykopaliskowe)
                            ze ONI -Palestynczycy to potomkowie ludow Kanaanejskich, w zwiazku z czym byli PIERWSI od Zydow na
                            tej ziemi (pomijam juz przy tym fakt proby udowodnienia, ze Jezus byl PALESTYNCZYKIEM).
                            Jak sam zauwazysz tego typu postawa jest absurdalna. Nie mozna byc jednoczesnie Arabem i Filistynem
                            takie twierdzenie jest wewnetrznie sprzeczne i brzmi jak: "Pingwin urodzony na Sacharze!!!"


                            pozdrawiam
                            gedeon
                            • Gość: wojtek IP: *.math.umd.edu 09.04.02, 19:02
                              Mysle, ze te agrumenty o ktorych mowisz, ze sa
                              absurdalne, sa w gruncie rzeczy czyms calkowicie
                              naturalnym - mlody narod tez potrzebuje jakies historii
                              i osiagniec. Nie majac wlasnego panstwa musi sie skupic
                              na mitologii i dawnej historii. I nie rozni sie to
                              zbytnio w swej abstrakcji od tego co czesto na tym
                              forum mozna przeczytac, ze np. Bog dal Izraeliton
                              Izrael. Ale zeby nie zaczac filozoficznej dysputy o tym
                              czym jest prawda, przypomne tylko ze Narody Zjednoczone
                              (nie pamietam dokladnie ile, ale chyba 160 i kilka)
                              uznaly, ze Palestynczycy maja prawo do samostanowienia,
                              a moim zdaniem to wlasnie jest dobra wspolczesna
                              definicja narodu.
                              • Gość: gedeon IP: *.sympatico.ca 09.04.02, 20:51
                                Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                > Mysle, ze te agrumenty o ktorych mowisz, ze sa
                                > absurdalne, sa w gruncie rzeczy czyms calkowicie
                                > naturalnym - mlody narod tez potrzebuje jakies historii
                                > i osiagniec. Nie majac wlasnego panstwa musi sie skupic
                                > na mitologii

                                Drogi Wojtku,

                                odnosze wrazenie, ze nie zrozumiales mojej plety (nie musi to byc koniecznie z twojej winy), pozwol ze
                                jeszcze raz to sparafrazuje:
                                Jesli pdstawa jakiegokolwiek zalozenia jest sprzeczna logicznie - to wszelkie - implikacje z niej plynace
                                nie moga byc wlasciwe.

                                Tak wiec terdzenie:

                                > argumenty absurdalne, sa w gruncie rzeczy czyms calkowicie
                                > naturalnym ?????

                                jest wlasnie tym co mnie napawa przerazeniem na tym forum. Dlatego napisalem ten poprzedni post do
                                yidele, ze podziwiam go za cierpliwosc.

                                Ponad to te 160 krajow o ktorych piszesz: historia uczy nas, ze wiekszosc nie zawsze ma racje. Mimo, ze
                                jest to niejako podstawa demokratychnych spoleczenstw. Ktore nota bene staraja sie narzucic
                                demokracje innym krajom, ktore z koleii stanowia wiekszosc naszego globu (jako liczba krajow, oraz
                                ludnosci). Jak sam widzisz, nie wszystko da sie rozstrzygnac sprawa glosowania kto za i kto przeciw,
                                etc...

                                gedeon
                                • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 09.04.02, 23:20
                                  co do palestynskiej narodowosci, prawa samostanowienia itp Zydzi konsekwentnie
                                  nie zgadzaja sie na to. bo jak jest narod to gdzie panstwo?

                                  razem mieszkac nie moga bo demografia stoi po stronie Palestynczykow. a ilu
                                  nowych emigrantow mozna jeszcze sprowadzic? jest niestety limit. wiec wszystko
                                  sprowadza sie do tego ze ktos ma "wieksza" racje.

                                  inni tez maja prawo do swoich racji i trzeba sie nauczyc z tym zyc.
                                  • 10.04.02, 15:53
                                    Jak powiedział pewien madry człowiek: "kazdy ma prawo do własnej opinii, ale
                                    nie do własnych faktów". "Uzasadnianie" roszczeń terytorialnych w oparciu o
                                    wierutne bzdury i fałszowanie historii nie zasługuje na zadną inna odpowiedź.
                                    Nie będę przytaczał tu argumentów opartych na demografii i gestości
                                    zaludnienia - po prostu niema żadnego innego uzasadnienia dla roszczen
                                    arabskich oprócz opozycji koncepcji istnienia Izraela jako takiego i faktu
                                    że "Arabscy Bracia " nie chcą palestyńskich watażków u siebie. Jesli tedy
                                    sprawa stoi ( jak piszesz ) o "większą" rację, tedy "wielkość" racji oparta
                                    jest o argumenta ekonomiczne, nie zas narodowo-patetyczno-patriotyczne. Tu
                                    musze z przykrościa stwierdzić że o ile nie chcę aby Arabowie Palestynscy
                                    cierpieli, to porównując poziom bytowania w Izraelu ( wcale nie taki wysoki) z
                                    srednim poziomem jego sasiadów, uważałbym za zbrodnię jakiekolwiek "równanie"
                                    poziomów w dół, czyli rozpuszcanie dobrobytu i ciężko wypracowanego dorobku
                                    Izraelskich żydów w morzu nędzy. Oczywiscie zaznaczam że to nie jest mój
                                    argument, IMO racja nie jest "większa" gdy populacja jest "większa" - I tu sie
                                    włąsnie rozsypuje komunistyczny model społeczeństwa zakładający ze jedyne
                                    wymierne wartości ( dla ludzi, nie nacji czy państw) to poziom bytowania
                                    czy "kontrola środków produkcji" - Istnieja takie efemera jak autorytet moralny
                                    ( vide Papież ), tradycja i inne efemera dla których ludzie ( w tym muzułmanie
                                    i żydzi ) umieraja. Dla tego żaden argument oparty o fakt istnienia dwudziesto
                                    paru nacji Arabskich na bliskim wschodzie nie jest efektywnym argumentem
                                    moralnym uzasadniajacym dązenie do likwidacji Izraela ani tez fakt nędzy w
                                    obozach uchodźców nie jest argumentem, ani Istnienie meczetu Al-aksa nie jest
                                    takim argumentem.
                                    • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 10.04.02, 17:12
                                      ja nie uzurpuje siobie prawa do "wlasnych" faktow. fakty sa zawsze obiektywne
                                      natomiast ich interpretacja nie zawsze. niech kazdy sobie sam interpretuje fakty.
                                      im wiecej faktow zna tym lepiej, tym prawdopodobniejszym sie staje podobniejsza
                                      jesli nie ta sama konkluzja.

                                      ja wierze ze caly ten konflikt jest prezentowany zbyt jednostronnie (wybrany
                                      narod versus okrutni , brudni, zli). opinie sa na ten temat podzielone (nawet
                                      wsrod Zydow). a co do twojego argumentu ekonomicznego popatrz co stalo sie w
                                      Poludniowej Afryce.

                                      dlatego pozostanmy przy swoich opiniach. krzywny one nikomu nie zrobia
                                • Gość: wojtek IP: *.math.umd.edu 10.04.02, 00:53
                                  A mnie absurdalnosc agrumentow specjalnie nie przeraza
                                  - absurd czy abstrakcja - do tych rzeczy zdazylem sie
                                  przyzwyczaic, i juz od dawna nie mam ciagat do
                                  ustalania quasi-naukowych regul swiata.

                                  To co mnie napawa strachem i to do czego mysle, ze sie
                                  nigdy nie przywyczaje, to nienawisc i zaslepienie ktore
                                  tu sa w prawie kazdym liscie. I jakas taka przerazliwie
                                  gleboka wiara, ze o losach ludzi maja decydowac jakies
                                  tam tajemne sily, reguly logiki, niejasne prawa
                                  pierwszenstwa, etc., a nie sami ludzie.

                                  Bo ja caly czas twierdze uparcie, ze jesli jest grupa
                                  ludzi ktora nazywa sie narodem i potrafi walczyc latami
                                  o to uznanie, to to jest narod - te wszystkie definicje
                                  ktore "yiedele" przytacza - sa nic a nic nie warte.
                                  • Gość: gedeon IP: *.qc.sympatico.ca 10.04.02, 03:27
                                    Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                    > A mnie absurdalnosc agrumentow specjalnie nie przeraza
                                    > - absurd czy abstrakcja - do tych rzeczy zdazylem sie
                                    > przyzwyczaic, i juz od dawna nie mam ciagat do
                                    > ustalania quasi-naukowych regul swiata.
                                    >
                                    Przykro mi Wojtku,

                                    z jednej strony piszesz, ze Biblia jest "niepewna " bo nie "nienaukowa" z drugiej piszesz to co powyzej -??

                                    Przypominasz mi goscia, ktory proboje wywazyc otwarte dzwi.....

                                    pozdrawiam
                                    gedeon
                                    • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 10.04.02, 03:28
                                    • Gość: wojtek IP: *.math.umd.edu 10.04.02, 04:04
                                      Na wszelki wypadek jeszcze raz sprawdzilem co napisalem
                                      w tym watku: gdzie ja pisze o Biblii???????
                                      O Britannice i owszem - ale o Biblii?!?

                                      W momencie kiedy frazesy zaczynaja zabierac miejsce
                                      argumentom chyba czas skonczyc dyskusje.
                                      Pozdrawiam.
                                      • Gość: gedeon IP: *.sympatico.ca 10.04.02, 05:37
                                        Gość portalu: wojtek napisał(a):

                                        > Na wszelki wypadek jeszcze raz sprawdzilem co napisalem
                                        > w tym watku: gdzie ja pisze o Biblii???????
                                        > O Britannice i owszem - ale o Biblii?!?
                                        >
                                        > W momencie kiedy frazesy zaczynaja zabierac miejsce
                                        > argumentom chyba czas skonczyc dyskusje.

                                        Sorry pomylilem Cie z Andrzejem (macie bardzo podobny tok myslenia i argumentacji) po tym jak napisales cytuje:< I
                                        nie rozni sie to
                                        zbytnio w swej abstrakcji od tego co czesto na tym
                                        forum mozna przeczytac, ze np. Bog dal Izraeliton
                                        Izrael.

                                        A jesli nawet piszesz o Brytanice i na nia sie powolujesz to i tak stoi w zupelnej sprzecznosci " z realna abstrakcja" -
                                        czy jak to tam okreslasz.
                                        Zgadzam sie, ze wlasnie w takim wypadku frazesy zaczynaja zabierac miejsce argumentom, ...dlatego skoncz
                                        dyskusje...

                                        pozdrawiam
                                        gedeon

                                        • Gość: Rysy IP: *.104.popsite.net 17.04.02, 10:24
                                          Poczytalem sobie wasza dyskusje
                                          orzaz poszedlem za linkiem cactus...
                                          Hmm moze gdybym vyl zydem to przestal bym sie wstydzic ze jestem morderca.. no
                                          coz tak malo sa widzzoczni ci luddcy Zydzi.

                                          Odnosnie tego co pisze Gadeon. To uwazam ze masz (g) naruszona struktore logiki.
                                          Np w twoim wywodzie na temat implikacji.
                                          Jezeli to o to slowo wlasnie ci chodzito akurat jest odwrotnie.

                                          ale coz zeby bronic tego co teraz robi Izrael trzeba miec mocno naruszone
                                          tabele prawdy podstawowych przeksztalcen logicznych.

                                          Sadze ze to co czyni czlowieka godnum nazwy to myslenie.

                                          masz wiec spory (gadeon) ambicjonalny problem, ocywiscie o ile to rozumiesz.

                                          hougt
                                          RS

                            • Gość: Tanatos IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 14:14
                              'pingiwn urodzony na saharze' - jest to wysoce prawdopodobne, ze wzgledu na to,
                              ze wiezcie lub nie, sahara byla kilka milionow lat temu jednym z
                              najzimniejszych obszarow naszej planety, chociaz bylo tam niewiele ladu, co
                              stosunkowo utrudnia porod ;)
                  • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 08.04.02, 18:17
                    kto ma licencje na decydowanie o tym kto jest narodem?
                    granice panstw zmieniaja sie, ale ludzie pozostaja, przykladow na to wiele.

                    kim ze sa ludzie zyjacy w Palestynie przez ostatnie dobre 1300 lat w czasach gdy
                    Zydzi stanowili znikoma mniejszosc? pomijasz ten okres zupelnie. co wiecej
                    odmawiasz im prawa nazywania sie narodem i poniewaz polityka bantustanizacji nie
                    daje rezultatu najchetniej wyrzucibys ich do sasiednich krajow.

                    dlaczego nie moze to byc kraj zwany przez Zydow Izraelem a Przez Palestyniczykow
                    Palestyna? dwa narody w jednym kraju, sa na to przyklady.
                    • 08.04.02, 20:16
                      Ta koncepcja zginęła jako ofiara Arabsko-Izraelskich wojen. Zydzi ( jak wiesz )
                      dązą do jednego, wspólnego celu - akceptacji przez otaczających ich arabów
                      naszego prawa do istnienia. Po drugiej stronie są organizacje arabskie
                      fundowane przez sąsiednie kraje których jedynym ( i nie ukrywanym) celem jest
                      całkowita anihilacja Izraela jako takiego I żydów jako takich. Negocjacje dla
                      nas są możliwe TYLKO z pozycji siły, bo z każdej innej pozycji muszą się one
                      zakończyć zagładą. Przykro mi że giną niewinni arabowie, przykro - ale wolę by
                      gineli zbójcy z bronią w ręku od zydowsakich dzieci w dyskotekach. Przykro mi
                      że giną ludzie ale zauwaz że od 8 dni nie było ani jednego ataku samobójczego (
                      który by doszedł do skutku ). Musze powiedzieć że normalnie nie zgadzam się z
                      Izraelska prawicą, ale w tym wypadku Arik nie tylko ma rację ale tez szczęście
                      i determinację po swojej stronie.
                      • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 08.04.02, 23:17
                        Zydzi nie najgorzej funkcjonowali w swiecie islamskim przed masowym osiedlaniem
                        sie w Palestynie. dopiero to masowe osiedlanie dalo poczatek wrogosci. cel:
                        utworzenie panstwa Israel nie byl tajemnica dla nikogo. nie odbywalo sie to i
                        nie odbywa w przyjaznej atmosferze. liczenie ofiar nic tu nie ma sensu bo czy
                        ten co zabil 5 jest lepszy od tego co zabil 20? tak jak ty dokonujesz wyboru
                        miedzy niewinnymi arabami a zydowskimi dziecmi w dyskotekach. tak ktos inny
                        gdzies indziej dokonuje innego wyboru.

                        coz w tym dziwnego? zycie to dwustronna ulica wiec nic dziwnego ze wielu Arabow
                        nie akceptuje istnienia panstwa Izrael. dlaczego Palestyniczyczy mieliby
                        zaakceptowac? co mieli by na tym zyskac? bezplatny bilet w jedna strone?

                        co i po co negocjowac z kims kto negocjuje z pozycji sily? czy nie lepiej
                        czekac? co moga Arabowie na tych negocjacjach zyskac? chyba nic. Izrael bez
                        pieniedzy podatnika amerykanskiego nie przetrwa dlugo. w koncu slonce zachodzi
                        nad kazdym imperium. jesli Zydzi wrocili po wiecej niz 1000 lat Arabowie maja
                        czas moga czekac.

                        ja wierze ze tak naprawde to ten koncept wspolnego panstwa dla Zydow i Arabow
                        czy ich koegzystencji nigdy nie istnial bo demografia byla i jest po stronie
                        Arabow. czego dowodem nieprzerwana kolonizacja ziem okupowanych. duzo mowi sie
                        o negocjacjach Izraela z Palestynczykami ale czy ktos wogole widzial jakas mape
                        panstwa palestynskiego prezentowana przez Israel czy USA? bardzo niewiele mowi
                        sie o tym jak wyglada zycie na terytoriach okupowanych a szkoda bo to deformuje
                        obraz sytuacji. czy ktos chcialbys zyc w takich warunkach jak Palestynczycy?
                        dlaczego dziwa Zydow zamachowcy-samobojcy przeciez powstanie w gettcie
                        warszawski bylo raczej walka o smierc z godnoscia a nie o zycie?

                      • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 10.04.02, 03:49
                        • 10.04.02, 19:50
                          Proszę, pokaż choć jedną stronę "palestynczyków" zabiegajacych o pokój,
                          oponujacych atakom samobójców, proponumących cokolwiek innego oprócz przelewu
                          krwi. Jak wiesz Pokój może byc tylko wtedy gdy go chcą dwie strony - w Izraelu
                          i w diasporze istnieje ruch pokojowy - pokaz prosze te rzesze Palestynskich
                          arabów organizujących sie na rzecz pokoju...
                          • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 10.04.02, 19:56
                            yidele napisał(a):
                            > Proszę, pokaż choć jedną stronę "palestynczyków" zabiegajacych o pokój,
                            > oponujacych atakom samobójców, proponumących cokolwiek innego oprócz przelewu
                            > krwi. Jak wiesz Pokój może byc tylko wtedy gdy go chcą dwie strony - w Izraelu
                            > i w diasporze istnieje ruch pokojowy - pokaz prosze te rzesze Palestynskich
                            > arabów organizujących sie na rzecz pokoju...

                            Ave,
                            Pokoju z Żydami nie ma i być nie może. Zbrodniarzy, tj. wszystkich Żydów należy
                            ukarać za zbrodnie Szarona. Tego wymaga elementarne poczucie sprawiedliwośći. Jak
                            się ofiara ma układać z katem?
                            Andrzej

                          • Gość: molder IP: *.C233.tor.velocet.net 10.04.02, 20:29
                            yidele,

                            widziales toche swiata, spotkales roznych ludzi, i chyba sie zgodzisz ze mna ze
                            ludzie w gruncie rzeczy sa podobni, kazdy chce zyc w pokoju.

                            natomiast mechanizm sytuacji w Palestynie/Israelu chyba dobrze wyjasnia to:

                            I and the public know
                            What all schoolchildren learn,
                            Those to whom evil is done
                            Do Evil in return.

                            W.H. AUDEN, "September 1, 1939"
                            www.cactus48.com/

                            nie ma skutku bez przyczyny.

                            czy gdyby sytuacja sie zmienila Zydzi zaakceptowali by warunki jakie daje sie
                            Palestynczykom? czy siedzieli by w domu, a moze wysadzli by sie nie majac czolgow
                            czy helikopterow. odpowiedz sobie sam na te pytania.

                            problem w tym ze gdy komus odmawia sie czlowieczenstwa nie mozna go zmusic do
                            akceptowania "kompromisu".
                            • 11.04.02, 10:46
                              Z całym szacunkiem, to sa mżonki. I to nie dlatego że żydzi zachowaliby sie
                              inaczej, tylko dla tego że w Palestynie nie byłoby ŻADNYCH Żydów gdyby sytuacja
                              była odwrotna. Jak wiesz, Nasser, Arafat, nawet Sadat ( o tym nikt nie pamięta)
                              obiecywali nam zepchnięcie do morza, eksterminację - Izrael zaś wpuścił
                              Arabskich uchodźców z powrotem na nasz brzeg Jordanu, co w mojej opinii było
                              powazną pomyłka, ale eksterminacji Arabom NIGDY nie obiecywał ani praktykował.
                              Śmieję się pustym, bezradnym smiechem kiedy demagodzy konfliktu porównują
                              Sharona do Hitlera czy akcje Izraela do tych praktykowanych przez hitlerowców,
                              czy wreszcie obozy uchodźców do koncentracyjnych - śmieję sie, bo ludzie juz
                              zapomnieli co to znaczy ekstermiancja i morderstwa na skalę przemysłową,
                              zapomnieli że w jednym dniu operacji np Oświęcimia mordowano systematycznie
                              dziesiątki tysięcy, czasem setki tysięcy ludzi. W oswięcimu nie było
                              demonstracji więźniów na apel-plazu z bronią w ręku, więźniowie obozów nie
                              mieli własnych szkół i mediów fundowanych przez EU i sąsiadów, 1/3 więzniów nie
                              pracowała zarobkowo w rzeszy.... NIKT nie odmawia arabom człowieczeństwa, prawa
                              do istnienia czy życia w spokoju i dostatku - natomiast te, przez wszystkich
                              porządane ideały nie mogą byc realizowane kosztem żydów i Izraela.
    • Gość: Andrzej IP: 62.89.126.* 07.04.02, 01:23
      Ave,
      Szczerze mówiać liczyłem, że któryś z Żydów poda, kiedy i gdzie Żydzi mieszkali
      w Palestynie w czasach historycznych. Pisałem, że niezależne źródła
      poświadczają tylko ich obecnośći w Jerozolimie i okolicach dopiero od VIw. pne.
      Więc na czym się opierają te "historyczne" pretensje do całej Palestyny?
      Macie ją dostać, bo napisaliście tak sobie w Biblii?
      Jako chrześcijanin informuję was, że Stary Testament stracił moc (jak to
      testament), gdy Chrystus ogłosił Nowy Testament.
      • Gość: Rumsfeld IP: *.tnt29.chi15.da.uu.net 07.04.02, 05:19
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ave,
        > Szczerze mówiać liczyłem, że któryś z Żydów poda, kiedy i gdzie Żydzi mieszkali
        >
        > w Palestynie w czasach historycznych. Pisałem, że niezależne źródła
        > poświadczają tylko ich obecnośći w Jerozolimie i okolicach dopiero od VIw. pne.
        > Więc na czym się opierają te "historyczne" pretensje do całej Palestyny?
        > Macie ją dostać, bo napisaliście tak sobie w Biblii?

        Otoz to,Mojzesz i Spolka wyprowadzila niewolnikow z Egiptu
        i Bog im wskazal ziemie ktorej wlascicielami byli kaananejczycy
        ot tak :idzcie i bierzcie ja wam daje to jest wasza ziemia,
        no i poszli i kradna do dzisiaj te ziemie zabijajac z mniejszym lub
        wiekszym powodzeniem.Jak bedzie teraz,dowiemy sie juz napewno
        niedlugo.
        P.S.Sadam ma bombke te co to decyduje nie kto ma racje
        tylko kto ma sile i wlasciwie to wojna sie szykuje bo
        zydostwo juz Ameryke i Anglie wciaga do uderzenia na Irak.

        > Jako chrześcijanin informuję was, że Stary Testament stracił moc (jak to
        > testament), gdy Chrystus ogłosił Nowy Testament.

      • Gość: gedeon IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 03:22
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):


        > Jako chrześcijanin informuję was, że Stary Testament stracił moc (jak to
        > testament), gdy Chrystus ogłosił Nowy Testament.

        Drogi Anddrzeju,

        piszesz jak "chrzescijanin", ktory uwaza ze Jezus to bylo jego imie a Chrystus to nazwisko. Z pewnoscia
        nie miales nigdy Bibli w reku skoro twierdzisz, ze Chrystus "oglosil Nowy Testament" - nie ma takiego
        stwierdzenia! Skad to wziales? Jezus "oglosil" ze wypelnil Stary Testament (a wlasciwe tlumaczenie to
        Stare PRZYMIERZE ) i oferuje NOWE PRZYMIERZE.
        To co znamy dzis jako NOWT TESTAMENT zostalo spisane wiele lat po smierci i zmartwychwstaniu
        Jezusa, wiec nie mogl on tego "oglosic" jak piszesz.
        Powiedzial natomiast w EW. Mt. 5: 17 "...Nie sadzcie, ze przyszedlem zniesc Prawo albo Prorokow (czyt.
        Stary Testament). Nie przyszedlem zniesc, ale wypelnic. Zaprawde bowiem powiadam wam: dopoki
        nieobo i ziemia nie przemina, ani JEDNA JOTA, ani JEDNA KRESKA nie zmieni sie Prawie, az wszystko
        sie spelni."
        Jak wiec widzisz, Jezus - tworca i autor nowego przymierza (dzisiaj znanego jako chrzescijanstwo)
        zaznaczyl ze Bog wcale nie zmienil zdania odnosnie tego co powiedzial przez Mojrzesza (Prawo) oraz
        Prorokow. Wiec tak dlugo jak istnieje ziemia i niebo nad nami tak dlugo IZRAEL jest prawowitym
        wlascielem terenow, ktore dal im BOG. NO matter what the devil (czyt; arafat) says....

        Czytalem twoje inne posty i widzialem ze wogole nie uznajesz pism biblijnych jako
        rzetelnego dokumentu, czy tak mowi chrzecijanin!!!? Wkoncu to stamtad pochodza nasze korzenie (zydow
        i chrzescijan). Pamietaj ze Biblia jest najpoczytniejsza ksiega wszechczasow, przetrwala wszelkie potegi
        polityczne (wlacznie z bylym CCCP) ktore usilowaly ja zniszcyc. Mysle ze gdybys zechcial tylko przesledzic
        rzetelnie historie tej WIELKIEJ KSIEGI, to sam przyznasz jest to cos niezwyklego (bo jest to Zywe Slowo
        Stworcy - wszystkie inne ksiazki to tylko tusz na papierze). Biblia jest wyjatkowa poniewaz zawsze mowila
        i mowi o przyszlosci, dlatego zachecam Cie do przeczytania 14 rozdzialu Zachariasza, ktory mowi o
        przyszlosci Izrael i Jerozolimy (wyglada ze calkiem niedaleko jestesmy od tego wydarzenia).

        pozdrawiam i rzycze przyjemnej lektury
        gedeon
        • Gość: Czosnek IP: *.tnt2.stewart3.il.da.uu.net 08.04.02, 04:35
          Gość portalu: gedeon napisał(a):

          > rzetelnie historie tej WIELKIEJ KSIEGI, to sam przyznasz jest to cos niezwykle
          > go (bo jest to Zywe Slowo
          > Stworcy - wszystkie inne ksiazki to tylko tusz na papierze). Biblia jest wyjatk
          > owa poniewaz zawsze mowila
          ....


          Masz racje, biblia jest jak fuga D-moll JS. Bacha.
          Ciagle zyje i mowi o przyszlosci, bo moze byc interpretowana na sposob organisty -
          czytelnika, bardzo czesto jest nad interpretowywana i naduzywana...
          To tak jak w matematyce rachunek rozniczkowy... Rozniczkujesz a potem
          calkujesz ...i masz to samo z tym, ze pojawia sie jeszcze cos. A to cos ma
          niesamowita ilsc rozwiazan i wszystkie pasuja - naukowcy mowia bifurkacje.
          To powody wybuchow reaktorow, katastrof w technice...
          Kazdy ma prawo interpretowac biblie na sposob dajacy zaadaptowac sie w zyciu i to
          jest wlasnie ta ponadczasowosc. Jednak jak wiadomo ta ksiega byla spisana z
          przekazow slownych i innchych mniej wiarygodnych zrodel.
          Nowy Testament to przebaczenie - element naszej religii - Chrzescijanstwa w
          odroznieniu do Judaizmu, ktory nie przebacza!!!


          • Gość: gedeon IP: *.sympatico.ca 09.04.02, 05:06
            Gość portalu: Czosnek napisał(a):

            >
            > Masz racje, biblia jest jak fuga D-moll JS. Bacha.
            > Ciagle zyje i mowi o przyszlosci, bo moze byc interpretowana na sposob organist
            > y -
            > czytelnika, bardzo czesto jest nad interpretowywana i naduzywana...
            > To tak jak w matematyce rachunek rozniczkowy... Rozniczkujesz a potem
            > calkujesz ...i masz to samo z tym, ze pojawia sie jeszcze cos. A to cos ma
            > niesamowita ilsc rozwiazan i wszystkie pasuja - naukowcy mowia bifurkacje.
            > To powody wybuchow reaktorow, katastrof w technice...
            > Kazdy ma prawo interpretowac biblie na sposob dajacy zaadaptowac sie w zyciu i
            > to
            > jest wlasnie ta ponadczasowosc. Jednak jak wiadomo ta ksiega byla spisana z
            > przekazow slownych i innchych mniej wiarygodnych zrodel.
            > Nowy Testament to przebaczenie - element naszej religii - Chrzescijanstwa w
            > odroznieniu do Judaizmu, ktory nie przebacza!!!
            >
            >

            Zgadzam sie ze istnieje mozliwos/niebezpieczenstwo niewlasciwych interpretacji (ale to dotyczy kazdego
            dokumentu czy pisma), jednakze mozliwosc blednego posluzenia sie narzedziem nie udowadnia tego, ze
            jest ono niewlasciwe samo w sobie lub nieuzyteczne!

            Odnosnie stwierdzenia, ze byla spiasana z "przekazow slownych" niczego nie dowodzi i niczemu nie
            zaprzecza - zastanow sie dobrze, a przyznasz , ze wszystko co jest dostepne dzis "na papierze" to nic
            innego jak spisane przekazy slowne. Od zywklej ankiety telefonicznej, ktora sluzy statystykom, do historii
            jakiegokolwiek kraju (wszystko opiera sie na spisaniu przekazow naocznych swiadkow danej epoki,
            zdarzenia, etc.....(czy nawet wypadku drogowego, o ktorym czytasz pozniej w gazecie...)

            Nie zgadzam sie natomiast do stwierdzenia ze Judaizm odroznia sie tym od Chrzescijanstwa, ze
            nieprzebacza. w koncu te dwie "regligie" wywodza sie z tego samego zrodla - Biblii - a jak pisze Ap. Pawel
            tworca doktryn chrzescijanstwa, ze : ...nie moze z tego samego zrodla wyplywac woda goszka i slodka...."
            jak rowniez dodaje, "...chrzescijanie sa wszczepieni w szlachetne drzewo oliwne....", mysle, ze ten opis
            nie prowadzi do dwuznacznosci?

            pozdrawiam
            gedeon
            • 10.04.02, 12:20
              A może wasz Bóg chce was po prostu unicestwić.
              A wy idziecie jak baranki, pokornie na śmierć.
              Czy doktryna judaizmu wspomina również o granicah?
              Tylko czego?
              Judy?
              Samarii?
              Galilei?

              Do jakich jeszce ziem Izraelici?/Izraelczycy (to ten nowopowstały naród),
              żydzi/Żydzi.

              Czy żydzi to naród czy tylko grupa wyznaniowa/sekta?
              • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 10.04.02, 15:47
                cruq napisał(a):

                > A może wasz Bóg chce was po prostu unicestwić.
                > A wy idziecie jak baranki, pokornie na śmierć.
                > Czy doktryna judaizmu wspomina również o granicah?
                > Tylko czego?
                > Judy?
                > Samarii?
                > Galilei?
                >
                > Do jakich jeszce ziem Izraelici?/Izraelczycy (to ten nowopowstały naród),
                > żydzi/Żydzi.
                >
                > Czy żydzi to naród czy tylko grupa wyznaniowa/sekta?

                Ave,
                Dobre pytanie.
                Pojęcie narodu jest stosunkowo młode - góra 200 lat. Wcześniej liczyła się
                wspólna przynależność państwowa, kulturowa, religijna.
                Niewątpliwie u żydów zasadniczym czynnikiem określającym ich tożsamość jest
                religia.
                Idąc tą drogą zdaje się, że istotnie żydzi są raczej grupą religijną, a nie
                narodową.
                • Gość: Rysy IP: *.104.popsite.net 17.04.02, 10:38
                  Jesli tak jak twierdzi Gadeon to jak mozna sie do zydow zapisac(wstapic) tak by
                  byc pelnouprawnionym czlonkiem ich grupy.

                  Jest to oczywiscie pytanie retoryczne.



                  Aczkolwiek moze to by bylo rozwiazanie dla Israela ... przyjac Palestynczykow..
    • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 10.04.02, 17:45
      Na innej liście niejaki Alex przedstawił następujący pogląd:Re: Historia Żydów
      w Palestynie - wyłączając Biblię

      Autor: Gość portalu: Alex
      Data: 10-04-2002 11:16 adres: 212.33.87.*
      --------------------------------------------------------------------------------
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):
      > Biblia (pięcioksiąg) była pisana ok. r. 550 w Babilonie. Opisywane są
      natomiast
      > w
      > niej zdarzenia sprzed 600 lat. Na ile wiarygodne mogą być ustne przekazy o
      > zdarzeniach sprzed 600 lat?
      Pentateuch nie został spisany już wtedy. Wedle konserwatywnych biblistów
      rzeczywiście wtedy następowałą jego redakcja, ale istnieje szkoła biblistyce
      (szczególnie amerykańskiej, włoskiej) wedle którego nastapiło to dużo później -
      dopiero w okresie hellenistycznym, a tekst stał się ostartecznie niezmienialny
      dopiero przy krystalizacji się kanonu Pisma Świętego w Jahmne. Argumenty ich są
      bardzo ciekawe (n.p. dziwne zgodności dat). W każdym razie w Qumran brakuje
      fragmentów n.p. Genesis z wszesnego okresu. W Septuagincie istnieją spore
      odstępstwa od tekstu bibli hebrajskiej świadczą one o tym, że tekst hebrajski
      nie
      był do końca skrystalizowany. Teza o ciągłym poprawianiu tekstu Pentateuchu
      jest
      bardzo kontrowersyjna. Inne księgi biblijne miały różną historią. Wydaje się,
      że
      ks. Jozuego jest bardzo młoda - pokazuje on stał zadsięgu państwa Machabeuszy i
      nie ma nic wspólnego z granicami Izraela przed niewolą babilońską. Inne księgi
      mają dłuższą metrykę i większą wiarygodność. O ile historie o patryjarchach to
      mity różnych plemion ułożone w sekwencję chronologiczną to ks królewskie czy
      kronik pokazują obraz nietak odległy od rzeczywistości
      > Co do innych źródeł, co tam było?
      > Co do terenów zasiedlenia. Chodziło mi o źródła poświadczające, że Żydzi
      > stanowili większość we wszystkich krainach Palestyny (nie tylko w Judei).
      Tutaj
      > chciałbym zauważyć, że Cyrus Żydów wracających do Palestyny osadził wyłącznie
      w Jerozolimie i okolicach (Judea).
      Do Babilonii powędrowali tylko niektórzy Żydzi wysoko urodzeni większość Żydów
      spokojnie została w domu. Idumea rzeczywiście została podbita i zjudaizowana -
      idumejczykiem był m.in. Herod
      > Dalej, myślę, że nisko oceniasz Rzymian. Pomijając incydentalne szaleństwo
      > Kaliguli, nikt nie domagał się od Żydów oddawania czci boskiej cesarzom
      (Romie)
      > .
      > Rzymianom wystarczyły modły za pomyślność cesarza. Ździerstwa i zbrodnie
      rzymsk
      > ie
      > w Palestynie były (przed 70r. ne), jak sądzę, nie większe niż w innych
      > prowincjach, gdzie nikt się jednak nie buntował. Zresztą porównajmy Rzymian z
      > takim Herodem. Z Flawiusza można by wnosić, że powstanie 69r. było wywołane i
      > popierane jedynie przez mniejszość.
      O Palestynie wiemy wicęj (dzięki Flawiuszowi) niż o innych prowincjach. Tu
      rzeczywiście pojawia sie rzymski fenomen. Rzymianie zawsze bardzo hojnie
      obdarzali swoim obywatelstem, dopuszczali przedstawicieli podbitych ludów do
      sprawowania władzy. Powodowało to, że drugie pokolenie elity w prowincjach
      czuło
      się już prawdziwymi Rzymianami. Jedynem wyjątkiem byłą Palestyna. Żydzi ze
      względó religijnych nie mogli ulec romanizacji bez wyrzeczenia się swojej wiary
      Ci którzy weszli do rzymskiej elity utracili zupełnie kontakt ze swoją
      społecznością. A tej nikt nie miał już prowadzić do walk z Rzymem. Potem
      romanizacji ulegali coraz biedniejsi, aż praktycznie wszyscy stawali się
      dobrymi
      Rzymianami. Tak naprawdę wynikało to też z tego, że Żydzi są jedynym
      starożytnym
      ludem o którym można mówić w kategoraich narodowych. Z stąd ich opór. Ale
      incydenty na tle religijnym były praktycznie związane tylko z Judeą tylko tu
      zderzał się monoteizm z politeistyczną wizją świata bogów. Tylko tu też były
      ruchy mesjanistyczne, które zreguły krwawo były tłumione przez Rzuymian.
      Oczywiście nie cała elita żydowska była nieprzychylna Rzymianom. Sadydeusze
      dynastia królewska współpracowała (kolaborowałą) z Rzymianami. Antyrzymscy byli
      faryzeusze i zeloci. Oczywiście duża część Żydó wiedziała że powstanie nie może
      wygrać. Dlatego albo nie przyłączała się do niego, albo próbowała temperować je
      jak Józef Flawiusz
      > Pisałeś, że Galilea nie brała udziału w powstaniu Bar Kochby, czy tamtejsza
      > ludność przeszła później ina Islam?
      Pamietajmy, że między Żydami a semickimi nieżydami w Palestynie różnica
      polegała
      tylko na religii judaizmie. Język aramejski był ten sam. Ponieważ Rzymianie
      stali
      się uczuyleni na Żydów w Palestynie mieli oni tendencje do emigracji. Część
      pewnie ulegałą wtopieniu w nieżydowskie tło. Do tego dochodziły wojny, które
      zmieniały radykalnie mapę religijną. N.p. Chrze ścijańśtwo było religia
      przeważającą w pół. Syrii aż po wyprawy krzyżowe
      > Skąd się wzięła ogromna diaspora w Egipcie, Mezopotamii, Cyprze. Czyżby już
      > w
      > czasach perskich? Czy przyczyną by wysoki przyrost naturalny Żydów?
      Z niewoli babilońskiej nie wrócili wszyscy potomkowie wygnanych. W czasch
      perskich Żydzi mieli dobrą markę jako żołmierze stąd osiedlali sie w Egipcie.
      Nie
      wiem czy przyrost był większy niż innych grup. W każdym razie ze względów
      religijnych Zydzi nie ulegali rozmyciu. Mimo, że wcale w starożytności do
      zniszczenia świątyni (przynajmniej w Egipcie) nie tak ściśle przestrzegano
      zwyczajów (poza obrzezaniem, ale te kultywowano powszechnie w Egipcie). W
      Egipcie
      Zydzi mieli lepszy status niż Egipcjanie (dlatego też pielęgnowali swoją
      tożsamość), ale nie byli przez Greków dopuszczani do ich statusu.
      > Spotkałem się ostatnio z poglądem, że część diaspory w Europie pochodzi od
      > Chazarów. Coś może o tym wiesz?
      Chazarowie przeszli na judaizm, ale ich państwo uległo rozbiciu i niewiele z
      nich
      zostało. Ich potomkami są karaimi
      > Skąd się wzięło tylu Żydów w Hiszpanii średniowiecznej?
      Ilość może być myląca. Gdy pewne grupy mogły być wpływowe to w\nasza wiedza o
      nich jest większa niż grupach większych, ale mniej znaczących. Ponieważ lichwą
      w
      średniowieczu w Europie nie mogli zajmować się chrześcijanie, to ta rola
      Dużo pytań. Myślę, że lepiej skupić się na pojedyńczych watkach a nie tworzyć
      takie olbrzymie elaboraty
      > > Pozdrowienia

    • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 14.04.02, 13:16

      Ave,
      ostatnio spotkałem się z poglądem, że Biblia została spisana w IIw. pne, po
      powstaniu państwa Machabeuszy. Zapisane więc tam opisy państwa Salomona itp. w
      przeszłości miały uzasadadnić zaborczą politykę żydów i przedstawiało wyłącznie
      zakres pretensji terytorialnych. Dokument ten nie ma więc większej wartości
      historycznej.
      Andrzej
    • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 14.04.02, 20:49
      Ave,
      do wczesnej historii żydów:Ave,
      Wróćmy do okresy sprzed powstanie machabejskiego, czyli przed r. 200 pne. Nie
      wiemy jaką rolę w religii Judeiczyków sprzed IIIw. odgrywał kult Jahwe, a
      Palestynie jest odkywane mnóstwo artefaktów z różnymi bogami, a z Jahwe jest
      jakby najmniej. Nie wiadomo, od jak dawna Jahwe odgrywał rolę jedynego boga. Z
      pewnych partii Biblii wnoszę, że przynajmniej początkowo był on uznawany za
      głównego, a nie jedynego boga. Jeżeli przymiemy, że kult Jahwe wyewoluował od
      Jahwe jako głównego boga, do boga jedynego podczas niewoli babilońskiej?
      Dalej, szczególnie podejrzane w Biblii jest dla mnie jej dobre oparcie w
      historii i chronologii regionu. Gdyby to był zapis mitów funkcjonujących 1000 i
      więcej lat w tradycji ustnej, to by był daleko oderwany od rzeczywistych
      faktów. Sugeruje to, że redaktorzy (ustnej) Biblii mieli dobry dostęp do
      lokalnych źródeł historycznych. Dalej, wydaje się więc, że zapisy o rozległym
      państwie Salomona i obeiecanej przez Boga ziemii Kaanan miały jedynie
      usprawiedliwiać podboje dokonywane przez przywódców sekty żydowskiej w II w
      pne. Te podboje, które ukazały wyższość żołnierza żydowskiego nad greckim, wg
      mnie znalazły odbicie w teorii o narodzie wybranym. Bo kto jak nie naród
      wybrany miałby pokonać macedońskich zdobywców świata?
      Reasumując: sądzę, że Biblia została zredagowana w okresie i pod wpływem
      zwycięstw Machabeuszy, miała uzasadniać i legitymizować ich podboje.
      Zauważcie, że dopiero wtedy pojawił się problem żydowski, gdyż po raz pierwszy
      (w źródłach historycznych) dopiero wtedy żydzi zaczęli się wyraźnie odróżniać
      od pogan i pojawiła się niechęć pogan do nich. To sugeruje mi, że to IIIw. pne
      był okresem ukształtowania się judaizmu.
      Andrzej
      • Gość: Andrzej IP: 62.89.126.* 16.04.02, 07:46
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ave,
        > do wczesnej historii żydów:Ave,
        > Wróćmy do okresy sprzed powstanie machabejskiego, czyli przed r. 200 pne. Nie
        > wiemy jaką rolę w religii Judeiczyków sprzed IIIw. odgrywał kult Jahwe, a
        > Palestynie jest odkywane mnóstwo artefaktów z różnymi bogami, a z Jahwe jest
        > jakby najmniej. Nie wiadomo, od jak dawna Jahwe odgrywał rolę jedynego boga. Z
        > pewnych partii Biblii wnoszę, że przynajmniej początkowo był on uznawany za
        > głównego, a nie jedynego boga. Jeżeli przymiemy, że kult Jahwe wyewoluował od
        > Jahwe jako głównego boga, do boga jedynego podczas niewoli babilońskiej?
        > Dalej, szczególnie podejrzane w Biblii jest dla mnie jej dobre oparcie w
        > historii i chronologii regionu. Gdyby to był zapis mitów funkcjonujących 1000 i
        >
        > więcej lat w tradycji ustnej, to by był daleko oderwany od rzeczywistych
        > faktów. Sugeruje to, że redaktorzy (ustnej) Biblii mieli dobry dostęp do
        > lokalnych źródeł historycznych. Dalej, wydaje się więc, że zapisy o rozległym
        > państwie Salomona i obeiecanej przez Boga ziemii Kaanan miały jedynie
        > usprawiedliwiać podboje dokonywane przez przywódców sekty żydowskiej w II w
        > pne. Te podboje, które ukazały wyższość żołnierza żydowskiego nad greckim, wg
        > mnie znalazły odbicie w teorii o narodzie wybranym. Bo kto jak nie naród
        > wybrany miałby pokonać macedońskich zdobywców świata?
        > Reasumując: sądzę, że Biblia została zredagowana w okresie i pod wpływem
        > zwycięstw Machabeuszy, miała uzasadniać i legitymizować ich podboje.
        > Zauważcie, że dopiero wtedy pojawił się problem żydowski, gdyż po raz pierwszy
        > (w źródłach historycznych) dopiero wtedy żydzi zaczęli się wyraźnie odróżniać
        > od pogan i pojawiła się niechęć pogan do nich. To sugeruje mi, że to IIIw. pne
        > był okresem ukształtowania się judaizmu.
        > Andrzej

        No i co myślicie o tym?
        • Gość: Andrzej IP: 62.89.126.* 16.04.02, 18:45

          I co o tym sądzicie?
          >
          > > Ave,
          > > do wczesnej historii żydów:Ave,
          > > Wróćmy do okresy sprzed powstanie machabejskiego, czyli przed r. 200 pne.
          > Nie
          > > wiemy jaką rolę w religii Judeiczyków sprzed IIIw. odgrywał kult Jahwe, a
          > > Palestynie jest odkywane mnóstwo artefaktów z różnymi bogami, a z Jahwe je
          > st
          > > jakby najmniej. Nie wiadomo, od jak dawna Jahwe odgrywał rolę jedynego bog
          > a. Z
          > > pewnych partii Biblii wnoszę, że przynajmniej początkowo był on uznawany z
          > a
          > > głównego, a nie jedynego boga. Jeżeli przymiemy, że kult Jahwe wyewoluował
          > od
          > > Jahwe jako głównego boga, do boga jedynego podczas niewoli babilońskiej?
          > > Dalej, szczególnie podejrzane w Biblii jest dla mnie jej dobre oparcie w
          > > historii i chronologii regionu. Gdyby to był zapis mitów funkcjonujących 1
          > 000 i
          > >
          > > więcej lat w tradycji ustnej, to by był daleko oderwany od rzeczywistych
          > > faktów. Sugeruje to, że redaktorzy (ustnej) Biblii mieli dobry dostęp do
          > > lokalnych źródeł historycznych. Dalej, wydaje się więc, że zapisy o rozleg
          > łym
          > > państwie Salomona i obeiecanej przez Boga ziemii Kaanan miały jedynie
          > > usprawiedliwiać podboje dokonywane przez przywódców sekty żydowskiej w II
          > w
          > > pne. Te podboje, które ukazały wyższość żołnierza żydowskiego nad greckim,
          > wg
          > > mnie znalazły odbicie w teorii o narodzie wybranym. Bo kto jak nie naród
          > > wybrany miałby pokonać macedońskich zdobywców świata?
          > > Reasumując: sądzę, że Biblia została zredagowana w okresie i pod wpływem
          > > zwycięstw Machabeuszy, miała uzasadniać i legitymizować ich podboje.
          > > Zauważcie, że dopiero wtedy pojawił się problem żydowski, gdyż po raz pier
          > wszy
          > > (w źródłach historycznych) dopiero wtedy żydzi zaczęli się wyraźnie odróż
          > niać
          > > od pogan i pojawiła się niechęć pogan do nich. To sugeruje mi, że to IIIw.
          > pne
          > > był okresem ukształtowania się judaizmu.
          > > Andrzej
          >
          > No i co myślicie o tym?

          • Gość: Andrzej IP: *.waw.cdp.pl 17.04.02, 07:57
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            >
            > I co o tym sądzicie?
            > >
            > > > Ave,
            > > > do wczesnej historii żydów:Ave,
            > > > Wróćmy do okresy sprzed powstanie machabejskiego, czyli przed r. 200
            > pne.
            > > Nie
            > > > wiemy jaką rolę w religii Judeiczyków sprzed IIIw. odgrywał kult Jahw
            > e, a
            > > > Palestynie jest odkywane mnóstwo artefaktów z różnymi bogami, a z Jah
            > we je
            > > st
            > > > jakby najmniej. Nie wiadomo, od jak dawna Jahwe odgrywał rolę jedyneg
            > o bog
            > > a. Z
            > > > pewnych partii Biblii wnoszę, że przynajmniej początkowo był on uznaw
            > any z
            > > a
            > > > głównego, a nie jedynego boga. Jeżeli przymiemy, że kult Jahwe wyewol
            > uował
            > > od
            > > > Jahwe jako głównego boga, do boga jedynego podczas niewoli babiloński
            > ej?
            > > > Dalej, szczególnie podejrzane w Biblii jest dla mnie jej dobre oparci
            > e w
            > > > historii i chronologii regionu. Gdyby to był zapis mitów funkcjonując
            > ych 1
            > > 000 i
            > > >
            > > > więcej lat w tradycji ustnej, to by był daleko oderwany od rzeczywist
            > ych
            > > > faktów. Sugeruje to, że redaktorzy (ustnej) Biblii mieli dobry dostęp
            > do
            > > > lokalnych źródeł historycznych. Dalej, wydaje się więc, że zapisy o r
            > ozleg
            > > łym
            > > > państwie Salomona i obeiecanej przez Boga ziemii Kaanan miały jedynie
            >
            > > > usprawiedliwiać podboje dokonywane przez przywódców sekty żydowskiej
            > w II
            > > w
            > > > pne. Te podboje, które ukazały wyższość żołnierza żydowskiego nad gre
            > ckim,
            > > wg
            > > > mnie znalazły odbicie w teorii o narodzie wybranym. Bo kto jak nie na
            > ród
            > > > wybrany miałby pokonać macedońskich zdobywców świata?
            > > > Reasumując: sądzę, że Biblia została zredagowana w okresie i pod wpły
            > wem
            > > > zwycięstw Machabeuszy, miała uzasadniać i legitymizować ich podboje.
            > > > Zauważcie, że dopiero wtedy pojawił się problem żydowski, gdyż po raz
            > pier
            > > wszy
            > > > (w źródłach historycznych) dopiero wtedy żydzi zaczęli się wyraźnie
            > odróż
            > > niać
            > > > od pogan i pojawiła się niechęć pogan do nich. To sugeruje mi, że to
            > IIIw.
            > > pne
            > > > był okresem ukształtowania się judaizmu.
            > > > Andrzej
            > >
            > > No i co myślicie o tym?
            >

            • 17.04.02, 07:59
      • Gość: Rysy IP: *.104.popsite.net 17.04.02, 10:58
        ciekawe

        podaj jakies linki, forum jest jutro ginie
    • Gość: wieslaw6 IP: *.cm-upc.chello.se 17.04.02, 15:33
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były zamieszkałe
      > przez przodków Palestyńczyków.

      Jest mi niezmiernie przykro Ci doniesc ze niestety brakuje Ci jeszcze pare lat
      studiow nad historia. Palestyne zamieszkiwaly rozne szczepy. Czesc znich wyznawala
      Judaizm a czesc nie. Nie bylo tam na tych ziemiach ARABOW ani muzulmanow.
      Jezykiem obojetne ludow zamieszkujacych Judeje - stara Palestyne NIE byl Arabski.

      Przez pierwsze 500 lat po narodzinach Chrystusa, glownie Rzymianom udalo sie
      wyrznac w pien okolo 700 000 Zydow. Dla porownania jest to tak jakby wymordowano
      wszystkich Norwegow w roku 1600, bo wlasnie wtedy Norwegia miala okolo 700 000
      mieszkancow.(czyli w tysiac lat pozniej)

      Poniewaz chrzescijanstwo narodzilo sie na bazie zydowskiej religi, czesc
      chrzescijan byla wlasnie "zydowskiej narodowosc" - a nie Arabskiej.

      Dopiero w 6'stym wieku narodzil sie islam. Pozniejsi muzulmanie - Turcy docierali
      pod Wieden docierali na Ukraine przysparzajac polskim wladcom klopotu, a co
      dopiero z mala i na rzut kamienia Judeja i zamieszkalymi tam Zydami. Podczas
      kilkuset lat islamskich rzadow w Palestynie byli w Turcy - wladcy ktorzy byli
      przyjazni Zydom ale wiekszosc z nich wypedzala Zydow z ich wlasnego kraju,
      burzono synagogi a stawiano Meczety. Islam powstal dopiero w 6/7 wieku naszej ery.

      Zydzi byli w Palestynie przed narodzeniem sie Chrystusa i byli tam po narodzinach
      Chrystusa. Mimo regularnej rzezi, wypedzaniu, zakazom odwiedzania Palestyny, tak
      jak w 16 wieku kiedy Papiez wydal zakaz Zydom jezdzenia do Palestyny, zawsze tam
      mieszkali.

      Pan Arafat dzis mowi o stolicy Palestyny - Jerusalem... zobaczymy jak wygladala
      populacja Jerusalem w ostanich latach przed poswtaniem Izraela.

      Year 1844 1876 1896 1922 1931 1948
      Jews 7,120 12,000 28,971 33,971 51,222 100,000
      Muslims 5,000 7,560 8,560 13,411 19,894 40,000
      Christians 3,390 5,470 8,748 4,699 19,335 25,000
      Total 15,510 25,030 45,420 52,081 90,451 165,000

      Zycze Wszystkim spokojnego zycia w Palestynie, ale nie zdobedzie sie tego
      ignorancja i pisaniem rzeczy niezgodnych z historia.


      W.
      • Gość: wieslaw6 IP: *.cm-upc.chello.se 17.04.02, 15:43
        czyfry jeszcze raz (moze sie uda)

        Year........1844....1876.....1896.....1922.....1931.....1948
        Jews........7,120...12,000...28,971...33,971...51,222...100,000
        Muslims.....5,000....7,560....8,560...13,411...19,894....40,000
        Christians..3,390....5,470....8,748....4,699...19,335....25,000
        Total......15,510...25,030...45,420...52,081...90,451...165,000

        Jako komentarz. Na tempel M. stala Zydoiwska swiatynia ktora zburzono
        i wybudoiwano tam kosciol. Na ruinach tego kosciola zbudowano w 4 lata
        po smierci Mahomata Meczet.

        Mahomet niemogl wiec miec na mysli Meczetu w Jeruzalem gdy pisal Koran,
        dlatego mowienie ze jest to swiete miejsce - jest zwyklym mitem.

        W


        • 17.04.02, 16:06
          A co z Łódzią?
          • Gość: wieslaw6 IP: *.cm-upc.chello.se 17.04.02, 20:42
            kyle_broflovski napisał(a):

            > A co z Łódzią?

            Co chcesz przeniesc stlice Izraela do Lodzi,
            a oddac Jerusame Palestynczykom?

            W
      • Gość: Andrzej IP: 62.89.126.* 17.04.02, 17:52
        Ave,
        co do ludności Palestyny, to zacytuję posr Alexa z innego wątku:
        "A co do etniczności nieżydowskich mieszkańców Palestyny. Po pierwsze trzeba
        pamietać, że pojęcie Palestyńczyk tak na prawdę narodziło się po II wojnie
        światowej. Wcześniej Palestyna wraz z Jordania były częścią po prostu Syrii. Po
        I wojnie światowej Syria miała przypaść Fajsalowi pochodzxącego z rodu
        Haszymitów, a będącego potomkiem szarifów Mekki. Sprzeciwiła się temu Francja
        widząc w nim narzędzie brytyjskie (Fajsal nawet obiecał całą Palestynę Żydom,
        gdyby dostał całą Syrię). Podzielono wtedy Syrię na: Syrię, Liban (w rękach
        francuskich) Palestynę i Tranjordanię w rękach brytyjskich (ta ostatnia była
        emiratem na czele z Fajsalem). Sami mieszkańcy Palestyne nie czuli sie
        Palestyńczykami. Świadomość palestyńska wzrastała dopiero w obozach dla
        uchodźców - inne państwa arabskie trzymała nieszczęsnych uchodźców w nich, aby
        mieć kartę przetargową w relacjach z Izraelem.
        Ale wracając do genezy Palestyńczyków. Oczywiście nie są oni "prawdziwymi"
        Arabami. To mieszkańcy Palestyny (rzymskiej, głównie semici mówiący
        aramejskim), któzy przszli z chrześcijańśtwa na Islam i zaczeli używać języka
        arabskiego. Ale pamiętajmy też, że trzeba mówić nie o języku arabskim, ale o
        językach arabskich - róznice między "dialektami" są olbrzymie. W Egipcie nie
        używa się odmiany rzeczowników przez przypadki, która jest w klasycznej
        arabszczyźnie. Ponieważ państwa arabskie podtrzymują fikcje jednego ludu
        arabów, skutkuje to śmiesznymi skutkami, w telewizji Egipskiej część programów
        jest w egipskiej wersji arabskiego część w klasycznej ... Dlatego nie można
        mówić że prawowitymi mieszkańcami Bliskiego wschodu są tylko koptowie czy
        maronici. Ich islamscy pobratymcy róznią się od nich (oczywiście kulturą) tym,
        że jedni przyjeli islam a inni nie. A arabscy zdobywcy byli zbyt mało liczni
        aby kolonializować tak wielkie obszary. Zresztą ich włądza nad Bliskim wschodem
        przez pierwszy wiek ich panowania ograniczała się do zbierania podatków
        (zresztą niższych niż w czasach rzymskich). Administracja w Egipcie i Syrii
        nadal używała greki. Dopiero potem liczebność grup zislamizowanych była na tyle
        duża, aby można było wyrugować grekę arabskim.
        Oczywiście powstania Żydów przeciwko Rzymianom były aktami heroicznego zrywu
        niepodległościowego wywołanego obrażaniem przez Rzymian Żydów, obrażaniem nie
        do końca świadomym (jak już pisałem). Heroicznego i bardzo tragicznego (n.p.
        zajęcie przez Rzymian martwej Masady, wymordowanie w czasie powstań
        wieludziesiąt tys. ludzi) Choć różnica między terroryzmem a zrywem
        niepodległościowym nie zawsze jest ostra (działalność UPA czy bojownicy
        czeczeńscy). Również wśród powstańców byli tacy, którzy byli bliscy byli
        definicji terroryzmu - działalność sicariich od lat 50 (grupy zelotów), którzy
        stosowali terror indywidualny zasztyletując przeciwników - Rzymian i
        zwolenników ugody".


        • Gość: wieslaw6 IP: *.cm-upc.chello.se 17.04.02, 20:49
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Ave,
          > co do ludności Palestyny, to zacytuję posr Alexa z innego wątku:
          > "A co do etniczności nieżydowskich mieszkańców Palestyny. Po pierwsze trzeba
          > pamietać, że pojęcie Palestyńczyk tak na prawdę narodziło się po II wojnie
          > światowej. Wcześniej Palestyna wraz z Jordania były częścią po prostu Syrii. Po
          >
          > I wojnie światowej Syria miała przypaść Fajsalowi pochodzącego z rodu
          > Haszymitów, a będącego potomkiem szarifów Mekki.

          Jak by ktos nie wiedzial ktora Mekka to jest ta w Saud Arabbi ktora jest niejako
          ojczyzna Koranu i Arabow. Nietrudno wiec wydedukowac z kad pochodzi ya "arabska
          wiekszosc ktora naplynela do Palestyny".

          Co do samego slowa Palestynczyk to do poznych lat 60'dziesiatych bylo ono uzywane
          tylko i wylacznie w stosunku do Zydow urodzonych w Palestynie. Kiedy wladze
          Izraela chcac uniknac podzialu na Arabow Zydow..itd zaczely wprowadzac w
          oficjalny jezyku slowow Izraelczyk w stosunku do wszystkich !!! obywateli Izraela
          nazwa Palestynczyk stala sie bezpanska i zostala momentalnie podchwycona przez
          propagande Arafata, ktory normalnie we wszystkich przemowieniach mowil "bracia
          Arabowie" i tak narodzil sie Palestynski narod !!!

          W
          • Gość: Andrzej IP: 62.89.126.* 18.04.02, 09:26
            Ave,
            ludność Palestyny nigdzie nie wymogrowała i nie została zastąpiona przez Arabów z
            pówyspu arabskiego. Arab to muzułmanin posługujący się językiem arabskim. W
            Palestynie miejscowi Żydzi, poganie i chrześcijanie przyjęli w VIIIw. język
            arabski i islam. To oni są przodkami Palestyńczyków.
            Żydzi to są wyznawcy judaizmu którzy nie mają nic wspólnego z Palestną, która
            jest dla nich jedynie duchową i religijną ojczyzną. Wg wierz acych żydów Izrael
            ma być odbudowany przez Mesjasza.
            Andrzej
            • Gość: wieslaw. IP: *.cm-upc.chello.se 18.04.02, 14:46
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Ave,
              > ludność Palestyny nigdzie nie wymogrowała i nie została zastąpiona przez Arabów
              > z
              > pówyspu arabskiego. Arab to muzułmanin posługujący się językiem arabskim. W
              > Palestynie miejscowi Żydzi, poganie i chrześcijanie przyjęli w VIIIw. język
              > arabski i islam. To oni są przodkami Palestyńczyków.
              > Żydzi to są wyznawcy judaizmu którzy nie mają nic wspólnego z Palestną, która
              > jest dla nich jedynie duchową i religijną ojczyzną. Wg wierz acych żydów Izrael
              >
              > ma być odbudowany przez Mesjasza.
              > Andrzej

              Teza podobna do tej ze Polacy ktorych wioski znajdziemy w Iranie i w Turcji
              i daleko w glebi Rosji, Niemcy ktorzy za Piotra I zciagnieto do Rosji, a
              zachowali swaja kulturowa odrebnosc nie maja nic wspolnego z krajami swojego
              pochodzenia. Teza sluszna bo co maja Polacy zamieszkujacy od 150 lat w USA poza
              kosciolem i jezykiem wspolengo z Polska?

              Semici to Arabowie i Zydzi. Nie ma co do tego zadnej watpliowsci. Tak samo
              jak nie ma watpliowsci ze Zydow z Palestyny muzulmanie wysiedlali i ze Zydzi
              zamieszkujacy w Bagdadzie, w Iranie, w Maroku, w Syri, Tunezji sa potomkami
              palestynskich Zydow.....to sa wlasnie ci PALESTYNSCY Zydzi ktorych z takim
              powodzeniam muzulmanie masakrowali jeszcze pod koniec 19 wieku,(dokladnie w tych
              samych miejscach gdzie ich osiedlono, a ktorzy w 1948 roku powrocili w wiekszosci
              do Izraela) Masakrowano ich tez i na poczatku 20'stego wieku tak jak Hebronie w
              1929 roku.

              Nie ma zadnych dowodow na to aby islamscy mieszkancy Palestyny byli ta sama
              ludnoscia ktora mieszkala tam od wiekow. Sa niezbite dowody na to ze Zydzi
              mieszkajacy w krajach arabskich i w Palestynie na poczatku 20 wieku pochodza z
              Palestyny.

              Kiedys istnialo Panstwo Izrael, a pojecie Izraelczyk, tak samo jak o tysiac lat
              pozniej w Polsce pojecie Polak wyznaczalo zakres wplywow panujacego wladcy.

              Przez wieki, pojecie Zyd - z braku Panstwa stalo sie pojeciem religijnym do
              dzisiaj podtrzymnywanym przez wielu zydowskich ortodoksow. Ale czym rozni sie np.
              Polak od Ukrainca? Religia i kultura, bo granice zawsze byly tu plynne i nikt na
              swiecie nie jest w stanie wykazac tu jakis glebszych narodowych(genetycznych)
              roznic. Dlaczego wiec istnienie lub nie istnienie adminstracyjnych granic moglo
              stworzyc pojecie Polak? a nie moze stworzyc pojecia Zyd? Co ma decydowac o tym co
              nazywamy narod - gdy mowimy o Polakach i Ukraincach? Jedyna znana tu odrebnoscia
              jest kultura i religia bo nawet wiara czesto tego nie robi(czesc Ukraincow to
              katolicy)

              Pod koniec lat 60'tych swiat zaakceptowal narodziny narodu Palestynskiego ktory
              nie posiada kompletnie zadnych kulturowych roznic z sasiadami, tak jak np. Polacy
              i Ukraincy, a nie moze do dzisiaj zaakceptowac pojecia narod zydowski mimo
              istniejacych dosc wyraznych roznic zarowno kulturowych jak i religijnych.

              Jak wiec powstaje nardo - czym jest pojecie narodu. Wystarczy sie rozejrzec aby
              stwierdzic ze to przedewszystkim wlasnie kultra i religia, a poznie dopiero
              administracyjne granice ktore czesto byly wyznaczane na papierze.

              Dlaczego wiec Iranczyk ktory mowi o sobie ze jest Polakiem bo ma w sobie jakies
              resztki polskiej kultury i jezyka - jest tym Polakiem, a Zyd z Europy ktory ma
              resztki tej zydowskiej kultury i jezyka nim nie jest? Czy dlatego ze religijni
              Zydzi tak mowia? Czy powiedzenie kazdy Polak to katolik tez w takim razie ma
              obowiazywac?

              Pobawmy sie w fantazje. Co by bylo gdyby nie bylo rezolucji ONZ o podziale
              Palestyny na dwa panstwa? Czy pojawil by sie "Palestynski Narod" - NIE !!
              Byliby to Syryjczycy, albo Jordanczycy gdyz nie ma miedzy nimi zadnych kuturowych
              ani religijnych roznic. Natomiast nalezaloby sie sie spodziewac osobnego
              chrzescijanskiego Panstwa, bo nawet do dzisiaj 50% ludnosci Syrii to
              chrzescijanie a jeszcze do niedawna prawie 35%/40% ludnosci Libanu tez byli
              chrzescijanie. Masakry w latach 1970-1975 popelnione przez Pana Arafata & Islam
              spowodowaly ze wymordowano w Libanie 40 tys. chrzescijan, a duza czesc
              wyemigrowala do Europy i do do USA. Dzis sa wyrazna mniejszoscia w wyraznie
              islamskim Libanie.

              ...jakkolwiek jezeli mowa o kulturze i jezyku, to Palestyna nie byla _nigdy_
              ojczyzna beduinow, ktorzy dzieki isalmskiemu panowaniu pojawili sie w Palestynie.

              Gdy rozejzymy sie po swiecie zobaczymy ze to co nazywamy narodem w pierszym
              rzedzie to kultura i religia a w drugim administracyjne granice. Z jakiegos jak
              dla mnie niejasnego powodu akceptuje sie wsrod prawie wszystkich narodow wlasnie
              ten podzial, a w wypadkow Zydow ma byc to dowodem na to ze NIE sa narodem? tylko
              wiara.

              Dzis zmodernizowano nieco pojecie narodu i mam np. ten kto czuje sie Polakiem,
              zna kulture i jezyk jest tym Polakiem. Jest to dokladnie to samo co powiedzial
              kiedys Ben Gurion. Zydem jest ten kto sie nim czuje. Dlaczego w jednym wypadku ma
              byc to sluszne (wspolczesna definicja) a wypadku Zydow nie?

              Wracjac do polwyspu Arabskiego i ludnosci Palestyny. Dzieki odrebnosci jaka Zydzi
              zawsze mieli - wiara, jest bardzo latwo przesledzic ich wedrowki na Bliskim
              Wschodzie.

              Islam nie przyszedl do Palestyny grzecznie i spokojnie. Towarzyszyly mu masakry
              na lokalnej Palestynskiej ludnosci zarowno tej zydowskiego jak i innych wyznan.
              Historycznie gdyby nie islamskie najazdy w Palestynie powinni dzisiaj mieszkac -
              semici wyznania mojzeszowego i chrzescijanskiego.

              Palestynczycy wyznania chrzescijanskiego ulegali maskarom muzulmanow w tym samym
              stopniu jak Zydzi. A nie tak jak by wynikalo ze ocalono ich i ze wszyscy
              konwertowali na islam.

              W miejsce zmasakrowanych semitow - zarowno zydow i chrzescijan naplynela ludnosc
              wlasnie z sasiednich panstw. Ekspansja wraz z Koranem z polwyspu Arabskiego nie
              jest tu zadna tajemnica.

              Proporcjonalnie w dzisiejszej Palestynie prawdziwych semickich potomkow tych
              prawdziwych mieszkancow Palestyny jest tak samo malo po zydowskiej jak i
              arabskiej stronie.

              Ave.
    • 05.08.02, 12:10
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • 08.08.02, 17:24
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 08.08.02, 17:31
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pozostałe tereny były zamieszkałe
      > przez przodków Palestyńczyków

      Przodkowie Palestyńczyków zasiedlili te ziemie dopiero po Mahomecie
      • 08.08.02, 17:43
        Gość portalu: doku napisał(a):
        > Przodkowie Palestyńczyków zasiedlili te ziemie dopiero po Mahomecie


        Ave,
        Bzdura. Po Mahomecie Palestyńczycy przejęli jedynie jęzuk i kulturę arabską.
        Ludność jest ta sama, tj. istnieje ciągłość genetyczna. Po podboju muzułmańskim
        (dosyć pokojowym) nie było żadnego holocaustu i wypędzenia tubylców.
        T.
        • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 09.08.02, 15:16
          titus_flavius napisał:

          > Po Mahomecie Palestyńczycy przejęli jedynie jęzuk i kulturę arabską.
          > Ludność jest ta sama, tj. istnieje ciągłość genetyczna.

          A Egipcjanie to nadal ten sam lud, który zbudował piramidy, a Koptowie to
          Arabowie, którzy nie uwierzyli Mahometowi!? Wszystko pomyliłeś.

          Arabowie to ludność napływowa na Bliskim Wschodzie. Irakijczycy to nie
          potomkowie ludów z Mezopotamii, Syryjczycy nie są potomkami Asyryjczyków (może
          to podobieństwo nazw Cię zmyliło?).

          Arabscy najeźdźcy zakładali haremy i nie dopuszczali miejscowych mężczyzn do
          rozmnażania. Poza tym istniała migracja z Arabii na północ rasowych Arabów. I
          tak mamy genetyczną ciągłość od dzikusów z okolic Mekki i Medyny do Egipcjan,
          Palestyńczyków, Jordańczyków, Irakijczyków i Syryjczyków.
          • Gość: abunidal IP: 212.244.71.* 09.08.02, 16:07
            a Ciebei sznocie chyba spłodził pterodaktyl wraz z kobietą -bawołem bucy
            obszczany
        • Gość: piotr 23 IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.01.03, 11:06
          kurde,jak ty ciągle kłamiesz! czy inaczej już nie potrafisz?
          Pokojowy podbój? W Turcji jest takie nadmorskie miasto - Anamurion. Istniało z
          900 lat.Pewnego dnia w VII w. ze statków wysypały się stada Arabów.Ludność
          wyrżnięto,lub wzięto w niewolę.Miasto obrabowano.Dzięki szczęśliwemu zbiegowi
          okoliczności ruiny w dobrym stanie zachowały się do dziś.Pojedź tam
          koniecznie.Jak dobrze posłuchasz to usłyszysz szczęk broni,krzyki mordowanych i
          przemożny straszliwy "allach akbar".I zrobił im kęsim i był akbar jak sto
          diabłów. Wkrótce potem "pokojowe" arabusy stanęły u bram Konstantynopola.
          Próbowali go zająć,pokojowo oczywiście,przez pięć lat.Ale tym razem allach nie
          był akbar.Jak chcesz przykładów z Indi,czy Hiszpani to służę. A może z historii
          Polski coś.Jak to wyznawcy allacha napadali na peryferie naszego (no nie
          twojego)kraju i brali setki ludzi w jasyr.Tego uczą w każdej szkole.Ale trzeba
          skończyć polską szkołę,by to wiedzieć.Ave kłamco!
          • 05.01.03, 12:10
            Ave,
            post na który odpowiedziałeś dotyczył Palestyny. Co mają do tego incydentalne
            wypadki z Turcji, Indii, czy Hiszpanii?
            I co z tego, że obrabowano jakieś miasto bizantyjskie? Co to ma wspólnego z
            pokojowym zajęciem przez Arabów Palestyny, Syrii i Egiptu?
            T.


            Gość portalu: piotr 23 napisał(a):

            > kurde,jak ty ciągle kłamiesz! czy inaczej już nie potrafisz?
            > Pokojowy podbój? W Turcji jest takie nadmorskie miasto - Anamurion. Istniało
            z
            > 900 lat.Pewnego dnia w VII w. ze statków wysypały się stada Arabów.Ludność
            > wyrżnięto,lub wzięto w niewolę.Miasto obrabowano.Dzięki szczęśliwemu zbiegowi
            > okoliczności ruiny w dobrym stanie zachowały się do dziś.Pojedź tam
            > koniecznie.Jak dobrze posłuchasz to usłyszysz szczęk broni,krzyki mordowanych
            i
            >
            > przemożny straszliwy "allach akbar".I zrobił im kęsim i był akbar jak sto
            > diabłów. Wkrótce potem "pokojowe" arabusy stanęły u bram Konstantynopola.
            > Próbowali go zająć,pokojowo oczywiście,przez pięć lat.Ale tym razem allach
            nie
            > był akbar.Jak chcesz przykładów z Indi,czy Hiszpani to służę. A może z
            historii
            >
            > Polski coś.Jak to wyznawcy allacha napadali na peryferie naszego (no nie
            > twojego)kraju i brali setki ludzi w jasyr.Tego uczą w każdej szkole.Ale
            trzeba
            > skończyć polską szkołę,by to wiedzieć.Ave kłamco!
            • Gość: piotr23 IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.01.03, 13:11
              titus_flavius napisał:
              > post na który odpowiedziałeś dotyczył Palestyny. Co mają do tego incydentalne
              > wypadki z Turcji, Indii, czy Hiszpanii?
              > I co z tego, że obrabowano jakieś miasto bizantyjskie? Co to ma wspólnego z
              > pokojowym zajęciem przez Arabów Palestyny, Syrii i Egiptu?

              Gwoli przypomnienia koło roku 600ne.mapa wyglądała tak.Na wschodzie olbrzymie
              imperium bizantyńskie siegające do Egiptu.Gdzieś na jego pustynnych peryferiach
              koczownicze animistyczne plemiona walczą i mordują się między sobą.Imperium to
              wisi,za przeproszeniem.To był chyba największy błąd w histori świata.W 622
              niejaki mahomed ucieka z Mekki.Datę tę uznaje się za początek religi
              muzułmańskiej.Wkrótce potem on i jego następcy ruszją ostro na zagraniczne
              wojaże. Tempo tych wojaży jest oszałamiające.Już 50 lat potem oblegają stolicę
              imperium. Oczywiście pochód przez ten chrześcijański kraj (tak, tak Palestyna
              ówczesna była całkowicie chrześcijańska,nie mieszkał tam żaden muzułamnin) był
              jak najbardziej "pokojowy".Przyjeżdżało się pod twierdzę i stawiało się
              ultimatum mieszkańcom. Jak się poddacie,pozwolimy wam żyć. Ba nawet zachować
              religie (ówcześni chrześcijanie umierali za religię tak samo chętnie jak dziś
              wybuchowcy w Izraelu). Jak nie zabijemy was wszystkich. Żeby to było wiarygodne
              dotrzymywali słowa.Jak się poddali - ścinano tylko żołnierzy
              cesarza,mieszkańców zostawiano chwilowo w spokoju.Jak walczyli,po zdobyciu
              miasto mordowano. Całościowo , dzieci,kobiety,psy i koty. I robiono to tak,żeby
              wszyscy o tym wiedzieli.Takich miast jak Anamurion było setki.Tylko ono
              dotrwało jako niemy świadek tego ludobójstwa. Gwoli scisłości dodatkową
              zachętą było całkowite zwolnienie z podatków. A były one w ówczesnym
              Bizancjum tak horendalne jak u Kołodki , albo jak w Niemczech.

              A teraz twoja pokojowa wersja tej historii. Muzułmanie głosząc słowo
              boże,zachęcili okoliczne ludy do przystapienia do ummy (wspólnota
              muzułamańska). Każdy z nawróconych po przeczytaniu koranu stawał się
              natychmiast muzułmaninem (wystarczy powiedzieć allach akbar,a mohamed prorokiem
              jego - musiało być tak prosto, bo wierni pchali się drzwiami i oknami) i
              biegł zachęcać swych współziomków do nowej religi.
              I stąd to tempo - w 50 lat zajęto całą Azję Mniejszą i pólnocną Afrykę.
              Sprawę głoszenia słowa bożego ułatwiało to że nawróceni skądyś znali
              alfabet arabski. Żeby było śmieszniej, ciężko było czytać koran, bowiem
              właściwie nie istniał (powoli go spisywano). Oczywiście byli głusi na słowo
              boże i zatwardziali w swej giaurzej wierze , bowiem byli głusi wogóle. Tych
              wycięto. Incydentalnie oczywiście,jak w Anamurion.

              Dość żartów. Dodam jeszcze,że podobnie postępowano z innymi zatwardzialcami W
              Hiszpani, Indiach,długo by pisać. Tak to islam się toczył przez świat. Nie
              wierzysz? To ci powiem coś nowego. Jeńców polskich ,zatwardziałych obrońców
              Cecory, po poddaniu się zwyczajnie scięto. Pewnie też w imię pokojowego
              podboju dokonano tez zbrodni.


              Myślę,że mógłbyś już dać sobie spokój z tą
              promuzułamńską,antysemicką,antyamerykańską wersją historii.
              Ave titusie . Bij Żyda !!! ( na złość ci będę pisał Żyda z dużej litery)
              • 05.01.03, 23:33
                Ave,
                jesteś skończonym ignorantem. Poczytaj sobie poważne pozycje, jak chociażby
                Daneckiego, żeby coś się dowiedzieć o Arabach.
                Mylisz podbój polityczny z narzucaniem religii. Wyjaśniam Ci więc, że
                chrześcijańska ludność Syrii, Egiptu i innych prowincji chętnie przyjeła władzę
                Arabów - tak bardzo nienawidziła rządów bizantyjskich. Nikt im islamu nie
                narzucał - wręcz przeciwnie istaniały administracyjne zakazy przechodzenia na
                islam.
                Jeszcze w XI/XIIw. chrześcijanie stanowili większość ludności Syrii i Egiptu.
                Woleli jednak władzę muzułmanów od chrześcijańskiej.
                T.


                Gość portalu: piotr23 napisał(a):

                > titus_flavius napisał:
                > > post na który odpowiedziałeś dotyczył Palestyny. Co mają do tego incydenta
                > lne
                > > wypadki z Turcji, Indii, czy Hiszpanii?
                > > I co z tego, że obrabowano jakieś miasto bizantyjskie? Co to ma wspólnego
                > z
                > > pokojowym zajęciem przez Arabów Palestyny, Syrii i Egiptu?
                >
                > Gwoli przypomnienia koło roku 600ne.mapa wyglądała tak.Na wschodzie olbrzymie
                > imperium bizantyńskie siegające do Egiptu.Gdzieś na jego pustynnych
                peryferiach
                >
                > koczownicze animistyczne plemiona walczą i mordują się między sobą.Imperium
                to
                > wisi,za przeproszeniem.To był chyba największy błąd w histori świata.W 622
                > niejaki mahomed ucieka z Mekki.Datę tę uznaje się za początek religi
                > muzułmańskiej.Wkrótce potem on i jego następcy ruszją ostro na zagraniczne
                > wojaże. Tempo tych wojaży jest oszałamiające.Już 50 lat potem oblegają
                stolicę
                > imperium. Oczywiście pochód przez ten chrześcijański kraj (tak, tak Palestyna
                > ówczesna była całkowicie chrześcijańska,nie mieszkał tam żaden muzułamnin)
                był
                > jak najbardziej "pokojowy".Przyjeżdżało się pod twierdzę i stawiało się
                > ultimatum mieszkańcom. Jak się poddacie,pozwolimy wam żyć. Ba nawet zachować
                > religie (ówcześni chrześcijanie umierali za religię tak samo chętnie jak dziś
                > wybuchowcy w Izraelu). Jak nie zabijemy was wszystkich. Żeby to było
                wiarygodne
                >
                > dotrzymywali słowa.Jak się poddali - ścinano tylko żołnierzy
                > cesarza,mieszkańców zostawiano chwilowo w spokoju.Jak walczyli,po zdobyciu
                > miasto mordowano. Całościowo , dzieci,kobiety,psy i koty. I robiono to
                tak,żeby
                >
                > wszyscy o tym wiedzieli.Takich miast jak Anamurion było setki.Tylko ono
                > dotrwało jako niemy świadek tego ludobójstwa. Gwoli scisłości dodatkową
                > zachętą było całkowite zwolnienie z podatków. A były one w ówczesnym
                > Bizancjum tak horendalne jak u Kołodki , albo jak w Niemczech.
                >
                > A teraz twoja pokojowa wersja tej historii. Muzułmanie głosząc słowo
                > boże,zachęcili okoliczne ludy do przystapienia do ummy (wspólnota
                > muzułamańska). Każdy z nawróconych po przeczytaniu koranu stawał się
                > natychmiast muzułmaninem (wystarczy powiedzieć allach akbar,a mohamed
                prorokiem
                >
                > jego - musiało być tak prosto, bo wierni pchali się drzwiami i oknami) i
                > biegł zachęcać swych współziomków do nowej religi.
                > I stąd to tempo - w 50 lat zajęto całą Azję Mniejszą i pólnocną Afrykę.
                > Sprawę głoszenia słowa bożego ułatwiało to że nawróceni skądyś znali
                > alfabet arabski. Żeby było śmieszniej, ciężko było czytać koran, bowiem
                > właściwie nie istniał (powoli go spisywano). Oczywiście byli głusi na słowo
                > boże i zatwardziali w swej giaurzej wierze , bowiem byli głusi wogóle. Tych
                > wycięto. Incydentalnie oczywiście,jak w Anamurion.
                >
                > Dość żartów. Dodam jeszcze,że podobnie postępowano z innymi zatwardzialcami
                W
                >
                > Hiszpani, Indiach,długo by pisać. Tak to islam się toczył przez świat. Nie
                > wierzysz? To ci powiem coś nowego. Jeńców polskich ,zatwardziałych
                obrońców
                > Cecory, po poddaniu się zwyczajnie scięto. Pewnie też w imię pokojowego
                > podboju dokonano tez zbrodni.
                >
                >
                > Myślę,że mógłbyś już dać sobie spokój z tą
                > promuzułamńską,antysemicką,antyamerykańską wersją historii.
                > Ave titusie . Bij Żyda !!! ( na złość ci będę pisał Żyda z dużej litery)
    • 10.08.02, 13:39
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • 16.08.02, 20:30
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
      • 09.11.03, 19:42
        titus_flavius napisał:

        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        >
        > > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
        > > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wte
        > dy
        > w
        > > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
        > zamieszkałe
        > >
        > > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyl
        > i
        > pod
        > >
        > > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie
        > i
        > > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
        > Galilei
        > >
        > > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
        >
        > nad
        > > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
        > Żydów,
        > >
        > > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
        > > władze.
        > > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruz
        > ach
        > > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
        > > zamieszkali Palestyńczycy.
        > > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • 19.08.02, 20:55
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • 11.09.02, 19:15
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
      • Gość: zbalansowany IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 12.09.02, 18:52
        Jedyna racja istnienia Izraela jest jego obecnosc na mapie od 1948 roku. I to
        jest absolutnie wszystko. Cala reszta to typowa hucpa. Fakt jest faktem Izrael
        ma prawo do swych granic okreslonych w 1948r ale nie ma prawa do nizego wiecej.
        Dlatego propozycja Arabi Saud (Izrael uznany przez wszystkie kraje arabskie w
        zamian za wycofanie sie zydow z Palestyny jest najrozsadniejszy. W 1948 r
        Izrael "ukradl" 80% Palestyny palestynczykom. Dzisiejszy konflikt miedzy Pal a
        Zyd to ile jeszcze ci ostatni maja zamiar zawlaszczyc od palestynczykow. Czy
        ta hucpa warta jest tysiecy ofiar na Bliskium Wschodzie ?
    • 16.09.02, 10:24
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • 05.10.02, 09:17
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • 06.10.02, 20:40
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
    • 03.11.02, 15:30
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Pomijając Biblię jako źródło (brak wiarygodności), to na pewno Żydzi są
      > poświadczeni w Palestynie od niewoli babilońskiej (VIw.pne). Zajmowali wtedy
      w
      > Palestynie Judeę, tj tereny wokół Jerozolimy. Pozostałe tereny były
      zamieszkałe
      >
      > przez przodków Palestyńczyków. W pewnym momencie, w IIw.pne Żydzi stworzyli
      pod
      >
      > wodzą Machabeuszy państewko, które najechało sąsiednie tereny w Palestynie i
      > siłą nawracali Palestyńczyków na judaizm. Udało im się to w 2 krainach:
      Galilei
      >
      > i Idumei. W pozostałych miejscowi byli zbyt oporni. Potem stopniowo władza
      nad
      > Palestyną przeszła w ręce Rzymian. Ci traktowali wyjątkowo tolerancyjnie
      Żydów,
      >
      > ale Żydom to było za mało. Zaczęli dokonywać zamachów terrorystycznych na
      > władze.
      > Za terroryzm zostali wysiedleni po r. 70 z Palestyny przez władze. Na gruzach
      > żydowskiej Jerozolimy zbudowano rzymskie miasto Aelia Capitolina, gdzie
      > zamieszkali Palestyńczycy.
      > Żydzi wrócili do Palestyny w latach dwudziestych XXw.
      • 03.11.02, 20:31
        Zydzi to historyczne swinie w folwarku swiatowym...
    • 09.11.02, 18:50
      Ave,
      kupiłem ostatnio napisaną przez Izraelitów książkę pt. Starożytny Izrael, od
      czasów najdawniejszym do zburzenia Jerozolimy.
      Stan wiedzy jest tam na rok 1992r.
      I co tam znalazłem?
      Nie ma żadnych dowodów poza Biblią na potwierdzenie historii żydów aż do IIIw.
      pne. Potwierdza to moją hipotezę, że dopiero w tych czasach powstała sekta
      żydów, która po wojnach machabejskich starała się dopisać sobie historię. I to
      zrobiła obficie korzystając z miejscowych legend, podań i egipskich i
      babilońskich kronik.
      T.
      • 10.11.02, 08:25
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > kupiłem ostatnio napisaną przez Izraelitów książkę pt. Starożytny Izrael, od
        > czasów najdawniejszym do zburzenia Jerozolimy.
        > Stan wiedzy jest tam na rok 1992r.
        > I co tam znalazłem?
        > Nie ma żadnych dowodów poza Biblią na potwierdzenie historii żydów aż do
        IIIw.
        > pne. Potwierdza to moją hipotezę, że dopiero w tych czasach powstała sekta
        > żydów, która po wojnach machabejskich starała się dopisać sobie historię. I
        to
        > zrobiła obficie korzystając z miejscowych legend, podań i egipskich i
        > babilońskich kronik.
        > T.
        • 15.11.02, 07:34
          titus_flavius napisał:

          > titus_flavius napisał:
          >
          > > Ave,
          > > kupiłem ostatnio napisaną przez Izraelitów książkę pt. Starożytny Izrael,
          > od
          > > czasów najdawniejszym do zburzenia Jerozolimy.
          > > Stan wiedzy jest tam na rok 1992r.
          > > I co tam znalazłem?
          > > Nie ma żadnych dowodów poza Biblią na potwierdzenie historii żydów aż do
          > IIIw.
          > > pne. Potwierdza to moją hipotezę, że dopiero w tych czasach powstała sekta
          >
          > > żydów, która po wojnach machabejskich starała się dopisać sobie historię.
          > I
          > to
          > > zrobiła obficie korzystając z miejscowych legend, podań i egipskich i
          > > babilońskich kronik.
          > > T.
          • 15.11.02, 21:57
            Ciekawa hipoteza i nawet nie mozna jej w zaden sposob podwazyc... ale
            podtwierdzic jakims dowodem tez nie.

            Zydzi to sprytne swinki i mogli cos takiego wymyslic, a biblia to w zasadzie
            zbior bajek. Chociazby - jaki idiota uwierzy w pieprzenie, ze chodzili przez
            pustynie 40 lat? itd
            • 15.11.02, 22:08
              kontrkultura napisał:

              (...)
              > biblia to w zasadzie zbior bajek.

              Ave,
              to nie takie proste. Biblia jest sprytną mieszaniną faktów historycznych,
              przepisanych z kronik babilońskich i egipskich, lokalnych legend i kłamstw,
              chytrze wplecionych w historyczną narrację. Widać, że Machabeusze wynajęli
              niezłego speca od propagandy do napisania Biblii. Dlatego właśnie Biblia tak
              trudno poddaje się historycznej analizie.
              T.
              • 16.11.02, 13:17
                titus_flavius napisał:

                > kontrkultura napisał:
                >
                > (...)
                > > biblia to w zasadzie zbior bajek.
                >
                > Ave,
                > to nie takie proste. Biblia jest sprytną mieszaniną faktów historycznych,
                > przepisanych z kronik babilońskich i egipskich, lokalnych legend i kłamstw,
                > chytrze wplecionych w historyczną narrację.

                i bajek

                > Widać, że Machabeusze wynajęli
                > niezłego speca od propagandy do napisania Biblii. Dlatego właśnie Biblia tak
                > trudno poddaje się historycznej analizie.
                > T.

                Sprytne z nich swinki.
                • 17.11.02, 08:59
                  kontrkultura napisał:

                  > Sprytne z nich swinki.

                  Ave,
                  co do tego nikt nie ma wątpliwości ...
                  T.
      • 15.11.02, 08:21
        Jak ja lubie sobie poczytac na dobranoc twoj arabski belkot.
        Ave

        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > kupiłem ostatnio napisaną przez Izraelitów książkę pt. Starożytny Izrael, od
        > czasów najdawniejszym do zburzenia Jerozolimy.
        > Stan wiedzy jest tam na rok 1992r.
        > I co tam znalazłem?
        > Nie ma żadnych dowodów poza Biblią na potwierdzenie historii żydów aż do
        IIIw.
        > pne. Potwierdza to moją hipotezę, że dopiero w tych czasach powstała sekta
        > żydów, która po wojnach machabejskich starała się dopisać sobie historię. I
        to
        > zrobiła obficie korzystając z miejscowych legend, podań i egipskich i
        > babilońskich kronik.
        > T.
      • 23.11.02, 07:34
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > kupiłem ostatnio napisaną przez Izraelitów książkę pt. Starożytny Izrael, od
        > czasów najdawniejszym do zburzenia Jerozolimy.
        > Stan wiedzy jest tam na rok 1992r.
        > I co tam znalazłem?
        > Nie ma żadnych dowodów poza Biblią na potwierdzenie historii żydów aż do
        IIIw.
        > pne. Potwierdza to moją hipotezę, że dopiero w tych czasach powstała sekta
        > żydów, która po wojnach machabejskich starała się dopisać sobie historię. I
        to
        > zrobiła obficie korzystając z miejscowych legend, podań i egipskich i
        > babilońskich kronik.
        > T.
      • 04.12.02, 10:04
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > kupiłem ostatnio napisaną przez Izraelitów książkę pt. Starożytny Izrael, od
        > czasów najdawniejszym do zburzenia Jerozolimy.
        > Stan wiedzy jest tam na rok 1992r.
        > I co tam znalazłem?
        > Nie ma żadnych dowodów poza Biblią na potwierdzenie historii żydów aż do
        IIIw.
        > pne. Potwierdza to moją hipotezę, że dopiero w tych czasach powstała sekta
        > żydów, która po wojnach machabejskich starała się dopisać sobie historię. I
        to
        > zrobiła obficie korzystając z miejscowych legend, podań i egipskich i
        > babilońskich kronik.
        > T.
        • 04.12.02, 15:54
          Ja nie zanam takie Panstwo i takiego Narodu nie wydzialem, zanm Arabstwo i oni
          maja 23 Panstw, czeba ich zbuzic i zazspiac piachem !
          Amen sela Izrael
      • 10.12.02, 09:17
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > kupiłem ostatnio napisaną przez Izraelitów książkę pt. Starożytny Izrael, od
        > czasów najdawniejszym do zburzenia Jerozolimy.
        > Stan wiedzy jest tam na rok 1992r.
        > I co tam znalazłem?
        > Nie ma żadnych dowodów poza Biblią na potwierdzenie historii żydów aż do
        IIIw.
        > pne. Potwierdza to moją hipotezę, że dopiero w tych czasach powstała sekta
        > żydów, która po wojnach machabejskich starała się dopisać sobie historię. I
        to
        > zrobiła obficie korzystając z miejscowych legend, podań i egipskich i
        > babilońskich kronik.
        > T.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.