Dodaj do ulubionych

O młodym obrońcy Grodna z 1939 roku.

22.07.15, 08:15
Sowieci przywiązywali cywilów do czołgów jako żywe tarcze. Przypomina się obrona Głogowa z 1109 roku:
Tadeusz Jasiński (ur. 1926, zm. 21 września 1939 w Grodnie) – jeden z młodocianych obrońców Grodna we wrześniu 1939 r., podczas ataku ZSRR na Polskę. Był jednym spośród co najmniej kilku cywilnych obrońców, schwytanych przez nacierających żołnierzy Armii Czerwonej i przywiązanych do pancerzy nacierających czołgów w charakterze "żywych tarcz".

Był synem służącej Zofii Jasińskiej, półsierotą, wychowankiem Zakładu Dobroczynności. W czasie sowieckiego ataku rzucił koktajl Mołotowa na nacierający czołg sowiecki, ale zapomniał go zapalić. Schwytany przez Sowietów, został skatowany i przywiązany jako żywa tarcza do czołgu. Odbity przez Polaków, skonał w rękach matki, która zdążyła mu powiedzieć: Tadzik, ciesz się! Polska armia wraca! Ułani z chorągwiami! Śpiewają!!!

pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Jasi%C5%84ski
kresy24.pl/15511/jak-grodno-bolszewikow-spotykalo/
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka