Dodaj do ulubionych

Zachodni Brzeg czy moze Judea i Samaria ...

12.11.15, 02:46
Judea i Samaria czy tego chcemy czy tez nie, to kolebki zydowskiej historii. To miejsca narodzin zydowskiego etosu i jezyka. Tu rodzila sie zydowska kultura, ich swieta, marzenia i dazenia.

Judea i Samaria - tak wlasnie nazywano te tereny od starozytnosci do kwietnia 1950 roku, bo oficjalnie wowczas Jordania je zaanektowala i nazwala Zachodnim Brzegiem.

Ciekawostka moze byc fakt, ze Judea i Samaria byly nazwami uzywanymi przez Brytyjska administracje podczas sprawowania mandatu oraz przez ONZ.

A jak jest z Palestyna?
Obserwuj wątek
    • blueelvic2 A teraz nieco z innej beczki ... 12.11.15, 03:09
      Wszyscy zdajemy sobie sprawe, ze wojna zmienia granice. Nasza kochana Polska doswiadczala tego wiele, wiele razy. Czy zatem mozemy dzisiaj powiedzic, ze Polska okupuje Szczecin, Opole, Wroclaw czy tez Zielona Gore?


      W roku 1967 agresorem byla Jordania, ktora wojne przegrala z kretesem. Wiec niby dlaczego to niby Izreal okupuje te tereny mimo, ze znajduja sie w Autonomii Palestynskiej?


      Ps. z rozsadkiem i bez hejtu prosze.
    • xystos Re: Zachodni Brzeg czy moze Judea i Samaria ... 12.11.15, 10:30
      ..narzekanie mnicha z Patros VI wiek,wolne tlumaczenie

      " .. i nakazal mi przeor spalic pradawny egipski papirus opisujacy wygnanie Mojzesza i lud jego z kraju Faraona"

      a wiec zadnej ucieczki,morze tez sie nierozstapilo,i cala reszta pradawnej
      Basni tez bardzo watpliwa.

      Dlaczego Faraon nakazal wygnac Zydow z Egiptu ???






      ZEN
    • kylax1 To było kiedyś. Dziś jest dziś. 12.11.15, 13:39
      Kosowo kiedyś było serbskie, ale obecnie jest i pozostanie, w przewidywalnej przyszłości, albańskie.

      Obecnie Palestyna to ziemie arabskie, kiedyś były żydowskie, ale to se ne vrati.

      --
      Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

      — Maksymilian Robespierre
        • kylax1 Okupuje. 12.11.15, 15:07
          Zachodni Brzeg jest terenem Palestyńczyków. Izrael musi się z tym pogodzić, tak jak Palestyńczycy muszą się pogodzić z istnieniem Izraela.

          Poza tym, Izrael może przejąć (praktycznie niezamieszkane) Wzgórza Golan, dogadując się z Syrią, że w zamian za pomoc militarną dla Damaszku, Syria odda Izraelowi te wzgórza.

          --
          Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

          — Maksymilian Robespierre
          • blueelvic2 Zaraz zaraz ... 12.11.15, 15:43
            Zachodni Brzeg jest terenem Palestyńczyków.

            Czytales co napisalem w watku otwarcia? Czytales co napisalem o Opolu, Szczecinie i Wroclawiu?

            Czyli wedlug twojej logiki Polska jest rowniez okupantem tych niemieckich miast?

            Czy nam wolno, a im nie?
            • kylax1 Ziemie zachodnie zostały oddane Polsce przez 12.11.15, 15:46
              Aliantów po przegranej przez Niemcy II wojnie światowej. Niemcy to zaakceptowały i formalnie potwierdziły.

              Palestyńczycy nie potwierdzili, ani nie zaakceptowali okupacji części Zachodniego Brzegu, przez siły izraelskie.

              Ja popieram Izrael, ale popieram też prawo Palestyńczyków do własnego państwa. W związku z tym obie strony muszą znaleźć kompromis, bo ten bałagan trwa już dobre 60 lat.

              --
              Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

              — Maksymilian Robespierre
                • kylax1 Problem w tym, że tam mało kto cokolwiek akceptuje 13.11.15, 16:13
                  I tyczy się to wszystkich stron, zarówno Izraela, Palestyny i ich sąsiadów.

                  Musicie znaleźć jakieś rozwiązanie, bo świat ma już powoli dość wciągania w bliskowschodnie bagno.

                  --
                  Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

                  — Maksymilian Robespierre
              • j-k Ziemie zachodnie zostały oddane Polsce przez ZSRR 12.11.15, 16:25
                kylax1 napisał:
                > Aliantów po przegranej przez Niemcy II wojnie światowej.

                Ziemie zachodnie zostały oddane Polsce przez ZSRR
                w zamian za zrabowanee nam Ziemie Wschodnie.

                Alianci byli przeciw, a Niemcy nie mialy nic do gadania.
                - poducz sie troche histrorii, chlopcze

                > Palestyńczycy nie potwierdzili, ani nie zaakceptowali okupacji części Zachodnie
                > go Brzegu, przez siły izraelskie.

                - tez nie maja tu nic do gadania.

                > Ja popieram Izrael, ale popieram też prawo Palestyńczyków do własnego państwa.
                > W związku z tym obie strony muszą znaleźć kompromis, bo ten bałagan trwa już do
                > bre 60 lat.

                - ja rowniez, ale tak jak na tej mapce:
                en.wikipedia.org/wiki/Israeli_settlement#/media/File:Palestine_Map_2007_(Settlements).gif
                • kylax1 Byłbym za oddaniem Zachodniego Brzegu Palestyńczyk 13.11.15, 16:11
                  om, a przejęcie przez Izrael Strefy Gazy i przesiedlenie stamtąd Palestyńczków na Zachodni Brzeg.

                  Jest to rozwiązanie dobre geograficznie, bo eliminuje enklawy obu stron na tych ziemiach i tworzy jednolite granice.

                  --
                  Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

                  — Maksymilian Robespierre
                  • 3.ndd Re: Byłbym za oddaniem Zachodniego Brzegu Palesty 13.11.15, 19:07
                    kylax1 napisał:

                    > om, a przejęcie przez Izrael Strefy Gazy i przesiedlenie stamtąd Palestyńczków
                    > na Zachodni Brzeg.
                    >
                    > Jest to rozwiązanie dobre geograficznie, bo eliminuje enklawy obu stron na tych
                    > ziemiach i tworzy jednolite granice.
                    >
                    Izrael sie zgodzil na dwa panstwa : Palestyna i Izrael . Warunki :
                    1. Uznanie Izraela przez Palestyne jako panstwo narodu zydowskiego
                    2. Do teretorium Palestyny nalezec bedzie ZB z wymianami terenow i aradskie czesci
                    Jerozolimy jako stolica Palestyny.
                    3. Stare Miasto Jerozolimy pozostaje w Izraelu
                    4. Pojedyncze zydowskie osiedla w srodku ZB zostana wycofane do Izraela jak w Gazie w 2005

                    Niestety palestynczycy nie zgadzaja sie . W/g sondazu nie zgadzaja sie z istnieniem Izraela .

                    swiat.newsweek.pl/sondaz--palestynczycy-chca-odzyskac-cala-historyczna-palestyne,79503,1,1.html
                    Wiec z kim i o czym gadac ?
                    • 3.ndd Do gobo 13.11.15, 19:23


                      Panstwa Palestyna nie bylo , nie ma . Bedzie jesli :

                      Izrael sie zgodzil na dwa panstwa : Palestyna i Izrael . Warunki :
                      1. Uznanie Izraela przez Palestyne jako panstwo narodu zydowskiego
                      2. Do teretorium Palestyny nalezec bedzie ZB z wymianami terenow i aradskie czesci
                      Jerozolimy jako stolica Palestyny.
                      3. Stare Miasto Jerozolimy pozostaje w Izraelu
                      4. Pojedyncze zydowskie osiedla w srodku ZB zostana wycofane do Izraela jak w Gazie w 2005

                      Niestety palestynczycy nie zgadzaja sie . W/g sondazu nie zgadzaja sie z istnieniem Izraela .
                      swiat.newsweek.pl/sondaz--palestynczycy-chca-odzyskac-cala-historyczna-palestyne,79503,1,1.html

                      Wiec z kim i o czym gadac ?

                    • kylax1 To już problem Palestyńczyków. 13.11.15, 19:25
                      Jak nie chcą uznać prawa Izraela do istnienia, to dalej będą żyć w biedzie. Ich wybór.

                      --
                      Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

                      — Maksymilian Robespierre
                  • j-k 3000 lat Zydow w Ziemi Swietej... 13.11.15, 23:47
                    i znowu braki w wiedzy.
                    strafa gazy niee ma dla Izraela zadnej historycznej wartosci
                    i dla tego na prosbe USA - Izrael ja arabom oddal.

                    Judea i Samaria - wprost przeciwnie - to centrum historii Zydow.
                • kylax1 ZSRR też był członkiem Aliantów. 13.11.15, 16:12
                  Do końca II w.ś. ZSRR to też byli alianci. Zatem dobrze napisałem.

                  --
                  Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

                  — Maksymilian Robespierre
                  • j-k nie... 14.11.15, 02:05
                    kylax1 napisał:

                    > Do końca II w.ś. ZSRR to też byli alianci. Zatem dobrze napisałem.

                    nie.
                    byl sojusznikiem Aliantow.
                    Aliantem nigdy nie byl
                    - gdyz demokracji zachodniej nie akceptowal
          • j-k nie pogodzi sie... 12.11.15, 16:20
            Izrael nie po to buduje tam osiedla, by sie z tym pogodzic
            i Czesc West Bank zaanektuje:
            popatrz sobie tu :
            en.wikipedia.org/wiki/Israeli_settlement#/media/File:Palestine_Map_2007_(Settlements).gif
          • blueelvic2 Zgadzam sie rowniez, ze ... 12.11.15, 16:20
            nalezy utworzyc panstwo palestynskie, ale do tego potrzebna jest rowniez ich wola.

            Rok 2014. Jak poinformowal palestynski Ma'an Service (agencja informacyjna dzialajaca na Zachodnim Brzegu w strefie zarzadzanej przez wladze autonomii - Fatah) prezydent Egiptu Abdel Fattah e-Sisi zaoferowa ogromny obszar Synaju o powierzchni 5-krotnie przekraczajacej terytorium Gazy na utworzenie palestynskiego panstwa.

            Co jeszcze ciekawe to to, ze w sklad przyszlego panstwa wszedlby obecny obszar Gazy, tereny na Synaju przekazane przez Egipt oraz czesc terytorium Zachodniego Brzegu.

            Prezydenta AP Abbas oferte ta odrzucil, ale potwierdzi jej otrzymanie. W ofercie byly rowniez szczegoly rozwiazanie kwestii uchodzcow palestynskich, ktorych Egipt chcial brac do siebie.


            W tym miejscu az sie prosi o przeczytanie:


            forum.gazeta.pl/forum/w,50,159268517,159272454,Chazarzy.html
            • kylax1 Kwestia wody. 13.11.15, 16:14
              Synaj to pustynia bez wody. Na Zachodnim Brzegu Palestyńczycy mają przynajmniej dostęp do źródeł wody pitnej.

              --
              Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia.

              — Maksymilian Robespierre
        • 3.ndd Chazarzy 12.11.15, 15:03
          boavista4 napisał(a):

          > jakie byly takie byly, dzis Palestyna nie jest ani zydowska, ani arabska, ale c
          > hazarska.

          Przyjeli judaizm czyli stali sie Zydami .

          Cofnijmy się w czasie. 31 marca 1977 r. holenderska gazeta "Trouw" opublikowała wywiad z członkiem Komitetu Wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny Zahirem Muhseinem. Oto co powiedział:

          "Naród Palestyński nie istnieje. Powstawanie państwa palestyńskiego jest tylko sposobem kontynuacji naszej walki z Państwem Izrael w imię arabskiej jedności. W rzeczywistości nie ma obecnie żadnej różnicy między Jordańczykami, Palestyńczykami, Syryjczykami i Libańczykami. Tylko z powodów taktycznych i politycznych mówimy dzisiaj o istnieniu narodu palestyńskiego, odkąd arabski interes narodowy wymaga byśmy postulowali istnienie odrębnego 'narodu palestyńskiego' w opozycji do syjonizmu.
          Z powodów strategicznych Jordania, która jest suwerennym krajem z określonymi granicami, nie może podnosić roszczeń wobec Hajfy czy Jafy, tymczasem ja, jako Palestyńczyk, niewątpliwie mogę domagać się Hajfy, Jafy, Beer Szewy i Jerozolimy. Jednakże w chwili, gdy odzyskamy prawo do całej Palestyny, nie poczekamy nawet minuty by zjednoczyć ją z Jordanią".
          Golda Meir miała rację - jej oświadczenie jest potwierdzone przez prawdę historyczną i szczere, choć nierozpowszechnione, wypowiedzi Arafata i jego popleczników.

          Dość oczywiste, prawda? Jeszcze bardziej dookreślone niż oświadczenie Goldy Meir. Potwierdza to, co napisałem na ten temat. I to ledwie jeden przykład na oświadczenia tego rodzaju. Sam Arafat złożył rozstrzygające i jednoznaczne oświadczenie tego typu dopiero w 1993 r. Świadczy ono niezbicie, że argument palestyńskiej państwowości jest strategicznym oszustwem - zastosowanym dla zniszczenia Izraela.

          Arafat tego samego dnia 1993 r., którego podpisał Deklarację Zasad (Deklarację Intencji Pokojowych - red.) na trawniku Białego Domu, wyjaśniał swoje działania w jordańskiej telewizji. Oto co powiedział:

          "Dopóki nie możemy pokonać Izraela w wojnie, robimy to etapami. Bierzemy którekolwiek i każde, które możemy terytorium Palestyny, ustanawiamy jego suwerenność i używamy jako trampoliny by wziąć więcej. Kiedy nadejdzie czas możemy nakłonić narody arabskie by przyłączyły się do naszego ostatecznego uderzenia na Izrael".



          Nieważne jak wielu ludzi przekona siebie, że aspiracje palestyńskie do państwowości są prawdziwe i są kluczem do pokoju na Bliskim Wschodzie - będą wciąż oszukiwać samych siebie.





          Twierdziłem to wiele razy, stwierdzę jeszcze raz - w historii świata Palestyna nigdy nie istniała jako naród. Region znany jako Palestyna był rządzony na przemian przez Rzym, przez islamskich i chrześcijańskich bojowników, przez Imperium Osmańskie i, krótko, przez Brytyjczyków po I wojnie światowej. Brytyjczycy zgodzili się oddać przynajmniej część ziem narodowi żydowskiemu jako ich rodową ojczyznę. Palestyna nigdy nie była rządzona przez Arabów jako odrębne państwo.

          Dlaczego teraz ma stać się tak nadrzędną sprawą?

          Odpowiedź brzmi: z powodu 40 lat oszukańczej kampanii i nieustępliwego terroryzmu.

          Izrael i Zachód nie powinny się poddawać przez oddawanie mordercom tego, czego oni właśnie chcą - to ich triumf PR, strategiczne zwycięstwo. Nie jest za późno na powiedzenie nie terroryzmowi. Nie jest za późno na powiedzenie nie dla kolejnego arabskiego państwa terroru. Nie jest za późno by mówić prawdę o Palestynie.



          11 lipca 2002 r., WND








          Joseph Farah jest amerykańskim publicystą, autorem książek oraz założycielem i wydawcą konserwatywnej strony internetowej WorldNetDaily. Tekst "Palestinian people do not exist" choć ma już 10 lat, nadal jest aktualny.
            • wtop.ek Re: Swietne wejscie ... 12.11.15, 16:17
              państwo chazarskie i oni sami znikneli jednak z kart historii o rozpłynęli się w napływowych lodach słowiańskich i azjatyckich, może się więc okazać, że boavagina ma przodków...chazarskich ;)

              jednocześnie badania markerów genetycznych wykluczają związki współczesnych Żydów i Izraelczyków z Chazarami, ale genetyka to pojęcie obce boavaginie i innym jebopodobnym :)))
    • bywszy2 Re: wywody naukowe pana boavisty+ 12.11.15, 15:50
      Re: plec pleciugo byle dlugo
      boavista4 12.11.15, 13:50 Odpowiedz
      jakie byly takie byly, dzis Palestyna nie jest ani zydowska, ani arabska, ale chazarska.
      Re: plec pleciugo byle dlugo
      wtop.ek 12.11.15, 13:56 Odpowiedz
      a co ma wspólnego średniowieczny lud z terenów południowej Rosji z Palestyną, boavagina?
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      wg.innych naukowcow pan boawista w przypadku niedyspozycji zdrowotnej powinien zwracac sie do weterynarza,a nie do lekarza.
      Jak prawdziwemu untermeschowowi przystalo.
      Dlatego bredzi.
      --
      Дa здрaвcтвyет мир вo вcем мире!
      Дa здрaвcтвyет дрyжбa междy нaрoдaми!
      I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    • gobo2 palestyna, byla , jest i bedzie.! w tym swiecie 12.11.15, 16:58
      kolebki, nazwy, sa bardzo wazne, ale jeszcze wazniejsze jest...!
      kto zyje,z pokolenia na pokolenie, na tej ziemi....!
      bo izrael, to zaledwie 1.5 pokolenia...!

      blueelvic2 napisał(a):


      >
      > Judea i Samaria - tak wlasnie nazywano te tereny od starozytnosci do kwietnia 1
      > 950 roku, bo oficjalnie wowczas Jordania je zaanektowala i nazwala Zachodnim Br
      > zegiem.
      >
      > Ciekawostka moze byc fakt, ze Judea i Samaria byly nazwami uzywanymi przez Bryt
      > yjska administracje podczas sprawowania mandatu oraz przez ONZ.
      >
      > A jak jest z Palestyna?
      • 3.ndd Palestyna ? 13.11.15, 20:04
        www.listyznaszegosadu.pl/notatki/palestynska-kradziez-tozsamosci-zydowskiej
        Kiedy outsider słyszy o Bliskim Wschodzie, często na myśl przychodzi mu specjalny zestaw skojarzeń: Opowieści z tysiąca i jednej nocy, islam, zakrzywione szable, chusty na głowach kobiet, dżiny, magiczne lampy i latające dywany.

        Innymi słowy, rzeczy, które są typowe dla kultury arabskiej i islamskiej. Niestety, nie jest to po prostu przypadek. Jest to naturalny wynik długiej i krwawej historii arabskiej dominacji kolonialnej w całym regionie, poczynając od podboju arabskiego w VII wieku. Znaczy to, że kultura arabska stała się „znakiem firmowym” na Bliskim Wschodzie, tak samo jak imperializm europejski uczynił białość „znakiem firmowym” w Ameryce Północnej. Rdzenne mniejszości, których ziemię zajęli Arabowie, albo zostały podporządkowane (zazwyczaj jako „zimmi” lub „malawi” – niższe, niearabskie rasy), unicestwieni lub zawłaszczono ich tożsamość, lub ją po prostu wymazano.

        Nigdzie nie widać tego wyraźniej niż w potoku propagandy antysemickiej, wypływającej ze świata arabskiego, szczególnie w odniesieniu do konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Wściekli i upokorzeni z powodu narodowego odrodzenia Żydów w ich ojczyźnie, mimo wszystkich podziałów, Arabowie są solidarni w niechęci do zaakceptowania prawa do istnienia Izraela jako państwa żydowskiego. Naturalnie świat arabski nie wierzył, że ten osłabiony naród, będący nadal w szoku (wojna 1948 roku miała miejsce zaledwie 3 lata po zakończeniu Holocaustu) miał jakiekolwiek szanse na przeżycie połączonej potęgi 6 armii arabskich, ale to właśnie zdarzyło się.

        Wielu ludzi na Zachodzie wierzy jednak w arabską wersję wydarzeń: któregoś dnia armia Żydów z Biblią w jednej ręce i karabinem w drugiej napadła na tę ziemię arabską i oczyściła ją z Arabów, by zrobić miejsce dla żydowskich „osadników”.

        Ta narracja nie przyznaje, że przeważająca większość syjonistów, włącznie z samym Herzlem, była ateistami. Ponadto większość olim [Żydzi przybywający do Izraela] to byli wynędzniali uchodźcy, uciekający przed antysemityzmem w diasporze. Nie posiadali armii ani nie zaczęli zbroić się do lat 1940. w odpowiedzi na dziesięciolecia antysemickich pogromów (np. masakra w Hebronie, rozruchy Nebi Musa, pogrom w Jerozolimie i wiele innych). Lwia część broni, której użyli do odparcia ataków arabskich, składała się z przeszmuglowanych, przestarzałych reliktów II wojny światowej z Czechosłowacji, podczas gdy świat arabski miał 6 dobrze uzbrojonych armii, suto finansowanych i (w wielu wypadkach) wyszkolonych przez Europejczyków. Pierwszymi uchodźcami wojny 1948 r., rozpoczętej przez Arabów, by nie dopuścić do niepodległości Izraela, byli Żydzi z Szimon haCadik, Nahalat Szimon i Siebenbergen Houses w Jerozolimie. Ostatecznym celem wojny 1948 r. było oczyszczenie kraju z Żydów (podczas tej wojny przywódcy arabscy powiedzieli arabskim mieszkańcom, by uciekli, oczekując powrotu, kiedy już wszyscy Żydzi będą martwi i kiedy będą mogli rabować i plądrować pozostawioną własność żydowską). Dlatego też w chwili zakończenia wojny nie pozostała ani jedna dusza żydowska za Zieloną Linią.

        Przypomnijmy różne groźby arabskie przed wojną 1948 r., wojną, którą zainicjowali Arabowie w nadziei zabicia państwa żydowskiego w kolebce.
        “Palestyna jest ziemią arabską, a Żydzi są naszymi psami” – hasło arabskie skandowane podczas pogromów, szczególnie podczas zamieszek Nebi Musa.
        “To będzie wojna zagłady. To będzie doniosła masakra w historii, o której będą opowiadać jak o masakrach Mongołów i Krzyżowców” - Abdul-Rahman Azzam, sekretarz generalny Ligi Arabskiej, mówiący o powodach rozpoczęcia wojny 1948 r.
        “Przedstawiciel Agencji Żydowskiej powiedział nam wczoraj, że oni nie byli atakującymi, że Arabowie zaczęli walki. My temu nie zaprzeczamy. Powiedzieliśmy całemu światu, że będziemy walczyć” – Jamal Husseini, rzecznik Arabów palestyńskich w Radzie Bezpieczeństwa, 16 kwietnia 1948 r.
        W końcu wielokrotne porażki na polu bitwy przekonały Arabów, że muszą spróbować mniej bezpośredniego podejścia. Czego nie mogli osiągnąć masakrami i otwartymi próbami ludobójstwa, próbują zdobyć wojną psychologiczną, izolacją dyplomatyczną i podstępem. Tak narodziła się tożsamość Arabów palestyńskich, prowadząc następnie do kradzieży historii żydowskiej i do tego, co znamy obecnie jako ruch Bojkotu, Dywestycji i Sankcji. Poniższy cytat z wypowiedzi przywódcy OWP, Zuheira Mohsena, z 1970 r. podsumowuje tę strategię:
        “Nie ma żadnych różnic między Jordańczykami, Palestyńczykami, Syryjczykami i Libańczykami. Wszyscy jesteśmy częścią JEDNEGO ludu, narodu arabskiego. Spójrz, mam członków rodziny z obywatelstwem palestyńskim, libańskim, jordańskim i syryjskim. Jesteśmy JEDNYM ludem. Tylko z przyczyn politycznych starannie podkreślamy naszą tożsamość palestyńską. Jest bowiem w interesie narodowym Arabów opowiadać się z istnieniem Palestyńczyków, żeby zrównoważyć syjonizm. Tak, istnienie odrębnej tożsamości palestyńskiej istnieje tylko z przyczyn taktycznych. Ustanowienie państwa palestyńskiego jest nowym narzędziem, by kontynuować walkę przeciwko Izraelowi i za jednością arabską.
        Odrębna jednostka palestyńska musi walczyć o interes narodowy na pozostających terytoriach okupowanych. Rząd jordański nie może mówić w imieniu Palestyńczyków w Izraelu, Libanie lub Syrii. Jordania jest państwem o określonych granicach. Nie może wysuwać roszczeń do – na przykład – Hajfy lub Jaffy, podczas gdy JA MAM prawo do Hajfy, Jaffy, Jerozolimy i Beer Szewy. Jordania może mówić tylko w imieniu Jordańczyków i Palestyńczyków w Jordanii. Państwo palestyńskie będzie miało prawo do reprezentowania Palestyńczyków w świecie arabskim i gdzie indziej. Kiedy zdobędziemy wszystkie nasze prawa w całej Palestynie, nie powinniśmy opóźniać zjednoczenia Jordanii i Palestyny nawet o sekundę”.
        Współczesny antysemityzm, który wypływa w równej mierze z propagandy arabskiej i rewizjonizmu historycznego, jak z tradycyjnych zachodnich przesądów i stereotypów, sprytnie przedstawia Izrael jako europejskie, kolonialne państwo osadników, a arabskich mieszkańców „palestyńskich” jako biedne, pozbawione środków do życia ofiary tegoż kolonializmu. W rzeczywistości jest to ni mniej ni więcej jak inwersja historyczna; odwrócenie ról. Rdzennymi ludami Izraela są Żydzi i Samarytanie, nie zaś Arabowie. Twierdzenie, że Żydzi nie są już dłużej ludem rdzennym Izraela, bo zostali wysiedleni „zbyt dawno temu”, jest niepoprawne antropologicznie, niekonsekwentne logiczne i zbankrutowane moralnie. Umieszcza na naszych barkach winę za to, że zostaliśmy skolonizowani i wygnani z naszej ziemi.

        Palestyńczycy, wraz z legionami sympatyków w tradycyjnie antysemickiej Europie i na całym świecie, na ogół odmawiają przyznania lub zaakceptowania jakiegokolwiek związku Żydów z Izraelem przed powstaniem ruchu syjonistycznego, często wysuwając twierdzenia –jawnie absurdalne i historycznie bezzasadne – jak „Mojżesz był Arabem palestyńskim”, „Jezus był muzułmańskim szahidem, Palestyńczykiem”, „ta ziemia była zawsze arabska”, „nigdy nie było świątyni żydowskiej na Wzgórzu Świątynnym”, „Palestyńczycy są starożytnym ludem, który mieszkał tu od czasów niepamiętnych” (od dinozaurów?).

        Lub, jeśli przyznają obecność żydowską, mówią, że oni (Arabowie palestyńscy) są autentycznymi potomkami Izraelitów i szerzą fałszywe twierdzenie, że współcześni Żydzi są w rzeczywistości „nawróconymi Europejczykami”. Chociaż ubierają swoją sprawę w język praw człowieka i oporu przeciwko „zachodniemu imperializmowi”, tym, co ukrywa się pod spodem, jest arabska kampania kolonializmu przeciwko odrodzeniu rdzen
        • 3.ndd Re: Palestyna ? 13.11.15, 20:06
          CD

          CZERWONY

          Charydżyci byli pierwszą grupą islamską, jaka wyłoniła się po zamordowaniu kalifa Uthmana III, tworząc pierwszą partię republikańską we wczesnych dniach islamu. Ich symbolem była czerwona flaga. Plemiona arabskie, które uczestniczyły w podboju Afryki Północnej i Andaluzji, walczyły pod czerwoną flagą, która stała się symbolem władców islamskich w Andaluzji (756-1355). W czasach nowoczesnych czerwień symbolizuje Szarifów z Hidżazu i Haszymidów, potomków Proroka. Szarif Hussein zaprojektował obecną flagę jako flagę Rewolty Arabskiej z czerwca 1916 r. Arabowie palestyńscy przyjęli ją jako flagę Ruchu Narodowego Arabów w 1917 r. W 1947 r. arabska partia Baas interpretowała tę flagę jako symbol wyzwolenia i jedności narodu arabskiego. Arabowie palestyńscy na nowo przyjęli tę flagę na palestyńskiej konferencji w Gazie w 1948 r. Liga Arabska uznała tę flagę za flagę ludu palestyńskiego. Poparła to następnie OWP, przedstawicielka Palestyńczyków, na konferencji palestyńskiej w Jerozolimie w 1964 r.

          CZARNY

          Prorok Mahomet (570-632) W siódmym wieku wraz z powstaniem islamu i następującym po nim podbiciem Mekki, niesiono dwie flagi – jedną białą i jedną czarną. Na białej fladze był napis: “Nie ma boga nad Boga (Allaha), a Mahomet jest Prorokiem Boga”.
          W czasach przedislamskich czarna flaga była znakiem zemsty. Był to kolor nakrycia głowy, kiedy prowadzono armię do walki.
          Obie flagi, białą i czarną, umieszczano w meczetach podczas nabożeństw piątkowych. Dynastia Abbasydów (750-1258), która rządziła z Bagdadu, przyjęła kolor czarny jako symbol żałoby po zamordowaniu krewnych Proroka oraz ku pamięci Bitwy pod Karbalą.

          BIAŁY

          Umajjadzi rządzili przez dziewięćdziesiąt lat i przyjęli biały jako swoją symboliczną barwę ku pamięci pierwszej bitwy Proroka pod Badr oraz w celu odróżnienia się od Abbasydów, używając białego zamiast czarnego jako koloru żałoby. Muawia Ibn Abi Sufian (661-750), założyciel państwa Umajjadów, ogłosił się kalifem Jerozolimy.

          ZIELONY

          Dynastię Fatymidów (909-1171) założył w Maroku Abdullah Al-Mahdi, a następnie rządził Afryką Północną. Za swój kolor obrali zielony, by symbolizował ich lojalność wobec Alego, kuzyna Proroka, który kiedyś został udrapowany w zieloną narzutę w miejsce Proroka, żeby udaremnić próbę zamachu.
          A teraz spójrzcie na historyczne i obecne flagi krajów w całym świecie arabskim, szczególnie na byłą flagę Hidżaz, gdzie narodził się naród arabski i ta grupa etniczna. Zauważacie jakieś podobieństwa?

          Mimo wszystkich powyższych faktów znaczna liczba ludzi Zachodu akceptuje tezę, że Arabowie palestyńscy, nie zaś Żydzi, są rdzennym ludem Izraela. W dużej mierze można to przypisać wspomnianemu wyżej faktowi, że w kontekście Bliskiego Wschodu Arabowie są „znakiem firmowym” tego regionu. Dlatego Arabowie znacznie lepiej niż Żydzi pasują do wyobrażenia, jaki „powinien być” człowiek z Bliskiego Wschodu, a więc w ich narrację jest łatwiej uwierzyć niż w naszą.

          W istocie jednak nasze rdzenne korzenie w Izraelu są bardzo realne. I żadna ilość rewizjonizmu historycznego lub gimnastyki retorycznej nie może zmienić nieustępliwych faktów i niepodważalnej rzeczywistości. Nie trzeba zwracać się do Biblii po potwierdzenie, jak to twierdzą powszechnie wrogowie Izraela.

          Zakończmy nauką. Badania DNA konsekwentnie i uporczywie umieszczają pochodzenie Żydów w Azji Zachodniej, a szczególnie w ziemiach Izraela, z ograniczonymi tylko ilościami obcych domieszek (zazwyczaj pochodzenia południowoeuropejskiego lub subsaharyjskiego). Żydzi, którzy przez pokolenia żyli w Europie Środkowej i Wschodniej (Aszkenazyjczycy) bliżsi są swoim żydowskim kuzynom w diasporze i innym ludom Lewantu niż rdzennym grupom europejskim, połączeni wspólnym pochodzeniem z Bliskiego Wschodu. Według Behara, najbardziej oszczędne wyjaśnienie tego wspólnego pochodzenia bliskowschodniego jest to, że jest ono „zgodne z historycznym zdefiniowaniem narodu żydowskiego jako ludu pochodzącego od starożytnych hebrajskich i izraelickich mieszkańców Lewantu” i „rozproszenia ludu starożytnego Izraela po całym świecie”.

          Pełno jest także dowodów historycznych.

          Wygnanie naszego narodu jest wyryte na Łuku Tytusa, który przedstawia rebeliantów żydowskich prowadzonych w łańcuchach przez kolonialistów rzymskich. Historyczną dokumentację naszego losu można także znaleźć w pismach Józefa Flawiusza, Kasjusza Diona i innych. Zacznij kopać gdziekolwiek podczas następnej wizyty w Izraelu, a znajdziesz artefakty żydowskie datujące się do czasów sprzed podboju przez Arabów, często o tysiące lat wcześniejsze. Rękopisy znad Morza Martwego, odkryte przez archeologów, napisane są po hebrajsku. Nie znajdziesz tam ani śladu arabskiego ani „palestyńskiego”. Ilość istniejących dowodów jest praktycznie nieograniczona.

          Kłamstwo można powtórzyć milion razy, ale w ostatecznym rachunku nadal będzie kłamstwem.

          The Palestinian theft of Jewish identity
          Israellycool, 15 października 2015
          Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


          Binyamin Arazi
          Określa się jako lewicowy syjonista, eks-anarchista. Pochodzi z New Jersey. Jak pisze, miał okazję do bliższego poznania rozmiarów antysemityzmu zachodniej skrajnej lewicy.
              • boavista4 Re: Swiadomosc narodowa maja rowniez ... 14.11.15, 03:37
                Depopulating Palestine

                Yinon reserves his most relentless assessment for the Palestinians themselves. He is emphatic in acknowledging that the Palestinian people have never relinquished their desire and will to be sovereign in their country. It is all of Palestine over which Zionism must rule.


                Within Israel the distinction between the areas of ?67 and the territories beyond them, those of ?48, has always been meaningless for Arabs and nowadays no longer has any significance for us. [178]

                Not only must Palestinians be driven out of the West Bank and Gaza, but from the Galilee and pre-1967 Israel. They are to be scattered as they were in 1948.


                Dispersal of the population is therefore a domestic strategic aim of the highest order; otherwise, we shall cease to exist within any borders. Judea, Samaria and the Galilee are our sole guarantee for national existence, and if we do not become the majority in the mountain areas, we shall not rule in the country and we shall be like the Crusaders, who lost this country which was not theirs anyhow, and in which they were foreigners to begin with. Rebalancing the country demographically, strategically and economically is the highest and most central aim today. [179]

                [Today, the Palestinians within Israeli territorial control - those in the Gaza Strip, the West Bank and the pre-1967 territorial colonization - number approximately 2.5 million. There are approximately 5.4 million Palestinians today. More than half of the Palestinian people are dispersed and scattered in a Diaspora across the world. A significant number are in the countries of the Arab East, where they are also subjected to every form of persecution and discrimination: 37.8% in Syria, Jordan and Lebanon; and 17.5% in other Arab states.]

                The question posed is how to achieve the expulsion of the Palestinian people under Israeli control, particularly as Israel?s entire regional strategy depends upon it: ?.Realizing our aims on the Eastern front depends first on the realization of this internal strategic objective." [180]
                www.marxists.de/middleast/schoenman/ch12.htm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka