• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Co realnie Putin pokazał w Syrii.

  • 09.01.17, 11:58
    Ano, w dużym skrócie mówiąc, pokazał że jest bezwzględny i zdecydowany by użyć wszelkich środków, by swój cel osiągnąć. Pokazał też, że wbrew otaczającej go famie wielkiego stratega z dalekodystansowym myśleniem nie jest u niego najlepiej. Co więcej, nie umie uczyć się na błędach. Nieważne czy cudzych czy własnych (choć on sam podobnież błędów nie popełnia). Z uporem maniaka trzyma się raz podjętej decyzji, jest bardzo nieelastyczny i słabo reaguje na zmieniające się okoliczności. Co najprawdopodobniej jest pochodną szkolenia, jako otrzymał w ZSRR, które premiowało właśnie takie postawy. Pokazał też, że rosyjska machina wojenna jest silna, ale prymitywna. Bombardowania Aleppo nie wyglądały tak, bo Putin lub któryś z jego generałów uwielbia wysyłać na tamten świat cywilów setkami. Ale zarówno SU33 jak i bomby BeTAB 250 tak się nadają do precyzyjnych ataków jak kowadło do wbijania gwoździ. Dodajmy do tego tradycję zdobywania miast w stylu marszałka Żukowa i mamy co mamy. Efekty w zwalczaniu ISIS daje to mizerne. Bo wbrew powielanej tez i tutaj psycholi z ISIS w Aleppo nie było. Będąca jeszcze w październiku 2016 wraz z okolicznymi ziemiami wolna od islamistycznej zarazy Palmyra obecnie jest nie tylko przez ISIS zajęta, ale i okolice miasta roją się od dżihadystów. Natomiast przegrywające z islamistami/będące ich protektorem USA w Iraku ma "ciut" odmienną sytuację. Zmontowawszy w końcu solidne siły irackie w ciągu ostatniego roku zajrzały islamistom głęboko w oczy. I jakie mamy skutki? Odbite Falludża, Badi, Ramadi, Tikrit że wymienię tylko te strategicznie ważne miasta , których strata bardzo zaszkodziła islamistom (np. utrata Badi oznaczała np utratę miliarda $ z rafinacji ropy naftowej i katastrofę dla islamistycznych finansów) Odbicie miasta Ar Rutbah oznaczało odzyskanie kontroli nad autostradą Bagdad - Amman i koniec obecności islamistów w zachodnim i środkowym Iraku. Obecnie trwają walki wokół Mosulu i o sam Mosul. Nasze tutejsze trolle wielokrotnie sugerowały, że Mosul to dokładne odzwierciedlenie Aleppo i wielokrotnie obiecywały dostarczenie na to dowodów. Tygodnie mijają, dowodów brak. Może dlatego, że ciężka broń używana jest z dużym namysłem, a walki w mieście prowadzone są żmudną metodą zdobywania domu po domu by do minimum ograniczyć straty w ludności cywilnej? W każdym razie wschodni Mosul jest w rękach irackich, ale same walki potrwają jeszcze minimum 8 tygodni, chyba, że opór islamistów załamie się wcześniej. W każdym razie obecność dżihadystów w Iraku wydaje się zbliżać ku końcowi, a ostatnie zamachy w Bagdadzie wydają się tylko potwierdzać rosnącą desperację ISIS. Natomiast w Syrii wspólne akcje Damaszku i Moskwy oczyściły tylko dżihadystom przedpole czego dobitnym przykładem jest los Palmyry.
    Edytor zaawansowany
    • 09.01.17, 12:23
      Dla Rosjan korzystny jest stan permanentnej wojny w Syrii. Dlaczego?
      Z prostej przyczyny-węglowodory.
      Wygrana opcji saudyjskiej (lub ogólnie mówiąc sunnickiej) oznacza budowę rurociągów południe-północ do Europy, co oznacza uderzenie w rosyjski monopol.
      Wygrana opcji irańskiej (lub ogólnie mówiąc szyickiej) oznacza budowę rurociągów wschód-zachód do Europy, co również oznacza uderzenie w rosyjski monopol.
      A teraz co do pól naftowych pod Palmirą i w innych obszarach zajętych przez ISIS-instalacje wydobywcze ISIS są od czasu do czasu bombardowane, więc ropa ta chodź tania nie zaleje rynku.
      Natomiast wyobraźmy sobie, że Assad przejmuje kontrolę nad całą Syrią...I co robi? Syria jest zniszczona, potrzebuje na gwałt wielkiej ilości pieniędzy. Assad zacząłby wydobywać ogromne ilości ropy i sprzedawał ją za pół darmo. Zalałaby rynek, co również oznacza problemy dla rosyjskiego budżetu. Dlatego nieraz słyszymy, że z braku rosyjskiego wsparcia Assad utracił jakieś miejscowości.
      Wszystko to układa się w jedną całość. Rosjanom zależy na permanentnej wojnie w Syrii. Między innymi dlatego zmniejszyli teraz swoje zaangażowanie po kilku sukcesach.




      --
      Erdogan NIE przeprosił
      • 09.01.17, 13:07
        wasyl_szuja napisał: " Dla Rosjan korzystny jest stan permanentnej wojny w Syrii. Dlaczego?
        Z prostej przyczyny-węglowodory....

        ........ całe istotne uzasadnienie wasyla_szui pomijam .... każdy powinien przeczytać.
        ...Wszystko to układa się w jedną całość. Rosjanom zależy na permanentnej wojnie w
        Syrii. Między innymi dlatego zmniejszyli teraz swoje zaangażowanie po kilku sukcesach."


        Wyjaśnienie jest proste a sprawa skomplikowana , bo wiele państw jest umoczona w prowadzonej wojnie. Cierpi Syria i jej naród.

        --
        Putin? Jak to Putin, czynownik na czele imperium. A to imperium dopiero zaczęło się przeobrażać. W Polsce transformacja wciąż jeszcze trwa. Chciano by, żeby ogromny, wielonarodowy kraj, zmodernizował się natychmiast i pożegnał ostatecznie z więcej niż półwiekową złą przeszłością? --- słusznie zauważa cepekolodziej
        • 09.01.17, 14:04
          Nie tak bardzo skomplikowana. Na tym co Rosji, zależy też Izraelowi. Stąd wzajemne serdeczne kontakty ostatnio.

          --
          Z podręcznika webbrygadzisty: "gdy przegrywasz ze swoim interlokutorem na argumenty, nazwij go Ukraińcem".
      • 09.01.17, 13:11
        Dlatego też Wowan destabilizuje Ukrainę. Rurociągi do Odessy a stamtąd dalej do Europy to senny koszmar Kremla. Turcji jest wszystko jedno, bo niezależnie od tego kto będzie co tłoczył przez Turcję swoją prowizję Ankara zgarnie. Ale jeśli plany Saudów się powiodą Rosja utraci dużą część europejskiego rynku, a dla niej to będzie katastrofa. Ciężka, mocno zasiarczona, ropa gatunków REBCO czy Sybir nieprędko znajdzie stałych odbiorców. Irak wyraźnie chce zabezpieczyć północną drogę eksportu przez Turcję, bo ponowne otwarcie zamkniętych od 1991 rurociągów pozwoli mu nie tylko eksportować własne węglowodory, ale i zarabiać na tranzycie z innych państw Zatoki. Płonąca Syria to jedyne co może przekreślić te plany. Dodatkowo Kreml chce odgrywać mocarstwową rolę przynajmniej na Bliskim Wschodzie. Assad to jego ostatni sojusznik, a baza w Tartus to jedyna okno na świat dla Floty Czarnomorskiej, która bez tej bazy jest jedynie lokalną marynarką zdaną na łaskę i niełaskę NATO. Jednak Syria nie może cały czas być trawiona wojną domową, bo zamieni się w pompę ssącą siły i środki Moskwy w stopniu w jakim słabowita rosyjska gospodarka nie będzie tego w stanie znieść. I tu mamy kolejny dowód na brak perspektywicznego myślenia u Putina. Naprawdę nie trzeba być geniuszem, żeby widzieć, że można było zastąpić Assada kimś innym, porozumieć się z częścią opozycji wyłączywszy Kurdów i islamistów i tych ostatnich napuścić na siebie. (Co też nie jest żadnym problemem) Wspomagając raz jednych a raz drugich miałoby się permanentną wojnę na pograniczu syryjsko-irackim. Irbil nie zostawiłby pod żadnym pozorem swoich syryjskich rodaków samych, co zaogniłoby stosunki iracko-tureckie, bo Ankara w każdym przejawie pomocy Irbilu dla syryjskich Kurdów dopatruje się wstępu do ogólnokurdyjskiej irredenty, a co z kolei straszy Ankarę po nocach. Ale Putin tego oczywistego posunięcia nie wykonał, ku ogromnemu zdumieniu obserwatorów i analityków nota bene. Zamiast tego sam wpakował się w syryjska awanturę po uszy stawiając wszystko na totalnie skompromitowanego Baszara.
        • 09.01.17, 14:07
          Ktoś tam w Rosji niedawno stwierdził, że tą wojnę Rosja może prowadzić długo. Niedziwota, skoro siły rosyjskie używane są jak straż pożarna.
          Poza tym uchodźcy do Europy, destabilizujący ją, to wspaniała sprawa.

          --
          Erdogan NIE przeprosił
          • 09.01.17, 14:19
            wasyl_szuja napisał:
            > Poza tym uchodźcy do Europy, destabilizujący ją, to wspaniała sprawa.


            Właśnie. Czyli sprawa nie jest tak prosta jak części cepa. )-:
            --
            Putin? Jak to Putin, czynownik na czele imperium. A to imperium dopiero zaczęło się przeobrażać. W Polsce transformacja wciąż jeszcze trwa. Chciano by, żeby ogromny, wielonarodowy kraj, zmodernizował się natychmiast i pożegnał ostatecznie z więcej niż półwiekową złą przeszłością? --- słusznie zauważa cepekolodziej
      • 09.01.17, 13:53
        Hmmmm,dla Rosjan korzystny jest stan permanentnej wojny w Syrii ,powiadasz , to powiedz czemu pod dyktando Rosji zawarto zawieszenie dzialan wojennych w Syrii i czemu Putin zwoluje wszystkich do Astany na rozmowy pokojowe ,odwrotnie od lansowanej przez Ciebie teorii...

        --
        'Igor za karę za rzekome szczucie pokazał mi, kto tu rządzi i kto ma władzę nade mną.
        Muszę przyznać, że NIC mnie tak nie rozczarowało, jak to, że Igor okazał się tak małego formatu, tak mściwy, w dodatku zupełnie bez potrzeby. '

        eva15 na forum Rosja
        • 09.01.17, 14:02
          A co warte są te Miński I, II i Astany? Fajna zasłona dymna by pokazać, że "no przecież nam zależy". Praktyka pokazuje, że goowno prawda. Zjeść ośmiorniczki zawsze można, a sprawy i tak toczą się swoim trybem.

          --
          Z podręcznika webbrygadzisty: "gdy przegrywasz ze swoim interlokutorem na argumenty, nazwij go Ukraińcem".
          • 09.01.17, 14:14
            Jest jednak pewna zasadnicza roznica w postepowaniu Rosji w Syrii i na Ukrainie ,z Syrii sie wycofuja , inna sprawa ze udalo im sie to po co tam sie znalezli ,a znalezli sie tam napewno nie po to by okryc sie chluba ....
            Assad nadal przy wladzy ,bazy ruskie umocnione i cala polityka koalicjantow z USA na czele wystawiona na posmiewisko i wystrychnieta na d-u-d-k-a...

            --
            'Igor za karę za rzekome szczucie pokazał mi, kto tu rządzi i kto ma władzę nade mną.
            Muszę przyznać, że NIC mnie tak nie rozczarowało, jak to, że Igor okazał się tak małego formatu, tak mściwy, w dodatku zupełnie bez potrzeby. '

            eva15 na forum Rosja
            • 09.01.17, 14:23
              Chyba nie przeczytałeś dokładnie mojego wywodu i powtarzasz coś jak zdarta płyta.
              Nie rozumiem o jakiej różnicy piszesz, bo rozgrzebanie i uśpienie konfliktów widzimy i na Zakaukaziu i w Nadniestrzu i Ukrainie i Syrii. Stara kremlowska metoda.

              --
              Erdogan NIE przeprosił
              • 09.01.17, 15:12
                Wiele nie rozumiesz ,do tego cierpisz na projekcje ,stad mi zarzucasz ze powtarzam cos jak zdarta plyta , jak sie wyleczysz to mozemy podyskutowac...😀

                --
                'Igor za karę za rzekome szczucie pokazał mi, kto tu rządzi i kto ma władzę nade mną.
                Muszę przyznać, że NIC mnie tak nie rozczarowało, jak to, że Igor okazał się tak małego formatu, tak mściwy, w dodatku zupełnie bez potrzeby. '

                eva15 na forum Rosja
                • 09.01.17, 15:23
                  Cierpisz jak igoruk na syndrom boga. Jak się z niego wyleczysz to zamienię z tobą parę zdań.
                  Bo takimi postami jak twój żegnają się zera intelektualne z wielkim mniemaniem o sobie.

                  --
                  Z podręcznika webbrygadzisty: "gdy przegrywasz ze swoim interlokutorem na argumenty, nazwij go Ukraińcem".
                  • 09.01.17, 15:46
                    Znowu projekcja sie klania ....😀😀😀

                    --
                    'Igor za karę za rzekome szczucie pokazał mi, kto tu rządzi i kto ma władzę nade mną.
                    Muszę przyznać, że NIC mnie tak nie rozczarowało, jak to, że Igor okazał się tak małego formatu, tak mściwy, w dodatku zupełnie bez potrzeby. '

                    eva15 na forum Rosja
        • 09.01.17, 18:59
          ile przetrwał rozejm w Syrii? Kilka godzin? I sprawdź jak wygląda sytuacja w Iraku. W porównaniu z osiągnięciami irackich koalicjantów Rosja w Syrii wypada po prostu marnie. Udało im się tylko utrzymać Baszara przy władzy kosztem kompromitacji w Aleppo i Palmyrze. Poza tym Putin niczego realnie nie osiągnął. Asad w dalszym ciągu nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie przy władzy, stracił środkową Syrię, Nie jest w stanie nawet udawać, że ma jakieś poważanie u Kurdów, Erdogan dalej prowadzi własną politykę nie oglądając się na Moskwę. Do tego projekcja siły w wykonaniu Kuźmicza wypadła po prostu żenująco. Konferencja w Astanie to desperacka zagrywka, by pokazać się jako główny rozgrywający.
    • 09.01.17, 14:21
      strategiem, bo po zachodniej stronie też nie ma żadnych, wielkich strategów.
      --
      Nie dla teokratycznej semidyktatury nad Wisłą!
      • 09.01.17, 15:08
        Podanie przyczyn nie zmienia istniejacego stanu ,tez pisalem o tym w stwierdzeniu 'sila Rosji w slabosci Swiata'...
        Jezeli chodzi o Syrie to wina Obamy , przegral Syrie gdy nakreslil czerwona linie ktora zabronil przekroczyc i nic nie zrobil gdy ja przekroczono , dla KGB-isty poszedl przekaz - slabeusz , niedlugo potem juz byl w Syrii.....

        --
        'Igor za karę za rzekome szczucie pokazał mi, kto tu rządzi i kto ma władzę nade mną.
        Muszę przyznać, że NIC mnie tak nie rozczarowało, jak to, że Igor okazał się tak małego formatu, tak mściwy, w dodatku zupełnie bez potrzeby. '

        eva15 na forum Rosja
    • 09.01.17, 14:24



      --
      Z podręcznika webbrygadzisty: "gdy przegrywasz ze swoim interlokutorem na argumenty, nazwij go Ukraińcem".
    • 09.01.17, 17:13
      Russcy usuneli stamtad pupilkow Zachodu - zgrzytajacego przy tym ze zlosci zebami
      i nie mogacego nic w tej sprawie zrobic.
      • 09.01.17, 17:27
        Brzezinski powiedziaql ze kraj mozna zbombardowac, ale co potem. Rosja pokazala , ze kto z Rosja nie bedzie Irakiem, Juz jest 25 lat od poerwszej wojny irackiej I krj zamienil sie w kociol wojny domowej, Podbnie kroi sie na Ukrainie, po 3 latach sytucja stal sie pogarsza. Czy Trump jest w stanie znalezc lepsza strategie? Trump I demokratura? Jzeli nuie znaqjdzie lepszej przysdzlosci dla krajoiw kontrolowanych to wplyw Rosji I Chin bedzi3e rosl.
        • 09.01.17, 18:31
          boavista4 napisał(a): Brzezinski powiedziaql ze kraj mozna zbombardowac, ale co potem. Rosja pokazala , ze kto z Rosja nie bedzie Irakiem, Juz jest 25 lat od poerwszej wojny irackiej I krj zamienil sie w kociol wojny domowej, Podbnie kroi sie na Ukrainie, po
          > 3 latach sytucja stal sie pogarsza. Czy Trump jest w stanie znalezc lepsza strategie? Trump I demokratura? Jzeli nuie znaqjdzie lepszej przysdzlosci dla krajoiw kontrolowanych to wplyw Rosji I Chin bedzi3e rosl.

          Na rozum ćwierćinteligenta.
          Na dzień dzisiejszy i na przyszłość świata/państw (jak w życiu ludzi) decydujący wpływ mają najwięksi gracze. Kolejno : grupka najbogatszych rodzin (boavista ich zna :) ), mocarstwa gospodarcze, atomowe, najwieksze ludnościowo obszarowo - Chiny, USA i Rosja. A reszta (z wyjątkami) to państwa w strefach wpływu mocarstw, zależne,kolonialne,....,....
          Wg mnie. Tworzą się dwa obozy - USA i Chiny oraz ich satelici. Rola Rosji jest ważna, bo
          może być języczkiem u wagi, tworzyć przewagę obozu do którego przystąpi. Nic dziwnego, że zarówno Chiny jak i USA .. liczą się z Rosją. Już widać, że na polu gospodarki przewagę (już dziś) mają Chiny. USA jest w b.trudnej , przedkryzysowej sytuacji.

          -- a życiu....
          Brak szacunku wywołuje brak szacunku, przemoc rodzi przemoc. Kiedy ktoś silny używa swojej pozycji do krzywdzenia innych, przegrywamy my wszyscy - - to przesłanie Meryl Streep skierowane do Trumpa , można uogólnić .
          • 09.01.17, 18:37
            czuk1 napisał:
            Wg mnie.[/b] Tworzą się dwa obozy - USA i Chiny oraz ich satelici. Rola Rosj
            > i jest ważna, bo może być języczkiem u wagi, tworzyć przewagę obozu do którego przystąpi.



            czytajac rosyjske opracowania (to zdanie rosyjskich politologow) ... moge w zasadzie to potwierdzic.
            - rola Rosji jest i bedzie LAWROWANIE miedzy tymi Obozami i popieranie tego ,
            kto w danym momencie zaoferuje Rosji wiecej.

            politics as usual.
            • 09.01.17, 18:51
              j-k napisał:


              >
              >
              > czytajac rosyjske opracowania (to zdanie rosyjskich politologow) ... moge w zas
              > adzie to potwierdzic.
              > - rola Rosji jest i bedzie LAWROWANIE miedzy tymi Obozami i popieranie tego ,
              > kto w danym momencie zaoferuje Rosji wiecej.
              >
              > politics as usual.

              Mogą się przeliczyć. Najlepiej gdyby się zabrali do pracy i liczyli na własną ciężką pracę a nie na to, że ktoś coś da.
              W dłuższej perspektywie, USA i Chiny są skazana na współpracę bo to im się opłaca a nie na konflikty. Będą się dogadywać, będą coś tracić i coś zyskiwać a Rosja nie będzie im potrzebna do niczego. No nie, zapomniałem - Rosja będzie kontynuować swoją zaszczytną rolę zaplecza surowcowego.


              • 09.01.17, 21:12
                czizus napisał: Mogą się przeliczyć. Najlepiej gdyby się zabrali do pracy i liczyli na własną ciężką pracę a nie na to, że ktoś coś da. W dłuższej perspektywie, USA i Chiny są skazana na współpracę bo to im się opłaca a nie na konflikty. Będą się dogadywać, będą coś tracić i coś zyskiwać a Rosja nie będzie im potrzebna do niczego. No nie, zapomniałem - Rosja będzie kontynuować swoją zaszczytną rolę zaplecza surowcowego.

                Wariant CZIZUSa nt. układu sił i koneksji mocarstw w przyszłości jest prawdopodobny.
                Rosja przez Chiny i USA nie będą traktować po partnersku, za duże byłoby ryzyko . Rosja jest partnerem niewiarygodnym, jest słabo rozwinięta gospodarczo, powinna być trzymana układami,'które nie pozwolą jej użycie broni jądrowej. Ogromne zasoby bogactw naturalnych Rosji w sąsiedztwie Chin i USA zachęcać będą ich do kolonizacji Rosji.
                • 09.01.17, 21:54
                  Potencjal atomowy Rosji jest dzis najnowoczesniejszy na Swiecie.

                  Lepszy od USA i Chin.
                  Rosjanie sie tym nie chwala (bo i po co)
                  - jednak specjalisci to wiedza.
                  • 09.01.17, 22:05
                    Dlatego uważam, że Rosja powinna być trzymana w spokoju - różnymi układami i metodami np. "kija i marchewki"....które nie pozwolą jej użycie broni jądrowej.
                  • 10.01.17, 11:16
                    j-k napisał:

                    > Potencjal atomowy Rosji jest dzis najnowoczesniejszy na Swiecie.
                    >
                    > Lepszy od USA i Chin.
                    > Rosjanie sie tym nie chwala (bo i po co)
                    > - jednak specjalisci to wiedza.

                    To nie do końca prawda. Ten rosyjski potencjał atomowy jest duży, maja dużo silnych ładunków, mają rakiety do ich przenoszenia ale mają też wiele problemów - np. z Buławą. Jednak USA mają zdecydowaną przewagę w kosmosie, w śledzeniu całej Ziemi, w precyzyjnych możliwościach likwidacji rosyjskich satelitów, dokładnej obserwacji wszelkich ruchów na obszarze powiedzmy Rosji(promy zrobiły swoją gigantyczna robotę również dla armii). Oczywiście mają miażdżącą przewagę na oceanach i w powietrzu. To nie jest dokładnie opisane, ale istnieją przypuszczenia, że Amerykanie są w stanie błyskawicznie zneutralizować 90% rosyjskiego potencjału atomowego, w tym wystrzeliwanych rakiet balistycznych.
                    Więc Rosji raczej nie opłaca się uruchamianie konfliktu nuklearnego bo to może oznaczać jej całkowite unicestwienie a USA i innych nie koniecznie.

                    Więc te atomy pozostają jako psychologiczny straszak, a że Rosja to chuligan więc generalnie to działa nie najgorzej. No, taka małpa z granatem w łapie i dodatkowo wymachująca tą łapą na lewo i prawo.
                    Ale ostatecznie liczyć się będzie gospodarka a tutaj Rosja jest nie liczącym się karzełkiem.
    • 09.01.17, 17:46
      Nie wiele pokazał. Przede wszystkim chuligaństwo i bezczelność w kontekście zachodniej sklerozy. Bombardowani szpitali, szkół, zabijanie ludności cywilnej i walka z pastuchami uzbrojonymi w kałasznikowy to nie jest pokaz kunsztu militarnego. A w starciu z prawdziwymi terrorystami z ISIS sp. . . .lali ino kusz za nimi zostawał, zostawiając całe uzbrojenie na pożarcie.

      Wiadomo o co chodzi: o ropę, szlaki transportu gazu i ropy i o wykreowanie się na mocarstwo światowe. Nie regionalne a światowe. Tyle, że to będzie raczej trudne z gospodarką już nawet mniejszą od gospodarki Włoch i samo zrównanie Aleppo z ziemią i zabicie tysięcy cywilów to jednak za mało na stanie się mocarstwem. Z drugiej strony, Rosja gra ostro nie patyczkuje się i osiąga swoje cele ale to raczej na krótką metę. I chyba nie pomoże Rosji specjalnie Trump, chociaż przez jakiś czas Putin będzie robił Trumpa w totalne bambuko sadząc po różnych jego wypowiedziach i absolutnej naiwności wobec Rosji. Ale to też będzie działało na krótką metę, bo za 4 lata prawie na pewno dojdą do władzy demokraci a oni zdaje się mają parę spraw do Rosji.
      Chamstwem, bezczelnością, wyrafinowanymi kłamstwami, itp. nie wiele się osiąga w dłuższej perspektywie, dlatego Rosja daleko z tą polityką nie zajedzie.
      • 09.01.17, 18:14
        Oczywiście kurz a nie kusz. Coś ostatnio za dużo błędów popełniam i to takich na poziomie podstawówki psiakrew.

        Starość nie radość.
      • 09.01.17, 19:10
        Trump jak Trump. Ale Republikanie w Kongresie są ostro antyrosyjscy, a bez wsparcia Kongresu w polityce Trump niewiele zdziała. Nie przeceniajmy siły Białego Domu, zwłaszcza takiego, który na Kapitolu praktycznie nie ma przyjaciół.
        • 09.01.17, 23:28
          Putin pokazal swiatu kto jest glownym sponsorem teroryzmu na swiecie,eliminujac ISIS-twor CIA z Syrii.... wiec kto faktycznie (zleceniodawca) odpowiada z a wszelkie zamachy na terenie EU i Turcji.

          Zawarl zawieszenie broni/wstrzymanie walk wraz z Turcja,Iranem,Syria (Irak,Izrael obserwator) eliminijac i ignorujac po raz pierwszy slabnace USA na BW
          Pokazal kto odpowiada za miliony ofiar w Afganistanie ,Iraku,Libii,Jemenie ,Syrii nawet Ukrainie i dziesiatkach innych miejsc w Azji,Afryce,Am.Pldniowej,wszedzie tam gdzie swoje brudne lapska polozyla CIA a wraz z nia Pentagon.....demokratyzujac?

          Wysylajac starego "Kuzniecowa" wystraszyl cale NATO od Pln.Norwegii az po Turcje-sledzili go cala droge dzien i noc by zgubic go w Zatoce Biskajskiej-odnalezc ponownie na M.Srodziemnym...Amerykanie bojac sie o VI flote wyslaii drugi atomowy lotniskowiec „Dwight D. Eisenhower” ,Francuzi swojego Charlesa de.

          Na Morzu Śródziemnym znalazły się nagle dwa duże i silne amerykańskie zespoły okrętowe, w których poza lotniskowcami są jeszcze 4 niszczyciele i 2 krążowniki AEGIS oraz prawdopodobnie, uderzeniowe, atomowe okręty podwodne typu Los Angeles lub Virginia.

          Putin otworzyl oczy swiatu na realna sytuacje na BW pomimo zorganizowanej cenzury i anty rosyjskiej propagandy dot. Syrii w ktorej Polska wiodla i wiedzie prymat.

          --
          Prezydenci nie są wybierani, ale dobierani.
          F.Delano Roosevelt
          • 10.01.17, 09:39
            A ty dalej w świecie równoległym. Oj, Ike znajdował się na Bliskim Wschodzie na długo zanim Kuźmicz ruszył w swoją absurdalna wyprawę rozśmieszając do łez obserwatorów. I żadne zespoły nie znalazły się NAGLE na Morzu Śródżiemnym. Harmonogram działań Grup Uderzeniowych jak i ich skład jest znany każdemu, kto ma jakikolwiek kontakt z rzeczywistością. Fakt, że Kuźmicz nie ma swojej grupy uderzeniowej, a jego skrzydło lotnicze może postraszyć najwyżej Zulusów jasno pkazuje w wjakiej kondycji jest naprawdę rosyjska flota. I pewnie umknęło ci, że ma Morzu Śródziemnym oprócz standardowo operujących tam lotniskowców amerykańskich i francuskiego jest jeszcze hiszpański i dwa włoskie. I to wszystko ma wystraszyć jeden dychawiczny rosyjski złom nie będący w stanie samodzielnie przepłynąć więcej jak 900 mil bez awarii? I możesz mi wskazać te "sukcesy" Wowana Taurydzkiego w walce z ISIS? Zwłaszcza po tym jak wołgogradzkie desantcziki tak zwiewały z Palmyry, że nawet zupy nie dojadły?
        • 09.01.17, 23:30
          przechrztaimason napisał:
          > Trump jak Trump. Ale Republikanie w Kongresie są ostro antyrosyjscy, a bez wspa
          > rcia Kongresu w polityce Trump niewiele zdziała. Nie przeceniajmy siły Białego
          > Domu, zwłaszcza takiego, który na Kapitolu praktycznie nie ma przyjaciół.


          siedze 40 lat w world politics...
          ale do tej twojej uwagi po raz pierwszy jestem bezradny.
          polityka zagraniczna - to kompetencja Bialego DOmu
          ale pieniadze na nia przyznaje Kongres.
          - kto bedzie gora ? - praktyka pokaze.
          • 10.01.17, 09:40
            Kongres ma jeszcze jeden atut w ręku. Zatwierdza skład administracji, może nawet narzucić prezydentowi własnych nominatów.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.