• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Wyjazdy sluzbowe

  • 11.01.17, 08:47
    Ano jezdzi sie tu czy tam. Jak ktos jurny to po opanowaniu jet-lag zaczyna sie ogladac za dziewczynami. Zamozni czynia wiecej niz ogladanie. I tu trza uwazac. Bo sluzby moga dzieczyny kontrolowac. I jak skontroluja to dowiedza sie co kto lubi w lozku. I moga zaszantazowac.

    Podobna historia przydarzyla sie niedoszlemu kandydatowi na prezia Francji a teraz, ponoc, taka historia przydarza sie preziowi-elektowi Stanow.

    Swoja droga ciekawym czy sluzby dadza publice wglad w zycie seksualne prezia troche wczesniej niz za JFK czasow:)

    PF
    Edytor zaawansowany
    • 11.01.17, 09:06
      Najlepsze są delegacje do Japonii. Tam delegatowi przydzielają gejszę, która idzie za nim do hotelu, aż do łózka, no chyba że delegat powie gejszy "nie".
      • 11.01.17, 09:41
        w której gazetce, to wyczytałeeś ciapku?

        wiesz, kto to jest gejsza?
    • 11.01.17, 10:35
      polski_francuz napisał:

      > Podobna historia przydarzyla sie niedoszlemu kandydatowi na prezia Francji a te
      > raz, ponoc, taka historia przydarza sie preziowi-elektowi Stanow.

      ponoc ...., buraki szukajac sensacji, swoich prawd, grzebia w medialnym nocniku
      a teraz, belkoty, dawac fakty, konkrety, dowody ... , w czym problem ....
    • 11.01.17, 13:49
      KGB w czasach zimnej wojny chciał zaszantażować prezydenta Indonezji (chyba Sucharto) filmami jak uprawia seks z prostytutkami. Jako, że Indonezja to nie tępokonserwa purytańska, Sucharto ich wyśmiał i powiedział, że niech puszczają, poogląda sobie chętnie z kolegami. I KGB poszło się je....ć.

      Tak samo powinniśmy traktować takie rzeczy na zachodzie. Mam już dość pie...iętego, amerykańskiego purytanizmu medialnego, który zainfekował całą resztę cywilizacji zachodniej.
      --
      Nie dla teokratycznej semidyktatury nad Wisłą!
      • 11.01.17, 14:23
        W sprawie amerykańskiego purytanizmu masz rację. Niby kraj nowoczesny ale obyczajowo często staroświecki. To jest trochę dziwne, bo moi amerykańscy koledzy mają do moralności bardzo racjonalne podejście. Facet zdradzał żonę? To sprawa jego i jego żony.

        Coś się jednak zmienia, bo ostatnie wybory wygrał koleś po dwóch rozwodach i do tego znany z podbojów seksualnych. Rozwodnikiem był też Ronald Reagan a Geraldd Ford był drugim mężem swojej żony.

        --
        "Life doesn't imitate art, it imitates bad television" - Woody Allen
        • 11.01.17, 14:27
          , co jest uznawane za rzekomo "niemoralne". Gdyby seks z prostytutkami (obojętnie jakiej płci) był uznawany za coś naturalnego, to nikt nie byłby w stanie nikogo szantażować.

          Innymi słowy, ten purytanizm obyczajowy, sam sobie tworzy narzędzia szantażu.

          --
          Nie dla teokratycznej semidyktatury nad Wisłą!
          • 11.01.17, 14:43
            Opowiadałem kolegom z pracy, że w pogrzebie jednego z byłych prezydentów Francji (Pompidou?) oprócz żony wzięła udział jego wieloletnia kochanka z ich córką. I nikt we Francji nie był tym zgorszony. :)

            --
            "Life doesn't imitate art, it imitates bad television" - Woody Allen
            • 11.01.17, 18:23
              uwaga bylego Prezydenta Mitterranda:

              - gdybym chcial brac do Rzadu Ministrow - ktorzy nie maja kochanek
              - to musialbym brac samych gejow.
            • 11.01.17, 20:36
              Mitteranda...Pompidou byl chyba mniej puszczalski.

              PF
              • 11.01.17, 20:49
                żaden z nich nie złapał francy, jak Lenin
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.