Dodaj do ulubionych

Cesarz Austrii Lepold II-gi o wladzy i narodzie

01.05.17, 11:40
W ksiazce Richarda Basseta pt. "For God and Kaiser. The Imperial Austrian Army from 1639 to 1918", wydanej bardzo niedawno, bo w roku 2015, poswieconej historii Austrii, ze specjalnym naciskiem na rozwoj jej armii, natknalem mimochodem na cytat z wypowiedzi Cesarza Austrii Leopolda II-go Habsburga, panujacego w okresie Rewolucji Francuskiej (po Marii Teresie i swoim starszym bracie Jozefie).

"Uwazam, ze wladca, nawet dziedziczny, jest tylko delegatem i reprezentantem swojego ludu, dla ktorego funkcjonuje I ktoremu musi poswiecic swoja dzialalnosc i troske. Uwazam, ze kazdy kraj powinien posiadac prawnie uregulowane relacje pomiedzy wladca a ludem, ograniczajace jego wladze w taki sposob, ze jezeli wladca nie przestrzega prawa, to traci swoja
pozycje (ktora jest mu powierzona tylko pod tym warunkiem) i od tej pory nikt nie ma juz obowiazku sluchania go."

"I believe that the sovereign, even one who has inherited his position is only the delegate and representative of his people for whom he exists; to whom he must devote all his work and care. I believe that every country should have a legally defined relationship of contract established between the people and the sovereign which limits his power so that when the sovereign does not observe the law he actually forfeits his position (which is granted to him only under that condition) and it is no longer anyone's duty to obey him."
Edytor zaawansowany
  • 01.05.17, 11:48
    ale Narody sa kaprysne

    Austro-Wegry byly zbudowane pod przymusem. Wszyscy byli tam na sile...
    (Czesi, Wegrzy, Chorwaci, Polacy, Slowacy, Rumuni...)

    Merkel probuje zbudowac pod przymusem (na razie tylko ekonomicznym)
    UE.

    - czy to sie uda ?
  • 02.05.17, 11:28
    j-k napisał:

    > ale Narody sa kaprysne
    >
    > Austro-Wegry byly zbudowane pod przymusem. Wszyscy byli tam na sile...
    > (Czesi, Wegrzy, Chorwaci, Polacy, Slowacy, Rumuni...)
    >
    > Merkel probuje zbudowac pod przymusem (na razie tylko ekonomicznym)
    > UE.
    >
    > - czy to sie uda ?

    Zaleznosc od Wiednia byla dla krajow takich jak np. Wegry o wiele korzystniejsza niz zaleznosc od Istambulu. Przeciez przed rokiem 1683 ("odsiecz wiedenska") wiekszosc z tych krajow byla juz "zalana" przez "morze tureckie" i to od dluzszego czasu, a sam Wieden znajdowal sie nad jego "brzegami". Byl miastem lezacym tuz przy granicy dwoch odmniennych cywilizacji. I choc byl dobrze przygotowany do tureckiego oblezenia, to kiedy ono juz trwalo, obroncy byli nim tak wyczerpani, ze wydawalo sie, ze upadek miasta jest juz tylko kwestia czasu. A wtedy Wieden podzielilby z pewnoscia losy Konstantynopola, a katedra Swietego Stefana
    przebudowana by zostala na okazaly meczet. Odblokowanie Wiednia przez wojska Sobieskiego i ksiecia lotarynskiego przyszlo wiec w pore, choc w ostatniej chwili. Turcy przegrali, choc juz byli "o wlos" od zwyciestwa. To sie czesto zdarzalo w historii przedtem i potem. I od tej pory "tureckie morze" zaczelo sie cofac na wschod. A tureckie straty terytorialne stawaly sie zyskami terytorialnymi dla Habsburgow. Granice Cesarstwa Austriackiego przesuwaly sie spod samego Wiednia daleko na wschod. Jednak nie az "pod bramy" Istambulu. Dotarly mniej
    wiecej do Belgradu, ktory jednak nigdy nie znalazl sie pod panowaniem Austrii choc byl przez wojska austriackie nie raz zdobywany. Pierwsza, najblizsza zdobycza byly Wegry. Trudno bylo zdobyc Bude, na ktorej wzgorzach Turcy zaciekle sie bronili i ktora zdobyto dopiero
    za trzecim "podejsciem". Niechlubne wziecie udzialu przez Austrie w rozbiorach Polski bylo nieco innego rodzaju. Autor tej ksiazki wspomina, ze juz wtedy Polacy to byl narod sklocony ze soba (choc nie nalezy przez to "wybielac" zaborcow).

    Historia lubi sie powtarzac. W 20-tym wieku takie miasto jak Hamburg znalazlo sie rowniez niemal tuz przy granicy dwoch cywilizacji. Berlin (zachodni) byl wyspa w "rosyjskim morzu", a Polska byla (jak kiedys Wegry "zalane" przez Turkow) "zalana" przez ZSRR. I zostala potem "odblokowana". Wydaje sie jednak, ze wielu Polakow teraz tego nie docenia i ma jakies pretensje do Merkel. PRL byla wprawdzie krajem bardzo biednym, ale mozna sobie bylo przy wodce poopowiadac kawaly. W "naszym obozie" czulismy sie kims "lepszym" od hegemona (ZSRR), bo bylismy bogatsi (per capita) i bardziej wolni. Obecnie bliskosc Niemiec wielu ludzi "przytlacza". Chca byc bogaci jak Niemcy, ale nie chca byc tak skrepowani przez dyscypline, konkurencje, napiecie psychiczne. Wreszcie to, ze trudno miec satysfakcje z czucia sie "lepszym". Powrot do dawnych czasow i samodzielnej Polski jest jednak znacznie gorszy. Trzeba szukac jakiegos "zlotego srodka", pojsc na kompromis, zeby moc przystosowac sie psychicznie do nowej (i lepszej) Europy.
  • 24.05.17, 22:20
    Co chcesz osiągnąć cytując pewnego władcę? Podobnie piękne zdania wypisywali wszelcy dyktatorzy i absolutni władcy. Że rządzą dla ludu, narodu, dobra chrześcijan itp.
    Car Mikołaj II i Ludwik XVI szczerze wierzyli w to, że są obrońcami biednych, a jednocześnie to ich rządy doprowadziły do buntów i rewolucji.
    Obecna krytyka demokracji jest oparta o takie właśnie o mit "dobrego władcy", "dobrego cara", "dobrego kalifa", itp. I to jest problem i geneza faszyzmu.
  • 24.05.17, 22:58
    Po to był t.zw. "plan balcerowicza" żeby z dość mocnej gospodarki Polski (choć z powodu swoistego embargo EWG, produkującej jedynie na potrzeby RWPG) uczynić gospodarkę peryferyjną gospodarki Niemiec. Perełki przemysłowe PRL zostały wykupione za bezcen i włączone do koncernów zachodnich, natomiast zacofane technologicznie zakłady też zostały wykupione, tylko po to żeby je zamknąć, bo pomimo swojego zacofania, mogłyby przy odrobinie inwestycji stać się cenowo konkurencyjne dla Zachodu. Balcerowicz zadbał o to żeby nie opłacało się inwestować w polski przemysł.
  • 26.05.17, 15:07
    za to teraz dobijemy zachód
  • 16.05.17, 18:16

    Brednie.
  • 24.05.17, 23:51



    de_oakville napisał:

    > A wtedy Wie
    > den podzielilby z pewnoscia losy Konstantynopola, a katedra Swietego Stefana
    > przebudowana by zostala na okazaly meczet. Odblokowanie Wiednia przez wojska So
    > bieskiego i ksiecia lotarynskiego przyszlo wiec w pore, choc w ostatniej chwili

    A moze dokladniej drogi de_o?
    Wojska to byly glownie niemieckie., polskich to bylo liczbowo z 15% calej tej armii. I niemieckie nowowczesniejsze, piechota, artyleria, konnice to dawna przeszlosc. Do tego polskie wojska wcale nie walczyly pod Wiedniem. Bitwa zaczela sie o 7 rano, Niemcy naciskali Turkow, pod wieczor byla bitwa z Turkami juz wygrana. A Sobieski? Schowal sie w lesie, wylazl z niego ok 18 godziny i napadl tabory tureckie. Przegranych juz Turkow. Po co tabory? Aby zlupic dobr wszelkich jak najwiecej.
    Polska juz wtedy byla zacofana gospodarczo w Europie.
    Ale fakt Sobieski byl nominalnie wodzem odsieczy. Ale dlaczego? Bo Francja byla sojusznikiem Turcji. Francja namawiala Sobieskiego do neutralnosci jesli nie do wrogosci w stosunku do Wiednia, dlatego dano Sobieskiemu dowodztwo.

    Niemcy mieli wtedy problem bo Francja mogla najechac ich z drugiej strony, stad musieli dzielic sily. Na Francje tez.
    A i Francji nie przeszkadzaloby powstanie meczetu w Wiedniu.

    --
    Pozdrowienia
  • 25.05.17, 22:38
    Rolę Sobieskiego pod Wiedniem zaczęli pomniejszać historycy pruscy, w ramach tworzenia nowej historii Europy, wykorzystując fakt nieistnienia państwa polskiego w XIX wieku. Pruską koncepcję historii kontynuowała następnie III Rzesza, a teraz ty, Azjata, powtarzasz te brednie.
  • 26.05.17, 18:52

    > Rolę Sobieskiego pod Wiedniem zaczęli pomniejszać historycy pruscy, w ramach tw
    > orzenia nowej historii Europy

    Przeciez nakrecono polski film o odsieczy wiedenskiej. I tam, tylko nie trzeba byc slepy i gluchy, jest wyraznie powiedziane:

    1. Bitwe pod Wiednim zaczely o 7 rano wojska niemieckie. Moze nieprawda?

    2. Wojska polskie, a bylo ich z 15% wszystkich w odsieczy, wlazly do lasu i wylazly gdzies o 18tej. Jak juz Turcy byli zepchnieci i rozbici. Moze nieprawda?

    3. I wojska polskie po wyjsciu z lasu, juz bezkarnie bo Turcy byli pokonani napadli na turecki oboz. Po co? Nakrasc dobr wszelkich. Moze nieprawda?

    4. Francja probowala przedtem Polske przeciagnac na swoja czyli turecka strone. Fakt, nie udalo sie, mysle ze Niemcom sie udalo uzyskac poparcie papieza wiec Sobieski nie chcial z papiezem zaczac. Wiec sie przylaczyl do koalicji antytureckiej. Skuszono go, aby polechtac jego proznosc, ta Osteuropejska, ze bedzie dowodca naczelnym. Oczywiscie w czasi bitwy nie dowodzil bo siedzial w lesie i wypatrywal jak bitwa sie toczy i czy juz jest dostatecznie bezpiecznie aby zachapac te dobra z taborow. Moze nieprawda?



    >wykorzystując fakt nieistnienia państwa polskieg
    > o w XIX wieku.

    Polski film mowi praktycznie co wyzej napisalem. A polskie panstwo istnieje teraz. Jak film byl nakrecony. Co ma do rzeczy co sie dzialo w XIXw?

    A ze Polska nie istniala w XIXw to przeciez dlatego ze go..nie sie rzadzila. Juz za Sobieskiego gospodarka polska odstawala zdecydowanie od zachodniej. Zreszta tak jest do dzisiaj. Jakby taka nie byla to by rozbiorow nie bylo.



    > eraz ty, Azjata, powtarzasz te brednie.

    Wole byc Azjata jak looserem jak Ty drogi l2. Przeciez dziadujesz w tej Australii, masz szczescie ze macie tam komunistyczne przepisy dajace Tobie za fryko kase na przezycie. Kombinowales aby ze swoje pracy zawodowej zarobione pieniadze, nedznej i malo platnej, cos wiecej wyciagnac, przegrales nawet to looserze i stad Twoja nienawisc do Zydow i bankierow. Dokladnie z takich brali sie zwolennicy Hitlera, z looserow. Tez bys Zydow mordowal jakbys mogl, to jasne.


    --
    Pozdrowienia
  • 27.05.17, 05:18
    Niemcy tak sobie radzili, że Wiedeń był oblężony przez Turków od dwóch miesięcy.

    > 1. Bitwe pod Wiednim zaczely o 7 rano wojska niemieckie. Moze nieprawda?

    Nieprawda. Decydująca bitwa rozpoczęła się o 4 rano, atakiem Turków, którzy najwyraźniej spieszyli się zanim polska armia włączy się do akcji.

    > 2. Wojska polskie, a bylo ich z 15% wszystkich w odsieczy, wlazly do lasu i wylazly gdzies o 18tej. Jak juz Turcy byli zepchnieci i rozbici. Moze nieprawda?

    Nieprawda. O 18tej Turcy nie byli jeszcze rozbici. Polska piechota przystąpiła do bitwy wczesnym popołudniem, przygotowując polę pod atak kawalerii, który nastąpił właśnie o godzinie 18, w tym 3,000 polskich huzarów. To szarża huzarii zadecydowała o wyniku bitwy.

    > 3. I wojska polskie po wyjsciu z lasu, juz bezkarnie bo Turcy byli pokonani napadli na turecki oboz. Po co? Nakrasc dobr wszelkich. Moze nieprawda?

    Nieprawda. Sobieski uzyskał prawo do złupienia tureckich taborów od Cesarza, jako część zwrotu kosztów wyprawy wojennej.

    Twoich domysłów na mój temat, gastarbajterze, nie chce mi się nawet komentować. Podsunę ci tylko jedną myśl, bo zdaje się że o tym nie wiesz, że pieniądze z pracy zawodowej, to nie wszystko, liczą się inwestycje. Ty trzymasz zarobione pieniążki w różnych bankach, tak robią wszyscy gastarbajterzy, a ja kombinuję na giełdzie. Lokuję drobne sumy około 5k w opcjach, tylko wtedy gdy jestem pewny w którą stronę dane akcje pójdą, jeśli spodziewam się spadku to kupuję put options, a jeśli wzrostu, to call options. Ryzykuję utratę tych 5k, a zyskać mogę w ciągu kilku dni 10x tyle, tak jak to ostatni raz miałem 2 tygodnie temu. Ty tego nie możesz robić na rynku niemieckim, bo w Europie nie handluje się opcjami przed upływem ich terminu, tak jak w Australii czy w USA. Przykro że nie korzystasz z emerytury, tylko musisz kłaść się spać z kurami po to by wcześnie rano zdążyć U-bahnem do pracy.
  • 27.05.17, 10:59
    Polska z Turcja walczyly z soba
    okolo dwadziescia razy,zaden z
    wladcow i zaden narod tych wojen
    niechcial,najczesciej polscy moznowladcy podszczuci przez Habsburgow lub Watykan jak wierny Pitbull do boju szli,nie w Rzeczpospolitej interesie.

    --
    ZEN
  • 27.05.17, 13:07
    prostytutką. I jak na tym wyszliśmy wiadomo. Rozbiory, zacofanie i totalny upadek społeczny i gospodarczy.




    --
    W Polsce tyle ksenofobii, rasizmu, nienawiści i homofobii, że aż się człowiek zastanawia, czy to kraj rzekomo kultury zachodniej, czy jednak zachodnia prowincja putlerystanu.
  • 05.06.17, 17:44
    Odsiecz to tylko pomoc.
  • 26.05.17, 11:17
    Nie twierdze, ze Austria zawdziecza swoja dawna potege Sobieskiemu. Jednak wiekszosc historykow uwaza, ze Odsiecz Wiedenska z udzialem polskiej husarii byla wtedy "jezyczkiem u wagi", co zadecydowalo o tym, kto wowczas odniosl zwyciestwo a kto poniosl kleske.
    Cesarstwo Austriackie walczylo potem wielokrotnie z Turcja na wschodzie, a z Francja na zachodzie. Ze zmiennym szczesciem. Interesy Austrii i Francji starly sie w polnocnych Wloszech, ktorych znaczna czesc dlugo nalezala do Austrii. Lombardia (Mediolan) i Wenecja przede wszystkim. Po klesce z Francja pod Magenta i Solferino z wojskami Napoleona III-go (tego samego, ktory pare lat pozniej poniosl kleske z Prusami pod Sedanem) Austria stracila swoje wplywy we Wloszech. Nastepnie przegrala z Prusami bitwe pod Königgrätz (Hradec Kralove), ktora zadecydowala o tym, ktore z dwoch najsilniejszych panstw niemieckich (Prusy i Austria) bedzie dominowac w Niemczech. Austriacy przegrali (wcale nie tak latwo w tej bitwie) i zostali wtedy ze spraw niemieckich calkowicie wyeliminowani ("the winner takes it all, the loser's standing small" - jak spiewa Abba). Jako "rekompensate" dla siebie Austria zajela Bosnie i Hercegowine, byle posiadlosci tureckie, zamieszkale przez zislamizowanych Slowian. Tam jednak interesy Austrii starly sie z interesami Rosji, samozwanczym liderem wszystkich Slowian. W "dzikich gorach" Bosni i Hercegowiny Austriacy pozostawili po sobie piekne dzielo - siec wspaniale zaprojektowanych kolei, gorskich tuneli itd. Innymi slowy, w znacznym stopniu owe ziemie ucywilizowali.
  • 26.05.17, 18:54
    de_oakville napisał:

    > Nie twierdze, ze Austria zawdziecza swoja dawna potege Sobieskiemu. Jednak wiek
    > szosc historykow uwaza, ze Odsiecz Wiedenska z udzialem polskiej husarii byla w
    > tedy "jezyczkiem u wagi", co zadecydowalo o tym, kto wowczas odniosl zwyciestwo
    > a kto poniosl kleske.

    A Ty dalej swoje de_o. Udzial polski w Odsieczy Wiedenskiej byl minimalny, i o to mi chodzi. Zaklamanie polskiej historii jest tu ogromne. A powtarzanie tego zaklamania jest prymitywne. A Ty to robisz drogi de_o


    --
    Pozdrowienia
  • 27.05.17, 01:20

    I co, może Maria Curie-Skłodowska też ?!
  • 27.05.17, 11:27
    jorl napisał:

    > Zaklamanie polskiej historii jest tu ogromne. A powtarzanie tego
    > zaklamania jest prymitywne. A Ty to robisz drogi de_o

    Drogi Jorl. Interesuje mnie tutaj przede wszystkim Austria i jej historia. Sobieski jest dla mnie tylko postacia historyczna, ktora odegrala pewna znaczaca role w Odsieczy Wiedenskiej i nie bede "lamal szabli" w klotniach czy byla ona wieksza czy mniejsza. Wiedze o historii Austrii czerpie glownie ze zrodel niepolskich - z niemieckojezycznych i angielskojezycznych, jak wspomniana przeze mnie wspaniala ksiazka pt. "For God and Kaiser" Richarda Bassetta. W oryginale. Nie rob wiec ze mnie jakiegos "ambasadora zaklamanej polskiej historii", bo Basset nie jest Polakiem tylko znakomitym historykiem i znawca Austrii, ktorej historie poznawal w Wiedniu i odbyl rowniez wiele podrozy po bylych ziemiach Cesarstwa Austro-Wegier.
    Nie uksztaltowala go wiedza o Europie czerpana z pozolklych ksiazek napisanych przez "syna Kaukazu" Stalina i jemu podobnych.
  • 27.05.17, 17:37
    niebylo nic bardziej zaklamanego
    niz rodzina tesciow europy,tych
    co to Habs Burg ktore teraz w
    sklad Merchen Republik wchodza
    ..no i pare zamkow w tych trzech
    pierwszych kantonach z ktorych w
    1293 roku wykopani zostali i jeno
    öster reich im sie ostal ..taka centralno-europejska prostytutka z zylka do interesow.

    --
    ZEN
  • 27.05.17, 18:05
    xystos napisał:

    > niebylo nic bardziej zaklamanego
    > niz rodzina tesciow europy,tych
    > co to Habs Burg ktore teraz w
    > sklad Merchen Republik wchodza
    > ..no i pare zamkow w tych trzech

    Rozumiem, ze chesz powiedzic przez to, ze Austria i Habsburgowie byli "pawiem narodow i papuga".
    A teraz sa...

    "Parole, parole, parole"


  • 27.05.17, 19:53
    Habsburgowie byli "pawiem narodow i papuga".
    A teraz sa...
    "Parole, parole, parole"
    _____________

    ..a teraz swym kolorowym
    pierzem atrachuje kapelusznikow

    i stad te slowa slowa slowa
    bo tak jest ladnie,i royalistycznie.

    --
    ZEN
  • 28.05.17, 11:04
    de_oakville napisał:

    > Nie twierdze, ze Austria zawdziecza swoja dawna potege Sobieskiemu.

    Zgadza sie . Ale napisales

    >Odblokowanie Wiednia przez wojska Sobieskiego i ksiecia lotarynskiego przyszlo wiec w pore, choc w ostatniej chwili.

    Jak sie takie zdanie czyta to czytelnik, jak sie na tym opiera, musialby pomyslec ze w tej odsieczy wiedenskiej wojska polskie stanowily glowna jesj sile.
    A prawda byla inna. Wojska polskie praktycznie zadnej roli w tej bitwie nie odegraly. Raz ze stanowily max 15% calej tej armii co szla na odsiecz, dwa caly ten dzien bitwy siedzialy w lasach. Wyszly pod wieczor jak bitwa byla rozstrzygnieta i teraz chodzilo o lupy.
    Do tego te wojska byly nedzne na tamte czasy. Zacofane.

    Jak juz pisales to powinienes o wojskach odwrotnie, najpierw o niemieckich a potem Sobieskiego. Bo to byloby zgodnie z realna sytuacja.



    >Jednak wiek
    > szosc historykow uwaza, ze Odsiecz Wiedenska z udzialem polskiej husarii byla w
    > tedy "jezyczkiem u wagi", co zadecydowalo o tym, kto wowczas odniosl zwyciestwo
    > a kto poniosl kleske.

    Znowu to samo. Jednak wg. Ciebie, tak po polsku, husaria byla decydujaca o wyniku bitwy. A to wlasnie polska bzdura.


    Poza tym jak juz piszesz o tej wojne to jakos nie widzialem abys o roli Francji w niej pisal. Jakos jedynym wrogiem Wiednia wg tego co napisales to byli Turcy. A tak naprawde to Francja, sojusznik Turcji byla, mimo ze nie walczyla fizycznie pod Wiedniem, bardzo powaznym czynnikiem wtedy. Bo wiazala sily niemieckie. Dlatego tez wogole Turcy mogli podejsc pod Wieden, gdyby nie grozba uderzenia Francji na Niemcy, a Francja byla powaznym, silnym krajem, duzo silniejszym juz wtedy jak Turcja,
    I bez Francji Turkow by juz wtedy goniono a ne pozwolono by podejsc pod Wieden. Zadnego oblezenia Wiednia by nie bylo zapewne a jak to by sie szybko skonczylo pogonieniem Turkow.

    Dopiero, tak uwazam, dyplomatycznie, przez papieza, zdolano zwiazac rece Francji, trwalo to,i wtedy nastapila odsiecz wiedenska.
    Nawet na polskim filmie o odsieczy wiedenskiej, tym sprzed paru lat, pokazano jak to posel francuzski stara sie o neutralnosc Sobieskiego.

    Dlatego de_o uwazam ze jak powazne ksiazki czytasz na tamte tematy, to nie pisanie o Francji, jej roli wtedy, jest takim wielkim zaklamaniem historii ze to co piszesz nie ma wartosci. Do tego dochodzi naturalnie ogromne przecenianie roli Sobieskiego i jego zapiorkowanej konnicy.
    Moze dlatego zes Kanadyjczyk czyli Francja to teraz i Twoja ojczyzna a Polska byla? Stad wycinasz negatywne informacje o tych krajach albo je falszujesz?




    --
    Pozdrowienia
  • 28.05.17, 11:48
    jorl napisał:

    > Moze dlatego zes Kanadyjczyk czyli Francja to teraz i Twoja ojczyzna a Polska b
    > yla? Stad wycinasz negatywne informacje o tych krajach albo je falszujesz?

    Francja to jedna z moich "kulturalnych ojczyzn" :), ktorej kulture lubie, cenie i szanuje. W czasach studenckich Paryz byl moja druga zachodnia stolica, ktora zwiedzilem (pierwsza byl Londyn, podczas tej samej zagranicznej wycieczki). A pierwsza stolica na wschodzie, jeszcze w czasach szkolnych byl Budapeszt. Zabawne, ze to tak wyszlo wbrew mojej woli, bo ze szkoly chcialem pojechac najpierw do NRD, a na zachod najpierw do Danii. Ale sie nie udalo. I bardzo dobrze, poniewaz jak sie potem okazalo (po poznaniu wiekszej ilosci krajow i stolic), los zaprowadzil mnie od razu do tego co najatrakcyjniejsze i najciekawsze. Budapeszt byl bowiem chyba najciekawsza i najbardziej "zachodnia" ("mit Abstand") stolica krajow bloku wschodniego, a Londyn, choc ustepowal wtedy Nowemu Jorkowi i Tokio pod wzgledem znaczenia i wielkosci, to jednak znajdowal sie wedlug autora ksiazki "Wielkie stolice Europy, Londyn, Paryz, Moskwa , Rzym" "na czele wszystkich wielkich metropolii swiata" biorac pod uwage wszystkie czynniki atrakcyjnosci razem wziete (kulture, historie, porzadek spoleczny, zamoznosc itd.) Ale to tylko tak na marginesie. Moja "ojczyzna cielesna" jest jednak bez watpienia Polska, duchowa rowniez w ogromnym stopniu. Czy jednak najwazniejsza? Po latach na emigracji pewnie nie, choc czlowiek czesto tego sam nie wie. Dla niejednego dopiero na "lozu smierci" okazuje sie jak jest naprawde - chce byc pochowany w kraju rodzinnym i nigdzie indziej. W Kanadzie dlugo mieszkalem 200 km od Montrealu ("Francji") i okolo 400 km od Toronto ("Anglii", czy "USA"). I do Toronto jezdzilem przecietnie "dla przyjemnosci" raz w miesiacu, do Montrealu mniej wiecej raz na rok. To mowi samo za siebie jaka kultura i jakie wartosci najbardziej mi odpowiadaja. A Tobie Jorl nie chodzi ani o Francje ani o Austrie. To tylko pretekst. Podejrzewam, ze chodzi Ci or Rosje, bo czujesz sie bardziej Rosjaninem niz Polakiem. Chcesz byc "an der Spitze", ale reszta swiata Rosji za "die Spitze" nie uwaza. Najbardziej ceni kulture francuska, amerykanska, szwajcarska. Piszesz tez o "zaklamaniu". To nie moja "specjalnosc", a jesli juz to nieswiadoma, spowodowana ograniczeniami, niedoskonaloscia i omylnoscia kazdego czlowieka. Nie z premedytacja jak w Rosji.
  • 28.05.17, 12:37
    de_oakville napisał:

    > odpowiadaja. A Tobie Jorl nie chodzi ani o Francje ani o Austrie.

    W tej dyskusji o Rosji z mojej strony nie bylo slowa. Ciekawi mnie ale czemu u Ciebie, w rozwazaniach o odsieczy Wiedenskiej, nic o Francji nie ma. A jej rola w tych wydarzeniach bala kluczowa.


    >To tylko pre
    > tekst. Podejrzewam, ze chodzi Ci or Rosje, bo czujesz sie bardziej Rosjaninem n
    > iz Polakiem.

    Ojciec byl Rosjaninem, ksieciam rosyjskim, ok majac 6lat sie to skonczylo, nastal rok 1917, ale mama byla Poznanianka. Czyli nasiaknieta kultura niemiecka, sposobem na zycie wlasnie niemieckim. Teraz mieszkam od wielu wielu lat w Niemczech, co od mamy odziedziczylem jesli chodzi o podejscie do zycia, tam znalazlem, odpowiada mi to bardzo, wiec popieram Niemcy. Swiadomie calkiem.

    Ale te obydwa kraje maja przeznaczenia byc w sojuszu. W sojuszu antyanglosaskim. I to mi pasuje. Tobie naturlnie nie. Do tego dla Swiata taki sojusz bedzie dobry.
    Polska? Epizod mojej historii rodzinnej, przypadkowy.


    >Chcesz byc "an der Spitze", ale reszta swiata Rosji za "die Spitze
    > " nie uwaza.

    Wcale kultura rosyjskiej nie cenie, bywam w Rosji, ostatnio nad Bajkalem w zimie, wiem z autopsji. Maja duzo do zrobienia, ogromnie duzo.
    Jak bylem w St Petersburgu na wycieczce to oferowano nam, wycieczka niemiecka, balet. Kpilem z przewodniczki Rosjanki ze ten balet to jest stare XiX osiagniecia, dawno by wyladowalo na smietniku, ale w komunie w Rosji ciagnieto to bo komuna akurat kultury slabo rozwija. Wiec poprawiali to co odziedziczyli, nowych pomyslow nie mieli, komuna eben.
    Ja na tym balecie nie bylem, wolalem po St. Petersburgu polazic, poszedlem do ich bilblioteki grzebac w historycznych ksiazkach.
    Ale w Rosji cenie kompatybilnosc do Niemiec. jej surowce, sile militarna. Idealne polaczenia, Niemcy-Rosja.



    --
    Pozdrowienia
  • 28.05.17, 16:06
    w Was cos jest,cos z Kormoranow
    w wlasne gniazdo sracie,w komunikacji publicznej ludzie sie
    od Was odsowaja ..wiec z koniecznosci jezdzicie Mercedesami coby ludziska wiedzieli ze macie jaja

    ale dobrze,tacy jak Wy wzmacniacie PanSlavism
    nieswiadomie oczywiscie
    ale bez winy jestescie
    bez narodowej swiadomosci rowniez


    --
    ZEN
  • 29.05.17, 11:40
    xystos napisał:

    > w Was cos jest,cos z Kormoranow
    > w wlasne gniazdo sracie,w komunikacji publicznej ludzie sie
    > od Was odsowaja ..wiec z koniecznosci jezdzicie Mercedesami coby ludziska wiedz
    > ieli ze macie jaja
    >
    > ale dobrze,tacy jak Wy wzmacniacie PanSlavism
    > nieswiadomie oczywiscie
    > ale bez winy jestescie
    > bez narodowej swiadomosci rowniez

    Kazdy ptak ma tam swoje gniazdo, gdzie aktualnie mieszka. Tam gdzie ma partnera / partnerke i piskleta. Nie zawsze tam, gdzie sam sie wyklul, przyszedl na swiat, byl piskleciem i uczyl sie latac. Emigracja to jest zjawisko na swiecie dosc powszechne i ludzie opuszczaja
    kraje rodzinne z roznych powodow. W schylkowym PRL-u trudno bylo budowac wlasne gniazdo nie tylko z przyczyn materialnych, ale i duchowych. ZOMO, szarosc, nachalna komunistyczna propaganda (obecnie niestety podobna i rownie "madra".). Niejeden czlowiek czul sie tam jak ryba wyciagnieta z wody i zmuszona oddychac
    w powietrzu (albo w prozni). Jak ptak wciagniety do wody i zmuszony oddychac w
    morskich odmetach. Natomiast na emigracji, po poczatkowych trudnosciach wielu dopiero
    poczulo sie tak jak normalny czlowiek powinien. Czyli jak ryba w wodzie, a ptak w powietrzu.
    Pisanie o tym nie jest "kalaniem wlasnego gniazda" ani tego nowego, ani tego dawnego.
    Jest po prostu patrzeniem na sprawy z szerszej perspektywy i widzeniem ich takimi jakie sa.
    Dla wiekszosci normalnych ludzi wlasna rodzina i spokoj zacisza domowego sa wazniejsze
    od flag narodowych, dumnie lopoczacych na wietrze. Wazniejsze niz buty z cholewami i ostrogi przy obcasach. Wazniejsze niz dzwieki wlasnej "Marsylianki" czy "Preussens Gloria".

    "It's an ill bird that fouls its own nest."
    „Kein Vogel beschmutzt sein eigenes Nest."

    P.S. "Panslawizm" zupelnie mi nie odpowiada. U Slowian wiele cech mi sie podoba, wiele mi jednak nie odpowiada. Te, ktore mi nie odpowiadaja odrzucam, podobnie jak ktos kto zjada kurczaka (bo mu smakuje) ale bez skorki, ktorej wyglad i smak mu nie pasuje. Nigdy w zyciu nie jezdzilem Mercedesem. Volkswagenem tak.
  • 28.05.17, 20:53
    jorl napisał:

    > Wojska polskie praktycznie zadnej roli w tej bitwie nie ode
    > graly. Raz ze stanowily max 15% calej tej armii co szla na odsiecz, dwa caly te
    > n dzien bitwy siedzialy w lasach. Wyszly pod wieczor jak bitwa byla rozstrzygni
    > eta i teraz chodzilo o lupy.
    > Do tego te wojska byly nedzne na tamte czasy. Zacofane.

    Boję się, że kiedyś weźmiesz na tapetę bitwę pod Cedynią.
    I wtedy dowiem się ile ukradł Hodonowi Mieszko a ile Czcibor :)))

  • 26.05.17, 15:06
    o rany co za herezje!!!!
    za to teraz będzie meczet w Paryżu zamiast republiki
  • 28.05.17, 09:58
    lont12 napisał:

    > Niemcy tak sobie radzili, że Wiedeń był oblężony przez Turków od dwóch miesięcy

    No i co z tego? Zmontowano odsiecz ale z tym byly problemy bo Francja, a to bylo naprawde powazne panstwo w tych czasach grozila uderzeniem na Niemcy. Francja byla sojusznikiem Turcji wtedy.





    > Nieprawda. Decydująca bitwa rozpoczęła się o 4 rano, atakiem Turków, którzy naj
    > wyraźniej spieszyli się zanim polska armia włączy się do akcji.

    Ja obejrzalem film polski i tam bylo o 7 ranp. Ale jak byla wczesniej to znaczy ze jeszcze dluzej Sobieski migal sie od walki. Tak naprawde nic dziwnego, Polska armia byla na te czasy zacofana, tam byla potrzebna piechota artyleria. Trzeba bylo zdobyc umocnienia. A ta smieszna polska konnica z piorkami to sie do tego nie nadawala.
    Przeciez Sobieski mogl isc razem z Niemcami i nawet od tej 4 rano mogl zaczac walke. Ale nie, odlaczyl sie wlazl w lasy i czekal na to jak sie bitwa rozstrzygnie. Kombinowal o dwoch opcjach, jedna uciec jakby Niemcy Turkow ne zwyciezyli, w przeciwnym przypadku nachapac sie dobrami. Wyszla ta druga. Bo Nimecy Turkow pokonali.






    > Nieprawda.

    Nieprawda ze ilosciowo Polakow byl max 15%? I do tego nedznego juz na tamte czasy wojska? Ta konnica z piorkami moze dobra do ganiania za jakimis Indianami a nie w wojnie w tamtych czasach. Okopy, artyleria, piechota.

    >O 18tej Turcy nie byli jeszcze rozbici. Polska piechota przystąpiła
    > do bitwy wczesnym popołudniem, przygotowując polę pod atak kawalerii, który nas
    > tąpił właśnie o godzinie 18, w tym 3,000 polskich huzarów. To szarża huzarii za
    > decydowała o wyniku bitwy.

    Byli, byli, bo mozna bylo do taborow wpasc i sie nachapac. Bezkarnie.
    Za duzo Sienkiewicza sie naczytales drogi l12. Ale i on napisal ze jego ksiazki sa dla pokrzepienia serc a wiec z prawda nie maja wiele wspolnego. Taka propaganda tylko.



    > Nieprawda. Sobieski uzyskał prawo do złupienia tureckich taborów od Cesarza, ja
    > ko część zwrotu kosztów wyprawy wojennej.


    Moze nawet i tak bylo, ze mieli zgode od Cesarza. Niczego to nie zmienia ze bylo to dziadowanie. Ale nic dziwnego, Polska juz wtedy odstawala in minus od krajow europejskich. dobra, zloto, jedwabie itd zdobyte u Turkow mozna bylo wymieniac na Zachodzie na towary przemyslowe wg tamtych czasow ktorych Polska sama nie potrafila wytwarzac albo robia je nedzniejsze i malo. Ale Polacy chcieli je bardzo.
    Tak juz zostalo do dzisiaj, dziwne?
    Dowodem na to sa rozbiory, by ich nie bylo jakby Polska nie byla zacofana. A byly.


    --
    Pozdrowienia
  • 29.05.17, 10:18
    Zamiast opierać się na dziełach Goebbelsa, sięgnij do źródeł tureckich. Oni najlepiej wiedzą od kogo dostali w prdel.
  • 28.05.17, 12:18

    lont12 napisał:

    > Twoich domysłów na mój temat, gastarbajterze, nie chce mi się nawet komentować.oi

    No jasne. Bo co masz napisac? Zes looser? Pracowales w tej Australii w go..nych pracach bo do takich gdzie trzeba glowa pracowac sie nie nadawales. A wiec malo zarabiales, ciagle braki kasy u Ciebie.
    Do tego braki kasy spowodowaly ze baba z ktora moze zyles dawno Ciebie rzucila, baby looserow nie lubia, znana sprawa.
    Teraz jakos zyjesz bo dostajesz na komunistycznejn zasadzie "czy sie stoi czy sie lezy 1500$ sie nalezy"


    > Podsunę ci tylko jedną myśl, bo zdaje się że o tym nie wiesz, że pieniądze z p
    > racy zawodowej, to nie wszystko, liczą się inwestycje.

    Zawsze rechocze jak slysze jak to w anglosaskich krajach loosery majace troche emerytalnych, takie macie tam przepisy, pieniadzy, "inwestujecie". Bo problem ze ich jest za malo, najlepiej dla takich looserow to po prostu szybciej umrzec. Szybciej jak sie pieniadze skoncza. A przedtem grac na gieldzie aby te swoje nedzne grosiki moze pomnozyc. Najczesciej sreednio tracicie ale coz nadzieja umiera ostatnia.




    >Ty trzymasz zarobione pi
    > eniążki w różnych bankach, tak robią wszyscy gastarbajterzy, a ja kombinuję na
    > giełdzie. Lokuję drobne sumy około 5k w opcjach, tylko wtedy gdy jestem pewny w
    > którą stronę dane akcje pójdą, jeśli spodziewam się spadku to kupuję put optio
    > ns, a jeśli wzrostu, to call options. Ryzykuję utratę tych 5k, a zyskać mogę w
    > ciągu kilku dni 10x tyle, tak jak to ostatni raz miałem 2 tygodnie temu.

    O wlasnie jak tu co napisales. Wszyscy ci loosery emigranci dostaja palpitacji serca jak ogladaja kursy na gieldzie. Chociaz moze z tego powodu szybciej umra wiec moze przed skonczeniem sie ich pieniedzy.
    Do tego te wasze kupowanie domu. Jako inwestycji. Znowu kazdy z takich looserow to staje sie rzemieslnikiem, maluje te swoje psie budy naprawia hydraulike, ogrodnikiem. I sprzataczka. Bo ciagale w glowie, kiedys sprzedam, duzo dostane, kupie cos malego za reszta pare lat pociagne.
    Do tego raty za dom sa najczesciej za duze jak na ich zarobki, jak sa bezrobotni, a to sie czesto zdaza, splacac nie moga bo z czego i wtedy banki im te "inwestycje" zabieraja. Moze nieprawda? Dla mnie jak taki z anglosaskiego kraju nienawidzi bankow, jest jasne ze dom mu bank zabral.
    I wlasnie Ty drogi l12 jestes tego przykladem. Twoja "inwestycja" czyli dom poszla sie je..c, prawda? Bo raz malo zarabiales a dwa nawet i z pracy Ciebie wyrzucono. Looser po prostu. Od nienawiscie do bankow niedaleka droga do nienawiscie do Zydow. Bo sie Zydow z bankami kojarzy. I Ty spelniasz te obydwa kryteria i to w naprawde wysokim stopniu. A wiec cholernie Ciebie zabolalo cos w zyciu. Co? Zabrano Tobie dom.

    Widzisz drgi l12, ja lubie banki. Dlaczego? Bo ja w bankach skladam moje pieniadze jako oszczednosci a nie biore kredytu. I do Zydow tez nic nie mam, wcale nie uwarzam ze rzadza Swiatem, jak Ty, a jak w bankach siedza i dobrze pracuja abym mial wiecej % to nawet ich za to moge lubic.
    I naprawde mnie nie intersuje ze przez inflacje po troszeczku kase trace. Bo teraz w bankach % jest mniejszy jak inflacja. Co najmniej dla wkladow ktore ja mam. To sa takie gdzie moge kazdego dnia je wyjac. Bo bankom do konca nie wierze, wole maly % ale nie ze mi, przez jakas plajte, cale pieniadze znikna. Dlatego tez odkladam moja kase po paru bankach aby nie miec w jednym ich za duzo. Bo wg przepisaw w razie plajty banku do 100tys Euro oddadza, wole nawet ta kwote w jednym nie osiagnac bo cholera wie czy nagle przy plajcie nie powiedza ze zadne 100tys a polowa tego.
    I jakos tak jest ze kasy mam w bankach coraz wiecej, i to nie z % a z tego ze wplacam nastepne. Z tych zarobionych. Ale zarobionych z pracy a nie z gry na gieldzie, na wyscigach konnych czy innej ruletce.

    Dotarlo drogi l12 dlaczego wiem zes looser? Nic z nczego sie nie bierze.



    >Ty teg
    > o nie możesz robić na rynku niemieckim, bo w Europie nie handluje się opcjami p
    > rzed upływem ich terminu, tak jak w Australii czy w USA.

    A to mnie kompletnie nie interesuje drogi l12. Wcale nie zamierzam grac na gieldzie, tak samo jak nie gram na np. wyscigach konnych czy w totolotka.
    W totolotka naprawde nigdy nie gralem, OK, raz corka jak byla dzieckiem, chciala abym zagral, zrobilem to. Na szczescie nie wygralem nic.
    Dlaczego na szczescie? Bo dla mnie wartosc ma praca, moja, zarabiac pieniadze. Takie mam podejscie zyciowe, ja mam zadowolenia jak lepiej jak inny pracowalem i naturalnie zarobilem kase.
    A tak jest ze kasy mam tyle ze nie moge jej wydac. Sensownie naturalnie.
    A trosk o egzystencje to nie mam. I moge zyc i 150 lat a kase miec bede. Tyle abym mial dobre, wg mnie dobre, zycie.


    >Przykro że nie korzyst
    > asz z emerytury, tylko musisz kłaść się spać z kurami po to by wcześnie rano zd
    > ążyć U-bahnem do pracy.

    Ha..ha.. naprawde nie musi byc Tobie przykro ze pracuje. Ja lubie praciowac, naturalnie dlatego ze wykonuje prace ta co lubie. Konstruuje urzadzenia elektroniczne.
    Emeryture mam juz od paru lat ale firma prosi mnie czy nie chcialbym dalej, nastepne pol roku pracowac. Bo moi chlopcy nie chca sami zostac naprzeciw konkurencji.

    Z tym zdazeniem do pracy na konkretna godzine to u mnie jest po uwazaniu. Mojemu uwazaniu. Moi chlopcy musza na godzine byc, ja jak chce. Ale zgadza sie, pracuje duzo dalej, po pracy praktycznie kazdy dzien fitnesstudio. A w weekend dziewczynki.

    Takie zycie jest dobrym zyciem, co najmniej dla mnie.

    A Twoje? Siedzisz do nocy w jakies norze, baby nie masz bos looser, czyil samoobsluga jak prawie cale Twoje emigracyjne zycie, ponuro sledzisz banksterow i Zydow w necie, kursy na gieldzie z drzeniem raczek otwierasz, spisz do poludnie.
    No i usilujesz poprawic sobie samopoczucie falszowaniem historii w taki sposob aby Polacy wygladali na takich co mieli wieksze osiagniecia. Stad i Sobieski. W ten sposob usilujesz na takich Sobieskich podciagnac sie w hierarchii ludzi. To tez cecha looserow, usilujacych na plecach rodakow poprawic swoje osobiste notowania.
    Stad koniecznosc u Ciebie Sobieskiego falszywie przedstawiasz, no bo jak mozesz inaczej sie podciagnac.
    I tu tez sie roznimy, ja reprezentuje tylko siebie, przez Sobieskiego czy Curie-Sklodowska nie mam zamiaru dodawac sobie splendoru. Dla mnie tylko moje zaslugi, Jorla, sie licza. No ale jak looser swoich zaslug nie ma to potrzebuje Sobieskiego. A ze Sobieski tez zaslug tak naprawde nie mial wiec trzeba je wymyslec.

    Dziekuje za takowe jak Twoje drogi l12 zycie, typowe zycie loosera.

    --
    Pozdrowienia
  • 29.05.17, 10:11
    > Dotarlo drogi l12 dlaczego wiem zes looser? Nic z nczego sie nie bierze.

    No właśnie, wiesz to wyłącznie ze swoich domysłów. Ty niewiele rozumiesz z finansów, jorl, bo ty jesteś szkoła radziecka i nie nadajesz się do kapitalizmu. Kapitalizm, w największym skrócie, polega na znalezieniu frajera, który wykona za ciebie robotę. Ty jesteś tym frajerem, jorl.

    Jeśli przyrównujesz inwestowanie na rynkach nieruchomości i akcji do gry w totolotka albo w wyścigi konne, to oznacza że masz umysłowość gastarbajtera albo innego absolwenta szkoły zawodowej.

    > Widzisz drgi l12, ja lubie banki. Dlaczego? Bo ja w bankach skladam moje pieniadze jako oszczednosci a nie biore kredytu. I do Zydow tez nic nie mam, wcale nie uwarzam ze rzadza Swiatem, jak Ty, a jak w bankach siedza i dobrze pracuja abym mial wiecej % to nawet ich za to moge lubic.

    Trzymasz oszczędności w bankach, jak każdy LOOSER! Ja też korzystam z banków, ale nie po to żeby składać tam swoje oszczędności, zwłaszcza teraz, gdy stopa procentowa w bankach (zwłaszcza europejskich) oscyluje wokól zera, ale używam konta w banku do parkowania pieniędzy tylko i przelewów w kupno akcji, i spowrotem, kiedy sprzedaję, z reguły z pokaźnym zyskiem. Trzymać oszczędności w banku to szczyt głupoty. Może i jesteś zdolnym inżynierem, ale jako biznesmen jesteś pospolitym durniem.

    > Stad i Sobieski. W ten sposob usilujesz na takich Sobieskich podciagnac sie w hierarchii ludzi.

    Uważasz że dowartościowuję się Sobieskim? :):):) Widzę że rozsądku brakuje ci w całej rozciągłości swojego charakteru. To ty jorl pisujesz na tym forum żeby się dowartościować kosztem Polaków z kraju. To co wypisujesz może zaimponować niejednemu Polaczkowi, bo nie Polakowi, to że masz pracę przy biurku w Rajchu, trzymasz euro w różnych bankach, rżniesz Polki, bo są tanie i dobre w łóżku, choć zdziry... Ja już jestem tyle lat poza Polską że nie muszę się tak prymitywnie popisywać.

    > A trosk o egzystencje to nie mam. I moge zyc i 150 lat a kase miec bede.

    150 lat żyć nie będziesz, praca i kasa ci się skończą wcześniej niż myślisz. Źle inwestujesz więc masz dużą szansę wylądować w przytułku, ale o tyle jesteś zwycięzcą że być może będzie to przytułek niemiecki, a nie radziecki.
  • 28.05.17, 21:48

    ..uuuush,jakie szczescie ze
    Wielebny Pan Prezes
    po korone niesiegnol

    --
    ZEN
  • 29.05.17, 11:46
    Ano takom ze cysosz L2 H pisol perfektna anglijszczyznom.
    Nie mylta L2H z JP2, WW2, H2O.
    Co do zaleznosci wladcy z ludem, prawdziwem autorytetem jest towarzysz Bolek, czekamy na jego opinie i jestesmy pewni ze Oakvillowi to nie zaszkodzi choc mowiom , kto Bolka slucha ten sam sobie szkodzi.
    Wiemy ze Bolek na fortepianie nie gral, podczas kiedy L2H calkiem dobrze, prawie tak jak Putin.
  • 31.05.17, 12:35
    Niewolno w sobotę wynosić ani prawą, ani lewą ręką, ani za pazuchą, ani na ramieniu, ani na uchu, ani w ustach, ani za pasem (Miszna, Szabbat X, 3). Jeżeli na wodzie dwa statki są związane, to wolno przenosić z jednego na drugi, ale jeżeli nie są związane, choćby się dotykały, to nie można (XI, 5).
  • 31.05.17, 16:46
    ‘Prepare yourselves for tomorrow and you shall eat meat, … not one day, not two days, not five days, not ten days, and not twenty days. But even for a full month until it comes out your nose and nauseates you…
  • 03.06.17, 12:05
    Ale ty máš lehký žívot! Hodně jídla, a málo práce!
    Vypadá smutně. Sam jsem v Krkonošich. Pod Sněžkou.

    S pozdravem.
  • 03.06.17, 12:29
    beautiful
  • 05.06.17, 09:14
    Za najnizsza denominacje miedzianej monety. Mozesz ja rowniez odsprzedac. To bedzie zgodne z religia

    Acquisition by money is normally satisfied by the wedding ring.
  • 07.06.17, 16:39
    Leviticus 20:13
    (13) And if a man lie with mankind, as with womankind, both of them have committed abomination: they shall surely be put to death; their blood shall be upon them.
  • 12.06.17, 12:03
    "Arabsko-žídovský kupec Ibrahím ibn Jakúb, který navštívil Čechy a Prahu v roce 965 nebo 966, psal o rušném pražském životĕ a český kronikář Kosmas na přelomu jedenáctého a dvanáctého století také piše o bohatých osadách nĕmeckých a žídovských kupců"

    ("Czech. A Complete Course for Beginners")

    W bylej monarchii austro-wegierskiej niemal cala produkcja armat i artylerii znajdowala sie na terenie Czech. Zolnierze czeskiego pochodzenia rowniez ja obslugiwali. Slynne armaty z zakladow "Škoda", ktore pomagaly Niemcom rozwalac umocnienia w Belgii podczas I-szej Wojny Swiatowej spisywaly sie na froncie lepiej niz wszytkie inne.
  • 12.06.17, 23:15
    Arabsko-žídovský kupec Ibrahím ibn Jakúb

    Kupiec ten był żydowski, tyle że sprzedawał Arabom (niewolników).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.