Dodaj do ulubionych

Bieda przekuta w dume

03.06.17, 21:50
Dawno, dawno temu, prawie 30 lat temu, sluchalem audycji radia BBC po polsku. Pamietam, ze byla audycja na temet Unii Europejskiej, do ktorej Polska jeszcze oczywiscie nie nalezala.
Padlo zdanie, ze Unia Europejka nazywana jest czesto na swiecie "klubem bogaczy" i ze niejeden kraj chcialby do niej nalezec. Ale nie kazdy mogl z rozmaitych przyczyn - np. Argentyna nie lezy w Europie, choc jest to ponoc panstwo bardzo "europejskie".
I to sie nie zmienilo po dzis dzien - nadal "klub bogaczy" przyciaga ogromne tabuny kandydatow na lepsze zycie. Z Afryki, z Bliskiego Wschodu i wielu innych panstw swiata. Nawet z Brazylii, do ktorej kiedys masowo emigrowali Portugalczycy, a teraz czesto odwrotnie.
Mysle, ze imigrantowi z Turcji lub z Iranu jest czesto w Niemczech psychicznie latwiej niz Polakowi. Bo trzeba sie okreslic "kim jestem". "Niemcem polskiego pochodzenia?". Nonsens! Z calym "garbem" polsko-niemieckich stosunkow z przeszlosci? Mozna byc albo Niemcem,
albo Polakiem. Nie mozna "dwom panom sluzyc". Co innego Amerykanin lub Kanadyjczyk. Mozna byc Kanadyjczykiem albo Amerykaninem polskiego pochodzenia. Polska lezy w Europie, nie jak Argentyna. I marzenia Polakow sie kiedys spelnily. Stosunkowo biedna Polska zostala przyjeta do UE z nadzieja, ze stanie sie bogata i, ze byt ludzi sie poprawi. I poprawil sie bardzo. Ktoz moze to lepiej ocenic niz ktos odwiedzajacy Polske regularnie od prawie 30 lat i widzacy kolosalne zmiany na lepsze. Polacy rowniez ciagneli do bogactwa Unii Europejsiej jak "pszczola do miodu". Jednak po nasyceniu bogactwem u wielu przyszedl czas "dumy" z osiagniec, ktora przeslonila im horyzont. A u niejednego nawet czas pychy i nacjonalizmu. Przeszkadza im, ze Polska nie gra w unii "pierwszych skrzypiec". Uwazaja, ze po odlaczeniu sie od Unii Polska ponownie "wstanie z kolan" i stanie sie "podmiotem". Jak ow mlodzieniec w Sejmie, ktory podarl unijna flage. Wielu ludzi, rowniez na emigracji chcialoby, zeby Polska "na zawsze" nalezala do Unii Europejskiej i byla jednym z jej "stanow". Ale jesli wiekszosc Polakow zadecyduje inaczej i Polska sie od Unii Europejskiej odlaczy, to tez to jakos przezyjemy. Dostosujemy sie psychicznie. Ostatecznie Polska w latach 90-tych w Unii Europejskiej nie byla, a tez sie ja z przyjemnoscia odwiedzalo. Dla mnie lata 90-te to byl chyba najciekawszy i najlepszy okres w zyciu. Pamietam jak w roku 1993 lecialem po raz pierwszy z Kanady do Polski z przesiadka w Amsterdamie. Po stracie z lotniska w stolicy Holandii pilot powiedzial, ze polecimy nad Berlinem i nad Poznaniem. Bylo to cos nowego i przyjemnego. Bo "za komuny" nie latalo sie nad "naszpikowanymi" radzieckim wojskiem wschodnimi Niemcami. Samolot lecial nad Dania, Bornholmem i nad Darlowem przekraczal morska granice kraju aby nie leciec nad NRD. Teraz NRD juz nie bylo. Obecnie wielu Polakom Niemcy przestaly sie podobac jak wspolpartner znudzonemu dlugim malzenstwem mezowi czy zonie. Ktory/ktora szuka nowych wrazen i doznan. Dla ktorej kura sasiadki jest zawsze tlusciejsza od wlasnej.
("A galinha da minha visinha e mais gorda que a minha", przyslowie portugalskie). Gdybym byl Niemcem powiedzialbym "Der ewige Pole" ("wieczny Polak"). Chce pokazac, ze potrafi sam jezdzic na rowerze bez trzymanki, a w dodatku tylko na tylnym kole. "Spryciarz i akrobata". Ale niech bedzie. Przezyjemy i to i Polski nie przestaniemy lubic. W polskich sklepikach w Kanadzie kupujemy polskie produkty zywnosciowe. Lepsze i smaczniejsze niz miejscowe. Sa tez polskie gazety i czasopisma. Wychodzace i tu i tam. Przezyjemy Polske samodzielna. Trudno jednak bedzie, jesli bedzie to jakas Polska nacjonalistyczna, w ktorej wielu ludziom "odbilo". To bedzie jak PRL, ktora trudno bylo lubic. Czytam ukradkiem w polskim sklepie pierwsza strone jakiejs gazety - "Dawniej to Anglicy jezdzili to Polski na zmywak". Kiedy to bylo? Znam troche historie i nie pamietam. Wiem, ze w Polsce byli kiedys Szkoci. Jak Ketling z "Pana Wolodyjowkiego". Ale czy przyjechal "na zmywak"? Jakas chora psychika, jakies nie wyleczone kompleksy. Taka postawe zaakceptowac trudno. Prawie jak PRL.
Edytor zaawansowany
  • 03.06.17, 22:37
    Drogi kolego, i jesli pozwolisz mi na to, drogi przyjacielu d'Oakville. Tak sie stalo, ze zyjemy ...dziesiat lat za granica beda Polakami i czujac po polsku. Przez wszystkie lata staralismy sie zrozumiec i swiat i ludzi, ktorzy nas otaczaja.

    Na Polakow w Polsce dobrobyt z pomocy europejskiej splynal bez wielkiego wysilku, niejako na kredyt. I nagle, zaczela im sie dobrze zyc. I zaczelo im sie to zycie podobac. I zaczeli zapominac, ze ta pomoc o czyms swiadczyla i nie byla darowizna ale inwestycja.

    I tak coraz czesciej czuje, ze nie rozumien Polakow, dziwie sie ich rasizmowi, nie moge tego zaakceptowac. Z drugiej strony, Francuzem w moim zyciu sie nie stane. Zbytnio jestem z Polska zwiazany.

    No wiec czuje sie tak wlasnie: ni pies ni wydra...

    PF
  • 04.06.17, 07:29
    przesylam Ci je na priv.
  • 04.06.17, 09:25
    Odpowiedzialem.

    Pozdro

    PF
  • 04.06.17, 11:58
    Zawsze po twoich czołobitnych 'niemieckich' postach , francuzie- czuje niesmak.
    Nie dlatego, ze nie uznaje wkładu Niemiec (!) pff, w rozwój demokracji czy ich wysiłku w równaniu (powojennych) szans na godne życie.. ale właśnie dlatego nie muszę poniżać swoich używając pokrętnej dialektyki wspólno europejskiej!
    aby zrozumieć niemiecka naturę nie potrzeba zasłaniać jej tzw wspólna Europa; wystarczy zreflektować fakty, które jak uczy historia, powtarzają się zgodnie z ich chronologia.
  • 04.06.17, 17:36
    polski_francuz napisał:

    > I tak coraz czesciej czuje, ze nie rozumien Polakow, dziwie sie ich rasizmowi,
    > nie moge tego zaakceptowac. Z drugiej strony, Francuzem w moim zyciu sie nie st
    > ane. Zbytnio jestem z Polska zwiazany.
    >
    > No wiec czuje sie tak wlasnie: ni pies ni wydra...
    >

    A ja zupelnie nie moge zrozumiec jak mozna mowic, ze "dawniej mielismy czerwona
    flage komunistyczna, a teraz mamy niebieska flage unijna". I ze to jest to samo. Przeciez to zupelne pomieszanie z poplataniem. "Groch z kapusta" i "Kuddelmuddel" w glowie.
    Przeciez w wieku 15 lat wiekszosc mlodziezy ma juz nierzadko "glowe na karku", ktora nie jest "wydmuszka" jak u niemowlecia. Ale mysle, ze to nie jest calkiem wina tej mlodziezy, tylko kogos, kto ja "urabia". Kogos, kto sam nic nie potrafi stworzyc, a wiec jedyna rzecz jaka moze zrobic jest "sypanie piasku w tryby" niezlej maszyny, na skutek czego nawet najlepiej skonstruowana i najsolidniej zbudowana maszyna zacznie szwankowac.
    Dzis przeczytalem, ze ktos tam na lotnisku w Gdansku zaslonil napis "im. Lecha Walesy".
    Widac stad, ze Polacy jesli nie maja okupanta na karku albo zaborcy, to nierzadko sami bija sie ze soba. O "pietruszke". Bo ktos jest zawistny, ze natura nie obdarzyla go czyms, czym obdarzyla kogos innego. Na przyklad odwaga, "jajami", slawa, nagroda Nobla. Czyms go jednak z pewnoscia obdarzyla. I zamiast rozwijac ten swoj talent od Boga (na przyklad znakomitego aktora komediowego), to pcha sie do roli, do ktorej zupelnie sie nie nadaje.

    Po raz drugi lecialem z Kanady do Polski w roku 1995 w okresie Wielkanocy. I "tradycyjnie"
    KLM-em z Montrealu przez Amsterdam. Juz w Europie (na trasie Amsterdam - Warszawa) siedzialo za mna w samolocie polskie malzenstwo z kilkuletnim synem. Ojciec tlumaczyl malemu, ze przelatujemy nad Niemcami, bo "miedzy Holandia a Polska sa tylko Niemcy, a kgdybysmy juz byli nad Polska to bysmy sie juz znizali". Tez tak mysle, pomyslalem. Za chwile stewardessa zaczela roznosic jakies czekoladki w ksztalcie jajek wielkanocnych. Komentarz Polaka z tylu - "dobrze, ze dali te jajka, ale gdyby Holendrzy byli inteligentni to by dali..." (nie pamietam juz co by dali, gdyby byli inteligentni). Wedlug statystyk Holendrzy pod wzgledem przecietnego wzrostu sa najwyzszym narodem na swiecie (przecietny Holender 1,83 m wzrostu, przecietna Holenderka 1,70 m). Ale z pewnoscia nie odnosci sie do nich ta "prawda", ze wysocy ludzie sa jak wysokie domy (na "strychu" maja balagan). A tu Polak
    juz od najmlodszych lat uczy syna, ze inni nie sa inteligentni, natomiast my Polacy, jestesmy inteligentni. Co za buta, co za pycha! (co odrzuca i odpycha). Czesto odnosi sie wrazenie zupelnie odwrotne. Tacy co porownuja flage UE do czerwonej flagi komunistycznej musza miec nauczycieli o niezwykle niskim ilorazie IQ. Albo o nie takim zlym IQ ale o bardzo podlym charakterze. Innej mozliwosci nie ma.
  • 04.06.17, 19:30
    de_oakville napisał:
    > Dzis przeczytalem, ze ktos tam na lotnisku w Gdansku zaslonil napis "im. Lecha
    > Walesy".
    > Widac stad, ze Polacy jesli nie maja okupanta na karku albo zaborcy, to nierzad
    > ko sami bija sie ze soba. O "pietruszke".
    ---------------------
    To był happening. Jego przesłanie to zamiana patrona na Annę Walentynowicz.
    Uważam, że sugestia warta rozważenia.

  • 05.06.17, 11:21
    wojciech.2349 napisał(a):

    > To był happening. Jego przesłanie to zamiana patrona na Annę Walentynowicz.
    > Uważam, że sugestia warta rozważenia.

    Stocznie moznaby nazwac im. Anny Walentynowicz. Ulice albo park. W Gdansku jest wystarczajaca ilosc obiektow. Po co stosowac polityke "Divide et impera" napuszczajac jedne postacie bylej "Solidarnosci" na drugie. Na filmie "Czlowiek z zelaza" Anna Walentynowicz i Lech Walesa stoja obok siebie. Pozniej komus zalezalo, zeby ich sklocic. I niestety, udalo sie.
    Pewnie zemsta pogrobowcow Brezniewa, Czernienki i Andropowa. Jestem pewien, ze gdyby zyl JP II to zrobilby porzadek w tym polskim mentalnym balaganie. Ale niestety umarl i nie ma godnych nastepcow. Moze jakiegos "J-23" tym razem w sutannie.
  • 04.06.17, 23:42
    nie rozumien Polakow, dziwie sie ich rasizmowi, nie moge tego zaakceptowac.

    a racism niemiecki ci nie przeszkadza? przecież oni nadal czują się narodem wybranym, bo tak im powiedział fuehrer, który przecież miał rację, tylko mu się nie udało
  • 04.06.17, 23:49
    lont12 napisał:

    > [i]nie rozumien Polakow, dziwie sie ich rasizmowi, nie moge tego zaakceptowac.[
    > /i]
    >
    > a racism niemiecki ci nie przeszkadza? przecież oni nadal czują się narodem wyb
    > ranym, bo tak im powiedział fuehrer, który przecież miał rację, tylko mu się ni
    > e udało
    ....................................
    To jest już całkowite przegięcie po raz który, ile znasz osób z Niemiec utrzymując z nimi ścisłe codzienne kontakty ze tak twierdzisz?

  • 05.06.17, 09:44
    Sa rasistami, ale z tym walcza. I to mnie sie podoba.

    PF
  • 05.06.17, 09:54
    Mam wrażenie, że rasizm wśród chrześcijan łączy się z protestantyzmem.
    Hitler przegrał we wszystkich landach katolickich.

    PS. Jest kwestia włoskiego faszyzmu, ale nie mam na ten temat zdania i wiedzy.
  • 05.06.17, 10:14
    hitleryzm to plagiat judaizmu... a protestanci przecież studiują Stary Testament na własną rękę...
  • 05.06.17, 11:44
    wojciech.2349 napisał(a):

    > Mam wrażenie, że rasizm wśród chrześcijan łączy się z protestantyzmem.
    > Hitler przegrał we wszystkich landach katolickich.
    >
    > PS. Jest kwestia włoskiego faszyzmu, ale nie mam na ten temat zdania i wiedzy.

    W arcykatolickiej Austrii (Austro-Wegry) Zydzi nie byli (na ogol) dyskryminowani, wielu bylo
    oficerami i wielu zolnierzami w armii. Franciszek Jozef walczyl z antysemityzmem. Pierwszym zolnierzem w armii austriackiej, ktory polegl w Pierwszej Wojnie Swiatowej byl Zyd o nazwisku Dukatenzähler. Dawniej Zydzi musieli zmieniac swoje prawdziwe nazwiska i przyjmowac niemieckie od nazw drzew albo kwiatow. Na przyklad Apfelbaum (jablon), Rosenkranz (wieniec z roz). Jednak nazwisko Dukatenzähler, ktore mozna przetlumaczyc jako "(Prze)liczacz dukatow" nie zostalo pewnie wybrane (podejrzewam) przez niego samego, tylko zostalo mu nadane - przyklad niemieckiego (dawnego) poczucia humoru.
  • 05.06.17, 20:04
    Katolickość Austrii to temat sam w sobie. Cesarze Austrii chyba do Drugiego Soboru Watykańskiego mieli prawo veta w sprawie wyboru przyszłego papieża. I z tego prawa korzystali. Hitler jako Austriak niewiele mógłby tam zdziałać. Ale w Niemczech już mógł.

    Protestanci docenili go.
  • 03.06.17, 22:49
    Powiem tylko, że jesteś autorem najlepszych wpisów na tym forum. :)

    --
    "Life doesn't imitate art, it imitates bad television" - Woody Allen
  • 04.06.17, 01:37
    de-oak...ciekawie piszesz lecz za kazdym razem odnosisz sie do czasow PRL,choc prawie 30 lat temu przestal istniec.
    Rozumiem,ze ciezko miales w latach 70-tych (w 80 chyba juz cie nie bylo?)
    Dzien w dzien mozolnie "czlapales" pod gorke w pol-metrowym sniegu ,ale .....dlaczego boso ??
    nie bylo problemu by "walonki" kupic

    btw...w 1981 kiedy dotarlem do New York,pralka typu "Frania" w domach/mieszkaniach byla tam luksusem....pralo sie w ulicznych laundromatach

    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • 04.06.17, 07:21
    de_oakville napisał:
    Bo trzeba sie okreslic "kim jestem". "Niemcem polskiego pochodzenia?".
    Nonsens! Z calym "garbem" polsko-niemieckich stosunkow z przeszlosci?
    Mozna byc albo Niemcem, albo Polakiem. Nie mozna "dwom panom sluzyc".


    To zglos sie do mojej Slubnej urodzonej juz w polskim "Breslau an der Oder".
    (z polskich rodzicow)
    ale mieszka juz w Reichu lat 30-sci i twierdzi, ze ma DWIE OJCZYZNY :)

    PS. A ja to sie, hollender, urodzilem nad Wisla...
    - nie mam jej komfortu...

  • 04.06.17, 10:27
    j-k napisał:

    > To zglos sie do mojej Slubnej urodzonej juz w polskim "Breslau an der Oder".
    > (z polskich rodzicow)
    > ale mieszka juz w Reichu lat 30-sci i twierdzi, ze ma DWIE OJCZYZNY :)
    >
    > PS. A ja to sie, hollender, urodzilem nad Wisla...
    > - nie mam jej komfortu...


    No to ja mam komfort.
    Od mojej mamy odziedziczylem podejscie niemieckie. Mama, nam synom zawsze mawiala, trzeba dobrze pracowac, przykladac sie. Nie w pierwszej linii nie miec pieniadze a je zarabiac.

    Dokladne to podejscie spotkalem w Niemczech a wiec asymilacja byla ulatwiona. Trzeba bylo ten antyniemiecki bagaz odrzucic ktory w Polsce byl i jest propagowany ale jak sie historie, ta obiektywna poznalo, widac bylo zaraz duzo antyniemieckch klamstw.

    Dlatego tez nie znosze podejscia tzw Kongresowki do zycia. To chyba z moich postw widac. Mam alergie na to.
    Jak w tej piosence Grzesiuka "Nie ma cwaniaka nad Warszawiaka". Do rzygania co takiego.


    Poza tym mam corke tutaj, wnuczke. Corka mysli po niemiecku, po polsku mowi ale z ograniczeniami, polskiego cwaniactwa nie lubi, moje solidne wychowanie. I moim obowiazkiem jest dbac o kraj gdzie moje potomstwo zyje. To biore powaznie.

    Dodam ze moj ojciec wolal duzo bardziej Niemcow jak Polakow, Polakow nie lubil. No ale on byl Rosjaninem i do konca zycia wewnetrznie Rosjaninem pozostal. Pod koniec swojego zycia mieszkal w Brzegu, tam poznal rosyjskich oficerow z ktorymi po rosyjsku chetnie rozmawial.
    Pamietam jak bylem dzieckiem to powiedzial mi raz ze zastanawia sie co jego warstwa, tych moznowladcow w Rosji, przed rewolucja spieprzyla ze do niej doszlo. I slusznie sadzil ze to wina elit rosyjskich. Bo byla.
    Ale mimo ze mu wszystko kmunisci zabrali ZSRR czyli Rosje popieral. Byl dalej rosyjskim patriota.




    --
    Pozdrowienia
  • 04.06.17, 11:06
    Popieram. Na widok cwaniactwa chce się rzygać.

    --
    PiS nie robi, tylko mówi, a jak robi, to odwrotnie, niż mówi - Piq
  • 04.06.17, 11:17
    ... choc sie w Gdansku nie urodzilem. Ale bardziej przez fascynacje niz przez krew. Duchowo poczuwam sie wiec do dziedzictwa dwoch kultur - polskiej i niemieckiej (tej hanzeatyckiej w wiekszym stopniu niz innej). Rozumiem rowniez, ze ktos majacy rodzica polskiego i niemieckiego moze miec dwie ojczyzny. Jak najbardziej. Mialem takich znajomych - wspominam z najwieksza przyjemnoscia. Ale sam nie czulem sie w Niemczech w 100% komfortowo, choc kraj niesamowicie mi sie podoba. Po prostu wielu starych Niemcow ktorzy zostali wysiedleni z obecnych ziem polskich, ma uraz do Polakow. Czesto trudno im sie dziwic, choc obecnie jest ich juz coraz mniej. Ich niechec do Polakow jest nierzadko "slepa" (jak wielu Polakow w stosunku do Niemcow). Czulem sie wiec bardzo niekomfortowo bedac od czasu do czasu jako Polak "chlopcem do bicia" tak dla tych staruszkow jak i dla kilku mlodych (o pogladach zblizonych do neo-nazis). Choc 99% Niemcow, krotych poznalem byla inna, a z tymi ktorych poznalem w Wolnej Gminie Ewangelickiej utrzymuje kontakt po dzis dzien. Wiele innych dawnych przyjazni, znacznie "mlodszych" nawet z Polakami "umarlo smiercia naturalna". Z roznych powodow, wsrod ktorych odleglosc i czas byly chyba najwazniejsze ("andere Städtchen, andere Mädchen").
  • 04.06.17, 14:00



    --
    W Polsce tyle ksenofobii, rasizmu, nienawiści i homofobii, że aż się człowiek zastanawia, czy to kraj rzekomo kultury zachodniej, czy jednak zachodnia prowincja putlerystanu.
  • 04.06.17, 17:32

    www.youtube.com/watch?v=V5oXVIySsmI
    --
    Да здравствует мир во всем мире!
    Да здравствует дружба между народами!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przynaleznosci - Bywszy.
  • 04.06.17, 23:17
    Dodam ze moj ojciec wolal duzo bardziej Niemcow jak Polakow, Polakow nie lubil. No ale on byl Rosjaninem

    Twój ojciec prawdziwych Polaków nie spotkał, bo tych najpierw wyrżnęli Niemcy, a później pracujący dla ZSRR siepacze cywilizacji turańskiej, a tych których nie wyrżnęli to zdemoralizowali.

    Ale mimo ze mu wszystko kmunisci zabrali ZSRR czyli Rosje popieral. Byl dalej rosyjskim patriota.
    To typowa postawa turańska. Władzę trzeba kochać, choćby nie wiem jak okrutna ta władza była. To was turańskich Rosjan zbliża do Niemców, bo oni mieli podobnie, a nawet ciągle mają. Dura lex sed lex (oj, tego wolni Polacy nie lubią). Kiedyś bezwarunkowo kochali Fuehrera i szli na jego rozkaz w ogień, a dziś nawet im przez myśl nie przejdzie żeby Merkel odsunąć od władzy po tym co im zgotowała.
  • 05.06.17, 00:00
    No, no Amerykanie kochają tez bezwarunkowo Hillary Clinton idąc tropem systemowych mediów, co ty na to lont12?
    Gledzisz, bez miary.
  • 05.06.17, 00:10
    60% Amerykanów jest niepiśmiennych więc nie korzysta z demokracji, do wyborów nie chodzi, bo ma to w D. Media ich nie reprezentują.
  • 05.06.17, 00:29
    lont12 napisał:
    > 60% Amerykanów jest niepiśmiennych więc nie korzysta z demokracji,
    do wyborów nie chodzi, bo ma to w D. Media ich nie reprezentują.


    a to niestety prawda...
    Media w US reprezentuja dzis glownie same siebie.

    roznica miedzy mediami amerykanskimi - a dawna soviecka Pravda jest taka,
    ze Pravda byla jedna.


    Amerykanskie prawdy sa dwie:
    demokratyczna i republikanska

    - za to blizniaczo do siebie podobne.

  • 05.06.17, 00:35
    Jasiu czytasz ty od czasu do czasu amerykańskie media?
    Po twoim wpisie widzę ze do nich nawet nie zaglądasz.
  • 05.06.17, 06:36
    ale tylko NYT i Washington Post...

    - roznia sie w czyms zasadniczo - Twoim zdaniem ?
  • 05.06.17, 00:37
    lont12 napisał:

    > 60% Amerykanów jest niepiśmiennych więc nie korzysta z demokracji, do wyborów n
    > ie chodzi, bo ma to w D. Media ich nie reprezentują.
    .........................
    Nie zrozumiałeś postu.
  • 05.06.17, 06:58
    jorl napisał:
    Dlatego tez nie znosze podejscia tzw Kongresowki do zycia. To chyba z moich pos
    > tw widac. Mam alergie na to.
    > Jak w tej piosence Grzesiuka "Nie ma cwaniaka nad Warszawiaka".


    nie masz pojecia o Polsce i Kongresowce...
    - czemu dajest tu wielkorotnie dowody
    Piosenka Grzesiuka jest tylko alegoria i dotyczyla conajwyzej warszawskiej Pragi i czasow wojny.

    Warszawa przedwojenna, a moj ojciec tam mieszkal i pracowal - byla DOSKOLNALE zorganizowanym miastem - na wzor niemiecki wlasnie...
  • 05.06.17, 09:25
    j-k napisał:

    > Piosenka Grzesiuka jest tylko alegoria i dotyczyla conajwyzej warszawskiej Prag
    > i i czasow wojny.

    Grzesiuk mieszkal na Czerniakowie i wiekszosc jego tworczosci dot. tej dzielnicy
    >
    > Warszawa przedwojenna, a moj ojciec tam mieszkal i pracowal - byla DOSKOLNALE z
    > organizowanym miastem - na wzor niemiecki wlasnie...

    na wzor niemiecki twierdzisz?
    jeszcze na poczatku lat 50-tych na tym Grzesiukowym Czerniakowie nie bylo elektrycznosci,przy deszczowej pogodzie szedles ulicami po kolana w blocie,kanalizacje zakladali bodaj w latach 60-tych
    Mieszkalem blisko,na Powislu




    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • 05.06.17, 22:44
    Praga, Polnoc, Powisle, a szczegolnie Czerniakow - to byly dzielnice biedoty.

    Moj ojciec mieszkal na "robotniczej" Woli - czyli wtedy przecietnej warszawskiej dzielnicy...
    (bo bogaci, to mieszkali na Mokotowie, czy Zoliborzu..)
    i wszystko bylo tam wtedy w najlepszym porzadku: - sklepy, policja, komunikacja, szkolnictwo itd...

  • 04.06.17, 14:04
    j-k napisał:

    > de_oakville napisał:
    > Bo trzeba sie okreslic "kim jestem". "Niemcem polskiego pochodzenia?".
    > Nonsens! Z calym "garbem" polsko-niemieckich stosunkow z przeszlosci?
    > Mozna byc albo Niemcem, albo Polakiem. Nie mozna "dwom panom sluzyc".
    >
    >
    > To zglos sie do mojej Slubnej urodzonej juz w polskim "Breslau an der Oder".
    > (z polskich rodzicow)
    > ale mieszka juz w Reichu lat 30-sci i twierdzi, ze ma DWIE OJCZYZNY :)
    >
    > PS. A ja to sie, hollender, urodzilem nad Wisla...
    > - nie mam jej komfortu...
    > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    Tylko zeby nie musiala kiedykolwiek skladac deklaracji.




    --
    Niech zyje pokoj na calym swiecie!
    Niech zyje przyjazn miedzy narodami!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przynaleznosci - Bywszy.
  • 04.06.17, 12:32
    Wiele rzeczy,o ktorych pan pisze,wg.mnie ma zwiazek ze szkola.
    Wychowanie patryotyczne.
    Czasami na falszywych przeslankach historycznych.
    Czy ktos potarafi okreslic granice miedzy patryotyzmem a nacjonalizmem,przeradzajacym sie w pogarde i nienawisc oraz wywyzszanie sie nad innymi(i to bez stnienia jakich kolwiek przeslanek)?
    Temat jest bardzo obszerny.
    I wiele nabolalo,co musze stwierdzic z przykroscia.
    Nie bede sie rozwodzil.
    Ale bede cyniczny:
    Jezeli Polska odejdzie od UE,to jako podmiot honorowy "wstajac z kolan",bedzie chciala uregulowac rachunek wdziecznosci z wlasnej inicjatywy?
    Czy zmusza ja,jako nieuczciwego klienta,do zaplacenia sowitego rachunku?
    Mysla,ze im sie uda najesc i splynac po "angielsku" - po ci cichu i nie zauwazalnie?:
    pl.wiktionary.org/wiki/wyj%C5%9B%C4%87_po_angielsku
    Bo nawet Anglicy tego nie robia,a graja w otwarte karty.
    A pozatym,tak tragicznie to nie jest:
    Polak w kraju a za granica to nie jest ten sam czlowiek:
    W domu buta bije
    Za granica w swoim towarzystwie to samo.
    Ale poza towarzystwem wzajemnej adoracji,to juz to cos innego.
    Pozatym ciekaw jestemjaka jestz znacznosc Polski w swiecie,poza UE I NATO?
    A pozatym,czy Polska ma przyjaciol wsrod sasiadow?
    Zycze Polsce wszystkiego najlepszego.
    Ale jak sie pozbeda chamstwa i nieuzasadnionej buty.
    Bo to moze obrocic sie w niemila strone.

    --
    Да здравствует мир во всем мире!
    Да здравствует дружба между народами!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przynaleznosci - Bywszy.
  • 04.06.17, 13:57
    czy tutaj nie wyjawia sie kompleks nizszosci mieszkancow z nad Wisly?


    --
    Да здравствует мир во всем мире!
    Да здравствует дружба между народами!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przynaleznosci - Bywszy.
  • 04.06.17, 14:47
    de_oakville napisał:
    > Uwazaja,
    > ze po odlaczeniu sie od Unii Polska ponownie "wstanie z kolan" i stanie sie "p
    > odmiotem". Jak ow mlodzieniec w Sejmie, ktory podarl unijna flage.
    ---------------------------
    Dla równowagi, "autorytet" dla Michnika, Komorowskiego, ... ma swoiste podejście do flag.

  • 04.06.17, 15:05



    --
    W Polsce tyle ksenofobii, rasizmu, nienawiści i homofobii, że aż się człowiek zastanawia, czy to kraj rzekomo kultury zachodniej, czy jednak zachodnia prowincja putlerystanu.
  • 04.06.17, 23:04
    a ty z jakiego idiotostanu nadajesz?
  • 05.06.17, 00:32
    lont12 napisał:
    > a ty z jakiego idiotostanu nadajesz?


    z islamostanu.

    jakbys urodzonego w Polsze Mohhameda nie znal...
  • 05.06.17, 21:24
    Poltonie nie kapuja federacyjnosci Niemiec ktora ma podloze w antyku gdzie plemiona geranskie stanowily same o sobie.
    Poczytajcie w Wikipedii jak ma sie z tym moj Land.
    Staatsform: parlamentarische Republik, teilsouveräner Gliedstaat der Bundesrepublik Deutschland
    Po Poltonsku znaczy repubika niezalezna ale czesc Niemiec...
    Poltonie..gratuluje wam zacofania...
  • 05.06.17, 21:28
    j-k napisał:

    > a to niestety prawda...
    > Media w US reprezentuja dzis glownie same siebie.
    >
    > roznica miedzy mediami amerykanskimi - a dawna soviecka Pravda jest taka,
    > ze Pravda byla jedna.
    >
    >
    > Amerykanskie prawdy sa dwie:
    > demokratyczna i republikanska
    >
    > - za to blizniaczo do siebie podobne.


    zachodnie media na uzytek wewnetrzny, tzn o sprawach wewnetrznych swojego kraju sie faktycznie moga roznic. Ale jesli chodzi o polityke zagraniczna klamia czesto tak samo. Co najwyzej roznie oczerniaja dany kraj. Kierunek taki sam.



    --
    Pozdrowienia
  • 05.06.17, 21:43
    nie wiem gdzie bywasz, wiem co widzisz.
    W rzeczywistosci poziom skrajnej biedy byl w 2015 wyzszy niz w roku 2008.
    Tu znajdziesz raport GUS:
    stat.gov.pl/obszary-tematyczne/warunki-zycia/ubostwo-pomoc-spoleczna/zasieg-ubostwa-ekonomicznego-w-polsce-w-2015-r-,14,3.html
    Nie wiesz nic o upokorzeniach polskich pracownikow w zachodnich firmach, szczegolnie w handlu. Czy masz pojeciie, ze mile panie w sklepach wolnoclowych na Okeciu musza stawic sie do pracy po otrzymaniu SMS o dowolnej porze dnia i nocy?
    Polscy pracodawcy tez nie sa wiele lepsi, czesto gorsi.
    Czy wiesz, ze autostrady po ktorych jezdzisz, zbudowali ludzie,ktorym nie zaplacono za prace?
    W sobote cala Europa podziwiala kopaczy Realu Madryt. Wielu z nich otrzymuje bajonsjkie gaze, bo tak chce Florentino Perez. Szef koncernu budowlanego ACS nie skapi kasy z firmy dla Realu. W Polsce dziala corka ASC Dragados. Miala zbudowac zbiornik na Odrze kolo Raciborza.
    Zbiornik, ktory ma w razie powodzi uchronic zycie i mienie 2,5mln Polakow. W zeszlym roku zeszli z budowy, zostawili 30 mln dlugu u wykonawcow i dostawcow. Gotowa czesc walu trzeba rozebrac: w srodku zamiast granitu jest piaskowiec.
    W Uni potraktowano Polske jak kolonie zachodnich firm, gdzie mozna sprzedawac swoje produkty drozej i gorszej jakosci (badania slowackie i czeskie).
    Teraz jeszcze probuje sie nas uszczesliwic genderem i muzulmanami, euro i dlugiem zamoznych krajow Europy.
    Kazdy, kto zna historie Polski, wie doskonale, ze wczesniej czy pozniej odrodzi sie w Polakach dusza buntownika. Na szczescie w 2015 mozna bylo sie zbuntowac przy urnach.
    --
    Zdaję sobie sprawę z tego, że nawet gdyby pani premier, czy ktoś inny z rządu przeszedł po wodzie na Wiśle to opozycja by krzyknęła: "O, nie umieją pływać"

    Mateusz Morawiecki TVN 7.04.2017
  • 05.06.17, 21:48
    mara571 ale Polacy tego sami chcieli, chcieli być światowcami.
  • 05.06.17, 21:50
    mara571 napisała:

    > nie wiem gdzie bywasz, wiem co widzisz.
    > W rzeczywistosci poziom skrajnej biedy byl w 2015 wyzszy niz w roku 2008.
    > Tu znajdziesz raport GUS:
    > stat.gov.pl/obszary-tematyczne/warunki-zycia/ubostwo-pomoc-spoleczna/zasieg-ubostwa-ekonomicznego-w-polsce-w-2015-r-,14,3.html
    > Nie wiesz nic o upokorzeniach polskich pracownikow w zachodnich firmach, szczeg
    > olnie w handlu. Czy masz pojeciie, ze mile panie w sklepach wolnoclowych na Oke
    > ciu musza stawic sie do pracy po otrzymaniu SMS o dowolnej porze dnia i nocy?
    > Polscy pracodawcy tez nie sa wiele lepsi, czesto gorsi.
    > Czy wiesz, ze autostrady po ktorych jezdzisz, zbudowali ludzie,ktorym nie zapla
    > cono za prace?

    Ja to wszystko wiem. Przeciez dlatego tyle dziewczyn sie sprzedaje.
    Tez i dlatego pisze o moich dziewczynach. Wcale q..mi nie sa, taki zycie tam maja po prostu.

    --
    Pozdrowienia
  • 06.06.17, 09:25
    Glupia baba z Sosnowca jak zwykle wszystko pomieszala. Biede z Gender i panie ze sklepow wolnoclowych. I sosnowiecka dusze buntownika.
  • 06.06.17, 11:54
    mara571 napisała:

    > Nie wiesz nic o upokorzeniach polskich pracownikow w zachodnich firmach, szczeg
    > olnie w handlu. Czy masz pojeciie, ze mile panie w sklepach wolnoclowych na Oke
    > ciu musza stawic sie do pracy po otrzymaniu SMS o dowolnej porze dnia i nocy?
    > Polscy pracodawcy tez nie sa wiele lepsi, czesto gorsi.

    A czy nie sadzisz, ze takie zle, stresujace warunki pracy to specyficznie polski ewenement?
    Ze wielu polskich przedsiebiorcow chce swoich pracownikow "wycisnac jak cytryne", zeby samemu "zrobic jak najwiecej kasy" i miec wielki "szmal"?. Ze tak wlasnie niejeden polski przedsiebiorca wyobraza sobie typowy kapitalizm na calym swiecie. Ze u Niemca, Kanadyjczyka, Amerykanina pracuje sie na ogol w mniejszym stresie, przy wiekszym zrozumieniu szefa i lzej? Niech wiec Polacy nie winia Unii Europejskiej za wlasne przywary.
    W Kanadzie poczatkowo pracowalem w firmie, ktorej wlascicielem i prezydentem byl Polak z tytulem naukowym doktora. Mial w zwyczaju "wyciskania pracownikow jak cytryne" - kazal przychodzic do pracy w soboty i w niedziele itd. Nie on sam do tego sklanial, ale jego "prawa reka", Hindus o milym glosie. Jednak wiadomo, ze nie z wlasnej inicjatywy. Pracownikow traktowal z gory jako stojacych nizej intelektualnie i materialnie od niego. Poczatkowo mialem dobra wiare - przychodzac w weekendy tlumaczylem sobie, ze to dla dobra firmy, wiec rowniez i dla mojego dobra. Ze sie szybciej czegos nowego i pozytecznego naucze itd. Jednak wkrotce moje zludzenia rozwialy sie. Okazalo sie, ze firma jest dosyc niesolidna, zamecza pracownikow nadmierna i stresujaca praca. Okazalo sie, ze pracodawca nie ma szacunku dla pracownika, a im pracownik bardziej sie stara, tym ten szacunek jest mniejszy. Mowiac krotko "Służ panu wiernie, a pan na cię piernie". Odszedlem wiec z tej firmy rozczarowany. On byl pewnie tez rozczarowany "Kazał pan, musiał sam". I nie tylko stracilem prace, ale nabawilem sie na dlugo urazu. A wiec tak wyglada typowa praca w Kanadzie?, pomyslalem rozczarowany.
    Wolalem polerowac posadzki w biurowcu, szefem byl Francuz o imieniu Dennis powiedzial mi "Ja jestem szefem tylko w pierszym dniu pracy, mowie kazdemu co ma robic. Potem kazdy jest juz szefem sam dla siebie". Przyjalem to z wielka ulga, bo samo slowo "szef" psulo mi wtedy humor, Dennis zdawal sie to widziec i go to nawet bawilo. Nie zalamalem sie jednak. Bylem sam i traktowalem wszystko jako "harcerska przygode", z humorem. Ostatecznie moglem wrocic do Polski. Jednak wysylalem swoje "resume" systematycznie do roznych firm.
    Po pewnym czasie odnioslem sukces i przyjeto mnie do pracy. Warunki i stosunki miedzyludzkie w tej firmie, ktorej wlascicielem byl Kanadyjczyk, byly najlepsze
    jakie do tej pory gdziekolwiek poznalem. Wrecz nie do wiary! Zostalem w tej firmie na bardzo dlugo i moje wspomnienia sa wylacznie bardzo przyjemne. I co najciekawsze - wspomnienia z tej firmy Polaka sa dzis rowniez przyjemne. Bo dzieki niej, docenilem pozniej lepiej te druga firme. To jest dokladnie tak jak w zwiazkach partnerskich - w jednym cos tam nie wyjdzie, ale czlowiek sie czegos nauczy na bledach i nabierze nieco doswiadczenia. Drugi raz tych samych bledow nie popelni, a kiedy "rozwieje sie mgla" okaze sie, ze gory na horyzoncie sa jeszcze wyzsze niz te na ktore sie juz z trudem "wgramolilismy" I ze bedzie nam latwiej na te wyzsze gory wejsc po doswiadczeniach i potknieciach w zdobywaniu gor nizszych. Ktore kiedys wydawaly nam sie najwyzsze.
  • 06.06.17, 21:07
    Nie doceniasz skali o której pisze Mara. W Polsce relacja pracodawca - pracownik przypomina relację pan - niewolnik.
    Zjawisko to przybrało na sile właśnie za rządów Tuska. Koszmar na prowincji.

    To trzeba wiedzieć i widzieć jak się pisze o dzisiejszej Polsce.
    To właściwie ustawia proporcje.
  • 06.06.17, 03:20
    lont12 napisał:

    > Trzeba być stuprocentową Q żeby się zadawać z kacapem.
    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    A czy malo ich jest?



    --
    Да здравствует мир во всем мире!
    Да здравствует дружба между народами!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przynaleznosci - Bywszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.