Dodaj do ulubionych

Francja dziekuje USA -mamy przyjaciol ...

14.07.17, 17:30
Emmanuel Macron zaimponował w Paryżu Donaldowi Trumpowi

Uściskom dłoni, poklepywaniu po plecach i uśmiechom nie było końca. Francuzom chyba się udało zaimponować Donaldowi Trumpowi.
Defiladę wojskową z okazji francuskiego święta narodowego obchodzonego w rocznicę wybuchu rewolucji francuskiej i zdobycia Bastylii rozpoczęli amerykańscy żołnierze. W loży honorowej obok prezydenta Emmanuela Macrona zasiadł przywódca Stanów Zjednoczonych Donald Trump wraz z małżonką. Amerykańska obecność na defiladzie upamiętnia 100-rocznicę przystąpienia USA do I wojny światowej.

W trakcie parady zaprezentowano najnowszy sprzęt wojskowy i zestawiono go z pojazdami używanymi w czasie wielkiej wojny. Były też nieco mniej pompatyczne momenty – orkiestra wojskowa zagrała przebój francuskiego zespołu Daft Punk „Get Lucky”. Wieczorem odbędzie się pokaz sztucznych ogni.

Macron dziękuje Stanom Zjednoczonym
Nie było tradycyjnej konferencji prasowej, prezydent Macron wygłosił przemówienie na zakończenie defilady.

– Mamy przyjaciół, na których możemy liczyć, m.in. Stany Zjednoczone. Dziękuję USA za decyzję, którą podjęły 100 lat temu – mówił Macron. Prezydent podziękował również żołnierzom, policjantom oraz weteranom i ich rodzinom za służbę oraz poświęcenie krajowi.

130 tys. przedstawicieli różnych służb pilnuje bezpieczeństwa na dzisiejszych uroczystościach. By móc z bliska obejrzeć defiladę na Polach Elizejskich trzeba było przejść co najmniej dwie kontrole policyjne. We Francji wciąż obowiązuje stan wyjątkowy, który został wprowadzony po ataku terrorystycznym w Paryżu w listopadzie 2015 r.; w ubiegłym tygodniu przedłużono go po raz szósty.

Po zakończeniu defilady prezydent Macron uda się do Nicei na południu Francji, gdzie weźmie udział w uroczystościach upamiętniających ofiary ataku terrorystycznego. Dokładnie rok temu zamachowiec rozjechał ciężarówką ludzi świętujących na promenadzie. Zginęło 86 osób, a kilkaset zostało rannych.
Edytor zaawansowany
  • 14.07.17, 17:39
    Tylko patrzec jak sie zacznie Frexit.
  • 14.07.17, 20:08
    Taaaa,wpuscili chama na paryskie salony to narobil kupe na srodku dywana,hehehe ,Ameryko nisko upadlas,niestety
    www.youtube.com/watch?v=Q5wpa14ORW4

    --
    i.imgur.com/pBV40eT.gifv
  • 14.07.17, 20:12
    Francja trzyma z dziadem.......

    news.goldseek.com/GoldenJackass/1500062520.php
  • 14.07.17, 20:14
    raczej toleruje dziada....tak jak reszta swiata (z wylaczeniem pomrocznej PiSlandii)

    --
    i.imgur.com/pBV40eT.gifv
  • 14.07.17, 22:27
    - mala rzecz.

    a cieszy.
  • 14.07.17, 23:15
    Makaron nie wypuszczal reki Trumpa przez pol minuty - nawet jak mu Trump zone calowal.
    www.youtube.com/watch?v=1DwijJfVbBg
    Oj widac ze to milosc od pierwszego wejrzenia..
  • 15.07.17, 00:38
    Pare beczek wazeliny przyda sie Francji nim gilotyne uruchomia...
  • 15.07.17, 07:43
    Emmanuel Macron przyjmuje po cesarsku prezydenta USA, bo chce być głównym partnerem Ameryki w Europie.

    W czwartek po południu Emmanuel Macron pojechał na oficjalne powitanie amerykańskiego przywódcy prosto ze spotkania w Pałacu Elizejskim z Angelą Merkel. To miał być sygnał, że stoi za nim potencjał nie tylko Francji, ale także Niemiec i w ogóle całej zjednoczonej Europy. Swoisty powrót do czasów największej świetności Francji. Tym bardziej że pierwsze spotkanie obu przywódców zaaranżowano w pałacu Inwalidów przed grobem Napoleona i marszałka Ferdinanda Focha, wielkiego pogromcy Niemiec w pierwszej wojnie światowej.
    – Nigdy nie możemy zapomnieć, że kontekst historyczny dalece wykracza poza nasze życie – mówił jeszcze u boku Merkel Macron.
    W piątek Trump będzie przyglądał się defiladzie na Polach Elizejskich z okazji rocznicy zdobycia Bastylii. Po raz pierwszy od ćwierć wieku wezmą w niej udział amerykańscy żołnierze: to ma być hołd dla USA, które 100 lat temu przystąpiły u boku Francuzów i Brytyjczyków do Wielkiej Wojny.
    Zmiana ról
    – Macron chce być pośrednikiem między Ameryką i Europę, bo nikt inny nie może przejąć tej prestiżowej roli. Z powodu Brexitu brytyjski rząd jest bardzo słaby, jego wpływ na Europę niewielki. Trump z kolei ostro zaatakował Niemcy z powodu nadwyżki handlowej, a Merkel odpowiedziała na szczycie G20 atakiem na amerykański protekcjonizm i torpedowanie walki z ociepleniem klimatu – mówi „Rzeczpospolitej" Sophia Besch, ekspertka Centre for European Reform w Londynie.
    I rzeczywiście na konferencji z Macronem Merkel nie nazwała już USA „przyjacielem", a jedynie „partnerem". Podkreśliła też, że „nie można wiecznie liczyć na innych, trzeba wziąć swój los we własne ręce".
    W trakcie wizyty Trumpa w Paryżu role zostały rozpisane w taki sposób, że przez chwilę można było odnieść wrażenie, iż to Francja, choć ma siedmiokrotnie mniejszą gospodarkę od amerykańskiej, jest w tym tandemie potęgą rozgrywającą. Ale prezydent USA zgodził się na taki układ i zaledwie trzy dni po powrocie z Europy znów poleciał przez Atlantyk Air Force One, bo i jemu ceremonie nad Sekwaną są na rękę.
    – Przyjęcie w Mieście Świateł przez Macronów to zdaniem prezydenta coś cudownego – powiedział przed odlotem dziennikowi „Le Figaro" bliski współpracownik Trumpa.
    Bo też amerykański przywódca ucieka z Waszyngtonu przed burzą polityczną spowodowaną coraz jaśniejszymi dowodami, że jego sztab wyborczy w zeszłorocznej kampanii współpracował z Kremlem, aby skompromitować Hillary Clinton. Miliarder może się więc przez chwilę ogrzać w blasku popularnego, młodego francuskiego przywódcy, pokazać Amerykanom, że nie jest jednak pariasem na świecie.
    Podobnemu celowi służyła z jego punktu widzenia wizyta w Warszawie. Tyle że Macron przygotował się do niej inaczej niż Andrzej Duda. 25 maja w Brukseli silnym uściskiem dłoni pokazał, że jest równym partnerem dla Trumpa, później zaś hasłem „make our planet great again" stanął na czele krucjaty przeciw szkodliwej dla klimatu polityce Waszyngtonu. Teraz jednak Paryż przeszedł do następnego etapu: próby podjęcia partnerskiej współpracy z Ameryką, nie tylko w sprawie klimatu, ale także walki z terroryzmem, pomocy dla krajów Sahelu, utrzymania wolnego handlu.
    Czy Macron rzeczywiście zdoła wpłynąć na politykę USA?
    – Nie wierzę w to. Każda wizyta zagraniczna Trumpa przebiegała znakomicie, po czym amerykański prezydent wszystko odwracał. Tak było z Putinem w sprawie zabezpieczenia cyberprzestrzeni, tak było z prezydentem Korei Południowej w sprawie wymiany handlowej. Trump nie zmienił zdania tylko po wizycie w Polsce, której rząd najwyraźniej podziela wartości obecnej amerykańskiej administracji – mówi „Rzeczpospolitej" Guy Sorman, znany francuski intelektualista.
    Wspólny myśliwiec
    Nic bardziej nie uosabia różnicy stylu i wartości obu przywódców niż ich małżonki – Melania, była modelka, o ćwierć wieku młodsza od Trumpa, i Brigitte, dawna nauczycielka Macrona, o ćwierć wieku od niego starsza. Ale i w tym przypadku to strona francuska w znacznym stopniu narzuciła program wizyty: obie panie odwiedziły szpital Necker specjalizujący się w pomocy ciężko chorym dzieciom, po czym obejrzały katedrę Notre Dame i wyruszyły na przejażdżkę po Sekwanie, aby na koniec zjeść z mężami kolację w restauracji Jules Verne na wieży Eiffla.
    Macron potrzebuje dyplomatycznego sukcesu w relacjach z Amerykanami, bo na razie na polu europejskim wiele nie osiągnął. W czwartek w trakcie konsultacji międzyrządowych z Niemcami nie było postępu w kluczowej dla francuskiego prezydenta reformie strefy euro. Kanclerz co prawda nie wykluczyła możliwości powołania budżetu dla unii walutowej oraz ministra finansów, ale plany w tej sprawie przedstawiła bardzo mgliście. Mówiono więc o sprawach mniej ważnych: budowie w dalekiej przyszłości wspólnego francusko-niemieckiego myśliwca, intensyfikacji nauki niemieckiego we francuskich szkoła, pomocy Niemiec dla krajów Sahelu.
    Zaś na konferencji prasowej Macron w pierwszej kolejności wymienił współpracę w walce z dumpingiem socjalnym i zmianę unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych, wskazując, że kompromis omawiany teraz w Brukseli „nie idzie wystarczająco daleko w zapewnieniu, że za tę samą pracę wszyscy otrzymują tę samą płacę".
    – Przed wyborami do Bundestagu Merkel nie chce podejmować żadnych zobowiązań, bo nawet jeśli jej zwycięstwo jest prawdopodobne, to wiele zależy od tego, kto będzie jej partnerem koalicyjnym. Jeśli okaże się nim liberalna FDP, Berlina zachowa ortodoksyjne podejście do finansów i nie pójdzie na żadne ustępstwa wobec Macrona w sprawie strefy euro. Inaczej, jeśli to będzie koalicja z SPD – uważa Sophia Besch.
    Zdaniem Guy Sormana Merkel jest bardzo zawiedziona pierwszymi tygodniami rządów francuskiego prezydenta: „Francja ma najbardziej rozbudowany sektor publiczny w krajach OECD, ale Macron nie zrobił nic, aby ograniczyć wydatki państwa, dług. Francja poza Hiszpanią pozostaje jedynym krajem Unii objętym procedurą nadmiernego deficytu. Nawet Grecji udało się z niej wyjść".
    KOMENTARZ DNIA
    © Licencja na publikację© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Żródło: Rzeczpospolita
    Terroryzm Polityka Dyplomacja Świat Francja Paryż Niemcy Berlin Londyn Stany Zjednoczone
  • 15.07.17, 20:04
    Nic sie Grecji nie udalo. Niemcy powinny isc z Azja I Rosja. Inacze tez wyladuja na kupie gnoju.....
  • 15.07.17, 23:51
    Jak cie znam bidoku to musiales dloooooooogo nad tymi genialnym przemysleniami pracowac az ci sie lopata do sniegu zatarla w rekach ...LOL
    A Niemcy z tymi ruSSkimi to w ktora strone maja isc bo sum zdezorientowane , na Wraszawe ...?!
    Bo Azja militarnie i gospodarczo to sie chce bardzo kolegowac z U . S . A .
    ruchole i chinole sa w tym rejonie zagrozeniem chocby dla Tajwanu , Koreii , Japonii, Singapouru , Tajlandii , Laosu , Wietnamu ...
    Kombinuj dalej biedaku "wszyscy czekaja " az cos wybelkotasz ... ROTFL ...
  • 16.07.17, 13:29
    Trumpa.

    Ale i tak głównym rozgrywającym w Europie pozostają Niemcy, a Polska niech się nie ekscytuje conmanem z Nowego Jorku, bo on Polskę ma tam, gdzie kończą się plecy, a zaczyna Duda



    --
    W Polsce tyle ksenofobii, rasizmu, nienawiści i homofobii, że aż się człowiek zastanawia, czy to kraj rzekomo kultury zachodniej, czy jednak zachodnia prowincja putlerystanu.
  • 19.07.17, 18:29
    A kto to jest :
    Polska niech się
    > nie ekscytuje conmanem z Nowego Jorku,

    Jakos tak piszesz ze cie zrozumiec "cinszko"

    kylax4 napisał:

    > Trumpa.
    >
    > Ale i tak głównym rozgrywającym w Europie pozostają Niemcy, a Polska niech się
    > nie ekscytuje conmanem z Nowego Jorku, bo on Polskę ma tam, gdzie kończą się pl
    > ecy, a zaczyna Duda
    >
    >
    >
  • 19.07.17, 19:20
    Jak sie nie zna ani slowa po angielsku to sie NIC nie rozumie......
  • 23.07.17, 22:40
    biedaku pocieszny , toc to jakis polamany polish-english ktory tacy jak znaja a nader czesto uzywaja komentatorzy sportowi w pilce kopanej

    “rosjanie to naród, który wędruje po Europie i szuka, co można rozwalić, zniszczyć tylko dla rozrywki”.

    (Fiodor Dostojewski – rosyjski pisarz).

    “rosjanie to nie naród, a bydło, cham, dzika orda morderców i złoczyńców”. (Michaił Bułhakow – rosyjski pisarz).
    “Najważniejszym miernikiem sukcesu narodu rosyjskiego jest jego sadystyczne okrucieństwo”.

    (Maksym Gorki – rosyjski pisarz).

    “Najważniejszym miernikiem sukcesu narodu rosyjskiego jest jego sadystyczne okrucieństwo”.

    (Maksym Gorki – rosyjski pisarz)

    “Rosjanin jest największym i najbardziej zuchwałym kłamcą na świecie”.

    (Iwan Turgieniew – rosyjski pisarz).

    “Rosja – to najbardziej paskudny, do wymiotów obrzydliwy kraj w całej historii świata. Metodą selekcji wyhodowano w nim monstrualne moralne potwory, dla których samo pojęcie Dobra i Zła wywrócone jest na lewą stronę. W całych swoich dziejach ta nacja tapla się w gnoju i chce utopić w nim cały świat”.

    (Iwan Iljin – filozof rosyjski, działacz Białej Emigracji).

    “Z przerażeniem myślę, kogo urodzi to pijane krwawe bydło, które przechwyciło władzę w Rosji i co będzie się działo z moim krajem za 2-3 pokolenia. Zresztą, co tu myśleć. Wszystko jest mniej więcej jasne”.

    (Iwan Bunin – rosyjski pisarz).
  • 24.07.17, 05:54
    Zlobie tys jeszcze nic tu po angielsku tu nie zalinkowal. Linkujesz tylko polski schaiss
  • 24.07.17, 06:39
    Maja przyjaciela.....

    www.trendingpop.com/donald-trump-photos/8/

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.