Dodaj do ulubionych

Australia kotwicą amerykańskiego systemu bezpiecze

16.08.18, 20:13
Od początku swej państwowości Australia jest ważnym członkiem wspólnoty Zachodu pod przywództwem USA.
Australia uczestniczyła w I wojnie światowej po stronie ententy, w II wojnie światowej w koalicji państw alianckich, a po jej zakończeniu wojska australijskie biły się u boku żołnierzy amerykańskich w wojnach w Korei, Wietnamie, Iraku i Afganistanie. Sojusz Australii z USA potwierdza członkostwo w pakcie militarnym ANZUS (Pakt Bezpieczeństwa Pacyfiku), zawartym w 1951 roku przez USA, Australię i Nową Zelandię w celu zabezpieczenia przed komunizmem w rejonie Indo-Pacyfiku.

Jak powiedział PAP ekspert ds. Azji z waszyngtońskiego think tanku American Foreign Policy Council, były wysokiej rangi urzędnik Pentagonu James Clad, "Australia jest południową kotwicą amerykańskiego systemu bezpieczeństwa w rejonie zachodniego Pacyfiku, którego północną kotwicą jest Japonia".

Jako kraj wysoko rozwinięty, o trzynastej pod względem wielkości gospodarce na świecie i dziesiątym PKB na głowę mieszkańca, Australia należy do grupy państw G20, wśród których była jedyną gospodarką niedotkniętą recesją w wyniku globalnego kryzysu finansowego w latach 2008-2009. Uczestniczy w forum Współpracy Ekonomicznej Azji i Pacyfiku (APEC) i w innych organizacjach wielostronnej współpracy międzynarodowej. Jako kraj demokratyczny i sprzymierzony z USA popiera siły demokracji i wolnego rynku regionie Azji Południowo-Wschodniej.

Wyzwaniem dla kontynuacji dotychczasowej strategii Australii, wynikającej z udziału we wspólnocie Zachodu, jest rosnąca potęga Chin, dla których zaangażowanie USA w zachodnim Pacyfiku jest przeszkodą w realizacji roszczeń terytorialnych, np. na Morzu Południowochińskim, i poszerzaniu strefy wpływów w regionie. Wykorzystując coraz liczniejszą imigrację i turystykę chińską w Australii, wymianę gospodarczą i naukową oraz soft power w postaci Instytutów Konfucjusza, ale próbując także ingerować w mechanizmy demokratyczne w Australii, Chiny starają się urabiać jej opinię publiczną zgodnie ze swymi interesami. Przynosi to efekty, bo – jak pokazują badania Pew Research Center – o ile w 2015 roku 57 procent Australijczyków przychylnie oceniało Chiny, to w 2017 roku było ich już 64 procent.
Eksperci zwracają uwagę, że ogromna obszarem, zamożna, ale licząca tylko 25 mln mieszkańców Australia coraz wyraźniej ciąży ku Chinom, a w każdym razie ma coraz większe kłopoty z pogodzeniem sojuszniczych stosunków z Waszyngtonem z utrzymaniem dobrych relacji z Pekinem.

"Strategia Australii w ostatnich latach polega, generalnie mówiąc, na balansowaniu między Chinami a Stanami Zjednoczonymi" - powiedział PAP Joshua Kurlantzick z nowojorskiej Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR)

Australia stara się utrzymać bliski sojusz z USA, nalegając na ciągłość ich zaangażowania w Azji. Jednocześnie próbuje ograniczyć wpływy Chin na swym terenie – rządząca Koalicja Liberalno-Narodowa (nazwa partii – PAP) przeforsowała np. uchwalenie ustawy, która zabrania przyjmowania datków na kampanie polityczne z zagranicy, które dotąd obficie płynęły z Chin i wymaga rejestrowania lobbystów obcych państw.

Zdaniem ekspertów Australia powinna znacznie silniej zaangażować się w pomoc dla zagrożonych ekspansją Chin a bliskich jej geograficznie krajów Azji Południowo-Wschodniej, kuszonych przez Państwo Środka inwestycjami w rodzaju nowego jedwabnego szlaku, czyli Inicjatywy Pasa i Szlaku.

Zgodnie z sojuszniczymi zobowiązaniami wobec USA Australia łoży ogromne kwoty na pokrycie kosztów swej obecności i pomocy wojskowej dla państw Bliskiego Wschodu i krajów zagrożonych terroryzmem, jak Afganistan. Politolodzy z Uniwersytetu w Sydney, Ashley Townshend i Brendan Thomas-Noone, uważają, że pieniądze te mogą być lepiej wydane na pomoc dla takich krajów jak Filipiny, Indonezja, Kambodża czy Tajlandia. "Czas przekierować fundusze z sojuszniczych programów na Bliskim Wschodzie na geoekonomiczne projekty w rejonie Indo-Pacyfiku" - piszą eksperci w australijskim "Financial Review".

Jakie miejsce zajmuje Unia Europejska w optyce geopolitycznej Australii? Jako członek Wspólnoty Brytyjskiej i kraj zasiedlany głównie przez imigrantów europejskich, Australia była długo zorientowana na Europę, chociaż odwołanie polityki "białej Australii" w 1973 roku zapoczątkowało masową imigrację z Azji i wzrost zainteresowania tym kontynentem. Czy jednak obecny dylemat "USA czy Chiny” i trudności w znalezieniu równowagi w stosunkach między nimi, nie skłaniają Australii do poszukiwania alternatywy w postaci umocnienia więzi z Europą?

"Niepokojący wzrost asertywności Chin wywołuje w Australii uznanie priorytetu dla stosunków z USA, ale także zachęcanie Europy, by ponownie odkryła swe zainteresowanie Azją" - mówi James Clad.

Jego zdaniem, dotyczy to także Polski. "Polska jako członek Unii Europejskiej jest znaczącym graczem w swoim regionie i we współpracy ze swymi partnerami może i powinna przyczynić się do równowagi sił w zachodnim Pacyfiku" - powiedział ekspert American Foreign Policy Council.
Edytor zaawansowany
  • kylax4 16.08.18, 20:32
    mechanizmy demokratyczne dziesiątek państw.

    Chiny, jakie by nie były, generalnie nie wtrącają się w politykę wewnętrzną innych państw.


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • boavista4 17.08.18, 04:45
    Nic dziwnego, dla USA najwazniejszy jest Izrael a nastepnie Pacyfik, W ostatnich latach USA usadowily sie na BW, ale w tym czasie wyrosla potega Chin, wobec tego nic dziwnego ze Australia bedzie nie tyle kotwica . ale wielka baza militarna amerykanskich interesow. O tym sie mowi od dawna. Najwazniejsze bedzie zneutralizowanie Rosji co jest niewykonalne oraz poboj Iranu. Wobec tego zajmijmy sie australijska specjalnoscia: www.youtube.com/watch?v=wNxqXY8uUos
  • kylax4 17.08.18, 16:57
    Rząd australijski nie potrafi nawet obronić własnego obywatela (Julian Assange) przed Amerykanami i chętnie by go wydali. Zwykła kolonia.

    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • szwampuch58 17.08.18, 17:07
    angielska dokladnie ......ale to bez roznicy
    Gdy mowa o Australii:Nasz Maliniak wybiera sie tam jutro na "zakupy"...podobno maja tak jekies fregaty wojskowe po dolarze za sztuke od opylenia ale za zawetowanie ustawy pisowskiej w ramach kary premier pisowski "utopil "fregaty Maliniakowi

    --
    bi.gazeta.pl/im/93/a6/16/z23748755IE,Dzialacze-KOD-zawiesili-plakaty-z-napisem--Konstyt.jpg
  • karbat 17.08.18, 21:48
    znaczy sie … bezpieczenstwo , gwarantem amerykanskiego systemu ma byc
    dwudziestokilku milionowy narodek , z paroma surowcami , kupa czerwonego piachu
    i kawalkiem zaludnionego wybrzeza .

    to raczej nalezy wspolczuc temu amerykanskiemu sytemowi

    Australia … powinna sie skupic na tym , aby nie byc kolonia Azjatow .
    jak jej na tym zalezy . i nic wiecej .


  • wiktor_jerofiejew 02.09.18, 19:09
    Rząd Indii zdecydował się na pozyskanie 24 egzemplarzy najlepszych na swiecie Amerykanskich śmigłowców MH-60R, których głownym przeznaczeniem ma być zwalczanie okrętów podwodnych.
    Maszyny będą stacjonować na okrętach wojennych marynarki indyjskiej.

    Zakup jest częścią większego programu zmierzającego do pozyskania m.in. nowych śmigłowców dla marynarki i uzbrojenia artyleryjskiego dla wojsk lądowych. Łączna wartość programu to około 6,4 mld. USD, natomiast wartość umowy dotyczącej nabycia śmigłowców MH-60R szacowana jest na ok. 1,8 mld USD.

    Dla liczącej 295 jednostek pływających Marynarki Wojennej Indii, pozyskanie nowoczesnych śmigłowców (w tym śmigłowców ASW) pozostaje jednym z priorytetowych celów, ponieważ głównymi platformami wypełniającymi dla niej te zadania są stare bazujące na okrętach i na lądzie HAL Cheatak (licencyjna wersja Aérospatiale Alouette III) i UH-3 Seaking.

    Jest to już kolejne podejście Indii do tego problemu. Pierwotnie, zakupionych miało być 18 śmigłowców SH-70B z opcją na 6 kolejnych. Ostatecznie jednak Indie zrezygnowały z tego zakupu.

    Procedura zakupu wiropłatów MH-60R ma zostać przeprowadzona w ramach programu FMS (Foreign Military Sales), co oznacza, że będzie negocjowana na szczeblu rządowym.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka