Dodaj do ulubionych

Bajeczka o niemieckim cudzie (gospodarczym)

14.10.18, 09:41
Niemcy przedstawiaja swoją historie powojenną tak troche w kategoriach bajkowych. Bajka brzmi mniej wiecej tak: Niemcy w czasie II WWŚ troche tam tego ... nabroili, ale zapłacili za to straszliwa i w sumie niesłuszną cenę - zostały bowiem całkowicie zniszczone i zamienione w morze ruin. Niemniej niemieccy ubermensche, otrzepali z siebie wojenny kurz i nazim, zakasali rekawy i w dziesięc lat wyrychtowali wzorcową demokracje i gospodarkę. No cóż bajka jest dość nietypowa, bo o ile mówi o cudach to nie ma w niej mowy o skarbach i klejnotach czy chocby złocie zajumanym z banków centralnych 7 państw przez III Rzeszę. No cóz bajka tez nie wyjaśnia dlaczego najlepsze obecnie korporacje niemieckie to akurat te które zarobiły góry żydowskiego złota za czasów III Rzeszy a potem je umiejetnie ukryły ot chocby w szwajcarskich sejfach. No cóz ale bajka to tylko bajka. Tu jest natomiast dość ciekawy artykuł który próbuje wyjasnic wirtschaftwuneder w kategoriach racjonalnych a nie cudownych. Polecam lekturę.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,9892
Edytor zaawansowany
  • polski_francuz 14.10.18, 10:03
    Wodzu prowadz na Berlin. To (prawie) polskie miasto. Ja se rezerwuje wille w Zehlendorfie.

    PF
  • yurek11111 14.10.18, 15:38
    Nie trzeba atakowac Berlina , wystarczy realnie podejsc do faktow , a nie bezgranicznie wierzyc w to co jest podawane przez Niemcow...
    A z tekstu wyluskalem to zdanie i zastanawiam sie jakie frycowe przyjdzie Polsce placic za 'pomoc' unijna , o wypominaniu i obelgach typu 'zebranie' nawet nie wspominam....

    "Dziś wiemy, że pomoce finansowe dla krajów rozwijających się to jedne z najgorszych haczyków ekonomicznych, ukierunkowujące gospodarkę, której się „pomaga" w interesie „pomagających" "

    Re :
    Wodzu prowadz na Berlin...

    --
    Zgodny z prawda jest przytyk,
    Lzesz jak polityk....
    yurek11111
  • yurek11111 14.10.18, 16:02
    Czasy sie zmieniaja , niemiaszki tez , niestety na gorsze....

    "...problemy z opóźnieniami w budowie infrastruktury, oszustwa przemysłowe. Mimo kwitnącej gospodarki pada mit germańskiej odpowiedzialności..."

    wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/563979,niesolidny-jak-niemiec-pada-mit-o-germanskiej-odpowiedzialnosci.html


    --
    Zgodny z prawda jest przytyk,
    Lzesz jak polityk....
    yurek11111
  • polski_francuz 14.10.18, 16:08
    Jurek,

    Nikt nie jest bez skazy. Niemcy przynajmniej starali sie takim byc jako narod po 2 ws. To frycowe o ktorym piszesz to otwarcie na wschod. Niezle to zrobili. I Polska powinna sie z tego podejscia uczyc w otwarciu na Ukraine.

    PF
  • j-k 15.10.18, 08:17
    alianci zbobadrowali Niemcom 20-30 % zakladow przemyslowych - ale reszta zostala.

    i nie wiem, czy z otwarcia Niemiec na Polske mamy sie uczyc ?
    tu byla bariera historyczna i jezykowa.
    ale mimo to jest wspolpraca
    - we wspolnym Interesie.

    z Ukraina nie ma takich barier
    - za to sa rozliczenia historyczne, ktorych obie strony staraja sie uniknac...
    - bo jest i Chmielnicki - 17.ty wiek
    i Wolyn - wiek 20-ty.

    wyjscia nie widze.
    bo brak ochoty na polityczne porozumienie z obu stron.
  • berek_p 15.10.18, 07:50
    polacy nie chcieli pracować i strajkowali za unijne oraz usa pieniądze.
    Więc jakim prawem ten lament ? Komuny nie ma,nie będzie już nic za darmo.
  • caesar_pl 14.10.18, 18:51
    Lista państw świata według wskaźnika rozwoju społecznego HDI - Niemcy na 4 miejscu na Swiecie,Polska 36 miejsce.
    To wystarczy.Ze Niemcy tak wysoko to stwierdzisz na urlopach zagranicznych,gdzie ciebie z niemieckim paszportem szanuja,drzwi otwieraja a Polakom zakladaja w hotelach opaski w innym kolorze,mimo ze tez maja All czy HP,ale zeby ich odroznic od reszty urlopowiczow.
  • calcinus 15.10.18, 13:36
    Nie wiem, kto ci to wmówił, ale bezczelnie cię okłamał.
  • jorl 14.10.18, 21:42
    jabbaryt napisał:

    > No cóż bajka jest dość nietypow
    > a, bo o ile mówi o cudach to nie ma w niej mowy o skarbach i klejnotach czy cho
    > cby złocie zajumanym z banków centralnych 7 państw przez III Rzeszę. No cóz baj
    > ka tez nie wyjaśnia dlaczego najlepsze obecnie korporacje niemieckie to akurat
    > te które zarobiły góry żydowskiego złota za czasów III Rzeszy a potem je umieje
    > tnie ukryły ot chocby w szwajcarskich sejfach. No cóz ale bajka to tylko bajka.

    Typowe polskie rozumowanie. Podstawa dobrobytu kraju jest produktywnosc jego spoleczenstwa a nie polskie dostawanie pieniedzy.
    Przypomina mi sie drogi jab dziadek mojej Bylej. Byl wiejskim stolarzem i twierdzil ze Niemcy mimo przegranej wojny sie rozwinely bo pochowali drzewo. Na meble itd. Ty jestes na wyzszym poziomie drogi jab, pochowali zloto.
    Juz krol Midas sie przekonal ze zlota sie nie da jesc. I to Twoje zydowskie zloto pochowane przez Niemcow tez sie jesc nie dalo. Bo co daloby zloto Niemcom? Przeciez wprowadzenie jego do obiegu wewnetrznego byloby niepotrzebne. DM byl od tego. No chyba ze mialo sluzyc do kupowania towarow za granica. To mozna powiedziec ze tym zlotem mozna byloby konsumpcje w Niemzcech zwiekszyc. O te towary zaimportowane za to zloto. Tylko jak sie przesledzi dane gospdarcze Niemiec to praktycznie zawsze wiecej exportowaly jak importowaly. Wiec co z tym zlotem ukradzionym? Na co zostalo zuzyte?
    Zato Niemcy maja sporo zamrozonego kapitalu wlasnie w zlocie. A ze zamrozony to tak jakby jego nie bylo.
    Nie nauczycie sie w Polsce tego ze produktywnosc spoleczenstwa wyznacza poziom gospodarczy. A nie dostawanie pieniedzy. Ja wiem Ty dostajesz pieniadze odemnie na jakies tam unijne projekty. Za te pieniadze, bo jak inaczej euro mozesz wydac, importujecie sporo ladnych rzeczy. I to sie Tobie wydaje ze jakbys mial wiecej kasy zylbys lepiej bo bys wiecej konsumowal towarow wytworzonych za granica.

    Byl ciekawy przypadek w historii. Nawet wiecej. Po 1971r Francja musiala zaplacic sporo kasy Niemcom. I co? Pomoglo to Niemcom? Poziom zycia najpierw skoczyl w Niemczech, potem skonczylo sie kryzysem. Takie pieniadze nic perspektywicznie nie daja, trzeba umiec najlepiej duzo towaroe i uslug samemu wytwarzac.
    Odwrotna sytuacja byla po 1 WS. Francja dostawala kontrybucje z Niemiec. Ogromne. A to dokladnie znaczylo ze Niemcy produkowaly i dawaly Francji lokomotywy, wegiel itd. I Francuzo gospodarka siadla. Bo lokomotywy za darmo byly we Francji tansze jak ich wlasne, jasne chyba. Naturalnie Niemcy duzo mniej konsumowaly wtedy jak ich produktywnosc ale za to rozbudowaly wielki przemysl.
    Nie jab, darowane pieniadze to tak jak trucizna, wlasna praca, dobrze zorganizowana i efektywna jest podstawa dobrobytu. I wlasnie to wydzwignelo Niemcy po tez strasznej wojne. Na ktorej Niemcy nic nie zyskaly a ogromnie duzo stracily. Tez i materialnie.


    > Tu jest natomiast dość ciekawy artykuł który próbuje wyjasnic wirtschaftwunede
    > r w kategoriach racjonalnych a nie cudownych. Polecam lekturę.

    Nie bede zagladal do tych glupot jab. Wiem lepiej bez czytania tego.


    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • jorl 14.10.18, 21:45
    jorl napisał:

    > Byl ciekawy przypadek w historii. Nawet wiecej. Po 1971r Francja musiala zaplac
    > ic sporo kasy Niemcom. I co? Pomoglo to Niemcom? Poziom zycia najpierw skoczyl


    Naturalnie mialo byc 1871



    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • caesar_pl 14.10.18, 21:48
    Widzimy dzis w Polsce jak kasa za darmo demoralizuje.
  • jabbaryt 14.10.18, 23:17
    wiesz co to nie dawajcie nam żadnej kasy tylko wypierd..cie z waszymi Lidlami, Holcimami i telkomami. My sobie spokojnie poradzimy bez waszych dotacji.
  • caesar_pl 14.10.18, 23:24
    NIemcy wam nic na sile nie wpychaja.Jak bedziecie Polacy obrzucac Lidle i Aldiki granatami czy butelkami z benzyna to wtedy moze te sklepy opuszcza Polske.Ale jak widac nazistowskie sklepy ciesza sie w Polsce powodzeniem,robia kase dla Niemcow.
    W Niemczech mieszka ok.1,5 mln Volksdeutschow,oni jak jada do Heimatu to ciesza sie,ze moga zrobic zakupy w Kauflandzie,Aldiku czy Lidlu albo Rossmanie czy innym niemieckim sklepie.
  • razdwanic 14.10.18, 22:26
    Żeby cokolwiek gospodarczo przedsięwziąć trzeba mieć kapitał, a złoto to kapitał, więc nie piernicz że można go tylko konsumować. Złoto trzyma się w bankach na wszelki wypadek, gdyby system finansowy się zawalił, a jak trzeba to można go użyć do biznesu, tak jak potajemnie czynili to Niemcy w latach 50-tych. Złoto się wspaniale kradnie. Polskie złoto ukradła Anglia, ale tę kradzież uzasadniła, wystawiając oficjalny rachunek za wypożyczanie samolotów polskim lotnikom, oraz za ich zakwaterowanie, ubieranie i żywienie w czasie Wojny o Anglię.
  • caesar_pl 14.10.18, 22:59
    Niemcy maja 3800 ton zlota ale to tyle warte co Volkswagen ma rocznie obrot.Ok 300 mld euro.A gdzie Merc,Porsche,i tysiace niemieckich firm ze w Nowej Zelandii w kiosku kupisz niemieckie gumisie?U Masajow w kiosku kupisz Milke...
  • yurek11111 14.10.18, 23:00
    A majac kapital bez lichwiarskich procentow to nawet glupi potrafi sie 'rozwinac' , ale dla jorla to za trudne do zrozumienia...
    Artykul jest b.dobry i pozwole sobie pare dogmatow w przyszlosci uzyc na sygnaturki...
    Jedynym mankamentem jaki zauwazylem jest to ze autor nic nie wspomina o wielomilionowej rzeszy naukowcow i badaczy z panstw podbitych , ktorzy podczas przymusowej i niewolniczej pracy wypracowali nowe wynalazki i technologie wykorzystane w latach powojennych do niemieckiego przyspieszenia gospodarczego ...

    --
    Zgodny z prawda jest przytyk,
    Lzesz jak polityk....
    yurek11111
  • caesar_pl 14.10.18, 23:08

    Nie slyszalem zeby wielomilionowi polscy badacze przysluzyli sie niemieckiej nauce.Ty chyba pojeb...z pomieszaniem..glabie kapusciany....
  • jabbaryt 14.10.18, 23:21
    no tak faktycznie nie słyszałeś.. tego wam nie powiedzą.
  • monalisa2016 14.10.18, 23:41
    jabbaryt napisał:

    > no tak faktycznie nie słyszałeś.. tego wam nie powiedzą.

    ZnaFco wymien ich przynajmniej nazwiska tych polskich naukowcow nie wstydz sie zanim zaczniesz bujac twoja fantazja w oblokach.:-)
    Ludzie jak wam nie wstyd wypisywac takie bajki?

    Niemcy byly potega przemyslowa przed wojnami czego nie mogl zniesc Churchill co w pewnej czesci przyczynilo sie do drugiej wojny swiatowej. Wiecej wiedzy wam zycze!!!
    Od 23 sierpnia 1887 mieli Niemcy juz znak towarowy Made in Germany, kiedy Polska i ci polscy naukowcy?



    --
    "Złote"(lol) mysli zebrane z forum (cytat wpisu babaobaba) "Wrogowie PiS ubzdurali sobie, że nowy minister rolnictwa zezwolił na stosowanie w rzepaku substancji toksycznych, które trują pszczoły. To atak ślepych z nienawiści osobników, którzy nie zdają sobie sprawy z tego jak niebezpiecznym owadem jest pszczoła, której użądlenie może nawet spowodować zejście śmiertelne."
    =================
    Odpowiedz: Jak zniknie pszczoła, zniknie też człowiek.
  • monalisa2016 14.10.18, 23:23
    Niech wymieni yurek11111 przynajmniej nazwiska tych polskich naukowcow ktorzy przyczynili sie do "rozkwitu" Niemiec, to brzmi jak Turcy mowia ze oni odbudowali Niemcy. :-) Kiedy przybyli Turcy a kiedy odbudowywali sie Niemcy, ale co wymagac od nieukow.

    --
    "Złote"(lol) mysli zebrane z forum (cytat wpisu babaobaba) "Wrogowie PiS ubzdurali sobie, że nowy minister rolnictwa zezwolił na stosowanie w rzepaku substancji toksycznych, które trują pszczoły. To atak ślepych z nienawiści osobników, którzy nie zdają sobie sprawy z tego jak niebezpiecznym owadem jest pszczoła, której użądlenie może nawet spowodować zejście śmiertelne."
    =================
    Odpowiedz: Jak zniknie pszczoła, zniknie też człowiek.
  • jabbaryt 14.10.18, 23:32
    Prosze bardzo pierwszy z brzegu Jan Czochralski - opracował stop bezcynowy na łozyska toczne i kulkowe tzw. metal B. Niemcy w okresie powojennym nie mogły impotować cyny. Dzieki temu wynalazkowi funkcjonowały noiemieckie koleje.
  • monalisa2016 14.10.18, 23:46
    jabbaryt napisał:

    > Prosze bardzo pierwszy z brzegu Jan Czochralski - opracował stop bezcynowy na ł
    > ozyska toczne i kulkowe tzw. metal B. Niemcy w okresie powojennym nie mogły imp
    > otować cyny. Dzieki temu wynalazkowi funkcjonowały noiemieckie koleje.

    No, no on zbudowal potege Niemiec? :-) Koleje istnialy juz duzo wczesniej, sadzisz ze w tym czasie bylo tu klepisko? Przestancie sie blaznic!!!



    --
    "Złote"(lol) mysli zebrane z forum (cytat wpisu babaobaba) "Wrogowie PiS ubzdurali sobie, że nowy minister rolnictwa zezwolił na stosowanie w rzepaku substancji toksycznych, które trują pszczoły. To atak ślepych z nienawiści osobników, którzy nie zdają sobie sprawy z tego jak niebezpiecznym owadem jest pszczoła, której użądlenie może nawet spowodować zejście śmiertelne."
    =================
    Odpowiedz: Jak zniknie pszczoła, zniknie też człowiek.
  • caesar_pl 14.10.18, 23:50
    Widzicie do czego prowadzi propaganda PiS.Ze Polak to Übermensch.I do tego katol...ha,ha,ha...
  • polski_francuz 15.10.18, 07:42
    Poznaniak nie skonczyl studiow, bo sie o cos poklocil z profesorami. Dostal dr h.c. by moc przejac katedre. Gdzie autor watku ma racje, to jest to, ze pozostal na P.W. po ataku Polski przez szkopskie kryminalne scierwa. Gdzie racji nie ma, to w przykladach jego osiagniec. Najwieksza, bez dwoch zdan, jest metoda wytwarzania (poprzez wyciagania w gore) krysztalow. Zastosowana do Si, pozwolila na rozwoj ukladow scalonych, (nad)uzywanych m.in. przez glupawe ruskie trolle.

    Co do jego decyzji pozostania na P.W. to sadze, ze mial "ciag na bramke" i chcial dalej pracowac i nie docenil stopnia zescierwienia szkopskich kryminalistow w Polsce. Poklocenie sie z profesorami na uniwerku, ktorego nie skonczyl, swiadczy o typowo polskim charakterze. Takim jaki mial Drzymala.

    Uszanujmy wiec jego pamiec, jak kazdy elektronik ja szanuje.

    PF

  • jabbaryt 15.10.18, 07:52
    Ja tu pisze o wkładzie Czochraskiego w gospodarke niemiecką w okresie miedzywojennym i wojennym, kiedy jego bezcynowy stop metal B pozwalał fukcjonowac niemieckim kolejom. Era krzemu nadeszła to ze 30 lat poźniej.
  • borrka 15.10.18, 09:13
    Państwo polskie, w warunkach względnego pokoju, istniało w omawianym okresie 16 lat.
    Biedne, obrabowane do cna i bez tradycji R&D.
    Polskie ośrodki badawcze nie istniały, bądż były prowincjonalną atrapą nauki w stosunkowo liberalnej Austrii
    Jakich porównywań można dokonywać z potęgą gospodarczą i naukową, jaką były i w jakimś stopniu są Niemcy?
    Negowanie niemieckich osiągnięć, czy wyolbrzymianie polskich na tym tle, jest dokładnie tym czego oczekują.
    To balsam na niemiecki kompleks USA, dokąd po wojnie przeniósł się światowy postęp.
    Bez dwóch zdań nie są to już Niemcy - nastąpiła pełna zmiana biegunów:).
    Widać to najlepiej nie po nieszczęsnych nagrodach Nobla, które są uznaniowe, ale po ilości zgłoszeń patentowych.

    Polska jeśli już, może porównywać sie z Dederowem:)



    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • yurek11111 14.10.18, 23:24
    Zeszwabiony slazak przypomina Downa ktory niewiele rozumie , napisalem wyraznie :

    'autor nic nie wspomina o wielomilionowej rzeszy naukowcow i badaczy z panstw podbitych , ktorzy podczas przymusowej i niewolniczej pracy wypracowali nowe wynalazki i technologie wykorzystane w latach powojennych do niemieckiego przyspieszenia gospodarczego ...'
    Akurat polscy naukowcy to wspolpracowali z aliantami , Enigma przykladem...l


    --
    Zgodny z prawda jest przytyk,
    Lzesz jak polityk....
    yurek11111
  • caesar_pl 14.10.18, 23:38
    Jacy polscy naukowcy jesli w Polsce przedwojennej nie bylo polskich naukowcow.Bo gdyby byli to byly jakies Noble.A nie bylo.
    Co ja wiem to Jankes polecial na Ksiezyc dzieki niemieckim naukowcom a Rusek polecial na orbite tez dzieki niemieckim naukowcom.Nie slyszalem nic o Poltoniach naukowych.
  • monalisa2016 14.10.18, 23:50
    Co robily Stany w jaki sposob zmuszaly do przesiedlen zaraz po wojnie z niemieckimi jak i rosyjskimi naukowcami? Dlaczego yurek11111 o tym nie napisze? Wstyd mu?
    Szkoda czasu na nich bez wiedzy!!!

    --
    "Złote"(lol) mysli zebrane z forum (cytat wpisu babaobaba) "Wrogowie PiS ubzdurali sobie, że nowy minister rolnictwa zezwolił na stosowanie w rzepaku substancji toksycznych, które trują pszczoły. To atak ślepych z nienawiści osobników, którzy nie zdają sobie sprawy z tego jak niebezpiecznym owadem jest pszczoła, której użądlenie może nawet spowodować zejście śmiertelne."
    =================
    Odpowiedz: Jak zniknie pszczoła, zniknie też człowiek.
  • yurek11111 15.10.18, 00:01
    Zaloz watek nietaczko o tym jak Stany wykorzystaly po IIWW hitlerowskich naukowcow a wtedy o jankesach bede pisal...
    Ten watek jest o niemieckim cudzie gospodarczym po II WW , podczas gdy zadnego cudu nie bylo a wzrost gospodarczy Niemcy osiagnely korzystajac z zagrabionego zlota i zagrabionej mysli technicznej w czasie IIWW...
    PONIALA...

    --
    Zgodny z prawda jest przytyk,
    Lzesz jak polityk....
    yurek11111
  • caesar_pl 15.10.18, 00:05
    A Niremcy skradzione zloto sprzedawali Jankesom za dolary i te dolary iwestowali w Porsche,Krupa,Siemensa.Tys jest pierd..Polak...
  • jabbaryt 14.10.18, 23:58
    a kradziez przez hitlerowców polskiej technologii otrzymywania prochu strzelniczego. Metoda ta była opracowana w Pionkach i była duzo mniej energochłonna niz metoda niemiecka.
    A dwkrotne zniszczenie polskiego przemysłu?
  • berek_p 15.10.18, 08:37
    możesz napisać jaki to przemysł miała Polska,tzn przemysł na ziemiach niemieckich,austro węgierskich i rosyjskich ?
    i dlaczego od 1990 roku polski przemysł sięgnął dna ? tzn faktycznie już nie istnieje.
    Czy wiesz że już nie ma polskich hut,polskich zakładów motoryzacyjnych ?
    fabryki półprzewodników także nie ma.
    Czy wiesz że na terenie Unitra w Warszawie od lat 1970 do dzisiaj nic się nie zmieniło ?
    nadal jest ten sam szyld,te same budynki po komunie.
    To tak wygląda ten wasz cud gospodarczy ?
  • jabbaryt 14.10.18, 23:20
    na rozruch produkcji i odbudowe linii technologicznych musisz miec kase inaczej musisz pozyczać i stajesz sie niewolnikiem. To ze dzisiaj mówimy o montowniach Balcerowicza a nie montowniach Erharda to głównie dlatego że nazistowskie koncerny miały w 1948 kase na odbudowe i rozruch linii produkcyjnych.
  • borrka 14.10.18, 23:51
    Z kim Ty dyskutujesz?


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • jabbaryt 14.10.18, 23:59
    z Niemcami. Troche mniej lotnymi ale za to to bardziej szczerymi. Zresztą masz racje pora spac. Pozdrawiam.
  • yurek11111 15.10.18, 00:10
    Ha , zeby to chociaz byli Niemcy , no coz , wiele razy folksdojcze gorsi byli od Niemcow , bo koniecznie chcieli swoja proniemieckosc udowodnic ,tatko opowiadal...

    --
    Zgodny z prawda jest przytyk,
    Lzesz jak polityk....
    yurek11111
  • de_oakville 15.10.18, 11:11
    W ksiazce do niemieckiego, wydanej w Niemczech pt. "Dreimal Deutsch" (von Uta Matecki)
    znajduje sie taka oto wzmianka na temat "cudu gospodarczego":

    "Das Wirtschaftswunder"

    Das "Wirtschafswunder" war kein Wunder sondern Ergebnis harter Arbeit. Die Menschen wollten wieder in geordneten, bequemen Verhältnissen Leben und lieber auf ihre private Zukunft als an den Krieg und die Verbrechen Deutschlands denken. In den ersten Jahren nach dem Krieg gab es nicht genug zu essen, viele Familien überlebten nur mit Hilfe der Care-Pakete aus der USA. Es gab kaum Wohnungen. Ein Grossteil der Menschen, besonders die vielen Flüchtlinge aus dem Osten, musste in Baracken und Ruinen leben. Aber es ging aufwärts. Ein wichtiger Motor für die wirtschaftliche Entwicklung waren die Bau- und die Automobilindustrie."


    "Cud gospodarczy nie byl zadnym cudem tylko efektem ciezkiej pracy. Ludzie pragneli ponownie zyc w uporzadkowanych, wygodnych warunkach i myslec chetniej o swojej prywatnej przyszlosci niz o wojnie i przestepstwach Niemiec. W pierwszych latach po wojnie nie bylo wystarczajaco co jesc, wiele rodzin przezylo tyko dzieki pomocy paczek z USA. Nie bylo wystarczajacej ilosci mieszkan. Wielu ludzi, szczegolnie uciekinierow ze wschodu musialo mieszkac w barakach i w ruinach. Ale nastepowala poprawa. Waznym motorem gospodarczego rozwoju byl przemysl budowlany i samochodowy"

    Trzeba przy tym zaznaczyc, ze juz przed I-sza Wojna Swiatowa Niemcy staly sie potega gospodarcza, druga na swiecie, po USA, co bylo zwiazane rowniez i z tym, ze zawsze byly potega technologiczna, w wielu dziedzinach przodowaly, miedzy innymi w chemii i w elktrotechnice. A poniewaz rozwoj technologii postepuje bardzo gwaltownie, szczegolnie podczas wojny (co mialo miejsce u obu walczacych stron), Niemcy startowaly po wojnie z bardzo wysokiego pulapu, i to pomimo zniszczen. Pamietam, ze jak zwiedzalem miasto Quebec w Kanadzie, lezace nad Rzeka Swietego Wawrzynca w odleglosci ponad 1000 kilometrow od jej ujcia do oceanu (a jednak zeglownej dla statkow morskich jeszcze drugie tyle w glab ladu, do jeziora Ontario) przewodnik powiedzial mi, ze podczas wojny Churchill i Roosevelt spotkali sie w tym miescie w otoczonej fosa cytadeli, bronionej przez wojsko ze wzgledu na niemieckie okrety podwodne. Po tym jak wyrazilem swoje zdziwienie, powiedzial: "A co pan mysli. Niemcy dysponowali odpowiednia technologia, zeby swoimi okretami podwodnymi wplywac rzekami w glab amerykanskiego kontynentu". I poczatkowo alianci byli calkowicie bezbronni i bezradni. Niemieckie U-Booty sialy spustoszenie rowniez u wybrzezy USA zatapiajac ogromna ilosc statkow handlowych. Ale to wszystko sie z biegiem czasu zmienilo. Niemcy przegrali ostatecznie Bitwe o Atlantyk, ze wzgledu na to, ze alianci wymyslili sposob zwalczania okretow podwodnych za pomoca samolotow, wskutek czego U-Booty z "mysliwego" staly sie z dnia na dzien "lowna zwierzyna" i tysiace niemieckich podwodniakow leglo po tym na dnie morz i oceanow. Niemcy nie wymyslili rowniez zadnej [b]wunderwaffe[/n]. Stworzyli ja Amerykanie i byla to bomba atomowa. I chociaz Niemcy zbudowali zarowno pierwsze rakiety, ktore byly "protoplasta" pozniejszych rakiet kosmicznych (V2) czy pociskow sterowanych (V1), chociaz stworzyli pierwszy samolot odrzutowy,
    to jednak nie mialo to wielkiego znaczenia na wynik wojny - te przodujace technologie byly na poczatku w okresie "niemowlecym", trzeba je bylo ciagle udoskonalac, korygowac wady itd. A na pelne udoskonalenie podczas wojny nie bylo czasu. Trzy samoloty odrzutowe nie pokonaja
    tysiaca tradycyjnych smiglowych bombowcow, a jeden przodujacy technologicznie czolg "Königstiger" (jednak niedoskonaly, bo palacy 100 litrow paliwa na kilometr) nie wygra z tysiacem "topornych", ale niezawodnych T-34. Tak wiec niemieckie wojenne wynalazki,
    choc byly genialne, okazaly sie malo praktyczne na wczesnym etapie rozwoju. Mozna zatem powiedziec, ze Niemcy byly "jednym z najwazniejszych technologicznych pepkow swiata", ale nie jedynym. Z cala pewnoscia nie byly jakims jedynym technologicznym Rzymem.

    A teraz co dzialo sie na terenie NRD w czasie, kiedy na zachod od Laby rodzil sie "cud gospodarczy". Rowniez panowal glod i brak mieszkan. W Meklemburgii uciekinierow ze wschodu umieszczano z palacach, zamkach, kosciolach i barakach, co rowniez stwarzalo dodatkowe problemy. Zywnosc i wyroby przemyslowe byly przez dlugi czas racjonowane, byly "na kartki". Ludzie wykazywali sie pomyslowoscia. Przerabiali wojskowe plandeki na plaszcze zimowe, uzywali stalowych helmow za garnki, robili sobie buty z gumowych opon samochodowych. Zaczal funkcjonowac "czarny rynek" "Die Deutsche Demokratische Republik war der Versuch, auf deutschem Terrirorium einen Sozialismus nach russischem Vorbild einzurichten" ("Niemiecka Republika Demokratyczna byla proba zbudowania na niemieckim terytorium socjalizmu na wzor rosyjski").
    ("Mecklenburg-Vorpommern - ein Porträt", Konrad Reich Verlag, Rostock)


  • borrka 15.10.18, 11:38
    Gospodarka niemiecka skapitulowała na pełnych obrotach.
    Jednakowoż, zródła powojennego sukcesu są niejednoznaczne,
    Bez wątpienia zdolności i pracowitośc, "nie łamanie się", ale Plan Marshalla na szczeblu koncernów, a na poziomie Mittelstandu ... no właśnie, skąd była duża kasa dla srednich i małych przedsiebiorstw?
    Jeszcze dzis mógłbym dac przykłady firm rodzinnych , ktore nagle powstały w Bundesrepublice w latach 1945 - 1950.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • de_oakville 15.10.18, 12:01
    Przed wojna polnoc kraju uchodzila za bogatsza (Berlin, Saksonia, Hamburg, oczywiscie Zaglebie Ruhry). Po wojnie najnowoczesniejszy przemysl stworzono na poludniu (Badenia Wirtembergia od "zawsze" silnie uprzemyslowiona, Bawaria dawniej glownie rolnicza). Strefa amerykanska. Przed wojna szczegolnie Saksonia uchodzila za region niezwykle silnie uprzemyslowiony i bogaty, a Bawaria za gospodarcze "peryferie". W okresie narodowo-socjalistycznym zachwycano sie jak to "peryferyjny region" przejal paleczke walki o wielkosc Niemiec po upokorzeniach Traktatu Wersalskiego. Wiekszosc "bonzow" III Rzeszy (Göring, Himmler) pochodzila z Bawarii. Hitler wlasciwie duchowo rowniez w 100%, choc cielesnie urodzil sie po drugiej stronie rzeki, ktorej przeciwlegly brzeg nalezy do Bawarii. Saksonia podupadla z wiadomych powodow.
  • jabbaryt 15.10.18, 12:13
    Nikt nie twierdzi,że Niemcy sa złymi naukowcami, technologami czy przedsiebiorcami. Są w tym bardzo dobrzy. Ale ponadto Niemcy są także bezwzględnymi złodziejami i rabusiami. Dbają też bezwzględnie aby w Europie środkowej nie pojawiła się żadna konkurencja dla ich przemysłu.
    I mam też wrażenie, że Niemcy bardzo łatwo rozstali się z nazistowską ideologią ale znacznie trudniej jest im się rozstać z nazistowskim złotem.
  • jabbaryt 15.10.18, 12:17
    A jeszcze co do niemieckich noblistów. Było ich w Niemczech, znacznie więcej przed II WŚ, zanim nie wymordowali swoich żydów. Teraz jakby trochę mniej. Ale nie chcę tu sugerować żadnych pochopnych wniosków.
  • polski_francuz 15.10.18, 13:35
    Pod koniec lat 80-tych zwiedzalem jedna firme przy granicy z Holandia z ktora rozmawialem n.t. ewentualnej pracy. Firma dzialala na polu Maschinenbau, ale ta budowa maszyn sie koncentrowala na polu maszyn drukarskich. I wlasciciel mi powiedzial, ze jak zalozyl firme we wczesnych latach powojennych to kombinowal z podatkami by moc zainwestowac w swoja firme.

    Moze oszukiwac panstwo z podatkami nie jest godne pochwaly ale rozwoj firmy dajacej prace wielu - na pewno jest. Wystarczy porownac tego przedsiebiorce z zlodziejskimi oligarchami rosyjskimi, ktorzy majatek swego panstwa zainwestowali w takie glupoty jak angielski klub futbolowy.

    Szukanie zrodla niemieckiego Wirschaftwunder lat powojennych w jakims zlocie ukradzionym jest taka sama operacja propagandowa jak przedstawianie katastrofy smolenskiej jako ataku Rosjan. Cudow w ekonomii nie ma. I to sobie trzeba dobrze wbic w glowe. I szefuncia i ambonowych niedzielnych mowcow.

    Wracajac do wiary tworcy watku w zbawcza sile korporacji, warto sie wlasnie na tych kombinujacych jak sie da sredniakow popatrzec i w nich szukac wzrostu gospodarczego. Wielkie korporacje sa jak budzetowka, nie da rady przypilnowac kto pracuje a kto sie obija.

    PF
  • karbat 15.10.18, 12:45
    de_oakville napisał:
    > "Das Wirtschaftswunder"
    > Cud gospodarczy nie byl zadnym cudem tylko efektem ciezkiej pracy. Ludzie p
    > ragneli ponownie zyc w uporzadkowanych, wygodnych warunkach i myslec chetniej o
    > swojej prywatnej przyszlosci niz o wojnie i przestepstwach Niemiec. W pierwszy
    > ch latach po wojnie nie bylo wystarczajaco co jesc, (… )

    cud nie cud , cudow nie ma . ( nie mowie o religiach i boziach ) . Cud gospodarczy …. mozna to nazywac jak sie chce . Tak sobie Niemcy okreslily niesamowity rozwoj gospodarczy zniszczonego po wojnie kraju . Efekty niesamowite. Niemcy moga byc dumne z tego okresu.

    >Mozna zatem powiedziec, ze Niemcy byly "jednym z najwazniejszych technologiczny
    > ch pepkow swiata", ale nie jedynym. Z cala pewnoscia nie byly jakims jedyny
    > m technologicznym Rzymem

    a kto w to watpi . poza palantami .
    ww obszerny wpis . w sposob wywazony piszesz o sprawach, dla kazdego normalnego , oczywistych .

    >"Niemiecka Republika Demokratyczna byla proba zbudowania na niemieckim terytorium
    > socjalizmu na wzor rosyjski.

    a jak to sowieci mieli praktycznie wdrozyc ta probe zbudowania na niemieckim terytorium
    socjalizmu na wzor rosyjski, na terenie Niemiec Zachodnich ….

    po to Sowieci zaraz po wojnie , pili na Kremlu, wodke z Adenauerem …. :o

    Strefy wplywow na wschodzie i zachodzie zostaly okreslone, Sowieci niedawno masowo
    gineli w walce z faszystowskimi Niemcami, mieli nastepnie ginac , walczyc o Zachodnie Niemcy . Ginac , walczac z … Niemcami , USA amerykanami , Francuzami , Anglikami …
    tak uwazasz … wstawiajac ta cudza wklejke …









  • szwampuch58 15.10.18, 11:13
    ja ja naturlisz,chory czlowieku

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • jabbaryt 15.10.18, 12:14
    Ależ dokładnie takiej odpowiedzi oczekiwałem. Tak właśnie Niemcy niszczą dsukutanta który im zadaje niewygodne pytania.
  • szwampuch58 15.10.18, 12:22
    erka,stix czy jabbaryt ciebie nie trzeba niszczyc bo ty egzystujesz w "rownoleglej rzeczywistosci "ulankow nadwislanskich zawsze skrzywdzonych ....ciebie powino sie leczyc

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • czizus 15.10.18, 12:36
    Artykuł dość ciekawy ale wnioski i konkluzje fatalne. Niemcy rabowały w czasie II w.ś. ale jak te rabunki mogły wpływać na rozwój gospodarczy po wojnie? To były wszelkiej maści dzieła, obrazy, kosztowności, obiekty muzealne itd. , z reguły pochowane gdzieś w domach prywatnych i rozsiane po świecie. To samo ze złotem, srebrem i czymkolwiek , . . . . . . . . .raczej nie biorącymi udziału w przyroście zasobów pieniężnych państwa. Oczywiście pomoc z Planu Marshalla była mała i nie miała zbyt dużego wpływu na rozwój gospodarczy. Z kolei te twierdzenia o jakichś górach zrabowanego złota żydowskiego i przechowywanego w bankach szwajcarskich są mocno przesadzone. Miało to miejsce ale nie były to żadne góry a i tak z czasem Niemcy musieli wypłacić Żydom i Izraelowi olbrzymie odszkodowania.
    Cała narracja artykułu zmierza do pomniejszenia gigantycznej ciężkiej pracy społeczeństwa niemieckiego po wojnie i olbrzymiego ale niezwykle efektywnego wysiłku niemieckich inżynierów a eksponuje rabunki, góry złota, etc. . Jest to wielkie przekłamanie ale to kolejne przekłamanie n/t Niemców i Niemiec i dość groźne, bo pomija istotę budowania każdego bogactwa narodowego którą jest efektywna ciężka praca wszystkich jej uczestników, oczywiście w dogodnych warunkach prawnych i ustrojowych a takie zaistniały w Niemczech po wojnie.

    Niemcy osiągnęli sukces po wojnie właśnie dzięki tej niezwykle ciężkiej pracy robotników, inżynierów, urzędników, . . . . . harujących za bardzo skromne wynagrodzenie w pierwszych latach odbudowy. Niemcy to naród inżynierów z dużym poczucie dyscypliny, . . . . . . . . a produkcja BMW, Audi, Mercedesa, VV, Mana , . . . . . . . etc, . i setek całych linii produkcyjnych, skomplikowanych maszyn i urządzeń dosłownie dla każdej dziedziny przemysłu czy infrastruktury, nie byłaby możliwa bez inżynierskich, organizacyjnych czy managerskich umiejętności i żadne "góry żydowskiego złota" w niczym by nie pomogły.

    Podobną antyniemiecką narrację stosuje inna zakompleksiona miernota, niejaki R. Ziemkiewicz. No to są tacy frustraci nie mający żadnych sukcesów publicystycznych więc będą szukać różnych tematów, . . . . . a to żydokomuna a to wylewanie pomyj na Michnika no i oczywiście wszelakie ataki na Niemcy. Niestety, jest w kraju dość duża grupa podobnych frustratów, nieudaczników która łyka tę truciznę z wielkim smakiem. Ale mam wrażenie, że większość polskiego społeczeństwa jednak nie łyka!!!
  • jabbaryt 15.10.18, 12:48
    Czisus.
    Złoto to twarda, wymienialna i bardzo bezpieczna waluta. Ja jako mały dzieciak bawiłem się carskimi papierowymi sturublówkami, które mój mój pradziad pracowicie oszczedzał przez całe życie. Były one wymienialne na złoto, ale tylko do czasu rewolucji. Potem stały się makulaturą. A więc złoto można zawsze wymienic banknoty, ale manewr odwrotny nie zawsze jest mozliwy. Dlatego posiadanie twardej i wymienialnej waluty, zaraz po wojnie pozwoliło na uruchomienie linii produkcyjnych i inwestycje. A gdy ci którzy takiej waluty nie mieli mogli sobie co najwyżej palcem w bucie pokiwać.
  • czizus 15.10.18, 15:23
    jabbaryt napisał:

    A więc złoto można zawsze wymienic b
    > anknoty, ale manewr odwrotny nie zawsze jest mozliwy. Dlatego posiadanie twarde
    > j i wymienialnej waluty, zaraz po wojnie pozwoliło na uruchomienie linii produk
    > cyjnych i inwestycje. A gdy ci którzy takiej waluty nie mieli mogli sobie co na
    > jwyżej palcem w bucie pokiwać.


    Ale gdzie proporcje?? A ile to nasprzedawali tego złota, . . . .. . i ty tak na poważnie?? Bardzo proszę o twarde dowody. Jesteś śmieszny z tym złotem.

    To to nasprzedawanie miało ten decydujący wpływ na rozwój gospodarczy Niemiec??? No nie, . . . . ! To może w skrytkach tych szwajcarskich banków były też plany i projekty technologii tych samochodów, linii produkcyjnych, . . . . . ?? No oczywiście zrabowane w czasie II w.ś.
  • jabbaryt 15.10.18, 16:15
    II WŚ była najwiekszym rabunkiem w dziejach Europy. Ever. Ilości zrabowanych kosztowności były wręcz niewyobrażalne. Najwięcej zarobiła na tym III Rzesza, ale ona hojnie płaciła niemieckim firmom za ich produkcje. Ot naprzykład firma Degussa przetapiała złote plomby na sztabki. Koncerny spostrzegły w pewnym momencie, że Niemcy wojny nie wygrają. I co myślisz, że nie pomyslały jak zabezpieczyć sie na niepewną przyszłość? A co ty byś zrobił na ich miejscu? Czekał z załozonymi rekami? Nastąpiła ewakuacja cześci kapitału, patentów etc. Oczywiście operacje były scisle tajne i nikt sie tym nie chwalił.
  • felusiak1 15.10.18, 20:26
    Operacje były ściśle tajne powiadasz i jakimś dziwnym sposobem ty dowiedziałeś się o tym od Mariusza Agnosiewicza.
    Ciekawe skąd on wie.
    Całe złoto na całej ziemi warte jest 7% PKB i stanowi 2.5% całego bogactwa świata.
    No i ten Agnosiewicz napisał, że reparacje z Bizonii kosztowały 2.4 mld dolarów rocznie co jest absolutną bzdurą. Bizonia nigdy nie zapłaciła reparacji a podana suma to kumulacja zdemontowanych fabryk.

  • jabbaryt 16.10.18, 09:42
    Trochę o tym wiadomo. Fragmentarycznie. Tak jak z mafią wszyscy wiedza, że istnieje ale nikt nie udowodnił jej istnienia.
  • razdwanic 15.10.18, 22:28
    To może w skrytkach tych szwajcarskich banków były też plany i projekty technologii tych samochodów, linii produkcyjnych, . . . . . ?? No oczywiście zrabowane w czasie II w.ś.

    i tak też bywało... Hitler z Porschem zrabowali Czechom samochód Tatra i przerobili na Volkswagen zwany Beetle.
  • polski_francuz 16.10.18, 07:00
    Nu, Osik, garbus zostal stworzony przez Porscha na prosbe Adka w latach 30-tych. Specyfikacja byla na piatke: 500 kg waga, 5 L/100 km, 5 osob... I dali mu z rozpedu nazwe "Narodoweauto". To tak jakby w Polsce auto nazwac PiS czy Kaczynski:)

    PF
  • razdwanic 16.10.18, 09:33
    Konstrukcja "ludowego samochodu" oparta była na czeskim samochodzie osobowym Tatra. Jeszcze przed wojną Hitler złożył wizytę Jozefowi Ledwince, konstruktorowi Tatry i nakazał Ferdynandowi Porszemu skopiowanie czeskiego samochodu. Ten uczynił, jak sobie życzył suweren, a wtedy Czesi wnieśli na Porsza skargę do sądu o nieuprawnione użycie czeskich patentów. Ferdynand poszedł na skargę do Adolfa, a ten go uspokoił "głowa do góry, Ferdynand, ja to załatwię". Wkrótce po tym nastąpił Anschluss Czechosłowacji.
    Volkswagen to nie "narodowe auto", ale "ludowe", czyli coś jak PZPR, a nie PiS. Uważaj żeby twoja awersja do PiSu nie nabrała cech chorobowych.
  • jabbaryt 16.10.18, 09:39
    faktycznie nazwa volkswagen jest niemiecka, ale rozwiązania technicznę to głównie czeskie:

    pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Garbus#Wp%C5%82yw_Tatry
  • caesar_pl 17.10.18, 17:56
    W 1924 r. Tatra-Werke powstała dzięki połączeniu Nesselsdorf Wagenbau-Fabriks-Gesellschaft z fabryką wagonów Ringhoffer AG w Pradze-Smíchov. Spolke znajdujące się na terytorium Czechosłowacji po upadku monarchii austro-węgierskiej nazwano najwyższą górą w kraju - Tatrami.Jakie to czeskie...he,he.....Takie czeskie jak nazwa piwa Pilsner Urquell a nie Plzeňski pra zrodlo.
    Viele Details des Käfers entwarf Béla Barényi schon 1925,[23] was lange Zeit von dem Automobilhersteller Porsche bestritten wurde, der Ferdinand Porsche als Konstrukteur nannte. Verunglimpfende Darstellungen seiner Leistungen ließ Barényi 1952 gerichtlich sanktionieren.[24] Durch ein Gerichtsurteil konnte Barényi 1953 seine Urheberschaft und damit seine Ansprüche durchsetzen. Er konnte nachweisen, dass er Porsche das bereits in den 1920er Jahren entwickelte Konzept des Käfers detailliert dargelegt hatte; es war aber nicht ausreichend durch Patente abgesichert.
    Wegrzy opracowali Garbusa...he,he....A VW zaplacil Czechom komunistycznym,by sie odpierd..jakies tam nieistotne odszkodowanie.
  • razdwanic 17.10.18, 22:04
    Hitler, jako Austriak, miał najświętsze prawo do tego co Czechy odziedziczyły po Austro-Węgrach, a odziedziczyły prawie cały swój przemysł, który Kaiser lokował w Czechach zamiast brudzić Austrię.
  • szwampuch58 15.10.18, 12:54
    Noooooo, nie lyka to dlaczego te"ulanki nadwislanskie" rozdaja karty w tym kraju?

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • jorl 17.10.18, 20:20
    yurek11111 napisał:

    > A majac kapital bez lichwiarskich procentow to nawet glupi potrafi sie 'rozwina
    > c' , ale dla jorla to za trudne do zrozumienia...

    Dlaczego masz miec lichwiarskie procenty? Duze % dostaniesz na kredyt od banku jak Twoje idee byznesowe sa nedzne. Jak sa rozsadne dostaniesz kredy na normalny %. I wtedy wystarczy zeby Toje przedsiebiorsto wyraznie wiecej przynosilo zyku jak te %. Wtedy spalacsz kredyt. To jest normalne.
    No ale jak jestes looser to i tak niczego nie osiagniesz. Nawet jak nie bedziesz potrzebowal kasy od banku. Bardzo latwo spuscic firme w kanal.
    W Niemczech np. 1/3 firm przy zmianie generacji idzie plate. Mimo ze powiedzmy ten nastepca dostal ja od ojca bez kredytu. Mimo to plajtuja. Znam takie firmy osobisci.

    Wezmy np. tego Rosjanina ktory ma klub pilkarski w Angli. On go kupil za kredyt z banku angielskiego. I jak widac prowadzi go dobrze bo mu bank tego klubu nie zabiera. Ma wiecej % dochodu jak % na ktory wzial kredyt. Dobry menager po prostu.




    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • razdwanic 17.10.18, 22:15
    a ten Roman Abramowicz to się w Londynie pojawił jako gołodupiec z byłego ZSRR ;)
  • jorl 17.10.18, 22:34
    razdwanic napisał:

    > a ten Roman Abramowicz to się w Londynie pojawił jako gołodupiec z byłego ZSRR
    > ;)

    Firmy rosyjskie maja dlugow na Zachodzie w wysokosci paruset miliardow $. A ze Rosja ma nadwyzki exportu nad importem to znaczy ze za te dlugi nie sa kupowane urzadzenia, towary itd z Zachodu a jest kupowane cos na Zachodzie. Np. Klub pilkarski.
    Jasne ze Abramowicz nie byl taki bedny jak Ty l12. Stac go bylo na samolot do Londynu i hotel. Ale to bylo nic w porowaniu do kasy na klub. Po prostu dobry menager, wiecej % zysku klub przynosi jak musi % kredytu placic. To wystarczy.

    Widac bylo w 2008r jak Depiraska kupil jakas firme w Kanadzie. Za miliardy. Wtedy nastal kryzys i nagle ta jego kupiona firma nie byla jego. Bank, np. Kanadyjski napewno zachodni, mu ja zabral.


    Zreszta ci miliaderzy rosyjscy z Forbesa to wielkie oszustwo. Ja przed paru laty sie jednemu dla przykladu przyjrzalem. Bylo u Forbess ze mam jakies miliardy w akcjach rosyjskiej firmy. Web strona tej firmy podawala dokladnie ile ma on akcji, podawala ile akcje kosztuja akurat tego dnia podliczylem i wyszlo mi ze ma mniej jak 10% tego co Forbes napisal.
    Do tego nie podaje sie ile maja dlugow aby te akcje mogli kupic. I ile dlugow ma to przedsiebiorstwo ktore te niby miliardy jest warte.





    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • razdwanic 18.10.18, 22:56
    > Jasne ze Abramowicz nie byl taki bedny jak Ty l12. Stac go bylo na samolot do Londynu i hotel.

    Bogacz, a jeszcze parę lat wcześniej nie miał na tramwaj.
  • bywszy2 19.10.18, 12:26
    razdwanic napisał:
    > Bogacz, a jeszcze parę lat wcześniej nie miał na tramwaj.

    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    czy to ten,ktory jak byl gubernatorem Czukotki
    zajmowal sie hodowla krolikow?

    --
    ?? ??????????? ??? ??!Niech zyje pokoj na calym swiecie!
    ?? ??????????? ??????!Niech zyje przyjazn miedzy narodami!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przymiotnikow - Bywszy.
  • razdwanic 19.10.18, 13:07
    Gubernator Czukotki... wiec z pewnością nie jest Czukczem
  • bywszy2 19.10.18, 16:28
    razdwanic napisał:

    > Gubernator Czukotki... wiec z pewnością nie jest Czukczem

    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,5423004,Abramowicz_nie_jest_juz_gubernatorem_Czukotki.html


    --
    ?? ??????????? ??? ??!Niech zyje pokoj na calym swiecie!
    ?? ??????????? ??????!Niech zyje przyjazn miedzy narodami!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przymiotnikow - Bywszy.
  • razdwanic 17.10.18, 22:11
    Gdyby nie ZSRR, Niemcy zostałyby zaorane, zgodnie z pierwotnym planem Aliantów. ZSRR się niespodziewanie postawił, bo zmajstrował bombę A i wystrzelił Sputnika. Strach padł na zachodnich aliantów i trzeba było zmienić plan i umocnić Niemcy Zachodnie, jako przeciwwagę dla rozwijającego się technologicznie ZSRR. Przymknięto też i oczy na to co sobie Niemcy wcześniej ukradły.
  • jorl 17.10.18, 22:14
    borrka napisał:

    > Gospodarka niemiecka skapitulowała na pełnych obrotach.


    Najpierw to Amerykanie zakazali firmom nimieckim pracowac. Tylko niektore, potrzebne jak kopalnie czy maszyny do kopalni mialy zezwolenie na prace. Programm Morgenthau odprzemyslowienia Niemiec pierwsze lata po wojnie byl wprowadzany. Fakt, potem przestano, ale to wlasciwie ZSRR uratowal Niemcy. Bo USA doszla do wniosku ze lepiej miec Niemcy z przemyslem po swojej stronie jak miec slaby kraj rolniczy.

    > Jednakowoż, zródła powojennego sukcesu są niejednoznaczne,
    > Bez wątpienia zdolności i pracowitośc, "nie łamanie się", ale Plan Marshalla na
    > szczeblu koncernów, a na poziomie Mittelstandu ... no właśnie, skąd była duża
    > kasa dla srednich i małych przedsiebiorstw?
    > Jeszcze dzis mógłbym dac przykłady firm rodzinnych , ktore nagle powstały w Bun
    > desrepublice w latach 1945 - 1950.


    Teraz tu:
    de.wikipedia.org/wiki/Deutschland_1945_bis_1949
    I cytat stamtad:

    Die Kosten der Besatzung von über 2,4 Milliarden US-Dollar pro Jahr wurden Westdeutschland übertragen.[18]

    Über einen Zeitraum von zwei Jahren nahmen die USA alle deutschen Patente und Industriegeheimnisse an sich, nach Professor John Gimbel in „Science Technology and Reparations: Exploitation and Plunder in Postwar Germany“ zu einem Wert von fast 10 Milliarden US-Dollar.[19] Auch die Briten bemächtigten sich Geschäftsgeheimnissen durch Entführung deutscher Wissenschaftler und Techniker sowie durch Internierung deutscher Geschäftsleute, wenn diese ihre Geschäftsgeheimnisse nicht offenbaren wollten.[20] Adenauer schrieb, dass der Schaden an der deutschen Wirtschaft sehr hoch war und sich kaum beziffern ließ.[21] Die beschlagnahmten Geräte enthielten Elektronenmikroskope, waren u. a. Kosmetik, Textilmaschinen, Tonbandgeräte, Insektizide, eine einzigartige Schokoladen-Verpackungsmaschine, ein Miststreuer, Schlittschuhschleifer, Papierservietten-Maschinen und andere Technologien, von denen fast alle entweder in die Industrie der Vereinigten Staaten übernommen wurden oder in ihrer Qualität amerikanischen Produkten überlegen waren.[22] Laut Adenauer hatten die Patente von IG-Farben nach der Erklärung eines amerikanischen Sachverständigen der US-Chemieindustrie einen Vorsprung von mindestens zehn Jahren gegeben.[23]


    Po hitlerowsku to z grubsza przetlumacze:
    Koszt okupacji (zachodnich) Niemiec tp 2,4mld $.
    W czasie 2 lat USA wziely wszystkie patenty i przemyslowe tajemnice do siebe, wg prof John Gimbel „Science Technology and Reparations: Exploitation and Plunder in Postwar Germany“ wartosci prawie 10mild$. Anglicy zabrali tajemnice poprzez porwanie niemieckich naukowcow i technikow tez przez internowanie niemieckich byznesmen, jesli nie chcieli ich zdradzic. Adenauer pisal ze szkody na niemieckiej gospodarce byly ogromne. Skonfiskowane przyrzady jak elktronowe mikroskopy dalej kosmetyki maszyny textylne, magnetofony , srodki przeciw isektow, pakujace czekolady maszyny, rozsypacz nawozu ostrzacz lyzew maszyny do papierowych serwet i inne technologie, z ktorych prawie wszystko zostalo w przemysle USA przejete albo ktore byly lepsze jak amrykanskie produkty. Wg Adenauera patente IG Farben wg jednego amerykanskiego rzeczoznawcy daly przewage USA co najmniej o 10lat


    I mimo tego nastapil "cud gospodarczy w Niemczech".



    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • razdwanic 17.10.18, 22:26
    No właśnie, IG Farben - zbrodniarz wojenny, który nigdy nie wypłacił odszkodowań, funkcjonuje dziś jako BASF, Bayer, Hoechst, Agfa i parę innych.
  • jorl 17.10.18, 23:00
    razdwanic napisał:

    > No właśnie, IG Farben - zbrodniarz wojenny, który nigdy nie wypłacił odszkodowa
    > ń, funkcjonuje dziś jako BASF, Bayer, Hoechst, Agfa i parę innych.

    hm:

    de.wikipedia.org/wiki/Deutschland_1945_bis_1949
    I cytat stamtad o IG Farben:

    Laut Adenauer hatten die Patente von IG-Farben nach der Erklärung eines amerikanischen Sachverständigen der US-Chemieindustrie einen Vorsprung von mindestens zehn Jahren gegeben.[23]


    I po polsku;
    Wg Adenauera patente IG Farben wg jednego amerykanskiego rzeczoznawcy daly przewage USA co najmniej o 10lat


    Twoi obecni wspolplemiency, amerykanie, na miliardy sie u IG Farben oblowile. Jeszcze malo?
    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • razdwanic 18.10.18, 22:59
    Amerykanie ukradli Niemcom patenty? A może i Nagrody Nobla też Niemcom ukradli?
  • borrka 18.10.18, 11:23
    Nikt nie wątpi w rabunkową "gospodarkę" Sowietów w ich strefie okupacyjnej, a i na tzw. Ziemiach Odzyskanych.
    W Trizonii dorównywali im Anglicy, tyle, że byli skuteczniejsci i wywożonego "dobra" nie niszczyli.

    To wszystko prawda, ale nie wyjasnienie, skąd była kasa na setki małych i średnich fabryczek powstających na gruzach zniszczonych przeiębiorstw, bądz zgola od zera?
    Często byli to przedsiębiorcy wywodzący sie z Prus Wschodnich, Pomorza i Śląska, którym Rajch płacił jakieś odszkodowania za "utracone mienie", ale dalece za skromne na duże inwestycje.

    Zawsze mnie to dziwiło.

    Odnośnie "patentów" niemieckich, to pozwolę sobie zauważyc, iż z natury rzeczy patent jest jawny i publikowany - rzeczy tajnych sie nie patentuje, by uniknąć właśnie publikacji.
    Nie ma "kradzieży" patentów, może być jedynie łamanie praw patentowych, czyli to, co czyni Ludowy Kitaj.
    A więc brain drain i przejmowanie utajnionych rozwiązan technologicznych, ale i to w wąskich dziedzinach.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • polski_francuz 18.10.18, 12:02
    W mojej dziedzinie, ktora sie realizuje przemyslowo przez stosunkowo maly Mittelstand albo sekcje w firmie majacej wiecej specjalizacji, patentuje sie wtedy, i tylko wtedy, kiedy sie chce sprzedac technologie. Nikt nie ma interesu informowania konkurencji co i tak robi.

    Co do trendu w Niemczech powojennych do tworzenia firm to bylo troche jak pobudka po snie o wielkosci. Niemcy snili i sie obudzili. Bo nic sie nie poradzi (bombe atomowy wyjawszy i dazenie do zaglady swiata) przeciwko wiekszym narodom, wiekszym armiom, przeciwko wrogom na dwoch frontach.

    Tu jest takie symboliczne zdjecie zolnierza siedzacego na gruzach Berlina i widzacego co sie stalo. I co Niemcy narobili i czym sie to dla nich skonczylo.

    Ale malarze (czy rzezbiarze mamy tu jednego) tego nie wiedza. A jak sie jest w wojsku to sierzant ma kilkanascie stopni do pokonania zanim sie zacznie rzadzic i rozumiec wyzwanie.

    Adek byl tego przykladem tego, ktory malo rozumie swiat a dobrze rozumie "humory zwyklych ludzi". Niestety, nie jest to ostatni przyklad.

    PF
  • borrka 18.10.18, 20:51
    Mogę sobie wyobrazic, iż alianci w ramach reparacji dali sobie prawo do bezpłatnego korzystania z niemieckich patentów i zgłoszen patentowych - to miałoby sens i zresztą wiadomo, że wlasnie wsród zgloszen patentowych intensywnie szukali interesującej ich tematyki.
    Bo właśnie zgloszenie może byc materiałem rzeczywiście innowacyjnym.

    Nie wiem, jak rozwiązano to prawnie, ale alianci podchodzili bardzo delikatnie do praw patentowych i podobno nawet w czasie wojny strony placily sobie należności licencyjne.
    Nikt nie chciał niszczyć systemu prawnego i dopiero sowieckie quasi ustawodastwo patentowe spowodowało wyłom.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • razdwanic 18.10.18, 23:13
    mówisz że mądrych Niemców oszukał głupek?
  • polski_francuz 19.10.18, 08:58
    A co z madrymi Polakami, ich nie oszukal taki jeden?

    Niemcy powoli wchodzili w demokracje poprzez republike weimarska. I jeszcze im w glowach pozostawal zarodek zamordyzmu cesarskiego i pruskiego. Dosc podobnie jest i z Polakami. Niemcow przekonal do wybrania tego kogo nie powinni kryzys finansowy spowodowany sankcjami powojennymi niedosplacenia, Polakow przekonala patriotyczna katastrofa spowodowana balaganem.

    Analogie mozna by ciagnac dalej. Ale Niemcy sa mentalnie troche dalej niz my. I jesli troche wczesnie i Polska te droge znajdzie (a znajdzie bo Polacy sa inteligentni) to mozna sie bedzie tylko cieszyc.

    PF
  • borrka 19.10.18, 12:20
    Niemcy przerabiaja to od Fryderyka II:
    porządek i praca jest na naszą (niemiecką) korzyść.
    Tolerujemy i szanujemy najlepszych (najzdolniejszych), bo oni pracują dla nas.
    Polak truje sie zawiścią i jakimiś odpadami Sarmatyzmu.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • razdwanic 19.10.18, 13:12
    ale z drugiej strony Frycek Nietzsche miał sarmacki wąs, a pomimo to go zaakceptowali
  • polski_francuz 19.10.18, 21:53
    Nastepna pozytywna cecha, ktorej ESZ nie moze nauczyc Wlochow to oszczednosc. Niemcy chyba robia najwieksze oszczednosci w Europie. Tylko ze, dzisiejsza ekonomia jest nastawiona na zalewanie rynku tanimi pieniedzmi, aby tylko nie bylo depresji gospodarczej. Co unicestwia praktycznie te oszczednosci i procenty na ksiazeczkach oszczednosciowych zblizaja sie do zera.

    Przyklad tego, ze dobre na zle wychodzi.

    Lubienie komfortu to chyba jest najwazniejsza wada spoleczna. Mialem przyjaciol w Berlinie, ktorzy przestali do mnie przyjezdzc jak nam sie urodzila coreczka. Przestalismy byc uzyteczni do podrozy (byli u mnie Australii), w poznawaniu swiata, czy, juz w starszym wieky, w wycieczkach statkami turystycznymi.

    Za ten wade ciezka placa, bo musza teraz przyuczac do zawodu ludzi, ktorzy potrzebuja kilku pokolen by sie przystosowac do niemieckiego spoleczenstwa.

    PF
  • jabbaryt 18.10.18, 22:42
    Borrka
    Mi sie wydaje że wielkie firmy niemieckie miały wieksze mozliwosci systemowego chowania kasy, niz jacyś feldfeble. Wyglada na to że wielkie firmy niemieckie przeszły przez II WŚ niczym Mojżesz przez morze Czerwone. Nietknięte i jakby nieźle zarobione. Mogły gdzies tak od 1950 przekształcac sie w koncerny globalne. Po wojnie wszytkim w Europie brakowało na rozruch zatrzymanych czy uszkodzonych fabryk. Niemcom najwyraźniej nie brakowało pieniedzy bo mało korzystali z pożyczek amerykańskich. Gdyby naprawde miała odbyc sie dekartelizacja czy denazyfikacja to alianci mogliby przejąć akcje firm albo rozbić je na mniejsze kawałki.
  • borrka 18.10.18, 22:57
    Nie dalej, jak dziś rano rozmawiałem z kolegą z takiego produktu rozpadu IG Farben.
    Wez pod uwage, że wielkie firmy były "pod lupą", te małe już nie.
    Zresztą, po prostu nie wiem, tyle, że od dawna mnie to dziwiło i trochę interesowało.

    PS. Spora część przemysłu pośrednio została przejęta przez firmy amerykańskie.
    Niemniej, gdy stoję w hallu niemieckiej firmy rodzinnej i czytam na scianie "założona w 1948 przez dr XY z Danziga, to sobie myślę, że doktor zapobiegliwy był:)


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • jabbaryt 19.10.18, 09:17
    Po prostu cud. Ale cuda sie zdarzaja nie tylko w Polsce.
    Mi się przypomniał dowcip z czasów wczesnej komuny jak to partyjny agitator jeździł po PGRach, urządzał spotkania i tłumaczył uczestnikom że nie ma Boga ani zjawisk nadprzyrodzonych. Raz jakiś chłopek zapytał: 'No mówicie panie że cudów nie ma a przeciż był cud nad Wisła". Na to agitator w uniesieniu odpowiedział: 'Nie wierzcie w te bzdury towarzyszu -ja tam byłem i widziałęm. Nie było żadnego cudu. Własnymi rękami i bagnetami pogoniliśmy na wschód bolszewicką hołotę!!!'.
    Ten dowcip dośc dobrze tłumaczy zjawiska nadprzyrodzone.
  • de_oakville 22.10.18, 11:48
    jorl napisał:

    > W czasie 2 lat USA wziely wszystkie patenty i przemyslowe tajemnice do siebe, w
    > g prof John Gimbel „Science Technology and Reparations: Exploitation and Plunde
    > r in Postwar Germany“ wartosci prawie 10mild$. Anglicy zabrali tajemnice poprz
    > ez porwanie niemieckich naukowcow i technikow tez przez internowanie niemieckic
    > h byznesmen, jesli nie chcieli ich zdradzic.


    Das geht uns einen feuchten Dreck an :)))


    Przypomne Ci Jorl slowa piosenki ABBY pt. "Zwyciezca bierze wszystko" ("The Winner Takes It All").Tak sie sklada, ze to Niemcy chcieli byc zwyciezca i wszystko wziac. Ale los chcial inaczej i ja sie z tego ciesze. Nie chcialbym byc Polakiem "kopanym w tylek" przez okupanta w swoim wlasnym miescie. Brzydzilbym sie rowniez zostac jakims kolaborantem.

    The Winner Takes It All

    ABBA

    "I don't want to talk
    About the things we've gone through
    Though it's hurting me
    Now it's history
    I've played all my cards
    And that's what you've done too
    Nothing more to say
    No more ace to play
    The winner takes it all
    The loser standing small
    Beside the victory
    That's her destiny"


  • de_oakville 23.10.18, 11:34
    Musze jeszcze cos dodac. W czasie wojny Niemcy w podbitych krajach rabowali na potege.
    Dziela sztuki z muzeow i prywatnych kolekcji trafialy do ich prywatnych zbiorow, miedzy innymi takich "bonzow" i gangsterow jak Hermann Göring i inni. Niebywala bezczelnosc tych "bonzow" w ich kraju ojczystym uchodzila wtedy za cnote i wielka zalete. Rabowali dzwony koscielne (w Holandii i innych krajach), zeby przetapiac je na smiercionoscne pociski i inne przedmioty sluzace zabijaniu ludzi. Kompletnie idiotycznie i bezmyslne niszczyli
    tylko dla samego niszczenia - np. wysadzili Palac Saski w Warszawie juz po zakonczeniu i kapitulacji powstania. Byl rowniez rozkaz zniszczenia Paryza, ktorego podwladny szalenca rzadzacego III-cia Rzesza na szczescie nie wykonal. I aby uwolnic swiat od tego zla,
    musieli ginac mlodzi ludzie z innych krajow, w tym Amerykanie. Wszystkie patenty na swiecie nie wyrownaja utraty zycia jednego czlowieka, a tych ktorzy zgineli walczac o wolnosc byly tysiace. Te niemieckie patenty byly tylko drobna zaplata dla tych, ktorzy przyniesli innym narodom wolnosc. I trafily z pewnoscia w bardziej godne rece niz gdyby mialy sluzyc ambicjom Gobbelsa, Himmlera i tej "calej holoty" (takie slowa rezyser polskiego serialu
    "Stawka wieksza niz zycie" wlozyl w usta Niemca, niejakiego porucznika von Vormanna).

    "Kazda wojna niesie smierc. Po obu stronach. Ale Wielka Brytania nie stawia pomnika cywilnym Anglikom, ktorzy zgineli od niemieckich bomb. Niemcy za to stale krzycza, ze ich cywile gineli podczas bombardowan alianckich. To swiadczy o zadufaniu. I bezczelnosci. Oraz dowodzi, ze nic nie zrozumieli z nauki II wojny.

    (Marek Edelman, "Nie litowac sie nad Niemcami", 2003)


    Tak czy owak, to elementarna wiedza na temat II Wojny Swiatowej. Dlatego nie kupuje zadnych "lamentow" o zabranych niemieckich patentach i tym podobnych.
    Na "deser" troche wrazen pewnego Szwajcara, ktory przybywal w Warszawie podczas okupacji i je opisal.

    • Warszawa 1942 Tydzien trzeci - odcinek 3

    Tam przy stole siedza sami mlodzi chlopcy, na pewno zaden z nich nie ukonczyl jeszcze 22 lat. Ich wyglad wskazuje, ze przyjechali z frontu wschodniego. Nie ma wsród nich oficera, opowiadaja wiec o swoich przezyciach bez ogródek. „Moge dosiasc sie do was?” – pytam mlodych czolgistów, których specjalnosc wojskowa poznaje po mundurach. „Skad jestes? – pytaja mnie i podsuwaja jednoczesnie krzeslo. „Ze Szwajcarii” – odpowiadam i zamawiam teraz dla wszystkich kolejke piwa. To przelamuje lody i pytaja mnie, czy bylem kiedys na
    froncie. „Niezupelnie – odpowiadam – ale widzialem kawalek Rosji”. „Fajnie, to znasz pewnie bolszewickie swinie”. „Poczekaj czleku, do wiosny! Führer obiecal nam nowe rodzaje broni, po Wielkanocy bedziemy w Moskwie”. „Szwajcar, wez to ode mnie na pamiatke” – chelpi sie osiemnastoletni czolgista, podajac przez stól gwiazde sowiecka. „Ja sam go zalatwilem, mozesz zatrzymac te gwiazde, zdobede sobie nastepne”. To bardzo osobliwe uczucie, gdy istota, która w polowie jest jeszcze dzieckiem, opowiada o zabijaniu ludzi, jakby to byla
    czynnosc najnormalniejsza w swiecie. „Tak, przyjacielu, musisz kiedys przyjechac na front. Zobaczysz, mamy dobre metody rozprawiania sie z tymi bydlakami. Niedawno mój czolg natknal sie na wiekszy oddzial ich strazy tylnej. Naszym haslem jest nie brac jenców. Rozbroilismy ich, po czym wskazalem im reka najblizszy las w odleglosci okolo 500 metrów od czolgu. Zmykali jak zajace. Wtedy puscilem im serie karabinu maszynowego najpierw po nogach, potem wyzej. Wystrzelalismy ich jak zajace” - smieje sie podchmielony i dumnie wodzi
    wzrokiem dookola. „Nam poszlo to jeszcze latwiej – wtraca sie teraz berlinczyk, niewiele starszy od tamtego. – Podpalilismy im miotaczem ognia bunkier, a ja ustawilem czolg naprzeciwko wejscia. Gdy juz palily sie im wlosy, zaczeli kolejno wychodzic na zewnatrz z podniesionymi rekami. Rozstrzelalem ich wszystkich przed wejsciem do bunkra. Ci, którzy zostali w srodku, nie wiedzieli teraz, czy maja dac sie zastrzelic, czy raczej splonac w bunkrze. Niektórzy z tych upartych idiotów woleli oczywiscie smierc w ogniu”. Podnieceni sukcesem swoich opowiesci oraz alkoholem próbuja teraz jeden przez drugiego uraczyc towarzystwo jakas historyjka. „Tak, we Francji to byla jeszcze dziecinada – mówi jeden z nich – gdy atakowalismy linie Maginota od tylu, trzeba bylo zdobyc pewna dobrze rozbudowana fortyfikacje. Po co tracic naszych ludzi, powiedzial porucznik, bedziemy ich potrzebowali jeszcze gdzie indziej. Wzielismy cztery zdobyczne francuskie karetki sanitarne, wewnatrz kazdej z nich ustawilismy karabiny maszynowe, po czym zamknelismy drzwi. Z przodu do kazdej karetki wsiadlo po dwóch naszych kierowców przebranych we francuskie mundury.
    Bez przeszkód minelismy wjazd do fortu, otworzylismy drzwi karetek i wkrótce mielismy cala twierdze w naszych rekach bez wlasnych strat”. Chlopak dostrzega powatpiewanie w mojej twarzy. „Nie usmiechaj sie, robilismy jeszcze inne rzeczy, ale wy, Szwajcarzy, oczywiscie nigdy tego nie pojmiecie. Sam bylem przy tym, jak w pewnym duzym francuskim obozie jenieckim rozprawilismy sie z czarnuchami. Powiedzielismy im, ze moga sobie pójsc wieczorem na spacer, a gdy oddalilismy sie z nimi nieco od obozu, zalatwilismy ich strzelajac im z
    pistoletów maszynowych w plecy. Co, myslisz moze, ze w nowej Europie bedzie miejsce dla takiej kolorowej holoty? Zdziwisz sie jeszcze, jak sobie poradzimy ze wszystkimi, którzy nam nie odpowiadaja. Nasz führer wie, czego chce”. „To przeciez niezgodne z przepisami konwencji genewskiej – pozwalam sobie zauwazyc – W to, co mówicie o postepowaniu z Rosjanami, wierze bez zastrzezen, kazdy z waszych kolegów opowiada tu o podobnych przezyciach, ale przeciez we Francji...” „Myslisz pewnie o Lidze Narodów, a to przeciez bzdura! Sluszne jest jedynie to, co przynosi nam korzysc, oto nasze haslo! Przestrzegamy go z
    zelazna konsekwencja!”

    (Franz Blättler „Warszawa 1942. Zapiski szofera szwajcarskiej misji lekarskiej”)
  • jorl 17.10.18, 22:23
    polski_francuz napisał:

    > Poznaniak nie skonczyl studiow, bo sie o cos poklocil z profesorami. Dostal dr
    > h.c. by moc przejac katedre. Gdzie autor watku ma racje, to jest to, ze pozosta
    > l na P.W. po ataku Polski przez szkopskie kryminalne scierwa. Gdzie racji nie m
    > a, to w przykladach jego osiagniec

    Poczytalem troche o Czochralskim. Tez po niemiecku.
    I tak jakos mi wyszlo ze jak Czochralski pojechal do Polski uczyc na Politechnice to to bylo co nastepuje:

    Polscy pracownicy tej Politechniki, z Kongresowki zakladam, uwazali go za scierwo niemieckie. Jak nie mieliby racje to wtedy wypadaloby tych Polakow nazwac scierwami polskimi.
    PF jak to bylo z tymi scierwami w koncu? Kto byl scierwem wg Ciebie?


    Ja mysle ze Czochralski byl scierwem niemieckim jednak. Jak widzial tych prymitywow z Kongresowki to mu sie napewno oni nie podobali.
    Poznaniak w koncu.


    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
  • yurek11111 17.10.18, 23:06
    Sam jestes scierwo niezgorsze , watpie by ktos z forum zaprzeczyl....

    Re :
    jak to bylo z tymi scierwami w koncu? Kto byl scierwem wg Ciebie?

    O tym ze Czochralski wspolpracowal z polskim wywiadem nie wyczytales w niemieckich zrodlach....

    W 1925 pojawiła się propozycja powrotu do Polski i objęcia katedry na Politechnice Warszawskiej. Po rozmowach m.in. z prezydentem RP Ignacym Mościckim i na jego osobiste zaproszenie, w 1928 r. powrócił do kraju, rezygnując ze wszystkich pełnionych w Niemczech funkcji i odrzucając propozycję objęcia posady dyrektora nowo powstałej fabryki duraluminium w amerykańskich zakładach Forda. W 1928[9] lub 1929[10][11] roku otrzymał doktorat honoris causa Politechniki Warszawskiej, co pozwoliło na nadanie mu w 1930 roku tytułu profesora pomimo braku doktoratu i habilitacji[3][10][11]. Objął posadę profesora na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiej, gdzie specjalnie dla niego została utworzona Katedra Metalurgii i Materiałoznawstwa, która bezpośrednio współpracowała z MSW. Katedrę wyposażono w najnowocześniejszy sprzęt. Czochralski zbudował Instytut Metalurgii i Metaloznawstwa i miał prawo zatrudniać tylu ludzi ilu potrzebował. To wywołało niezadowolenie u kolegów profesorów (Witold Broniewski), które w przyszłości obróciło się przeciwko Czochralskiemu. Instytut Metalurgii i Metaloznawstwa na Politechnice wykonywał głównie zlecenia dla wojska[3].

    Nie jest jasny powód przyjazdu do Polski, według badań Stefana Bratkowskiego Czochralski współpracował z polskim wywiadem wojskowym, a z Niemiec wyjechał z powodu grożącej mu dekonspiracji. Zrzekł się obywatelstwa niemieckiego, by przyjąć polskie, ale zrzeczenie to nie zostało przez władze niemieckie uznane'

    pl.m.wikipedia.org/wiki/Jan_Czochralski



    --
    Nic ludzkosci tak nie doskwiera jak pazernosc bankstera...
    yurek11111
  • polski_francuz 18.10.18, 10:32
    Dzisiejsi Niemcy sa inni. Te Niemcy i ci Niemcy, ktorzy Polske najechali, zniszcyli i mordowali byly scierwami ludzkimi. Chcesz byc Niemcem? zaakceptuj swoja historie z czasow 2 ws. Kiedy narod oszalal z nienawisci i dostal slusznie w dupe.

    Ja juz wole pozostac Polakiem.

    Jestem w Chemnitz , na obronie, w przyszlym tygodniu a potem w Potsdamie na konferencji. Ale konferencje organizuje Chinczycy, zeby bylo smieszniej:)

    PF
  • yurek11111 18.10.18, 20:34
    Dzisiejsi Niemcy sa inni bo nie maja takiej armii jaka zorganizowal Hitler , daj im oprocz gospodarki sile fizyczna to zobaczysz ich prawdziwe oblicze...
    Wilk pozostanie wilkiem nawet jak sie w owcza skore przebierze , a ze pare leszczy da sie nabrac to inna sprawa....
    Re :
    Dzisiejsi Niemcy sa inni.

    --
    Nic ludzkosci tak nie doskwiera jak pazernosc bankstera...
    yurek11111
  • polski_francuz 18.10.18, 21:36
    Dynamika ich rozwoju jest dobra i w polskim interesie. To po co szukac dziury w calym?

    PF
  • razdwanic 18.10.18, 23:10
    > Dynamika ich rozwoju jest dobra i w polskim interesie. To po co szukac dziury w calym?

    Dają polskim gastarbajterom zarobić, to fakt.
  • polski_francuz 19.10.18, 08:42
    Mialem na mysli dynamike zmian ich mentalnosci, ktora stala sie bardziej otwarta na innych. Niektorzy i niektore, a szczegolnie Rosjanki i Rosjanie ktorzy do Niemiec wyemigrowali, znajduja to niedopuszczalne. I nazywaja to glupota "naszej Pani". I chce by "nasza Pani" jak najszybciej odeszla i nadszedl nasz pan, taki jak Putin. A przynajmniej jak Gauland.

    Cieszmy sie raczej z tej otwartosci Niemiec. I liczmy na to, ze i Polska znajdzie droge w tym kierunku. To i moze sie w koncu spotkamy.

    PF
  • razdwanic 19.10.18, 13:17
    a ja od pewnego czasu z radością dostrzegam statykę w tej niemieckiej dynamice
  • yurek11111 18.10.18, 23:28
    W polskim interesie jest POLSKA dynamika rozwoju , niestety polska dynamika rozwoju nie jest w niemieckim interesie...
    Widze sprzecznosc interesow...

    --
    Nic ludzkosci tak nie doskwiera jak pazernosc bankstera...
    yurek11111
  • polski_francuz 19.10.18, 08:49
    Jurek, Jurek, kto kupuje kanadyjskiego Bombardiera? Tylko Kanadyjczycy? Kto kupuje amerykanskiego Iphona? Tylko Amerykanie?

    Ekonomia jest swiatowa czy sie na podoba czy nie. I jesli chcemy, by POLSKA ekonomia rosla, trzeba bardziej swiatowo myslec ze swiatem w spolki wchodzic i w swiat ekportowac. I nie widziec Polski na koncu zoliborskiego pepka albo u drzwi turunskiego muzeum radyjnego kaznodziei.

    PF
  • karbat 18.10.18, 00:30
    widac wyraznie jakie kraje dominuja w dziedzinie innowacji gosp .
    Moze ktos sie odwazy oszacowac, kiedy Polska na tym polu dogoni Rosje ...

    Index najbardziej innowacyjnych gospodarek . ciekawa tabelka, polecam -->

    tvn24bis.pl/ze-swiata,75/50-najbardziej-innowacyjnych-gospodarek-wg-bloomberg-innovation-index,612061.html
    ilosc patentow , wynalazkow , innowacjna gospodarka nie zaleza od ilosci zlota
    W ww Niemcy zawsze nalezaly do swiatowej czolowki .

    nie chce mi sie sprawdzac, w ilosci patentow , wynalazkow na srednio lebka
    przodujacym (pierwszym) krajem na swiecie, z wdrozeniami wynalazkow tez jest niezle

    Polska nie moze o takich wynikach marzyc, moze marzyc, by ….
    kiedys tam dogonic np. Rosje w temacie , - innowacyjna gospodarka .









  • borrka 19.10.18, 10:08
    W ilosci zgloszen na glowe bardzo już dziadowska Polska lekko przewyższa Matuszkę, a generalnie oba kraje fatalnie prezentują sie we w miarę chocby wiarygodnych rankingach.
    www.globalinnovationindex.org/gii-2018-report#
    2018 Polska 39 miejsce, Matuszka 46, co zreszte jako wskaznik g... warte.

    Matuszka zlikwidowala R&D, no, poza szaraszkami sektora militarnego.
    Niewątpliwe osiągnięcia w bardzo wąskich, ale całkowicie poufnych dziedzinach, w rankingach nie wystarczają.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • karbat 19.10.18, 10:39
    borrka napisał:
    > W ilosci zgloszen na glowe bardzo już dziadowska Polska lekko przewyższa Matus
    > zkę, a generalnie oba kraje fatalnie prezentują sie we w miarę chocby wiarygodn
    > ych rankingach.

    przeczytaj artykul ze Zrozumieniem, przerasta to twoje mozliwosci …
    nie osmieszaj sie . widac ze nie rozumiesz pojecia innowacyjna gospodarka
    a nie pajacuj w imie zasady , - nie pasuja ci fakty, tym gorzej dla faktow .

    50 najbardziej innowacyjnych gospodarek świata ( dane sprzed ca dwoch lat )
    Rosja jest na 12 miejcu , a Polska jest na 23 miejscu na swiecie .

  • borrka 19.10.18, 10:56
    Mój link z 2018 :)
    Wierz mi, Matuszka nie ma R&D poza sektorem zbrojeniowym.
    Inowacyjna ciągle tylko myśl Lenina.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • borrka 19.10.18, 12:30
    Tylko niezorientowani lekceważą naukę rosyjską i np. w ostatnim wypadku rakiety widzą jej slabość.
    Przeciwnie.
    To dowód pewnej doskonałości, bo nikt nie zginął.

    System R&D w CCCP wcale nie był pozbawiony wartości, aczkolwiek strasznie nierówny.
    Niemniej prowadzili pionierskie badania i jednocześnie jakoś dawali radę (lepiej - gorzej) takiej technologii "na codzien".
    Taka sowiecka autarkia.
    Po rozpadzie CCCP zlikwidowano 500 (piećset) instytutów branżowych i powstała luka na pokolenia.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • karbat 19.10.18, 11:33
    cytowalem dane z 2016 , gdzie Rosja byla przed Polska . dzieki za aktualny link .
    rok 2018 jeszcze trwa, nie wiedzielem ze sa aktualne dane .
    innowacyjnosc gospodarki Polska - Rosja . miejsca odpowiednio 39 - 46

    cieszy mnie, ze Polska w dziedzinie innowacyjnosci gospodarki zblizyla sie do Bulgarii
    jest szansa, ze w dziedzinie innowacyjnosci gospodarki Polska przegoni w przyszlosci Bulgarie
  • wykrywacz_klamcow 19.10.18, 11:57
    Wietnam i Tajlandię i jest na tym samym poziomie co Mołdawia i Rumunia :P
    ale o tym to rusek nie wspomni :P


    --
    Jorl napisał 28.12.15, 13:42: "Ty Eva i Igor macie mentalnosc jak tu chytrze chapnac a nie zapracowac. Obydwoje wisicie na jakis garnuszkach socjalnych wiec i wam sie wydaje ze i kraje powinny tak robic. Praca wam smierdzi, zyc z pracy innych to jest fajnie. Ale wasnie wasza argumentacja jest takiego odbiorcy socjalow."
  • de_oakville 19.10.18, 12:04
    W porownaniu z rozlegloscia i malym zaludnieniem na kilometr kwadratowy takich krajow jak USA lub Kanada, Europa jest stosunkowo mala, bardzo zageszczona, zroznicowana jezykowo, etnicznie i kulturalnie. Rozne narody tak blisko ze soba sasiaduja, ze jeden drugiemu doslownie "zaglada w garnki" oraz "wiedza sasiedzi na czym kto siedzi". Powoduje to ciagle porownywanie sie z innymi, obawe przed wysmianiem, jesli utykasz na jedna noge albo ubierasz sie niemodnie. Albo od razu pyche jesli jestes w czyms "lepszy" i wyrozniasz sie na korzysc. Stad u wielu potrzeba ciaglego udowadniania, ze sie jest dobrym, ze to nasi przodkowie wymyslili "kolo u wozu", pierwsi jadali nozem i widelcem, wynalezli WC i fortepian.
    Dla kogos mieszkajacego od lat poza Europa, w kraju "wyluzowanym" jak Kanada, wydaje sie to dziwne i troche chore. Rob z przyjemnoscia to co lubisz, staraj sie zyc wedlug 10-ciu przykazan ("ora et labora") i nie porownuj sie z Chopinem, kiedy siedzisz przy fortepianie,
    bo to zupelnie ci niepotrzebne jesli lubisz grac i sprawia ci to przyjemnosc. Ambicja wprawdzie "przenosi gory", ale najczesciej przegrywa z zamilowaniem do czegos.
    Podobno mieszkancy Etiopii maja od wiekow kompleks pobliskiego Egiptu i ciagle sie z nim porownuja i go "wyprzedzaja". Wykorzystywal to umiejetnie cesarz Haile Selassie urabiajac psychike swojego narodu w wygodnym dla siebie kierunku (wiem to z "Cesarza" Kapuscinskiego, autora, w ktorego doswiadczenie i intuicje ufam bardziej niz w Jorla na tym forum). Tym czym dla Etiopczyka jest Egipcjanin, tym dla Polaka jest Niemiec - u wielu Polakow istnieje potrzeba ciaglego udowadniania sobie i innym, ze jest "rowny" Niemcowi, a tak naprawde "lepszy" od Niemca, co by juz dawno udowodnil praktycznie, gdyby nie mial w historii nieustajacego pecha, gdyby go inni ciagle nie gnebili i nie podstawiali mu nog.
    Jezeli juz jednak Polak uzna Niemca za "druzynowego" w swojej "druzynie harcerskiej" i nabedzie "patriotyzmu ogolnoeuropejskiego", to jego wrogosc czesto kieruje sie w strone Ameryki, winnej ponoc temu, ze Europa nie swieci swoim pelnym "blaskiem", ze kiedys "utykala" albo nadal "utyka" na jedna noge itd. Czyli taka sama mentalnosc, ktora ciagle musi miec jakiegos "wroga", z pewnoscia gorszego.

    Cytat z ksiazki:
    "Jeszcze jeden Anglik mi sie przypomina, ktory dla odmiany bez pamieci wychwalal swoj kraj. Pan wybaczy - spytal go madry C.S. Lewis - przecie kazdy narod uwaza, ze ma najdzielniejszych na swiecie mezczyzn i najpiekniejsze kobiety? Istotnie - odparl
    tamten - ale w Anglii tak jest naprawde. Nie badzmy jako ow Anglik. Wole starozytnego filozowa, ktory mowil: 'Kochamy nasz kraj nie dlatego, ze jest najwspanialszy, tylko dlatego, ze jest nasz'. Podobnie kochamy rodzicow, zone, dzieci.
    (Jacek Woźniakowski, "Zapiski kanadyjskie").
  • de_oakville 22.10.18, 00:44
    Spiewala w wielu jezykach, w tym po niemiecku, choc Niemka nie jest. Zostala wielka idolka powojennego pokolenia Niemcow i, podobnie jak "Volkswagen" zajela trwale miejsce wsrod symboli "cudu gospodarczego". Nazywano ja "Caterina die Grosse ("Katarzyna Wielka") i typowe "niemieckie cnoty": obowiazkowosc, punktualnosc i przyzwoitosc uczynily ja
    niezwykle lubiana i niezapomniana do dnia dzisiejszego. Obecnie zyje z dala od sceny
    i mieszka w Szwajcarii. Bardziej "internacjonalistycznym" niz ona juz byc nie mozna: ojciec Giuseppe Valente byl Hiszpanem o wloskich korzeniach. Matka - Maria Valente, byla Wloszka.
    Caterina urodzila sie w Paryzu w roku 1931. Wyszla za maz za Niemca Gerda Scholza (alias Erik von Aro), pozniej za Anglika Roya Budd'a. Spiewla po wlosku, francusku, hiszpansku, angielsku, niemiecku i holendersku. Wylansowala piosenke "Kocham Paryz", pod niemieckim tytulem "Ganz Paris träumt von der Liebe" ("Caly Paryz sni/marzy o milosci"). To byly juz zupelnie inne czasy, niz te, kiedy caly Berlin snil/marzyl o zwyciestwie i na pociagach
    malowano hasla: "Räder müssen rollen für den Sieg", a wielu dodawalo "Kinderwagen für den nächsten Krieg" ("Kola musza toczyc sie dla zwyciestwa. Wozki dzieciece dla nastepnej wojny").

    Oto linki do kilku szlagierow Valente z tamtych czasow. W kilku jezykach.
    Najbardziej lubie sluchac jej po francusku.

    Po niemiecku
    ------------
    "Ganz Paris träumt von der Liebe"

    www.youtube.com/watch?v=kjRV7bcL0MU
    "Pepe"

    www.youtube.com/watch?v=z7f458lEtIk
    "Das ist die Hafenmelodie"

    www.youtube.com/watch?v=VMzRhylaXQI
    "Es ist so schön bei dir"

    www.youtube.com/watch?v=WaKp3jAlKPA
    "Der Gondoliere sang nie mehr so schön"

    www.youtube.com/watch?v=OA-w0TLj9PY
    "Du bist Musik"

    www.youtube.com/watch?v=XjsQ6xi1rgg
    Po francusku
    ------------

    "Les filles de Paris"

    www.youtube.com/watch?v=tap3FFVaRSE
    "Une femme dans Paris"

    www.youtube.com/watch?v=xL--idZPEJ8
    "Rendez-vous"

    www.youtube.com/watch?v=bvy9XyLtXSo
    Po wlosku
    ----------

    "Melodia d'amore"

    www.youtube.com/watch?v=lYkaeUA6Ttw
    Po angielsku
    ------------

    "Flamingo"

    www.youtube.com/watch?v=PMFmCt3ToYM
    "Siboney"

    www.youtube.com/watch?v=eAYuf096QHo
    Po holendersku
    --------------

    "Gondoli, Gondola"

    www.youtube.com/watch?v=vOv46fGkfn0

  • razdwanic 22.10.18, 11:30
    Pamiętam tę szansonistkę. Była bardzo popularna w PRLu, za czasów kiedy byłem dzieckiem (ale miałem dużo starszą siostrę, stąd wiem). Równie popularny był wtedy w PRLu Marino Marini, który nawet się odwdzięczył i zaśpiewał po polsku. Słowa piosenki napisała pani Wanda Sieradzka. Jej syn jest dziś Australijczykiem, po epizodzie w Płd Afryce.

    www.youtube.com/watch?v=7ycx1JTaUBQ

  • jorl 07.11.18, 16:47
    de_oakville napisał:

    > Tak czy owak, to elementarna wiedza na temat II Wojny Swiatowej. Dlatego nie ku
    > puje zadnych "lamentow" o zabranych niemieckich patentach i tym podobnych.


    Lamentow? Gdzie te lamenty? Po prostu stwierdzenie faktow. A dokladnie mowa w tym watku o powojennym niemieckim "cudzie" gospodarczym. Mimo kradziezy patentow on byl.
    Juz raz mielismy na ten temat drogi de_o. Jak to, wg Ciebie, Amerykanie dajac Plan Marshala i Niemcom (pozyczajac dokladnie rzecz biorac) Dali wg Ciebie Niemcom akumulator aby ich gospodarka zaskoczyla.
    A ja na to ze najpierw akumulator Amerykanie ukradli a potem sprzedali.
    I to sie i tu powtarza. Juz wtedy twierdziles ze lamenty na ten temat.

    A ja Tobie i wtedy napsalem ze mi wisi czy by Niemcow Amerykanie wykastrowaliby czy zaorali. Mi chodzi tylko o te Twoje klamstwa, wynikajace zapewne niewiedzy, czytasz byle so, bo siedzisz pod anglosaska i polska propaganda, jak to jestescie dobroczyncami.

    Nie lepiej wiedziec jak naprawde bylo? Wiem, wiem to nie dla Ciebie drogi de_o.


    A 2 Wojny Swiatowej, Hitlera napewno by nie bylo jakby Twoj Wilson nie dal Polsce Gdanska, korytarza do Gdanska, Wielkopolski czy Slaska. Wtedy i Hitler by nie doszedl do wladzy. Ale Wilson chcial aby byla nastepna wojna w Europie, on nie Trump, to byl dr politologii i historii, wiedzial ze to do wojny doprowadzi.

    A Polacy w Wielkopolsce i na Slasku by byli dawno teraz Niemcami i by zyli na duzo wyzszym poziomie jak zyja. Kongresowka sciagnela ich w dol.
    Jestes z Kongresoki, prawda drogi de_o? No wlasnie, nie zdajesz sobie sprawe jak zescie sciagneli te tereny zabrane Niemcom dzieki Wilsonowi w dol.




    --
    Pozdrowienia

    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.