Dodaj do ulubionych

Obce mi problemy Anglosasów

22.11.18, 11:36
Nie znam sie, podejrzewam, iz ze względów językowych - angielski znam na korporacyjnym poziomie i rozmowa, czy lektura męczy mnie niebywale.

Mentalnie chyba dzieli mnie od Anglików i Amerykanów dużo wiecej, niż kanał, czy Atlantyk.
Wiadomo ... płonące chutory, wrzask gwałconych mołodyci, te klimaty :)

Czy należy się spodziewać, iz Wielka Brytania stanie się po brexicie czyms w rodzaju europejskiego USA?
Inaczej, czy popadnie w pełną zależność od USA?

--
Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
Edytor zaawansowany
  • polski_francuz 22.11.18, 11:44
    Nie beda mieli kogos do manipulowania. A wiec sie dosc zakalapuckali. Pewnie beda sie starali odegrzac Commonwealth. Ale to juz nie jest ani common ani wealth. Imperium sie troche obsunelo, ale taka juz jest dola imperiow. Rosjanie tez podupadli.

    Na moje oko, beda starali sie otworzyc szkoly do nauki angielskiego. To po nich zostanie. Aha, i piosenki Bitelsow.

    PF
  • borrka 22.11.18, 12:09
    Gdy Kali zobaczył, iż bwana kubwa jest tak samo wrażliwy na niemieckie kule, jak jego czarny tyłek.
    To odległe czasy, ale mnie chodzi o stosunki amerykańsko-angielskie, rzekomo specjalne.

    Mam za sobą okres pracy na delegacjach w Anglii i moi ówcześni angielscy koledzy, skądinnąd świetni fachowcy, piwo zaczynali pić w pubie na rogu, zaraz po wyjściu od ostatniego klienta.
    I godzinami opowiadali o anglo-amerykańskiej wspólnocie, że w USA są "jak w domu", a z czasów Waszyngtona nic nie zostało, tylko braterska miłość.

    Już wtedy zastanawiałem się, jak jest w rzeczywistości


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • polski_francuz 22.11.18, 12:19
    Zamiast kawy pije herbate o 17h00, my dear.

    Pewnie Anglicy sa lubiani w Stanach, tak jak np. Bialorusini w Polsce. Ale Kaczynski rozny od Lukaszenki a polska polityka rozna od bialoruskiej.

    PF
  • czizus 22.11.18, 13:22
    Moim zdaniem Wlk. Brytania straci na brexicie w sensie każdym. Imperium nie odbuduje i będzie za słaba żeby konkurować z USA, Chinami czy UE. Ale pod warunkiem, że UE dalej będzie się integrować i nie rozpadnie się. Prawdopodobnie w dłuższej perspektywie stosunki Wlk. Brytania - UE będą zbliżone do tych UE- Szwajcaria czy Norwegia czyli będzie ścisła dobra współpraca ale nie taka jak w ramach UE.
    Polska powinna powrócić do ścisłej współpracy z Niemcami i Francją i zapewne to nastąpi po wygranych wyborach do Sejmu przez poszerzoną KO. To chyba oczywiste, że miejsce takiego kraju jak Polska jest w sercu integrującej się UE, łącznie z opcją powstania jednego państwa europejskiego i trzeba postawić tamę tym obecnym działaniom PIS wymierzonym w gruncie rzeczy w polska rację stanu. Z drugiej strony, ewentualny szybki sukces Wlk. Brytanii, głównie w gospodarce i ekonomii, może być zachętą dla innych państw do wyjścia z UE co byłoby już groźne. A nacjonaliści, populiści i skrajni prawicowcy rosną w siłę w całej Europie. Dlatego na razie Wlk. Brytania musi ponieść całkowite koszty opuszczenia UE.
  • jabbaryt 23.11.18, 19:55
    Tu się musze zgodzić, że sukces UK może doprowadzić do rozpadu UE i wiele krajów moze wybrac samodzielność i stręfę wolnego handlu a nie projekt polityczny na miare IV Rzeszy. UK ma wszelkie szanse aby odnieść sukces gospodarczy. To kraj morski mają wiele miast portowych, rozwinieta infrastrukturę, flotę no i mówia po angielsku:) Chroniąc swoje granice UK ma szanse obdudowac swój własny narodowy przemysł. Myśle że fatycznie tak jak Canada wejdzię w gospodarczą orbitę USA a od Europy sie oddali.
  • borrka 23.11.18, 21:35
    Do czego, jak sądzę, Anglicy są od dawna gotowi.
    Podświadomie i tak liczą na amerykańską "opiekę", i się nie przelicza.
    Czy WB zostanie stanem, trudno przewidzieć.

    Inni musza liczyć na własne siły i w tym sensie integracja europejska jest dobra.
    Czy obejmie kraje peryferyjne, zalęży od szybkiego końca Kaczynskiego, Orbana i tej quasi-nacjonalistycznej ruchawki w Europie.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • jabbaryt 24.11.18, 00:50
    Dalsza, pogłębiona integracja moze tylko stworzyc kolejne napiecia w Europie. Francuzi i Holendrzy, w referendach odrzucili mozliwość tworzenia federacyjnej Europy, a jednak eurkokracja forsuje ten projekt. To budzi coraz wieksze protesty. Partie typu AFD czy partia Front Narodowy sa coraz silniejsze. Moze nie wygrywaja w Europie Zachodniej ale powiekszaja swój elektorat i nie zjawiskiem przejściowym. Do tego kryzys finansowy we Włoszech i Grecji - permanentny to rezultat wprowadzenia euro w tych krajach. Tak naprawdę to Niemcy doją cała Europę. Ja tu nie widzę świetlanej przyszłości projektu europejskiego.
  • czizus 24.11.18, 12:23
    jabbaryt napisał:

    > Dalsza, pogłębiona integracja moze tylko stworzyc kolejne napiecia w Europie. F
    > rancuzi i Holendrzy, w referendach odrzucili mozliwość tworzenia federacyjnej E
    > uropy,


    Ale głównie z powodu niekontrolowanej migracji, więc temat jest otwarty.

    >. Do tego kryzys finansowy we Włoszech i Grecji - permanentny to rezul
    > tat wprowadzenia euro w tych krajach. Tak naprawdę to Niemcy doją cała Europę.
    > Ja tu nie widzę świetlanej przyszłości projektu europejskiego.

    Kryzys w Grecji czy ten obecnie we Włoszech nie był wywołany wprowadzeniem euro a złą polityką gospodarczą, rozbuchanymi wydatkami, itd. Jakoś nie ma kryzysu w takiej Słowacji czy np. Estonii. Odwrotnie, dzięki euro te kraje rozwijają się znacznie lepiej. Polska również powinna przystąpić jak najszybciej do strefy euro.
    Z kolei Niemcy są silne gospodarczo ale zawdzięczają to jednak głównie mądrej polityce gospodarczej i niezwykle efektywnej pracy całego niemieckiego społeczeństwa. Chyba nie chcesz powiedzieć, że te wszystkie samochody, linie produkcyjne, obrabiarki, wszelkie urządzenia, . . . . . . . . . itd., świat kupuje za jakieś łapówy a może jest ten świat terroryzowany przez Niemców, więc kupuje!!

    Niemcy są absolutnym liderem gospodarczym, ekonomicznym, . . . . . w UE i tego siłą nie zatrzymasz. Tak jest i tak już będzie. Polska nigdy nie była w stanie zbudować podobnej gospodarki, podobnego przemysłu, etc. z bardzo wielu powodów, min. tych historycznych(tutaj nigdy nie dotarła rewolucja przemysłowa, oświecenie dotarło z opóźnieniem 80-letnim, a polska gospodarka w tamtym czasie to zacofany folwark szlachecki i zniewolony ciemny chłop. Prawie nie istniało polskie mieszczaństwo bo kto miał je tworzyć, skoro szlachcic stający się mieszczaninem tracił wszystkie przywileje szlacheckie. Itd., itd., itd. Jednym słowem po zwycięstwie kontrreformacji poszliśmy własną drogą, która zaprowadziła nas do gigantycznego zacofania i w końcu upadku całego państwa i rozbiorów. W tym czasie zachód rozwijał się niezwykle dynamicznie) Gdybyśmy sami funkcjonowali poza UE nie wstępując w ogóle do niej bylibyśmy na poziomie obecnej Ukrainy co najwyżej Białorusi. Oni mają tę suwerenność i sami budują sobie po swojemu własną gospodarkę, własny przemysł itd. Efekty widzimy.

    Polska racja stanu i gwarancja systematycznego rozwoju to zakorzenienie w UE. Kto tego nie rozumie, niczego nie rozumie.

    To powtarzanie bredni jak to przystąpienie do strefy euro wywołało kryzys w Grecji to już taki wtórny analfabetyzm ekonomiczny.
  • borrka 24.11.18, 12:54
    Przyjęło się akceptować rolę Niemiec, ale pamiętam jak zaskoczył mnie (pozytywnie) angielski przemysł, etyka pracy, taki ... perfekcjonizm.
    W sumie szkoda, że sobie poszli.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • jabbaryt 24.11.18, 17:49
    ja jeżdziłem do Angli na projekty do fabryki w Slough, póki jej Jankesi nie zamknęli. Mam podobne odczucia. Bardzo dobrzy fachowcy, konkretni ludzie, no i przyjaźni. Naprawde potrafili wymisleć fajne rzeczy i fajne rozwiazania techniczne. Jankesów wspominam znacznie gorzej, zwłaszcza ich kreatywność.
  • jabbaryt 24.11.18, 18:05
    W Estonii nie ma kryzysu, bo Euro jest od paru lat. W Grecji po wprowadzeniu Euro, kraj ten przeżywał też lata prosperity zanim wszystko walnęło. Widziałem kiedyś tabelki pokazujące udział przemysłu w PKP krajów srefy Euro. Udział ten systematycznie spada od momenty wprowadzenia tej waluty. Deindustrializacja mocno dotknęła Włochy, Francję, Hiszpanię Grecję. Natomiast w Niemczech udzial przemysłu w PKB systematycznie rósł w tym samym czasie. Mozna więc stwierdzić, że na deindustrailizacji Europy południowej utyły Niemcy. Posiadanie własnej wałuty pozwala na prowadzenie własnej polityki pienieżnej dostosowanej do cyklu koniunkturalnego własnego kraju. W przypadku Euro to jest ono dostosowane do gospodarnki niemieckiej. Wysokorozwiniete kraje północnej Europy dobrze funkcjonuja w strefie Euro, bo tam poziomy gospodarek są zblizone. Polska nie potrzebuje więc Euro, aby sie dobrze rozwijać. W tym roku Polską jest wiceliderem jezeli chodzi o tempo wzrostu gospodarczeo w EU (ponad 5%). I jednoczesnie mamy niepotykanie niski deficyt finansów publicznych. Pogoniło sie peowską mafię to gospodrką kwitnie, przynajmniej na razie.
  • caesar_pl 24.11.18, 13:03
    Gospodarstwo domowe Wlocha jest 3 razy bogatsze niz Niemieckiego,Grek jest 2 razy bogatszy niz Niemiec.A zanim Euro wprowadzono,bylo odwrotnie.Od czasow wprowadzenia Euro Grek czy Wloch ma dochod realnie duzo wyzszy niz za czasow swych lichych walut.No i oczywiscie duzo bardziej zadluzony.Jak za Liry czy Drachmy odsetki na kretydy byly wysokie,brano je ostroznie.Wlazlo Euro - spadly odsetki (Niemcy jako poreka za stabilnosc Euro)Makaroniarz czy "Nie udawaj Greka" - zaczeli kupowac Merce,domy,drugie mieszkaniaitd,13 tki,14 tki,premie za lenistwo.Srednia pensja motorniczego w Grecji wynosila ok.5 tys euro netto,niemieckiego ok.2200 euro.W skladzie pociagu bylo 2 Grekow,jeden prowadzil pociag w jednym kierunku,drugi z powrotem Niemiec przechodzil na druga strone i jecha z powrotem.No i mamy co mamy
    System TARGET2 został uruchomiony w 2007 r. pod nadzorem Europejskiego Banku Centralnego i zastąpił wcześniejszy system TARGET. TARGET2 został zbudowany i jest obsługiwany na rzecz Eurosystemu przez trzy banki centralne państw członkowskich, tj. Deutsche Bundesbank, Banque de France oraz Banca d’Italia; funkcjonuje jako jednolita platforma, na której składanie i przetwarzanie wszystkich zleceń płatniczych oraz otrzymywanie płatności odbywa się na takich samych zasadach technicznych, co w poprzednim systemie TARGET.
    Deutsche Bundesbank utopil tam juz ok.1 bln Euro.Ten 1 bln Euro poszedl miedzy innymi na Porszaki i Merce dla Grekow czy Makaronow,Zabojadow i innych.Eksperci niemieccy juz ostrzegaja - tych pieniedzy Niemcy nie beda juz nigdy widziec.
    Tak to Niemcy korzystaja z tej Unii....ha,ha,ha.....
  • jabbaryt 24.11.18, 20:54
    Powstanie takie anglosaskie WNP, trijedinstwo, angliskij mir?
  • szwampuch58 22.11.18, 13:38
    i0.gmx.net/image/822/33429822,pd=4,f=lead-xxl.jpg
    Podobno wszystko "zaklepane"
    Good luck "wielka" Brytanio

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • yurek11111 22.11.18, 16:55
    Polecam...
    wnet.fm/2018/11/22/wielka-brytania-tanczy-swe-tango-brexit-coraz-niechetniej-co-dalej-z-wyjsciem-wysp-z-unii-europejskiej/
  • szwampuch58 22.11.18, 18:02
    zrozumiec populistow bo nie tylko ci na wyspach maja z tym problem
    forum.gazeta.pl/forum/w,50,167155364,167155364,_wielka_Brytania_.html

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • szwampuch58 22.11.18, 21:15
    .... po opublikowaniu tej listy:
    www.forbes.com/sites/zackomalleygreenburg/2018/11/19/highest-paid-women-in-music-2018-katy-perry-taylor-swift-beyonce/#5d69a0096a24
    Slychac tylko u nich: Wait - who is Helene Fischer???

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • felusiak1 22.11.18, 23:05
    Widać, ze w Europie kobiety sa dyskryminowane. Tylko jedna w pierwszej dziesiatce i do tego tylko 32 miliony.
    Britney Spears zarobiła 30 spiewajac tylko w Vegas.
  • szwampuch58 23.11.18, 09:31
    Podobno twoj angielski jest perfekcyjny a nie zakumales Felus ze ta lista dotyczy tylko kobiet......co jest?

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • felusiak1 23.11.18, 16:51
    To ty nie kumasz. Taka wielka a zapłacili jej tylko 30. Amerykańskie baby nawet drugiego sortu są lepiej oplacane.
  • szwampuch58 23.11.18, 21:44
    Felus,jestes niewyleczalny amerykanski idiota z Podlasia......i co dziwne nie wspolczuje ci bo glupota nie boli


    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • felusiak1 24.11.18, 00:48
    hłopiec ty na drzewo idż albo biednemu w torbę suchary ugniatać.
    Nie znam nikogo głupszego od ciebie.
  • j-k 23.11.18, 00:03
    sam pewnie nie raz w Anglii slyszales, ze nie ma zadnej "Europy"...

    jest Anglia i jest "Kontynent"

    W. Brytania powinna zawszec tylko uklad stowarzyszeniowy z UE (do czego teraz powraca)
    - i przez dziesieciolecia tak trzymac...
    a dopiero potem by sie okazalo - co dalej...

    PS. gorzej by bylo - gdyby Turcje przyjac do UE... (do czego ona prze)

    - bylby tu jeden wielki horror i turecki bazar.
  • de_oakville 23.11.18, 01:26
    Nie nalezac wcale do Unii Europejskiej.
    Oczywiscie Kanada jest mniejsza od UK pod wzgledem liczby ludnosci (jakies 36 mln, odrobine mniej niz Polska, UK ma jakies 66 mln). Jest rowniez mniejsza od Anglii pod wzgledem potencjalu gospodarczego. A zatem co stoi na przeszkodzie, zeby Anglia "zeglowala" samodzielnie tak jak na przyklad Kanada, bez ogladania sie na kontynent. Kanada ma za sasiada USA, UK bedzie miala za sasiada Unie Europejska. Jest jednak drobna roznica. O ile Kanada ma sasiada nastawionego do niej przyjaznie, o tyle Anglia ma sasiada nastawionego do niej wrogo. I to nie tylko przez Kanal La Manche, ale nawet gleboko w w Europie, na przyklad wrod wielu ludzi nad Wisla (jak widac z niektorych wypowiedzi). O czym to swiadczy? Dlaczego Norwegia albo Szwajcaria nie jest tak krytykowana i nie jest "wrogiem". Ano nie jest, bo ktos maly "jak kot" nie moze byc wrogiem. Wrogiem moze byc na przyklad lew,
    a nawet rys albo zbik. Swiadczy to tylko o tym, ze Anglia pomimo "upadku" nadal liczy sie jeszcze na tyle, ze jest w stanie wzbudzac wrogosc kontynentu. Czyli tragicznie slaba jeszcze nie jest. Jesli ktos czytal "Wiatr od morza" Zeromskiego, to moze sie dowiedziec jaki byl stosunek wtedy wielu Polakow do Niemiec po I WS (rozmowa "anglomana" z Niemcem na pokladzie statku). Otoz wielu ludziom w Polsce sie wtedy wydawalo, ze Niemcy po I-szej Wojnie Swiatowej upadly "na amen" i ze nigdy sie z tego upadku juz nie podniosa. Jest wiec znakomita okazja, zeby ich "okroic". Polska natomiast, uwazali, staje sie swiatowa potega, bo wygrala wojne z bolszewikami w roku 1920, ratujac przy tym Europe (i Niemcy) przed sowjetyzacja. "Fortuna kolem sie toczy" i nie zawsze przyszlosc bywa taka jak sie ludziom w danym punkcie czasowym wydaje.
  • j-k 23.11.18, 01:33
    odrzucam oskarzenia ze w 1939 nam nie pomogli.

    nie pomogli - bo (bez USA) nie mogli.
    ale bilans stosunkow polsko-brytyjskich wypada pozytywnie

    Dobranoc

    bo tu juz gleboka noc.
  • gosc88 23.11.18, 16:05
    j-k napisał:

    > odrzucam oskarzenia ze w 1939 nam nie pomogli.

    Moze podac jakies przyklady tej pomocy ??

    > nie pomogli - bo (bez USA) nie mogli.

    Mogli pomoc na tyle na ile mogli - nawet bez USA. A tego nie zrobili.
  • szwampuch58 23.11.18, 09:33
    bo Kanada nie lezy na starym kontynecie,nie przyszlo ci to do"czachy" ????

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • engine8 23.11.18, 17:57
    No a jak to roznica?
    Ja widze np taka ze jak na "nowym kontynencie" polozysz sobie obok chaty plat miesa to polezy na sloncu az sie wysuszy i masz na zime suszone mieso na pozywna strawe i glodowal nie bedziesz.
    A jak na starym kontynencie zrobisz podobnie to rano tego miesa juz nie bedzie bo ktos ci meiso podpieprzy albo przyjdzie "komisja" i zarekwiruje do wyjasnienia skad masz tyle miesa i bez kwitka zabierze i ukarze ale tak czy inaczej bedziesz cala zime glodowal...
  • gosc88 23.11.18, 16:02
    de_oakville napisał:

    > .... O ile Kanada ma sasiada nastawionego do niej przyjaznie, o tyle Anglia ma sasiada
    > nastawionego do niej wrogo.

    Wrogo ?? Jestes pewien ?? W oparciu o co tak twierdzisz ??

    W/g mnie raczej obojetnie niz wrogo !!!
  • de_oakville 24.11.18, 11:29
    Zastanawia mnie dlaczego Polacy nie uzywaja takich okreslen jak "Portugole" i "Rumole" w
    stosunku do Portugalczykow lub Rumunow. Uzywaja natomiast (niektorzy tylko) takich slow jak "niemiaszki" czy "angole" w stosunku do Niemcow lub Anglikow. Tego typu wyrazy, w gruncie rzeczy pogardliwe, wyrazaja jakis kompleks wyzszosci wobec narodu Goethego czy Szekspira, zupelnie moim zdaniem nieuzasadniony. Uwazam, ze jest to kompensata ukrytego kompleksu nizszosci. Po co sie z nim tak jawnie i na kazdym kroku zdradzac? Dzieje sie tak pewnie dlatego, gdyz Anglicy i Niemcy sa w dalszym ciagu narodami "na swieczniku", Portugalczycy i Rumuni nie sa. W XIX-tym wieku Anglia byla "warsztatem swiata" i jesli gdzies w dalekim swiecie, po Amazonce lub Paranie plywaly jakies parowce, to byly to parowce "Made in England". Tak samo jak lokomotywy przemierzajace argentynskie pampy albo kursujace w Indiach z Bombaju do Madrasu. Dzis, w nowoczesnym swiecie 21-szego wieku, takim "warsztatem" staly sie niejako Niemcy (moze rowniez Japonia). Bo wszedzie na swiecie wizytowka Niemiec sa mercedesy i vokswageny, tramwaje i pociagi elektryczne jezdzace takze i w Ameryce, w Kanadzie, w Polsce lub w Chinach (wiele "malpowanych"). Polska taka potega i w tych dziedzinach nigdy nie byla. Pozostaje nam tylko okreslenie "Angol" i "Niemieszek" oraz nasze serca "ze stali, twardsze od ich najciezszych dzial."

    "A nasze serca twardsze są od stali ich najcięższych dział. ... Bo nasza wola to jest najwspanialsza polska broń."


    "Wrogi" to pewnie zbyt mocny wyraz, moze lepszy bylby "niechetny". Z tym, ze nieraz trzeba przesadzic, zeby cos podkreslic.
  • bywszy2 24.11.18, 11:44
    Kompleks nizszosci odzywa sie na kazdym kroku.
    Objawia sie wszedzie i w kazdej dziedzinie.
    Stad zaloba swiatowa po Radwanskiej,
    Radosc powszechna z powrotu Kubicy.
    Najmiejsze nawet nic nie znaczace zwyczestwa w kazdej dyscyplinie wywoluje euforie az nie do zniesienia.
    Wynalazki,pieknosci - Polacy,Polki i td.
    Stad Niemiaszki i Angole.
    Czyzby wykazanie niecheci w stosunku do tych,ktorym na codzien tylki sie podciera?
    Brak umiaru i pewnosci siebie.
    Nalezy zyczyc wiecej szacunku w stosunku do siebie.
    A przez to i w stosunku do innych.


    --
    Да здравствует мир во всем мире!Niech zyje pokoj na calym swiecie!
    Да здравствует дужба между народами!Niech zyje przyjazmiedzynarodami!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przymiotnikow - Bywszy.
  • jabbaryt 24.11.18, 17:42
    Co do 'Niemiaszków' to podejrzewam, że jest to kalka niemieckiego 'Polacken' Polaczkowie takie pogardliwe. 'Angole' to akurat jest żartobloiwe i powstało w latach 70-tych ubiegłego wieku. Polacy w tym czasie (w tym i moja mama) zaczeli dorywczo wyjezdzać do UK. Byli zszokowani róznica poziomów cywilizacyjnych miedzy Polska a Anglią. To jest nieporównywalne z dniem dzisiejszym. Przepaść była ogromna. Tymczasem słowo Angol kojarzace sie z Angolą było czymś bardzo śmiesznym, bo z kolei w wtedy w Polsce angola uchodziła za kraj bardzo biedny i mało cywilizowany. Pamietam jak będąc wtedy uczniakiem usłyszałem to okreslenie to z godzine ryczałem ze smiechu. Tu nie ma nic z pogardy to poprostu było wtedy bardzo smieszne i sie przyjeło.
  • borrka 24.11.18, 18:05
    Jako określenie żartobliwe.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • borrka 24.11.18, 18:18
    Określenie Brytyjczyka o zdecydowanie pejoratywnym wydzwięku, takie jak "Inselaffe" po niemiecku.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • szwampuch58 24.11.18, 19:15
    akurat Inselaffe odbieram jako obrazliwy zwrot

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • borrka 24.11.18, 19:22
    To bardzo niesympatyczny zwrot.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • borrka 23.11.18, 11:26
    Trudno nie interesowac sie zupełnie USA w sytuacji politycznej, jaka mamy od 70 lat.
    Z kolei amerykańskie zainteresowanie Europą chyba niewiele odbiega od popularnych mapek
    "Jak Amerykanie widzą świat?"
    s3.travelask.ru/system/images/files/000/024/679/original/24.jpg?1486373930
    Do takiego wniosku doszedlem po ponad roku szkolenia przez trenera z Minesoty w niemieckim laboratorium.
    Już znajomośc Niemiec imponowała:
    mur berliński i Heidelberg wyczerpywały temat.
    Na Wschód od muru byli komuniści, czy może Ruscy, co znakomicie upraszczało ogląd świata.

    Lennie był miłym i inteligentnym facetem.
    Szybko sie zorientował, ze brakuje mu ciut wiedzy, a nawet prostolinijni Prusacy wręcz się z niego nabijaja.
    O neurastenicznych uciekinierach zza muru nie wspomnę:)
    Zaczął nam wtedy tłumaczyć, jak wygląda "nauka o świecie" (w sensie historia, kultura, geografia) w amerykańskiej szkole:
    Minnesota, USA, Ameryka Północna i to by było na tyle:)

    Może dziś jest inaczej, ale wtedy wyglądało to własnie tak - Lennie musiał chodzic do "szkół" gdzieś w latach 60/70.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • engine8 23.11.18, 17:50
    I jakie z tego wnisoki wyciagnales?
    Ze nie tam sobie bedzie jak chce ale calkiem niezly kraj do zycia?
  • borrka 23.11.18, 17:59
    A wnioskuję, że Europa mało kogo już interesuje.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • borrka 23.11.18, 18:01
    Ze nie chciałbym mieszkać.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • felusiak1 24.11.18, 00:51
    a gdzie chcialbyś mieszkać?
  • borrka 24.11.18, 02:23
    Jestem zadowolony i to nie jest jakas "antyamerykańskość", ale po prostu nie nadaję sie do emigracji.
    Ja się nie asymiluje, nawet tam gdzie opanowałem język na poziomie native speakera.

    Jeśli nie mógłbym w Polsce, to chyba Niemcy, a w każdym razie Europa kontynentalna.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • borrka 24.11.18, 12:23
    Ale w Moskwie i z przyzwoitą kasą, bo drogo!


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • jabbaryt 24.11.18, 13:47
    Borrka a co to jest dobra kasa w Moskwie? Pytam, bo ostatnio jakis headhunter proponował mi prace pod Moskwą na dość wysokim stanowisku R&D. Sprawa upadła bo to nie była do końca moja specjalizacja, no i rodzina nawet nie chciała o tym słyszeć. Jednak ciekawośc pozostała.
  • borrka 24.11.18, 13:56
    Kasa dająca możliwość wynajęcia ładnego mieszkania blisko pracy, korzystania z taksówek i jedzenia w restauracjach.
    Dla samotnej osoby na rękę 3000 dolarów, dla Ciebie z Rodziną ho, ho, ho!


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • de_oakville 24.11.18, 12:59
    W amerykansckiej ksiazce pt. "1100 Words You Need To Know" napisanej przez Murray'a Bromberga i Melvina Gordona, wsrod wielu ciekawych tekstow znajduje taki oto fragment, ktory mozna zgrubnie tak przetlumaczyc na polski:

    "W Tajlandii lepiej trzymac jezyk za zebami"

    W tym kraju [USA] uwazamy za rzecz oczywista nasze prawo do mowienia o naszych wybranych osobistosciach oficjalnych wszystkiego, co chcemy. Bez strachu przed aresztowaniem albo wiezieniem. Dozwolony jest najbardziej obrazliwy jezyk. I chociaz niektorzy moga obelge wobec prezydenta uznac za obraze, nasza konstytucja
    prawo do tego gwarantuje. Wezmy teraz "pod lupe" Tajlandie. Ten kraj w Azji poludniowo wschodniej jest rzadzony przez krola. Co sie dzieje jezeli jakas osoba nie pochwali tego monarchy? Byl przypadek dotyczacy osoby, ktora zartowala, ze gdyby byla krolem moglaby spac kazdego dnia do poludnia i pic wino po poludniu. Za ta glupia w gruncie rzeczy uwage, mezczyzne poslano do wiezienia na 7 lat. Albo wezmy historie kobiety, ktora wieszala na scianie fotografie krola. Kiedy policjant zapytal ja co robi, odpowiedziala: "Wieszam to na scianie". Powiedziala "to" zamiast "fotografie krola" I za ta drobna domniemana obraze, zostala rowniez poslana do wiezienia na 7 lat. Podczas gdy niektorzy obywatele USA moga oczerniac naszych przywodcow, w Tajlandii im mniej sie mowi, tym lepiej."


    Ale po co szukac czegos podobnego az daleko w Tajlandii? Rodzina mojego ojca mieszkala podczas wojny na terenach Polski wlaczonych do Rzeszy. Jeden polski malarz powiedzial "nic mi sie zlego nie stanie, bo ja malarz i Hitler tez malarz". Za ten zart, zostal wyslany do Oswiecimia.

    Ten duch wolnosci, ktory istnieje w krajach anglo-saskich nie tak bardzo wynika z wersow zapisanych w ksiegach Konstytucjii i ustaw. Te ksiegi pisza ludzie. A pisze je narod. Wynikaja one z ducha narodu. Z jego umilowania wolnosci. Ale madrej wolnosci, to znaczy
    takiej, ktorej towarzyszy poczucie odpowiedzialnosci. Bo sa kraje, w ktorych ludzie wyobrazaja sobie wolnosc jako wolnosc nieograniczona. Wolnosc glupia, wolnosc kosztem innych, ktora obraca sie najpierw w anarchie, a potem w zamordyzm.

    Powojenna Europa ma wolnosc "made in USA", "made in Britain". Gdyby nie ona, to byc moze i dzis za dowcip o Hitlerze albo innym Göringu wywylani bysmy byli do Oswiecimia. Kraje anglosaskie (skandynawskie, wiele zachodnioeuropejskich) to jest chlubny wyjatek pod wzgledem wolnosci i demokracji w skali swiatowej. W przeciwnym razie swiat by "utonal" w chinsko-tajlandzko-rosyjskim "morzu".
  • borrka 24.11.18, 13:07
    Płonące chutory i wrzask gwałconych mołodyci?
    Tego też łaknie dusza wschodnioeuropejska!


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • engine8 24.11.18, 18:00
    W Stanach tez mozesz sobie mowic co chcesz dopuki nie masz za duzo sluchaczy bo jak sie okaze ze masz to i sie moze okazac ze mowienie tez ma swoje ograniczenia..
  • jabbaryt 24.11.18, 18:20
    To był własnie mój drugi szok, gdy przybyłem pierszy raz do USA. Pierwszy szok, że Boston wygladał przygnebiająco brzydko. Drugi szok to był taki, że Jankesi uważali, ze ja jako Polak powinienem wyć z zachwytu na widok wspaniałości amerykańskich. Miejsce cudowne do życia? Ale co to za życie? Jeść jedzenie nafaszerowane antybiotykami, hormonami i arszenikiem? Brzydota i brak gustu dominuje. Ale oczywiscie mozna sie przyzwyczaić. Tylko po co?
  • engine8 24.11.18, 19:30
    Dokladnie masz racje....Nie kazde miejsce jest dla kazdego wlasciwe.
    A to ze ci sie USA ni epodoba to nawet dobrze...Jeszcze do tego wszytkiego wiecej Polakow tu potrzeba...
    A tak rzeczywiscie to Wasze jedzenie wcale nie jest zdrowsze - chyba ze za punkt odniesinie uzywasz fastfudy.
    Miejsce do zycie niekoniecznioe lepsze ale na pewno moze byc wygodniejsze - a pisze " moze byc" poniewaz wszytko zalezy od Ciebie.. i od Tego ile chcesz na to pracowac... Reszta lacznie z tym gustem to wszytko subiektywne... i wcale nie gorsze od tak popularnego stylu IKEA krolujacego w Polsce.
    Nie wim ile tej ameryki widzilaes a jak widzilaem sporo i Ameryki i Polski i reszty Europy i z calej tej kupy jednak zdecydowanie preferuje zycie w Stanach i wycieczki do Polski/Europy niz odwrotnie... Kwwestia podjescia i przyzwyczejenia - rzeczywiscie.
  • jabbaryt 24.11.18, 20:46
    Czytałem trochę o normach bezpieczeństwa żywieniowego i generalnie USA to III świat. Można do paszy sypac antybiotyków ile się ma ochoty. FDA ma to w nosie. Zresztą widac jak Amerykanie wygladają. Normy bezpieczeństwa żywnosciowego w UE sa znacznie ostrzejsze niż w USA i Kanadzie. I dlatego, wracajac do tematu wątku, Angole nawet jak się zbliża politycznie z USA to jak niepodległości beda bronili europejskich norm.
  • felusiak1 24.11.18, 21:31
    I pewnie bedą bronili dopuszczalnej krzywizny banana.
    A twoja informacja "Można do paszy sypac antybiotyków ile się ma ochoty. FDA ma to w nosie." od niemal dwoch lat mija się z prawdą. I na dobrą sprawę nie bardzo wierzę w to twoje porównanie norm.
  • szwampuch58 24.11.18, 21:45
    Felus prawacki prostaku czy do konca zycia bedziesz gral ta karta prawackich debili......a po cholere pytam,bedziesz bo za to ci placa
    pl.wikipedia.org/wiki/Rozporz%C4%85dzenie_Komisji_Europejskiej_(WE)_nr_2257/94

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • borrka 24.11.18, 21:47
    Amerykańskich technologii do Europy i wtedy FDA było zawsze "łagodniejsze" w porównaniu do norm niemieckich.
    To było dawno, gdy jeszcze byłem młodym zdolnym "naukowcem", a nie handlarzem, ale fakt.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • engine8 24.11.18, 23:19
    Zgadzam sie ze normy amerykanskie moga byc i pewnie sa luzniejsze w przemysle spozywczym jako ze sa luzniejsze wszedzie. W ogole w Stanch jest mniej kontroli nad ludzmi pod kazdym wzgledem.
    Ale macie teraz Monsanto wiec pozyjemy i zobaczymy jak to bedzie dalej...
  • de_oakville 25.11.18, 10:52
    jabbaryt napisał:

    > To był własnie mój drugi szok, gdy przybyłem pierszy raz do USA. Pierwszy szok,
    > że Boston wygladał przygnebiająco brzydko. Drugi szok to był taki, że Jankesi
    > uważali, ze ja jako Polak powinienem wyć z zachwytu na widok wspaniałości amery
    > kańskich. Miejsce cudowne do życia? Ale co to za życie? Jeść jedzenie nafaszero
    > wane antybiotykami, hormonami i arszenikiem? Brzydota i brak gustu dominuje. Al
    > e oczywiscie mozna sie przyzwyczaić. Tylko po co?

    Jezeli zamieszkasz w kraju, ktory nie ma "glebokiej" historii, siegajacej powiedzmy Sredniowiecza, to po pewnym czasie sam zaczynasz sie czuc tak, jakbys i ty nie mial historii, czyli prawie jak "nowonarodzony". Jest to bardzo przyjemne i budujace uczucie, szczegolnie jesli ta dawna historia, toczyla sie w jakims kraju "kalekim" (na przyklad komunistycznym, a jeszcze dodatkowo "skrzywionym" przez "meki wojenne" i powojenne zadane przez "zlych sasiadow" i wlasnych "kacykow"). Jezeli ktos sam czul sie przez ten "garb historii" psychicznie "skrzywiony", to ma szanse na "wyprostowanie" swoich drog i wjechania z "bocznicy" na proste tory, ktore go wreszcie dokads zaprowowadza. Przeciez ludzie decyduja sie na emigracje, po to, zeby rozpoczac "nowe zycie", zmienic klimat i widziec inne krajobrazy. Wielu poczatkowo sie nie podoba, bo nie znajduja na tym kontynencie, tego czym zyli i do czego byli przyzwyczajeni w swoich "starych krajach". "Wyrwali" juz swoje "stare korzenie", a nie zapuscili jeszcze nowych. Zyja zatem przez pewien czas "w prozni". W tym momencie wielu decydowalo sie na powrot do Europy, dochodzac do wniosku, ze Ameryka czy Kanada to "nie dla mnie".
    Rozni ludzie maja czesto skrajnie rozne podejscie do rzeczywistosci. Niejeden czulby sie dobrze nawet na Biegunie Poludniowym, gdyby bylo tam cos, co by mu przypominalo jego rodzinne strony, na przyklad Katedra Notre-Dame. Inny z kolei czulby sie zle, bo owa katedra przypominalaby mu krwawe rzezie Rewolucji Francuskiej, od ktorej pragnal uciec jak najdalej.
    W Europie, nadmiar historii, dawnej kultury i sztuki dookola, "ciasnota", zmiana narodu i jezyka co kilkaset kilometrow nie daja zbyt duzego poczucia wolnosci. Nie pomagaja skoncentrowac sie tylko na pracy, rodzinie, oferuja zbyt duzo wrazen, ktore powoduja u niejednego duchowy rozgardiasz. Co innego w Kanadzie lub w USA. Nie potrzebuje za oknem Zamkow nad Loara, potrzebuje komfortu do pracy i do mieszkania wewnatrz domu. A ten mam. Jaki ksztalt tego domu - niewazne. Moze byc prosty "jak pudlo", albo
    "jak mydelniczka". Polecialem kiedys do Albuquerque, najwiekszego miasta stanu Nowy Meksyk. Bylem nim zachwycony. Lezy wsrod gor jak gdzies na "koncu swiata", "jak na Grenlandii", ale oferuje przy tym lepszy komfort do zycia niz wiekszosc innych miejsc na swiecie. Nowy Meksyk jest pod wzgledem obszaru zblizony do Polski, ale jego liczba ludnosci wynosi tylko 2 miliony. W Albuquerque krzyzuja sie 2 autostrady przecinajace stan z polnocy na poludnie i ze wschodu na zachod. Niewiarygodnie luzne, kiedy wyjedzie sie poza miasto. Z okna pokoju w hotelu (pelen komfort, pokoj obszerny, ze mozna jezdzic na rowerze, ciepla woda o wspanialym cisnieniu itp. itd.) rozciagal sie widok na to szalenie rozwlekle i
    egzotycznie wygladajace miasto, posiadajace jednak restauracje o kuchniach z calego swiata oferujacych znakomite jedzenie. Wiekszosc domow o ksztaltach "jak pudla" (jak to w Ameryce), ale wsrod nich sporo "hiszpanskich" perelek, swiadczacych o tym, ze znaczny procent mieszkancow to potomkowie ludzi z kraju o wspanialej fantazji (Hiszpanii), o ktorych Hemingway w "Komu bije dzwon" napisal, ze "kiedy sa dobrzy, to nie ma lepszych ludzi na swiecie, ale kiedy sa zli, to nie ma gorszych". Niejeden woli jednak takich ludzi, ktorzy w kazdej sytuacji sa opanowani i mniej wiecej jednakowi. "Flegmatyczni" i zrownowazeni.

  • de_oakville 25.11.18, 11:38
    "Kiedy taksowkarz, sklepikarz, sprzedawca gazet we Francji, Wloszech, Hiszpanii mowi "nie", to znaczy, ze mozna go jeszcze przekonywac lub prosic i przekonac lub uprosic. Kiedy taki sam czlowiek w Londynie powie "nie", to rzecz skonczona, gadac juz nie warto.
    Ale tylko znowuz nie dramatyzujmy, nie demonizujmy, nie rozumujmy w sposob romantyczny. To "nie" angielskie dziala tylko dopoty, dopoki nie spotka sie z przymusem, z naciskiem nie do odparcia. Nigdy nie nabierze jakiegos charakteru romantyczno-honorowej zasady. Pod przymusem Anglik na wszystko sie zgodzi i sam na wlasny rachunek do czynow w rodzaju powstania warszawskiego nigdy skory nie bedzie. W sytuacji przymusowej zniesie bez protestu najwieksze nawet upokorzenie. Najbardziej silodajna - ze tak sie wyraze - cecha narodu angielskiego jest jego poczucie solidarnosci narodowej i dyscypliny spolecznej.
    Chyle tu glowe przed Anglikami. Przez poczucie dyscypliny spolecznej ten narod potrafil zdusic i zahamowac w sobie pewna ceche narodowa, bardzo brzydka, a jednak bardzo dominujaca w charakterze narodowym. Mam na mysli sadyzm, poczucie uciechy z cudzego cierpienia."

    (Stanislaw Cat-Mackiewicz, "Londyniszcze")


    Cos takiego! Przeciez dobrze znana jest angielska zasada, zeby "nie kopac lezacych". Ale to pewnie wewnetrzna dyscyplina nakazuje im, zeby tego nie robic, choc w duszy gra cos zupelnie przeciwnego. Kto wie?
  • borrka 25.11.18, 11:39
    Stanąłem kiedyś przed decyzją emigracji do USA i była to realna możliwość.
    Chyba nawet nie rozważałem specjalnie, ale pozostała świadomość takiej opcji, z której zrezygnowałem i pozostałem w Rajchu, by po upadku muru wrócić do Polski.

    Myslę, iż należe do ludzi, którzy dobrze się czują "na smietniku małych narodów", jak mawiał führer.
    Bo porównując Kanion Kolorado i lesowe wąwozy pod Sandomierzem, ta je wolę Sandomierz!


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • de_oakville 25.11.18, 11:56
    Dziwna sprawa, ale kiedy przyjezdzam do Polski, pochodze po swoim dawnym osiedlu i usiade na lawce nad jeziorkiem, to czuje sie nadal calkowicie "u siebie" i wydaje mi sie wtedy , ze nigdy z Polski nie wyjezdzalem. Ze Kanada to tylko jakis "krotki sen". Ale kiedy ponownie powroce na druga strone "wielkiego stawu" mam takie same odczucia "w druga strone". Byc moze "stoje w rozkroku" jak mawiala kiedys w sejmie pani Nely Rokita.
  • jabbaryt 25.11.18, 12:35
    Ameryka oferuje dobre zarobki, światowa technologia i w miare niskie ceny. Ale immiguja tam ludzie raczej biedni. Ja jakos nie widze aby Europejczycy szturmowali Ameryke, chociaz fakt fakt nie znam żadnego Jankesa który osiedlił sie na stałe w Europie. Z drugiej strony znam paru Europejczyków którzy do Stanów wyemigrowali w ostanich latach. Mnie generalnie mówiąc USA nie powala - wydaje sie brzydkie i tandetne. Kiedy jako młodzianin wyjeżdzałem pierwszy raz do UK, Niemiec i Francji to byłem zachwycony i zszokowany porównując te kraje z Polską. Kiedy wyladowałem w Stanach to szok był ale wyłacznie negatywny.
    Czy w Polsce zycie jest zdrowsze niż w USA to ciezko powiedziec. Pewnie mamy zdrowszą żywność, ale z jakością powietrza bywa róznie.
  • de_oakville 25.11.18, 13:22
    Europa to "najpiekniejszy kontynent". Tak bylo "od zawsze". Ale kraje to nie tylko budowle i miasta. To rowniez i ludzie. A mieszkancy Kanady czy USA, krajow "mlodych" maja w sobie duzo z "dziecka" w tym najlepszym tego slowa znaczeniu. Nie sa "skazeni" tym pietnem "doroslosci" jak Europejczycy, ktorzy przechodzili w swojej burzliwej historii przez zbyt wiele tragedii i nieszczesc. Sami je sobie zgotowali. Odbilo sie to na ich charakterze zarowno pozytywnie jak i mocno negatywnie. Francuskie przyslowie mowi, ze "piekne pióro czyni pieknego ptaka". Mozna wiec byc "sepem", ale "piekne pioro" uczyni z nas "idola pieknosci".


    “Of all the continents, Europe is the most beautiful. Of Europe, The Netherlands is the most beautiful country. Of The Netherlands, Leiden is the most beautiful city. And of all Leiden’s streets and canals, Rapenburg is the most beautiful.” – Johan Polyander van Kerckhoven
  • caesar_pl 25.11.18, 14:02
    Ok.15% Amerykanow posiada paszport.Czyli ponad 80% Amerykanow nigdy nie wyjedzie po za USA.Wiec latwo uwierza ze Amerykanie to Übermenschen.W Niemczech rocznie 80% spoleczenstwa wyjezdza na urlop po za granice kraju.Ok,60 mln.Dlatego Niemiec widzi ze nie jest Übermenschem i jak Mekel mowi ze my jestesmy jednym z najbogatszych panstw Swiata to Niemcy sie smieja.
  • felusiak1 25.11.18, 18:13
    Ale wyjazd niemca do Grecji to jak wyjazd nowojorczyka na Florydę. Ponadto mieszkańcy stanów Washington, New York, Michigan, Vermount i Minnesota nie potrzebują paszportów aby pojechać do Kanady. Także rejsy wokół karaibów nie wymagaja posiadania paszportu. To kwestia odleglości. Dzień jazdy samochodem z Polski i jesteś w Niemczech a jak jedziesz szybko to nawet do Holandii dotrzesz. Z Nowego Jorku za 1 dzień na Florydę nie dojedziesz.
  • de_oakville 25.11.18, 19:32
    caesar_pl napisał:

    > Ok.15% Amerykanow posiada paszport.Czyli ponad 80% Amerykanow nigdy nie wyjedzi
    > e po za USA.Wiec latwo uwierza ze Amerykanie to Übermenschen.W Niemczech roczni
    > e 80% spoleczenstwa wyjezdza na urlop po za granice kraju.Ok,60 mln.Dlatego Nie
    > miec widzi ze nie jest Übermenschem i jak Mekel mowi ze my jestesmy jednym z na
    > jbogatszych panstw Swiata to Niemcy sie smieja.

    Z moich odczuc Amerykanie nie czuja sie wcale jakimis "Übermenschen". Moze Niemcom sie tak wydaje, bo kazdy sadzi po sobie. Gdyby Niemcy mieli wlasny kraj tak duzy kraj jak Ameryka, to z pewnoscia by sie tak czuli. Zaluje, ze w ogole poznalem taki termin slowny jak "Übermensch". W momencie kiedy sie urodzilem, to go zupelnie nie znalem. Potem jacys chorzy psychicznie ludzie go wprowadzili, chcieli innych wpedzic w kompleksy. Normalnemu czlowiekowi kompleks wyzszosci do dobrego samopoczucia nie jest potrzebny. Ani wpedzanie innych w kompleks nizszosci z powodu lepiej wyczyszczonych na glanc butow, czy
    bardziej perfekcyjnie przycietych wasow. Anglicy jako wyspiarze zeglujac dawniej po swiecie "nalapali" pelno wysp i ladow dla siebie, bo nikt nie stanal im na przeszkodzie. Najgrozniejszymi konkurentami byli Hiszpanie i Francuzi, ale los chcial, ze zostali pokonani.
    Byl to proces w miare "normalny", biorac pod uwage wszystkie cechy czlowieka, i dobre i zle, jego chciwosc, ciekawosc poznania i inne. Anglikow, do ich roli w swiecie prowadzilo "przeznaczenie" na ich statkach, tak jak kiedys Mongolow Dzingis Chana na ich koniach przeznaczenie prowadzilo od opanowania stepow Azji i dotarcia do Europy. Niemcy to co innego. Oni uznali, ze im sie to wszystko po prostu nalezy, bo sa najlepsi, najsilniejsi i najlepiej zorganizowani. Nie byla to dla nich jakas potrzeba praktyczna, tylko potrzeba
    duchowa, zeby sie znalezc "an der Spitze" ("na szczycie") dla samego "zlotego medalu", ktory nie zaspokaja wcale glodu cielesnego, tylko duchowa ambicje i dume. I z tych ambicji wiele im pozostalo do dzis. W latach 60-tych i 70-tych w Ameryce jeden samochod przypadal na 3 ludzi, w Niemczech, we Francji czy w Anglii na 8-miu. W Ameryce od tego czasu nic sie nie zmienilo, w Niemczech natomiast dzieki ambicji przypada na 2,5 osoby, czyli lepiej niz w Ameryce. A poza tym dojedziesz tam wszedzie pociagiem lub tramwajem podczas
    gdy w USA tylko samochod i nic wiecej. Biora w ten sposob "odwet" za przegrane wojny. Wole jednak kraj "zdrowego i spokojnego snu", w ktorym wszystko przychodzi i odchodzi w sposob "naturalny" niz taki, gdzie kazdy musi dopasowywac swoja "twarz do czapki"


  • borrka 25.11.18, 19:47
    Niemcom , bywa, odbija.
    Nie są wyjątkiem.
    Ale osobiście wolę sukcesy naukowe, niż podbijanie kolejnych wysp i wysepek.
    Do 1945 nauka niemiecka była potęgą niebywałą, a w mojej branży prawie solistą.
    Ich perfekcjonizm imponuje, czy może imponował, bo spuścili z tonu.

    Ale ... Achtung .. nie ma już w nich tej nieznośnej pewności siebie , o której tak trafnie pisał Wańkowicz, co prawda w odniesieniu do Anglików.
    Spokojnie biorę na klate zarozumiałych Alemanów, a przeciętnych, to raczej lubię:)


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • de_oakville 26.11.18, 11:44
    borrka napisał:

    > Ale ... Achtung .. nie ma już w nich tej nieznośnej pewności siebie , o której
    > tak trafnie pisał Wańkowicz, co prawda w odniesieniu do Anglików.

    O tej pewnosci siebie i arogancji Anglikow pisalo wielu, Cat-Mackiewicz rowniez. Ale jest rowniez i inna "strona medalu"

    Kiedy mieszkalem w PRL-u jako mlody czlowiek i nie znalem ogolnie krajow "anglo-saskich" z bliska, draznila mnie ich pewnosc siebie, glosne zachowanie i inne cechy niezrozumiale w kraju, w ktorym jak to powiedzial jeden z moich kolegow po wyjsciu z LWP "w wojsku zolnierz boi sie oddychac". I w kraju, w ktorym lepiej jest sie nie wychylac w zadnej dziedzinie, bo zaraz cie "zetna". Mieszkajac jednak troche dluzej na kontynencie amerykanskim przekonalem sie, ze ich zachowanie to jest po prostu poczucie wolnosci i brak kompleksow. Zaufanie do drugiego czlowieka i nieuwazanie go za "nieprzystepnego" do momentu "przelamania lodow". Rownoczesnie respekt i brak "spoufalania sie". Mowie oczywiscie o przecietnosci, bo chamow i arogantow, ludzi niewychowanych spotyka sie wszedzie. Ale piekna jest rzecza, kiedy w pociagu czy w samolocie mozesz od razu rozmawiac
    z nieznana ci osoba o wszystkim i o niczym, bez zadnych wewnetrznych hamulcow i skrepowania. Ludzie sa tolerancyjni i dziwi ich znacznie mniej niz Polakow czy innych Europejczykow. Symbolem tego byl (i jest) Nowy Jork, w ktorym ludzi podobno "nic nie dziwi". Wielu Europejczykow zazdrosci Amerykanom ich braku kompleksow i udowadnia ze znawstwem, ze "powinni je miec". Ale dlaczego powinni? Widzialem wczoraj reklame z dziewczyna, ktora miala sztuczna reke, bo swoja stracila. Usmiechnieta i sprawiajaca wrazenie osoby zupelnie bez kompleksow. Powinna je miec?
  • karbat 25.11.18, 19:58
    de_oakville napisał:
    W latach 60-tych i 70-tych w Ameryce jeden samochod przypadal na 3 ludzi, w Niemczech, we Francji czy w Anglii na 8-miu. W Ameryce od tego czasu nic sie nie zmienilo, w Niemczech natomiast dzieki ambicji przypada na 2,5 osoby, czyli lepiej niz w Ameryce.

    > gdy w USA tylko samochod i nic wiecej. Biora w ten sposob "odwet" za przegrane
    > wojny. Wole jednak kraj "zdrowego i spokojnego snu", w ktorym wszystko przychod
    > zi i odchodzi w sposob "naturalny" niz taki, gdzie kazdy musi dopasowywac swoja
    > "twarz do czapki"

    W Ameryce od tego czasu nic sie nie zmienilo, w Niemczech natomiast dzieki ambicji przypada na 2,5 osoby, czyli lepiej niz w Ameryce.

    dzieki ambicji Niemcow,maja w tym kraju wiecej aut na lepka niz w USA …., ja pier … e !.
    Niemcy maja wiecej aut na lepka niz w USA , bo ich na to stac i … NIC wiecej .

    i nie pierd...l o odwecie za II ws, i nie truj o niemieckich ambicjach.
    opamietaj sie czlowieku. zeby z wiekiem, az tak walilo na mozg …


  • engine8 26.11.18, 02:19
    Jak podajesz cyfry i statystyki to najpierw sprawdz....
  • engine8 26.11.18, 02:18
    Cos w tym jest musze przyznac...
  • karbat 25.11.18, 19:07
    borrka napisał:
    > Nie znam sie, podejrzewam, iz ze względów językowych - angielski znam na korpor
    > acyjnym poziomie i rozmowa, czy lektura męczy mnie niebywale.

    i kogo to na fs intersuje jakie masz problemy . to sa twoje problemy .
    nie masz sie komu wywnetrzac w domu ...

    > Wiadomo ... płonące chutory, wrzask gwałconych mołodyci, te klimaty :)

    sni ci sie to po nocach … , od tego sa odpowiedni lekarze .

    > Czy należy się spodziewać, iz Wielka Brytania stanie się po brexicie czyms w ro
    > dzaju europejskiego USA? . Inaczej, czy popadnie w pełną zależność od USA?

    ? , problem Wielkiej Brytanii , zrobia jak chca .
    europejskie USA … , co to jest to rodzaj europejskiego USA … ?

  • j-k 26.11.18, 20:04
    bo jednak stamtad pozyskujemy wiekszosc nowoczesnych technologii niezbednych do rozwoju Swiata i Polski.

    Nawet gdy kapital przychodzi juz z innych kierunkow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.