Dodaj do ulubionych

Wspomnień czar

25.12.18, 09:58
Dziś w Wyborczej artykuł o Nicolae C.
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20630309,szaleniec-i-krwawy-dyktator-nicolae-ceausescu-zyl-w-ciaglym.html#s=BoxOpImg3

Pod artykułem komentarze niemal bez wyjątku porównują Nicolae do Jarka Kaczyńskiego, ale to absurd - był nieporównywalny.
Byłem akurat w Rajchu, jeszcze w poczciwym Bundesrajchu, gdy telewizja kolorowa zaserwowała całemu światu serial "Smutny koniec małżeństwa C."
Pamiętam, oglądałem z niesmakiem ten spektakl, rozmyślając o przemijaniu takich parobków wyniesionych do władzy przez ślepy los.
Refleksja, nie bez wpływu nadużytego piwa Haacke Beck, ale głównie dlatego, iż leżącą jak strzęp na bruku Elene , pamiętałem ze zgoła innych okoliczności:
parę lat wcześniej była gwiazdą kongresu naukowego w Bukareszcie i przyjmowała nas na coctail party, otoczona batalionem tajniaków.
Było pieknie w jesiennym Bukareszcie i dlaczego wszystko poszło sie j...ć ?


--
Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
Edytor zaawansowany
  • boomerang 25.12.18, 10:27
    ci którzy wtedy zamordowali tych Czauszesków wcale nie lepsi byli... skąd się wzięła taka dzicz?... z pewnością nie odziedziczyli po Dakach czy Trakach
  • felusiak1 25.12.18, 18:14
    Może i nie byli lepsi ale odcieli głowę smokowi. Od tego momentu nie było powrotu do wladzy. Brutalny regime trafil na brutalny odwet.
  • polski_francuz 25.12.18, 12:07
    Kilka obserwacji o Rumunach, ktorych obecnie mam w pracy. A wiec troche na temat a troche nie na temat. Sa sprytni tzn. rozumieja rozgrywki polityczne, ktore sie wokol dzieja. Z podziwem widzialem, ze mlody adiunkt znalazl forse by sprowadzic 6 mlodych rodakow na studia doktoranckie. I tak, znikad, powstala grupa rumunska, z ktora trzeba sie liczyc.

    Oceniaja systuacje polityczna w Rumunii jako rzady mafijnych i nieuczciwych czy zupelnie tak jak mi donosi Spiegel:)

    O jakosci ich pracy trudno mi powiedziec. Pozostal mi w pamieci jeden wazny artykul rumunskiego autora z czasow robienia doktoratu. Ale trudno to brac za miare, gdyz niekoniecznie byly w Rumunii bliskie mi specjalnosci naukowe.

    W koncu, i syntetyczne: troche nasi a troche lud lacinski.

    PF
  • borrka 25.12.18, 14:32
    Ale, być może, selektywną.
    Poznałem ich trochę w Rajchu i bez wyjątku byli OK, a jedna panienka ... to ho, ho!
    Pewnie, jak każde biedne i prześladowane latami społeczeństwo, są bardzo zróżnicowani i mają nieuzasadnione kompleksy.
    Moja ocena nijak się ma do starej tufty Eleny, która z dojarki została profesorem i dopisywała sie z urzędu do każdej pracy naukowej w Rumunii.
    Taka płodna profesorka była!


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • polski_francuz 25.12.18, 18:00
    "...z dojarki została profesorem..."

    To porownanie chodzilo mi po glowie na spacerze. Doktoranci zaczynaja od lektury artykulow. Mozna to porownac z zywieniem sianem krowek. Tyle, ze krowki musza wydalic swoje mleko bo inaczej cierpia i daja temu glosno wyraz.

    Natomiast doktorantow trzeba dopingowac i motywowac by swoje siano przetrawili, zamienili je w wiedze, by ta wiedza zamienila sie w nowe eksperymenty czy modele i w ich interpretacje, ktore mozna nazwac mlekiem i dopiero wtedy mozna probowac ich doic, jesli sami nie maja ciagu na pisanie artykulow.

    Czyli porownanie kuleje. Glownie przez koniecznosc dojenia krowek. Zas doktoranci czasem maja mleko a czasem nie i czasem trzeba ich doic a czasem nie.

    PF
  • j-k 25.12.18, 16:07
    gnebil wlasny narod - to prawda - ale... wyznaczyl Sovietom granice ich mozliwosci

    - odmowil interwencji militarnej w Polsce w 1981.

    i z tego punktu widzenia ulatwil Polsce dojdzie do Niepodleglosci...

    PS: rumunska Moldawia i tak do Rumunii powroci.

    kwestia czasu.
  • malkontent6 26.12.18, 01:59
    Rumunię widziałem 2 razy z okna pociągu w drodze do/z Bułgarii więc niewiele mogę powiedzieć. Mój kolega spędził tam służbowo/naukowo kilka miesięcy w latach 70 i twierdzi, że nawet z perspektywy Polski ten kraj wyglądał na Trzeci Świat.

    --
    "Life doesn't imitate art, it imitates bad television" - Woody Allen
  • borrka 26.12.18, 12:46
    Tak pomyślałem i niedługo potem wróciłem nad Wisłę.
    No i czyż nie jest ciągle ciekawo ?

    Nie twierdzę, iż rozwalenie Nicolae i Eleny zadecydowało o moim powrocie, ale swą rolę odegrało.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.