Dodaj do ulubionych

Strategia Trumpa przynosi efekty

27.12.18, 03:10
Ataki prezydenta Donalda Trumpa na światowy system wolnego handlu budzą niepokój.
W prognozach na rok przyszły ryzyko rozszerzenia wojny handlowej jest uznawane za jeden z najważniejszych czynników, mogących spowolnić tempo wzrostu światowej gospodarki.



Wiele jednak wskazuje, że retoryka amerykańskiego prezydenta, a także cła nałożone na import towarów chińskich oraz produktów stalowych i aluminiowych wielu krajów to tylko element strategii negocjacyjnej, typowej dla twardych biznesmenów, choć niecodzienny w świecie dyplomacji.

Druga NAFTA
Porozumienie NAFTA zostało podpisane 17 grudnia 1992 r. i weszło w życie 1 stycznia 1994 r. Wynegocjowała je administracja republikańskiego prezydenta George’a Busha (ojca), a ratyfikował Kongres, w czasie gdy prezydentem był Bill Clinton. NAFTA obejmuje Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanadę.

Układ zakładał, że w ciągu piętnastu lat zostaną zniesione cła na artykuły przemysłowe i nastąpi liberalizacja w handlu artykułami rolnymi. NAFTA zapewnia też ochronę praw własności intelektualnej wszystkich stron, określa zasady rozwiązywania sporów, standardy techniczne, mówi o prawach pracowniczych i ochronie środowiska naturalnego.

Efektem był szybki wzrost obrotów handlowych, zwłaszcza między USA i Meksykiem. W latach 1995-2017 import USA z Meksyku wzrósł z 62,1 mld dolarów do 314,3 mld dolarów, a deficyt w obrotach wzrósł z 15,8 mld dolarów do 71 mld dolarów. Przeciętne wynagrodzenie w Meksyku dla wykwalifikowanych pracowników wynosi od 1,85 do 2,50 dolara za godzinę. W Stanach Zjednoczonych płaca minimalna to 7,25 dolara za godzinę. Nic dziwnego, że za południową granicą ulokowało się wiele amerykańskich, a także japońskich i europejskich zakładów produkcyjnych, nastawionych na eksport do USA.

NAFTA spowodowała, że wzrosły także, choć nie tak dynamicznie jak z Meksykiem, obroty handlowe USA z Kanadą. W 1995 roku Stany Zjednoczone importowały od północnego sąsiada towary za 128,4 mld dolarów, w 2017 za 299,3 mld dolarów. Ujemne saldo handlu w tym czasie wzrosło z 14 mld dolarów do 17 mld dolarów.

Trump uznał, że NAFTA szkodzi amerykańskiej gospodarce, a szczególnie wolny handel z Meksykiem. Na początku swej kadencji zapowiedział zerwanie układu, karanie firm, które „uciekają” z USA za południową granicę i obłożenie towarów meksykańskich 35-pocentowym cłem. Gdyby obietnice zostały zrealizowane, byłaby to katastrofa dla Meksyku, ale także duży problem dla amerykańskiej gospodarki. W 1995 roku Stany Zjednoczone ratowały Meksyk, pogrążony wówczas w kryzysie finansowym. Gdyby podobny kryzys wydarzyłby się obecnie, też musiałyby udzielić pomocy, gdyż wiele banków amerykańskich jest zaangażowanych w Meksyku.

W stosunkach handlowych z Kanadą najbardziej drażniły Trumpa zaporowe cła na amerykańskie produkty mleczne, które pozostały mimo układu o wolnym handlu. 31 maja 2018 r. Trump nałożył 35-procente cła na stal i 10-procentowe cła na aluminium importowane z Kanady, Meksyku i Unii Europejskiej. W odwecie, Kanada nałożyła cła na import amerykański wartości 12,6 miliarda dolarów. Na szczęście do zerwania układu nie doszło.

W piątek, 30 listopada, podczas pierwszego dnia szczytu G-20 w Buenos Aires, trzy kraje Ameryki Północnej podpisały nową umowę handlową, która nosi nazwę USMCA – co jest skrótem Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady. Negocjacje trwały przeszło rok, ale zmiany są , na ogół na korzyść USA.

Z kolei Kanada musi otworzyć rynek mleczarski dla amerykańskich rolników. Obejmuje to koncentrat białka pochodzącego z mleka, odtłuszczone mleko w proszku i mieszanki dla niemowląt. Pewne gatunki kanadyjskich serów będą mogły trafić do sprzedaży w USA i Meksyku. Meksykańskie ciężarówki, wjeżdżające do Stanów Zjednoczonych muszą spełniać amerykańskie standardy bezpieczeństwa przed przekroczeniem granicy. Utrzymany zostaje zakaz przewożenia przez meksykańskie ciężarówki towarów wewnątrz Stanów Zjednoczonych. Meksyk musi także zezwolić swoim pracownikom na tworzenie związków zawodowych.

Nowa umowa zapewnia lepszą ochronę patentów i znaków towarowych. Wprowadzone zostały do niej przepisy dotyczące praw własności intelektualnej, wynegocjowane w Partnerstwie Trans-Pacyficznym, który został przez Trumpa skądinąd odrzucony. Amerykańskie firmy farmaceutyczne otrzymały prawo sprzedawania produktów w Kanadzie przez 10 lat, zanim pojawi się konkurencja miejscowych tańszych leków generycznych. W NAFTA ten okres wynosił 8 lat.

Zmienione zostały zasady rozstrzygania sporów między zagranicznymi inwestorami, a rządami. To jest ustępstwo Stanów Zjednoczonych. Zmiana nie dotyczy amerykańskich spółek naftowych, działających w Meksyku, które obawiają się nacjonalizacji. W tym wypadku obowiązywać będzie dotychczasowy rozdział 11 umowy NAFTA, dający korporacjom prawo odwoływania się w razie sporów do sądów amerykańskich.

Porozumienie musi być ratyfikowane przez Kongres USA. Będzie obowiązywać od 2020 roku przez sześć lat, po czym albo zostanie przedłużone, albo renegocjowane. Wygaśnie po 16 latach i zapewne będzie zastąpione nową umową.

UMCA zapewne nie wpłynie na bilans handlowy między trzema krajami. Zmiany są istotne dla konkretnych grup producentów, ale nie będą miały większego wpływu na gospodarkę amerykańską. Trump osiągnął sukces, ale w skali znacznie mniejszej niż zapowiadał.

Ultimatum dla Chin
Dla światowego handlu najgroźniejsza byłaby kontynuacja i eskalacja wojny handlowej Stanów Zjednoczonych z Chinami. Stany Zjednoczone już obłożyły import z Chin wartości 250 mld dolarów cłami i we wrześniu zapowiedziały, że od 2019 roku cła obejmą wszystkie chińskie towary. Chiny odpowiedziały nałożeniem ceł, dotkliwych dla konkretnych grup amerykańskich producentów – np. rolników, których większość głosowała na Trumpa. Chiny od kilku lat zmniejszają uzależnienie od eksportu, więc te restrykcje nie muszą oznaczać głębokiego kryzysu, ale z pewnością miałyby negatywny wpływ na wzrost chińskiej gospodarki, która i bez tego miewa kłopoty.

Chiński przywódca zadeklarował zwiększenie zakupu amerykańskich produktów rolnych, energetycznych i przemysłowych. Żeby pokazać dobrą wolę stwierdził, że Chiny mogą się zgodzić na połączenie amerykańskiej firmy Qualcomm Inc z holenderską NXP Semiconductors.

Qualcomm jest największym na świecie producentem mikroukładów do smartfonów i liderem technologii G-5. W lipcu korporacja zamierzała przejąć za 44 mld dolarów NXP Semiconductors, ale potrzebowała zgody chińskiego urzędu antymonopolowego, gdyż 2/3 swych przychodów osiąga ze sprzedaży na rynek chiński.

Innym gestem dobrej woli ze strony Xi jest zgoda na objęcie przez chińskie władze kontrolą fentanylu – syntetycznego narkotyku, wielokrotnie silniejszego niż heroina, który produkowany jest w Chinach i wysyłany pocztą, mi.in do USA. Trump oskarżał władze chińskie o celowe trucie Amerykanów. Chiny zgodziły się również natychmiast rozpocząć zakup amerykańskich produktów rolnych, między innymi soi.

Po spotkaniu Trump-Xi Biały Dom oświadczył, że jeśli porozumienie w sprawie handlu, dotyczące takich spraw jak transfer technologii, własność intelektualna, bariery pozataryfowe, kradzież cybernetyczna, handel produktami rolnymi nie zostanie osiągnięte w ciągu 90 dni, to cła na chińskie produkty zostaną podniesione z 10 do 25 proc.

Oskarżenia Trumpa wobec Chin, choć przesadzone, mają uzasadnienie. Chiny przez wiele lat wymuszały na zachodnich inwestorach transfer najnowszych technologii, uzależniając od tego dopuszczenie zagranicznych korporacji na rynek chiński. W wielu branżach zagraniczny inwestor nie może mieć w Chinach więcej niż 50 proc. udziałów, a chińskie firmy, nawet prywatne są kontrolowane przez państwo. Tak więc technologia pozyskana przez jedną firmę zostaje przekazana dalej. Ochrona własności intelektualnej, zwłaszcza zagranicznych firm, jest iluzoryczna. To jest jednym z powodów szybkiego doganiania światowej czołówki technologicznej przez chińskie firmy. Zagraniczne korporacje przymykały na to oko, lic
Edytor zaawansowany
  • engine8 27.12.18, 03:20
    A tu sobie mozna posluchac w sumie ciekawych czy tez interesuajcych rzeczy
    www.youtube.com/watch?v=QIBqd-7MJLI
  • szwampuch58 27.12.18, 12:46
    ano przynosi przepisywaczu:Shutdown w USA: częściowe wstrzymanie spraw rządowych

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • felusiak1 27.12.18, 18:33
    Jakich spraw rzadowych?
  • wiktor_jerofiejew 30.12.18, 01:50
    Szmaciuk nie wie tego , ale kundelek wlAdolfowicza musial zaszczekac ...HuHu
  • karbat 27.12.18, 18:59
    panstwowi urzednicy w usa wrocili juz do pracy …
    powstal juz mur … za ktory mieli zaplacic Mexykanczycy
    plywaja sdalej kolo podsypanych przez Chinczyka wysepek ..
    odniesli kolejne zwyciestwo w Syrii , Afganistanie …

    > Wiele jednak wskazuje, że retoryka amerykańskiego prezydenta, a także cła nałoż
    > one na import towarów chińskich oraz produktów stalowych i aluminiowych wielu k
    > rajów to tylko element strategii negocjacyjnej, typowej dla twardych biznesmenó
    > w, choć niecodzienny w świecie dyplomacji.

    twardy biznesmenn … nie wazne jak glosno biznesmen ryczy , wazne jak skonczy


  • buldog2 27.12.18, 19:07
    Twój tekst, prawda?
    Nie kradniesz cudzych tekstów, nie kłamiesz itd. Jak cała webbrygada, ja was znam...

    --
    Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
  • 5magna 28.12.18, 05:25
    prosze nie obrarzac swin…..
  • karbat 28.12.18, 17:38
    1. znaczy sie on ucieka z Syrii z pokulonym ogonem .
    dlaczego , kto , co go zmusilo , by uciekac z Syrii

    2. wg jego strategii USA nie beda odgrywaly policjanta na swiecie ,
    co uroczyscie niedawno oglosil . ….
    nie stac go na ta malutka wojnke , kasa mu sie na wojny skonczyla ..
    USA marzy sie ustawianie do pionu … Koreii Pln. , Iranu … przeciez to inna
    kaliber niz ubieganie sie za brodatymi pastuchami po pustyni

    3.po raz kolejny , ten kraj zdradzil swoich sojusznikow ( Kurdow ) , ktorym pomagal finansowo dostarczal bron i szkolil . ( niektorzy w Polsce uwazaja ze usa zolnierze beda
    w razie potrzeby walczyc , ginac za Polske )

    co ciekawe , Kurdowie , sojusznicy, przyjaciele USA zwrocili sie o pomoc do smiertelnego wroga tego kraju - Assada . Wojska Assada wypelniaja ta prosbe, wkroczyly do Mandzib
    ( na ktore to miasto ma zamiar napasc Erdogan , o czym wczesniej wspominal )
  • engine8 28.12.18, 18:25
    No ales to pieknie podsumowal...... Nic dodac nic ujac.
    Tylko dlaczego nic o chinach nie wspomniales? A przeciez glownie tu o to chodzi...
  • karbat 29.12.18, 22:18
    engine8 napisał(a):

    > No ales to pieknie podsumowal...... Nic dodac nic ujac.
    > Tylko dlaczego nic o chinach nie wspomniales? A przeciez glownie tu o to chodz
    > i...

    Chiny … piekny kraj . z ktorym musi sie liczyc swiat i tego nic nie zmieni .
    Konkurent tzw. zachodnich demokracji z poteznym potencjalem gospodarczym
    ceniacy sie , z licznymi problemami wewnetrznymi .

    Chiny sie rozwijaja , Europa kreci sie w kolko . mozna dzis odniesc wrazenie .

    np. dla Europy , Chiny dzis … to XIX wiek i … XXII wiek . -
    Polska , wiele innych krajow Europy nie bedzie
    miec tego nawet za 50 lat , co dzis powstaje w Chinach .


  • engine8 29.12.18, 23:54
    "Polska , wiele innych krajow Europy nie bedzie miec tego nawet za 50 lat , co dzis powstaje w Chinach . "

    Jak np czego?
  • europitek 30.12.18, 02:01
    Wielki mur. wielka tam na Jangcy, wielki i prawie dożywotni prezydent. A Mount Everest nigdy nie będzie nasz w połowie. Nawet psów nie będziemy jedli.
  • felusiak1 30.12.18, 04:18
    Tego. Trzy lata od oddania do użytku.
    www.youtube.com/watch?v=XopSDJq6w8E
  • wiktor_jerofiejew 01.01.19, 19:28
    Wojna handlowa: Chiny znalazły się w potrzasku

    W wojnie handlowej z Pekinem, czas gra na korzyść Donalda Trumpa.

    Dlatego Xi Jinping idzie na coraz większe ustępstwa.

    Ta decyzja nie przełoży się na poważne zyski dla Amerykanów, ale jej symboliczne znaczenie jest ogromne. W piątek Pekin po raz pierwszy zezwolił na import ryżu z USA, dla Azjatów najbardziej strategicznego surowca, jaki można sobie wyobrazić. Od przystąpienia kraju do WTO 17 lat temu, zboże nie było sprowadzane ze Stanów pod pozorem, że nie spełnia chińskich norm sanitarnych.

    1 grudnia na szczycie G20 w Buenos Aires obaj prezydenci uzgodnili trzymiesięczne zawieszenie broni w nadziei, że w tym czasie uda się zawrzeć porozumienie o nowych zasadach współpracy. Ale już od 1 stycznia Pekin jednostronnie obniży lub zniesie cła na 700 produktów sprowadzanych z USA. W zamian Amerykanie zgodzili się jedynie na wznowienie rozmów: w połowie stycznia do Pekinu przyjedzie delegacja pod kierunkiem zastępcy sekretarza handlu Jeffreya Gerrisha.

    UKRYTY DŁUG
    Z takiego rozwoju wypadków Waszyngton zdaje się być zawodowolony. „Właśnie miałem długą i bardzo dobrą rozmowę telefoniczną z prezydentem Chin. Zbliżamy się bardzo skutecznie do porozumienia. Jeśli go się uda osiągnąć, będzie to umowa całościowa, obejmująca wszystkie tematy, obszary i punkty sporne. Robimy wielki postęp”– napisał w sobotę na Twitterze Trump.

    Dlaczego Xi idzie na ustępstwa? – Od reform Deng Xiaopinga 40 lat temu funkcjonuje niepisana zasada, zgodnie z którą partia komunistyczna zapewnia ludności stałą, szybką poprawę warunków życia w zamian za prawo do utrzymywania monopolu władzy. Ten układ jest teraz zagrożony – mówi „Rz” François Godement, ekspert ECFR w Paryżu.

    Japoński instytut Nikkei wskazuje, że tempo wzrostu Chin wyhamowało do najniższego poziomu od 29 lat. W przyszłym roku wyniesie 6,2 proc., i to przy założeniu, że nie dojdzie do eskalacji wojny handlowej z Ameryką. Skala załamania koniunktury może być jednak o wiele głębsza, bo dane, na których muszą bazować analitycy są w Chinach o wiele mniej wiarygodne niż w krajach demokratycznych. „The New York Times” zwraca uwagą na ogromną skalę przymusowych urlopów w okresie świątecznym: sygnał, jak wiele chińskich firm nie ma zamówień przy załamującym się popycie nie tylko na rynku amerykańskim, ale i wewnątrz kraju. Ankiet Deloitte pokazuje, że 82 proc. chińskich przedsiębiorców pesymistycznie patrzy w przyszłość.

    W 2008 r., gdy uderzył wielki kryzys finansowy, władze Chin sięgnęły do sprawdzonej metody, aby podtrzymać wzrost: pompowania pieniędzy publicznych. Tym razem Xi nie powtórzył tego ruchu. Choć oficjalnie dług państwa wynosi ledwie 47 proc. PKB, zdaniem Instytutu Finansów Międzynarodowych (IIF) w rzeczywistości może sięgać 300 proc. PKB, blisko trzy razy więcej niż w USA. Z kolei agencja Moody’s uważa, że dług przedsiębiorstw państwowych, które wciąż zapewniają przeszło połowę dochodu narodowego kraju, zbliża się do kolosalnej kwoty 9 bln USD. Zaś zobowiązania gospodarstw domowych skoczyły w ciągu dziesięciu lat z 19 do 49 proc. PKB. Wszystko to może prowadzić do paniki, jaka uderzyła w Grecję w 2009 r., gdy rynki zdały sobie sprawę z faktycznego stanu finansów państwa, tylko na znacznie większą skalę. W Chinach nadal państwowe banki udzielają kredytów przede wszystkim państwowym firmom pod nadzorem państwowych instytucji, przez co ryzyko kredytowania kraju jest dla zagranicznych inwestorów o wiele trudniejsze do rozpoznania. Xi najwyraźniej woli działać ostrożnie, aby nie prowokować zaniepokojenia rynków.

    NIEZALEŻNE SĄDY
    Strategia Trumpa dalece wykracza jednak poza samą gospodarkę. W nowej strategii bezpieczeństwa narodowego, opublikowanej w styczniu mijającego roku, Pentagon uznał, że to Chiny i Rosja stały się głównym wyzwaniem dla bezpieczeństwa Ameryki, a nie ataki terrorystyczne.

  • boavista4 29.12.18, 22:24
    ak jak sie pojawil to napisal dlugo i z trescia.
    Uwazam ze cala polityka Trumpa to konspiracja, to co sie dzieje w Syri to moze byc ucieczka do przodu, albo co kto chce, bo strategia USA toczy sie nie tylko w Syri. USA musi skonsolidowac swoje sily w Ameryce Poludniowe, w rejonie Pacyfiku, wokol Rosji, Chin , Afryki. Jezeli nowa Brazylia uderzy na Wenezuele to bedzie to atak na pocieche Ameryki, za pieniadze Amerykanskie i wszystkie sily USA musza byc przygotowane na wszelkie ewentualnosci w rejonie morza Karaibskiego i Poludniowej Ameryki. A co bedzie w Srodkowej Europie, w Basenie Pacyfiku ?
    Jezeli Izrael zacznie jakas nowa intryge na BW to Ameryka musi byc przygotowana na kazda ewentualnosc. Czy Europa bedzie posluszna przylaczyc sie do takich konfliktow. A wiec zupelnie nie wiem co oznacza wycofanie sie USA ze Syri i czy rzeczywiscie bedzie to wycofanie. Jedno jest pewne : Ameryka bedzie bronic swoich interesow i intersow Izraela. Poniewaz w demokracji obowiazuje otwartosc , mozemy byc pewni ze wszystkie posuniecia strategiczne beda zaskoczeniem dla swiata.
  • 5magna 02.01.19, 04:55
    Szykuje sie duza wojna aby wyciagnac swiat z kryzysu. Tym razem z milliard ludzi musi sie wyniesc z tego padola…..
  • wiktor_jerofiejew 04.01.19, 18:12
    5magna napisał(a):

    > Szykuje sie duza wojna aby wyciagnac swiat z kryzysu. Tym razem z milliard ludz
    > i musi sie wyniesc z tego padola…..

    Japan to spend about $10 billion on Lockheed Martin’s F-35 fighters

    Abe’s cabinet approves more defense spending amid pressure from China, Trump

    TOKYO — Japan plans to spend around $10 billion to become the largest customer outside the U.S. for Lockheed Martin Corp.’s F-35 jet fighters, as it responds to a rising China and pressure from President Donald Trump to spend more on American military hardware.

    The cabinet of Prime Minister Shinzo Abe on Tuesday approved an increase of Japan’s existing order for 42 F-35s to 147 of the aircraft as part of new defense plans that include the development of Tokyo’s first post-World War II aircraft carriers.

    Around 40 of the jets will be the F-35B version, which can take off and land vertically and will be used on two flat-top destroyers that will be refitted to carry aircraft. The U.K., currently the largest non-U.S. customer, has plans to buy 138 jets and is acquiring the F-35B version.

    At current publicized prices, Japan’s bill for the newly ordered F-35 jets would be around $10 billion, although Lockheed Martin LMT, +2.25% is under frequent pressure in the U.S. to lower the cost of the aircraft, the world’s most expensive military program.
  • karbat 02.01.19, 11:21
    engine8 napisał(a):

    > "Polska , wiele innych krajow Europy nie bedzie miec tego nawet za 50 lat , co
    > dzis powstaje w Chinach . "
    >
    > Jak np czego?

    chinski program kosmiczny , atomowy elektrownie , to dla Polsli sci -fi
    program przemysl maszynowy , motoryzacyjna . w Polsce nie bedzie nawet za 50 lat
    hi - tech technologie , innwacje , Chiny moga byc niedoscignianym wzorem dla Polski
    skala inwestycji , kolej magnetyczna , np kolej Tybetanska , porazajaca skala , porownujac
    z wymiarem, mozliwosciami Polski

    Polak pracuje dla ( na ) obcego … a obcy …
    pracuja w coraz wiekszym zakresie dla ( na ) Chinczyka
  • wiktor_jerofiejew 03.01.19, 17:57
    Nic juz nie pisz wiecej o chinach a szczeglnie o zagrabionym Tybecie
    W chinach byle dwa razy w kilku duzych osrodkach jak i mniejszych jak wlasnie Tybet , gdzie w calych miastach prad bywa TYLKO czasowo , bylismy w trzech miastach w drodze do Lhasa gdzie w naszych Hotelu NIE bylo ani pradu ani ogrzewania a bylo -10 trzy dni pod rzad...
    W Lhasa tak sie boja bezbronnych i biednych tybetanczykow ze nawet zeby przejsc na druga strone ulicy , sa Check pointy prawie na kazdym skrzyzowaniu
    W chinach jest nadal zamordyzm i kontrola obywateli , nie ma internetu , albo jest tak slaby ze szkoda czasu na szukanie czegokolwiek o googlu , Facebooku czy innej zachodniej informacji ZAPOMNIJ...wszedzie widac biede nawet w Pekinie
    A pociagi stoja po kilka godzin niewiadomo na co a w tym czasie sa zamykane toalety a o klimatyzacji i czystosci w pociagam mozna pomazyc...
    Poza ty za wize 10 letnia ktora zaplacilem jako obywatel UE ,po drugim wjezdzie zostala bezczelnie skasowana bez zadnego wytlumaczenia z usmieszkiem urzednika, a na granicy to nas tak przetrzepali wlacznie z przegladanie kazdej kartki w ksiazkach i przewodnikach , kazda mapa byla dokladnie przegladana , kamery i telefony przegladane a nawet ogladane zdjecia ...
    Byle w ponad 60 krajach , ale takiego umyslowego zacofania i zamordyzmu to nawet na Kubie nie widzialem...
    Wiec biedaku pocieszny zanim zaczniesz o czyms pisac to pojedz tam i sie zapoznaj na miejscu...a nie belkoczesz jak ruski wentylator
  • wiktor_jerofiejew 03.01.19, 19:01
    empo wzrostu gospodarczego Chin nie jest tak stabilne, jak pokazują tamtejsze oficjalne dane, i prawdopodobnie jest niższe. W ostatnich latach Państwo Środka rozwijało się wolniej, niż Polska.
    Do takich wniosków prowadzą badania Eevy Keroli, badaczki z Banku Finlandii. W opublikowanym pod koniec grudnia artykule Kerola twierdzi, że realne (skorygowane o wpływ zmian cen) tempo wzrostu PKB Chin w III kwartale 2018 r. mogło wynosić niewiele ponad 3 proc. rok do roku, podczas gdy na początku 2017 r. było bliskie 7 proc. Dla porównania, realny PKB Polski od połowy 2017 r. stale rósł w tempie 5 proc. rok do roku.

    Według danych chińskiego Narodowego Urzędu Statystycznego (NBS), tempo wzrostu tamtejszej gospodarki od początku 2015 r. oscyluje w granicach 6,5-7 proc. rok do roku. „Oficjalne realne tempo wzrostu PKB Chin było w ostatnich latach zaskakująco stabilne. A ponieważ dane te wpływają zarówno na analizę polityki gospodarczej Chin, jak i na decyzje tamtejszych władz, w przypadku tak dużej gospodarki mają bardzo poważne implikacje międzynarodowe" – zauważyła badaczka z banku centralnego Finlandii.

    Podejrzenia, że oficjalne chińskie statystyki są w najlepszym przypadku nierzetelne, a w najgorszym po prostu zmanipulowane, ekonomiści mają co najmniej od dwóch dekad. Podziela je zresztą część chińskich urzędników. Według ujawnionej przez portal Wikileaks notatki amerykańskiego Departamentu Stanu obecny premier ChRL Li Keqiang w 2007 r., pełniąc inną funkcję, powiedział ambasadorowi USA, że takie dane, jak produkcja energii elektrycznej, podaż kredytu oraz wolumen kolejowych przewozów towarowych, dają bardziej wiarygodny obraz koniunktury w Chinach, niż dynamika PKB. Ta wypowiedź stała się zresztą podstawa dla alternatywnej, nieoficjalnej miary tempa rozwoju Chin, znane jako wskaźnik Li Keqianga.

    Uwagę Keroli wzbudziło to, że mniej więcej od 2012 r. realne tempo wzrostu PKB jest stale bardzo bliskie celom, jakie co roku formułuje Rada Państwa. A ponieważ nominalne tempo wzrostu PKB fluktuowało w tym czasie między 6 a 12 proc., ekonomistka podejrzewa, że NBS niewłaściwie oblicza tzw. delflator, czyli miarę inflacji, którą stosuje do skorygowania wzrost PKB o wpływ zmiany cen.

    Badaczka z Banku Finlandii skonstruowała kilka alternatywnych deflatorów, wykorzystując m.in. oficjalne sektorowe wskaźniki inflacji (dla przemysłu, usług, rolnictwa i budownictwa) oraz inne dostępne indeksy cen.

    Z analizy Keroli wynika, że realne tempo wzrostu PKB Chin, uzyskane przy zastosowaniu tych alternatywnych delatorów, było po 2012 r. stale niższe, niż sugerują oficjalne dane. Według większości z tych miar tempo rozwoju gospodarczego Państwa Środka w III kwartale 2018 r. było niższe, niż 5 proc. rok do roku, a w skrajnym przypadku tylko nieznacznie przewyższało 3 proc.

    Rozwój gospodarczy Chin nie był także, jak sugerują wyliczenia Keroli, tak stabilny: średnio skonstruowane przez nią miary realnego PKB pokazują, że od początku 2015 r. tempo jego wzrostu wahało się między 4,5 a 7,5 proc. rok do roku.

    www.rp.pl/Dane-gospodarcze/301039898-Polska-rozwija-sie-szybciej-niz-Chiny.html
  • szwampuch58 04.01.19, 18:37
    ...do gazety dotarly rewelacje amerykanskiego debila ale trzeba placic:
    wyborcza.pl/7,75399,24332560,trump-nie-dbam-o-europe-do-afganistanu-powinna-wrocic-rosja.html#s=BoxWyboMT
  • senioryta13 05.01.19, 14:15
    a co ty na to :
    " do Afganistanu powinna wrócić Rosja, "
    a na to :
    "Syria jest stracona"
    ????
    napisz cos wreszcie, daj sie poznac rowniez z innej strony.
  • amunicyjny1 06.01.19, 18:00
    senioryta13 napisał:

    > a co ty na to :
    > " do Afganistanu powinna wrócić Rosja, "
    > a na to :
    > "Syria jest stracona"
    > ????
    > napisz cos wreszcie, daj sie poznac rowniez z innej strony.

    Ale byśmy chcieli znać twoje zdanie,bardzo je cenimy
  • felusiak1 06.01.19, 19:50
    $racie. Jesteście z doskoku. Wchodzicie, $racie i plujecie i koniec dyskusji. No bo po co mielibyście dyskutować skoro przecież to wy macie rację i wiecie wszystko.
  • wiktor_jerofiejew 06.01.19, 20:36
    Tesla poinformowała, że w ostatnim kwartale osiągnęła rekord produkcji i dostaw. Amerykańska spółka wyprodukowała 86 555 pojazdów, o 8 proc. więcej niż w trzecim kwartale ubiegłego roku. Na taki wynik złożyły się produkcja 61 394 sztuk Modelu 3 oraz 25 161 szt. Modelu X i Modelu S – informuje Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych.

    W czwartym kwartale 2018 r. Tesla dostarczyła łącznie do klientów 90 700 pojazdów, również o 8 proc. więcej względem kwartału trzeciego. Nabywcy otrzymali 63 150 szt. Modelu 3, 13 500 szt. Modelu S oraz 14 050 szt. Modelu X.

    Łącznie w 2018 r. Tesla dostarczyła 245 240 samochodów – 145 846 szt. Modelu 3 oraz 99 394 szt. Modelu X i Modelu S. Co ciekawe, poziom dostaw w roku ubiegłym okazał się być prawie tak wysoki jak skumulowana liczba dostaw od momentu powstania firmy.

    Tesla zapowiedziała, że klienci w Europie i Chinach zaczną otrzymywać zamówione egzemplarze Modelu 3 w lutym 2019 r. W późniejszym okresie bieżącego roku samochód trafi na kolejne rynki, również w wariancie z kierownicą umieszczoną po prawej stronie.

    Firma Elona Muska została pierwszym producentem w USA, który łącznie sprzedał 200 tys. pojazdów elektrycznych. W konsekwencji ulga podatkowa przy zakupie samochodów Tesli w Stanach Zjednoczonych została zredukowana z dotychczasowych 7 500 dolarów do 3 750 dolarów.

    Tesla ogłosiła, że aby zniwelować negatywne skutki zmniejszenia subsydiów, od 2 stycznia obniżyła ceny Modelu 3, Modelu S oraz Modelu X w USA o 2 tys. dolarów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.