Dodaj do ulubionych

Swiatowy rynek gazu skroplonego bez ZBIRA

27.12.18, 03:27
moSS_osja jest producentem i eksporterem gazu tradycyjnego, transportowanego rurociągami. Nie doceniła jednak rewolucji, związanej z rozwojem światowego rynku gazu skroplonego (LNG).

Czy osja jest w stanie odwrócić niekorzystne tendencje i na rynku LNG?
Zdaniem większości analityków będzie to bardzo trudne.

Od Algierii do Kataru
Rynek gazu skroplonego ma już ponad 50-letnią historię. W obrocie komercyjnym pojawił się pod koniec lat 50. ubiegłego wieku. Przyjmuje się jednak, że w handlu międzynarodowym zaistniał wraz z uruchomieniem produkcji LNG w Algierii w 1964 roku i rozpoczęciem dostaw na rynek brytyjski.

Nowy etap rozwoju wiązał się z uruchomieniem produkcji LNG w Katarze w 1996 roku. Kraj ten szybko stał się czołowym eksporterem tego surowca. W 2017 roku sprowadzał on 77,5 mln ton LNG (26,7 proc. światowego eksportu). Kolejne miejsca zajmują: Australia – 55,5 mln ton (19,2 proc.), Malezja – 26,8 mln ton (9,2 proc.), Nigeria – 25,7 mln ton (8,9 proc.), Indonezja – 18,7 mln ton (6,5 proc.), USA – 16,6 mln ton (5,7 proc.). Uwagę zwraca szczególnie fenomen Australii, która w ostatnich dwóch latach podwoiła eksport: z 27,6 mln ton w roku 2015 do 41,5 mln ton w 2016 roku i 55,5 mln ton w roku 2017.

Ameryka zwiększy eksport
Światowy eksport LNG wzrośnie do 2023 roku o prawie 30 proc., osiągając poziom 375 mln ton (505 mld m sześć.). Głównym importerem staną się Chiny, które zwiększą import gazu tradycyjnego o 60 proc. do poziomu 360 mld m sześć. podczas gdy import LNG wzrośnie o 82 proc. z obecnego poziomu 38 mln ton (51 mld m sześć.) do 69 mln ton (93 mld m sześć.) w roku 2023.

Potwierdzeniem korzystnych dla LNG tendencji mogą być realizowane już i planowane na najbliższe lata inwestycje, które – według stanu na koniec 2017 roku – zapewnią w najbliższych latach zwiększenie mocy eksportowych o 89 mln ton, z czego 49 mln ton przypada na USA, a 17 mln ton na Australię. Dla obrony swoich pozycji Katar rozpoczął nowe inwestycje, które do 2024 roku zwiększą jego możliwości eksportowe do 100 mln ton. Jest to odpowiedź na plany Australii, której możliwości już w 2020 roku mają osiągnąć 75 mln ton.

Eksperci podkreślają jednak, że czarnym koniem w tym wyścigu mogą być Stany Zjednoczone. Sześć realizowanych już projektów zwiększy bowiem moce produkcyjne LNG na koniec 2019 roku do 78 mln ton, a z uwzględnieniem planowanych obiektów w następnych latach do 153 mln ton. Według amerykańskiej agencji rządowej EIA (Energy Information Administration), Stany Zjednoczone już w 2020 roku staną się trzecim po Australii i Katarze eksporterem LNG.

Według powszechnych ocen, przyszłość rynku gazowego to gaz skroplony. W raporcie „Prognoza rozwoju światowej energetyki – 2016” Międzynarodowa Agencja Energetyczna w dynamicznym wzroście produkcji i eksportu LNG postrzega znamiona drugiej rewolucji gazowej (pierwsza była związana z pojawieniem się na szeroką skalę w latach 2010-2012 gazu łupkowego). W uaktualnionej prognozie na rok 2040 z listopada bieżącego roku IEA przewiduje, że na LNG przypadnie 60 proc. światowego handlu gazem. Te procesy powodują, że rynek gazowy staje się rynkiem globalnym, czego nie mógł zapewnić tradycyjny gaz sieciowy, z istoty swej, uzależniający od siebie – poprzez gazociągi – eksportera i importera, segmentując tym samym rynek gazowy na rynki lokalne.

Rosja przez lata biernie obserwowała dynamiczne przemiany na światowym rynku gazowym. Tamtejszy koncern Gazprom, zaklinając często rzeczywistość, nie dostrzegał realnej konkurencji i zagrożenia ze strony LNG dla swoich dostaw tradycyjnego gazu sieciowego. Wiele analiz i opracowań analityków potwierdza, że Rosja, postrzegając siebie jako gazowe imperium, granice wpływów utożsamiała z rozprzestrzenianiem się rosyjskiego gazu i długością gazociągów. Czym dalej sięgają rurociągi, tym szersze są to wpływy. To legło u podstaw, realizowanej od wielu lat oficjalnej strategii energetycznej Rosji, w tym w szczególności w części dotyczącej ekspansji zagranicznej.

Podczas gdy na światowym rynku gazowym powstawały i powstają coraz to nowe terminale skraplające i regazyfikujące oraz trwa wyścig o czołowe miejsca na rynku LNG między takimi producentami jak Katar, Australia, USA i in., Rosja realizowała i w dalszym ciągu realizuje swoje ambicjonalne i często oderwane od realiów ekonomicznych, kosztowne projekty infrastrukturalne. Należą do nich m.in. Nord Stream 2, Turecki Potok czy Siła Syberii, a wcześniej zablokowany przez Unię Europejską w 2014 roku South Stream.

Edytor zaawansowany
  • europitek 27.12.18, 03:46
    wiktor_jerofiejew napisał(a):
    > Rosja realizowała i w dalszym ciągu realizuje swoje ambicjonalne
    > i często oderwane od realiów ekonomicznych, kosztowne projekty
    > infrastrukturalne. Należą do nich m.in. Nord Stream 2, Turecki Potok
    > czy Siła Syberii, a wcześniej zablokowany przez Unię Europejską
    > w 2014 roku South Stream.

    "Od zawsze" twierdzę, że należy Rosji pozwolić na budowę "Nord Stream 2" pod warunkiem, że zobowiążą się wybudować też "Nord Streamy" 3, 4 i 5. Nie jest ważne co wybudują, tylko czy ktoś będzie kupował gaz z tych rur, a przy planowanych tak dużych wzrostach możliwości przesyłowych NLG ceny będą sympatyczne dla odbiorców.
  • mara571 27.12.18, 12:56
    trafilo Ci sie zle poinformowane zrodlo. Relacja Handelsblatt z Polwyspu Jamalskiego (ponizej) jest sprzed dwoch tygodni.
    Na Sachlinie bedzie tez nastepna instalacja skraplania Rostneftu. Pierwsza juz odlat zaopatruje Japonczykow.
    Sankcje nie dotycza LNG, wiec Exxon,Indie i Chiny dostarcza pieniadze.

    www.handelsblatt.com/unternehmen/energie/sibirisches-lng-milliardenschweres-gasgeschaeft-mit-china-russland-draengt-nach-asien/23761326.html?ticket=ST-2544179-CwdUVMGEMZv6ecqcKspW-ap6


    --
    Postprawda to stwierdzenie, że nie liczą się żadne obiektywne argumenty i uczciwe dążenie do prawdy. Ważne są tylko narracje, budowane przez mistrzów współczesnej mistyfikacji i kłamstwa, odwołujące się do emocji, uprzedzeń ludzkich, lęków. Mistyfikacje, których skutek jest osiągany przez media dążące do tego, abyśmy znaleźli się w świecie ogromnego zagubienia i bezradności. Taki jest dzisiejszy świat
    Abp M. Jedraszewski
  • 5magna 27.12.18, 17:07
    rosja ma najwiecej gazu, rynek chinski wchlonie wszystko...
  • j-k 27.12.18, 17:20
    dla forumowych naiwniaczkow:
    weglowodory.pl/zasoby-gazu-ziemnego/
  • 5magna 27.12.18, 17:40
    us wyglada slabo, kanada nawet nie na liscie…..
  • wiktor_jerofiejew 30.12.18, 01:08
    USA są już największym producentem ropy i gazu

    W lipcu USA produkowały ekwiwalent ok. 22 mln baryłek ropy i gazu dziennie, wynika z danych EIA oraz Międzynarodowej Agencji Energii. Tymczasem wydobycie w Rosji miało wynosić w tym roku 21,8 mln baryłek dziennie.

    - To znaczący zwrot wydarzeń – powiedział Adam Sieminski, szef U.S. Energy Information Administration (EIA). - To nowa era myślenia o warunkach rynkowych i możliwościach stworzonych przez te warunki, o których nigdy nawet nie marzyliśmy – dodał.

    The Wall Street Journal zwraca uwagę, że boom naftowy w USA, możliwy dzięki eksploatacji złóż ropy i gazu w formacjach łupkowych, spowodował duże wyzwania dla zagranicznych producentów. Dziennik jako przykład przedstawia Gazprom. Tani gaz w USA spowodował spadek cen eksportowanego węgla. Europejskie spółki użyteczności publiczne, uzależnione od rosyjskiego gazu, mogą teraz kupować tani węgiel w USA i zmusić rosjan do znizek cen , przekonuje amerykański dziennik.
  • wiktor_jerofiejew 30.12.18, 01:10
    USA największym producentem ropy na świecie

    Stany Zjednoczone wyprzedziły Rosję w produkcji ropy naftowej, stając się światowym liderem. Jak wynika z wstępnych szacunków amerykańskiego Departamentu Energii, sytuacja taka nie występowała od 1973 roku.
    Z początkiem roku Stany Zjednoczone wyprzedziły Arabię Saudyjską w produkcji ropy, a według nowych danych w czerwcu i sierpniu wyprzedziły również Rosję. Departament Energii USA zaznacza jednak, że są to wstępne szacunki, ale jeśli się potwierdzą, oznaczać to będzie, że USA wyprzedziły Rosję po raz pierwszy od 1999 r.

    Według szacunków ​​Stany Zjednoczone wyprodukowały średnio 10,9 miliona baryłek dziennie w sierpniu, w porównaniu z około 10,8 mln baryłek dziennie z Rosji i około 10,4 mln z Arabii Saudyjskiej. Stany Zjednoczone nie powinny w najbliższym czasie oddać swojej korony. Agencja przewiduje, że produkcja ropy w USA pozostanie w 2019 r. na wyższym poziomie niż w Rosji i Arabii Saudyjskiej.

    –To historyczny kamień milowy i przypomnienie, żeby nigdy nie zakładać się przeciwko amerykańskiemu przemysłowi naftowemu – mówi Bob McNally, prezes Rapidan Energy Group.

    Na sukces złożyło się kilka czynników, lecz przede wszystkim rozwój nowych technologii, który umożliwił wydobywanie ropy z łupków metodą szczelinowania hydraulicznego ( tzw. „fracking”) na szeroką skalę.

    Fracking odblokował ogromne ilości ropy i gazu ziemnego, które były uwięzione pod ziemią. Koszty wiercenia spadły drastycznie. Zwiększeniu produkcji pomógł również uchylony przez Kongres pod koniec 2015 r. 40-letni zakaz eksportu ropy naftowej. Od tego czasu Stany Zjednoczone zaczęły wysyłać ropę do Ameryki Południowej, Europy i Chin.

    Większość amerykańskiej ropy wydobywana jest w stanie Texas. To tam inwestycje prowadzone przez czołowych producentów ropy takich jak BP czy ExxonMobil przyczyniły się do powstania nowoczesnej infrastruktury wydobywczej. Według szacunków, gdyby Texas był brany pod uwagę jako oddzielne państwo, jego produkcja ropy znalazłaby się na trzecim miejscu na świecie, przed m.in. Iranem i Irakiem.
  • j-k 30.12.18, 06:29
    wydobycie ropy naftowej w USA (z lupkow) - pominawszy fakt, ze niszczy srodowisko
    - jest na krotka mete.
    kllkunastu lat...
    a tu swiatowe rezerwy zasobow ropy:
    Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
    chemik i ekonomista.

    econographics.files.wordpress.com/2013/04/oil-reserves-by-country.jpg
  • 5magna 30.12.18, 07:22
    polacie ziemi zapaprane wydobyciem ropy z lupkow na cale stolecia…….
  • xystos 30.12.18, 09:34
    nietylko pod względem moralnym lecz również technologiczym USA
    najbardziej dekadentnym krajem
    Świata,takie okresy miały wszystkie
    upadłe imperia.

    --
    ZEN
  • wiktor_jerofiejew 31.12.18, 01:17
    Wania , a jak bedzie po SSowiecku ...dekadenckim...?
    Spytaj oficera ...

    " kazdy rusek jest swoistym niedolega
    Iwan Piotrowicz jest zbyt gruby .Ma pasek pod brzuchem.
    Wasyl Wasiljewicz jest zbyt przetarty . Ma dziurawe obie kieszenie.
    Mikolaj Iwanowicz nigdy nie obcina paznokci u nog. Same mu sie obcinaja.
    Panna z zebami ma porwana koszule nocna .Apatycznie wylewa sie z niej niemyty cycek.
    Maria Mikolajewna ani razu w zyciu nie korzystala z papieru toaletowego . I nic - zyje...
    Oto dlaczego . Ruskie maja balet "

    "Encyklopedia duszy ruskiej"
    Wiktor Jerofiejew

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.