Dodaj do ulubionych

Powtorka z historii

03.02.19, 10:28
Czyli polityka zagraniczna Polski w oczach felietonisty Polityki i historykow "Do rzeczy".

Glowne tezy

Paweł Lisicki w swoim wstępniaku pisze m.in.: „Jeśli głównym i zasadniczym powodem oparcia się na USA jest bezpieczeństwo i niepodległość Polski, to co zrobić w sytuacji, kiedy koszty takiego oparcia będą rosły i rosły. Czy jest w ogóle jakaś granica, czy też zakłada się, że korzyści amerykańskie i polskie zawsze będą tożsame?”. W konkluzji autor pisze: „Wygląda na to, że Amerykanie uznali, że Polska nie ma innego wyboru, jak tylko wisieć u pańskiej (waszyngtońskiej) klamki i pokornie prosić o obronę, sowicie za nią płacąc. Doprawdy, niedobrze to wróży polsko-amerykańskiemu partnerstwu”. Tytuł „Koszty braku alternatywy” mówi za siebie. W ślepym zaułku alternatywy nie ma...

Polityka konfliktow

Polska nie może być jednocześnie uwikłana w konflikt z Niemcami i z Rosją. Mimo stanu zimnej wojny z Rosją PiS konsekwentnie rujnuje nasze relacje z Niemcami. – Politycy „dobrej zmiany” regularnie przypuszczają kawaleryjskie szarże na naszego zachodniego sąsiada, a rządowy aparat agitacyjno-propagandowy bombarduje prymitywną antyniemiecką propagandą rodem z epoki Gomułki.

Pan kaze sluga musi

Teraz, po zatrzymaniu chińskiego szpiega z koncernu Huawei, które wygląda na odłamek zimnej wojny Chiny–USA, Warzecha pyta: – Czy nasza relacja z Chinami ma się teraz stać funkcją oczekiwań Waszyngtonu?
Podobnie organizacja w Polsce „szczytu” na temat Iranu to „wyjście przed szereg”. Mieliśmy z Teheranem stosunki poprawne, teraz ambasador tego kraju mówi, że Polska stała się państwem wrogim, zaś red. Warzecha – podobnie jak i pozostali przywołani przeze mnie – pyta, czy nie stajemy się „wykonawcą” polityki zagranicznej USA oraz czy nasza polityka zagraniczna nie opiera się coraz bardziej na jednym filarze.

Powtorka z historii

...polityka zagraniczna rządu PiS do złudzenia przypomina politykę, która 74 lata temu przywiodła nas do katastrofy. Wtedy wielki naród został przez swoich rządzących „sprowadzony do roli brytyjskiego lokaja”. Teraz podważanie wiary w Amerykę w oczach polityków PiS jest przejawem braku patriotyzmu – czytamy.


Moge tylko dodac jedyny komentarz. Zwyciestwo wyborcze partii rzadzacej zaczelo sie od katastrofy i oby sie na katastrofie nie skonczylo.

PF
Edytor zaawansowany
  • borrka 03.02.19, 11:29
    Bo Polska w amerykańskiej polityce dużej roli nie odgrywa.
    Ale PiS zostanie od władzy wkrótce odsunięty, to staje się oczywiste.
    I wtedy ciekawe, co będzie robić ten nowy BBWR, koalicja od Sasa do Lasa.


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • polski_francuz 03.02.19, 11:56
    Moge to skomentowac w dwojnasob. Po pierwsze zobaczymy czy PiS od wladzy odejdzie. Jak odejdzie to kto przyjdzie. Jak widac obecnie, roznice w postepowaniu i mentalnosci wszystkich polskich elit nie sa duze.I Pac jest wart Palaca a Palac Paca. Moze beda roznice w polityce zagranicznej, bo o to w tym watku chodzi? To bylby dobry poczatek nowego.

    Po drugie, Polska, jak i Niemcy po wojnie, powinna sie uczyc na bledach. Glownym bledem u przyczyn rozpadu kraju, byla prywata i klotliwosc czyli slabe stosunki miedzyludzkie. To trzeba by probowac naprawic. Ale, do naprawy potrzebny jest naped, jak n.p. "wstyd za porazke i chec wygrania" u Niemcow. I tego napedu brakuje, bo sie polska mentalnosc uchronila w zakatki "to innych wina" i "nic od nas nie zalezy". A wierzac w to, nigdy nic sie nie zmieni i juz do konca swiata bedziemy powtarzali schemat wladzy, ktora mamy obecnie.

    W polityce zagranicznej trzeba wreszcie zauwazyc, ze zyjemy obok dwoch silnych i roznych krajow. Pobic to ich nie pobijemy. A wiec warto z jednym z nich sie zaprzyjaznic. Wybor Niemiec bylby dobrym wyborem. Bo i sie zmienili, i nas poparli w 2004 roku by wejsc do Europy i staly sie europejskim krajem jak i inne. I bezsensem jest powtarzanie egzotycznych aliansow tak jak 80 lat temu. Bo ci odlegli alianci olewaja Polska i mysla tylko swoich interesach.

    Pomyslmy i my o naszych.

    PF
  • engine8 03.02.19, 18:52
    No i z tym nowym rzadem bedzie tak jak z nowa zona.
    - Ta druga zwykle pokazuje ze ta pierwsze wcale nie byla taka zla
  • polski_francuz 03.02.19, 19:01
    Dobra zmiana bedzie, jesli wybranek ludu bedzie rzadzil. Takie rzadzenie z tylnego siedzenia, ktora ma miejsce w Polsce nie zdrowe dla demokracji. Dobrze byloby tez, zeby juz odeszlo od zloba nasze pokolenie. Te post-solidarnosciowe wladze sie juz przezyly. Swiat sie zmienil. I to bardzo.

    PF
  • 1.melord 03.02.19, 22:34
    engine8 napisał(a):

    > No i z tym nowym rzadem bedzie tak jak z nowa zona.
    > - Ta druga zwykle pokazuje ze ta pierwsze wcale nie byla taka zla


    hehe...doskonale porownanie

    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • de_oakville 03.02.19, 11:36
    (Byla kiedys piosenka "A mnie jest szkoda lata")

    Gdansk byl w Polsce zawsze tym miastem, ktore rozpoczynalo takie ruchy spoleczne, ktore pomogly calemu narodowi zrzucic jarzmo "najlepszego ustroju". A potem efektem domina pomoglo rowniez wyzwolic sie wszystkim innym bylym "demoludom". Przez to rowniez "mentalni ludzie wschodu" z centralnej i wschodniej Polski mogli zakosztowac "jutrzenki swobody" i wolnosci. I co sie stalo? Ci "mentalni ludzie wschodu" dostali w koncu legalnie wladze od polowy narodu, ktorej mentalnosc jest do nich podobna. I teraz podobnie jak na Bialorusi czy w Rosji naginaja na sile historie do swoich wlasnych snow i marzen, nie liczac sie z prawda. Chca rowniez uksztaltowac i "ulepic" historie Gdanska na swoja wlasna modle. Czyli pokazac wszystko nie tak jak bylo, tylko tak jak oni by chcieli, zeby bylo. Ta ich "walka" z ECK to upokarzanie Gdanska. Postala kiedys dumna polska ksiazka pt. "Wojna warszawsko-niemiecka". Ktos powinien napisac dzis ksiazke "Wojna gdansko - wschodniopolska". A wiec nie bylo Walesy, byl tylko Kaczynski. I jak ludzie w roku 1981 krzyczeli "Lechu, Lechu" to mieli na wzgledzie Lecha Kaczynskiego. Niewykluczone, ze nastepne pokolenie ludzi o mentalnosci wschodu bedzie w to wierzyc rownie mocno jak ludzie radzieccy wierzyli kiedys, ze wszystkie najwazniejsze wynalazki w dziejach ludzkosci
    zawdzieczamy Rosjanom. Szczegolnie po locie Gagarina w kosmos.
  • polski_francuz 03.02.19, 12:06
    "Przez to rowniez "mentalni ludzie wschodu" z centralnej i wschodniej Polski mogli zakosztowac "jutrzenki swobody" i wolnosci. I co sie stalo? Ci "mentalni ludzie wschodu" dostali w koncu legalnie wladze od polowy narodu, ktorej mentalnosc jest do nich podobna."

    No coz, sam jestem ze Wschodu. I wiem, ze drogi emigracji z Wilna prowadzila przez Gdansk, gdzie troche nas zostalo, przez Koszalin (gdzie pozostala moja ciocia), Poznan (kiedys o tym czytalem) i Wroclaw. Sam sie czuje Wilniukiem i jak nas tata zabral do stron rodzinnych to poczulem sie "jak u siebie".

    Ale ani do Kaczynskiego, ani do jego polityki "przywlaszczania historii" na wlasna i swego zmarlego brata korzysc odczuwam jedynie pogarde. Jak do oszusta wlasnie.

    jak wiem jak dzieci innych emigrantow ze wschody mysla, ale obawiam sie, ze to niezbyt zalezy od pochodzenia. Raczej od edukacji, sytuacji materialnej czy znajomosci swiata.

    PF
  • polski_francuz 03.02.19, 12:21
    Nie wiem jak dzieci...

    Izwinitie pozalsta

    PF
  • de_oakville 03.02.19, 13:24
    Uzylem okreslenia "wschodnia mentalnosc" majac na mysli despotyzm, bliski Rosji, a obcy Zachodowi. Wiem, ze Wilno to piekne miasto, podobno najladniejsza stolica panstw baltyckich.
    Slyszalem rowniez opinie, ze katolickie Wilno jest niczym urocze miasto jakby wziete z Ameryki Poludniowej, przeniesione do Europy. Jego wielokulturowosc byla fascynujaca (sporo bylo tam tez Zydow). Znalem Gdanszczan / Gdanszczanki o wilenskich korzeniach i mam jak najlepsza opinie o wszystkich bez wyjatku. Ale Wilno to bylo miasto ich przodkow - oni przesiakneli juz Gdanskiem. Piszac o tym wszystkim nie wypada nie wspomniec Franciszka Walickiego, wilnianina, ktory mieszkajac w Trojmiesie stal sie "ojcem polskiej muzyki mlodziezowej". Pisal rowniez teksty piosenek.
  • de_oakville 03.02.19, 13:34
    de_oakville napisał:

    > wszystkim nie wypada nie wspomniec Franciszka Walickiego, wilnianina, ktory mie
    > szkajac w Trojmiesie stal sie "ojcem polskiej muzyki mlodziezowej". Pisal rowni
    > ez teksty piosenek.


    Trzeba tu dodac, ze Walicki byl wilnianinem nie z urodzienia (urodzil sie w Lodzi), ale z pochodzenia. Jego rodzice pochodzili z Wilna a on sam do Wilna z nimi powrocil przed wojna i przez jakis czas tam mieszkal.
  • polski_francuz 03.02.19, 14:14
    No coz, dla mnie wilenskosc (moi Rodzice sa z Ponar) to glownie Melchior Wankowicz, ktory walczyl pod Monte Cassino jak brat mojej babci i Tadeusz Konwicki, ktory pozwolil mi zrozumiec powstanie w Wilnie, jego porazke i pomylki, ktory moze popelnic ambitny wilniuk w systemie, ktory okazal sie rosyjskim oszustwem.

    Trudno to wytlumaczyc, ale ten swiat wirtualny jest dla mnie bardzo wazny. I czesto, gesto jest to swiat w ktorym ciagle zyje.

    PF
  • herr7 03.02.19, 12:38
    de_oakville napisał:


    > Gdansk byl w Polsce zawsze tym miastem, ktore rozpoczynalo takie ruchy spoleczn
    > e, ktore pomogly calemu narodowi zrzucic jarzmo "najlepszego ustroju". A potem
    > efektem domina pomoglo rowniez wyzwolic sie wszystkim innym bylym "demoludom".
    > Przez to rowniez "mentalni ludzie wschodu" z centralnej i wschodniej Polski mog
    > li zakosztowac "jutrzenki swobody" i wolnosci.

    Gdańsk był przede wszystkim miastem niemieckim, ale mającym tradycję wolności i niezależności. Przez wiele lat prowadził politykę pro-polską, ale tylko dlatego, że polski król był daleko i miał znacznie słabszą pozycję niż król Prus. Chodziło o podatki - w Prusach były one znacząco wyższe, a w Polsce każdy mógł robić co tylko chciał.


    W 1980 r doszło w Gdańsku do buntu, gdyż były tam wielkie zakłady przemysłowe i tamtejsza "klasa robotnicza" już raz wyszła na ulicę. Obecnie jej tam nie ma i co najwyżej na ulice mogą wyjść niezadowoleni przedstawiciele klasy średniej, tyle że zamożni lekarze i adwokaci nigdy na ulice nie wyjdą.

    Konflikt PO-PIS nie dotyczy podziału na Zachód i Wschód, a podziału między beneficjentami transformacji, którą stanowi część biurokracji, wolne zawody (praktycznie nie płacące podatków) a biedniejszymi warstwami społeczeństwa, które jak wszędzie na świecie są bardziej konserwatywne (choćby pod względem obyczajowym) aniżeli tzw. liberałowie. W uproszczeniu, jest to konflikt pomiędzy mieszkańcami wielkich miast a prowincją. Teza, że zwolennicy PIS są typowymi "wschodnioeuropejczykami" jest co najmniej obłudna. Tzw. liberalną część społeczeństwa cechuje lekceważenie, lub wręcz pogarda dla swoich uboższych oponentów, co przypomina raczej stosunek drobnego polskiego szlachetki do chłopów pańszczyźnianych. W postawie tej nie ma nic, co by tych ludzi wiązało z tradycjami republikańskimi Zachodu, za to doskonale wpisuje się w mentalność polskiej szlachty-gołoty, która też żyła w przekonaniu że stanowi uosobienie samych cnót, chociażby honoru, tyle że ten ich "honor" kosztował zwykle szklankę wódki na szlacheckim sejmiku.

    Polski Francuz pisze, że wasalizacja może przywieść nas do zguby. To jest oczywiście prawda. Jest jeden problem, Polska straciła swoją suwerenność 300 lat temu i właściwie jej nie odzyskała. To nie zwalnia rządzących z odpowiedzialności, pokazuje jednak nasze ograniczenia. Istotne dla Polski są dwie rzeczy - rozwój gospodarczy i uniknięcie wciągnięcia Polski w awantury, które mogą się dla nas źle skończyć. Niestety pewne jest jedno, dla światowych elit jesteśmy "słowiańskimi podludźmi" oraz to, że "nikt nie będzie umierał za Gdańsk".



  • de_oakville 03.02.19, 13:15
    herr7 napisał:

    > Niestety pewne jest jedno, dla światowych elit jesteśmy "słowiań
    > skimi podludźmi" oraz to, że "nikt nie będzie umierał za Gdańsk".

    Zebysmy nie byli "slowianskimi podludzmi" musimy zachowywac sie i postepowac w taki sposob, zeby tego nie potwierdzac. Ale niestety, "zremy sie" sami ze soba, kiedy tylko nie mamy jakiegos wspolnego wroga. I przez to swiat na nas patrzy tak jak patrzy. Co do pozostalych rzeczy, zgadzam sie. Ale jednoczesnie wierze, ze te wspaniale "duchy przeszlosci" starego Gdanska zyja i wplywaja na mentalnosc ludzi nowoprzybylych zmieniajac ja tak, ze sa godnymi kontynuatorami tych dawnych mieszkancow. "Pod niebem Paryza" czlowiek staje sie Paryzaninem.
  • jabbaryt 03.02.19, 13:31
    herr 10/10. Pozamiatałes towarzystwo.
  • jabbaryt 03.02.19, 14:41
    Dodam jeszcze jedno. U nas mitologizuje się niemiecki Gdańsk że szczególnym uwzględnieniem Wolnego Miasta Gdańsk. A to był wyjątkowo parszywy rozdział historii tego miasta. Tam niewiele było wolności a bardzo dużo hitlerowskiego szowinizmu i okrucieństwa. Gdańsk to był wolny za czasów I RP a potem był co najwyżej pruskim miastem garnizonowym.
  • de_oakville 03.02.19, 16:14
    jabbaryt napisał:

    > Dodam jeszcze jedno. U nas mitologizuje się niemiecki Gdańsk że szczególnym uwz
    > ględnieniem Wolnego Miasta Gdańsk. A to był wyjątkowo parszywy rozdział histori
    > i tego miasta. Tam niewiele było wolności a bardzo dużo hitlerowskiego szowiniz
    > mu i okrucieństwa. Gdańsk to był wolny za czasów I RP a potem był co najwyżej p
    > ruskim miastem garnizonowym.

    Byl to "parszywy rozdzial" rzeczywiscie. Ale ze wzgledu na Traktat Wersalski. Ponad 90% mieszkancow miasta bylo Niemcami, a oderwano ich od Niemiec i przyznano Polsce prawo do korzystania z portu, objecia miasta polskim obszarem celnym. Gdanszczan o zdanie nie pytano, a jeszcze pare lat temu, za Wilhelma II-go uwazali sie oni za czlonkow "pierwszego narodu swiata" majacego srodki i chcacego "zdetronizowac Anglie" na morzach w wielkiej wojnie. Wilhelm "skopiowal" flote angielska tak jak duzo wczesniej Fryderyk Wielki "skopiowal" armie francuska - pisali o Niemcach w Anglii. Polska zaczela sie w Gdansku "szarogesic", zarekwirowala jedna z ulubionych plaz miejskich na skladnice wojskowa (Westerplatte), utrzymywala w Gdansku poczte i obecnosc wojskowa. Uwazala Niemcy za kraj pokonany a siebie za zwyciezce, ktoremu urosly dodatkowe "husarskie skrzydla" po wygranej wojnie z bolszewikami w roku 1920. Jestem Polakiem i znam dobrze polska mentalnosc. Ale gdybym byl w owych czasach Gdanszczaninem szlag by mnie trafial.
    Nikt nie lubi jesli mu sie ktos inny (przepraszam za "wojskowy" jezyk) "wpier… miedzy wodke a zakaske".
  • jabbaryt 03.02.19, 16:33
    Aha , to Gdańszczanie, zemścili się na Polakach za zabranie plaży i w związku z tym wymordowali kilkadziesiąt tysięcy Polaków i Żydów w 1939. Pełne zrozumienie. Każdy by tak zrobił.
  • polski_francuz 03.02.19, 17:30
    " Każdy by tak zrobił."

    Nie kazdy. I na szczescie ta zemsta polska po 2 ws. nie byla okrutna. Ale, dopiero teraz zrozumialem, dlaczego hitlerowskie scierwa zaczely od bombardowania Westerplatte. Nie zapomnij jednak, ze jakis minister dzisiejszych Niemiec byl na Westerplatte by uczcic polskich bohaterow. I ta wizyta to, jak dla mnie, propozycja "przejdzmy do nastepnego rozdzialu". I Niemcy przeszli. Poparli Polske w 2004 przy wejsciu do EU (Francja byla przeciwko). I temperuja europejskie wrzaski na zagrywki szefuncia.

    PF
  • de_oakville 03.02.19, 20:16
    jabbaryt napisał:

    > Aha , to Gdańszczanie, zemścili się na Polakach za zabranie plaży i w związku z
    > tym wymordowali kilkadziesiąt tysięcy Polaków i Żydów w 1939. Pełne zrozumien
    > ie. Każdy by tak zrobił.


    Ludzie sa dzis o wiele madrzejsi niz byli przed wojna. Gdyby Hitler mial szklana kule i zobaczyl w niej jakie pieklo czeka niemieckich mieszkancow Prus Wschodnich na skutek radzieckiej ofensywy styczniowej w 1945, jakie zniszczenia beda w Gdansku, Krolewcu, Szczecinie to pewnie by sam rozkazal wszystkim Niemcom wyniesc sie z Gdanska w roku 1939 i oddac go Polakom. (po chrzescijansku - "jak ci zabiora czapke, to daj im jeszcze plaszcz", tak zrobili dopiero po wojnie pomagajac wielu Polakom w emigracji za ocean, w tym piszacemu te slowa) W ten sposob Gdansk bylby polski i tak i tak, a w dodatku niezniszczony. A Niemcy zachowali by cale wybrzeze od Leby po Swinoujscie. Rzecz w tym, ze wtedy nie bylo dobrych rozwiazan. Polska od morza "odepchnac sie nie da" jak mawial minister Beck, choc Wegry i Czechy nie maja morza, a jakos zyja i nie czerwienia sie ze wstydu. Poczucie wyjatkowosci i mocarstwowosci, pamiec czasow Jagiellonow stanowila wazna czesc polskiej psychiki. A dlaczego nie byc drugimi Czechami nawet bez morza? Niemcy wyciagneli madre wnioski i buduja nowa Europe. Im jest latwiej bo maja znaczenie, potezna gospodarke i wiele innych cech, za ktore podziwia ich dzisiaj swiat. A Polacy sa "niedopieszczeni". Nie chca byc "malymi" Czechami, bo nosza w sobie poczucie potegi Jagiellonow i maja w swoich miastach ulice "Holdu pruskiego" - wspomnienie z czasow, kiedy na swiecie panowal "naturalny porzadek rzeczy".
  • de_oakville 03.02.19, 22:02
    W roku 1939 Warszawa liczy 1,289 mln mieszkancow, trzeci co do wielkosci Lwow 340 tys, po nim Krakow 259 tys. W tym samym czasie (1935) niemiecki Szczecin liczy 383 tysiace i jest 20-tym co do wielkosci miastem Niemiec (Wroclaw liczy 630 tys i jest siodmy). Gdansk jest na 24-tym miejscu i liczy 250 tysiecy (Krolewiec 372 tys, 1939).

    We Francji - mocarstwie morskim, dwa najwieksze miasta portowe w roku 1926 licza:

    Marsylia 652 tys, Bordeaux 256 tys.

    Bordeaux - "Wody przybrzezne" - mniej wiecej tyle co Gdansk. Czy zatem mozna powiedziec, ze pod francuskim panowaniem Bordeaux stalo sie jedynie malym miastem garnizonowym?
    A pod jakim innym panowaniem byloby lepiej rozwiniete? Moze szwajcarskim? Voilà! Szwajcarskie panowanie - sam miód, mieszkancy mowiliby dialektem niemieckiego lub po francusku. A przeciez wlasnie Gdansk mial taki miód. Choc niezupelnie, bo mentalnosc pruska jaka znamy roznila sie diametralnie od szwajcarskiej. Tym niemniej "kregoslup" i podejscie do tej pokojowej pracy, a nie wojennej strony zycia bylo pewnie bardzo podobne.
    I w pruskim Gdansku byl piekny Dwor Artusa i fontanna Neptuna. Urokliwa ulica Mariacka i ogromna katedra NPM. Zuraw nad Motlawa takze. Wlaczenie miasta do Polski ich nie zmienilo, choc na skutek PRL-owskiej propagandy mam do dzis wrazenie, ze dodalo im splendoru i urody. "Piekniejsze jak nigdy dotad." Pod egida dobrej "opiekunki" (tak to eufemistycznie nazwijmy) sa podobno jeszcze piekniejsze niz pod egida wlasnej "rodzicielki"? Uslyszysz to 100 razy i uwierzysz.

  • de_oakville 03.02.19, 22:03
    Wyczytalem w polskich zrodlach, ze katedra NMP w Gdansku jest najwiekszym ceglanym kosciolem w Europie. A zaraz potem, ze jej wieza bylaby jeszcze wyzsza, gdyby nie Krzyzacy
    rzadzacy miastem wtedy, kiedy ja budowano. Mieszkancy miasta chcieli ponoc, zeby ta wieza byla jeszcze wyzsza, ale Krzyzacy nie dopuscili, zeby cos bylo wyzszego od wiezy ich
    zamku, dzis juz nie istniejacego. Pierwszy lepszy polski czytelnik odbierze to tak: polscy mieszkancy miasta chcieli wieze jeszcze okazalsza, ale zli Kryzacy nie pozwolili
    na jej budowe. Normalny czytelnik pomysli jednak, ze rzadzacy Gdanskiem Zakon Krzyzacki NMP byl wlasnie mecenasem budowy katedry NMP, ogromnej ceglanej budowli, ktora
    odzwierciedlala w sobie potege innej ceglanej budowli - zamku w Malborku, z figura NMP na frontowej scianie Zamku Wysokiego, nie istniejaca tam po zniszczeniach ostatniej wojny.
    Mieszkancy miasta nie byli w ogromnej wiekszosci Polakami tylko glownie Niemcami, ktorych Zakon Krzyzacki sam sprowadzal Niemcow na zajete przez siebie tereny. Krzyzacy wzniesli
    rowniez Zuraw nad Motlawa oraz Wielki Mlyn uznany pozniej za "najwiekszy zaklad przemyslowy" sredniowiecznej Europy.
  • borrka 03.02.19, 13:52
    No, sprzed wojny o Kuwejt:)
    Inne są dziś przede wszystkim "światowe elity", a za parę lat będą jeszcze inne.
    I nie myślą w kategoriach niemieckiego, 19-wiecznego nacjonalizmu.

    Rozpatrywanie polskich podziałów na wzór leninowski też zawodzi - o ile można jeszcze akceptować podział miasto-prowincja, to reszta kupy się nie trzyma, bo beneficjenci przemian są wszędzie, a szczególnie w kruchcie.
    Miasto jedynie szybciej reaguje na "tryndy".


    --
    Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
  • boomerang 03.02.19, 20:44
    > Gdansk byl w Polsce zawsze tym miastem, ktore rozpoczynalo takie ruchy spoleczne, ktore pomogly calemu narodowi zrzucic jarzmo "najlepszego ustroju".

    a zaczęło się od teatrzyku "Bim-Bom"
  • 1.melord 04.02.19, 09:00
    de_oakville napisal:

    > Przez to rowniez "mentalni ludzie wschodu" z centralnej i wschodniej Polski mogli zakosztowac "jutrzenki swobody" i wolnosci.

    mieszkancy Gdanska,Sopotu po 1945 to niby skad?
    80% to przesiedlency z terenow wschodnich II RP ,moja ciotka z Wolynia mieszkala w Sopocie,wakacje cala dekade lat 60-tych i poczatku lat 70-tych tam spedzalem.

    >jutrzenki swobody???....chyba na targowiskach Gdanska i Gdyni gdzie sprzedawano "swiatowe" rzeczy w ladnych opakowaniach...

    >i wolnosci???...kazdy kto mial w rodzinie marynarza handlowal,dal dzialke(lapowke) stojkowemu i byl wolny
    kupujacy tez czul sie wolny jak mial kase,mogl kupic whisky,gin,koniak ,amerykanskie papierosy(wtedy jeszcze pachnialy-teraz smierdza),kawe,czekolade,gume do zucia,plus ciuchy,najnowsze plyty grajace ...i wiele innych rzeczy

    ty de-oak polewac to potrafisz...i te frazesy-wolnosc i swoboda, niepodleglosc...wzruszajace.

    jeszcze o Gdansku... w ktorym de-oak "plywa"
    Poczatek lipca 2018 r. jade z zona do Gdanska(wiec z grubsza,pol roku temu)...oczywiscie Pendolino,innym nie wypada.....?
    Pociag z Centarlnego czysty,obsluga mila,3 godz z kawalkiem jestesmy na stacji Gdansk Glowny.
    Perony koslawe,glosniki skrzecza jak 50 lat temu (brak wyswietlaczy),na sasiednim peronie niemrawo remontuja dach wiec bajzel wokol,przejscie podziemne brudne i zasyfione (deszcz musial lac wczesniej gdyz kaluze staly w tym podziemiu !!)
    Powitanie super...zona pierwszy raz w zyciu byla w Trojmiescie.

    Zatrzymalismy sie w Mercurym,wiec rzut beretem z Dworca jak rowniez od Starowki jak i Stoczni.
    Starowka gdanska w porzadku,przyzwoicie i czysto utrzymana,nad Weltawa podroz lodka wokol Wyspy Spichlerzow,nastepnie spacer wzdluz niej poza Spichlerz w okolice nowego?? mostu zwodzonego,nastepnie w lewo zwrot i troche na okraglo do hotelu,
    Skonczyla sie Starowka i wkroczylismy w Gdansk jaki znalem 40 lat temu,czas sie tutaj zatrzymal..prawie co do joty,brudno i szaro,krzywe chodniki,dziurawe jezdnie sklepy "Spolem" zastapily wszechobecne apteki.
    Na szczescie turysci tam juz nie zagladaja.

    Nastepnego dnia Stocznia Gdanska...smutny obraz.
    Pomnik stoczniowcow,brama i buda "stroza" nad ktora goruje napis STOCZNIA GDANSKA,ktorej nikt nie pilnuje.
    Za brama po lewej stronie muzeum "S" -kolos...chociaz szczyt sezonu ludzi malo,mozna powiedziec pusto.
    Zwiedzanie muzeum ponoc jedynie z przewodnikiem ? wiec trzeba czekac az zbierze sie grupa...by przeczekac jedziemy winda na dach.
    I coz widzimy prosze wycieczki? (patrzac w kierunku morza).....zaorana,wyrownana pusta przestrzen po zabudowaniach bylej stoczni.
    W glebi po prawej jakies blokowiska, do przodu nic szczegolnego oprocz trawy,po lewej stronie w dali resztki dzwigow portowo/stoczniowych i cisza!!

    Czy Gdansk sie zmienil w perspektywie powiedzmy 30 lat?
    Oczywiscie,ze sie zmienil ,jak kazde inne miasto na swiecie...wybudowano kilka hoteli, innych budynkow ,drogowa obwodnice Gdanska,wymieniono tabor komunikacyjny,ale.....Gdansk to Starowka i nie wiele wiecej-to miasto emerytow,mlodzi w wiekszosci wyjechali za chlebem.

    Ps,Oliwe,Jelitkowo,Sopot,Gdynie pomine,zbyt duzo pisaniny


    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • de_oakville 04.02.19, 11:40
    Ostatnio bylem w Gdansku w roku 2016 i duzo sie zmienilo na korzysc w stosunku do tego jak bylo 10 lat temu. Jechalem wtedy pociagiem SKM z Gdanska do Sopotu. Stocznia przypominala ruine z powybijanymi szybami, a od Dworca Glownego na Stare Miasto szlo sie krzywymi, PRL-owskimi jeszcze chodnikami. To prawda. Ale ja widze to miasto glownie przez pryzmat jego wspanialej historii. Zreszta nawet wtedy, kiedy widzialem te krzywe chodniki Sopot, a potem Gdynia "wynagrodzily" mi te nie najlepsze wrazenia. W latach 60-tych i 70-tych Gdansk robil na mnie mimo wszystko znacznie lepsze wrazenie niz Krakow - szary, odrapany i zadymiony. Teraz jest odwrotnie, tym bardziej, ze Krakow ocalal ze zniszczen wojennych, a Gdansk sporo ucierpial. Ja nic nie "polewam" tylko widze wszystko swoimi oczyma. Ty rowniez masz do tego prawo - mamy wolnosc wywalczona przez Walese i Gdansk.

    "Montreal's just a great city, they would say, as though I'd said something entirely different. Their willful deafness was eerie, but it occurred to me later that they weren't necessarily wrong. Edmund Wilson once wrote that no two people ever read the same book, and I've come to believe that no two people ever live in the same city."

    Eemily St. John Mandel, "Long Trains Leaving"



  • de_oakville 04.02.19, 13:31
    Mam swoj wlasny punkt widzenia, ktory nie wszyscy musza oczywiscie podzielac.
    Od najmlodszych lat co roku odwiedzalem Trojmiasto podczas wakacji. Najpierw z rodzicami, a potem sam. Wydeptalem tam wszystkie sciezki niemal w kazdym zakamarku, chodzilem pieszo wzdluz wybrzeza morskiego od Brzezna, ba - nawet od Nowego Portu do samej Gdyni. Wydeptalem tez sciezki na wzgorzach wokol Sopotu, widywalem mase turystow z zachodu (jak na polskie warunki), z Niemiec, Skandynawii i innych krajow. Dla mnie byl to za PRL-u "wielki swiat", a w glebi Polski to byla "pipidowka". I tam wyrabial sie moj swiatopoglad - spojrzenie na swiat. I chociaz nie bylem stalym mieszkancem, to zdawalem sobie sprawe, co moze "grac w duszy" stalego mieszkanca. Poznalem rowniez kilku miejscowych "oryginalow". Jednym z nich byl "Peter Konfederat", ktorego mozna bylo spotkac w Sopocie na "Monciaku" w latach 70-tych. Gromadzil wokol siebie zawsze tlumy ciekawskich, ktorzy na jego rozmaite wypowiedzi wybuchali smiechem i dobrze sie bawili. Gdansk mial swoich "oryginalow" takze przed wojna. Wolne Miasto Gdansk opisuje w swojej ksiazce Brunon Zwarra (Kaszub) pt. "Gdanszczanie". Jednym z takich "oryginalow", na ktorego autor sie natknal byl niejaki
    "Schucherner Bruno" ("Glupawy Bruno"). Glupawy Bruno powiedzial mu taki oto wierszyk:

    "So lang sich Katz hat Schwanzig,
    Kommt Polen nicht nach Danzig!
    So lang sich Katz hat Ohren, ist Polen
    nicht verloren!
    Dobzi, dobzi, tralala, in Polen ist ja alles da!"


    (Dopoki kot ma ogon, Polska do Gdanska nie wejdzie,
    Dopoki kot ma uszy Polska nie zginie,
    Dobzi, Dobzi, tralala,
    W Polsce mozna wszystko dostac")
  • de_oakville 06.02.19, 13:19
    Barwna postac przedwojennego Wolnego Miasta Gdansk. Okazuje sie, ze nie tylko Zwarra natknal sie przypadkowo na niego i opisal epizod takiego spotkania. Wyglada na to, ze tam "znali go wszyscy". Co sie z nim stalo? Czesto ogladajac filmy pokazujace przedwojenna Warszawe, jej mieszkancow i Zydow spacerujacych ulicami zastanawiam sie jaki byl dalszy los tych ludzi. Ilu zginelo, ilu zostalo zamordowanych. "Glupawego Bruno", ktory wcale nie byl taki glupawy opisuje nastepujacy artykul:

    gazetagdanska.blogspot.com/2014/12/bruno.html


    Co sie z nim stalo? Oto fragmen na ten temat:

    "Zginął w płomieniach, z tłumem gdańszczan zamkniętych w pomieszczeniu podpalonym kanistrem z benzyną przez wyzwolicieli miasta - następnych, którzy uzurpowali sobie prawo do eliminacji innych. Jego prochy zmieszane z pogorzeliskiem opadły na granitową posadzkę kościoła, ale duch, w czarnym cylindrze i białych rękawiczkach, zdążył ulecieć nad zrujnowanym miastem w stronę Stolzenbergu i dalej na zbocze Emaus."
  • de_oakville 06.02.19, 13:27
    > gazetagdanska.blogspot.com/2014/12/bruno.html

    Nie mozna kliknac na ten link, ale mozna go skopiowac i "wkleic". Naprawde bardzo ciekawy.
  • de_oakville 06.02.19, 18:45
    tury
    Gdanszczanie, czy to pochodzacy ze wschodu czy z innych regionow nabrali nowej gdanskiej mentalnosci. Chca nawiazywac do tradycji swojego miasta i jego obywateli roznych okresow historii i roznych narodow, ktore tam mieszkaly. Schopenhauera, Güntera Grassa, Fahrenheita, wWalesy, mistrzow krzyzackich. Pokazywac losy nie tylko Polakow. Obecna wladza w Warszawie chce natomiast tylko polskosci, polskosci i jescze raz polskosci. Czyli raczej jakies Polskie Centrum Kultury niz Europejskie Centrum Kultury. A ponadto z akcentami wylansowanymi przez obecna propagande.
  • kylax4 03.02.19, 14:17
    tak, jak traktuje się kolonię. I to na własne, polskie życzenie.
    Ja do Amerykanów nie mam żadnych pretensji. Sam był tak robił na ich miejscu.




    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • j-k 03.02.19, 15:19
    siedzenie na dwoch koniach - czyli i USA i UE i.... nie opowiadanie sie za zadnym z nich.

    a co bedzie pozniej - to zobaczymy.

    J.K.
  • polski_francuz 03.02.19, 17:32
    Jajn.

    Siedzi na amerykanskim koniu a orze koniem europejskim. I jeszcze jedo, ten amerykanski to nie kon ale mamut. Czy tez dinozaur (za nasza ex-premierka). I nie da sie na nim siedziec.

    PF
  • engine8 03.02.19, 18:57
    No ale jeszcze do tego ten europejski kon przestaje ciagnac, amerykanski sie kreci i nie wiedomo kiedy zrzuci albo sie wykreci w druga strone a zejsc z tego konia na razie nie mozna bo dookola ma wrogow korzy tylko czekaja aby zszedl na ziemie to mu przywala. :))
    I jakie jest wyjscie?
  • karbat 03.02.19, 18:07
    herr7 napisał:
    > Gdańsk był przede wszystkim miastem niemieckim, ale mającym tradycję wolności i
    > niezależności. Przez wiele lat prowadził politykę pro-polską, ale tylko dlateg
    > o, że polski król był daleko i miał znacznie słabszą pozycję niż król Prus. Cho
    > dziło o podatki - w Prusach były one znacząco wyższe, a w Polsce każdy mógł rob
    > ić co tylko chciał.

    Gdansk o ile sie nie myle byl w ostatnich ca 800 set latach ca 400 lat pod polskim panowaniem , reszta pod niemieckim . na Gdansk miala najwiekszy wplyw Hansa
    a nie Polska ( okres swietnosci tego miasta )

    >Niestety pewne jest jedno, dla światowych elit jesteśmy "słowiań
    > skimi podludźmi" oraz to, że "nikt nie będzie umierał za Gdańsk".

    Polska zawsze w cgu swojej histori byla na marginesie Europy
    nie mowiac o swiecie , tak bylo i tak bedzie . niestety ….

    Tu masz panstwa , ktore beda za ca 15 lat liczyc sie na swiecie , ktore beda poszerzac
    swoje znaczeniw , interesy , wplywy na swiecie . one beda decydowac o tempie gospodarczym , kto dostanie surowce .

    Polska bedzie sie cofac w porownaniu do ww , bedzie sie taplac w swoim bagienku ,
    tak jak bylo kiedys , tak dzisiaj i jutro , szkoda ..

    20 Pakistan
    19 Egipt
    18 Canada
    17 Hiszpania
    16 Iran
    15 Wlochy
    14 Korea Pld
    13 Arabia Saud
    12 Turcja
    11 Francja
    10 Uk
    9 Mexyk
    8 Brazia
    7 Niemcy
    6 Rosja
    5 Indonezja
    4 Japonia
    3 Indie
    2 USA
    1 CHINY


  • boomerang 03.02.19, 20:49
    Polska w bagienku, a 3-cia gospodarka świata tapla się w swoim gówienku. Rząd Indii podjął ambitny plan budowy 111 milionów ubikacji. Czy to wystarczy?
  • felusiak1 03.02.19, 19:19
    Artykuł z cyklu jak dokopać PiSowi ale nie tak po chamsku lecz yntelygentnie, finezyjnie.
    Ja tego nie piszę ale przytaczam poglady innych felietonistów. I oni widza sprawy podobnie.
    Oto prosze popatrzeć jak PiS psuje stosunki z Niemcami. I tu ja, felusiak1 zwracam sie z prośba aby ktoś powiedział mi co PiS robi, ze psuje te stosunki? I do tego psuje stosunki z Francją. Jak?
    Dowiedziałem się też że psuje stosunki z Chinami i Iranem. I na dodatek chce dać 2 mld na stałą bazę amerykańska w Polsce a to amerykanie powinni Polsce płacić za mozliwość stacjonowania.
    Dlaczego Bog kara mnie takimi felietonami?
  • karbat 03.02.19, 20:08
    felusiak1 napisał:
    > Oto prosze popatrzeć jak PiS psuje stosunki z Niemcami. I tu ja, felusiak1 zwra
    > cam sie z prośba aby ktoś powiedział mi co PiS robi, ze psuje te stosunki? I do
    > tego psuje stosunki z Francją. Jak?

    -praworzadnosc w Polsce ,
    -niezaleznosc mediow ,stacji , panstwowych
    -temat PIS ( rzadu ) reparacji wojennych od Niemiec ,
    -Polska torpeduje kwestionuje inwestycje gosp Niemiec . rura

    w ostatnich latach Polacy Niemcy (rzady) oddalaja sie mentalnie od siebie
    rosnie brak zaufania pomiedzy obydwoma krajami
  • polski_francuz 03.02.19, 20:44
    "Dlaczego Bog kara mnie takimi felietonami? "

    Bo chce bys pomyslal i sprobowal dyskusji zamiast ustawiania do kąta.

    PF
  • felusiak1 03.02.19, 22:02
    Rzecz w tym, ze ja myslę i pytam i nikt nie chce odpowiedzieć. I ty tez nie chcesz chociaż wysuwasz oskarzenia.
    Przeczytałem, ze To co robi PiS do zludzenia przypomina sytuację sprzed 74 lat kiedy rzad uczynił narod brytyjskim lokajem.
    Powyższe zdanie do zludzenia przypomina majaczenia majaczenia schizofernika. 74 lata temu byl rok 1945 i ówczesny rzad pochodził z nadania Kremla i nie prowadzil zadnej polityki lecz wykonywal polecenia. Dodatkowo był to rzad konkurencyjny do uznawanego na arenie miedzynarodowej rządu na uchodźstwie.
  • polski_francuz 04.02.19, 08:15
    Co do 74 lat to juz skorygowalem gdzies powyzej na 80 lat. Historycy sa slabi w matmie. Ale idee interesujace to maja.

    PF
  • felusiak1 04.02.19, 16:25
    On się nie pomylił w obliczeniach. On sugeruje, ze polityka tymczasowego rzadu zainstalowanego na wyzwolonych terenach poddała polski naród sovietom i do złudzenia przypomina politykę obecnego rzadu. Taka teza jest niedorzeczna.
  • polski_francuz 04.02.19, 16:44
    Odpisze Ci troche pozniej.

    PF
  • polski_francuz 04.02.19, 19:18
    Zacytuje artykul: "... polityka zagraniczna rządu PiS do złudzenia przypomina politykę, która 74 lata temu przywiodła nas do katastrofy. Wtedy wielki naród został przez swoich rządzących „sprowadzony do roli brytyjskiego lokaja”...

    74 lata temu katastrofa, ktora byla 2ws. sie skonczyla. I po wojnie nie bylismy "brytyjskim lokajem" ale rosyjskim. Dlatego sadze, ze sie Passentowi (bardz cytowanemu przezen historykowi) pomylily daty.


    PF
  • felusiak1 04.02.19, 19:31
    Nie pomyliły się. On mówi, że tamten rząd zrobił z narodu sługusów Moskwy a ten robi z narodu sługusów Waszyngtonu. British butler (brytyjski lokaj) just zastosowane nieudolnie i nizrozumiałe poza angielskojęzycznymi narodami. Powinno być english butler. Taki co wykonuje, nigdy nie pyta, a pytany nic nie widział i nic nie słyszał i o niczym nie wie.
  • polski_francuz 04.02.19, 19:35
    Admettons. Ale kto napisze o 9 maja 1945 roku "katastrofa"?

    PF
  • boomerang 03.02.19, 20:56
    ...polityka zagraniczna rządu PiS do złudzenia przypomina politykę, która 74 lata temu przywiodła nas do katastrofy.

    czy mógłbyś sprecyzować kto dziś Polsce zagraża? czyżby ponownie były by to Niemcy i Rosja? w tej sytuacji chyba PiS wie co robi wiążąc się z USA
  • polski_francuz 03.02.19, 21:39
    "czy mógłbyś sprecyzować kto dziś Polsce zagraża?"

    Moim zadaniem glownym zagrozeniem, to jest brak poczucia realizmu. Szczegolnie w polityce zagranicznej.

    PF
  • felusiak1 03.02.19, 22:03
    Poprosze o wyjasnienie sloganu. W czym przejawia sie to poczucie braku?
  • polski_francuz 04.02.19, 08:23
    " W czym przejawia sie to poczucie braku? "

    W tym, ze sie nie szuka rozwijania dobrych stosunkow z tym sasiadem, ktory tego chce i ktorym sa Niemcy. I, ze polska polityka zagraniczna rozwija egzotyczne sojusze z Wegrami i ze Stanami. Poza tym polska racja stanu jest za rozwinieciem dobrym stosunkow z Ukraina i za wspieranie przeksztalcen tego kraju w demokratyczny. Ukraina bowiem jest naszym "chinskim murem" odgradzajacym nas od Rosji. Ale to za trudne, dla polskich politykow i beda ciagle wpominali o Wolyniu.

    W moich oczach polska polityka zagraniczna jest taka sama jak za czasow Becka - prowadzi nas do katastrofy.

    PF
  • 1.melord 03.02.19, 23:53
    "czy mógłbyś sprecyzować kto dziś Polsce zagraża?"

    tradycyjnie - od setek lat nie wiele sie zmienilo
    Polsce zagrazaja glownie skloceni Polacy i ich prywata...

    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • felusiak1 04.02.19, 00:40
    Nie zgadzam się. Nikt nie zagraża Szwajcarii albo Luxemburgowi nie wspominajac o Monaco.
    Maja innych sasiadów. Polska ma takich którym ciagle malo ziemi. Tym z zachodu odpuścilo ale ten ze wschodu ciagle marzy......
  • karbat 04.02.19, 01:02
    felusiak1 napisał:

    > Nie zgadzam się. Nikt nie zagraża Szwajcarii albo Luxemburgowi nie wspominajac
    > o Monaco.
    > Maja innych sasiadów. Polska ma takich którym ciagle malo ziemi. Tym z zachodu
    > odpuścilo ale ten ze wschodu ciagle marzy...…

    kazdy , ale to kazdy kto nie ma oczu tam, gdzie slonce nie dochodzi , widzi kto
    przesuwa swoje bazy , wojska , stawia wyrzutnie, rakiety i w ktorym kierunku geogr .

    akcja - reakcja

    CCCP chcial miec bazy, rakiety na Kubie , USA robily wszystko by do tego nie dopuscic .

    Podobnie Rosja, probuje robic co moze, by dotowany bilionem dolarow rokrocznie *
    USA pakt wojenny , nie zblizal sie do jej granic .
    Wyrzutnie rakietowe na Krymie …. do tego Rosja miala dopuscic ….

    Rosja wydaje na zbrojenia rokrocznie ca 60 mld dolarow .
    USA ca 700 mld dolarow , NATO z ca 1 bilion dolarow rocznie .
    z tego bilansu .. wg idiotow, wynika ze Rosja zagraza NATO , USA …
  • zeitgeist2010 04.02.19, 15:41
    Ja to czynie od 40 lat. Podobnie jest ze Spieglem i The Economist.

    Drugi rzad PiS-u zaczal fatalnie z polityka zagraniczna. A potem … bylo coraz gorzej no bo moznaby oczekiwac procesu uczenia sie z bledow. Nic takiego nie nastepuje. KOnferencja o Iranie najlepszym przykladem.

    Przechyl na USA widoczny dla kazdego. Kaczor o polityce zagranicznej nie ma pojecia. ALe 40 mln narod powinien miec potencjal na jakichs sensownych dyplomatow. Jak dotad najlepszy dyplomata to Tusk.

    Zgadza sie, ze POlacy za bardzo kloca sie miedzy soba. To tak jak 2 plemiona mowiace tym samym jezykiem i zyjace na tym samym terytorium ale nie majacych wspolnych idealow i interesow. I ciagle o tyh powstaniach i kosciele. Katastrofa. A w gospodarce i nauce swiat ucieka szybko do przodu.

  • kalllka 04.02.19, 16:03
    O raju, to ty zajt nie jesteś Polakiem?
    Bo mówisz o nas, jak niegdysiejszy netowy znajomek, lew- który odcinał się od głupich Polaczkow,/odcinając jednak kupony od bycia folksdojczem/
  • zeitgeist2010 05.02.19, 11:44
    kalllka napisała:

    > O raju, to ty zajt nie jesteś Polakiem?
    > Bo mówisz o nas, jak niegdysiejszy netowy znajomek, lew- który odcinał się od głupich Polaczkow,/odcinając jednak kupony od bycia folksdojczem/


    You are the most bizarre and outlandish linguistic anomaly on this forum. You know how to put Polish words in order but these chains of words are completely devoid of any coherence and meaning. Translate this sequence of words to me: odcinac – jednak - kupony - od - bycia – folksdojczem.

    What does it mean? In and /out of context?




  • polski_francuz 05.02.19, 18:56
    I may add just few words. She (some people say that she is he) loves the party having power in Poland. This is the main issue and the sense behind her/his contributions. But the particular inscriptions have seldom any sense.

    I would say that her/his English is not better than Polish. Let us hope that her/his political choices in english politics are better. But, its hard to believe.

    PF
  • czizus 04.02.19, 17:33
    Mieszkamy w Europie, naszym sąsiadem na zachodzie są Niemcy, jesteśmy członkiem UE a z Niemcami mamy największe obroty handlowe i bezpośrednie inwestycje niemieckie w Polsce systematycznie rosną, . . . . min. poprzez tworzenie kolejnych nowoczesnych fabryk co skutkuje tworzeniem nowoczesnych miejsc pracy i to takich jakich sami nigdy byśmy nie zbudowali. Rośnie PKB, gospodarka się rozwija a ludzie są zamożniejsi. Jednocześnie wspólnie z Niemcami jesteśmy w NATO, kupujemy od Niemców nowoczesne czołgi - Leopardy a w Szczecinie jest wspólna polsko-niemiecka jednostka wojskowa. Stosunki międzyludzkie są poprawne, . . . . sam bywam często w Berlinie na zakupach i żarciu i jest bardzo, bardzo ok. W Polsce jest mnóstwo niemieckich turystów - są bardzo zadowoleni z pobytu w naszym kraju!!!!!!!
    To chyba oczywiste, że jednak najważniejsza jest dla Polski UE i stosunki z naszym zachodnim sąsiadem co absolutnie nie koliduje z dobrymi stosunkami z USA. Tyle, że obecny rząd i PIS z jakichś bliżej nie znanych powodów ostentacyjnie minimalizuje na każdym kroku znaczenie UE, straszy Niemcami i wygrzebuje absurdalne i dawno zamknięte roszczenia po 70 latach z tytułu zniszczeń wojennych, a gloryfikuje bez najmniejszych zastrzeżeń USA. To po prostu fuszerka i niekompetencja. Ale PIS tak już ma!
  • zeitgeist2010 05.02.19, 11:46
    czizus napisał:

    straszy Niemcami i wygrzebuje absurdal ne i dawno zamknięte roszczenia po 70 latach z tytułu zniszczeń wojennych, a gloryfikuje bez najmniejszych zastrzeżeń USA.

    Ale z tymi odszkodowaniami wojennymi dali sobie chyba siana …

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.