Dodaj do ulubionych

Nowy porządek swiata jest faktem

10.05.19, 19:15
PO latach 90-tych i monopolem USA do wladzy nad swiatem mamy dramatyczna zmiane. Wenezuela pokazuje ze nastal wielobiegunowy porządek wladzy w swiecie.
USA musi sie usunac w cien aby dac miejsce CHinom, UE i Rosji. Ba! Nawet mniejszym ale niezwykle energicznym i ambitnym aktorom jak Turcja, Iran, Izrael a nawet Arabia Saudyjska.
Proces zacząl sie juz za Obamy. ZOstal on wyniesiony do wladzy zmeczeniem obywateli wojnami w Iraku i Afganistanie.

DLatego Obama nie wkrecil sie do konfliktu o Egipt i Syrie.
Przyznam sie samokrytycznie, ze rozwoj wypadkow mnie zaskoczyl. Bashar al Assad nie zostal usuniety od wladzy! Przeciwnie, Rosja (Putin) oglosila publicznie ze bedzie go bronila i stalo sie tak jak oni zadeklarowali. Zwierze, okrutnik, masowy morderca siedzi po dziesieciu latach wygodnie na tronie. Kto by sie tego spodziewal w 2011 roku???

Sytuacja sie powtarza w Wenezueli. Bolton i Pompeo oglosili Guaidó nowym prezydentem a Rosja, Chiny i Turcja oglaszaja , ze dla nich jedynym legalnym prezydentem pozostaje Maduro i nic innego sie nie stanie.

Rosja oglosila, ze Maduro pozostanie przy wladzy. Period. ”Punkt slut”. Jak to sie mowi po szwedzku. Po Polsku ”kropka.” P o wlosku ”basta.”

I okazuje sie, ze to oni maja racje. A dlaczego maja racje? Bo za ich deklaracjami ida czyny. Jest pomoc polityczna i praktyczno-operacyjna dla rezimu. Okazuje sie ona bardziej skuteczna niz dywersja CIA.

Ale nalezy tu czytac ze zrozumieniem znaki czasu. CIA i i ich klienci w Wenezueli maja potencjal aby wysadzic Maduro z siodla ale nie robia tego , bo nie chca. Albo nie maja na to przyzwolenia prezydent Trumpa i opinii jego twardej bazy wyborczej.

USA zrozumialy, ze czasy ich hegemonii sie skonczyly. Skizma miedzy Trumpem a Johnem Boltonem. Musza sie dzielic tortem z Chinami, Rosja, Iranem, Turcja i UE.




--
“... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
Edytor zaawansowany
  • j-k 10.05.19, 19:35
    Oczywiscie wiem, ze tak kiedys bedzie (Swiat Wielobiegunowy)
    - bo nie raz sam o tym pisalem.

    ale jeszcze tak nie jest. - moze bedzie za kilkanascie lat.

    Amerykanie dzis mogliby zbrojnie obalic Maduro i nikt by im w tym nie przeszkodzil.

    tyle tylko, ze nie chca - bo wierza w zakulisowe metody.
  • boavista4 10.05.19, 19:47
    Zgadzam sie, ale wiedza ze ten kto zacznie ten konflikt straci jednobiegunowsc i straci wszystko razem z gaciami, poniewaz partnerzy nie moga wiecej pozwolic na wzrost potegi najsilniejszego. Prawo dzungli obraca sie przeciwko przyrodzie.
  • boavista4 10.05.19, 19:43
    zeitgeist wymienil wielu zloczyncow, ale nie wyminil glownego, ktorego nawet Trump sie boi, nie mowiac o Kaczorze'
    Ja osobiscie nie wierze ze swiat juz osiagnal wielobiegunowsc, albo jednobiegunoiwsc. Swiat jest w okresie wielkiej turbulencji, pewnie najwiekszej od czasu 2 Wojny. Najwieksza nadzieje pokladam jednak w Sebastianie, on moze uratowac ludzkosc!!
    www.facebook.com/sebastiankurz.at/videos/609590816224421/?notif_id=1557509033938831¬if_t=live_video
  • felusiak1 10.05.19, 19:50
    W innym miejscu podobni eksperci mówią, ze w 2049 nie bedzie ryb a w 2100 średnia temperatura Ziemi wzrośnie do 45 stopni i wszystko wyschnie. W Polsce będzie pustynia.
    W miedzyczasie w Polsce w nocy zimno jak cholera, w maju a ja w suchym Texasie jestem po dwóch tygodniach deszczu i mam przed soba nastepne 2 tygodnie deszczu.
    Ci eksperci mówią mi, ze stęzenie dwutlenku węgla jest katastroficzne. To też jest interesujące bo inni eksperci mówią, że Ziemia jest coraz bardziej zielona. CO2 sprzyja wegetacji.
    A tu czytam, ze mam ustapić miejsca komunistom.
    To dobrze czy źle?
  • szwampuch58 10.05.19, 21:31
    Boli,co nie Felus?
    przykro mi nie jest,sami amerykanie sa (razem z twoimi podlaskimi korzeniami) sobie winni wybierajac takiego pajaca na swojego guru debilizmu.....twoje bezety na fakty mozesz sobie w teksanska doooope wsadzic a faktu nie zmienisz bo USA zeszlo na psy

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • zeitgeist2010 10.05.19, 22:29
    <there´s un problemo. el putin powiedzial, ze Asad zostanie przy wladzy, i zostal. Teraz powiedzial ze Maduro zostanie i pozostal.

    WIdze prawidlowosc.
  • felusiak1 10.05.19, 22:55
    To znaczy, ze ryb jednak zabraknie. Ale może też nie zabraknąć jeśli wywalimy pomarańczowego z białego domu. wtedy klimat wróci do normy i wszystko będzie cacy.
    Nie potrafię jednak zrozumieć dlaczego szwampuc każe mi deszcz w doopę wsadzać.
  • boavista4 10.05.19, 23:42
    To nie znaczy ze USA jest slabe, poprostu chca wykonac brudna robote cudzymi rekami, a tu chetnych nie ma tak jak na wojne w Iraku. Zreszta teraz to nawet nie wiadomo po czyjej stronie jest bezpieczniej, czy popierac islamistow, czy tez wojowac z nimi, wyrosla nowa koniecznosc wojna z pedofilia przez tych, ktorzy ta pedofilie organizuja, toalety transgender, potop arabski w Europie, zalew swiata produktami chinskimi. Wszystko to jest wbrew interesom swiata, a wiec wojna w Wenezueli bylaby dla USA katastrofa, to by podminowalo zupelnie obecny uklad sil. Ale USA jest w dalszym ciagu silne, silniejsze niz za Obamy, jednak wirus grasuje na calego. Trump nie mozemy sobie poradzic z tym wirusem wewnatrz swojego imperiumm, a wirus nie chce nic mniej niz wojne apokaliptyczna.
  • kylax4 11.05.19, 19:16
    Może mi ktoś wyjaśnić, o co chodzi w tym bełkocie, który boa napisał?


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • karbat 11.05.19, 01:58
    felusiak1 napisał:
    > W innym miejscu podobni eksperci mówią, ze w 2049 nie bedzie ryb a w 2100 średn
    > ia temperatura Ziemi wzrośnie do 45 stopni i wszystko wyschnie. W Polsce będzie
    > pustynia.

    dzielenie sie swoimi spostrzezeniam nt wplywow usa na swiecie
    a toto o rybach i pustyni ….
  • kylax4 11.05.19, 19:15
    do globalnej zmiany klimatu?


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • kylax4 11.05.19, 19:15



    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • felusiak1 12.05.19, 00:49
    Jakiej globalnej zmiany klimatu? Kto mówi o zmianie. Tu sie mowi kryzys a za kilka miesiecy kryzys zamieni sie w katastrofe.
    A deszcz pada codziennie od dwóch tygodni i to taki, ze rynny sie przelewają i ma padać przez nastepne dwa tygodnie.
    Piszą, że tak mokro w USA nie było odkąd zaczeto rejestrować dane. Chyba cała woda z Europy wyemigrował do nas.
  • monalisa2016 12.05.19, 01:04
    felusiak1 napisał:

    > Jakiej globalnej zmiany klimatu? Kto mówi o zmianie. Tu sie mowi kryzys a za ki
    > lka miesiecy kryzys zamieni sie w katastrofe.
    > A deszcz pada codziennie od dwóch tygodni i to taki, ze rynny sie przelewają i
    > ma padać przez nastepne dwa tygodnie.
    > Piszą, że tak mokro w USA nie było odkąd zaczeto rejestrować dane. Chyba cała w
    > oda z Europy wyemigrował do nas.

    ...................
    Felus ciesz sie u nas byla posucha, dzis zaczelo dosc obficie padac, rolnicy i ogrodnicy w uciesze, ja tez nie musze podlewac.
    A ze tworzy sie swiat iluzji dochodu narodowego, nie musimy tego popierac, ile kosztuje teraz certyfikat CO2, czyli swiat iluzji? To przeciez ma byc podstawa przyszlej gospodarki wrecz dochodu narodowego wedlug nowego porzydku swiata? :-) Ale dla Zeitgeist ma to byc normalnoscia. :-), :-(
    Zeby taki tytul splodzic nalezaloby miec poejcie jak i tezy obrony jego a tu miotanie sie z kata do kata z bezpodstawnymi oskazeniami innych, tja co intelekt to intelekt. :-)


    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • boomerang 12.05.19, 03:10
    w Australii też, lato i jesień mokrzejsze w tym roku
  • boomerang 12.05.19, 03:07
    Nie takie już rzeczy działy się na Ziemi. Wystarczy przypomnieć epokę lodowcową, czyli zimę nuklearną.
  • karbat 11.05.19, 01:56
    zeitgeist2010 napisał:
    > PO latach 90-tych i monopolem USA do wladzy nad swiatem mamy dramatyczna zmiane
    > . Wenezuela pokazuje ze nastal wielobiegunowy porządek wladzy w swiecie.

    uwazasz , ze Venezuela . problem jest rozstrzgniety
    ze w tym kraju nie mozna wywolac przakladowej wojny domowej …ze odpuscili

    > USA musi sie usunac w cien aby dac miejsce CHinom, UE i Rosji. Ba! Nawet mniejs
    > zym ale niezwykle energicznym i ambitnym aktorom jak Turcja, Iran, Izrael a naw
    > et Arabia Saudyjska.

    daje sie cos takiego zauwazyc . nawet zlamanie kregoslupa Turcji jest poza zasiegiem
    mocarstwa . Turek mowi ; nasze warunki sa takie , - a co masz do zaoferowania

    > Proces zacząl sie juz za Obamy. ZOstal on wyniesiony do wladzy zmeczeniem obywa
    > teli wojnami w Iraku i Afganistanie.

    ile trumiem , trupow moze zaakceptowac swiatowe mocarstwo ..

    > Bashar a l Assad nie zostal usuniety od wladzy! Przeciwnie, Rosja (Putin) oglosila p
    > ublicznie ze bedzie go bronila i stalo sie tak jak oni zadeklarowali. Zwier
    > ze, okrutnik, masowy morderca siedzi po dziesieciu latach wygodnie na tronie. K
    > to by sie tego spodziewal w 2011 roku???

    Ostroznie z tym zwierzeciam , okrutnikiem , morderca … .
    w tym kraju trwa brutalny wojna domowa
    za nim stoja miliony Syryjczakow . chyba ze … myslisz, ze on od lat ma tyle zlota ,
    zeby ich sobie przez lata kupic ….

    > Rosja oglosila, ze Maduro pozostanie przy wladzy.Period.”Punkt
    > slut”. Jak to sie mowi po szwedzku.[b] Po Polsku ”kropka.” P o wlosku ”bas
    > ta.”

    Pompeo leci do Moskwy , a potem do Soczi
    cos tam pobrzekuje o polepszeniu stosunkow z Rosja .

    > Ale nalezy tu czytac ze zrozumieniem znaki czasu. CIA i i ich klienci w Wenezue
    > li maja potencjal aby wysadzic Maduro z siodla ale nie robia tego , bo nie chca

    moga a … nie chca . …. , gdyby mogli , to by to juz dawno zrobili .

    > USA zrozumialy, ze czasy ich hegemonii sie skonczyly. Skizma miedzy Trumpem a J
    > ohnem Boltonem. Musza sie dzielic tortem z Chinami, Rosja, Iranem, Turcja i UE.

    tort … nazywaj to jak chcesz . nikt im nie bedzie sral pod nosem , -
    pokazuja , gdzie sa ich interesy . USA … pozostaje Am Pld … troche Afryki … ..
  • de_oakville 11.05.19, 10:52
    I wlasnie w nim czulem sie zawsze najbardziej komfortowo i bezpiecznie. Mam nadzieje, ze mam wystarczajaco duzo lat, ze nie doczekam chinskiej Ameryki Poludniowej albo czegos podobnego.
  • zeitgeist2010 11.05.19, 12:52
    de_oakville napisał:

    > I wlasnie w nim czulem sie zawsze najbardziej komfortowo i bezpiecznie. Mam na dzieje, ze mam wystarczajaco duzo lat, ze nie doczekam chinskiej Ameryki Poludniowej albo czegos podobnego.

    Mieszkancy Zachodu moga sie czuc bezpiecznie i za starego porzadku i za nowego. Nie zagrozi im ani ZSSR ani Rosja. Ameryka Poludniowa jest na swoj sposob autonomiczna. Taka Brazylia jest swojska. Nie dala sie zmienic ani popularnej kulturze usa ani zadnej innej.

    Restauracji chinskiej trzeba dlugo szukac. Podobnie McDonalda i Pizza Huta. Kapital jest bardzo miedzynarodowy.

    Ale to co dzieje sie w Wenezueli to juz sensacja. Rosja i Chiny zadeklarowaly, ze to Maduro jest prezydentem a nie Guaidó i tak sie stalo. Ja osobiscie wiekszego udzialu Chin w porzadku swiatowym sie nie boje. Chiny nie maja zamyslow imperialnych. Juz od 30 lat uwielbiam kuchnie chinska i mam kuzo kontaktow z Chinczykami. Bardzo je sobie cenie.

    Swiat anglo-saski nigdy mi niczym nie imponowal. Z malymi wyjatkami: kino, seriale telewizyjne, muzyka rockowa, jezyk, literatura, pilkarskie Kluby z Anglii. Ale to samo moglbym powiedziec o kilku innych obszarach jezykowych.

    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • amunicyjny1 11.05.19, 13:06
    Ale to co dzieje sie w Wenezueli to juz sensacja. Rosja i Chiny zadeklarowaly, ze to Maduro jest prezydentem a nie Guaidó i tak sie stalo.

    Coś ci się chyba pomieszało ......... Rosja i Chiny niczego nie deklarowały, bo Maduro, był prezydentem i jest. To usa zadeklarowały że Guaidó, jest prezydentem , na podstawie........ no jakiej...........?
  • boavista4 11.05.19, 13:07
    Na pewno nie swiat anglosaski, ktory stworzyl najgorszy typ kolonializmu, szowinizm i dyskriminacje w rekawiczkach i kulture, ktora mi przypomina czasy sowieckie.
    Kazdy narod ma cos w sobie: Egipt, Grecja, Rzym, Niemcy, Francja, Portugalia, Hiszpania, Rosja , a i Polska ma tez swoj udzial. Problem jest jak zagospodarowac nasza planete tak zeby lokalni mieszkancy byli dumnymi gospodarzami swojego kawalka ziemi. Dlatego lubie Yukatan, Peru i lubie moja piekna Galicje od Krakowa po Kresy.
  • zeitgeist2010 11.05.19, 21:29
    boavista4 napisał(a):

    > Na pewno nie swiat anglosaski, ktory stworzyl najgorszy typ kolonializmu, szowi nizm i dyskriminacje w rekawiczkach i kulture, ktora mi przypomina czasy sowiec kie.
    > Kazdy narod ma cos w sobie: Egipt, Grecja, Rzym, Niemcy, Francja, Portugalia, H> iszpania, Rosja , a i Polska ma tez swoj udzial. Problem jest jak zagospodarow> ac nasza planete tak zeby lokalni mieszkancy byli dumnymi gospodarzami swojego > kawalka ziemi. Dlatego lubie Yukatan, Peru i lubie moja piekna Galicje od Krako> wa po Kresy.


    Zawdzieczamy Brytyjczykow liberalizm. Najlepiej to widziec w Champions league. W finale 2 angielskie kluby: Liverpool i Tottenham ale ANglicy sa w nich w mniejszosci. W autentycznym duchu liberalizmu wpuscili kapital arabski i rosyjski. Trenerami sa NIemiec i Argenynczyk a pilkarze z calego swiata: brazylia, egipt, Holandia, Pld. Korea, Kosowo …


    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • karbat 11.05.19, 13:30
    zeitgeist2010 napisał:

    > Mieszkancy Zachodu moga sie czuc bezpiecznie i za starego porzadku i za nowego.
    > Nie zagrozi im ani ZSSR ani Rosja

    stary " porzadek " jest zmieniany na naszych oczach
    globalizacja sluzyla USA, byla super, teraz im nie sluzy … jest be

    Rosja mialaby napasc na Zachod … ? , dlaczego ? ,
    po co … co mialaby poprzez to osiagnac ? ( chytra na polski wegiel )

    w jednym jedynym wypadku Rosja moze interweniowac , - gdy poczuje sie powaznie zagrozona .
    wyrzutnie , bron strategiczna , atom , wieksze bazy wojenne USA bezposrednio u jej zachodnich granic, na Ukrainie . i Rosja raczej Zrobi wszystko by temu zapobiec .
    USA o tym wie doskonale .
    nie sadze by USA doprowadzilo do takiej eskalacji .

    USA wg jej doktryny odpuszcza sobie Europe , ich zywotne interesy leza w Azji
    tak twierdza , twierdzili niedawno

    > Ale to co dzieje sie w Wenezueli to juz sensacja. Rosja i Chiny zadeklarowaly,
    > ze to Maduro jest prezydentem a nie Guaidó i tak sie stalo.

    fakt . nie do pomyslenia z czterdziesci , dwadziescia lat wstecz .
    stary porzadek . cos sie zmienia .

    >Ja osobiscie wiekszego udzialu Chin w porzadku swiatowym sie nie boje. Chiny nie maja >zamyslow imperialnych.

    ich zamysl gospodarczy, - od paru lat , daja sobie wcale niezle rade .
    o czym swiadczy reakcja USA, restrykcje .








    > Restauracji chinskiej trzeba dlugo szukac. Podobnie McDonalda i Pizza Huta. Kap
    > ital jest bardzo miedzynarodowy.
    >
    > Ale to co dzieje sie w Wenezueli to juz sensacja. Rosja i Chiny zadeklarowaly,
    > ze to Maduro jest prezydentem a nie Guaidó i tak sie stalo. Ja osobiscie wieksz
    > ego udzialu Chin w porzadku swiatowym sie nie boje. Chiny nie maja zamyslow imp
    > erialnych. Juz od 30 lat uwielbiam kuchnie chinska i mam kuzo kontaktow z Chinc
    > zykami. Bardzo je sobie cenie.
    >
    > Swiat anglo-saski nigdy mi niczym nie imponowal. Z malymi wyjatkami: kino, seri
    > ale telewizyjne, muzyka rockowa, jezyk, literatura, pilkarskie Kluby z Anglii.
    > Ale to samo moglbym powiedziec o kilku innych obszarach jezykowych.
    >
  • blueelvic2 11.05.19, 13:43
    Restauracji chinskiej trzeba dlugo szukac. Podobnie McDonalda i Pizza Huta. Kap
    > ital jest bardzo miedzynarodowy.


    Brazil is home to more McDonald’s than any other place in the Western Hemisphere, aside from the US.



    www.quora.com/How-popular-is-McDonalds-in-Brazil
  • zeitgeist2010 11.05.19, 21:17
    blueelvic2 napisał(a):
    >
    > Brazil is home to more McDonald’s than any other place in the Western Hemispher
    > e, aside from the US.
    >
    > www.quora.com/How-popular-is-McDonalds-in-Brazil


    Cytuje z tego bloga ktory podales:

    ”There is at least one McDonald's in each city with population over 100,000. In Rio de Janeiro, you can find the shopping mall (open only from 10 a.m to 10 p.m) restaurants, street restaurants (some of them are 24/7 with drive-thru) and a lot of ice-cream kiosks.”

    Czyli ”jest przynajmniej JEDEN McDonalds w miastach powyzej 100 000 mieszkancow"😉))))) (…) a dalej ” mozesz je znalezc w Rio w shopping mall” ;)))))


    W kazdej dziurze skandynawskiej bez shopping mallow sa co najmniej 3 McDonaldsy(Burger Kingi) i calkiej przyzwoitej jakosci restauracja chinska albo dwie.

    W sensie kulinarnych jakosci Brazylii, to ja bym US fastfoodow nie wymienial z czystej przyzwoitosci.

    A w tych slynnych shopping mallach Rio jest 100 swietnych przezyc kulinarnych na jakis jeden fastfood. W ogole panuje paradoks, ze brazylijska cuisine jest zupelnie nieznana, mimo ze jest lepsza od francuskiej i wloskiej razem wzietych.


    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • monalisa2016 11.05.19, 22:57
    blueelvic2 napisał(a):

    > Restauracji chinskiej trzeba dlugo szukac. Podobnie McDonalda i Pizza Huta.
    > Kap
    > > ital jest bardzo miedzynarodowy.

    >
    > Brazil is home to more McDonald’s than any other place in the Western Hemispher
    > e, aside from the US.
    >
    >
    >
    > www.quora.com/How-popular-is-McDonalds-in-Brazil
    .......................
    Dobre!!! :-)
    Dla niektorych McDonald's czy pizza hut jest gurame-restauracja :-) jak i wykladnia amerykanskiego handlu i przemyslu.
    Sa to typowe wykladnie nowego porządaku swiata?
    Przy takich twierdzeniach mozna sie tu naprawde dosc dobrze ubawic.
    Stany to nie tylko McDonald's czy Pizza Hut albo Starbucks ale troche wiecej. :-)



    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • zeitgeist2010 12.05.19, 12:41
    monalisa2016 napisał(a):

    > blueelvic2 napisał(a):
    > > Restauracji chinskiej trzeba dlugo szukac. Podobnie McDonalda i Pizza
    > Huta. > Kap> > > ital jest bardzo miedzynarodowy.

    > Brazil is home to more McDonald’s than any other place in the Western Hem
    > ispher e, aside from the US.
    > .......................
    > Dobre!!! :-)
    > Dla niektorych McDonald's czy pizza hut jest gurame-restauracja :-) jak i wykl adnia amerykanskiego handlu i przemyslu. > Sa to typowe wykladnie nowego porządaku swiata?
    > Przy takich twierdzeniach mozna sie tu naprawde dosc dobrze ubawic.
    > Stany to nie tylko McDonald's czy Pizza Hut albo Starbucks ale troche wiecej. :-)
    >
    "
    > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    sa tylko dygresja. Nowy Porzadek swiata oznacza w tym w wątku przejscie od dwubiegunowego podzialu swiata w sensie wplywu na polityke i gospodarke planety: USA vs Soviet Union do wiecej niz dwu globalnych aktorow: w dalszym ciagu USA, ale juz sa nowi zawodnicy na boisku: CHiny, UE, Rosja, Indie, Brazylia, Turcja, Iran

    oraz ten maly, dziwny, ruchliwy rozgrywajacy bez numeru na koszulce … no kto zgadnie kogo mam na mysli??????????????

    Wrzucilem fast foody jako obrazowy dowod na wzglednosc wszechobecnosci i roli USA. Restauracje chinskie sa na takim samym poziomie popularnosci w Europie i oferuja wyzywienie na niedoscignionym poziomie jakosci. Zdarzaja sie tez restauracje tureckie. Shish Kebaby i dolmy podbily przeciez caly swiat.

    Rosyjskich jadlodajni natomiast nie widzialem podczas moich wedrowek z Kolbergiem po kraju.


    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • boomerang 11.05.19, 13:35
    szykuje się walka, przez następne dekady, starego porządku z nowym porządkiem... mam nadzieję że damy odpór marksistom
  • kylax4 11.05.19, 19:22
    porządku". Nowy porządek spowodował, że większość świata ruszyła z kopyta i gwałtownie się rozwija, poziom życia poprawił się na całej planecie, nawet w Afryce subsaharyjskiej.




    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • zeitgeist2010 11.05.19, 21:21
    kylax4 napisał:

    > porządku". Nowy porządek spowodował, że większość świata ruszyła z kopyta i gwa> łtownie się rozwija, poziom życia poprawił się na całej planecie, nawet w Afryce subsaharyjskiej.
    >

    > Dzieki inwestycjom chinskim. Ten scenariusz bylby optymalny dla Wenezueli. China zainwestowaly tam 70 mld $.


    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • boomerang 12.05.19, 03:17
    bo się więcej pieniędzy drukuje
  • de_oakville 12.05.19, 13:28
    Jak swiat swiatem, ludzie zawsze pragneli "nowego porzadku". "Nowy porzadek" mial przyniesc wszystkim sprawiedliwosc, "raj na ziemi" i szczescie dla kazdego. O "nowy porzadek" chodzilo w Rewolucji Francuskiej, ktora gilotynowala ludzi bez opanietania (az w koncu zgilotynowala i tych, ktorzy najpierw sami najbardziej gilotynowali, na przyklad Robespierre'a). O "nowy porzadek" chodzilo rowniez Rewolucji Rosyjskiej, ktorej celem bylo jakoby zapewnic
    jakoby "kazdemu wedlug jego potrzeb", ale po dluzszym czasie te potrzeby ograniczyly sie do stania w kolejce po mieso, a nawet po papier toaletowy. Nie tylko, ze nie za darmo, jak to mialo byc w prawdziwym "komunizmie", ale jeszcze "na kartki" (jesli jeszcze nie papier, to juz mieso).
    "Nowy porzadek w Europie" ("Die neue Ordnung in Europa"), to calkiem niedawny pomysl, ktory zrodzil w czaszce pod czapka butnego dyktatora, ktorego nazwisko i imie kazdy na tej Ziemi zna, a ktorego "oddzialy ochronne" mialy na czapkach trupie czaszki i dwie kosci skrzyzowane pod nimi (co jednak bylo mniej straszne niz gdyby zamiast czaski byla twarz z wasikiem samego dyktatora, ktora tak samo, a moze nawet jeszcze bardziej kojarzyla sie i kojarzy nadal ze smiercia, bo "zwykla" czaszka to rowniez smierc naturalna, a straszniejsza od niej smierc z podobizna szalenca, to smierc przedwczesna i odwolanie ze swiata nie przez Boga, tylko przez butnego opetanca). I niestety, pod wznioslymi i gornolotnymi haslami, kryje sie najczesciej zwykla ludzka zawisc i chec skompensowania wlasnych kompleksow i ulomnosci. Bo wielu ludzi nie chce przyjac do wiadomosci tego, kim naprawde jest, tylko porownuje sie ciagle z innymi i chce tym innym dorownac badz ich przegonic tylko
    dla wlasnej satysfakcji z "przegonienia", albo skompensowac sobie wlasne braki sukcesami w innej dziedzinie. A potem oglosic, ze wlasnie ta dziedzina jest najwazniejsza ze wszystkich dziedzin. Jezeli Kowalski ma wielkie powodzenie u kobiet, a Malinowski nie ma ku temu odpowiednich warunkow ani zdolnosci, a tez by chcial, to moze "nadrobic to" zdobyciem wielkiego majatku, zrobieniem doktoratu z fizyki stosowanej, albo zostaniem szefem gangu.
    Natura ludzka jest wszedzie podobna i nawet bardzo uprzejmi i pokojowo nastawieni Chinczycy moga w przyszlosci stac sie agresywni, jezeli uznaja, ze ich duma zostala urazona, badz ponizona. Anlo-Sasi to byli w wieku 19-tym, w wieku 20-tym i duzo wczesniej zawsze "ludzie sukcesu", wladajacy ogromnymi obszarami Ziemi, ktorym inne narody - takie jak Japonczycy, ale rowniez i Francuzi, a szczegonie Niemcy bardzo zazdroscili. Niemcy bardzo krytykowali Anglikow za ich "kolonie", ale rownoczesnie sami marzyli o wlasnych koloniach (Kaiser budowal w tym celu wielka flote). Kilka kolonii jednak zdobyli i "wslawili sie" w nich okrucienstwem nie mniejszym od Anglikow - von Trotha i jemu podobni, czaszki wodzow podbitych plemion, po egzekucji trafialy do muzeum w Berlinie).
    Czyli Malinowski krytykowal Kowalskiego, ze "rozpustnik", a sam marzyl zawsze o rozpuscie w skrytosci ducha. Ale poniewaz "rozpusta" mu w zyciu nie wyszla, wiec zrobil doktorat, zeby poczuc sie lepszym. Bardzo czesto mowimy, ze ktos nam w niczym nie imponuje, zeby ukryc przed soba samym fakt, ze imponuje nam we wszystkim. Zeby cos czlowiekowi wyszlo w danej dziedzinie, trzeba miec ku temu warunki. Ambicja nie zawsze wystarczy, zeby
    zostac Beethovenem. Trzeba umiec sie cieszyc z tego kim sie jest i realizowac wszystko w swoim wlasnym tempie. Zdaje sobie sprawe, ze to co napisalem, to tylko pewien waski i uproszczony aspekt tej sprawy. Z cala pewnoscia innych aspektow jest wiecej, i maja one naprawde na celu zmiane swiata na lepsze. Swiat zmienia sie na lepsze, bo jestesmy niezadowoleni z tego co jet. Ale i taki waski aspekt rowniez nadal istnieje. Jestem tego pewien.
  • zeitgeist2010 14.05.19, 08:57
    de_oakville napisał:

    > Jak swiat swiatem, ludzie zawsze pragneli "nowego porzadku". "Nowy porzadek" mi al przyniesc wszystkim sprawiedliwosc, "raj na ziemi" i szczescie dla kazdego.

    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

    Nowych porzadkow bylo wiele. Nasza generacja jest beneficjentami nowego porzadku post- zimno-wojennego. Nosiciel paszportu polskiego jest wspuszczany do calej Europy a i do Brazylii bez wizy.
    W Chinach przebywa na stale i pracuje wielotysieczna armia US i Brytyjskich native speakerow, ktora zarabia na zycie jako nauczyciele angielskiego. Lepsze to dla nich niz bezrobocie albo niepewna egzystencja zawodowa w ojczyznie. POza praca maja dostep do unikalnej zywilizacji.




  • de_oakville 14.05.19, 11:18
    zeitgeist2010 napisał:

    > Lepsze to
    > dla nich niz bezrobocie albo niepewna egzystencja zawodowa w ojczyznie. POza pr
    > aca maja dostep do unikalnej zywilizacji.

    Bylem 3 razy w Chinach. Bardzo stara i bardzo ciekawa kultura i cywilizacja. Wspaniala kuchnia i wiele innych rzeczy. A rownoczesnie rojowisko ludzi, w ktorym trudno sie czuc komfortowo, nawet pomijajac obcosc w mentalnosci i w zwyczajach, a biorac tylko pod uwage zageszczenie ludnosci. Kultura amerykanska jest dla mnie ciekawsza, blizsza i przyjemniejsza w odbiorze. Komfort rozleglych i luznych przestrzeni. A ponadto mozliwosc korzystania "pelnymi garsciamie" z kuchni i chinskiej, i meksykanskiej i wielu innych z calego swiata. Bez przytlaczajacego "garbu historycznego", ktory roznicuje pomiedzy soba ludzi o roznym pochodzeniu etnicznym i pozwala jednym czuc sie "czyms lepszym" od innych. Wszyscy sa Amerykanami, Kanadyjczykami, ktorych roznicuje tylko grubosc portfela, choc to prawda - czasem bardzo drastycznie.
  • amunicyjny1 14.05.19, 11:34
    Co to jest ta kultura amerykańska? Nie mówię o Hollywood. Bez garbu historycznego nie ma kultury,bo ona własnie powstaje na kanwie historii
  • de_oakville 14.05.19, 12:27
    amunicyjny1 napisał(a):

    > Co to jest ta kultura amerykańska? Nie mówię o Hollywood. Bez garbu historyczne
    > go nie ma kultury,bo ona własnie powstaje na kanwie historii

    Kultura amerykanska posluguje sie glownie jezykiem angielskim - najbogatszym w slownictwo jezykiem europejskim, a moze i swiatowym, w ktorym jedno zdanie,wyrazajace to samo, mozna napisac 5 razy, za kazdym razem uzywajac innych wyrazow. I chociaz to synonimy, to za kazdym razem nastroj wywolany stwierdzeniem bedzie nieco inny. I to jest tylko pewien waski wycinek tej kultury "plytkiej", ale za to bardzo szeroko rozlanej. Przyswajalnej przez to dla wielu. Sporo innych kultur jest bardzo "glebokich" ale za to "waskich" jak male bajoro albo nawet studnia.

    Meksyk ma na kontynencie amerykanskim "garb historyczny". Jest to kraj o wiele starszy od Kanady czy USA. Wybudowano tam wspaniale, zlocone barokowe katedry jak w Hiszpanii. I miasta w centralnym Meksyku przypominaja Hiszpanie, przypominaja Europe.
    USA to co innego. Kraj "pedzil" szybko na zachod, nie bylo czasu na bawienie sie w budowanie "katedr" Notre Dame. Budowano domy, o ksztaltach prostych jak pudlo, a przewody elektryczne zawieszano na slupach. Budowano drogi i koleje. Aby jak najprosciej, aby jak najszybciej. I to jest kultura, ktora zapewnia comfort, a rownoczesnie nie budzi nadmiernych emocji zwiazanych z jakas niepotrzebna duma, ktora czlowiekowi najczesciej bardziej w zyciu przeszkadza niz pomaga. Tyle na poczatek jako wierzcholek "gory lodowej".
  • amunicyjny1 14.05.19, 13:13
    de_oakville napisał:
    Kraj "pedzil" szybko na zachod, nie bylo czasu na bawienie si
    > e w budowanie "katedr" Notre Dame. Budowano domy, o ksztaltach prostych jak pud
    > lo, a przewody elektryczne zawieszano na slupach. Budowano drogi i koleje. Aby
    > jak najprosciej, aby jak najszybciej.

    I to jest kultura, ktora zapewnia comfort

    Nie, to jest konsumizm. Kultura to niefunkcjonalna kamieniczka w Wiedniu, armeńska biesiada całej wsi, czy angielski policjant bez broni w śmiesznej czapce
  • amunicyjny1 14.05.19, 13:29
    Kultura amerykanska posluguje sie glownie jezykiem angielskim - najbogatszym w slownictwo jezykiem europejskim, a moze i swiatowym, w ktorym jedno zdanie,wyrazajace to samo, mozna napisac 5 razy, za kazdym razem uzywajac innych wyrazow. I chociaz to synonimy, to za kazdym razem nastroj wywolany stwierdzeniem bedzie nieco inny. I to jest tylko pewien waski wycinek tej kultury "plytkiej"

    Raczej płytkiej wiedzy. Z języków europejskich leksykalnie więcej słów m Litewski.szwedzki norweski ,Turecki , nie mówiąc o takim koreańskim , który ma tych słów razy trzy. O czym to świadcz? A no o niczym, klasyczna łacina ma 40000 słów a jej roli w historii świata chyba nie zanegujesz ?
  • de_oakville 15.05.19, 11:46
    Napisalem tylko jak ja to wszystko widze i odczuwam. Ty mozesz zupelnie inaczej, po swojemu.
    Nie mozesz mi wciskac na sile swojego "tortu" i mowic, ze jest najlepszy ze wszystkich. Chocby byl od Sachera. Ja mam swoj "tort", ktory jest dla mnie najlepszy. Zaden z nas nie jest "Ewangelia" ani wyrocznia. Piszemy tylko jak te sprawy widzimy na dzien dzisiejszy, z naszego puntku widzenia. Nie uprawiam zadnej propagandy, tylko widze je tak jak pisze.
  • amunicyjny1 15.05.19, 12:01
    I bardzo dobrze, bo to jest własnie dyskusja, nie przerzucanie się światopoglądami. To tak jak z Singapurem, podoba się nam obu, ale zupełnie co innego, a miasto niby te same , do tego ''neutralne'' bo ani moje ani twoje
  • zeitgeist2010 15.05.19, 13:15
    amunicyjny1 napisał(a):
    >
    > Raczej płytkiej wiedzy. Z języków europejskich leksykalnie więcej słów m Litews ki, .szwedzki norweski ,Turecki , nie mówiąc o takim koreańskim , który ma tych s łów razy trzy. O czym to świadcz? A no o niczym, klasyczna łacina ma 40000 słów a jej roli w historii świata chyba nie zanegujesz ?

    Z czystej ciekawosci: na jakich podstawach opierasz opinie o bogactwie litewskiego? Jest to jez baltycki. Bardzo konserwatywny. Chyba najblizszy into-europejskiego. Ja jestem zorientowany w jego bogactwie gramatycznym. Slownictwo raczej nie moze byc bogate w tak konserwatywnym jezyku.

    Szwedzki na pewno nie ma bogatego slownictwa. Jako ciekawostke moge powiedziec , ze szwedzki to najprostszy jezyk w Europie. Najprostsza gramatyka, niewielki slownik potrzebny do dobrego funkcjonowanie w zyciu codziennym.
    Nie dotyczy to WYMOWY! Fonetyka jest trudna dla Polakow ze wzgledu na prostote polskich samoglosek, ktora jest dla Polakow ogromnym utrudnieniem w nauce wymowy innych jezykow.


    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • amunicyjny1 15.05.19, 13:57
    Na podstawie objętości leksykalnej języka [nie hasłowej]
    Plus takie wyjaśnienie, Języki bałtyckie, ale na przykład też turecki, są językami aglutynacyjnymi

    Szwedzki na pewno nie ma bogatego słownictwa

    Sprawdzisz to bez problemu

    Z tym najwięcej to śliska sprawa, gdzieś widziałem, holenderski artykuł, że jest naj
  • zeitgeist2010 15.05.19, 16:41
    amunicyjny1 napisał(a):

    > Na podstawie objętości leksykalnej języka [nie hasłowej]
    > Plus takie wyjaśnienie, Języki bałtyckie, ale na przykład też turecki, są językami aglutynacyjnymi

    Baltycie nie sa aglutynacyjnymi. To klasyczne jezyki syntetyczne jak wszystkie europejskie, mimo ze np. germanskie staly sie mniej syntetyczne a bardziej analityczne.

    Byc moze chodzi o to ze szwedzki ma jedna ceche aglutynacyjna: tworzenie rzeczownikow okreslonych w liczbie mnogiej - definite nouns - przyklad w porownaniu z ang. a boy - the boys
    szwedzki: en pojke - men 1!!! okreslony - pojkEN. l.mn. pojkar - pojk +ar + na. och genitiv: pojkarnas.



    >
    > Sprawdzisz to bez problemu
    >
    > Z tym najwięcej to śliska sprawa, gdzieś widziałem, holenderski artykuł, że jes t naj


    chcialoby sie dotrzec do tego holenderskiego artykulu



    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • amunicyjny1 15.05.19, 17:26
    zeitgeist2010 napisał:

    > Baltycie nie sa aglutynacyjnymi. To klasyczne jezyki syntetyczne jak wsz
    > ystkie europejskie, mimo ze np. germanskie staly sie mniej syntetyczne a bardzi
    > ej analityczne.
    >
    Są, z tego co wiem, najbardziej Fiński, jest tam nieograniczona możliwość łączenia paru slow w jedno, co sprawia że jedynym ograniczeniem tworzenia nowych, jest trudność ich wymowy
    W języku Litewskim wyraz ''dziecko'' można zapisać na siedem sposobów i tez będzie dobrze. Taka specyfika języków

    > > Z tym najwięcej to śliska sprawa, gdzieś widziałem, holenderski artykuł,
    > że jes t naj
    > [/i]
    >
    > chcialoby sie dotrzec do tego holenderskiego artykulu
    >
    Dało by się, gdybym się nie pozajonczkował przy pisaniu, nie wiem skąd mi się holenderski przypałętał. Chodzi o duński

    videnskab.dk/kultur-samfund/engelsk-har-naeppe-flere-ord-end-dansk


  • zeitgeist2010 17.05.19, 14:11
    amunicyjny1 napisał(a):


    > > chcialoby sie dotrzec do tego holenderskiego artykulu
    > >
    > Dało by się, gdybym się nie pozajonczkował przy pisaniu, nie wiem skąd mi się holenderski przypałętał. Chodzi o duński
    >
    > videnskab.dk/kultur-samfund/engelsk-har-naeppe-flere-ord-end-dansk
    > §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§

    Z ciekawosci przeczytalem ten dunskik artykul. Dali chyba ten tytul, zeby sie troche dowartosciowac wbrew faktom. Teza artykulu jest to, ze angielski ma wiecej slow ale sa to dotatki , czyli synonimy ... W artykule jest ramka z faktami
    Fakta
    Oxford English Dictionary indeholder ifølge eget udsagn over 600.000 ord. Den største og ældste danske ordbog ’Ordbog over det danske sprog’ kan byde på omkring 220.000 ord, mens ’Den Danske Ordbog’ kun har i omkanten af 100.000 ord.

    Autor artykulu podwaza to mowiac, ze dunski mialby duzo wiecej slow, gdyby zalaczyc w slowniku wszystkie slowa zlozone jakie sa mozliwe w takim jezyku jak dunski czy niemiecki.

    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • amunicyjny1 17.05.19, 15:54
    A które naj,.... nie jest na wyrost?
  • kylax4 15.05.19, 17:50
    Najpierw piszesz, że "nowe porządki" to Hitler, a potem wielbisz USA, które z samej, swojej natury i historii, są nowym porządkiem.


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • zeitgeist2010 14.05.19, 11:44
    de_oakville napisał:

    Kultura amerykanska jest dla > mnie ciekawsza, blizsza i przyjemniejsza w odbiorze. Komfort rozleglych i luzn > ych przestrzeni. A ponadto mozliwosc korzystania "pelnymi garsciamie" z kuchni > i chinskiej, i meksykanskiej i wielu innych z calego swiata.

    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    Nikt nie mowi o wymianie zachodniego stylu zycia na chinski. Miliony i cale pokolenia Chinczykow opuscily swoja klasyczna cywilizacje bo ta zachodnia ofiarowala im lepsze zycie.

    W aktualnym zmieniajacym sie porzadku swiata chodzi o to, ze jedne kraje np. USA czy Izrael maja jakis automatyczny monopol na huliganstwo a inne np. Chiny czy Iran nie. Tym bardziej ze np. Chiny, Brazylia, Indie, Turcja czy Rosja huligania sie duzo mniej niz USA albo Izrael.

    To ze zachodni, liberalny i indywidualistyczny styl zycia podbil swiat na wiecznosc nie ulega zadnej dyskusji ani polemice.






    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • de_oakville 14.05.19, 12:07
    zeitgeist2010 napisał:


    > Nikt nie mowi o wymianie zachodniego stylu zycia na chinski. Miliony i cale pok
    > olenia Chinczykow opuscily swoja klasyczna cywilizacje bo ta zachodnia ofiarowa
    > la im lepsze zycie.
    >
    > W aktualnym zmieniajacym sie porzadku swiata chodzi o to, ze jedne kraje np. US
    > A czy Izrael maja jakis automatyczny monopol na huliganstwo a inne np. Chiny cz
    > y Iran nie. Tym bardziej ze np. Chiny, Brazylia, Indie, Turcja czy Rosja huliga
    > nia sie duzo mniej niz USA albo Izrael.

    Polityka to jedna rzecz, a zycie codzienne druga. Ludzie mieszkajacy poza Ameryka, poza Kanada oceniaja te kraje z punktu widzenia polityki ich rzadow. Polityka "huliganska"? Byc moze. Ja niewiele interesuje sie polityka. Ja patrze na Kanade i na USA z punktu widzenia czlowieka, ktory tutaj mieszka i pracuje od ponad 30 lat. I dla mnie oznacza to komfortowe zycie, przyjazne i mile otoczenie z ogromnym poczuciem humoru i tolerancji. Wspaniale rozlegle kraje o pieknej przyrodzie, wpanialej kulturze otwartej szeroko na wszystkie inne kultury swiata. Podobno Toronto to najbardziej zroznicowane etnicznie miasto na swiecie. I z cala pewnoscia N.Y.C czy L.A. niewiele mu ustepuja. Jesli juz ustepuja. Trudno dyskutowac z kims takim jak amunicyjny na ten temat, ktory zna Ameryke tylko ze stereotypow niechetnej jej propagandy.
  • zeitgeist2010 14.05.19, 12:31
    de_oakville napisał:

    > Polityka to jedna rzecz, a zycie codzienne druga. Ludzie mieszkajacy poza Amery> ka, poza Kanada oceniaja te kraje z punktu widzenia polityki ich rzadow. Polity> ka "huliganska"? Byc moze. Ja niewiele interesuje sie polityka. Ja patrze na Ka> nade i na USA z punktu widzenia czlowieka, ktory tutaj mieszka i pracuje od pon> ad 30 lat.

    --------------------------------------------

    Na tym forum i tym watku chodzi niestety o globalna polityke. Komfort naszego zycia w danym prywatnym czy zawodowym srodowisku to zupelnie cos innego. Nie mozna na tej podstawie porownywac Kanady z Chinami, Rosja, Niemcami albo ze Szwecja.
    Osobiscie mozna miec pieklo albo niebo w kazdym z tych krajow. Ja, osobiscie mam blizej do nieba niz do piekla. Na biezaco mam kontakt z kims z Niemiec, Hiszpanii, Afganistanu, Chin, Afryki, Tailandii, USA, Serbii, Wegier … a nawet Gdanska.



  • de_oakville 15.05.19, 12:12
    zeitgeist2010 napisał:

    > Osobiscie mozna miec pieklo albo niebo w kazdym z tych krajow. Ja, osobiscie
    > mam blizej do nieba niz do piekla. Na biezaco mam kontakt z kims z Niemiec, His
    > zpanii, Afganistanu, Chin, Afryki, Tailandii, USA, Serbii, Wegier … a nawet Gda
    > nska.

    Ja wiem, ze Europa jest ciekawa i fascynujaca. Czesto sam doznawalem i doznaje nadal takiej fascynacji podrozujac po Europie. Z tym, ze ja jakos w glebi ducha nigdy nie czulem sie w calej pelni 100-procentowym Europejczykiem, dzieckiem "kultury europejskiej", tej w jej najbardziej reprezentacyjnym wydaniu. Podroze po Europie byly dla mnie troche jak nurkowanie w morzach poludniowych, Podobnie jak pletwonurek, ktory nauczyl sie niezle nurkowac i poruszac wsrod raf koralowych, uwielbiajacy takie podwodne wyprawy, umiejacy wymienic prawie wszystkie gatunki napotkanych ryb, osmiornic i meduz, potrafiacy odczytac przyplywy i odplywy, zwiastuny burz i sztormow. Ale nigdy nie myslacy, ze sam jest z tego swiata, tak jak ryba albo meduza. Przeciwnie - czujacy zawsze, ze jest obcy, ze jest przybyszem. Dopiero tu gdzie mieszkam obecnie moglem poczuc sie w pelni soba i sie w pelni zrealizowac. Zycie tam bylo tylko do tego przygotowaniem, tylko "uwertura do koncertu". Ale to juz zupelnie indywidualne sprawy, na ktore zlozylo sie wiele czynnikow. Wynik indywidualnej mentalnosci i indywidualnej historii.
  • amunicyjny1 15.05.19, 13:11
    de_oakville napisał:
    calej pelni 100-procentowym Europejczykiem, dzieckiem "
    > kultury europejskiej", tej w jej najbardziej reprezentacyjnym wydaniu.

    Jedynego 100 procentowego europejczyka jakiego kojarzę to Geremek [przynajmniej tak twierdził o sobie, choć bardziej przypominało to wystąpienie Kennedy'ego w Berlinie]

    Definiowanie kogoś jako Europejczyka, i wyciąganie z tego jakiś daleko idących wniosków, jest nieporozumieniem. To tak jakbym powiedział w Ameryce byłem widziałem, i proszę mi nie ... Ktoś drugi mógłby zapytać, a tak konkretnie, to które miejsce chodzi, jaki ''poziom'' a w Kanadzie, czy Hondurasie, byłeś ?
  • zeitgeist2010 15.05.19, 18:27
    de_oakville napisał:

    >
    > Ja wiem, ze Europa jest ciekawa i fascynujaca. Czesto sam doznawalem i doznaje > nadal takiej fascynacji podrozujac po Europie. Z tym, ze ja jakos w glebi ducha nigdy nie czulem sie w calej pelni 100-procentowym Europejczykiem, dzieckiem " kultury europejskiej", tej w jej najbardziej reprezentacyjnym wydaniu.
    (...)
    Dopiero tu gdzie mieszkam obecnie moglem poczuc sie w pelni soba i sie w pelni zrealizowac. Zycie tam bylo tylko do tego przygotowaniem, tylko "u wertura do koncertu". Ale to juz zupelnie indywidualne spra , na ktore zlozylo sie wiele czynnikow. Wynik indywidualnej mentalnosci i indywidualnej historii.

    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

    Tu mnie zaszokowales! Opusciles Polske w dojrzalym wieku i juz nie czujesz sie Europejczykiem? A nawet nigdy sie nim nie czules?????

    Ciekawe. Czyli jako ”a true American” mowisz po polsku z ciezkim amerykanskim akcentem, zujesz podwojna gume, nosisz hawajska koszulke, jestes glosny, rozesmiany, rozpychasz w do pierwszych szeregow…Zawsze masz racje, my way or highway.

    Na szczescie twoja tworczosc na F sprawia wrazenie, ze zachowales polskie dobre wychowanie, skromnosc i grzecznosc.
    Piszesz czesto o wlasciwosciach kanadyjskiego stylu zycia (etniczna i kulturowa roznorodnosc, tolerancja, przestrzen, piekne krajobrazy i uczucie wolnosci). Przyznam ze wszystkie te cechy poza przestrzeniami wystepuja w Europie Zachodniej i polnocnej.

    A moze sa jakies inne osiagniecia, cele w zyciu, ktorych nigdy nie moglbys znalezc w Europie?

    Ja osobiscie jestem klasycznym Europejczykiem. Z kraju w samym jej srodku, SLowianinem ale kulturowym zdobywca jezykow i stylow zycia skandynawskiego, niemieckiego, angielskiego i iberyjskiego. Moja osobowosc jest przekrojem wielu kultur i mentalnosci. Nie mam jakiegos ulubionego panstwa. Ale powiem, ze Niemcy, Austria, Holandia, Hiszpania i POrtugalia lepiej mi pasuja niz Polska czy Szwecja. NIgdy nie chcialbym osiasc w Ameryce polnocnej.

    ALe jak znam siebie, niewykluczone jest , ze wyladuje kiedys w Brazylii.

    Europa ma wiele zalet, ktorych nie ma w nowym swiecie. O jednej z nich pisal kiedys forumowicz Boavista. On to opisal na przykladzie Szwajcarii ale to male, bogate, hisoryczne, pieknie polozone, antyczne miasteczko z klasyczna kutlura w postaci dialektu, pysznej zywnosci, kolorytu, architektury znajdzie sie w Europie od Rumuni po POrtugalie.

    Inna zaleta jest niematerialna filozofia zyciowa. W klasztorach, czysto prywatnie lub w kregach alternatywnych.



    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • de_oakville 16.05.19, 03:08
    Polakiem czulem sie zawsze, a piszac, ze nie czulem sie Europejczykiem, mialem na mysli utozsamianie sie z krajami Europy lezacymi poza Polska. Kiedy ktos w "dalekim swiecie" mysli o Europie, to przede wszystkim ma na wzgledzie Francje, Niemcy, Wlochy, moze Hiszpanie. To byly zawsze dla mnie kraje obce, z ktorymi sie nigdy nie utozsamialem. A Polska nigdy nie byla z kolei "pepkiem" Europy, co wiecej, w czasach, kiedy mieszkalem w PRL-u, byla wrecz "pariasem" i "zasciankiem" Europy. Dlatego czujac sie Polakiem nie czulem sie 100%-towym Europejczykiem w sensie przedstawiciela narodu nalezacego do europejskiej "smietanki". W czasach, kiedy wyjechalem z kraju nie bylo jeszcze "Europy bez granic" oraz poczucia "Europejskiej wspolnoty". Rownoczesnie swiaty lezace po obu stronach Atlantyku
    (Europa Zachodnia i Ameryka Polnocna) byly dla mnie jednoscia, dziedzictwem tej samej kultury i tradycji. Tych samych wartosci. Niemcy czy Francja byly (i sa) pod wzgledem cywilizacji znacznie blizsze Ameryce niz Rosji, Chinom czy Turcji. Etnicznie, cywilizacyjnie, kulturanie. Rownoczesnie Ameryka Polnocna miala wtedy te przewage nad Europa zachodnia (w sensie zamieszkania w niej), ze lezala dalej od "swiata komunizmu", miala wiecej wolnosci i nie byla przecieta przez srodek kraju zadna "zelazna kurtyna" ani "murem berlinskim".
    Nie miala koszmarnych wpomnien z okresu okupacji z tablicami pamiatkowymi "tu hitlerowcy rozstrzealali tylu a tylu Amerykanow". W pozniejszych latach z zainteresowaniem i z sympatia obserwowalem proces integracji europejskiej, zyczac krajom europejskim wszystkiego najlepszego. Od paru ladnych obserwuje w Europie niepokjace zjawisko. Mianowicie, wzrost europejskiej buty i zyczenie nam tu wszystkim, mieszkajacym za oceanem, wszystkiego najgorszego. Przykrywka do tego jest jakoby polityka rzadu USA, a tak naprawde, to mysle, ze jest to rodzaj rewanzyzmu, szczegolnie niemieckiego, za wynik II-giej Wojny Swiatowej, ubranego w przebranie nieskazitelnosci i walki o najwyzsze wartosci.
    Udziela sie to rowniez i innym Europejczykom, w tym wielu Polakom na tym forum. A poniewaz mieszkam po drugiej stronie oceanu od 30 lat i nabralem z czasem miejscowego patriotyzmu, to wszystko, co sie dzieje wcale nie przybliza mnie do Europy tylko jeszcze bardziej od niej oddala. Cale jednak zycie pod "bialo-czerwona". Najpierw z orlem bialym a potem z klonowym lisciem.

    Byc moze w Europie istnieja takie same krajobrazy i taka sama piekna przyroda jak w Ameryce. Alpy jak Gory Skaliste. Ale tam jest wiele krajow i najrozmaitsze kultury i jezyki.
    Tutaj jest jeden jezyk i praktycznie jest jedna kultura na calym kontynencie. Mieszkajac w Ontario czuje sie rownie dobrze "u siebie" w Colorado, a mieszkajac w Toronto czuje sie calkiem "u siebie" w Nowym Jorku i w San Francisco. Podobnie jak mieszkajac w Warszawie czuje sie "u siebie" w Zakopanem badz w Krakowie, czyli jednak odrobine inaczej niz w Oslo czy w Lizbonie, o wiele mniej obco.

    I jeszcze cos na temat glosnego i niekulturalnego zachowania sie "nieokrzesanych" Amerykanow. To stereotyp. Ja nigdy takim nie bylem i jestem wrecz zaprzeczeniem takiego stereotypu. Jestem cichy, spokojny i "niezauwazalny" ani w tlumie ani na ulicy. Mysle jednak, ze wielu Europejczykow takie swobodne zachowanie niektorych Amerykanow, szczegolnie mlodych, zle odczytuje. To nie jest wyraz agresji, tylko poczucia swobody i wolnosci. Dlaczego
    na przyklad "punk" kanadyjski albo amerykanski byl z reguly mniej agresywny od "punka" polskiego? "Punk" polski byl agresywny, bo sam spodziewal sie agresji ze strony przedstawicieli spoleczenstwa, ogolnie biorac niezbyt tolerancyjnego. A zatem bronil sie jakby "na zapas" wlasna agresja odpierajac domniemany atak, ktorego sie obawial, najczesciej slusznie. Jechalem przed laty pociagiem wzdluz Lazurowego Wybrzeza z Genui do Nicei. Glosne mlode Amerykanki na korytarzu wcale mnie nie draznily. Ladne blondynki.
    Drazni mnie natomiast bardzo, kiedy spacerujac na przyklad po Wiedniu uslysze nagle glosny ojczysty jezyk "naszpikowany" wyrazami na "k" i na "ch". I to mnie drazni, bo chcialbym zeby bylo inaczej. Amerykanami sie zbytnio nie przejmuje.

  • amunicyjny1 16.05.19, 09:31
    de_oakville napisał:

    Od paru ladnych obserwuje w Europie ni
    > epokjace zjawisko. Mianowicie, wzrost europejskiej buty

    Dla takiego 100 procentowego Amerykanina jak ty, przysługuje duma, innym buta

    i zyczenie nam tu wszys
    > tkim, mieszkajacym za oceanem, wszystkiego najgorszego.

    Syndrom obleczonej twierdzy?

    Przykrywka do tego jest
    > jakoby polityka rzadu USA,

    A ty, ty myślisz że co, czyhamy, na twoje ''pole golfowe'', zazdrościmy twego ''amerykańskiego stylu życia'' który według ciebie jest naj .Ktoś tu zrobił się pępkiem świata

    a tak naprawde, to mysle, ze jest to rodzaj rewanzy
    > zmu, szczegolnie niemieckiego, za wynik II-giej Wojny Swiatowej, ubranego w prz
    > ebranie nieskazitelnosci i walki o najwyzsze wartosci.

    Mógłbyś przytoczyć parę tych rewanżystowskich zachowań
  • amunicyjny1 16.05.19, 09:37
    Udziela sie to rowniez i innym Europejczykom, w tym wielu Polakom na tym forum. A poniewaz mieszkam po drugiej stronie oceanu od 30 lat i nabralem z czasem miejscowego patriotyzmu, to wszystko, co sie dzieje wcale nie przybliza mnie do Europy tylko jeszcze bardziej od niej oddala. Cale jednak zycie pod "bialo-czerwona". Najpierw z orlem bialym a potem z klonowym lisciem.


    I patriotyzmem w doniczce.
  • monalisa2016 16.05.19, 23:27
    amunicyjny1 napisał(a):

    > Najpierw z orlem bialym a potem z klonowym lisciem.
    >
    Nie ciesz sie za wczesnie pod klonowym lisciem tez nie jest wesolo w prawdzie tak jak w Europie, wiec nie rozumiem twojej przedwczesnej uciechy.




    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • amunicyjny1 17.05.19, 07:43
    monalisa2016 napisał(a):

    > amunicyjny1 napisał(a):
    >
    > > Najpierw z orlem bialym a potem z klonowym lisciem.
    > >
    > Nie ciesz sie za wczesnie pod klonowym lisciem tez nie jest wesolo w prawdzie t
    > ak jak w Europie, wiec nie rozumiem twojej przedwczesnej uciechy.
    >


    Amunicyjny, aktualnie siedzi na d, pije kawę, i słucha żab za oknem, a cała akcja odbywa się na Podlasiu
    Ja jestem ''tutejszy'' Polska, Europa, świat , zaczyna się za rzeką
  • zeitgeist2010 17.05.19, 11:04
    Ogromna ilosc interesujacych mysli i refleksji w twoim wpisie odpowiem wiec syntetycznie.

    Pamietam kiedys zartem zauwazylem, ze musisz chyba miec opalenizne nie z tej ziemi i ciemne wlosy, bo kiedys jakis Niemiec potraktowal cie jako “Scheißausländer”. Uzyles tego przykladu, zeby wymienic tlacy sie rasizm w niektorych NIemcach.
    Poniewaz takie zdarzenie jest mozliwe ale nie reprezentatywne dla Niemiec, pozwolilem sobie na ta zartobliwa uwage. Pamietam, kiedys w Berlinie bylem swiadkiem w kiosku jak sprzdawczyni ofuknela murzyna, ktory zamowil cos po angielsku. "Sprechen Sie mit mir auf Deutsch!! In Deutschland spricht man Deutsch mein Herr!" Nie sadze, zeby byla rasistka.

    wytlumaczylem to murzynowi. Ale on i tak uwazal ja za "bloody nazi".

    Statystyczny Niemiec jest tolerancyjny i politycznie prawidlowy. WIecej, wiekszosc NIemcow gleboko w swojej duszy wypalilo znamiona jekiegokolwiek szowinizmu i posadzilo blekitny kwiatek pokoju i wlaczania wszystkich ludzi bez wzgledu na wyglad i pochodzenie.

    Podobnie teraz w aktualnym wpisie wyrazasz opinie “Od paru ladnych obserwuje w Europie niepokjace zjawisko. Mianowicie, wzrost europejskiej buty i zyczenie nam tu wszystkim, mieszkajacym za oceanem, wszystkiego najgorszego. Przykrywka do tego jest jakoby polityka rzadu USA, a tak naprawde, to mysle, ze jest to rodzaj rewanzyzmu, szczegolnie niemieckiego, za wynik II-giej Wojny Swiatowej, ubranego w przebranie nieskazitelnosci i walki o najwyzsze wartosci.”



    Ja nie podzielam tej opinii i nie widze takiego zjawiska. USA i rozne wycinki ich kultury mialy zagorzalych milosnikow i krytykow i w NIemczech i calej Europie. Uwielbia sie seriale telewizyjne jak Bonanza i Seinfeldt a krytykuje wojne w WIetnamie i prostackie zachowanie Trumpa.

    Osobiscie nie interpretuje tego jako buty i potrzeby rewanzyzmu. NIczego takiego w Europie nie ma.

    Euoropa osiagnela postmodernistyczny poziom duchowege i materialnego dobrobytu ale jakies 20 lat temu wzrost tego poziomu zostal zahamowany, co spowodowalo reakcje frustracji i gniewu.

    Wine za to ponosza liberalne elity, ktore w swoim dolce vita zatracily kontakt z the “deplorables and somewheres”. Symbolem tego bledu jest otwarcie Europy na masowy transfer biedy z “overseas”.


    Piszesz: Rownoczesnie Ameryka Polnocna miala wtedy te przewage nad Europa zachodnia (w sensie zamieszkania w niej), ze lezala dalej od "swiata komunizmu", miala wiecej wolnosci i nie byla przecieta przez srodek kraju zadna "zelazna kurtyna" ani "murem berlinskim".
    Nie miala koszmarnych wpomnien z okresu okupacji z tablicami pamiatkowymi "tu hitlerowcy rozstrzealali tylu a tylu Amerykanow"


    Ty to zachowales w pamieci. I istnialo to moze w swiadomosci Grekow, WLochow i Holendrow w latach 60-tych. ALe juz od lat 70-ych nastapila w rzeczywistosci zachodnio - europejskiej, a od 1989 roku na calym kontynencie, zmiana.

    NIe bylo zelaznych kurtyn i murow berlinskich. Nie ma lepszych i gorszych Europejczykow. Grek i Hiszpan kocha niemieckiego i rosyjskiego turyste z plikiem Euro w kieszeni.

    W latach 60-ych zdarzalo sie ze podchmieloni NIemcy palili jugoslowianskie dinary????

    Teraz nikt euro nie zapali. Sa cenne jak zloto. Z reszta, najczesciej placi sie karta plastikowa.

    To Fakt, ze mieszkaniec Bostonu odnajduje w Albuquerque inny klimat i kulture dnia codziennego ale mowi tym samym jezykiem, slucha tej samej muzyki i zajada taka sama pizze jak w NOwej ANglii.


    Mieszkaniec Kopenhagi laduje po 5 godzinach w Lizbonie. Zamawia comida portuguesa, popija vinho verde, placi plastykiem, delektuje sie odmienna kultura i egzotycznym jezykiem sluchajac fado, z ktorego nie zrozumie ani slowa. ALe domysli sie ze obrigado znaczy tack.

    Czyli podobnie jak w Albuquerque tylko bardziej seksownie.



    Piszesz: A poniewaz mieszkam po drugiej stronie oceanu od 30 lat i nabralem z czasem miejscowego patriotyzmu, to wszystko, co sie dzieje wcale nie przybliza mnie do Europy tylko jeszcze bardziej od niej oddala. Cale jednak zycie pod "bialo-czerwona". Najpierw z orlem bialym a potem z klonowym lisciem.”

    Ciekawe ale moze i naturalne zjawisko, ze nowi obywatele w nowej ojczyznie wyksztalcaja nowy patriotyzm, sympatie i tozsamosc.

    Ja tu jestem wyjatkiem. W kraju mojego zamieszkania czuje sie naturalnie i w niczym nie doznaje jakis dyskryminacji. Tak bylo zreszta od poczatku, bo znalem jezyk biegle i realia jeszcze przed osiedleniem sie.

    Ale patriotyzm i tozsamosc? Nie. Kraj mojego zamieszkania nie jest dla mnie jakims ostatecznym rajem. Wielu z jego aspektow nie cierpie. Bo sa po prostu glupie i bledne.

    Podczas meczu pilkarskiego zawsze czuje naturalna lojalnosc z Polska.

    Mysle w roznych jezykach. W Niemczech po niemiecku. Bardzo czesto po angielsku, bo jest jezyk mojej pracy na codzien. Ale jak sie wyajtkowo wnerwie to bluzgam w myslach po polsku.

    Lubie flage UE. Jest bardzo udana. Sam uwazam sie za Warmiaka, Polaka, Europejczyka i obywatela swiata.

  • de_oakville 17.05.19, 13:03
    Masz duzo racji. Ja rowniez myslalem kiedys podobnie i tak samo to wszystko kiedys odczuwalem, mieszkajac w Europie. A zatem bardzo dobrze rozumiem Twoja postawe i Twoj punkt widzenia. Zdaje sobie sprawe, ze czesto pisze na forum pod wplywem nastroju chwili, czesto celowo przesadzam tylko po to, zeby cos podkreslic. Kiedy inni ludzie burza nam spokoj ducha, nierzadko przesadnie na to reagujemy, choc tak naprawde myslimy inaczej.
    Pewne jednak jest, ze Europa srodkowa, a szczegolnie Polska z ktorej pochodzimy, miala ciezka i trudna historie. I z cala pewnoscia lata 1939-1945 to byly podle czasy. A podle czasy tworza podli ludzie, innej mozliwosci nie ma. I wiele ludzkich zachowan i postaw, ktore kiedys, mieszkajac w Europie uwazalem za calkowicie uzasadnione i naturalne po przypomnieniu ich sobie tutaj po latach, oceniam nieco inaczej, czesto znacznie bardziej surowo. Byc moze jest to rezultat zycia w innym spoleczenstwie, reprezentujacym odmienne postawy. Choc na poczatku wlasnie tutejsze postawy mnie szokowaly i wydawaly
    sie nawet czasem dziwne. Wiadomo, ze dzisiejsze czasy sa inne i ludzie wszedzie sie pozmieniali. Tak naprawde jestem nadal wielbicielem kultury europejskiej, jestem wielbicielem kultury niemieckiej. Polska jest dzisiaj rowniez odmienna od "starego PRL-u" - dla przyjezdnego jest krajem o niebo bardziej przyjemnym i atrakcyjnym. Oby dla wszystkich jej mieszkancow rowniez taka byla. Zaluje, ze nie nauczylem sie w mlodosci jezyka szwedzkiego, co z pewnoscia by nastapilo, gdyby dane mi bylo za mlodu odwiedzic Szwecje. Bo dane mi to bylo dopiero na "stare lata" (i tylko Malmö i okolice, przebywajac krotko Kopenhadze), kiedy to juz nie mam takiego zapalu ani motywacji. No bo jesli uczyc sie dzis szwedzkiego tylko "dla przyjemnosci", to dlaczego nie holenderskiego albo np. norweskiego? W koncu nie ucze sie zadnego, a poglebiam tylko znajomosc tych jezykow, ktorych uczylem sie od lat mlodych badz wzglednie mlodych. Nauce niemieckiego pozostaje wierny, bo jest to moj "najstarszy" jezyk obcy. "Stara milosc" jednak "nie rdzewieje", jak mowi przyslowie.
  • amunicyjny1 14.05.19, 11:47
    Wszyscy sa Amerykanami, Kanadyjczykami, ktorych roznicuje tylko grubosc portfela, choc to prawda - czasem bardzo drastycznie.

    American dream... wszyscy równi. Zastanawia mnie tylko jedno. Czemu mi chata potaniała, jak w sąsiedztwie kupiło domy, paru czarnych dżentelmenów z przychówkiem ?
  • amunicyjny1 14.05.19, 12:16
    amunicyjny1 napisał(a):

    > Wszyscy sa Amerykanami, Kanadyjczykami, ktorych roznicuje tylko grubosc portfel
    > a, choc to prawda - czasem bardzo drastycznie.
    >
    > American dream... wszyscy równi. Zastanawia mnie tylko jedno. Czemu mi chata po
    > taniała, jak w sąsiedztwie kupiło domy, paru czarnych dżentelmenów z przychówk
    > iem ?


    Nie raczyłeś odpowiedzieć na pytanie, może napisz że to po prostu nie prawda


    Trudno dyskutowac z kims takim jak amunicyjny na ten temat, ktory zna Ameryke tylko ze stereotypow niechetnej jej propagandy.

    Nie, proszę pana, nie uzurpuj sobie prawa, do bycia jedynym mieszkańcem USA, bo to dziecinne i ci nie przystoi
  • kylax4 15.05.19, 17:49
    cudem lubisz USA, które powstały na "nowym porządku", skutkującym zniszczeniem świata rdzennych Amerykanów, i starych relacji w Europie?



    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • de_oakville 21.05.19, 12:23
    kylax4 napisał:

    > cudem lubisz USA, które powstały na "nowym porządku", skutkującym zniszczeniem
    > świata rdzennych Amerykanów, i starych relacji w Europie?

    Lubie USA, lubie Wielka Brytanie, bo podczas II Wojny Swiatowej walczyly przeciwko hitlerowkim "nowym porzadkom" w Europie. Gdyby wygraly hitlerowskie "porzadki" bylbym "podczlowiekiem" w wlasnym kraju, a tu na "obczyznie" jestem jednak czlowiekiem. Wreszczie po wojnie, USA przeciwstawilo sie potedze ZSRR, ktorego "nowe porzadki" realizowane przez "satellite" - rzad PRL wyrazaly sie w rozlewie krwi na Wybrzezu w roku 1970, strajkami w latach 80-tych itd. Ludzie maja bardzo krotka pamiec i lubia szukac sobie coraz to nowych wrogow jezli poprzedni wrogowie zostali juz wyeliminowani. I jesli nie ma odpowiednich kandydatow na tych nowych wrogow, to wyszukuja ich wsrod bylych przyjaciol. Wielu ludzi to po prostu "charagiewki".
  • amunicyjny1 21.05.19, 15:54
    de_oakville napisał:
    I jesli nie ma odpowiednich kandydatow na tych nowych wrogow, to wyszukuja ich wsrod bylych przyjaciol

    Przyjaciele, nie robią planów walenia bombami atomowymi w przyjaciół, ze współrzędnymi o ''nazwie'' populacja. To tylko biznes
  • zeitgeist2010 22.05.19, 06:49
    de_oakville napisał:

    Wreszczie po wojnie, USA przeciwstawilo sie potedze ZSRR, ktorego > "nowe porzadki" realizowane przez "satellite" - rzad PRL wyrazaly sie w rozlewi> e krwi na Wybrzezu w roku 1970, strajkami w latach 80-tych itd. Ludzie maja ba> rdzo krotka pamiec i lubia szukac sobie coraz to nowych wrogow jezli poprzedni > wrogowie zostali juz wyeliminowani. I jesli nie ma odpowiednich kandydatow na t> ych nowych wrogow, to wyszukuja ich wsrod bylych przyjaciol. Wielu ludzi to po > prostu "charagiewki".


    Powiem szczerze, ze nie uwazam USA za polskich przyjaciol. Nic nigdy nie zrobili, aby pomoc wlasnie wyjatkowo Polsce. NO moze dawno temu Prezydent Wilson.
    Dla Polski spadaly tylko odpadki z wielkiego stolu. Wolnosc po 1989 roku jest wynikiem zajwisk globalnych. Nieustepliwosci Ronalda Reagana wobec ZSSR oraz decyzji GOrbaczowa na nowy kurs i wolnosc dla Europy srodkowej.
    A po zakonczeniu 2 wojny swiatowej Polska zostala oddana Stalinowi jak kupa miesa. Zachod nie oddal Austrii ani Grecji. AKurat oddano Polske, ktora w przeciewienswie do Wegier czy republik baltyckich nie kolaborowala z HItlerem.
    W PRL cala gromada naszych ”wspolziomkow” sluzyla w PZPR i wykonywala polecenia ZSSR.. A mogli przeciez wprowadzic po cichu troche gospodarki rynkowej. Rolnictwo bylu juz przeciez w czesci prywatne, nalezalo pojsc za ciosem i dodac do tego prawo do prywatnego przerobu i sprzedarzy. Zamiast tego tolerowano wiecej Kosciol.
    Teraz inna gromada sluzy interesom USA i kosciola.

    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • czizus 22.05.19, 13:11
    zeitgeist2010 napisał:


    > A po zakonczeniu 2 wojny swiatowej Polska zostala oddana Stalinowi jak kupa mie
    > sa. Zachod nie oddal Austrii ani Grecji. AKurat oddano Polske, ktora w przeciew
    > ienswie do Wegier czy republik baltyckich nie kolaborowala z HItlerem.

    Została oddana, ponieważ nigdy przez nikogo na zachodzie nie była traktowana jako zachód a Austria i Grecja były. Polska jako kraj słowiański i nie utożsamiany z zachodem i kulturą zachodnią dość łatwo wpadła w kacapskie łapy.
    Dopiero obecnie po przystąpieniu do UE staramy się udowodnić i pokazać, że jesteśmy mocno związani z kulturą zachodnią, wartościami zachodnimi i to się udawało , . . . . . . . do roku 2015. Ale przyszedł PIS "wstał z kolan" i przypomniał wszystkim na zachodzie tę dawną, tradycyjną pozycję Polski w Europie.
  • de_oakville 24.05.19, 13:34
    Uwazam, ze nikt nas nie "sprzedal", jedynie tylko nie wyciagnal nas z "bagna", do ktorego nas wepchnieto. A do "bagna" wepchnely nas Niemcy hitlerowskie, ktore wspolnie z Rosja sowjecka zapragnely "nowego porzadku w Europie", oczywiscie na ich wlasna modle. Anglia miala byc naszym "ratownikiem", ale zaden rozsadny ratownik nie rzuci sie na pomoc tonacemu, jezeli nie ma pewnosci, ze przy tym sam nie utonie. A oni juz byli "podtopieni" bo tracili swoje kolonie. Nie chcieli sie dalej wykrwawiac, zawarli wczesniej sojusz z "belzebubem", zeby wypedzic "diabla". Mieli juz po prostu dosc, a los Polski nie byl ich losem.
  • polski_francuz 22.05.19, 08:36
    "Gdyby wygraly hitlerowskie "porzadki" bylbym "podczlowiekiem" w wlasnym kraju, a tu na "obczyznie" jestem jednak czlowiekiem."

    Ten fakt jest dla mnie ciagla motywacja. Mowie sobie, ze te male perepalki, ktore mi sie przytrafiaja sa zupelnie nieporownywalne do losu mego Taty i innych Rodakow z jego pokolenia. I, ze mam ogromna szanse by czegos dokonac.

    I ze musze z tej szansy korzystac.

    PF

    P.S. Sorry, ze wtracam sie nieproszony do Waszej rozmowy.
  • zeitgeist2010 22.05.19, 11:03
    polski_francuz napisał:

    > "Gdyby wygraly hitlerowskie "porzadki" bylbym "podczlowiekiem" w wlasnym kraju,
    > a tu na "obczyznie" jestem jednak czlowiekiem."
    > Ten fakt jest dla mnie ciagla motywacja. Mowie sobie, ze te male perepalki, kto re mi sie przytrafiaja sa zupelnie nieporownywalne do losu mego Taty i innych Rodakow z jego pokolenia. I, ze mam ogromna szanse by czegos dokonac.
    > I ze musze z tej szansy korzystac.
    > P.S. Sorry, ze wtracam sie nieproszony do Waszej rozmowy.


    Alez przeciwnie. Forum to nie rozmowy prywatne a publiczne. Intryguje mnie u kolegi de_oakvillea krytyczne podejscie do niektorych aspektow zycia europejskiego przy jednoczesnym chwaleniu stylu amerykanskiego.
    Przeciez w Euopie mozna znalezc spokoj i szacunek dla kazdego stylu zycia. Jest miejsce i dla szalenca samochodowego na niemieckiej autobahn i dla rowerzysty wzdluz Dunaju. Dla mnie mentalnosc europejska tez bardzo odpowiada. Jest w niej miejsce na konwencjalna grzecznosc i respekt dla twojej prywatnosci ale jak znajdziesz odpowiednia osobe to mozesz sie tez zaprzyjaznic. Osobiscie albo i z cala rodzina.

    Taki Dariusz Mioduski jest tez przyklasem nowego Polaka.

    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • de_oakville 22.05.19, 12:45
    zeitgeist2010 napisał:

    > Alez przeciwnie. Forum to nie rozmowy prywatne a publiczne. Intryguje mnie u ko
    > legi de_oakvillea krytyczne podejscie do niektorych aspektow zycia europejskieg
    > o przy jednoczesnym chwaleniu stylu amerykanskiego.

    Kazdy z nas patrzy na swiat ze swojego prywatnego punktu widzenia. I ja rowniez patrze przez swoj prywatny "pryzmat", ktory oczywiscie nie musi byc dla innych jakims "wzorcem z irydu i platyny" jak jeszcze do niedawna wzorzec kilograma przechowywany w Miedzynarodowym Biurze Miar i Wag w Sèvres pod Paryzem. Nie uwazam, ze moje poglady to jest jakas "Ewangelia", ktora chce narzucic innym. Mieszkam przeciez na Zachodzie, a Zachod to jest "wymiana pogladow", a nie "narzucanie pogladow" jak to bywalo i bywa czesto na Wschodzie.
    Urozdzilem sie w PRL-u, ktory w czasach mojego dziecinstwa i wczesnej mlodosci byl panstwem zaleznym od ZSRR, krajem zapoznionym cywilizacyjnie, gospodarczo oraz, ogolnie biorac, o bardzo szorstkich i nieuprzejmych stosunkach miedzyludzkich. Docieraly do nas filmy z Zachodu oraz muzyka z Zachodu. Najpierw "The Beatles", a potem inna muzyka rockowa, ktora oprocz pieknego i atrakcyjnego brzmienia (dla mnie) miala w sobie ducha wolnosci, atrakcyjnosci, postepu, nowoczesnosci i wyzwolenia. Pochodzila glownie z krajow anglo-saskich, ktore w ten sposob staly sie dla mnie symbolem nowoczesnosci, postepu i wolnosci. Lezaly one gdzies "daleko od Polski", "za horyzontem", natomiast bliska Europa Zachodnia "z braku laku" wydawala mi sie bardzo dobrym "substytutem" tej postepowej i atrakcyjnej kultury. Mlodziez europejska zyla rowniez kultura "rocka", demokracja RFN-owska byla po wojnie "made in USA" (to co bylo tam wczesniej dla mnie "nie istanialo", a filmy o II-giej wojnie to byl dla 17-to latka okres "przedpotopowy"). I najwazniejszy dla mnie byl "wpolny mianownik", a nie jakies roznice pomiedzy kultura anglo-saska a zachodnioeuropejska, glownie niemiecka. Tych wspolnych mianownikow bylo mnostwo - jezyk z tej samej grupy jezykowej, fakt ze przodkowie Anglikow przybyli na tereny Wielkiej Brytanii z polnocnych Niemiec, zamilowanie do handlu i morskich podrozy (Hanza!!!), udzial w swiatowym rozwoju przemyslu. Widzialem Niemcy glownie przez pryzmat polnocnych Niemiec (tych "zeglarskich"), a nie tych z poludnia, gdzie tancza w skorzanych spodniach klepciac sie po udach w kapeluszach
    z piorkiem. Tamto (oraz "jodlowanie") to byla jakas nieatrakcyjna "kultura ludowa" niczym w Polsce "Rzeszowiacy", ktorych raz wystep na festiwalu w Opolu przyprawil mnie o "zawrot glowy" (chcialem "rocka" i nowoczesnosci). I dla mnie kultura anglo-saska pozostala do dzis taka jaka byla, a nawet jesli jest inna to pozostal mi do niej wielki sentyment z czasow mlodosci. Wiem, ze to moze jest slabosc, ale niejeden czlowiek lubi pielegnowac swoje slabosci, takie jak palenie cygar itp. Dzisiejsze "odcinanie sie" Niemiec (i ogolnie Europy) od tego "wspolnego mianownika", chcac nie chcac, przywodzi mi na mysl inne czasy, kiedy sie od tego "wpolnego mianownika" odcinali - wlasnie okres nazizmu. Byc moze jest to niesprawiedliwe i bardzo mylne, ale zeby miec do kogos pelne zaufanie, kto jeszcze nie tak dawno na to zaufanie nie zaslugiwal, jest trudno. Bo ludzie nieraz pod maska czegos
    nowego kryja swoje stare oblicze, do ktorego nie chca sie przyznac. Nawet przed samym soba.
  • zeitgeist2010 22.05.19, 14:11
    de_oakville napisał:

    > Docieraly do nas filmy z Zachodu oraz muzyka z Zachodu. Najpierw "The Beat les", a potem inna muzyka rockowa, ktora oprocz pieknego i atrakcyjnego brzmien ia (dla mnie) miala w sobie ducha wolnosci, atrakcyjnosci, postepu, nowoczesnosci i wyzwolenia. Pochodzila glownie z krajow anglo-saskich, ktore w ten sposob staly sie dla mnie symbolem nowoczesnosci, postepu i wolnosci. Lezaly one gdzies "daleko od Polski", "za horyzontem", natomiast bliska Europa Zachodnia "z braku laku" wydawala mi sie bardzo dobrym "substytutem" tej postepowej i atrakcyj> ej kultury. Mlodziez europejska zyla rowniez kultura "rocka", demokracja RFN-ow
    > ska byla po wojnie "made in USA" (to co bylo tam wczesniej dla mnie "nie istanialo", a filmy o II-giej wojnie to byl dla 17-to latka okres "przedpotopowy"). Inajwazniejszy dla mnie byl "wpolny mianownik", a nie jakies roznice pomiedzy kultura anglo-saska a zachodnioeuropejska, glownie niemiecka. Tych wspolnych mi nownikow bylo mnostwo - jezyk z tej samej grupy jezykowej, fakt ze przodkowie A nglikow przybyli na tereny Wielkiej Brytanii z polnocnych Niemiec, zamilowanie do handlu i morskich podrozy (Hanza!!!), udzial w swiatowym rozwoju przemyslu. Widzialem Niemcy glownie przez pryzmat polnocnych Niemiec (tych "zeglarskich"),a nie tych z poludnia, gdzie tancza w skorzanych spodniach klepciac sie po udach w kapeluszach
    > z piorkiem. Tamto (oraz "jodlowanie") to byla jakas nieatrakcyjna "kultura ludowa" niczym w Polsce "Rzeszowiacy"


    Tu nie ma mowy o pelnym zaufaniu do kogokolwiek. Nowe rockandrollowe Niemcy sa faktem. My sluchalismy Elvisa i Beatlesow w radio Luxemburg (ja na falach krotkich lapalem czasami RIAS) a oni mieli ich na wyciagniecie reki w Hamburgu.
    Widze jednak jak Niemcy przeforsowali polaczenie gazowe od Rosji. Zlym smakiem napawa mnie meska przyjazn (Männerfreundschaft) i jowialne poklepywanie sie po plecach Schrödera i Putina. Putin to spryciula ale jednoczesnie czystej wody Germanofil. Ale jakos nie skumplowal sie z Merkel, ktora zna rosyjski. Merkelowa trzyma go na dystans i napewno sie to lepiej podoba nam Polakom niz zbratanie ze Schröderem. Jednoczesnie spryciula Putin chcialby sie w takim samym stylu zbratac z Trumpem, zeby pozniej wywinac jakiegos wspolnego kozla na niekorzysc Polski i Europy. Na szczescie sa w USA doswiadczenia, ktore na to nie pozwola.

    Prawdziwa twarz pokazala Rosja w zajeciu Krymu. Do niczego to w ich wielkim kraju nie potrzebne ale potrzebowali tego symbolicznego zajecia zeby dowartosciowac wlasne uczucie bycia lekcewazonym. Ciekaw jestem ile pieniedzy ich ten Krym kosztuje.

    Ostatnio dokonalo sie pewne zaskakujace zdarzenie w Austrii, ktore osmieszylo Rosje i ich jowialnych kumpli naturszczykow z anty-europejskiej partii ÖFP. Majstersztyk i zagadkowa operacja. Kto sie za tym kryje? Europa z najlepszej strony.




  • caesar_pl 24.05.19, 14:12
    Coraz wiecej malych rodzinnych niemieckich firm uskarza sie na USA.Na youtube jest wywiad z facetem ktory ma niewielka firme i handluje meblami ogrodowymi.Otrzymal zaproszenie do sadu w USA gdyz okazalo sie ze w meblach jest drewno z Iranu.Tego typu spraw sa juz setki czy nie tysiace.Mozna sobie wyobrazic co mysla niemieccy robotnicy w tych firmach,gdy traca prace?Jankes blokuje Iran bo chce wysokich cen za swoja rope.A dlaczego chce wysokich cen?B dopiero od paru lat ma prawo eksportowac rope!A czemu dopiero od paru lat?No bo widzi ze Europa przechodzi na elektyczne auta i Jankes tej ropy nie sprzeda.Proste jak drut.W ostatecznosci to lepsze zlo....niz ruski dyktat.
  • polski_francuz 22.05.19, 14:11
    "Intryguje mnie u kolegi de_oakvillea krytyczne podejscie do niektorych aspektow zycia europejskiego przy jednoczesnym chwaleniu stylu amerykanskiego."

    Jest uczciwy i szczery. W Niemczech przezyl jakis czas w pozycji slabosci ekonomicznej. I ten i ow mu zalazl za skore. A jest takich troche w Niemczech. Jak sie ma dobra prace latwiej im oddac pieknym za nadobne i isc dalej swoja droga.

    Po drugie, jest inzynierem pewnie i jak inzynier mysli. A wiec pragmatycznie. Chociaz pisze jak zakochany w literaturze.

    Mam nadzieje, ze mi wybaczy te psychoanalize:)

    PF
  • kylax4 15.05.19, 17:47
    Nikogo nie obchodzi, że część ludzi żyje nostalgią i wspomnieniami. No one cares.


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • monalisa2016 11.05.19, 13:37
    Jedna paradigma schodzi druga sie zaczyna z tego wzgledu mamy niezbyt spokojne wrecz zwariowane czasy :-) zarowno za wielka woda jak my na europejskim kontynencie. Jak wniosek z tego? Po prostu nie zgadzam sie z teza zalozyciela watka. Czym dalej na wschod tam spokojniejsze czasy. :-)

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • zeitgeist2010 12.05.19, 12:47
    monalisa2016 napisał(a):

    > Jedna paradigma schodzi druga sie zaczyna z tego wzgledu mamy niezbyt spokojne > wrecz zwariowane czasy :-) zarowno za wielka woda jak my na europejskim kontyne ncie. Jak wniosek z tego? Po prostu nie zgadzam sie z teza zalozyciela watka. Czym dalej na wschod tam spokojniejsze czasy. :-)
    >


    Na wschodzie mamy Donbas, nagonki na LGBT, seryjne zabojstwa dziennikarzy i prawnikow, publiczne egzekucje w Arabii Saudyjskiej, Jemen, Sri Lanke ... spokoj az dudni.


    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • monalisa2016 12.05.19, 13:07
    zeitgeist2010 napisał:


    > Na wschodzie mamy Donbas, nagonki na LGBT, seryjne zabojstwa dziennikarzy i pra
    > wnikow, publiczne egzekucje w Arabii Saudyjskiej, Jemen, Sri Lanke ... spokoj a
    > z dudni.
    >
    >

    Jest to argumentacja na zmiane paradigmy czyli scierajacych sie systemow albo nowego porzedku swiata? Czlowieku najpierw trzeba zrozumiec temat a potem plodzic cos sensownego bez wymyslania cudow jak i wysuwania oskarzen!!! Co maja wspolnego te rzeczy ktore wymieniles z nowym porzadkiem swiata? No co?


    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • wojciech.2349 11.05.19, 13:48
    Sam na tym forum pisałem krytycznie o USA.
    Ten kraj to nadal gigant i snucie wizji o jego upadku, czy słabości to iluzje.

    Jedynie UE i Chiny mogą w tej grze coś znaczyć.
    Reszta to plankton.
  • monalisa2016 11.05.19, 13:53
    wojciech.2349 napisał(a):

    > Sam na tym forum pisałem krytycznie o USA.
    > Ten kraj to nadal gigant i snucie wizji o jego upadku, czy słabości to iluzje.
    >
    > Jedynie UE i Chiny mogą w tej grze coś znaczyć.
    > Reszta to plankton.

    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
    Mnie nie chodzi o upadek Stanow, mnie chodzi o zmiane systemow, scieranie sie ich powoduje nie lada turbulencje w jakich sie obecnie znajdujemy.


    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • boomerang 12.05.19, 03:23
    USA ma problem demograficzny, a UE go sobie szykuje. Chiny są w o tyle dobrej sytuacji że nie mają ani Murzynów, ani Arabów i są świeckim monolitem, ale czy to wystarczy? W ZSRR nie wystarczyło.
  • zeitgeist2010 12.05.19, 12:56
    boomerang napisał:

    > USA ma problem demograficzny, a UE go sobie szykuje. Chiny są w o tyle dobrej s ytuacji że nie mają ani Murzynów, ani Arabów i są świeckim monolitem, ale czy to wystarczy? W ZSRR nie wystarczyło.


    Moim zdaniem wystarczy. Jest wiele zasadniczych roznic miedzy Chinami a ZSSR.

    1) Czlowiek radziecki byl wytworem mlodym i sztucznym. do tego na gruncie kultury rosyjskiej: alkoholizm i brak inicjatywy indywidualnej. Nie wytrzymal nacisku.

    2) Chinczyk jest swiadomy swej tozsamosci od 3000 lat. Jest dumny, pracowity, szanuje wladze, nie ze wzgledu na komunizm a konfucjusza, nie pije.

    3) ZSSR bredzil za duzo o ideologii a Chinska partia komunistyczna postawila prosty wybor: nie kwestionuj naszej wladzy a poza tym rob co chcesz. Dziki kapitalizm, ktory o dziwo funkcjonuje.

    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • blueelvic2 11.05.19, 13:53
    Potega militarna Stanow jest w miare stabilna i niezagrozona. Gospodarka ... ?

    Swietnym przykladem jest obecna wojna handlowa z Chinami. USA milo byc niby na kolanach, a okazuje sie, ze to Chiny doopa trzesa.

    Rosja? Poza potencjalem militarnym nic innego nie ma i dlatego destabilizuje normalnosc gdzie tylko nadazy sie ku temu okazja.

    Turcja, Iran? Wolne zarty ... zwyczajnie ciesza sie, ze zyja.
  • monalisa2016 11.05.19, 14:30
    Skoro ci jeszcze nie wiadome blu, trzej czolowi poliotycy swiata (Trump, Xi, Putin) sa wyznawcami jak i obroncami tradycjonalnego, konserwatywnego trendu ktory buduje nie tylko panstwa ale przede wszystkim sa wyznawcami podstawy panstwa czyli RODZINY! Spokojna konserwatywna reka jest podstawa budowania panstwa w przeciwnosci do liberalnej polityki, to ze Donald jak i my na kontynencie przezywamy scieranie sie systemow to jest wlasnie dowod ze jedna paradigma wypiera druga.

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • kylax4 11.05.19, 19:29
    Ten Putin, który uprawiał seks z 4 letnimi chłopcami?

    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • wojciech.2349 11.05.19, 19:50
    kylax4 napisał:

    > Ten Putin, który uprawiał seks z 4 letnimi chłopcami?
    -----------------
    Ja myślę, że to były 3,5 letnie kozy lub 3,5 tygodniowe kijanki.
  • kylax4 11.05.19, 20:20
    Nie pamiętam gdzie, ale chodziło o jakieś mieszkanie, należące do KGB.

    Jakiś oficjel mówił Putinowi, że został przyłapany na seksie z prostytutkami. Na to Putin mu odpowiedział, że "on też". Ale nie wspomniał, że chodziło o 4 letnich chłopców.

    Dlatego też Putin został wysłany do Niemiec, zamiast piąć się po szczeblach kariery w ZSRR. Chodziło o uniknięcie możliwości szantażowania oficera KGB.


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • wojciech.2349 11.05.19, 20:36
    Twoja wiarygodność jest zerowa.
    Sorry.
  • blueelvic2 11.05.19, 19:32
    Tych trzech obroncow starego porzadku dzili ocean roznic kulturowych, etnicznych ... Inna jest historia i tradycja. Wniosek: jak na razie nie ma nowego porzadku swiata.
  • monalisa2016 11.05.19, 20:53
    blueelvic2 napisał(a):

    > Tych trzech obroncow starego porzadku dzili ocean roznic kulturowych, etnicznyc
    > h ... Inna jest historia i tradycja. Wniosek: jak na razie nie ma nowego porzad
    > ku swiata.

    ...........................
    Oj blu, blu co tu dodac, drugi raz wyskakujesz i strzelasz w pudlo, nie wiem co chcesz przez to pokazac?

    Zarowno Trump jak i Putin dbaja o swoje panstwa, sluza narodowi a nie tak jak nasza pani czy inni z poprzednich zaoceanicznych rzadow. Poczytaj sobie co znaczy slowo KONSERWATYWNY /KONSERWATYZM a potem pisz cos sensownego zamiast wylewania pomyj albo twojej nienawisci do innych.


    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • blueelvic2 11.05.19, 22:56
    doktryna, która bazuje na hasłach obrony porządku społecznego oraz umacniania tradycyjnych wartości, takich jak: religia, naród, państwo, rodzina, hierarchia, autorytet. Konserwatyści chcą obronić stary porządek ze względu na przekonanie o ewolucyjnym, a nie rewolucyjnym charakterze zmian kulturowo-politycznych.

    Napisalas cos takiego: trzej czolowi poliotycy swiata (Trump, Xi, Putin) sa wyznawcami jak i obroncami tradycjonalnego, konserwatywnego trendu ktory buduje nie tylko panstwa ale przede wszystkim sa wyznawcami podstawy panstwa czyli RODZINY!

    A teraz pytanie zasadnicze: Co rozumiesz przez pojecie: " nowy porzadek swiata " i jak to sie ma do zacytowanej powyzej twojej wypowiedzi?
  • monalisa2016 11.05.19, 23:20
    Mnie sie pytasz, ja wiem o co chodzi ale ty wysuneles na watku ktory ma konkretny tytul nienawisc wobec innych bez jakiejkolwiek wiedzy. Trump jest przedstawicielem konserwatyzmu, tak samo jak i Putin, jest niewiele politykow w swiecie, szczegolnie w Europie ktorzy te dotkryne wyznaja prowadzac w swoich krajach wlasciwa polityke. Oni sa przesladowani przez byla paradigme ktora nie ma przyszlosci poniewaz spoleczenstwa nie chca sluzyc bylemu systemowi. Dowod, sam widzisz zolte kamizelki (nie tylko!!!) od Kanady przez Francje az po Australie, czy to nie mowi ci wiele? Stary system liberalny swiata bez granic scierajac sie i upada dzieki spoleczenstwom jak i takim politykom Jak Donald i Wladmir. Rodzina, tradycja, religia, ... itd sa identyfikacja narodow i tego nie chcemy zatracic. Konserwatyzm buduje poniewaz jest trendem dalekosieznym budowanym na rodzinie, tradycji, ... itd natomiast liberalizm to krotkoterminowy zryw ku niekorzysci jak i bez przyszlosci. Liberalizm wiecej rujnuje jak naprawia czy buduje, sam widzisz co dzieje sie na europejskim kontynencie a szczegolnie w Niemczech gdzie niszczy sie ten kraj i podcina sie galez na ktorej sie siedzi. Zreszta w Kanadzie nie jest inaczej na tyle o ile sie orientuje. Ot tak w zarysach i skrocie.

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • blueelvic2 11.05.19, 23:30
    Zaczynasz robic kogiel mogiel moniu.

    Czyli wedlog ciebie, to mamy konfrontacje konserwatyzm i liberalizmu. Czy tak?

    To co wiec jest starym porzadkiem swiata, a co jest nowym porzadkiem swiata?
  • monalisa2016 11.05.19, 23:35
    No niestety tak, zaludniania swiata obcymi kulturami nic dobrego nie przyniesie tylko konflikty. Narzucanie innym kulturom jednej i wlasciwej mentalnosci (przez Zachod) ktorej dane spoleczenstwa nie reprezentuja przyniesie tylko gniwe i opor. A to nie buduje swiata, jak wiemy z historycznych ksazek swiat byl zgodniejszy i wielobarwny dopuki (nie jestem pewna na pisownie, nie chce mi sie poprawnosci szukac) nie wtracila sie pewna reka, reka liberalow narzucajac innym swoje jedne jedyne wersje innym zycia jak i kultury.

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • zeitgeist2010 12.05.19, 13:10
    monalisa2016 napisał(a):

    > No niestety tak, zaludniania swiata obcymi kulturami nic dobrego nie przyniesie> tylko konflikty. Narzucanie innym kulturom jednej i wlasciwej mentalnosci (prz> ez Zachod) ktorej dane spoleczenstwa nie reprezentuja przyniesie tylko gniwe i > opor. A to nie buduje swiata, jak wiemy z historycznych ksazek swiat byl zgodni> ejszy i wielobarwny dopuki (nie jestem pewna na pisownie, nie chce mi sie popra> wnosci szukac) nie wtracila sie pewna reka, reka liberalow narzucajac innym swo> je jedne jedyne wersje innym zycia jak i kultury.

    Tak, propaganda Russia Today lansuje ta teorie o Putinie jako konserwatyscie i naturalnym pokrewienstwie z Trumpizmem.

    Nix bardziej mylnego. To, ze Putin szczuje bojowki na LGBT i fotografuje sie popami nie czyni go konserwatysta.

    Konserwatysta jest uczciwy, przyzwoity, pracowity od rana do nocy. Wytwarza i uczciwie placi podatki. Pracuje sam na siebie i zostawia jakies podstawy do przedsiebiorczosci dla swoich potomkow. ALbo wysyla ich na uczelnie.

    Nie kradnie, nie oszukuje, nie zdradza zony, nie uprawia czynow nierzadnych z nieletnimi i prostytutkami. Nie gnebi slabszych, nie mąci gdzie sie tylko da.

    Jest przykladem do nasladowania. Stwarza trwale podstawy materialne i moralne na przyszlosc.


    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • kylax4 15.05.19, 17:53
    Budowanie, to tworzenie czegoś nowego, czyli zaprzeczenie konserwatyzmu.

    Konserwatyści chcą "rodziny i wartości", żeby w spokoju gwałcić małe dzieci.


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • zeitgeist2010 11.05.19, 22:03
    monalisa2016 napisał(a):

    > Skoro ci jeszcze nie wiadome blu, trzej czolowi poliotycy swiata (Trump, Xi, Pu tin) sa wyznawcami jak i obroncami tradycjonalnego, konserwatywnego trendu ktory buduje nie tylko panstwa ale przede wszystkim sa wyznawcami podstawy panstwa czyli RODZINY! Spokojna konserwatywna reka jest podstawa budowania panstwa w przeciwnosci do liberalnej polityki, to ze Donald jak i my na kontynencie przezywamy scieranie sie systemow to jest wlasnie dowod ze jedna paradigma wypiera druga.
    >
    Rodzine Trumpa zna caly swiat. XI tez ja ma. A Putin? Jego "rodzina" to herszty mafii politycznych i gospodarczych.
    Putin cos na Trumpa ma. To oczywista oczywistosc. TYle maja ze soba wspolnego.

    XI jest najbardziej wiarygodny i niezalezny. Taki Tang Taizong 唐太宗 21 wieku.

    Zgodze sie natomiast z tym, ze osobowosci przywodcow maja znaczenie dla sterowania w nowych nurtach spolecznych.
    Trump, Putin, Erdogan, XI, Kaczynski, Orban sa jednostkami ktore odpowiadaja na zapotrzebowanie historycznej chwili - uczucia odegrania sie tych zapomnianych - the deplorables, somewheres .

    Tak jak Hitler byl odpowiedzia na potrzebe odegrania sie i dowartosciowania Niemcow po upadku II Rzeszy.







    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • monalisa2016 11.05.19, 22:10
    Zeitgeist masz jakies dowody na twoje twierdzenia?
    Zalozyles watek pod tytulem "Nowy porządek swiata jest faktem" a teraz sam zbaczasz z tematu z oskarzeniami pod adresem innych. Dochodze do wniosku ze nie rozumiesz co dzieje sie w swiecie, nie znasz tematu a mimo tego wychyliles sie z okna wysuwajac twoje tezy ktore ani sie nie zgadzaja z wydarzeniami a nie sa prawda.

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • monalisa2016 11.05.19, 22:14
    Zeitgast najpierw trzeba zrozumiec co dzieje sie za wielka woda, co sie sciera, co moze wydarzyc sie w najblizszej przyszlosci a potem pisac cos sensownego. Jak dotad dochodze do wniosku ze nie zrozumiales nic z tego.

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • zeitgeist2010 12.05.19, 12:35
    monalisa2016 napisał(a):

    > Zeitgast najpierw trzeba zrozumiec co dzieje sie za wielka woda, co sie sciera, > co moze wydarzyc sie w najblizszej przyszlosci a potem pisac cos sensownego. Jak dotad dochodze do wniosku ze nie zrozumiales nic z tego.
    >
    Najpierw to trzeba przeczytac post rozpoczynajcy ten wątek. POsluzylem sie tam rozwojem wypadkow w Wenezueli, aby przypomniec istniejaca juz od lat teze o przejsciu od dwubiegunowego do wielobiegunowego porzadku swiata.

    A potem to ponizej.

    PO udanym Puczu PInocheta w Chile i obaleniu demokratycznie wybranego rzadu Allende zainicjowano Operacje Kondor. CIA , lata 70-te , pld. AMeryka. Tajna operacja CIA ze sluzbami Brazylii, Argentyny, Chile itd. w celu zapewnienie pro-USamerykanskich rzadow w tych krajach.

    Stworzenie ”deadsquads” – tajnych plutonow egzekucyjnych wszystkich politykow, patriotow a oponentow interesow USA w swoich krajach. Oblicza, sie ze us-psy wojny zamordowali 80 000 latynoskich patriotow.

    Ale nic nie zahamuje autonomicznych ruchow spolecznych. Jeden kraj za drugim stworzyl wlasny rzad. Tak powrocila demokracja do Brazylii a w Wenezueli powstal Chavism. Gdy Hugo Chavez – przypomnijmy syn akademikow, intelektualista i filozof, zmarl na raka, schede po nim przejal kierowca autobusow – Maduro. NIestety. W Tym kontekscie postac mierna i niekompetentna. Wenezuelczycy sami powinni go wymienic na bardziej kompetentnego towarzysza. Ale to ich sprawa. Nikogo innego.

    W starym porzadku swiata, podczas Operation COndor , nastapil by w Wenezueli scenariusz Pinocheta. innymi slowy Juan Guaidó zostal by zainstalowany na miejscu Maduro.

    Jednak stary porzadek swiata juz nie istnieje. Rosja, CHiny, Iran, Turcja powiedzialy: ”stop!” Nowych Pinochetow nie bedzie! I USA sie slucha. Nie tylko dlatego, ze sie boja. DLatego, ze spoleczesntwo nie chce sie mieszac w sprawy dalekie od prerii. Trump jest ich reprezentantem w BD. To tez element tego nowego porzadku.

    I o to w tym wątku chodzi.




    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • j-k 13.05.19, 23:13
    bo doktryna Monroe nadal obowiazuje.
    .
    pl.wikipedia.org/wiki/Doktryna_Monroe%E2%80%99a
  • zeitgeist2010 14.05.19, 08:52
    j-k napisał:

    > bo doktryna Monroe nadal obowiazuje. > .
    > pl.wikipedia.org/wiki/Doktryna_Monroe%E2%80%99a

    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

    Obowiazuje. DLatego USA musialo troche pohalasowac w Wenezueli, niejako z obowiazku. ALe nie bedzie realizowac doktryny w praktyce.

    To jest tez jeden z dowodow na obowiazywanie nowego porzadku.




    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • j-k 14.05.19, 15:17
    realizuje ja w praktyce, tylko zakulisowymi metodami.

    chca odciac Wenezuele od dostepu do kredytow i technologii...
  • kylax4 15.05.19, 17:56
    współczesne hitlerki.


    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • wwwi.gil 11.05.19, 21:31
    ale nie robia tego , bo nie chca. Albo nie maja na to przyzwolenia prezydent Trumpa i opinii jego twardej bazy wyborczej.


    To ty uwazasz ze US prezydent ma sie sprawcza? Chyba w kiblu po obiedzie.
  • czizus 12.05.19, 10:25
    Jaki nowy porządek??? Nowy porządek może mieć miejsce tylko po kolejnej wielkiej wojnie światowej która wyłoni zdecydowanych zwycięzców!! Są dwa mocarstwa - to USA i Chiny i to wszystko a cała gra, głównie ta ekonomiczna bo ona jest najważniejsza, rozgrywa się pomiędzy nimi. UE nie jest monolitem i jak na razie nie wiele znaczy jako taka w grze światowej. Ale Niemcy, Francja, Wlk. Brytania w gospodarce i ekonomii już tak. Tyle, że w Europie trwa brexit, kraje unijne mają różne wizje na dalszą integrację i czym ma być UE(federacją czy zlepkiem państw jakoś tam zintegrowanych głównie wolnym handlem) i ten proces będzie trwał długo, więc nie będzie jakiejś jednolitej ważnej polityki UE. Rosja mąci, miesza i wtrąca się we wszystko i wszędzie ale to karzeł gospodarczy z PKB mniejszym od PKB Włoch i na poziomie chyba tego w Hiszpanii, więc nie odgrywa żadnej istotnej roli i nie będzie odgrywać bo kraj nie rozwija się a stoi w miejscu za sprawą debilizmu rządzących. Turcja i Iran też nie wiele znaczą i nie wiele mogą ale mącą(dlatego tak blisko im do Rosji). Ale czy to oznacza jakiś nowy porządek???? To świat zachodni cały czas jest atrakcyjny dla świata, to do Europy, USA czy Australii pchają się tysiące migrantów a nie do Chin Rosji, czy Iranu.
    Najważniejsza rozgrywka toczy się pomiędzy USA i Chinami, reszta to widzowie i obserwatorzy. Wierzę, że się jakoś dogadają bo ten potencjalny konflikt militarny może wybuchnąć właśnie pomiędzy tymi krajami. A Wenezuela czy Syria???? A no zobaczymy co będzie dalej, jak te kraje będą się rządzić, jakie będzie życie ludzi i jaka będzie gospodarka w tych krajach bo to jest najważniejsze. Bomby łatwo zrzucać, trudniej produkować, budować i sprzedawać.
  • monalisa2016 12.05.19, 11:21
    czizus napisał:

    > Jaki nowy porządek??? Nowy porządek może mieć miejsce tylko po kolejnej wielkie
    > j wojnie światowej która wyłoni zdecydowanych zwycięzców!! ... itd

    Czy nowy porzadek swiata oznacza wojny i zwyciezcow?
    Od kiedy?
    Najpierw trzeba zrozumiec temat potem cos sensownego pisac a jak widac ani zalozyciel watka, ani wielu tu piszacych nie ma pojecia o czym pisze!
    Wiec zapytam by naprowadzic na temat, czym jest globalizacja pelzajace stadium do wprowadzania nowego porzadku swiata?
    Globalizacja > rdzen komunizmu!!!
    Teraz kapito?

    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • zeitgeist2010 12.05.19, 13:39
    czizus napisał:

    > Jaki nowy porządek??? Nowy porządek może mieć miejsce tylko po kolejnej wielkie> j wojnie światowej która wyłoni zdecydowanych zwycięzców!! Są dwa mocarstwa -> to USA i Chiny i to wszystko a cała gra, głównie ta ekonomiczna bo ona jest na> jważniejsza, rozgrywa się pomiędzy nimi. UE nie jest monolitem i jak na razie > nie wiele znaczy jako taka w grze światowej. Ale Niemcy, Francja, Wlk. Brytania> w gospodarce i ekonomii już tak. Tyle, że w Europie trwa brexit, kraje unijne > mają różne wizje na dalszą integrację i czym ma być UE(federacją czy zlepkiem p> aństw jakoś tam zintegrowanych głównie wolnym handlem)

    Slusznie. Te roznorodne interesy wewn. Unii sa tez elementem tego nowego porzadku. Sytuacja byla klarowna za siodemki EWG. Teraz mamy 27-emke i widzimy, jakie konsekwencje to przyniosla dla integracji europejskiej. Czy odwazymi sie powiedziec, ze rozszezenie Unii o panstwa bylego Ostblocku bylo strategicznym bledem?????????? Decyzja, ktora zapoczatkowala sily odsrodkowe????????

    >>
    Rosja mąci, miesza i wtrąca się we wszystko i wszędzie ale to karzeł gospodarczy z PKB mniej szym od PKB Włoch i na poziomie chyba tego w Hiszpanii, więc nie odgrywa żadne> istotnej roli i nie będzie odgrywać bo kraj nie rozwija się a stoi w miejscu z> a sprawą debilizmu rządzących. Turcja i Iran też nie wiele znaczą i nie wiele m ogą ale mącą(dlatego tak blisko im do Rosji). Ale czy to oznacza jakiś nowy po rządek???? To świat zachodni cały czas jest atrakcyjny dla świata, to do Europy , USA czy Australii pchają się tysiące migrantów a nie do Chin Rosji, czy Iran u. Najważniejsza rozgrywka toczy się pomiędzy USA i Chinami, reszta to widzowie i obserwatorzy. Wierzę, że się jakoś dogadają bo ten potencjalny konflikt militar ny może wybuchnąć właśnie pomiędzy tymi krajami. >>>

    Zwal go jak zwal ale jest to sytuacja inna od czasow zimnej wojny. Dla logiki i obiektywnosic dyskursu dodajmy, ze to nie tylko Rosja mąci. Bo najwiekszym mącicielem byla ta szkola polityczna w USA ktora okreslamy Neoconami. Jej przedstawicielami sa Bolton i Pompeo. Neoconi dominowali administracje Busha. Trump to zmienil. On nie chce tej roli policjanta swiata, ktora reprezentuja Neoconi. I to tez jest ten element nowego porządku. A chiny dzialaja cicho , dyskretnie acz systematycznie. Media o tym nie donosza wystarczajaco. Trzeba sie postarac, aby wyobrazic sobie czego juz Chiny dokonaly w Afryce.


    >>
    A Wenezuela czy Syria???? A no zobaczymy co będzie dalej, jak te kraje będą się rządzić, jakie będzie życie ludzi i jaka będzie gospodarka w tych krajach bo to jest najważniejsze. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


    Wiadomo, ze konfrontacja miedzy USA, Rosja, Chinami nie rozegra sie na ich terytoriach. I tu wchodzi taka Syria, czy Wenezuela. Miejsce konfliktow zastepczych mocarstw swiatowych. Ja zauwazam symbolizm geograficzny. Syria to bliski wschod. Blisko rosji i Rosja powiedziala stop. Nie lzia tawariszczy!!!!!

    Wenezuela .... to juz domena bliska i dotychczas zarezerwowana dla USA. A tu ci stop od Rosji, Chin i Turcji. Novum.



    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • monalisa2016 12.05.19, 13:58
    Upsala, a to dopiero wylew rozeznania sie w czym kolwiek, napisz kto finansuje wielkie europejskie partie, Rosja? Chyba Die Welt napisal ostatnio na ten temat artykul i co, w spisie partyjnego finansowania nie widzialo sie Rosji. Bez mamony nie ma wplywow na cokolwiek, wiec jak to widzisz z tym mieszaniem sie Rosji!!! Wiedzy ani za paznokiec ale hoho.

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • monalisa2016 12.05.19, 17:41
    monalisa2016 napisał(a):

    Chyba Die Welt napisal ostatnio na ten temat
    > artykul i co, w spisie partyjnego finansowania nie widzialo sie Rosji.
    >
    Sorry nie Die Welt pisal o tym tylko holenderskie media w Holandii i ty jako mieszkaniec tego panstwa nie powinien byc ci ten artykul obcy. Naucz sie odrozniac dziennikarstwo od mieszania sie w wybory a jak tego nie potrafisz wtedy nie zabieraj glosu w sprawach ktorych nie rozumiesz.



    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • jk2007 13.05.19, 22:32
    ciekawa i aktualna analiza
    ruslanbah.ru/uroki-venesueli-ili-krah-sotsialnoi-injenerii/
  • zeitgeist2010 14.05.19, 09:04
    jk2007 napisał:

    > ciekawa i aktualna analiza
    > ruslanbah.ru/uroki-venesueli-ili-krah-sotsialnoi-injenerii/

    kto tu ma czas na czytanie stron w cyrylicy???????



    --
    “... No, it is impossible; it is impossible to convey the life-sensation of any given epoch of one's existence—that which makes its truth, its meaning—its subtle and penetrating essence. It is impossible. We live, as we dream—alone....” Joseph Conrad. Heart of Darkness
  • jk2007 14.05.19, 23:28
    zeitgeist2010 napisał:
    > kto tu ma czas na czytanie stron w cyrylicy???????

    Sapienti sat.
  • swiblowo 16.05.19, 22:48
    > kto tu ma czas na czytanie stron w cyrylicy??????

    >wystarczajaco madrzy /Sapienti sat/

    :)))))

    --
    Walesajacym sie psom, syjonistom, liberalom i demokratom wstep wzbroniony!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.