Dodaj do ulubionych

To Polskie czy Europejskie?

02.06.19, 01:48
Czy moze to bzdury?

Bo na pewno nie Amerykanskie...

Mamay to przedstawiecieli Swiata wiec ciekaw jestem jak jest gdzie indziej.

Musze przyznac ze to mnie zaskoczylo:

"Pracodawcy nie chcą dawać pracownikom długich, nawet bezpłatnych urlopów. "Bardzo wiele osób z takich urlopów już nie wraca"

Więcej: weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24808066,pracodawcy-nie-chca-dawac-pracownikom-dlugich-nawet-bezplatnych.html

Zgadzacie ze to jest prawda?
Jesli tak to jest to cos z czym ja sie w zyciu nie spotkalem.
Raczej tendencje byly odwrotne - przez jakis czas popularne byly w Stanach tzw "Sabbtical" gdzie np po 10 latach pracy dostawalo sie 2 - czy 3 miesiace urlopu na to aby naprawde odpoczac i wylaczyc sie do pracy.. Poznej to upadlo. A nowa moda to urlopy bez limitu... biezrzysz tyle ile potrzebujesz ( i na ile szef sie oczywoscie zgodzi). Przyczyna oczywiscie tak aby ludzi brali jak najmnije i zaklad nie musial placic za niewykorzystany urlop ale nikt sie nie boi ze prcoawnik nie worci po urlopie..

Z opisu wyglada ze ludzi najczesciej nie lubi pracy - czyzby to byl Polski fenmen czy moze jest on szerszy?
Moze dlatego ze malo ludzi robi to co lubi a czesciej po prostu musi pracowac i znosic szefa?

U nas bylo i sa popularne krotkie urlopy ale to dla tego ze nie bylo urlopow "planowanych" i nie mial mnie kto zastapic jak bylem na urlopie....wiec to trzeba bylo jakos doraznie "latac"..
Ale zeby zaklad sie bal ze po dluzszym urlopie ludzi nie worca to z tym sie spotkalem tylko w Chinach... ale tam ludzmi tak orali ze po prostu mieli dosc i urlop byl okazja aby to przerwac.
Edytor zaawansowany
  • polski_francuz 02.06.19, 10:11
    Twoj wpis inspiruje mnie raczej do tematu zmiany pracy. Czesto, po kilku latach to co robimy staje sie rutyna. I zmiana pracy jest rodzajem "obudzenia sie" i skonfrontowania sie ze znanymi trudnosciami na nowo.

    W serwisie publicznym, to jest raczej rzadkie, bo trzeba "zmienic uklady" a na uklady, jak wiadomo juz z czasow PRL-u "nie ma rady".

    Ja osobiscie uwazam, ze 3-5 lat to maksimum na danym stanowisku.

    PF
  • kalllka 02.06.19, 10:28
    Na „układy” nie ma rady.. powiadasz pef.
    myśle, ze dla tych którym układ kojarzy się ze współrzędnymi, stało jasnym, ze twoje „układy” rzeczywiście nie dają rady. Nadal myślisz jak cinkciarz.

  • polski_francuz 02.06.19, 10:38
    Paryz zamiast Greenwich to jesli chodzi i wspolrzedne. I euro zamiast funta. Jeszcze tylko zamienic wspolrzedne Nowogrodzkiej na te Slupska i pobeda budet nasza.

    PF
  • kalllka 02.06.19, 11:27
    Pozornie. Ale jestem pewna ze zawsze sobie doliczysz bez względu na frakcje, czeskie błędy w keyboardach europejskiego parlamentu
  • engine8 02.06.19, 19:11
    No jak uwazalem podobnie ale zmiany pracy nigdy nie wiazalem z urlopem.... i nkt tego tutaj tak nie kojarzyl... ale raczej robieniem czegos bardzije interesujacego..
    Moze dlatego ze u nas za niewykorzystany urlop dostaje sie zaplate a wiec przed odejsciem nie ttrzeba go wykorzystywac i jesli w Polsce jest ianczej i nalezy urlop wykorzystac to moze po prostu ci co nalizuja zle to kojarza ze ludziom takie idde przychodza w czaei urlopu a tu moze byc ze po prostu iddea byla stara ale wykorzystuje urlop i do widzenia?
  • amunicyjny1 02.06.19, 19:55
    engine8 napisał(a):

    > No jak uwazalem podobnie ale zmiany pracy nigdy nie wiazalem z urlopem.... i nk
    > t tego tutaj tak nie kojarzyl... ale raczej robieniem czegos bardzije interesuj
    > acego..

    Tak jest bezpieczniej,przynajmniej rozsądni tak robią. Nie rzucaj robotyjak nie masz pewnosci że dostaniesz drugą, zwłaszcza jak masz kredyty

    > Moze dlatego ze u nas za niewykorzystany urlop dostaje sie zaplate a wiec przed
    > odejsciem nie ttrzeba go wykorzystywac

    To samo w Polsce, teoretycznie urlopu nie można akumulować, a znam ludzi co mają nazbierane po 80 dni [ile to tygodni roboczych?] wszystko zależy od zakładu

  • amunicyjny1 02.06.19, 11:58
    engine8 napisał(a):


    >
    > "Pracodawcy nie chcą dawać pracownikom długich, nawet bezpłatnych urlopów. "Bar
    > dzo wiele osób z takich urlopów już nie wraca"
    >

    Bo ten ''długi urlop'' to najczęściej wyjazd za granice do pracy. A przelicznik jest prosty nie ma czego wracać. Problemu nie ma gdy rzecz dotyczy zwykłego robola, fachowca zastąpić nie tak łatwo
    Ot cała tajemnica polskich urlopów
  • kalllka 02.06.19, 12:39
    e-8 rchodziło /raczej/ o światowa, a nie polska tendencje urlopowa.
    PS
    Jak widać, po twojej odpowiedzi sprawa w rozumieniu kontekstu wypowiedzi, a nie tylko przeredagowaniu poleconego przez bios-cytatu.
  • engine8 02.06.19, 19:13
    Tzn zartujesz chyba ze ludzi niora dluzszy (tzn dluzszy nic 2 - tygodnie?) urlop po to aby jechac gdzies i zarobic?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.