Dodaj do ulubionych

Polska oszacowała wysokość reparacji na 850 mld

05.06.19, 18:42
Polska oszacowała wysokość reparacji na 850 mld dol.

Niemcy mówią o prowokacji

Sejmowy raport z wyliczoną kwotą roszczeń jest gotowy. Niemcy mówią o prowokacji. Łatwiej będzie o zwrot mienia Polonii skonfiskowanego w latach 1938–40.

W Bundestagu na początku tygodnia spotkali się przedstawiciele grup polsko-niemieckich działających w obydwu parlamentach. Po obu stronach Odry dominują w nich politycy dobrze znający kraj sąsiada i jego język. W efekcie wypowiadano się dyplomatycznie.

Polski rząd może zgłosić takie żądania po publikacji raportu dotyczącego strat, który przygotowała grupa parlamentarna pod przewodnictwem posła PiS Arkadiusza Mularczyka. Po raz ostatni jej członkowie spotkali się trzy tygodnie temu. DGP potwierdził w Sejmie, że prace nad poszczególnymi rozdziałami zostały zakończone. W tej chwili materiał czekają tylko prace redakcyjne i tłumaczenie całości na język niemiecki.

– Dobrze, że taki raport powstaje. Będziemy mieli pełniejszą wiedzę na temat polskich strat. Ale w trakcie wspólnych rozmów nie poruszaliśmy tego tematu. Należy poczekać na publikację dokumentu – mówił po rozmowach w Berlinie Bartłomiej Wróblewski z PiS, który przewodniczy polskiej grupie. Z kolei jego niemiecki odpowiednik, poseł Zielonych Manuel Sarrazin, apelował, aby nie mieszać kwestii raportu i okrągłych historycznych rocznic zaplanowanych na ten rok.

Premiera raportu była już wielokrotnie przekładana. W Sejmie słyszymy, że dokument będzie opublikowany po wakacjach. Prawdopodobnym terminem jest 1 września. O tej dacie już wcześniej wspominał w mediach publicznych Arkadiusz Mularczyk. W dniu obchodów 80. rocznicy napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę i rozpoczęcia II wojny światowej prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier i prezydent Andrzej Duda wezmą udział w uroczystościach w Wieluniu, pierwszym polskim mieście, na które 1 września spadły niemieckie bomby. Trudno wyobrazić sobie bardziej medialną, ale także i bardziej kontrowersyjną datę premiery raportu, który – według osób nad nim pracujących – szacuje polskie straty wojenne na ponad 850 mld dol. Na podstawie dokumentu ma dojść do rozpoczęcia polsko-niemieckich rozmów w sprawie ewentualnych odszkodowań. Strona niemiecka konsekwentnie odrzuca prawną możliwość jakichkolwiek wypłat.

– To prowokacja – mówi DGP nieoficjalnie niemiecki poseł zaangażowany w relacje polsko-niemieckie. Nie wyklucza jednak zupełnie rozmów ze stroną polską na temat jakiejś formy zadośćuczynienia. Za to stanowczo odrzuca możliwość powrotu formalnej kwestii reparacji i wypłat kwot podawanych przez posła Mularczyka.

Temat odszkodowań wojennych wprowadził do polskiej debaty publicznej Jarosław Kaczyński. Słowa prezesa, że Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań, padły w lipcu 2017 r., kilka tygodni po tym, jak kanclerz Niemiec Angela Merkel pierwszy raz publicznie skrytykowała polski rząd za łamanie zasad praworządności i brak solidarności w kwestii kryzysu migracyjnego.

Na razie poseł Wróblewski woli akcentować inny niezamknięty wciąż temat związany z II wojną światową. – Podczas poniedziałkowego spotkania z przedstawicielem niemieckiego MSZ podkreśliłem kwestię zwrotu mienia Polonii, które zostało skonfiskowane w latach 1938–1940. Zagrabiony majątek powinien zostać zwrócony – mówi w rozmowie z DGP. Chodzi m.in. o kilkadziesiąt nieruchomości, które hitlerowski reżim odebrał organizacjom i stowarzyszeniom polonijnym. – Tego wymaga nie tylko dziejowa sprawiedliwość, ale także zasady państwa prawnego. W tej sprawie powinno nastąpić zadośćuczynienie ze strony niemieckiej – uważa polityk.

Polskich posłów w poniedziałkowy wieczór przyjął Wolfgang Schäuble. Polityk CDU, przewodniczący Bundestagu i polityczny weteran zasiadający w Bundestagu od 1972 r., według słów Wróblewskiego powtórzył opinię Manfreda Webera, że Nord Stream 2 jest projektem, który destabilizuje Unię Europejską. Niemiecki polityk wyraził też poparcie dla pomysłu powstania pomnika polskich ofiar II wojny światowej w Berlinie, którego inicjatorami są przedstawiciele niemieckich organizacji społecznych.

Jednak również i przychylny Polsce Schäuble nie chce powrotu tematu reparacji.

– Te kwestie zostały zamknięte – mówił niedawno w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
Edytor zaawansowany
  • szwampuch58 05.06.19, 19:42
    kwakali " wolacy" juz dawno o bilionie a tu takie klocki,Mularczyk do zawalil robote....hehehehehe

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • suender 06.06.19, 12:39
    szwampuch58 05.06.19, 19:42

    > kwakali " wolacy" juz dawno o bilionie a tu takie klocki,Mularczyk

    Tak się dzieje, gdyż w ekipie obliczeniowców Mularczyka jest teraz rozłam.
    Druga jej połowa, chce by o owe reparacje upomnieć się dopiero za 100 lat, bo wtedy druga taka suma narośnie z odsetek, co udowodnili matematycznie .......................
  • szwampuch58 06.06.19, 15:12
    aaaaaa,matematyka to podstawa

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • wiktor_jerofiejew 06.06.19, 16:54
    Rząd w Atenach proponuje Niemcom rozpoczęcie negocjacji na temat odszkodowań za II wojnę. Polska jest gotowa przyłączyć się do Greków.
    Grecki rząd przekazał oficjalnie niemieckiemu rządowi notę werbalną potwierdzającą roszczenia reparacji jako zadośćuczynienie za działania nazistowskich Niemiec w czasie okupacji. Wręczył ją we wtorek ambasador Grecji w berlińskim MSZ . – Ta sprawa ma zarówno aspekt moralny, jak i materialny o ogromnym znaczeniu dla Greków – czytamy w nocie.

    Jak pisze dziennik „Kathimerini", cytując oświadczenie greckiego MSZ, rząd w Atenach domaga się także odszkodowań związanych z I wojną światową, jak i II wojną światową, za nielegalnie, wywiezione artefakty archeologiczne oraz dobra kultury. W sumie chodzi o 290 mld euro.

    Berlin nie chce nic słyszeć o odszkodowaniach czy reparacjach. Oficjalna linia rządu sprowadza się do przypomnienia, że Niemcy wypłaciły już Grekom w 1960 r. 115 mln marek tytułem odszkodowań i nie ma obecnie żadnych podstaw do dalszych żądań. W opinii Berlina traktat o ostatecznej regulacji w odniesieniu do Niemiec z 1990 roku, zwany także traktatem dwa plus cztery, zamyka wszelkie potencjalne roszczenia.

    Z tej też przyczyny Niemcy odrzucają wszelkie żądania odszkodowawcze przygotowywane przez Sejm. Podobnie jak w Polsce, tak i w Grecji, sprawą odszkodowań zajął się parlament. Przygotowanie obszernego raportu trwało kilka ostatnich lat. Zawiera dokładne wyliczenia strat. Na 171,4 mld obliczono szkody wojenne w postaci zniszczeń infrastruktury. 10,3 mld euro powinny zwrócić Niemcy z racji wymuszonego kredytu przez niemieckie władze okupacyjne. 33,8 mld euro to straty państwa wynikłe z zawłaszczenia surowców, jak ropa czy produkty rolne w latach 1940–1944. Z kolei 53,8 mld euro wynieść miały straty w sektorze produkcyjnym w czasie okupacji.

    W ramach reparacji powinny znaleźć się także odszkodowania dla ofiar zbrodni wojennych oraz ich krewnych. Wymienia się tu dwa warianty. Pierwszy to odszkodowania dla krewnych 120 tys. ofiar śmiertelnych, którzy stracili życie w następstwie działań wojennych lub w obozach w wysokości 700 euro miesięcznie przez 15 lat. Całkowity koszt takiego rozwiązania to 15,1 mld euro.

    Drugi wariant obejmuje odszkodowania z uwzględnieniem wszystkich ofiar śmiertelnych w czasie okupacji, a więc 558 tys. osób plus 880 tys. osób, które utraciły zdolność do pracy. Krewni ofiar śmiertelnych mieliby otrzymać przez 15 lat 700 euro miesięcznie. Przez pięć lat mieliby otrzymywać 700 euro miesięcznie inwalidzi wojenni. Koszt takiej operacji dla Niemiec wynosić miałby 107,2 mld euro.

    REPARACJE I WYBORY
    – Sprawa reparacji nie wzbudza większych emocji społecznych ani większego zainteresowania mediów. Znacznie większe zainteresowanie towarzyszy dyskusjom na temat realnego obniżenia podatków – mówi „Rzeczpospolitej" Tania Bozaninu, komentatorka opiniotwórczego pisma „To Vima".

    Reparacje mogą stać się jednak tematem, gdy na dobre ruszy kampania do przedterminowych wyborów parlamentarnych, które odbędą się 7 lipca.

    Zdecydował się na nie premier Aleksis Cipras, w sytuacji gdy kierowana przez niego skrajnie lewicowa SYRIZA poniosła porażkę w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Znaczna część greckich komentatorów traktuje reparacje jako element wewnętrznej konfrontacji politycznej.

    – Żądania reparacji pojawiły się w obecnej postaci w początkowej fazie kryzysu finansowego Grecji, ale sprawa ta nabrała od tego czasu własnej dynamiki – mówi „Rzeczpospolitej" dr Karl Heinz Roth, autor licznych opracowań na temat ciążącego na Niemczech obowiązku zadośćuczynienia materialnego i moralnego za zbrodnie i zniszczenia w czasie ostatniej wojny.

    Wraz ze swoim zespołem obliczył wysokość należnych odszkodowań i reparacji dla okupowanych przez nazistowskie Niemcy państw południowo-wschodniej Europy na zawrotną sumę 7,5–8 bln euro. To mniej więcej dwa razy więcej niż roczny PKB.

    – Oczywiście Niemcy nie byłyby w stanie wypłacić takiej sumy. Jednak o jednej piątej czy nawet jednej czwartej tej kwoty można by dyskutować – tłumaczy Roth. Przypomina, że odbudowa byłej NRD kosztowała co najmniej 1,2 bln euro przez ostatnie trzy dekady, na czym gospodarka niemiecka nie ucierpiała. Wniosek: Niemcy stać na co najmniej bilion euro dla takich państw, jak Grecja, kraje byłej Jugosławii, Czechy, Polskę, Białoruś i Ukrainę.

    Najlepszym sposobem na zmuszenie niemieckiego rządu do podjęcia tego tematu byłoby zorganizowanie wielkiej międzynarodowej konferencji pod auspicjami UE czy ONZ poświęconej sprawie niemieckich reparacji i odszkodowań. Jej traktatowe ustalenia miałyby być uzupełnieniem traktatu 2+4.

    POLSKA ZA GRECJĄ
    – Do Grecji powinna się obecnie przyłączyć Polska, wywierając wspólnie presję na niemiecki rząd – mówi Roth. – To ciekawa inicjatywa. Trzeba nadać sprawie odszkodowań wymiar międzynarodowy. Im większa będzie presja na Niemcy, tym większe prawdopodobieństwo, że niemiecki rząd zmieni zdanie – mówi „Rzeczpospolitej" poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), szef sejmowej komisji ds. odszkodowań należnych Polsce od Niemiec. Jego zdaniem gwarancją sukcesu może być jedynie konsekwentne i długofalowe działanie. Tym bardziej że w Niemczech jest spora grupa wpływowych postaci wskazujących, jak np. Gesine Schwan dwukrotna kandydatka na prezydenta RFN, że sprawa zadośćuczynienia za zbrodnie nazistowskie nie jest bynajmniej zakończona.

    Wiele z takich osób wspiera także budowę w Berlinie pomnika upamiętniającego krzywdy wyrządzonym Polsce i Polakom. Za tą ideą zaprezentowaną dwa lata temu przez Floriana Mausbacha, emerytowanego szef Federalnego Urzędu Budownictwa, opowiedział się właśnie niemiecki rząd. Jednak decydujące słowo należy do Bundestagu. Należy mieć nadzieję, że jest to już jedynie formalność po niedawnym apelu pięciu posłów Bundestagu reprezentujących wszystkie, z wyjątkiem AfD, frakcje w Bundestagu. Pomnik powstanie najprawdopodobniej na Askanischer Platz, naprzeciwko budowanego centrum dokumentacji wypędzeń w Berlinie, tuż przy dworcu Anhalckim.
  • polski_francuz 05.06.19, 19:45
    Niemcy eksportuja za duzo →Trump tego nie lubi → Polski rzad slucha Trumpa → i zada reparacji od Niemiec → jak splaca te 1/4 ich PIB to eksport na pewno zmaleje.

    PF

    P.S. Mam sugestie by Niemcy splacili 65 mld € Izraelowi. Bo tyle Netanjahu chce od Polski. Do splacenia stanie juz tylko 785 mld €.
  • felusiak1 05.06.19, 20:28
    Znowu kit. Gdzie wyczytałeś, ze Netanyahu chce od Polski?
    A Trump nie lubi kiedy niemcy clą amerykańskie produkty o 100 procent wiecej.
  • wiktor_jerofiejew 05.06.19, 21:46
    polski_francuz napisał:

    > Niemcy eksportuja za duzo →Trump tego nie lubi → Polski rzad slucha Trumpa → i
    > zada reparacji od Niemiec → jak splaca te 1/4 ich PIB to eksport na pewno

    Boeing sprzedawal wiecej od Arbuza samolotow a Mokron tego nie lubil dlatego kazal znaledz cos i podlozyc im swinie, na zlosc Trump kazal pilkarzom USA wybic francuzom pilke kopana z glowy i wykopac france z Mistrzostw Swiata U20...
    Franca sie teraz bedzie mscic i bedzie chciala podkopac wielki kontrakt zbrojeniowy bo Mokronowi sie nie podoba ze Polska moze sobie kupowac helikoptery i mysliwce gdzie chce , a nie gdzie mu beda kazac Eurokonsomolcy ...
    Moze byc ...lepsze niz twoje pefka...lol

  • polski_francuz 06.06.19, 09:55
    Nu, wicka, kak skazat po twojemu: France jak i Poljaki staraja sie teraz o stwoerzenia mocarnej Europy. O wiekszej liczbie ludnosci i o wiekszej ekonomii od tej amerykanskiej. Moze wiec przejdziesz lepiej na sluzbe europejska, a?

    PF
  • felusiak1 05.06.19, 20:25
    Niemcy odmówią tak jak odmówili Tsiprasowi.
    Nie widzę potrzeby rozwijania tego tematu.
  • szwampuch58 05.06.19, 20:54
    ciekawa sprawe a mianowicie;
    Piuszczajac fantazje w mysl" wolskich "zebraczych marzen teoretycznie zakladajac: ze "Helmuty" rzekna, oki -doki te kase otrzymacie jutro!!!
    Ciekawe co wtedy ulanki nadwislanskie zrobia ze szczescia,jak wytrzezwieja,kupia se ze dwa Mercedesy full wypas?


    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • kylax4 10.06.19, 00:14



    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • boomerang 06.06.19, 10:03
    Tylko 10x więcej niż Grecja i 10x mniej niż się należy. Boję się że Niemcy zapłacą z ulgą.
  • boavista4 06.06.19, 13:49
    Tralalalala forsa juz leci.
  • kylax4 10.06.19, 00:13
    nie mają pieniędzy na dalszy rozwój, to szukają frajera (Niemców), który zapłaci za ich styl życia.

    Niemcy powinny pokazać środkowy paluch. Niech sobie Polacy poproszą Trumpa o dotacje. Ten to dopiero pokaże środkowy palec.



    --
    Imperial powers are not about democracy. It is all about the tribute in peace and spoils of war. Divide and conquer and the profits.
  • bywszy2 10.06.19, 11:44
    w tym forum,ze zydzi maja zaplacic Polsce za wikt i opierunek - od zarania historii Polski.Tzn.od udzielenia zydom gosciny w Polsce.
    Chyba w to jest wliczone i ogrzewanie?Np.w Jedwabnym.Jest ryzyko,ze Niemcy sie tych chwytow sie naucza i zarzadaja od Polski zwrot kosztow zrownania Warszawy z ziemia.

    --
    Да здравствует мир во всем мире!Niech zyje pokoj na calym swiecie!
    Да здравствует дужба между народами!Niech zyje przyjazmiedzynarodami!
    I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
    Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przymiotnikow - Bywszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.