Dodaj do ulubionych

Lustro w slepym zaulku

01.08.19, 09:26
Czyli kilka slow o demokracji chodzacej jak lustro po goscincu. Zacznijmy od definicji. Chyba najblizszym jej sedna sa wolne wybory. W ktorych moze uczestniczyc kazdy obywatel, ktory chce glosowac. Na kogo oni glosuja? Ano na kogos kto wyborcow rozumie, kogo wyborcy lubia i kto jest do nich podobny.

I to nie jest jeszcze niebezpieczne. Bo w kazdym narodzie, jak i w kazdym obywatelu, sa i dobre i zle cechy. I tako dobrymi cechami u Amerykanow jest wiara w siebie i optymizm, u Anglikow poczucie humoru i wiara w system a u Polakow zmysl organizacyjny i zdolnosc do improwizacji. I gdybysmy przywodcow z takimi cechami wybierali te narody mialyby same sukcesy.

I gdzie jest problem zapytacie? Ano w tym, ze przywodcy zaczynaja uosabiac zle cechy narodow. U Amerykanow powierzchowne picerstwo, u Anglikow - przekonanie o wlasnej wyzszosci nad innymi a u Polakow - egoizm i zazdrosc w stosunku do innych.

I obecnie mamy wlasnie takich przywodcow, ktore te gorsze cechy narodow uosabiaja. Dokad oni ich narody doprowadza trudno powiedziec. Ale jest niebezpieczenstwo, ze doprowadza tam gdzie juz bylismy: do wojen, konfliktow zbrojnych i do slepych zaulkow.

PF



Edytor zaawansowany
  • boomerang 01.08.19, 09:38
    a co gorsza wszyscy trzej są LGBT-sceptyczni
  • szwampuch58 01.08.19, 12:14
    "a u Polakow zmysl organizacyjny i zdolnosc do improwizacji "
    Tja,szczegolnie roku panskiego 2010 gdzies w Rosji ......odniosly "niesamowity sukces "te pozytywne cechy

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • polski_francuz 01.08.19, 13:14
    Slazacy (ci forumowi) pogarszaja polska srednia.

    PF
  • de_oakville 01.08.19, 13:52
    polski_francuz napisał:

    > Slazacy (ci forumowi) pogarszaja polska srednia.

    Juz nie Polacy ale jeszcze nie Niemcy. Czyli ktos "jak na lotni zawieszony". "Towarzysz Wieslaw" (Gomulka) mawial, chociaz o kims innym - "ni pies ni wydra, cos na ksztalt swidra". Ciekawe dlaczego, zeby polepszyc swoja "niemieckosc" czerpia z okresu historycznego, ktory Niemcy maja juz dawno za soba. To prawie tak jak czerpac z czasow krzyzackich, mowiac "ty psie" do Juranda ze Spychowa. Wspolczesny Niemiec mialby wiekszy problem z ulokowaniem ich duchowo w Europie niz z umieszczeniem w niej przecietnego Polaka.
  • szwampuch58 01.08.19, 13:59
    Wy ulanki nadwislanskie macie zawsze problemy z Slazakami ,Kaszubami,nie katolikami,gejami,Zydami,cyklistami i wszystkim innym co nie chwali i podziwia "wybrany" wsrod narodow szczep piastow-kolodziejow....Dno i 5 metrow bialo-czerwonej piany was cechuje!

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • amunicyjny1 01.08.19, 14:13
    Panowie widzę maja z przyswojeniem prostej sprawy. Poczucia tożsamości, musicie zawsze kogoś zakwalifikować. Do łba wam nie przychodzi że ktoś może nie chcieć takiego zaszeregowania. Troche pokory, polak po przyjedzie do USA, po roku uważna się już za Amerykanina. Ślązaków Niemcy leli w dupę żeby gadali po niemiecku, Polacy leli żeby gadali po Polsku. A oni co? Dalej gadają po swojemu. Żydom też postawicie zarzut, że nie poszli na łatwiznę?


    --
    getyarn.io/yarn-clip/67588714-0425-4292-814d-62d0e030fd2e
  • polski_francuz 01.08.19, 19:10
    Ano, analiza trafna. "Ni pies ni wydra" charakter i mi ci koledzy forumowi przypominaja.

    BTW, chcialem kiedys porownac Alzacje i Lotaryngie ze Slaskiem. Ale trudno, bo Alzatczycy daja sobie dobrze rade korzystajac i z Niemiec i z Francji. Charakteryzuje ich chlopski spryt. Zas ludzie z Lotaryngii daja sobie slabo rade. Postawili na przemysl. Przemysl padl i teraz nie wiedza co robic. Sa troche jak ci z Nordrhein Westphalen, ktorzy stracili prace i trudno im ja odzyskac. I analogie ze Slaskiem trudno znalezc, wlasnie bo sa sprytni (jesli sa) i umieja korzystac z dwoch serc.

    Moze tak i sie ze Slazakami stanie, jak polska ekonomia ruszy jak lokomotywa i jak wyborcy pogonia dzisiejsze wladze.

    PF
  • de_oakville 02.08.19, 11:40
    polski_francuz napisał:

    > I analogi
    > e ze Slaskiem trudno znalezc, wlasnie bo sa sprytni (jesli sa) i umieja korzyst
    > ac z dwoch serc.

    Zgadzam sie z tym co piszesz. Czlowiek zyjacy na pograniczu "dwoch swiatow" (Slazak, Alzatczyk itp.) powinien umiec czerpac dla siebie to co najlepsze z kazdego z nich. Ale wymaga to jego przyjaznego nastawienia do obu tych swiatow, co nie zawsze jest takie proste. Latwiejsze w przypadku, kiedy oba narody sa na podobnym poziomie kulturalnym i cywilizacyjnym oraz nie mialy w przeszlosci, zwlaszcza niedawnej, ze soba konfliktow.
    Najlepszym przykladem moze byc jakis pol Polak, pol Argentynczyk. Jednak w przypadku pogranicza polsko - niemieckiego jest o wiele trudniej. Pisze na podstawie wlasnych doswiadczen sprzed 30 lat, niewykluczone ze dzisiaj juz nieaktualnych. Nie wystarczy Twoje przyjazne nastawienie do "obu tych swiatow". "Oba te swiaty" powinny odwzajemniac Twoja przyjazn, co nie zawsze ma miejsce. Co z tego, ze urodziles sie po wojnie, oddzieliles "gruba kreska" to co bylo dawniej, kiedy po przyjezdzie do Niemiec moze sie zdarzyc, ze w niejednej
    sytuacji, w ktorej nie da sie ukryc, ze jestes Polakiem (np. przy wymianie zlotowek na marki) zostaniesz potraktowany jak jakis "parobek". Byla wojna, kogos tam Polacy skrzywdzili, wysiedlili go z jego domu na Pomorzu albo na Dolnym Slasku, UB wyrwalo mu paznokcie przy przesluchaniu, a potem on i jego krewni "wyzywaja sie" z tego powodu na kazdym Polaku, ktorego napotkaja. Nie zmieni to wprawdzie Twojego nastawienia do calego kraju i narodu, ktory jest nadal pozytywny, ale stanowi przyslowiowa "lyzke dziegciu w beczce miodu". Niejeden nie chce zmuszac sie do codziennego spozywania takiego "miodu" i woli zastapic go czyms innym, na przyklad syropem klonowym. Ale ktos inny, zeby sie dobrze tam czuc, wyprze sie swojej polskosci i dla wiekszego "komfortu" pala do Polski jeszcze wieksza niechecia od Niemca, bo wydaje mu sie, ze w ten sposob "wkupi sie" w jego laski. Przejmuje rowniez niemieckie spojrzenie na Ameryke, Anglie, Francje i inne kraje.
    A jak czuje sie nierzadko rodowity Niemiec, ktory przyjezdza do Polski i jest przyjaznie nastawiony? Rowniez ogolnie biorac dobrze, z tym ze od czasu do czasu jakis Polak, ktorego rodzina zostala skrzywdzona przez jego rodakow podczas wojny "wygarnie mu" co
    mysli w sposob bezpardonowy i brutalny. A Slazak, ktory mowi po swojemu, czyli wlasna gwara, jest traktowany przez wielu Polakow od razu jak "folksdojcz" czyli ktos obcy, z podejrzliwoscia i nieufnoscia. Jak napisal Jerzy Urban w ksiazce pt. "Alfabet Urbana":

    "Szydlak byl bystry, sprawny, bezposredni i sympatyczny. Byl to bystry polityk, ale wysmiewany przez salony warszawskie jako tepak, gdyz mowil ze slaska.
    ("Cyna cyny rosnie").


    W takiej sytuacji niejeden Slazak widzac, ze Niemcy traktuja go lepiej niz Polacy, rowniez jest z wdziecznosci "dusza i cialem" po ich stronie, nawet jezeli nie uwazaja go za Niemca.

    Ciekawym przykladem czerpania tego co najlepsze z obu kultur moze byc pol Polak pol Szwajcar. Takim czlowiekiem byl Jan Zumbach, slynny pilot Dywizjonu 303, ktory stracil wiele samolotow Luftwaffe w bitwie o Anglie. I chociaz jednym z jego jezykow ojczystych byl niemiecki (szajcarski dialect "Schwyzerdütsch") to jednak mial on "polskie serce" i walczyl w czasie wojny po stronie Polski. Obejrzalem ostatnio ciekawy polski film pt. "Dywizjon
    303. Bitwa o Anglie" w ktorym postac Jana Zumbacha jest dobrze pokazana.
  • polski_francuz 02.08.19, 13:38
    "Ale wymaga to jego przyjaznego nastawienia do obu tych swiatow, co nie zawsze jest takie proste. Latwiejsze w przypadku, kiedy oba narody sa na podobnym poziomie kulturalnym i cywilizacyjnym oraz nie mialy w przeszlosci, zwlaszcza niedawnej, ze soba konfliktow."

    Konflikty mieli wszyscy, moze z wyjatkiem Bialorusinow bo ci maja dobre serce z natury. Wszyscy inni kiedys, o cos czy za cos, walczyli i kiedys wygrali a kiedys przegrali. Pozostaje wiec wyrownanie poziomow kulturalnych i cywilizacyjnych. I te droga powedruja stosunki polsko-niemieckie. Tak chcieli Niemcy pchajac nas do EU i bardzo dobrze. Teraz trzeba pracowac i miec sukcesy i poprawne stosunki nadejda. I nie trzeba juz bedzie czytac piszacych po polsku antypolakow ze Slaska.

    "Takim czlowiekiem byl Jan Zumbach, slynny pilot Dywizjonu 303, ktory stracil wiele samolotow Luftwaffe w bitwie o Anglie"

    No tutaj chociaz raz (hura!) jestem bardziej oczytany niz Ty. Bo oprocz Fiedlera i niedawnego DVD o dywizjonie 303 przeczytalem "Ostatnia walke" czyli pamietniki Zumbacha. I moge jego historie skonczyc. W bitwie o Anglie Zumbach byl Polakiem. A Polacy mogli wreszcie "dokopac" Szkopom. Mieli sprzet nareszcie na poziomie i zaplecze jak trzeba. Dalo sie walczyc i dalo sie wygrac. Nie mielismy tego we wrzesniu 1939 i w sierpniu 1944. Wystarczyla odwaga i zdolnosci lotnicze. A i jednego i drugiego Polakom nie braklo i nie braknie. Ale, po wojnie, Zumbach stal sie znow "Szwajcarem" i latal w Afryce za pieniadze i zajmowal sie tam przemytem. I moze szwajcarska "milosc pieniadza" ozenila Mu sie z polskim "brakiem regul postepowania" i dala kiepskie rezultaty. Mozna tylko chwalic Jego szczerosc (polska? szwajcarska?) ktora Mu pozwolila opisac uczciwie jego zycie.

    PF
  • felusiak1 01.08.19, 19:35
    Nadal popieram zakladanie watkow ale ten jest pokraczny. Kolega dokonuje kontorsyjnej analizy i efekt jest jak krzyżówka oposa z gawronem. Nawet nie nietoperz.
    Ludzie nie glosują na tych, których lubia. Oni glosują na tych, ktorzy naprawią to co ich zdaniem jest popsute albo uratują to co jeszcze popsute nie jest a co rywale napewno zepsują jeśli dorwą się do wladzy. I tak Kaczyński, Macron i Trump wygrali bo publiczność chce aby naprawili. Kaczyński i Trump wygrają aby nie dopuscić do popsucia. Z Macronem nie mam pojecia.
    No i nie wyszło koledze z tymi "cechami narodów". Nie należy zapuszczać się do tunelu bez latarki bo farmazony wychodza pietrowe.

    Aha i najwazniejsze. Ludzie glosują w swoim wlasnym interesie tak jak go pojmuja.
    Polityczne elity, przed wyborami staraja sie kazdemu wytłumaczyć gdzie leży ten wlasny interes. Klasa przekonanych jest stosunkowo nieliczna ale wystarczajaco liczna aby zmienić kierunek.


  • polski_francuz 01.08.19, 20:16
    "kontorsyjnej analizy"

    To miala byc smiala synteza drogi towarzyszu. Ale synteza tak sie smiala, ze stala sie analiza.

    PF
  • felusiak1 01.08.19, 20:39
    Tak naprawdę to ani analiza ani synteza ale chcialem koledze dodać autorytetu. Kolega nie chce to nazwijmy to wypracowaniem. Ale chęci były dobre a to plus.
    Jedno zdanie jest zabawne: "u Polakow zmysl organizacyjny i zdolnosc do improwizacji."
    Polacy są znakomitymi improwizatorami ale zmysłu organizacyjnego nie mają za grosz.
    Niemcy maja zmysl organizacyjny ale improwizatorzy z nich do doopy.
  • polski_francuz 01.08.19, 21:13
    "Polacy są znakomitymi improwizatorami ale zmysłu organizacyjnego nie mają za grosz."

    Improwizuja cale organizacje. Powstanie warszawskie przykladem. Niemcy mysla o wszystkich detalach i ufaja wladzy piramidalnie ustawionej.

    W tym sensie Polacy sa dobrymi organizatorami. Trzebaby sie wreszcie na jakas olimpiade zalapac. We Wroclawiu mamy nawet stadion olimpijski. Moze ktos szepnie sugestie szefunciowi. Mozna mu dodac olmpiada im. Kaczynskiego na zachete.

    PF
  • amunicyjny1 02.08.19, 05:53
    felusiak1 napisał:


    > Polacy są znakomitymi improwizatorami ale zmysłu organizacyjnego nie mają za gr
    > osz.
    > Niemcy maja zmysl organizacyjny ale improwizatorzy z nich do doopy.


    Zdolność do improwizacji, jest dobra i pożądana, ale na krótką chwile, gdy mamy pełną świadomość [i wolę] że jest to rozwiązanie awaryjne i tymczasowe .Gorzej gdy stanie się podstawową metodą działania, wtedy jest katastrofa.

  • tanebo2.0 01.08.19, 20:50
    Demokracja to rządy sępów nad osłami. By tak nie było jest kilka zabezpieczeń. Ja z takich wymieniłbym obowiązkowe głosowanie oraz głosowanie z głosem negatywnym (czyli głosujemy na każdego przypisując mu jakąś wartość - powiedzmy od 0 do 9 i od 0 do -9)

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • polski_francuz 01.08.19, 21:22
    Chyba zbyt skomplikowany system. Ale ten obecny nie jest, niestety, najlepszy.

    PF
  • engine8 01.08.19, 21:46
    Zauwaz ze to co sie dzieje ostatnimi laty to nic innego jak walka tych co uwazaja ze uklady jakie zostaly ustalone po II WS i globalizacja to najepsza drogo do przyszlosci oraz tymi ktorzy uwazaja zupelnie odwrotnie - ze droga ktora idziemy jest wygodna jedynie dla niewielu i prowadzi na brzeg przepasci i a ze dogadac sie ni emozemy aby to zmienic spokojnie to jedyne co mozemy zrobic to rozwalic te uklady i ustalic nowy porzadek - ktory beda bardziej fair dla wiekoszsci (dla wiekszoasci bogatych i uwazajcych ze oni maja prawo decydowania o swiecie). Za duzo sie Swiat smienil politycznie, technologicznie i spolecznie aby ciagle probowac naciags tp co zaczyna pekac przy naciganiu.
    A zwykle w takich przypadkach najpierw musimy dotkanc dna aby sie bylo na czym oprzec wiec musimy sie liczyc ze bedzie najpierw gorzej aby w przyszlosci moglo byc lepiej...
    I nie ludzmy sie ze mocarstwa strajace sie utrzymac czy wzmocnic swoje pozycje tak latwo sie z tym pogodza - zwlaszcza te ktore ida w dol... i jqk bedzie trzeba to zorbi mniejsza czy wieksza awanture na skale swiatowo liczac ze ot jest gra w pokera gdzie nikt ni chce zlozyc kart dobrowolni i liczy ze jego blef sie uda i w takich przypadkach zwykle wygrywa ten co ma najwiecej kasy na przebijanie i podbijanie puli co zmusi reszta do zlozenia kart jak nie zes trach to z braku kasy.

    I tu akurat Stany, Chiny czy Rosja moga sie wziac za lby ale europa to niestety nie ma na to srodkow i kiedy skonczy sie gadanie to musza odpuscic. Jedyne co mogliby zrobic to zbratac sie z jednym z powyzszych i jedynie sens ma EU/Stany bo na kazdym innym ukladzie przegraja. Ale jak widac EU (tzn jedynie czesc bo i tu spojnosci pogladow nie ma) stawia sie Stanom ...liczac na co? Ze Stany naraz zmienia kierunek i stana sie jak Kanada? Ze potrafi rozwiazac konflikt bliskowschodni na swoje reke wbrew Stanom?
  • amunicyjny1 01.08.19, 22:02
    engine8 napisał(a):


    >
    > I tu akurat Stany, Chiny czy Rosja moga sie wziac za lby ale europa to niestet
    > y nie ma na to srodkow

    Bo środki finansowe, choć bardziej należny zaakcentować polityczne, skończyły się wraz z rozszerzeniem unii, Za dużo sprzecznych interesów, to rozwodniło starą Europe
  • felusiak1 01.08.19, 23:06
    Finanse są drugorzedne. To kwestia wizji i woli a ta skończyla się wraz z upadkiem Bolszewii.
    Nie ma wroga. Oni nie postrzegają Rosji jako adwersarza. Putin to chuligan ale można się z nim dogadać.
    Natomiast pomarańczowy to wrog, bandzior i nie idzie sie z nim nijak dogadać. To my go przeczekamy.
    Niech sobie macha i tupie. A jak znowu wygra? Dalej bedą przeczekiwać?
  • amunicyjny1 02.08.19, 05:27
    felusiak1 napisał:

    > Finanse są drugorzedne. To kwestia wizji i woli a ta skończyla się wraz z upadk
    > iem Bolszewii.

    Teoretycznie,...ale tak się dziwnie składa. że wszystko zawsze zaczyna się od pieniążków, i na nich się kończy
    > Nie ma wroga. Oni nie postrzegają Rosji jako adwersarza.

    Bo nie mają powodu

    Putin to chuligan ale
    > można się z nim dogadać.
    > Natomiast pomarańczowy to wrog, bandzior i nie idzie sie z nim nijak dogadać.

    Troszkę inaczej. Rosja jest do bólu przewidywalna w swoich działaniach. Trump [USA] nie jest wrogiem czy bandziorem, bo wtedy byłby zidentyfikowany jako taki. Jest gorzej, USA ma prezydenta idiotę, a to komplikuje sprawy

    T
    > o my go przeczekamy.
    > Niech sobie macha i tupie. A jak znowu wygra? Dalej bedą przeczekiwać?

    Niech wygrywa, nic tak Rosję i Chin nie ucieszy, a Europa była jest i będzie, przeżyjemy jakoś




    --
    getyarn.io/yarn-clip/67588714-0425-4292-814d-62d0e030fd2e
  • felusiak1 02.08.19, 06:23
    >>Jest gorzej, USA ma prezydenta idiotę.
    Jak do takiej zlotej myśli doszedłeś? Ja wiem, ze z megafonów tak wrzeszczą ale może coś od siebie?

    >>Niech wygrywa, nic tak Rosję i Chin nie ucieszy
    Rosja cieszy się teraz ale z czego? Z tego, ze ceny ropy są w dołku?
    Chiny zapewne cieszą się z ceł, które muszą sami placić?

    Operujesz komunałami a to nie sprzyja dyskusji.

    Spać nie mozesz? 5:27?
  • amunicyjny1 02.08.19, 09:08
    felusiak1 napisał:

    > >>Jest gorzej, USA ma prezydenta idiotę.
    > Jak do takiej zlotej myśli doszedłeś? Ja wiem, ze z megafonów tak wrzeszczą ale
    > może coś od siebie?

    Trudno opisać słowami, jeden wielki nie skoordynowany chaos jego polityki. Nie jestem nawet przekonany czy to polityka, raczej potrzeba chwili

    > >>Niech wygrywa, nic tak Rosję i Chin nie ucieszy
    > Rosja cieszy się teraz ale z czego? Z tego, ze ceny ropy są w dołku?

    Rosji już nie postraszysz cenami ropy, A cieszy się z tego, że USA zraża wszystkich do okola. A to już duży zysk
    > Chiny zapewne cieszą się z ceł, które muszą sami placić?

    Bo te cła to wyraz rozpaczy, USA nic nie ma do zaproponowania chińczykom


    > Operujesz komunałami a to nie sprzyja dyskusji.

    Bo polityka USA zrobiła się komunałem, zostały bojowe pokrzykiwania na twiterze

    > Spać nie mozesz? 5:27?

    Od 3 wędziłem, dzisiaj jest u nas odpust. Paciotki się zjadą, trzeba hołote z miasta nakarmić, coby d.. nie obrobili....że kiełbasę z biedronki serwuje...



    --
    getyarn.io/yarn-clip/67588714-0425-4292-814d-62d0e030fd2e
  • engine8 02.08.19, 21:31
    A moze czas sie przyznac ze Ty po prostu nie rozumiesz postepwania Trumpa? Jest OK czegos nie rozumiec i zabrac sie do nauki aby starac sie to zrozumiec zamiast pierniczyc te same frazesy bez przerwy.
    Trump moze nie dziala tak jak to dawniej politycy zawodowi robili i dlatego i poilitycy i media szaleja poniewaz on postepuje wz zasad ktorych ich nie uczono i oni nie wiedz co maj robic....
    I Ty podobnie - uwazasz ze tak jak postepuja polityc EU jest dobrze i wlasciwie i tak ma byc... a kto powiedzial ze tak ma byc?
  • felusiak1 02.08.19, 21:51
    Tak jak myslałem. "Trudno opisać słowami". Wiem, orange man bad. Jak pojdzie po wodzie to powiedzą, ze nie umie plywać a jak wynajdzie lek na raka to powiedzą, ze onkologów pracy pozbawil.

    >> USA nic nie ma do zaproponowania chińczykom.
    Nie może zaproponować bo chińczycy już to ukradli.
  • amunicyjny1 02.08.19, 22:23
    felusiak1 napisał:

    > Tak jak myslałem. "Trudno opisać słowami". Wiem, orange man bad. Jak pojdzie po
    > wodzie to powiedzą, ze nie umie plywać a jak wynajdzie lek na raka to powiedzą
    > , ze onkologów pracy pozbawil.

    On nie bad, on jest głupi po prostu, to nie są synonimy

    > >> USA nic nie ma do zaproponowania chińczykom.
    > Nie może zaproponować bo chińczycy już to ukradli.

    To róbcie lepiej taniej, bądźcie konkurencyjni. I wtedy będziecie mieli nadwyżkę, proste


    --
    getyarn.io/yarn-clip/67588714-0425-4292-814d-62d0e030fd2e
  • europitek 02.08.19, 10:13
    felusiak1 napisał:
    > Finanse są drugorzedne.

    A Napoleon Bonaparte uważał inaczej. Czyżby się mylił sprzedając Luizjanę Stanom?
  • felusiak1 02.08.19, 21:52
    Kolega nie postrzega kontekstu. Zachecam.
  • europitek 02.08.19, 10:09
    engine8 napisał(a):
    > tych co uwazaja ze uklady jakie zostaly ustalone po II WS
    > i globalizacja to najepsza drogo do przyszlosci

    To jest konserwująca koncepcja "na przeczekanie", czyli wprowadzanie zmian ratunkowych, które niewiele zmieniają, ale stwarzają pozory. dopóki jeszcze istnieją duże populacje lokalne, które można globalizować ta koncepcja zdaje się być obiecującą, ale to tylko odwlekanie zmian fundamentów społecznych.

    > prowadzi na brzeg przepasci i a ze dogadac sie nie mozemy
    > aby to zmienic spokojnie to jedyne co mozemy zrobic to rozwalic
    > te uklady i ustalic nowy porzadek

    W tej wersji to bez klasycznej rewolucji społecznej ani rusz. I to się prawdopodobnie wydarzy, gdy już globalizacja wyczerpie swoje paliwo.

    > A zwykle w takich przypadkach najpierw musimy dotkanc dna
    > aby sie bylo na czym oprzec wiec musimy sie liczyc ze bedzie
    > najpierw gorzej aby w przyszlosci moglo byc lepiej...

    W poprzednim akapicie mieliśmy diagnozę Marksa, a tu mamy chyba parafrazę Lenina. Czyli stan kryzysu, w którym stare siły już nie dają rady, a nowe jeszcze nie mają dostatecznej siły.

    Te nazwiska to nie zarzut, bo ci goście mieli głowy na właściwym miejscu i potrafili formułować trafne wnioski w tej "rewolucyjnej materii".

    > I nie ludzmy sie ze mocarstwa strajace sie utrzymac czy
    > wzmocnic swoje pozycje tak latwo sie z tym pogodza

    Jak w XX w.: wielkie wojny zarzewiem rewolucji społecznych.
  • 1.melord 02.08.19, 14:27
    engine8 napisal:

    >I tu akurat Stany, Chiny czy Rosja moga sie wziac za lby ale europa to niestety nie ma na to srodkow i kiedy skonczy sie >gadanie to musza odpuscic.
    >Jedyne co mogliby zrobic to zbratac sie z jednym z powyzszych i jedynie sens ma EU/Stany bo na kazdym innym >ukladzie przegraja.

    na przeszkodzie "braterstwa" EU/USA stoi euro,ktore zagraza dolarowi jako walucie swiatowej(rezerwowej) .
    Twierdzi sie,ze gdy tylko 40% transakcji swiatowych ominie dolara,ten padnie-dzisiaj ok 10-15% i notuje tendencje mocno zwyzkowa wlasnie w transakcjach w euro.
    Szyd monopolu dolarowego nie odpusci,drukarni nie zamknie....placic realnymi pieniedzmi zamiaru nie ma.




    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • wykrywacz_klamcow 02.08.19, 14:39
    napisz od razu kto tak twierdzi, bo hasło twierdzi się to ukrywanie bzdury za parawanem tajemniczości ;)

    i jeszcze wyjaśnij co to jest ten "Szyd", bo takiego słowa nie ma w słowniku współczesnej polszczyzny ;)


    1.melord napisał(a):
    > Twierdzi sie,ze gdy tylko 40% transakcji swiatowych ominie dolara,ten padnie

    > Szyd monopolu dolarowego nie odpusci,drukarni nie zamknie....placic realnymi pi
    > eniedzmi zamiaru nie ma.



    --
    Jorl napisał 28.12.15, 13:42: "Ty Eva i Igor macie mentalnosc jak tu chytrze chapnac a nie zapracowac. Obydwoje wisicie na jakis garnuszkach socjalnych wiec i wam sie wydaje ze i kraje powinny tak robic. Praca wam smierdzi, zyc z pracy innych to jest fajnie. Ale wasnie wasza argumentacja jest takiego odbiorcy socjalow."
  • engine8 02.08.19, 21:40
    Z euro mozna sobie poradzic i euro wcale nie szykuje sie na walute swiatowa.. przynajmnije na razie...bo ma mniej wiecej tylu zwolennikow co preciwnikow i moze sie rozpieprzyc w kazdej chwili... Euro doalrowi jeszcze nie zagraza ina pewno uklady z US pomoga w jego utrzymaniu 0 to wtedy USA nie beda sie obawiac ze EY robi cos za plecami....
    A jesli Stany nie beda wierzyc EU to nie tak trudno im to euro oslabic...
    Zauwaz ze Stany w tech chiwl maj problamy na 2 fornatach - BW i Chinskim...
    A ze trudno sie tak rozkraczyc to wadomo i cos trzeb bedzie zrobuc aby jeden front wyeliminowac czy oslabic ..
    Front Chinski to problem dlugoterminowy jakby go nie oceniac a wiec jak najszybciej nalezy zaplatwic problemy BW....
    I tu Stany musz podejsc do tego na zasadzie - hcemy abysci enam pomogli ale jak nie chceci epomagac to przynajmnije ni eprzeszkadzajcie . I jak EU stanie po stronie USa bardzo by Europie pomoglo a stawianie sie zmusi Stany do tego zeby znow EU dostal tak po kolanch ze zabierze im 10 lat na to aby sie pozbierac.....
    Ale to tam. Ja znawca nie jestem .. Pisze tylko to co mysle.... A czas pokaze.
  • 1.melord 02.08.19, 22:05
    Niemcy staneli "okoniem" nie chca dzialac na wodach terytorialnych Iranu(ciesnina Ormuz)...czyli widza wiekszy biznes na BW(Iran) i reszta niz z nieodpowiedzialna Ameryka...dzisiaj przyjaciel,jutro wprowdza sankcje,bo cos....

    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • felusiak1 02.08.19, 21:55
    A euro to twoim zdaniem realny pieniadz? Człowiek dowiaduje sie czegoś nowego kazdego dnia.
  • 1.melord 02.08.19, 22:16
    felusiak1 napisał:

    > A euro to twoim zdaniem realny pieniadz? Człowiek dowiaduje sie czegoś nowego k
    > azdego dnia.

    przynajmniej masowo nie drukuja,,,USA przez wiele lat placila za import papierem(cyferkami) bez pokrycia.
    Putin majac dobre uklady z Neteniahu uplynnia nadwyzki $US skupujac zloto za bezwartosciowy papier($US)....pralniom szydowskim nikt nie podskoczy
    Chiny maja wielokrotnie wieksze zasoby papieru US lecz tych mozliwosci nie posiadaja..wyrzneli "doscia" dawno temu,czujac zagrozenie...


    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka