Dodaj do ulubionych

Jak milo! 3 wątki o Danii

24.08.19, 21:19
Beowulf narodowy epos Anglikow

Hæfde se goda Geata leoda. Denia leode, - dunscy ludzie, lud

Hroðgar, _ ROger

Geotena leode – Lud Gotow

folce Deniga, ðryþærn Dena, Denum eallum wearð, Denum eallum wæs, dæl Denum unfæcne, - Dunczycy odmienieni w przypadkach, co jest dowodem jak wazny byl to rzeczownik
Dena land. dryhtbearn Dena, duguða biwenede – Kraj Dunczykow

on Finna land – w kraju FInow

Geata leod, Beowulf Geata – Lud Gotow, Beowulf GOt,

swylce hie æt Finnes ham findan meahton igla, searogimma. Hie on sælade drihtlice wif to Denum feredon, - Finowie,…. Dunczyc

wið manna hwone mægenes Deniga, - wsrod wielu Dunskich mezow

Beowulf (modern English translation)

TRANSLATED BY FRANCES B. GRUMMERE

LO, praise of the prowess of people-kings

of spear-armed Danes, in days long sped,

we have heard, and what honor the athelings won!Oft Scyld the Scefing from squadroned foes, (…)



Edytor zaawansowany
  • zeitgeist2010 24.08.19, 21:22
    Warto zapoznac sie z tym wyjatkowym narodem. To oni stanowili sprawcza, panstwotworcza potege na pograniczu Mitelleuropy i SKandynawii. DO XVI wieku Dania panowala nad SKandynawia. Dopiero w 1520 roku po rzezi Kristiana II na stortorget w Sztokholmie zaczela sie resurekcja Szwedow pod Gustawem Waza.



    Dunczycy nie produkuja samochodow i komputerow. Zyja dobrze z lego i sprzedazy miesa swinskiego. NIe sa ograniczeni i przymuszeni do zdrowego zycia i politycznej poprawnosci jak Szwedzi ale maja wlasny styl, honor, dume i mentalnosc.

    Twitter Trumpa o propozycji kupna Grenlandii nikt w tym kraju nie wzial na powaznie. Przyjeto to jak zart podbonei jak i jego zwyciestwo w wyborach. Gdy trump odwolal wizyte Dunczycy skapowali ze czlowiek mowil to na powaznie. Caly narod sie zasmial ze slychac to bylo na Saturnie. Jutro podam przyklady rozbawienia Dunczykow.

    Jezeli chodzi o USA to rzeczywistosc przerasta fikcje. Hans Christian ANdersen byl Dunczykiem. Byl oczarowany Malaga.

    DO Epsteina to jeszcze powrocimy.











  • 1.melord 25.08.19, 00:58
    >>Dunczycy nie produkuja samochodow i komputerow. Zyja dobrze z lego i sprzedazy miesa swinskiego

    Zapomniales o firmie ,Bang&Olufsen produkujacej doskonaly sprzet audiowizualny(radia, TV,naglosnienie itd)...to czolowka swiatowa.

    --
    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
  • polski_francuz 25.08.19, 15:06
    Potwierdzam, ze dobrzy inzynierowie. Bylem u nich na poczatku lat 90-tych by zrobic troche proszkow metoda spray-drying w firmie, ktora sie dzis SPX nazywa.

    PF
  • de_oakville 25.08.19, 11:37
    Mieszkajac jeszcze w Polsce, tuz przed emigracja, zapisalem sie do Towarzystwa Przyjazni Polsko-Dunskiej w Warszawie i przez jakis czas chodzilem tam nawet na kursy jezyka dunskiego. Ale trwalo to bardzo krotko, bo zaraz wyjechalem z kraju. Wzialem ze soba na pamiatke legitymacje - niewielki kawalek papieru z flagami Polski i Danii. Jak widac
    mialem w zyciu szczescie do flag bialo-czerwonych (Polska, Dania, Kanada). Dlaczego Dania?
    Ogladajac albumy z roznych krajow wydalo mi sie, ze Dania z wygladu bardzo przypomina Pomorze, moj ulubiony fragment Polski. W dodatku "szczesliwe Pomorze", ktore nie przezylo takich zniszczen, najazdu radzieckich czolgow, wysiedlania miejscowej ludnosci, a wprowadzania sie innej (ale przeciez gdyby nie to, to nie bylby to moj ulubiony fragment Polski). Ponadto wydalo mi sie, ze Dania przypomina z kultury troche Niemcy a troche Anglie. Z Niemcami byly przeszkody - duzo ludzi w Polsce, na skutek wojny, bylo nadal nastawionych bardzo wrogo do tego kraju i vice versa. Z Dania nie bylo tych problemow. Los sprawil, ze ujrzalem Danie dopiero na "stare lata", w roku 2011. Mam kilka spostrzezen na temat Skandynawii. Po pierwsze bliskosc jezykow - szwedzki, norweski i dunski mniej roznia sie podobno od siebie niz wloskie dialekty. Ponadto dunski i norweski to prawie "jedno i to samo", w kazdym razie jezeli chodzi o pisownie (Norwegia byla kiedys dunska posiadloscia). Rownoczesnie wyglad obu tych krajow sie zdecydowanie rozni (gorzysta Norwegia i "plaska" Dania) i to nie tylko jesli chodzi o krajobraz natury, ale np. domy. Norwegia na przedmiesciach miast przypomina Ameryke i Kanade - drewniane domy, ktore chodzac kiedys w zimie po przedmiesciach Oslo fotografowalem z pasja. Mialem ciezkie buty kupione w Norwegii
    (ale "made in Italy", pewnie w poludniowym Tyrolu, bo bardzo solidne i mam je do dzis) i nie balem sie brnac w nich przez glebokie sniegi. Oslo w centrum natomiast nie przypomina Ameryki, bardziej Niemcy (np. fragmenty Hamburga). Natomiast Dania ma na prowincji domy wygladajace bardziej jak w polnocnych Niemczech, z tym ze na ogol mniejsze. Na przedmiesciach duzych miast oraz w malych miasteczkach, pomiedzy domami murowanymi, trafiaja sie bardzo czesto stare domy drewniane pokryte sloma lub trzcina. Ale bardzo schludne i porzadnie utrzymane. Widzialem sporo takich np. w Gilleleje. Szwecji widzialem niewiele, bylem tylko w Skanii, o ktorej wiem, ze bardziej przypomina Danie niz reszte Szwecji, bo przez dlugi okres nalezala do Danii. Ale pomimo tego odebralem Malmö i okolice jako bardzo
    rozniace sie od Danii. Przede wszystkim czysciejsze i "porzadniejsze". Plynac statkiem turystycznym po kanalach Kopenhagi ogladalem tamtejsze mosty "od dolu", ktore wygladaly jak odnowione "w zeszlym tygodniu". Kiedy plynalem statkiem po kanalach Malmö, tamtejsze mosty wygladaly jak odnowione "wczoraj". Do Danii wracalem promem ze Szwecji plynac z Hälsingborga do Helsingør (z zamkiem Hamleta). Kraje o podobnych kulturach,
    ale dwa "rozne swiaty". W Hälsingborg przy nabrzezu wielkie wielopoziomowe centrum handlowe, w ktorego podziemiach znajduje sie dworzec kolejowy, na ktory przyjechalem pociagiem z Malmö. Rowniez na prom wchodzi sie bezposrednio z owego centrum handlowego, a kiedy prom odbil od Szwecji mozna bylo zobaczyc na nabrzezu wiele nowoczesnych "szklanych domow". Helsingør to zupelnie cos innego - czerwona cegla przystani promowej i dworca niczym jakis "zamek krzyzacki", jak przybycie do Fromborka nad Zalewem Wislanym za dawnych czasow (np. Gierka). Dania jest rowniez na swoj sposob fascynujaca. Ktos kiedys powiedzial, ze Dania to "mala Anglia". I rzeczywiscie, w Anglii sa rowniez zachowane stare zabytkowe domy, czesto z "pruskim" murem pokryte sloma lub trzcina. Czesc Anglii (obszar zwany "Danelaw") byl kolonizowany w dawnych czasach przez dunskich Wikingow, stad takie tam skandynawskie nazwy miast jak Rugby, Derby, Whitby itd. Ze stolic skandynawskich nie poznalem jeszcze najwiekszej (Sztokholm) i najmniejszej (Reykyavik), ale mam nadzieje, ze jeszcze nic straconego.
  • wojciech.2345 25.08.19, 12:54
    Dania w wersji Szekspira to takie alter ego Anglii. Szekspir bał się konsekwencji swoich osądów na temat rodaków. Tak kojarzę Danię.

    PS. Duńczycy potrafią grać świetnie w piłkę nożną.
  • zeitgeist2010 25.08.19, 18:47
    wojciech.2345 napisał:

    > Dania w wersji Szekspira to takie alter ego Anglii. Szekspir bał się konsekwencji swoich osądów na temat rodaków. Tak kojarzę Danię.

    Szekspir pisal w duchu renesansu. Czerpal z antyku i historii. Romeo i Julia Italia, King Lear Szkocja. Inaczej niz nasi narodowi wieszcze, ktorzy tworzyli w romantyzmie. Kisili sie w lokalnym patriotyzmie.
    >
    > PS. Duńczycy potrafią grać świetnie w piłkę nożną.

    Dunczycy nie zakwalifikowali do ME w 1992 roku w Szwecji ale zostali dopuszczeni, gdy zniklo panstwo Jugoslawia i zwolnilo sie jedno miejsce.

    Nieobliczalni DUnczycy zdobyli mistrzostwo bijac w finale … Niemcy 2 : 0.
    W srodku obrony Danii gral pilkarz polskiego pochodzenia: Piechnik. W wymowie dunskiej: piknik. Rozgoryczone gazety szwedzkie pisaly: Dunczycy zdobyli mistrzostwo mimo, ze sie do nich nie zakwalifikowali … a do tego na srodku obrony stoi facet o nazwisku … piknik.


    W wolnej Europie dunski pilkarz Christian Gytkjaer gra w Lechu Poznań. Wczoraj zdobyl dla Kolejorza 2 gole.



  • szwampuch58 26.08.19, 10:17
    nazwisko sugeruje....i owszem ale jak wiki polska milczy i nie bije piany.....cusik mi tu sie nie zgadza
    pl.wikipedia.org/wiki/Torben_Piechnik

    --
    www.youtube.com/watch?v=S07XJA7VaVA
  • zeitgeist2010 26.08.19, 12:29
    szwampuch58 napisał:

    > nazwisko sugeruje....i owszem ale jak wiki polska milczy i nie bije piany.....c
    > usik mi tu sie nie zgadza pl.wikipedia.org/wiki/Torben_Piechnik
    >

    Michnik, trawnik, PIechniczek

    Byc moze jego przodkowie przybyli do Danii bardzo dawno temu.
  • zeitgeist2010 25.08.19, 18:16
    de_oakville napisał:

    > Mieszkajac jeszcze w Polsce, tuz przed emigracja, zapisalem sie do Towarzystwa > Przyjazni Polsko-Dunskiej w Warszawie i przez jakis czas chodzilem tam nawet na> kursy jezyka dunskiego. Ale trwalo to bardzo krotko, bo zaraz wyjechalem z kra> ju. Ze stolic skand > ynawskich nie poznalem jeszcze najwiekszej (Sztokholm) i najmniejszej (Reykyavi> k), ale mam nadzieje, ze jeszcze nic straconego.

    W W-wie studiowalem tylko szwedzki, bo dunskiego lektoratu nie bylo. Zamiast tego poszedlem na lektorat niederlandzkiego … Pamietam festiwale filmu dunskiego. Bylem oczarowany humorem i zrelaksowanym stylem jaki z nich plynal.

    Dunskiego zaczalem sie uczyc pozniej na UAM w Poznaniu.

    W norwegii mowi sie i pisze 2 jezykami: nynorsk, ktory jest spiewny i podobny do szw I bokmål narzucony przez dunskich panow. Bokmål ma uwularne /R/jak niem. i dunski . Rowniez 1/3 szwedow w Skanii i Blekinge Mowi wariantem z/R/. Pld. Szwecja byl dunska do 16 wieku.

    Roznice w mentalnoscic skandynawow sa fascynujace , Dunczycy sa pogodni i hedonistyczni . Pija piwo i jedza czerwone parowki.

    Szwedzi odzywiaja sie poprawnie, traktuja prace jako cel zycia, placa podatki, uprawiaja kompulsywnie sport. Osiagaja wysoki wiek. Ale nie wiem czy na starosc nie zaluja ze odmawiali sobie zarcia i popitki, a teraz musza cierpiec do 90-ki.

    Szwedzi dusza sie poprawnoscia polityczna. Dunczycy jasno krytykuja imigrantow, gdy na to zasluguja.

    Dunczycy doznali apogeum wyzszosci nad Szwedami w 1992 roku podczas ME w pilce noznej w Sztokholmie i Göteborgu. Dunczycy w ogole sie do tych mistrzostw nie zakwalifikowali ale zostali dopuszczeni, gdy zniklo panstwo Jugoslawia i zwolnilo sie jedno miejsce.

    Nieobliczalni DUnczycy zdobyli mistrzostwo bijac w finale … Niemcy 2 : 0.

    W srodku obrony Danii gral pilkarz polskiego pochodzenia: Piechnik. W wymowie dunskiej: piknik. Rozgoryczone gazety szwedzkie pisaly: Dunczycy zdobyli mistrzostwo turnieju, do ktorego sie nie zakwalifikowali … a do tego na srodku obrony stoi facet o nazwisku … piknik.

    W wolnej Europie dunski pilkarz Christian Gytkjaer gra w Lechu Poznań. Wczoraj zdobyl dla Kolejorza 2 gole.

    Dania i DUnczycy przypominaja mi Holendrow. POdobny zrelaksowane podejscie do zycia i duma z wlasnej oryginalnosci i bylej potegi.

    Kopenhaga przypomina Amsterdam. Rowery, podobna architektura, woda. LIberalnosc. W Amsterdamie coffee shops, w Kopenhadze CHristiania.

    Zdarzy ci sie przybyc do Sztokholmu, daj znac, jezeli uznasz to za stosowne. Otrzymasz ode mnie ekskluzywne historyczne zwiedzanie miasta.





  • de_oakville 26.08.19, 11:48
    zeitgeist2010 napisał:

    > Kopenhaga przypomina Amsterdam. Rowery, podobna architektura, woda. LIberalnosc
    > . W Amsterdamie coffee shops, w Kopenhadze CHristiania.
    >
    > Zdarzy ci sie przybyc do Sztokholmu, daj znac, jezeli uznasz to za stosowne. Ot
    > rzymasz ode mnie ekskluzywne historyczne zwiedzanie miasta.

    Pamietam swoje pierwsze przybycie do Amsterdamu (1997). Wyszedlem przed dworzec Centraal Station i od razu uderzylo mnie cos bardzo swojskiego i przyjemnego. "Drugi Gdansk" pomyslalem. W rzeczywistosci jednak Gdansk ogolnie biorac "nie dorasta" do Amsterdamu, choc z drugiej strony Amsterdam nie posiada ulicy podobnej do Dlugiego Targu, Ulicy Dlugiej (o podobnym pieknie) i nie posiada ogromnego ceglanego kosciola z czasow krzyzackich jak Katedra NPM oraz wielu ceglanych "krzyzackich" bram miejskich. Ale ogolnie czuje sie, ze Gdansk byl kiedys w znacznym stopniu wzorowany na Amsterdamie. Przed dworcem w Amsterdamie od razu kanaly i tramwaje (jak w Gdansku, ale nie w dzisiejszej Kopenhadze), chcialem isc w kierunku miasta, ale uslyszalem dzwonek, za ktory gdzies w dole, nad kanalem pociagal "kapitan z siwa broda", zachecajacy do wycieczki tym statkiem po kanalach. Od razu kupilem wiec bilet i skorzystalem. Motorniczy statku, bedacy rownoczesnie przewodnikiem opowiadal ciekawe rzeczy. Wygladal ma typowego Holendra, choc dla osoby postronnej mogl byc typowym Niemcem. Mentalnosc jednak skrajnie rozna. Calkiem na luzie i bez przerwy sypal dowcipami. Powiedzial na przyklad, ze z wody w kanalach "produkujemy nasze piwo Heineken", co wywolalo wsrod pasazerow statku salwe smiechu.

    W Kopenhadze doszukiwalem sie podobienstw do znanych mi miast polskich, niemieckich, holenderskich (Gdanska, Szczecina, Hamburga, Amsterdamu), ale stolica Danii wydala mi sie
    troche inna od nich wszystkich. Po miescie podrozowalem glownie metrem (we wrzesniu tego roku oddaja do uzytku nowa linie, linie okrezna) oraz S-Bahnem (S-tog). Spacerowalem nad miejskimi jeziorami. Bylem na plazy na wyspie Amager choc dziwnie sie czulem widzac w morzu ogromna ilosc "wiatrakow". Most do Szwecji bylo oczywiscie rowniez widac.
    Lubie "dzikie plaze", a takie atrybuty cywilizacji jak "wiatraki" raczej do nich nie pasuja. W Gdansku natomiast odwiedzilem w tym roku plaze w Stogach. Przed wielu laty byla ona najbardziej "dzika" w miescie, obecnie jest natomiast "sasiadka" portu kontenerowego. I znow czlowiek czuje sie przygnieciony przez cywilizacje jak w jakiejs Japonii. Na szczescie plaze w Sopocie, Jelitkowie czy w Orlowie wygladaja nadal na dostatecznie "dzikie" jak na miejskie warunki. Do Sztokholmu zamierzam sie wybrac, ale jak na razie mamy z zona w planach Lizbone, do ktorej jakos nie mozemy dotrzec, bo zawsze jakies wydarzenia stoja temu na przeszkodzie. Moze w przyszlym roku. Chcielibysmy rowniez kiedys dotrzec na Bornholm
    (najlepiej "pendolino" z Warszawy do Kolobrzegu, a potem statkiem). Ta mala wysepka na Baltyku to najbardziej podobno zroznicowana krajobrazowo czesc Danii (na poludniu plaska piaszczysta plaza, na polnocy skaly). Szwedzka Gotlandia lub finskie wyspy Alandzkie bylyby rowniez smacznym turystycznym kaskiem. O Sztokholmie, kiedy nadejdzie odpowiedni czas (jesli kiedykolwiek nadejdzie) przypomne sobie i dam znac. Na podstawie zdjec jestem niemal pewny, ze mi sie bardzo spodoba.

  • zeitgeist2010 27.08.19, 22:20
    de_oakville napisał:

    >
    > Pamietam swoje pierwsze przybycie do Amsterdamu (1997). Wyszedlem przed dworzec> Centraal Station i od razu uderzylo mnie cos bardzo swojskiego i przyjemnego. > "Drugi Gdansk" pomyslalem. W rzeczywistosci jednak Gdansk ogolnie biorac "nie d> orasta" do Amsterdamu, choc z drugiej strony Amsterdam nie posiada ulicy podobn> ej do Dlugiego Targu, Ulicy Dlugiej (o podobnym pieknie) i nie posiada ogromneg> o ceglanego kosciola z czasow krzyzackich jak Katedra NPM oraz wielu ceglanych > "krzyzackich" bram miejskich.

    No ale ma 2 synagogi jak byk.
    Panorama przed dworcem amsterdamskim jest bajeczna. Otwarty widok na fasady miasta, kanal i arterie samochodowe i tramwajowe. Przybysz czuje sie oczarowany i zaproszony do kosztowanie darow tego wyjatkowego miejsca. Dla porownania wyjscie z dworca centralnego w Sztokholmie jest zabudowane i odizolowane od pieknych, wyjatkowych widokow w odleglosci 500 metrow! Otwarty widok na Stadshuset (gala dla noblistow), Riksdag i zamek krolewski. A wszedzie woda i mosty. Tylko w Istambule jest wiecej wedkarzy na mostach niz w Sztokholmie nad woda. Najlepsze branie na lososie pod weranda mieszkania premiera.
    Holendrzy maja fajne poczucie humoru. Nalezy jednak zwrocic uwage na zlosliwa i niesympatyczna ceche ich mentalnosci. Ciesza sie tylko ze swojego. Zero sympatii i szacunku dla otoczenia. Zwiedzalem stadion Ajaxu. Szatnia dla druzyny gosci jest spartanska i szara. Lustra nad twardymi siedzeniami sa nisko zawieszone, aby zawodnicy musieli sie schylac. Na koncu jednej sciany jest jedno siedzenie troche nizej i lustro na wysokosci 1, 20 metra. To dla … Messiego wyjasnia z drwiacym usmieszkiem przewodnik.

    > W Kopenhadze doszukiwalem sie podobienstw do znanych mi miast polskich, niemiec
    > kich, holenderskich (Gdanska, Szczecina, Hamburga, Amsterdamu), ale stolica Dan
    > ii wydala mi sie > troche inna od nich wszystkich. Po miescie podrozowalem glownie metrem (we wrze > sniu tego roku oddaja do uzytku nowa linie, linie okrezna) oraz S-Bahnem (S-tog
    > ).


    Wszystkie te miasta o ktorych mowimy maja pierwszorzedna komunikacje miejska. Amsterdam, Kopenhaga i Sztokholm klasa swiatowa. A jest miejsce dla rowerzystow. Dodajmy rowerzysci w KOpenhadze i Amsterdamie jezdza wyjatkowo agresywnie.

    Lizbona i Sztokholm to jest duze ryzyko dla turysty, bo ktos moze sie autentycznie rozczarowac. Sztokholm oferuje fajne miejsca w sezonie letnim. Wycieczki do wysepek archipelagu, Skansen , Djursholmen (barwniejszy odpowednik berlinskiego Tiergarten), najpiekniejsza aleja Europy – Strandvägen.

    LIzbona to miasto nietypowe. Niepowtarzalne. Swoisty urok i atmosfera. Linia metra swietne. Ludzie w niemodnych ubraniach. Egzotyczne twarze. Biale budynki. Amsterdam jest brudnoczerwony, Sztokholm zielony, szary i pastelowy a Lizbona biala.


  • jk2007 27.08.19, 22:40
    zeitgeist2010 napisał:
    > Holendrzy maja fajne poczucie humoru. Nalezy jednak zwrocic uwage na zlosliwa i niesympatyczna ceche ich mentalnosci. Ciesza sie tylko ze swojego.

    i Niemiecki kompleks Holendrów. Skazuje na to historia sąsiedztwa oraz dzisiejsza potęga Niemiec.
  • jk2007 26.08.19, 13:55
    zdrowko!
    www.upakovano.ru/news/314497
  • zeitgeist2010 27.08.19, 23:46

    theculturetrip.com/europe/denmark/articles/denmarks-10-up-and-coming-photographers-you-should-look-out-for/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka