Dodaj do ulubionych

Małgośka i kultura polityczna

30.10.19, 01:39
Naogladałem sie ja ostatnio przesłuchań w sejmowej komisji Amber Gold
Ogladam też przesłuchania w Izbie Reprezentantów.
Róznice są kolosalne. w Kongresie przesłuchiwany mówi, ze nie posida tekstu dyskutowanej kwestii i ten zostaje dostarczony w kilka sekund do jego rak.
W Sejmie Pani Małgośka mówi, że ma tekst i niech sobie świadek podejdzie i weźmie.
Nigdy w kongresowych przzesłuchaniach nie widziałem zwykłego chamstwa w relacjach pomiedzy posłami przeciwnych ugrupowań. Kazdy ma 5 minut na pytanie i jest to przestrzegane. Posłowie nie wdają się w personalne podjazdy miedzy soba.
Natomiast w stosunku do świadków i w Kongresie i w Sejmie dużo napuszonego gadania o niczym, wygłaszanie kazań i umoralnianie. Wydaje się też, ze w Kongresie świadkowie są znacznie lepiej traktowani.
Obserwuj wątek
    • senioryta13 Re: Małgośka i kultura polityczna 30.10.19, 06:19
      felusiak1 napisał:
      > Wydaje się też, ze w Kongresie świadkowie są znacznie lepiej traktowani.

      szkoda, ze nie sluchales przesluchania U.S.Secretary of Homeland Security Kevin McAleenan.
      Swietny facet, ale od 1 listopada, przestaje pracowac, zwolnil sie.
      Pomimo, ze zgodzil sie zeznawac w kongresie i tak dostal subpoena.
      Okolo 4 godz., baaardzo ciekawe, moze uda ci sie znalezc gdzies w sieci.


    • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 30.10.19, 10:24
      felusiak1 napisał:


      > Nigdy w kongresowych przzesłuchaniach nie widziałem zwykłego chamstwa w relacja
      > ch pomiedzy posłami przeciwnych ugrupowań. Kazdy ma 5 minut na pytanie i jest t
      > o przestrzegane. Posłowie nie wdają się w personalne podjazdy miedzy soba.


      ja to nazywam niskim poziomem cywilizacyjnym. Kongresowka albo i nawet gorzej bo zza Buga po prostu, nie ma cwaniaka nad Warszawiaka czy jakos tam tak bylo.
      Zreszta dokladnie to samo jest na tym forum. Zadne argumenty, wyzwiska, migane sie jak jest sie przydybany na napisaniu glupoty, nie pal cos tam, idiota jestes itd itp.




      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • polski_francuz Re: Małgośka i kultura polityczna 30.10.19, 11:07
        "ja to nazywam niskim poziomem cywilizacyjnym"

        Moze a moze jest inaczej. Ludy cywilizowane, jak Niemcy wlasnie, akumuluja emocje pod pozorami codziennej kultury. I je rozladowuja mordujac masowo inne ludy. Ponoc dlatego Zydzi ich sluchali i wierzyli do konca ze im sie nic nie stanie i nie pociagali hamulcow w pociagach do Auschwitz.

        Jak myslicie inzynierze?

        PF
        • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 30.10.19, 12:06
          polski_francuz napisał:

          > "ja to nazywam niskim poziomem cywilizacyjnym"
          >
          > Moze a moze jest inaczej. Ludy cywilizowane, jak Niemcy wlasnie, akumuluja emoc
          > je pod pozorami codziennej kultury. I je rozladowuja mordujac masowo inne ludy.
          > Ponoc dlatego Zydzi ich sluchali i wierzyli do konca ze im sie nic nie stanie
          > i nie pociagali hamulcow w pociagach do Auschwitz.
          >
          > Jak myslicie inzynierze?
          >


          To wlasnie znowu Kongresowka PF. Zaden argument, tzn zaden rozumny, a tylko stek nonsensow.
          To Twoj charakter, Kongresowka, gorzej bo zza Buga.




          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • polski_francuz Re: Małgośka i kultura polityczna 30.10.19, 12:16
            Chetnie wyslucham rozumnych argumentow. Dlaczego Niemcy mordowali rasowo inne ludy? Czy nie uwazasz, ze rasizm przetrwal we wschodnich, zrusyfikowanych Niemczech i sie manifestuje politycznie przez glosowanie na neofaszystow z AfD? Czy uwazsz, ze jestes lepszej rasy niz ci z kongresowki?

            PF
            • obrotowy z pewnoscia tak uwaza :) 30.10.19, 12:32
              polski_francuz napisał:
              Czy uwazsz, ze jestes lepszej rasy niz ci z kongresowki?


              z pewnoscia tak uwaza :)
              on jest z zaboru niemieckiego i "niemieckoscia" przesiaknal z mlekiem matki.
                  • de_oakville Re: z pewnoscia tak uwaza :) 31.10.19, 11:44
                    Wszystko jest wzgledne. Z pewnoscia, za cara, po przekroczeniu granicy Kongresowki i Poznanskiego, wjezdzalo sie do kraju bogatszego, bardziej cywilizowanego i "mlekiem i miodem" plynacego. Co innego, jesli sie przyjechalo w Poznanskie z zachodu Niemiec. Widzialem program historyczny w amerykanskiej telewizji, w ktorym pewna Niemka opowiadala o swoich losach podczas wojny. Wyslali ja z glebi Niemiec w Poznanskie, a na pytanie jak tam bylo wykrzywila twarz i powiedziala "primitiv und noch einmal primitiv". Zapytano ja co znaczy "prymitywnie i jeszcze raz prymitywnie" - widocznie w angielskim nie ma podobnego zwrotu. "Bardzo prymitywnie", wytlumaczyla. Moj dziadek pochodzil ze skrajnych kresow zaboru pruskiego, gdzies miedzy Toruniem a Wloclawkiem. Bylo tam z pewnoscia lepiej niz na ogol w Kongresowce, ale popularne powiedzenie: "Nie zagladaj za stodole, bo zobaczysz tylki gole" tez o czyms swiadczy.
            • de_oakville "Pierwsi po Bogu" 01.11.19, 10:54
              polski_francuz napisał:

              > Chetnie wyslucham rozumnych argumentow. Dlaczego Niemcy mordowali rasowo inne l
              > udy? Czy nie uwazasz, ze rasizm przetrwal we wschodnich, zrusyfikowanych Niemcz
              > ech i sie manifestuje politycznie przez glosowanie na neofaszystow z AfD? Czy u
              > wazsz, ze jestes lepszej rasy niz ci z kongresowki?

              Z czego to wynikalo? Polacy nigdy nie uwazali sie za "pierwszych po Bogu" na ziemskim globie, Niemcy tak. (O kapitanie statku powiadaja, ze podczas rejsu jest na tym statku "pierwszy po Bogu", czyli moze "wszystko"). Niemcy uwazali, ze sa "panami swiata" i ze Bog jest "z nimi" (na niemieckim filmie pt. "Stalingrad" jest scena z nabozentwa w armii niemieckiej, gdzie spiewana jest piosenka "religijna", w ktorej mozna "wylapac" wlasnie dokladnie takie slowa).
              To Hitler przeciez kiedys powiedzial: "Mam prawo zniszczyc miliony ludzi nizszej rasy, ktorzy rozmnazaja sie jak robactwo." "Pierwszy po Bogu" albo nawet sam "bog". A na pasach mieli napisane "Gott mit uns". Przekonanie wielu Niemcow, ze sa "narodem panow i wladcow" wynikalo rowniez i z tego, ze wiekszosc rodow krolewskich w Europie posiadalo (i posiada) niemieckie korzenie. Poczuli sie normalnymi ludzmi dopiero wtedy, kiedy dostali
              od innych w d..., i kiedy okazalo sie, ze "nizsze rasy" sa rowniez w stanie "popedzic im kota". Bo wczesniej - wiadomo, trafiali sie sadysci, ktorzy kazali na przyklad Zydom w getcie (i innym rowniez) skakac "w kucki" do upadlego, zasmiewali sie z tego I czestowali nieszczesnikow kopniakami w przekonaniu, ze ich samych nic podobnego nigdy nie moze spotkac i panami beda zawsze i na wieki.

              Wielu Rosjanom rowniez wydawalo sie (szczegolnie w czasach ZSRR), ze sa na ziemskim globie "pierwszymi po Bogu". Podbijali kosmos I mieli "namacalny" dowod na to, ze sa "pierwsi", poniewaz ich kraj posiadal i posiada najwieksza powierzchnie ze wszystkich krajow swiata, i ze ani Napoleon, ani Hitler, ani Karol Gustaw, ani nikt inny ich nigdy nie pokonal. Oni natomiast sami podbili i uciemiezyli mnostwo innych narodow - wielki powod "do dumy". Nie nalezy ich nie doceniac w tym, do czego sa zdolni.

              W oczach wielu ludzi na swiecie Amerykanie, szczegolnie w latach 50-tych i 60-tych ubieglego wieku uchodzili za "bogow" i wygladali na "bogow". Przodowali wtedy na swiecie niemal w kazdej dziedzinie i niemal wszyscy jezdzili ogromnymi samochodami - cadillacami, chevroletami itd., w porownaniu z ktorymi samochody europejsckie (nie mowiac juz o tych produkowanych w "demoludach") wpedzaly ludzi w kompleks posiadacza "furmanki".

              I wiadomo, ze kazdego z tych trzech "bogow" draznili do nieprzytomnosci dwaj inni "bogowie", bo psuli mu wlasne "sny o potedze" i pierwszenstwie na swiecie.

              Jorl w swoim odczuciu jest pewnie spadkobierca i nosicielem cech dwoch pierwszych "bogow" - Niemiec i Rosji.

              My Polacy, wcisnieci pomiedzy jednych i drugich, narazeni przez to na stresy psychiczne, od ktorych czasem trudno nie zwariowac, nie uwazalismy sie nigdy za "pierwszych po Bogu" i czesto szukalismy dla siebie jakiejs odleglej "oazy", zeby poczuc sie wolnym.
              • jorl Re: "Pierwsi po Bogu" 01.11.19, 11:09
                de_oakville napisał:

                >
                > na tym statku "pierwszy po Bogu", czyli moze "wszystko"). Niemcy uwazali, ze s
                > a "panami swiata" i ze Bog jest "z nimi" (na niemieckim filmie pt. "Stalingrad"
                > jest scena z nabozentwa w armii niemieckiej, gdzie spiewana jest piosenka "rel
                > igijna", w ktorej mozna "wylapac" wlasnie dokladnie takie slowa).
                > To Hitler przeciez kiedys powiedzial: "Mam prawo zniszczyc miliony ludzi nizsze
                > j rasy, ktorzy rozmnazaja sie jak robactwo." "Pierwszy po Bogu" albo nawet sam
                > "bog". A na pasach mieli napisane "Gott mit uns". Przekonanie wielu Niemcow, ze
                > sa "narodem panow i wladcow" wynikalo rowniez i z tego, ze wiekszosc rodow kro
                > lewskich w Europie posiadalo (i posiada) niemieckie korzenie. Poczuli sie norma
                > lnymi ludzmi dopiero wtedy, kiedy dostali


                Prymitywnie pizdzisz de_o.
                To wasz Wilson Hitlera stworzyl i to celowo aby byla wojna w Europie, to wasza wina. I przytaczania cytatow Hitlera mozesz sobie o kant d.. rozbic.

                Nie trzeba bylo Polsce krasc ziem bedacych w Niemczech, Wielkopolski, Slaska czy Pomorza. Tez i dlatego ze Polska Kongresowka obnizyla poziom cywilizacyjny w tych podp.erdolonych obszarach. Sprowadzila do swojego poziomu. Pkt.2
                Mogla sobie Kongresowka panstwem polskim zrobic. Tylko.

                A tak naprawde trzeba bylo kiedys sie cywilizacyjnie szybciej rozwijac. W 15w itd. Mozna bylo, ale sie wolalo miec chlopow panszczyznianych a nie jak na zachodzie Europy zwolnic z tego praktycznie niewolnictwa i dac im tym samym mozliwosc wykorzystywac ludzka przedsiebiorczosc.
                Zreszta Rosja byla podobna. Ale tam Stalin przeoral kraj i katapultowal Rosje na supermocarstwo. Oczywiscie tylko Stalin, potem to juz bylo staczanie sie.
                Ale i Rosja przeszla na kapitalizm i slusznie bo to jest najefektywniejszy system gospodarczy. Z tym ze stalinowski w tamtych warunkach byl tez skuteczny, to fakt.

                To Twoi obecni wspolplemiency de_o sa winni 2 Wojny Swiatowej, Polska do tego byla uzyta. Wilson wiedziel co robi, to byl d. politologii i historii.
                By nie bylo Hitlera, Zydzi by zyli.




                --
                Pozdrowienia

                czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
              • polski_francuz Kreatywnie do polskiej historii 01.11.19, 11:59
                Takze i moje obserwacje Niemiec potwierdzaja co piszesz. Z kilkoma precyzujacymi uwagami. Zachodnie Niemcy poddane zostaly kuracji demokratycznej. Pamietam radio berlinskie RIAS, ktore co poludnie przypominalo ludziom, ze nie mozna ufac bezkrytycznie przywodcom. Niemcy wschodni takiej kuracji nie mieli i glosuja jak glosuja. I zachodni cwaniacy, jak Höcke wlasnie, korzystaja z tego elektoratu by sie wybic na führera. I wszystko to wina Lucke, ktory poddal w watpliwosc nieomylnosc kanclerzyny. Zeachcial alternatywy a dal szanse cwaniakom. Eh, Lucke, Lucke, 99 Professoren und Heimat ist verloren.

                O wiele wazniejsza jest, dla mnie polska historia, i nauki ktore staram sie z niej wyciagac. Wazna nauczka jest upor i trwanie przy swoim, bez wzgledu na okolicznosci. Okolicznosci sie bowiem zmieniaja. Niekoniecznie moze warto to rozglaszac, ale wart sie tego trzymac. Inna nauczka jest granie na kilku instrumentach i dawanie sympatii jednym czy drugim w imie swoich wlasnych interesow. Ta nauczka jest bardzo wazna, gdyz tak 40 milionowa Polska musi prowadzic swoja polityke. I teraz, kiedy Niemcy szukaja jej sympatii i niezbyt popieraja opozniona w rozwoju Rosje, trzeba Niemcow popierac. Pewnie przez kilka dobrych generacji. Tej lekcji nie nauczyl sie zoliborski cwaniaczek, ktory niezbyt rozumie swiat ani nie wyciaga nauczek z historii. Moze nowe, bardziej otwarte na swiat pokolenie, bedzie umialo konsekwencje tej nauczki wprowadzic w zycie.

                Pozdro

                PF
                • de_oakville Re: Kreatywnie do polskiej historii 02.11.19, 09:57
                  polski_francuz napisał:


                  > O wiele wazniejsza jest, dla mnie polska historia, i nauki ktore staram sie z n
                  > iej wyciagac. Wazna nauczka jest upor i trwanie przy swoim, bez wzgledu na okol
                  > icznosci. Okolicznosci sie bowiem zmieniaja. Niekoniecznie moze warto to rozgla
                  > szac, ale wart sie tego trzymac. Inna nauczka jest granie na kilku instrumentac
                  > h i dawanie sympatii jednym czy drugim w imie swoich wlasnych interesow. Ta nau
                  > czka jest bardzo wazna, gdyz tak 40 milionowa Polska musi prowadzic swoja polit
                  > yke. I teraz, kiedy Niemcy szukaja jej sympatii i niezbyt popieraja opozniona w
                  > rozwoju Rosje, trzeba Niemcow popierac. Pewnie przez kilka dobrych generacji.
                  > Tej lekcji nie nauczyl sie zoliborski cwaniaczek, ktory niezbyt rozumie swiat a
                  > ni nie wyciaga nauczek z historii. Moze nowe, bardziej otwarte na swiat pokolen
                  > ie, bedzie umialo konsekwencje tej nauczki wprowadzic w zycie.

                  Zycie w Europie Srodkowej, nad Wisla, "za naszych czasow", w PRL-u, bylo trudne, choc przeminela wojna i okupacja. Pamietam, ze w okresie Polski Ludowej kraj byl "bombardowany" kultura rosyjska (na sile) - rosyjski obowiazkowy w szkole, festiwal piosenki radzieckiej w Zielonej Gorze itd. Byl rowniez "bombardowany" kultura niemiecka (bez zadnego wysilku z ich strony), bo mieszkalismy w bylym Allenstein, Elbing, Breslau czy Landsberg an der Warthe (Gorzow Wlkp.), do ktorych przesiedlil nas "towarzysz Stalin". "Prawdziwa polskosc", mowiono nam, mielismy w kosciele, jedynym miescu, "w ktorym bylismy zawsze wolni". Teraz i ten "fundament" popekal, bo mozna bylo ufac i byc dumnym z Kosciola o twarzy Jana Pawla II-go, ale czy mozna byc z takiego o twarzy dzisiejszych glownych "hierarchow" np. z Torunia czy z Gdanska? Brak autorytetow. Zgadzam sie z tym, co piszesz tylko, ze do takiego postepowania potrzeba rozsadnych politykow. Polska ma rozsadnych politykow, ale nie bardzo daja im wyplynac na powierzchnie. Po prostu ci inni ich zepchną i "zakraczą", a lud przyklasnie,
                  ze odstawiono jakiegos "Nie-Polaka", co mial dziadka w Wehrmachcie. A gdzie mial miec w czasie zaborow? W armii portugalskiej albo w japonskiej? W Europie, szczegolnie srodkowej, wszystkie mniesze i srednie narody, do ktorych sie zaliczamy, sa za bardzo "napietnowane" cechami tych wielkich, podobnie jak "chlop panszczyzniany", ktory zawsze mial za przyklad (i "na karku") jedynie swojego miejscowego dziecica i nie mial okazji zetknac sie z przedstawicielami innej "szlachty", bedacej "panami" na innych "wlosciach". Dopiero wtedy, kiedy ma wybor pomiedzy roznymi "dziedzicami" moze sobie wybrac takiego,
                  ktory mu najbardziej odpowiada i jest najbardziej "kompatybilny" z jego wlasnymi cechami.
                  Chodzi o wzor do nasladowania, niekoniecznie o fizyczna ucieczke z regionu.
    • de_oakville Mario Netca i Ana Conda 30.10.19, 11:26
      Idealne imiona i nazwiska dla osob, pragnacych obcenie kandydowac na bardzo wysokie stanowiska. Moze gdzies na Sycylii albo w jednym z biedniejszych krajow Ameryki Lacinskiej. Populizm. Populizm, rowniez ten nad Wisla, kojarzy sie przede wszystkim z klamstwem. "Bujda na resorach" jak zwyklo sie mawiac w czasach PRL-u. Brak kultury politycznej jest przeciez pochodna tej sklonnosci do klamstwa i "nadetych" charakterow. "Kongresowka zza Buga".

      "Jezeli sposrod wielu prawd wybierzesz tylko jedna i za to jedna bedziesz slepo podazac, zmieni sie ona w falsz, a ty staniesz sie fanatykiem."

      Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium"



      • polski_francuz Re: Mario Netca i Ana Conda 30.10.19, 12:28
        Malgorzata. Mialem kolezanki w klasie w szkole podstawowej i w liceum o tym imieniu. O dziwo, obiedwie mialy niemieckie naazwiska i byly dosc dumne. Dla mnie to imie glownie z ksiazki Bulhakowa i piosenki Roda Stwarta. Moze troche dlugie ale daje sie skrocic i useksownic poprzez Goske, Gosie...czy z angielska na Maggie. Pani Tchatcher byla politykiem o tym imieniu a teraz pani Kidawa-Blonska, ktora chce wykidac obecnego prezydenta. Widac z tego ze sie na imie polityczne nadaja.

        PF
        • buldog2 Re: Mario Netca i Ana Conda 30.10.19, 16:25
          W przypadku Małgorzaty to krew.
          A w przypadku Jorla to wieczne podgryzanie jego wszechwiedzy.

          --
          Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
          Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
          Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
          Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
        • de_oakville Re: Mario Netca i Ana Conda 31.10.19, 10:53
          polski_francuz napisał:

          > Malgorzata. Mialem kolezanki w klasie w szkole podstawowej i w liceum o tym imi
          > eniu. O dziwo, obiedwie mialy niemieckie naazwiska i byly dosc dumne.

          Mnie imie Malgoska kojarzy sie przede wszystkim z piosenka Maryli Rodowicz pod tym samym tytulem. Kiedy ja lansowano, za Gierka, mialem akurat praktyki studenckie, mieszkalem w akademiku i sluchano jej tam ciagle i na okraglo przez 24 godziny na dobe. Chyba tylko jedna inna piosenka z tamtych lat "dwoni mi w uszach" podobnie do tej pory - "Najtrudniejszy pierwszy krok" Anny Jantar. Kojarza sie dzis one z przyjemnymi czasami - czlowiek byl mlody i mial jeszcze wszystko przed soba. Wracajac do polityki - po roku 1989 bardzo wielu Polakow bylo dumnych z tego, co Polska osiagnela do roku 2015. Ale potem nastapilo, to co nastapilo. Dlaczego? Wielu ludzi marzylo o kapitalizmie dobrobytu dla wszystkich, a doznalo "dzikiego kapitalizmu" wyzysku i ponizenia ze strony nonszalanckich i nadetych wlascicieli przedsiebiorstw. Spora czesc spoleczenstwa zaczela wiec marzyc o "komunizmie" z narodowa, wrecz nacjonalistyczna twarza. Ciekawa opinie wyraza autor ponizszego artykulu na temat kto glownie z tego korzysta i bez przerwy wsadza innym swoj "kij w szprychy".

          wiadomo.co/tomasz-piatek-dobra-zmiana-to-prezent-od-rosjan/
          • polski_francuz Re: Mario Netca i Ana Conda 31.10.19, 14:29
            "Ciekawa opinie wyraza autor ponizszego artykulu na temat kto glownie z tego korzysta i bez przerwy wsadza innym swoj "kij w szprychy".

            Z cala pewnoscia polityka PiSu jest w interesie Rosjan. Dzielenie spoleczenstwa czy wyrzucanie generalow przez Macierewicza sa tego przykladami dosadnymi. Sluszne sa tez uwagi autora o niedojrzalosci spoleczenstwa polskiego, ktore sie bardziej podnieca tym ze ktos jest homoseksualista niz tym, ze jest klamca czy oszustem.

            Smutne jest, ze demokracja u ludzi niedojrzalych politycznie moze byc tak wykorzystywana przez cwanych politykow z doswiadczenie w wywiadzie.

            PF
            • felusiak1 Re: Mario Netca i Ana Conda 31.10.19, 16:13
              No qrwa, zeby taki kit wciskać trzeba mieć czytelnika za kompletnego debila.
              Przy takiej logice ja, felusiak, mam powiazania z Moskwa. Ale ja to małe piwo.
              Moja zona, przy jej powiazaniach, z pewnoscia jest kremlowskim szpiegiem albo zgodnie z modą, szpiedżką.
    • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 11:53
      polski_francuz napisał:

      > Chetnie wyslucham rozumnych argumentow.
      Nie, nie wysluchasz. A dokladnie jak wysluchsz i tak zostaniesz jakim jestes


      >Dlaczego Niemcy mordowali rasowo inne l
      > udy? Czy nie uwazasz, ze rasizm przetrwal we wschodnich, zrusyfikowanych Niemcz
      > ech i sie manifestuje politycznie przez glosowanie na neofaszystow z AfD? Czy u
      > wazsz, ze jestes lepszej rasy niz ci z kongresowki?

      Jestes rasista PF i to zarzucam Tobie juz od dawna. Jestes wychowankiem Polakow zza Buga ktozy uwazali ze:

      1. Zydzi sa podludzie, pejsy, mycki, i paskudni bo, tak uwazam ze to byla ta przyczyna, pozyczali wam bezmyslnym pieniadze i potem mieli czelnosc abyscie im oddali. Wiec chetnie byscie sie wierzycieli pozbyli ich mordujac. Stad pogramy itd.

      2. Rosjanie sa podludzmi bo przeciez przed wojna Pan polski jechal bryka do kosciola to tamtejsi chlopi bialoruscy albo ukrainscy zdejmowali czapki z glow. Jak nie to batem. No wiec podludzie i takimi mieli pozostac. A cholera, nie zostali, za Stalina sie katapultowali na mocarstwo swiatowe. Jak to mozliwe???

      3. Co do Niemiec. Tu macie problem bo Niemcy, to czujecie tak naprawde sa na wyzszym poziomoe cywilizacyjnym, wyzsza technika, przemysl, wiec Hitler i geny w Niemcach mordowania. Ty jestes tego zwolennikiem.

      4. Ciagle aby sie na emigracji w kraju o wyzszym poziomoe cywilizacyjnym, Francja teraz, podniesc, opowiadasz jaka dobra byla Maria Sklodowska Nobel, pisarze jacys, pilkarze, w wiec jak ci Polacy byli dobrze wiec i ja taki, w domysliniku, jestem. Jestes podobny w tym do plemiennego nastawienia takich ludzi jak z Afganistanie, Turkow. Zyjacych tez i w Niemczech, znam.

      Wlasnie dlatego jestes rasista PF bo uwazasz ze geny sa winne u Niemow za czasy Hitlera. A takie myslenie to wlasciwie w Konstytucjach jest zakazane, Ty je masz.

      A teraz poziom cywilizacyjny. Na czym polegal?
      Ludzie od np. 10 tys lat sa dokladnie tacy sami. Genetycznie, mozgi itd. Ale sie roznie zachowywali.

      1. najpierw byli tylko mysliwymi. Cos jak Siuxowie Achacze itd. Ich zadaniem bylo upolowac i sie najesc. Lodowek nie bylo, wiec jelen upolowany, pare dni jedzony, brzuchy pelne, lezenie przy ognisku, jak sie skonczyl polowanie dalej na nastepnego. Myslenie tylko na pare dni, na wiecej nie bylo sensu. Praca czyli polowanie zrywami. I do tego rabowac u innych bylo dopuszczalne i do tego chwalone.

      2. Rolnictwo, to pozniej. Tu juz trzeba bylo perspektywiczniej myslec. Na rok naprzod. Ziarno zebrac, do stodoly, nie zjesc calego aby na zasianie starczylo. Ale praca tez nierowna. Jak w przyslowie, chlop spi a zyto samo rosnie. Praca zrywami, sianie, zbieranie plonow pracy duzo wtedy, potem duzo mniej. Juz trzeba bylo troche myslsc do przodu nie jak u mysliwych. Kradzieze na polu bylo nagminne bo trudne do upilnowania, klamanie ze nie ja, leniuchowanie jak karbowy nie widzial.

      3. Przemysl, mowie o kapitalistycznym naturalnie. Tu juz praca codzienna. Zadne obijanie sie bo skutkowalo wywaleniem z roboty i zdechnieciem pod plotem. Kradzieze? Wykrywane szybko, znowu kara, zdychanie z glodu. Taki ojciec idac z synem i jak widzieli zebraka pod plotem mowil do niego, synu, pracowac uczciwie trzeba bo tak skonczysz. Po paru pokoleniach z poprzednich chlopw, patrz pkt. 2 zrobili sie ludzie o etosi pracy, widzacy ze klamac i oszukiwac nie warto, to jest te najwyzszy poziom cywilizacyjny.

      I teraz Polska, zwlaszcza Kongresowka czy gorzej ci zza Buga. Sa z punktu 2, Niemcy, Amerykanie, zachodnia Europa Pkt. 3.

      Wielkopolska do 1 WS byla juz w duzej mierze z Pkt.3, po powstaniu Polski i podpi.rdoleniu jej Niemcom za pomoca Wilsona zostala sciagana do Pkt. 2. No moze do 2,3.
      Wlasnie ja mialem mame poznanianke, ktora nam, synom, starala sie wszczepic zachowania z Pkt. 3. Bo jej to zostalo z czasow zaboru niemieckiego. I dlatego tez w Niemczech spotkalem masowo ludzi z pkt. 3 i to mi pasuje, mam to z czym bylem wychowany mimo otoczenia ludzi z Pkt. 2. Imigranci z Polaki, bedacy mentalnie w pkt. 2 zle sie czuja w Niemczech. Najczesciej tez niewiele osiagneli ale zeby sobie podniesc samopoczucie, taka ludzka natura, wynalezli hitlerowskie geny w Niemczech. Ty tez PF.

      Dodam ze bylem ciekawy co Polacy z Pkt2 bedacy w Anglii np. wymyslaja na Anglikow. Przed 2 laty plynelem kajakiem Odra, nocowalem raz kolo wedkarzy, Polakow naturalnie. Jeden z mieszkal w Anglii, byl w Polsce wlasnie. On mi opowiadal jak to przed laty przyjechal do Anglii, unijna metoda, najpierw pracowal jako robotnik w fabryce gdzie byl opreatorem CNC sterowanych maszyn, zapewne wyksztalcenie wyzsze techniczne mial. Produkowal czesci do przemyslu samochodowego. Teraz opowiadal, zalozyl firme, nie wyjasnil jaka i ma czas na ryby w Polsce. I on Anglikom zarzucal ze sie dorobili na imperializmie, mordowali inne ludy, dlatego sie dorobili. Mnej wiecej jak Hitler, zapewne i u niego geny w Anglikach imperialistyczne. Gwarantowanie tez byl z Pkt. 2 wyladowal w kraju Pkt.3, za duze obciazenie dla niego bylo, wiec i szukal co zarzucic Anglikom. Dodam, ze sadze ze jego firma to jakies wykorzystanie socjali w Anglii. U mnie w Niemczech tez unijni naplywowi z Osteuropy, wszystko mnie wiecej Pkt.2 mentalnosc, zakladaja firmy, maja male obroty i zyski, maja prawo do doplat z socjalow, robia to celowo. To wlasnie wkur.a Anglikow bo jest masowe, a Unia pozwala na to. Stad Brexit jako ze sie nie dalo tego zmiana przepisow ukrocic. Niemcow to nie wkur.ia bo to jest ukrywane przez media. Moi politycy uwazaja ze sie generacjami wychowa a teraz jakos ponosi sie straty, fakt, ale to dla przyszlosci bedzie pozytywne. Powtorka z wychowywania Wielkopolski. Po prostu to co anglosasi rozwalili 100 lat temu dla wlasnych celow jest od nowa sklejane.

      Po prostu mentalnosc z Pkt.2 nie pasuje do mentalnosci kraju z Pkt.3.

      Ty PF, amu1 i sporo tutaj jestescie mentalnie z Pkt. 2. Ale to nie sa wasze geny, to jest wasze wychowanie. To nie ma z rasa nic do czynienia, ja uwazam ze wszystkie rasy sa takie same, potencjalnie, ale otoczenie, wychowanie, robi z ludzi to czym sa. Na to aby przejsc z Pkt.2 do Pkt.3 trzeba generacji. Pare i dobrego otoczenia naturalnie, samo z siebie sie nic nie robi. Jak sie dobrze w Europie potoczy i Polska bedzie jakos stosowala sie do Unii i to w Polsce nastapi. Jak kiedys w Wielkopolsce nastapilo. Przy tych samych genach.
      To na razie.



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • amunicyjny1 Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 13:22
        jorl napisał:


        amu1 i sporo tutaj jestescie mentalnie z Pkt. 2. Ale to nie sa wasze gen
        > y, to jest wasze wychowanie.

        Amunicyjny ma te zaletę, że nie nobilituje się pisaniem ''u mnie w Niemczech'' co drugie zdanie. Nie musi, wyobraź sobie, że istnieją ludzie których nie bawi świecenie światłem odbitym

        Tak odnośnie operatora CNC, może być im każdy, nawet ty. Jego obowiązki są równie skomplikowane jak operatora młotka.
        • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 17:37
          amunicyjny1 napisał(a):
          > Tak odnośnie operatora CNC, może być im każdy, nawet ty. Jego obowiązki są równ
          > ie skomplikowane jak operatora młotka.

          No tak, znowu liczylem na inteligencje czytelnika i sie przeliczylem. A wiec jak krowie na rowie.
          Piszac o tym Polaku w Anglii co najpierw pracowal jako robotnik przy CNC maszynach i cos produkowal to najpierw jest to prawda. Piszac ze mial wyzsze techniczne wyksztalcenie, tak sadze ze mial, mial wiek postkomunistyczny, wskazalem ze pracowal ponizej swojego poziomu. I zapewne mu sie to nie podobalo cale zycie to robic, tak uwazam. I uwazam ze znalazl, inteligenty wystarczajaco, metode imperialistow angielskich rabowac. Firma i socjalami. Rabowac za to ze oni rabowali Indie itd. Co prawda po Brexicie mu sie to skonczy no ale co zrabowal to jego.

          A inzynier powinien nie pracowac jako robotnik przy CNC maszynie a taka maszyne konstruowac. Ja osobiscie, do wlasnie CNC maszyn, konstruowalem tez urzadzenia. Jest firma w Niemczech konstruuje i produkuje maszyny CNC do obrobki drzewa. Byli naszymi klientami przez moze 20 lat. Do teraz. Ja osobiscie dla nich konstruowalem np. urzadzenie do pomiaru kata. Pierwsze byly 12 bit/360° rozdzielczosc, potem potrzebowali dla nastepnej generacji ich maszyn 13 Bitow, a na koniec 14 Bitow. To rozdzielczosc, absolutna dokladnosc gdzies 1 Bit mniej, oczywiste. I troche innych urzadzen elektronicznych tez na ich maszyny. Tez troche bralem udzial u nich w programowaniu jej. Tzn pisaniu programu sterujacego. Bo akurat mialem wiedze o tym ktora im brakowala. Chodzilo o prace w czasie realnym, w czasie 1mS musial caly program byc wykonany. Akurat ja taki problem mialem u siebie i znalazlem rozwiazanie. Ale to na marginesie chociaz im pomoglem wtedy.
          I to powinien robic inzynier jak juz ma do czynienie z CNC maszyna. Do pracy na takiej to sa robotnicy. Albo ten Polak jako robotnik.




          > Amunicyjny ma te zaletę, że nie nobilituje się pisaniem ''u mnie w Niemczech''
          > co drugie zdanie.

          Ja to pisze bo raz stwierdzilem ze mylnie jestem oceniany przez niektorych forumowiczow gdzie mieszkam, ostatnio sen13,a dwa mieszkam w Niemczech juz dluzej jak poza Niemcami. I moje odczucie jest, Niemcy sa moim domem.




          >Nie musi, wyobraź sobie, że istnieją ludzie których nie bawi
          > świecenie światłem odbitym

          Ja nie zyje swiatlem odbitym, ja wystarczajaco to swiatlo "niemieckie" sam produkowalem. Swoja praca zawodowa napewno. Napewno duzo lepiej jak wiekszosc Niemcow, tych "prawdziwych".




          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • polski_francuz Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 18:14
            "A inzynier powinien nie pracowac jako robotnik przy CNC maszynie a taka maszyne konstruowac."

            Eh, inzynierze, inynierze. A jak nie dostaniesz takiej pracy bo nie uznaja n.p. Twego dyplomu to co? Forsa jest potrzebna i ludzie zaczynaja jak moga.

            Ja zostalem zaproszony do pracy w niemieckim przemysle bo przemyslowcy zwiedzali laboratorium uniwersyteckie gdzie pracowalem i po tym jak im zaczalem sprawy wyjasniac to mnie zaprosili. Ale taki przypadek sie zdarza raz na tysiac.

            PF
            • senioryta13 Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 18:29
              polski_francuz napisał:

              > Ja zostalem zaproszony do pracy w niemieckim przemysle bo przemyslowcy zwiedzal
              > i laboratorium uniwersyteckie gdzie pracowalem i po tym jak im zaczalem sprawy
              > wyjasniac to mnie zaprosili. Ale taki przypadek sie zdarza raz na tysiac.

              to teraz rozumiem Twoje podejscie do Ojczyzny.
              W zasadzie to podejrzewalam podobna przyczyne Twojego wyjazdu.
              Podobne pogladay maja osoby ktore znalazly sie za granica na zasadzie laczenia rodzin.
              Ci ludzie bardzo kochaja Polske, nawet komunistow i bardzo tesknia.




                • senioryta13 Re: Małgośka i kultura polityczna 01.11.19, 00:19
                  polski_francuz napisał:

                  > Nie dopisalem, ze to bylo w laboratorium uniwersytetu francuskiego gdzie bylem
                  > na stazu naukowym.
                  >
                  > Poglowkuj jeszcze troche:)

                  jednym slowem byles rozchwytywany, nie nadazales kontraktow podpisywac ;)

                  czy, chcesz powiedziec 'one way ticket ' ?
                  • polski_francuz Re: Małgośka i kultura polityczna 01.11.19, 08:33
                    "czy, chcesz powiedziec 'one way ticket ' ?"

                    Bilet jest zawsze w jedna strone. Bo sie rozwijasz, uczysz nowych rzeczy a ci ktorych opusciles zmieniaja sie o wiele wolniej a, w kazdym razie, inaczej. Co wiem, bo raz zaakceptowalem propozycje pracy gdzie pracowalem przed dziesiatkami lat i potem zalowalem.

                    PF
                    • senioryta13 Re: Małgośka i kultura polityczna 01.11.19, 15:58
                      polski_francuz napisał:

                      > "czy, chcesz powiedziec 'one way ticket ' ?"
                      >
                      > Bilet jest zawsze w jedna strone. Bo sie rozwijasz, uczysz nowych rzeczy a ci k
                      > torych opusciles zmieniaja sie o wiele wolniej a, w kazdym razie, inaczej. Co w
                      > iem, bo raz zaakceptowalem propozycje pracy gdzie pracowalem przed dziesiatkami
                      > lat i potem zalowalem.

                      ja tez kiedys uwierzylam...
                      czasami nie jestesmy juz w stanie sie z nimi porozumiec, 'wiedza' znacznie lepiej niz my, jest tu nawet taki jeden na tym forum co bez przerwy nam to udowadnia, atakujac.
                      Nie chodzi tu jedynie o pelne polki w sklepie, no ale to trzeba mieszkac sporo lat na zachodzie, aby umiec dostrzec i inne aspekty, porownac, ale poza poziomem polki, nie sa w stanie dostrzec, no, niby ruszaja z miejsca, ale do zrownania z zachodem jeszcze daleka droga, ale taka jest kolej rzeczy, nie wszystko od razu, tym bardziej jesli skarbiec panstwa jest pusty.





            • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 18:29
              polski_francuz napisał:


              > Eh, inzynierze, inynierze. A jak nie dostaniesz takiej pracy bo nie uznaja n.p.
              > Twego dyplomu to co? Forsa jest potrzebna i ludzie zaczynaja jak moga.


              W mojej pracy ktora dostalem nie pytali o dyplom, chociaz fakt dyplom mialem uznany urzedowo. Tylko dali robote na chyba 8 tyg (juz nie pamietam ile) kazali urzadzenie konstruowac i patrzeli jak to robie. I jako ze zrobilem, i to dobrze, dali umowe na stale.
              Ale napisalem 26 CV, w 3 miesiacach jak pracy szukalem, jak to w Polsce sie mawia. I bylem na paru rozmowach. Nawet juz jak pracowalem bo po tej rozmowie dostalem prace za 3 dni. Od poniedzialku a rozmowa byla chyba w czwartek mialem jeszcze ze 2 rozmowy. I pracowalem tam 35+ lat.
              Naturalnie jak emigrowalem to byl moj najwiekszy problem czy dostane prace w zawodzie. Jak konstruktor elektroniki. Uwazalem ze to umiem robic, w Polsce 10 lat to robilem, i sie udalo.
              Ale jakby sie nie udalo to bym moje zycie zmarnowal, wiem to.

              Oczywiscie moj status w Niemczech czyli zaden problem zakazow pracy itp jak i kurs jezykowy 8 miesiecy i 3 miesiace szukania pracy byl komfortowy. Ale mialem sporo znajomych, majacych takie same komfortowe warunki, tez inzynierowie z Polski, pracy odpowiedniej nie dostali. Ale tak naprawde to dlatego ze nie byli prawdziwymi inzynierami z Polski, nie konstruowali w Polsce. Dyplomy mieli uznane ale nic im to nie pomoglo.
              Dyplom nie mial znaczenia w prywatnej gospodarce, wiedza byla wazna. Oczywiscie wiedze sie mialo jak sie studiowalo i potem dobrze pracowalo ale formalnie nie byly potrzebne tak naprawde.




              --
              Pozdrowienia

              czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
              > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
              • kylax4 To jedź do Norwegii jorl. 01.11.19, 01:45
                Tam biurokracja jest taka, że możesz mieć super wykształcenie i doświadczenie, ale jeśli w jakiś sposób nie przejdziesz procedur biurokratycznych, pracy nie dostaniesz.

                Nie mówię, czy to źle, czy dobrze, stwierdzam tylko fakt.
                To, że Ty akurat dostałeś pracę w Niemczech, bez sprawdzania Twojego dyplomu, to tylko Twoje szczęście i ciesz się z tego.


                --
                1. Polski tzw. kościół katolicki, to nic innego jak banda faszystów.
                2. Democracy such as America needs an adversary or a conflict as George Orwell said, “To keep the fabric of society intact.”
                  • amunicyjny1 Re: To jedź do Norwegii jorl. 01.11.19, 10:46
                    engine8 napisał(a):

                    > W Stanach bylo podobnie... ja nie mialem niczego przetlumaczonego i nikt o taki
                    > e rzeczy nie pytal. Pytali co potrafisz i szybko widzieli czy mowisz prawde.

                    Tak to na budowach, i to parterowych
                    Znaczy że to nie była żadna odpowiedzialna praca, nie wymagała ani potwierdzonych kwalifikacji, ani twego podpisu w dokumentacji
                    • engine8 Re: To jedź do Norwegii jorl. 01.11.19, 20:25
                      hahahahahahahhahaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                      Podpis w dokumentcji i moze jeszcze pieczatka????? LOL
                      Mylisz Pan systemy... i pojecie masz mniej wiecej zerowe jak ten sytem tutaj pracuje. Wiec radze racczej sluchac i sie uczyc niz komentowac... :)
                      Ja nigdy nie mailem pieczatki a i dokumentcji nikt nie podpisywal.

                      • amunicyjny1 Re: To jedź do Norwegii jorl. 01.11.19, 20:41
                        engine8 napisał(a):

                        > hahahahahahahhahaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                        > Podpis w dokumentcji i moze jeszcze pieczatka????? LOL
                        > Mylisz Pan systemy... i pojecie masz mniej wiecej zerowe jak ten sytem tutaj p
                        > racuje. Wiec radze racczej sluchac i sie uczyc niz komentowac... :)
                        > Ja nigdy nie mailem pieczatki a i dokumentcji nikt nie podpisywal.
                        >

                        Po co komu twój podpis czy, podpisana dokumentacja, jak za nic nie odpowiadałeś ?
                        • engine8 Re: To jedź do Norwegii jorl. 01.11.19, 21:14
                          No wlasnie.....
                          A czy ty widziales prace gdzie sie za nicnie odpowiada?
                          Ja moglem dysponowac do $20M bez potrzeby aprobaty gory i myslem ze to ogroman odpowiedzialnosc ....ale co to jest za odowiedzialnosc jak nie podpisywalem i nie pieczetowalem . Dzwonilem lbo wysylaem maile do dzialu i mowilem "prosze wyplacic" a oni wyplacali? No i kurede nikt nie mial odpwiedzialnosci powiadasz?
                          Widzisz to ja cale zycie zylem w tej blogiej nieswaidomosci myslac ze mam odpowiedzialna prace a Tu mnie to uziemiles.....Nie mialem pieczatki, niczego nie podpisywalem - kontrakty na duza skale zatwerdzalem na gebe (kontrakt oficjalny podpisywal ktos a biura prawnego i jakis z "gory" nie majac pojecie co podpisuje bo mnie sie tez na gebe pytal czy i co i kiedy podpisac)
                          A jak cos ni epracowalo to dzwonilem do dzilau zakupow i mowiel aby przestali kupowac to i to bo nie spelnia naszych wymagan...i oni zawieszali kontrakty...Kiedys nawet na $100M. I to zero odpiwedzilanosci bo nczego nie podpisywalem... No oni tez bez podpisow mogli mnie zwolnic...
                          • amunicyjny1 Re: To jedź do Norwegii jorl. 01.11.19, 21:31
                            engine8 napisał(a):

                            > No wlasnie.....
                            > A czy ty widziales prace gdzie sie za nicnie odpowiada?
                            > Ja moglem dysponowac do $20M bez potrzeby aprobaty gory i myslem ze to ogroman
                            > odpowiedzialnosc ....ale co to jest za odowiedzialnosc jak nie podpisywalem i n
                            > ie pieczetowalem . Dzwonilem lbo wysylaem maile do dzialu i mowilem "prosze wyp
                            > lacic" a oni wyplacali? No i kurede nikt nie mial odpwiedzialnosci powiadasz?
                            > Widzisz to ja cale zycie zylem w tej blogiej nieswaidomosci myslac ze mam odpow
                            > iedzialna prace a Tu mnie to uziemiles.....Nie mialem pieczatki, niczego nie po
                            > dpisywalem - kontrakty na duza skale zatwerdzalem na gebe (kontrakt oficjalny
                            > podpisywal ktos a biura prawnego i jakis z "gory" nie majac pojecie co podpisuj
                            > e bo mnie sie tez na gebe pytal czy i co i kiedy podpisac)
                            > A jak cos ni epracowalo to dzwonilem do dzilau zakupow i mowiel aby przestali k
                            > upowac to i to bo nie spelnia naszych wymagan...i oni zawieszali kontrakty...Ki
                            > edys nawet na $100M. I to zero odpiwedzilanosci bo nczego nie podpisywalem...
                            > No oni tez bez podpisow mogli mnie zwolnic...


                            To miło że mialeś sukcesy w handlu, ale dlaczego właściwie mi to piszesz?
          • engine8 Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 18:29
            No wlasnie... A ja mialem tzn mam kolege - inzyniera ktory skonczy taa samo uczelnie i wydzial co ja i nawet zcxal pracowac w przemysle jako inyznier...
            I zauwazyl ze on moze konstruowac bardzo madre i skmplikowane maszyny i zarobi mniej wiecej tyle co ten pracownik na CNC.. Ktory pisze na nie program i inzynierem nie jest... A ze skonczyl wczesniej technikum mechaniczne i umial sie suwmiarka i komuterem poslugiwac to doszedl do wniosku ze on moze rownie dobrze byc kreartywnym w tej branzy.
            A potem doszedl do wniosku dlaczedo programowac czyjas maszyne i ktos na niej kle[pie kase kiedy mze programowac swoja? . Kupil wiec sobie taka CNC i teraz mial i swoja maszyne i swoje oprogramowanie... i mogl sie wykazac - i zarobic.
            Klientom sie to podobalo wiec kupil druga i zatrudnil ludzi, potem 3-cia i nastepne.. Potem wykupil budynki i teraz ma 100 ludzi 5 budynkow i siedzi sbei w domu czy w pracy a maszyny na niego pracuja 24/7.
            I teraz idz i mu wytlumacz ze on jako inzynier elektronik powinien jednak konstuaowaac maszyny elekrtoniczne i pracowac za $150k /rok... kiedy on wiecej w tydzin zarabia.
            • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 18:57
              engine8 napisał(a):

              > No wlasnie... A ja mialem tzn mam kolege - inzyniera ktory skonczy taa samo ucz
              > elnie i wydzial co ja i nawet zcxal pracowac w przemysle jako inyznier...
              > I zauwazyl ze on moze konstruowac bardzo madre i skmplikowane maszyny i zarobi
              > mniej wiecej tyle co ten pracownik na CNC.. Ktory pisze na nie program i inzyn
              > ierem nie jest...

              > A potem doszedl do wniosku dlaczedo programowac czyjas maszyne i ktos na niej
              > kle[pie kase kiedy mze programowac swoja? . Kupil wiec sobie taka CNC i teraz
              > mial i swoja maszyne i swoje oprogramowanie... i mogl sie wykazac - i zarobic.
              > Klientom sie to podobalo wiec kupil druga i zatrudnil ludzi, potem 3-cia i nast
              > epne.. Potem wykupil budynki i teraz ma 100 ludzi 5 budynkow i siedzi sbei w do
              > mu czy w pracy a maszyny na niego pracuja 24/7.
              > I teraz idz i mu wytlumacz ze on jako inzynier elektronik powinien jednak konst
              > uaowaac maszyny elekrtoniczne i pracowac za $150k /rok... kiedy on wiecej w tyd
              > zin zarabia.

              Ja tam nie wiem czy ten Twoj kolega to naprawde faktycznie zarabia pieniadze. Jak sie ma firme wcale nie znaczy ze sie nie jest blisko plajty. Ja wiem, Ty drogi e8 przez internet czy intranet zagladasz mu w zeznania podatkowe, to juz mielismy.
              Teraz jak wyglada droga, ta typowa, jak ktos chce miec firme bedac inzynierem. Najpierw sie pracuje w jakies firmie bedac konstruktorem. Nabierze sie praktyki i jak sie pracuje w dziedzinie wzrostowej i sie jest dobry, odchodzi sie z firmy, zaklada sie swoja. Poszukac zlecenia, zrobic urzadzenie i sprzedawac. I potem dalej, zlecenia szukac nastepne, jak naprawde sie jest na rynku konkurencyjny, a konkurencja jest, zatrudnia sie ludzi, inzynierow, robotnikow itd. Takie firmy znam, po 20 latach jest szefem sporej firmy, naturalnie nie konstruuje juz ale kieruje co ma byc konstruowane. To jest normala droga dla inzyniera chcacego byc szefem. W Niemczech najnormalniejsza. I gwarantwanie na calym Zachodzie, kapitalizm po prostu tak dziala.
              I jak sie jest HighTech, a to zakladam, ma sie wieksze marze jak ten Twoj kolega co ma maszyny i wykonuje na zlecenia jakies czesci. Bo taka robote jak on robi maja firme moze robic wiecej ludzi, to jest proste, trzeba jakosc pilnowac naturalnie ale i ceny tak tez mozna. Jak sie zalozy firme z pozycji konstruowania urzadzen i dalej sie juz to robi normalnie i zarabia sie lepiej. Mogl ten Twoj kolege tak postapic, postapil prymitywnie i twierdze ze ma problemy i finansowe. Bo, jeszcze raz, robi rzeczy ktore duzo innych tez potrafi. Bo proste.

              Ja osobiscie jestem inny tak naprawde wolalem sam ciagle konstruowac. Jak zostalem szefem biura konstrukcyjnego, a szybko sie to stalo, musialem robic i inne rzeczy ale dalej robilem konstruowanie. Dlaczego? Bo to lubie robic i mam leb do tego. A ze zarabialem ze mi starczalo na dostatnie zycie wiec bylem zadowolony z mojego modelu.
              Uzeranie sie ze sprzataczkami, ksiegowymi, robienie rzeczy co wlasciciel musi, a to nie jest moja ulubiona technika, nie dla mnie. Niech wlasciciel firmy to robi, ja mam od tego spokoj. Moi chlopcy i ich kierowanie mi starczalo, az za duzo.
              Mawiam ze jak Hindusi maja racje i dusze wedruja, rodza sie znowu, to w nastepnym zyciu bede fizykiem. Zadne firmy a wykazac co Einstein nie do konca wymyslil. Taki jestem i dobrze mi z tym.


              Tak ze ten Twoj kolega mi wisi i powiewa drogi e8, moje zycie wole. I to wielokrotnie bardziej jak jego.




              --
              Pozdrowienia

              czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
              > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
              • engine8 Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 23:53
                Ty nic nie wiesz ale masz poglad ze jak cos nie pasuje to tego co ty robiles albo bys zrobil albo uwazasz za sluszne i wlasciwe to jest zle... a tak nie jest - Ty myslales, planowales i dzialales tak jak Ty uwazales za sluszne i jestes tam gdzie jestes.
                Ty jednaak uwazasz ze Twoje postowanie i oceny sa jedyne wlasciewe i ktos kto robi inaczej to durak, bankrut i klamca.....
                To ze przepracowales 35 lat w jedym miejscu to nie wim czy to dobre czy zle...Ja w tym czasie pracowalem w 10 zakladach.. i wcale na tym zle nie wyszedlem.
          • amunicyjny1 Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 19:20
            jorl napisał:

            > amunicyjny1 napisał(a):
            > > Tak odnośnie operatora CNC, może być im każdy, nawet ty. Jego obowiązki s
            > ą równ
            > > ie skomplikowane jak operatora młotka.
            >
            > No tak, znowu liczylem na inteligencje czytelnika i sie przeliczylem. A wiec ja
            > k krowie na rowie.
            > Piszac o tym Polaku w Anglii co najpierw pracowal jako robotnik przy CNC maszyn
            > ach i cos produkowal to najpierw jest to prawda. Piszac ze mial wyzsze technicz
            > ne wyksztalcenie, tak sadze ze mial, mial wiek postkomunistyczny, wskazalem ze
            > pracowal ponizej swojego poziomu.

            Może miał może nie miał, dawno straciłem wiarę w ludzko prawdomówność. Ż moich doświadczeń wynika, ze facet nie błysnął gdy miał okazje. Są dwie drogi do ''pracy na swoim poziomie'' Mięć bardzo dobre referencje, albo ''błyskać z dołu'' jeżeli firma jest coś warta, na pewno będziesz dostrzeżony
      • polski_francuz Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 14:45
        Uzyles wielu slow by przekazac dalej Twoja wizje swiata i ludzi. Jest jaka jest, ale ciagle przebrzmiewa w niej wyzszosc. Ktora wyssales z mlekiem matki poznanianki. Zapominasz ciagle o uczciwosci czyli o tym, ze masz polski dyplom, ze to dzieki zonie z Polski (a nie dzieki mamie) mogles sie zalapac na niemiecki paszport itp itd. Niezbyt tez zrozumiales polska nature w ktorej jest duzo milosci do Ojczyzny, duzo pracowitosci, przywiazania do wolnosci i odwagi ale i, niestety, brak poczucia obywatelskiego i brak szacunku dla innych.

        Polska sie przeksztalcila za komuny i duzo ludzie przyszlo ze wsi do miast. I duzo ludzi stalo sie kim sa dzieki szkole, liceum, uniwersytetowi, ktore mamy na bardzo dobrym poziomie. Te elementy, ktore mamy z wczesniejszej przeszlosci sa raczej wynikiem zastanowienie sie i refleksji. Robionej czesto na emigracji. Ja, na ten przyklad, znalazlem w sobie poczucie honoru szlachcica czy milosc Ojczyzny jak u Mickiewicza, bom i szlachetka i z Litwy. Ty znalazles Twoja mame poznanianke i o niej trabisz. Ale polskie wychowanie i edukacja pozostaje i to one wazy.

        PF
        • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 17:54
          polski_francuz napisał:

          > Uzyles wielu slow by przekazac dalej Twoja wizje swiata i ludzi.

          Najpierw warto, tak uwazam, wiedziec jak jest naprawde a nie bujac w oblokach.
          Albo byc rasista jak Ty.

          Poprzednio nie napisalem ale dopisze teraz. Hitler, mordowanie, Twoje ulubione gadanie.

          Byl kiedys experyment przeprowadzony, chyba w USA w jakies klasie z starsza mlodzieza. Gdzie ci uczniowie mogli torturowac za pomoca wstrzasow elektrycznych ofiary. Bezbronne, umocowane do takich urzadzen. Mowiono im ze to sa zli ludzie, dosc wiargodnie to sie odbywalo i sytuacja zaczela eskalowac. Okazalo sie ze sporo z tych uczniow tak sie tym przejela z podkrecala napiecie bo uwazali ze tak nalezy. Stawali sie nagle prawie ze mordercami, tacy uczniowe z ulicy. Acha z genami amerykanskimi.
          Tak naprawde te ofiary byli aktorami ktorzy wiarygodnie wrzeszczeli jak ten niby prad ich razil ale tego ci uczniowie nie wiedzieli. I napiecie, tak im sie wydawalo ze to robia, podkrecali.

          Ten experyment wlasnie pokazuje jak latwo z ludzi mozna zrobic mordercow. I masowych jak co.

          Tez interesujace jest jak to Amerykanie Japonczykow, juz bezbronnych, dziesiatkami tysiecy mordowali. Bombardujac miasta. Czy konwencjonalnie czy jadrowo. I dotad sie nie uwaza ze ci co kazali to robic i ci co to robili byli masowymi mordercami. A przeciez wtedy Amerykanie aby wymusic na Japonczykach to co sobie wymyslili czyli bezwarunkowa kapitulacje postepowali strasznie.
          Nawet na tym forum znajdziesz takich co beda uwazali ze to robili slusznie. Masowo mordujac. To jak z tymi uczniami, z ludzi latwo zrobic masowych mordercow, cala sztuka jest aby do takiej sytuacji nie doprowadzic. I znowu to nie sa geny a ludzie z dowolnymi genami. Z jakies populacji zawsze sie duzo znajdzie co tacy sie stana.
          I tak bylo z Niemcami w 2 WS. Hitler prymityw doszedl do wladzy i tak jak z tymi uczniami. A doszedl do wladzy bo Wilson stworzyl, i ja twierdze zrobil to celowo, takie warunki wlasnie aby sie tak stalo. I winni tak naprawde sa ci co takie warunki stwarzaja. A Wilson byl dr. politologii i historii, to nie Trump, on wiedziel co robi.


          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • polski_francuz Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 18:19
            "Tez interesujace jest jak to Amerykanie Japonczykow, juz bezbronnych, dziesiatkami tysiecy mordowali. Bombardujac miasta. Czy konwencjonalnie czy jadrowo. I dotad sie nie uwaza ze ci co kazali to robic i ci co to robili byli masowymi mordercami. A przeciez wtedy Amerykanie aby wymusic na Japonczykach to co sobie wymyslili czyli bezwarunkowa kapitulacje postepowali strasznie."

            Roznica jest taka, ze Amerykanie wygrali a Japonczycy i Niemcy przegrali. I ich masowe mordy wyszly przy okazji. I dzis sie Niemcy tego wstydza, albo przynajmniej, wstydzic powinni.

            Na Hitlera nie da rady wszystkiego zwalic. Ludzie go sluchali i to jest ta roznica miedzy Polakami i Niemcami. Ze Niemcy ufaja wladzy nawet wtedy, jak ta chce wymordowac cale narody. Chcialbym moc to napisac w czasie przeszlym, ale Kalbitz i Höcke poprawili mi czasowniki na czas terazniejszy.

            PF
            • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 31.10.19, 19:08
              polski_francuz napisał:

              > Na Hitlera nie da rady wszystkiego zwalic.

              Ja "zwalam" na Wilsona nie Hitlera, nie dociera? Na amerykanskiego prezydenta z jego mowa z 1917 i realizacja jej.

              pl.wikipedia.org/wiki/Czternaście_punktów_Wilsona
              Punkt 13 w glownej mierze.

              On jest winny i zrobil to celowo. Bo chcial nastepnej wojny w Europie. Bo tylko w ten sposob USA mogla sie stac mocarstwem.



              >Ludzie go sluchali i to jest ta rozn
              > ica miedzy Polakami i Niemcami. Ze Niemcy ufaja wladzy nawet wtedy, jak ta chce
              > wymordowac cale narody.

              Znowu rasista z Ciebie wychodzi PF.

              Pozdrowienia

              czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
              > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
              • felusiak1 A mówiłem, zeby nie wdawać sie z jorelem 31.10.19, 19:49
                w dyskusję bo zaprowadzi was w grzezawisko.
                Szczególnie, jesli pochodzicie z na prawo od Wisły. A jesli do tego z na prawo od Bugu to nie dorosliscie do wysokiego poziomu jorela. Spójrzcie jak kunsztownie pisze, jaka znakomita polszczyzna, jaka elokwencja. Nie wam głupim polaczkom z kategorii numer 2 dyskutować z nadczłowiekiem z kategorii numer 3 z odchyleniem poznańskim.
                Ale lubie kidy pisze o swoich "sercowych" podbojach. Kiedy pisze ile zapłacił za podpaski i takie rzeczy. I to nie były jakieś zwykłe podpaski. Były luksusowe bo jorel lubi luksus.
                Ja niestety nie mam na podpaski i zrywam azbest.
              • polski_francuz Dobrodziejstwo inwentarza 31.10.19, 20:38
                "Znowu rasista z Ciebie wychodzi PF."

                Jesli trzymam sie polskiej Ojczyzny jak rzep psiego ogona, bo uwazam ze ja lepiej znam, lepiej rozumiem i akceptuje ja z jej wadami, ktorych ma pelno. Wlasnie, z dobrodziejstwem inwentarza. Dlaczego? Ano bo nasze burdeliczne cechy nie doprowadzily do masowych mordow innych narodow, tylko dlatego ze sa innej rodu, czy z nieczystej rasy.

                Polacy sa czasami durni, jak teraz na ten przyklad, dajac sie oszukiwac przez cwaniaka z Zoliborza. Ale nie morduja innych by na nich zwalic wine. Czy dlatego, ze maja bo maja krzywe nosy. Najwyzej im przypaluja jak w marcu 1968 roku.

                Jest mi latwiej sie tego trzymac, a nie szukac jak zgubionego Rolexa sensu u poznanskiej mamy. I w tym sensie, jestem rzeczywiscie leniwy i nie szukam poludnia o 14h00.

                Albowiem, inzynierze, akceptuje sie to co sie ma z calym dobrodziejstwem inwentarza. A nie wybiera sie rodzynki z ciasta jak probujesz to robic.

                PF
          • kylax4 Co do Japończyków. 01.11.19, 01:56
            Bredzisz jorl.
            Amerykanie bombardowali miasta Japonii z dwóch powodów:

            1. Ograniczyć straty własne. Armia, która nie szanuje życia własnych żołnierzy, jest nic nie warta.

            2. Wymusić kapitulację Japonii, bez inwazji, która kosztowałaby życie setek tysięcy amerykańskich żołnierzy. O USA można mówić wiele rzeczy, ale akurat o życie własnych oddziałów dbają.

            Japonia nie powinna narzekać na bombardowania, niech sobie przypomną swoje zbrodnie w Chinach i innych krajach. Tokia, Hiroszima, czy Nagasaki, to pryszcz.


            --
            1. Polski tzw. kościół katolicki, to nic innego jak banda faszystów.
            2. Democracy such as America needs an adversary or a conflict as George Orwell said, “To keep the fabric of society intact.”
            • kylax4 nie niewarta 01.11.19, 01:57
              korekta


              --
              1. Polski tzw. kościół katolicki, to nic innego jak banda faszystów.
              2. Democracy such as America needs an adversary or a conflict as George Orwell said, “To keep the fabric of society intact.”
              • kylax4 nic niewarta 01.11.19, 01:58
                korekta drugi raz.


                --
                1. Polski tzw. kościół katolicki, to nic innego jak banda faszystów.
                2. Democracy such as America needs an adversary or a conflict as George Orwell said, “To keep the fabric of society intact.”
                • kylax4 Tokio, a nie Tokia 01.11.19, 01:58
                  korekta trzeci raz :)


                  --
                  1. Polski tzw. kościół katolicki, to nic innego jak banda faszystów.
                  2. Democracy such as America needs an adversary or a conflict as George Orwell said, “To keep the fabric of society intact.”
            • amunicyjny1 Re: Co do Japończyków. 01.11.19, 10:28
              kylax4 napisał:


              > 1. Ograniczyć straty własne. Armia, która nie szanuje życia własnych żołnierzy,
              > jest nic nie warta.

              Jakby armia szanowała życie własnych żołnierzy, to nie dala by im broni do ręki
    • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 01.11.19, 10:00
      felusiak1 napisał:
      >Re: A mówiłem, zeby nie wdawać sie z jorelem
      > w dyskusję bo zaprowadzi was w grzezawisko.

      To Ty drogi f1 zaczeles ten watek. Postem z ktorego wynika, sam to stwierdziles, ze jest roznica w kulturze politycznej pomiedzy USA a Polska. Na przykladzie komisji parlamentarnych w tych dwoch krajach. Ja ten temat rozwinelem tylko.
      Ja sie z tym zgadzam, od dawna stwierdzilem ze tak samo jest w Niemczech tzn Niemcy-Polska.
      A ze potrafie myslec szerzej napisalem teorie dlaczego tak jest. Wlasnie o Pkt2 czy Pkt.3. Skad sie roznia poziomy cywilizacyjne krajow i dlaczego.
      Uwazam ze ta moja teoria absolutnie pasuje do i przez Ciebie opisywanej rzeczywistosci, tak naprawde nie wiem czy Ciebie przekonalo ale powinno.
      I nie bardzo rozumiem dlaczego ja zaprowadzilem was na grzezawisko? Przeciez to Ty swoim pierwszym postem na to grzezawisko zaprowadziles. Nie pomyslales ze to grzezawisko? To mi przykro, mysl lepiej na drugi raz drogi f1.
      Jorl ma teraz wiecej czasu, emeryt na caly etat w koncu.



      > Szczególnie, jesli pochodzicie z na prawo od Wisły. A jesli do tego z na prawo
      > od Bugu to nie dorosliscie do wysokiego poziomu jorela. Spójrzcie jak kunsztown
      > ie pisze, jaka znakomita polszczyzna, jaka elokwencja. Nie wam głupim polaczkom
      > z kategorii numer 2 dyskutować z nadczłowiekiem z kategorii numer 3 z odchylen
      > iem poznańskim.

      He..he.. zabolalo? Prawda czasem potrafi bolec..
      Ale zato mozecie sie do mojego polskiego przyczepic. Abyscie juz tak strasznie sie nie dolowali w dyskusjach ze mna. Trzeba abyscie mieli gdzies tez racje. Chodzby malutka i nieistotna ale zawsze.

      Dodam ze i te kraje z Pkt.3 kiedys byly w Pkt.2. Ale dzieki temu ze chlopstwo wyzwolona, przeciw szlachtom, nastapila tam rewolucja przemyslowa i dzieki temu przejsciw z Pkt.2 na Pkt.3. Polska tego nie zrobila i dlatego zostala w Pkt.2.
      Ale tez uwazam ze pare generacji, dzieki Unii a wiec glownie Niemcom, i Polacy przejda do Pkt.3.
      Wam w USA sie to nie podoba, wiem. Wolelibyscie Polske w Pkt.2 dalej miec, Polska nie w Unii. Juz was Wilson po 1 WS z sukcesem obnizyl poziom cywilizacyjny Wielkopolski, Pomorza, Slaska z poziomuPkt.3 do Pkt.2. To znaczy tam gdzie byliscie z Kongresowki czy zza Buga. Idzie i tak.

      > Ale lubie kidy pisze o swoich "sercowych" podbojach. Kiedy pisze ile zapłacił z
      > a podpaski i takie rzeczy. I to nie były jakieś zwykłe podpaski. Były luksusowe
      > bo jorel lubi luksus.

      Dobra teraz podpaski. A wiec znowu widac zes z Pkt.2. Klamczuszek drogi f1. Bo ja gwarantowanie nigdy nie pisalem o podpaskach dla moich dziewczyn, napewno zadnych nie kupilem. Widzisz drogi f1 ja mam komfort zyciowy bo pisze po prostu prawde. Wiec wiem ze nie kupowalem podpasek a wiec i nie moglem pisac ze kupowalem. Jak sie klamie to potem sie nie wie co sie naklamalo i pisuja tacy potem raz tak raz inaczej.

      Ale jak juz o tych czesciach ciala to moze cos ciekawego?
      A wiec niektore dziewczyny, ta ktora teraz mam i sie z nia spotykam, bierze tabletki antykoncepcyjne na okraglo. Nie jak czesto 3tyg tabletki, 1 tydzien nie. Wiec nie ma zadnych krwawien bo bierze codziennie a wiec podpasek nie potrzebuje.
      Dlaczego to robi? Bo nie chce krwawic jak sie ze mna akurat spotka.
      Nie tylko ona tak robi, poprzednia np. tez brala tabletki na okraglo, nic nowego.
      Do tego np. ta aktualna przez to nie ma bolow glowy a okres bez tabletek ciezko przechodzila. I teraz sie cieszy, dwa w jednym ma. Bo i bezproblemowy sex zawsze i brak bolow glowy. No i oszczedza na podpaskach, wiec wlasciwie 3 w jednym.

      Ale jak juz o tym to dalej. Jak juz pisalem dziewczyny ktore sie ze mna spotykaja i nie sa mokre dostaja wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym. Czesto, jak jest cieplo naturalnie, jest w spodnicy, spotykamy sie np. przed hotelem, pierwsze to rozstawia nogi abym przetestowal reka czy mokra. Jest, gwarantowanie, ale takie zartobliwe czynnosci tez robimy.
      I zartujemy sobie, ona mowi, na majtki jej nie stac, dlatego.
      To nie problem podpasek jak chciales drogi f1 ale z tej okolicy napewno a wiec napisalem.
      Tez lubisz? To masz.




      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 01.11.19, 10:09
      kylax4 napisał:


      > Amerykanie bombardowali miasta Japonii z dwóch powodów:
      .....

      Ty drogi kSS4 bys w tym experymencie:

      jorl napisał:


      > Byl kiedys experyment przeprowadzony, chyba w USA w jakies klasie z starsza mlo
      > dzieza. Gdzie ci uczniowie mogli torturowac za pomoca wstrzasow elektrycznych o
      > fiary. Bezbronne, umocowane do takich urzadzen. Mowiono im ze to sa zli ludzie,
      > dosc wiargodnie to sie odbywalo i sytuacja zaczela eskalowac. Okazalo sie ze s
      > poro z tych uczniow tak sie tym przejela z podkrecala napiecie bo uwazali ze ta
      > k nalezy. Stawali sie nagle prawie ze mordercami, tacy uczniowe z ulicy. Acha z
      > genami amerykanskimi.
      > Tak naprawde te ofiary byli aktorami ktorzy wiarygodnie wrzeszczeli jak ten nib
      > y prad ich razil ale tego ci uczniowie nie wiedzieli. I napiecie, tak im sie wy
      > dawalo ze to robia, podkrecali.
      >
      > Ten experyment wlasnie pokazuje jak latwo z ludzi mozna zrobic mordercow. I mas
      > owych jak co.


      Bylbys jeden z pierwszych z tych uczniow do podkrecania napiecia aby torturowac te ofiary.
      Tak samo w KZtach bys chetnie Zydow gnebil.
      Bo powody by Tobie wystarczyly.

      Tak masz konstrukcje psychiczna. Wiem, wiem, tego nie zrozumiesz nigdy.



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: Małgośka i kultura polityczna 01.11.19, 10:45
      engine8 napisał(a):

      > Ty nic nie wiesz ale masz poglad ze jak cos nie pasuje to tego co ty robiles al
      > bo bys zrobil albo uwazasz za sluszne i wlasciwe to jest zle... a tak nie jest
      > - Ty myslales, planowales i dzialales tak jak Ty uwazales za sluszne i jestes
      > tam gdzie jestes.

      Nie drogi e8, chodzi o cos innego. Juz Tobie pare razy pisalem, nie jestem Polak z Polski, ja mieszkam na Zachodzie, wiem jak jest.
      Podales przyklad kolegi, inzyniera elektronika, rozumiem ze dobrego i w USA, tak pisales, ktory wybral metade na prace zawodowa zalozyc warsztat wykonujacy na zlecenia jakies czesci dla klientow. Czyli zadne projektowanie, produkcja. I ze to jest dobra, a moze nawet lepsza droga jak isc droga inzyniera, prawdziwego, czyli projektowanie urzadzen a potem wprowadzanie ich do produkcji. Czy pracujacego u kogos czy zalozyciela juz wlasnej firmy wlasnie tez projektujacego i produkujacego.

      Ja zaprotestowalem bo uwazam i wiem co mowie, nie jestem z Polski a z kraju doroslego kapitalizmu, ze lepiej jest, jak juz chce sie miec firme to wlasnie nie czysto produkcyjna jak u tego Twojego kolegi, a projektujaca i potem produkujaca urzadzenia. Bo nawet finansowo wlasciwie szanse na wyzsze marze sa wieksze. Bo zasada oglonie jest taka ze jak sie robi cos co mniej ludzi umie robic to mozna to z wiekszym zyskiem sprzedac. Jak sie robi prostsze rzeczy, tylko produkcja na zlecenia, tez oczywiscie mozna miec zyski ale konkurencje trudno pobic a wiec trzeba cena konkurowac. I dlatego napisalem ze przeciez nie wiesz jak mu finansowo tak naprawde idzie, nie twierdze ze musi byc zle, ale sam fakt "ja mam firme wiec z zalozenia jestem bogacz i spie a kasa sama sie napelnia" mnie kompletnie nie przekonuje. Z takimi gadkami to do Polakow z Polski drogi e8, ja znam zycie, na mnie to nie robi wrazenia. Nigdzie nie jest latwo, kapitalizm i konkurencja po prostu.



      > Ty jednaak uwazasz ze Twoje postowanie i oceny sa jedyne wlasciewe i ktos kto r
      > obi inaczej to durak, bankrut i klamca.....

      Ty e8 nie tak rzadko podklamujesz. Mielismy juz dyskusje jak to jacys tam handlarze nieruchomosciami w Twojej okolicy sa bogaci. I ze to wiesz bo weszysz u nich w dodchodach. I znowu, ma firme wiec bogacz. A ja mowie ze wala, nie wiesz tego a poza tym po prostu podkoloryzujesz osiagniecia Polakow w USA aby sie samemu w tej grupie zabrac. I jeszcze raz, masz to, jak wielu innych Polakow z USA, we krwi juz, bo musiasz sie przed rodzina w Polsce bronic. Zes dobrze wybral, ze wyjechales, bo i oni akurat wcale tak zle w Polsce, sa tacy i nie maja. Co prawda i oni czesto podkoloryzuju swoje bogactwa i tak sie nawzajem oklamujecie.

      > To ze przepracowales 35 lat w jedym miejscu to nie wim czy to dobre czy zle...J

      Mi pasowalo. Mialem kilka propozycji przez headhunterow pracy jako szef biura projektowego w nnych firmach w Niemczech. Bylem pare razy u takich na rozmowach. Firmy podobne jak ta w ktorej pracowalem, wielkosc i profil dzialania, ale sie okazywalo jakos zawsze ze proponowali podobne pieniadze jak mialem i do tego wyprowadzka gdzies do Westdeutschland, bez sensu.
      Firma gdzie pracowalem oplacala mnie dobrze, mialem dobre warunki mi pasujace, wlasciciel dbal o mnie po prostu. Tez dlatego zapewne aby mnie inni nie zabrali.


      > a w tym czasie pracowalem w 10 zakladach.. i wcale na tym zle nie wyszedlem.

      Wiem ze pracowales, byles sprzedawca, i tak dobrze jak na to ze przyjechales z Polski bez praktyki przymslowej czyli Twoja wiedza inzynierska byla tylko czesciowo zapomniana ta akademicka a wiec w konkurencji w projektowaniu szans w USA nie miales. Chwali sie Tobie ze chociaz jako sprzedawca techniczny zdolales w USA A pracowac, naprawde w Twoich wyrunkach wyciagneles optimum na emigracji. Naprawde gratuluje a latwo napewno nie bylo.
      No ale to nie moja droga, moja dla inzyniera, byla ta optymalna. Tak uwazam, optymalna dla mnie.
      Moglbym pojsc metoda po kilku latach pracy w tej firmie, odejsc i zalozyc wlasna. Nawet pierwsze urzadzenia skonstruowalem do tego wieczorami, nawet i sprzedalem, ale przemyslalem to wszystko i olalem.
      Ja juz pisalem wolalem sie zajmowac w komfortowych warunkach tym co lubie czyli projektowaniem. I to firma gdzie pracowalem mi zapewniala. Stary szef jeszcze byl niezly psycholog, wiedzial jak ze mna postepowac. I dobrze. A latwy nie bylem.


      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl kSS4 medzi jak zwykle 01.11.19, 11:44
      kylax4 napisał:
      >Re: To jedź do Norwegii jorl.
      > Tam biurokracja jest taka, że możesz mieć super wykształcenie i doświadczenie,
      > ale jeśli w jakiś sposób nie przejdziesz procedur biurokratycznych, pracy nie d
      > ostaniesz.

      Ty mnie nie wyslaj gdzies tam, odwal sie z propozycjami gdzie mam jechac. Masz biuro podrozy czy jak?
      Poza tym i o Norwegii wiesz tylko czastkowo napewno. Czyli jak zwykle nie wiesz dokladnie.

      > Nie mówię, czy to źle, czy dobrze, stwierdzam tylko fakt.
      > To, że Ty akurat dostałeś pracę w Niemczech, bez sprawdzania Twojego dyplomu, t
      > o tylko Twoje szczęście i ciesz się z tego.

      Znowu pizdisz kSS4.
      Napisalem wyzej ze calkiem biurokratycznie mialem uznany dyplom z Polski. Z Politechniki.
      Musialem im dac moj indeks, dyplom, przetlumaczony, posprawdzali i uznali oficjalnie. Dipl. Ing FH

      Ale napisalem tez ze w firmie ktora mnie przyjela do pracy moj dyplom byl w CV ale tak naprawde ich nie interesowal.
      Akurat w tej firmie nie bylo wtedy nikogo ktory mogl ze mna dyskutowac o elektronice na tym poziome. Firma bya elektromechaniczna, wlasnie chciala elektronike sobie dolozyc. I ze mna to dolozenie sie zaczelo. Przed ponad 35 laty.
      I wlasciciel powiedzial, 8(?) tygodni probny umowa, potem zobaczymy.
      Oczywiscie bez studiow i praktyki w konstruowaniu z Polski bym tam nie mial szansy.

      Ale jak juz ja przyjmowalem do roboty u mnie naturalnie chcialem widziec dyplom, stopnie itd. Zwlaszcza jak byl taki swiezo po studiach.
      I jakby taki delikwent dyplomu nie mial, stopni bym nie widzial z jakis tam przedmiotow, bym z takim nie gadal.
      A np. personal szef ktory pierwszy CV widzial takich co studiowali duzo dluzej jak przepisowo wyrzucal ich CV do kosza. Takich juz nawet nie zobaczylem.


      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • jorl korekta 01.11.19, 12:01
        jorl napisał:

        > Musialem im dac moj indeks, dyplom, przetlumaczony, posprawdzali i uznali oficj
        > alnie. Dipl. Ing FH


        Dipl. Ing. HS.
        Nie Fachhochschule a Hochschule.




        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
        • polski_francuz Re: korekta 01.11.19, 12:56
          A piszesz jak bys byl z FH:)

          Mnie, berlinski senator uznal prawo do Dr Ing. (Polen) z uwaga, ze "bestehen keine Bedenken" w domysle ze Polak to generalnie oszust a polski dyplom jest gowno wart. Na szczescie uznali mi jeszcze jeszcze Dr rer. nat (Frankreich) i tak z podczlowieka awansowalem na cwaniaka:)

          PF
            • senioryta13 Re: korekta 01.11.19, 15:19
              > polski_francuz napisał:
              > i tak z podczlowieka awansowalem na cwaniaka:)

              amunicyjny1 napisał(a):
              > Ty naprawdę masz coś z mózgiem nie tak

              albo Ty...nic dziwnego, ze musiales wiac z powrotem do Polski.
              ty jak zwykle reprezentujesz polskie i tylko polskie myslenie i wszyscy maja sie do tego dostosowac, niestety w innych krajach swoje myslenie mozesz wyrzucic do kosza.
              jest dokladnie odwrotnie, to ty masz sie dostosowac jesli chcesz w jakims kraju zamieszkac
              i egzystowac.
              Polska to taki maly, biedny, ale ciagle rzucajacy sie, pelny pychy, kraik nad Wisla.
              Tak nas niestety zachod widzi....tak ogolnie.


              • amunicyjny1 Re: korekta 02.11.19, 08:36
                senioryta13 napisał:

                > > polski_francuz napisał:
                > > i tak z podczlowieka awansowalem na cwaniaka:)
                >
                > amunicyjny1 napisał(a):
                > > Ty naprawdę masz coś z mózgiem nie tak
                >
                > albo Ty...nic dziwnego, ze musiales wiac z powrotem do Polski.
                > ty jak zwykle reprezentujesz polskie i tylko polskie myslenie i wszyscy maja s
                > ie do tego dostosowac, niestety w innych krajach swoje myslenie mozesz wyrzucic
                > do kosza.
                > jest dokladnie odwrotnie, to ty masz sie dostosowac jesli chcesz w jakims kraju
                > zamieszkac
                > i egzystowac.
                > Polska to taki maly, biedny, ale ciagle rzucajacy sie, pelny pychy, kraik nad
                > Wisla.
                > Tak nas niestety zachod widzi....tak ogolnie.
                >
                >
                Naprawdę nie bawi mnie rozmowa z mitomanką z Polskim IP.
                  • amunicyjny1 Re: korekta 03.11.19, 13:29
                    senioryta13 napisał:

                    > jak zwykle nadety i zlosliwy.
                    > mam wrazenie, ze cie cos drazy od srodka, czy aby nie przedwczesny powrot ?
                    >

                    Nie, twoje ip, oszustko>oszuście
                    • senioryta13 Re: do niewierzacego... 03.11.19, 13:50
                      amunicyjny1 napisał(a):

                      > senioryta13 napisał:
                      > > jak zwykle nadety i zlosliwy.
                      > > mam wrazenie, ze cie cos drazy od srodka, czy aby nie przedwczesny powrot ?

                      > Nie, twoje ip, oszustko>oszuście

                      moje IP ?? a skad takie zainteresowanie i zaraz oszustka, nieslychane, ale mysle, ze jednak mozesz spac spokojnie, bez koszmarow nocnych.
                      a u innych sie zgadza ? sledztwo przeprowadzone , teczka zamknieta, czy nadal w toku ?







                      • amunicyjny1 Re: do niewierzacego... 03.11.19, 14:34
                        senioryta13 napisał:

                        > amunicyjny1 napisał(a):
                        >
                        > > senioryta13 napisał:
                        > > > jak zwykle nadety i zlosliwy.
                        > > > mam wrazenie, ze cie cos drazy od srodka, czy aby nie przedwczesny
                        > powrot ?
                        >
                        > > Nie, twoje ip, oszustko>oszuście
                        >
                        > moje IP ?? a skad takie zainteresowanie i zaraz oszustka, nieslychane, ale mysl
                        > e, ze jednak mozesz spac spokojnie, bez koszmarow nocnych.
                        > a u innych sie zgadza ? sledztwo przeprowadzone , teczka zamknieta, czy nadal w
                        > toku ?
                        Ja nie piszę o innych tylko o tobie
      • jorl Re: kto jak kto, ale Johrl na Małgośkach to się z 01.11.19, 23:58
        boomerang napisał:
        >Re: kto jak kto, ale Johrl na Małgośkach to się z
        > to wiem na pewno

        Zgadza sie, moja Byla miala na imie Malgosia..

        Ale przyznaje ze z tego stada prawie 100 ktore bzykalem jakos Malgosiek nie bylo., poza naturalnie Bylej jak jeszcze nie byla Byla. Albo prawie nie bylo, nie pamietam do konca.

        Cos od cholery bylo Byla itd...




        >choć tym razem nie udało mi się przebrnąć przez jego zapis str
        > umienia świadomości przy użyciu eksperymentalnego języka własnej konstrukcji, j
        > ak przystało na inżyniera, tylko tak dalej inżynierze, a będzie nobel, albo inn
        > y darwin

        Polska jezyk trudna jezyk....




        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
        • jorl Re: kto jak kto, ale Johrl na Małgośkach to się z 02.11.19, 00:01
          A jutrzejsza do bzykania to Kasia. Nie Malgosia. Ale tu znowu cos, bo ma na imie tak jak moja corka.
          Czasem WhatsAppy mi sie myla pomiedzy nimi...

          Teraz spac, jutro wycieczka do Szczecina..


          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
            • de_oakville "Klub profesora Tutki" 03.11.19, 12:43
              Pamietam pewien "kawal" z czasow PRL-u. Bylo to pytanie, ktore brzmialo: "Czy garbaci moga budowac socjalizm?" Odpowiedz brzmiala "NIE". Dlaczego? Bo Lenin powiedzial, ze "Socjalizm moga budowac wylacznie ludzie prosci".

              Pamietam rowniez do dzis bardzo stary program z PRL-owskiej telewizji pt. "Klub profesora Tutki". Kto nie wierzy, niech spojrzy tu:

              www.serialetv24.pl/tutka/
              Profesora Tutke gral znany aktor Gustaw Holoubek.

              Mozna bylo w zwiazku z tym ukladac rozne kawaly, np. ze bylo dwoch profesorow Tutka, jeden garbaty, a drugi prosty. I wykladowca prawidlowych zachowan dla jednych ludzi byl na "zyciwowym uniwersytecie" garbaty Tutka, a dla innych prosty Tutka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka