Dodaj do ulubionych

Obcy świat anglosaski

07.11.19, 00:23
Właśnie sobie uświadomiłem, że to z dziecinstwa w PRL mi zostało:
nie wiedziałem do dziś, do 24.00, kto to Alain Quotermain, a świetnie znam Konika Garbuska, Timura i jego niemal całą drużynę, tudzież Ilię Muromca i Aloszę Popowicza.
Tylko zbieg okoliczności i nauczyciel angielskiego sprawił, iż kojarzę Ripa van Winkle, ale Klaus Störtebeker, czy stryj Rabarbar, to normalka.
Wraz z nasilającą się demencją, z tego świata anglosaskiego pozostanie mi tylko Donald Duck!


--
Andrzej Duda nam się udał !
Obserwuj wątek
    • de_oakville Swojski swiat "westernu" i kaczora Donalda 07.11.19, 12:14
      Ciekawe jak rozne jest patrzenie na te sprawy u roznych osob urodzonych nad Wisla. Dla mnie "swiat anglosaski" byl najpierwszy ze wszystkich, juz od wczesnego dziecinstwam, a zatem najbardziej "swojski" i najmniej "obcy". W wieku przedszkolnym chodzilem do sasiadow na telewizje, a tam lecialy takie programy jak "Disneyland" (kaczor Donald i myszka Miki), seriale jak "Znak Zorro", "Zlamana Strzala" czy "Dylizansem przez prerie". Interesowali mnie wtedy Indianie, kowboje i westerny. Problemy europejskie "wkroczyly w moje zycie" dopiero znacznie pozniej, gdzies w 6-tej klasie podstawowki, kiedy to zaczeto nam puszczac filmy o II Wojnie Swiatowej, Westerplatte, Oswiecimiu. "Zakazane piosenki", twarze umundurowanych "bonzow" III Rzeszy - Hitlera, Himmlera
      i innych podczas defilad ich zwyciestw, a naszych klesk. Zainteresowalem sie wtedy bardzo tym okresem w historii. Duzo wczesniej troche tez - ojciec zabral mnie kiedys do kina na radziecki film "Sekretarz rejkomu", zeby sie odprezyc patrzac jak "nasi" "daja popalic" hitlerowcom, uzbrojonym po zeby i zakutym w stalowe helmy. Byl to w sumie dosc ponury watek, wolalem wtedy ogladac napady Indian na dylizans, czytac "Robinsona Crusoe", "Najdziksze serca" czy "Wloczegi polnocy". A "czym skorupka za mlodu nasiaknie..."
        • polski_francuz Kilka wiekow proby 07.11.19, 16:30
          Filmy amerykanskie (thrillery, westerny,....) ksiazki angielskie (Defoe, Agata Christie, Conan Doyle, young angry men...) mysle, ze w moim pokoleniu jakiekolwiek inne kultury nie mialy szans. No moze, kultura francuska dzieki kongenialnym tumaczeniom Boya-Zelenskiego. I do dzis pamietam przygody Juliana Sorel.

          Nie wiem o jakie innej kulturze myslisz. Jesli o rosyjskiej, to przez to ze chciano nam je wepchnac za wszelka cene do glow, nic z tego nie wyszlo. I nie wyjdzie, chyba ze sie Rosjanie wycofaja z Krolewca i przylacza sie do wojewodzctwa ukrainskiego. Na kilka wiekow proby.

          PF
          • borrka Re: Kilka wiekow proby 07.11.19, 16:54
            Myślę o kulturze europejskiej, ale to dziś utopia w sytuacji gdy 90% produkcji filmowej jest amerykańskie i internet jest anglojęzyczny.
            Przedawkowano sredniej klasy kulturę anglosaską i tyle.
            Skandynawska, oczywiście rosyjska, szczególnie literatura, ze zrozumiałych względów polska sa mi bliższe..
            Amerykańska "chata wuja Toma" nie dociera do mnie od czasu śmierci Jamesa Jonesa, ale biorąc obiektywnie, zainteresowanie Jones'em to też wyłącznie objaw mego wojskowego niespelnienia - jestem pierwszym cywilem po wielu pokoleniach wojskowych.

            --
            Andrzej Duda nam się udał !
            • boomerang "Przedawkowano sredniej klasy kulturę anglosaską" 07.11.19, 20:33
              Nie przedawkowano średniej klasy literatury anglosaskiej. Dawano nam dzieciom i młodzieży literaturę anglojęzyczną z najlepszej półki. Kubuś Puchatek, Tajemniczy Ogród, Alicja w Krainie Czarów, Przygody Tomka Sawyera, Przygody Hucka, Klub Pickwicka, Buszujący w Zbożu. Przygody Tomka Sawyera znam z interpretacji Ireny Kwiatkowskiej, która czytała tę książkę w odcinkach przez radio. Taki pierwowzór audiobuka, tyle że najwyższej klasy, w przeciwieństwie do audiobuków z twórczością Olgi Tokarczuk dostępnych na youtube. Nie udało mi się wysłuchać dłużej niż 10 minut ani jednego z nich. Nie wiem czy to wina słabych współczesnych aktorek, które recytują tekst bez zrozumienia, czy też wina pisarstwa naszej noblistki. Raczej skłaniam się ku temu pierwszemu.
                  • boomerang Re: Kilka wiekow proby 07.11.19, 23:54
                    Czyżby w latach 60-tych doszli w Anglii do władzy i pieniędzy robotnicy? O ile wiem to żaden Beatles zanim doszedł do pieniędzy nie był robotnikiem. Ich konkurent Mick Jagger studiował ekonomię zanim doszedł do pieniędzy, a jak już doszedł do pieniędzy to porzucił studia.
                    • polski_francuz Re: Kilka wiekow proby 08.11.19, 06:53
                      Bitelsi pochodzili z klasy spolecznej robotnikow wlasnie i byli ich glosem. Jagger byl wyjatkiem. Pink Floyd byli glosem tych wyzszych klas. Troche symfonicznym wlasnie.

                      Po zastanowieniu, pop music byla wlasnie muzyka klas popularnych.

                      PF
                      • boomerang Re: Kilka wiekow proby 08.11.19, 22:21
                        polski_francuz napisał:

                        > Bitelsi pochodzili z klasy spolecznej robotnikow wlasnie i byli ich glosem.

                        Rodzice Beatlesów nie byli robotnikami, acz zgodnie z marksistowską terminologią pewnie można by ich zaliczyć do klasy robotniczej. Natomiast Mick Jagger pochodził z pewnością z middle class.

                        Rodzice Pink Floyd to rzeczywiście dobrze sytuowana middle class, z jednym wyjątkiem, ojciec Watersa był górnikiem.

                        Wciąż nie rozumiem jednak co miałeś na myśli pisząc o dojściu robotników do władzy w Anglii w latach 60-tych. Zostanie artystą nie oznacza jeszcze władzy.
                          • boomerang Re: Kilka wiekow proby 09.11.19, 07:15
                            engine8 napisał(a):

                            > A co maja rodzice to tego jak dzieci postepuja?

                            Ważne żeby rodzice nie przeszkadzali swoim dzieciom w wyborze drogi życia, bo wtedy jabłko nie padnie blisko jabłoni. Dzieci mają szansę zajść dużo wyżej niż ich ojcowie. Ojciec Keitha Richardsa z Rollingstonsów był robotnikiem w fabryce, ojciec Stinga prowadził mleczarnię, etc...
                          • polski_francuz Re: poprawka 09.11.19, 08:35
                            Grupa byla chyba z Cambridge czy Oxfordu. Na drodze by tym strasznym Oxbridge akcentem gawarit. Zreszta Watersa wlasnie wyksztalceniowa droga do elit napedzala tak, ze porownal wyksztalcenie dzieci do
                            przygotowania cegiel z ktorych buduje sie mur.To sa refleksje socjologa i dosc czesto o tym mowie studentem. Bo uwagi sa bardzo trafne.

                            Bitelsi, a glownie ich szefuncio, John, dopiero jak ich poznali smak slawy i pieniedzy zaczel taki mysli miec. Ale ich wizja swiata byla dosc idealistyczna a nie realistyczna bo on zaczal zyc, zycie z bajki.

                            To nie to samo.

                            PF

                            PF
                            • boomerang Re: poprawka 09.11.19, 08:48
                              Ta piosenka Lennona to czysty marksizm, który usiłuje realizować dziś Unia Europejska (imagine there is no country and no religion too). Pamiętam że w PRL za czasów Gierka sprzedawali w księgarniach t.zw. pocztówki dźwiękowe z tą piosenką.
                        • polski_francuz Re: Kilka wiekow proby 09.11.19, 08:47
                          "dojściu robotników do władzy"

                          Robotnicy i prosci ludzie stali sie nagle bohaterami medialnymi. Milutka Rita majaca jedna czy dwie siostry stanela na oltarzu nastolatkow angielskich, ktorzy przestali sie podniecac tym, ze jak ksiezniczka Anna jezdzi na koniu.

                          PF
    • malkontent6 Re: Obcy świat anglosaski 07.11.19, 17:50
      A ja z dziecistńwa pamietam Kaczora Donalda, Myszkę Miki, Psa Huckelbery, a do tego Jasia i Małgosię oraz Gąskę Balbinkę. W późniejszych latach zainteresowałem się miesięcznikiem Playboy.

      --
      "Life doesn't imitate art, it imitates bad television" - Woody Allen
    • krabat Re: Obcy świat anglosaski 07.11.19, 20:14
      polski_francuz napisał:

      > Nie wiem o jakie innej kulturze myslisz. Jesli o rosyjskiej, to przez to ze chc
      > iano nam je wepchnac za wszelka cene do glow, nic z tego nie wyszlo.

      fakt . przymusowo uczono rosyjskiego, kto chcial, to sie uczyl i nauczyl ,
      kto nie chcial to sie nie uczyl i sie nie nauczyl

      no to dawaj jak ci ta rosyjska kulture wciskano ,
      prosze o liczne przyklady tego wciskania .
      jaka rosyjska lekture ci wciskano , jaka muzyke itp

      a jesli juz wciskali, jak mowisz, ta rosyjska kulture , to …zauwaz, robili to POLACY !

      >I nie wyjdzie, chyba ze sie Rosjanie wycofaja z Krolewca i przylacza sie do wojewodzctwa
      > ukrainskiego. Na kilka wiekow proby.

      no , Niemcy tez moga Polakom tak mowic , wycofajcie sie z …
      i co ma z tego proznego gadania wynikac .
      • malkontent6 Re: Obcy świat anglosaski 07.11.19, 20:28
        krabat napisał(a):

        > a jesli juz wciskali, jak mowisz, ta rosyjska kulture , to …zauwaz, robili to POLACY !

        Podaj nazwiska tych Polaków. Mam wrażenie, że to sami sysmpatycy ZSRR. Kto wciskał Polakom cos takiego:

        pl.wikiquote.org/wiki/Socrealizm#/media/Plik:Isaak_Brodsky_stalin02.jpg


        --
        "Life doesn't imitate art, it imitates bad television" - Woody Allen
    • borrka Właściwie uświadomiłem sobie... 09.11.19, 08:03
      Iż , mimo komuny sporo było tych elementów anglosaskich - błędnie sformułowałem myśl.

      One dla mnie pozostały obce i trudno powiedzieć dlaczego.
      Może jestem przykładem sukcesu sowieckiej propagandy?
      Czy raczej wielkoruskiej ?
      Dostojewskiego przeczytałem w oryginale przed maturą, a Gron Gniewu nigdy !
      --
      Andrzej Duda nam się udał !
      • polski_francuz Re: Właściwie uświadomiłem sobie... 09.11.19, 08:39
        "One dla mnie pozostały obce i trudno powiedzieć dlaczego."

        Nie tak trudno. Starasz sie robic byznesy za wschodnia granica. Starasz sie ich zrozumiec i zasiac u nich zachodnia kulture. Ale to nie Stany wierne konstytucji ale kraj azjatycki, ktory musi zmuszac i zmusza do posluszenstwa szefunciowi i panstwu.

        PF
      • boomerang Re: Właściwie uświadomiłem sobie... 09.11.19, 09:12
        Co do Gron Gniewu to zgoda. To była obowiązkowa lektura dla tych co się wybierali studiować socjologię. Natomiast twórczość amerykańskich beatników nie trafiła na półki. Fragment On The Road Jacka Kerouaca wydali w ZSRR po angielsku i można to było kupić w MPiKu. To daje do zastanowienia.
        • borrka Jak Salinger 09.11.19, 13:32
          Tego typu literatura zawsze kojarzyła mi się z przekazem piosenki Młynarskiego "Niedziela na Głównym".
          Czyli cierpienia młodych Werterów z nadmiaru dobrobytu.

          Szanowni państwo, cóż to była za piosenka
          Pana artystę tłum całować chciał po rękach
          I każdy czuł, że ma zachodniej trochę krwi
          Taka piosenka - "Dimanche à Orly"

          W piosence byk non-ironowo-tergalowy
          Nagle psychicznie trochę poczuł się niezdrowy
          I żeby się odprężyć, jeździł na lotnisko
          Chciałby odfrunąć - to wszystko!

          Pan konferansjer bez zarzutu nam to streszczał
          I słuchaliśmy, piękne dzieci strasznych mieszczan
          I większość pań w słowiańskich oczach miała łzy
          Co za piosenka - "Dimanche à Orly"

          A jeśli ktoś posiadał język obcy
          To tak się mniej więcej (proszę państwa) zachowywał
          Jakby do wszystkich chciał powiedzieć:
          "Popatrzcie na mnie, chłopcy"
          I wcielał się w tergalowego byka
          I wchłaniał ten komunikat:

          "Avion à destination de New York
          Décollage prévu dans une heure
          Les voyageurs sont demandés
          De se réunir devant la porte 42"

          Szanowni państwo, cóż to była za piosenka
          Szanowni państwo bili brawo co sił w rękach
          I większość pań w słowiańskich oczach miała łzy
          Taka piosenka - "Dimanche à Orly"

          Szanowni państwo, oto projekt całkiem nowy
          Jak zlikwidować kompleks Sali Kongresowej
          Jak się nie załamywać i nie tonąć w spleenach
          Oto recepta jedyna:

          Na wszystkie smutki - niedziela na Głównym
          Na oddech krótki - niedziela na Głównym
          Na sypkość uczuć i brak przyjaciela
          Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela

          Na niski wskaźnik - niedziela na Głównym
          Na nadmiar wyobraźni - niedziela na Głównym
          Na spleen, frustrację i oddech nierówny
          Na Głównym niedziela, niedziela na Głównym

          W taką niedzielę, gdy czegoś się boisz
          Tych słów niewiele ci nerwy ukoi:

          "Pociąg pośpieszny do Kutna
          Odjeżdża z toru pierwszego
          Przy peronie B
          Powtarzam..."

          Oto najlepszy jest relaks -
          Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela
          Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela
          Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela!



          --
          Andrzej Duda nam się udał !
          • polski_francuz Eh, zalko 09.11.19, 13:50
            ze Salinger juz nie zyje. Czytalem jego opowiadania i czesto do nich wracalem. Przestal pisac sam i nie chcial do pisania wrocic. Mial cos do powiedzenia, powiedzial to i przestal pisac.

            Mial poczucie honoru. Byl z Litwy.

            PF
    • buldog2 Re: Obcy świat anglosaski 10.11.19, 22:47
      Bardzo ciekawy wątek. Może coś dopiszę, ale nie od razu, bo muszę pogrzebać w notatkach.
      Coś na temat zmian funkcji społecznych piosenki i nie tylko. Beatlesów miałem za dowcipną tandetę zawsze, co innego Pink Floyd.

      --
      Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
      Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
      Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
      Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
      • j-k i co z tego. ? 11.11.19, 18:17
        buldog2 napisał:
        Beatlesów miałem za dowcipną tandetę zawsze, co innego Pink Floyd.


        i co z tego ?
        Beatlesow chetnie nadal dzis slucham np. przy goleniu...

        Pink Floyd...- trzeba miec na nich czas i nastroj...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka