Dodaj do ulubionych

Zbyt wczesna demokracja

10.11.19, 09:08
Czytajac moj ulubiony tygotnik, ktory poswiecil swa cover story problemom wolnosci slowa czyli Meinungsfreiheit przyszedl na mysl przyklad z polskiej przeszlosci z tym zwiazany.

Zyjac w Polsce nie zwraca sie na to uwagi. Czytaja polska prase zyjac na emigracji albo wracajac z emigracji zauwaza sie natychmiast niechec ludzi do siebie i wielki brak kultury wspolzycia. Przyklady mozna mnozyc, ale wezmy na warsztat stosunek Kaczynskiego do Tuska i rownie zlosliwe co glupie zarzuty "dziadka w Wehrmachcie" czu "ucieczki do Brukseli". Mozna przyklady mnozyc i problem stosunkow miedzyludzkich jest elementarnym polskim problemem, ktory staje na drodze do tego zeby, ludzie zyli szczesliwie.

Co ma ta niechec do innych do demokracji zapytacie? Ano demokracja zawitala w Polsce bardzo wczesnie. Po epoce Jagiellonow zaczela sie w epoka krolow wybieralnych. A wybory sa zwiazane z tym by pokazac swoj program rzadzenia w sposob atrakcyjny. Ale tez, aby pokazac swego przeciwnika w wyborach tak, aby wyborcy nie chcieli na niego glosowac.

Kilka wiekow temu nie bylo mediow ani internetu i zaatakowany nie mogl odpowiedziec na zarzuty czy je sprostowac czy wykazac zla wole oskarzajacych. I tak syntetyzowano "zla krew" u ludzi, ktorzy zacyznali wierzyc w spiski,w oszustwa i w zla wole innych. Szczegolnie wtedy, kiedy ten oskarzany doszedl do wladzy i stal sie krolem Polski.

Jak widac ten demokratyczny system zawital w Polsce o wiele zbyt wczesnie i niczego dobrego nam nie przyniosl.

PF
Obserwuj wątek
    • borrka Trudno nazwać demokracją 10.11.19, 09:51
      System, który dotyczył z grubsza 10% mieszkańców, a degenerował sie w kierunku dominacji magnackiej.
      Niedoskonałości obecnego systemu wynikają zresztą ze zgoła czegoś innego - pańszczyzne zniesiono, ale mentalnie ma się dobrze.
      --
      Andrzej Duda nam się udał !
    • boomerang Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 10:40
      Twój ulubiony tygodnik podlega cenzurze, podczas gdy tygodniki polskie mają więcej wolności. Polacy po swoich doświadczeniach bardziej cenią sobie wolność niż demokrację, wręcz mylą te 2 pojęcia. Musisz przyznać że demokracja to pojęcie mylące, a jako przykład mogą służyć kraje takie jak NRD albo KRLD. W dzisiejszych krajach demokracji zachodniej, t.zw. demokracja też jest pojęciem pokrętnym, no bo po co jest w Wielkiej Brytanii królowa, a w Szwecji król? Nie mówiąc już o tym że jedna partia w USA nazywa się partią demokratyczną, a druga nie. Albo czy można krajem demokratycznym nazwać Australię, gdzie królowa zamorskiego kraju może, poprzez swojego namiestnika (aktualnie płci żeńskiej) w Australii, rozwiązać legalnie wybrany rząd?
      • polski_francuz Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 11:13
        "doświadczeniach bardziej cenią sobie wolność niż demokrację"

        Zgadzam sie. Wlaczylismy i cenilismy sobie wolnosc wlasnie. Tylko teraz widac, ze ta wolnosc jest troche taka "wolnoc Tomku w swoim domku" i niezbyt wspolgra z demokracja. Dosc podobne podobne podejscie do wolnosci maja Francuzi, ktorzy wolnosc widza dla siebie a inni niezbyt ich obchodza.

        "Albo czy można krajem demokratycznym nazwać Australię"

        Mozna mozna. Nie zapomnijmy, ze Australia byla duzym i odleglym wiezieniem i jakiegos naczelnika wiezienia potrzebuje. Innymi mowiac slowy, kazdy ma taka demokracje ktora mu pasuje.

        Polakom, jak widac, niezbyt pasuje niezalezne sadownictwo. A to przeciez trzecia noga stolika demokracji. I bez niej sie stolik zawali.

        PF
    • monalisa2016 Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 11:09
      Co za przyprawianie rogow innym podszywajac sie pod "demokracje", celowo slowo w lapkach poniewaz piszacy ten post nie rozumie na czym polega prawdziwa demokracja. Sadzi ze jak wyleje wiadro pomyj na innych (w tym wypadku na Polske) ulizy mu w zrozumieniu co jego szefunio wypuszcza w swiat przed siebie szantazujac reszte. Pefcia jak to jest z tym "NATO ist Hirntod" (ist = jest / Hirn = mozg, rozum / Tod =smierc), najpierw wstepuje do organizacji pozniej ja szkaluje na miedzynarodowej arenie, szpanujac ze po Brexicie jako panstwo z
      "a"-zabawkami powinno miec przewodnia wrecz dyktatorska role w unii. Umie Francja zyc w zgodzie z sasiadami? Z tego wynika ze NIE! Pefcia nie wstydz sie napisz cos o tym zanim pomyslisz o szkalowaniu Polski i Polakow.

      --
      ......................................
      www.youtube.com/watch?v=Et8n9I4YLNY
    • krabat Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 11:59
      polski_francuz napisał:
      > Zyjac w Polsce nie zwraca sie na to uwagi. Czytaja polska prase zyjac na emigra
      > cji albo wracajac z emigracji zauwaza sie natychmiast niechec ludzi do siebie i
      > wielki brak kultury wspolzycia. Przyklady mozna mnozyc, ale wezmy na warsztat
      > stosunek Kaczynskiego do Tuska i rownie zlosliwe co glupie zarzuty "dziadka w W
      > ehrmachcie" czu "ucieczki do Brukseli". Mozna przyklady mnozyc i problem stosun
      > kow miedzyludzkich jest elementarnym polskim problemem, ktory staje na drodze d
      > o tego zeby, ludzie zyli szczesliwie.
      > Czytajac polska prase zyjac na emigracji albo wracajac z emigracji zauwaza sie
      >natychmiast niechec ludzi do siebie i wielki brak kultury wspolzycia.

      opisujesz pewne zjawisko spoleczne . - okreslonej grupy spolecznej , kopanie sie politykow
      na kilku wybranych przykladach wyciagasz wnioski, uogolniasz . - co jest niedopuszczalne

      > Co ma ta niechec do innych do demokracji zapytacie?
      >Ano demokracja zawitala w Polsce bardzo wczesnie. Po epoce Jagiellonow zaczela sie w epoka krolow >wybieralnych. A wybory sa zwiazane z tym by pokazac swoj program rzadzenia w sposob atr
      > akcyjny. Ale tez, aby pokazac swego przeciwnika w wyborach tak, aby wyborcy nie
      > chcieli na niego glosowac.

      w swojej drugiej czesci swojego wpisu, piszesz o demokracji - formie sprawowania wladzy.
      W sposob raczej prymityny , gdyz z pojeciem demokracji zwiazane sa jeszcze inne pojecia
      nie tylko wybor krola .

      a w Polsce ten wybor krola sprowadzal sie do tego, -
      ten kto mial wieksza kase, to sobie tego krola wybieral
      w wielu wypadkach nie wybieraly go polskie dukaty .

      Moim zdaniem bez sensu i wiekszego zwiazku mieszasz - pewne
      zjawiska spoleczne, wzajemne niewybredne opluwanie sie politykow
      z … forma ustrojowa kraju

      > Jak widac ten demokratyczny system zawital w Polsce o wiele zbyt wczesnie i nic
      > zego dobrego nam nie przyniosl.

      w ten sposob, przytaczajac slabiutkie argumenty, bezpodstawne uogolnienia, mozna otworzyc watek -
      demokracja w Polsce zawitala zbyt pozno. i mozna sie tak bawic, jak komus sie b. nudzi

      demokracja - okreslone pojecie . form demokracji jest duzo . zwiazane z nia instytucje itd itp
      a Pewne zjawiska Spoleczne, czy opluwanie, dyskredytowanie jednych politykow przez drugich
      to inna dzialka . zwiazana z kultura polityczna .

      kultura polityczna, chmstwo politykow, nie ma nic wspolnego z demokracja -
      forma ustrojowa kraju, forma sprawowania wladzy

      > Czytajac moj ulubiony tygotnik, ktory poswiecil swa cover story problemo
      > m wolnosci slowa czyli Meinungsfreiheit przyszedl na mysl przyklad z pol
      > skiej przeszlosci z tym zwiazany.

      jakie mysli jednym przychodza do glowy … inni nic za to nie moga


    • de_oakville Re: Brak kultury wspolzycia 10.11.19, 12:53
      polski_francuz napisał:


      > Zyjac w Polsce nie zwraca sie na to uwagi. Czytaja polska prase zyjac na emigra
      > cji albo wracajac z emigracji zauwaza sie natychmiast niechec ludzi do siebie i
      > wielki brak kultury wspolzycia. Przyklady mozna mnozyc, ale wezmy na warsztat
      > stosunek Kaczynskiego do Tuska i rownie zlosliwe co glupie zarzuty "dziadka w W
      > ehrmachcie" czu "ucieczki do Brukseli". Mozna przyklady mnozyc i problem stosun
      > kow miedzyludzkich jest elementarnym polskim problemem, ktory staje na drodze d
      > o tego zeby, ludzie zyli szczesliwie.

      Mysle, ze prawie dla kazdego Polaka istnieja dwie Polski.

      1) Moja rodzina i moi znajomi - najlepsi ludzie na swiecie.
      2) Ludzie obcy - przechodnie na ulicy, podrozni w tramwaju, politycy w Sejmie.

      Przeczytalem u kogos znajacego dobrze Rosje, ze tam jest podobnie.

      Fragmenty z Kapuscinskiego o Polsce z czasow PRL-u ("Lapidarium"):

      "W tym kraju istnieje dwojaki wzorzec zachowan, dwojaki kod etyczny: serdecznosc i cieplo wobec bliskich,
      nieufnosc, szorstkosc, nawet brutalnosc wobec obcych. Przejscie od jednej postawy do drugiej trwa sekunde.
      Jest to spoleczenstwo grup, zatomizowane, plemienne, upatrujace w obcym przeciwnika."

      (…)

      "Skoro nie da sie pokonac przeciwnika, trzeba go kompromitowac. Oto co robia dzis coraz czesciej.
      Ich taktyka: osmieszac, ponizac, poniewierac. Dawniej - ubierali cie w stroj wiezienny, dzis - probuja
      odziac cie w szaty blazna."


      W czasach studenckich jechalem kiedys autobusem miejskim na umowione spotkanie. Byl to okres "glebokiego" PRL-u. Na jednym przystankow wsiadlo dwoch pijakow. Chwiali sie na nogach, chociaz jeden byl bardziej trzezwy od drugiego. Na twarzy tego drugiego malowal sie obraz zacietej walki z wlasnym zoladkiem, pragnacym widocznie wydalic swoja zawartosc. Kolega "wstawionego" trzymal "reke na pulsie", zeby, kiedy to ewentualnie nastapi, wystawic glowe tamtego przez otwarte okno autobusu, aby nie zanieczyscil wnetrza pojazdu. Jednak mial nadzieje, podobnie jak pewnie pasazerowie pojazdu, ze nie nadtapi to zanim wysiada. Niestety nastapilo. Stalem w poblizu i strumien lekko "musnal" moj plaszcz. Wysiadlem zaraz na najblizszym przystanku,
      ulepilem kulke ze sniegu (byla zima) i chcialem przy jej pomocy usunac plame z plaszcza - niestety, nie byl ortalionowy, tylko z materialu. Na spotkanie nie pojechalem, a moj "zhanbiony" plaszcz trzeba bylo oddac do porzadnego czyszczenia.

      Innym razem jechalem autobusem i skasowalem bilet, zaraz po wejsciu. Kasowniki byly wtedy prostymi urzadzeniami, do ktorych wsuwalo sie bilet od gory, a nastepnie pociagalo za dzwignie, ktora powodowala dziukowanie biletu. Na podstawie ukladu dziurek kontroler mogl potem latwo "rozszyfrowac" czy wszystko jest w porzadku odnosnie daty, linii autobusowej itd. Kiedy wyciagnalem bilet z kasownika, wyciagnalem razem z nim cala wstege czyjejs flegmy. Widocznie jakis "dowcipnis", chcac zrobic ludziom nieprzyjemny kawal, "nacharkal" (jak to sie mowilo w regionie, w ktorym mieszkalem) do kasownika. To w tamtych czasach zrodzilo sie u mnie pragnienie, zeby zamieszkac w innym kraju.

      Dzis sa zupelnie inne czasy i Polska pod wzgledem estetyki i kultury (rzucajac "pobieznym" okiem) nie rozni sie zbytnio od reszty Europy. Ale czy pod wzgledem mentalnosci rowniez? Jeszcze kilka lat temu wydawalo mi sie, ze rowniez. Teraz jednak widze, ze sie nadal rozni.
    • j-k To juz mowil Marszalek Pilsudski 10.11.19, 15:56
      polski_francuz napisał:
      > Jak widac ten demokratyczny system zawital w Polsce o wiele zbyt wczesnie i nic
      > zego dobrego nam nie przyniosl.


      To juz mowil Marszalek Pilsudski - ze demokracje trzeba Polakom "dozowac" - a krajowi potrzebna jest silna autorytarna Wladza (nie mylic z dyktatura) - ktora Narodu, owszem slucha, ale dycyzje podejmuje sama.
      • monalisa2016 Re: To juz mowil Marszalek Pilsudski 10.11.19, 16:38
        Nie o to chodzi j-k, Polacy wybieraja to co im sluzy i jest im z tym wygodne, a nam nic do tego takze naszemu francuskiemu koledze z forum.
        Wieczne ataki jego na Polske czy na Niemcy mowia same za siebie ale o Francji on milczy. Kto zaproponowal nasza Uschi (Ursula v. d. L.) na szczytowe stanowisko unii? Ano nie kto inny jak sam szefunio Francji, a teraz przeprowadza pucze nie tylko przeciw NATO ( "NATO ist Hirntod") ale tez przeciw Unii jak i Uschi by nie zostala szefowa unii. U nas sie milczy na ten temat, inni pisza o tym owszem. Nie dostal cukierka albo zabawki wiec tupie i krzyczy wokolo siebie.:-)

        --
        ......................................
        www.youtube.com/watch?v=Et8n9I4YLNY
    • caesar_pl Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 17:33
      August II Mocny spisał swój program polityczny Jak Polskę przekształcić w kraj kwitnący i cieszący się szacunkiem u sąsiadów[4].
      Elekcję Augusta II sfinansowały domy bankowe Issachara Berenda Lehmanna i Samsona Wertheimera[6]. 27 czerwca 1697 roku ogłoszony został królem przez mniejszość szlachty, przekupionej przez Rosjan z polecenia cara Piotra I[7] na sejmie elekcyjnym, po bardzo burzliwym, wielomiesięcznym interregnum, trwającym od śmierci Jana III Sobieskiego 17 czerwca 1696 roku. Większość wybrała wówczas kandydata francuskiego księcia Conti. Wettyn uzyskał 13 641 głosów elektorskich szlachty[8]. August II wykorzystał jednak bierność Francuza, ruszając na Wawel i zjednując sobie po drodze coraz liczniejszą rzeszę szlachty. Opór napotkał dopiero u wrót Krakowa, gdzie wstępu odmówił mu starosta Franciszek Wielopolski – stronnik Contiego. Hojne obdarowanie starosty i jego małżonki rozwiązało ten problem, wnet jednak pojawił się następny. Ustawy sejmowe stanowiły, iż ceremonię koronacji przeprowadzić można było tylko przy użyciu insygniów przechowywanych w wawelskim skarbcu. Drzwi do skarbca zamknięte były na osiem zamków, do których osobne klucze miało siedmiu senatorów Rzeczypospolitej (w tym wojewodowie: krakowski, poznański, kaliski, wileński, trocki i sandomierski i kasztelan krakowski) oraz podskarbi koronny. Jako że sześciu z nich opowiadało się po stronie Contiego, drzwi nie można było otworzyć, ich wyważenie zaś poczytano by za świętokradztwo. Ostatecznie insygnia wyniesiono przez wybitą w murze dziurę, pozostawiając drzwi w stanie nienaruszonym. 15 września 1697 elektor zaprzysiągł pacta conventa i został – wobec odmowy dokonania koronacji przez prymasa Radziejowskiego – koronowany na króla Polski przez biskupa kujawskiego Stanisława Dąmbskiego w katedrze wawelskiej.
      brzmi jak jakis niesmaczny zart....ale tak Demokratyczna byla wtedy Polska...rzygac sie chce...
      Podobno jego trumna lezy gdzies na Wawelu w kacie, zaniebnana.A co,ma byc na pokaz wszystkim demokratycznym Polakom?ha,ha,ha...
    • felusiak1 Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 18:28
      Ja też czytałem ten artykuł (dostepny po angielsku) i nie moge wyjść z podziwu dla ciebie.
      Albo jesteś geniuszem zamulania albo nie rozumiesz ani jednego slowa z czytanego tekstu.

      Co do artykulu, "Ameryka" dotarła do Niemiec i stad ta zaraza rozprzestrzeni sie calej Europie.
      • monalisa2016 Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 19:54
        felusiak1 napisał:

        > Co do artykulu, "Ameryka" dotarła do Niemiec i stad ta zaraza rozprzestrzeni si
        > e calej Europie.

        Nie tylko do Niemiec, slcham sprawozdania na zywo jednego blogiera z dzisiejszych parlamentarnych wyborow w Hiszpanii i stwierdzam ze amerykanska zaraza (lol) dotarla tez do Hiszpanii ogarniajac powoli cala unie. :-)


        --
        ......................................
        www.youtube.com/watch?v=Et8n9I4YLNY
      • felusiak1 Re: Zbyt wczesna demokracja 11.11.19, 01:01
        Wybiórczo aż za bardzo. To nie jest artykul o niecheci lecz o kneblowaniu ust. I nie jest to kneblowanie ze wzgledu na prawo lecz kneblowanie przez ostracyzm. Malo tego, ten ostracyzm posuwa sie dalej az do spowodowania wyrzucenia z pracy za noeprawomyślne poglady. I to jest ta amerykańska zaraza rodem z bardzo lewego skrzydla.
        • polski_francuz Re: Zbyt wczesna demokracja 11.11.19, 09:08
          "I nie jest to kneblowanie ze wzgledu na prawo lecz kneblowanie przez ostracyzm"

          Raczej przez polityczna poprawnosc. Niemcy sa dumni, i maja z czego, majac wolnosc slowa. Ta wolnosc jest zagwarantowana konstytucyjnie. Ale jeszcze wazniejsza jest godnosc czlowieka. I nie mozna "gnoja" gnojem nazwac.

          Dyskusja jest trudna. Bo przeszkadzanie Lucke czy Linderowi w tym by mieli wyklady nie ma wiele sensu. Ale robia to studenci i trudno od studentow wymagac dojrzalosci.

          Mozna to ujac inaczej. W Niemczech, poprzez obecnosc polityczna i wzrost znaczenia partii nacjonalistycznej, zaczyna sie dyskusja o tym co mozna publicznie mowic a co nie.

          PF
          • felusiak1 Re: Zbyt wczesna demokracja 11.11.19, 10:00
            Niemcy mają wolność słowa? A to ci dopiero. Zarty się ciebie trzymaja.
            Może masz na myśli konstytucyjnie ograniczoną wolność słowa.
            Obejrzyj sobie to. Ta dziewczyna jest z Niemiec i w końcu dostrzegła.


            A ci niedojrzali studenci robią dokladnie to co ich poprzednicy ubrani w brunatne koszule
            w późnych latach 20-tych i wczesnych 30-tych.
            • polski_francuz Re: Zbyt wczesna demokracja 11.11.19, 10:18
              Maja, maja. Ich problem, pokazany w artykule wiodacym, pokazuje ze czort wie gdzie jest racja i kto ja ma. Kazdy ma po troche, pewnie.

              Dodam kilka uwaga dla jabbaryta. Widzimy sprawy innymi oczyma. Rozni nas 1 pokolenie. Zmiany w Polsce sa. Widze pozytywnie wzrost dumy narodowej. Sam bylem, jestem i bede dumny z bycia Polakiem i te dume dobrze "czuje". Widze negatywnie dzielenie spoleczenstwa.

              Poczekajmy na koncowe efekty. Jako zesmy inzynierami, niech celem bedzie powstanie wielkiego koncernu z polskiego pomyslu.

              Cel jest. W wiec pal!

              PF
                • caesar_pl Re: Zbyt wczesna demokracja 13.11.19, 21:25
                  Bzdury.Habeck (w skrocie) - mowi - albo chcemy systemu demokratycznego ktory sluzy ludziom lub wprowadzimy system chinski,niedemokratycznym,gdzie narod nie ma nic do powiedzenia ale ma przewage w postepie ekonomicznym.
                  Chcemy tego albo nie?Chcemy!I to stwierdzenie dotyczy pierwszej czesci zdania.
                  Tu tez podobna dyskusja.
                  www.youtube.com/watch?v=rUEnbw_mVcQ
                  Nie znosze Zielonych ale nieznosze takze kombinatorow i oszustow medialnych.
    • engine8 Re: Zbyt wczesna demokracja 10.11.19, 22:22
      O wlasnie ja ciagle wracajac do Kraju zauwazam ze sie niewiele zmienilo w sposbie zachchowan i interakcji pomiedzy ludzmi...
      Ciagle widzi sie ze ludzie znajduja przyjemnisc w utrudnianiu sobie nawzajem.
      Na szczescie w urzedach ludzie zmieniaja sie na lepsze chciac zasady pracy urzedow ciagle holduja temu poprzeniemu..
      • boavista4 Re: Ktore panstwa byly demokracjami 11.11.19, 05:18
        w 20 wieku to byly Sowiety, poniewaz lud obalil monarchie i zapanowala taka demokracja ze az 100 milionow stracilo zycie. Jak widac Demokracja przyszla z cala sila i rozkwitla jak roza - krwawo.
        Potem przyszedl ukochany przez swoj narod Hitler. Ten tam swoich nie mordowal , ale demokratycznie wybil swoich wschodnich sasiadow. Co prawda obecnie niektorzy podwazaja osiagniecia mordowania demokracji Hitlerowskiej, mowia ze robili to Polacy i Polacy zakladali polskie obozy zaglady. Ci nowi odkrywcy prawdy tez uwazani sa za najprawdziwszych mentrow demokracji.
        Teraz Pefcia filozofuje na temat polskiej demokracji, czyzby zabieral sie do popierania tych ktoirzy chca czym predzej wyskrobac polska demokracje?
        A moze Pefcia odnalazl demokracje wiszaca miedzy jego konczynami i dlatego zazywa forumowa viagre.
        Ja uwazam ze demokracja, to same nieszczescia, dlatego wierze tylko w monarchie, Polska powinna odrestaurowac monarchie dynastyczna.
    • jabbaryt Re: Zbyt wczesna demokracja 11.11.19, 09:39
      Tu jest dużo różnych wątków o polskim chamstwie i Polskiej demokracji.
      Jeżeli chodzi o demokracje to nie ma co się powoływać ani na I ani na II Rzeczpospolitą. 'Demokracja szlachecka' już samo to określenie jest oksymoronem. Skutki demokracji szlacheckiej były żałosne od 1648 roku był to trwały kryzys a potem gnicie i upadek. Demokracji uczymy się tak naprawdę teraz. Postawy proobywatelskie wyrabia się przez pokolenia a najlepsza szkołą jest demokracja lokalna.

      Co do polskiego chamstwa. Jest w tym dużo racji. Temperatura sporów nie tylko politycznych jest u nas wysoka. Ponoszą emocje i nie potrafimy na spokojnie wyrażać swojego zdania. Zgadzam się daleko nam do krajów zachodnioeuropejskich. Chociaż paradoksalnie największe chamstwo w życiu publicznym pojawia się u nas po tej stronie, która określa się jako proeuropejską. Z drugiej strony idzie ku lepszemu. W przestrzeni publicznej np w komunikacji miejskiej ludzie są coraz grzeczniejsi, schludniejsi. Nie wygląda to źle. Ja wolę podróżować komunikacją publiczną, niż samochodem. Jest czysto i bezpiecznie.
      • felusiak1 Re: Zbyt wczesna demokracja 11.11.19, 10:22
        Chamstwo i demokracja nie wykluczają sie wzajemnie. Malo tego, postawy i poglady niechetne innym jak antysemityzm, rasizm, ksenofobia mają sie w demokracji znakomicie. W UK atawistyczny antysemita jest szefem opozycyjnej partii.
        • engine8 Re: Zbyt wczesna demokracja 11.11.19, 17:50
          Zamiast winic innych za to jak sie zachwuja w stosunku do nas czasami dobrze jest sie przygladnac w lusterku czemu akurat tak sie dzieje..ze nie jeden czy 2 czy 3 sasiadow czy znajomych nas nie lubi ale wszyscy dokola...Czasami musza nas tolerowac z roznych wzgledow a jak sie zastanowimy to wtedy mozemy dojsc do wniosku ze to nie wina "tamtych" ale nasza i zamiast krzyczec "wy sie musicie zmienic" lwlasciwym i uczciwym byloby sie samemu zmienic.
          Nie mozna ludzi zmusic aby lubili wszytkich dookola - zwlaszcza tych co nie sa im przyjazni..
          Nie dziwie sie ze Polacy nie chca muzulmanow u siebie - ja bym tez nie chcial ich przyjmowac do swojego domu wiedzac ze zaraz zaczna mi dyktowac zasady i wprowadzc swoje.
          Ja sie wprwadzilem do srodowiska gdzie sa biali wiekszoscia .. Z nimi mam wiele wspolnego i nie mam nic przeciwko jak murzyni czy latynosi czy zboczency mieszkaja rowniez w swoich srodowiskach

          Zydzi tez sobie sami na swoja reputacje ciezko zapracowali i ciagle nad tym pracuja aby ich nie lubic.
          Zawdzieczamy im Komune - (ktora sie wpradzie zawalila ale chyba nie wszyscy sie jeszcze pddali na tej arenie ) ale i Political Correctness czy tez stwierdzenie ze "na grzecznosci jeszcze nikt nie stracil".
          No i mamy kolizje wszedzie tam gdzie sie ciagle pamieta przeszlosc i ani PC ani grzecznosc nie jest cecha narodowa.
        • 1.melord Demokracja.. 12.11.19, 12:50
          Wsrod dzisiejszych panstw na swiecie,rozumianych jako demokratyczne jest jedynie jedna rzecz co mozna nazwac demokracja...sa to wybory do wladz panstwowych,z lokalnymi bywa roznie.
          Nawet w tych parlamentarnych istnieja pewne niuanse ,ktore trudno nazwac demokratrycznymi.
          W USA nie wiekszosc wybiera Prezydenta tylko elektorowie,w Polsce mniejszosc osiaga wiekszosc w Sejmie (dzieki zaakceptowanej metodzie d'Hondta) w Austarlii jest mozliwosc "handlowania" glosami ,w innych krajach pewnie podobne "demokratyczne" tricki.
          Na tym konczy sie demokracja,dalej panuje nepotyzm,uklady i ukladziki we wszelkich instytucjach panstwowych,w prywatnych czesto tez.

          Jesli chodzi o Polske to demokracja nigdy nie byla priorytetem...byla raczej zawsze blizsza anarchii.(np.czasy liberum veto)
          Dla Polaka najwazniejsza byla wolnosc , kiepsko zreszta pojeta od wiekow do dnia dzisiejszego czyli....wolnosc Tomku ...i nic poza tym.




          --
          Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
    • de_oakville Czemu tak wielu Polakom teraz "odbija" 12.11.19, 13:39
      PRL byla biedna i ludzie na ogol "siedzieli cicho" i byli zajeci walka o byt, zwracajac uwage na to, by zbytnio nie narazac sie wladzy. Obecnie Polska jest zamozna jak podobno nigdy od czasow Jagiellonow (zasluga glownie Unii Europejskiej, a nie PiSu), ale to jakos nie dziala wcale kojaco na psychike narodu. Wielu ludziom "odbija", organizuja jakies marsze "nazioli" i "narodowcow", od ktorych widoku wlos sie czlowiekowi jezy na glowie i skora mu cierpnie na karku. Zadaje sobie wtedy pytanie czy ta dawna bogata Polska za czasow Jagiellonow tez taka byla? Czy moze tak przerazala swoich sasiadow swoim zachowaniem i brakiem odpowiedzialnosci, ze nie mogli znalezc dla siebie "ukojenia" i spokoju psychicznego dopoki nie pozbyli sie polskiego zagrozenia? Moze wlasnie tu nalezy szukac genezy rozbiorow? Kto wie? Wieksza wolnosc i demokracja musi byc rownowazona zwiekszonym poczuciem odpowiedzialnosci obywateli (prawa i obowiazki), a nie wzrostem "wyuzdania" w kazdej dziedzinie (tylko same prawa bez zadnych obowiazkow).

      "Gdyby nie bylo chamstwa, nie byloby faszyzmu, faszyzm bez chamstwa jest nie do pomyslenia. Chamstwo jest nosicielem pogardy i przemocy, podlosci i woli zniszczenia."

      Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium"



      • amunicyjny1 Re: Czemu tak wielu Polakom teraz "odbija" 12.11.19, 13:53
        de_oakville napisał:

        > PRL byla biedna i ludzie na ogol "siedzieli cicho" i byli zajeci walka o byt,

        Dziwne, według tutejszych forumowiczów ich glonowym zajęciem to było zwiedzanie demoludów

        --
        borrka napisał:

        > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
          • de_oakville Boavista, onde é que você mora? 13.11.19, 13:08
            Você não mora na Polônia e não vive na Europa. Você mora no Brasil, perdeu muito e agora diz disparates.

            Prawda jest natomiast taka, ze nie mozna byc w wielu miejscach rownoczesnie. Zawsze cos sie zyskuje i cos sie traci. To prawda, ze w Ameryce Polnocnej wielu imigrantow z Europy teskni na stare lata do swoich krajow rodzinnych. Kanada i USA sa bardziej odpowiednie dla ludzi mlodych, dynamicznych, kochajacych dalekie przestrzenie i "przygody" nieskrepowane europejskimi konwenansami i przesadami. Natomiast na stare lata, dla "dziadka z laseczka" jest o wiele przyjemniej przechadzac sie po Starym Miescie w Krakowie niz patrzec w blekitne niebo na preriach Manitoby. Przeszlosc i przyszlosc do nas nie nalezy. Nalezy do nas tylko terazniejszosc. Jesli zastanowie sie, gdzie przezylem najprzyjemniejsze lata swojego zycia, to powiem pewnoscia, ze w Kanadzie. I gdybym byl wtedy w Polsce (czasy "przelomu" - PRL/EU) to z bylo by mi gorzej zyc
            zarowno z psychicznego jak i fizycznego punktu widzenia. Gdyby moja mlodosc przypadala na obecne lata i nie bylbym w Europie, to byc moze bym tego zalowal. Zawsze rozwazalem powrot do Polski na bardzo stare lata. I wylad kraju do tego zacheca. Natomiast mentalnosc ludzi (ludzilem sie przez lata, ze nareszczie europejska) bardzo do tego zniecheca. Wlasnie wszyscy ci "narodowcy", mentalnosc kosciola na dzien dzisiejszy, mentalnosc rzadzacej obecnie partii, ktora wydaje sie byc na dobrej drodze by rzadzic w Polsce wiecznie.
            • boavista4 Re: Boavista, onde é que você mora? 14.11.19, 06:02
              Panie Oakville. Krajem rzadzi piniondz i ten co ma dostep do panskiemozgu, a wiec ten kto formuje panska etyke i moralnosc, a wiec Hollywood , panstwo i kosciol. W dzisiejszych czasach Kosciol stal sie instytucja wroga dla Hollywoodu, panstwa, bankierow. Narody podlegaja odpowiedniej tresurze.
        • engine8 Re: Czemu tak wielu Polakom teraz "odbija" 12.11.19, 21:28
          Zauwaz ze wyjedzali za granice i na emigracje glwnie ludzi ktorzy posmakowali jedzenia poza granicami wiec nic w tym dziwnego ze tacy tu pisza?
          No i jezdzc praktycznie kazdy handlowal "zeby sie chociaz zwrocilo" i najczesciej chyba im sie zwracalo z nadwyzka a wiec jedno nie przeczy drugiemu...
          Ale byly wyjatki.
          Ja tam zadnych demoludow nie zwidzalem i dokladnie tak jak pisze de_oakville siedzialem cicho i walczylem o byt :) Kiedy dostalem pierwszy paszport w zyciu to po niecalych 2 tygodniach mnie nie bylo... i to mzona by nazwac glupota bo bylo zupelnie w ciemno.. Jedyna logika ktora nas sklonila to byla "zobacz ile ludzi wyjezdza i nikt nie wraca? wiec ten zgniuly kapitalizm moza az tak nie smierdzi? "
          • amunicyjny1 Re: Czemu tak wielu Polakom teraz "odbija" 12.11.19, 21:44
            engine8 napisał(a):

            >. Jedyna logika ktora nas sklonila to byla "zobacz ile
            > ludzi wyjezdza i nikt nie wraca? wiec ten zgniuly kapitalizm moza az tak nie s
            > mierdzi? "

            Ta logika obowiązuje od tysiącleci, nikt nie jest Frankensteinem, i ma tylko jedne życie, i jedzie gdzie mu lepiej ,Najpierw z wioski do miasteczka, potem do miasta za granice, na kontynent xxx, Jednak należy wziąć jedno pod uwagę, tam nie śmierdzi, ale tu też nie


            --
            borrka napisał:

            > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
      • polski_francuz Wolnosc a demokracja 12.11.19, 14:59
        " Wielu ludziom "odbija", organizuja jakies marsze "nazioli" i "narodowcow", od ktorych widoku wlos sie czlowiekowi jezy na glowie i skora mu cierpnie na karku. "

        Ta uwaga i powyzsze uwagi melorda sa bardzo trafne. Demokracja czy nie, to niezbyt liczy sie w Polsce. Wazne jest czy ma sie wolnosc "robienia co sie chce". I ta wolnosc prowadzi do prostestow i idiotyzmow, ktorych i ja nie potrafie scierpiec. Widzac faszystow na wroclawskim Runku mam zawroty glowy i ogarnia mnie obrzydzenie, ze tak "brudza i paskudza" wazne dla mnie i dla wielu wroclawian miejsce.

        Czy moze byc gorzej? Moze byc, Bo Polska jakos funkcjonuje mimo epizodu PiSu a Rosja nie potrafila zyc w demokracji. I jelcynowska proba demokracji zamienila wolsc w anarchie. To jest dolna granica. Ale jest tez gorna granica. Mozna wziac za przyklad Niemicy, ktore sobie jakos radza z faszystami z AfD i nie dopuszczaja ich do wladzy w Turyngii.

        PF
        • boomerang Re: Wolnosc a demokracja 12.11.19, 20:23
          Niemcy radzą sobie "faszystami z AfD, Francja radzi sobie z "żółtymi kamizelkami", a w Polsce za dużo dziś wolności... a było tak dobrze jeszcze kilka lat temu, gdy policjanci w cywilu atakowali maszerujących, kopiąc ich po głowach. Należało się tego wzorca trzymać.
      • boomerang Re: Czemu tak wielu Polakom teraz "odbija" 12.11.19, 20:17
        "Gdyby nie bylo chamstwa, nie byloby faszyzmu, faszyzm bez chamstwa jest nie do pomyslenia. Chamstwo jest nosicielem pogardy i przemocy, podlosci i woli zniszczenia."
        > Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium"


        I dlatego Kapuściński popierał linię Partii. W Partii chamstwo zostało ukrócone w zarodku. Nic się z tej Partii nie wylewało w sferę publiczną, poza jednością. Zgoda w budowaniu dobrobytu aż biła w oczy, a Polska rosła w siłę i ludzie żyli dostatniej.
          • boomerang zrozumieć świat 12.11.19, 22:54
            polski_francuz napisał:

            > Kapuscinski chcial pisac i wyjezdzac by zrozumiec swiat. Nie mial innego kraju
            > niz Polska w ktorej zyl. A Polska byla taka jaka byla.


            O tak, zrozumiał bardzo wiele. Cysorz Hajle Selasje, opowiadania afrykańskie, wojna futbolowa w Hondurasie, a nawet przełożył dziennik Che Guevary na polski i to bardzo szybko.
            • polski_francuz Re: zrozumieć świat 13.11.19, 08:10
              "O tak, zrozumiał bardzo wiele"

              I pozwolil Polakom, a mnie wsrod nich, lepiej swiat zrozumiec. I za to mu chwala. Swoj zmysl analityczny zastosowal takze do Rosji piszac "Imperium" gdzie sie pewnie rozliczyl z te wladza, ktora mu dawala albo i nie paszport na wyjazdy.

              Jego zrozumienie swiata uczynilo nas madrzejszymi.

              PF
                  • de_oakville Pasjonowal go III-ci Swiat 14.11.19, 12:10
                    Kapuscinskiego pasjonowal glownie III-ci swiat i jego problemy. Podrozowal po ziemskim globie i wiele spraw III-ciego swiata poznal "od podszewki". A poniewaz Polska Ludowa sama zaczela po wojnie zaliczac sie do krajow III-ciego swiata, w wielu dziedzinach, zainteresowania mlodych ludzi, moze nawet wiekszosci, w tym rowniez moje, kierowaly sie glownie w strone I-szego swiata, czyli tego najbogatszego i najbardziej cywilizowanego. Na zasadzie, ze "przeciwienstwa sie przyciagaja". Moim "konikiem" byl wtedy niemiecki, ktorego uczylem sie w szkole, ale zaczalem rowniez stawiac "pierwsze kroki" w angielskim. Znalem go wtedy dosyc slabo i pojechalem na tzw. "wczasy jezykowe" z angielskim. Poznalem tam kolege, ktory juz bardzo dobrze opanowal ten jezyk i
                    stal sie na lata moim "mentorem". Interesowal sie przy tym wieloma innymi jezykami. Ktorejs niedzieli odwiedzil go ojciec i rozmawialismy we trojke na temat ktorych jezykow warto sie uczyc. Ojciec kolegi powiedzial - chinski. To jest jezyk przyszlosci, ktorego warto sie uczyc. "Zbaranialem", ale nic nie powiedzialem. Chiny to byl zawsze ogromny kraj i bardzo ludny, ale nalezacy do III-ciego swiata. I bardzo biedny, nawet w porownaniu z Brazylia czy z Argentyna. Uczyc sie chinskiego? Uznalem to wtedy wylacznie za ciekawostke. Ale dozylem czasow, kiedy okazalo sie, ze ojciec kolegi mial calkowita racje. Podobno przewodniczacy Mao-Tse-Tung w bardzo juz starym wieku (nie schodzil z lozka) uczyl sie angielskiego. Niewykluczone, ze w jego wieku, jezeli dozyje, pojde w jego slady, starajac sie "zabic czas" poznawaniem tajnikow chinskiego. Pamietam, ze bylem tylko raz podobnie zaskoczony jak z tym chinskim, kiedy znajoma, poznana w Kanadzie, powiedziale mi, ze prognozy i wrozby dla Polski na przyszlosc sa bardzo dobre i pomyslne. A bylo to dawno, jeszcze za czasow prezydentury Walesy. Wysluchalem jej opinii rowniez nic nie mowiac. Wydawala mi sie zbyt optymistyczna. Po latach okazalo sie, ze miala racje - przyjezdzajac do Polski od poczatku 21-go wieku "baranialem" z wrazenia i nie wierzylem wlasnym
                    oczom. A teraz po latach nastapila ta "dobra zmiana". Z wielkim zainteresowaniem wysluchalbym opinii mojej znajomej sprzed 24 lat na temat sytuacji w Polsce obecnie.


                    "Diga mulata bonita,
                    Onde é que você mora,
                    Moro na praia formosa,
                    E de lá não vou me embora"

                    (Samba Lelê)
                    • polski_francuz Esprit de contradiction 14.11.19, 13:36
                      "Wydawala mi sie zbyt optymistyczna. Po latach okazalo sie, ze miala racje - przyjezdzajac do Polski od poczatku 21-go wieku "baranialem" z wrazenia i nie wierzylem wlasnym oczom"

                      Polska i Polacy niestety (albo moze i stety) nie dadza sie latwo opisac a, w szczegolnosci, przewidziec. Jesli jest dobrze to na pewno przyjdzie ktos czy cos co sprawe pogorszy. Tym cosiem i ktosiem jest obecnie PiS. Ale z drugiej strony, jak juz wszyscy wykresla Polske z mapy swiata, to przyjdzie Wilson i pozwoli nam na zmartwychwstanie. Dosc podobnie bylo z eliminacjami do MW w pilce kopanej w 1973, kiedy Anglia musiala wejsc do finalu. Nie weszla a weszla Polska. I tylko bardzo podejrzene (trza by to sprawdzic czy jakis satelita nie namieszal tu) spowodowane opady deszczu pozwolily Müllerowi na zdobycia gola i zabraly nam zloty medal.

                      Wniosek, ano do opisu Polski i Polakow najbardziej nadaja sie poeci a aby znow nam slonce zaswiecilo trzeba troche odczekac i pobeda budet nasza jak mawiaja nasi wschodni sasiedzi:)

                      PF
                      • de_oakville Na temat Walesy, sierpnia 1980, demokracji 16.11.19, 12:13
                        "Ich rozwaga, ich rozsadek i - chce uzyc tego slowa - humanizm. Najwyzsza kara bylo - zostac usunietym ze strajku. I oto scena (zreszta rzadka), kiedy w Gdansku zaloga stoczni postanawia usunac czlowieka, ktory ja skompromitowal. Walesa: 'Prosze wszystkich, aby pan ten mogl spokojnie i bez zadnej obrazy opuscic stocznie.
                        Prosze was o godne i szlachetne zachowanie'.

                        I jeszcze scena (tez Stocznia Gdanska), kiedy przyjechalo z Hiszpanii dwoch trockistow. Stoczniowcy poprosili mnie, abym byl tlumaczem w tej rozmowie. Trockista: 'Chcielismy sie zapoznac z wasza rewolucja'. Czlonek prezydium MKS: 'Panowie sie pomylili. Nie robimy tu zadnej rewolucji. Zalatwiamy nasze sprawy. Wybaczcie, ale prosze natychmiast opuscic teren stoczni, bez prawa powrotu.'

                        'Zalatwiamy nasze sprawy.' Wazne bylo tez to, jak je zalatwiali. W tym dzialaniu nie bylo zadnego elementu zemsty, zadnej checi odkucia sie, ani jednej proby rozgrywania spraw personalnych na zadnym szczeblu. Zapytani o taka postawe odpowiadali, ze 'to nie sa rzeczy istotne' i ze, poza tym, byloby to 'niehonorowe'. W tych sierpniowych dniach wiele slow nagle odzylo, nabralo wagi: slowo - honor, slowo - godnosc, slowo - rownosc.

                        Zaczela sie nowa lekcja polskiego. Temat lekcji: demokracja. Trudna, mozolna lekcja, pod surowym i bacznym okiem, ktore nie pozwala na sciagawki. Dlatego beda takze dwojki. Ale dzwonek juz sie rozlegl i wszyscy siadamy w lawkach.

                        (Ryszard Kapuscinski, "Lapidarium")

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka