Dodaj do ulubionych

"Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matematyki"

16.11.19, 11:48
W miesieczniku "Toronto Life" sprzed roku (October 2018) ukazala sie nastepujaca wzmianka, zachecajaca
rodzicow do posylania dzieci do szkoly z jezykiem zarowno angielskim jak i chinskim.

"Want your child to reach a level of math proficiency that's infinitely better than you could possibly imagine?
Send your child to The Dalton School, Toronto's only fully immersive English Mandarin School for students JK to Grade 8. They will learn Mandarin, the number one language in the world that is spoken by billions and has been proven to improve overall brain functioning by stretching cognitive muscles. Knowing Mandarin will translate to success for your child, increasing their chances of proficiency in subjects such as math. What's more, fluency in both English and Mandarin will prepare your child for the future, enabling them to attend school-or work-in all areas of the world and enjoy numerous other lifetime advantages."


Chiny w przeciagu 20 lat dokonaly postepu na jaki Europa potrzebowala kiedys 200 lat. Fakt, ze bylo im o wiele latwiej, bo w wielu dziedzinach przyszli niejako "na gotowe". Ale zeby umiec to wykorzystac, to tez trzeba byc madrym. 20 lat po II-Wojnie Swiatowej, kiedy "swiat bialego czlowieka" byl o wiele bardziej arogancki i pewny siebie niz jest dzis, Cat-Mackiewicz tak pisal na temat Chin w swojej ksiazce "Europa in flagranti" (1965).

"Trudno, a raczej calkowicie niemozliwe jest dla nas zrozumiec Chiny z 1900 roku. Spoleczenstwo o olbrzymiej kulturze, o filozofii bardziej inteligentnej i subtelnej niz ta nasza z XIX wieku, o wspanialej sztuce, o manierach obcowania czlowieka z czlowiekiem tak wyszukanych i ceremonialnych, ze w porownaniu z nimi nasze obyczaje byly raczej klotnia pijanych drabow w tramwaju. Kuchnia chinska byla takze nieslychanie kunsztowna, wyrafinowana i wspaniala. Medycyna chinska, a raczej terapia lecznicza, rowniez stala wyzej od naszej.
Jednoczesnie calkowita nieznajomosc techniki w dziedzinie transportu, wojny, przemyslu, nieznajomosc maszyn, pary, elektrycznosci. Wreszcie niezrozumialy dla nas ustroj polityczny. Czlowiek zdaje egzaminy i tylko te egzaminy toruja mu droge do awansu. Rzeklbys: ustroj doskonaly, ale, jak to czesto bywa, ta doskonalosc w praktyce ma skutki katastrofalne. Pisownia oparta na tysiacach hieroglifow wytwarza calkiem specyficzny typ kultury. A wowczas dla przecietnego Europejczyka Chinczyk to czlowiek "dziki". Nic bardziej kretynskiego,
glupiego niz owo porownanie Chinczykow z prymitywnymi narodami kuli ziemskiej. Chinczycy to starzec wsrod narodow, a nie dziecko czy niemowle.

(Stanislaw Cat-Mackiewicz, "Europa in flagranti", 1965)
Obserwuj wątek
    • blueelvic2 Temat prowokujacy i zachecajacy do dyskusji... 16.11.19, 14:53
      na temat Chin,... bo sadze, ze nie o matematyke w nim chodzi.

      Pierwsza refleksja jaka przyszla mi do glowy to:

      Nie wysilaj sie i nie probuj instalowac demokracji w kraju, ktory jej nigdy nie mial. Zwyczajnie, nie mozna narzucac innym krajom standartow, ktore sa dla nich obce.


      Sukces Chin jest niezaprzeczalny... podobnie jak i innych krajow Azji Poludniowo-Wschodniej, ktore osiagnely niesamowity sukces (cztery gospodarcze tygrysy), a wspolnym mianownikiem ich sukcesow jest takie powiedzenie: Wyzsza inteligencja, dyscyplina i pomyslowosc musi zastapic posiadane zasoby.

      Jeszcze jedna uwaga: wydaje sie, ze Prezydent Trump doskonale wie (w przeciwienstwie do UE i nie tylko) jak "rozmawiac" z Chnami i ograniczyc ich neokolonialne zapedy.
      • the-great-inuk Re: Temat prowokujacy i zachecajacy do dyskusji.. 16.11.19, 15:16
        blueelvic2 napisał(a):

        > Jeszcze jedna uwaga: wydaje sie, ze Prezydent Trump doskonale wie (w przeciwien
        > stwie do UE i nie tylko) jak "rozmawiac" z Chnami i ograniczyc ich neokolonialne zapedy.

        ================================================

        I słowo ciałem się stało!


        --
        www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
        wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
    • polski_francuz Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 16.11.19, 16:42
      "Knowing Mandarin will translate to success for your child, increasing their chances of proficiency in subjects such as math."

      To jest argument, ktory mnie przekonywuje. Im cos jest trudniejsze tym wieksza satysfakcja jak sie to "cos" osiagnie. Dla mnie osobiscie, jest jeden wazny problem: Chiny sa daleko i faktycznie, bez znajomosci jezyka trudno sie w nich zyje. Nie mowie juz o tym, ze rano nie pija kawy a serwuja zupe:)

      Uwagi Cata sa dosc traffne. Chiny to rzeczywisci swiat sam w sobie. Najstarsza cywilizacja, ktora juz wszystko widziala i wszystko zrozumiala. Moze tylko, bardzo byla odgrodzoana od innych i zbyt malo w rozwoju ludzkosci uczestniczyla. Ludzkosc jest nardziej zaimpregnowana kultura anglosaska, francuska czy hiszpanska.

      Moze dlatego, ze europejskie jezyki sa latwiejsze do nauczenia:)

      PF
      • de_oakville Re: Dyskutujemy o reklamie Dalton School 17.11.19, 17:30
        felusiak1 napisał:

        > To nie wzmianka lub artykuł. To reklama szkoly, która kosztuje 25 tysiecy dolar
        > ów rocznie.
        >
        > Zatem mam poważne watpliwości co do korelacji z matematyka.

        Zdaje sobie sprawe, ze to reklama, ale moim zdaniem nie jest to az tak plytkie jak sadzisz. Poznajac kazdy jezyk, poznajemy rowniez "okruch" mentalnosci, zwyczajow i sposobu myslenia innego narodu, jego doswiadczen z calej historii. To tak jak poznawac innego czlowieka, ktory wiele spraw widzi inaczej od nas i na wiele spraw "otwiera nam oczy". Kultura narodow azjatyckich takich jak Chinczycy, Japonczycy i inni z pewnoscia nikogo nie "zubozy", z pewnoscia wzbogaci., nie "sciagnie w dol" tylko "podniesie do gory".

        • blueelvic2 Patrzac z boku widze to nieco inaczej ... 17.11.19, 21:43
          Nie jezyk jest tu najwazniejszy, a posiadane wiadomosci i wiedza. Swiadomosc gdzie czego szukac jest wyjatkowo wskazana.

          Pamietam kiedy po przybyciu do Kanady opowiadalem o polskich obyczajach lamanym jezykiem angielskim. Bylo to bardzo wiele lat temu, ale zastanawiajce jest, ze od tego czasu niewiele sie zmienilo. Nowo przybyli z BW emigranci opowiadaja mnie o swojej pozostawionej ojczyznie, o obyczajach i kulinariach. Robia to, jak ja przed laty, lamanym jezykiem angielskim. Powiem wiec tak: Kto chce sie czegos nowego nauczyc czy tez dowiedziec ma mozliwosci wrecz nieograniczone.

          Znajomosc jezykow jest rzecza chwalebna, pamietac jednak musimy, ze nie kazdy ma zdolnosci poligloty.
    • krabat Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 16.11.19, 17:36
      de_oakville

      >Chiny w przeciagu 20 lat dokonaly postepu na jaki Europa potrzebowala kiedys 200 lat. Fakt, ze bylo im
      >o wiele latwiej, bo w wielu dziedzinach przyszli niejako "na gotowe"

      bzdura .
      w ramach globalizacji kraje zachodnich wartosci zwietrzly w Chinach big biznes,
      i udaly sie do Chin, by zarobic duza kase . Chinczyki zapieprzali za miske ryzu .

      Zachodnie demokracje myslaly, ze tak zawsze bedzie ... teraz zaczynaja beczec.
      To parszywa mentalnosc, a tu trzeba pracowac, konkurowac z Chinczykiem ,
      ktory …. przyjal wprowadzone przez zachodnie demokracje reguly gry .

      Chiny zyli sobie jak zyli, dopoki nie pojawili sie przedstawiciele zachodniej kultury, zachodnich wartosci
      Anglicy, Fryncuzi i kupa innych
      Tej kultury, ktorej jestes piewca, ktorej zalezty non stop podkreslasz .
      Przybyli do Chin nieproszeni , statkami i bronia i … zrobili z chinczykow bydlo,
      niewolnikow #- zabijali ich , mordowali, okradali, naskuteczniej jak potrafili -

      w poswiadomosci narodowej Chinczycy maja to Dokladnie zapisane

      • senioryta13 Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 16.11.19, 21:17
        krabat napisał(a):
        > Chiny zyli sobie jak zyli, dopoki nie pojawili sie przedstawiciele zachodniej k
        > ultury, zachodnich wartosci Anglicy, Fryncuzi i kupa innych
        > Przybyli do Chin nieproszeni , statkami i bronia i … zrobili z chinczykow bydl o,
        > niewolnikow #- zabijali ich , mordowali, okradali, naskuteczniej jak potrafil i -
        > w poswiadomosci narodowej Chinczycy maja to Dokladnie zapisane

        Niestety takie byly czasy, ze wojny byly wszedzie, im wiecej ktos zabil, zrabowal tym wiekszy bohater.
        Chiny rowniez podbijaly, napadaly, wiec moga zachodowi wybaczyc napasc.
        Polec na polu bitwy to zaszczyt i chwala, ale zeszmacic sie i umrzec przez podstepnie podane narkotyki ,
        ooo tego policzka Chiny nigdy nie zapomna zachodowi.






      • de_oakville Re: "Przyszli na gotowe" 17.11.19, 18:23
        Piszac "przyszli na gotowe" mialem na mysli, ze nie musieli wymyslac maszyny parowej, dochodzic do wniosku, ze dwie stalowe szyny polozone obok siebie moga stanowic "droge zelazna", nie musieli wymyslac komputera, mikroprocesora i bomby atomowej. Ale umieli ostatnio to wszystko doskonale przejac od innych. Dzis Chiny sa krajem, w ktorym praktycznie nie uzywa sie do placenia banknotow i monet, nie uzywa sie nawet plastikowych kart kredytowych. Prawie wszyscy placa przy pomocy telefonow komorkowych, jak w zadnym innym kraju na swiecie. Ogromne zamilowanie nowoczesnosci i fascynacja nia. Co do barbarzynskich wyczynow Europejczykow w Chinach, to prawda ("Powstanie Bokserow"). Ale nie mniej okrutni byli Japonczycy, ktorzy wtedy nie poczuwali sie do zadnej "wspolnoty krwi" z Chinczykami. "Przebili" nawet Europejczykow w czasie II-giej Wojny Swiatowej. I wtedy wlasnie nie bylo wsrod wszystkich narodow Azji zadnego, ktory bylby bardziej przyjaznie nastawiony do Europejczykow niz Chinczycy. Japonczycy uwazali ich natomiast za "zdrajcow" idei Azji dla Azjatow. Europejczycy i Japonczycy maja jednak nie tylko "ciemna strone". Maja rowniez jasna. Widzenie tylko tej ciemnej zakrawa na propaganda rozpowszechniana w Europie Srodkowej w latach 1945-1989, wiadomo skad pochodzaca.
    • boomerang Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 16.11.19, 22:01
      Kiedy Cat-Mackiewicz pisał o wielkiej cywilizacji chińskiej, Chiny cywilizacją już nie były, ani starcem wśród narodów, bo właśnie realizowali "rewolucję kulturalną" w wyniku której 30 mln Chińczyków umarło z głodu. Rewolucja ta poniekąd się udała, bo dzisiejszy chiński inteligent wie mniej o swoich filozofach i filozofiach z przeszłości od inteligenta z Zachodu. Chiny są dziś najbardziej świeckim krajem na świecie.
    • vermieter Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 16.11.19, 22:26
      Republika Chińska jest państwem na wskroś demokratycznym, rozwiniętym gospodarczo (80 % laptopów jest tam produkowanych). Cztery tygrysy to Singapur, Korea Pd., Japonia i właśnie Republika Chińska ze stolicą w Tajpej.
      Niby demokratyczne państwa utrzymują stosunki dyplomatyczne z ChRL, taki obłudny charakter mają.
      Poza Watykanem i kilkoma państwami Ameryki Łacińskiej reszta Świata ma tajwańską demokrację w dupie. Aktualnie na topie jest darcie mordy w obronie HK.
      • caesar_pl Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 16.11.19, 23:39
        Tam w Chinach byl 10 lat temu niemiecki OBI.Juz go nie ma.Szefowie OBI tak to skomentowali:Chinczycy nie maja pojecia jak cos samemu skonstruowac,zbudowac.W Niemczech OBI jest oblegany,Niemcy maja piwnice czy altanki pelne werkzeugow,bo Niemiec bez werkzeuga to nie Niemiec.Nie przeceniajcie Chiny.
        • de_oakville Mniej rozsadne jest nie doceniac Chin 18.11.19, 11:17
          niz je przeceniac

          caesar_pl napisał:

          > Nie przeceniajcie Chiny.

          W czasach Gomulki, a wiec PRLu - kraju bedacego na tle Europy stosunkowo biednym i "siermieznym", ludzie przyjezdzajacy z Pekinu do Warszawy czuli sie tak, jakby znalezli sie w swiecie bardzo zamoznym i nowoczesnym. Przyjezdzali wtedy z "chinskiej biedy" do "polskiej zamoznosci". Pamietam jak w czasie "Rewolucji kulturalnej" i konfliktu Chin z ZSRR nad rzeka Ussuri, w Polsce rozpowszechniano kawaly wysmiewajace zacofanie Chin, np: minister bydownictwa "Pęk-Tynk", minister pracy "Ciąg-Ciulu-Ciąg".

          Polakowi natomiast, ktory mieszkal w kraju niedawno zdewastowanym przez II-ga Wojne Swiatowa, a wiec "cofnietym w rozwoju" o conajmniej 50 lat (Warszawa zrownana z ziemia), "uratowanym" przez Ziemie Zachodnie, imponowaly najnowoczesniejsze i przodujace kraje zachodu oraz Japonia. A wiec autostrady RFN-u, gesta i dluga siec kolei podziemnych w Paryzu (ponad 200 km) czy w Londynie (okolo 400 km), ilosc samochodwow - rolls-royce'y, jaguary, mercedesy, ople, alfa-romeo itd. na tle naszych "syrenek", "warszaw" i "mikrusow".
          Ale najbardziej imponowala Ameryka z jej ogromnymi i wysokimi mostami nad szerokimi rzekami, z siecia autostrad pokrywajacych w calosci ten ogromny kraj (RFN miala autostrady na malej przestrzeni, mniejszej niz stan Nowy Meksyk), liniami metra przechodzacymi pod szerokimi rzekami (w New Yorku pod East River lub nad nia na moscie Manhattan Bridge) a nawet pod dnem zatok morskich (kolej BART pod wodami zatoki San Francisco Bay). Z wielkimi wtedy samochodami amerykanskimi. No i oczywiscie "skylines" najwiekszych miast amerykanskich, jakich nie posiadaly, nawet w przyblizeniu, zadne inne miasta na swiecie.

          Dzis najbardziej imponujacy "skyline" na swiecie ma Szanghaj i inne miasta chinskie, nawet takie, ktorych nazw czlowiek nigdy przedtem nie slyszal. (pomijam Dubai, bo to raczej rodzaj "Disneylandu" czy "Las Vegas", z calym szacunkiem dla jego niezaprzeczalnej atrakcyjnosci). Przez dlugie dziesieciolecia slowo "Manhattan" bylo synomimem czegos jedynego i niepowtarzalnego na swiecie. Teraz mamy rowniez "Pudong". Ogladam plan Szanghaju starajac sie zorientowac, co gdzie jest. "Roi sie" tam od linii metra. A jeszcze 20 lat temu w Szanghaju nie bylo wcale metra. Teraz miasto ma najdluzsza siec na swiecie (prze jakies 100 lat "krolem" w tej dziedzinie byl New York). Ale nie tylko to zaskakuje. Rowniez ilosc linii metra w budowie lub projektowanych, tez zaznaczonych na mapie, rowna conajmniej ilosci juz zbudowanych. I kazdy wie, ze nie beda one budowane przez 10-20 lat, jak u nas, tylko przez rok lub dwa. Najdluzsze mosty (np. ten laczacy Hong-Kong z Macao), najwieksze tamy, najdluzsze linie kolejowe. "Uspiony kolos", ktory nagle ozyl i zadziwil swiat. Niedocenianie go jest wiekszym "szalenstwem" niz przecenianie. Nie chce przez to powiedziec, ze Chiny sa atrakcyjniejsze do zamieszkania od Ameryki. Ameryka, o podobnej do nich powierzchni, ale znacznie mniejszej liczbie ludnosci jest krajem "luznym" jak Szwecja w stosunku do Polski czy nawet do Turcji. W Ameryce "roi sie" od domow jednorodzinnych rozrzuconych na ogromnych przestrzeniach podczas gdy Chinczycy mieszkaja glownie w "mrowkowcach" lub w "kamiennej dzungli". Moj znajomy z Quebec'u zartowal kiedys, ze 500 milionow Chinczykow pragnie wyemigrowac do Kanady, poniewaz tu jest "luzno". W dawnych wiekach Anglo-Sasi posiedli ogromne przestrzenie i mieszkaja dzis wygodnie w rzadko zaludnionych krajach, takich jak Kanada, USA lub Australia. Nie mieszkaja "na kupie" jak ludzie w Chinach, Indiach czy w Japonii, gdzie "upychacze" wciskaja ludzi do metra jak sardynki do puszki. Ale trzeba miec swiadomosc, ze Chiny to kraj o ludnosci jak 10 Japonii (czy Rosji), poteznej gospodarce. Juz duzo wczesniej male "chinskie kraje", takie jak Sinapur daly dowod na to, ze moga osiagnac poziom Szwajcarii. Chinczycy to w swej masie bardzo zdolny i inteligentny narod.


          • vermieter Re: Mniej rozsadne jest nie doceniac Chin 19.11.19, 12:54
            W czasach Gomulki, a wiec PRLu - kraju bedacego na tle Europy stosunkowo biednym i "siermieznym", ludzie przyjezdzajacy z Pekinu do Warszawy czuli sie tak, jakby znalezli sie w swiecie bardzo zamoznym i nowoczesnym. Przyjezdzali wtedy z "chinskiej biedy" do "polskiej zamoznosci".

            Brzmi to chwytliwie, ale to nieprawda.
            W tamtych latach jedyni chińczycy za granicą, to był korpus dyplomatyczny. Ci, którzy przyjeżdżali do Polski, traktowali to jako zesłanie, karę za grzechy ;)
          • the-great-inuk Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 17.11.19, 09:26
            boomerang napisał:

            > on miał na myśli Republikę Chińska, a nie Chińską Republikę Ludową
            ==============================================

            On miał na myśli odszczepioną prowincję chińską, która niebawem zostanie połączona z Macierzą!

            --
            www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
            wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
            • 1.melord Dobra pamiec i matematyka 17.11.19, 09:59
              Jezyk chinski napewno rozwija mozliwosci zapamietywania i rozwija pamiec.
              Matematyka to zdolnosc do logicznego myslenia i pamiec ma tu role drugorzedna.

              Prosze spytac jakiegokolwiek aktora o znajomosc/upodobanie matematyki ?




              --
              Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
              • the-great-inuk Re: Dobra pamiec i matematyka 17.11.19, 10:23
                1.melord napisał(a):


                >
                > Prosze spytac jakiegokolwiek aktora o znajomosc/upodobanie matematyki ?
                >
                =================================================================

                Giovanni Pico della Mirandola

                --
                www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
                wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
                • 1.melord Re: Dobra pamiec i matematyka 17.11.19, 10:52
                  the-great-inuk napisała:

                  > 1.melord napisał(a):
                  >
                  >
                  > >
                  > > Prosze spytac jakiegokolwiek aktora o znajomosc/upodobanie matematyki ?
                  > >
                  > =================================================================
                  >
                  > Giovanni Pico
                  > della Mirandola

                  >

                  to moze jeszcze Da Vinci ??...bardziej znany jednak chinskiego ani w zab
                  Leonardo da Vinci, właściwie Leonardo di ser Piero da Vinci– włoski renesansowy malarz, architekt, filozof, muzyk, pisarz, odkrywca, matematyk, mechanik, anatom, wynalazca, geolog, rzeźbiarz itd itd.

                  c'mon inuk

                  --
                  Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
              • de_oakville Nauka logiki 17.11.19, 13:26
                1.melord napisał(a):

                > Jezyk chinski napewno rozwija mozliwosci zapamietywania i rozwija pamiec.
                > Matematyka to zdolnosc do logicznego myslenia i pamiec ma tu role drugor
                > zedna.

                Z Chinczykami mam do czynienia na codzien, jako ze mieszkam w kraju, gdzie ich zatrzesienie.
                W 5-cio tysiecznym miasteczku sa 2 oblegane chinskie restauracje, a przed 15 laty bylo ich trzy. Innych natomiast prawie nie ma. Dodam jeszcze, ze miasteczko to lezy dosc daleko od wielkich miast, choc na trasie pomiedzy dwoma najwiekszymi. Kilka lat temu pracowala u nas Chinka rodem z Hong-Kongu, bardzo towarzyska, rozmowna i gadatliwa (i moze dlatego, ze za duzo gadala na rozne nie zwiazane tematy musiala odejsc). Mowila, ze zna takie jezyki jak Cantonese, Mandarin i Japanese. Bardzo pozytywnie wyrazala sie zawsze o Japonczykach, co do Chinczykow miala pewne krytyczne uwagi. Duzo rozmawialismy o chinskim. Proponowala pewnemu przystojnemu mlodemu Arabowi z Tunezji, ktory rowniez u nas wtedy pracowal, ze bedzie go uczyc chinskiego - codziennie jeden nowy wyraz. Nie bardzo im z tym wyszlo. W kazdym razie, kiedy jej powiedzialem, ze chetnie
                bede sie kiedys uczyl chinskiego, ale przeraza mnie pisownia i tyle roznych znakow. Odpowiedziala - to nie jest takie trudne - te znaki maja swoja logike.
                • the-great-inuk Re: Nauka logiki 17.11.19, 13:41
                  de_oakville napisał:
                  Kilka lat temu pracowala u nas Chinka rodem z Hong-Kongu, bardzo towarzyska, rozmowna i gadatliwa
                  =======================================
                  To dlatego, bo u niewiast language center jest większe, aniżeli u mężczyzn. Tyczy się i białych niewiast.
                  --
                  www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
                  wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
      • de_oakville Wystarcza im "mali" matematycy 19.11.19, 10:54
        boomerang napisał:

        > a przecież, zgodnie z teorią - powinni być najlepsi

        Nie znasz ani jednego chinskiego "wielkiego matematyka". Dlaczego zaraz potrzebni sa "wielcy" matematycy?Nowoczesnej infrastruktury we wspolczesnych Chinach nie projektuja noblisci. Nie projektuja im tego rowniez
        Europejczycy ani Amerykanie. Maja wlasnych inzynierow, architektow, konstruktorow. Wielkim matematykiem trzeba sie urodzic. Aby dobrze pracowac dla kraju wystarczy byc dobrym "rzemieslnikiem" w swoim zawodzie, porzadnie wyksztalconym i sumiennych w pracy. Chinki wygrywaja w Kanadzie konkursy w "spellingu", przypominam sobie jak przez mgle, ze rowniez w Polsce Wietnamka wygrala kiedys przed laty olimpiade z jezyka polskiego. W wielu dziedzinach wazniejszy jest zapal i zamilowanie niz "geniusz". Jak powiedzial
        podobno Einstein "Geniusz to 1% natchnieninia i 99% potu". Chinczycy ostatnio daja z siebie bardzo duzo potu.
    • krabat Re: Bill Gaston: Kanada nie istnieje 18.11.19, 18:23
      Wybitny kanadyjski pisarz Bill Gaston: Kanada nie istnieje
      Bill Gaston: my zadajemy sobie pytanie, co to jest Kanada, a nawet: czy w ogóle istnieje coś takiego.

      cos w tym je st co on mowi .
      ciekawy z nim wywiad . ( GW )


    • jorl Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 18.11.19, 19:08
      de_oakville napisał:
      >Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matematyki

      Znowu ta kawiarnia de_o i PFa.

      A moze zamiast uczyc sie matematyki+chinski i czas tracic na chinszczyzne uczyc sie matematyki+matematyki?

      Wtedy gwarantowanie umie sie lepiej matematyke.

      Ty de_o cos slaby z logiki. To tak jest jak sie babski poziom testosteronu.



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 18.11.19, 19:57
      de_oakville napisał:


      > Chiny w przeciagu 20 lat dokonaly postepu na jaki Europa potrzebowala kiedys 20
      > 0 lat.


      E tam. Byly juz przyklady w dziejach Swiata szybkiego rozwoju gospodarczego.
      1. ZSRR za Stalina. Nawet o dziwo komunistyczna czyli panstwowa gospodarka
      2. Japonia koniec XIX i poczatekXXw, ci kapitalistycznie

      A zobaczymy jak to Chiny sie naprawde rozwinely. Bo teraz biora w d.. strasznie.
      Zreszta jade na Sylwestra, tego, do Chin. Do Pekinu. Zobacze z bliska co u nich sie narobilo.
      Narazie walcze z wizami bo nagle zrobilo sie trudno do nich wizy dostac. Ja na niemieckim paszporcie, moja kochanka/qrwa na polskim.
      Wlasnie z tymi ich problemami mysle to zwiazane, wprowadzaja tezim jak cholera bo im ludzie milionami nagle biedniejacymi panstwo moga rozwalic. I wizy trudno sie zalatwia.

      Jak juz to Stalin prawidlowiej uprzemyslawial swoj kraj jak Xi swoje Chiny. Bo dobry kopniak i Chiny do czarnej dziury wpadaja. A Sowiecie za Stalina nie.




      > rogancki i pewny siebie niz jest dzis, Cat-Mackiewicz tak pisal na temat Chin w
      > swojej ksiazce "Europa in flagranti" (1965).
      >
      > "Trudno, a raczej calkowicie niemozliwe jest dla nas zrozumiec Chiny z 1900
      > roku. Spoleczenstwo o olbrzymiej kulturze, o filozofii bardziej inteligentnej i
      > subtelnej niz ta nasza z XIX wieku, o wspanialej sztuce, o manierach obcowania
      > czlowieka z czlowiekiem tak wyszukanych i ceremonialnych, ze w porownaniu z ni
      > mi nasze obyczaje byly raczej klotnia pijanych drabow w tramwaju.

      Ile Chinczykow mialo ta kulture? 1% czy mniej? I co im z tego filozofowania? Poza tym mysle ze Bizancjum bylo podobne. I wlasnie dlatego dostalo w d.. od Turkow.


      > Kuchnia chins
      > ka byla takze nieslychanie kunsztowna, wyrafinowana i wspaniala.

      Acha??? Tego ich zarcia nie da sie jesc. Mowie nie o chinskiej kuchni na Zachodzie a tej ich u siebie. Ja bylem przed kilku laty w Chinach, wycieczka, jedzenie dobre, zrszta i u mnie tez dobre dla mnie. Ale przed dwoma laty przypadkowo w drodze do Nordkoreii zawislem w Pekinie na pare dni. Bo snieg w Moskwie a lecialem tamtedy. I bylem zakwaterowany w hotelu glownie dla zalog samolotow pasazeskich ale chinskich. Mialem tam sniadania, juz to chinskie, prawdziwe, nie to wyexportowane. To tylko frytki i jakies placki moglem zjesc, reszta sie nie dalo. A Chinczycy mlaskali i siorbali z zadowoleniem to ich zarcie.
      Zreszta niedawno w Taklandki bylem, tam tez Chinczykow bylo sporo, mieli na sniadaniach osobny bufet. Znowu smrod od ich zarcia, mlaskanie i siorbanie. Jakos te ich wspaniale maniery gdzies sie poszly w miedzyczasie jeb.c. Zostali chamy.





      >Medycyna chins
      > ka, a raczej terapia lecznicza, rowniez stala wyzej od naszej.

      To tak jak chyba Nixonowi pokazali akupunkture kiedys ktora byla oszustwem.


      > Jednoczesnie calkowita nieznajomosc techniki w dziedzinie transportu, wojny, pr
      > zemyslu, nieznajomosc maszyn, pary, elektrycznosci.

      Zamiast uczyc sie matematyki i fizyki filozofowali. Albo uczenie sie ich jezyka zabijalo im logike matematyczna.

      Ale teraz napewno jest dziesiatki tys chlopcow tam co sa w matematycie dobrzy. Z tym ze zaraz nie beda mieli roboty. Bo Huaweie itd beda odciecie od ukladow scalonych.




      > (Stanislaw Cat-Mackiewicz, "Europa in flagranti", 1965)
      >



      Nastepna pie.dola ten Cat-Mackiewicz. Filozof. Gada o tym czego nie wie. Kawiarniarz po prostu.



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
        • jorl Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 19.11.19, 10:04
          vermieter napisał(a):

          > 1. Kiedy wypada Sylwester i Nowy Rok w Chinach, mam na myśli ten w 2020, bo w 2
          > 019 już dawno był?

          Hm, drogi verm, ja napisalem wyzej co nastepuje:

          jorl napisał:
          > Zreszta jade na Sylwestra, tego, do Chin. Do Pekinu. Zobacze z bliska co u nich
          > sie narobilo.

          Jak widac napisalem tylko o Sylwestrze a nie o Nowym Roku. Nowy Rok juz Ty dodales drogi verm i jakos tak aby to wygladalo ze to ja napisalem.
          I ja mysle ze pojecie Sylwestra u nas znaczy 31.12/1.1 a u Chinczykow, w ich tradycji nic nie znaczy. Czyli pomylic nie mozna.
          Z Nowym Rokiem u nas i w Chinach, fakt juz cos innego. Ale to Ty uzyles tego pojecia nie ja.
          Jak Twoj wpis ocenic? Maly kretacz jestes, naprawde ale maly.


          > 2. Ile bierze ta twoja kurwa za utracone zarobki? Może tam dorobić na miejscu_

          Pisze kochanka/qrwa, nie sama qrwa. Znowu przeinaczasz drogi verm moje slowa.
          A dlatego tak pisze bo po dlugich i szczegolowach dyskusjach na ten temat z borrka uznalem ze takie okreslenia czyli kochana/qrwa najlepiej oddaje kim jest ta dziewczyna ktora teraz ze mna do Pekinu na Sylwestra pojedzie.
          I ona zarabia tylko u mnie jesli chodzi o dawanie d... a wiec zarobkow nie utraci bedac tydzien ze mna. OK, utraci bo dostaje za kazde spotkanie stala kwote oprocz wiktu opierunku itd. Spotykamy sie w weekend ale jak jest ze mna tydzien i to sa dwa weekendy dostaje tylko jak za jeden weekend. Tu ma strate, fakt. Zysk ma ze na moj koszt pojedzie do Chin tym razem, tak jak juz bywala w kilku innych krajach ze mna.
          Wyjasnilem drogi verm? Jak chcesz blizej na temat kochanka/qrwa to poszukaj mojej dysskusji chyba sprzed miesiaca, kilka postow na ten temat i moze bedziesz mial lepsze rozeznanie na te tematy.

          I co, lbem na beton walneles prawda drogi verm? Pociesz sie, nie jestes pierwszy taki. Z tym lbem na beton.
          Dam ale Tobie zaraz rade jak mozesz sie troche na mnie odkuc. Tak robia inni juz od parunastu lat jak nie moga ze mna w dyskusji wyjsc na swoje. Nalezy sie czepiac mojego polskiego, bledow w moim pisaniu. Bezpiecznie i napewno slusznie. Jak, pomoglem drogí verm?





          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • vermieter Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 19.11.19, 13:10
            Spotykacie się w weekendy, ale nie wiesz co ona robi w pozostałe dni tygodnia.
            Wyjazd do Chin to nie jest dla niej zysk lecz strata czasu, który mogłaby wykorzystać z większą korzyścią.
            I nie opowiadaj bajek o sobie. Milionerzy nie spędzają całych dni na forum gazeta.pl i nikt poważny nie traktuje forum poważnie.
            No answer.
            • the-great-inuk Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 19.11.19, 17:27
              vermieter napisał(a):

              > Spotykacie się w weekendy, ale nie wiesz co ona robi w pozostałe dni tygodnia.
              ==============================================

              Zakłada jej Pas Cnoty...

              Ot, co...
              --
              www.youtube.com/watch?v=7nesCqHSvGM&feature=youtu.be W związku z II amokiem rządu polskiego, rząd niemiecki wypłaca natychmiastowe premie dla Rodaków którzy natychmiast spakują walizki.[Dotyczy także Potomków Plemienia Osmanów]
              wpolityce.pl/polityka/364767-nasz-wywiad-mec-obara-jezeli-niemieckie-trybunaly-nie-beda-realizowac-orzeczen-polskich-sadow-nalezy-podjac-egzekucje-mienia-niemieckiego-w-polsce
            • jorl Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 19.11.19, 19:32
              vermieter napisał(a):
              > No answer.

              Napisales drogi verm to po angielsku zeby
              1. pokazac ze poza polskim i niemieckim i angielski chodz troche umiesz?
              2, Myslales ze jak napiszesz po angielsku padne na kolana i sie zastosuje?

              A wiec drogi verm mi wisi czy sie Tobie nie podoba czy podoba jak odpisze czy nie. Nie bedziesz mi rozkazywal, puknij sie w leb.

              > Spotykacie się w weekendy, ale nie wiesz co ona robi w pozostałe dni tygodnia.

              Akurat wiem co robi. Mieszka z matka i swoja corka, jak sie ze mna spotyka matka corke pilnuje. To zachowanie jej matka toleruje, tzn spotykanie ze mna chodz mnie osobiscie nie zna. Ale bylem juz z Moja na okolicznych zabawach wiejskich gdzie znajomi z jej wsi ja ze mna widzieli i gwarantowania doniesli.

              Poza tym dla mnie zaden problem jakby sie z innym spotykala. Ja jej proponowalem prace u mnie na pol etatu czyli spotkania co 2 tygodnie. Mialem juz harem jak ja to nazywam, czyli dziewczyn pare, na zmiane. I one mialy swoich chlopakow wtedy. Taki harem fajna sprawa ale ta Moja obecna za cholere tego nie chce.
              Poza tym ma nareszcie orgazmy, przedtem jej zycie sexualne, tez z ojcem jej dziecka, bylo typowo slabe.
              Jak to mowia dobry sex i kasa, czego chciec wiecej?


              Ja tez uzywalem regularnych qrew w agencjach towarzyskich. Te naturalnier z guma nie jak te wg sponsorowania jak Moja teraz czyli bez. Idzie tez, takich z 40 przelecialem mysle.
              Tych ze sposnowrowania z 80, moze wiecej. W ciagu prawie 20 lat ostatnich.


              > Wyjazd do Chin to nie jest dla niej zysk lecz strata czasu, który mogłaby wykor
              > zystać z większą korzyścią.

              Nie wyglada na to, chce koniecznie jechac. Zreszta zabralem juz ja na Dominikane, statkiem Dubaj i okolice, nawet w Tajlandi ja mialem. Wiem, wiem, do Tajlandi brac babe to jak drzewo do lasu brac, stada mlodych czesto i ladnych dziewczyn w barach czekajacych na klientow. Nie skorzystalem mialem Moja.



              > I nie opowiadaj bajek o sobie. Milionerzy nie spędzają całych dni na forum gaze
              > ta.pl i nikt poważny nie traktuje forum poważnie.

              Niegdzie nie powiedzialem ze jestem milioner!
              Mieszkam w mieszkaniu wynajmowanym, teraz pod Berlinem. Fakt mam sporo zaoszczedzonych pieniedzy, dobra emeryture, stac mnie na dziewczynki i wyjazdy.

              A ze Tobie drogi verm moje opowiasci sa jak bajki to moze dlatego ze Twoje zycie jest szare i ponure? Trudno nie poradze nic na to.


              --
              Pozdrowienia

              czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
              > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • boomerang Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 19.11.19, 12:02
        Co do Chińczyków z Chin Ludowych to pełna zgoda. Mam podobne doświadczenia z nimi w Australii. Ich kulturą dzisiaj jest brak kultury. Z kultury Mao Tse Tung wyleczył ich skutecznie i na zawsze. Przy stole należy siadać jak najdalej od Chińczyka. Nie mówiąc już o tym że lepiej nie widzieć tych chińskich kucharzy jak oni te swoje potrawy przyrządzają, z jakim pogwałceniem zasad higieny, zanim miłe Chinki w tym ich Yam Cha postawią te drewniane koszyczki na stoliku przed tobą. Ja tego do ust już nie biorę.
        • jorl Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z ma 19.11.19, 19:40
          boomerang napisał:

          > Co do Chińczyków z Chin Ludowych to pełna zgoda. Mam podobne doświadczenia z ni
          > mi w Australii. Ich kulturą dzisiaj jest brak kultury. Z kultury Mao Tse Tung w
          > yleczył ich skutecznie i na zawsze.

          Po prostu ten Cat-cos tam piszac o tej Wielkiej ich Kulturze pisal o moze 1% ludnosci Chin. I jak przyszly rewolucje, czesc z tego 1% wybito reszta spadla do chlopskiego poziomu. A chlopski chinski poziom to wlasnie to co widac.



          >Przy stole należy siadać jak najdalej od Ch
          > ińczyka. Nie mówiąc już o tym że lepiej nie widzieć tych chińskich kucharzy jak
          > oni te swoje potrawy przyrządzają, z jakim pogwałceniem zasad higieny, zanim m
          > iłe Chinki w tym ich Yam Cha postawią te drewniane koszyczki na stoliku przed t
          > obą. Ja tego do ust już nie biorę.

          Oni do jedzenia dodaja jakies parszywe przyprawy, po prostu zarcie psuja. Abstrahuje od mozliwych zgnilych jaj czy psizny.
          Chinszczyzna Europejska juz jest dopasowana do naszych smakow, to sie da jesc choc dla mnie tez nie wszystko. Ale to co oni ze smakiem siorbia i malskaja to nie dla mnie.

          Zreszta w Indii bylo tez nie za dobrze dla mnie. Bylem i tam na objazdowej wycieczce, mimo ze kuchnie dla nas europejczykow napewno dopasowali i tak za dobre nie jest.

          Ja jakos mysle, nie wiem, ale moze te jadowite i smierdzace przyprawy sa takie bo zabijaja bakterie? I mniej sracz.k wtedy jest? Higiena zla i dlatego?





          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: "Ucz sie chinskiego, bedziesz lepszy z matema 19.11.19, 10:17
      I jeszcze o tym madrali Cat-Mackiewiczu

      > rogancki i pewny siebie niz jest dzis, Cat-Mackiewicz tak pisal na temat Chin w
      > swojej ksiazce "Europa in flagranti" (1965).
      >
      > "Trudno, a raczej calkowicie niemozliwe jest dla nas zrozumiec Chiny z 1900
      > roku. Spoleczenstwo o olbrzymiej kulturze, o filozofii bardziej inteligentnej i
      > subtelnej niz ta nasza z XIX wieku, o wspanialej sztuce, o manierach obcowania
      > czlowieka z czlowiekiem tak wyszukanych i ceremonialnych, ze w porownaniu z ni
      > mi nasze obyczaje byly raczej klotnia pijanych drabow w tramwaju.

      Opisze jeszcze dwa inne przypadki jak widzialem ten narod o wspanialych manierach. Czyli Chinczykach:

      1. Przed paru laty bylem zima nad jezorem Bajkalskim. Ladowalem w Irkucku na lotnisku, byla noc, musialem poczekac pare godzin na przewodnika Rosjanina, on mial przyleciec gdzies z Uralu, z ktorym mialem ta wycieczke dalej. Na lawkach na tym lotnisku widzialem paru Chinczykopodobnych z wielkimi torbami. Spiacych bo czekajacych na cos tam. Jak moj przewodnik, umial dobrze po niemiecku juz przybyl, zapytalem go tez o tych. Co oni robili itd. W koncu dla mnie folklor a ja wlasnie po to jezdze aby sie dowiedziec o folklorze. Ten Rosjanin powiedzial ze mysli ze to Chinczycy z Chin z towarami na sprzedarz w Rosji. I powiedzial ze ci Chinczycy sa strasznymi chamami. Dodam ze jak Rosjanin ich jako strasznymi chamami okreslil to juz musi cos w tym byc. Bo i Rosjanie sa chamami a wiec Chinczycy musza byc jeszcze gorsi, tak uwazam.

      2. Jak wracalem przed 2 laty z NordKoreii, lot Pekin-Moskwa, bylo w samolocie sporo Chinczykow. Z Pekinu. w nocy, wszyscy prawie spia a tu nagle chinski babski wrzask. Jedna pasazerka, Chinka naturalnie strasznie darla sie chyba na swojego faceta z ktorym leciala. Obudzila pol samolotu, ten facet uszy po sobie a ona z morda. Tez przyklad na wspaniale maniery 5tys starej chinskiej kultury opisanej przez Cat-... a podanej przez de_o

      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka