Dodaj do ulubionych

Wojna towarzyszy ludzkosci od wiekow ...

30.11.19, 19:31
Wojna, to zrodlo nieprawdopodobnych cierpien, ale jest ona rownoczesnie zrodlem innowacji technologicznych.

Wojna, jak mowia inni, jest pewnym katalizotorem przemian spolecznych i politycznych.

Wielu badaczy, historii i nie tylko, podkresla, ze wojny sa nieuchronnym elementem naszego zycia spolecznego.

Z drugiej strony, to chyba od zawsze ludzkosc snula wizje o swiecie bez wojen.

Rozejrzyjmy sie dookola i wsluchajmy sie w "przeslania" co niektorych oszolow... Brrr.
Obserwuj wątek
    • j-k I towarzyszyc nadal bedzie 30.11.19, 22:08
      mimo rozwoju wiedzy, postepu w zakresie kultury i cywilizacji - nie wszystkie problemy da sie rozwiazac przy stole rokowan.

      niekiedy roznice Interesow sa nie do pogodzenia.

      Jak chocby w konflikcie Izrael - palestynczycy... czy ostatnio w Syrii

      wnioski ? - nie mam zadnych wnioskow optymistycznych, a pesymistycznymi wole sie publicznie nie dzielic.
      • blueelvic2 Moze powiem tak: ... 30.11.19, 23:29
        Sto lat temu, wykorzystujac Brytyjczykow Arabowie, podpalili Bliski Wschod, by pokonac Turcje. . Od tego wlasnie momentu caly ten region dalej (mniej lub bardziej) plonie, a wnioski z z tamtej wojaczki wyciagneli (moim skromnym zdaniem)... tylko radykalowie.
    • tanebo2.0 Re: Wojna towarzyszy ludzkosci od wiekow ... 01.12.19, 00:38
      Dziś wojna nie ma sensu bo mamy globalizację. Czyli globalny rynek. Każda wojna oznacza kryzys ekonomiczny. A żaden polityk nie może sobie pozwolić na kryzys. Bo wyborcy nie lubią kryzysów. Dlatego nie ma już wojen...

      --
      Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
      • blueelvic2 Dziekowac Opatrznosci, ze dane nam zyc ... 01.12.19, 01:07
        bez wojen. Tylko czy to nie jest cisza przed burza?

        Pojecia "wojna" ostatnimi czasy ewoluowalo zmieniajac swoje znaczenie. Byla kiedys zimna wojna, wojna ideologiczna, futbolowa, nieco pozniej wojna gospodarcza, ... teraz mamy wojny celne.

        Konflikty zbrojne. To juz znacznie grozniejsza sprawa. Jezeli lokalne, to jeszcze pol biedy. Globalne - to bedzie katastrofa.

        Czy globalizacja jest gwarantem swiatowego spokoju? Obawiam sie ze nie, bo wystarczy "niekontrolowane" zachowanie, ktore moze zagrozic stabilnemu i uznanemu porzadkowi... Wowczas wszystko diabli wezma.
        • de_oakville "Wojna szlachetna", "wojna barbarzynska" 01.12.19, 10:13
          Wojny "szlachetne" skonczyly sie gdzies w czasach napoleonskich. Wtedy walczyli ze soba i gineli tylko zolnierze, a ludnosc cywilna nie byla w to prawie wciagnieta, armaty nie mialy zbyt dalekiego zasiegu, a "Bog wojny" - Napoleon uzywal ich znakomicie na polu bitwy dajacym sie ogarnac wzrokiem, stojac na punkcie obserwacyjnym. Po pokonaniu przeciwnika (np. Prusakow pod Jena, 1806) wkraczal do obcych miast i stolic (np. Berlina) bez dokonywana "rzezi" na ludnosci. A w Polsce wyzwalanej przez Napoleona jego "barwni" zolnierze to byli "chlopcy malowani", typy "romantyczne", a nie jakies "zoldaki", ktore rabowaly i gwalcily. Tak przynajmniej to wyglada w naszej polskiej literaturze i legendzie. "Wojenko, wojenko cozes ty za pani, ze za taba ida, ze za toba ida chlopcy malowani". Jeszcze bitwa pod Solferino we Wloszech, 1859, w ktorej Napoleon III pokonal Austriakow pod dowodztwem Franciszka Jozefa (ktory powiedzial po niej, ze juz nigdy nie bedzie dowodzil wojskami w bitwie) nalezala do wojen "szlachetnych", chociaz to wlasnie po niej powstal Czerwony Krzyż - ogrom cierpienia (ilosc zabitych i rannych po obu stronach) "skłoniły Henryka Dunanta do podjęcia starań, które doprowadziły do założenia Czerwonego Krzyża.

          Wojna "barbarzynska" rozpoczla sie w momencie, kiedy zaczeto uzywac dzial zdolnych do ostrzeliwania miast (np. Paryza) z wielkiej odleglosci. Pociski "nie wybieraly" i zaczeli ginac rowniez cywile. Armaty Kruppa byly do tego zdolne, Zeppeliny i samoloty byly zdolne do zrzucania bomb na miasta (np. angielskie), okrety Wilhelma II-go byly zdolne do podplyniecia we mgle pod brzeg angielski i ostrzelania malych miast, lezacych na wybrzezu, burzenia domow i zabijania cywilow. Tak sie zlozylo, ze wszystkie te zmiany kojarza sie glownie z Niemcami, a to dlatego, ze ich technika - w tym wojenna, byla w tamtym przelomowym okresie najbardziej zaawansowana. Rowniez uzycie gazow bojowych. W I-szej Wojnie Swiatowej Wlosi walczyli po stronie Ententy i Austriacy nie mogli sforsowac ich linii w Alpach, ktore byly znakomicie obsadzone i "nie do pokonania". Do akcji wkroczyli Niemcy, Uzyli dwoch gazow - najpierw niegroznego dla zycia, jednak zdolnego "wcisnac sie" pod maski gazowe przeciwnika i spowodowac kaszel. Kaszel tak nieznosny, ze powodowal sciagniecie maski gazowej dla odczucia wiekszej ulgi. Wtedy uzyto drugiego gazu, tym razem smiertelnego. Wlosi zostali "rozgromieni". Wojna "barbarzynska" kojarzy sie w Polsce (wrzesien 1939) najpierw z "bombami z nieba", ostrzeliwaniem uciekinierow
          z samolotow, a nastepnie z "butami SS-mannow" stukajacymi po bruku. Ich mundury byly "przesiakniete" (oczywiscie w przenosni) nie zapachem "francuskich pefum" tylko odorem dymu z krematorium Majdanka czy Oswiecimia. Tak to przynajmniej wyglada w naszej bylej (PRL-owskiej) literaturze i legendzie. Rownie okrutni, a moze nawet jeszcze bardziej byli Japonczycy w Azji. A potem zlo, ktore od nich wyszlo, do nich wrocilo. "Kto sieje wiatr zbiera burze".

          Byc moze w ewentualnej przyszlej wojnie (oby jej nigdy nie bylo) nie zdazymy na podobne tematy nawet pomyslec, bo wczesniej "wyparujemy".
          • de_oakville Z niemieckiego punktu widzenia 01.12.19, 13:08
            Zanim Jorl cos napisze pragnac udowodnic, ze "barbarzyncami" byli wszyscy inni dookola, tylko nie Niemcy,
            odpowiem "z gory", ze znam dobrze niemiecki punkt widzenia na czasy Napoleona, ktorego nawet NRD-owcy
            okreslali mianem "korsarz" w ulotce turystycznej po polsku dotyczacej jakiegos historycznego miejsca, dzis juz nie pamietam jakiego. Posiadam stary album "Bilder Deutscher Geschichte" ("Obrazki niemieckiej historii"), wydany w Niemczech za Hitlera (1936), ktory kupilem przed laty (moze 1975) na Jarmarku Dominikanskim w Gdansku. Dobry "podrecznik" do nauki, bo kolorowe obrazki byly do wklejania w miejscach pod, ktorymi byly juz odpowienie napisy, oczywiscie kupiony album byl juz z obrazkami wklejonymi. Pod obrazkiem numer 102 jest podpis:

            "Wojska Napoleona I-szego, w wojnie przeciwko Austrii, przechodza przez terytorium Prus (Ansbach) pod Sickershausen w pazdzierniku 1805 (obraz Richarda Knötela). Na rozkaz Napoleona general Bernadotte pogwalcil neutralnosc Prus. Ten napad pociagnal za soba tak nieszczesliwa dla Prus wojne w roku 1806."

            Na obrazku widzimy Francuzow na koniach, a przed nimi kroczy w kierunku slupa granicznego trzech piechurow z toporami w rekach.

            Na obrazku wczesniejszym (101) widzimy jakichs rozwydrzonych zoldakow z "napoleonskimi" czapkami na glowach, w podartych spodniach, z usmiechem na twarzy i obladowanych "lupami". Pospis jest nastepujacy:

            "Francuscy zolnierze rewolucyjni w Palatynacie. 1793 (obraz C.Röchlinga). Zamordowanie Ludwika XVI-go sklonilo panstwa europejskie do zjednoczenia sie przeciwko Francji. Ale przedsiewziecie to okazalo sie kleska. Podczas rozwijajacych sie walk, szczegolnie Nadrenia Palatynat zostala spustoszona przez zdziczale hordy francuskie."

            Kazdy wiec patrzy ze swojego punktu widzenia i swoje racje ma rowniez. Chodzi jednak o to, zeby nie przedstawiac ich z pogardliwego punktu widzenia, zakladajac z gory, ze "przeciwnik" jest idiota.
          • krabat Re: "Wojna szlachetna", "wojna barbarzynska" 01.12.19, 13:23
            de_oakville napisał:

            > Wojny "szlachetne" skonczyly sie gdzies w czasach napoleonskich. Wtedy walczyli
            > ze soba i gineli tylko zolnierze, a ludnosc cywilna nie byla w to prawie wciag
            > nieta, armaty nie mialy zbyt dalekiego zasiegu,

            nie wprowadzaj w blad czytelnika fs

            haslo wojna 30 letnia . -
            wg niektorych zrodel , w wyniku tej wojny ludnosc cywilna , ma wsiach pomniejszyla sie o ca 40 %
            w miastach mniejsza skala zginelo ca 33 % mieszkancow miast
            wiec raczej powaznie sie mordowano na terenie Reichsgebiet u
            i nie moze tu byc mowy o rycerskiej wojnie , ani szlachetnej . z nawiasami , czy bez nich

            na niektorych terenach dzialan wojennych ludnosc zmalala o 70 % .
            zostala wymordowana .dot m.inn. Meklemburgia, Turyngia

            > Wojny "szlachetne" skonczyly sie gdzies w czasach napoleonskich

            bzdet

          • walter622 Los Desastres de la Guerra 01.12.19, 14:14
            de_oakville napisał:

            > Wojny "szlachetne" skonczyly sie gdzies w czasach napoleonskich. Wtedy walczyli
            > ze soba i gineli tylko zolnierze, a ludnosc cywilna nie byla w to prawie wciagnieta,

            Powiedz to Hiszpanom.
            Wypada wspomnieć o rzezi rzeź Malagi, Saragossy i innych hiszpańskich miast .


            www.heraldo.es/noticias/ocio-cultura/2013/03/10/los-desastres-la-guerra-goya-online-225826-1361024.html
          • blueelvic2 Sprzet wojenny byl ciagle modernizowany ... 01.12.19, 18:06
            Pierwsza Wojna Swiatowa.

            Wprowadzane doskonalsze srodki techniczne walki zmienily calkowicie krajobraz pol bitewnych. Zauwazamy, ze nastepuje zanik znaczenia niektorych rodzajow wojsk, z drugiej strony nastepuje rozwoj innych. Wojna toczy sie na ladzie w powietrzu i na morzu.

            Czolgi i bron chemiczna... Pozniej nastepuje wybuch II WW. Nowe techniki wojenne i jeszcz wiecej ofiar.

            Polityka i obledne idee wymusily ta wojne. Czystosc rasy i wiecej przestrzeni zyciowej.

            Co dalej?
        • tanebo2.0 Re: Dziekowac Opatrznosci, ze dane nam zyc ... 01.12.19, 14:58
          Druga sprawa - dziś wojna globalna jest niemożliwa z powodu cen broni. Czołg sherman na dzisiejszą kasę kosztowałby kilkaset tysięcy. Abrams kosztuje miliony.

          --
          Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
          • krabat Re: Dziekowac Opatrznosci, ze dane nam zyc ... 01.12.19, 15:27
            tanebo2.0 napisał:

            > Druga sprawa - dziś wojna globalna jest niemożliwa z powodu cen broni. Czołg sh
            > erman na dzisiejszą kasę kosztowałby kilkaset tysięcy. Abrams kosztuje miliony.

            sam to wymysliles ...
            na bron jest zawsze kasa , kupuje síe ja za gotowke , zloto
            i tez na kreske ,- kredyty splacaja przyszle pokolenia

            niedawno w Afryce wyrznely sie nawzajem maczetami dwie grupy etniczne .
            liczba ofiar setki tysiecy ludzi i to w b. krotkim czasie .

            dzisiaj,... jutro … rola lotniskowcow, samolotow ,
            nie mowiac o czolgach bedzie ograniczona. po co komu ten zlom
            interes dla koncernow zbrojeniowych broni konwencjonalnej

            sprawe czysto, zalatwiaja, zalatwia rakiety z glowicami, czy bez, - rozwala miasta , infrastrukture ,
            el. atomowe, tamy wodn, , wezly kolejow , bazy wojskowe, znaczace zakl . przemyslowe itd itp .

            wojna globalna ….. wchodzi dodatkowo w gre bron chemiczna, biologiczna itp ,
            uciekac … dokad ... regiony Alaski , Canady .. Australia , jakies wysepki na Pacyfiku , … Syberia …

            pieprzacy o wojnie globalnej , pieprza nie wiedzac o czym
    • bywszy2 Re: Wojna?+ 01.12.19, 12:47
      pure.blue napisał:

      > Wojna, to zrodlo nieprawdopodobnych cierpien, ale jest ona rownoczesnie zrodlem
      > innowacji technologicznych.
      >
      > Wojna, jak mowia inni, jest pewnym katalizotorem przemian spolecznych i polity
      > cznych.
      >
      > Wielu badaczy, historii i nie tylko, podkresla, ze wojny sa nieuchronnym elemen
      > tem naszego zycia spolecznego.
      >
      > Z drugiej strony, to chyba od zawsze ludzkosc snula wizje o swiecie bez wojen.
      >
      > Rozejrzyjmy sie dookola i wsluchajmy sie w "przeslania" co niektorych oszolow.. . Brrr.

      zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
      Wojna?To jest sprawa genetyczna przekazywana nam od wspolnego przodka - naszego i najblizszego nam krewnego - szympansa.
      Oni wojuja miedzy soba i my tez.
      Pozatym,mordowanie cywilow?W rodzinie zyjatek silny morduje(pozera) slabszego:my kury,wilki owcy i tp.
      A pozatym zaczelo sie juz dawniej:kiedys na Ziemi pojawilo sie zycie beztlenowe,tlen to zycie wykonczyl.
      przeczytalem ostanio,ze Na Ziemi powstawalo zycie az 25 razy(geologia) ale sie nie rozwinelo.
      Czy zachodzi obawa,ze nowe zycie nas wykonczy?medrcy odpowiadaja,ze nie,Nie pozwolimy,poniewaz jestesmy madrzy imamamy wyprzedzenie w rozwoju kilku miliardow lat,i wykonczymy talatajstwo w zarodku.
      Ale i wyglada,ze wojny - nieodzowny produkt i warunek zycia.
      Dla romantykow wojen napoleonskich:
      Polecam


      --
      Да здравствует мир во всем мире!Niech zyje pokoj na calym swiecie!
      Да здравствует дужба между народами!Niech zyje przyjazmiedzynarodami!
      I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
      Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przymiotnikow - Bywszy.
        • krabat Re: Wojna jest tylko kontynuacją polityki 01.12.19, 19:13
          boavista4 napisał(a):

          > Alez sie wam pieprzy!
          > Zadnych wojen w histori swiata nie bylo, byly tylko walki o pokoj, o demokracje
          > , o dobro, prawo, cnote, milosc, jednym slowem wojen nie bylo, a ze po tych wal
          > kach nie pozosta kamien na kamieniu ....

          ;)

          no walki o wiare , przekonania … i ludzi szli jechali za morze i zabijali , mordowali , …
          by po smierci isc do nieba … , ktos im tak powiedzial z tiara na glowie , a … za zycia
          co nakradna, nagrabia to ich .. sprawa oczywista .

          ze ludzi tak prosto zbydlecic …
          napadniemy se na arbow , wykopiemy se zrodelko z ropa na pustyni ..
          ile to potem na inwestycjach , odbudowie zarobimy …
    • jorl Re: Wojna towarzyszy ludzkosci od wiekow ... 01.12.19, 19:23
      blueelvic2 napisał(a):

      > Sto lat temu, wykorzystujac Brytyjczykow Arabowie, podpalili Bliski Wschod, by
      > pokonac Turcje. .

      No niezle. Wg Ciebie drogi blu biedni, tepi Brytyjczycy zostali wykorzystani przez madrali Arabow.
      Co za bzdura.
      To Brytyjczycy aby Turcje oslabic zaczeli dostarczac bron Arabom i szczuc Arabow przeciw Turcji bedacej w sojuszu z Niemcami w 1 WS.
      Normalna metoda w polityce.


      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka