Dodaj do ulubionych

Wiarygodność

01.12.19, 22:55
Temat tzw kryzysu klimatycznego ciagle rabany jest na pierwszych stronach. Teraz mówią, ze sprawa jest poważna i do końca stulecia zajdą poważne zmiany. I jak ja mam w to wierzyć skoro wczoraj mowili mi, ze zostalo 12 lat a potem jak mowia rosjanie będzie pizdjec. To ile lat zostalo?
I tu istotna staje sie wiarygodność propagatorów kryzysu klimatycznego. Jak można wierzyć ludziom, ktorzy kazdego dnia uprawiają propagande zagłady malując linie wybrzeża kiedy poziom wody podniesie się o 7 metrow po stopnieniu lodow Grenlandii. Jak wierzyć kiedy mówią, że poziom oceanu w Newport, RI podniosl się o 25 centymetrow ale o dziwo nie podniosl się w Bostonie i Nowym Jorku? Pagorkowata woda?
I jak wierzyć w te prognozy kiedy ich propagatorzy postulują kary więzienia dla sceptykow?
I jak można traktować poważnie propagatorow kryzysu, którzy postuluja odejście od paliw kopalnych i jednocześnie są absolutnie przeciwni energii nuklearnej. To skąd sie ta energia weźmie?
W takich sprawach wiarygodność jest bardzo ważna. Bez tego nie ma możliwości dotarcia do świadomości szeokiej publiczności.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Przewidziec nieprzewidywalne 02.12.19, 00:06
      "Temat tzw kryzysu klimatycznego ciagle rabany jest na pierwszych stronach. Teraz mówią, ze sprawa jest poważna i do końca stulecia zajdą poważne zmiany."

      Zerknalem na atykul w GW opisujacy artykul naukowy w Nature. Ze stanie sie wiele nieprzywidywalnych rzeczy jak stopnieje Arktyka, Grenlandia itd., ze zanikna strefy koralowe i wiele gatunkow zwierzat.

      Powiedzmy to w taki sposob. Ujemna stopa procentowa moze miec nieprzewidywalne efekty na ekonomie. Wzrost sredniej temperatury o kilka stopni moze miec i miec bedzie efekty jeszcze mniej przewidywalne. Upaly gdzie ich nigdy nie bylo, deszcze topiace miasta i ludzie itp, itd.

      Meteorologia i klimat sa o wiele trudniejsze do przewidzenie niz ekonomia i finanse, na ktorych sie znasz. W interesie naszych dzieci i dzieci naszych dzieci, lepiej jest dmuchac na zimne nawet jesli nam sie to wydaje przesadzone.

      PF
      • monalisa2016 Re: Przewidziec nieprzewidywalne 02.12.19, 00:25
        polski_francuz napisał:

        > Zerknalem na atykul w GW opisujacy artykul naukowy w Nature. Ze stanie s
        > ie wiele nieprzywidywalnych rzeczy jak stopnieje Arktyka, Grenlandia itd., ze z
        > anikna strefy koralowe i wiele gatunkow zwierzat.
        >
        :-) Zatopi paryzewo i bedzie po ptokach, inni dostana wiecej spokoju od 2xM + vdL.

        ......................................
        Ciekawe Info.
        www.youtube.com/watch?v=UtIWBU6lL8Y
      • jorl Re: Przewidziec nieprzewidywalne 02.12.19, 11:53
        polski_francuz napisał:


        > Zerknalem na atykul w GW opisujacy artykul naukowy w Nature. Ze stanie s
        > ie wiele nieprzywidywalnych rzeczy jak stopnieje Arktyka, Grenlandia itd., ze z
        > anikna strefy koralowe i wiele gatunkow zwierzat.

        Cos u Ciebie drogi PF z fizyka nietego. Lody w Arktyce sa na powierzchni wody. Jak one nawet calkowicie stopnieja poziom oceanow sie przez to nie podniesie nawet na nanometr.
        Lody na ladach, jak Grenlandie czy Antarktyda to co innego.
        No ale Ty Arktyke tez wrzuciles do jednego worka.
        Marsz na nauke fizyki do 5 klasy szkoly podstawowej.

        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • jorl Re: Przewidziec nieprzewidywalne 02.12.19, 18:55
            polski_francuz napisał:

            > Pogadamy o fizyce,

            Nie potrzebuje Ciebie aby o Twojej znajomosci fizyki pogadac drogi PFie.
            To co napisales jest jednoznaczne. Ze u Ciebie nauczona fizyka moze gdzies i w glowie siedzi, co najniej mam taka nadzieje, ale jej w zyciu codziennym nie widzisz.
            Musze przyznac ze to mnie zadziwia. Ja jak patrze na Swiat to jednoczesnie w podswiadomosci analizuje co sie dzieje pod kantem fizyki. Jesli chodzi o zagadnienia z tej dziedziny.
            Zapewne dlatego ze ja fizyke od chlopaka lubilem, duzo sie nia zajmowalem. Czyli Ty drogi PF jakos inaczej sie fizyki uczales. Pod przymusem? Ojciec kazal czy co?
            I to nie pierwszy raz na forum sie to pokazalo, to nie przypadek u Ciebie. Zreszta tez inzynierskie zagadnienia, w koncu jestes inzynierem, sa Tobie obce. Kompletnie. I tu waliles bledy.
            Czym sie Ty w swojej pracy tak naprawde zajmujesz? Cos to wszystko smierdzi.




            --
            Pozdrowienia

            czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
            > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • jorl Re: Przewidziec nieprzewidywalne 02.12.19, 19:09
            polski_francuz napisał:

            > Zacznijmy o
            > d zmiany sygnaturki.

            Sygnaturka zostanie. Jak widac jest cytatem z wypowiedzi czuzisa, kiedys przyjacielaameryki. Nie moj pomysl aby tak napisac, to on i tylko on.
            A zostanie bo czuzis jest wyjatkowym chamem. Post do mnie zawiera zawsze wyzwanie mnie od idiotow itp.
            Juz na mnie napadal abym sygnaturke zmienil ale dopoki go nie wychowam aby przestal byc chamem, sygnaturka zostanie.
            O tresc pretensje do niego, ja tylko jak ten poslaniec co wiesci przynosi.


            --
            Pozdrowienia

            czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
            > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
                  • jorl Re: Szantażysta ale nie łapownik 02.12.19, 22:51
                    polski_francuz napisał:

                    > Hm, a co ma wieksza gestosc: lod czy woda?

                    Przerazajace! To PF naprawde po moim napisaniu ze lod na wodzie jak sie stopi to poziom wody sie nie zmieni jeszcze nie rozumial ze jest w bledzie!
                    Ja myslalem nawet ze po mojej uwadze z Arktyka napisze ze sie mu "pioro" przez nieuwage omsklo i Arktyka miala w tym nie byc. Nawet takie tlumaczenie bym przyjal, no bo przeciez to jest oczywiste z tym zjawiskiem.
                    A on naprawde dalej uwazal, moze i uwaza dalej, ze stopienie sie lodu w wodzie podniesiejej poziom.
                    Jeszcze gorzej z nim niz myslalem.
                    Dlatego chcial dyskutowac widze, czyli nie chcial bo sygnaturaka itd.

                    Wez nalej do szklanki wode, z lodowki kostke lodu zeby plywala, zaznacz po wrzuceniu tej kostki poziom flamastremna szklance i poczekaj az lod sie rozpusci.
                    Zreszta w glowie ten experyment mozna przeprowadzic. Jak 1cm^3 lodu, szescian, jest w wodzie i wystaje ponad powierzchnie 10% objetosci kostki bo o tyle lod ma mniejsza gestosc wlasciwa od wody to po przeksztalceniu lodu w wode, powstala woda ma mniejsza objetasc o te 10% jak ten lod i dokladnie ta powstala woda "zmiesci" sie w to mejsce gdzie lod byl pod woda. Dlatego poziom wody sie nie zmieni.
                    Trudne?





                    --
                    Pozdrowienia

                    czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                    > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
                      • jorl Re: Szantażysta ale nie łapownik 03.12.19, 10:45
                        polski_francuz napisał:

                        > Zmien sygnaturke i odszczekaj uwagi o pomylkach Wilsona po 1 ws. to pogawarim.
                        >
                        > PF

                        A takiego wala! Rozmowy z Toba olewam, mozesz sie wypchac ta smieszna grozba.


                        --
                        Pozdrowienia

                        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
                      • jorl Re: Szantażysta ale nie łapownik 03.12.19, 10:57
                        polski_francuz napisał:

                        > odszczekaj uwagi o pomylkach Wilsona po 1 ws.

                        Dodam ze jak mam odszczekac ze Wilson sie pomylil po 1 WS? Przeciez ja twierdze ze on sie wcale nie pomylil a zrobil tymi 14 pkt celowo. Bo to byla szansa ze bedzie nastepna wojna w Europie a to umozliwiloby stanie sie USA supermocarstwem przez szraszne zniszczenie Europy.
                        Sleoy, gluchy jestes czy co?




                        --
                        Pozdrowienia

                        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • vermieter Re: Przewidziec nieprzewidywalne 03.12.19, 06:55
        polski_francuz napisał:

        > Zerknalem na atykul w GW opisujacy artykul naukowy w Nature. Ze stanie s
        > ie wiele nieprzywidywalnych rzeczy jak stopnieje Arktyka, Grenlandia itd., ze z
        > anikna strefy koralowe i wiele gatunkow zwierzat.

        Nie czytałem ani artykułu w GW ani w Nature. Jeżeli faktycznie zawierały takie mądrości, które przytacza PF, to mamy przykład na niewiarygodność obu źródeł.
        Inna rzecz, że PF powinien dostrzec oczywistą bzdurę, a nie kolportować ją dalej.
        Zawiodło krytyczne spojrzenie. Z wiekiem czujność jest coraz słabsza :)
        A gdzie ten adwokat, który sprzeciwia się wytykaniu błędów?
    • engine8 Re: Wiarygodność 02.12.19, 00:32
      No nie , oni mowia ze mamy jeszcze co najmnije 1000 lat a moze i 10k..... Nikt ich z tego juz nie rozliczy...

      No i tu jest lista tych przewidywan ... kazdy moze sobie wybrac ile mu pasuje...

      en.wikipedia.org/wiki/List_of_dates_predicted_for_apocalyptic_events
    • blueelvic2 Poziom wody w oceanach... 02.12.19, 01:16
      Na ten temat powiedziano juz wiele, moze nawet zbyt wiele.

      Jakie sa realia.

      Otoz, w ciagu ostatnich 25 lat predkosc wzrostu wody wynosi 1mm na rok.

      Czytajac madre raporty naukowcow zauwazylem slowo, ktore niczym wytrych otwiera drzwi do dalszych spekulacji. Slowem tym jest: "moze" lub "byc moze".
    • buldog2 Re: Wiarygodność 02.12.19, 01:29
      Wkleję ci wiarygodny, moim zdaniem, artykuł.
      Sens ogólny taki, że żadne tam 10 czy 12 lat i ППЦ (полный пиздец, значицца), ale oznaki zmian są wyraźne. Przy czym póki co emisja przemysłowa dominuje, ale za jakiś czas emisja dwutlenku węgla zalegającego w wiecznej zmarzlinie na Syberii może spowodować, że przemysłowa prawie nie będzie się liczyć.
      Artykuł z opiniami specjalistów, nie dziennikarzy. Jutro, bo późno.

      --
      Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
      Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
      Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
      Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
    • jorl Re: Wiarygodność 02.12.19, 11:43
      Temat ciekawy.
      A wiec co ja mysle o tym?
      Jako ze trudno samemu jednoznacznie wlasnymi badaniami stwierdzic co jest prawda trzeba sie oprzec na opiniach innych. A to trudne i do tego nie lubie za cholere na innych sie oprzec.
      Przygladalem sie argumentacji zwolennikow tej katastrofy klimatycznej. I widze w tym niezle dziury.

      znalazlem wyklad jednego prof z instytutu zajmujacego sie tym:
      www.youtube.com/watch?v=jm9h0MJ2swo
      Zaraz na poczatku, tak 3 minuta, pokazywane sa wykresy CO2 i temperatury na Ziemi od 800tys lat od tylu do teraz. Powiedziane jest ze te dwa parametry zostaly znalezione podczas wiercenia lodu na Antarktydzie. W lodzie sa babelki powietrza z przeszlosci gdzie zawartosc CO2 wtedy jak i temperatury tez wtedy mozny znalezsc i przyporzadkowac do czasu.
      A wiec jesli chodzi o CO2 to sie zgadzam ale temperatury to protestuje. Musieliby mi dokladnie wytlumaczyc jak to zrobiono, ja naprawde jestem otwarty na fizyke, lubie i umiem dosc dobrze ja, twierdze ze i trudna potrafie zrozumiec, i jak narazie twierdze ze tempratury z tych babelkow uwiezionych w lodach nie da sie okreslic. Co najmniej nie pewnie i nie tak dokladnie jak pokazano.
      To juz mi smierdzi.
      Nastepne. Znaleziono niedawno, jakis instytut w Szwajcarii, ile trzeba drzew dodatkowo miec aby te CO2 od czlowieka znowu z powietrza zabrac. Dla mnie bardzo interesujace, w koncu lubie drzewa, przyrode, kajakiem po rzekach, jeziorach. Pisza ze trzeba byloby dodatkowa powierzchnie USA przeznaczyc na lasy aby to osignac. Zakladam ze gatunki normalne jak w naszych lasach.
      Znalazlem ze istnieja drzewa tzw tlenowe:

      www.google.com/search?client=safari&rls=en&q=oxytree&ie=UTF-8&oe=UTF-8
      Te zuzywaja 10 razy wiecej CO2 na powierzchnie upraw jak "normalne" gatunki. Redukcja potrzebnej powierzchni upraw ogromna, potrzeba 10% USA juz tylko, 3 Polski. Do tego drzewo z tych oxytree jest doskonale do budownictwa. To jest wazne bo przeciez te drzewo nie wolno spalic, redukcja CO2 wtedy na nic. Ale mozna piekne meble budowac. F1 e8 swoje domy z duzo lepszej dykty mogliby sobie budowac. Tylko fakt, straz pozarna w Kalifornie wyposazyc lepiej bo znowu CO2 sie po spaleniu u e8 czy f1 w CO2 zamieni, i robota na nic.
      Czyli mozna to zrobic wcale nie zmniejszajac radykalnie latwego dostepu do energii z ropy gazu i wegla. Ale nie, drzewami nie chca tu nic robic czyli nie chodzi o CO2 a zuzycie weglowodorow tak naprawde.

      Z drugiej strony jak sie takie akcje robi, taka propagande to musi byc tego wazna przyczyna. I to napewno nie, jak sadzi f1 itp, bo zlosliwi politycy chca kase z ludzi wyciagnac.
      Ja bardzo nie lubie zarzucac politykom ze sa glupi, zwlaszcza politykom z doroslych krajow, ja szukam dlaczego oni tak a nie inaczej robia. Powody napewno maja, maja duzo wiecej informacji jak forumowicze, tez jak ja, i ja staram sie dotrzec do tych powodow. A ze zyjemy w demokracjach, wiadomo ze ludziom prawde czesto powiedziec nie mozna a trzeba ich na wlasciwy kierunek sprowadzic wiec klamsta sa tu skuteczniejsze. Ludzie sa przecietnie za glupi po prostu, dlatego demokracje opieraja sie najczesciej na klamstwach dla ludzi. Ale dla ich dobra i naprawde obiektywnie dla ich dobra.
      Wiec dlaczego z tym CO2?
      Mysle ze jest pare powodow.

      1. Najpierw kraja jak Niemcy. Kraj bez surowcow czyli szantazowalny. Energia z weglowodorow znaczy import, i to niewazne czy z USA czy Rosji, szantazowalni jestesmy od obydwu. I twierdze ze gorzej byloby brac energie (LNG) z USA jesli chodzi o podatnosc na szantaze. A wiec energie regeneratywne daja niezaleznosc. Ale kosztuja, fakt. Ale i wojsko kosztuje a nic nie daje jak co, tzn daje mozliwosc obronic sie, na to samo wychodzi prawie. I dofinansowywanie rolnictwa w Niemczech, taniej byloby importowac z krajow majacych lepsze warunki uprawowe, jest niczym innym jak zmniejszaniem zaleznosci od szantazow. A wiec jesli chodzi o Niemcy, niewazny czy CO2 klamstwem czy nie, kierunek jest prawidlowy. A straszenie ludzi katastrofa klimatyczna daje pozwolenie na ogromne finasowanie regeneratywnych zrodel energii. Czyli dla mnie, mieszkam w Niemczech, niewazne czy CO2 powoduje katastrofe klimatyczna czy nie wychodzi na to samo. Jako ze biedny nie jestem, koszty tego spokojnie ponosze. Na wszelki wypadek i tak samochodu nie mam, podatkami na benzyne nie moga mniebezposrednio dopasc, radze innym to samo zrobic.

      2. Kraje jak USA, jako ze znalazly metode stawanie sie, jak na razie, znowu samowystarczylnymi w energii, ten aspekt byc nieszantazowalnym przez np, Arabow, juz tez nie jest wazny. A wiec po co dodatkowe koszty na regeneracyjne zrodla energii ktore poniosa f1 czy e8 bo maja domy z dykty czyli potrzebuja ogromne ilosci energii czy zima na ogrzewanie czy latem na oziembianie. Dodam tu ze w Niemczech domy, te nowe, sa tak budowane ze cholernie malo energii potrzebuja. Ja wlasnie takie mieszkanie mam. Nie dykta, duzo drozej naturalnie, wietrzenie jeszcze z odzyskiwaniem ciepla, chytre HighTech maszny wentylacyjne to robia, jest skuteczna. Prawie ogrzewania nie potrzebuje jak narazie, latem, nawet jak 30++°C w mieszkanie przyjemne 26°C.
      3. Uwazam ze jest jeszcze jeden aspekt tej histerii katastrofy klimatycznej. Pamietam dokladnie jak w latach 90tych XX jak przez upadek ZSRR Zachod stal sie Panem Swiata usilowano wpisac w umowy klimatyczne dla wszystkich krajow ograniczenia w produkcji CO2. I to pod karami ONZ, czyli embarga jak jakis kraj sie nie zgodzilby na to. To bylo skierowanie przeciw krajom 3 Swiata ktore potrafilyby z wlasnej wiedzy technicznej budowac np. elektrownie na wegiel aby miec prad ale nie te HighTech regenarcyjne. W koncu elektrownie na wegiel budowano przed 100laty w Europie, taka technike juz kraje 3 Swiata same by opanowalyby. Nie potrzebowalyby krajow 1 Swiata do tego. Zmuszenie ich do regenarycyjnych zrodel energii wydalyby je na pastwe krajow 1 Swiata. I jak bylyby konsekwencje sankcji RB ONZetu na takich Zachod by mial pelna wladze nad Swiatem. Tak mialo byc ale jako ze Rosja istnie dalej i stala sie silniejsza juz takich metod nie da sie wprowadzic. Wiec pozostaje histeria i proba miekszego szantazowania tych krajow 3 Swiata. Selektywnymi embargami za zasmiecanie CO2 powietrza, juz nie przez RB ONZ bo Rosja weto postawi, ale mozna z tym jechac. I Niemcy, tez inni w Europie, zwlaszcza rozwijajac te regenaracyjne zrodla energii uzyskuja nastepna dziedzine exportu HighTech technik do innych krajow. Obnizajac przez dluzsze serie koszty.

      A wiec moje zdanie? Uwazam ta histerie za glupoty ale ona wymusi kierunek ktory tak naprawde mi sie podoba a co najmniej jego akzeptuje.
      Troche sie wkurwi.m jak te glupoty Grety slysze ale coz, glupot jest mnostwo na Swiecie, jakos z tym daje sie zyc. Patrz i to forum.







      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • buldog2 Re: Wiarygodność 02.12.19, 22:18
        Masz, tu:
        udf.by/news/main_news/200953-izmenenija-klimata-v-rossii-kirdyk-uzhe-prishel.html

        bardzo sensowny artykuł.
        Jak f1 wyrazi chęć przeczytania, to mu wkleję przekład.

        --
        Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
        Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
        Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
        Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
        • felusiak1 Re: Wiarygodność 03.12.19, 06:08
          Wklej. Rosyjscy naukowcy są nieskażeni pieniedzmi i nie naginaja wyników pod fundusze na badania jak to robia na zachodzie. Jak nie wykazesz kryzysu klimatycznego to nie dostaniesz pieniedzy a jak zaprzeczysz tezom przodujacych to cie z roboty wyrzucą. I taka jest prawda.
          • eva15 Re: Wiarygodność 03.12.19, 23:27
            Bardzo celna uwaga. Znam niemieckie środowisko akademickie i wiem, jak coraz bardziej robi się badania pod z góry przyjętą (za pieniądze lobbyistów) tezę. Im bardziej państwo wycofuje się z finansowania nauki dając pole do popisu prywatnym darczyńcom, tym trudniej o obiektywizm i niezależność. Bezczelność darczyńców co do sugerowania wyniku końcowego badania bywa frapująca. Ja naprawdę miałam z tym do czynienia.
            • felusiak1 Re: Wiarygodność 04.12.19, 00:30
              Jakich tam lobbystów. Fundusze są federalne czyli państwowe. Klimatu nikt za prywatne pieniadze nie bada. Na jednym z naszych uniwersytetów, Nie pamietam czy to byl MIT czy Columbia pani profesor bardzo szanowana i uznana, z dorobkiem nie podpisala się pod konkluzjami kolegów i wyleciała z roboty i teraz już nie jest uznana i nie ma dorobku.
    • buldog2 Re: Wiarygodność 02.12.19, 22:26
      Wot tiebie, f1:

      Изменения климата в России: "кирдык" уже пришел?

      Zmiany klimatu w Rosji: „kirdyk” już przyszedł?



      Na Syberii skutki ocieplenia odczuwalne są najbardziej


      Duże naturalne pożary, które zniszczyły lasy i wioski; powodzie unoszące dobytek tysięcy poszkodowanych; budynki zawalające się na terytoriach północnych wskutek rozmarzania wiecznej zmarzliny – takie było to lato na rosyjskiej Syberii. Eksperci łączą te sytuacje nadzwyczajne ze zmianami klimatu. I ostrzegają: trzeba szykować się na nowe katastrofy, pisze Syberia. Realia.

      Pod koniec września opublikowano raport międzynarodowej grupy ekspertów „Ocean i kriosfera w zmieniającym się klimacie”. Naukowcy – ponad 100 naukowców z 30 krajów świata – informują o przyspieszeniu topnienia lodowców i degradacji wiecznej zmarzliny. Według nich do 2100 może roztopić się do 3-4 metrów wgłąb. Ale ponad połowa terytorium Rosji znajduje się w strefie wiecznej zmarzliny, co stanowi zagrożenie dla położonych tam osad, choćby dlatego, że zostały zbudowane z uwzględnieniem jednych warunków, a teraz zaczynają występować inne. Oznacza to, że wiele obiektów – mieszkaniowych, przemysłowych, infrastrukturalnych – po prostu podlega zniszczeniu. O tym, że z powodu tajania wiecznej zmarzliny Rosja co roku traci do 150 miliardów rubli, w ostatnim wywiadzie dla Bloomberga powiedział wiceminister Ministerstwa Rozwoju Dalekiego Wschodu i Arktyki Aleksander Krutikow.

      Ale tajanie wiecznej zmarzliny zagraża całej Ziemi. W jej wnętrzu zalegają ogromne ilości dwutlenku węgla i metanu, i kiedy zmarzlina taje, przedostają się do atmosfery.

      Siergiej Zimow, naczelnik Północno-Wschodniej Stacji Naukowej Instytutu Geografii Oceanu Spokojnego Dalekowschodniego Okręgu RAN, w wywiadzie udzielonym korespondentowi Syberia.Realia przedstawił następujące dane:

      – Wielkość złóż dwutlenku węgla w wiecznej zmarzlinie szacuje się na 1 600 miliardów ton. Dla porównania: światowa przemysłowa emisja dwutlenku węgla w wynosi10 miliardów ton rocznie, 160 razy mniej! Można sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli cały dwutlenek węgla zawarty w wiecznej zmarzlinie przedostanie się do atmosfery. Dwutlenek węgla utrzymuje się w atmosferze około 200 lat i otrzymujemy taki zamknięty krąg: wskutek globalnego ocieplenia wieczna zmarzlina topnieje i następuje emisja gazów cieplarnianych, która wywołuje jeszcze większe ocieplenie. I tak w nieskończoność. Już teraz emisja dwutlenku węgla do atmosfery pochodząca z rozmrażania wiecznej zmarzliny wynosi 1 miliard ton rocznie.

      Wieczna zmarzlina szybko się topi. Siergiej Zimow opowiada: kilka lat temu w północno-wschodniej części Jakucji, w miejscu, w którym znajduje się jego stacja, zamarznięte gleby latem rozmrażały się o pół metra, a w listopadzie-grudniu zamarzały na tę samą głębokość.

      – Dwa-trzy lata temu nie wydarzyło się to po raz pierwszy: latem gleba rozmroziła się o dwa metry, a zimą zamarzła tylko na metr. Rok temu topnienie sięgnęło już 3,5 metra, a w tym ponad cztery. Zimą zmarzlina nie będzie miała czasu na odtworzenie się w takim rozmiarze. Wskutek tego w naszej wiosce Czerskij budynek zawalił się budynek, pod którym ziemia została rozmyta przez stopioną wodę. Inne budynki również wszystkie stoją na wiecznej zmarzlinie. To samo obiekty przemysłowe i infrastrukturalne. I jeśli proces topienia nie ulegnie zwolnieniu, czeka je ten sam los. A póki co nic nie wskazuje na spowolnienie: wręcz przeciwnie, istnieją dowody na to, że na północnych obszarach Rosji ocieplenie postępuje prawie trzy razy szybciej, niż na całej Ziemi” – powiedział naukowiec.


      --
      Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
      Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
      Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
      Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
      • buldog2 Re: Wiarygodność 02.12.19, 22:28
        Redakcja Syberii zwróciła się do ekspertów z pytaniami o możliwe konsekwencje zmian klimatu, o to, kto jest ich winien i jak rozwiązać powstałe problemy. Na pytania odpowiadali: Siergiej Serikow, kierownik Igarskiego Laboratorium Geokriologicznego Instytutu
        Wiecznej Zmarzliny Oddziału Syberyjskiego RAN; Jewgienij Simonow, międzynarodowy koordynator koalicji ekologicznej „Rzeki bez granic”; Grigorij Kuksin, kierownik programu zapobiegania pożarom Greenpeace Rosja.


        „Już żyjące obecnie pokolenia odczują zmiany”

        „Czy zmiany klimatu rzeczywiście zaczęły mieć zagrażający charakter?” Czy też na razie wszystkie obawy to tylko prognozy, kwestia przyszłości?

        Sergiej Serikow: Globalne ocieplenie to z pewnością rzeczywistość. Ale, moim zdaniem, problem często przedstawiany jest jako hiperbola. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że zmiany klimatu i topnienie wiecznej zmarzliny stanowią zagrożenie dla całej ludzkości. Zmiany w dużej mierze mają charakter regionalny: w niektórych obszarach są znaczne, w innych prawie nieodczuwalne. Posiadamy sieć monitoringu geotermalnego: monitorujemy temperaturę aktywnej warstwy gleby – do głębokości od 1 do 15 m. Sieć jest wystarczającorozległa: obejmuje obszary Jakucji, Ałtaju, regionu Magadanu i pasem górskich Kazachstanu. Pomiary pokazują, że zmiany klimatu następują wszędzie w różny sposób, ale czegoś takiego, żeby na dużym obszarze gwałtownie wzrosła temperatura, nie ma, możemy mówić tylko o istnieniu anomalnych miejsc. Co się tyczy naszego Krasnojarskiego Kraju, na jego terytoriach polarnych znajdują się głównie gleby zamrożone sezonowo, one nie topią się.

        Jewgienij Simonow: Uderzającym przykładem tego, co może się wydarzyć, jeśli nie uwzględni się wahań klimatu (fluktuacji), są zbudowane w ubiegłym wieku elektrownie wodne. Wówczas zmiany klimatu wydawały się niewielkie, a nikt nie patrzył w przyszłość. A dziś okazuje się, że te elektrownie wodne nie są w stanie poradzić sobie z szerokimi wahaniami poziomu wody, które w ostatnim czasie zdarzają się coraz częściej. W krajach silnie uzależnionych od energii wodnej powstają albo niedobory energii, albo powstaje sytuacja, że trzeba wybierać: rozwalić samą zaporę czy zrzucić wodę do osad już dotkniętych powodzią. Przykładem powódź w 2013 w Obwodzie Amurskim. Po nim pojawiła się wersja o tym, że ​​powodzi winne były hydroelektrownie. Co, oczywiście, nie było prawdą. W tym przypadku instalacje hydroenergetyczne z mechanizmu, który miał powstrzymać powódź na samym początku, zamieniły się w mechanizm, który ostatecznie pogłębił jej skutki. Po prostu dlatego, że pojemność zbiornika jest ograniczona i nie została zaprojektowana do zapobiegania powodziom równolegle z komercyjnym wytwarzaniem energii elektrycznej.

        To nie jedyny przykład, a wiele obiektów przemysłowych nie jest przygotowanych do nowej rzeczywistości. We Francji, na przykład, ogromnym problemem stało się chłodzenie elektrowni jądrowych wzdłuż Rodanu. Jak się okazało, przy niskim stanie wody w Rodanie nie ma już wystarczającej ilości wody, choć wcześniej było inaczej.

        Już obecnie żyjące pokolenia odczują skutki zmian klimatu, wszystkie bez wyjątku. W wielu regionach nie będzie możliwa kontynuacja dla nich tradycyjnych upraw: w jednym miejscu z powodu braku wody, w innym z powodu jej nadmiaru, a niektóre terytoria znikną pod wodą. Jednocześnie współczesna cywilizacja jest słabo przystosowana do zmian: ludzie nie mogą już łatwo zabrać dobytek i szybko przenieść się w inne miejsce.

        Grigorij Kuksin: Być może nie wszyscy interesują się zmianami klimatu. Ale w środowisku naukowym i na szczeblu rządów różnych państw nie ma wątpliwości, że one się dokonują. Przy tym niezwykle szybko. I skutki tych wahań klimatu widać gołym okiem.

        Powodzie, huragany, susze nawiedzają regiony, w których wcześniej o nich nie słyszano

        Najważniejszy ze wszystkiego jest wzrost liczby anomalnych, ekstremalnych zjawisk naturalnych. Zatapiane bywają regiony, w których wcześniej nie było wielkich powodzi. Huragany wędrują w miejsca, w których wcześniej były nieznane. Z roku na rok sezon pożarów lasów poszerza się: wcześniej w zimie nie było w naszym kraju żadnych pożarów, ale dziś pożary to codzienność. I trwają do późnej jesieni.


        --
        Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
        Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
        Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
        Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
        • buldog2 Re: Wiarygodność 02.12.19, 22:30
          I jedno pociąga za sobą drugie. Rozmiary pożarów lasów powiększają letnie susze i huragany, które również są konsekwencją zmian klimatu. Szkodniki leśne wykazują bezprecedensową aktywność: wcześniej nie było ich tak dużo i nie niszczyły aż tak wielkiej ilości lasu, a obszar ich występowania był inny. Przez nie las wysycha i także to zjawisko staje się dodatkowym czynnikiem sprzyjającym powstawaniu i rozprzestrzenianiu się pożarów.

          Zachodzi też sprzężenie zwrotne: pożary naturalne przyczyniają się do zmian klimatu. Najbardziej oczywista jest emisja dwutlenku węgla do atmosfery zarówno bezpośrednio podczas spalania drewna, jak i w kolejnym okresie. W ten sposób wzmacnia się efekt cieplarniany, którym przede wszystkim tłumaczy się zmiany klimatu.


          „Procesu zmian nie da się zatrzymać”

          - Dlaczego topienie się wiecznej zmarzliny uważane jest za jeden z najpoważniejszych problemów? I kiedy poczujemy jego konsekwencje?

          Grigorij Kuksin: Rozmrażanie wiecznej zmarzliny i związana z nim emisja gazów cieplarnianych to proces, którego nie można zatrzymać. Tutaj ponownie mamy błędne koło, kiedy to ocieplenie wywołane efektem cieplarnianym powoduuje topienie wiecznej zmarzliny, a topienie prowadzi do pojawienia się jeszcze silniejszego efektu „szklarni”, zatem do ocieplenia. Jednym z rezultatów tego wszystkiego jest przemieszczanie się strefy występowania naturalnych pożarów na północ, w obszary, w których były rzadkie. Przykładami z tego roku są pożary w Jakucji czy na Czukotce. Z powodu ciągłych zmian na granicy tundry i strefy leśnej las znika i nie odtwarza się już. A przecież uważa się, że właśnie obszary porośnięte lasem zapewniają formowanie i przemieszczanie się mas powietrza. I im mniej lasu, tym wyraźniejsze stają się oznaki ostro kontynentalnego klimatu. Ekstremalnym przykładem (choć w żaden sposób nie związanym z wieczną zmarzliną) tego procesu jest Australia. Kiedyś całkowicie pokryta lasem, ale wskutek tego, że lasy płonęły, a przez to masy powietrza przemieszczały się w pewien określony sposób, obecnie środkowa część kontynentu jest praktycznie pustynią.

          Sergiej Serikow: Wieczna zmarzlina tworzyła się tysiące, miliony lat. I nie może roztopić się całkowicie w ciągu 10-15, a nawet i 100 lat. Jak poważne mogą być konsekwencje tajania, jest to subtelna, wysoce specjlistyczna kwestia. Ale na pewno nie jest to tak, że bierzemy kawałek lodu z lodówki i topimy na stole. Nawet ta prosta codzienna sytuacja zawiera w sobie wiele możliwości. Wyobraźmy sobie: przykryliśmy ten lód poduszką albo posypaliśmy śniegiem; w pokoju może być plus trzydzieści, albo plus piętnaście stopni - wszystko to wpłynie na szybkość topnienia lodu. A w naturze zachodzą jeszcze bardziej złożone procesy.


          „Odwrócić procesu nie da się”

          - W jakim stopniu w zmianach klimatu „zawiniła” działalność człowieka? Czy można zrobić coś, aby spowolnić proces zmian?

          Jewgienij Simonow: Z całą pewnością, odwrócić go się nie da. Można spowolnić. I dostosować się do zachodzących zmian. Ogólnie rzecz biorąc, adaptacja jest kluczowa dla przetrwania ludzkości. Ale choć ostatnio pojawiły się w naszym kraju wytyczne na temat adaptacji do zmian klimatu, mało kto podchodzi do tego poważnie. W szczególności, kiedy próbowaliśmy omówić takie środki z władzami Zabajkalia, nie zauważyliśmy z ich strony zainteresowania. Chociaż dla tego regionu sprawa jest istotna tak, jak dla żadnego innego: tu przechodzi granica pomiędzy strefami leśnymi i stepowymi, która z powodu wahań klimatu systematycznie przesuwa się; jest tam wieczna zmarzlina, która topi się wskutek tych zmian, susza i naturalne pożary, osiągające ogromne rozmiary.

          Kwestie adaptacji do zmian klimatu są profanowane przez wielkie podmioty gospodarcze, dla których ważniejsze od rozwiązywania tych problemów jest własny interes. A nasi urzędnicy myślą o jednym: jakie jeszcze kawałki ziemi wydzierżawić pod obiecujące projekty inwestycyjne. Nie uważam, by projekty inwestycyjne nie były potrzebne. Po prostu cała siła myśli naszych biurokratów jest absolutnie w poprzek tego, co się dzieje. Na przykład rząd rosyjski poważnie uzasadnia dwukrotne powiększenie kolei transsyberyjskiej i Bajkalsko-Amurskiej Magistrali potrzebą eksportu jeszcze większej ilości węgla do krajów pogrążających się w wodzie wskutek globalnego ocieplenia.

          Ale prędzej czy później właściciele niektórych obiektów będą musieli po prostu dostosować je do zachodzących zmian. Chociaż czasami będzie to droższe i trudniejsze, niż budowa nowych. A niektóre obiekty trzeba będzie likwidować jak najszybciej, zanim zacznie się katastrofa.

          Chociaż dlaczego nie mówić, że już się zaczeła? Sądząc po tym, co dzieje się na Syberii, koniec już nadszedł. Ludzie uciekają ze wspomnianego Zabajkalia, ponieważ nie mogą się wyżywić. I nie chodzi o to, że zarządzanie jest złe. Management zmienia się tam co trzy lata, a każdy nowy zarządca jest kwalifikowany wyżej, niż poprzedni. W regionie obserwuje się jednak wyczerpanie bazy zasobów, a warunki dla jej odtworzenia są bardzo złe, właśnie z powodu wahań klimatu. Ale wszystkie programy rozwoju koncentrują się na dużym zaangażowaniu w eksploatację nowych zasobów górniczych, leśnych i rolniczych.

          --
          Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
          Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
          Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
          Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
          • buldog2 Re: Wiarygodność 02.12.19, 22:32
            Siergiej Serikow: Nie zaryzykowałbym udzielenia jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o wpływ czynników antropogenicznych na klimat. W jakimś miejscu może on być istotny, ale na przykład dla północno-wschodniej Syberii jest to jak ukłucie igłą.

            Gwałtowny rozwój przemysłowy trwa przez ostatnie sto, niech będzie 150 lat. Ale zmiany klimatu, przy czym znacznie bardziej poważne niż obecnie, były wcześniej. Klimat to bardzo skomplikowana sprawa. Na jego zmiany wpływają na przykład aktywność Słońca i strumienie ciepła wewnątrz Ziemi, one wpływają też na zmiany wiecznej zmarzliny niezależnie od jakiegokolwiek udziału człowieka, ludzi. Istnieją tak zwane cykle klimatyczne - trzy-, siedmio-, jedenasto-, 33- i 77-letnie. Kto spróbuje określić dokładnie, na jakim etapie jesteśmy i co będzie dalej? Być może za rok rozpocznie się globalne ochłodzenie. Znaczenie mają również lokalne czynniki naturalne: na przykład przez całe terytorium Kraju Krasnojarskiego przepływa Jenisej – ogromny „transporter ciepła”, który nie zamarza 300 km poniżej Krasnojarskiej Elektrowni Wodnej, co, oczywiście, determinuje stan środowiska. Trzeba przyznać, że jednak jest to raczej wpływ o charakterze antropogenicznym, choć sprzed ponad pół wieku.

            Grigorij Kuksin: Bezwładność dyskutowanych procesów jest bardzo duża. Nawet jeśli jakimś cudem uda się nagle przebudować cały przemysł, transport, rolnictwo – określone skutki, w tym zmiany klimatu, już nastąpiły.

            Nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie główną ich przyczyną jest ludzka aktywność. Jeśli mówimy o mojej sferze zainteresowań, to głównym czynnikiem występowania pożarów na całej Ziemi jest aktywność człowieka. Z jednej strony jest przerażające, kiedy czyjaś nieroztropność pociąga konsekwencje w skali całej Ziemi. Z drugiej strony zachowanie ludzi można zmieniać. A to sprawia, że nadzieja na lepszą przyszłość nie umiera.

            udf.by/news/main_news/200953-izmenenija-klimata-v-rossii-kirdyk-uzhe-prishel.html


            --
            Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
            Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
            Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
            Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
    • jorl Re: Wiarygodność 02.12.19, 23:23
      buldog2 napisał:


      > – Wielkość złóż dwutlenku węgla w wiecznej zmarzlinie szacuje się na 1 600 mili
      > ardów ton. Dla porównania: światowa przemysłowa emisja dwutlenku węgla w wynosi
      > 10 miliardów ton rocznie, 160 razy mniej! Można sobie wyobrazić, co się stanie,
      > jeśli cały dwutlenek węgla zawarty w wiecznej zmarzlinie przedostanie się do a
      > tmosfery. Dwutlenek węgla utrzymuje się w atmosferze około 200 lat i otrzymujem
      > y taki zamknięty krąg: wskutek globalnego ocieplenia wieczna zmarzlina topnieje
      > i następuje emisja gazów cieplarnianych, która wywołuje jeszcze większe ociepl
      > enie. I tak w nieskończoność. Już teraz emisja dwutlenku węgla do atmosfery poc
      > hodząca z rozmrażania wiecznej zmarzliny wynosi 1 miliard ton rocznie.

      Jak to czytalem to zaraz mi sie pytanie nasunelo skad dwutlenek wegla czyli nasz CO2 sie w tej wiecznej zmarzlinie wzial. I jakos nie bardzo wiem skad. Z powietrza z dawnych czasow, sprzed tysiecy lat i zamarzl? To by znaczylo ze wtedy w powietrzu bylo CO2 od groma a mi tu mowia ze kiedys bylo malo CO2 i teraz radykalnie przez ludzi, spalanie wegla sie tego narobilo tyle.


      Ale spojrzalem w hitlerowska WiKi:
      de.wikipedia.org/wiki/Permafrostboden

      i cytat stamtad:

      In Permafrostgebieten wie der Arktis, Antarktis oder den Hochgebirgen sind zwischen 1.300 und 1.600 Gigatonnen Kohlenstoff gespeichert,

      Moje tlumaczenie:
      W obszarach wiecznej zmarzliny jak Arktyka, Antarktyda i gory wysoko sa 1.300 do 1.600 wegla .

      Nie dwutlenku wegla ale wegla!

      W rosyjskim artykule, co najmniej w tlumaczeniu bul2, jest dwutlenek wegla. No wiec jak?
      Ze jest wegiel to sie zgodze, w koncu zgnile drzewo itd, cos jak wegiel ktory kopiemy teraz odkrywkowo. Ale to nie poleci jako CO2 w powietrze.

      Cos tu sie nie zgadza. Rosjanie strasza glupotami czy jak?
      I bul2 ich straszenie mi pod nos podsuwa?
      OK, nie mnie a f1. Ale na publicznym forum a wiec i ja mam prawo sie do tego doczepic mysle.

      A mnie trudno przekonac do bzdur.

      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • jorl Gigaton zabraklo-errata 02.12.19, 23:26
        jorl napisał:


        > In Permafrostgebieten wie der Arktis, Antarktis oder den Hochgebirgen sind z
        > wischen 1.300 und 1.600 Gigatonnen Kohlenstoff gespeichert,

        >
        > Moje tlumaczenie:
        > W obszarach wiecznej zmarzliny jak Arktyka, Antarktyda i gory wysoko sa 1.30
        > 0 do 1.600 Gigaton wegla
        .

        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • jorl Re: Wiarygodność 03.12.19, 09:40
        Dodam troche wiecej o tej wiecznej zmarzlinie z hitlerowskiej WiKi
        Ten sam link:
        de.wikipedia.org/wiki/Permafrostboden

        I wiekszy cytat stamtad bo poprzednio maly kawalek tylko:

        Kohlenstoffspeicher[Bearbeiten | Quelltext bearbeiten]
        In Permafrostgebieten wie der Arktis, Antarktis oder den Hochgebirgen sind zwischen 1.300 und 1.600 Gigatonnen Kohlenstoff gespeichert, etwa doppelt so viel wie in der gesamten Erdatmosphäre (etwa 800 Gigatonnen): Beim durch den Klimawandel beschleunigten Auftauen der Permafrostböden wird dieser als Treibhausgas Kohlenstoffdioxid freigesetzt.[16][17] Das Auftauen von Permafrostböden gilt als eines der bedeutendsten Kippelemente der globalen Erwärmung.[18][19]

        Die Untersuchung der Kohlenstoff-Dynamik in permafrostbeeinflussten Böden und die Abschätzung der dort lagernden Kohlenstoffmengen sind Gegenstand aktueller Forschung.[20]


        I moje tlumaczenie:
        Magazyn wegla
        W obszarch wiecznej zmarzliny jak w Arktyce, Antarkydzie albo w wysokich gorach sa pomiedzy 1300 i 1600 Gigaton wegla zmagazynowanego, mniej wiecej dwa razy tyle jak w calej atmosferze Ziemi (tu 800Gton). Poprzez zmiane klimatu przyspieszone topnienie wiecznej zmarzliny bedzie jako gaz cieplarniany dwutlenek wegla uwolniony. Topnienie wiecznej zmarzliny uwaza sie jako jeden z najwazniejszych czynnikow globalnego ocieplenia.


        A wiec z tego cytytu wynika ze w zmarzlinie jest wegiel zmagazynowany ale jak sie stopi ta zmarzlina ten wegiel cudownie jako juz dwutlenek wegla pojdzie do atmosfery.
        Przeciez aby wegiel sie zamienil w dwutlenek wegla musi nastapic proces spalenia. Inaczej sie nie da. Dokladnie jak palimy weglem w elektrowniach itd.
        I co? Bedzie sie tam ta oddajona zmarzlina palic? Niezla bzdura.

        Jak wyzej napisalem, wegiel w zmarzlinie lezy napewno, w koncu resztki roslin w niej jest, jak w kazdej glebie, a to jest tez wegiel.
        Na angielskiej WikI jest ostrozniej to napisane a ta bezczelnie i prymitywnie usiluje ludziom w lby wbic glupoty. W imie katastrofy klimatycznej.

        Ale Bul2 Rosjanie juz sie nie pierd.la. Pisza ze w zmarzlinie dwutlenek wegla, nie wegiel lezy. Dlaczego?
        Slyszalem kiedys Putina jak powiedzial, dla Rosji ocieplenie to tylko Plus, u nas jest za zimno, chetnie bedziemy mieli cieplej. Wiec o co chodzi?

        Ale wyglada na to ze takimi artykulami od bula2 podsycaja histerie na Zachodzie. A histeria na Zachodzie ze wzgledow geopolitycznych to tylko dla Rosji dobrze.
        Z tym ze Zachod sie sam podklada, Rosjanie musza sie niezle smiac z tego tak naprawde.

        Ale fakt jak im sie zmarzlina rozstapia i chalupy sie psuja to tez maja problem. No ale te chalupy powinny sie rozwalic a na ich mejsce zbudowac porzadne. Napewno idzie takie budowac ze topnienie zmarzliny nic im nie zaszkodzi.



        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
        • buldog2 Re: Wiarygodność 03.12.19, 14:54
          We mnie też ta niejasność wzbudziła wątpliwości, ale tłumaczyłem to sobie wlasną ignorancją. Dwutlenek węgla przy minus 40 kilku stopni przechodzi w fazę stałą i pomyślałem, że w ten sposób tam istnieje. Warto temat sprawdzić, ale wypowiedź fachowca jest jednoznaczna:

          Сергей Зимов, начальник Северо-Восточной научной станции Тихоокеанского института географии ДВО РАН в беседе с корреспондентом сайта Сибирь.Реалии привел такие данные:

          – Запасы углерода в мерзлоте оцениваются в 1600 млрд тонн. Для сравнения: индустриальные выбросы углерода составляют 10 млрд тонн в год – в 160 раз меньше!

          I nie mówi tego laik, jak ja, tylko kierownik filii instytutu naukowego. Zamiast od razu rzucać oskarżenia o ciemnotę, radziłbym Ci najpierw dobrze wszystko sprawdzić. Żeby cienia wątpliwości nie było.

          --
          Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
          Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
          Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
          Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
          • jorl Re: Wiarygodność 03.12.19, 18:05
            buldog2 napisał:


            > – Запасы углерода в мерзлоте оцениваются в 1600 млрд тонн. Для сравнения: индус
            > триальные выбросы углерода составляют 10 млрд тонн в год – в 160 раз меньше!

            cytat z Twojego postu, niby z wypowiedzia jakiegos rosyjskiego fachowca. Pisze niby bo to napisal dziennikarz ktory podobno z nim rozmawial.
            Ja czytalem juz wiele glupot rosyjskich dziennikarzy powolujacych sie na wypowiedz np. Putina i ja przekrecajaca a to wiem ze przekrecajaca bo potem wypowiedz Putina znalazlem.

            Ale wezmy ten cytat powaznie, faktycznie tak ten fachowiec powiedzial. Mowi w nim углерод a to znaczy wegiel, co najmniej ja tak rozumiem i posprawdzalem do tego w necie dokladnie. Nie dwutlenek wegla w zmarzlinie. Podaje tez 1600mild ton czyli jak moja hitlerowska WiKi. Tez wegla nie dwutlenu wegla.
            Dodam ze w z tony wegla w dwutlenku wegla wychodzi prawie 4 tony dwutlenku wegla. Bo C ma 12, O 16 liczbe masowa a CO2 ma wtedy 12+2*16=40. I samego wegla w dwutlenku wegla jest 12/40.

            Ale przejscie z wegla na dwutlenek wegla to przeciez nie jest tak sobie. Bo to nic innego jak spalic wegiel. Wiec bedzie wegiel ze zmarzliny sie wydobywal jak bedzie topniala i przepieknie bedzie sie tam fajczyl? Cala polnocna Syberie i Alaska wielkie ognisko?

            I dlaczego w Twoim tlumaczeniu na polski w kilku postach wyzej piszesz o dwutelenku wegla w zmarzlinie a teraz jednak o weglu? Przy tych samych liczbach?

            Sprawdzilemwlasnie ten tekst ktorego niby tlumaczenie podales i w rosyjskim stoi углерод czyli wegiel a Ty przetlumaczyles na dwutlenek wegla. Zle i to majace zasadnicze konsekwencje.

            Znowu fake news


            --
            Pozdrowienia

            czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
            > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
            • jorl Re: Wiarygodność 03.12.19, 18:08
              Sprawadzilem googlem i dwutlenek wegla na rosyjski jest углекислый газ nie углерод.
              No wlasnie

              --
              Pozdrowienia

              czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
              > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
              • jorl Re: Wiarygodność 03.12.19, 18:49
                felusiak1 napisał:

                > Spalenie 1 tony wegla generuje nicale 3 tony dwutlenku wegla (2860 kg)
                > W 1 tonie wegla jest tylko 780 kg wegla a oprocz CO2 jest jeszcze CO.

                Jakbysmy dobrze palili to i by sie dalo cale C w CO2 zamienic. I wtedy by bylo jak pisalem.
                Powstawanie CO w spalaniu wegla, tzn ile tego, to tylko sprawa techniczna, zalezna od techniki, nie od fizyki.

                I wyzej jest mowa o weglu w zmarzinie. Czyli czystym pierwistku.
                Nie weglu do kupienia ktory ma piaski itd.

                Nie odkujesz sie na drogi f1 za ta wpadke o gazach z samochodu. Nie da rady.






                --
                Pozdrowienia

                czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
            • buldog2 Re: Wiarygodność 03.12.19, 20:03
              Tak, masz rację. Zawsze myliły mi się terminy chemiczne.

              --
              Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
              Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
              Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
              Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
              • jorl Re: Wiarygodność 03.12.19, 23:46
                buldog2 napisał:

                > Tak, masz rację. Zawsze myliły mi się terminy chemiczne.
                >


                Ale pozostaje resztowe ryzyko a tego tez nie lubie. Moze nawet tak byc ze ten Rosjanin mowil o 1600 milid ton (Gigaton) wegla w zmarzilnie ale nie wegla jak w weglu ktorym palimy bo reszty roslin, drzew itp a juz zwiazanym z tlenem i bedacym w postaci CO2. Bo i wtedy mozna powiedziec ze wegiel tam jest.
                A mowil niechlujnie albo dla niego to oczywiste ze chodzi co prawda o wegiel ale juz spalony czyli w CO2 zamiast wyraznie powiedziec to.
                Na wszelki wypadek bym takiego w rozmowie przydusil aby jednoznaczne bylo.
                Nie sadze ze tak naprawde jest ale lepiej na zimne dmuchac.
                jak znajdziesz cos faktycznie jednoznaczne to podaj.
                Najpierw zostane na 95% przy tezie ze te 1600 Gigaton wegla w zmarzlinie nie jest w zwiazku z tlenem jako CO2 a tylko jako wegiel.

                --
                Pozdrowienia

                czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: Wiarygodność 04.12.19, 18:42
      felusiak1 napisał:

      > sznowny jorelu jeśli w tonie wegla kamiennego jest 780 kg wegla (C-Carbon) to
      > tylko 780 kg mozna zamienić na CO2 niezależnie jak dobrze bedziesz spalal. I ju
      > ż nie pie%dol farmazonow.

      Cos i Twoja szkola byla tylko przechowalnia dla dzieci drogi f1, co najmniej jak byla fizyka, matematyka, chemia. Tylko uczenie pizdzc bylo w Twojej szkole na dosc dobrym poziome. I widac tego skutki u Ciebie drogi f1.
      Ja jak pisze wegiel to mowie tylko o substancji chemicznie C nazwana. O 6 elektronach i 6 protonach jak i 6 albo troche inaczej bo izotopy, neutronach. I tego ma byc, sumujac wszystkie atomy w tej wiecznej zmarzlinie 1600 gigaton czyli miliardow ton. Bez liczenia do tego piasku, kamieni i innych smieci.
      Jezeli ten wegiel, C, te atomy sa w tej zmarzlinie juz w polaczeniu z tlenem do CO2, to bylby naprawde problem. Ale, tak mysle, ze jest nie jest w zwiazku z tlenem. Tak wynika z mojej hitlerowskiej WiKi jak wlasciwie z tego rosyjskiego tekstu bul2. Chodz do konca pewny nie jestem, fakt. Tylko 95%.

      Ale jak juz, choc to niewazne tak naprawde to wegle kamienne sa rozne napewno. Podajac ze C, czyli atomow wegla jest 780kg w jednej tonie wegla co Ci na podworko przywioza, tez gwarantowanie jest roznie. Sa wegle kamienne gorsze, sa lepsze, np. antracytowy czy jakos tam. I napewno nie bedzie zawsze 780kg +-5kg w tonie. A Ty wlasciwie tak twierdzisz.



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
        • jorl Re: Wiarygodność 05.12.19, 18:50
          felusiak1 napisał:

          > Czy śpiewasz przy goleniu?

          Tak, pizdzenia Ciebie nauczyli w Twojej szkole. To jedno drogi f1.
          Bo poza tym to niczego.


          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • felusiak1 Re: Wiarygodność 05.12.19, 20:21
            Jeden pan badał procent cukru w cukrze a inny pan procent węgla węglu.
            Teraz ten inny pan powinien zbadać procent mózgu w mozgu. Pazetem nic.
            No to niech sobie zbada i powie nam jaki jest mundry y yntelygętny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka