Dodaj do ulubionych

Australia czyli deszczu jak nie było tak nie ma

28.12.19, 05:53
Pożary buszu, które opanowały w tym roku prawie wszystkie australijskie stany, nie mogą doczekać się końca, pomimo ofiarnej pracy strażaków i, jeszcze ofiarniejszej, polityków. Rozprawia się tu o tym że za mało nacisku kładzie się na zapobieżenie ociepleniu klimatycznemu, które rzekomo jest główną przyczyną tegorocznych pożarów, jak twierdzi święta Greta, albo że australijskie strażactwo jest niedoinwestowane. Tymczasem prawda nie leży ani tu, ani tam, ani nawet pośrodku. Prawdą jest natomiast że Australia przez 100 lat nie wypracowała żadnej skutecznej metody działania, gdyż skuteczne rozwiązanie zawsze przychodzi z nieba. Wszystkie klęski pożarowe kończą się gdy wreszcie przychodzi potężna ulewa. Jak deszcz wywołać australijska nauka nie wie, choć już nawet naukowcy radzieccy to potrafili, a sam pomysł wywoływania deszczu nie jest pomysłem nowym.

www.youtube.com/watch?v=pllRW9wETzw
Obserwuj wątek
    • wykrywacz_klamcow Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 05.01.20, 08:55
      Napiszę parę słów w twoim wątku, żeby nikt nie pomyślał, że ty to ja, albo że ja to ty, albo odwrotnie ;)

      Zróbcie porządne góry w tej Australii, tak jak zrobiła Nowa Zelandia, wtedy najlepiej wychodzą deszcze...
      Czy sztuczne wywoływanie deszczu to rozwiązanie? Nie sądzę, już ruscy kiedyś poprawili przyrodę i naprawili Jezioro Aralskie.

      --
      sowieci dawali z siebie wszystko, żeby wesprzeć Hitlera:
      pl.wikipedia.org/wiki/Radziecko-niemiecka_umowa_handlowa_(1939)
      potem sowieci uznali, że mogą dać Hitlerowi jeszcze więcej, więc zawarli kolejną umowę:
      pl.wikipedia.org/wiki/Radziecko-niemiecka_umowa_handlowa_(1940)
      • 1.melord Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 06.01.20, 09:42
        Australia jest jednym z 47 krajow na swiecie gdzie przeprowadzano eksperymenty sztucznego wytwarzania chmur deszczowych.
        Wraz z Amerykanami uzywali tej metody w Operacji Popeye w Wietnamie.
        Metode znaja lecz jej nie uzywaja szczegolnie przy tak przerazajacych poteznych pozarach i prawie kompletnej suszy(dzisiaj lekko kropi na poludniu)...dziwne.

        Znalazlem na jednym blogu inf. niestety juz wykasowana,ze podobno?? Rosja zaoferowala Australii jakies duze cysterny latajace ,ktore moga zabrac prawie 5 razy wiecej wody (42,000 L) niz sprowadzone z USA helikoptery(dzwigi/cysterny) potocznie zwane "Elvisy"...niestety odmowiono,jesli prawda to pytanie -dlaczego??
        Tych pytan jest znacznie wiecej,odp brak gdyz sa to inf.poufne dot.bezpieczenstwa panstwa...paranoia z poplataniem-nauki wielkiego brata nie ida w las..wlasciwie bush


        --
        Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
        • buldog2 Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 08.01.20, 00:35
          Jak się palą wielkie obszary, a temperatura przekracza 40 C, to wszelkie próby polewania wodą w możliwych do osiągnięcia ilościach to mydlenie oczu i tania propaganda. Że niby coś ważnego robimy.

          --
          Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
          Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
          Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
          • adria231 Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 08.01.20, 06:26
            Odpowiem: Adria, to imię mojej suczki. Takie imię dostała w hodowli. Nazywałam ją inaczej. Na forum jestem : adria231. Ty, boomerang nie powiedziałeś, czy w ogóle byłeś na wyspie, o której mowa. Gdybyś był, nie czepiałbyś się nazwy w obliczu tego kataklizmu, który spotkał ten raj na ziemi.
      • adria231 Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 06.01.20, 18:58
        Oglądałam zdjęcia z Wyspy Kangura , koło Adelajdy. Byłam tam przez 2 tygodnie w okresie świąteczno- noworocznym 2000/ 2001 roku. To naprawdę raj na ziemi : różnorodność krajobrazów i fauny. Pierwszy raz zobaczyłam wówczas koale chodzące po trawie, kolczatki i dziobaki, o których uczono mnie w szkole, wombaty, a kangur nawet potrafił włamać się do mojego namiotu na kempingu w tamtejszym Parku Narodowym i wyjadł banany z plecaka. I teraz to wszystko zamieniło się w zgliszcza...Czy kiedykolwiek odrodzi się to wszystko?Zresztą nie tylko spłonęła Wyspa Kangura, podobnie tragicznie wygląda lądowa część tego pięknego kraju . Nawet marzył mi się dłuższy pobyt w Australii. Jednak brak polskiej śnieżnej i mroźnej zimy zachęcił mnie do opuszczenia tego kraju.Okazało się teraz, po 20 latach, że polska zima jest taka, jak przed laty na antypodach. Okazało się też ,że ich rząd jest podobnie nieudolny, jak nasz.
    • herr7 Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 08.01.20, 08:23
      boomerang napisał:

      > Pożary buszu, które opanowały w tym roku prawie wszystkie australijskie stany,
      > nie mogą doczekać się końca, pomimo ofiarnej pracy strażaków i, jeszcze ofiarni
      > ejszej, polityków. Rozprawia się tu o tym że za mało nacisku kładzie się na zap
      > obieżenie ociepleniu klimatycznemu, które rzekomo jest główną przyczyną tegoroc
      > znych pożarów, jak twierdzi święta Greta, albo że australijskie strażactwo jest
      > niedoinwestowane. Tymczasem prawda nie leży ani tu, ani tam, ani nawet pośrodk
      > u. Prawdą jest natomiast że Australia przez 100 lat nie wypracowała żadnej skut
      > ecznej metody działania, gdyż skuteczne rozwiązanie zawsze przychodzi z nieba.
      > Wszystkie klęski pożarowe kończą się gdy wreszcie przychodzi potężna ulewa. Jak
      > deszcz wywołać australijska nauka nie wie, choć już nawet naukowcy radzieccy t
      > o potrafili, a sam pomysł wywoływania deszczu nie jest pomysłem nowym.

      Australijczycy powinni sami sobie zadać pytanie ile pieniędzy wydają na zbrojenia i militarne awantury, a ile na walkę z suszą? A przecież ten kraj ma ogromne przestrzenie gdzie można wybudować "farmy słoneczne" a uzyskaną energię przeznaczyć do odsalania wody morskiej i nawodnienia suchych obszarów. Słodkiej wody w Australii brakuje i tego faktu nic nie zmieni, gdyż kontynent ten znajduje się w strefie suszy.
      • amunicyjny1 Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 08.01.20, 16:31
        Australijczycy powinni sami sobie zadać pytanie ile pieniędzy wydają na zbrojenia i militarne awantury, a ile na walkę z suszą? A przecież ten kraj ma ogromne przestrzenie gdzie można wybudować "farmy słoneczne" a uzyskaną energię przeznaczyć do odsalania wody morskiej i nawodnienia suchych obszarów. Słodkiej wody w Australii brakuje i tego faktu nic nie zmieni, gdyż kontynent ten znajduje się w strefie suszy.


        Są za tępi na to. Kiedyś istniał pogląd że Łysenko uciekł do Australii i tam robi za agronoma

        --
        borrka napisał:

        > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
    • najezyn Re: Australia czyli deszczu jak nie było tak nie 16.01.20, 17:36
      Pewnie jesteś na dobrym tropie: problemu pożarów nie próbowano rozwiązywać, bo to kosztowało a on się i bez tego sam rozwiązywał. Mamy generalnie wiek XXI, jest sporo technologii, które co najmniej ograniczałyby skutki zapalenia się tu czy tam buszu. Banalne oranie ziemi i tworzenie pasów które pożar zatrzymują to pierwsze, co przychodzi na myśl. Kupa dronów-strażników, latających nieustannie dzięki ogniwom słonecznym i pilnujących, czy gdzieś się palić nie zaczyna - tez w zasięgu. Do tego ileś tam, powiedzmy, sterowców w roli gotowych do akcji szybujących basenów, które na sygnał z drona odpalają silniki, lecą i gaszą, nim się mocno rozpaliło. I tak dalej. Nawet jeśli sztuczne chmury i generowany przez nie deszcz miałyby się okazać imprezą za trudną czy z innych powodów niedobrą. Choć z drugiej strony: gdyby faktycznie ten kontynent był stale taki suchy ,że co rusz jakiś pożar i nie ma jak go gasić, to może po prostu pogodzić się z tym, że dotychczasowa roślinność jest już przeżytkiem i pozwolić tam wyrosnąć innej, lepiej przystosowanej do pustynnych warunków? Tak to w przyrodzie działa. Bez nijakiej ingerencji człowieka sawanny saharyjskie stały się pustynią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka