Dodaj do ulubionych

Besserwisserstwo nie na miejscu!

05.01.20, 17:21
Miałem pewne opory przed rozpoczęciem takiego wątku - na Forum Świat Niemców brak i nie ma kto odpowiedzieć na moje zarzuty, a nawet ja mogę błądzić.
Raczej nie, ale pojedyńcze wypadki były :)
Z tegoż względu unikałem obszczekiwania Alemanów, koncentrując się raczej na Matuszce.

Niemniej, gdy kolejny raz biegając nas Szprewą widzę, jak Charlottenburg ewoluuje w kierunku Birmingham, czy innej Marsylii, a ilość zamaskowanych dam z wózkami w pałacowym parku rośnie z miesiąca na miesiąc, to nasuwa się pytanie:
kogo wy chcecie pouczać obywatele Prusacy?

Gerrmania nie jest w stanie wchłonąć zaproszonych przez Anielę obywateli Orientu, dodajmy: po raz pierwszy jest to tak widoczne.
Turcy słabo się integrowali, ale z mety szli do roboty.
Śląscy Aussiedlerzy są dziś często bardziej niemieccy od Zygfryda i Brunhildy, i jak to Ślązacy robotni.
Volgadeutsche się zintegrowały, choć czasem było ciężko Kazachom z lewym "pochodzeniem".
"Nasi ludzie" są jak w domu - Hartz IV i te bajery znają lepiej od aborygenów:)
Albańczykom Niemcy dali radę, Chorwaci Serbowie, to sama bajka.
A milion z kawałkiem Anieli ... nijak.

Przez nierozważną politykę imigracyjną narobiliście kłopotu, głównie zresztą sobie, więc ciszej proszę - dziękujemy za dobre rady.
Wujek "dobra rada" jest passe :)
Znam Rajch ponad 30 lat i to dobrze znam, ale tak źle jeszcze nie było !

--
Jarek, myśmy ran twych całować niegodni !
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Odpowiedz i konsekwencje 05.01.20, 17:40
      Dotykasz sedna niemieckiej polityki. Chociaz oni niechetnie o tym mowia. A wiec, z francuskiego punktu widzenia, wiem ze powstaja dzielnice nie-do-kontroli. I tam zyja emigranci. Slabo sie integruja ale znaja jezyk bo pochodza, w duzym stopniu, z bylych kolonii francuskich. Przed panstwem stoi problem przymuszenia ich do nauki i do chodzenia do szkol. Moze beda sie uczyli spoleczenstwa w wojsku. Do rozwazenia.

      W Niemczech, poki co, nie ma chyba "emigranckich dzielnic". I to jest pozytywny punkt. Moze, jakos, sasiedzi beda przymuszali do swego sposobu zycia. Ale, z drugiej strony, niemiecka kolonizacja byla glownie na wschodzie i emigranci z Magrebu sa egzotami. I sa poddawania podobnym prawom co rodowici Niemcy. I niewiele z nich rozumieja. Ale moze, taka integracja na sile da rade i zaswieci przykladem nad Francja, ktora odstawila ten problem na bocznice. Zobaczymy.

      I tu dotykamy drugiej konsekwencji imigracji z 2015 - partii AfD. Ktora rosnie na niecheci do imigrantow a moze urosnac tak jak kiedys NSDAP. I to jest podstawowy, w moich oczach, problem Niemiec obecnie.

      Jak to sie potoczy dalej to trudno powiedziec. latwo za to powiedziec, ze era pani Merkel dobiegla konca. I ze era pani Annegret Kramp-Karrenbauer raczej sie nie zacznie. Musi przyjsc ktos z jajami i z planem dzialania. Kto?

      PF
      • j-k sa juz, P_F 05.01.20, 18:12
        polski_francuz napisał:
        > W Niemczech, poki co, nie ma chyba "emigranckich dzielnic".


        sa juz, P_F.. tureckie.
      • borrka Zawsze podziwiałem integracyjną sprawność Rajchu 05.01.20, 18:39
        Do czasu delikatnie, potem "siłowo" i radzili sobie z imigrantami.
        I był jakiś ład.

        Dziś mechanizm zawiódł i właściwie nie wiem dlaczego.
        Wcale nie chodzi o rzekomych ruskich gangsterów, których nie widać w "Charlottengradzie", choć Ruskich sporo, jak złośliwa nazwa wskazuje:).
        W końcu jest to niezła dzielnica, ale jak już pisałem, w ciągu dwóch lat moja aborygeńska Rodzina niemiecka trzy razy była przedmiotem agresji ze strony "nowych cennych".
        A są standardowi.

        To nie jest sztokholmskie Rinkeby ze swoim Rinkeby svenska - mam wrażenie, że nauka języka nowych imigrantów jakoś specjalnie nie podnieca.
        Sądzę, ale mogę się mylić - mieszkam w końcu od dawna na Zoliborzu i na UAM - iż to klasyczny overdose i wszystko się psuje.




        --
        Jarek, myśmy ran twych całować niegodni !
    • j-k Nie brak... 05.01.20, 18:10
      borrka napisał:
      na Forum Świat Niemców brak


      nie brak, tylko (ja) nie chce podejmowac tego tematu.

      sam DOBRZE zaczales - to kontynuuj.

      Dr. J.K.

      36 lat w Reichu.
    • blueelvic2 Moze nie znam Niemiec az tak dobrze, ... 05.01.20, 18:55
      ale mam wystarczajaca wiedze na temat zagadnien zwiazanych z cywilizacjami dlatego powim tak:

      Stara Europa jest cierpiaca, bo straszliwie dokucza jej choroba bezsilnosci. Jak wiesz dobrze do kontynentu tego przybylo miliony emigrantow z Bliskiego Wschodui Afryki. Nastepne miliony czekaja u jej bram.

      Za dobre serce, altruizm i dobra wole Europa otrzymuje przemoc i smierc w wyniku zamachow terrorystycznych.

      Czy to w Hamburgu, Londynie, Paryzu czy tez w Amsterdamie toczy sie ostry konflikt cywilizacyjny, a co najgorsze to to, ze z dotychczasowej konfrontacji wynika, ze Europa stracila ducha i wole walki.
      • blueelvic2 Dodam jeszcze tylko jedno... 05.01.20, 19:06
        Kolejny naplyw emigrantow jest pewna smiercia Europy.

        Mieszanka cywilizacji lacinskiej, bizantyjskiej izydowskiej zamieszkujaca stary kontynent jest celem i obiektem wscieklego ataku cywilizacji arabskiej i jezeli tak pojdzie dalej, to ma niewielkie szanse na przetrwanie.
        • amunicyjny1 Re: Dodam jeszcze tylko jedno... 21.01.20, 19:41
          blueelvic2 napisał(a):

          > Kolejny naplyw emigrantow jest pewna smiercia Europy.
          >
          > Mieszanka cywilizacji lacinskiej, bizantyjskiej izydowskiej zamieszkujaca stary
          > kontynent jest celem i obiektem wscieklego ataku cywilizacji arabskiej i jezel
          > i tak pojdzie dalej, to ma niewielkie szanse na przetrwanie.


          Jaki wściekły atak, to zwykła rewizyta

          --
          borrka napisał:

          > Ty nie znasz historii Polski w "polskiej" wersi i to jest najbardziej znamienne
      • borrka Niemcy stanowili pozytywny wyjątek 06.01.20, 11:19
        Akceptowali imigrację z krajów tożsamych kulturowo, albo podobnych.
        Wyjątek stanowili Turcy, obcy kulturowo, ale dość pracowici i znani jako polityczny sojusznik dwóch kolejnych Rzesz.
        To ułatwia minimum integracji i Bundesrajch długo nie był Francją, czy Anglią.

        Już w latach 90-tych, gdy w zabitej dechami dolnosaksońskiej wiosce na wrzosowiskach ujrzałem dziesiątki muzułmańskich Albanek z wózkami, olśniło mnie:
        koniec będzie żałosny!
        Jednocześnie tv nadawała programy w których pytano muzułmańskich przybyszów dlaczego przyjechali akurat do Niemiec:
        bo tu nas lubią!
        Wiedziałem, jak bardzo lubią i na wszelki wypadek wróciłem do Polski:)

        --
        Jarek, myśmy ran twych całować niegodni !
    • karbat Re: Besserwisserstwo nie na miejscu! 09.01.20, 19:17
      borrka napisał:

      > Z tegoż względu unikałem obszczekiwania Alemanów, koncentrując się raczej na Ma
      > tuszce.

      obszczekal, poszczekal sobie... jesli mu to w czym pomoglo, ulzylo ..

      > Znam Rajch ponad 30 lat i to dobrze znam,

      jednym zdaniem znafca ….
      nie ma nigdzie zapotrzebowania na jego ekspertyzy, wyklepuje swoje prawdy na fs

      >ale tak źle jeszcze nie było !

      a co sie stalo ,…. bulki podrozaly …



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka