Dodaj do ulubionych

Taka ciekawostka z komentarzy czytelników GW

11.01.20, 18:09
Może forumowicze zza Stawu spróbują kometarza?
Ja nie poradzę - o co tu dokładnie chodzi?
O jakąś analogię ?

Bardzo bym prosił.

mirrad674 godziny temu
Oceniono 15 razy
-3


24 października 1988 USS Vincennes powrócił do Stanów Zjednoczonych i wpłynął do San Diego, gdzie załogę krążownika powitano jak bohaterów. Jej członkowie otrzymali medale Combat Action Ribbon, a koordynator ognia por. Scott Lustig został odznaczony Navy Commendation Medal. Sam kmdr Rogers w 1990 dodatkowo otrzymał Legion of Merit "za wyjątkowe zasługi podczas wykonywania obowiązków dowódcy w okresie od kwietnia 1987 do maja 1989 roku"[9].
29 lutego 1996 rząd Stanów Zjednoczonych zgodził się wypłacić odszkodowanie rządowi Iranu w wysokości 61,8 mln. dolarów za 248 obywateli irańskich, którzy zginęli w katastrofie. Na sumę tę składało się 300 tys. dolarów za każdą ofiarę aktywną zawodowo i 150 tys. na każdą nieaktywną. Wypłaty odszkodowania za sam utracony samolot w wys. 30 mln. dolarów Amerykanie odmówili. Rząd amerykański uważał wypłatę odszkodowania za jednostronny akt dobrej woli, nie oznaczający uznania swojej odpowiedzialności za zaistniałą tragedię. Wypłata odszkodowania zakończyła sprawę wniesioną przez rząd Islamskiej Republiki Iranu przeciwko Stanom Zjednoczonym przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w maju 1989 roku[10].
Przebieg incydentu do dziś budzi wiele kontrowersji.


--
Jarek, myśmy ran twych całować niegodni !
Obserwuj wątek
    • borrka Wyczerpująca odpowiedź 12.01.20, 10:55
      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1938220,1,w-1988-r-usa-zestrzelily-omylkowo-iranski-samolot.read
      Sam sobie znalazłem.
      Co z tego wynika ?
      Ano, ogólne podobieństwo scenariusza.
      Niedouczenie obsługi plus ambicje "wodzów".
      Tak było zapewne w wypadku malezyjskiego linera zestrzelonego przez Rosjan nad Ukrainą, samolotu irańskiego i ukraińskiego.

      Różnica jest jedna:
      Amerykanie działali, bez przesadnego idealizowania wuja Sama, w celu akceptowanym przez cywilizowany świat.
      Jako młode pacholę z pasją czytałem książki wspomnieniowe z ww2 i pamiętam, że lotnictwo USA notorycznie bombardowało własne pozycje - tak mają, nie są "drobiazgowi".
      Czy to umniejsza ich zasługi w pokonaniu Hyclera?
      W żadnym razie i podobnie jest z trzymaniem za twarz oszalałych mułłów.

      --
      Jarek, myśmy ran twych całować niegodni !
      • amunicyjny1 Re: Wyczerpująca odpowiedź 12.01.20, 11:41
        borrka napisał:


        > Różnica jest jedna:
        > Amerykanie działali, bez przesadnego idealizowania wuja Sama,


        Rozwiniesz te myśl?

        System TOR to zestaw ochrony bezpośredniej, w tym przypadku bardzo liczy się czas reakcji. Bardzo możliwe, że system był w trybie automatycznym, lub przynajmniej półautomatycznym. W tego rodzaju nowszych systemach załoga dostaje dane mocno przefiltrowane przez oprogramowanie, dlatego to nie jest tak, że obiekt z dużym SPO to duża kropka, z mniejszym jest mniejsza. Przy działaniu w trybie w pełni automatycznym załoga nawet nie musiała nic ekstra wciskać, cel wypełnił określone wymagania zgodnie z zapisanymi algorytmami, system wystrzelił rakiety i naprowadził je na cel. Także być może zawiodły też algorytmy identyfikacji celów zestawu.
        Tak na marginesie ilość bzdur w polskich mediach na ten temat jest porażająca - Dukaczewski gadał że był to system SAM, taki jakim zestrzelili Powersa w latach 60. Z kolei Hypki mówił, że może strzelali w coś innego, a pocisk naprowadził się na większy cel - co jest zupełnie niemożliwe przy systemie naprowadzanym komendowo, jakim jest TOR.
        • senioryta13 Re: Wyczerpująca odpowiedź 12.01.20, 11:55
          amunicyjny1 napisał(a):

          > Tak na marginesie ilość bzdur w polskich mediach na ten temat jest porażająca -

          nalezy sie tylko tobie dziwic , ze tracisz czas na czytanie pogaduszek polskich 'expertow'.
          nie ma nic gorszego, jeden 'mundrzejszy' od drugiego i to we wszystkim.

          ---
          -caesar_pl: Polacy to zruszczeni Slowianie
          -boomerang: Póknij się w łeb, Cysorzu
        • wykrywacz_klamcow da, da sierioża u was ilość bzdur nie przeraża 12.01.20, 14:41
          amunicyjny1 napisał:
          >
          > Tak na marginesie ilość bzdur w polskich mediach na ten temat jest porażająca -
          >

          Tam w rosji to macie krynicę prawdy, po prostu zdrój.... i z tego zdroju jeszcze w nocy z piątku na sobotę sączyła się „prawda” o tym, że zestrzelenie PS752 przez obronę plot Iranu to fake wymyślony przez Zachód, pisaliście towarzysze, że filmy i zdjęcia są spreparowane itp. I nawet w sobotę rano nic a nic wam głupio nie było...
          Tak więc daruj sobie brednie z ruskiej propagandy


          --
          sowieci dawali z siebie wszystko, żeby wesprzeć Hitlera:
          pl.wikipedia.org/wiki/Radziecko-niemiecka_umowa_handlowa_(1939)
          potem sowieci uznali, że mogą dać Hitlerowi jeszcze więcej, więc zawarli kolejną umowę:
          pl.wikipedia.org/wiki/Radziecko-niemiecka_umowa_handlowa_(1940)
    • najezyn Re: Taka ciekawostka z komentarzy czytelników GW 12.01.20, 20:35
      Różnica między strzelaniem amerykańskim do samolotu irańskiego a strzelaniem irańskim do ukraińskiego jest podstawowa: Irańczycy byli na swojej ziemi i bronili się przed nalotem (tak zapewne potraktowano pojawienie się tego samolotu). Amerykanie byli na cudzym obszarze i strącili tam ni z gruszki ni z pietruszki samolot, choć nie brali udziału w żadnej wojnie a rzecz dotyczyła ewentualnego nalotu na okręt - który miał parę systemów pozwalających taki atak przetrwać, bez rozstrzeliwania z bardzo daleka niezidentyfikowanej maszyny. To jest mniej więcej porównanie sytuacji, gdy nachodzony przez bandytów człowiek przypadkiem w nocy zastrzeli sąsiada we własnym ogrodzie (błąd, ale do usprawiedliwienia) i sytuacji, gdy jakiś zbój wejdzie do cudzego ogrodu i tam kropnie gospodarza, bo a nuż by go ten gospodarz zaatakował.
      Co tu dużo gadać, Amerykanie mają mentalność żandarma i tak się panoszą właśnie wszędzie, gdzie żyją słabsi od nich - jak brutalny żandarm, któremu wolno wszytko i zawsze. Taki ich urok. Rasa panów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka