Dodaj do ulubionych

Ameryka kłóci się o teorię Darwina

  • Gość: mac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 09:33
    Nie da się ukryć - jeśli ktoś jeszcze ma jakiekolwiek wątpliwości. Niestety
    jeśli upraszczać, to najbardziej wpływowy naród ma IQ pantofelka. A

    Ale wielu Polakom to się w głowie nie mieści, bo uważają że USA to kraina
    szczęśliwości. Tymaczasem to kraj bezczelnych faszystów, tolerujących tortury i
    wściekłych fundamentalistów rozpalających stosy.

    Cóż - czasem rozczarowania są gorzkie, jeśli ktoś upiera się być ślepym.

    A że jakiś ułamek społeczeństwa jest normalny... zdarza się.
  • Gość: DODO IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 11:45
    Problem w tym, ze maja do dyspozycji bron termojadrowa,
    i srodki do jej przenoszenia w dowolne miejsce na Ziemii!
    Horror! To ZNAACZNIE gorzej jak "Kalasz" z pelnym magazynkiem
    w reku przedszkolaka!
  • Gość: Były Hożanin IP: 195.187.51.* 07.12.04, 12:24
    Gość portalu: DODO napisał(a):

    > Problem w tym, ze maja do dyspozycji bron termojadrowa,
    > i srodki do jej przenoszenia w dowolne miejsce na Ziemii!
    > Horror! To ZNAACZNIE gorzej jak "Kalasz" z pelnym magazynkiem
    > w reku przedszkolaka!

    Oczywiscie, DODO, w pełni sie z Tobą zgadzanmy, Amerykanie to tacy debile, że
    większych na całym globie nikt nie znajdzie! Nikt tutaj absolutnie nie zaprzecza
    temu, co mówisz. Wiec, drogi DODO, możesż już dać sobie spokoj z dalszym
    przekonywaniem nas tutaj o tym.

    Rozumiem, ze cała tzw. "intelektualną czołowkę amerykańską", czyli cała te
    gromadę debili błaznów znasz na wylot, bo inaczej byś przeciez nie mówił z takim
    przekonaniem ich debiliźmie. Ja tylko tak z ciekawości zapytam -- w jakich to
    amerykańskich "świątyniach wiedzy" (czyli debilizmu, wiadomo) sie obracałeś?
    Harvard, przypuszczam? Princeton? MIT? Caltech? Ja tylko tak z ciekawości,
    powtarzam.

    Dobrego dnia!
  • Gość: Xargos IP: *.lodz.mm.pl 07.12.04, 20:16
    Hehehe i bardzo dobrze. Amerykanie jeszcze dlugo beda postrzegani w swiecie
    jako "narod" kretynow. Sami sobie zapracowuja na to miano.
  • Gość: ZJP IP: *.ci.seattle.wa.us 07.12.04, 20:36
    Ciekawym byloby wiedziec (chociaz to niemozliwe) ilu z autorow piszacych w tym
    watku powie za kilkadziesiat lat, na lozu smierci: "Boga nie ma"?
  • Gość: igor IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 07.12.04, 21:14
    czarnych dziur. Nie ma czegos takiego jak uniwersalna, niezmienialna nauka. Sa
    tylko przyblizenia do prawdy o rzeczywistosci. Jesli juz to ewolucja nauki jest
    faktem.
    Na serio: tylko Polacy tak sie przejmuja co Amerykanie mysla o Darwinie. Z
    polowa mieszkancow USA (szczegolnie z Chin i Meksyku) nawet nie wie co to, kto
    to Darwin czy darwin.
  • global_government 07.12.04, 22:49
    Nie rob z nich idiotow...
  • Gość: igor IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 08.12.04, 16:34
  • Gość: pak IP: 57.66.193.* 09.12.04, 08:42
    Zabawne jest jak wielu wyznawcow ma jeszcze swiatopoglad pt. Teoria Ewolucji.
    Wydawaloby sie, ze wraz z wejsciem w wiek 20, a potem 21, ludzie zechca
    zweryfikowac stare zabobony.
    U nas w Polsce komunizm poczynil wielkie spustoszenie w glowach ludzi i chyba
    tylko tym mozna wytlumaczyc slepe przywiazanie do wiary, ze potrzeba kilka
    molekul, pare miliardow lat ich przypadkowych ruchow i dostajemy profesora z 10
    letnim stazem.

    Wiara w ewolucje niewiele rozni sie od wiary w sw. Mikolaja. Z Mikolaja jest
    jednak pewien pozytek - przynosi prezenty.
  • global_government 09.12.04, 11:42
    Sluchaj no czlowieku.
    Po twoim poscie wnioskuje iz piszesz ze state of Mississippi.
    Jedno wielkie bullshit i nic poza tym.
    Tak jak jedna ze szkol amerykanskich ( rada rodzicow dokladnie ) ustalila iz
    UWAGA!!!! PI = 3
    Pozostawie to bez komentarza.
  • Gość: pak IP: 57.66.193.* 10.12.04, 08:30
    Co ma wspolnego to, ze pisze ze state of Mississipi (co zreszta nie jest
    prawda), z bullshit i tym, ze gdziesz doszli do wniosku, ze pi=3?

    Podejrzewam, ze przeczytales jakis nie do konca przez ciebie zrozumialy tekst,
    z ktorego wyciagnales bledne wnioski, ze niby ktos majstruje przy wartosci
    liczby pi. Mysle, ze np. na potrzeby testu pozwolono uczniom zaokraglic pi do
    wartosci 3 a ty zinterpretowales to jako cos zupelnie innego i stad twoje
    przerazenie.
    Pamietam jak podczas testow zaokraglalismy wartosc przyspieszenia ziemskiego do
    10m/s2 i nikt nie odzegnywal nas od wichrzycieli.
  • annap4 09.12.04, 18:13
    Czy coś jest złego w tym, że ludzie chcą w coś wierzyć? Jak to mówią w każdej
    bajce jest ziarnko prawdy. Wydaje mi się, że w tej o ewolucji wg Darwina jest
    nazbyt dużo gdy obserwuje się zachowanie dzisiejszych polityków - po nich
    widać, że nie wszyscy ulegli ewolucji w tym samym stopniu. A skoro jakiejś
    części się udało to jest to jakiś dowód na "ziarnko prawdy".
  • Gość: obesever IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 20:04
    A gdzie w Biblii jest wzmianka o epoce lodowcowej? O innych kontynentach? O
    innych cywilizacjach? Biblia to zwykły zbiór baśni napisanych w celu trzymania w
    ryzach prostego ludu pasterskigo. Traba być niespełna rozumu, aby przyjmować jej
    baśniowo-urojeniowe opisy genesis na prawdziwe.
  • Gość: akr IP: *.chello.pl 13.12.04, 01:47
    "Obesever", to piękny argument. Przypomnę jeszcze jeden, o którym kreacjoniści
    nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć. Istnieje taka zasada, pierwotnie
    sformułowana przez Galileusza: jeśli w świetle nowych odkryć nauki zaczyna
    wydawać się nam, że Biblia mówi nieprawdę, to znaczy, że źle rozumiemy Biblię i
    musimy od nowa ją zinterpretować. Duchowni początkowo nie chcieli Galileusza
    słuchać, ale pod koniec 19. wieku zasada ta stała się oficjalną doktryną
    kościoła katolickiego (ogłoszono ją w encyklice papieża Leona XIII
    p.t. "Providentissimus Deus" w roku 1893).
  • Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl 20.12.04, 10:00
    Trzeba być morskim bałwanem, żeby w ogóle Biblię odbierać całościowo w sposób
    dosłowny - no, ale wydaje się, że niektórzy (w tym 99% kreacjonistów?)
    zapomnieli co oznacza termin "przypowieść".
  • Gość: hublahubla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 09:01
    Z jednej strony w gazetach czytam, że np. Unia Europejska nie może dogonić USA
    pod względem tempa rozwoju technologicznego. Z drugiej strony, okazauje się, że
    USA to chyba ostatni kraj, w którym uchowali się anty-naukowi
    inkwizytorzy-imbecyle... (w każdym razie, w takiej ilości, żeby wpływać na
    program nauczania w szkołach).
  • Gość: akr IP: *.chello.pl 20.12.04, 09:36
    Hublahubla, nie ma w tym sprzeczności. Amerykanie (nie wszyscy, ale
    przygniatająca większość) są dobrzy w pracy - każdy w swojej wyuczonej
    specjalności. Ale równocześnie są bardzo jednostronni - są ciężko niedouczeni w
    innych dziedzinach. To samo zjawisko widać też w Polsce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka