Dlaczego Polacy nie lubią Ukraińców? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Ten wątek został zamknięty i nie można dodawać postów.
Sprawdź, czy dyskusja trwa w innych wątkach.

  • zarchiwizowany
    Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi powie, dlaczego Polacy w ciągu całej
    historiji nie lubili Ukraińców?
    • zarchiwizowany
      Gość: emilian IP: 212.244.63.161, 212.244.63.* 10.04.01, 11:06
      Gdzie zaczerpnąłeś takich informacji?
      Dla zwykłego Polaka (np. ja) Ukraina to państwo dosyć nowe. Owszem były
      wcześniej różne Rusie Czerwone, Białe czy Kijowskie ale czy to byli Ukraincy to
      nie wiem.
      Nic mi nie jest wiadomo równierz o tej Twojej wyimaginowanej nienawiści Polaków
      do Ukrainców. Co wiecej bardzo duzo Polaków ma ukrainskie korzenie bo pochodzi
      z kresów bądź pochodzi z innych części Polski gdzie Ukraincy nie występowali i
      nie ma za co ich nienawidziec.
      Zreszta tak naprawde dla wiekszosci osób w moim wieku Ukraina to "była
      republika radziecka" a nie jakis odwieczny wróg. W polskich podręcznikach
      histori jak być może wiesz istnieje termin wojen kozackich a nie wojen
      ukrainski. A Kozacy są określani jako zbiegli chłopi z majątków magnackich, a
      ich pochodzenie etniczne jest (było) określane jako mieszane (Rusini, Wołosi,
      Polacy, Łemki itp.).
      Owszem Ukraina może się Polakom w moim wieku kojażyć źle,
      jako "wiocha", "zacofanie" itp. Ale to chyba zasługa bardzo brzydkich
      aczkolwiek chętnie kupowanych na prowincji rowerów marki "Ukraina", nienawiścia
      jednak bym tego nie nazwał.
      Pozdrawiam.
    • zarchiwizowany
      Gość: emilian IP: 212.244.63.161, 212.244.63.* 10.04.01, 11:06
      Gdzie zaczerpnąłeś takich informacji?
      Dla zwykłego Polaka (np. ja) Ukraina to państwo dosyć nowe. Owszem były
      wcześniej różne Rusie Czerwone, Białe czy Kijowskie ale czy to byli Ukraincy to
      nie wiem.
      Nic mi nie jest wiadomo równierz o tej Twojej wyimaginowanej nienawiści Polaków
      do Ukrainców. Co wiecej bardzo duzo Polaków ma ukrainskie korzenie bo pochodzi
      z kresów bądź pochodzi z innych części Polski gdzie Ukraincy nie występowali i
      nie ma za co ich nienawidziec.
      Zreszta tak naprawde dla wiekszosci osób w moim wieku Ukraina to "była
      republika radziecka" a nie jakis odwieczny wróg. W polskich podręcznikach
      histori jak być może wiesz istnieje termin wojen kozackich a nie wojen
      ukrainski. A Kozacy są określani jako zbiegli chłopi z majątków magnackich, a
      ich pochodzenie etniczne jest (było) określane jako mieszane (Rusini, Wołosi,
      Polacy, Łemki itp.).
      Owszem Ukraina może się Polakom w moim wieku kojażyć źle,
      jako "wiocha", "zacofanie" itp. Ale to chyba zasługa bardzo brzydkich
      aczkolwiek chętnie kupowanych na prowincji rowerów marki "Ukraina", nienawiścia
      jednak bym tego nie nazwał.
      Pozdrawiam.
    • zarchiwizowany
      Gość: RAF IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.04.01, 11:51
      Wszystko chyba sięga wojen polsko-kozackich i nienawiści kozaków do Lachów i
      odwrotnie.
      W okresie xx-lecia międzywojennego istniały również zatargi Polaków z
      Ukraincami.
      W czasie IIwojny światowej Ukraincy i Polacy zwalczali się na wzajem(istniała
      również taka jednostka jak SS-Galizien w skład której w dużej mierze wchodzili
      Ukraincy).
      Po wojnie istniały również akcje wyśedleńcze ,które potęgowały nienawiść.
      Jednak w czasach nam współczesnych raczej nie istnieje nienawiść polsko-
      ukraińska ,dzisiaj tylko wśród starszego pokolenia istnieje pamięć o tamtych
      zatargach.


    • zarchiwizowany
      Gość: byłemtam IP: 212.244.170.* 10.04.01, 12:04
      obcekraj - pojedź, np. na wakacje, w Bieszczady i zapytaj o to tamtych
      Polaków... Odwiedź Baligród, Ustrzyki - jedne i drugie, Serednie, Polanę,
      Wołkowyję, Nasiczne, Smolnik, Wołosate...Porozmawiaj...Pójdź na cmentarze...
      • zarchiwizowany
        Gość: U IP: 216.41.31.* 14.11.01, 23:51
        Na tym "forumie" wystepuje ciagle mieszanie przyczyn
        ze skutkami.To,o czym piszesz,jest wynikiem polskiej
        historii na ziemiach ukrainskich(nie polskich).Ci
        ludzie brali odwet za ponizenia.............
    • zarchiwizowany
      Gość: RobertP IP: *.pnet.com.pl 10.04.01, 15:24
      szanowny(a) obcekraj

      potrafiłbyś sensownie odpowiedzieć na pytanie "dlaczego Ukraińcy nigdy nie
      lubili Polaków" ?
      - czy w ogóle takie pytania mają sens ?
      • zarchiwizowany
        Gość: o. IP: 194.203.162.* 10.04.01, 17:01
        Drogi RobercieP,

        pytanie dlaczego Ukraincy moga nie lubic Polakow nie jest takie
        pozbawione sensu jak przypuszczasz. Wystarczy spojrzec na Unie
        Lubelska, czy Unie Brzeska, kiedy probowalismy spolszczyc ukrainska
        czesc Galicji, czy odebrac narodowi ukrainskiemu ich religie. przez wieki
        bylismy dla Ukrainy poteznym sasiadem, ktory ani na chwile nie wahal sie
        zeby uzyc przeciwko nim swojej potegi. W wydanej podziemnie w XIX w.
        "Historii Rusi", to wlasnie my zostalismy okresleni jako historycznie
        najwieksi wrogowie Ukrainy.

        Jezeli chodzi o kolaboracje z Hitlerowskimi Niemcami to Ukraina widziala
        ich jako potencjalnych wyzwolencow spod Polskiego i Sowieckiego
        zaboru - mniej wiecej na tej samej zasadzie my witalismy armie
        Napoleona. Oczywiscie nie probuje tutaj bronic SS-Galicja, czy podobnych
        oddzialow, natomiast podziemie UPA widziane bylo jako armia
        partyzancka.

        pozdrawiam wszystkich
        • zarchiwizowany
          Gość: RobertP IP: *.pnet.com.pl 11.04.01, 11:18
          szanowny(a) O

          Chodziło mi o coś innego - mianowicie, że "obcekraj" założył(a), a priori to że
          jako Polacy nie lubimy Ukraińców,
          - pewnie część z nas rzeczywiście ich nie lubi, nie wiem jaki to procent
          Polaków - coroczne raporty (chyba OBOPU), mówiące o naszych sympatich i
          antypatiach - plasują Ukraińców w czołówce nielubianych nacji.

          Z tego co wiem jest to jednak mniejszość - sprzeciwiiłem się zatem swoją
          prowokacyjną odpowiedzią generalizowaniu i upraszczaniu zawartemu w samym
          pytaniu.
          Odpowiedzi na pytanie "dlaczego wielu Polaków czuje antypatię do Ukraińców"
          jest wiele - tak wiele jak zapytanych ludzi - aby ją poznać trzeba znać dobrze
          historię naszych krajów - nikt na tym forum jej nie udzieli.
          • zarchiwizowany
            Gość: o. IP: 194.203.162.* 11.04.01, 13:46
            w takim razie ze wszystkim sie zgadzam (chociaz czytajac inne tematy
            mozna odniesc wrazenie, ze palamy nienawiscia do wszystkich, lacznie z
            nami samymi)

            pozdrawiam
      • zarchiwizowany
        Gość: obcekraj IP: 62.244.42.131, 194.44.209.* 10.04.01, 17:22
        Gość portalu: RobertP napisał(a):

        > szanowny(a) obcekraj
        >
        > potrafiłbyś sensownie odpowiedzieć na
        pytanie "dlaczego Ukraińcy nigdy nie
        > lubili Polaków" ?
        Chętnie. Bo to Polacy panowali w Ukrainie, a nie na
        odwrót. Dalej. Polacy przywrócali katolicyzm, a nie
        Ukraińcy prawosławije.
        > - czy w ogóle takie pytania mają sens ?
        Widzę że nie, bo tutaj (w internecie) są tylko mądre
        ludzi. W życiu widziałem trochę innego, ale nie na tyle,
        żeby zmienić swoje zdanie: Polacy (jak to mi nie
        przykro), bardzo mądrzejszy naród, niż Ukraińcy.
        • zarchiwizowany
          Gość: RobertP IP: *.pnet.com.pl 11.04.01, 11:37
          szanowny(a) obcekraj

          widzę, że historia jest dla ciebie prosta i jasna.

          Jasno również okresliłeś miejsce w niej Polski i Polaków.

          Dla mnie było to o wiele bardziej złożone - dlatego nie chcę wdawać się w
          dyskusję na temat który wymaga poswięcenia wiele czasu - bo tego czasu nie mam.

          Wg mnie nie można - w sposób sensowny na forum internetowym odpowiedzieć na
          pytanie "dlaczego jeden naród nie lubi drugiego" - na takie tematy powstają
          całkiem spore opracowania.

          - twoją jednozdaniową odpowiedź na moje lekko prowokacyjne pytanie - uważam za
          zbyt wielkie uproszczenie.

          Natomiast ostatniego zdania - nie rozumiem.
          • zarchiwizowany
            Gość: AB IP: 194.181.74.* 11.04.01, 11:59
            A to było tak: PIerwsze Polacy rezali Ukrainców, patom Ukraincy, Polaków itd.
            Aż Nas pogodził Batko Stalin. A poza tym między nami było dobrze, jest dobrze i
            w imię Boga niech na zawsze będzie pokój między Nami. Pozdrowienia
          • zarchiwizowany
            Gość: Marek IP: 10.128.128.* / *.acn.pl 28.04.01, 13:37
            Hej. Dyskusja która ma tu miejsce jest bardzo ciekawa i muszę powiedziec ze
            imponuje mi jej poziom. Wydaje mi się ze powinniesmy pamiętać o tym, że
            animozje i nienawisci między narodami nie mają jednej konkretnej przyczyny ale
            narastają poprzez lata i zmieniają swoją forme zaleznie od pojawiających sie
            problemuw.
            Nie da sie zaprzeczyć że bardzo wielupoaków nielubi Ukraińców i nimi gardzi
            uważając sie za kogoś lepszego.Wyrażnie wskazują to badania OBOPu i CBOSu.
            Dotyczy to tak zawnych prostych ludzi. Elity dobrze rozumieją zlozonosc naszej
            wspulnej historii i ogromną wine jaką nam mozna przypisac. Wielokrotnie
            spieprzyliśmy sprawe i bylismy okrutnymi ciemięzycielami (jak np w czasach
            drugiej RP). Wydje mi sie ze udalo nam sie stworzyć unikalny i bardzo pozytywny
            wzorzec w postaci RZECZPOSPOLITEJ OBOJGA NARODÓW. Do tego wzorca powinnisśmy
            sie odwoływac w sposub mądry i sprawiac żeby jak najwiecej osób w polsce
            rozumiało istotę tamtgo państwa i tamtej rzeczywistości.
            Skąd bierze sie ta nasza polska ludowa niecheć do Ukraińców. Powodów jest
            pare. Po piersze PRL i jego rzeczywistosc narzucaly schemat tak zwanego"ruska"
            skutecznie podtrzymywany w IIIRP. W jego myśl każdy urodzony na wschodzie to
            rusek.Nieważne czy jest z kijowa lwowa grodna rygi moskwy czy alma aty. Jest po
            prostu "ruskim"-takim Homo Sowieticus. To potworny i krzywdzący stereotyp.
            Callllllla nsza niecheć do ZSRR i jego imperializmu przelewała sie na inne
            ciemiężone narody.
            Określenie "rusek " w naszej obecnej rzeczywistosci nabrało charakteru
            pogardliwego."rusek" to dla polaka handlarz i złodziej prostytutka i nielegalny
            robotnik. Nie potrafimy okazać wspułczucia i zrozumienia dla ludzi któtych
            tragiczne warunki życia popychają do szukania kawałka chleba za granicą. Ja nie
            twierdze że powinniśmy szeroko otworzyć granice. Polski rząd powinied dbać o
            prace dla polskich obywateli. Ale nic nie usprawiedliwia poniżania przez
            strażników granicznych i nasze służby i nas samych tych ludzi. Pamitajmy jak
            traktowani byli i są Polacy w Niemczech. Czy naprawde nie ma wyjścia ze spirali
            odbijania sobie kompleksów poniżaniem innych ludzi?
            Jeżeli są tu tacy Którzy sie ze mną zgadzają i uważają że można coś zrobic to
            prosze o kontakt.
            Marek Tejchman- Warszawa.--Tel.5011768114 lub mail-
            mtejchman@poczta.onet.pl

        • zarchiwizowany
          Gość: U IP: 216.41.28.* 21.11.01, 20:06
          Gość portalu: obcekraj napisał(a):

          > Gość portalu: RobertP napisał(a):
          >
          > > szanowny(a) obcekraj
          > >
          > > potrafiłbyś sensownie odpowiedzieć na
          > pytanie "dlaczego Ukraińcy nigdy nie
          > > lubili Polaków" ?
          > Chętnie. Bo to Polacy panowali w Ukrainie, a nie na
          > odwrót. Dalej. Polacy przywrócali katolicyzm, a nie
          > Ukraińcy prawosławije.
          > > - czy w ogóle takie pytania mają sens ?
          > Widzę że nie, bo tutaj (w internecie) są tylko mądre
          > ludzi. W życiu widziałem trochę innego, ale nie na
          tyle,
          > żeby zmienić swoje zdanie: Polacy (jak to mi nie
          > przykro), bardzo mądrzejszy naród, niż Ukraińcy.

          Obcekraj.Porzuc kompleksy.Jak Polacy sa madrzy,wykazali
          w ostatnich wyborach.Czy wiesz,co by sie stalo,gdyby
          madrzy Polacy i madrzy Ukraincy doszli do wniosku,ze
          powinnismy byc razem?Wszystkie masony tego swiata
          dostali dostaly by zawalu.Ktos dba o to,zebysmy nigdy
          nie byli razem.I smutno,ze mali ludzie,poprzez
          malostkowe pretensje dzielace te narody ,dopisuja sie do
          tego.
      • zarchiwizowany
        Gość: U IP: 216.41.28.* 21.11.01, 19:59
        Gość portalu: RobertP napisał(a):

        > szanowny(a) obcekraj
        >
        > potrafiłbyś sensownie odpowiedzieć na pytanie
        "dlaczego Ukraińcy nigdy nie
        > lubili Polaków" ?
        > - czy w ogóle takie pytania mają sens ?

        czy maja sens?Nie,nie maja.
      • zarchiwizowany
        Gość: Andrij IP: *.16.11.wu-wien.teleweb.at 17.01.02, 23:29
        She duzhe dobre pamiatajem jak wy gubily nas, jak do Unii Katolickoj tiagli.
        I shcho, hiba poliaky kolys zapytali proshennia za wse uroblenne ?
        NIE. NIKOLY. A wid rossjan bazhajut izwinennia za Katyn. Da nikoly !
        Jakshcho zykawiat historichny materialy, dywis na Ukrainski Storinky, tam
        je rubrika pro Galychynu (Galickaja Rus) s dejakami materialamu pro rusynsko-
        polski stosunki. www.ukrstor.com/

    • zarchiwizowany
      Gość: PannaA IP: 62.153.128.* 11.04.01, 12:13
      pytanie powinno brzmiec: dlaczego polacy ninawidza rusköw...
    • zarchiwizowany
      Gość: Caps IP: 206.112.121.* 11.04.01, 20:35
      Gość portalu: obcekraj napisał(a):

      > Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi powie, dlaczego Polacy w ciągu całej
      >
      > historiji nie lubili Ukraińców?

      Mozna porownac to , do tego jak przyjazni sa zydzi dla polakow.

      A tak na marginesie, to coz to za temat do forum czytelnikow??????

      Czyzby popisy glupoty w nowym temacie???????????
    • zarchiwizowany
      Gość: Nowy IP: 195.205.121.* 12.04.01, 10:48
      Po pierwsze "obcekraj" uważaj kto Ci odpowiada, bo na forum piszą też np. z
      adresów Orlando, i innych krajów.
      Po drugie żyjąc 30 parę lat w Warszawie nie spotkałem nikogo kto by miał coś do
      Ukraińców.
      Po trzecie zawsze spotkasz kogoś kto nienawidzi np. Ukraińców, tylko zapytaj go
      dalej bo pewnie nie jesteście jedyni - on nienawidzi wszystkich.
      Z historii wiem o różnych krawych starciach (najpierw jedni drugich potem drudzy
      pierwszych - jak to między sąsiadami) i jak tu (wyżej) powiedziano np. w
      bieszczadach żyją jeszcze ludzie którym UPA (Ukraińska Podziemna Armia) zabiła
      bliskich, ale to historia (choć nie dla uczestników tamtych zdarzeń).
      Nie sugerowałbym się też wynikami sondaży bo nie zawsze są reprezentatywne
      (głupie odpowiedzi). Poza tym gdyby obrazem Polski było internetowe Forum (gdzie
      oprócz "normalnych" ludzi piszą oszołomy zachęcone anonimowością to już dawno
      nasze czołgi byłyby np. w Izraelu, Afryce, Rumunii itd. (a nie są).
      Powiem więcej twoje pytanie mnie zaskoczyło (nie spotkałem tego tematu wśród
      znajomych).
      Proponuję abyś skorzystał z możliwości internetu i poczytał polskie gazety itp.
      Nigdzie nie znajdziesz ataków na naród Ukraiński, zastanów się czy przypadkiem
      ktoś nie manipuluje informacjami, które do Ciebie docierają ( wasze TV, gazety)
      w celu stworzenia nastroju zagrożenia i wrogości.
      Pozdrawiam

      Gość portalu: obcekraj napisał(a):

      > Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi powie, dlaczego Polacy w ciągu całej
      >
      > historiji nie lubili Ukraińców?

    • zarchiwizowany
      Gość: Widok 9 IP: 195.117.228.* 12.04.01, 10:55
      Gość portalu: obcekraj napisał(a):

      > Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi powie, dlaczego Polacy w ciągu całej
      >
      > historiji nie lubili Ukraińców?
      A dlaczego Polacy i Litwini nie mają takich problemów?

      • zarchiwizowany
        Gość: sebcio IP: *.telia.com 13.04.01, 17:11
        Z Litwinami tez do konca nie ma miedzy nami szczerej
        przyjazni. Wystarczy chocby wsluchac sie w glos
        mniejszosci polskiej na Litwie, ktorej czesc czuje sie
        dzis dyskryminowana, a i litewska mniejszosc w Polsce
        na Suwalszczyznie tez twierdzi, ze jest gnebiona przez
        Polakow. W ogole latwo o antagonizmy miedzy sasiadami.

        W moim odczuciu Ukraincy maja wieksza dume narodowa i
        temperament niz np. Bialorusini. Ma to swoje dobre i
        zle strony. Dobre bo Ukraincy w przeciwienstwie do
        Bialorusinow nie wstydza sie swej ukrainskosci, a zle
        bo nieraz w historii dzialali zbyt porywczo i
        nierozwaznie (tak jak bylo z postawa czesci Ukraincow
        wobec hitlerowcow co zaowocowalo powstaniem ukr.
        oddzialow SS). A ze i my Polacy za czesto dzialamy
        porywem uczuc niz rozsadkiem, stad i konflikty polsko-
        ukrainsko gotowe. Przyszlosc rysuje sie moim zdaniem
        znacznie lepiej, byle tylko przetrwala samostijna,
        silna i przyjazna Polsce Ukraina.
        • zarchiwizowany
          Gość: Janek IP: *.as2.cle.oh.nolnet.net 14.04.01, 03:02
          Tak w uproszczony sposob:
          Najpierw byla Rus, rzady Wolodymyrow, ich synow i wnokow. Rus kijowska przyjmuje chrzest od
          Grekow w dziewiatym wieku. Polska troche pozniej przyjmuje chrzest od Czechow, 966r. Wnokowie
          Wolodymyrow zaponowali nad calym niemal wschodem, dzisiejsza Rosja, Bialorus i na polnoc.
          Przyszlo rozbicie miedzy kniaziami ruskimi, starcia i wojny. Czasem Polacy, wtedy Lechowie byli
          wmieszani w to. Troche Rusi pomagali troche walczyli przciw nim. Naprzyklad tak zwana Rus
          Czerwona, a Ukraincy nazywaja to Galicja, nie byla zabrana sila od Wolodymyrow przez Kazimierza
          Wielkiego, krola Polski. Kniazie Czerwonej Rusi woleli byc pod panowaniem Polski albo Wegier aby
          zyc i rozwijac sie w pokoju niz byc raz pod jednym raz pod kunkurujacym Kniaziem Kijowskim. W
          miedzy czasie nowi ludzie napierali na Rus, Tatarzy. Zajeli cala Rus, poludnie i polnoc. No polnoc od
          Kijowa, na wschod od Ksiestwa Twerkiego rozwojalo sie nowe panstwo, Litwa. Litwa pobila Tatarow,
          zajela wiekszosc terytoriow Rusi i powstalo wielkie panstwo litewskie. Ksiazeta Litewscy pozenili sie
          z ksiezniczkami ruskimi, przyjeli Prawoslawie i wszystkim bylo dobrze. Pod koniec 14-go wieku Wielki
          Ksiaze Litewski Jagello, prawoslawny, a nie poganin jak pisze historia polska, przechrzcil sie na
          rzymsko katolika i zostal krolem Polski i Wielkiej Litwy. Nie bylo zgody miedzy Litwa i Polska. Witold
          kniaz w Wilnie buntowal sie przeciw Jagielle. Swidrygello, Litwin, Kniaz Kijowski, buntowal sie
          przeciw Witoldowi i przeciw Jagielle. Ale w koncu sie pogodzili. Nawet razem walczyli przeciw
          Krzyzakom pod Grunwaldem. Tak, Ruskie Bojary z Kijowa walczyli pod Grunwaldem. O tym za duzo
          Polska Historia nie pisze. Caly czas pamietajmy ze Polska terytorialnie i jako narod byla jena trzecia
          Rzeczypospolitej Polsko Litewskiej. Problem sie zaczal kiedy ostatni z Jegiellonow Zygmunt August
          przylaczyl Rus Kijowska do Polski. Tatarzy napadali na Rus, na Kijow, zabierali ludzi w jasyr, a polski
          krol nic w praktyce nie robil. Poszedl na jedna wyprawe i przegral bitwe. Powstala sicz. Pierwszy z
          Wiszneweckich (po kilku pokoleniach Wisniowiecki) zalozyl Sicz. Ci tak zwani kozaki siczowi tak
          dobrze bronili granic wschodnio poludniowej Polski przed Tatarami i przed Turkami, ze krol Polski i
          Litwy musiel czesto przepraszac Turkow za najazdy Kozakow na ziemie Tureckie. Przyszla Reformacja
          (15-16ty wiek). Wiekszosc szlachty Polski i Litwy zmienili wiare na protestantow. Przyszli Jezuici.
          Nawrocili Polakow i Litwinow do katolicyzmu. Ale na tym nie staneli. Zaczeli nawracac kniaziow i
          bojarow ruskich z prawoslawia na katolicyzm. Tu sie zaczal naprawde zamet. Kniazie Ruskie i Bojary
          Ruskie stali sie Szlachta i Ksiazetemi Polskimi i Katolikami. Jaremi Wisniowiecki, Zolkiewski,
          Czarnecki, Jan III Sobieski i inni, to bili knizie ruskie. Chmielnicki nie pobil Polakow pod Zoltymi
          Wodami. On pobil spolszczonych kniazow ruskich. Tu sie zaczal rozlam miedzy Rusia i Polska.
          Sobieski troche pojednal Kozakow z Polska. Nawet Kozacy Siczowi walczyli pod Wiedniem (tez o tym
          w polskiej historii nie spotkalem), ale to bylo na krotko. Nadzieja pojednania skonczyla sie gdy Polska
          i Rosja podzielily Rus na wschodnia (po lewej stronie Dniepru) i na zachodnia ( po prawej stronie
          Dniepru). Od tego czasu juz nadziei pojednania miedzy Polska i Rusia nie bylo. Kozacy szukali
          szczescia u Turkow. Tam im sie nie powiodlo. Troche probowali z Polska, ale spolszczone kniazie
          ruskie nie chcieli pertraktowac z "chamami" zoporoskimi. W koncu Rosja zajela cala kozaczyzne. W
          18-tym i 19-tym wieku spolszczony bojar ruski Slowacki pisal po polski. Spolszczony szlachcic
          litewski Mickiewicz pisal po polski, ale Taras Szewczenko wskrzesil jezyk Ukrainski (juz nie ruski) i
          powstala Ukraina. Ukraincy znalezli swoj jezyk, przynaleznosc do narodu, chociaz jak dotad nie mieli
          granic. Pilsudski chcial dojsc do porozumiena z Potlura, ale im nie wyszlo. W miedzy czsie miedzy
          Polakami a Ukraincami znalazlo sie wiecej roznic niz zgody. Roznice zamienily sie w nienawisc.
          Polacy zabierali majatki bylych ksiazat na tzw kresach i rozdawali te ziemie Polakom ale nie
          Ukraincom we wschodniej Polsce. Ukraincy tego nie zapomnieli. Ukraincy upominali sie o
          autonomie, albo lepsza reprezentacje w Warszewie a Polacy mowili "Ukraina za Zbruczem". To bylo
          na "Polskiej Ukrainie". Na rosyjskiej Ukrainie bylo gorzej. Podczas 2-giej wojny swiatowej Ukraincy
          polaczli sie z Niemcami. Mysleli ze im Niemcy dadza samostijna Ukraine... (wcale nie zdawali sobie
          sprawy ze u Niemca w mozgu wszystkie narody na wschod od Niemiec to sa Untermenchen). W
          miedzy czsie Niemcy pozwolili Ukraincom, bic i zabijac Polakow po wsiach po miastach, czy byl winny
          (a) czy nie. Jak byl katolik to byl Polak i trzebo zastrzelic, albo spalic zywcem. Jak powiedzial (a) ze jest
          Ukrainiec to powiedzieli mu zmow pacierz po ukrainsku. Jak Nieumial: Ojcze nasz... Zdrowas Mario...
          Wierze w Boga Ojca... po ukrainsku to go strzelali. MOJA CIOCIA NOSI BLIZNE ZA UCHEM I NA
          CZOLE OD KULI UPOWCA. NIE UMIALA WIERZE BOGA OJCA PO UKRAINSKU. Jakos wyleczyla sie
          od tego strzalu co wszedl w czolo a wyszedly za uchem. Z tad powstala nienawisc, brak wiary jedni w
          drugich. Moze teraz nowe pokolenia Polski i Ukrainy zrozumieja, ze sie nawzajem potrzebujemy, ze
          lepiej jest byc w zgodzie niz w niezgodzie. Ze lepiej jest handlowac ze soba niz nawzajem zabijac sie.
          Ze wiara prawoslawna jest tak samo mylna jak i Rzomsko Katolicka, czy Grecko Katolicka. Bo
          Chrystus nie byl ani Grekiem ani Rzymianinem. Chrystus byl Zydem kiedy nauczal, a jest i pozostanie
          Bogiem dla wszystkich, w Niebie i na Ziemi, a nie Rzymie czy w Stambule.
          ****Czytalem historie Polski, w kilku wydaniach, Historie Ukrainy i historie Rusiw, historie Rzymska,
          przed i po chrzecijanska, historie Grecji, historie Kosciola Katolickiego. Zadna historia nie jest
          calkowicie bez opinij. Ale jak sie czyta i jedna i przciwna strone to do prawdziwego wniosku mozna
          dojsc
          • zarchiwizowany
            Gość: the-edge IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 14.04.01, 13:16
            temat przypomina mi putanie typu "czy to prawda ze nie
            bije juz pan swojej zony?"
            jestem polakiem i nie czuje niecheci do ukraincow ,
            powiem wiecej -lubie ich , oczywiscie irytuja mnie
            dyktatorskie zapedy Kuczmy i aparat bezpieczenstwa ,
            ale jest to raczej powod do wspolczucia i pomocy , a
            nie ferowania bzdurnych wnioskow ze sie nie lubimy
          • zarchiwizowany
            Gość: Gras IP: 160.79.58.* 15.04.01, 06:25
            Te opowiesci o Sobieskim, Slowackim jako ruskich bojarach to chyba proba
            projektowania swojego kompleksu "sztucznosci" narodu Ukrainskiego na Polske.
            Jak bede dluzej czytal takie nacjonalistyczne bajeczki to moge zaczac nie lubic
            Ukraincow.
            • zarchiwizowany
              Gość: Janek IP: *.as2.cle.oh.nolnet.net 28.04.01, 16:35
              Drogi p. Gras,
              Okolo 60 kilometrow na polnoc od Lwowa jest zamek Podhorce. Ten zamek kiedys nalezal do Sobieskich. Teraz
              Ukraincy ten zamek odnawiaja i uwazaja go jako jedno z muzeuw kniazow ukrainskich. Kazdy to rozumie ze Sobieski
              byl 100% Polakiem. Jego pra-pradziadkowie pochodzili z kniazow ruskich. To nie byla Rus Kijowska, czyli jak teraz
              nazywaja Wielka Ukraina. To byla Rus Czerwona, ktora byla przylaczona do Polski za Kazimierza Wielkiego. Potem
              byla przylaczona do Wegier. Wegrzy nazwali ta czesc Rusi Galicja. Nastepnie ta ziemia przeszla do Wielkiej Litwy, a
              po koronacji Jagielly do Rzeczpospolitej. Z czasem kniazie i bojary tej czesci Rzeczpospolitej przechrzcili sie na
              katolikow, zmienili sie na ksiazat i szlachte polska. Jeszcze Cie jednym zaszokuje: Tadeusz Kosciuszko, wielki
              komendant Polski, tuz przed ostatnim rozbiorem Polski byl szlachcicem Rusi Litewskiej, to jest terazniejszej Bialorusi.
              Zagladnij do archiwum Gazety Wyborczej. Duzo sie dowiesz o naszych wielkich wodzach, jak Wisniowiecki,
              Kosciuszko, Pilsudski i inni. Ja jestem Polakiem i katolikiem. Pochodze z tamtych stron, t.j. nie daleko od Lwowa. Duzo
              stracilem przez nienawisc i mordowania przez Ukraincow. Ale ja staram sie byc objektywnym. Ja nie licze kto ile zabil,
              ile spalil, ile zaszkodzil. Ja chce wiedziec, dlaczego?
              Pozdrowienia
              Gość portalu: Gras napisał(a):

              > Te opowiesci o Sobieskim, Slowackim jako ruskich bojarach to chyba proba
              > projektowania swojego kompleksu "sztucznosci" narodu Ukrainskiego na Polske.
              > Jak bede dluzej czytal takie nacjonalistyczne bajeczki to moge zaczac nie lubic
              >
              > Ukraincow.

          • zarchiwizowany
            Gość: Ziuta IP: *.upc.chello.no 16.04.01, 17:04
            Drogi Janku,
            Ja bym na Twoim miejscu nie brala sobie tak mocno do serca i doslownie,
            tego co wyczytales.
            Jak slusznie zauwazyles, opracowania historyczne w duzej mierze sa
            produkcja tendencyjna. I to nie tylko ze strony polskiej, ale i ukrainskiej i
            kazdej innej. Gdyby przyjac zalozenie, ze we wszystkich opracowaniach
            historycznych krajów osciennych jest tylko i wylocznie prawda, to watpie czy
            ktokolwiek by uwierzyl, ze Polacy jako naród jeszcze istnieja. Bo czesc
            polaków to albo Ukraincy, albo Litwini, albo Niemcy, albo Zydzi, a jakby ktos
            jeszcze sie ostal, to na pewno jest Czechem, Lemkiem, Tatarem albo
            Kaszubem. Sam pomysl czy tak jest ?!
            Nie chce odmawiac narodowi Ukrainskiemu jego zdobyczy, w jakiejkolwiek
            dziedzinie. Prosze tylko o bardziej krytyczne podejscie do slowa pisanego.
            • zarchiwizowany
              Gość: Janek IP: *.as2.cle.oh.nolnet.net 17.04.01, 04:10
              Gość portalu: Ziuta napisał(a):

              > Drogi Janku,
              > Ja bym na Twoim miejscu nie brala sobie tak mocno do serca i doslownie,
              > tego co wyczytales.
              > Jak slusznie zauwazyles, opracowania historyczne w duzej mierze sa
              > produkcja tendencyjna. I to nie tylko ze strony polskiej, ale i ukrainskiej i
              > kazdej innej. Gdyby przyjac zalozenie, ze we wszystkich opracowaniach
              > historycznych krajów osciennych jest tylko i wylocznie prawda, to watpie czy
              > ktokolwiek by uwierzyl, ze Polacy jako naród jeszcze istnieja. Bo czesc
              > polaków to albo Ukraincy, albo Litwini, albo Niemcy, albo Zydzi, a jakby ktos
              > jeszcze sie ostal, to na pewno jest Czechem, Lemkiem, Tatarem albo
              > Kaszubem. Sam pomysl czy tak jest ?!
              > Nie chce odmawiac narodowi Ukrainskiemu jego zdobyczy, w jakiejkolwiek
              > dziedzinie. Prosze tylko o bardziej krytyczne podejscie do slowa pisanego.
              Droga Ziuto,
              Ja stracilem dwie trzecie swojej rodziny z powodow nienawisci miedzy Polakami a Ukraincami. Mnie
              wywiezli do Rosji, bo Ukraincy doniesli Risjanom, ze moj ojciec byl Pilsudczykiem. Moj ojciec zostal
              rozstrzelany przez NKWD w 41-ym roku. Moj Dziadek i jeden brat (wtedy mial 9 lat) zmarli w Rosji, jeden
              z braku opieki lekarskiej, a drugi z glodu. Ja sam ledwie z zyciem z tego "raju" ucieklem. Wiekszosc
              moich krewnych, ktorzy nie byli wywiezieni do Rosji, wyjechali na zachod Polski w 43-cim roku, bo
              Ukraincy palili ich domy razem z mieszkancami wewnatrz. Ja powinienem nienawidziec Ukraincow do
              grobowej deski. Ale ja sie inaczej zaczalem patrzec na swiat. Ja wiem i widzialem co sie miedzy
              Polakami a Ukraincami dzialo. Moje pytanie do samego siebie bylo: Dla czego? Wtedy zaczalem
              zagladac najpierw do historii Polski, potem Rzymu i Grecji po angielsku i hiszpansku (bo rozlam miedzy
              kosciolem Rzymskim i Greckim sa najwiekszym powodem naszej nienawisci do siebie). Naprzyklad: My
              Polacy ich od wiekow nazywalismy "schizmatyki" a oni nas " papisci"). Nastepnie czytalem historie Polski
              pisana przez autorow innych narodowosci(przewaznie po angielsku), a w koncu zaczalem czytac historie
              Ukrainy po rosyjsku i po ukrainsku. Doszedlem do wniosku ze wina rozlamu i nienawisci sa obu stronne.
              Dodam tu tez ze i kosciol rzymski i grecki nie sa bez winy (zauwaz ze nie powiedzialem tu kosciol
              katolicki i prawoslawny). Tu napewno i papierz i i patriarcha z Stambulu rzuca na mnie klatwy, tak jak
              kiedys na siebie nawzajem rzucali. W tej chwili , to ze przez 200 lat (1400 do 1600) bylismy jedna z
              nanjwiekszych poteg Europy, dzieki wspopracy, Polakow, Litwinow i Rusinow, a potem rozbilismy sie na
              tle religijnym i samolubnym, teraz nam to nic nie daje. Zostawmy to historii. Zacznijmy ze soba
              rozmawiac, handlowac, wspolpracowac. Patrzmy na to co nas laczy a nie co nas dzieli. Czasy wojenne
              skonczyly sie. Teraz "walka" jest przemysl, handel, praca dla ludzi. Jesli kraje srodkowej Europy ,
              wlaczajac, Polske, Litwe, Bialorus, Ukraine, Czechy, Slowacje, Wegry Romunie, Kraje Balkanow nie
              polacza sie ekonomicznie to import samochodow, worobow przemyslowych, i rolniczych do naszych
              krajow z Zachodniej Europy i ze Stanow Zjednoczonych nas wykoncza finansowo. Kiedy zaczniemy (nie
              jesli zaczniemy) rozmawiac z poteznym przemyslem zachodu jako Blok Srodkowej Europy, to zaczniemy
              byc wielkim partnerem wielkich przemyslowcow a nie tylko rynkiem zbytu dla nich. Do czego ja tutaj daze,
              zapomnijmy to zdanie "Dla czego Polacy nie nawidza Ukraincow", a zacznijmy ze soba wspolpracowac,
              jesli chcemy sie polaczyc ze swiatem jako rowni z rownymi.
          • zarchiwizowany
            Gość: motek IP: *.home.cgocable.net 16.04.01, 21:51
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > ****Czytalem historie Polski, w kilku wydaniach, Historie Ukrainy i historie Ru
            > siw, historie Rzymska,
            > przed i po chrzecijanska, historie Grecji, historie Kosciola Katolickiego. Zadn
            > a historia nie jest
            > calkowicie bez opinij. Ale jak sie czyta i jedna i przciwna strone to do prawdz
            > iwego wniosku mozna
            > dojsc
            Polecam "Europa" Daviesa. Ciekawy punkt widzenia.
          • zarchiwizowany
            Gość: ochman IP: 194.203.162.* 17.04.01, 11:24
            Drogi Janku,

            Wprawdzie w duzym skrocie i omijajac pewne wazne wydarzenia (np.
            Unie Brzeska i powstanie chrzescijanstwa Grecko-katolickiego) ale za to
            trafnie opisales niektore momenty z historii wspolzycia
            polsko-ukrainskiego. Niestety jest to zagadnienie tak zlozone, ze mozna
            by pisac na ten temat opasle tomy.

            Jezeli zas chodzi o tych, ktorzy zarzucaja Ci nadmierny nacjonalizm
            ukrainski, to polecam im nawet pobiezne przejrzenie historii Ukrainy w
            wydaniu Oresta Subtelnego czy Andrew Wilsona. Niezbity to fakt, ze
            niektore z najwiekszych polskich rodow szlacheckich wywodza sie ze
            szlachty ruskiej, prawda jest tez to, iz Kozacy nieraz ratowali nas przed
            Tatarami...

            pozdrawiam
          • zarchiwizowany
            Gość: Czarek K IP: *.opisik.pulawy.pl 17.04.01, 11:37
            Lubię i szanuję Naród Ukrański. Sam mam wśród nich wielu przyjaciół. Podobała
            mi się wypowiedź Janka w większości bardzo trafnie analizująca nasze wspólne
            dzieje, okres wspólpracy i konflikty polsko- ukraińskie. Blednie moim zdaniem
            oceniles Unie Brzeska. Unia ta byla polska kontrakcja przeciwko parszywej
            moskiewskiej polityce. Cerkier podlegla carowi realizowala cele polityczne
            moskwy. Konflikt praswoslawno- katolicki sprowojkowala kresowa magnatria, ktora
            w trym celu wykorzystala niezadowolonych kozakow. Magnatom stan XVII wiecznej
            Rzeczpospolitej byl na reke (panstwa w panstwie, prywatne armie). Szkoda ze
            zmarl nagle krol Wladyslaw IV. Razem z kozakami moglby wziac za pysk warcholska
            szlachte i kresowych magnatow. Bunt Chmielnickiego uzgodniony byl z krolem
            Wladyslawem IV. Pomyslany byl jako demonstracja zbrojna Kozaczyzny przeciw
            samowoli krolewiatek. Dla mnie Ukraińcy są wspaniałym Narodem. Dla nas Polaków
            to najważnieszy strategiczny partner przeciwko Rosji. Rosja biała czy czerwona,
            totalitarna czy tez demokratyczna byla, jest i bedzie smiertelnym wrogiem tak
            dla polski, jak i dla Ukrainy. Fakt ze obeznie nasza granice poludniowo-
            wschodnia zabezpiecza od wschodu Panstwo Ukrainskie, jest niezmiernie cennym
            atutem. Narody Miedzymorza lezace pomiedzy Imperialna Rosja i zachlanna Unia
            Europejska powinny ze soba wspolpracowac politycznie, gospodarczo, a jak trzeba
            takze i militarnie. Kluczem do tego jest porozumienie Polsko- Ukrainskie.
            Wzajemne krzywdy musimy sobie wybaczyc, co nie znaczy zaponmniec. Marzy mi sie
            II Unia Hadziacka. Podstaw porozumienia to: rezygnacja z roszczen
            terytorialnych, poszanowanie praw mniejszosci, wzajemne poiznanie, ruch
            ekumeniczny. Bardzo cenne sa bezposrednie kontakty.
            Ukraiscy sojusznicy mieli swoj cenny udzial w wojnie z bolszeikami w 1920 roku.
            Armia gen. Bezruczki bronila Twierdzy Zamojskiej. Na Kijow w 1920 maszerowaly 2
            dywizje ukrainskie. Wspomagaly nasze wysilki 3 partyzanckie dywizje walczace na
            tylach bolszeickiego frontu (kijowska, Czernichowska, Zaporoska). Armia polska
            zdobywala Kijow nie dla Polski lecz dla Niepodleglej Ukrainy.
            Nistety to my Polacy zlamlismy uklad Pilsudski- Petlura, a konkretnie delegacja
            Grabskiego. Traktat ryski z 1921 roku to hanba. Trzeba bylo w jakis sposob
            ukrainskim sojusznikom zrekompensowac nie dotrzymanie obietnic. Na przyklad dac
            ukraincom w Galicji Wschodniej szeroka autonomie. Rozgoryczeni stworzyli OUN i
            poszli z nami na konfrontacje np. zabojstwo ministra Pierackiego. Pomimo
            niewiarygodnych zbrodni (Wolyn) i wzajemnych walk UPA- AK w czasie okupacji,
            doszlo na koniec do zawieszenia broni, a nawet wspolnych akcji przeciw
            komunistom.
            Poznajmy nawzajem swoja historie, religie. Dostrzezem jak wiele nas laczy.
            znacznie wiecej niz dzieli. Ukraincy i Polacy sa do siebie pod wzgledem
            dmentalnosci bardzo podobni. Mamy te same wady i zalety. Mamy tego samego
            wroga- ROSJE!!!!!!!!!!!!
            • zarchiwizowany
              Gość: sebcio IP: *.telia.com 17.04.01, 18:04
              Bardzo sensownie zaczales swoja wypowiedz, ale po co ten koniec o wspolnym
              wrogu Rosji.
              Postarajmy sie popatrzec na Rosje bez uprzedzen i nienawisci. Owszem Rosja
              wyrzadzila narodowi polskiemu i ukrainskiemu wiele zla, ale skoro pogodzilismy
              sie z Niemcami, to w naszym i Rosji interesie sa dobre miedzy nami stosunki.
              Szczegolnie Ukraina powinna o tym pamietac, bo ma z Rosja dluga granice.
              Powtarzam, ze chodzi mi o stosunki pelne godnosci, bez niedomowien i podszytego
              strachem falszu. Rosjanie to w koncu tez ludzie i ludziska i trzeba szukac
              porozumienia z tymi, ktorzy chca byc naszymi szczerymi przyjaciolmi, a nie z
              nacjonalistami i innymi oszolomami.

              Kulturowo jestesmy sobie bliscy i nie mozemy zaprzepascic szansy, aby pierwszy
              raz w naszej historii ulozyc sobie dobre stosunki zarowno z Rosja, jak i
              Ukraina. Jesli wladze w Rosji znowu przejma komunisci albo innego rodzaju
              imperialisci wtedy nie bedzie wyboru i trzeba bedzie sie od takiej Rosji
              odciac, bo bedzie naszym i Ukrainy jawnym wrogiem.
              Poki co jednak - to moim zdaniem - nie wolno napuszczac Ukrainy na Rosje, a
              interweniowac dopiero wtedy, gdyby Rosja jawnie starala sie zniszczyc
              samostijna Ukraine.
              • zarchiwizowany
                Gość: Czarek IP: *.opisik.pulawy.pl 18.04.01, 08:42
                Gość portalu: sebcio napisał(a):

                > Bardzo sensownie zaczales swoja wypowiedz, ale po co ten koniec o wspolnym
                > wrogu Rosji.
                > Postarajmy sie popatrzec na Rosje bez uprzedzen i nienawisci. Owszem Rosja
                > wyrzadzila narodowi polskiemu i ukrainskiemu wiele zla, ale skoro pogodzilismy
                > sie z Niemcami, to w naszym i Rosji interesie sa dobre miedzy nami stosunki.
                > Szczegolnie Ukraina powinna o tym pamietac, bo ma z Rosja dluga granice.
                > Powtarzam, ze chodzi mi o stosunki pelne godnosci, bez niedomowien i podszytego
                > strachem falszu. Rosjanie to w koncu tez ludzie i ludziska i trzeba szukac
                > porozumienia z tymi, ktorzy chca byc naszymi szczerymi przyjaciolmi, a nie z
                > nacjonalistami i innymi oszolomami.
                >
                > Kulturowo jestesmy sobie bliscy i nie mozemy zaprzepascic szansy, aby pierwszy
                > raz w naszej historii ulozyc sobie dobre stosunki zarowno z Rosja, jak i
                > Ukraina. Jesli wladze w Rosji znowu przejma komunisci albo innego rodzaju
                > imperialisci wtedy nie bedzie wyboru i trzeba bedzie sie od takiej Rosji
                > odciac, bo bedzie naszym i Ukrainy jawnym wrogiem.
                > Poki co jednak - to moim zdaniem - nie wolno napuszczac Ukrainy na Rosje, a
                > interweniowac dopiero wtedy, gdyby Rosja jawnie starala sie zniszczyc
                > samostijna Ukraine.

                Rosja byla, jest i bedzie naszym odwiecznym i smiertelnym wrogiem. Chyba ze
                Moskale sie zmienia i wyzbyja swojej imperjalnej mami grabienia cudzej ziemi na
                chwale Rosji- Matuszki.
                napisales ze powinnismy rozmawiac z tymi ktorzy chca byc naszymi przyjaciolmi a
                nie oszolomami i nacjonalistami. Zapewniam Ciebie ze tacy szlachetni Rosjanie
                istnieja, ale stanowia znilomy odsetek w rosyjskiej nacji np.Andrjej Sacharow
                (juz nie zyjacy) lub Wladymir Bukowski. Czuje do nich ogromny szacunek. Pozostali
                Rosjanie gdymy tylko mogli potopili by nas w lyzce wody. Nawet ich dysydenci i
                laureaci nagrody Nobla dla chaly Rosji- matuszki wyrzneliby bez zenady nacje
                stojace im na drodze. Na przyklad SOLZENICYN!!!!!!! Jego mentalnosc, to typowy
                wielkorosyjski szowinizm. Zachowanie to jest typowe dla wiekszosci Rosjan.
                Napisales ze, cytuje: "Jesli wladze w Rosji znowu przejma komunisci albo innego
                rodzaju imperialisci wtedy nie bedzie wyboru i trzeba bedzie sie od takiej Rosji
                odciac, bo bedzie naszym i Ukrainy jawnym wrogiem". A te bydlaki jak Puin, Jelcyn
                i ta cala mokiewska banda mordercow to kto jak nie komunisci-szowinisci. Zreszta
                w tym wypadku i my nie mamy sie czym chwalic. jakby nie bylo to zadza nami
                komunisci: ta swinia Kwach ze swoja klika. Srodowiska Solidarnosci terz bardzo sa
                zinfilfrowane przez moskiewsko- komunistyczna agenture. Dobry przyklad stosunku
                Rosjan do innych narodow to stosunek Rosjan do Czeczencow. Rosyjska lewica,
                prawica, jastrzebie i golebie, liberalowie, twardoglowi i demokraci to jedna i ta
                sama moskiewska swolocz. Wszyscy ci mordercy az piali z zachwytu jak zaczela sie
                wojna z Czeczenia. Rosjanie w 99% ja poparli. Dopiero teraz jak Czeczency leja
                ruskich zoldalow, to Rosjanie sie troche ockneli. Ale to tylko strach i respekt
                przed sila. Rosjanie zawsze mieli kult bata i knuta. Jest to szeroko
                rozpowszechnione nawet wsrod rosyjskich dolow spolecznych tzn. prostych ludzi.
                Gyby Rosjanie sie zmienili, to moze zmienilbym o nich zdanie. Ale wtedy nie
                byliby to prawdziwi Moskale. Pilsudski trafnie podsumowal Rosjan, gdy zachecano
                go do marsz na Moskwe. "Mozna wyzwolic Rosjan z pod bolszeikow, ale po co.
                Zdobedziemy Moskwe i co z tego. Moskale przeciez pozostana nadal jedynie
                Moskalami". Celne i prawdziwe!
                Gdyby byl konflikt rosyjsko- ukrainski, Ukraincy musza miec psychiczna pewnosc ze
                nie bedziemy pobowac skorzystac z okazji i sila zabrac im Lwowa. Lwowa do ktorego
                my Polacy mamy taki przeogromny sentyment, w imie pojednania Polsko- Ukrainskiego
                musimy sie wyzbyc. Na naszych amimozjach kapital moga zbjac tylko Rosjanie.
                Szeroka wymiana gospodarcza Ukrainy z Polska, unizalezni Ukraine od Rosji.
                Ukraincy musza miec pewnosc, ze w przypadku napiec, beda miec w nas Polakach
                lojalnego sojusznika.
              • zarchiwizowany
                Gość: Ukrainie IP: 192.168.0.* / *.com.ua 20.04.01, 09:18
                Bardzo przepraszam, zablakalem ha ten chat przypadkowo
                Jestem Ukraincem (zyje w Kijowie teraz, chociaz swoje pierwsze 17 lat
                mieszkalem pod Lwowem), mniej wiecej znam jezyk polski
                Tyle ze nie mam abetki polskiej, dlatego pisze jakoby z pomylkami

                Rosjanie w masie swojej nas nie uwazaja zo pelnowartosciowy narod
                Dlatego my ich nienawidzimy
                Pamietajcie szanowne panstwo:
                bez nezaleznoji Ukrajiny nikoly ne bude Polski nipodleglej
                ZA NASZU I WASZU SWOBODU!!!
            • zarchiwizowany
              Gość: Janek IP: *.as2.cle.oh.nolnet.net 18.04.01, 04:13
              Gość portalu: Czarek K napisał(a):

              > Lubię i szanuję Naród Ukrański. Sam mam wśród nich wielu przyjaciół. Podobała
              > mi się wypowiedź Janka w większości bardzo trafnie analizująca nasze wspólne
              > dzieje, okres wspólpracy i konflikty polsko- ukraińskie. Blednie moim zdaniem
              > oceniles Unie Brzeska. Unia ta byla polska kontrakcja przeciwko parszywej
              > moskiewskiej polityce. Cerkier podlegla carowi realizowala cele polityczne
              > moskwy. Konflikt praswoslawno- katolicki sprowojkowala kresowa magnatria, ktora
              >
              > w trym celu wykorzystala niezadowolonych kozakow. Magnatom stan XVII wiecznej
              > Rzeczpospolitej byl na reke (panstwa w panstwie, prywatne armie). Szkoda ze
              > zmarl nagle krol Wladyslaw IV. Razem z kozakami moglby wziac za pysk warcholska
              >
              > szlachte i kresowych magnatow. Bunt Chmielnickiego uzgodniony byl z krolem
              > Wladyslawem IV. Pomyslany byl jako demonstracja zbrojna Kozaczyzny przeciw
              > samowoli krolewiatek. Dla mnie Ukraińcy są wspaniałym Narodem. Dla nas Polaków
              > to najważnieszy strategiczny partner przeciwko Rosji. Rosja biała czy czerwona,
              >
              > totalitarna czy tez demokratyczna byla, jest i bedzie smiertelnym wrogiem tak
              > dla polski, jak i dla Ukrainy. Fakt ze obeznie nasza granice poludniowo-
              > wschodnia zabezpiecza od wschodu Panstwo Ukrainskie, jest niezmiernie cennym
              > atutem. Narody Miedzymorza lezace pomiedzy Imperialna Rosja i zachlanna Unia
              > Europejska powinny ze soba wspolpracowac politycznie, gospodarczo, a jak trzeba
              >
              > takze i militarnie. Kluczem do tego jest porozumienie Polsko- Ukrainskie.
              > Wzajemne krzywdy musimy sobie wybaczyc, co nie znaczy zaponmniec. Marzy mi sie
              > II Unia Hadziacka. Podstaw porozumienia to: rezygnacja z roszczen
              > terytorialnych, poszanowanie praw mniejszosci, wzajemne poiznanie, ruch
              > ekumeniczny. Bardzo cenne sa bezposrednie kontakty.
              > Ukraiscy sojusznicy mieli swoj cenny udzial w wojnie z bolszeikami w 1920 roku.
              >
              > Armia gen. Bezruczki bronila Twierdzy Zamojskiej. Na Kijow w 1920 maszerowaly 2
              >
              > dywizje ukrainskie. Wspomagaly nasze wysilki 3 partyzanckie dywizje walczace na
              >
              > tylach bolszeickiego frontu (kijowska, Czernichowska, Zaporoska). Armia polska
              > zdobywala Kijow nie dla Polski lecz dla Niepodleglej Ukrainy.
              > Nistety to my Polacy zlamlismy uklad Pilsudski- Petlura, a konkretnie delegacja
              >
              > Grabskiego. Traktat ryski z 1921 roku to hanba. Trzeba bylo w jakis sposob
              > ukrainskim sojusznikom zrekompensowac nie dotrzymanie obietnic. Na przyklad dac
              >
              > ukraincom w Galicji Wschodniej szeroka autonomie. Rozgoryczeni stworzyli OUN i
              > poszli z nami na konfrontacje np. zabojstwo ministra Pierackiego. Pomimo
              > niewiarygodnych zbrodni (Wolyn) i wzajemnych walk UPA- AK w czasie okupacji,
              > doszlo na koniec do zawieszenia broni, a nawet wspolnych akcji przeciw
              > komunistom.
              > Poznajmy nawzajem swoja historie, religie. Dostrzezem jak wiele nas laczy.
              > znacznie wiecej niz dzieli. Ukraincy i Polacy sa do siebie pod wzgledem
              > dmentalnosci bardzo podobni. Mamy te same wady i zalety. Mamy tego samego
              > wroga- ROSJE!!!!!!!!!!!!

              Drogi Czerku,
              Czesciowo odpisalem na Twoj list odpisujac na list Ziuty. Pamietajmy przeslosc. Uczmy sie z
              przeszlosci.
              Nie popelniajmy od nowa tych samych bledow. Teraz wojny, budowanie imperiow terytorialnych jak
              Rosja
              i zdobywanie sila czyjes mienia czy terytoria nalezy do przeszlosci. Japonia, ktora ma swoj kraj na kilku
              czy kilkudziesieciu wulkanicznych wyspach (zalezy z kim sie rozmawia), bez zadnych bogactw
              mineralnych, jest jedna z najbardziej rozwinietych krajow przemyslowych. My Polacy i cala srodkowa
              Europa, najbardziej pracowici ludzie w swiecie, jestesmy tak zadluzeni zachodowi i co gorsza coraz
              wiecej sie im zadluzamy, ze taki kraj jak Niemcy nie tylko nas wykupia (mowie o Pomorzu, Prusach
              Wschodnich i Slasku), ale im te ziemie oddamy, bo nie bedziemy mieli czym splacic nasze dlugi.
              Wedlug
              naszych politykow, wstapienie do unii europejskiej, jest najlepszym rozwiazaniem dla nas i dla calej
              srodkowej Europy. Ja w ta filozofie bardzo watpie. My musimy sie laczyc z naszymi sasiadami na
              wschod
              i na poludnie i zablokowac importowanie wyrobow z zachodu, tak dlugo az oni zaczna produkowac te
              wyroby i w Polsce i w calej srodkowej Europie. Albo niech Niemcy, Francja, Holandia, Anglia, Dania,
              Wlochy, USA i inni przyjma nasze wyroby, jako import do swoich krajow w tej samej wartosci co do nas
              exportuja. Polska sama tego nie da rady osiagnac. Ale nawet luzne polaczenie sie krajow Europy
              srodkowej przeciw potopowi naszych krajow przez zachod odniesie skutek. Tu nam potrzebni sa
              Ukraincy, Litwini , Czesi i t.d.
              Dziekuje za Twja odpowiedz i dziekuje Ci za Twja wiedze polskiej historii.
          • zarchiwizowany
            Gość: Ukrainka IP: 196.1.4.* 17.04.01, 16:48
            Welcome to Kiev
            http://www.kievlyanka.narod.ru/index.html
            • zarchiwizowany
              Gość: Czarek IP: *.opisik.pulawy.pl 18.04.01, 08:12
              Gość portalu: Ukrainka napisał(a):

              > Welcome to Kiev
              > http://www.kievlyanka.narod.ru/index.html

              Bylem w Kijowie w 1998 roku. Niesamowicie piekne miast. Z naszych miast jedynie
              Krakow moglmy sie rownac Kijowowi. Lawra kijowsko- peczerska zrobila na mnie
              niesamowite wrazenie. Dla nie zorietowanych wyjasniam ze Lawra to zespol
              klasztorno- cerkiwny. Lawra kijowsko- peczerska jest czesciowo pod ziemia.
              Zrobiona w lessie. System labiryntow i trzy podziemne cerkwie. Stworzona w XI
              wieku i stale rozbudowywana. Zdewastowana przez tych bydlakow bolszewikow. Czy
              wiecie ze na Ukrainie bylo wiecej zabytkow dawnej kultury niz w calym Sowieckim
              Sojuzie.
            • zarchiwizowany
              Gość: georgelv IP: *.tnt8.bos2.da.uu.net 20.04.01, 04:51
              Polacy nie lubia swoich sasiadow i nie lubia sami siebie
              najbardziej ta glupote ciezko wydlubac z durnego lba napisz do
              mnie co myslisz
              • zarchiwizowany
                Gość: Czarek IP: *.opisik.pulawy.pl 20.04.01, 07:48
                Gość portalu: georgelv napisał(a):

                > Polacy nie lubia swoich sasiadow i nie lubia sami siebie
                > najbardziej ta glupote ciezko wydlubac z durnego lba napisz do
                > mnie co myslisz

                Uprzedzenia i amimozje pomiedzy sasiadami to cecha nie tylko Polska. Nie uwazam
                aby Polacy byli pod tym wzgledem gorsi od innych.
                Pomimo tego gotow jestem podjac polemike i wskazac ze polska tradycja narodowa (I
                Rzeczpospolitya) mogla pod tym wzgledem stanowic pozytywny wzor dla Swiata.
                poniewaz nie mam w tej chwili czasu, do tematu wroce i chetnie rozwine swoja mysl.
            • zarchiwizowany
              Gość: U IP: 216.41.31.* 14.11.01, 23:55
              Gość portalu: Ukrainka napisał(a):

              > Welcome to Kiev
              > www.kievlyanka.narod.ru/index.html



              Ukrainka,ja poprobowal email adres,no niet
              uspiecha.Pamagitie.
    • zarchiwizowany
      Gość: mefju IP: *.p.lodz.pl 16.04.01, 19:18
      Kurcze nie wiem skad to wziales koles, bylem rok temu na Ukrainie i to raczej
      my studenci jadac tam obawialismy sie jak wy Ukraincy sie bedziecie do nas
      odnosic, wszystko bylo spoko, doszlo wprawdzie do malych zgrzytow miedzy dwoma
      osobami ale to byly ich wlasne sprawy, nie dotyczyly tematu stusunkow
      miedzypanstwowych, poza tym Ukraincy sa bardzo w porzadku (owszem sa ludzie i
      ludziska ) a Ukrainki.... ehh to juz trzeba zobaczyc, dotknac i poczuc ;)
    • zarchiwizowany
      Gość: Pan IP: *.powerinter.net 17.04.01, 00:42
      Polacy najbardziej nie lubia amerykanow, potem francuzow, wlochow i wegrow.
      Ukraincy sa na samym koncu przed zydami. To pewnie dlatego ze ukraincy nie
      sluchaja Marii Koterbskiej i nie pala wczasowych. Polacy to taki wstretny
      narod, najgorszy na swiecie - mowia moi sasiedzi z Dzierzoniowa.
    • zarchiwizowany
      Gość: ciekawy IP: *.library.uu.nl 20.04.01, 22:14
      ja osobiscie nic nie mam do Ukraincow ale jesli czesc Polakow ich nie lubi to
      prawdopodobnie za 2WS i wspolprace Ukraincow z Niemcami
      • zarchiwizowany
        Gość: mesco IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.01, 16:33
        tez bylem na Ukrainie kilka lat temu. Lawra pieczerska, ten polski barok,
        przepiekne miasto, az mam lzy w oczy jak wsopminam je.
        Mezczyzni przwaznie czarnowlosi, osobiscie lubie ciemny blond.
        Ale tak w og´le to bylo fajnie, ludzie przyjemni, mili, zyja skromnie, tylko
        ich podziwiac, sa ofiara systemu sowieckiego
        • zarchiwizowany
          Gość: Mikolaj IP: *.iptelecom.net.ua 27.04.01, 03:22
          Witam! Jestem ukraińcem z Kijowa, troche rozumiem po polsku. Potrafiłem tu
          prypadkowo, i wiecie co, przeczytałem państwa wypowiedzi i poprostu zostałem
          przerażony i jednocześnie nieco wzruszony, bowiem szczerze mówiąc nie
          spodziewałem się takiego godnego tonu rozmowy z pytania takiego rodzaju, kture
          u znacznej cęnści rosjan budzi poprostu bużę ksenofobii. Jestem już
          przyzwyczajony do nienawiści do ukraińców i do innych narodowości ze strony
          rosyjskiej, niestety. Właśnie dzisiaj zaszedłem na stronę moskiewskiego
          dziennika "Moskiewskie Nowości" mającego reputację liberalną-demokratyczną i to
          był szok - cały szereg szowinistycznych zniewagi, kłamstw i prowokacji
          mianowicie świadomo zebranych w jednym numerze(www.mn.ru), i to od wydania
          któremu miałem zaufanie. Kiedy przypadkowo zobaczyłem nazwę tematu tego forumu,
          pomyślałem, a oto już seans nienawiści polskiej. I co, okazało sie, że jakieś
          złykłe polacy, nie związane prez żadną reputację, są lepiej zdolne zachowywać w
          sposób liberalnie konsekwentny i poprostu rozsąndny i człowieczny, aniż duma
          rosyjskiego liberalizmu, ktura bez żadnych zażótów sumienia odtwóżyła
          stalinowskie hasła, pod którymi zniszczono milliony ukraińców i było niszczono
          ukraińskią kulturą, godność i tożsamość za bolszewików.
          • zarchiwizowany
            Gość: PT IP: *.sympatico.ca 27.04.01, 08:02
            Pytanie to rownie dobrze mozna postawic odwrotnie(
            Ukraincy tez nas nie lubia). Historia zrobila swoje.
            Nasza nietolerancja jest sila pomocna ku nienawisci.
            Moim krotkim okresleniem by bylo: walka religijna.
            Rus Kijowska - Prawoslawna. Tereny Polski przy Odrze
            "Rzym" posiadal(czesciowo i krotko). Papiestwo "atakowalo". Ich
            zaslugi krzyzowe byly znane wczesniej. Na naszych
            ziemiach ich wyczyn: to ciagle obecny Kosciol Katolicki
            a pozniej .......(ich pozniejszy wyczyn) to obecny
            Kosciol Greko -Katolicki. Na zal do dzisiaj Kosciol
            Katolicki nie odwazy sie przyznac za czyny dokonane.
            Czytajac historie kosciola katolickiego dowiedziec sie
            mozna ze greko-katolicy powstali z wlasnej woli,
            czyli sami chcieli przyjac greko-katolicyzm. Smieszne i
            naiwne! Dlaczego wiec zostali w "srodku"? Otoz,
            jezeli chodzi o nienawisc, trzeba jej szukac w
            kosciele ( moze jego historii). Ten dzisiejszy w niczym
            nie jest winny, aczkolwiek prawde powinien powiedziec(
            ciagle wstrzymuje sie jak Stalin z Katyniem). Obecny
            Polak czy Ukrainiec, moim zdaniem, nie powinien
            szukac nienawisci (historycznej) lecz wzajemnego zrozumienia.
            • zarchiwizowany
              Gość: mesco IP: *.dip.t-dialin.net 27.04.01, 12:06
              z historia to ty jestes troche na bakier.
              unia powstala w 1596, po powstaniu patriarchatu w Moskwie 1589, odtad Rosja
              roscila sobie pretensje do reprezentowania wszystkich prawoslawnych na swiecie.

          • zarchiwizowany
            Gość: Alberto IP: *.uc.nombres.ttd.es 27.04.01, 14:15
            Victor widze ze bardzo cie martwi to co pisza o Ukraine rosyjskie gazety
            Meszkam od 15 lat w Madrycie i ostatnio poznalem 2 mieszkancow Ukrainy
            Jednego ze Lwowa a drugiego z Doniecka
            Na pytanie Hiszpanow jaka jest roznica miedzy Rosjanami a Ukraincami
            ten drugi ktory sie uwaza za czlowieka Radzieckiego okreslil Ukaincow
            jako kogos gorszego i nazwal ich "chocholy" czy cos w tym rodzaju.
            Gdy Hiszpanie zbulwersowani opowiedzieli to Wasylowi (temu ze Lwowa)
            ten im odpowiedzial ze miedzy Ukraincami i Rosjanami jest taka sama
            roznica jak miedzy Europa a Azja. Ukraina to Europa a Rosja to
            Azja i chyba to Rosjan boli.

          • zarchiwizowany
            Gość: JBB IP: *.cvx18-bradley.dialup.earthlink.net 30.04.01, 04:21
            Gość portalu: Mikolaj napisał(a):

            > Witam! Jestem ukraińcem z Kijowa, troche rozumiem po polsku. Potrafiłem tu
            > prypadkowo, i wiecie co, przeczytałem państwa wypowiedzi i poprostu zostałem
            > przerażony i jednocześnie nieco wzruszony, bowiem szczerze mówiąc nie
            > spodziewałem się takiego godnego tonu rozmowy z pytania takiego rodzaju, kture
            > u znacznej cęnści rosjan budzi poprostu bużę ksenofobii. Jestem już
            > przyzwyczajony do nienawiści do ukraińców i do innych narodowości ze strony
            > rosyjskiej, niestety. Właśnie dzisiaj zaszedłem na stronę moskiewskiego
            > dziennika "Moskiewskie Nowości" mającego reputację liberalną-demokratyczną i to
            >
            > był szok - cały szereg szowinistycznych zniewagi, kłamstw i prowokacji
            > mianowicie świadomo zebranych w jednym numerze(www.mn.ru), i to od wydania
            > któremu miałem zaufanie. Kiedy przypadkowo zobaczyłem nazwę tematu tego forumu,
            >
            > pomyślałem, a oto już seans nienawiści polskiej. I co, okazało sie, że jakieś
            > złykłe polacy, nie związane prez żadną reputację, są lepiej zdolne zachowywać w
            >
            > sposób liberalnie konsekwentny i poprostu rozsąndny i człowieczny, aniż duma
            > rosyjskiego liberalizmu, ktura bez żadnych zażótów sumienia odtwóżyła
            > stalinowskie hasła, pod którymi zniszczono milliony ukraińców i było niszczono
            > ukraińskią kulturą, godność i tożsamość za bolszewików.

            Mikolaj,
            Wejdz na strone Ukrainska i zobacz co jest na prowokujace polskie pytanie.( Lvov,
            Polskie miasto ).
            To samo chamstwo i wulgarnosc w odpowiedziach jak na prowokujace pytanie ze
            strony Zydow do Polakow.W tych sprawach nie ma znaczenia dla mnie ze moja Matka
            byla Ukrainka a Polka z wyboru.Serdecznie pozdrawiam, JBB.God bless Ukraina.

          • zarchiwizowany
            Gość: ania IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 19:01
            Michał,jestem z krwi i kości rosyjanka i bzdury straszne piszesz, bo w
            ukrainskiej prasse, to wcale nie mniej antyrosyjskich wypowiedzi. Ja mieszkałam
            w Kijowie 1,5 roku z męzem, który tam pracowal i jest polakiem. Bardzo kochamy
            to miasto i mamy bardzo duzo znajomych z ktorymi do tej pory utrzymujemy
            kontakty, ja zyla w Magadanie, gdzie uwiez mi wcale nie brakuje ukraincow, ja
            chodzilam z nimi do szkoly,studjowałam i nigdy ni komu nie przyszło do glowy
            powiedziec cos w stylu moskal-chochol, a jezeli,to tylko w kawalach. Czy ty nie
            chodziles do szkoly, na studia z ruskimi,gruzinami, bialorusinami,armianami,
            czy ciebie ktos zranil za to ze jestes ukraincem?Ja nie wieze w to, ze przez
            ruskich byla zniszczona ukrainska kultura,a tym bardzie język ukrainski, bo
            nawet za czasow CCCP w Truskawce pszy biuwiece słuchałam z mama
            najpiękniejszych na swiecie ukrainskich ludowych piesni. A gazety zawsze byli w
            języku ukrainskim, nawet "Krokodyl", zwany na ukrainie "Perec"(przepraszam, ale
            nie umie po ukrainsku),ja rozumie, ze to fajnie napisac do Polski o Ruskich w
            stylu "jak polacy lubią), ale bądz sobą.W szkołach na Ukrainie zawsze byl język
            ukrainski i nikt nikomu nie zabierał kultury, a wolność - to jest pojęci
            względne i dla kazdego oznacza co innego. Wierz mi, ze jestem tak samo w niebo
            wzięta, ze Rosja jes Rosja. Gruzja jest Gruzja, a Ukraina to Ukraina, ale
            wszystko co s tego wynika, to juz jest nasze osiągnięcia i naszy problemy, jako
            panstw wolnych od siebie,wazne jest tylko to ze Rosja prszyjela na siebie długi
            CCCP, i to jest najwazniejszy problem z glowy pozostałych 14 republik, ktore
            razem z Rosją z tego korzystali, tolko nie pisz, ze Rosja zarla, a reszta byla
            glodna.Serdecznie pozdrawiam.Ania
            • zarchiwizowany
              Gość: U IP: 216.41.31.* 15.11.01, 00:05
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > Michał,jestem z krwi i kości rosyjanka i bzdury
              straszne piszesz, bo w
              > ukrainskiej prasse, to wcale nie mniej antyrosyjskich
              wypowiedzi. Ja mieszkałam
              >
              > w Kijowie 1,5 roku z męzem, który tam pracowal i jest
              polakiem. Bardzo kochamy
              > to miasto i mamy bardzo duzo znajomych z ktorymi do
              tej pory utrzymujemy
              > kontakty, ja zyla w Magadanie, gdzie uwiez mi wcale
              nie brakuje ukraincow, ja
              > chodzilam z nimi do szkoly,studjowałam i nigdy ni komu
              nie przyszło do glowy
              > powiedziec cos w stylu moskal-chochol, a jezeli,to
              tylko w kawalach. Czy ty nie
              >
              > chodziles do szkoly, na studia z ruskimi,gruzinami,
              bialorusinami,armianami,
              > czy ciebie ktos zranil za to ze jestes ukraincem?Ja
              nie wieze w to, ze przez
              > ruskich byla zniszczona ukrainska kultura,a tym
              bardzie język ukrainski, bo
              > nawet za czasow CCCP w Truskawce pszy biuwiece
              słuchałam z mama
              > najpiękniejszych na swiecie ukrainskich ludowych
              piesni. A gazety zawsze byli w
              >
              > języku ukrainskim, nawet "Krokodyl", zwany na ukrainie
              "Perec"(przepraszam, ale
              >
              > nie umie po ukrainsku),ja rozumie, ze to fajnie
              napisac do Polski o Ruskich w
              > stylu "jak polacy lubią), ale bądz sobą.W szkołach na
              Ukrainie zawsze byl język
              >
              > ukrainski i nikt nikomu nie zabierał kultury, a
              wolność - to jest pojęci
              > względne i dla kazdego oznacza co innego. Wierz mi, ze
              jestem tak samo w niebo
              > wzięta, ze Rosja jes Rosja. Gruzja jest Gruzja, a
              Ukraina to Ukraina, ale
              > wszystko co s tego wynika, to juz jest nasze
              osiągnięcia i naszy problemy, jako
              >
              > panstw wolnych od siebie,wazne jest tylko to ze Rosja
              prszyjela na siebie długi
              >
              > CCCP, i to jest najwazniejszy problem z glowy
              pozostałych 14 republik, ktore
              > razem z Rosją z tego korzystali, tolko nie pisz, ze
              Rosja zarla, a reszta byla
              > glodna.Serdecznie pozdrawiam.Ania

              Ania,zagabaj...Ty piszi-ja budu czitac............
    • zarchiwizowany
      Gość: Ja IP: 192.168.0.* / 212.26.134.* 17.10.01, 07:50
      mają impertynencję opowiadać debilne psewdowcipy ob Ukrańcach, chciałbym wiedzieć!

      _________________
      Gość portalu: obcekraj napisał(a):

      > Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi powie, dlaczego Polacy w ciągu całej
      historiji nie lubili Ukraińców?

    • zarchiwizowany
      Gość: muslimek IP: 213.25.26.* 17.10.01, 19:53
      A komuniści uczyli dzieci, że Ukraińcy przywiązują do drzew polaków i piła rżną.
      Bo dla komuchów Ukraina to był niewygodny temat, zagrożenie dla
      kryptorosyjskiego czerwonego nacjonalizmu
    • zarchiwizowany
      Gość: z Kijowa IP: 192.168.0.* / 212.26.134.* 24.10.01, 13:44
      Oto jest pytanie!
      Może ktoś mi, Ukraińcu, to roztłumaczy!
      • zarchiwizowany
        Gość: Misza IP: *.ic.ru 24.10.01, 16:26
        Gość portalu: z Kijowa napisał(a):

        Chochly s Moskaljami wsegda drug druga nie lubili. No eto ne sowsem prawda, toczneje sowsem ne
        prawda. 80% Rosjan i Ukraincow sa normalnymi ludzmi nie maja nic przeciwko sobie. My jezdzimy do
        Was Wy do nas. A rozne pojebane nacjonalisci tylko krzycza o nienawisci Rosyjsko-Ukrainskiej.
        Nie wierzcie im. To tak samo jak powiedziec ze Francuzi nienawidza Anglikow....
        Pozdrawiam.
        Misza

        > Oto jest pytanie!
        > Może ktoś mi, Ukraińcu, to roztłumaczy!

        • zarchiwizowany
          Gość: U IP: 216.41.28.* 21.11.01, 20:10
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Gość portalu: z Kijowa napisał(a):
          >
          > Chochly s Moskaljami wsegda drug druga nie lubili. No
          eto ne sowsem prawda, toc
          > zneje sowsem ne
          > prawda. 80% Rosjan i Ukraincow sa normalnymi ludzmi
          nie maja nic przeciwko sob
          > ie. My jezdzimy do
          > Was Wy do nas. A rozne pojebane nacjonalisci tylko
          krzycza o nienawisci Rosyjsk
          > o-Ukrainskiej.
          > Nie wierzcie im. To tak samo jak powiedziec ze
          Francuzi nienawidza Anglikow....
          > Pozdrawiam.
          > Misza
          >
          > > Oto jest pytanie!
          > > Może ktoś mi, Ukraińcu, to roztłumaczy!
          >

          Wot i wies Misza.Gramotnyj.Skuczno,czto on uszol.
        • zarchiwizowany
          Gość: Andrij IP: *.16.11.wu-wien.teleweb.at 18.01.02, 00:04
          Mish, ne wolnujsia. Pust oni tut swoju zheloch izwodiat. Widat zhysn u nih ne
          slozhylas, kompleksy, fff-frustrazii wsiakije.

          Da kto wam goworil, shto Russkije Ukraincew "nenawidiat". Wo bred. Da polowina
          russkih tak ili inache s Ukrainoj swiazany - libo sami zhywut (11mln kak-nikak),
          ili korni-rodstwennichki tam ;) Darom shto wsiakije Kozaki, Aksionenki,
          Matwienki, Potiben'ki i Shahrai w prawitelstwe RF sidiat. Ja uzh molchu o
          Dorenko, Glebe Pawlowskom i podobnyh "wyhodcew".

          Rossija i Ukraina nedelima ! A poliakow - w Polshu !
    • zarchiwizowany
      Gość: grogreg IP: 212.160.165.* 24.10.01, 14:13
      Bo jestesmy sasiadami.
    • zarchiwizowany
      Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 24.10.01, 16:11
      Łatwiej znieść poczucie winy, kiedy się nie lubi pokrzywdzonego
    • zarchiwizowany
      Gość: mądry IP: 192.168.0.* 13.11.01, 14:49
      Gość portalu: obcekraj napisał: > Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi
      powie, dlaczego Polacy w ciągu całej historiji nie lubili Ukraińców?

      Треба й цю кістку заново погризти!




      • zarchiwizowany
        Gość: Proaam IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.11.01, 19:07
        Istnieja prymitywy po obu stronach. Ale ci zawsze nienawidza wszystko
        i wszystkich. Moja Babcia byla Ukrainka. Jestem Polakiem. Ciesze sie
        ze im wiecej inteligencji tym wiecej wzajemnego szacunku miedzy ludzmi z obu
        krajow. Prawda jest ze polska szlachta wyrzadzila krzywdy ukrainskim chlopom.
        Wyrzadzila tez polskim... Prawda jest ze Ukraincy robili rzezie na Polakach w
        latach 40tych za zacheta NKWD. Polacy brali odwet. Moze mniej okrutny, ale
        odwet. Pozniej bylo duzo propagandy antyukrainskiej.
        Zobaczcie jednak tych Ukraincow na ulicach polskich miast. Ludzie im pomagaja i
        nie widze nienawisci o ktorej mowicie. Kiedys obserwowalem zebrzace dzieci
        ukrainskie i rumunskie. Polacy wrzucali pieniadze Ukraincom w stosunku 10:1.
        Najwyrazniej identyfikowali sie z nimi.

        Znam duzo Ukraincow ze Lwowa. Czytaja polskie gazety, ogladaja polska
        telewizje. Gdzie ta nienawisc? Jesli ktos jest na poziomie siepaczy Hutu i
        Tutsi to zawsze bedzie nienawidzil. Starajmy sie jednak budowac na tych co
        kochaja.
    • zarchiwizowany
      Gość: Ktos IP: 131.137.84.* 13.11.01, 20:06
      Czy naprawde tak jest ?? Jesli tak to czy wiesz jaki procent Polakow nie lubi
      Ukraincow ?? Czy sam znasz takich Polakow ??
      Dla mnie to zupelna nowosc. Chetnie bym poznal motywy tych Polakow nie
      lubiejacych Ukraincow. A zreszta, czy musza ich lubiec. Wystarczyloby zeby
      darzyli ich takim samym respektem jak kazda inna grupe narodowosciowa (tak jak
      ja to robie), co ty na to ??
    • zarchiwizowany
      Gość: muslimek IP: 213.25.26.* 13.11.01, 20:11
      Elita w byłym ZSRR, bardzo lubię Ukrainę. To prawdziwi bracia, a nie jak ci
      szerokobrwi starsi bracia z Kremla.

    • zarchiwizowany
      Gość: watpiacy IP: 131.137.84.* 14.11.01, 15:13
      Watpie w to
    • zarchiwizowany
      Gość: U IP: 216.41.31.* 14.11.01, 23:34
      Gość portalu: obcekraj napisał(a):

      > Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi powie,
      dlaczego Polacy w ciągu całej
      >
      > historiji nie lubili Ukraińców?




      Obcekraj,moge Cie na poczatku zapewnic,ze masz caly moj
      szacunek.Nie czuj sie winny za niepopelnione
      grzechy.Jestem Polakiem i czuje sie winny za to,co Wam
      zrobili owczesni wladcy Ukrainy.To,co czynil OUN czy
      UPA na polskich ziemiach bylo nastepstwem czasow pogardy
      Wisnowieckich dla narodu ukrainskiego.Nikt nie bedzie
      kochal swojego wladcy,ktory jadac na polowanie ze sfora
      psow potraktowal go znacznie nizej od swojego psa.Jestem
      z Toba.Pisz dalej....
    • zarchiwizowany
      Gość: U IP: 216.41.31.* 14.11.01, 23:43
      Gość portalu: obcekraj napisał(a):

      > Widzę, tutaj są mądre liudzi. Może ktoś mi powie,
      dlaczego Polacy w ciągu całej
      >
      > historiji nie lubili Ukraińców?



      Obcekraj,dopisze cos jeszcze.Tu nie chodzi o
      narodowosc,religie.Na dnie tego wszystkiego jest
      najzwyklejsze chmstwo,brak poszanowania dla ludzi,ktorzy
      wlasnie dla nas pracuja,takie najprostsze ludzkie
      odruchy,ktore bylyby najpotezniejsza bronia,zeby
      przywrocic swiat do pokojowego wspolzycia.Niszczescie
      ludzi wynika z tego,ze wysokie stolki okupuja mali
      ludzie.Do wysokich stolkow pchaja sie wlasnie
      maluchy,impotenci,zeby udowodnic swoja wielkosc.Wielki
      czlowiek nie musi udowadniac swojej wiellkosci,bo wie,ze
      jest wielki.Impotent musi miec ofiare na codzien,jak
      wampir,zeby przetrwac jeden dzien wiecej.
      Och,mogl bym tak dalej,ale po co?
    • zarchiwizowany
      Gość: Polak IP: 212.244.106.* 11.01.02, 16:18
      Czy jest jakis słownik Polsko - Ukraiński?
      I czy to prawda że 50% Ukraińców nie zna Ukraińskiego,
      a prezydent Kuczma nie mówi dobrze po ukraińsku?
      W ogóle ilu jest Ukraińców na Ukrainie?
      Czy jest jakiś Ukrainiec który potrafi odpowiedzieć na te pytania?
      • zarchiwizowany
        Gość: Ukr IP: 192.168.0.* 11.01.02, 17:22

        www.slovnyk.org/cgi-bin/dictview.cgi?i=pl_PL


        slowniki.onet.pl/index.html?tr=ukr-auto





        Gość portalu: Polak napisał:
        > Czy jest jakis słownik Polsko - Ukraiński?


        Languages of Ukraine

        National or official language: Ukrainian. 50,861,000 (1998 UN). Formerly part of
        USSR. Capital: Kiev. 233,100 square miles. Literacy rate 99%. Also includes
        Abkhaz 476, Tosk Albanian 5,000, Armenian 54,000, Bashkir 3,672, Belarusan
        440,000, Bulgarian 234,000, Crimean Turkish 200,000, Czech 21,000, Dargwa 634,
        Erzya 19,000, Gagauz, Georgian 24,000, Standard German 38,000, Greek 104,000,
        Kazakh 7,555, Lak 574, Latvian 2,600, Lezgi 1,708, Osetin 4,554, Polish
        1,151,000, Balkan Romani, Baltic Romani, Russian 11,335,000, Serbo-Croatian
        5,000, Slovak 12,000, Tajiki 2,215, Tatar 90,542, Turkish, Northern Uzbek 10,563,
        Eastern Yiddish 634,000. Information mainly from B. Podolsky 1985; B. Comrie
        1987. Christian, Muslim, Jewish (634,000). Data accuracy estimate: B. The number
        of languages listed for Ukraine is 11. Of those, 10 are living languages and 1 is
        extinct. Diversity index 0.48.

        Spoken living languages HUNGARIAN [HNG] 187,000 in Ukraine (1993 Johnstone), 95%
        speak it as mother tongue. Transcarpathian Ukraine. Alternate names: MAGYAR.
        Classification: Uralic, Finno-Ugric, Ugric, Hungarian. More information.

        JAKATI [JAT] 156,000 in former USSR (1979). Population total both countries
        157,000. Alternate names: JATI, JATU, JAT, JATAKI, KAYANI, MUSALI.
        Classification: Indo-European, Indo-Iranian, Indo-Aryan, Northwestern zone,
        Lahnda. More information.

        KARAIM [KDR] Southwest, small communities in the Crimean Peninsula, city of
        Galiche. Classification: Altaic, Turkic, Western, Ponto-Caspian. More
        information.

        ROMANI, CARPATHIAN [RMC] Ukraine, Transcarpathia. One dialect is in east Hungary,
        south Poland, and Galicia; another in Transylvania, Romania; others in Czech
        Republic and Slovakia, USA. Classification: Indo-European, Indo-Iranian, Indo-
        Aryan, Central zone, Romani, Northern, Vlax. More information.

        ROMANI, VLAX [RMY] Eastern and western Ukraine, Odessa, Transcarpathia. Dialects:
        UKRAINIAN VLAX ROMANI, CENTRAL VLAX ROMANI, KALDERASH. Classification: Indo-
        European, Indo-Iranian, Indo-Aryan, Central zone, Romani, Vlax. More information.

        ROMANIAN [RUM] 250,000 or fewer in Ukraine (1999). Historically the regions of
        Bucovina and southern Basarabia (Chernowitz or Cernauti regions) were
        incorporated into the USSR from Romania by the Ribentrop-Molotov treaty in 1939.
        Alternate names: RUMANIAN, MOLDAVIAN, DACO-ROMANIAN. Classification: Indo-
        European, Italic, Romance, Eastern. More information.

        RUSYN [RUE] Population total both countries 50,000 or more. Alternate names:
        RUTHENIAN, CARPATHIAN, CARPATHO-RUSYN. Classification: Indo-European, Slavic,
        East. More information.

        UKRAINIAN [UKR] 31,058,000 in Ukraine (1993), 83% of 37,419,000 in the ethnic
        group (1993 Johnstone). 75% of the population is ethnic Ukrainian. Population
        total all countries 47,000,000 (1999 WA). Dialects: NORTHWEST UKRAINIAN,
        SOUTHWEST UKRAINIAN, EAST UKRAINIAN. Classification: Indo-European, Slavic, East.
        More information.

        URUM [UUM] A few villages in the Donetsk Oblast of southeastern Ukraine. 10
        villages total. Classification: Altaic, Turkic. More information.


        Extinct languages
        GOTHIC [GOF] Bulgaria and central Europe. Also spoken in Bulgaria. Dialects:
        CRIMEAN GOTHIC, OSTROGOTH, VISIGOTH. Classification: Indo-European, Germanic,
        East. More information.

        > W ogóle ilu jest Ukraińców na Ukrainie?
    • zarchiwizowany
      Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 11.01.02, 16:44
      Zazdrościli im sławy tatarskich pogromców, kiedy sami bali się Tatarów.
      Próbowali ich przemienić w chłopów, kiedy król chciał powiększyć szeregi
      kozackiej szlachty - bali się utracić swoje szlacheckie poczucie wyższości -
      bali się deklasacji.

      Była to także reakcja na nienawiść Ukraińców, którzy nienawidzili Polaków za
      to, że byli bardziej cywilizowani i chcieli schłopić ukraiński lud. Dużą rolę
      odegrało powstanie Chmielnickiego, któremu Polacy przypisują (fałszywie
      zresztą) odpowiedzialność za zrujnowanie siły i dobrobytu państwa.
      • zarchiwizowany
        Gość: lehistan IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 17:01
        Tak,tak !
        To bylo kiedys !
        Dzisiaj Ukraina - to nasz najblizszy partner na Wschodzie !
        Razem damy rade !!!!!!!!!!!!!!!
        Pozdr.
        Lehistan
        • zarchiwizowany
          Gość: ania IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 22:32
          Tak, tak - tylko i wyłącznie z zazdrości. Polacy i Rosyjanie zazdroszczą potęgi
          umysłu, wielkich poetów, kompozytorów, naukowców,rozwoju,tolerancji.A to podłe
          ludzi. Barany, pamiętajcie - Ukraina - to wszystko, to kraj potęgi umysłu
          (Czarnobyl, Izraelski samolot,blok w Kijowie),wielkich poetów
          (T.Szewczenko?),wielkich kompozytorów (?),wwielkich naukowców(?),rozwoju
          (?),tolerancji (!!!!!!!??????????) i t.d.
          • zarchiwizowany
            Gość: Ουκρ IP: 192.168.0.* 15.01.02, 06:54
            ψζεγο νιε ςιεσζ ναπεωνιε!
          • zarchiwizowany
            Gość: Ukr IP: 192.168.0.* 15.01.02, 07:38
            Analfabetka portalu jałowa owca ania nabazgrała, jak mówią moskale, chujniu, na
            postnom masle żariennuju:

            (Czarnobyl, nawiązany dla pobudowania komunofaszystowską Moskwą, Izraelski
            samolot zbity z kacapskigo poligonu, blok w Kijowie - a to co za chujnia, jaki
            blok, 3.14zdanułaś wże ostatoczno, scierwo),wielkich poetów (T.Szewczenko,
            V.Stus, I.Franko, Łesia Ukrajinka, V.Symonenko, Ł.Hlibov, S.Rudanśkyj, Jewhen
            Małaniuk, Lina Kostenko, Zerow, Draj-Chmara, ranni Tyczyna, Rylśkyj, Sosiura),
            Hohol, wielkich kompozytorów (Bortnianśkyj, Łysenko, Czajkowśkyj),wielkich
            naukowców (Skoworoda, Puliuj, Amosow, Głuszkow, Banach, Ostrohradśkyj,
            Wernadśkyj, Hruszewśkyj, Boholubow), rozwoju (pierwsza na świecie encykłopedia
            KIBERNETYKY w 1973 roku),tolerancji (do cych pir tołerujut' okacapłenych nacmeniw
            w Ukrajini) i t.d.

            Skazała, jak u kalużu perdnuła!

            • zarchiwizowany
              Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 10:11
              Gość portalu: Ukr napisał(a):

              > Analfabetka portalu jałowa owca ania nabazgrała, jak mówią moskale, chujniu,
              > na
              > postnom masle żariennuju:
              >
              > (Czarnobyl, nawiązany dla pobudowania komunofaszystowską Moskwą, Izraelski
              > samolot zbity z kacapskigo poligonu, blok w Kijowie - a to co za chujnia, jaki
              > blok, 3.14zdanułaś wże ostatoczno, scierwo),wielkich poetów (T.Szewczenko,
              > V.Stus, I.Franko, Łesia Ukrajinka, V.Symonenko, Ł.Hlibov, S.Rudanśkyj, Jewhen
              > Małaniuk, Lina Kostenko, Zerow, Draj-Chmara, ranni Tyczyna, Rylśkyj, Sosiura),
              > Hohol, wielkich kompozytorów (Bortnianśkyj, Łysenko, Czajkowśkyj),wielkich
              > naukowców (Skoworoda, Puliuj, Amosow, Głuszkow, Banach

              BANACH - chodzi ci o tego profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie?

              A może to jakiś inny Banach?

              , Ostrohradśkyj,
              > Wernadśkyj, Hruszewśkyj, Boholubow), rozwoju (pierwsza na świecie encykłopedia
              > KIBERNETYKY w 1973 roku),tolerancji (do cych pir tołerujut' okacapłenych nacmen
              > iw
              > w Ukrajini) i t.d.
              >
              > Skazała, jak u kalużu perdnuła!
              >

              • zarchiwizowany
                Gość: Ukr IP: 192.168.0.* 15.01.02, 11:09

                z analizy funkcjonalnej, o ile wiem, on zawsze uważał siebie za Ukraińca, w
                roku 1947 była opublikowana jego książka w języku ukraińskim (nie tłumaczenie z
                polskiego, a przedruk z jego rękopisu ukraińskojęzycznego)
                Основи функціонального аналізу
                Nie zaprzeczam absolutnie, że on byl obywatelem Polski międzywojennej, ERGO,
                polskim matematykiem pochodzenia ukraińskiego...

                Tragedia Ukrainy w tym,że ona nie miała własnej państwowości przez wiele lat,
                dlatego wszyscy Ukraińcy pracowali na te kraje, pomiedzy którymi była
                podzielona Ukraina, naprzykład Hohol, ukraińskiego pochodzenia Czajkowśkyj,
                Dostojewśkyj, Zoszczenko, Achmatowa, ..., Gorbaczow!
                • zarchiwizowany
                  Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 15:32
                  Gość portalu: Ukr napisał(a):

                  >
                  > z analizy funkcjonalnej, o ile wiem, on zawsze uważał siebie za Ukraińca, w
                  > roku 1947 była opublikowana jego książka w języku ukraińskim (nie tłumaczenie z
                  >
                  > polskiego, a przedruk z jego rękopisu ukraińskojęzycznego)
                  > Основи функц&
                  > #1110;онального а&#
                  > 1085;алізу
                  > Nie zaprzeczam absolutnie, że on byl obywatelem Polski międzywojennej, ERGO,
                  > polskim matematykiem pochodzenia ukraińskiego...
                  >
                  > Tragedia Ukrainy w tym,że ona nie miała własnej państwowości przez wiele lat,
                  > dlatego wszyscy Ukraińcy pracowali na te kraje, pomiedzy którymi była
                  > podzielona Ukraina, naprzykład Hohol, ukraińskiego pochodzenia Czajkowśkyj,
                  > Dostojewśkyj, Zoszczenko, Achmatowa, ..., Gorbaczow!

                  Pochodzenia Ukrainskiego...

                  Urodził sie w Krakowie w 1892. Był nieślubnym dzieckiem Katarzyny Banach i
                  Stefana Greczka. Pochodzili z rodzin góralskich. Zaraz po urodzeniu Stefan został
                  oddany na wychowanie Marii Płowej, krakowskiej praczce. W roku 1902 gdy ukonczył
                  10 lat został przyjety do pierwszej klasy IV Gimnazjum w Krakowie. Kolega z
                  klasy, mówił o Banachu: "(...) Stefan był chłopcem spokojnym, nie pozbawionym
                  łagodnego humoru, dobrym kolegą. Był zawsze w czystym porządnym mundurku." Będąc
                  jeszcze w gimnazjum studiował samodzielnie teorie funkcji rzeczywistych z
                  francuskiego podręcznika Tannery'ego. Jezyk francuski znał od dziecinstwa - uczył
                  go Luis Mien. Stefan znał też niemiecki, łacinę i grekę. W gimnazjum uchodził za
                  słabego ucznia, dobre wyniki uzyskiwał jedynie w matematyce i gramatyce
                  łacinskiej.

                  Jego genialne zdolności matematyczne odkrył przypadkowo latem 1916 roku Hugo
                  Steinhaus. Przysłuchując sie jego rozmowie z Otto Nikodymem na temat całki
                  Lebesuque'a. Stefan Banach studiował na Politechnice we Lwowie. Mimo fascynacji
                  matematyką były to studia inżynierskie. Zaliczył połowe tych studiów a dalszą
                  nauke przerwała wojna. Po wojnie Banach nie wrócił do Lwowa by ukonczyć studia
                  nigdy też nie ukonczył żadnych innych. Pytany kiedyś przez syna dlaczego,
                  odpowiedział: "Nie interesował mnie kurs uniwersytecki, miałem go w jednym palcu,
                  byłem już zupełnie daleko..."
                  Banach był nieszablonowy. Doktorem został w sposób nietypowy. Odkładał napisanie
                  doktoratu, aż w końcu poproszono go do dziekanatu niby na rozmowę o matematyce. W
                  rzeczywistości była to jednak obrona pracy doktoranckiej.
                  W latach 1939-41 Stefan Banach pełnił funkcję dziekana Wydziału Matematyczno
                  Przyrodniczego. Po zajęciu Lwowa przez armie czerwoną 1944 zaczął organizować
                  pracę naukową i pedagogiczną w Lwowskim Uniwersytecie Panstwowym. Obiął funkcję
                  przewodniczącego Lwowskiego Towarzystwa Matematycznego. Był też współredaktorem
                  pisma naukowego. W 1945 roku przebywał w domu wypoczynkowym Radzieckiej Akademii
                  Nauk niedaleko Moskwy. Przed zaplanowanym objeciem katedry na Uniwersytecie w
                  Krakowie Stefan Banach zmarł 31 sierpnia 1945 roku na raka płuc.

                  Moze to nie ten Banach jednak.
                  Pozdrawiam,

                  Jean-Baptiste
                  • zarchiwizowany
                    Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 15:39
                    Stefan Banach - 20 marca 1892 - 31 sierpnia 1945 roku.

                    Dzieciństwo

                    Urodził się 20 marca 1892 roku w Krakowie i tam spędził dzieciństwo. Banach
                    to nazwisko jego matki Katarzyny, góralki. Jego ojcem był urzędnik krakowskiej
                    dyrekcji kolejowej, Greczek. Wychowywał się w domu właścicielki pralni gdzie
                    został oddany zaraz po urodzeniu. Matka i ojciec nie interesowali się nim.
                    Gimnazjum ukończył w 1910r w Krakowie. Nauczyciel matematyki widział w nim
                    utalentowanego matematyka (z innych przedmiotów groziło mu osiem dwójek). W
                    gimnazjum uczył się Greki i łaciny - podobno, zdaniem samego Banacha to właśnie
                    precyzja i doskonałość gramatyki łacińskiej uczyniła z niego matematyka.

                    Młodość

                    Po maturze przez pewien czas pracował w księgarni. W tym czasie dość
                    niesystematycznie uczęszczał na wykłady sławnych matematyków: Steinhausa, Zaręby
                    na uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie Banach wyjechał do Lwowa gdzie
                    studiował na politechnice Lwowskiej. Po wybuchu I wojny światowej wrócił do
                    Krakowa.

                    Punkt zwrotny

                    Prace akademicką Banach rozpoczął od 1920roku. Objął wtedy stanowisko
                    asystenta na politechnice Lwowskiej u profesora matematyki Antoniego Łomnickiego.
                    Od tej pory rozpoczęła się jego świetna kariera naukowa. W 1920 roku napisał
                    świetną pracę ("O operacjach na zbiorach abstrakcyjnych i ich zastosowaniach do
                    równań całkowych") za którą nadano mu stopień doktora, mimo, że nie miał
                    ukończonych studiów wyższych. W roku 1922 zrobił habilitację i prawie
                    bezpośrednio został mianowany profesorem nad zwyczajnym. Był współ założycielem
                    czasopisma "Studia Mathematica" publikującego przede wszystkim prace z
                    najnowszych dziedzin matematyki

                    Sława

                    W latach 30 był namawiany na emigrację do USA. Nie dał się skusić perspektywą
                    luksusowych warunków i pozostał w kraju. W kraju też doceniono jego osiągnięcia:
                    w1930roku otrzymał nagrodę naukową Lwowa, a w 1933 roku nagrodę Polskiej Akademii
                    Umiejętności. W tym samym roku został wybrany prezesem Polskiego Towarzystwa
                    Matematycznego.

                    Uznanie w kraju i na świecie

                    Wyrazem uznania dla Banacha ze strony matematyków polskich jest nagroda jego
                    imienia przyznawana co roku przez Polskie Towarzystwo Matematyczne polskiemu
                    matematykowi. Jego imię nosi również powstałe w 1972 roku Między narodowe Centrum
                    Matematyczne przy Instytucie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk. Warszawa
                    Wrocław i Łódź mają także ulice jego imienia. Nawet pojęcia matematyczne uzyskały
                    jego imię. Jest nią "Przestrzeń Banacha". Książka Banacha "Operacje liniowe" jest
                    znana w światowej literaturze matematycznej. Jest to najważniejszą pozycja wśród
                    58 opublikowanych przez niego prac.

                    Banach oczami współczesnych mu przyjaciół

                    Dla określeni sylwetki Stefana Banacha jako człowieka oraz stylu jego pracy
                    posłużę się wspomnieniami Hugona Steinhausa jego przyjaciela i współ
                    pracownika. "Wykładał doskonale, nigdy nie gubił się w szczegółach i nigdy nie
                    pokrywał tablicy skomplikowanymi znakami. Nie dbał o doskonałość formy werbalnej,
                    i wszelki polor humanistyczny nie był mu znany. Pisał swoje manuskrypty na
                    luźnych kartkach wyrwanych z zeszytu. Gdyby nie pomoc przyjaciół i asystentów,
                    pierwsze prace Banacha nigdy nie dotarłyby do drukarni listów nie pisywał prawie
                    zupełnie i na pytania listowne nie odpowiadał. Umiał pracować zawsze i wszędzie.
                    Nie był przyzwyczajony do wygód i nie potrzebował komfortu. Ale zamiłowanie do
                    życia kawiarnianego i zupełny brak oszczędności wpędziły go w długi. Chcąc z nich
                    wyjść zabrał się do pisania podręczników. Tak powstał "Rachunek różniczkowy i
                    całkowy" w dwóch tomach. Podręcznik ten pisany zwięźle i zrozumiale cieszył się
                    dużą popularnością wśród studentów.

                    Przestrzeń Banacha

                    Tak jak pary czy trójki liczb można traktować jako punkty płaszczyzny i
                    przestrzeni, tak i bardziej skomplikowane twory: ciągi skończone, funkcje można
                    uważać za punkty. Oczywiście nie są to już punkty zwykłej przestrzeni
                    trójwymiarowej, ale pewnych przestrzeni wielo, a nawet nieskończenie
                    wielowymiarowych. Niektóre takie przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach i dziś na
                    całym świecie noszą one nazwę przestrzeni Banacha. Jest to jedno z najczęściej
                    używanych pojęć w matematyce i osoba, która nie wie co to jest przestrzeń Banacha
                    nie może uchodzić za matematyka.

                    Ten Banach to Polak Wielki. Co wiemy o Ukraincu nazwiskiem Banach?


                    Pozdrawiam,

                    Jean-Baptiste

                    • zarchiwizowany
                      Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 15:42
                      Gość portalu: JB napisał(a):

                      > Stefan Banach - 20 marca 1892 - 31 sierpnia 1945 roku.
                      >
                      > Dzieciństwo
                      >
                      > Urodził się 20 marca 1892 roku w Krakowie i tam spędził dzieciństwo. Banac
                      > h
                      > to nazwisko jego matki Katarzyny, góralki. Jego ojcem był urzędnik krakowskiej
                      > dyrekcji kolejowej, Greczek. Wychowywał się w domu właścicielki pralni gdzie
                      > został oddany zaraz po urodzeniu. Matka i ojciec nie interesowali się nim.
                      > Gimnazjum ukończył w 1910r w Krakowie. Nauczyciel matematyki widział w nim
                      > utalentowanego matematyka (z innych przedmiotów groziło mu osiem dwójek). W
                      > gimnazjum uczył się Greki i łaciny - podobno, zdaniem samego Banacha to właśnie
                      >
                      > precyzja i doskonałość gramatyki łacińskiej uczyniła z niego matematyka.
                      >
                      > Młodość
                      >
                      > Po maturze przez pewien czas pracował w księgarni. W tym czasie dość
                      > niesystematycznie uczęszczał na wykłady sławnych matematyków: Steinhausa, Zaręb
                      > y
                      > na uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie Banach wyjechał do Lwowa gdzie
                      > studiował na politechnice Lwowskiej. Po wybuchu I wojny światowej wrócił do
                      > Krakowa.
                      >
                      > Punkt zwrotny
                      >
                      > Prace akademicką Banach rozpoczął od 1920roku. Objął wtedy stanowisko
                      > asystenta na politechnice Lwowskiej u profesora matematyki Antoniego Łomnickieg
                      > o.
                      > Od tej pory rozpoczęła się jego świetna kariera naukowa. W 1920 roku napisał
                      > świetną pracę ("O operacjach na zbiorach abstrakcyjnych i ich zastosowaniach do
                      >
                      > równań całkowych") za którą nadano mu stopień doktora, mimo, że nie miał
                      > ukończonych studiów wyższych. W roku 1922 zrobił habilitację i prawie
                      > bezpośrednio został mianowany profesorem nad zwyczajnym. Był współ założycielem
                      >
                      > czasopisma "Studia Mathematica" publikującego przede wszystkim prace z
                      > najnowszych dziedzin matematyki
                      >
                      > Sława
                      >
                      > W latach 30 był namawiany na emigrację do USA. Nie dał się skusić perspekty
                      > wą
                      > luksusowych warunków i pozostał w kraju. W kraju też doceniono jego osiągnięcia
                      > :
                      > w1930roku otrzymał nagrodę naukową Lwowa, a w 1933 roku nagrodę Polskiej Akadem
                      > ii
                      > Umiejętności. W tym samym roku został wybrany prezesem Polskiego Towarzystwa
                      > Matematycznego.
                      >
                      > Uznanie w kraju i na świecie
                      >
                      > Wyrazem uznania dla Banacha ze strony matematyków polskich jest nagroda jeg
                      > o
                      > imienia przyznawana co roku przez Polskie Towarzystwo Matematyczne polskiemu
                      > matematykowi. Jego imię nosi również powstałe w 1972 roku Między narodowe Centr
                      > um
                      > Matematyczne przy Instytucie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk. Warszawa
                      > Wrocław i Łódź mają także ulice jego imienia. Nawet pojęcia matematyczne uzyska
                      > ły
                      > jego imię. Jest nią "Przestrzeń Banacha". Książka Banacha "Operacje liniowe" je
                      > st
                      > znana w światowej literaturze matematycznej. Jest to najważniejszą pozycja wśró
                      > d
                      > 58 opublikowanych przez niego prac.
                      >
                      > Banach oczami współczesnych mu przyjaciół
                      >
                      > Dla określeni sylwetki Stefana Banacha jako człowieka oraz stylu jego pracy
                      >
                      > posłużę się wspomnieniami Hugona Steinhausa jego przyjaciela i współ
                      > pracownika. "Wykładał doskonale, nigdy nie gubił się w szczegółach i nigdy nie
                      > pokrywał tablicy skomplikowanymi znakami. Nie dbał o doskonałość formy werbalne
                      > j,
                      > i wszelki polor humanistyczny nie był mu znany. Pisał swoje manuskrypty na
                      > luźnych kartkach wyrwanych z zeszytu. Gdyby nie pomoc przyjaciół i asystentów,
                      > pierwsze prace Banacha nigdy nie dotarłyby do drukarni listów nie pisywał prawi
                      > e
                      > zupełnie i na pytania listowne nie odpowiadał. Umiał pracować zawsze i wszędzie
                      > .
                      > Nie był przyzwyczajony do wygód i nie potrzebował komfortu. Ale zamiłowanie do
                      > życia kawiarnianego i zupełny brak oszczędności wpędziły go w długi. Chcąc z ni
                      > ch
                      > wyjść zabrał się do pisania podręczników. Tak powstał "Rachunek różniczkowy i
                      > całkowy" w dwóch tomach. Podręcznik ten pisany zwięźle i zrozumiale cieszył się
                      >
                      > dużą popularnością wśród studentów.
                      >
                      > Przestrzeń Banacha
                      >
                      > Tak jak pary czy trójki liczb można traktować jako punkty płaszczyzny i
                      > przestrzeni, tak i bardziej skomplikowane twory: ciągi skończone, funkcje można
                      >
                      > uważać za punkty. Oczywiście nie są to już punkty zwykłej przestrzeni
                      > trójwymiarowej, ale pewnych przestrzeni wielo, a nawet nieskończenie
                      > wielowymiarowych. Niektóre takie przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach i dziś
                      > na
                      > całym świecie noszą one nazwę przestrzeni Banacha. Jest to jedno z najczęściej
                      > używanych pojęć w matematyce i osoba, która nie wie co to jest przestrzeń Banac
                      > ha
                      > nie może uchodzić za matematyka.
                      >
                      > Ten Banach to Polak Wielki. Co wiemy o Ukraincu nazwiskiem Banach?
                      >
                      >
                      > Pozdrawiam,
                      >
                      > Jean-Baptiste
                      >

                  • zarchiwizowany
                    Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 15:44
                    Stefan Banach - 20 marca 1892 - 31 sierpnia 1945 roku.

                    Dzieciństwo

                    Urodził się 20 marca 1892 roku w Krakowie i tam spędził dzieciństwo. Banach
                    to nazwisko jego matki Katarzyny, góralki. Jego ojcem był urzędnik krakowskiej
                    dyrekcji kolejowej, Greczek. Wychowywał się w domu właścicielki pralni gdzie
                    został oddany zaraz po urodzeniu. Matka i ojciec nie interesowali się nim.
                    Gimnazjum ukończył w 1910r w Krakowie. Nauczyciel matematyki widział w nim
                    utalentowanego matematyka (z innych przedmiotów groziło mu osiem dwójek). W
                    gimnazjum uczył się Greki i łaciny - podobno, zdaniem samego Banacha to właśnie
                    precyzja i doskonałość gramatyki łacińskiej uczyniła z niego matematyka.

                    Młodość

                    Po maturze przez pewien czas pracował w księgarni. W tym czasie dość
                    niesystematycznie uczęszczał na wykłady sławnych matematyków: Steinhausa, Zaręby
                    na uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie Banach wyjechał do Lwowa gdzie
                    studiował na politechnice Lwowskiej. Po wybuchu I wojny światowej wrócił do
                    Krakowa.

                    Punkt zwrotny

                    Prace akademicką Banach rozpoczął od 1920roku. Objął wtedy stanowisko
                    asystenta na politechnice Lwowskiej u profesora matematyki Antoniego Łomnickiego.
                    Od tej pory rozpoczęła się jego świetna kariera naukowa. W 1920 roku napisał
                    świetną pracę ("O operacjach na zbiorach abstrakcyjnych i ich zastosowaniach do
                    równań całkowych") za którą nadano mu stopień doktora, mimo, że nie miał
                    ukończonych studiów wyższych. W roku 1922 zrobił habilitację i prawie
                    bezpośrednio został mianowany profesorem nad zwyczajnym. Był współ założycielem
                    czasopisma "Studia Mathematica" publikującego przede wszystkim prace z
                    najnowszych dziedzin matematyki

                    Sława

                    W latach 30 był namawiany na emigrację do USA. Nie dał się skusić perspektywą
                    luksusowych warunków i pozostał w kraju. W kraju też doceniono jego osiągnięcia:
                    w1930roku otrzymał nagrodę naukową Lwowa, a w 1933 roku nagrodę Polskiej Akademii
                    Umiejętności. W tym samym roku został wybrany prezesem Polskiego Towarzystwa
                    Matematycznego.

                    Uznanie w kraju i na świecie

                    Wyrazem uznania dla Banacha ze strony matematyków polskich jest nagroda jego
                    imienia przyznawana co roku przez Polskie Towarzystwo Matematyczne polskiemu
                    matematykowi. Jego imię nosi również powstałe w 1972 roku Między narodowe Centrum
                    Matematyczne przy Instytucie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk. Warszawa
                    Wrocław i Łódź mają także ulice jego imienia. Nawet pojęcia matematyczne uzyskały
                    jego imię. Jest nią "Przestrzeń Banacha". Książka Banacha "Operacje liniowe" jest
                    znana w światowej literaturze matematycznej. Jest to najważniejszą pozycja wśród
                    58 opublikowanych przez niego prac.

                    Banach oczami współczesnych mu przyjaciół

                    Dla określeni sylwetki Stefana Banacha jako człowieka oraz stylu jego pracy
                    posłużę się wspomnieniami Hugona Steinhausa jego przyjaciela i współ
                    pracownika. "Wykładał doskonale, nigdy nie gubił się w szczegółach i nigdy nie
                    pokrywał tablicy skomplikowanymi znakami. Nie dbał o doskonałość formy werbalnej,
                    i wszelki polor humanistyczny nie był mu znany. Pisał swoje manuskrypty na
                    luźnych kartkach wyrwanych z zeszytu. Gdyby nie pomoc przyjaciół i asystentów,
                    pierwsze prace Banacha nigdy nie dotarłyby do drukarni listów nie pisywał prawie
                    zupełnie i na pytania listowne nie odpowiadał. Umiał pracować zawsze i wszędzie.
                    Nie był przyzwyczajony do wygód i nie potrzebował komfortu. Ale zamiłowanie do
                    życia kawiarnianego i zupełny brak oszczędności wpędziły go w długi. Chcąc z nich
                    wyjść zabrał się do pisania podręczników. Tak powstał "Rachunek różniczkowy i
                    całkowy" w dwóch tomach. Podręcznik ten pisany zwięźle i zrozumiale cieszył się
                    dużą popularnością wśród studentów.

                    Przestrzeń Banacha

                    Tak jak pary czy trójki liczb można traktować jako punkty płaszczyzny i
                    przestrzeni, tak i bardziej skomplikowane twory: ciągi skończone, funkcje można
                    uważać za punkty. Oczywiście nie są to już punkty zwykłej przestrzeni
                    trójwymiarowej, ale pewnych przestrzeni wielo, a nawet nieskończenie
                    wielowymiarowych. Niektóre takie przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach i dziś na
                    całym świecie noszą one nazwę przestrzeni Banacha. Jest to jedno z najczęściej
                    używanych pojęć w matematyce i osoba, która nie wie co to jest przestrzeń Banacha
                    nie może uchodzić za matematyka.

                    Ten Banach to Polak Wielki. Co wiemy o Ukraincu nazwiskiem Banach?


                    Pozdrawiam,

                    Jean-Baptiste

                    • zarchiwizowany
                      Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 15:46
                      Stefan Banach (1892-1945)
                      Jeden z najwybitniejszych matematyków nie tylko polskich, ale i swiatowych XX
                      wieku. Wspoltworca lwowskiej szkoly matematycznej, tworca podstaw analizy
                      funkcjonalnej, uzyskal wiele niezwykle waznych rezultatow (niektore z nich do
                      dzis nosza jego imie). Stefan Banach byl wspolzalozycielem i redaktorem
                      czasopisma "Studia Mathematika". Banach juz w latach gimnazjalnych interesowal
                      sie matematyka i samodzielnie poglebial wiedze z tej dziedziny. Studia zaczal
                      jednak na Wydziale Inzynierii Politechniki Lwowskiej. Po wybuchu I wojny
                      swiatowej przerwal studia i wyjechal do Krakowa. W 1916 roku podczas spaceru na
                      krakowskich Plantach, matematyk H. Steinhaus uslyszal fragment rozmowy Banacha i
                      matematyka O. Nikodyma o wspolczesnej matematyce. Po nawiazaniu blizszej
                      znajomosci Steinhaus zorientowal sie, ze Stefan Banach ma niespotykany talent
                      matematyczny. Miedzy innymi pod wplywem Steinhausa Banach zajal sie zawodowo
                      matematyka. Pozniej Steihaus mowil iz Banach byl jego "najwiekszym odkryciem
                      matematycznym". W 1919 roku Banach byl jednym ze wspolzalozycieli Towarzystwa
                      Matematycznego w Krakowie. Rok pozniej Stefan Banach zostal asystentem przy
                      katedrze matematyki na Politechnice Lwowskiej (choć nigdy nie ukonczyl zadnych
                      studiow). W tym samym roku uzyskal stopien doktora nauk matematycznych na
                      podstawie rozprawy "O operacjach na zbiorach abstrakcyjnych i ich zastosowaniach
                      do rownan calkowych" ,przedsawionej Uniwersytetowi Jana Kazimierza we Lwowie. W
                      1922 roku habilitowal sie i zostal profesorem na tym wlasnie uniwersytecie.
                      Prowadzil nieslychanie rozwinieta dzialalnosc naukowa i jednoczesnie wykladal
                      zarowno na uniwersytecie jak i na politechnice we Lwowie, w miescie gdzie wkrotce
                      powstal najsilniejszy na swiecie osrodek badawczy zajmujacy sie analiza
                      funkcjonalna. Slynne byly spotkania w Kawiarni Szkockiej, gdzie spotykali sie
                      matematycy by rozmawiac o matematyce, stawiac sobie problemy i rozwiazywac je. Na
                      Miedzynarodowym Kongresie matematykow w Oslo w 1936 roku Banach wygłosil jeden z
                      glownych plenarnych referatow. W 1939 roku Stefan Banach został wybrany na
                      prezesa Polskiego Towarzystwa Matematycznego. Po wybuchu II wojny swiatowej zyl
                      we Lwowie w bardzo trudnych warunkach i zmarl tuz po jej zakonczeniu. Stalo sie
                      to na chwile przed tym jak Banach mial oblac katedre na Uniwersytecie
                      Jagiellonskim.
                      Glowne osiagniecia Banacha dotyczyly analizy funkconalnej, ale istotne wyniki
                      osiagal takze w innych dziedzinach. Na swiecie jego nazwisko znane jest przede
                      wszyskim ze wzgledu na przestrzenie Banacha, dzis podstawowe pojecie analizy
                      matematycznej , wprowadzone przez Banacha w jego pracy doktorskiej, a takze
                      liczne twierdzenia obecnie zwiazane z jego nazwiskiem (np. tw. Banacha o punkcie
                      stałym). Stefan Banach byl rowniez autorem podrecznikow szkolnych i akademickich.
                      Napisał miedzy innymi "Wstep do teorii funkcji rzeczywistych", "Rachunek
                      rozniczkowy i calkowy".


                      Pozdrawiam,

                      Jean-Baptiste


                  • zarchiwizowany
                    Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 15:46
                    Stefan Banach - 20 marca 1892 - 31 sierpnia 1945 roku.

                    Dzieciństwo

                    Urodził się 20 marca 1892 roku w Krakowie i tam spędził dzieciństwo. Banach
                    to nazwisko jego matki Katarzyny, góralki. Jego ojcem był urzędnik krakowskiej
                    dyrekcji kolejowej, Greczek. Wychowywał się w domu właścicielki pralni gdzie
                    został oddany zaraz po urodzeniu. Matka i ojciec nie interesowali się nim.
                    Gimnazjum ukończył w 1910r w Krakowie. Nauczyciel matematyki widział w nim
                    utalentowanego matematyka (z innych przedmiotów groziło mu osiem dwójek). W
                    gimnazjum uczył się Greki i łaciny - podobno, zdaniem samego Banacha to właśnie
                    precyzja i doskonałość gramatyki łacińskiej uczyniła z niego matematyka.

                    Młodość

                    Po maturze przez pewien czas pracował w księgarni. W tym czasie dość
                    niesystematycznie uczęszczał na wykłady sławnych matematyków: Steinhausa, Zaręby
                    na uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie Banach wyjechał do Lwowa gdzie
                    studiował na politechnice Lwowskiej. Po wybuchu I wojny światowej wrócił do
                    Krakowa.

                    Punkt zwrotny

                    Prace akademicką Banach rozpoczął od 1920roku. Objął wtedy stanowisko
                    asystenta na politechnice Lwowskiej u profesora matematyki Antoniego Łomnickiego.
                    Od tej pory rozpoczęła się jego świetna kariera naukowa. W 1920 roku napisał
                    świetną pracę ("O operacjach na zbiorach abstrakcyjnych i ich zastosowaniach do
                    równań całkowych") za którą nadano mu stopień doktora, mimo, że nie miał
                    ukończonych studiów wyższych. W roku 1922 zrobił habilitację i prawie
                    bezpośrednio został mianowany profesorem nad zwyczajnym. Był współ założycielem
                    czasopisma "Studia Mathematica" publikującego przede wszystkim prace z
                    najnowszych dziedzin matematyki

                    Sława

                    W latach 30 był namawiany na emigrację do USA. Nie dał się skusić perspektywą
                    luksusowych warunków i pozostał w kraju. W kraju też doceniono jego osiągnięcia:
                    w1930roku otrzymał nagrodę naukową Lwowa, a w 1933 roku nagrodę Polskiej Akademii
                    Umiejętności. W tym samym roku został wybrany prezesem Polskiego Towarzystwa
                    Matematycznego.

                    Uznanie w kraju i na świecie

                    Wyrazem uznania dla Banacha ze strony matematyków polskich jest nagroda jego
                    imienia przyznawana co roku przez Polskie Towarzystwo Matematyczne polskiemu
                    matematykowi. Jego imię nosi również powstałe w 1972 roku Między narodowe Centrum
                    Matematyczne przy Instytucie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk. Warszawa
                    Wrocław i Łódź mają także ulice jego imienia. Nawet pojęcia matematyczne uzyskały
                    jego imię. Jest nią "Przestrzeń Banacha". Książka Banacha "Operacje liniowe" jest
                    znana w światowej literaturze matematycznej. Jest to najważniejszą pozycja wśród
                    58 opublikowanych przez niego prac.

                    Banach oczami współczesnych mu przyjaciół

                    Dla określeni sylwetki Stefana Banacha jako człowieka oraz stylu jego pracy
                    posłużę się wspomnieniami Hugona Steinhausa jego przyjaciela i współ
                    pracownika. "Wykładał doskonale, nigdy nie gubił się w szczegółach i nigdy nie
                    pokrywał tablicy skomplikowanymi znakami. Nie dbał o doskonałość formy werbalnej,
                    i wszelki polor humanistyczny nie był mu znany. Pisał swoje manuskrypty na
                    luźnych kartkach wyrwanych z zeszytu. Gdyby nie pomoc przyjaciół i asystentów,
                    pierwsze prace Banacha nigdy nie dotarłyby do drukarni listów nie pisywał prawie
                    zupełnie i na pytania listowne nie odpowiadał. Umiał pracować zawsze i wszędzie.
                    Nie był przyzwyczajony do wygód i nie potrzebował komfortu. Ale zamiłowanie do
                    życia kawiarnianego i zupełny brak oszczędności wpędziły go w długi. Chcąc z nich
                    wyjść zabrał się do pisania podręczników. Tak powstał "Rachunek różniczkowy i
                    całkowy" w dwóch tomach. Podręcznik ten pisany zwięźle i zrozumiale cieszył się
                    dużą popularnością wśród studentów.

                    Przestrzeń Banacha

                    Tak jak pary czy trójki liczb można traktować jako punkty płaszczyzny i
                    przestrzeni, tak i bardziej skomplikowane twory: ciągi skończone, funkcje można
                    uważać za punkty. Oczywiście nie są to już punkty zwykłej przestrzeni
                    trójwymiarowej, ale pewnych przestrzeni wielo, a nawet nieskończenie
                    wielowymiarowych. Niektóre takie przestrzenie wyodrębnił właśnie Banach i dziś na
                    całym świecie noszą one nazwę przestrzeni Banacha. Jest to jedno z najczęściej
                    używanych pojęć w matematyce i osoba, która nie wie co to jest przestrzeń Banacha
                    nie może uchodzić za matematyka.

                    Ten Banach to Polak Wielki. Co wiemy o Ukraincu nazwiskiem Banach?


                    Pozdrawiam,

                    Jean-Baptiste

                  • zarchiwizowany
                    Gość: Ukr IP: 192.168.0.* 15.01.02, 15:49
                    Poprobuję coś znaleźć na ten temat w ukraińskim Inecie...

                    Załączam pozdrowienia też!

                    A Górale, czy jest to jakiś odłam narodowości polskiej?

                    Papież jest na połowę Ukraińcem, czy nie tak?

                    A to co pisał i pisze Jerzy Urban, mi się zawsze podobało, jeszcze za Polski
                    Ludowej...
                    • zarchiwizowany
                      Gość: JB IP: *.inetia.pl 15.01.02, 17:16
                      Gość portalu: Ukr napisał(a):

                      > Poprobuję coś znaleźć na ten temat w ukraińskim Inecie...
                      >
                      > Załączam pozdrowienia też!
                      >
                      > A Górale, czy jest to jakiś odłam narodowości polskiej?
                      >
                      > Papież jest na połowę Ukraińcem, czy nie tak?
                      >
                      > A to co pisał i pisze Jerzy Urban, mi się zawsze podobało, jeszcze za Polski
                      > Ludowej...

                      Karol Wojtyla nie ma nic wspolnego z Ukraincami.
                      Urban urodzil sie we Lwowie (chyba).
                      Ja go nie lubie.
            • zarchiwizowany
              Gość: ania IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.02, 11:35
              Gość portalu: Ukr napisał(a):

              > Analfabetka portalu jałowa owca ania nabazgrała, jak mówią moskale, chujniu,
              > na
              > postnom masle żariennuju:
              ania.Tłumacze prosto i zrozumiale(jak do takiego czegos jak ty)
              Mam prawo na błędy,jałowa to ja nie jestem, a tym bardziej owcą - zostaw swoi
              kolchoznyje sprawy i pisz po ludsku.
              >
              > (Czarnobyl, nawiązany dla pobudowania komunofaszystowską Moskwą,
              ania.Elektrowni typu Czarnobylskiej dalej wspaniale produkują energje na
              teritorium RF, ale na Ukrainie to zjawisko było by paronormalne, wiem drogi
              pastychu owiec Projekt Rosyjski, a obsługa Ukraińska i dlatego bahhhh
              Izraelski
              > samolot zbity z kacapskigo poligonu
              ania. Może i ten poligon zbudowali Rosjanie albo znowu projekt byl Rosyjski, ale
              obsługa znowu ta sama.
              , blok w Kijowie - a to co za chujnia, jaki
              > blok, 3.14zdanułaś wże ostatoczno, scierwo)
              ania.Czytaj gazetki i nie tylko Ukrainskie.
              ,wielkich poetów (T.Szewczenko,
              > V.Stus, I.Franko, Łesia Ukrajinka, V.Symonenko, Ł.Hlibov, S.Rudanśkyj, Jewhen
              > Małaniuk, Lina Kostenko, Zerow, Draj-Chmara, ranni Tyczyna, Rylśkyj, Sosiura),
              > Hohol,
              ania.Czy oprócz ciebie ktoś zna tych ludzi?
              wielkich kompozytorów (Bortnianśkyj, Łysenko, Czajkowśkyj)
              ania.Łysenko???????
              Czajkowśki???????????? Piotr, a może inny????????
              ,wielkich
              > naukowców (Skoworoda, Puliuj, Amosow, Głuszkow, Banach, Ostrohradśkyj,
              > Wernadśkyj, Hruszewśkyj, Boholubow), rozwoju (pierwsza na świecie encykłopedia
              > KIBERNETYKY w 1973 roku),tolerancji (do cych pir tołerujut' okacapłenych nacmen
              > iw
              > w Ukrajini) i t.d.
              ania. Amosow, Głuszkow,Boholubow - oni naprawda Ukraińcy?????????????
              Prosze nie wysilaj sie,nie pisz tyle zmierzłości, po co ci to, ja z tobą zgadam
              się że Ukraina - to wielki naród, a jezeli w to wątpisz i sam sobie próbujesz to
              udowodnić, to powodzenia
              >
              > Skazała, jak u kalużu perdnuła!
              >

              • zarchiwizowany
                Gość: Ukr IP: 192.168.0.* 15.01.02, 12:22
                , a jakszczo tobi nichto z pereliczenych mnoju newidomyj, to tycho sydy j
                nabyrajsia znań, chocza b takych, szczo konstruktor Korolow - ukrajineć też!
                Aż dywno, żywut' otaki newihłasy obydwoch statej u nas pid bokom sotni lit i ne
                majut' żodnoho bażannia chocza b na jotu poznajomytyś iz kulturoju, mowoju,
                naukoju, żyttiam wzahali swojich susidiw, jaki czcze bilsze wid Polakiw
                postrażdały wid krywawych rozbirok miż imperijamy!
                • zarchiwizowany
                  Gość: Ukr IP: 192.168.0.* 15.01.02, 12:34
                  Usterka, na żal!
                • zarchiwizowany
                  Gość: ania IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 19:08
                  Adam i Ewa też byli ukraińcami, czego nie? Gorbaczow nigdy nie był ukraincem, a
                  że teraz jest, to mnie wcale nie dziwi - bo ukraina samodzielnie zaczeła pisać
                  historje. Jeżeli Korolow był ukraińcem, to rosyjskie statki kosmiczne spotkało
                  by to samo co Czarnobyl. A Dostojewskij, to szkoda mówić, jego rodowód pochodzi
                  z głuchej Rosyjskiej wsi i dopiero jego ojciec osiedlił się w Moskwie.
                  Na Ukrainie jest bardzo dużo mądrych ludzi, napewno oni nie przyznają się, że
                  są twoimi krajanami, bo to wstyd.
                  • zarchiwizowany
                    Gość: Ουκρ IP: 192.168.0.* 17.01.02, 15:55
                    CZY NIE?



                    Gość portalu ania napisała, nie wiedząc całej prawdy na ten temat:

                    > Adam i Ewa też byli ukraińcami, czego nie?
                    Szczo ni to ni, ałe Isus Chrystos buw Ukrajincem z Hałyczyny... ;))

                    *Gorbaczow nigdy nie był Ukraincem*, ałe win zawżdy howoryw, szczo w nioho
                    połowyna krowi ukrajinśka...

                    *Jeżeli Korolow był ukraińcem, to rosyjskie statki kosmiczne spotkało by to samo
                    co Czarnobyl.*
                    Dlatego i zaczęły się nieszczęscia w ZSSR w kosmosie, że zmarł Korolow, i żaden z
                    Moskali nie zmógł zastąpić tego wielkiego Ukraińca...
                    Korolow u wsich anketach pysaw, szczo win Ukrajineć, ce może pidtwerdyty Misza,
                    jakszczo win lubyt' howoryty prawdu...

                    Житомирщина дала світові академіка Сергія Корольова, поетесу Лесю Українку,
                    всесвітньо відомих письменників Володимира Короленка, Джозефа Конрада, поета-
                    академіка Максима Рильського, визначного вченого, громадського діяча Івана
                    Огієнка, піаніста Святослава Ріхтера, класика української музики Бориса
                    Лятошинського. Тут жили і творили письменники Оноре де Бальзак, Михайло
                    Коцюбинський і Олександр Купрін, драматург Іван Кочерга і кінорежисер Олександр
                    Довженко, композитори Віктор Косенко та Михайло Скорульський, видатний
                    український поет, перекладач, громадський діяч Борис Тен.



                    A Dostojewskij, to szkoda mówić, jego rodowód pochodzi z głuchej Rosyjskiej wsi
                    i dopiero jego ojciec osiedlił się w Moskwie.
                    Zapytać można Miszę, rodowód zawsze ma dwie strony...

                    > Na Ukrainie jest bardzo dużo mądrych ludzi, napewno oni nie przyznają się, że
                    > są twoimi krajanami, bo to wstyd.
                    A ja myslałem, że są tylko *barany* w Ukrainie...

                    P.S. Uprzejmnie proszę nadać mi coś na temat wirtualnej ARS POETICA POLACA, jak
                    ja już podałem o ARS POETICA UCRAINICA poprzednio...
                    Чи такої розкоші не існує?
                    Czyż Polska nie ma tyle Poetów jak Ukraina?

                    • zarchiwizowany
                      Gość: ania IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 17:07
                      Gość portalu: Ουκρ napisał(a):

                      > CZY NIE?
                      >
                      >
                      >
                      > Gość portalu ania napisała, nie wiedząc całej prawdy na ten temat:
                      >
                      > > Adam i Ewa też byli ukraińcami, czego nie?
                      > Szczo ni to ni, ałe Isus Chrystos buw Ukrajincem z Hałyczyny... ;))
                      >
                      > *Gorbaczow nigdy nie był Ukraincem*, ałe win zawżdy howoryw, szczo w nioho
                      > połowyna krowi ukrajinśka...
                      Ania. Polowa krwi Ukraińskiej była u jego żony Raisy Maksimowny (po ojcu). A
                      zresztą to nie jest tak istotne, mieszane braki wprawie zawsze wydają niegłupie
                      potomstwo, i jednak 50%, to nie jest 100%.
                      >
                      > *Jeżeli Korolow był ukraińcem, to rosyjskie statki kosmiczne spotkało by to sa
                      > mo
                      > co Czarnobyl.*
                      > Dlatego i zaczęły się nieszczęscia w ZSSR w kosmosie, że zmarł Korolow, i żaden
                      > z
                      > Moskali nie zmógł zastąpić tego wielkiego Ukraińca...
                      Ania. Takie problemy, to pestka w porównaniu zatrucia połowy Europy.
                      > Korolow u wsich anketach pysaw, szczo win Ukrajineć, ce może pidtwerdyty Misza,
                      >
                      > jakszczo win lubyt' howoryty prawdu...
                      Ania. Jeżeli Misza to podtwierdzi, to zwracam Panu honor.
                      >
                      > Житомирщина &
                      > #1076;ала світові &
                      > #1072;кадеміка Се&#
                      > 1088;гія Корольо
                      > 074;а, поетесу Ле&#
                      > 1089;ю Українку,
                      Ania. Co do Lesi, toświat nie ma z nią nic wspólnego, a tylko i wyłącznie
                      Ukraina.
                      > всесвітньо в&
                      > #1110;домих письм&#
                      > 1077;нників Воло
                      > 076;имира Корол

                      > 77;нка, Джозефа 
                      > 050;онрада, поет
                      > 072;-
                      > академіка Ма&
                      > #1082;сима Рильсь&#
                      > 1082;ого, визначн&#
                      > 1086;го вченого, г&
                      > #1088;омадського &#
                      > 1076;іяча Івана
                      > Огієнка, піан
                      > іста Святосл&
                      > #1072;ва Ріхтера
                      Ania. Richter był Żydem.
                      , к
                      > ласика украї&
                      > #1085;ської музик&#
                      > 1080; Бориса
                      > Лятошинсько&#
                      > 1075;о. Тут жили і т
                      > ;ворили письм
                      > енники Оноре
                      > де Бальзак,
                      Ania. Balzak tak.Ale nie mów, że on też był Ukraińcem.Człowiek twórczy tworzy
                      wszędzie.
                      Ми
                      > ;хайло
                      > Коцюбинськи&#
                      > 1081; і Олександр &
                      > #1050;упрін, драма&
                      > #1090;ург Іван Коч&
                      > #1077;рга і кіноре&
                      > #1078;исер Олекса&#
                      > 1085;др
                      > Довженко,
                      Ania. Tak, Dowżenko był wielkim reżyserem - 1.Ukraińskim, 2.Sowietskim. Wspaniały
                      człowiek, i wielki talent, jak wielu innych nie doceniony Zachodem, no bo
                      przeklęta konkurencja i brak głebszego myślenia, wolimy amerikańskie primki.
                      ком
                      > позитори Вік&
                      > #1090;ор Косенко т&
                      > #1072; Михайло Ско&
                      > #1088;ульський, ви&
                      > #1076;атний
                      > український &
                      > #1087;оет, перекла&
                      > #1076;ач, громадсь&
                      > #1082;ий діяч Бори&
                      > #1089; Тен.
                      >
                      >
                      >
                      > A Dostojewskij, to szkoda mówić, jego rodowód pochodzi z głuchej Rosyjskiej ws
                      > i
                      > i dopiero jego ojciec osiedlił się w Moskwie.
                      > Zapytać można Miszę, rodowód zawsze ma dwie strony...
                      Ania. Daj spokój, taki człowiek jak Dostojewski, a jest wprawie, że moim idolem
                      (literackim), nigdy by nie pozwolił zapomnieć sobie o swoim pochodzeniu.A on
                      bezgranicznie kochał Rosje i nawet krytyka z jego ust (dosyć ostra)była i jest
                      przyjmowana, bo on krytykował to co kochał i ubolewał nad swoim krajem.
                      >
                      > > Na Ukrainie jest bardzo dużo mądrych ludzi, napewno oni nie przyznają się,
                      > że
                      > > są twoimi krajanami, bo to wstyd.
                      > A ja myslałem, że są tylko *barany* w Ukrainie...
                      Ania. A to pech, bo czytając wypowiedzi na tym forum, ja miałam takie zdanie,
                      tylko że ja tam byłam i znam bardzo dużo ludzi, takich Ukraińców,jak na tym
                      Forum, to na Ukrainie ja nie widziałam. Tylko raz w Truskawce był przykry temat,
                      ale od odpowiednie tematu bardzo primitywna osoba go rozpoczeła.
                      Powiem jeszcze jedno - Ukraina nie jest bogata w światowej sławy ludzi, może to
                      wina Swiata, może Ukrainy, ale takiej muzyki ludowej i tak pięknych pieśni nie ma
                      w rzadnym kraju, żeby o tym mówić, to poprostu to trzeba usłyszeć.
                      >
                      > P.S. Uprzejmnie proszę nadać mi coś na temat wirtualnej ARS POETICA POLACA, jak
                      >
                      > ja już podałem o ARS POETICA UCRAINICA poprzednio...
                      > Чи такої розк
                      > оші не існує?
                      Ania. Jestem Rosyjanką, nie dam tobie tak wyczerpującej odpowiedzi jak rodowity
                      Polak. Wiem, ze Polska przyniesła światu napewno więcej Wielkich, niż
                      Ukraina,może przykre, ale prawdziwe.
                      > Czyż Polska nie ma tyle Poetów jak Ukraina?
                      Ania. Patrz wyżej.
                      Pozdrawiam. Myśle że w niczym cię nie obrażiłam.
                      >

                      • zarchiwizowany
                        Gość: Ukr IP: 192.168.0.* 17.01.02, 17:41
                        oczień proszu, posmotri, pożałujsta,

                        КОРОТКИЙ СЛОВНИК УКРАЇНСЬКИХ ДІЯЧІВ,
                        ЩО ЗРОБИЛИ ВНЕСОК В ПРОСВІТЛЕННЯ РОСІЇ У XVII-XVIII в.в.

                        Очень надеюсь, поймёшь украИнский язык хотя-бы пятое через десятое...

                        Jakijś Jegomość Czcigodny wystąpił w obronę Ukraińców, których mieli za nic
                        Moskale na forum ukraińskim

                        www.pravda.com.ua/forum/read.php?f=1&i=63536&t=63447

                        Potem już możesz mówić, cο chcesz...
                        Powtarzam jeszcze raz

                        www.pravda.com.ua/forum/read.php?f=1&i=63536&t=63447

                        Wszystkiego najlepszego życzę

                        Ουκρ

                        • zarchiwizowany
                          Gość: Ania IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 21:04
                          Ja bardzo przepraszam, ale dla mnie to nie jest wiarygodna informacja.
                          1. Żle rozumię język Ukraiński.
                          2. NIe wierzę w to, że dzięki Ukrainie Rosja zaczeła rozwijać się, ale wiem,że
                          byli ludzie, które wnieśli swoją lepte w jej rozwój.
                          3. Jest rok 2002 i dziś widać bardzo dobrze jaki kraj, jak rozwija się.Teraz
                          bardzo dobrze widać kto jest kto, bo już nie istnieje ZSSR.Można wylać tony
                          brudu jeden na drugiego, ale to nic nie zmieni.
                          4. Bardzo mnie boli sprezentowany Ukrainie Krym, ale ja też nic nie zmienie.
                          5. Myśle że Rosja wniesła bardzo dużo w rozwój Ukrainy no i oczywiście bardzo
                          dobrze wynagrodzała - może za wierność, może za pracę?
                          6. Co widzimy teraz? Kradzieży gazu,kupę długów, a dodatkowo straszne widoki na
                          Rosyjskich bazarach, gdzie biedne ludzie z Ukrainy (najmądrzejszej i
                          najbogatszej) sprzedają sało i słonecznik, zawijając swoi towary w gazety.Nie
                          znam Rosjan, które by dziś jechali pracować na Ukraine, ale Ukraińców w Rosji
                          (dot.pracy)jes poprostu tyle samo co chinczyków.
                          Więc dla czego tyle brudu.Uczciwie powiec raz nienawidzę Rosj i wystarczy, nie
                          musowo wymyslać przyczyn tej nienawiści.
                          Jeżeli będziesz mówił, że to co ja napisałam - nieprawda, nie będzie mi
                          przykro.Można kłamać wszystkim dookoła, ale siebie nie okłamiesz.
                          A jednak pozdrawiam.Ania
                        • zarchiwizowany
                          Gość: Andrij IP: *.16.11.wu-wien.teleweb.at 17.01.02, 23:46
                          Link twij pohanno prazuje - diwis lypshe na original ;-) :

                          ukrlife.8m.com/main/valiko/dictio.htm

                          Ze zadaleko ne polny spis ludyn sho zrobyli shchos dli NASHEJ russkoj kultury.
                          To wam poliakiam nikoly ne zrozumyty. Ukraincew nema - to washa wydumka, je
                          malorus - czastyna naroda russkoho. I Galychyna tezh zawzhdy bula czastynoju
                          Rusi, a ani wy, ani washy psy katoliczeski ce ne zrozymyly i tiagly nas do Unii
                          s Rimskim Manjakom, ta z nas poliakow zrobyty. Figu ! Buly sered nas Naumowich,
                          Dobrianskij, Monchalowskij, Chmelnitzkij i sotni, tyshchi synow Rusi.

                          Ale wy ce ne zrozumijete i ne bazhajete znaty.
                          Tomu i ne liubime was, liahow-psow.

                          ps
                          a sho do linkow, ne hodit' do zyh pomojek, a lypshe ne dijsne maloruski storinki
                          www.ukrstor.com/
                          www.mrezha.ru/ua
                          www.rdu.org.ua/
                      • zarchiwizowany
                        Gość: Ουκρ IP: 192.168.0.* 18.01.02, 08:16
                        *Jeżeli Korolow był ukraińcem, to rosyjskie statki kosmiczne spotkało by to
                        samo co Czarnobyl.*

                        http://ukrlife.8m.com/main/valiko/koroliv.htm

                        "ЧУДО РОССИИ". СЕРГІЙ КОРОЛЬОВ
                        Не вважаючи нас за нарід, Москва завжди відбирала і продовжує відбирати в нас
                        кращих людей і присвоює собі, видаючи їх за росіян. Росіяни прославляють свою
                        державу, та коли бракує своєї слави, присвоюють чужу. Тому нам треба викривати
                        це історичне злодіство "старшого брата".
                        В квітневому 1996 р. номері газети "Российская община Севастополя" у
                        вірші "Чудо России" якийсь І. Лапін називає Сергія Корольова знаменитим
                        росіянином. Насправді ж він росіянином не був, хоч і розмовляв, коли керував
                        створенням совєцьких ракет, російською мовою.
                        Мати Сергія Корольова - українка, сімнадцятирічною дівчиною була видана супроти
                        своєї волі за вчителя "словесности" житомирської гімназії П. Я. Корольова,
                        уродженця Могильовської губернії, що був на одинадцять років старший від неї.
                        Коли якось ввечері - це було в Києві - чоловік повернувся додому пізно і почав
                        за своєю звичкою бешкетувати, вона схопила малого сина і побігла до подруги, а
                        потім відвезла його до своїх батьків до Ніжина. Малому Сергійкові тоді було
                        лише два роки. Свого російського батька він по тому ніколи й не бачив. Ось що
                        писав О. Лазаренко, двоюрідний брат матері С. П. Корольова: "Сергійків дідусь
                        Микола Якович Москаленко і за зовнішністю, і за характером був типовим
                        українцем, потомственим козаком міста Ніжина".
                        В Ніжині на розі вул
                        • zarchiwizowany
                          Gość: ania IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 14:35
                          Jak pisałam wczeniej 50% to nie 100%. U słowian narodowość przekazuje ojciec.
                          Tylko u Żydów - po matce.Ja - Rosyjanka, moj mąż - Polak, moi dzieci -
                          Polaki.Nic dodać, nic ująć. Mogą kochać Rosje,albo nie - to ich wybór, ale
                          należą oni do Polski.
                          Sergej Korolow sławił ZSSR (jeżeli wiesz, to kiedyś żylismy w jednym kraju),za
                          czasów Nikity i Leonida Ukraina była w bardzo dobrej situacji (czego nie możno
                          powiedzieć o Rosji), więc dlaczego Korolow nie orzekł "ostatniej woli" jak to
                          zrobił T.Szewczenko:
                          "Pochronicie mienia na Ukrainie miłoj,
                          Posredi szyrokoj stepi wyryjte mogiłu..."?
                          A jeżeli już - to wielcy ludzie nie są Rosyjanami, Ukraińcami...i t.d, tylko
                          obywacielami świata, a to, że oni tworzyli w naszych ojczystych krajach - to
                          szczęście, a nie powód do kłutni.
              • zarchiwizowany
                Gość: Ουκρ IP: 192.168.0.* 15.01.02, 12:42
              • zarchiwizowany
                Gość: Ουκρ IP: 192.168.0.* 15.01.02, 13:28
                Юрій АНДРУХОВИЧ

                ЛЕМБЕРЗЬКА КАТАСТРОФА 1826 Р.

                “Дня 14 липня 1826 року прийшла подія, що потрясла цілим Львовом:
                стара ратушева вежа пополудні зарисувалася й о годині чверть на сему
                вечором з великим тріскотом завалилася. Наперед вже опорожнено
                ринок з людей, але все-таки у звалищах погиб трубач, двох жовнірів і
                кількох робітників”.

                І. Крип’якевич
                "Історичні проходи по Львові"

                З отого дня суремного, як завалився ратуш,
                усе навіки зважене і вписане в архів:
                “Понесено у людности не так велику втрату:
                погиб трубач, двох жовнірів, кількох робітників”.

                Маленька апокаліпса на ринковому пляці:
                з розпуки позіхнуло трагічне місто Львів,
                мов гер таємний радник над аркушем реляції:
                один трупач,

                твох шофнірів,

                кількох ропітникіф.

                Зібрали вдовам на свічки, а матерям на ліки.
                Дітей забрали в інтернат на вулицю Сиріт.
                На поминках буяла чернь і мандрівні каліки
                і гупав кусками о брук увесь калічий рід
                (і кожен чесно їв, і пив, і плакав як умів:
                погиб трубач, двох жовнірів, кількох робітників).

                Поховані під вежею, вони ввійшли в комори,
                де світло мре і твердне кров, де вже не чути з тьми,
                як на майданах і в шинках реве житейське море.
                Там інше світло — і воно біліє над кістьми.
                Вони зійшли в підземну хлань, немовби в інше місто, —
                Їх не любили на землі й забули серед хмар.
                Ішов попереду трубач.

                Він дув натхненно й чисто —

                так ніби не трубу тримав, а вогняний ліхтар.
                К
przejdź do: 1-100 101-114
(101-114)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.