Dodaj do ulubionych

Czas na PUBLICZNE przeprosiny od Naszego Dziennika

IP: 68.214.181.* 10.01.05, 02:16
Czyzby antysemickie komentarze , gorsze od tych ktore napietnowano w
Niemczech, pozostawaly sankcjonowane OFICJALNA CISZA w Polsce?
Polska to nie EUROPA? NIE CYWILIZOWANY kraj, uznajacy prawo uszanowania
mniejszosci? Rydzyk wydaje sie PROWOKOWAC. Jak dotad, Polacy pozwalaja mu
obrazac Zydow i Polske, tworzac wrazenie ze to kraj rasistowki.
............................................................................

W Niemczech coraz większy terror poprawności politycznej
Nagonka na obrońcę życia



Środowiska żydowskie wspólnie z liberałami i lewicą zorganizowały nagonkę na
metropolitę Kolonii ks. kard. Joachima Meissnera za to, że potępiając
zabijanie poczętych dzieci poprzez tzw. aborcję, porównał ten proceder do
ludobójstwa dokonanego przez Hitlera i Stalina. Diecezja kolońska wystosowała
w związku z tym oświadczenie. Niemieccy Żydzi i lewica rozpętali nagonkę na
metropolitę Kolonii po jego homilii wygłoszonej w miniony czwartek podczas
Mszy św. w uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną świętem Trzech Króli.
Ksiądz kardynał Meissner podczas kazania w uroczystość Objawienia Pańskiego
stwierdził między innymi: "(...) Najpierw Herod, który dzieci z Betlejem
zabijał, później Hitler i Stalin miliony ludzi zamordowali, a obecnie zabija
się miliony nienarodzonych dzieci (...)". Wypowiedź ta była ściśle związana z
krytyką porażającego zjawiska mordowania poczętych dzieci w Niemczech, ze
względu na które ks. kard. Meissner przypomniał pierwsze przykazanie
Dekalogu: "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną". Metropolita Kolonii
przytoczył je, podkreślając, że również obecnie, tak jak już to było w
historii, przykazanie to jest nagminnie łamane, gdyż człowiek chce zastąpić
Boga i decydować o życiu lub śmierci innych ludzi. Tak było w przypadku
Heroda, Hitlera i Stalina i tak jest obecnie poprzez dokonywanie tzw. aborcji
i eutanazji - podkreślił ks. kard. Meissner.
Najbardziej wypowiedź ta oburzyła środowisko żydowskie. Paul Spiegel,
przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech, stwierdził, że ks. kard.
Meissner porównał ofiary holokaustu z ofiarami "zabiegów przerywania ciąży" i
obraził w ten sposób miliony ofiar żydowskich. Żydzi zażądali
natychmiastowych przeprosin. Spiegel groził nawet pozwem sądowym.
Również politycy Partii Zielonych i liberałowie z FDP ostro i z zawziętością
zareagowali na słowa księdza kardynała, także żądając przeprosin. Pod adresem
metropolity Kolonii padły ostre słowa i oskarżenia, z których sformułowania
typu: "podżegacz nienawiści", "ten, który niszczy dialog żydowsko-
chrześcijański" lub "szkodzący Kościołowi" - wydają się najdelikatniejsze.
Zaś Claudia Roth z Partii Zielonych, która nie ukrywa swych skłonności
homoseksualnych, oskarżyła księdza kardynała o to, że obraził tysiące kobiet,
które "z różnych powodów są zmuszane usunąć ciążę".
Po tej nagonce ks. kard. Meissner oświadczył w sobotę, że jest mu przykro z
powodu tego, co się wydarzyło. Natomiast rzecznik prasowy diecezji kolońskiej
Manfred Becker Huberti stwierdził, że w żadnej części swojej homilii ks.
kard. Meissner nie zamierzał obrazić ani Żydów, ani nikogo innego i nie
uczynił tego. Sekretariat niemieckiego Episkopatu wydał jedynie oświadczenie,
iż Episkopat z reguły nie komentuje homilii swoich biskupów.
Koloński metropolita od wielu lat jest znany w Niemczech jako orędownik walki
z tzw. aborcją. W wyniku tego procederu u naszych zachodnich sąsiadów ginie
rocznie około 130 tys. poczętych dzieci. Nawiązując do homilii ks. kard.
Meissnera, gazeta "Die Welt" przypomniała, że w 2003 r. w RFN aż 7 tys. 645
dziewcząt poniżej 15. roku życia poddało się tzw. aborcji i jest to prawie
dwa razy tyle, co w roku 1996. Gazeta zauważa, że to niebezpieczne zjawisko
ma tendencję rosnącą.
Potęguje ono proces starzenia się społeczeństwa niemieckiego, wywołując
kłopoty systemu ubezpieczeń społecznych i zmuszając kraj do większego
otwarcia się na imigrantów jako potrzebną siłę roboczą.
Waldemar Maszewski, Hamburg



Nagonka na ks. kard. Meissnera jest skandaliczna z kilku powodów. Po
pierwsze, nie wspomniał on w swej homilii o holokauście, a o zbrodniach
Hitlera i Stalina, jednak żydowskie środowiska oskarżyły go o...
relatywizację tej tragedii. Oznaczałoby to, że w mniemaniu Żydów (choć
niestety zapewne już nie tylko ich) ofiarami Hitlera i Stalina padli tylko
ich ojcowie, a jest to wniosek historycznie błędny i dyskryminujący inne
narody, m.in. Polaków. Reakcja środowisk żydowskich, ale także liberalnych i
lewicowych, wskazuje też na jeszcze jedno przekonanie, które zawarte jest w
podtekście uwagi o "relatywizacji" ofiar wymienionych zbrodniarzy. Mianowicie
na to, że dla nich poczęte życie nie ma żadnego znaczenia, skoro jest według
nich aż tak "niewspółmierne" do holokaustu. Wreszcie dziwi, że nie słychać w
RFN obrońców ani ks. kard. Meissnera, ani wygłoszonej przez niego opinii. To
zaś oznacza, że zapanował tam niesłychany terror poprawności politycznej,
którego żandarmami są środowiska żydowskie i lewicowo-liberalne, które chcą
teraz cenzurować nawet homilie wygłaszane w kościołach.
Mariusz Bober


Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka