Dodaj do ulubionych

czy w Chinach i Rosji jest prawdziwa demokracja

IP: *.twcny.rr.com 22.01.05, 18:46
czytajac co poniektorych nawiedzonych ma sie wrazenie,ze gleboko snimy i
marzac o wiekuistym szczesciu mamy pewne wizje doczesnego swiata. czyzby tyle
ludzie emigrujacych z krajow raju komuny i wzorca demokracji,poszanowania praw
czlowieka i respektowania sasiadow bylo w bledzie? czemu tyle ludzi popelnia
ten niewybaczalny blad i emigruje do tych krwiozrczych kraikow,gdzie brudny
kapitalizm niszczy wszystko dookola?
Edytor zaawansowany
  • global_government 23.01.05, 17:10
    ...ale kiedys Chiny beda demokratyczne ( zaznaczem KIEDYS )

    A co do Rosji to moze sie i rozpasc na 100 czesci, nie bede po niej plakal...
  • Gość: Kapisz IP: 24.36.9.* 23.01.05, 17:55
    Emigruja w przewazajacej ilosci same balwany niestety.
  • Gość: Alfred IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 23.01.05, 18:52
    badaniom emigrantow i doswiadczeniom historii. Nawet niewyksztalcony chlop
    podlaski, ktory emigrowal do Chicago w XIX wieku, byl najbardziej
    przedsiebirorczy i odwazny =ze swojej wsi. Tak bylo zawsze i nogi ludzkie
    mowily o tym gdzie jest lepiej natomiast glowa mowila jak sie tam najlepiej
    urzadzic. Popieram ironiczna uwage rachelki. Rosja traci okolo 800 tys. ludzi
    rocznie, w tym ponad 200 tys to Ci, ktorzy staraja sie emigrowac. Chiny w
    dalszym ciagu wysylaja potezne ilosci emigrantow do Kanady, USA, Australii a
    nawet Ameryki Lacinskiej. Zgadza sie, ze w Chinach sie polepsza ale glownie
    bogatszej mniejszosci. Natopmiast politycznie jest to w dalszym ciagu
    komuchowo. Byl tu niedawno post Polaka, ktory (ironia losu) pojechal do Chin
    szukajac pracy. Pracy nie znalazl, ale zobaczyl jak go sledzono, zobaczyl nedze
    i przestepstwa.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 19:17
    Gość portalu: Kapisz napisał(a):

    > Emigruja w przewazajacej ilosci same balwany niestety.
    jesli balwany emigruja to moge powiedziec,ze nie sa takie glupie ,gdyz w
    wiekszosci przypadkow daja sobie rade. spojrzyj na uczelnie,osrodki naukowe i
    najwazniejsze businesy ile tam nazwisk balwanow z calego swiata. he,he strach
    pomyslec,ze jak tyle balwanow wyemigrowalo dlaczego w ich krajach macierzystych
    nie jest lepiej? czyzby te balwany rozmnozyly sie przed odlotem?
  • Gość: Alfred IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 23.01.05, 19:50
    pragne tylko zreasumowac.
    1. Jesli wyjechaly balwany to zostali madrzy a wiec Ameryka powina byc na dole
    tabel swiatowych a kraje emigrantow na gorze we wszystkim (dochod, wynalazki,
    poziom wojska, gospodarcze i polityczne znaczenie itd.)
    2. Skoro tak nie jest (o czym swiadcza wszystkie miedzynarodowe dane) to Kapisz
    jest zaprzeczeniem swojego nicka.
    3. Wniosek: Niekapisz oznacza w luznym tlumaczeniu idiote.
  • Gość: ^^^ IP: 24.36.9.* 23.01.05, 20:04
    alfredo biedaczku Ty tyz emigrowales za ocean za chlebem z szynka?
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 23.01.05, 20:47
    Prawdziwa demokracja jest mozliwa nigdze wiecej tylko w Ameryce, przeciez
    Ameryka jest obecnie najsilnieszym panstwem; tak wiec i demokracja moze
    promieniowac na caly swiat tylko od nich.
    To chyba jasne.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 20:49
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Prawdziwa demokracja jest mozliwa nigdze wiecej tylko w Ameryce, przeciez
    > Ameryka jest obecnie najsilnieszym panstwem; tak wiec i demokracja moze
    > promieniowac na caly swiat tylko od nich.
    > To chyba jasne.

    promieniowac nie musi,ale przykadow lepszych jakos brak jak na razie.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 23.01.05, 20:58
    Winston Churchill (czy jak mu tam) zwykl czesto powtarzac po pijanemu (sic)
    ze: "demokracja nie jest doskonala, ale nie wynaleziono jak narazie nic
    lepszego"
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:07
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Winston Churchill (czy jak mu tam) zwykl czesto powtarzac po pijanemu (sic)
    > ze: "demokracja nie jest doskonala, ale nie wynaleziono jak narazie nic
    > lepszego"
    jak zwal tak zwal wszystko tworza ludzie a jak wiadomo wszedzie sa oni
    podobni:brutalni,drapiezni,zach lannii i okrutni jak dojda do wladzy. dobrze,ze
    jest jakis mechanizm,ktory nie daje im wladzy absolutnej, bo wtedy w kazdym
    systemie byloby juz po nas.
  • Gość: albo albo IP: 24.36.9.* 23.01.05, 21:28
    >...........bo wtedy w kazdym systemie byloby juz po nas.
    To znaczy napadnietym wolno ginac a napadaczom nie wolno.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:33
    Gość portalu: albo albo napisał(a):

    > >...........bo wtedy w kazdym systemie byloby juz po nas.
    > To znaczy napadnietym wolno ginac a napadaczom nie wolno.
    to znaczy nie przekrecaj znaczenia mej wypowiedzi,poprzez wciskanie paru slow z
    mego kontekstu . czytaj calosc a nie tnij jak cenzor. jak wiesz ja nie popieram
    wojny ani agresji amerykanskiej,ale to nie jest tematem tego watku.
  • Gość: ABe IP: *.directories.co.nz / *.directories.co.nz 23.01.05, 20:54
    Rachelko,
    emigracja ekonomiczna nie swiadczy o poziomie demokracji ani kraju, z ktorego
    sie emigruje ani kraju, do ktorego sie emigruje. Emigracja ekonomiczna swiadczy
    tylko o prospektach na rynku pracy i warunkach zycia. Podczas kiedy w Polsce
    czy Rosji czy innych komunistycznych krajach nie bylo demokracji, nie bylo tez
    szans na emigracje stamtad dla wiekszosci obywateli. Zacznij wiec od tego, czy
    zaistnienie demokracji umozliwilo ludziom emigracje.
    Po drugie, w czyim zrozumienie demokracje propagujesz?
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:02
    Gość portalu: ABe napisał(a):

    > Rachelko,
    > emigracja ekonomiczna nie swiadczy o poziomie demokracji ani kraju, z ktorego
    > sie emigruje ani kraju, do ktorego sie emigruje. Emigracja ekonomiczna swiadczy
    >
    > tylko o prospektach na rynku pracy i warunkach zycia. Podczas kiedy w Polsce
    > czy Rosji czy innych komunistycznych krajach nie bylo demokracji, nie bylo tez
    > szans na emigracje stamtad dla wiekszosci obywateli. Zacznij wiec od tego, czy
    > zaistnienie demokracji umozliwilo ludziom emigracje.
    > Po drugie, w czyim zrozumienie demokracje propagujesz?
    przecietnego czlowieka abe system gospodarczy, a raczej jego nazwa,niewiele
    obchodzi. to co sie liczy dla emigranta to mozliwosc godziwego zycia,wzglednych
    swobod politycznych,mozliwosc znalezienia pracy i spokojnego zycia. jak dotad
    ped emigracyjny jest w jednym kierunku tzn. do krajow kapitalistycznych,gdzie
    wiekszosc z nas mniej wiecej tego czego szukala znalazla. po ilosci emigrantow
    zobaczysz w ktora strone oni ciagna, i smiem twierdzic,ze jakos nie widze tych
    tlumow walacych do rosji,chin,wietnamu czy indii. widze natowmiast masy ludzi z
    tamtych stron przyjezdzajacych do wielu krajow miedzi innymi do stanow.
    demokracja dla mnie zdecydowanie wiaze sie bardziej z krajami
    kapitalistycznymi,gdzie jak wiadomo miala mozliwosc istnienia, a co ona oznacza,
    ze przecietny joe ma jakies prawa i moze sie przekonac jakie one sa,kiedy ich
    potrzebuje. ma rowniez prawo do swobodnego wypowiadania mysli,do swojej religii
    jak rowniez do swobodnego przemieszczania sie z kraju do kraju jesli bedzie tego
    chcial.
  • Gość: Gucio IP: *.ipt.aol.com 23.01.05, 21:00
    > Czy to od prawdziwkow, tak, jak ta smierdzaca od amerykanow?
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:05
    Gość portalu: Gucio napisał(a):

    > > Czy to od prawdziwkow, tak, jak ta smierdzaca od amerykanow?
    gucio pomysl o jednym za komuny po takiej wypowiedzi na temat warstwy rzadzacej
    juz bys siedzial, a tu mozesz palic flage,mozesz powiedziec prezydentowi,ze jest
    glupi i mozesz wyjechac gdzie indziej a to jest demokracja nawet jesli nie
    podoba sie nam to co sie w tej chwili dzieje. ja iwrze,ze jesli chcemy to mozemy
    to zmienic a kazdy musi cos lokalnie robic aby sie tak stalo,ja w kazdym razie
    to czynie.
  • Gość: Gucio IP: *.ipt.aol.com 23.01.05, 21:42
    > Zejdz na ziemie, Rachelko! Dzisiaj tutaj wystarczy byc nieco wiecej opalonym
    i o ciemnych wlosach, aby nie zostac wpuszczonym nawet do samolotu! No a gdy
    sie powie cokolwiek przecowko 'wladzy' to w oczy pryskaja pieprzem i leja
    palami. Tyle na poczatek...

    > No i coz mi po tym ze spale flage, czy bede plul pod wiatr? Co to ma
    do 'prawdziwej demokracji', ktora jest Utopia i wyswiechtanym frazesem!!!

    > Szczegolnie w tym tutaj kraju!!!!

    > Nie ma nic piekniejszego jak 'prawdziwa komuna' - widzial ja ktos?

    > Czlowiek tylko sobie nawzajem glodne kawalki wstawia i wiekszosc sie czuje po
    tym lepiej. Szczegolnie ci, ktorym myslenie nie przychodzi z latwoscia.

    > Pojecie 'prawdziwej demokracji' to abstrakt, z ktorym czlowiek nic a nic nie
    ma wspolnego, Rachelka!!!!

    > Don't kid yourself....

  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:50
    guciu,powiedz mi gdzie jest lepiej,ja jak tak zjezdzam te kule ziemska wzdluz i
    wszez to wszedzie ta sama mizeria. oczywiscie,ze wiele praw zostalo nam
    zabranych,ale tez duzo ludzi z tym walczy,co rowniez i tobie polecam. niestety
    dzisiejszy swiat ma za duzo ludzi biednych,ktorzy tez chcieliby wszystko
    miec,tylko od zaraz,bez pracy. pojecie demokracji jest abstrakcyjne,gdyz to
    jedynie definicja,ale powiedz mi kto ma ten raj, gdzie mozna pojechac aby tego
    chlamu nie bylo? ja czuje sie tutaj jako tako,mam swoje prawa i moge je
    udowodnic jak chce, czego wiele ludzi w roznych stronach swiata nie ma. nie jest
    powiedziane,ze za pare lat stad wyjade,jesli ten kraj bedzie sie staczal w
    kierunku,ktory ja nie zakceptuje,ale jak dotad ja robie swoje,aby rzeczy
    zmienic,czego i tobie zycze.
  • Gość: Kris IP: *.cab18.mus.starman.ee 23.01.05, 21:32
    A gdzie jest ta prawdziwa demokracja?
    To zalezy od mody.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 21:38
    Gość portalu: Kris napisał(a):

    > A gdzie jest ta prawdziwa demokracja?
    > To zalezy od mody.
    nie od tego kto czego oczekuje i co dostaje w zamian, i gdzie ludzie wola
    mieszkac aby zyc. chyba ped ludzi do kraju,gdzie wiekszosc moze egzystowac jest
    dobra definicja "demokracji".ludzie wiedza,gdzie zycie jest mozliwe,a gdzie nie
    i lepiej zwijac majdan.
  • Gość: Kris IP: *.cab18.mus.starman.ee 23.01.05, 21:54
    Gość portalu: rachelka napisał(a):

    > Gość portalu: Kris napisał(a):
    >
    > > A gdzie jest ta prawdziwa demokracja?
    > > To zalezy od mody.
    > nie od tego kto czego oczekuje i co dostaje w zamian, i gdzie ludzie wola
    > mieszkac aby zyc. chyba ped ludzi do kraju,gdzie wiekszosc moze egzystowac
    jest
    > dobra definicja "demokracji".ludzie wiedza,gdzie zycie jest mozliwe,a gdzie ni
    > e
    > i lepiej zwijac majdan.


    Nie zawsze tam gdzie sie ludziska pchaja jest demokracja,zadza pieniadza,zycie
    jest krotkie ,nie wszyscy chca zyc ideami!
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 22:03
    Gość portalu: Kris napisał(a): > Nie zawsze tam gdzie sie ludziska pchaja jest
    demokracja,zadza pieniadza,zycie
    > jest krotkie ,nie wszyscy chca zyc ideami!
    a do czego ludzie sie pchaja jak nie do perspektywy lepszego zycia niz maja, nie
    rozsmieszaj mnie? nazwa nie jest im do tego potrzebna tylko mozliwosci lepszego
    zycia,nazywaj to jak chcesz.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 23.01.05, 21:55
    Demokracja operuje przewaznie na ulicy......................czeg oz wiec mozna
    od niej oczekiwac?
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 22:04
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Demokracja operuje przewaznie na ulicy......................czeg oz wiec mozna
    > od niej oczekiwac?
    a lewactwo pod latarnia i to czerwona,to tez wymagac wiecej niczego nie trzeba.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 23.01.05, 22:13
    Jakie kolorki kocha Rachelka?

    >?
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 23.01.05, 22:16
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Jakie kolorki kocha Rachelka?
    >
    nie lewe
  • Gość: Kris IP: *.cab18.mus.starman.ee 24.01.05, 11:40
    Gość portalu: rachelka napisał(a):

    > Gość portalu: lewactwo napisał(a):
    >
    > > Jakie kolorki kocha Rachelka?
    > >
    > nie lewe


    A lewy to jaki kolor?
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 24.01.05, 13:22
    A my robimy swoje, protesty spoleczne tylko swiadcza o tym ze demokracja dziala
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:23
    To "dobry" system dla malutkich społeczeństw. Im liczniejsze (im wzrasta ilość
    wyborców) tym bardziej demokracja się degeneruje.

    Demokracja - to hipokryzja. Na obrotowej scenie politycznej towarzystwo
    wzajemnej adoracji zamienia sie funkcjami: rząd, opozycja, rząd, opozycja etc.
    A osoby (partie) spoza układu są szczute w mediach etykietkami: oszołomy,
    ciemnota, faszyści etc.

    A żeby było "ciekawiej" obrońcy demokracji ( tzw. elitki vel klitki demokracji)
    jeszcze bardziej... gardzą demokracją niż jej przeciwnicy. Co innego czynią
    usta a co innego robią ręce.

    Demokracja - równe prawa i głos każdego znaczy/waży tyle samo: lekarza,
    prawnika, nauczyciela akademickiego, pisarza i byle śmiecia/menela spod budki z
    piwem. Z że ludzi rozumnych jest dużo mniej od marginesu więc czyj głos
    przeważa w demokracji. I tu pojawiają się "obrońcy demokracji" przekupujący ten
    margines - niedojrzałe jednostki (które nigdy nie będą inne) myślą tylko kto
    (inny) zapłaci za ich cele życiowe: wóda, żarcie, kopulacja. I głosują tak jak
    umieją: bo kandydat jest pięknie opalony, tańczy disco polo, obieca milion
    miejsc pracy, każdemu młodemu małżeństwu mieszkanie a żona cudownie głaszcze
    dzieci i kocha zwierzątka (przed kamerami TV). Brr:((
  • gosc.z.korony 24.01.05, 12:30
    mnie...
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:47
    A mi nie - demokracja to rządy dyletantów i "dzieci" (pajdokracja). W
    demokracji większość ma rację nawet jeśli się myli lub daje się uwieść
    zbrodniarzom (A. Hitler). Demokracja to w rzeczywistości niewolnictwo, gdzie
    niewolnik sławi swojego pana i nie potrzebuje łańcuchów by być niewolnikiem. W
    demokracji lekarz tyle samo znaczy co morderca, gwałciciel, prostytutka czy
    pedofil.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:06
    Gość portalu: stranger napisał(a):

    > A mi nie - demokracja to rządy dyletantów i "dzieci" (pajdokracja). W
    > demokracji większość ma rację nawet jeśli się myli lub daje się uwieść
    > zbrodniarzom (A. Hitler). Demokracja to w rzeczywistości niewolnictwo, gdzie
    > niewolnik sławi swojego pana i nie potrzebuje łańcuchów by być niewolnikiem. W
    > demokracji lekarz tyle samo znaczy co morderca, gwałciciel, prostytutka czy
    > pedofil.
    demokracja to ustroj,gdzie wiekszosc jest zadowolona z tego co ma,gdzie prawo
    jakos dziala,gdzie struktury rzadowe mozna zmienic,gdzie kazdy glos sie liczy i
    gdzie masz prawo do wypowiedzenia swego slowa bez obawy o swoja glowe. czy jest
    jakis kraj na ziemi,gdzie to istnieje-nie wiem,ale porownujac do komunizmu w
    ktorym zylam, to chyba napotkalam cos podobnego w paru krajach
    kapitalistycznych, w ktorych mieszkalam.
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:22
    Przeciwieństwem demokracji nie jest tylko totalitaryzm (komunizm). A prawo
    wolności wypowiedzi było również np. w systemach feudalnych lub niewolniczych
    (np. cesarskim Rzymie). Tam o swoje głowy mogli się bać nie maluczkie jednostki
    tylko notable. Ale to tak na marginesie. Co prawda była pewna sfera
    ograniczająca ale czy nie ma jej (i to jeszcze większej w np. współczesnych USA
    czy Polsce)? Więc co to za argument że "tylko" demokracja gwarantuje wolność
    wypowiedzi? Nie tylko ona, a ponadto co z tej wolności skoro szaraczkowie tylko
    to mogą czynić - bezsilnie mówiąc i wygrażająć pięść. Skoro wybory i tak nic
    nie zmieniają.

    Popatrz na Polskę - piętnaście lat rządów od "lewicy" do "prawicy" w demokracji
    i wszyscy... równo kradną. Media czasami cos powiedzą ale czy ktokolwiek z
    aferzystów poszedł do paki za wielkie kanty? To jest towarzystwo wzajemnej
    adoracji i nie ważne kto dochłapie się do żłoba - swoich nie skrzywdzą.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:36
    Gość portalu: stranger napisał(a):

    > Przeciwieństwem demokracji nie jest tylko totalitaryzm (komunizm). A prawo
    > wolności wypowiedzi było również np. w systemach feudalnych lub niewolniczych
    > (np. cesarskim Rzymie). Tam o swoje głowy mogli się bać nie maluczkie jednostki
    >
    > tylko notable. Ale to tak na marginesie. Co prawda była pewna sfera
    > ograniczająca ale czy nie ma jej (i to jeszcze większej w np. współczesnych USA
    >
    > czy Polsce)? Więc co to za argument że "tylko" demokracja gwarantuje wolność
    > wypowiedzi? Nie tylko ona, a ponadto co z tej wolności skoro szaraczkowie tylko
    >
    > to mogą czynić - bezsilnie mówiąc i wygrażająć pięść. Skoro wybory i tak nic
    > nie zmieniają.
    >
    > Popatrz na Polskę - piętnaście lat rządów od "lewicy" do "prawicy" w demokracji
    >
    > i wszyscy... równo kradną. Media czasami cos powiedzą ale czy ktokolwiek z
    > aferzystów poszedł do paki za wielkie kanty? To jest towarzystwo wzajemnej
    > adoracji i nie ważne kto dochłapie się do żłoba - swoich nie skrzywdzą.
    stranger Polska nie jest dobrym przykladem do zadnych porownan. ja nie
    wiem,cbedzie korzystne dla wiekszosci spoleczenstwa , a nie chronilo jedynie
    strefy rzadzace i ich totumfackich? to niestety sposcizna zaborow,wojen i
    naszych narodowych przywar,gdzie zawsze pokazywalismy bohaterskosc w czasie
    niewoli, ale nigdy nie potrafilismy sie zmobilizowac i wzmocnic gospodarczo i
    tym samym polityczne, jako wolny narod. za duzo jest smieci ludzkich, a niestety
    spora czesc inteligencji albo zginela,albo wyjechala. gawiedz jak gawiedz
    zadowala sie ochlapami,tak jak wszedzie.
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:38
    Przykłady - młody, ambitny polityk z "prawicy" pełnił ważną funkcje w
    Warszawie, dziś ma spory majątek - jak tłumaczy jego powstanie... grał na
    giełdzie i tam zarobił miliony. Ludzie o tym wiedzą i wiedzą że jest to
    niemożliwe - więc co robią w demokracji wyborcy... wybrali go do Sejmu RP. A
    niedawno nieco wyżej...
    Polityk z "lewicy", urzędnik ministerialny, majątek liczony w setkach tysięcy
    zł, jak doszedł do tego - kolega pożyczył 300 tysięcy złotych a potem
    korzystnie finansował. Ludzie o tym wiedzą (czy to możliwe - a czy zapłacono
    podatek od tej "pożyczki"?) co wyborcy czynią - wybierają gostka na posła do
    Sejmu RP.
    etc. etc. etc.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:46
    wlasnie o tym mowie,kto idzie dzis do polityki w Polsce -najgorsze szumowiny lub
    wrecz przestepcy. prawo jest takie,ze chroni jedynie przestepcow,gdyz nie
    zostalo zmienione tak,aby gwarantowalo cokolwiek dla przecietnego obywatela.
    moim zdaniem dopoki nie rozliczymy sie ze zlodziejami i komuchami, za to co
    Polsce zrobili,dopoki bedziemy jawnie tolerowac te wszystkie szwindle i
    malwersacje pokazujac totalna indolence prawa,dopoty nie ruszymy z miejsca. ja
    jestem w Polsce mniej wiecej raz na pare miesiecy,ale te afery, o ktorych glosno
    w mediach napawaja smutkiem i rozgoryczeniem. dlaczego tak sie dzieje,gdzie sa
    ci dawni bohaterowie,moze jak mowisz zyja wlasnym zyciem,bo nie sposob z ta fala
    zla walczyc i wygrac?
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:54
    Nie, nie mówimy o tym samym - to nie jest przypadek!!! Nie wystarczy postawić
    przed sądem wskazane przypadki - bo zawsze przyjdą nowe i będą czynić... to
    samo. Demokracja to gwarantuje.

    To co może przynieś ew. probę zmian to m.in. odejście od demokracji i rządy
    prawa. Wysoko gratyfikowani, nieliczni urzędnicy - odpowiadający za ew. swoje
    błędy lub przekręty własną głową i majatkiem całej rodziny. A urzędy niezalezne
    od kaprysów wyborców i rezultatów targów (tzw. wyborów) który kandydat lepiej
    kłamał lub więcej obiecał. Obiecał a płacą ci którzy są w mniejszości i nie są
    powiązani z towarzystwem wzajemnej adoracji.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:11
    Gość portalu: stranger napisał(a):

    > Nie, nie mówimy o tym samym - to nie jest przypadek!!! Nie wystarczy postawić
    > przed sądem wskazane przypadki - bo zawsze przyjdą nowe i będą czynić... to
    > samo. Demokracja to gwarantuje.
    >
    na odwrot stranger to anrachia tak rzadzi,demokracja zmienia rzeczy. to co sie w
    polsce dzieje jest totalnym zaprzeczeniem demokracji,to jest jak nazwales
    republika kolesiow z prawem dla kolesiow.
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:20
    To nie jest "choroba Polski" - spójrz do czego doprowadziła demokracja i
    płynąca z niej "polityczna poprawność" w Europie? Byłaś kiedykolwiek w Lionie
    czy Marsylii wzgl. Hamburgu, Londynie, Hadze?
    A w USA demokracja - to wybór stanie pod "deszczem" czy "rynną z cieknacą
    wodą". To klasyczne towarzystwo wzajemnej adoracji - czasami żrące się
    wzajemnie (zwłaszcza przed TV i dla oczu "pożytecznych idiotów") ale to tylko
    ma podnieć wiarygodność w oczach "plepsu", bo gdy co do czego przyjdzie
    istnieje... kontynuacja i "pakt o nieagresji". Jednocześnie "homo novus" nie
    masz szans na przebicie się. To nie jest przypadek!
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:28
    Gość portalu: stranger napisał(a):

    > To nie jest "choroba Polski" - spójrz do czego doprowadziła demokracja i
    > płynąca z niej "polityczna poprawność" w Europie? Byłaś kiedykolwiek w Lionie
    > czy Marsylii wzgl. Hamburgu, Londynie, Hadze?
    > A w USA demokracja - to wybór stanie pod "deszczem" czy "rynną z cieknacą
    > wodą". To klasyczne towarzystwo wzajemnej adoracji - czasami żrące się
    > wzajemnie (zwłaszcza przed TV i dla oczu "pożytecznych idiotów") ale to tylko
    > ma podnieć wiarygodność w oczach "plepsu", bo gdy co do czego przyjdzie
    > istnieje... kontynuacja i "pakt o nieagresji". Jednocześnie "homo novus" nie
    > masz szans na przebicie się. To nie jest przypadek!
    bylam w roznych krajach europy ale mimo wszystko choc polska znacznie sie
    podciagnela w ostatnich latach, to jeszcze mamy sporo do zrobienia, aby dorownac
    wiekszosci kraikow. stranger jak juz mowilam nikt nie jest perfekt,ale musimy
    jakos wyjsc z dolka i umocnic gospodarke i prawo. bez tego nie bedziemy mogli
    ruszyc z kopyta. caly swiat sie zmienia i jakby globalizuje, to fakt,ale kazdy
    kraj wyglada nieco inaczej i smiem twierdzic,ze polska jeszcze nie wypracowala
    dobrych stuktur rzadowych,ani gospodarczych aby byc jako tako liczacym sie
    partnerem.
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:48
    Świat to historia wojen które nigdy nie miały wybuchnąć i rewolucji które nigdy
    nie miały pojawić się.
    Unifikacja, globalizacja, jednoczenie Europy to budowanie sztucznej jedności -
    były takie eksperymenty - niektóre jeszcze jako tako istnieją (np. Indie) inne
    odeszły już na śmietnik historii (Jugosławia, ZSRR etc.) za każdym razem
    potwierdzając, że idea jedności jednoczy "elitki" ale większość dusi w sobie
    inne odczucia. I tylko czeka dogodnej okazji. Im dokonywano bardziej
    dogłębnego "jednoczenia" tym krwawsze (i to nieuchronne) stawało się jego
    dzielenie (vide Serbia, Chorwacja, Bośnia). Ale to całkiem inny temat.

    Demokracja to najgorszy z najgorszych systemów - bo pod cyniczną maską dobra i
    wolności jest takim samym złem jak bolszewia*) (a ta przynajmniej stawiała
    sprawę jasno - prawa ma... towarzysz "mauser" (broń palna jakbyś nie wiedziała).
    Pozdr.

    --------------

    *) Bolszewia ma na swoim sumieniu od 100 do 300 mln ofiar stąd jej zło to
    absolut ale z drugiej strony co myśleć o "żandarmie demokracji", który
    sprowadził już np. w Iraku śmierć na ponad 100 tysięcy cywili? Nie tylko
    dlatego że w USA panuje demokracja, a oficjalną ideologią są prawa człowieka,
    Lecz dlatego, że ta ideologia jest przez Wujka Sama eksportowana do krajów
    islamskich. Kraje te poddawane są nachalnej, częstokroć przymusowej – za pomocą
    środków militarnych, politycznych i gospodarczych – indoktrynacji i edukacji w
    duchu "prawo-człowieczym". Stany Zjednoczone od lat wspomagają marionetkowe,
    laickie reżimy (np. Egipt), których oficjalna ideologia stoi w jaskrawej
    sprzeczności z wolą ich mieszkańców, którzy chcą sobie urządzić kraj w duchu
    islamskim.
    Czy Arabowie mają prawo rządzić się prawem szariatu i wzgardzić prawami
    człowieka i demokracją? Zdaniem Amerykanów nie, ponieważ ich własny model
    polityczny i światopoglądowy rzekomo jest uniwersalny i kończący historię
    świata, co jakiś czas temu ogłosił Francis Fukuyama.
    Otóż nie - demokracja kończy się a jej obrońca podzieli losy każdego imperium.
    Wszak nie ma wiecznych imperiów.
  • Gość: Kris IP: *.cab18.mus.starman.ee 24.01.05, 19:47
    gosc.z.korony napisał:

    > mnie...


    No to moje serdeczne wspolczucie i udanych snow o demokracji!
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 15:43
    Gość portalu: stranger napisał(a):

    > To "dobry" system dla malutkich społeczeństw. Im liczniejsze (im wzrasta ilość
    > wyborców) tym bardziej demokracja się degeneruje.
    >
    > Demokracja - to hipokryzja. Na obrotowej scenie politycznej towarzystwo
    > wzajemnej adoracji zamienia sie funkcjami: rząd, opozycja, rząd, opozycja etc.
    > A osoby (partie) spoza układu są szczute w mediach etykietkami: oszołomy,
    > ciemnota, faszyści etc.
    >
    > A żeby było "ciekawiej" obrońcy demokracji ( tzw. elitki vel klitki demokracji)
    >
    > jeszcze bardziej... gardzą demokracją niż jej przeciwnicy. Co innego czynią
    > usta a co innego robią ręce.
    >
    > Demokracja - równe prawa i głos każdego znaczy/waży tyle samo: lekarza,
    > prawnika, nauczyciela akademickiego, pisarza i byle śmiecia/menela spod budki z
    >
    > piwem. Z że ludzi rozumnych jest dużo mniej od marginesu więc czyj głos
    > przeważa w demokracji. I tu pojawiają się "obrońcy demokracji" przekupujący ten
    >
    > margines - niedojrzałe jednostki (które nigdy nie będą inne) myślą tylko kto
    > (inny) zapłaci za ich cele życiowe: wóda, żarcie, kopulacja. I głosują tak jak
    > umieją: bo kandydat jest pięknie opalony, tańczy disco polo, obieca milion
    > miejsc pracy, każdemu młodemu małżeństwu mieszkanie a żona cudownie głaszcze
    > dzieci i kocha zwierzątka (przed kamerami TV). Brr:((
    stranger nie badz taki kubus fatalista. oczywiscie,ze zaden kraj nie ma perfekt
    systemu,ale w niektorych krajach poszczegolne jednostki,nawet ci mali,maja
    wiecej do powiedzenia niz gdzie indziej. poniewaz nic na swiecie nie jest stale
    a wiec i system rzadzenia,ludzie,ktorzy go wykonuja i prawo ulegaja ciaglym
    zmianom,niestety tu sie z toba zgodze,czesto na gorsze. fascynujace jest,ze
    wlasnie te ciemne masy,ktore to stanowia ogromna sile wyborcza i do ktorych
    klaniaja sie wlasciwie wszyscy decyduja o szali wyborow. masy sa ciemne a
    garstka intelektualistow,politycznie poprawnych wchodzacych w d.. tym
    ciemniakom,zamiast tworzyc jakas opozycje przylacza do nich. zobacz na tym
    forum,niby wszyscy tu piszacy sa wyksztalceni a z niektorymi jak rozmawiasz to
    masz watpliwosci,ze przedszkole pokonali.
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:06
    Moja droga - mi jest obojętne czy elity demokracji kradną czy też nie i czy
    mali mają coś do powiedzenia czy tez nie. Albowiem nie to jest największą
    zbrodnią demokracji - demokracja to system manipulacji. Sztuka stworzenia
    niewolnictwa, gdzie niewolnik sławi swojego pana i sam dba by być niewolnikiem
    (taki niewidzialny łańcuch na szyi i knebel w ustach).
    W demokracji rządzi towarzystwo wzajemnej adoracji – opozycja to cząstka władz
    by spełniała rolę opozycji. Podczas gdy rzeczywista opozycja jest archetypem
    zła – media w mig stworzą etykietkę „faszystów”, „oszołomów” czy „wariatów”.
    Których należy lekceważyć lub bojkotować (vide casus Austrii i Heidera) wzgl.
    niszczyć medialnie lub policyjno-militarnie.

    Gdyby demokracja cokolwiek zmieniała w sytuacji maluczkich już dawno byłaby
    zakazana. Gdyż elity w demokracjach mają pewien punkt styczności z m.in. moimi
    poglądami, tyle że ja mówię: białe jest białym za czarne czarnym (demokracja to
    zło) a oni: czarne to białe a tak w ogóle jest tyle odcieni szarości.
    (demokracja jest wspaniała – to publiczna wersja, skryta: demokracja jest
    wspaniała bo daje najskuteczniejszą kontrolę).
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 16:11
    Gość portalu: stranger napisał(a):

    > Moja droga - mi jest obojętne czy elity demokracji kradną czy też nie i czy
    > mali mają coś do powiedzenia czy tez nie. Albowiem nie to jest największą
    > zbrodnią demokracji - demokracja to system manipulacji. Sztuka stworzenia
    > niewolnictwa, gdzie niewolnik sławi swojego pana i sam dba by być niewolnikiem
    > (taki niewidzialny łańcuch na szyi i knebel w ustach).
    > W demokracji rządzi towarzystwo wzajemnej adoracji – opozycja to cząstka
    > władz
    > by spełniała rolę opozycji. Podczas gdy rzeczywista opozycja jest archetypem
    > zła – media w mig stworzą etykietkę „faszystów”, „oszo
    > łomów” czy „wariatów”.
    > Których należy lekceważyć lub bojkotować (vide casus Austrii i Heidera) wzgl.
    > niszczyć medialnie lub policyjno-militarnie.
    >
    > Gdyby demokracja cokolwiek zmieniała w sytuacji maluczkich już dawno byłaby
    > zakazana. Gdyż elity w demokracjach mają pewien punkt styczności z m.in. moimi
    > poglądami, tyle że ja mówię: białe jest białym za czarne czarnym (demokracja to
    >
    > zło) a oni: czarne to białe a tak w ogóle jest tyle odcieni szarości.
    > (demokracja jest wspaniała – to publiczna wersja, skryta: demokracja jest
    stranger kazda wladza w kazdym systemie kradnie i jej celem jest jedynie
    zabezpieczenie sobie i swym najblizszym strefy wplywow do dalszego dojenia.
    problem jest taki ,gdzie przecietny czlowiek moze zyc lepiej i chociaz troche z
    tego systemu korzystac, majac jakie takie prawa? nigdzie na ziemi nie ma
    idealnego systemu,gdyz nieudacznicy go zmieniaja ,wykrecajac prawde tak aby im
    to pasowalo do jakiegos tam swojego,chorego obrazu. to nie definicja,ale
    rzeczywistosc mowi tobie,gdzie jako jednostka mozesz miec lepiej, a nazwij to
    jak chcesz?
  • Gość: igor IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 24.01.05, 16:19
    o w morde jak bity tego nie chce. Mozesz przewrocic sie o zwaly ksiazek o
    elitach (byly juz w jaskiniach), prawach i obowiazkach (dla jednych przykre dla
    innych nie) pozycji spolecznej (bogaci i biedni inaczej mysla) itd. Jednakze
    pierwszym i podstawowym prawem w demokracji jest to aby nie byc bitym jak nie
    chcesz tego.
  • ukos 24.01.05, 19:28
    Jak koniecznie musisz padać na ryj przed jakimś władcą absolutnym (to jest
    alternatywa demokracji), to sobie padaj i pełzaj. Tylko nie próbuj do tego
    zmuszać innych, bo zastrzelę jak psa.
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:56
    Błazeńska gadanina - twoje zdanie cyt.: "Jak koniecznie musisz padać na ryj
    przed jakimś władcą absolutnym *(to jest alternatywa demokracji), to sobie
    padaj i pełzaj. Tylko nie próbuj do tego zmuszać innych, bo zastrzelę jak
    psa." to wyraz pustki intelektualnej. Nic nie znaczysz i nie wzbudzasz żadnego
    strachu. Odgrażanie mrówki wobec większych.
    Za ciebie i tak będą decydować inni - zarówno utrzymując demokrację jak i ew.
    ją grzebiąc.

    A tacy jak ty mówiący groźby po próżnicy (bohaterscy bo... anonimowi) są zawsze
    pierwszymi witającymi nowy porządek z okrzykiem radości:(
    Tak było m.in. w Niemczech gdzie obrońcy demokracji wynieśli do władzy
    demokratę Adolfa Hitlera i wołali później Heil Hitler.

    ----------------------

    *) Lepiej jest być sługą lwa z dobrego domu niż dwustu szczurów z mojego
    gatunku.
    - Wolter
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 20:21
    stranger w koncu kompa maja wszyscy a wiec daj sie ludziom wypisac:)))
    a co do Wolterowskiego cytatu to najlepiej nie byc sluga wogole,tylko
    biednym,ale wolnym, nawet jesli kraj nie jest idealny to masz porownanie w
    stosunku do innych miejsc na ziemi i widzisz,czy warto,czy nie warto tam siedziec.
  • Gość: stranger IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:31
    Czy ja odbieram komuś prawo do wypowiedzi? - jeśli gostek piszę cyt.: "...Tylko
    nie próbuj do tego zmuszać innych, bo zastrzelę jak psa."
    1.Nawet gdybym zmuszał, to większość "mądrych na pysku" to mięczaki i tchórze.
    2.On wypowiadał się w taki sposób jakby nie czytał moich listów a zabrał się do
    ich komentowania.
    3.Może zabrzmi to jak ironia ale głosy maluczkich (czyli wszystkich jak tu
    jesteśmy na FŚ GW) nic nie znaczą. Za nas i tak będą decydować inni - zarówno
    utrzymując demokrację jak i ew. ją grzebiąc. Kto twierdzi coś innego po prostu
    grzeszy nieskromnością tudzież pychą własną.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 20:39
    Gość portalu: stranger napisał(a):

    > Czy ja odbieram komuś prawo do wypowiedzi? - jeśli gostek piszę cyt.: "...Tylko
    >
    > nie próbuj do tego zmuszać innych, bo zastrzelę jak psa."
    > 1.Nawet gdybym zmuszał, to większość "mądrych na pysku" to mięczaki i tchórze.
    > 2.On wypowiadał się w taki sposób jakby nie czytał moich listów a zabrał się do
    >
    > ich komentowania.
    > 3.Może zabrzmi to jak ironia ale głosy maluczkich (czyli wszystkich jak tu
    > jesteśmy na FŚ GW) nic nie znaczą. Za nas i tak będą decydować inni - zarówno
    > utrzymując demokrację jak i ew. ją grzebiąc. Kto twierdzi coś innego po prostu
    > grzeszy nieskromnością tudzież pychą własną.
    stranger poprostu olewaj jakis tam piszacych bzdury, to chyba normalne,bo to sa
    mieczaki i tchorze,szczegolnie ci,ktorzy strasza.
    glosy maluczkich tez sie licza,nie uwierzysz ile moze zdzialac jednostka,ktora
    jest bardzo wytrwala w osiagnieciu zamierzonego celu. widze,ze przez ciebie
    przemawia skrajny pesymizn na wszytsko co polityka sie zwie. jak wiesz w
    polityce nie ma sentymentow,gdyz liczy sie sila i masa,ale jesli kazdy zrobi
    chociaz mala czastke w dobrym celu,na jakimkolwiek poziomie moze tak aby wiecej
    niz jedna osoba miala z tego pozytek, to juz cos. czego Tobie zycze,gdyz
    myslenie w kategoriach skrajnie pesymistycznych nigdy nikomu nie pomoze w niczym.

    a co do FS to pisza tu rozni, a wiec i czlowiek musi miec pewien dystans i do
    piszacych i do poruszanych tematow,aby nie dac sie wciagnac w wirowke nonsensow:)))
  • gosc.z.korony 24.01.05, 12:29
    abstrakcyjny i tak nieprzystający do realiów, że aż chce mi się z tej okazji
    pisać o... konikach, bociankach, misiach a przede wszystkim o przedszkolu. Bo
    do przedszkola muszą uczęszcz.. wszyscy Ci, którzy widzą w Chinach i Rosji
    demokrację i poszanowanie praw człowieka.
    Marzę natomiast, że pewnego dnia Rosjanie i Chińczycy przebudzą się i uwierzą
    wreszcie w to że można i trzeba być kimś więcej niż tylko zabawką w
    rękach ,,wielkich'' z centralnych komitetów czy kremli.
    A marzyć mi wolno, bo... jestem człowiekiem.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:06
    Kapitalizm ma sie tak do demokracji jak piesc do oka i odwrotnie.
    Albo kopiowac Japonie jak mniejsze zlo.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:09
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Kapitalizm ma sie tak do demokracji jak piesc do oka i odwrotnie.
    > Albo kopiowac Japonie jak mniejsze zlo.

    ale co tu kopiowac z japsow, te ich male klitki,ten szalenczy ped,te szosy do
    nieba,czy te wulkany?
    japsy chetnie uciekaja rowniez do innej demokracji.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:23
    Mowa byla nie o klitkach i wulkanach ale o spolecznym modelu mniejszego zla
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:29
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Mowa byla nie o klitkach i wulkanach ale o spolecznym modelu mniejszego zla
    czyli, co tobie sie tam podoba,bo jak mowie sporo japsow emigruje stamtad?
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:37
    Podoba mi sie przedewszystkim poziom bezrobocia prawie bliski zeru, podoba mi
    sie rowniez kolektywne podejscie w rozwiazywaniu kazdych zagadnien.
    Podobal mi sie tez Security Guard w duzym bloku mieszkalnym, ktory znalazl nie
    tylko cierpliwosc zeby co minute zlozyc gleboki uklon do wchodzacego lub
    wychodzacego lokatora.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 24.01.05, 17:42
    Bardzo mi sie podbalo psioczenie japonczykow na kapitalistow
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 17:52
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Podoba mi sie przedewszystkim poziom bezrobocia prawie bliski zeru, podoba mi
    > sie rowniez kolektywne podejscie w rozwiazywaniu kazdych zagadnien.
    > Podobal mi sie tez Security Guard w duzym bloku mieszkalnym, ktory znalazl nie
    > tylko cierpliwosc zeby co minute zlozyc gleboki uklon do wchodzacego lub
    > wychodzacego lokatora.

    no ale ich ekonomia przezywala gleboki kryzys.co do klaniania to kazdy kazdemu
    to robi, nie tylko security guard, a co do pracy to oni wogole nie spia,tylko
    pracuja, po to aby w tloku dojechac do swego 30m mieszkanka , wktorym spi 10
    osob. dziekuje jest to wspaniale dla robotow,ale nic dziwnego,ze jak przyjada do
    stanow, to nikt nie chce wracac do tych stalowych klatek.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 24.01.05, 18:02
    Jak wspomnialem wczesniej emigracja to przedewszystkim cos dla stada baranow
    czesc z nich zreszta to ofiary propagandy wolnego swiata.
  • Gość: rachelka IP: *.twcny.rr.com 24.01.05, 18:05
    Gość portalu: lewactwo napisał(a):

    > Jak wspomnialem wczesniej emigracja to przedewszystkim cos dla stada baranow
    > czesc z nich zreszta to ofiary propagandy wolnego swiata.

    mozna dodac,ze czesc z nich to ofiary niepoprawnego lewactwa,ktore to nie wiedza
    co dobre i leca za tym mirazem jak mucha na lep:)))
    nie ma to JAPAN, niech zyje technoswiat neonow,stali,niekonczacych sie
    szos,wulkanow i szalu technologii.
  • Gość: lewactwo IP: 24.36.9.* 24.01.05, 18:23
    Niestety ale ja nie posiadam az tyle japonskiej cierpliwosci zeby gledzic w
    nieskonczonosc o niczym.
  • Gość: che guevara IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.01.05, 13:31
    biednej części Azji raczej nikt nie emigruje, więc nie wiem skąd taki pogląd.

    Gość portalu: rachelka napisał(a):

    > czemu tyle ludzi popelnia
    > ten niewybaczalny blad i emigruje do tych krwiozrczych kraikow,gdzie brudny
    > kapitalizm niszczy wszystko dookola?
  • agnieszka_kolakowska 24.01.05, 17:39
    Gość portalu: che guevara napisał(a):

    > biednej części Azji raczej nikt nie emigruje, więc nie wiem skąd taki pogląd.
    >
    > Gość portalu: rachelka napisał(a):
    >
    > > czemu tyle ludzi popelnia
    > > ten niewybaczalny blad i emigruje do tych krwiozrczych kraikow,gdzie brud
    > ny
    > > kapitalizm niszczy wszystko dookola?


    --
    Kapusie wszystkich krajów łączcie się
  • Gość: totyle IP: *.176.168.140.Dial1.Phoenix1.Level3.net 24.01.05, 18:11
    rachelka stranger ma racje.Ty zas sie z nim spierasz dla samago faktu dyskusji
    i dobrze-sama wiesz ze to samo wiesz co on.W kazdym badz razie jakbym tworzyl
    opozycje do dzisiejszych parti to bym was obydwu chcial w niej miec.
    W USA dzialal kiedys t.zw.ballance of powers:legislacyjna,wykonawcza, sadownicza.
    Juz nie dziala balansujaco bo ja uprowadzili chlopcy z Bialego Domu-czyli czesc
    wykonawcza.
    USA zalezy na wszystkim tylko nie na tym aby w innych krajach na swiecie bylo
    lepiej czy rownie dobrze jak w USA.Zagrozeniem USA nie sa kraje biedne
    niedemokratyczne powiedzmy lecz kraje ktore moga skopiowac amerykanski
    polityczno-ekonomiczny model.USA co robi teraz to pilnuje aby ktos sie nie
    wychylil i nie stal sie za mocny i ekonomicznie i militarnie.Duzo moglbym tu
    pisac na ten temat ale mysle ze wystarczy i wiecie o co chodzi amerykanskiej
    demokracji.Chiny dostaly status specjalnego uprzywilejowania po co?aby USa i
    inne kraje gospodarczo ja wysysaly,zauwaz ze tam juz nikt nie patrzy ze to
    neokomunistyczna dyktatura lecz to nie przeszkadza ani chinskim politrukom ani
    inwestorom z zagranicy.Dlaczego bo wladza w chinach sie chwali ze daje prace
    milionom ludzi zas biznes zagraniczny placac tym robotnikom minimalna socjalna
    kontroluje w ten sposob nie realny wzrost ich ekonomi lecz status quo,minimum
    potrzebne do egzystencji.Bezrobocie tam sie zmniejszylo ale co z tego jak tam
    sie tylko pracuje na potrzeby egzystencji.Czyli scisle kontrolowana
    bieda.Komunizm to system zamordyzmu wewnatrz danego panstwa
    demokracja jest tym samym.W pierwszym przypadku lud jest kontrolowany
    politycznie w drugim ekonomicznie.
  • american_hegemony 24.01.05, 18:25
    Demokracja = komunizm??????????????????????? ??????????????

    Teza zywcem wyjeta z francuskiego uniwersytetu i lewicujacych,
    antyamerykanskich maniakow.
  • Gość: totyle IP: *.176.168.140.Dial1.Phoenix1.Level3.net 24.01.05, 18:33
    Cele sa te same.Globalna polityka demokracji to nic innego jak trockizm.
  • ukos 24.01.05, 19:18
    Ale tylko na Tajwanie.
  • global_government 24.01.05, 19:44
    ...a sam siebie nazywa Republic of China

    Nawet jesli komuchy w ChRL zagarnely wladze to i tak 1300 mln obywateli Chin to
    so Chiny a nie 23 mln Tajwanczykow...

    I HATE COMMUNISM...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka