Dodaj do ulubionych

Bagdad - miasto widmo

IP: 193.29.205.* 26.01.05, 19:30
Amerykanie nie wytrzymają nerwowo i finansowo. Uciekną pozostawiając po sobie
bałagan. Chyba zacznę się zakładać. Ciekawe, czy bookmacherzy też?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaal Re: Tylko Polityka IP: *.3web.net 26.01.05, 20:17
      Zgadzam sie w pelni. Ta Gazeta Wyborcza stala sie nudna. Pracuja w niej ludzie
      bojarzliwi (boja sie cenzury). Najwazniejsze sa przekonania kierownictwa. Ten
      Zawadzki jest smieszny. Nie dosc, ze nie umie pisac, ale jeszcze widzi tylko to
      co widzi Michnik. W artykule jest takie zdanie (chyba nie po polsku): Hotel
      Palestyna jest dziś nieco opustoszał.
      Tacy ludzie jak Zawadzki zniechecaja czytelnikow do kupna GW.
      • Gość: Miś Wiecej takich reportazy! IP: *.client.comcast.net 27.01.05, 02:13
        Gość portalu: baby napisał(a):
        > amerykanie konrolują jedynie "Zieloną strefę" w Bagdadzie. Oj przyjdzie
        > uciekać helikopterami z dachu amerykańskiej ambasady.

        Jestem ciekaw jak wyglada teraz zycie w Iraku. Artykul wyjasnia dlaczego
        prawdziwe reportaze stamtad sa rzadkoscia.

        Smutne, ze Amerykanie wybrali sobie nawiedzonego idiote prezydenta na kolejna
        kadencje. Ewakuacja Amrykanow z Iraku, podobna do tej 30 lat temu z Saigonu, to
        tylko kwestia czasu i kolejnych dziesiatkow tysiecy zabitych ludzi.
    • Gość: Mitrum Komu potrzebne te marionetkowe wybory IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.05, 22:17
      ktore jeszcze bardziej denerwuja powstancow. Podejrzewam, ze USA chce
      jaknajszybciej umyc rece od sprawy i irackiej i umocnic swoja hegemonie w tym
      rejonie na podstwie zarzadzen fikcyjnego rzadu. Przciwko hegemonii nie maozna
      miec zarzutow, jest to legalne prawo potegi militarnej, broniacej swoich
      interesow w tym rejonie. Komu sie to nie podoba, to jego sprawa. Moralnosc i
      polityka to dwie rozne rzeczy. USA powinny zmarzdzyc nieuzasadnione rzadnia do
      suwerewnnego panstwa irackiego. Kto na demokracje nie zasluguje, ten zostanie do
      niej zmuszony.
    • Gość: Morphy GW to fanatycy demokracji... IP: *.icpnet.pl 26.01.05, 22:24
      I ten fanatyzm odbiera im rozum. Ciekawe, ze jak sie czyta wiadomosci na yahoo.com lub bbc.co.uk, to jakos takich idiotycznych wypowiedzi jak "glosowac na kogokolwiek, niewazne na kogo, byle glosowac" nie ma... Skad oni tego idiote-demokrate w tym Iraku wytrzasneli? Moze to byl fotoreporter GW, ktory polecial razem z redaktorkiem? Oni tam w GW pewnie maja pranie mozgu, by czcic demokracje i lokalnego bozka Michnika.
    • Gość: Reality Show Re: Bagdad - miasto widmo IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.05, 22:33
      jezeli tak wyglada w Bagdadzie, ktory jest juz dawno "zdobyty", to latwo sobie
      wyobrazic sytuacje w innych miastach, gdzie nie ma tak silnego zabezpieczenia
      amerykanskiego. Ta wojna jest juz chyba nie do wygrania, dylematem jest jak sie
      z niej wycofac, moze jeszcze Saddam wroci i wezmie to wszystko w garsc i
      zapanuje znowu spokoj i porzadek?
      • Gość: yyy do atx IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 27.01.05, 07:25
        widac nie czytasz blogow Irakijczykow. Jakkolwiek lud iracki (jego srednia
        klasa) nie popiera terrorystow to ma jednolite zdanie w tej sprawie. Riverbend
        mowi, ze chcialaby aby najedzcy zabrali sobie rope i poszli [w cho...re]
        a 'wybory' uwaza za szopke.
        Co do artykulu, poza wnioskiem (ostatni akapit) to spostrzezenia naszego
        dziennikarza pokrywaja sie z opiniami irackiej klasy sredniej.
        Co do 'ludu irackiego' to nie wiadomo. Oni nie udzielaja sie na blogach, ale
        zwazywszy na ich poparcie dla al sadr mialbym watpliwosci, ze maja inne zdanie
        niz iracka klasa srednia.
        gryzc sobie mozesz cokolwiek Ci wejdzie w paszcze, ale mozesz miec klopoty z
        gryzieniem wiekszosci ludzi w Iraku. Oni maja prawo do posiadania karabinow...
    • Gość: papa Re: Bagdad - miasto widmo IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 27.01.05, 01:15
      Co to za patałachy przygotowali tą wojnę? Przecież wiadomym było, że jak się
      urwie koryto Sunnitom to będą namiętnie i parawie do upadłego wojować (w sumie
      diabli wiedzą o co). Za co tam w CIA biorą kasiorę? Zaraz po wkroczeniu powinna
      być możliwość dogadywania się ze wszystkimi obiecując gruszki na wierzbie i
      "unieszkodliwiając" bardziej opornych.
      Ciekawe co teraz?
      Przydałby się "okrągły stół". Może Lechu czy Kwachu pojedzie negocjować...
      • Gość: gaj Re: Bagdad - miasto widmo IP: 68.184.165.* 27.01.05, 03:58
        Gość portalu: papa napisał(a):

        > Co to za patałachy przygotowali tą wojnę? Przecież wiadomym było, że jak się
        > urwie koryto Sunnitom to będą namiętnie i parawie do upadłego wojować (w sumie
        > diabli wiedzą o co). Za co tam w CIA biorą kasiorę? Zaraz po wkroczeniu
        powinna
        > być możliwość dogadywania się ze wszystkimi obiecując gruszki na wierzbie i
        > "unieszkodliwiając" bardziej opornych.
        > Ciekawe co teraz?
        > Przydałby się "okrągły stół". Może Lechu czy Kwachu pojedzie negocjować...


        CIA zostalo oslabione przez demokratow za rzadow Clintona. W wyniku tego doszlo
        do wojny w Iraku, bo nikt nic nie wiedzial. Miejmy nadzieje, ze Prezydent Bush,
        na ktorego dwukrotnie glosowalem, odkreci sprawy. Tak, wojna w Iraku to wielkie
        nieporozumienie, ale by podejmowac dobre decyzje potrzebny jest wywiad z ludzmi
        wybranymi dla talentu a nie z pochodzenia (kobiety i mniejszosci grzejacy
        stolki bo nikt ich nie moze wyrzucic z pracy - cos w rodzaju partyjnych w PRLu).
        • Gość: yyy do gaj IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 27.01.05, 07:39
          zakladam brak informacji w Twojej wypowiedzi. na poczatek polecam dwie pozycje
          (1) Richard Clarke, (2) Unger: House of bush, house of saudi.
          co do dezinformacji, administracja krzaczka miala wiecej niz wystarczajace
          informacje (od administracji Clinton'a) aby zwalczac terroryzm. Nie miala na to
          ochoty z przyczyn wyjasnionych w w/w ksiazkach.
          Pociesz sie ze equal opportunity employment stal sie juz martwy. Nie bedzie
          wiecej mniejszosci i kobiet we wladzach chyba ze jakis ich representant (jak
          Rice) swietnie im pasuje.
          Tak na marginesie, mieszkajac w Stanach masz swietna mozliwosc zapoznania sie z
          roznorodnoscia opinii (przynajmniej na chwile). Nie myslisz, ze byloby lepiej
          skorzystac z tej mozliwosci niz sluchac FOX? Na poczatek polecam: Democracy Now
          (9415) i Global Link (9410).
      • Gość: Boom Trzeba na to spojrzec trzezwym okiem... IP: 202.129.78.* 27.01.05, 03:56
        W trojkacie sunnickim sunnici sami sobie zgotowali to, na co zasluzyli.
        ALE wiekszosc kraju jest spokojna i czeka zeby wybrac DEMOKRATYCZNIE swoich
        przedstawicieli do parlamentu, a wtedy sunnici dostana jeszcze wiecej w dupe,
        bo szyici im sie zrewanzuja za 30 lat ludobojstwa.
        A w ogole w Polsce w ostatnich wyborach uczestniczylu tylko niewiele ponad 50%
        ludzi, wiec jak w Iraku tyle samo bedzie to i tak bedzie dobrze.
          • r306 Re: trzezwe oko a definicja demokracji 27.01.05, 12:02
            > patrzac trzezwym, jak zalecasz okiem, byloby to tak, jakby w Polsce poszli
            > glosowac i decydowac o losach wszystkich praktycznie prawie tylko Slazacy,albo
            > Gorale albo Kaszubowie itd.
            Nie wiem ile Pani wypila, ale ani Slazacy, ani Kaszubowie nie stanowia 60%
            populacji Polski, a szyici w Iraku tak (do tego jeszcze nalezy dodac Kurdow).
            Ja nawet po cwiartce nie mam tak zaburzonych proporcji jak Pani w tym swoim
            porownaniu.

            > Widze, ze przywiazanie do (najnowszych) US idealow zaciera powoli sens slow
            > demokracja, reprezentacja narodu, wolne wybory.
            W demokracji droga Pani, Ci ktorzy bojkotuja wybory, nie maja glosu - na tym
            polega DEMOKRACJA i to nie tylko amerykanska - ta niemiecka rowniez. Dlatego
            wlasnie, draga Pani, moje odniesienie do '33 roku w Niemczech. Dlatego Niemcy
            sa odpowiedzialni za Hitlera jako cale spoleczenstwo, a sunnici beda
            odpowiedzialni za terror i brak wlasnych reprezentantow we wladzach. I dlatego
            droga Pani w Niemczech partie o ciagotkach nazistowskich sa delegalizowane - po
            to, aby nie dac mozliwosci zaglosowania na nie - aby casus Hitlera ponownie sie
            nie powtorzyl.
            Demokracja to wybor. Nie ma innej definicji. Opluwanie tu demokracji w USA jest
            wiec tylko bezsensownym belkotem.
            • Gość: Eva Re: trzezwe oko a definicja demokracji IP: *.pool.mediaWays.net 27.01.05, 13:49
              Mam inny poglad i prawo do tego, natomiast niczego nie opluwam, to nie moj styl.
              Jesli pan dalej bedzie tak, uzywajac panskich zwrotow, "bezssensownie belkotal",
              to zaszereguje te posty tam gdzie galaxy, czy igor - i nie bede odpowiadac. Dla
              mnie jest to forum wymiany pogladow a nie wyzwisk i pomowien, oraz leczenia
              kompleksow-co niestety tu czeste.

              Do tematu:

              Jesli fakt, ze szyitow jest 60% jest tak znaczacy, to po co wybory powszechne?
              Dac szyitom kartki wyborcze i skonczyc farse.

              Niech sie pan zdecyduje, albo albo. Jak narazie wg. pana jest sie
              odpowiedzialnym za wspoldecydowanie o wyborze bandyckiego systemu (wybor
              nazistow w Niemczech) oraz za to, ze sie nie chce wspoldecydowac/legitymowac
              kolaboracji z okupantem (sunnici). Czyli, czy sie pojdzie, czy nie pojdzie do
              wyborow winnym jest sie i tak w wg. panskiej logiki.

              > droga Pani w Niemczech partie o ciagotkach nazistowskich sa delegalizowane -
              >po> to, aby nie dac mozliwosci zaglosowania na nie

              Niestety nie konca drogi panie, jak pokazuje aktualny przyklad Saksonii.
              Demokracja ma niestety ogromne slabosci - jesli chce nia NAPRAWDE, a nie tylko
              z nazwy, z szyldu, byc. Taka slaboscia jest chocby niemoznosc natychmiastowego
              zdelegalizowanian jakies partii - musi byc przeprowadzone postepowanie dowodowe.
              Raz juz sie za to zabrano, ale sprawe skopano dzieki udowodnionej inflirtacji
              BND (wywiadu) w strukturach tej partii o nazistowskim zabarwieniu.


              Mowie przeciez, ze zaciera sie zrozumienie definicji, istoty demokracji, i pan
              to zaraz potwierdza:

              > Demokracja to wybor. Nie ma innej definicji.

              Wybor to jest wybor i niema innej def. Jak ide do kina zamiast do teatru, to to
              tez wybor, choc obywa sie bez demokracji.

              Demokracja drogi panie to wladza spoleczenstwa/ludu/narodu. Wola wiekszosci tego
              spoleczentwa jest baza i zrodlem wykonywania wladzy.

              • r306 Re: trzezwe oko a definicja demokracji 27.01.05, 14:41
                > Jesli fakt, ze szyitow jest 60% jest tak znaczacy, to po co wybory powszechne?
                > Dac szyitom kartki wyborcze i skonczyc farse.
                Hehehe, kurcze o czym Pani mowi??? Ja mowie o proporcjach w Pani przykladzie, a
                Pani mi zarzuca forsowanie woli wiekszosci wyznaniowej. Prosze rozrozniac
                sarkazm od gloszonych pogladow - w tym wypadku zywczjnie wiekszosc che wyborow.
                Nic ponad to.

                A tak na marginesie - wlasnie sila demokracji jest to, ze jesli jakas
                mniejszosc sie zjednoczy i bedzie miala argumenty, ktore przekonaja wyborcow,
                to moze zaistniec na scenie politycznej i to zaistniec istotnie. Sunnici
                wlasnie sobie to prawo odbieraja. I to najbardziej zbrodniczy z mozliwych
                sposobow.

                > Niech sie pan zdecyduje, albo albo. Jak narazie wg. pana jest sie
                > odpowiedzialnym za wspoldecydowanie o wyborze bandyckiego systemu (wybor
                > nazistow w Niemczech) oraz za to, ze sie nie chce wspoldecydowac/legitymowac
                > kolaboracji z okupantem (sunnici). Czyli, czy sie pojdzie, czy nie pojdzie do
                > wyborow winnym jest sie i tak w wg. panskiej logiki.
                Logika jest prosta jak swinski ogon. Demokracja to wobor - wybierzesz zle,
                odpowiadasz za to, nie wybierzesz wogole - pozbawiasz sie moralnego i
                rzeczywistego wplywu na to co sie dzieje. Dlatego demokracja to system
                wymagajacy ODPOWIEDZIALNOSCI. A tego jak ognia chca uniknac sunnici, oprychowie
                i ludzie bylego systemu. Rozumie Pani? To nie jest system dla radosnej
                tworczosci typu: "bo Florek wypadl fajnie w Big Bratherze", albo ludzi: chcemy
                pokoju na swiecie - ale juz na pytanie: w jaki sposob go zrealizowac jedyna
                odpowiedzia jest: "swtorzmy lancuch ludzi dobrej woli".
                Tu nie wystarczy glosic glodnych hasel "Irak dla Irakijczykow" - tu trzeba miec
                jeszcze pomysl jak go zrealizowac, a co wazniejsze wziasc na siebie
                odpowiedzialnosc z jego realizacje!!!

                > Niestety nie konca drogi panie, jak pokazuje aktualny przyklad Saksonii.
                > Demokracja ma niestety ogromne slabosci - jesli chce nia NAPRAWDE, a nie tylko
                > z nazwy, z szyldu, byc. Taka slaboscia jest chocby niemoznosc natychmiastowego
                > zdelegalizowanian jakies partii - musi byc przeprowadzone postepowanie
                > dowodowe
                Znam sprawe i ona wlasnie dowodzi tego jak trzeba byc odpwiedzialnym za
                demokracje. Wystarczy skopac wlasnie postepowanie przygotowawcze. Rozumie Pani?
                Gdyby zabral sie za to ktos opwiedzialny, kto cenilby i szanowal demokracje, to
                infiltracji (na taka skale) by nie bylo i partie daloby sie zdelegalizowac.

                > Wybor to jest wybor i niema innej def. Jak ide do kina zamiast do teatru, to
                > to tez wybor, choc obywa sie bez demokracji.
                Heh myli sie Pani - fakt ze moze dokonac Pani takiego wyboru wynika wlasnie z
                demokracji ;) Jesli Pani nie widzi zwiazku przyczynowo-skutkowego, to trudno.
                Jedna podpowiedz: wolnosc jednostki do samostanowienia, to jedna z podwalin
                demokracji.

                > Demokracja drogi panie to wladza spoleczenstwa/ludu/narodu. Wola wiekszosci
                > tego spoleczentwa jest baza i zrodlem wykonywania wladzy
                NIE i jeszcze raz NIE. To juz przerabialiscy - w komunie!!! Demokracja to nie
                zadna wladza ludu. To proces wyboru wladzy. I nie wiekszosc spoleczenstwa
                wybiera, tylko wiekszosc ludzi majacych prawo wyborcze, ktora ruszy swoje poopy
                i pojdzie do urn, bo ma poczucie odpowiedzialnosci. Bo umie i potrafi dokonac
                wyboru droga Pani.
                • Gość: Eva lud a definicja demokracji IP: *.pool.mediaWays.net 27.01.05, 16:19
                  Wolny wybor to sprawa wolnej woli a ta wynika z (dorobku) religii, etyki czy
                  filozofii a nie polityki. Wolna wola i wynikajacy z niej wolny wybor sa jedynie
                  warunkiem KONIECZNYM lecz NIEWYSTARCZAJACYM dla demokracji.

                  Trzeba wiedziec, co sie mowi, i jak definiuje pojecia inaczej jest kompletny do
                  niczego nie prowadzacy balagan, ktory konczy sie wycieczkami osobistymi zamiast
                  argumentow.

                  To samo dotyczy ludu:

                  > NIE i jeszcze raz NIE. To juz przerabialiscy - w komunie!!! Demokracja to nie
                  > zadna wladza ludu.

                  Nic na to nie poradze, ze brak panu podst. wiedzy. Demokracja to doslownie (z
                  greckiego) WLADZA (kratia) LUDU (demos). W pierwotnym, doslownym arystolesowskim
                  znaczeniu jest to wrecz wladza HOLOTY, TLUSZCZY (tzw. tozsamosc pojeciowa w
                  tamtej epoce).

                  Mimo, ze jest dzis slowo "demos" jest z kolei dosc tozsame nie tylko ze slowem
                  "lud" ale i "narod", unika sie tego ostatniego okreslenia, by nie byc posadzonym
                  o wywyzszanie jednego narodu nad drugim w panstwach wielonarodowosciowym.

                  Tak wiec jest to wladza ludu i tak tez np. stoi w zachodnioniemieckiej
                  (alianckiej konstytucji pisanej pod USA auspicjami). Jest to "VOLKsherrschaft",
                  bowiem : "Alle Staatsgewalt geht vom VOLKE aus" (Art.20 GG).

                  Volk - to lud
                  Nation -to narod

                  Rowniez tak jest w jezyku angielskim (folk, nation). Przypuszczam, ze i w innych
                  konstytucjach zach. jest podobnie.
                • Gość: Eva Re: trzezwe oko a definicja demokracji IP: *.pool.mediaWays.net 27.01.05, 16:30
                  > Znam sprawe i ona wlasnie dowodzi tego jak trzeba byc odpwiedzialnym za
                  > demokracje. Wystarczy skopac wlasnie postepowanie przygotowawcze. Rozumie Pani?

                  Mysle, ze nie czuje pan charakteru narodowego Niemcow. On jak cos robia, to
                  robia tak dokladnie, ze skutecznie moga przedobrzyc. Mysle, ze raczej to lezalo
                  u podloza niz swiadoma zla wola. W kazdym razie jest to bardziej prawdopodobne.

                  > Dlatego demokracja to system wymagajacy ODPOWIEDZIALNOSCI. A tego jak ognia
                  >chca uniknac sunnici, oprychowie i ludzie bylego systemu.

                  Ciekawe w ten sposob wypowiedzialby sie pan o odpowiedzialnosci takich np.
                  Francuzaow popierajacych rzad Wichy, w "wolnych i pokojowych" wyborach, gdyby
                  Hitlerowi wpadlo do lba takie wybory we Francji urzadzic. Ciekawe jakie pan
                  mialby o takich Francuzach dzis zdanie.

                  Swoja droga Hitler to byl naprawde straszliwy idiota. Stalin byl cwanszy i
                  wybory w krajach podbitych urzadzal. Alez jak najbardziej. I nawet
                  prawdopodobienstwo bycia zabitym za pojscie do urny wyborczej i glosowanie na
                  kolaborantow bylo za Stalina nieporownywalnie mniejsze niz dzis w Iraku.
                  • r306 Re: trzezwe oko a definicja demokracji 28.01.05, 08:44
                    > Mysle, ze nie czuje pan charakteru narodowego Niemcow.
                    Mit droga Pani. Tam tez jest korupcja, fuszery itd. Fakt, ze Niemcy lubia
                    porzadek i to widac. Ale to jeszcze nie oznacza, ze w wykonywaniu swoich
                    obowiazkow pozostaja bez zarzutu. A infigilacja akurat, jesli juz oddawac ducha
                    Niemiec, jest w ich tradycji gleboko zakorzeniona :)

                    > Ciekawe w ten sposob wypowiedzialby sie pan o odpowiedzialnosci takich np.
                    > Francuzaow popierajacych rzad Wichy, w "wolnych i pokojowych" wyborach, gdyby
                    > Hitlerowi wpadlo do lba takie wybory we Francji urzadzic
                    Gdyby babcia miala wasy to by byla dziadkiem.
                    O czym mam mowic, gdy ten fakt NIE ZAISTNIAL?
                    Zaistnialy jednak takie fakty jak demokratyzacja Niemic Zachodnich pod okupacja
                    USA po II WS, domokratyzacja Korei Poludniowej, Japonii, Filipin...
                    Tak, tak, dyskutowlismy juz o tym, ze nie ta mentalnosc, tradycje itd.
                    Nalezy sie jednak trzymac faktow a nie teorii droga Pani. Wiec moze niech sie
                    odbeda te wybory w Iraku, potepiajmy wszystkich, ktorzy im sie sprzeciwiaja, a
                    pozniej ocenmy ich efekt. OK?
      • Gość: Karol Re: S e n e k a = I d i o t a IP: *.pgd / *.pgd.pl 27.01.05, 10:08
        Jak dla mnie zarówno Hitler jak i Bush zostali wybrani demokratycznie.
        Obaj rozpoczęli wojnę która wcale ich krajom nie była do szczęścia potrzebna i nie była wojną obronną.
        Obaj rozbudowywali tajne służby i przetrzymywali bez wyroku ludzi stanowiących dla nich zagrożenie (Guantanamo).
        Owszem, widać różnice, ale także wiele podobieństw.. trzeba być ślepym żeby ich nie zauważyć. Ten który nie czerpie nauki z historii skazany jest na jej powtórzenie
        • Gość: abc Re: S e n e k a = I d i o t a IP: *.233.77.83.cust.bluewin.ch 27.01.05, 21:51
          O to moze jeszcze WTC bylo radiostacja gliwicka?
          O ile wiem byc demokratycznie wybranym to grzech ktory popelnilo znacznie wiecej
          przywodcow. Tyle, ze o ile pamiec mnie nie myli to Hitler z demokracja skonczyl
          po roku od wyborow, a Bush jakies 4 lata po pierwszych poddal sie nastepnym
          demokratycznym wyborom.
          Bush jest przywodca globalnym, liderem jedynego zwycieskiego supermocarstwa.
          Hitler wyrosl jako przywodca przegranych i pokrzywdzonych przez Wersal Niemiec.
          Te tajne sluzby nie umialy przewidziec ani 11 wrzesnia ani skutecznie rozgryzc
          Saddama, nie dziwota, ze je chce troche udoskonalic.
          W Guantanamo trzymaja swirow ktorzy odcinali kobietom wargi za ich pomalowanie,
          a stadion sportowy uzywali na miejsca publicznych egzekucji. Wiem ze masz wielka
          ochote ugoscic ich u siebie, ale ja wole zeby ich trzymano na Guantanamo.

          Gość portalu: Karol napisał(a):

          > Jak dla mnie zarówno Hitler jak i Bush zostali wybrani demokratycznie.
          > Obaj rozpoczęli wojnę która wcale ich krajom nie była do szczęścia potrzebna i
          > nie była wojną obronną.
          > Obaj rozbudowywali tajne służby i przetrzymywali bez wyroku ludzi stanowiących
          > dla nich zagrożenie (Guantanamo).
          > Owszem, widać różnice, ale także wiele podobieństw.. trzeba być ślepym żeby ich
          > nie zauważyć. Ten który nie czerpie nauki z historii skazany jest na jej powtó
          > rzenie
    • Gość: Gerard Lista oczywiscie nie zawiera terrou masowego o IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 27.01.05, 05:25
      podlozu etniczno-religijnym, ktorego siepaczami byli muzulmanie. Tylko czesc
      najbardziej znana: Molukki - mordowanie chrzescijan, palenie kosciolow i szkol -
      caly czas od 1945 do dzisiaj; Timor Wsch. - jak wyzej do 2002; Sudan -
      mordowanie chrzescijan i animistow; Nigeria - mordowanie chrzescijan, Kosowo,
      Bosnia, Albania, Macedonia - mordowanie chrzescijan; Filipiny - mordowanie
      chrzescijan, Kaszmir - mordowanie hinduistow; Tajlandia i Myanmar - mordowanie
      buddystow. Ogolem, zgodnie z danymi ONZ muzulmanie zamordowali od 1960 okolo 4
      milionow ludzi.
      • Gość: J.K. Nie Igor, to nie koniec... IP: *.arcor-ip.net 27.01.05, 05:35
        to dopiero poczatek.
        Jestem jednak dobrej mysli...
        Islam, narzucony Persom przez Arabow, zapuscil w Iranie tegie korzenie...
        A jednak Persowie, jako jedni z pierwszych, maja wybory...
        Jest to ulomna demokracja, glosowac nie ma na kogo...
        Ale jest.
        Swiatlo w tunelu.

        A powazniej: przykro mi, ze Arabow trzeba wyciagac Lopatami z Niebytu...
        ale skoro nie ma innego wyjscia...
    • Gość: yyy Re: Cieszy tych 36 dzisiaj IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 27.01.05, 07:09
      szkoda mi tych 36. Pomysl o ich rodzinach. Oni niewiele wiedzieli o co tu
      chodzi ale 'zatrudnienie' w Iraku dawalo im jakies mozliwosci przetrwania.
      Szkoda, ze 'underclass' musi brac udzial w przedsiewzieciu krzaczka, ale to nie
      oznacza ze ci co to robia to agenci krzaczka; wielu po prostu nie ma innego
      wyboru.
      Nie ciesze sie ze smierci Amerykanow w Iraku. To tylko zwieksza nienawisc
      miedzy tymi dwoma spolecznosciami a halliburton i spolka zyskuja na tym. Smierc
      tylu ludzi to powod do zaloby, nie do zadowolenia.
    • r306 Smiac sie czy plakac? 27.01.05, 11:26
      Nie wiem... Czytajac rozne pacyfistyczne bzdury na tym forum, zastanawiam sie
      jaka moga miec mentalnosc ludzie, ktorzy je wypisuja. Zapobiegliscie kiedys
      jakiejs smierci? Uratowaliscie kogos? W smutnej, przytlaczajacej wiekszosci
      jestescie mlodymi ludzmi, ktorzy smierc ogladaja tylko w CNN i ogladajac fotki
      na necie. Oddaliscie kiedys chociaz krew? Pomagaliscie ratowac ofiray wypadku?
      Przeszliscie szkolenie z pierwszej pomocy i wiecie jak takiej pomocy udzielic?
      A moze jestescie spolecznymi ratownikami? Nie sadze.
      Nawet nie wspieracie za bardzo akcji humanitarnych, bo przewaznie jeszcze nie
      pracujecie i nie macie na to pieniedzy.
      Ale za to macie dostep do internetu i bogata, mlodziencza wyobraznie, wiec
      chcac sobie polepszyc samopoczucie i we wlasnych oczach urosnac do
      roli "sprawiedliwych wsrod narodow swiata" klepiecie bez glebszej refleksji te
      bzdury. Dobrze, ze macie wzniosle idealy, ale stare przyslowie mowi, ze dobrymi
      checiami to jest pieklo wybrukowane.
      • Gość: igor A moze smiac sie z naiwnosci a plakac z glupoty IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 27.01.05, 14:48
        tych ludzi. Maja prawo do Internetu i opinii ale wykazuja jednoczesnie
        przerazajacy wstret do korzystania z wiedzy jaka jest na Internecie. Ignorancja
        niedoukow zamiast dojrzalosci pogladow. Tak np. smutny fakt, ze gina zolnierze
        nie przesloni doroslemu wiedzy o tym, ze dla poltoramilionowej armii
        supermocarstwa strata 1,400 ludzi w ciagu prawie dwoch lat walki jest ilosciowo
        nieznaczna. Chocby dla porownania w Wietnamie ginelo 157 tygodniowo. W II WS
        ponad 2 tys. zolnierzy ginelo tygodniowo gdy ludnosc Ameryki byla dwukrotnie
        mniejsza niz teraz.
        Reakcja tych 'nastolatkow myslenia' odbija sie w traktowaniu smierci jako
        nadzwyczajnego zjawiska. Byc moze ostatnie tsunami zburzylo ich wiare w to, ze
        jak czlowiek nigdzie sie nie wtraci do zadnego konfliktu, bedzie uzywac
        kondomow i odpowiedniej diety to zyc bedzie wiecznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka