Dodaj do ulubionych

Polacy chcieli zabić Rudolfa Hessa

05.02.05, 17:19
To o POLAKACH tylko dobrze swiadczy, a potwierdza opinie 'sprzedawczykow' o
Anglikach.
Obserwuj wątek
    • liniecki I tak też się stało... 05.02.05, 17:50
      "...co oznaczałoby, że W. Brytania wycofałaby się z sojuszu z Polską, która w
      ten sposób zostałaby oddana na pastwę Hitlera."
      Wielka Kretynia wycofała sięz sojuszu zPolską, oddając ją na pastwę Stalina.
      Różnica okoliczności dość kosmetyczna. Ci biedni polscy oficerowie mieli zaiste
      wielkie wyczucie historii podejmując się swego nieszczęsnego zadania... To,
      czego tak się obawiali, rzeczywiście stało się, ale trochę później.
      • fandango10 Doprawdy? 06.02.05, 07:35
        liniecki napisał:

        > "...co oznaczałoby, że W. Brytania wycofałaby się z sojuszu z Polską, która w
        > ten sposób zostałaby oddana na pastwę Hitlera."
        To,
        > czego tak się obawiali, rzeczywiście stało się, ale trochę później.

        Doprawdy? Wielka Brytania wydała nas na pastę Hitlera. Doprawdy, rewelacja to
        dla mnie, bidnego historyka
    • zigzaur Polacy chcieli zabić Rudolfa Hessa 05.02.05, 18:08
      Raczej bzdura.
      To wierchuszka III Rzeszy wystąpiła z inicjatywą pokojową.
      Hitler zdał sobie sprawę, że Wielkiej Brytanii nie pokona a na wschodzie
      Stalin mobilizował się.
      To Hitlerowi zależało na jakimś modus vivendi, bo miał wojnę na dwóch frontach.
      A USA już zaczynały zbierać siły.
      • insp Re: Polacy chcieli zabić Rudolfa Hessa 06.02.05, 02:23
        zigzaur napisał:
        [...]
        > To wierchuszka III Rzeszy wystąpiła z inicjatywą pokojową.
        > Hitler zdał sobie sprawę, że Wielkiej Brytanii nie pokona a na wschodzie
        > Stalin mobilizował się.

        Hitler nie potrafil zrozumiec dlaczego Wielka Brytania nie chce zawrzec z nim paktu i wybrala wojne, zamiast zajac sie wlasnymi, zywotnymi interesami - utrzymaniem schylkowego kolonialnego imperium. Prawda jest, ze byla wtedy w WB duza, wplywowa grupa, ktora widziala w pakcie z Hitlerem jedyna droge utrzymania pozycji Wielkiej Brytanii jako imperialnego mocarstwa na swiecie.

        Zas Stalin wcale sie wtedy nie mobilizowal, poniewaz ufal Hitlerowi bezgranicznie. Kraje okupowane w 1939 roku uwazal juz za swoja spacyfikowana wlasnosc. Stalin byl zbyt zajety przeprowadzaniem krwawych czystek w swojej partii i wojsku. W dniu Barbarossy Armia Czerwona znalazla sie praktycznie bez doswiadczonego dowodztwa.

        > To Hitlerowi zależało na jakimś modus vivendi, bo miał wojnę na dwóch frontach.
        > A USA już zaczynały zbierać siły.

        A to prawda.

        • krystian71 Re: Polacy chcieli zabić Rudolfa Hessa 06.02.05, 15:50
          w maju 41 nie bylo jeszcze wojny na dwoch frontach.
          I o to zapewne chodzilo Hessowi , czy tym ,ktorzy jego wyslali,aby do wojny na
          dwoch frontach nie doszlo
          --
          ------------------------------- ------------------
          jak mnie juz nuuudzi ten temat zydowski
      • fandango10 Ja znam trochę inna wersje 06.02.05, 07:44
        Pochodzi z tomu "Humor warszwskiej ulicy" Gdy Hess "uciekl", a prasa gadzinowa
        pomstowala na nie, jako na zdrajce Hitlera, ludziska w Polsce ukuli ten wierszyk
        jako rzekomy list gonczy Gestapo:
        SOS, uciekl pies
        Nazywal sie Rudolf Hess
        Przyprowadzic sukinsyna
        Za nagroda do Berlina.
        "Sukinsyna", nie sk..syna, bo przeciez "pies". Na tym polega wlasnie dowcipnosc
        tego wierszyka.
    • paw44 Tajemnica Hessa 05.02.05, 18:30
      Ksiaze Hamilton z cala pewnoscia wiedzial o misji Hessa i oczekiwal go owej
      nocy na swoim lotnisku w Dungavel.Swiadcza o tym zeznania swiadkow odtajnione
      kilka lat temu przez Brytyjczykow.Na lotnisku ksiecia zapalono swiatla,
      wyraznie oczekiwano ladowania samolotu.Krazacego nad Szkocja Hessa - zauwazyla
      obrona powietrzna i wyslano za nim samolot mysliwski. Gdy upewniono sie ,ze to
      messerschmit - pilot dostal rozkaz zaniechania zestrzelenia i powrotu do
      bazy.Bardzo ciekawe ,ze pilot ten przynalezal do jednostki ,ktorej dowodzca byl
      wlasnie nie kto inny tylko ksiaze Douglas Hamillton. Nie wiem co za dokumenty
      ujawnil ostatnio syn ksiecia ,ale szczerze watpie w ich autentycznosc. Wszystko
      wskazuje na to ,ze ksiaze Hamilton-przeciwnik wojny z Niemcami , jako
      przedstawiciel opozycji wobec polityki Churchila - nie tylko wiedzial ,lecz
      zaaranzowal lot Hessa do Anglii by w ten sposob doprowadzic do zawarcia pokoju
      miedzy Niemcami i W.Brytania.Swoja droga bardzo ciekawe dlaczego Hess jako
      jedyny z wysoko postawionych czlonkow Nazistowskiego panstwa - nie zostal
      skazany na kare smierci-lecz na dozywocie? Czy to napewno Hess siedzial do 87
      roku w wiezieniu Spandau???- Jesli tak to dlaczego dopiero po 27 latach zgodzil
      sie na wizyte rodziny? i dlaczego lekarze wiezienni badajacy okresowo Hessa nie
      stwierdzili u niego zadnych blizn , ktore prawdziwy Hess musialby miec-gdyz
      jako zolniez w I wojnie swiatowej kilka razy zostal ciezko ranion?.Wreszcie
      dlaczego rzad bryjski utajnil wszelkie dokumenty dotyczase smierci Hessa oraz
      raporty z sekcji zwlok na 100 lat!!!???
      • kropekuk Moze dlatego, ze Hess siedzial i umarl w Berlinie? 05.02.05, 20:23
        To dotyczy ostatniego fragmentu twego postu...A czemu nie kara
        smierci? "Utajnione na 100 lat" zrodla pozwalaja brytyjskim historykom mowic,
        ze Hess wspolpracowal, ze wywiozl z soba wazne dane, ze nie zjawil sie z
        pustymi lapami... Jakie dokumenty? Poczytaj sobie.
        --
        Kocham Arabow w Arabii.
      • krystian71 Re: Polacy chcieli zabić Rudolfa Hessa 05.02.05, 20:01
        Nie piernicz glupot tylko sam sie zastanow w jaki sposob zabicie Hessa moglo
        poprawic polozenie Polski na miesiac przed atakiem Hitlera na Sowiety.
        Polscy oficerowie nie musieli sobie z tego zdawac sprawe,tu po 60 latach-
        powinienes a nie ograniczac sie do prostackich stereotypow
        ------------------------------- ------------------
        jak mnie juz nuuudzi ten temat zydowski
    • kropekuk Idiota: a KIEDY to niby doszlo do jakichkolwiek 05.02.05, 20:20
      rozmow pokojowych brytyjsko-niemieckich? Pobozne zyczenia Hessa sie jakos nie
      spelnily. Jak i nie spelnily sie obawy Polakow. Obie strony zagraly tu fair:
      Brytyjczycy udaremnili zabojstwo jenca wojennego, ktory sam sie oddal w ich
      lapy (a co ty bys zrobil na ich miejscu?), a Polacy - dzialajac blednie, acz w
      dobrej wierze - probowali zapobiec rozwiazaniom, dla Polski niezbyt pomyslnym.
      A poza tym, to nikogo tu przeciez ani nie roztrzelano, ani na dluzej nie
      posadzono - zabawa sojuszniczych wywiadow.
      --
      Kocham Arabow w Arabii.
    • krystian71 Re: Polacy chcieli zabić Rudolfa Hessa 05.02.05, 20:25
      czesc kropka,zgadzam sie z toba,ze komentarz autora watku wyjatkowo infantylny.
      Ja sam mam luki w wiedzy,a moze nikt tego nie wie.
      Czemu wlasciwie nie podjeto rozmow z Hessem.
      Nie reprezentatywny byl?
      Tu wizje alternatywnej historii sa bardzo obiecujace-na miesiac przed atakiem
      na Sowiety...hm
      (wybywam na pare godzin,ale wroce)
      --
      ------------------------------- ------------------
      jak mnie juz nuuudzi ten temat zydowski
        • wjaz Dlaczego nie było pokoju? 05.02.05, 23:19
          Bo był Churchill!!!
          Niemcy już wcześniej próbowali nawiązywać rozmowy pokojowe, ale Churchill nie
          chciał o tym słyszeć.
          Przed wojną był przeciwnikiem "appeasementu", czyli głaskania Hitlera po
          główce, i nie miał zamiaru dac się nabrać na te niby-pokojowe gesty.
          Podejrzewam że miał Hitlera za osobę nieprzewidywalną i niebezpieczną, z którą
          nie warto nawet rozmawiać, bo jego (Hitlera) słowo czy podpis nie miały żadnej
          wartości.
          Poza tym misja Hessa-Hamiltona była w pewnym stopniu wymierzona przeciwko
          Churchillowi ("przeciwnikowi pokoju") więc Churchill w ogóle nie był
          zainteresowany rozmowami..

          pozdrawiam
          t
    • calencribann "ZAMKNIJCIE DRZWI PROFANI" - Apoloniusz z Tiany 05.02.05, 22:40
      Z całą dozą tolerancji i sympatii dla laików... WON Z FORUM BURAKI NIE MAJĄCE
      POJĘCIA O HISTORII POLSKI I EUROPY!!! Jak zawsze nisza intelektualna zgłasza
      pretensje do zabierania głosu na tematy, o których nie ma pojęcia. Pozdrawiam i
      zapraszam do lektury "Faktu", okraszonej polityczno-historyczną dysputą na
      placu targowym, a nie na forum "Wyborczej".
      • parle.parle "WON Z FORUM BURAKI" oto głos chamskiego ciecia 06.02.05, 01:44
        Treść tego co powyżej "calencribann" napisał wskazuje, że ów buc uważa się za
        kogoś lepszego od reszty dyskutujacych tu osób - które nazywa "laikami".
        Forma jednak, jaką sie posłużył - dowodzi, iż "calencribann" jest pospolitym
        jołopem, któremu się wydaje, że jego chamska odzywka nobilituje go do forumowej
        społeczności.
        Moja rada "calencribannie": skoro udało Ci się trafić miedzy mądrzejszych, to
        staraj się zrozumieć o czym się tu dyskutuje i jakie są reguły netykiety. Z
        faktu, że zwymyślałeś forumowiczów nijak nie można się dowiedzieć co wiesz i
        jakie są twoje poglądy na omawiany temat. Tylko sobie wystawiasz świadectwo,
        raczej plugawe. Przemyśl to co Ci napisałem, "calenscribannie" i nie zniechęcaj
        się. Czytaj, myśl i staraj się pisać z sensem oraz na temat. OK?
        Per aspera ad astra!
    • sz.marchewka DWA POWAZNE BLEDY RZECZOWE... 07.02.05, 12:02
      Po pierwsze: Hess nie zbiegl, tylko w swojej gorliwosci polaczonej z naiwnoscia
      pojechal do Anglii na wlasna reke negocjowac pokoj z brytyjczykami, na pewno
      wiec nie mozna nazwac tego zbiegnieciem.

      Po drugie: Jego samobojstwo bylo tajemnicze i sa powazne poszlaki wskazujace,
      ze to bylo raczej morderstwo wykonaniu Rosjan. Przy jego smierci krecili sie
      jacys tajemniczy ludzie (KGB?), ktorzy w wiezieniu nie powinni sie wogole
      znalezc, a po drugie lekarze orzekli ze taka szrama na szyi powstaje przy
      uduszeniu przez osobe trzecia, a nie przy powieszeniu-samobojstwie.
      • firion mylisz się 07.02.05, 14:06
        "Wycieczka" Hessa była jednak zbiegnięciem, ponieważ odbyła się bez wiedzy
        Hitlera i po kryjomu. Swiadczy o tym równiez reakcja niemieckiej propagandy,
        która stwierdziła, że Hess podjął takie działania w skutek zaburzeń umysłowych
        (!). Błędu rzeczowego brak.

        Co do po drugie, to przecież to tylko spekulacje, w dodatku nia mające dużego
        związku ze sprawą omawianą w artykule. Nawet, gdyby w tym kontekście miało to
        jakieś znaczenie, to wszystko to są tylko przypuszczenia, nie fakty.

        Już istotniejsze jest, że nie wiadomo, czy to w ogóle Hess (a nie jego sobowtór
        podstawiony Niemców, którzy zawczasu dowiedzieli się o planowanej eskapadzie)
        dotarł do Anglii, a potem spędził pół wieku w więzieniu. Nie jestem
        zwolennikiem teorii spiskowych, ale istnieje cała masa poszlak i wątpliwości
        wskazujących na taką możliwość. Zeznania Hessa po przybyciu do Anglii były
        nieścisłe, zaś sekcja zwłok nie mówi nic o bliznach i znakach szczególnych,
        które posiadał prawdziwy Hess.
        • zdanka1 taka wątpliwość 07.02.05, 15:44
          Jesli Niemcy nawet dowiedzieliby się o przyszłej eskapadzie Hessa i zawczasu
          go 'uwięzili", to po jasną cholerę, mieliby wysyłać jego sobowtóra? Wszystko
          odbywałoby sie na zasadzie kilku dni od przejęcia informacji do wyszkolenia
          sobowtóra od A do Z mnóstwa rzeczy...Coś Wam się pomyliło, to Hitler miał kilku
          szkolonych dobrze sobowtórów, nie Hess...To jest po prostu pomysł godny
          ArchiwumX :P

          A oficjala teoria głosi, ze Hess dlatego dostał dożywocie, bo nie załapał sie
          na erę obozów koncentracyjnych czyli masowe ludobójtwo w wykonaniu
          Niemiec...Wkońcu `41 rok to dopiero początki obozów...
        • sz.marchewka Re: mylisz się 08.02.05, 07:43
          > "Wycieczka" Hessa była jednak zbiegnięciem, ponieważ odbyła się bez wiedzy
          > Hitlera i po kryjomu.
          Sugerujesz, ze w wiezieniu w UK bylo mu lepiej niz w kraju i dlatego uciekl?
          Liczyl na to, ze wpadnie Anglikom w oko i go polubia do tego stopnia, ze nie
          posadza w pierdlu ale dadza medal za odwage?

          > Swiadczy o tym równiez reakcja niemieckiej propagandy,
          > która stwierdziła, że Hess podjął takie działania w skutek zaburzeń umysłowych.
          Jezeli zrobil to na wlasna reke, w dodatku Angole go zamkneli do paki i
          powiedzieli opinii publicznej po co przylecial, to trudno zeby propaganda
          niemiecka powiedziala cos innego. Jestem przekonany, ze gdyby Angole sie
          zgodzili na pokoj z Niemcami, propaganda niemiecka zrobilaby z niego bohatera.

          > Co do po drugie, to przecież to tylko spekulacje, w dodatku nia mające dużego
          > związku ze sprawą omawianą w artykule. Nawet, gdyby w tym kontekście miało to
          > jakieś znaczenie, to wszystko to są tylko przypuszczenia, nie fakty.
          Jesli przypuszczenia sa takie, ze prawdopodobnie zostal zamordowany, to nie
          powinno sie mowic, ze popelnil samobojstwo, jakby to byl fakt niezaprzeczalny.
          Co prawda nie jest to bezposrednio zwiazane ze sprawa, ale historia to taka
          nauka, ze zawsze trzeba sie trzymac faktow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka