a fakty są takie:
1) artykuł faktycznie napisał Polak
2) był publikowany w Polsce
3) wyraża opinie przynajmniej części Polaków
4) pojawił się na forum Tygodnika Powszechnego
5) po wyjaśnieniu że nie był to artykuł własny TP odniesienie do TP zostało
usunięte z Rosyjskiej strony
6) poważnie, to wielu Polaków nie wie co to Tygodnik Powszechny i jaką
ma 'linię programową' - dla przeciętnego Rosjanina lub Ukraińca informacja że
coś się ukazało w TP, GW czy na polskiej stronie internetowej sprowadza się do
prostego komunikatu 'w Polsce' - podobnie jak dla nas nieznane są niuanse
Łotewskiego rynku mediów. Więc o co ten krzyk. Chyba tylko po to by podkręcić
spiralę strachu przed 'złym Ruskiem'.
i uwaga odnośnie obiektywizmu GW: ostatnio podniecaliście się jakąś piosenką
rosyjskiego wykonawcy, w której pojawiają się nazwiska Gagarina i Stalina bez
oczekiwanego przez GW potępienia i zapewne noty historycznej objeśniającej
stosunek obu tych panów do Katynia. Nie rozumiem zatem czemu dziwicie się, że w
Rosji cytowane są mniej politycznie poprawne teksty powstające w Polsce?
Przy okazji, zastanówcie się lepiej co napiszą w Rosji o nazwaniu ronda w
Warszawie imieniem Dżohara Dudajewa. I jak to się ma w kontekście 'prowokacji'.
A może dla równowagi nazwać jakiś plac imieniem Bin Ladena?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.